Dodaj do ulubionych

gdzie spia Wasze Maluchy?

15.11.05, 06:50
Dziewczyny,ktore juz maja Maluszki-gdzie spia Wasze dzieci? Mamy dla synka przygotowany pokoik,w którym stoi tez łózko dla nas, ale jeszcze nie zdecydowalismy, czy bedziemy spac tam z nim, czy u siebie w pokoju, tuż obok. Czy powinnismy od poczatku nauczyc Malucha, ze bedzie spał sam? JAk to jest/było u Was na poczatku?
Obserwuj wątek
    • aaanulka Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 06:54
      moje maleństwo jest jeszcze w brzuszku ale będziemy spać razem.
      Powód 1 na początku bedziemy mieszkać z rodzicami więc pokoik dla całej
      trójki :o)
      A po nowym roku jak mieszkać u siebie myślę ze z maluszkiem razem, w koncu
      kiedys przestanie z nami spać smile
    • koza_w_rajtuzach Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 07:07
      Mój maluszek jeszcze śpi w brzuszku, ale jak z niego wyjdzie, to będzie spał w
      tym samym pokoju co ja z mężem, tyle tylko, że w osobnym łóżeczku.
      Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym otworzyć oka i zobaczyć, co z moją
      dzidzią, czy jest przykryta, czy nie miała przypadkiem jakiegoś bezdechu
      sennego, a poza tym spojrzeć na jej buzię. Gdybym nie miała jej na widoku, to
      pewnie nie mogłabym zmrużyć oka i co chwila biegałabym zobaczyć co się z nią
      dzieje.
      Myślę, że skoro jesteście jeszcze niezdecydowani, to zadecydujcie jak maluszek
      przyjdzie na świat. Jeśli Tobie będzie z tym dobrze, to niech synek śpi w
      osobnym pokoju, przynajmniej nie będziesz potem tyle się męczyć, aby nauczyć go
      być samemu we własnym pokoiku.
      • amwaw Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:30
        To polecam śpiworek i angelcare. W śpiworku się nie odkryje.Raczej nie usłyszysz
        nawet w tym samym pokoju(ba! nawet łóżku) czy małe oddycha czy nie(czasem patrzę
        nawet na dziecko i nie widze-dopiero jak podłożę palec pod nos)- po to są
        monitory oddechu.
        pozdr
        • koza_w_rajtuzach Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 12:23
          Tylko, że mnie nie interesują żadne monitory oddechu, a i śpiworek mnie nie
          przekonuje do dania dziecka do osobnego pokoiku. Chcę mieć szkraba blisko
          siebie, bo mam taką "fanaberię". Nie wyobrażam sobie, że takie maleństwo
          miałabym od razu od siebie "wygonić" sad. Niczemu tak nie ufam, jak sobie samej
          i własnej kontroli.
    • karolina10000 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 08:14
      Dokładnie tak. Moja córka juz takim maluszkiem nie jest-ma 11 mcywinkale tez od
      poczatku spała w swoim pokoju. szybko sie przyzwyczaiła, jak miała 4 mce
      przesypiała juz całe noce, więc warto od początku odkładac dziecko do jego
      łóżeczka, bo póxniej sa problemy.Zresztą nie wyobażam sobie spać z dzieckiem,
      wzajemnie bysmy się budzili, a poza tym to niebezpieczne, możesz dziecko
      przygnieśc, a jak jest starsze może spaść z łóżka.
      Tak naprawdę nie wiem jak to wyglada od strony technicznej. Przeciez dziecko
      idzie spać duuuzo wczesniej od rodziców (u nas córka-20, my-23-24)to jak
      dziecko śpi samo w sypialni rodziców bez zabezpieczenai w postaci
      szczebelków????czy o zgrozo rodzice kłada się z dzieckiem???
      • agikom Re: do karolina10000 15.11.05, 09:11
        karolina1000 bo ja nie rozumiem co Ty chcialas przekazac, przeciez nikt nie chce spac z dzieckiem w jednym lozku bo to najgorsze rozwiazanie jakie moze byc, aja szukam najlepszego. chodzi tylko i wylacznie o to czy nasze na poczatku mamy spac w lozku, ktore stoi w pokoju Malego, czy w pokoju obok? Mam dylemat,bo boje sie ze nie usne nie majac dziecka blisko i ze bede caly czas wstawac, a z drugiej strony, moj maz czsteo pochrapuje, a ja czasem gadam albo krzycze przez sen. zastanawiam sie czy dziecko to wytrzymawink Wiec jak to bylo u Ciebie? Od pierwszych dni kładłas cvórke w jej pokoiku i spała tam w nocy sama? tak bym chciała ale bardzo sie tego boje. usypialas ja najpierw czy od razu wychodzilas z pokoju?
        • e_r_i_n Re: do karolina10000 15.11.05, 14:26
          agikom napisała:

          > przeciez nikt nie chce spac z dzieckiem w jednym lozku bo to najgorsze
          > rozwiazanie jakie moze byc

          Czy ja wiem smile Ja uwazam, ze najlepsze (i to zdanie podzielaja tez
          psychologowie na przyklad). Ale kazdy robi, jak lubi.
      • agikom Re: do karolina10000 15.11.05, 09:11
        karolina1000 bo ja nie rozumiem co Ty chcialas przekazac, przeciez nikt nie chce spac z dzieckiem w jednym lozku bo to najgorsze rozwiazanie jakie moze byc, aja szukam najlepszego. chodzi tylko i wylacznie o to czy na poczatku mamy spac w lozku, ktore stoi w pokoju Malego, czy w pokoju obok? Mam dylemat,bo boje sie ze nie usne nie majac dziecka blisko i ze bede caly czas wstawac, a z drugiej strony, moj maz czsteo pochrapuje, a ja czasem gadam albo krzycze przez sen. zastanawiam sie czy dziecko to wytrzymawink Wiec jak to bylo u Ciebie? Od pierwszych dni kładłas cvórke w jej pokoiku i spała tam w nocy sama? tak bym chciała ale bardzo sie tego boje. usypialas ja najpierw czy od razu wychodzilas z pokoju?
      • winky2 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 17:50
        W sypialni z rodzicami to nie znaczy w tym samy łóżku. Mój pierwszy syn spał z
        nami w jednym pokoju przez około 8 miesięcy, ale w swoim lóżeczku. Z drugim
        mamy zamiar zrobić tak samo.
    • martusia251 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 09:00
      Mój synek śpi w łóżeczku które jest koło mojego łóżka, mamy jeden pokój wiec
      nie mamy wybotu aby spał w innym ale i tak bym się nie zdecydowała aby był
      dalej. Napewno jest to wygodniejsze jak jest koło mnie, nie musze latać daleko
      w nocy i mam go blisko.
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 09:09
      my śpimy w jednym pokoju z synkiem, tyle, że synek spi w swojej kołysce.
    • mruwa9 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 09:24
      najlepiej od razu wyslac do szkoly z internatem..
      A juz bez zlosliwosci: nie sluchaj rad, tylko swojej intuicji. Nie warto czynic
      nie wiadomo, jakich deklaracji, urodzisz dziecko i sama znajdziesz optymalne
      rozwiazanie. Z moich doswiadczen wydaje mi sie, ze wyganianie noworodka od razu
      do osobnego pokoju jest dosc okrutne, bo noworodek ma prawo i czesto
      biologiczna potrzebe bycia non stop blisko matki. Chwala tym dzieciom, ktore
      bez protestu akceptuja lozeczko, ale wiele dzieci protestuje przeciwko probom
      banicji i to jest ich swiete naturalne prawo. A matki, ktore naogladaly sie
      seriali- zwlaszcza amerykanskich- zwalaja to na kolki i rzekome rozpieszczenie
      noworodka. Wrzuc na luz, nie sluchaj jedynych slusznych rad, sama zobaczysz,
      jaka wersja bedzie dla Was najlepsza.
      • ciuforek Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 09:38
        nasz maluszek spał z nami w pokoju od poczatku- w swoim łóżeczku- co prawda
        czasami lądował u nas w dużym łóżku- ale zdarzało to sie bardzo żadko. teraz ma
        2,5 roku przeprowadziliśmy go do swojego pokoiku- bo w lutym zagosci w naszej
        sypialni mała ksiezniczka. pozdrawiam kasia
      • agikom Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 10:02
        E tam mruwa9smile, przeciez wiadomo, ze i tak zdecyduje sama, napisalam ten post bo chce poznac zdanie innych i dowiedziec sie, jak inni postepowali w tej sprawie.
        smilepozdrsmile
      • amwaw Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:09
        Eee bez przesady- kolkę nie jest trudno rozpoznać- jak ataki są nagłe,m/w w tych
        samych codziennie godzinach, dziecko się pręży, z trudem oddaje gazy i robi kupę
        to raczej nie jest protest przeciwko łóżeczku. No chyba, że wchodzą już objawy
        somatycznesmile))
        Ja z moim bratem od niemowlęctwa spaliśmy w swoim pokoju i jakoś ciężko mi
        obwiniać o to 30 lat temu seriale hamerykańskie. Nie odbiło się to na naszej
        psychicesmile))))
        Pozdr
        • mruwa9 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:22
          alez ja nie uwazam, ze spanie dziecka w swoim pokoju czy lozeczku jest dla
          niego szkodliwe! Za to za szkodliwe uwazam presje norm spoleczych wymuszajacych
          egzekwowanie od dziecka samodzielnosci juz od pierwszych dni zycia i
          pietnowanie matek, ktore- o zgrozo! -pozwalaja dziecku zasypiac przy piersi i
          spac w jednym lozku z mama. Przed urodzeniem pierwszego dziecka bylam
          zdecydowana zwolenniczka wlasnego lozeczka i wlasnej poscieli dla niemowlaka.
          Zycie szybciutko zweryfikowalo moje idealy i w imie wlasnego spokoju i
          odpoczynku wzielam dziecko do swojego lozka i tak juz przez jakis czas
          zostalo..Zazdroszcze tym mamom, ktorych dzieci same zasypiaja we wlasnych
          lozeczkach, ale ja nie jestem dosc silnie motywowana, zeby na sile walczyc z
          maluchem i wyganiac je z mojego lozka.. jesli taki uklad jest akceptowany przez
          wszystkie strony (rodzicow i dziecko), to nie widze w tym nic zlego. A po
          zakonczeniu karmienia piersia udalo sie bez bolu i lez wyprowadzic malucha do
          swojego "doroslejszego" lozka i tak funkcjonujemy juz z trzecim dzieckiem.
    • havena Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 09:50
      Hi, hi! Nasz 'maluszek' spi z nami (w jednej sypialni) od siedmiu latsmile
      Przeniesienie do wlasnego pokoiku bedzie bolesne, ale musi wreszcie nastapic.

      Pozdrawiam,
      Havena
      • joxanna Re: gdzie spia Wasze Maluchy? - do agikom 15.11.05, 10:06
        Dlaczego spanie w jednym łóżku to najgorsze rozwiązanie? My właśnie to
        rozważamy. Ja mam małe schizy - np. że nakryję maluszkowi główkę. Ale póki co
        pytamy różnych ludzi i ci, którzy nigdy nie spali razem uważają to za
        niekorzystne (można przygnieść, zakryć główkę, może spaść, może się
        przyzwyczaić), ale ci, którzy jednak śpią albo spali bardzo sobie chwalą (nigdy
        nie przygnietli, nie spadło, nawet jak zakryli główkę, to nic złego się nie
        stało, bo to nie było jakieś poważne zakrycie - po prostu spali jakoś czujniej,
        a w zamian karmili prawie przez sen i jakoś się dobrze czuli emocjonalnie, że
        są wszyscy razem, a w którymś momencie dziecko samo dojrzewało do spania we
        własnym łóżeczku). Jakie macie jeszcze argumenty przeciw? Bardzo podoba mi się
        sama idea spania razem, ale trochę się boję. Liczę na to, że wszystko samo się
        rozwiąże jak już będziemy w domu. Na wszelki wypadek - łóżeczko szykujemy w
        naszej sypialni.
        • agikom Re: gdzie spia Wasze Maluchy? - do agikom 15.11.05, 10:18
          dla mnie osobiscie (ogolnie nie wnikam) to najgorsze rozwiazanie. nie chce przyzwyczajac do tego dziecka,bo potem bedzie mialo 7 lat -tak jak kilka postów wczesniej) i bedzie krzyk,zeby zaczelo spac samo. poza tym uwazam, ze łózko rodziców nie bez powodu nazywa się"łożem małżenskim", a nie np. "łozem rodzinnym"wink
          to nie jest takie proste, zeby dziecko dojrzało SAMO do spania we własnym łózku... i nie wyobrazam sobie tego? dzieci chodzą spac wczesniej...mamy wiec wszyscy kłaść sie o 20 zeby się dobrze czuć emocjonalnie, że
          jesteśmy wszyscy razem? jakos sobie tego nie wyobrazam w praktyce.
          pozdr

          • havena Re: gdzie spia Wasze Maluchy? - do agikom 15.11.05, 14:08
            Hmmm... Czy ja pisalam, ze moje dziecko spi ze mna w jednym lozku? Mamy duza
            sypialnie i dosc duze lozko. Dziecko od urodzenia ma swoje lozeczko/tapczanik.
            A spanie w jednym lozku jest wygodne na poczatku jesli chodzi o karmienie
            piersia. A w przyduszanie dziecka przez matke jakos nie chce mi sie wierzyc...
            Choc jesli matka ma ochote biegac po kilka/kilkanascie razy w nocy do innego
            pokoju, to nie widze przeszkodsmile Szybciej zrzuci zbedne kilogramy.

            Pozdrawiam,
            Havena
            • agikom do havena 15.11.05, 14:30
              Sorry havena, nie zajrzałąm ponownie do Twojego postu i z pamieci walnełam ze to chodzilo o jeno łoze. Aczkolwiek nie wiem o co chodzi z uduszeniem dziecka?????????? słowkiem sie o tym nie zająknęłamsmile
              • havena Re: do havena 15.11.05, 14:45
                Przepraszam, cos mnie zakrecilo! Przeczytalam hurtem maile i stad sie to
                wzielo... Amwaw pisze o przyduszeniu ponizej.

                Pozdrawiam,
                Havena
                • amwaw Re: do havena 15.11.05, 17:44
                  Wiesz havena- zaświadczenia o przyczynioe śmierci skanować i przesyłać Ci nie
                  będę ale troche hm..niesmaczna jest Twoja sugestia, że "trudno Ci uwierzyć w
                  przyduszenie'. Moim życiowym celem nie jest udowadnianie bezimiennym osobom z
                  netu śmierci w mojej rodzinie.
                  Mimo wszystko-pozdrawiamuncertain
                  • havena Re: do havena 16.11.05, 12:23
                    Nawet bym sobie nie zyczyla, abys mi cokolwiek przesylala i zapychala skrzynke.
                    Chyba wolno mi wyrazic swoja opinie na forum? Tak samo jak Tobie wolno ja
                    skomentowac, ze jest 'niesmaczna'. OK, w porzadku. Przykro mi z powodu smierci
                    w Twojej rodzinie, ale dla mnie jestes tak samo bezimienna osoba z netu jak ja
                    dla Ciebie.

                    Pozdrawiam - tak w ogole, nie mimo wszystko,
                    Havena
        • amwaw Re: gdzie spia Wasze Maluchy? - do agikom 15.11.05, 11:20
          Położne stanowczo odradzały spanie razem z dzieckiem. Osobiście znam z rodziny
          przypadek przyduszenia przez matkę dziecka( dopiero tragedia- 10 lat się starali
          o malucha). My jak bierzemy dziecko do łóżka( sporadycznie)- otoczona jest 1,5
          metrową poduszką ze styropianem (do karmienia)-żeby była chroniona przed naszymi
          niekontrolowanymi ruchami. Robimy coś w rodzaju łóżka w łóżku, a i tak raz przez
          sen nakryłam ją naszą kołdrą i mała omal się nie przegrzała. Nie polecam.
          Dziecko raczej nie dojrzewa do spania w swoim łóżeczku tylko na pewnym etapie
          przenosi się je na siłę( choć czasem opory są małe). Znajoma spała z dzieckiem w
          łóżku. Niby teraZ( 3 lata) mała śpi sama, ale 5 razy w nocy przychodzi do
          rodziców. Chcieli mieć dwójkę ale z przyczyn niezależnych( częste odwiedziny
          malej w nocy) mają tylko 1 dziecko.
          Pozdr
    • ania788 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 10:15
      Z nasza pierwszą córką spalismy w jednym pokoju. Ona w kołysce, my w łóżku ale
      niejednokrotnie lądowała w naszym łóżku bo karmiłam piersią i tak było
      wygodnie. Spalismy w jednym pokoju do skończenia przez nia 3 lat, bo takie mamy
      warunki mieszkaniowe.
      Kiedy dzieciatko jest małe, nie wyobrażam sobie zostawic dziecka samego i nie
      widzieć co sie z nim dzieje. Mysle, że każdy to sobie ustala sam, ale wiele
      teorii wyznawanych przed urodzeniem dziecka nie ma niestety zastosowania
      później. Ja zawsze mówiłam, że nie będzie dziecko z nami spało, a spało i do
      dzisiaj do nas przychodzi w nocy.
    • ika8 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 10:58
      Moj 4-tygodniowy maluch spi ze mna w lozku. Ma oczywiscie swoje lozeczko, ktore
      stoi zaraz obok mojego lozka, ale ona nie chce tam spac. Przed urodzeniem jej
      wyznawalam zasade, ze dziecko bedzie spalo od poczatku w swoim lozeczku,
      niestety nie udalo sie. Mala zasypia przy cycu i pozniej przy probach
      przenoszenia jej budzi sie i placze. Lozeczko to jest ostatnie miejsce w ktorym
      chce zasnac, prawdopodobnie czuje sie tam troche samotnasmile. Moze gdym wczesniej
      pomyslala o kupieniu jej koszyka, czulaby sie lepiej.
      Jedyna nadzieja w tym ze niemowleta do 3 miesiaca nie przyswajaja sobie zadnych
      zlych nawykow, tak napisali w pewnej ksiazce, oby mieli racjesmile
      Jesli chodzi o spanie w oddzielnym pokoju, to raczej trudne - chyba nie
      spalabym cala noc zastanawiajc sie czy wszystko u niej w porzadku. Mysle, ze do
      ok.6 miesiaca warto miec lozeczko dzieciece w swojej sypialni.
    • amwaw Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:04
      Mała przez 5 dni spała u nas w pokoju(bo po przywiezieniu ze szpitala stanowczo
      zaprotestowała przeciwko łóżeczku), potem została przeniesiona do swojego pokoju
      do łóżeczka. Specjalnie przenieśliśmy ją tak wcześnie, bo jak już dziecko się
      przyzwyczai do spania w pokoju rodziców tym trudniej potem przenieść. Ale-
      przyznam bez bicia- już parę razy przez kolkę się złamaliśmy i mała spała z nami
      w łóżku(tylko od jednego karmienia do drugiego). I tak to jak będziecie spali
      wyjdzie "w praniu".
      Pozdr
      • agikom Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:09
        no wlasnie, ciekawa jestem jak to bedzie???smile
        • mruwa9 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:11
          agikom napisała:

          > no wlasnie, ciekawa jestem jak to bedzie???smile



          Dobrze bedzie!
        • amwaw Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:12
          Pewnie i tak wszystko będzie zależć od malucha. Są takie które mogą wisieć przy
          piersi cały dzień( wtedy prościej jak dziecko śpi u Was w pokoju), są takie jak
          moja panna- raz na 3h 10-cio minutowy posiłek i koniec(zazwyczaj), są dzieci
          ktore bardzo potrzebują bliskości mamy i muszą być ciągle noszone na rękach-
          także- wyjdzie w praniusmile
          Pozdr
    • jadrom Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 11:25
      Z tego co wiem, co polecają nawet pediatrzy, to do 12 miesiąca życia dziecka
      jest wskazane, żeby maluszek spał w tym samym pomieszczeniu co matka (co nie
      oznacza oczywiście, że w tym samym łóżku). Dlatego ja ustawiłam dla mojej
      Małej, która niebawem się urodzi łóżeczko w naszej sypialni. Co będzie po
      upływie roku - zobaczymy. Wszystko zależy od sytuacji i dziecka. Są dzieci, że
      się szybko przyzwyczajają spać w osobnym pomieszczeniu, a są takie, że idzie im
      to trudno. Moja pierwsza córka z przyczyn "lokalowych" i "ciasnoty" spała na
      początku w naszym pokoju (w oddzielnym łóżeczku), ale potem za Boga nie chciała
      się przyzwyczaić spać sama w swoim pokoiku i zawsze ktoś musiał ją usypiać albo
      spać z nią. Dlatego życie samo pokaże. Trudno jest wszystko zaplanować i
      przewidzieć. Ale na początek radzę ten sam pokój, bo jest łatwiej doglądnąć
      dziecko. Pozdrawiam
    • redda Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 13:02
      Ja też zastanawiam się od jakiegoś czasu, gdzie położyć dziecko. Czy z nami w
      sypialni czy w osobnym pokoju.
      Myślę, że raczej z nami, tylko zastanawiam się jak to będzie, np. z wstawaniem
      do pracy - najpierw mojego męża, a po urlopie macierzyńskim mnie.
      • redda Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 13:04
        za szybko wcisnęłam....

        Jak to było u was z budzikiem, a może on nie jest wtedy potrzeby bo dziecko i
        tak budzi rodziców? Czy nie było problemów właśnie z pobudką do pracy?
        • jadrom Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 13:11
          Ja mam budzik "w sobie" i tak wstaję zanim zadzwoni nastawiony budzik, tak że
          przy dziecku tym bardziej będę czujniej spała. A jeżeli masz problemy z rannym
          wstawaniem, to można nastawić cicho radiobudzik. Przecież i tak zaczniesz
          szykować się do pracy i jakiś tam ruch zawsze będzie, zatem groźba obudzenia
          dziecka będzie "wisiała w powietrzu".
    • e_r_i_n Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 14:24
      Nasz synek spal z nami w lozku od poczatku, przez całe pierwsze dwa lata.
      Ja sobie to rozwiazanie chwale - nie bylo problemu niewyspania.
      Po 2 urodzinach sam przeniosl sie do swojego lozka.
    • kiedy-mama Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 14:29
      Pewnie, ze wszystko wyjdzie w praniu... Ja sie tylko boje takiej sytuacji jak u
      mojej kolezanki, gdzie dwoch synow (jeden 3, drugi 5 lat) wciaz z nimi spi...
      nawet jak zasna jakims cudem sami to i tak w nocy przychodza, ona jest teraz w
      trzeciej ciazy, zagrozonej, ale dzieciaki wyja cala noc jak nie moga z nia
      lezec i po niej lazic... No i tu jest klopot: Jak to zrobic, zeby miec przy
      sobie dopoki trzeba, ale nie do konca zycia? smile))
      • okruszek100 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 14:48
        moja mała ma 9 miesięcy.Od samego poczatku, tj. jeszcze od szpitala śpimy razem.Żeby ją zagnieść musiałabym być słoniem, przecież spię tak czujnie...budzę się na każde jej kwilenie, daję cycusia i jest ok.Jest bardzo kontaktowa, wiecznie uśmiechnięta, zaczepia nawet obcych ludzi- taka jest ufna.Być może że to dlatego, że sama o nic nie musi sie dopominać.Po prostu jestem z nią. Nie obok, ale z niąsmileTo moja perspektywa, ja jestem za spaniem z dzieckiem.Ale też rozumiem,że może to być dla kogoś niewygodne czy jakieś tam na nie.OK.Ale nie zamieniłabym na nic w świecie tego uśmiechu zaraz po obudzeniusmile
    • juleczka4 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 15:05
      Widzę , że wiele was śpi z dzieckiem w łóżku , lub w tym samym pokoju nawet do
      kilku lat. Chciałam zapytać, jak radzicie sobie jeśli przychodzą do was
      znajomi , jest impreza , czy seks dla was istnieje( z dzieckiem w łóżku)???????

      Pozdrawiam wszystkie mamusie smile))
    • karolina10000 do agikom 15.11.05, 15:14
      Tak, od urodzenia odkładałam Asie do jej łóżeczka w oddzielnym pokoju.
      W dodatku, nie przybiegalismy na każde jękniecie i nie podnosilismy jej od
      razu, bo to podstawowoy błąd.
      Kupiliśmy dla spokoju Angelcare, polecam gorąco!!!
      Efekt jest taki, że bez protestu sama zasypia i nie budzi się w nocy!smile
      Po prostu jest przyzwyczajona, umie sama zasypiac. Wie, że noc jest od spania.
      Ma ustalone godziny snu od 20-8.Czasem protestuje, pomarudzi, jak nie jest b.
      zmęczona, ale niedługo potem zasypia. Jak dziecko przyzywczai sie, ze śpi z
      wami, później będzie ci ciężko przenieśc do osobnego pokoju. a przeciez wy tez
      potrzebujecie spokoju , snu i ...intymności.Przynajmniej w nocy.Przemysl to.
      • karolina10000 Re: do agikom 15.11.05, 15:26
        Właśnie, dziewczyny potwierdziły to co napisałam. Jak dziecko od urodzenia spi
        z rodzicami, póxniej nie umie samo zasypiac, trzeba je usypiac. (czego ja robic
        nie umiemwink
        bo córka zasypia sama. )Aspekt intymności w małżeńskiej sypialni, możliwośc
        swobodnego porozmawiania, a nie tylko szeptanie, słowem komfort i odpoczynek są
        b.ważne.To Twoja decyzja, jak zrobisz,ale u mnie ten układ sprawdza się
        doskonale. Wszyscy się dziwią , łącznie z pediatrą, ze dziecko tak ładnie spi.
        Fakt, ze ja karmiłam butla, to też w dużym stopniu wpłynęło, więc nie biegałam
        do Asi"kilkanaście razy" tylko razsmile

      • agikom do karolina10000 15.11.05, 16:43
        karolina,co to jest Anglecare???smilesmile
        Moje zdanie ma temat zasypiania jest takie samo, chciałąbym cos takiego zastosowac,ale nie wiedziałam, czy to jest w ogole mozliwe, dlatego napisałąm tego posta i czekałam na taką odp, jak Twoja. Jestescie przykładem,ze jest to mozliwe. Zauwzyłam tez,ze bardzo duzo przypadków dzieci placzacych w nocy i nie umiejacych zasypiac bez wspomagania, to po prostu wina rodizców. za szybko sie chyba poddają. Mam nadzieje ze nam sie uda. Trzymajcie kciuki.
        PS KArolina,czy byly z tym jakies problemy na poczatku,tzn czy mala bardzo plakala?
      • amwaw Re: do agikom 15.11.05, 17:42
        Eee..no ja karmię piersią i wstaje do karmienia 2 razy(a mogłabym i raz ale póki
        co budzę małą na siłe, bo na długie przerwy w nocy jest za mała), więc też to
        nie jest ograniczeniemsmileNie ma co się zaraz nastawiać na kilkunastokrotne
        wstawanie.
        No i Angelcare też mamsmile Nie mam dzięki niemu schiz pt "czy oddycha"smile i każde
        kwęknięcie słysze.
        Do autorki wątku- angelcare to monitor oddechu( po 10 minutach bezdechu włącza
        się alarm) i SIDS nie jest strasznysmile
        pozdr
    • moofka Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 18:22
      uwielbiałam spać z pachnącym niemowlaczkiem
      i byłam dla niego najlepszym śpiworkiem i angelcarem w jednym smile
      nie tlukłam sie po nocy, nie wstawałam i nie wiem, co to usypianie
      łózeczka szczebelkowego moje dziecko nie tolerowało nigdy
      a zanim skonczyl dwa latka dostał "dorosły" tapczanik na którym zasypia coraz
      chętniej
      wiec nie wszystkie "czarne wizje" karoliny10000 u wszystkich musza sie
      sprawdzać tongue_out
      kazdy wybiera sam co najlepsze dla niego i dziecka
      a co do przyduszenia, słyszałam o przyduszeniach przez rodziców pijanych lub
      pod wpływm innych środków odurzających, matka trzeźwa i zdrowa ma raczej czujny
      sen i przez skóre czuje dziecko
      no chyba ze faktycznie ktos spi jak glaz i sie miota, wtedy nie ryzykowałabym
      natomiast maleństwo mojej kolezanki zmarło we własnym łóżeczku, w osobnym pokoju
      amwaw, nie ma reguły, niestety
      sa źródła, ktore ostrzegają ze wspolne spanie zwieksza
      sa i takie, ktore mówia ze zmniejsza to ryzyko
      a najlepiej ufac wlasnemu instynktowi a nie kolorowym gazetkom dla młodych
      mamuś tongue_out


      • karolina10000 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 20:48
        Ale ja nie pisałam o czarnych wizjachsmileWprost przeciwnie.nie wiem skąd to
        wzięłaś.
        Po prostu polecam sprawdzoną metodę. każdy nam zazdrości tego jak nasze dziecko
        zasypia, wolnych i spokojnych wieczorów. To życzliwa rada, jak komuś sie
        spodoba skorzysta, jak nie to nie.
        Na poczatku asia (troche) płakała, byłby dziwne gdyby noworodek nie płakałuncertain
        Ale tak jak napisałam nie przybiegalismy od razu jak wiedzielismy, ze Asia jest
        najedzona i ma sucho. z czasem wydłużaliśmy ten czas i tak właśnie nauczyła się
        sama spać, bez szemraniasmilei...bez smoka, tylko z przytulanką-żabkąsmile
        Wg metody "uśnij wreszcie".
        Musisz byc konsekwentna, a będzie dobrze!!!!

        • moofka Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 07:46
          karolina10000 napisała:

          > Na poczatku asia (troche) płakała, byłby dziwne gdyby noworodek nie płakałuncertain
          > Ale tak jak napisałam nie przybiegalismy od razu jak wiedzielismy, ze Asia
          jest
          >
          > najedzona i ma sucho. z czasem wydłużaliśmy ten czas i tak właśnie nauczyła
          się
          >
          > sama spać, bez szemraniasmilei...bez smoka, tylko z przytulanką-żabkąsmile
          > Wg metody "uśnij wreszcie".
          > Musisz byc konsekwentna, a będzie dobrze!!!!
          >
          ________________________________________
          w przypadku maleńkich dzieci konsekwencja nie zawsze jest cnotą
          a wspomniana metoda ma tyleż zwolenników co i przeciwników smile
          dla mnie jest nie do przyjęcia



    • kalina_p Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 15.11.05, 20:33
      na poczatku w łóżeczku u nas w pokoju, bo łatwiej wstawac w nocy przewinąc i
      dac jesć, a od 8 m-ca u siebie w pokoju, bez problemu sie przyzwyczaiła.
    • karolina10000 do agikom-będę trzymac kciuki 15.11.05, 20:42
      Jakby co pisz na emailasmile
      Angel care to monitor oddechu. Zamówilismy przez internet.Włączasz to
      urządzonko, a ono "wyłapuje"ruchy dziecka, czyli oddech.Gdyby nie daj Boże
      dziecko nie oddychało, włącza się alarm. ale nie martw sie tym, rozmawiałam o
      tym z pediatra, to naprawdę rzaaaadkie przypadki u wczesniaków z dużymi
      problemami.
      Asia ma do dziś, choć juz od dawna nie potrzebuje.To urządzenie z założenia
      dla wczesniaków, ale zapewnia tez spokój rodzicom chcącym od urodzenia nauczyc
      dzidzie spac w swoim łóżeczku/pokoju.
      Pozdrawiam
      • mruwa9 A ile to kosztuje? 16.11.05, 08:05
        Strzelam: angelcare pewnie co najmniej 200zl, lozeczko- najtansze 150zl,
        materacyk- pewnie tez ok. 100zl, posciel kolejne tyle....Czyli osobne spanie to
        wydatek minimum 500-700zl. Wspolne spanie z dzieckiem: 0 zlotych. To taka mala
        symulacja dla osob muszacych oszczedzac...

        Jesli mama pali papierosy to zdecydowanie jednak nie powinna spac z dzieckiem w
        jednym lozku: palenie matki jest istotnym czynnikiem ryzyka naglej smierci
        lozeczkowej.
    • karolina10000 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 08:24
      wybacz, ale moim zdaniem taka kalkulacja to głupota, deliktanie mówiąc. Dziecko
      kosztuje, to wie każdy. Idąc tym tropem, łóżka dziecku nie kupię, bo kosztuje,
      ubranka mozna szyć,mozna pociąc przescieradła zamiast pieluch, bo kosztują i to
      ile,słoiczki, o nie!wink,szczotevzki do włosów nie kupie, może używac
      mojej,mebli też nie, w końcu możemy podzielic sie szafą itd. itp.
      smile))))))))))))))
    • karolina10000 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 08:32
      I jeszcze jedno, monitory oddechu są zalecane tylko dla wczesniaków lub b.
      chorych dzieci. Wcale nie trzeba go kupować. kilka moich znajomych też
      odkładało dziecko do łóżeczka w osobnym pokoju i nie kupowały angelcare.
      Ja tez nie musiałam go kupowac, bo Asia jest donoszona i zdrowa, ale kupiłam,
      bo cenię podobne wynalazki zapewniające spokojny sen rodziców.
      • agikom do karolina1000 16.11.05, 09:14
        Czytam sobie wlasnie w te dni (stad moj watek) "usnij wreszcie" i "Jezyk niemowlat". Mam nadzieje,ze sie uda!!!!pozdrawiam,
    • maretina Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 09:27
      lozeczko. rano biore synka na przytulanie do siebie.
      • maretina Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 09:50
        zapomnialam w poprzednim poscie napisac, ze maretina=pimpek_sadelko. wrocilam
        do nieciazowego nickawink
        syn spi z nami w jednym pokoju....hmmm mamy kawalerke, duza, ale jednak pokoj
        jeden. mysle, ze nawet gdybym miala 10 pokoi, to nie wyeksportowalabym malucha
        do oddzielnego pokoju. monitor oddechu? dopiero nerwice bym miala lazac
        podlaczona do maszyny. uwazam, ze taki monitor ustrudnia kontakt matki z
        dzieckiem, a poza tym... ufam sobie. nigdy maszynie.
        moj syn sam nie potrafi jeszcze zasnac w swoim lozeczku. klade sie z nim na
        lozku i do uszka spiewam ( boze jak ja falszuje, a on dzielnie to znosi, ale
        kochanybig_grinDDD)kolysanki ( kajtek olewa te , ktore mam na plytach. nie jest nimi
        zainteresowany. lubi gdy sami z mezem mu spiewamy), tule, kolysze. zasypia.
        odkladam do lozeczka. spi tam do ok 3-4 rano. jak sie obudzi, dostaje jesc. to
        czy wraca do lozeczka czy zostaje przy mnie zalezy od tego jak sie czuje.
        czasami mecza go przez sen gazy, prezy sie, wierci, postekuje-wtedy zostaje ze
        mna. ja moge spac i miec go na oku, przykryc, bo co chwila sie rozkopuje (
        spiworki sa, owszem, ale moj syn czegos takiego nie toleruje. wyl w takim
        spiworku tak, ze cale osiedle go slyszalo), przytulic jak cos zaboli, uspokoic.
        jezeli gazy go nie mecza to ze spokojnym sumieniem odkladam do lozeczka.
        mam to szczescie, ze kajtus nie protestuje, gdy klade go w lozeczku ( pod
        warunkiem, ze nic mu nie jest).
        widzialam, ze ktoras z Was wyzej pisala, ze nie mozna spac z dzieckiemw lozku,
        bo mozna jeprzygniesc... nie wiem jakim cudem, naprawde. moze to zalezy od
        czlowieka? od tego jaki ma sen?
        mysle, ze bardziej trzeba ufac instynktowi macierzynskiemu, ktory sie uruchamia
        po porodzie. moj jest na tyle sprawny, ze budze sie tuz przed tym jak kajtek
        otwiera oczy lub tuz przed tym jak zaczyna plakac. jak sie to dzieje? nie mam
        zielonego pojecia, ale tak jest odkad go mam.
      • karolina10000 Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 10:14
        Marta, z tym monitorem to nie jest tak, ze jestes podłączona. @ czujniczki są
        na stałe pod materacykiem dziecka i jak odkładasz dziecko do łóżka, włączasz.To
        wszystko. Ani tego nie czuć,ani nie widać , bo czujnik jest pod materacem.
        Szanuję Twój wybór, ale to nie tak, ze Twój synek nie umie jeszcze spac sam.
        Kilkuletnie dzieci śpiące z rodzicami sa dowodem na to, ze dzieci długa
        mogą "nie umieć" spac same. Ale to kwestia nauczenia/przyzwyczajenia, tak
        naprawdę.
        • maretina Re: gdzie spia Wasze Maluchy? 16.11.05, 10:21
          pewnie, ze kwestia nauczenia. tylko czego uczyc takie malutkie dziecko? mysle,
          ze bardziej niz nauki maluch potrzebuje ciepla rodzciow, szczegolnie matki. na
          nauke ( stopniowa) przychodzi czas.
          ja np. teraz staram sie ulozyc dosc regularny rozklad dnia. spacery, karmienia,
          kapiele, zabawy o podobnych porach. wczesniej dopasowywalam sie do synka.
          obserwowalam, w ktorych godzinch najbardziej marudzi, kiedy ma najwieksza
          ochote na zabawe, aktywnosc. do tego dopasowalam pore kapieli, pieszczot itd.
          wilk syty i owca cala.
          jestem jednak przeciwniczka wchodzenia dzieci na glowe matek. trzeba w domu
          jakos sie zorganizowac. tylko najpierw trzeba poznac wlasne dziecko, bo
          organizacja moze byc dla niego przyjemna a nie traumatyczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka