Dodaj do ulubionych

Jak zaufać??

01.12.05, 22:29

Cześć Dziewczyny, pomożecie mi? Bo już sama ze soba nie wytrzymuje. Powiem
tak: jest mi baardzo źle, bo nie potrafię albo i nie chcę zaufać mojemu
Narzeczonemu. Dodam, że ogólnie jestem nieufna i cięężko przychodzi mi to w
stosunku do każdego. Kocham go, chcę z nim spędzić reszte zycia. Nie zdradził
mnie nigdy, a ja sobie za każdym razem wymyślam jakieś głupie historie itp a
pozniej mam dziwne "schizy", że coś zrobił i w ogóle. Wiem, że nigdy mnie nie
zdradzi, ale w końcu może mieć mnie dość i zrobi to na złość.;/ Jak się tego
pozbyć? MOże któraś z Was tez to przeżywała? Już mam dość siebie, nie radzę
sobie.
Obserwuj wątek
    • martyna1985 Re: Jak zaufać?? 01.12.05, 22:33

      Zapomnialam jeszcze dodac, ze M caly czas zatwierdza w swojej milosci. Glupia
      jestem i tyle. Nie potrafie byc moze tego docenic. Poradzce cos, prosze...
    • mama_kotula Co to ma wspólnego z Ci.. pytam grzecznie? 01.12.05, 22:34
      Idź na forum Młodziutkie Mężatki.
      • martyna1985 Re: Co to ma wspólnego z Ci.. pytam grzecznie? 01.12.05, 22:36

        ale już tyle razy mi pomagałyście, że może tym razem też. Przecież same macie
        mężów, chłopaków i może ktoś przechodzi też przez to?? Nie musisz pomagac, ale
        może ktos taki bedzie.
    • wanilia25 Re: Jak zaufać?? 01.12.05, 22:38
      jedni mówią ze to po prostu odmiana zazdrości o osobę , którą kochamy, ale
      często ten kochany człowiek ma dość takiego szperania w jego życiu,
      szpiegowania, nieustanych pytań i ...odchodzi.
      Z drugiej strony każdy z nas potrzebuje czułości i miłosći, ale czasem
      potrzebujemy odpoczynku od tej miłosci ( wyjścia z przyjaciółmi ( bez
      miłości smile)do kina, za babskie zakupy czy ploty....

      Moze Tobie też potrzeba odpoczynku, by zastanowić się czy naprawdę chcesz
      spędzić z kimś całe życie, poświęcac się... Będąc z kimś , z koleżanką, z
      przyjaciólmi nie myślisz o tym kimś kogo kochasz, nie zastanawiasz się co teraz
      robi, gdzie jest.... A jeśli tak własnie robisz to gryziesz się sama w środku,
      rozdrapujesz jakieś rany.
      Człowiekowi trzeba zaufać inaczej nie byłoby tylu związków na świecie smile
      • martyna1985 do wanilli25 01.12.05, 22:43

        własnie o to chodzi, że ja jestem go pewna i chcę z nmm spędzić resztę zycia.
        Tylko jak sie pozbyt tego cholerstwa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka