czy któraś z was ma epi? ja - tak. i boję się, bo chcę mieć dziecko, ale nie moge odstawic leków, a przecież to są co tu dużo mówić leki z kategorii psychotropów. wiem że poród to będzie cesarka, ale co z całą ciążą? Nie chcę, żeby moje dziecko truło sie lekami które ja biorę, z drugiej strony jeśli odstawię leki przed ciążą i na jej czas, to będzie zagrożenie dla mnie.
Jeśli ktoś ma doświadczenia w ciąży versus epilepsji

może napisze mi coś co by sprawiło, że przestanę się zadręczać.
Jestem młoda, biorę leki "od dziecka" i za dwa lata chciałabym zajść w ciążę, boję się, że to wszytsko nie będzie łatwe albo dla mnie, albo dla "nas".