Dodaj do ulubionych

płacić za położną?

20.03.06, 14:13
tak się właśnie zastanawiam nad prywatną położną taką która będzie tylko dla mnie. Napiszcie czy jest sens wydawać pieniądze i ile taka przyjemność kosztuje. Za odpowiedzi będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • agamagafon Re: płacić za położną? 20.03.06, 14:28
      ja Bogu dziękuję że miałam swoją położną bo miałam komplikacje podczas porodu i
      najbardziej pomogła mi właśnie położna. Gdyby nie ona to dziecko pewnie
      urodziłoby się martwe. Też się zastanawiałam cała ciąża przebiegała u mnie
      wzorowo to myślałamże i w czsie porodu będzie dobrze. Zresztą dzięki wskazówkom
      położnej rodziłam tylko 4,5 godz. Myślę, że naprawdę warto.
      • 0902b Re: płacić za położną? 20.03.06, 14:33
        Ja tez zamierzam opłacić swoją położną, u mnie w szpitalu to koszt około 300-
        350 zł. Zawsze masz lepszy komfort psychiczny, że wszystkiego dopilnuje i masz
        ją tylko do swojej dyspozycji. Tak możesz trafić dobrze, ale też możesz trafić
        na okropną zmianę, która cię olewa. Wolę mieć spokój ducha.
    • monisku32 Re: płacić za położną? 20.03.06, 14:33
      My płacimy 1,5 tys. zł. Szpital na Żelaznej. Chcę rodzić z osobą, którą znam i
      do której mam zaufanie. Wypełniliśmy już wszystkie dokumenty, nie trzeba będzie
      tego robić, gdy będę miała skurcze. Ustaliliśmy też "scenariusz porodu", czyli
      to, co jest dla nas ważne (m.in. ochrona krocza, poszanowanie dla naszej
      intymności). Będziemy rodzić w pojedynczej sali porodowej (z wanną), to koszt
      800 zł - dla szpitala. Chcemy mieć poczucie komfortu. Uważam, że to dość dużo
      pieniędzy, ale ponieważ mamy chory system opieki zdrowotnej i my w ogóle z
      niego nie korzystamy (mamy abonamenty w prywatnych kilinikach), choć płacimy co
      miesiąc kasę, to i w wypadku porodu podejmujemy decyzję, żeby od tego systemu w
      możliwy sposób się odciąć i zapewnić sobie ludzkie traktowanie. Wierzę w to, że
      jak ludzie przyzwoicie zarabiają, to nie są sfrustrowani i nie odgrywają się na
      innych.
      • margonik poród na Żelaznej 20.03.06, 19:20
        Monisku, mam pytanie. Także chciałabym rodzić na Żelaznej, ale wiem, że stamtąd
        często odsyłają. Co mogę zrobić, aby mieć pewność, że tam mnie przyjmą? Lekarza
        prowadzącego mam niestety spoza Zofii (w Damianie). Na szkołę rodzenia w Zofii
        także się nie zanosi, bo zależy mi na szkole w weekendy, a oni nie prowadzą
        zajęć w weekendy. Napisz, jak załatwiałaś z tą położną? Czy jak zgłoszę się do
        nich długo przed terminem i wybiorę sobie położną, to czy będę miała gwarancję
        przyjęcia? A może wystarczy np. zapłacić za indywidualną salę? Nie zależy mi
        chyba na żadnej konkretnej położnej, bo wydaje mi się, że w tym szpitalu ciężko
        trafić na złą. Ale zapłaciłabym za cokolwiek na zapas, byle mieć zaklepane tam
        miejsce. Nie chcę przeżywać stresów w sytuacji, gdy zacznie się już poród, a
        oni mi powiedzą, że nie mają miejsc i będę jeździła od szpitala do szpitala.
        Proszę, pomóż, jak to załatwiać?
        • maga785 Re: poród na Żelaznej 20.03.06, 23:40
          Nigdy nie możesz mieć 100 % pewnosci że nawet z wynajętą położna lub lekarzem
          prowadzacym zostaniesz do szpitala przyjęta.Jednak takie przypadki sa
          sporadyczne.Wynajęcie położnej bardzo ułatwia przyjecie do szpitala bo już
          miesiac przed porodem sporzadzana jest dokumentacja szpitalna a w dniu porodu
          położna jeżeli wie że poród już sie zaczął może wcześniej zarezerwowac dla
          ciebie sale porodową.
          Ja rodziłam na żelaznej prawie 2 miesiące temu.Miałam lekarza prowadzącego ciąze
          w Damianie i wynajęta położna z żelaznej.Chodziłam tez do szkoły rodzenia w
          której zajęcia odbywały się w soboty.
          Według mnie jeżeli możesz sobie na taka usługe pozwolic to warto wynając
          położna.Taka osoba jest z tobą podczas całego porodu a nie zmienia sie w
          zależności od tego kiedy kończy jej sie dyżur.Umowa przewiduje także opieke
          położnej od 37 tygodnia ciązy co dla rodzacej pierwszy raz może okazać sie
          niezwykle ważne bo w kazdej chwili możesz zadzwonic i zapytac sie czy wszystko
          jest ok.Ja do swojej położnej dzwonię nawet do tej porysmileWarto tez wcześniej
          zorientowąc sie z która położna chcesz rodzić bo nie każda położna może ci
          odpowiadać z charakteru.
          W moim przypadku wynajecie tej ,konkretnej położnej było najlepsza inwestycją w
          życiu.Tylko dzięki wiedzy i jej umiejętnościom udało mi sie po długim i cięzkim
          porodzie urodzić sn zdrowego synka a poród wspominam bardzo dobrze.
          Pozdrawiam
          • margonik Re: poród na Żelaznej 20.03.06, 23:52
            Dziękuję bardzo za radę! A możesz podać nazwisko położnej?
            Zrobię tak jak piszesz. Bardzo mi zależy, aby tam sie dostać, bo wcześniej
            miałam już doświadczenia z innym szpitalem (i z Zofią także, dla odmiany) i to
            było okropne przeżycie.
            • murter1 Re: poród na Żelaznej 21.03.06, 10:51
              Ja mam znajoma pracujaca na Zelaznej. Ona mowi, ze nie ma roznicy w traktowaniu
              oplaconych i nieoplaconych pacjentek - jak juz sa przyjete do szpitala. Tyle,
              ze proba dostania sie "z ulicy" to spore ryzyko, bywaja dyzury, na ktorych
              odsylaja po kilkanascie kobiet.
            • maga785 Re: poród na Żelaznej 21.03.06, 13:02
              Ja rodziłam z Magdą Witkiewicz i było supersmileDziewczyna z która leżałam na sali
              rodziła ż Jolą Miłek i tez była bardzo zadowolona.Pozdrawiam
        • gosiapal Re: poród na Żelaznej 07.04.06, 14:37
          wysłałam maila
      • asssol1 Re: płacić za położną? 21.03.06, 09:27
        Monisku! napisałam do ciebie na priwa, proszę odpisz mi! Będę rodzić w tym samym
        szpitalu, także w osobnym pokoju z wanna i szukam położnej która mnie ludzko
        potraktuje.
        Pozdrawiam.
      • mariolka55 Re: płacić za położną? 21.03.06, 13:11
        zdecydowanie polecam!!!
        ja płaciłam 250 zł (z racji tego ze poród był szybki ostatecznie wzieła 200)
        super sprawa jest na tel. cały czas, mozesz dłuzej w domu posiedziec
        kontaktujac sie z nia,ja dopiero poj. do szpitala przy skurczach co 5 min.
        wiesz ze nie odejdzie od ciebie jak zmieni sie zmiana i wogule,dla mnie to było
        wieksze poczucie bezpieczenstwa
      • jasminar Re: płacić za położną? 21.03.06, 18:28
        A ja nie mam zamiaru płacic ani grosza bo ze tak powiem psim obowiazkiem
        połoznej jest byc z rodzaca podczas porodu przez cały czas zreszta takie opłaty
        sa niezgodne z prawem w szpitalach panstwowych jak zreszta ogolny "cennik
        porodu" tez.zwłasnie zagłebiłam sie w kwestie prawne dotyczace szpitali i usług
        przez nie swiadczonych i porod rodzinny tez jest ustawowo zapewniony
        bezpłatny.Tak wiec rodzi sie pytanie skad te koszty a no drogie Panie wszystko
        przez to ze nie potrafimy walczyc o swoje prawa tylko idac tropem PRLowskiej
        słuzby zdrowia utrzymujemy ja i siebie w przekonaniu ze jak sie nie zapłaci to
        sie nie ma.
        • margonik Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:14
          Bezpłatny poród rodzinny jest zapewniony prawem, ale pod warunkiem, że inne
          kobiety rodzące na tej samej sali, wyrażą zgodę na obecność Twojego męża. Nie
          liczyłabym na to (chyba, że przypadkiem będziesz miała szczęście i na tej sali
          będziesz jedyna). Natomiast opłacając poród rodzinny masz zapewnioną
          indywidualną salę do porodu i nie musisz się zdawać na niczyją łaskę.

          Obecność położnej tez masz zapewnioną przy porodzie gratis. Tyle że położne
          mogą się wówczas dowolnie zmieniać, bo ustawa Ci nie zapewnia przez cały poród
          jednej położnej, tak samo jak Ci nie zapewnia konkretnej, wybranej przez Ciebie
          położnej.

          Nie chcesz to nie płać. A ja i tak wolę oficjalny cennik, niż nieoficjalne
          koperty pod stołem.
        • azja811 Re: płacić za położną? 22.03.06, 11:42
          Niestety masz rację,ale rzeczywistosc jest brutalna.czasem połozna ze zmiany
          czegoś nie dopilnuje i moze się skończyc niepotrzebnymi komplikacjami.nikt nie
          chce ryzykować zdrowiem swoim i dziecka.Choc znam porodu opłacone a i tak
          poszlo coś nbie tak i teraz dzieci z porazeniem.Przykre...
    • saskiaplus1 Re: płacić za położną? 20.03.06, 14:43
      Zależy gdzie rodzisz. W Olsztynie dobra opieka jest free we wszystkich szpitalach.
      • monique595 Do saskiaplus1 20.03.06, 18:01
        Jeśli możesz poleć mi dobrą położną z Wojewódzkiego.Pozdrawiam
        • sabiptysia Nie dajcie sie zwariowac!! 20.03.06, 18:35
          Dziewczyny!! Nie dajcie sie zwariowac!! Szpitale wpadly na sprytny pomysl
          zalegalizowania lapowek i wrowadzily tzw. "wynajecie poloznej", nie dajcie
          zarabiac na czyms na co i tak co miesiac placimy skladki i co sie nam nalezy!
          Moim zdaniem to nic nie daje bo przeciez oplacona polozna nie urodzi na Ciebie i
          nie sprawi cudu. Placac za "super opieke" sprawiacie, ze kobiety ktorych nie
          stac na taki luksus beda gorzej traktowane...
          Wczoraj rozmawialam z polozna, ktora powiedziala mi, ze oplacenie jej da mi
          tylko tyle ze nie zejdzie z dyzuru gdy sie skonczy, wiec zastanowcie sie czy
          jest sens, zeby przy Waszym porodzie asystowala polozna ktora jest zaluzmy druga
          dobe na dyzurze czy lepiej zeby zmienila ja "swieza"... ja 500zl (bo tyle
          kosztuje polozna w szpitalu w ktorym chce rodzic) wole przeznaczyc na dzidzie...
          Polecam Wam chodzenie na dni otwarte szpitali w ktorych chcecie rodzic...
          poznanie i porozmawianie z personelem, oswoicie sie z miejscem i osobami tam
          pracujacymi, wtedy byc moze obejdzie sie bez placenia....

          ~~Sabina, Eryczek (31.12.2004), Emilek (30.05.2006??)~~
        • ahima Re: Do saskiaplus1 22.03.06, 13:57
          masz info na priv
          smile

          pzdr,
          ahima
    • antosia.mama Re: płacić za położną? 21.03.06, 10:08
      Polecam jednak zapłacić. Niezależnie od tego, czy położna będzie już
      kilkanaście godzin na dyzurze, na pewno inaczej Cie potraktuje niż taka
      nieopłacona. Ja nie zapłaciłam, chociaż mąż namawiał i żałuję, że ze mnie taka
      pazerota była, bo może wszystko nie skończyłoby sie c.c.-poród nie postępował a
      wszyscy mieli to gdzieś. A mnie sie wczesniej wydawało, ze doskonale dam sobie
      sama radę, no i się 10 godzin męczyłam, a w salach obok dziewczyny z
      wykupionymi połoznymi rodziły po 1,5h. W Gdańsku taka przyjemność kosztuje ok.
      300zł
      • bettti5 Re: płacić za położną? 21.03.06, 11:01
        zelazna zyczy sobie najwiecej,a opinia juz dawno nie jest taka swietna,w innych
        szpitalach przeciatny koszt to 600-700 zl, sa rowniez takie za 500 i 300,
        warto zdecydowanie warto miec wlasna polozna, w innym przypadku jest tak jak w
        liscie wyzej,ja rodzilam jakies 3 godz oczywiscie w znieczuleniu Z.O jestem
        berdzo zadowolona tylko takie porody powinny byc, a nie mozna przewidziec
        komplikacji dlatego warto sie zabezpieczyc........
      • mama_kotula Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:21
        antosia.mama napisała:

        > A mnie sie wczesniej wydawało, ze doskonale dam sobie
        > sama radę, no i się 10 godzin męczyłam, a w salach obok dziewczyny z
        > wykupionymi połoznymi rodziły po 1,5h.
        Przepraszam, a gdzie jest związek między posiadaniem położnej a długością
        porodu?
        Przypomina mi się, jak mój dziadek leżał na internie i jeden pan z łóżka obok
        skarżył się, że mój dziadek zapewne dał "w łapę", bo dostaje trzy tabletki, a
        on tylko jedną...
    • monalisa.pl a wg mnie to nieprzyzwoite ze za to sie placi 21.03.06, 14:41
      co miesiac placicie skladki na NFZ a wydajecie gruba kase na polozne ktorych ze
      tak powiem zasranym obowiazkiem jest pomoc rodzacej a nie tylko wtedy jak
      zaplaci
      i nie uspokoja mnie wasze stwerdzenia ze np u sw Zofii poloze traktuja kazda
      rodzaca tak samo bez wzgledu na oplacony porod czy nie bo wiem ze tak nie jest
      i ze to klamstwo!
      w 3/4 szpitalach jest tak: zaplacilas - pomozemy, nie zaplacilas - urodzisz jak
      urodzisz...przykre ale prawdziwe
      wiem ze jak bede rodziala to tez oplace polozona bo nie ma innego wyjasca jesli
      chce sie godnie przez to przejsc ale bede placila z wielkim bolem (nie z powody
      kasy ale z tego powodu z emoje skladi ida w błoto a i tak sie nie lecze w
      panstwowce bo mam w pracy abonament w damianie)
      pozdrawiam
      • malgosiek2 Re: a wg mnie to nieprzyzwoite ze za to sie placi 23.03.06, 08:15
        Po pierwsze nie zasranym obowiązkiem,bo zwrot ten jest niestosowny do żadnego
        zawodu i obraża wszystkich ludzi którzy pracują dla ludzi i jest uwłaczający
        godności dla człowieka
        Po drugie mylisz pojęcia.
        Tu nie chodzi o danie łapówki tylko ciężarna ma do dyspozycji położna tylko dla
        siebie na czas porodu i nie zajmuje sie innymi pacjentkami.
        Poza tym taka połozna nie jest wtedy na dyżurze tylko przychodzi poza godzinami
        swojej pracy.Wystawia rachunek za taką usługę lub wpłacasz legalnie do kasy
        szpitala pieniądze.
        Nikt nie przymusza nikogo i jest to wybór tylko kobiety,która chce mieć większy
        dla siebie komfort.
        Taka połozna również zajmuje się taką pacjentką w czasie połogu-dostępność
        telefoniczna,porady.
        Pzdr.Gosia
        P.S.Też mogę tak do Ciebie powiedzieć"A pani zasranym obowiązkiem jest być dla
        mnie miłą i grzeczną"i jak wtedy będziesz się czuła?
        Jakie emocje będą Tobą targać?
        • laminja Re: a wg mnie to nieprzyzwoite ze za to sie placi 23.03.06, 09:59
          "Wystawia rachunek za taką usługę lub wpłacasz legalnie do kasy szpitala
          pieniądze."

          Wystawia rachunek i odprowadza podatki!
    • jasminar Re: płacić za położną? 21.03.06, 18:38
      A ja nie mam zamiaru płacic za połozna bo to nalezy ze tak dosc kolokwialnie
      powiem do jej psich obowiazkow zeby byc podczas całego porodu z
      rodzaca.ZRESZTA pokusiłam sie o wglad w w ustawe dotyczaca słuzby zdrowia i
      okazało sie ze wszystkie usługi dotyczace porodu jesli chodzi o szpitale
      panstwowe sa całkowicie bezpłatne łacznie ze znieczuleniem porodem rodzinnym
      itp. wszelkiem cenniki i formy wyłudzania pieniedzy od koviet rodzacych sa
      całkowicie bezprawne a zgadzajac sie na wyciaganie od nas pieniedzy nakrecamy
      ten chory biznes i tak bedzie nadal bo gro z nasnie chce walczyc o swoje prawa
      i idzie po najmniejszej linii oporu.Zachwycamy sie zachodem ale tam jesli
      słuzba zdrowia jest bezpłatna to nikomu nawet nie sni sie zeby dodatkowo
      opłacac lekarzy lub połozne a personek ma rowniez tego swiadomosc i ustawowo
      sumiennie wypełnia swoje obowiazki.Wiec szczerze powiedziawszy to czy w słuzbie
      zdrowia bedzie zdrowiej zalezy w sporej mierze od nas drogie panie.
      • sabiptysia Popieram Jasminar 21.03.06, 18:44
        Zgadzam się z Tobą całkowicie i popieram!!!!!!!! Ja też nie mam zamiaru opłacać
        położną. Po to płacę co miesiąc składki, żeby raz w życiu krowa zajęła się mną
        tak jak należy....
        • jasminar Re: Popieram Jasminar 21.03.06, 18:51
          Dokładnie,przeciez jestesmy ubezpieczone i płacimy co miesiac nie małe
          pieniadze na tzw ubezpieczenie zdrowotne i co dodatkowo mamy płacic grube
          pieniadze za cos co nam sie prawnie nalezy?Przeciez to chore,wyglada na to ze
          sami deprawujemy słuzbe zdrowia a połozne dostaja rowniez pieniadze (swoje
          wynagrodzenie) tak jak my swoja pensje za to ze sa przy porodzie i powinnysmy
          tego kategorycznie wymagac!!!
        • kasiaia Re: Popieram Jasminar 07.04.06, 13:07
          sabiptysia napisała:
          "> Po to płacę co miesiąc składki, żeby raz w życiu krowa zajęła się mną
          > tak jak należy.... "
          Dlaczego ubliżasz i nazywasz położną krową ?? To nie położna będzie w mają wyła
          i robiła pod siebie jak Ty będziesz rodzić tylko właśnie Ty.
          A składkę zdrowotną odporwadzasz co miesiąc w wysokości 128 zł czy coś koło tego
          pozostałe pieniądze idące do ZUSU podobno lokowane są na kontach emerytalnych.
          128 zł x 10 mcy ciąży to 1280 zł. Koszty wizyt u ginekologa i badań związanych z
          ciążą wynoszą więcej niż pieniądze odprowadzone do ZUSU przez okres ciąży. Jeśli
          jeszcze przebywałaś na zwolnieniu lekarskim to Twoja pensja, którą wówczas
          pobierałaś też była płacona z owych 128zł, które odprowadzasz co miesiąc. Jak
          więc widzisz Twoja ciąża kosztuje ZUS więcej niż do niego wpłacasz.
          ŻADNE SKŁADKI NIE DAJĄ CI PRAWA UBLIŻANIA JAKIEJKOLWIEK OSOBIE więc nie nazywaj
          położnej tak jak to uczyniłaś w swoim poście.
      • martusia_martusia Re: płacić za położną? 21.03.06, 18:54
        Cześć,
        czy mozesz mi napisac gdzie dokładnie w tej ustawie jest napisane, ze poród
        rodzinny powinien być bezpłatny? dzięuję
        • margonik Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:17
          To prawda, jest bezpłatny. Ale pod warunkiem, że inne kobiety rodzące na tej
          samej sali, zgodzą się na obecność Twojego męża. Ja nie liczyłabym na to. Sama
          miałabym coś przeciwko, aby na mojej porodówce szwędali się obcy tatusie i
          zaglądali mi miedzy nogi.
          • jasminar Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:20
            jak to na tej samej sali??Nie wiem gdzie rodziłas lub zamierzasz rodzic ale ja
            przynajmniej w szpitalu w ktorym rodziłam za pierwszym razem nie zauwazyłam
            jakis wspolnych sal porodowych?
            • margonik Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:31
              Nie rodziłam jeszcze, ale z tego co wiem, jednoosobowe sale (pomijając porody
              rodzinne) nie są w Polsce standardem. To normalne, że na takiej sali znajdują
              się 2-3 stanowiska.
              • jasminar Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:37
                czyli idac tym tokiem myslenia jesli dwie wspaniałomyslne przyszłe mamy wpadna
                na genialny pomysł i zasponsoruja szpital kwota za "darmowy" porod rodzinny tak
                sie zdarzy ze zaczna rodzic w tym samym czasie to jednej mowi sie Pani musi
                zaczekac z tym rodzeniem bo sala na porod rodzinny jest juz zajeta???
              • margonik Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:46
                Tu masz np. cennik z Madalińskiego:
                szpitalmadalinskiego.pl/phpBB2/portal.php?site=cenn
                Za poród w sali jednoosobowej płacisz, za poród w dwuosobowej - nie.

                Albo tu:
                www.nowyszpital.pl/oddzialy.htm
                Chwalą się "przytulną salą porodową z 3 stanowiskami"...
      • kasiaia Re: płacić za położną? 07.04.06, 13:01
        Położna na dyżurze ma pod swoją opieką kilka pacjentek. Kiedy płacisz za
        indywidualną opiekę w trakcie porodu "płacisz położnej" wtedy ta osoba jest
        tylko z Tobą przez cały poród, a kiedy nie płacisz to wtrakcie Twojego porodu
        zajmują się Tobą różne położne - zmiana dyżurów i mają pod swoją opieką kilka
        pacjentek. Położna z dyżuru nie jest z Tobą przez cały czas.
    • jasminar Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:00
      Świadczenia standardowe
      Konstytucja RP, art. 68; ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym,
      art. 31 Poród i zwiazane z nim usługi sa swiadczeniami standartowymi a co za
      tym idzie opieka połoznej,prawo do porodu rodzinnego oraz znieczulenie zzo
      winny byc bezpłatne kazda inna interpretacja ww ustawy jest bezprawna i usalona
      na lokalne potrzeby szpitala.
      • maga785 Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:47
        Artykuł 31 wymienionej przez ciebie ustawy mówi o opiece jaka powinnas otrzymac
        bezpłatnie w czasie ciązy ,porodu i połogu a także leki i materiały medyczne.I
        taka opieke napewno otrzymasz przy porodzie zarówno ze strony połoznej, lekarza
        dyżurującego i całego personelu medycznego i tutaj zgadzam sie z toba nikt nie
        ma prawa wówczas jesli jestes ubezpieczona żadac od ciebie jakichkolwiek opłat.
        Indywidualna opieka połoznej przy porodzie jest usługa ponadstandartowa i
        obejmuje nie tylko okres porodu ale także okres miesiąca przed porodem i po
        porodzie gdzie połozna jest do twojej dyspozycji przez 24 h na dobe.Właśnie ze
        względu na taka możliwośc opieki przed i po porodzie wiele kobiet szczególnie
        tych które po raz pierwszy zostana mamami decyduje sie na podpisanie takiej
        umowy.Jest to wygodne bo położna umawia cie do lekarza ,na ktg ,pilnuje
        koniecznych badań,dzwoni do szpitala jak zaczynasz rodzić a przede wszystkim tak
        jak było w moim przypadku daje pewność i komfort psychiczny że niczym nie musisz
        sie martwić przed porodem. Jeżeli chodzi o zzo szpitalk niestety ma prawo
        pobierac opłate za jego wykonanie bo zzo nie jest traktowane jako lek.Jedynie w
        przypadku porodu przez cc lub gdy znieczulenie konieczne jest ze wskazań
        medycznych wtedy płaci Nfz.W innych wypadkach niestety zzo traktowane jest jako
        "kaprys" pacjentki.
        Pozdrawiam
        • jasminar Re: płacić za położną? 21.03.06, 19:51
          Co to znaczy indywidualna opieka połoznej podczas porodu? ( jako usługa
          ponadstandartowa)
          • kajak75 Re: płacić za położną? 21.03.06, 20:24
            indywidualna opieka - tzn oplacona przez ciebie polozna jest caly czas do
            twojej dyspozycji - nie jest na dyzurze. Pozostalymi np. 5 rodzacymi w tym
            czasie na oddziale zajmuja sie np. 2 polozne, ktore maja dyzur.
            • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 11:29
              i dla wszystkich taki układ jest korzystny. Dla pacjentki, która chce mieć
              konkretną położną tylko do swojej dyspozycji (z różnych względów) i dla innych
              rodzących w tym czasie kobiet, które mają lepszą opiekę, bo położne opiekują
              się mniejszą ilością rodzących. A pieniądze, które szpitala zarabia idą w dużej
              mierze na sprzęt i podnoszenie standardu dla WSZYSTKICH.
              • margonik Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:03
                Oczywiście. Jakby na Żelaznej nie zarabiali na porodach, to nie mieliby takiego
                standardu. Miałam szczęście w nieszczęściu wylądować tam po poronieniu. Nic nie
                płaciłam za opiekę, a była ona naprawdę na bardzo przyzwoitym poziomie. Czysto,
                schludnie, porządne łazienki w pokojach i naprawdę przemiłe położne opiekujące
                się pacjentami. Wcześniej dla porównania byłam na Madalińskiego - teraz wiem,
                że nigdy więcej nie chcę trafić do takiej rzeźni. I chętnie zapłacę na Żelaznej
                po to, aby mógł pozostawać takim szpitalem, jakim jest.
                • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:07
                  To jest własnie ważne. Widzisz jak są inwestowane Twoje pieniądze. Inwestowane
                  we wszystkie oddziały, a także w pracujących w tym szpitalu ludzi. Dlatego tam
                  gdzie nie można podpisać oficjalnej umowy i oficajlnei zapłacić za pewne usługi
                  warto się tego domagać, bo to jest korzystne dla wszystkich i eliminuje
                  łapówkarstwo.
        • laminja Re: płacić za położną? 21.03.06, 20:15
          ponadto żadna ustawa nie może zmusić położnej do zostania po godzinach pracy.
          Jeśli poród już jest w bardzo zaawansowanym stadium położna często zostaje, ale
          kiedy widać, że potrwa jeszcze kilka godzin jej obowiązki przejmuje inna
          położna. W ustawie nie ma też zapisu zobowiązującego szpital do tego, żeby na
          jedną pacjentkę przypadała jedna położna. Realia są takie, że jedna położna
          często opiekuje się kilkoma rodzącymi. Nie ma też takiego zapisu w prawie,
          który dawałby możliwość wyboru, wcześniejszego ustalenia z którą położną dana
          pacjentka będzie rodzić. Ponieważ jednak są osoby, które potrzebują opieki już
          kilka tygodni przed porodem (głównie jest to wsparcie psychiczne - polegające
          na uspokojaniu), chcą wiedzieć z kim będą rodzić i chcą taką osobę wybrac,
          stworzono usługę, dzięki której pacjentki bardziej wymagające (co w każdej
          dziedzinie życia łączy się z wyższymi kosztami) mogły podpisać z położna umowę.
          Szpital otrzymuje część wynagrodzenia położnej, wystawia pacjentce fakturę.
          Pieniądze zarabiane przez szpital nie idą do prywatnych kieszeni, tylko są
          onwestowane zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Położne natomiast mają
          motywację, bo np. na Żelaznej porody z indywidualną opieką położnej stanowią
          20% wszystkich porodów, a zadowolona z porodu z położną z dyżuru (czyli za
          darmo) pacjentka przy kolejnym porodzie być może będzie chciała rodzić z tą
          samą położną i ją wynajmie. Warto wgłębić się w temat zanim się zacznie
          oceniać. Szpitale, które nie miały usług ponadstandardowych toną w długach...
          • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 11:56
            Prosze nie opowiadaj mi tutaj naciaganej prawdy albo fikcyjnej rzeczywistosci i
            poboznych zyczen.Pienieadze za usługi ponad standartowe nie ida do prywatnych
            kieszeni tylko na podwyzszenie standartu leczenia w jakim karju Ty zyjesz
            kobieto bo zapewne nie w Polsce i nie chodzi tu tylko o porody ale o wszystkie
            zabiegi ponadstandartowe.Jestem z Krakowa i znam z pierwszej reki sytuacje
            tutejszych szpitaki ( mija kolezanka jest anastezjologiem w jednym z nich) jak
            wyglada sytuacja materialna wiekszosci.Jeden ze szpitaki oprocz opaład
            zwiazanych z porodem pobiera rowniez mnoestwo pieniedzy za tzw ponadstandartowe
            usługi zwiazane z zabiegami i operacjami ortopedycznymi a jego sytuacja
            materialna jest opłakana,tonie w długach a sale zbiegowo operacyjne stoja
            niewykonczone.Wiec nie mow mi prosze o tym jak to swietnie wyglada przepływ
            pieniedzy miedzy pacjentem a szpitalem za usługi ponadstandartowe.
            Sprawa druga ja przy pierwszym porodzie rowniez nie płaciłam połoznej zaczeła
            rodzic ok godz 22ej do godz ok 2 w nocy owa nieopłacona połozna była przy mnie
            podczas całego porodu i dokładnie w tym czasie jej potrzebowałam.Jesli ktos
            chce niech płaci ale potem nie dziwmy sie ze szpitale idac po najmniejsze linii
            oporu regularnie podnosza stawki majac siadomosc ze ludzie bez mrugniecia okiem
            zapłaca nawet mocno horendalne jak na nasze realia stawki.
            • antosia.mama Re: płacić za położną? 22.03.06, 12:23
              Matko Boska, na jakim świecie wy żyjecie...? Podwyższenie standartu leczenia,
              śmiechu warte. Oczywiście, jeśli ktoś mówi tzw. korupcji i podpłacaniu w
              medycynie stanowcze nie i wierzy, ze jego składki na ubezpieczenie zdrowotne na
              cokolwiek bedą miały wpływ, to proszę bardzo. Pamiętajcie tylko, że tu chodzi o
              dziecko. Poród, to nie jest najwłaściwszy moment na pokazywanie pracownikom
              służby zdrowia co do ich zasranych obowiązków należy. Ja nie wiem, jak jest w
              waszych szpitalach, ale przeważnie rodzących o jednej porze jest full i jeśli
              położna będzie miała do wyboru zainteresowanie się kimś, kto coś zapłacił i
              kimś kto liczy na pomoc, to życzę szczęścia tym, które na nią liczą. Przebiegu
              samego porodu nie da się przewidzieć. Ja sobie przed porodem myślałam dokładnie
              tak samo jak wy i się na swojej głupocie przejechałam. Wierzę, ze może są
              szpitale, w których personel jest jak najbardziej pozytywnie do rodzącej
              nastawiony, do pomocy chętny i na pieniażki nie oczekujący, ale to bynajmniej
              nie jest regułą, a tu chodzi o Dzidzię, do cholery. I nie liczyłabym na to, ze
              kobieta o niewyparzonym dziobie da rade sama walczyc o swoje prawa na porodówce-
              czasem jest tak, że da radę, a czasem poród ma przebieg tak ciężki, ze nie
              zrobi nic, bo nie każdego ból motywuje do działania. I winszuję jasminar, że
              podczas pierwszego porodu dobrze trafiła, ale nie zawsze ma się takie
              szczęście. Bywa, że przyjdzie nowa zmiana, bo położne są przeróżne, ja w
              szpitalu zetknęłam się z całym wachlarzem osobowości i człowiek trafi na taką
              @#$&*%$, która albo cię totalnie oleje albo będzie ci co pięć minut robić masaż
              szyjki macicy w pełnym skurczu ze złośliwym uśmieszkiem. Polecam zasięgnąć
              języka wcześniej, odżałować te pieniążki i umówić się z położną, najważniejsze
              jest dziecko, dla niego łatwiejszy poród, to tez mniej cierpienia. Niestety sa
              jeszcze takie gałęzie medycyny, gdzie na składce ubepieczeniowej nie warto
              polegać, m.in. ginekologia, połoznictwo i stomatologia. A bojowniczki o prawa
              pacjenta pozdrawiam.

              I rozumiem, że do prywatnych lekarzy, w tym ginów też nie chadzacie, bo niby i
              dlaczego, przecież zasranym obowiązkiem ginekologa z przychodni jest prowadzic
              waszą ciążę.
              • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 12:35
                A widzisz antosia mama do prywatnego lekarza chodze bo nie usmiecha mi sie
                siedziec w poczekalni w 20 osobowej kolejce itp ale to nie znaczy ze idac tym
                tropem mam sie godzic na "zdzierstwo" finansowe które ma miejsce na kazdym
                kroku a stawki za usługi standartowe i ponadstandartowe sa całkowicie
                nieadekwatne do sytuacji materialnej wielu polaków.Stac mnie na to zeby sobie
                wszystko opłacic ale jakos tak zaraz przypominam sobie przysiege hipokratesa i
                przyokazji hipokryzje lekarzy i obsługi medycznej. Piszesz ze porod to nie jest
                najlepszy moment na udowadnianie czegokolwiek słuzbie zdrowia a znasz dobry
                moment moze zawał serca albo opercja wrzodów.Kobieto zaden moment jesli sa
                problemy ze zdrowiem nie jest dobrym ale hołdujac zasadzie bo tu o zdrowie
                chodzi i płacac bez mrugniecia okiem napedzamy chora koniunkture własnie i to w
                durzej mierze dzieki tak myslacym osobom mamy taka a nie inna słuzbe zdrowia
                wyglada na to ze nie oni dla nas ale my dla nich.
                • antosia.mama Re: płacić za położną? 22.03.06, 12:42
                  Taka jest smutna rzeczywistość, faktycznie żaden moment na udowadnianie nie
                  jest dobry, tylko w momencie operacji serca czy wrzodów podejmujemy decyzję
                  dotyczącą li i jedynie naszego własnego życia i zdrowia, w przypadku porodu
                  chodzi o dwa zycia. Koniunktura jest chora, to fakt, ale napędzona juz została
                  i cięzko z tego będzie wyjść. A ja nie zamierzam z tego wychodzić na pleckach
                  swojego kolejnego (jeśli takowy będzie) dzidziusia. Nie warto po prostu. Jest
                  tyle innych rzeczy na świecie, które można zmienić...smile
                  • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 13:17
                    A ja nie lubie chowac głowy w piasek pomyslcie jesli kazdy myslałby w ten
                    sposob,to jest poprostu zrzekanie sie odpowiedzialnosci za to co sie wokół nas
                    dzieje.W koncu zyjemy w ym kraju i wyglada na to ze sami skazujemy go na dno
                    moralne udajac ze to dla czyjegos dobra a potem narzekamy ze tak sie własnie
                    dzieje.Trzeba zaczac od siebie .
                    • antosia.mama Re: płacić za położną? 22.03.06, 13:45
                      Uważasz, że opłacenie połoznej w celu skrócenia dzidziusiowi i sobie męczarni
                      to skazywanie kraju na dno moralne udając, ze to dla czyjegoś dobra ??? Fajna z
                      ciebie matka...
                      • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:14
                        jesli ktos ma kaprys,zyczenie czy taka wole zeby opłacic sobie ponad
                        standartowe usługi oferowane przez szpital to nie widze w tym problemu (
                        oczywiscie jesli te usługi bedz prawnie zdefiniowane i sankcjonowane )W kwestii
                        jak piszesz przepływu pieniedzy zgodnie z ustawa to niestety nie jest tak
                        rozowo bo gdyby było słuzba zdrowia miałaby sie duzo lepiej.Antosia.mama mysl
                        logicznie tzn ze jesli nie zapłace połoznej to bede sie wic w meczarniach tak,
                        idac Twoim tokiem myslenia to np kobiety ktorych nie stac na tego typu opłaty
                        sa z gory skazane na meczarnie?? Zastanow sie własnie takie myslenie jak Twoje
                        i taka postawa prowadzi do chorej sytuacji a ciche przyzwolenie na to powoduje
                        ze nic sie w tej materii nadal nie poprawicrying fajna z Ciebie kobieta
                    • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:10
                      obawiam się, że mówimy o dwóch różnych sytaucjach Ty o zwykłym łapówkarstwie,
                      ja (i nie tylko) o oficjalnym opłacaniu pewnych usług ponadstandardowych...
                    • margonik Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:25
                      Jasminar, ja nie rozumiem Twojego problemu. Przecież w każdym państwowym
                      szpitalu tak samo możesz urodzić za darmo... To jest Twój wybór. Płacisz - masz
                      wyższy standard, nie płacisz - masz normalny standard, zapewniany przez NFZ.
                      Przecież tak jest na całym świecie! Przecież, jak nie zapłacisz, to też Cię
                      nikt nie zostawi bez położnej.
                      A płacisz za indywidualny pokój o podwyższonym standardzie (z wanną, workami
                      sako itd), za jednoosobową salę porodową o podwyższonym standardzie
                      (przypominającą prawie warunki domowe, z muzyką itd), za INDYWIDUALNĄ opiekę
                      położnej itd. Jeśli nie chcesz tego wszystkiego, nie ma sprawy! Będziesz
                      wówczas skazana na polski standard, który jest, jaki jest - niestety. W
                      budżecie brakuje kasy na dużo ważniejsze rzeczy niż wanna i worek sako dla
                      Ciebie. Ale na pocieszenie - istnieją takie szpitale, jak Zofia, które są
                      dochodowe poprzez płatne usługi i dostając się tam gratis masz zapewniony
                      niemalże ten sam poziom, co kobiety, które płacą. I im więcej będzie takich
                      płacących kobiet, tym watunki dla Ciebie, jako niepłacącej, będą lepszze, a nie
                      gorsze!
                • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:05
                  widzisz niektórym kobietom nie uśmiecha się rodzenie z obcą osobą. Wolą
                  wiedzieć kilka miesięcy wcześniej kto będzie przy ich porodzie i mieć pewnosc,
                  że położna będzie sięopiekowała tylko jedną pacjentką. Wolą też nie czekać na
                  izbie przyjęc, nie wypełniac tam dokumentacji medycznej tylko wszystko mieć
                  wcześniej ustalone z wybraną położną.
            • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:02
              jesli szpital podpisuje umowę z pacjentką na daną usługę, a pacjentka po
              porodzie płaci pieniądze w kasie i otrzymuje fakturę szpital musi te pieniądze
              wydać zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych - czyli jeśli coś kupuje musi
              zorganizować przetarg. Wszystko jest kontrolowane, od umowy z położną i jej
              wynagrodzenia odprowadzane są podatki.

              Wydaje mi się, że mylisz oficjalne opłaty za usługi ponadstandardowe (w
              szpitalu dostęony jest oficjalny cennik)z łapówkarstwem. Trudno. Wiem że
              osobom, które nie mieszkają w Warszawie czasem ciężko to zrozumieć, bo w innych
              miastach jest inaczej (tutaj te rozwiązania funkcjonują od wielu lat). Warto
              równać do góry, a nie w dół. Stawiając wymagania można doprowadzić do tego, że
              i w Krakowie sprawy usługo ponadstandardowych zostaną uregulowane.
    • mama_kotula Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:13
      Rodzi kobieta, nie położna.
      Jeśli komuś zależy, aby położna była z nią przez cały czas trwania porodu (po
      co? w celu konwersacji podczas rozwierania szyjki?), proszę bardzo.
      Każda położna jest wykwalifikowana.
      Jedne tylko są bardziej, inne mniej miłe.
      • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:15
        --------------------------------------------------------------------------------
        jesli ktos ma kaprys,zyczenie czy taka wole zeby opłacic sobie ponad
        standartowe usługi oferowane przez szpital to nie widze w tym problemu (
        oczywiscie jesli te usługi bedz prawnie zdefiniowane i sankcjonowane )W kwestii
        jak piszesz przepływu pieniedzy zgodnie z ustawa to niestety nie jest tak
        rozowo bo gdyby było słuzba zdrowia miałaby sie duzo lepiej.Antosia.mama mysl
        logicznie tzn ze jesli nie zapłace połoznej to bede sie wic w meczarniach tak,
        idac Twoim tokiem myslenia to np kobiety ktorych nie stac na tego typu opłaty
        sa z gory skazane na meczarnie?? Zastanow sie własnie takie myslenie jak Twoje
        i taka postawa prowadzi do chorej sytuacji a ciche przyzwolenie na to powoduje
        ze nic sie w tej materii nadal nie poprawicrying fajna z Ciebie kobieta
        • antosia.mama Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:35
          Jezus Maria...Ciche przyzwolenie...Nikt nie mówi, że się będziesz wić w
          męczarniach. Autorka wątku, skoro podniosła taki temat i zastanawia się nad
          taką możliwością, najwyraźniej może sobie pozwolić na opłacenie położnej. I
          tylko o to mi chodzi -jesli ktos ma taką możliwość i nie chce ufać temu co
          ponad standardy nie siega, powiniej jak najbardziej zdecydowac się na opłaconą
          położną-jak już pisałam wyżej, w salach obok mnie rodziły kobiety z opłaconymi
          i uwijały sie piorunem, a ja miałam 10h p.s.n. przed cesarką. I mam wrażenie,
          ze gdyby i u mnie była opłacona kobitka, nie doszłoby do podduszenia Malutkiej
          i w efekcie właśnie c.c. I taka jest moja odpowiedź na pytania z wątku. Jak
          można-płacić.

          I zastanów się - piszesz coś o usługach standardowych i ponadstandardowych, a
          do gina chodzisz prywatnie, bo ci się w kolejkach nie chce stać. A czy to
          ważne, dlaczego chodzisz prywatnie-czy dlatego, że faktycznie ci się nie chce,
          czy tak jak ja, bo masz gdzieś tak zwaną "darmową" opiekę medyczną. Pieniądze
          są te same, nie dajemy łapów, wszystko jest jawne. A opłacona położna to
          dokładnie to samo-prywatny gin pomaga ci pomyslnie przejść przez ciążę, a ona-
          pomyślnie ją zakończyć. A jak ktoś nie ma na to kasy, to naturalnie i do gina
          chodzi państwowo i rodzi bez dodatkowo płatnej opieki.
        • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:43
          widać, że mało wiesz. Problemy finansowe mają szpitale, w których nie ma
          oficjalnych cenników i np. za łapówkę lekarz robi cc na życzenie - czym
          generuje dla szpitala wyższe koszty itp. Jeśli jest umowa i faktura pieniądze
          trafiają do kasy szpitala, który musi zapłacić podatki i wydać je zgodnie z
          ustawą. Słyszałam o jednym z dyrektorów szpitala, który został postawiony przed
          sądem, bo zarzucono mu, że wydał 200zł niezgodnie z ustawą o zamówieniach
          publicznych. Sparawe wygrał - wydał je zgodnie z ustawą. Ale jak widzisz
          szpitale, które mają dodatkowe dochody są stale pod lupą.

          Przy oaconej położnej też często pacjentka sie wije w męczarniach - jeśli np.
          nie chce brać zzo. Ale położna jest przy tej pacjentce cały czas, a nie z
          doskoku. I nie zmieni się z inna kiedy skończy się jej dyżur, a jak wiadomo nie
          da się przewidzeć ile będzie trwał dany poród. Bólu odczuwany będzie taki sam.
          Położne, które prowadzą indywidualnie porody (to zazwyczaj starsze,
          doświadczone położne) normalnie dyżurują i większość kobiet rodzi z nimi bez
          dodatkowych opłat. Tak jak pisałam, w szpitalu w którym jest najwięcej porodów
          w woj. mazowieckim, a oficjalny cennik wisi od wielu lat porody z indywidualnie
          opłacaną położną stanowią 20-25%. Ponieważ w tym szpitalu średnia dobowa to 10-
          18 porodów na dobę, można policzyć, że na 10 kobiet tylko 2-3 korzystają z tej
          dodatkowej usługi. Pozostałe 8 korzysta, bo inne położne mają mniej pacjentek
          pod swoją opieką. A wszyscy korzystają, bo dzięki dodatkowym funduszon szpital
          się rozwija.
    • czarownica75 Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:35
      Ja też stoję przed tym dylematem. Mam jeszcze sporo czasu na decyzję dlatego
      rozważam różne opcje. Chciałabym rodzić na Żelaznej, w grę wchodzi ew. Solec.
      Na Żelaznej to naprawdę spory koszt, jeśli chce się mieć położną i ZZO. A
      propos, czy któraś wie, jakie stawki mają Magda Witkiewicz, Jola Miłek albo
      Monika Droździel? Z drugiej strony niektóre dziewczyny piszą, że na Żelaznej
      opieka jest tak samo dobra z wynajętą położną czy bez, więc zapłacić tylko za
      salę i ZZo? Sama nie wiem... to mój pierwszy poród i im więcej czytam tym
      bardziej zaczynam wariować...
      • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:46
        zgadzam sie z mama kotula dobra połozna nawet bez opłacenia zna swoje miejsce i
        obowiazki a połozna 24/7 faktycznie chyba tylko do konwersacji .
        • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:49
          są osoby, które właśnie tego potrzebują.
      • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:48
        wszystkie wymienione przez Ciebie położne mają chyba stawkę 1500zł. Ale są też
        położne, które mają niższą stawkę (1000zł - np. Ania Kalinowska). Plusem umowy
        na Żelaznej jest to, że podpisuje się ją już w 36tc i od tego czasu można
        liczyć na pomoc położnej, a przed pierwszym porodem to ważne, bo często
        pojawiają się różnego rodzaju wątpliwości i lęki.
        • czarownica75 Re: płacić za położną? 22.03.06, 14:52
          Dzięki Laminja smile A wiesz coś wiecej nt. Ani Kalinowskiej? Wrzuciłam w
          wyszukiwarkę i niewiele znalazłam. Wolałabym nie wydawać za dużo kasy, bo
          lepiej potem wydać na Maleństwo. Z drugiej strony cholernie się boję...Na
          szczęście mam jeszcze dużo czasu, ale słyszałam, ze położną z Żelaznej
          trzeba "rezerwować" znacznie wcześniej...
          • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 17:07
            moja koleżanka z nią rodziła i była bardzo zadowolona. To konkretna, ale
            bardzoo przyjazna kobieta (Ania Kalinowska) ma spore doświadczenie, własne
            dzieci...
        • antosia.mama Re: płacić za położną? 22.03.06, 15:00
          A swoją drogą-co za stawki...W Gdańsku obecność i pomoc połoznej kosztuje 300
          zł, chyba góra 500.
          • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 17:10
            takie stawki jaki popyt... To on w dużej mierze kaształtuje ceny. A do
            najlepszych położnych z Żelaznej (najlepszych czyli najbardziej znanych) trzeba
            się zapisywać wiele miesięcy wczesniej. Ceny podniosły rok temu (wtedy ta
            wyższa stawka wynosiła 1000zł). Ale w Warszawie generalnie ceny są dość
            wysokie, choć na Żelaznej najwyższe (a mimo to w tym szpitalu z roku na rok
            chce rodzic coraz więcej kobiet).
        • marcik77 Re: Aż tyle sie płaci za położną?! 22.03.06, 18:32
          I są na to chętne? Wydaje mi się, że ludziom w głowach się poprzewracało.
          • laminja Re: Aż tyle sie płaci za położną?! 22.03.06, 18:35
            aż za dużo. Trzeba się zapisywać kilka miesięcy wcześniej. Właśnie z powodu
            nadmiaru chętnych położne podniosły ceny. Zainteresowanie nie spadło.
            Warszawa smile)
            • marcik77 Re: Aż tyle sie płaci za położną?! 22.03.06, 18:51
              Uświadomcie mnie proszę, czy to oznacza, ze taka położna bierze tyle kasy do
              kieszeni za kilka godzin opieki nad ciężarną?
              • kajak75 Re: Aż tyle sie płaci za położną?! 22.03.06, 19:16
                to oznacza, ze tyle wpłasz do kasy szpitala i dostajesz na to rachunek. a ile
                bezposrednio dostaje polozna - zapytaj w szpitalu.
              • laminja Re: Aż tyle sie płaci za położną?! 22.03.06, 19:26
                położna podpisuje umowę w 36tc od tego momentu jest dyspozycyjna - można do
                niej dzwonić z niepokojami itp. Kiedy poród się zaczyna pacjentka zawiadamia
                położną, która jedzie do szpitala (wczesniej uprzedza szpital). W szpitalu
                przyjmuje swoją pacjentkę (która parawie sie nie styka z personelem izby
                przyjęć) i prowadzi jej poród, który czasem trwa kilka godzin czasem
                kilkanaście. Po porodzie zostaje przez 2 godziny, pomaga przy pierwszym
                karmieniu, kąpieli itp. Oczywiście można do niej dzwonić z róznymi problemami,
                kontroluje krocze (jeśli jest nacinane). Wynagrodzenie wpłaca się do kasy
                szpitala przy wypisie. Szpital pobiera swoją prowizję (chyba około 30%)
                odprowadza podatki i to co zostanie przekazuje położnej.

                A ile bierze za godzinę dobry prawnik (praca zazwyczaj znacznie mniej
                odpowiedzialna) albo notariusz (za sporządzenie aktu notarialnego przy kupnie
                mieszkania nawet kilka tysięcy złotych stanowi sama taksa notaraialna...)?
                Dlaczego dobre położne, które się dokształcają, rezygnują często z prywatnego
                życia (np. jadą do pacjentki w Wigilię) nie miałyby zarabiać kilakset złotych
                za przyjęcie porodu - to dość stresująca i ciężka praca.
                • marcik77 Re: Aż tyle sie płaci za położną?! 23.03.06, 09:18
                  Dzięki za wytłumaczenie. Ja wciąż się waham, czy mieć położną, czy nie i cieszę
                  się, ze nie mieszkam w Warszawiesmile
    • agastrusia Re: płacić za położną? 22.03.06, 19:21
      Na wstępie powiem, że nie neguje posiadania opłaconej położnej przy porodzie ale
      zastanawi mnie taka rzecz czy znacie natyle dobrze te panie, którym płacicie?
      Jaką macie pewność, że sprawdzi się podczas porodu. Ja nie miałam opłaconej
      położnej a ta na która trafiłam na porodówce była super.
      Polecam szkołe rodzenia też świetnie przygotowuje do porodu.
      Pozdrawiam Aga wink
      • maga785 Re: płacić za położną? 22.03.06, 19:41
        Ja akurat zdażyłam dobrze poznac położna z którą rodziłam na szkole
        rodzenia.ZAjecia trwały prawie dwa miesiące po 3 h w tygodniu.Daje to dobra
        orientacje czego można od połoznej oczekiwac i jakie ma zapatrywanie na wiele
        spraw dotyczacych porodu (np naciecia krocza,znieczulenia).Poród pomimo że był
        cięzki i długi wspominam bardzo dobrze właśnie dzieki połoznejsmilePozdrawiam.
        • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 20:55
          Dla mnie nadal chore i niedorzeczne jest to ze w panstwowych szpitalach i w
          kraju gdzie srednia pensja oscyluje w granicy 1000-pln ludzie godza sie na tak
          horendalne stawki chociaz z drugiej strony moze to nie jest takie dziwne bo
          rozmawiamy o Warszawie a to w duzej mierze przerost formy nad trescia.
          Szkoda tylko ze hołdujemy takim praktyka bo niedługo bedzie tak ze ceny usług
          medycznych beda dorzsze niz na zachodzie .
          • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 21:46
            wybacz, ale 1000zł to nie jest zawrotne suma. Owszem to nie mało, ale tak jak
            pisałam kupując mieszkanie płacisz notariuszowi od kilkuset do kilkutysięcy
            złotych. Za co? Za sporządzenie standardowej umowy na podstawie dostarczonych
            dokumentów. Za metr nowego mieszkania w Warszawie płacisz od 3000-10000zł.
            Mieszkania za 3000zł są na końcu miasta (nawet kilkanaście kilometrów od
            centrum). W dzielnicy, w której mieszkam (a nie jest to centrum) za metr
            mieszkania zapłacisz conajmniej 4500zł i to mieszkania na wtórnym rynku do
            remontu. Czym więc jest 1000zł za opiekę wybranej położnej przy porodzie.
            Dziecka nie rodzi się co roku... A bez opieki wynajętej położnej też można
            urodzić w dobrych warunkach i po ludzku. Policz ile pieniędzy wyadałaś na
            wizyty prywatne u ginekologa, który prowadził Twoją ciążę. Zbierze sie pewnie
            kilkaset złotych - dodaj 30% ekstra, bo Warszawa to drogie miasto. Albo
            inaczej - osoba, która pali paczkę papierosów dziennie (liczmy te tanie za 5zł
            paczka) miesięcznie wypala papierosy za +/- 150zł. To daje około 1800zł w skali
            roku. Czy 1000zł to tak dużo? Na opłacenie indywidualnej opieki położnej
            decydują się zazwyczaj ludzie dla których 1000zł nie jest równowartością
            miesięcznych zarobków. Ludzie Ci kupują też drogie wózki i ubranka, pieluszki z
            tzw. górnej półki i zazwyczaj jeżdżą samochodami wartymi kilkadziesiąt tysięcy
            złotych. Mogliby rodzić w prywatnych klinikach i w ten sposób wkładać pieniądze
            do prywatnych kieszeni, a wkładają je do systemu. Dzięki tym opłatom szpitale
            mogą się rozwijać. Połozne mogą się doszkalać, bo nie zarabiają 800zł. Ponieważ
            porody z indywidualnie opłaconą położną nie dominują to chyba wyraźnie widać,
            że z podwyższenia standardu (również opieki) korzystają wszystkie pacjentki, a
            przede wszystkim te które nie płacą, bo jest ich znacznie więcej. Dobrym
            położnym należą się godziwe zarobki - adekwatne do ich wkładu pracy.

            A do cen usług na zachodzie jeszcze nam bardzo daleko.

            • jasminar Re: płacić za położną? 22.03.06, 22:02
              Na zarobki dla personelu panstwowych placówek płacimy składki i nie widze
              powodu dla ktorego mam jeszcze dodatkowo dofinansowywac np dokształcanie
              połoznych za swoje dokształcanie płace osobiscie i uwazam ze jesli personel
              medyczny chce sie dalej kształcic to równiez za swoje pieniadze.Jak juz
              wczesniej napisałam nie polemizuje z filozofia stawek za usługi medyczne w
              Wawie bo to jest chore miasto jesli chodzi generalnie o wszelkie stawki i tak
              na marginesie ydaje mi sie ze porównanie pracy notariusza z praca połoznej
              lekarza itp jest lekko chybione bo ponoc ten zawód to powołanie i kiedys
              słyszałam o przysiedze hipokratesa ale czytajac niektóre watki nie dziwie ze
              pesonel medyczny o tym zapomina przeciez zawsze znajda sie "dobre dusze" ktore
              sfinansuja ich potrzeby
              • laminja Re: płacić za położną? 22.03.06, 22:38
                kobieto, ale o czym Ty mówisz... Nie mówimy o wywiązywaniu się ze swoich
                podstawowych obowiązków tylko zarywaniu nocy czy przerywaniu weekendu z rodziną
                lub spotkania z przyjaciółmi, żeby pojechać do porodu. Mówimy o spaniu z
                włączoną komórką i odpowiadaniu na głupie pytania w środku nocy. O fałszywych
                alarmach itd. Nikt nie każe płacić za obecność personelu medycznego z dyżuru.
                Rozumiem, że masz problem z pojęciem o co w tej usłudze chodzi, ale rusz głową.
                Notariusz bierze kilaset złotych za spisanie umowy, czemu położna, która
                przyjeżdża do pracy specjalnie dla swojej pacjentki i jest z nią po godzinach
                nie miałaby za to otrzymywać godziwego wynagrodzenia. Poród to nie umowa, poród
                to ogromna odpowiedzialność. Co ma z tym wszystkim wspólnego powołanie?
                Rozumiem, że lekarzom, którzy przyjmują w praywatnych gabinetach tez go brak?

                A realia są takie, że położne, które nie dorabiają nie dokształcają się - co
                widać w większości szpitali. Te które dobrze zarabiają inwestują w siebie,
                jeżdżą na konferencje, robią dodatkowe kursy, kończą studia magisterskie z
                różnych dziedzin itd. Ciekawe czy położne, które zarabiają 800zł miesięcznie
                też to robią...

                Przysięga hipokratesa nie ma z tym wszystkim nic wspólnego, bo każda z tych
                położnych, które prowadzą indywidualne porody pracuje też na normalnym etacie w
                szpitalu, gdzie wykorzystująż całą swoją wiedzę i doświedczenie do opieki nad
                pacjentkami, które nie opłacają opieki indywidualnej. Te kobiety, które nie
                płacą powinny się cieszyć, że są takie które pozwalają położnym dorobić do
                podstawowej pensji, bo to wychodzi na dobre wszystkim.
                • malgosiek2 Re: płacić za położną? 23.03.06, 08:45
                  Laminjo!
                  Podziwiam Ciebie za cierpliwość w tłumaczeniu zagadnienia.
                  Mnie dawno by już nie chciało sie tak gorliwie tłumaczyć i objaśniac temat.
                  Niektórzy nie moga jednak niektórych rzeczy zrozumieć.
                  Pzdr.Gosia
                • czarownica75 Re: płacić za położną? 23.03.06, 08:54
                  Laminja, nic dodać, nic ująć smile))) My właśnie wczoraj zdecydowaliśmy, że
                  będziemy rodzić z własną położną i nie będziemy żałować pieniędzy, bo chcemy
                  mieć komfort i ułatwić przyjście na świat naszemu Maleństwu. To będzie mój
                  pierwszy poród i mam nadzieję, że nie ostatni więc chcemy to wydarzenie
                  wspominać naprawdę dobrze. Nikt mnie nie zmusza do opłacenia położnej czy
                  jednoosobowej sali. Mój lekarz powiedział, że również bez tego zajmą się mną na
                  Żelaznej troskliwie i najlepiej jak potrafią - więc ta "wynajęta" położna to
                  tylko i wyłącznie nasz wybór. I doskonale rozumiem, że za to, że ktoś poświęca
                  mi swój wolny czas przeznaczony np. dla rodziny, należy zapłacić. Przecież
                  każdaz nas chce dostać dodatkowe wynagrodzenie za prace ponad normatyw, prawda?
                  Poza tym, autorce pierwszego postu chodziło raczej o pomoc w dokonaniu wyboru:
                  rodzić z własna położną czy bez. I wydaje mi się, że dyskusja nt. tego czy
                  należy to robić czy nie (bez względu na argumenty), nie pomoże jej w podjęciu
                  decyzji. Pozdrowienia
                  • antosia.mama Re: płacić za położną? 23.03.06, 09:12
                    Dołączam sie do czarownicy. Dziewczyna zapytała tylko czy warto, a otrzymała w
                    zamian dyskusję na temat stanu służby zdrowia. Jeśli chce się mieć pewność, ze
                    sie otrzyma pomoc w trakcie porodu, komfort psychiczny (byc może niektórym nie
                    wychodząca ponad normatyw pomoc juz ten komfort daje), w trudnych momentach
                    dobre słowo i przede wszystkim ciągłe monitorowanie przebiegu porodu (a
                    zapewniam, ze nie wszędzie położna na dyżurze będzie bardzo wami
                    zainteresowana)- warto zapłacić. Życzę lekkich porodów i sympatycznych,
                    kompetentnych połoznych.
                    • laminja Re: płacić za położną? 23.03.06, 09:46
                      myslę, że przede wszystkim trzeba rodzielić kilka spraw. Pierwszą z nich jest
                      płacenie oficjalne od nieoficjalnego. Drugą przeświadczenie, że położne nie
                      opłacone gorzej się zajmą rodzącą. Tu jest podstawowy błąd w myśleniu
                      wynikający z niewiedzy. Każda położna będzie robiła co w jej mocy. Różnica
                      polega jedynie na zakresie opieki. Opłacona położna opiekuje się pacjentką
                      zgodnie z umową (nawet od 36tc do 2 godzin po porodzie) i w trakcie porodu ma
                      pod opieką wyłącznie swoją pacjentkę. Położna z dyżuru wypełnia obowiązki z
                      zakresu swoich obowiązków i może mieć pod opieką więcej niż jedną pacjentkę.
                      Jeśli jej dyżur się skończy przekazuje rodzące następnej zmianie położnych.

                      Niektórzy jednak nie umieją tego zrozumieć i opcje indywidualnej położnej
                      (opłacanej) traktują jako dowód ułomności systemu zdrowia. Tak nie jest,
                      rozszerzanie wachlarza usług dostępnych w danym szpitalu jest korzystne i
                      pokazuje, że szpital jest przygotowany do takiej działalności. Wymaga to dobrej
                      organizacji pracy i zgranegoo zespołu.
                • madzikowa2 ja bedę rodzić ze swoją położną! 23.03.06, 09:12
                  Hej, czytałam wcześniejsze wypowiedzi i w sumie dziwię się agresywności
                  niektórych z Was, zwłaszcza tych, które są przeciw płaceniu. Jak nie chcecie to
                  nie płaćcie i już, co za problem.
                  Poza tym mam wrażenie, że te osoby, które są przeciwne, jeszcze nie rodziły i
                  nie wiedzą do końca, jak to jest.
                  Otóż ja rodziłam już i dziękuję Bogu (w którego nawiasem mówiąc nie wierzę),że
                  miałam opłaconą położną ze soba. Niby chodziłam na szkoły rodzenia, uczyłam się
                  oddychać, teoretycznie byłam przygotowana b. dobrze, ale jak przyszło co do
                  czego to z bólu zapomniałam o tym. Mój mążbył spanikowany i nie wiedział, jak
                  mi pomóc. W sąsiednich salach rodziły inne babki a położnych było dwie ( w
                  dzień, bo w nocy jedna). Czyli żadna nie mogłaby się zająć mną i tylko mną.
                  Gdyby nie położna, która była cały czas przy mnie, to poród na pewno był by
                  bardziej bolesny (zzo nie chciałam, a oddychanie, zmiana pozycji, spacery,
                  prysznice itp. na prawdę zmniejszały ból. Na pewno też dzięki temu urodziłąm
                  szybciej, bo gdyby jej nie było, to pewnie leżałabym cały czas wyjąc z bólu na
                  łóżku a wtedy poród by nie postępował tak szybko (i takl rodziłam długo, bo
                  długo po odpłynięciu wód nie chciał się zacząć i skurcze były nieregularne i
                  słabe). Moją położną poznałam w szkole rodzenia. 4 lata temu zapłaciłam jej
                  (przyjechała specjalnie dla mnie do szpitala i była ok 8 h) chyba 250 zł
                  (stawki nie było, tylko według uznania).
                  I tym razem też ją poproszę (mam nadzieję, że nie będzie miała akurat urlopu) i
                  pewnie zapłacę ok 350 zł.
                  1500 zł to rzeczywiście zdecydowanie za dużo. W Poznaniu tyle biorą lekarze za
                  udział w porodzie. No ale Warszawa rządzi się innymi prawami...
                  Oczywiście, że poród bez opłacenia położnej można przeżyć, tylko po co się
                  dodatkowo męczyć? Ja wolę mieć większy komfort przy porodzie i wsparcie.
                  • antosia.mama Re: ja bedę rodzić ze swoją położną! 23.03.06, 09:31
                    I otóż to- ze mną też był mąż, ale ja byłam głupia i sądziłam, ze bez opłaconej
                    położnej dam sobie spoko radę, bo przecież ktoś do cholery się mna zająć musi.
                    Tylko, ze jak sie zaczęło źle dziać, mąż nie potrafił mi pomóc. A w efekcie
                    cesarke mi zrobili i tak tylko dzięki niemu,bo on zobaczył, że Dzidzia sie dusi-
                    ja nie oddychałam po Dolarganie, a tętno zanikało i wszyscy mieli to gdzieś.
                    Przy kolejnym porodzie już się nie będę honorem unosić i, jak to niektóre z was
                    odbierają "korupcji" w służbie zdrowia zapobiegać, bo płace składki. chce
                    wiedzieć, że się sytuacja nie powtórzy.
    • kicur1974 Ja zapłaciłam 23.03.06, 10:46
      Z mojego doswiadczenia - rodziłam 2 tygodnie temu.
      Zastanawialiśmy sie trochę z meżem bo to w sumie 1000 zł. Ale teraz wiem, ze to
      jedna z moich lepszych inwestycji w ostatnim czasie. Myślałam, że bedę miała
      lekki poród bo ciąża bez zadnych problemów - a w sumie trwał 15-godzin.
      Ale dzieki położnej - pomimo że bardzo bolało i długo trwało wspominam go z
      łzami w oczach, oczywiście wzruszenia. I pewnie zdecyduję sie na kolejne
      dziecko, bo nie mam negatywnych wspomnień.
      • czarownica75 Re: Ja zapłaciłam 23.03.06, 12:19
        I właśnie to jest najważniejsze: dobre wspomnienia z porodu i brak urazu
        psychicznego do ewentualnych następnych.
        Gratulacje, kociur1974 smile) To Twoja pierwsza pociecha?
    • agastrusia Re: płacić za położną? 23.03.06, 14:01
      Hallo kobitki spasujcie troche. Ja tylko pytam się czy znacie swoje położne czy
      jest to przypadkowo wybrana pielęgniarka. Otrzymałam tylko jedną odpowiedź na
      temat.
      Oczywiście, że jest to prywatna sprawa każdej z was i nie odbieram wam tego prawa.
      Ja miałam to szczęście, że jak przyjachałam do szpitala to byłam jedyną rodzącą
      więc przypadła mi w udziale najlepsza sala porodowa - mimo iż szpital ma tylko
      pojedyncze pokoje - i położna, która była na dyżurze była tylko do mojej
      dyspozycji. Więc ja nie wiem jak to jest kiedy jest kilka porodów na raz i
      położna biega od jednej rodzącej do drugiej.
      A w Gdańsku przyjemność posiadania własnej położnej kosztuje 500,-
      Pozdrawiam Aga wink
      • jasminar Re: płacić za położną? 23.03.06, 14:38
        No to wyglada na to ze ja rodzac tez miałam to szczescie chociaz z tego co wiem
        nie byłam jedyna a połozna była ze mna od poczatku do konca i nie kosztowało
        mnie to nic wiec nie uwazam za konieczne zeby tym razem płacic tym bardziej ze
        cena 1ooopln jest dla mnie poprostu "chora",nie chce wdawac sie juz w jałowe
        dyskusje czy warto czy nie warto poprostu jesli ktos ma takie zyczenie to niech
        płaci i juz.
    • onion75 Re: płacić za położną? 07.04.06, 14:00
      zalezy czego oczekujesz. Jesli komfortu psychicznego i realizowania swoich
      oczekiwan dot. porodu to sie nie zastanawiaj, tylko wykup polozna, ktora je
      spelni. Ja zaplacilam za konkretna polozna, bo chcialam miec pewnosc, ze bede
      miec dobrze chronione krocze podczas porodu, ze bede przyjeta do szpitala,
      chcialam miec ten komfort, ze w razie rozpoczecia akcji bede wiedziec do kogo
      zadzwonic i co robic. Dzieki temu polowe porodu spedzilam w domu. Czesto jest
      niestety tak, ze kobiety przyjezdzaja do szpitala za wczesnie i zatrzymuje im
      sie akcja porodowa przez stres.
      W szpitalu nie musialam czekac na izbie przyjec tylko od razu poszlam na sale
      porodowa, krocze zostalo ochronione, mimo tego ze moje pierwsze dziecko wazylo
      4kg. Porod byl dynamiczny i intensywny (duzo gimnastyki) ale dzieki temu poszlo
      szybko. No i komfort psychiczny ogromny - od poczatku wiedzialam, ze jestem w
      dobrych rekach. A nastawienie psychiczne tez ma znaczenie. Dzieki temu nie mam
      traumy poporodowej tylko mile wspomnienie.
      Tez sie dlugo wahalam, czy warto wydac tyle kasy, ale teraz uwazam, ze byly to
      najlepiej wydane pieniadze i nie zaluje ani zlotowki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka