Dodaj do ulubionych

tydzień 27

04.04.06, 17:40
jestem w 27tc i już nie moge doczekac sie kiedy będzie koniec.mam termin na
pierwszy tydzień lipca a brzuch wielki,każdy mysli że będę rodzić w maju.to
moja druga ciąża.Mam 4 letnią córkę i teraz też będzie córcia.dziewczyny wy
też nie możecie doczekac?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: tydzień 27 04.04.06, 18:03
      no proszę, ja mam 28 tc, termin na ostatni tydzień czerwca, czteroletnią córkę,
      teraz też będzie dziewczynka i też nie mogę się doczekać. Ale wszelka zbieżność
      przypadkowa tongue_out

      I też się wszyscy rozczarowują ze to dopiero w czerwcu.......
      Ale lekarka stwierdziła że mogę zacząć planować początek czerwca pod znakiem
      narodzin najpewniej bo szyjkę mam do bani i gdyby nie pessar (który jest od 8
      tygodni) to bym się strasznie dawno rozsypała juz, więc jak mi to cudo zdejmą to
      najpewniej zaraz się rozdwoję. I niech tak będzie - 37 tc to bezpieczny termin.
      • anastazja02 Re: tydzień 27 04.04.06, 18:24
        u mnie wszystko w porządku,super sie czuje,pierwsza corke urodzilam w 40tc i
        myslę że teraz też tak będzie.chociaż moj lekarz mówi że mala jest duża tak
        jakby o tydzień starsza.pierwsza córka ważyla 3650 i 57dluga.
        • wronka30 Re: tydzień 27 04.04.06, 20:48
          Ja jestem w 28 tygodniu i ogolnie czuje sie dobrze, tylko moje nogi nie.
          Pojawily mi sie zylaki w sumie wszedzie bo nawet w pachwinach. No i bardzo
          bola, szczegolnie jak troche posiedze a pozniej wstaje..Mam tez czeste
          twardnienie macicy i biore magnez..Acha mam tez rozstepy na piersiach..Brzuszek
          mam ciagle maly, daja mi cztery miesiace.Chyba po mamie, bo jak urodzila moja
          siostre to niektorzy nie wierzyli ze w ogole byla w ciazy..Tak naprawde jedyna
          moje zmartwienie to to ze jestem sama bo moj ukochany musial wyjechac na 3
          tygodnie. Cierpie bardzo bo on teraz jest szczesliwy ze swoja rodzina (w
          Maroku) , ktorej nie widzial 3 i pol roku, a ja nie potrafie sie cieszyc jego
          szczesciem tylko jestem zazdrosna.Czuje sie bardzo samotnie i jestem zla na
          wszystko co mnie otacza..Rowniez na niego i tak sobie mysle ze jak wroci to w
          koncu wykorzystam nowo kupiony walek do robienia ciasta na jego skorze...
          • anastazja02 Re: do wronki 04.04.06, 21:05
            nie martw się wszystko bedzie w porządku,mój mąż też wyjeżdza co tydzień na
            trzy,cztery dni,mamy sklep z meblami i musi wyjezdzac za granicę po
            towar.czasami mam wszystkiego dość,ale jakos sie trzymam,może dlatego że mam
            corcie i przy niej nie mozna się nudzic no i druga córcia w drodze.glowa do
            góry.
            • emikap1 Re: do wronki 05.04.06, 12:14
              Hej! Ja mam termin I-na 8 lipca a II- na 15 lipca. Szczerze mówiąc nie mogę się
              juz doczekać. Koleżanka moja ma termin na początek czerwca i ma brzuch mniejszy
              ode mnie. Przytyłam juz 10 kg ale przewaznie w brzuch mi poszło.
              Mój mąż zaraz po świętach wielkanocnych wyjeżdza i wróci dopiero 10 czerwca.
              Niestety praca. Ja jestem od lutego na ZLA i z nudów umieram.
              • wronka30 Re: do wronki 05.04.06, 17:02
                Czesc, wiesz co ja nie wiem co to ZLA..Mam nadzieje ze bedziesz otoczona
                bliskimi jak twoj maz wyjedzie bo ja jestem sama i wariuje.. mieszkamy z moim
                mezem w holandii i on jest moja jedyna rodzina tutaj. Znajomi sa ale to
                zupelnie co innego, wole juz byc sama niz sztucznie spedzac czas z kims kogo
                tak naprawde nie potrzebuje...Dopero jak wyjechal zdalam sobie sprawe jak
                jestesmy blisko siebie i jak bardzo jestesmy od siebie zalezni.Wczesniej przez
                okolo rok kazdy dzien i noc spedzalismy razem, a tu nagle taki szok..Wiem
                jednak ze tak strasznie przezywam rozloke bo nie ma tu mojej mamy, siostry i
                calej reszty rodziny z ktorymi czulabym sie tysiac razy lepeiej..Zycze
                cierpliwosci, i pamietaj otaczaj sie bliskimi jak twoj maz wyjedzie...
            • wronka30 Re: anastazja02 05.04.06, 17:14
              Dzieki za slowa otuchy..Wiem ze musze jeszcze jakos wytrzymac, ja tez mam co
              robic bo do konca czerwca musze napisac prace magisterska i skonczyc studia..
              Gratuluje coreczki tej narodzonej i tej jeszcze w brzuszku..To moja pierwsza
              ciaza i nie wiem co bedzie, ale w sumie to nie ma dla mnie to zadnego
              znaczenia, grunt to zdrowe..Jedyne co to ustalilismy z mezem juz wczesniej to
              to ze imie dla chlopca bedzie wybieral on a imie dla dziewczynki ja..Nasze
              dzidzi bedzie mialo imie arabskie (moj maz jest marokanczykiem),a ja wybralam
              NADJA (zarowno polskie jak i arabskie). Niestety chlopczyk bedzie nosil niezbyl
              slawne na zachodzie imie (po ojcu meza)- Muhammed. Moj maz ma na imie ali.
              Zdolalam jednak wywalczyc zeby nasz synek mial na imie MUHAMMED-ALI smile(jak
              slawny bokser), co bedzie duzym ulatwieniem dla moich rodzicow... Pozdrawiam,
    • asia249 Re: tydzień 27 05.04.06, 12:31
      czesc ja jestem w 28 tyg i w sumie termin mam na 17 czerwiec ale biore pod
      uwage tez 24 czerwiec termnin z usg. Ogólnie u mnie ok tylko tez strasznie
      twardnieje mi brzuch biore fenoterol+isoptin niby lepiej ale...jednak.
    • megi231 Re: tydzień 27 05.04.06, 14:36
      Cześć dziewczyny! Ja mam termin na 23 czerwiec i naprawdę niemogę sie już
      doczekać dzidziusia ,z samopoczuciem jest w kratkę (tak jak z pogodą - hihih).
      Jutro ide do gina niech mi cos przepisze na twardniejący brzuszek bo troszkę
      mnie to martwisad
      • kikaaaa Re: tydzień 27 05.04.06, 14:40
        A ja też jestem w 27 tygodniu. Jeszcze pracuję ale już niedlugo.
        Czujemy się dobrze tylko brzuszek jest przeogronmy i chcemy już trochę odpocząć.
        Termin mamy na 2 lipca, ktoś ma podobny?
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie :o)
        • kassik1 Re: tydzień 27 20.04.06, 16:33
          Hej dziewczyny ja jestem w polowie 30 tyg i termin mam na 3lipca a wizyty
          kontrolna 10 maja moze wtedy cos wiecej sie dowiem o moim malenstwie. Martwi
          mnie tylko to ciagle twardnienie brzucha lykam juz magneB6 ale jak pochodze to
          brzuch i tak robi sie twardysad Mam do was pytana czy ktoras z was cos slyszala
          o szpitalu na Kopernika w Krakowie bo ja bede tam rodzic - dzieki za kazde info
          Pozdrawiam
          Kasia
    • aby_do_lipca Re: tydzień 27 05.04.06, 15:25
      Jestem w 25 tygodniu i też nie mogę się doczekać... Czasem to chciałabym zasnąć
      i obudzic się jak już bedzie po wszystkim smile) Brzuch noo... jest. Mąż
      twierdzi, że jak tak dalej będzie to poród w domu bo przez drzwi nie
      przejdę... - powinnam sie smiać czy dać w łep?
      Pozdr i trzymajcie się.
    • iw77 Re: tydzień 27 05.04.06, 15:31
      Hej. Ja mam termin na 27 czerwca.
      Brzuszek poki co chyba standardowy z lekkim przechyłem na mały smile. Za to dupa
      jak chałupasmile.
      Niestety od dwoch tygodni leze, bo mam skurcze, twardnieje mi brzuch i skraca
      sie szyjkasad. Troszke sie martwie, ze czeka mnie porod przedwczesny. Jutro mam
      wizyte u gina i chce z nim wlasnie porozmawiac o pessarze. Wole zalozeyc sobie
      takie cudo niz lezec.
      Martwi mnie fakt, ze w domu mam brudno, zero wyprawki, zero rzeczy, ktore mam
      zabrac do szpitala + niemoznosc pojscia na szkole rodzenia. Staram sie o tym
      nie myslec, ale jak juz pomysle, to az mi slabosmile.
      • mamamagda5 Re: tydzień 27 05.04.06, 15:39
        Witam was ja mam termin na 15 lipca ale myślę że urodzę w pierwszym tygodniu
        lipca. Nie mogę się już doczekać, mój 7 letni syn również, będzie miał siostrę i
        bardzo to przeżywa.
    • hanusia74 Re: tydzień 27 05.04.06, 16:26
      Hej! Ja tez jestem w 27 tc. a termin na 3 lipca. Mam wrazenie, ze moj brzuch
      rosnie jak na drozdzach! Nie wyobrazam sobie, co bedzie za kilka tygodni!Mam
      nadzieje, ze nie bedzie upałów, bo chyba nie dam rady wtoczyc sie sama na nasze
      III pietro (-: serdecznie pozdrawiam wszystkie mamuśki!
      • lucyn77 do Iw77 05.04.06, 17:54
        Hej a ja mam termin na 24 czerwca smile
        I ten sam problem co Ty!! Brzuszek ok, ale za to tyłek..... (okropny) A
        przytyłam 11 kg, więc chyba nie jest to ani dużo ani mało. Mam założony pessar -
        od 20 tc i jeszcze doszło podwyższone ciśnienie. Także jestem na L4 i dobrze że
        jest net... bo bym chyba oszalała. Z tą szkołą rodzenia , to też się martwiłam,
        ale co zrobić.Dzidzia najważaniesza.
        Pozdrawiam i życze dużo zdrówka.
    • edyta9936 Re: tydzień 27 05.04.06, 18:23
      Hej, hej kobitki i ja do Was dołanczam..... mam termin na 4 lipca, czuję sie
      raczej dobrze, chociaż często się martwię o maleństwo. Mam jednego już synka ma
      7 lat i chyba teraz już za spora różnica, bo wszystko mnie
      stresuje.....Pierwszą ciąże nie pilnowałam w ogóle, tylko dbałam o
      siebie......reszta należała do gin. badania itd. wierzyłam mu ....teraz
      musiałam wywalczyć w 27 tyg. ciąży immunoglobulinę (nie wiem jak to by się bez
      niej obyło)........ Mnie pomaogła mamusia-danusia na forum, mało jeśli chodzi o
      niezgodność serologiczną wiedziałam.... ale najważniejsze wzięłam. jestem
      szczęśliwa.....Mam nadzieję że wśród was nie ma takiej osoby z takim
      dylematem........Otóż ja Rh-, mąż Rh+ dziecko z pierwszego porodu urodziło się
      z grupą krwi taty, czyli +........ NIE PODALI MI IMMUNOGLOBULINY!!!!!! NO I
      ZACZĘŁY SIĘ DOCIEKANIA DLACZEGO ITD, ALE JEST oK. jEŚLI, KTÓRAŚ MA PODOBNĄ
      SYTUACJĘ TO OSTANI DZWONEK NA POBRANIE TEJ SZCZEPIONKI......
    • agless Re: tydzień 27 05.04.06, 19:36
      Mam termin na 19 czerwca i tez mi sie dluzy!!! Licze kazdy dzien i kazdza
      minute! Na brzuchu popekane zylki, 10 kilo do przodu, nocne siusiu i skurcze
      lydek a dzidzia wiercidupcia! Czy nie daloby sie tego jakos przyspieszyc? Tak
      juz czekam na moja dziewczynke a do czerwca jeszcze tak daleko!!!
      • anastazja02 Re: tydzień 27 05.04.06, 22:04
        ja mam termin na 6lipca,11kg do przodu,mam 0rh- a mąż brh+,mala urodzila się
        0+,nawet nie pamietam czy dostalam szczepionke,lekarz mówil,że żadnej
        dziewczyny nie wypuszczaja ze szpitala bez szczepienia,robilam niedawno wyniki
        na przeciwciala,wynik ujemny,bardzo sie ucieszylam.powtorze je jeszcze pod
        koniec ciąży tak dla pewności.już nie mogę sie doczekac końca.
        • edyta9936 Re: do anastazji02 06.04.06, 10:09
          mnie przy robieniu przeciwciał w lboratorium pani spytała robiąc
          wywiad .....czy podali mi po prodzie immunoglobulinę - bez wachnięcia
          powiedziałam NIE, na to ona oj to nie dobrze!! Zmieszałam się powiedziałam, że
          raczej nie pamietam ....zaczęłam wertować papiery nic nie pisało nawet w
          książeczce dziecka, tam jest rubryka odn. porodu. No i zaczęło
          się .........dociekanie itd. mnie i nie jednej mojej koleżankce nie
          dpodali ....Teraz jestem pewna że nie miałam powinnam mieć po pierwszym
          porodzie kartę profilaktyki konfliktu rh w pierwszej ciąży ....... nic takiego
          nie miałam teraz z nią idę (kartą) do porodu. Dalej w ciągu 72 h powinnam
          dostać immunoglobulinę, wpisują w kartę i po 6 miesiącach znowu badanie na
          przeciwciała i też wpisują w kartę. Wywalczyłam, oczywiście też kontrolowałam
          Coombsa był w 27 tyg. ciąży ujemny , to ważne .............. Immunoglobulina
          nie zaszkodzi a może pomóc szczególnie przy drugim porodzię...... Pozdrawiam
          ciebie. Pa! tak wyglądał mój problem odnośnie niezgodności serologicznej a co
          do konfliktu mam nadzieję, że dużo pomogłam TEMU ŻE u mnie nie wystąpi.!!!!
          • kassik1 Re: 27 tyd 20.04.06, 16:37
            Hej dziewczyny ja jestem w polowie 30 tyg i termin mam na 3lipca a wizyty
            kontrolna 10 maja moze wtedy cos wiecej sie dowiem o moim malenstwie. Martwi
            mnie tylko to ciagle twardnienie brzucha lykam juz magneB6 ale jak pochodze to
            brzuch i tak robi sie twardysad Mam do was pytana czy ktoras z was cos slyszala
            o szpitalu na Kopernika w Krakowie bo ja bede tam rodzic - dzieki za kazde info
            Pozdrawiam
            Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka