loginek4
19.07.06, 21:53
Witajcie, chciałbym poznać opinię kobiet. Pokrótce opiszę Wam sytuację, w
jakiej się znaleźliśmy z żoną.
Otóż, ona od kilku tygodni musi leżeć, bo grozi jej przedwczesny poród. Termin
ma na 20.08., natomiast 12.08 mój brat się żeni i oczywiście jesteśmy
zproszeni na wesele. Dopóki ciąża nie była zagrożona, nie było problemu. Teraz
żona myślała, że razem z nią wrócę z wesela ok 22.oo i że nie będę tam
pił(żeby być w pogotowiu). Ja chciałbym jednak zostać dłużej, w końcu to
wesele mojego brata. Chiałbym też się trochę napić. W razie czego możemy
pojechać do szpitala z szoferem weselnym.
Widzę, ze żona posmutniała, odkąd powiedziałem jej o moich planach związanych
z weselem. Mówi, że rozumie, ale widzę jej smutek. Ona teraz zastanawia się,
czy jechać na wesele ryzykując wcześniejszy poród, czy zostać samej w domu.
Jak powinienem się zachować w takiej sytuacji? Co Wy byście zrobiły na moim
miejscu? Co sądzicie o całej sytuacji?
Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.