Dodaj do ulubionych

Przewozenie dziecka

17.08.06, 20:26
Dziewczyny, nie wiem czy juz bylo (jesli tak to bede wdzieczna za podrzucenie
linka), ale chcialam zapytac mamy, ktorych pociechy sa juz na swiecie. W czym
przewozilyscie swoje malenstwa po wypisanu ze szpitala? Oczywicie nie chodzi
mi o srodek lokomocji. wink Zastanawiam sie czy powinien to byc koszyk albo moze
taka wyjmowana czesc wozka - jakby minigondola z uchwytami. A jak bylo u Was?
Obserwuj wątek
    • janeausten Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:30
      No nie mogę.
      Zapraszam do zapoznania sie z wątkiem poniżej pod tytułem "skąd sie biora takie
      matki"
      • magda_wojciechowska Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:32
        A dziekuje za zaproszenie, ale nie widzialam fotelika, ktory nadawalby sie dla
        kilkudniowego noworodka. Wszystkie sa pollezace czy raczej polsiedzace.
        • fermenta Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:34
          > A dziekuje za zaproszenie, ale nie widzialam fotelika, ktory nadawalby sie dla
          > kilkudniowego noworodka
          ???

          WSZYSTKIE foteliki w przedziale 0-13 kg nadają sie do przewożenia kilkudniowego
          dziecka.
          Nie wolno wozic noworodka w koszykach, gondolkach, reklamówkach i na kolanach u
          mamy
          • chipsi Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:36
            Dokładnie. Dodam jeszcze że są to foteliki wyposażone w specjalna wkładkę dla
            noworodków. Wkładka dla noworodków jak sama nazwa wskazuje służy do przewożenia
            w fotelikach kilkudniowych dzieci big_grin
          • magda_wojciechowska Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:38
            Nadaje sie naprawde czy wg producenta? smile Jestem sceptycznie nastawiona do
            takiej pozycji malenstwa. Co innego dziecko kilkumiesieczne.
            • mama_kotula Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:40
              magda_wojciechowska napisała:

              > Nadaje sie naprawde czy wg producenta? smile Jestem sceptycznie nastawiona do
              > takiej pozycji malenstwa. Co innego dziecko kilkumiesieczne.

              Foteliki typu gondolka (0-13kg, a jeszcze lepiej 0-9kg) są specjalnie
              wyprofilowane, aby nie obciążać kręgosłupa.
              Dziecko w takim foteliku znajduje się w pozycji "fasolki", bezpiecznej dla
              niego, niezależnie od sceptycyzmu matki.
              O rany...
            • malgosiek2 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:45
              Nie ma dyskusji w tym temacie i kropka.
              Wierz lub nie,ale te foteliki nawet w 200%nadają się do przewozu noworodka.Są
              dodatkowe wkładki na główkę aby się nie kiwała i była stabilna.
              Jeśli przewozisz dziecko bez fotelika to popełniasz przestępstwo wg.prawa.
              Pzdr.Gosia
              • magda_wojciechowska Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:46
                No coz... Czlowiek uczy sie cale zycie.
              • czarna83 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 22:59
                malgosiek2 napisała:

                > Nie ma dyskusji w tym temacie i kropka.
                > Wierz lub nie,ale te foteliki nawet w 200%nadają się do przewozu noworodka.Są
                > dodatkowe wkładki na główkę aby się nie kiwała i była stabilna.
                > Jeśli przewozisz dziecko bez fotelika to popełniasz przestępstwo wg.prawa.
                > Pzdr.Gosia
                a myslisz ze ktos sie przejmuje prawem bo ja wogole wiozłam dziecko zezpitala w
                gondolce to jest kazdego sprawa osobista i kropka

                • mama_kotula Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 23:05
                  czarna83 napisała:


                  > a myslisz ze ktos sie przejmuje prawem bo ja wogole wiozłam dziecko zezpitala
                  w gondolce to jest kazdego sprawa osobista i kropka

                  No tak, masz rację!!!!
                  Ja też się nie przejmuję prawem. Od jutra zacznę lać moje dziecko kablem za
                  niepozbierane kredki. To moja osobista sprawa i kropka.
                  • czarna83 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 23:38
                    mama_kotula nie badz taka chop do przodu jakbys na poczatku nie miala fotelika
                    to ciekawe w czym bys przewiozła na kolanach ? ja wolałam w gondolce
                    • anulla1 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 23:55
                      To trzeba było kupić , pożyczyć fotelik- prosta sprawa!
                      • czarna83 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 23:59
                        to mogłas mi dac kase po pierwsze a nikogo takiego nie miałam zeby pozyczyc bo
                        kazdy ze znajomych ma juz spore dzieci
                • amwaw Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 08:33
                  DEBILIZM...:/...
                  jak mamusia przypala papieroskiem dziecko to też jej osobista sprawa i kropka..
                  jezu...
          • m.k.25 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 22:52
            Owszem można przewozić dziecko w gondoli od wózka jesli ma ona atest np:
            gondolki z Chicco, Bebe Confort.
            • jana111 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 23:07
              Owszem, zgodnie z przepisami można. Nie wiem, co za palant te przepisy
              wymyślał. Znaczy się, wiem, banda osłów z Wiejskiej.
              Bo spróbuj sobie wyobrazić co stanie się z główką dziecka leżącego w gondoli
              przy zderzeniu czołowym. Lepiej nie myśleć, prawda?
              • podyanty Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 03:55
                Przepisy o dopuszczeniu wozenia niemowlakow w gondoli wozka wymyslil
                prawdopodobnie ten sam baran, ktory kaze wozic w foteliku czy tez na poddupniku
                dziecko do lat 12 niezaleznie od jego wzrostu i wagi. Nawet jezeli glowa
                wystaje powyzej opracia fotelika albo samochod nie ma zaglowkow z tylu i w
                razie wypadku dziecku whiplash moze zalatwic kregi szyjne.
                A jezeli chodzi o gondole, to nasi przyjaciele stracili w ten sposob 4
                miesieczne dziecko - nie przezylo dachowania samochodu.
                Mamusiom bez wyobrazni zyczymy wszystkiego najlepszego!
                • m.k.25 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 21:15
                  I w foteliku dzieci giną w wypadkach....nawet tych najlepszych.Dośc szybko
                  dochodzi do uszkodzenia kręgów u takiego maluszka....wiem bo trochę sie o tym
                  uczyłam, a studjuję fizykoterapię.Fotelik jest dobry i uważam, ze powinno się
                  dzieci w nich wozic, ale najwazniejsze jest to zeby jeźdźić jak człowiek.Bo w
                  foteliku takie dziecko mialkby marna szansę przezyć dachowanie....
        • kora266 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 07:25
          Kochana wszystkie foteliki dla niemowlat sa pollezace. Nie znajdziesz takiego, w ktorym dziecko tylko lezy. Musisz wybrac ten w najmniejszym przedziale wagowym od 0-13kg. My mamy z maxicosi i bardzo dobrze sie sprawdzil. Teraz musimy sie rozejrzec za jakims wiekszym, bo ten staje sie powoli za maly. Naturalnie przewozilismy synka ze szpitala w foteliku, tu gdzie mieszkam nie pozwoliliby ci jechac samochodem z dzieckiem bez fotelika samochodowego. Pomysl o bezpieczenstwie swojego malenstwa i zaopatrz sie koniecznie w fotelik.
      • magda_wojciechowska Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:34
        Zreszta jakbys nie zauwazyla - o rozku nie wspomnialam. Nie chcialabym w razie
        (tfu) wypadku zobaczyc swojego dziecka za szyba samochodu. A taka wyjmowana
        gondolke mozna spokojnie przypiac pasami i usiasc obok.
        • kasiak37 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 20:37
          pasami przypniesz gondolke a w razie wypadku gondolka zostanie na swoim miejscu
          a dziecko pofrunie przez szybe.I Twoje siedzenie obok nic nie da!
        • kira_koslin Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 22:11
          magda_wojciechowska napisała:

          > Zreszta jakbys nie zauwazyla - o rozku nie wspomnialam. Nie chcialabym w razie
          > (tfu) wypadku zobaczyc swojego dziecka za szyba samochodu. A taka wyjmowana
          > gondolke mozna spokojnie przypiac pasami i usiasc obok.


          No jak bylamw ciąży to tez bylam taka mądrą...szybko mi przeszło, Młody do
          samochodu bez fotelika nie wsiada!!!!
    • shamsa <walę głową w mur> 17.08.06, 20:47
      sto razy
    • magda_wojciechowska Coz... 17.08.06, 20:52
      Pierwszy raz jestem po tej drugiej stronie - nie ubawionej, a wywolujacej ubaw i
      widze teraz jakie to... ehm... przyjemne. Widac kiedys musial byc ten pierwszy raz.
      Pozdrawiam wszystkie ubawione mamy,
      Mama Niedoedukowana.
      • mama_kotula Re: Coz... 17.08.06, 20:56
        magda_wojciechowska napisała:

        > Pierwszy raz jestem po tej drugiej stronie - nie ubawionej, a wywolujacej ubaw
        > i
        > widze teraz jakie to... ehm... przyjemne. Widac kiedys musial byc ten pierwszy
        > raz.
        > Pozdrawiam wszystkie ubawione mamy,
        > Mama Niedoedukowana.

        Magda, nie chodzi o to, że wywołujesz ubaw, bo twoje pytanie nie było śmieszne.
        Ale parę wątków niżej wisi długa dyskusja odnośnie do stosowania fotelików, że
        mimo "niewygodnej pozycji" i "sceptycyzmu matki" i "nic się nie stanie, jak
        przewiozę na kolanach, to tylko 200m", przewożenie dziecka w foteliku to kwestia
        nie podlegająca żadnej dyskusji, i warto czasem zaufać producentom, zaleceniom
        specjalistów w pewnych dziedzinach, że jednak fotelik jest tak zrobiony, żeby
        nie zaszkodził dziecku poprzez "półleżącą" pozycję, a wręcz przeciwnie smile
        Pozdrawiam ciepło i życzę miłego zakupu wypasionego fotelika smile
        • magda_wojciechowska Re: Coz... 17.08.06, 20:59
          > Pozdrawiam ciepło i życzę miłego zakupu wypasionego fotelika smile

          Dzieki.
      • kasiak37 Re: Magda 17.08.06, 20:58
        to wcale nie byl ubaw.Najnormalniej w swiecie chcialas rady,wiec ja dostalas.I
        nie odbieraj tego w ten sposob.Dziecko ma byc bezpieczne w podrozy,nawet jak ma
        3 dni a podroz trwa 10 minutsmile.Pozdrawiamsmile
        • magda_wojciechowska Re: Magda 17.08.06, 21:00
          Ok, ok. Moze niepotrzebnie to napisalam. Wiem, ze wszystkie mamy chca dobrze.
          Takze dla innych mam. wink
      • shamsa Re: Coz... 17.08.06, 21:02
        a kto sie smial? nie jest mi do smiechu, jak ktos chce wozic dzieci samochodem w
        koszyku.

        zanim urodzilam dziecko przeczytalam milion informacji na temat przewozenia
        dzieci, starannie wybralam fotelik. nie trzeba mi bylo wiele wyobrazni, by
        wiedziec co sie dzieje z dzieckiem niespiętym pasami gdy gwałtownie hamuje
        samochód.
    • pucia78 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 21:56
      Wiem że zostanę zaraz skrytykowana - ja wracałam z mała na rękach na tylnim
      siedzeniu samochodu. Była taka malutka że bałam sie wsadzac w te nosidełka i
      foteliki.
      • jana111 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 21:59
        Zaglądnij do sąsiedniego wątku (antyki), pod koniec, na to co zacytowałam.
        A potem napisz tutaj, czy zrobiłabyś to jeszcze raz. Dobrze?
      • antyka Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 21:59
        bos durna...
        czym tu sie chwalic?
        • antyka Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 22:02
          przeklejam Ci, zebys sie nie trudzila

          Ku przestrodze IP: *.*
          Gość: Aneta_ 14.08.02, 11:55 zarchiwizowany

          Chcialam przestrzec wszystkich, ktorzy woza swoje dzieci w samochodzie nie w
          foteliku. Niestety w piatek zginelo dziecko mojej kolezanki w wypadku.
          Wielka tragedia.
          Jechali z dwojka dzieci, jedno bylo w foteliku a drugie wyjela "tylko"na 5
          minut z fotelika, poniewaz bardzo plakalo (mialo tylko 5 miesiecy).
          Jechali z predkoscia 50km/h, zaczeli hamowac przed swiatlami i samochod za nimi
          poprostu nie zdazyl wyhamowac i wjechal w nich. Dziecko matce wypadlo z rak i
          uderzylo w deske rozdzielcza (umarlo w drodze do szpitala). Nikomu innemu nic
          sie nie stalo, oczywiscie drugiemu dziecku przypietemu w foteliku "nawet wlos z
          glowy nie spadl". Niestety jak stwierdzili policjanci byla to tylko wina
          rodzicow, ze nie przewozili dziecka w foteliku.
          Teraz ja chyle nisko glowe przed mezem, ktory nigdy nie pozwolil mi wyjac Oli z
          fotelika w czasie jazdy.
          Drodzy rodzice miejscie to rowniez na uwadze. Przeciez tak nie wiele trzeba....

          I ta też:
          NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.*
          Gość: Magda72 21.08.02, 05:58 zarchiwizowany

          Dziewczyny, wciąż drżą mi ręce!! Trzy dni temu znajomi zaproponowali mnie i
          synkowiwyjazd wgóry. Odmówiłam, bo nie mam fotelika,a oni mnie trochę wyśmiali,
          bo w końcu jeden wypadek to nie powód do histerii, a oni Robusa wożą zawsze na
          kolanach i nic sie nie dzieje. Mały ma już 2,5 roku.Namawiali i omal sie nie
          poddałam, ale jednak miałam stale w umyśle post Anety. POjechali.
          Wczoraj wieczorem dostałam wiadomość, że Robuś zginął w wypadku, a oni żyją,
          bo... każde było przypięte pasami, tylko mały nie. Z bocznej drogi wyjechał
          samochód i walna w boki BMW i nawet takie auto nie wytrzymało uderzenia. Alka
          siedziała na tylnym siedzeniu przypięta i miała małego na kolanach, więc siła
          uderzenia wybiła go przez boczne przeciwległe okno prosto pod koła
          nadjeżdżającego z przeciwka samochodu. Zginą na miejscu!!. Niestety w
          samochodzie sprawcy też było maleńkie dziecko na rękach u mamy i też jest
          poturbowane ze złamanym kręgosłupem szyjnym i potwornym wstrząsem mózgu walczy
          o życie na OIOMie. A ja mogłam być z synkiem w tym ich samochodzie. Wciąż
          wymiotuje ze strachu i przerażenia!!. Nie mogę dojść do siebie!! Dziewczyny,
          takie rzeczy są!!
          • mika_p Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 23:05
            To ja jeszcze dodam, ze pod ta pierwszą opowieścią ktoś rzucił hasło, że to
            miłość kazała matce wyjać z fotelika płaczące dziecko i kawałek dyskusji
            poszedł w kierunku czy miłośc, czy głupota.
            Czasami jak mi sie Franula wydziera w foteliku zaczyna mi się chciec ją wyjąc i
            przytulić, a wtedy z podswiadomości mi wypływa "to miłość kazała wyjąć z
            fotelika płaczace dziecko" - i od razu mi się odechciewa. Miłość musi być
            mądra.
    • falka32 Re: Przewozenie dziecka 17.08.06, 23:39
      Mnie w wypowiedziach założycielki wątku poruszyła jedna rzecz: sceptycyzm
      dotyczy tego, czy aby pozycja w foteliku (półleżąca) będzie wystarczająco dobra
      dla noworodka - i to, że dziecko może przebywać przez jakiś czas w pozycji
      (nawet, niech jej będzie, że hipotetycznie miałaby rację) niezdrowej dla
      kręgosłupa, może być powodem, że ryzykuje się jego ŻYCIE, wioząc samochodem bez
      fotelika. Jakieś absurdalne poplątanie w tym, co powinno być priorytetem.

      Mój znajomy zabił swoje dziecko własnym ciałem. Wiózł je na kolanach na tylnym
      siedzeniu. Sam żyje, bo stłuczka nie była groźna.
      • zapomnialamnicka Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 05:24


        > Mnie w wypowiedziach założycielki wątku poruszyła jedna rzecz: sceptycyzm
        > dotyczy tego, czy aby pozycja w foteliku (półleżąca) będzie wystarczająco dobra
        > dla noworodka - i to, że dziecko może przebywać przez jakiś czas w pozycji
        > (nawet, niech jej będzie, że hipotetycznie miałaby rację) niezdrowej dla
        > kręgosłupa, może być powodem, że ryzykuje się jego ŻYCIE, wioząc samochodem bez
        > fotelika. Jakieś absurdalne poplątanie w tym, co powinno być priorytetem.


        przytlaczajaca wiekszosc lekarzy twierdzi ze pozycja w jakiej dziecko znajduje
        sie w foteliku jest dla niego neutralna, bardziej wygodna niz pozycja lezaca
        nigdy jeszcze nie slyszalam o uszkodzonych kregoslupach w wyniku uzywania fotelikow
        • falka32 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 08:15
          "pozycja w jakiej dziecko znajduje
          > sie w foteliku jest dla niego neutralna, bardziej wygodna niz pozycja lezaca"

          Ja to wiem. Pisałam przy założeniu, że to autorka wątku może nie wiedzieć i
          sądzić, że jest inaczej.
    • olensia Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 04:40
      Jakbys rodzila w USA to nawet nie wypisaliby Cie ze szpitala bez fotelika. Maz w
      dniu wypisu przyniosl do mojej sali fotelik, kotry dokladnie sprawdzila polozna
      czy ma atest, potem pokazala jak sie zapina prawidlowo dziecko i tak samo
      pokazala jak sie taki fotelik montuje w samochodzie, mimo ze mielismy instrukcje
      i wiedzielismy jak to sie robi. W Polsce rowniez powinien byc taki nakaz zeby
      uchronic dzicko przed bezmyslnym przewozeniem wlasnych dzieci bez fotelika....
    • erudy Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 08:10
      Pytanie do mam sceptycznie podchodzących do używania fotelika: w brzuchu mamy
      dziecko w jakiej jest pozycji?

      Przecież przebywając w brzuchu matki dziecko nie ma wyprostowanych nóżek i
      prostego kręgosłupa, a przecież krzywda się mu nie dzieje, toteż (po urodzeniu)
      przebywanie w odpowiednim dla wieku foteliku tym bardziej nie szkodzi.
      Pozdrawiam
      • falka32 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 08:16
        a co dopiero się wyprawia z jego kręgosłupkiem w chuście! tongue_outPPPPP
    • misia0000 Re: Przewozenie dziecka 18.08.06, 08:20
      Czasami zastanawiam się, czy dyskusje o fotelikach nie są przypadkiem
      wywoływane przez prowokatorów, którzy po prostu chcą zdenerwować innych i wręcz
      cieszą się z reakcji (naturalnie nerwowych). Jestem mamą wczesniaka (27 tc,
      1150 gramów!!!). Przy wypisie ze szpitala mój syn ważył 2100 i nie było innej
      opcji, niż podróż w foteliku!!!!! Mimo, że był taki malutki!!! On to się
      dopiero topił w foteliku! No i co z tego - wkładka niemowlęca była za duża na
      niego, więc wyłozylismy ją dodatkowo tetrowymi pieluchami. Jechał i jeździ
      bezpiecznie. Kilka dni później spotkałam rodziców wcześniaków-bliźniaków,
      którzy popatrzyli na mnie jak na dziwadło - bo oni swoje wozili w gondolach.
      Zapytali mnie, czy moejmu małemu nie jest ''za luźno'' w foteliku (wyłozonym
      pieluchami, za zapiętymi pasami bezpieczństwa). A niby jak jest państwa
      dzieciom???
      Tylko fotelik. Nawet jesli dziecko ma 2 kilo....
    • ania.silenter odpowiedź konstruktywna:) 18.08.06, 22:20
      Moja Ola jechała w foteliku ze szpitala do domu (wcześniak z 31 tc, ur. z wagą
      1120g, a przewożony do domu z wagą 1870g). Do głowy mi nie przyszło, że jest
      zbyt mała albo coś w tym stylu. Braliśmy też udział w stłuczce samochodowej dwa
      tyg. później (jakiś baran uderzył w nas z tyłusad((, kiedy jechaliśmy z Olcią do
      kontroli) - nas trochę poturbowało, fotelik przejechał dobre 30-40 cm i,
      przypięty pasami, wrócił na swoje miejsce, Oli nic się nie stało.

      Niedawno jechaliśmy z dziewczynkami (mam dwie córki, 2,5-letnią Olunię i 15-
      miesięczną Adkę) do dziadków (500km) i Adzie nie podobało się, że siedzi w
      foteliku. Płakała 30 km, a później dotarło do niej, że NIE MA WYJŚCIA, albo
      siedzi w foteliku albo nie jeździ samochodem (co uwielbia). Oczywiście
      robiliśmy dość częste przystanki, nie tylko ze względu na dzieci, ale również
      na tatusia-kierowcę.
      pozdrawiam
      • czarna83 Re: odpowiedź konstruktywna:) 18.08.06, 23:42
        witaj aniu.silenter jestes moze z Lodzi?pozdrawiam
        • ania.silenter Czarna:) 18.08.06, 23:48
          pracuję w Wa-wie, mieszkam w Radzyminie k/Warszawy, a pochodzę z Żywcasmile.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka