paulinanastolatka
29.08.06, 16:30
tak jak wczoraj pisalam dzis mieli przyjsc rodzice fabiana i sie zjawili.na
obiedzie.na poczatku pytali sie razem z moimi rodzicami jka mamy zamiar
zyc,wychowac dziecko i uczyc sie.milczelismy,nie wiedzielismy co
odpowiedziec.potem nasi rodzice powiedzieli ze nam pomogą,narazie mieszkamy
tak jak mieszklaismy po urodzeniu dziecka zamieszkamy razem u fabiana
rodzicow.obiecali ze nam pomoga ale caly czas gadali ze jestesmy
nieodpowiedzialni,ze za duzo mielismy pozwalane a teraz sa tego
konsekwencje.ciesze sie ze jest tak jak jest balam sie i to bardzo ze beda
kazali usunac[my z fabim bysmy sie na to nie zgodzili].ustalilismy z fabianem
ze bedziemy codziennie sie widywac od czasu do czasu przyjde na weekend do
niego.mam nadzieje ze bedzie dobrze.narazie nie jest az tak zle oby bylo tak
dalej<wzdechniecie>