Dodaj do ulubionych

40 tydzień i potworny smutek:(

10.09.06, 15:45
Właśnie zaczynam 40 tydzień ciąży i przeżywam rodzinną tragedię.Zachorował
mój tata, który tak bardzo czekał na swoją wnuczkę...i nie wiadomo,czy się
doczekasadLos jest okrutny i potrafi w jeden dzień przekreślić wszystkie
plany,całą radość.Nie w takich okolicznościach miała urodzić się moja
córeczka...
Obserwuj wątek
    • beja26 Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 10.09.06, 15:50
      Mollas1 głowa do góry!!! Twój Tato napewno nie chciałby, żebyś była taka smutna
      w najwaznieniejszym momencie swojego życia!!! Tak to już jest jedni odchodzą
      drudzy przychodzą... Ale prosze nie martw się najwazniejsza jest teraz Twoja
      malutka córeczka, głowa do góry trzymam kciuki za Ciebie malutką i Twojego
      Tatusia i zobaczysz wszystko będzie dobrze!!!
    • anna_iza Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 10.09.06, 16:18
      Mollas1 - glowa do gory!!! Tata na pewno czeka na ten moment i to dodaje mu sil
      wink na pewno pozna swoja wnuczke!!!! Musisz w to wierzyc! przeciez to jeszcze
      tylko chwilka..Trzymam kciuki!
    • ozega Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 10.09.06, 18:41
      Wszystko na pewno dobrze się skończy-zobaczysz,głowa do góry!!! Nie smuć się
      Twój Tato na pewno czeka na swoją wnuczkę.Wiem że żadne gadanie Ci nie pomoże
      ale pisz na bierząco będziemy z Tobą.Pozdrawiam
    • kameleon_f1 Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 10.09.06, 22:53
      Trzymaj się!!! Ja mojej UKOCHANEJ MAMY nie mam już dwa lata sad a tak bardzo
      czekałą na moje dziecko-chciała ze mną rodzić smile. Życzę Tobie i tacie jak
      najlepiej! Pamiętaj cokolwiek się stanie nie jesteś sama! kiss
    • ania19771 Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 10.09.06, 23:00
      Bardzo Ci współczuję bo ja rok temu to samo przechodziłam--nie jest sie w
      stanie myśleć o swoim dziecku..nic nie cieszy...Mój tatuś jednak doczekał sie
      wnuka ale odszedł od nas gdy Pati skończył trzy miesiące sad Trzymaj się..choć
      wiem ze to raczej nie realne ale pamiętaj dopóki jest życie-jest nadzieja-nie
      pozwólcie sobie tej nadzieji odebrać-bo inaczej nie bedziecie mogli spać jesc
      normalnie funkcjonować(nam tą nadzieję odebrano i czekaliśmy na ten dzień...)
      Jak jest nadzieja to i jest życie
    • korlewna Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 11.09.06, 06:18
      Mollas.... nie wiemy do końca co i jak będzie. Teraz musisz być silna dla dwóch
      najbliższych Ci osób.... dla Taty i Twojego maluszka. Twój Tatus na pewno czeka
      na to maleństwo i dlatego musisz znalezc w sobie tyle sił, zeby przyjść do Taty
      z wyczekaną Kruszynką... a Tata powinien widzieć Twoją usmiechniętą buzię... to
      bedzie dla niego najwazniejsze i najlepsze.
      Nie napisałąś na co Twój Tata zachorował, ale jeśli jest choćby cień nadziei to
      nie pozwól, zeby ktokolwiek ja Wam odebrał.
      Przytulam
    • zebra12 Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 11.09.06, 06:26
      Wiesz ludzie mają w sobie wiele sił. Jeśli tak bardzo czeka, to da radę! Może
      właśnie taki maluch pomoże mu żyć...?
    • hania1982 Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 11.09.06, 17:07
      Mollas1 ja myśle ze na dniach urodzisz, a Twój tata tego doczeka. Skoro tyle
      czekał, to napewno da rade jeszcze poczekac, a może maleńka śliczna wnusia da
      mu więcej sił do życia.
      Trzymam kciuki za Ciebie,Twoją rodzinę i Maleństwo i jestem pewna,ze bedzie
      dobrze. Pozdrowienia.
    • ozega Re: 40 tydzień i potworny smutek:( 13.09.06, 18:58
      Mollas napisz co z Tobą,dzidzią i tatą?Mam nadzieję że wsystko w
      porządku.Pozdrawiam i czekam na odpowiedź. smile)))))))))
      • mollas1 Kochane dziewczyny-dziękuję za wsparcie. 15.09.06, 09:35
        Dopóki jest życie jest nadzieja...któraś z Was tak napisała...i stał się cud!!!
        Mój tata nadal lezy w szpitalu ale powolutku odzyskuje siły,trochę to potrwa,
        bo trafił tam w stanie krytycznym.6 cm guz na płucu okazał się wynikiem
        ostrego, przewlekłego zapalenia płuc,takim ogniskiem zapalnym-a nie rakiem!!!
        Tak wykazał tomograf.To duża radość.Natomiast udar mózgu, nie zostawił po sobie
        widocznych zmian-tata zaczął mówić-ale po wyleczeniu płuc, będzie potrzebna
        pomoc neurologa.Ale żyje!!!A co do mojej ciąży nadal noszę w brzuszku malutką,
        chociaż zaczynam 41 tydzieńsmile pozdrawiam
        • isa2 Re: Kochane dziewczyny-dziękuję za wsparcie. 15.09.06, 09:50
          Moj tato w lutym trafil do szpitala z guzem zamykajacym swiatlo jelita. Jego
          organizm nie przyjmowal jedzenia ani napojow, od tygodni mial b. wysoka
          temperature. Schudl w 3 tygodnie ponad 25 kg ! Rokowania byly marne, lekarze
          mowili rak!!!! Otworzyli, okazalo sie, ze to zapalenie jelit, tak mocno
          nasilone, ze zamknelo swiatlo jelita. To rowniez powazna sprawa, ale nie rak.
          Po operacji mial zapalenie otrzewnej, marne szanse na zycie, to prawie zawsze
          konczy sie smiercia. Prawie 4 miesiace w szpitalu, ale teraz powoli wraca do
          zdrowia. Czeka go jeszcze jedna operacja, zwiazana z przepuklina pooperacyjna,
          ale to juz nie takie powazne. My tez myslelismy, ze to rak i musimy spodziewac
          sie najgorszego. Nie tylko my, nawet lekarze, ktorzy nie czekali na wynik
          histopatologii, ktory po fakcie wykazal, ze operacja byla zbedna. Twierdzili,
          ze jeszcze tydzien i bedzie za pozno, czlowiek tego nie przezyje, peknie
          jelito!!! Tak wiec nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji mozna miec
          nadzieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • bialczak Głowa do góry 15.09.06, 10:01
            Trzymaj się
        • ania19771 Re: Kochane dziewczyny-dziękuję za wsparcie. 15.09.06, 13:10
          Ciesze sie razem z TOBA ...powolutku tatus wróci do zrowia..."przeciez nie moze
          byc inaczej" a TY lada moment przywitasz swojego bobaska
          Wykorzystaj to doswiadczenie i juz tylko ciesz sie -bo teraz bedzie tylko dobrze
          Pozdrawiam...napisz jak urodzisz(o ile znajdziesz czas)
    • ozega To bardzo dobra wiadomość! 15.09.06, 12:43
      Mollas cieszę się że z Twoim tatą jest lepiej!Powiedz tylko dzidziusiowi żeby
      się nie lenił!A Ty trzymaj się jak urodzisz to napisz nam jak poszło.Pozdrawiam
      Beata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka