k.o.r.b.k.a
13.10.06, 16:31
Witam.
W poniedziałek o 0.20 urodziłam w Szpitalu Bielańskim synka. Poród był chyba
szybki - trwał 7,5 godziny od momentu odejścia wód (zero skurczów ani
rozwarcia) do szczęśliwego finału. Miałam cudowną położną, dzięki której
wszystko poszło sprawnie, a synek jest piękny i zdrowiutki - pod koniec tętno
malucha zaczęło spadać, winięty był pępowiną. W jednej chwili dzięki niej byli
u mnie już lekarz i cała reszta i w trzech parciach wyszedł synuś.
Szpital godny polecenia. Warunki fajne. Pielęgniarki noworodkowe niezbyt
ciekawe i niezbyt pomocne, ale może dzięki temu nauczyłam się szybko
obsługiwać maleństwo.
W razie jakichś pytań proszę na priva.