Dodaj do ulubionych

ciaza a praca

IP: *.* 13.11.01, 21:53
Drogie Dziewczyny,Chcialam tylko ku pokrzepieniu serc napisac, ze pomimo mojej ciazy i tego, ze od 2 m-cy przebywam na zwolnieniu ze niektore firmy (a przynajmniej moja) nie sa takie zle. Otoz dostalam wczoraj z pracy list polecony, z drzeniem go otworzylam i ku mojemu najwyzszemu zdumieniu dowiedzialam sie, ze zostalam awansowana!!!! Wyobrazacie sobie taka sytuacje??? A jeszcze kilka m-cy temu mowiono mi, ze to niemozliwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: ciaza a praca IP: *.* 13.11.01, 22:32
      Amo, duże gratulacje :hap:! Nie wszytkie firmy źle traktują dziewczyny w ciąży, ja też na swoją nie mogę powiedzieć złego słowa. Wprawdzie ja miałam obiecany awans jakiś czas temu, ale straciłam już nadzieję, gdy zaszłam w ciążę (chociaż skoro na niego zasłużyłam wcześniej, nie uważałam, ze przestał mi się należeć). Aż w końcu się doczekałam :hap:!Szkoda tylko, że takie firmy są chyba w mniejszości. Myślę, że takie postępowanie motywuje do tgo, żeby jednak się starać, jak również do powrotu po macierzyńskim.Pozdrowienia,Magdzi
    • Gość: Agata Re: ciaza a praca IP: *.* 14.11.01, 11:46
      Bardzo budująca sytuacja. Ja też otrzymałam kiedyś awans, chociaż uprzedziłam pracodawcę, że w najbliższym czasie będę chciała zajść w ciążę.Tak trochę nie na temat, ale nurtuje mnie jedna sprawa. Informują Cię o awansie listem poleconym? A co, jeśli Ty nie byłabyś zainteresowana tym stanowiskiem? Czy takich rzeczy nie załatwia się "interaktywnie", rozmawiając z pracownikiem. Ja tenże w/w awans otrzymałam po roku od pierwszej propozycji ze strony firmy. Wówczas odmówiłam, gdyż uważałam, że to jest dla mnie nieodpowiednie stanowisko ze względu na zbyt niski jeszcze poziom kwalifikacji i przede wszystkim za małe doświadzczenie. Zaproponowano mi stanowski po moim szefie, który awansował, porzygotowywał sobie następczynię, która się nie sprawdziła i nie przedłużono jej umowy. Stanowisko postanowiono powierzyć mnie. W rezultacie przygotowywałam sie do tego objęcia tego stanowsika, pełniąc niektóre funcje przez rok. Po roku objęłam je oficjalnie, kiedy czułam się już odpowiednio wykwalifikowana.Przepraszam za dygresję, ale zawsze zastanawiało mnie, czy ktoś jeszcze ma takie podejście, jak ja, czy raczej jak awansują, to się bierze. Czy nigdy nie macie wątpliwości, czy macie odpowiednie kwalifikacje. przecież objęcie stanowiska powyżej swoich możliwości to ogromny bagaż stresu, odpowiedzialności i mozliwość niespełnienia oczekiwań firmy. Oczywiście nie ma problemu, jeśli ktoś czuje się kompetentny i uważa, że awans mu się należy.Aby dać pełny obraz sytuacji dodam jeszcze, że po powrocie z macierzyńskiego postanowiłam przejść na inne (niższe) stanowisko, aby więcej czasu poświęcać dziecku i mieć pracę mniej absorbującą. Może więc to kwestia mojego podejścia do tzw. kariery?
      • Gość: guest Re: ciaza a praca IP: *.* 15.11.01, 11:56
        na koncu listu jest uwaga, ze przyslugujemi prawo odwolania sie od tej decyzji w ciagu 14 dni. Nie zamierzam z niego skorzystac, bo ten awans akurat nie wiaze sie ze zwiekszona iloscia obowiazkow (i tak mialam ich sporo na wyrost)a wylacznie z pieniedzmi nie tak znowu wielkimi, ale zawsze. W kazdym razie to bylo mile.amo
    • Gość: guest Re: ciaza a praca IP: *.* 14.11.01, 14:10
      No to masz szczęście. Niestety, moja firma, choć kolos, zaraz będzie likwidowana. Ja się nie denerwuję, bo dopóki jestem na macierzyńskim, pieniądze będę miała, ale niestety - zaraz trzeba będzie sobie szukać nowego miejsca do zarabiania pieniążków, a szczerze mówiąc wolałabym ten czas poświęcić mojemu maleństwu, no bo kiedy, jak nie właśnie teraz?..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka