Dodaj do ulubionych

Niedobór żelaza

IP: *.* 12.02.02, 18:45
Wyniki ostatniej morfologii wskazują na niedobór żelaza. Lekarz zalecił mi przyjmowanie 2 tabletek Resoferonu. Na ulotce jest napisane, że wskazaniem do przyjmowania jest okres ciąży, jednak jednocześnie jest też tam informacja, że ryzyko uszkodzeń płodu jest niewielkie (czyli jest). Już nie wiem czy lepiej brać czy nie, ale wtedy grozi mi anemia.
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia22 Re: Niedobór żelaza IP: *.* 12.02.02, 21:24
      Może powinnaś brać inny lek?Ja też miałam bardo słaby hematokryt w trakcie ciąży. Najpierw brałam coś w tabletkach, ale to nie był Resoferon i nie było zastrzeżenia o możliwym uszkodzeniu płodu. Wyniki jednak nadal spadały. Lekarz kazał mi zrobić badanie na wchłanianie żelaza. Wyszło ok, ale zaczęłam je przyjmować w zastrzykach. Wyniki natychmiast poszły w górę. To starczyło na kilka ładnych tygodni. Ostatecznie jednak musiałam mieć przetaczaną krew, bo pod koniec wyniki spadły mi okrutnie.Lekarz mówił mi o jakimś leku, który podobno jest świetny, ale nie chciał mi go rpzepisać ze względu na ciążę. Nie pamiętam nazwy i nie pytałam go, czemu nie może mi go zalecić.Madzia
    • Gość: Zilka Re: Niedobór żelaza IP: *.* 12.02.02, 21:38
      Może rzeczywiście powinnaś brać inny lek. Ja też mam słabą morfologię od 2 miesięcy (teraz jestem w 13 tygodniu) i jem Sorbifer Durules. Zgubiłam już ulotkę ale raczej nie było tam nic o choćby minimalnym ryzyku uszkodzenia płodu bo bym tego nie brała. Jak jem regularnie to udaje mi się załapać dół normy ale jak tylko odpuszczę to od razu spadam, a czasami odpuszcza bo nie wiedzieć czemu jest mi po tym niedobrze, zwłaszcza na pusty żołądek. Pogadaj jeszcze z lekarzem.
      • Gość: madzia22 Re: Niedobór żelaza IP: *.* 12.02.02, 21:48
        Ooooo, to właśnie brałam! Ale coś jeszcze, nie pamiętam jednak co. Może znów ktoś mi przypomni.Zilka, mi też chyba było po tym żelazie nienajlepiej. Ale co robić...Madzia
    • Gość: Lolinka Re: Niedobór żelaza IP: *.* 13.02.02, 11:44
      Nie ma leków idealnie bezpiecznych- każdy ma swoje skutki uboczne, niemniej wiem, że większość informacji o "ewentualnych uszkodzeniach płodu" to typowe dmuchanie na zimne. Nie przejmuj się zatem i, o ile jesteś w stanie zażywać ten preparat, bierz go nadal (mam na myśli komplikacje trawienne itp.). Ewentualnie dla uspokojenia się, porozmawiaj z lekarzem. Z doświadczenia (37 tyg. ciąży i anemia)wiem, że zbyt niski poziom żelaza może spowodować niedorozwój wewnątrzmaciczny płodu, niską masę urodzeniową, przedwczesny poród oraz, po narodzinach, nadprodukcję krwinek czerwonych u dziecka, co czasami trudno jest unormować. Zresztą, lepiej jest zażywać żelazo w tabletkach, dopóki/o ile/ jest to możliwe, niż nie mieć na czym usiąść z powodu posiniaczonego tyłka po zastrzykach domięśniowych z żelaza. Aha, wchłanianie żelaza poprawia się przy jednoczesnym podawaniu witaminy C, i to w dużych ilościach (syntetycznej i pokarmowej). Zyczę zdrówka, Karolina.
    • Gość: AniaM Re: Niedobór żelaza IP: *.* 13.02.02, 14:04
      Znam ten bol - anemia to straszna zaraza. U mnie lekarze nie wykryli ze mialam anemie przed ciaza i cyrki z tego powodu sa niezle do tej pory (jutro zaczyna sie 30tydzien) Oparlam sie nawet w szpitalu bo lapaly mnie bole i nikt nie wiedzial skad sie biora - jak sie okazalo organizm byl za slaby zeby dac sobie rade i potrzebowal konskiej dawki zelaza. Byloby moze i wszystko ok gdyby nie to ze nie moge przyjmowac zelaza ani dozylnie ani domiesniowo bo robi mi sie slabo (w szpitalu malo nie dostalam zapasci). Hematolog zalecil mi branie tabletki wit B12, 2x wit B6 i 4tabletki Sorbifer Durules przed jedzeniem ale niestety organizm je odrzucal - wymioty spowodowaly ze w ciagu tygodnia zgubilam prawie 2kg. Lekarz ginekolog zdecydowal wiec ze mam brac dalej zelazo tylko ze 2 tabletki dziennie i po jedzeniu (zmniejsza sie wchlanianie ale wtedy przynajmniej sie nie zwraca). Do tego przepisali mi jeszcze Acidum Folikum 2x dziennie (zwykly folik ma znacznie mniej kw. foliowego a on tez jest przy anemii niezbedny) Lykalam te specyfkiki ale rezultat byl marny - w prawdzie zelazo troszke wzroslo ale hemoglobina pozostala marna a plytki zaczely spadac. Teraz mam Resoferon i wyniki utrzymuja sie na stalym poziomie. Lekarz zalecil mi zjadanie duzej ilosci wit C (kiwi ma jej mnostwo) i do tego picie soku z burakow (dla mnie okropienstwo) i pomidorow (mniamusne). Mam nadzieje ze do konca ciazy dociagne conajmniej na takim poziomie jak teraz. A co do tego ze dzieci anemiczek rodza sie male - mowia ze to nie jest regula i raczej uwarunkowane jest to genetycznie. Pocieszam sie tylko ze moja Gabryska rosnie wg norm i skacze sobie rozkosznie, a ja jak urodze po prostu porzadnie sie wezme za leczenie. Teraz najwazniejsza jest moja kruszynka. Trzymajcie sie wiec dziewczyny i glowy wysoko do gory. Nawet jesli my mamy jakies braki to nasze dzieciatka daja sobie rade i wyciagaja z nas ile im trzebaBuziaczki dla Was i brzusiowAnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka