Gość: Katiek
IP: *.*
25.06.02, 23:05
Dzieci mojej siostry zetknęły się z ospę wietrzną-zachorował synek jej sąsiadki. Żadne z nich wcześniej nie chorowało na ospę. A w niedzielę z dziećmi zetknęłam się ja i moje maleństwo (40 tyg.) w brzuchu. Oczywiście o niczym nie wiedziałam, a teraz się boję. Wprawdzie oboje z mężem chorowaliśmy na ospę w dzieciństwie, ale to nie daje 100% odporności. W dodatku nie chciałabym zaszkodzić innym maluchom w szpitalu. Własnemu też nie. I co mam zrobić??? (Oprócz ciężkiego uszkodzenia ciała kilku osobom z rodzinki...) Mąż każe mi się nie przejmować, ale i tak się martwię. Dziś zaczynam 41 tydziń, więc proszę o bardzo pilne odpowiedzi. Pozdrawiam-Kasia