Dodaj do ulubionych

Masowanie krocza

13.06.07, 12:53
Na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia położna poradziła nam aby
przygotować olejek i masować krocze w celu przygotowania go do porodu. Jedna
z dziewczyn zapytała o to swojego lekarza i usłyszała opinię by lepiej tego
nie robić gdyz jest ryzyko infekcji, zwłaszcza tuż przed porodem.. Można
sobie tylko zaszkodzić. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy lekarze
polecają takie masaże? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mika313 Re: Masowanie krocza 13.06.07, 13:00
      Hm. Pierwsze słyszę.
      Oprócz infekcji to jeszcze można sobie poród przyspieszyć chyba?
      • sofi75 za granica tak i nikt nie widzi 13.06.07, 13:03
        w tych zaleceniach nic dziwnego.

        Ale: tutaj nacina sie tylko w wyjatkowych sytuacjach i za twoim pozwoleniem
        • beniusia79 Re: za granica tak i nikt nie widzi 13.06.07, 13:08
          bez przesady-ani sie nie nabawicie infekcji ani nie przyspieszy to porodu. ja
          masowalam krocze a i tak mi szczelilo podczas porodu... zagoilo sie w kilka
          dni, wiec nawet nie czulam bolu. ponoc szybciej i lepiej sie goi gdy samo
          peknie niz jest nacinane.
        • uczula Re: za granica tak i nikt nie widzi 13.06.07, 17:19
          kochana...
          Zalezy na kogo trafisz - moze byc tak,ze nikt sie ciebie nie spyta, lekarz
          (albo co gorsza polozna) natnie cie, nawet tego nie zauwazysz bo bedzie ciela w
          czasie skurczu i nic nie poczujesz...a pozniej lekarz bedzie tylko szyl i szyl
          i szyl...
          Rzeczywistosc jest bardzo ponura pod tym wzgledem.
          • uczula Re: za granica tak i nikt nie widzi 13.06.07, 17:20
            ps. chodzilo mi o polska rzeczywistosc oczywiscie smile
    • asia19813 Re: Masowanie krocza 13.06.07, 15:48
      jestem w 35tc mam nadzieje że mnie nie natną, też słyszałam że popękanie
      szybciej sie goi
      • sierpniowa_mama07 Re: Masowanie krocza 14.06.07, 19:06
        ja TO JUZ ZBARANIAŁAM I NIE MAM POJĘCIA JAK TO JEST... Czy to pierwszy czy
        kolejny poród nie ma znaczenia, bo za każdym razem rzeżywa się ten sam stres.
        Niby przy pierwszym dziecku częściej nacinają, ale to i racja, że zależy od
        osób które będą przy porodzie... eh to nasze życie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka