PO CESARCE BEZ ZNIECZULENIA???

13.06.03, 23:05
Dziewczyny,
zwracam sie glownie do tych, ktore rodzily pierwsze dziecko przez cc a drugie
naturalnie. jestem po pierwszej cc i wlasnie dowiedzialam sie od mojego
lekarza, ze w przypadku drugiego porodu drogami natury jakiekolwiek
znieczulenie jest w moim przypadku niemozliwe z uwagi na mozliwosc
rozchodzenia sie szwow wewnetrznych. czy ktoras z was rodzila mimo to ze
znieczuleniem? czy ktoras wie, czy to jest ryzykowne? czy rozchodzace sie
szwy macicy rzeczywiscie bede w stanie odroznic od bolow porodowych?
prosze o pomoc!!! zostalo mi tylko 6 tygodni do rozwiazania!
pozdrawiam,
ewa

    • antonina_74 Re: PO CESARCE BEZ ZNIECZULENIA??? 13.06.03, 23:22
      Jedyne co wiem na pewno to że nie zaleca się wywoływania porodu naturalnego po
      pierwszej cesarce - podobno (tylko z tego co czytałam od mam rodzących w
      Stanach naturalnie po cc) nie podaje się oksytocyny na wywołanie skurczów.
      Co do znieczulenia, nic nie wiem, ale podłączam się pod twoje pytanie, bo ja
      chcę próbować rodzić naturalnie po cc. w październiku. I też się żywo
      interesuję.
      Życzę powodzenia i mam prośbę - jeśli uda Ci się urodzić siłami natury, proszę
      opisz jak było!
      Antonina
      i Zosia (24. tydzień)
    • renika1 Re: PO CESARCE BEZ ZNIECZULENIA??? 14.06.03, 00:01
      Ojej, ja w ogóle nie byłam świadoma, że sa takie zależności. Też miałam
      pierwszą cesarkę, a teraz chciałabym urodzić naturalnie, a termin mam na
      pojutrze! Myślę jednak, że przenoszę, bo pierwszego dzidziucha przenosiłm 2
      tygodnie. Może co do tego wywoływania oksytocyną jakieś znaczenie ma czas jaki
      minął od poprzedniego porodu - u mnie jest to 3 lata i 3 miesiące (?)
      • ewka88 Re: PO CESARCE BEZ ZNIECZULENIA??? 14.06.03, 10:01
        jak widze pytanie pozostaje nadal otwarte...
        jak mi sie uda to oczywiscie opisze jak bylo.
        przy pierwszym porodzie nie mialam zadnych skurczow mimo oksytocyny i skonczylo
        sie na cc. moj maly byl dosyc duzy (4,2kg) i lepek mial pokazny, wiec moze nie
        ma tego zlego...
        ale to wszystko bylo prawie 6 lat temu!
        teraz lekarz zalecil mi super aktywnosc na pare dni przed porodem zeby
        przygotowac szyjke (szybkie chodzenie, taniec, nawet podskakiwanie).
        jakby ktorejs z was udalo sie urodzic naturalnie przede mna to prosze
        koniecznie dajcie znac.
        pozdrawiam,
        e
    • jgrze Re: PO CESARCE BEZ ZNIECZULENIA??? 17.06.03, 10:57
      Na jakieś amerykańskiej stronie dotyczącej porodów naturalnych po cesarce (po
      ichniemu VBAC) wyczytałam, że to nie jest przeciwskazaniem do znieczulenia. A
      poza tym zagrożenie pęknięciem macicy jest po cesarce nikłe, ok. 0,7% - w tym
      niewielka część to sprawy rzeczywiście groźne. No a na w polskim internecie
      znalazłam, że na 1400 przypadków takiego porodu tylko 1 wymagał interwencji
      chrurgicznej z powodu pęknięcia. No więc sama mam nadzieję, że jednak mozna ze
      znieczuleniem. A jak się dowiem na pewno od lekarza to napiszę.
    • maja-t Re: PO CESARCE BEZ ZNIECZULENIA??? 17.06.03, 14:08
      Miałam te same pytania rok temu - pierwszy poród cc drugi miał być siłami
      natury właśnie ze znieczuleniem. Dodam że znieczulać miał mnie mój znajomy
      anestezjolog. Więc o wszystkim sobie wcześniej podyskutowaliśmy. Mój ginekolog
      stwierdził że cc nie jest przeciwwskazaniem do znieczulenia (ale to w końcu nie
      on znieczula), natomiast anestezjolog miał wątpliwosci. Zapewnił mnie że dawka
      środka musi być mniejsza, bo rzeczywiście jakieś tam ryzyko rozejścia się
      blizny istnieje, ale generalnie stwierdził że niechętnie znieczulają kobiety po
      cc, choć ja po przeszukaniu wszystkiego co się dało dotarłam rok temu do kilku
      przypadków dziewczyn które rodziły w znieczuleniu. Ale zgodził się mnie
      znieczulić. Niestety nie dane mi było z tego skorzystać, bo w końcu miałam
      cesarkę (blizna zaczynała się rozchodzić!).
      Raczej niewiele wam pomogłam ale pozdrawiam i życzę powodzenia
Pełna wersja