Hej Dziewczyny
Mam pytanie wagi psychologicznej

.. właściwie od dłuższego czasu zastanwiam się czy prosić mojego męża o to by był przy mnie podczas porodu.
Wiem, ze on wtedy wolałby byc za scianą ale zadeklarował ze jak tylko bede tego pottrzebowała to oczywiscie bedzie przy mnie....no własnie tylko ja nie wiem czy chce go do tego namawiac i narazac na ekstamalne przezycia i czy ta obecnośc meczyzny jet tak bardzo pottezbna.. ja osobiscie czuje taka potrzebę ale chciałam sie jeszcze Was poradzic, jakie Wy miałyście przezycia z tym zwiazane m czy warto namawiać dugą połówkę??? pozdrawiam