denim81 16.09.07, 19:25 Witam drogie mamusie. Mam pytanie czy są wśród was takie które rodziły bez zzo. Mam jeszcze trochę czasu do porodu i chciałabym podjąć dobrą decyzję. Bardzo proszę o odpowiedzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adamari1 Re: poród bez zzo 16.09.07, 19:30 oczywiscie, ze sa tu takie. A co cie interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
mbober2 Re: poród bez zzo 16.09.07, 19:34 są,są, ale ja pierwsze rodziłam 5 lat temu, więc to zależy od twoich konkretnych pytań czy ci pomogę. Odpowiedz Link Zgłoś
denim81 Re: poród bez zzo 16.09.07, 19:41 Szczerze mówiąc obawiam się trochę tego znieczulenia a raczej ewentualnych powikłań więc zastanawiam się czy byłabym w stanie przetrwać poród bez niego. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że lekko nie będzie( a przynajmniej tak mi się wydaje). Po prostu chciałabym wiedzieć jakie są wasze odczucia, czy teraz wasza decyzja byłaby taka sama?? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
roksanaa22 Re: poród bez zzo 16.09.07, 19:47 Ja nie przyjęłam ani zzo ani dolarganu ani oksy. Poprostu chciałam jak natura przykazała... To indywidualny wybór.Każda z nas powinna wybierać jak chce urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
denim81 roksanaa22 16.09.07, 19:51 Powiedz jak to jest w trakcie szycia, czy naprawdę ból jest taki straszny. Odpowiedz Link Zgłoś
sevilay Re: roksanaa22 16.09.07, 19:57 denim, W trakcie szycia to juz znieczulają. Odpowiedz Link Zgłoś
sevilay Re: poród bez zzo 16.09.07, 19:55 Zgoda Roksana. Nie ma się co sugerowac kimś.Każdy ma na przykład inna odpornośc na ból.Jeżeli wie,ze niedużą to lepiej się zdecydować na zzo.A jesli wie,że duzo zniesie to może się zabierać za poród bez znieczulenia. Poza tym każdy poród jest inny to,ze strasznie bolało np. sąsiadkę nie znaczy,ze Ciebie tez będzie. Moze nawet nie zauwazysz kiedy urodzisz? I tak się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
sevilay Re: poród bez zzo 16.09.07, 19:59 Akurat moja decyzja po sn nie była taka sama-następne dziecko urodziłam z zzo.Ale miałam cięzki poród,moze gdybym miała lekki to rodziłabym kolejne bez znieczulenia ,kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
mbober2 Re: poród bez zzo 16.09.07, 20:02 zdecydowanie tak, a nacinano mnie bez skurczu( normalnie nacina się podczas skurczu wtedy babka nie czuje nacięcia,szyto choć rozerwałam wyjąc z bólu mężowi t-shirta, szanowna pani gin uznała że przesadzam, zresztą do tej pory mój gin nadziwić się nie może co za ginekolog mnie zszywał tak mu koszmarnie wyszło, czyszczono mnie takim wielkim miechem bo całe łożysko nie wyszło-ból w porównaniu z tym podczas szycia jest nieziemski), tak że zaliczyłam wszystkie bóle świata, ale te bóle spowodowali lekarze nie poród. ból porodowy jest zależny od twojego progu bólu, ile czasu to będzie trwać, no i przede wszystkim od nastawienia.zwijałam się z bólu gdy czekałam aż rozwarcie będzie na 10cm-to jest najdłuższy etap, jak już się prze, to już naprawdę krótko i człowiek wie że wypycha dziecko i zaraz będzie ono na świecie, to go bardzo motywuje.czekanie do pełnego rozwarcia jest najdłuższe, ale ja nastawiłam się wcześniej na to że ból może być straszny i że będę przekorna i to mi pomogło. jak naprawdę cierpiałam to jęczałam sobie, że taki ból mogę jeszcze wytrzymać, że taki ból to nie ból i że dobrze że silniejszego nie ma. dla innej kobiety może to moje natężenie bólu byłoby jak ugryzienie komara a dla innej nie do wytrzymania.ja nie myślałam o zzo bo bałam sie że ktoś mi będzie gmerał w kręgosłupie. poza tym chciałam przeżyć pełnię porodu z wszystkimi jego dobrodziejstwami i złem. po prostu czekałam na dziecko bardzo długo i nie mogłam pozbawić się części przeżyć związanych z jego przyjściem na świat.nawet jeśli te przeżycia są z gatunku tych złych. z tego samego powodu mój mąż uczestniczył w porodzie i nie miałam planowanego cc, wychodziliśmy z założenia że jak chcieliśmy mieć dziecko to teraz nie możemy obedrzeć się z części przeżyć związanych z jego narodzeniem, ale to indywidualna sprawa. poza tym nie wiesz póki nie będziesz rodzić czy dasz radę czy nie, ja podczas ciąży umierałam ze strachu czy zdołam wytrzymać poród i ból,jakoś żyję, teraz podczas drugiej ciąży umieram ze strachu na jakiego lekarza i położną trafię. i dlatego rodzę (bez wspomagaczy) w prywatnej klinice. no i na koniec ważne- naprawdę uwierz mi, chwilę po urodzeniu dziecka nie będziesz myśleć nawet o bólu, tutaj chyba hormony działają wywołując euforię na widok dziecka, tak nas natura skonstruowała, bo pewnie żadna by nie chciała po koszmarnym bólu porodowym więcej rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
viewiorka Re: poród bez zzo 16.09.07, 20:37 Ja rodziłam bez ZZO. taki było mój wybór i nie żałuję. Poród był szybki, mało bolesny (pomogło oddychhanie). Najgorsze rzeczywiście szycie, ale to dlatego, że albo mnie nie znieczulili do niego, albo lekarka nie czekała jak zacznie działać (jakoś nie pamiętam . Sam poród wspominam wspaniale. Ból jak na okres, pod koniec nieco mocniejszy, ale są przerwy między skurczami, więc da się wytrzymać. Skurcze parte już wogóle miałam bezbolesne. Za niecały miesiąc rodzę drugi raz - też bez ZZO. Ale to był MÓJ poród. Ty musisz sama zobaczyć, jak to będzie wyglądało u ciebie i sama musisz podjąć decyzję. Pozdrawiam i żyzę łatwego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
denim81 Re: poród bez zzo 16.09.07, 21:12 Jak to dobrze od czasu do czasu poczytać takie wypowiedzi) Odpowiedz Link Zgłoś