Dodaj do ulubionych

Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście...

02.10.07, 14:00
badania prenatalne: test pappa i inne te nieinwazyjne? U mnie to
jest najlepszy czas (12tc) i zastanawiam się, czy robić?
Obserwuj wątek
    • mamaisi Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 14:05
      Nie. Mniej więcej w tym czasie lekarz zrobi Ci badanie USG i zmierzy
      fałd karkowy płodu. Jeśli wszystko będzie OK to nie ma potrzeby
      robić badań. Ja nie robiłam badań prenatalnych ani przy pierwszej
      ciąży ani przy drugiej.
      Jeśli jednak masz jakieś podejrzenia lub obciążenia genetyczne, albo
      jesteś bliżej czterdziestki niż trzydziestki to może dla własnego
      spokoju zrób te badania.....
      I tak pewnie wszystko będzie OK. Powodzenia.
    • azzurrina Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 15:25
      tak, robiłam test pappa - czyli USG + badanie krwi.
      Gdy badanie krwi pokazało, że ryzyko trisomii u dziecka wynosi 1:40 zdecydowałam
      się też na amniopunkcję (w dobrych ośrodkach ryzyko poronienia to 0,5%).
      Czas oczekiwania na wynik był bardzo nieprzyjemny ale na szczęście okazało się,
      że dziecko jest zdrowe. Jestem teraz dużo spokojniejsza niż przed badaniami smile
    • mon.ro Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 15:36
      Witaj miss30.
      Szczerze Ci powiem, że warto te badania zrobić. Niestety wiem o czym mówię...sad
      Ale tak jak pisała moja poprzedniczka, 12 t.c jest najlepszym czasem na usg pod
      kątem wad genetycznych i jeśli to usg wyjdzie pomyślnie (a na pewno tak będzie i
      tego Ci życzę) to już jest połowa sukcesu, ale i tak nie zaszkodzi dla świętego
      spokoju zrobić testu pappa, bo podwójne potwierdzenie zdrowia maluszka to
      spokojna głowa do końca ciąży. Za pierwszym razem wykonałam te badania bez
      żadnych wskazań, wykonałam je tylko dlatego, że miałam wiedzę o tym co to są za
      badania i dlaczego warto je zrobić... To już moja druga ciąża(mam 30 lat), w 12
      t.c wykonałam właśnie to usg pod kątem wad i byłam najszczęśliwszą kobietą pod
      słońcem jak się dowiedziałam, że moje maleństwo jest zdrowe!!!Mimo to wykonałam
      test pappa który wyszedł znakomocie i przeżywam 34 tydzień najszczęśliwszego
      czasu w moim życiusmile Powoli myślę już o porodzie, którego w ogóle się nie boję i
      o spotkaniu z moją wypragnioną córeczką.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • marta.uparta Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 18:07
      Robiłam badania ponieważ miałam je refundowane, faktycznie, po
      dobrych wynikach uspokoiłam się nieco. Aha, NFZ refunduje badania po
      35 roku (chyba że są inne wskazania).
    • malgosiek2 Re: Nie,opócz usg genetycznego n/t 02.10.07, 18:08

    • mrs.solis Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 19:23
      Robilam usg i badanie krwi powniewaz ubezpieczalnia pokrywala
      koszty,a ja jestem po 30. Druga sprawa,ze nie chcialabym urodzic
      uposledzonego dziecka.
      • bezi Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 19:25
        Robiłam pappa + usg w obu ciążach. Płaciłam sama.
    • niesia22 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 21:26
      mam 35 lat i oprócz standardowego usg w 12tc zrobiłam prywatnie test
      pappa...lekarz stwierdził że nie widzi podstaw do dalszej
      diagnostyki w tym kierunku...to mnie uspokoiło na jakiś czas, ale
      teraz niepokój powraca (jestem w 32tc) uspokoję się jak dzidzia
      będzie już ze mną...
      a swoją drogą może orientujecie się Koleżanki w jakich
      okolicznościach można się starać o refundację tego typu badania i
      jak się do tego zabrać?
      pozdrawiam mamy po 30-stce i nie tylkosmile
    • kaeira Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 22:02
      Ja robiłam te badania (w wieku 36 lat), ale zrobiłabym je też z całą pewnością,
      gdybym miała lat o dziesięć mniej. Bo ryzyko wad takich jak Zespół Downa
      zwiększa się oczywiście z wiekiem (nie nagle po 35, tylko stopniowo!) ale wady
      mogą wystąpić także u dziecka 25-latki.

      Robiłam prywatnie, USG genetyczne (badanie NT, NB i innych markerów) oraz test
      krwi PAPP-A.
      • mynia0 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 02.10.07, 23:00
        ja nie robiłam. NT było w porządku, poza tym wiedziałam, że tak czy
        inaczej urodzę dziecko - więc nie myślałam o badaniach .
    • miss30 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 08:06
      Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi. Napiszcie mi jakie to są mniej
      więcej koszty? Niestety ja mogę zrobić te badania, ale odpłatnie, bo
      jestem przed 35rż i nie ma innych przesłanek aby takie badanie
      wykonać.
      • azzurrina Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 10:12
        Na początek zrób porządne badanie usg (tzw genetyczne) u specjalisty + tego
        samego dnia test pappa (pobranie krwi). Ceny usg są bardzo różne - u sław takich
        jak dr Roszkowski to cena samego usg to chyba 300 zł. W Novum np u słynnego
        Garwolińskiego (i u innych) to 200 zł. Za badanie kwi zapłacisz tam 500zł. Ale
        to wysokie warszawskie ceny - sa to znane przychodnie a w pozostałych ośrodkach
        i miastach jest dużo taniej. Taniej tez jest w sieciowych przychodniach typu Lux
        Med, Babka Medica itp - ale nie znam dokładnie cen.
        Jeśli wszystko będzie ok - nie ma chyba sensu robić amniopunkcji, to jednak
        badanie inwazyjne i na pewno lekarze będą Ci je odradzać. Gdyby jednak - czego
        nie życzę - było coś niepokojącego to wiem, że bez skierowania od lekarza (może
        być twój lekarz internista z NFZ) płaci się na Sobieskiego 1000 zł. Ale mnie
        lekarka, internista, którą pierwszy raz na oczy widziałam wypisała skierowanie
        na amniopunkcje od ręki, kiedy tylko pokazałam jej złe wyniki pappa.
        Po doświadczeniach z Sobieskiego (6 tydzień a ja dalej nie mam w ręku pisemnego
        wyniku badań, tylko telefoniczne zapewnienie, że wszystko jest ok) przyznam
        jednak, że chętnie zapłaciłabym np w prywatnej Invikcie, żeby mieć szybciej
        wyniki....
        W niektórych przychodniach genetycznych (także tych prywatnych) jest możliwość
        uzyskania po amniopunkcji tzw FISH czyli wstępnych wyników wykluczających
        niektóre schorzenia już po 3 dniach - pełny wynik dostaje się po 2 tygodniach.
    • kama755 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 10:04
      nie robiłam, mam 32 lata. pewnie gdyby NT wyszło duże, to bym sie
      zastanawiała
    • agnesta Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 10:08
      W pierwszej ciązy robiłam PAPPa, teraz jestem w drugiej i też jestem
      już zapisana na usg i test PAPPa. Poprzednio płaciłam 400 zł teraz
      nie będę płacić (będę miała to w ramach abonamentu Medicover). Mam
      35 lat
    • bellami72 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 10:33
      ja bardzo polecam takie badania, powinno sie je robic nie tylko po
      35 rz ale powiny byc w pakiecie - tezt PAPAA.
      Dobre USG - genetyczne daje 60% szans na zdrowe dziecko, test PAPAA -
      90% a aminopunkcja rozwiewa wszelkie watpliwosci. Jezeli test
      wychodzi dobrze, czyli wspolczynniki u kobiety sa w granicach danych
      statystycznych jak dla kobiet w wieku 20-25 lat (mniej wiecej)to
      dalsze badania nie sa wskazane.
      Ja robilam odplatnie mimo 35 lat, w pakiecie z USG, slyszalam, ze
      tylko Roszkowski ma licencje an ten test i moze go robic miarodajnie
      ale moze to tylko plotki bo jest najdrozszy smile

      Jednym slowem - POLECAM badanie
      • julia56 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 12:44
        a gdzie przyjmuje doktor Roszkowski?
        • miss30 Julia56 03.10.07, 13:16
          Julia, witaj na forum ciąża. Ty jeszcze chyba masz za wcześnie na te
          badania, ale będziesz je robić?
          • julia56 Re: Julia56 03.10.07, 14:26
            No ja to dużo za wcześniej, bo dopiero co serduszko zobaczyłam. smile
            Ale ponieważ jestem po trzydziestce to na pewno zrobię te
            nieinwazyjne.
            A Ty, postanowiłaś coś?
            • miss30 Re: Julia56 03.10.07, 14:49
              Tak wiem, że dopiero zobaczyłaś serduszko. Też jestem z niepłodności
              i tak jakoś pamiętam nasze nicki. Jestem mile zaskoczona tą Twoją
              historią. Jeszcze niedawno (w sierpniu) Ty mi gratulowałaś wygranej
              a teraz ja Tobie. Cudownie, jak co rusz któraś z nas przenosi się
              tutaj, chociaż ja cały czas piszę na niepłodności. Postanowiłam, że
              dzisiaj jak wrócę z pracy do domu dzwonię do przychodni w Łodzi,
              dowiaduję się o koszty tych badań i ewentualnie zapiszę się na
              początek przyszłego tygodnia. Trochę przerażają mnie koszty, fakt,
              że w Łodzi są ciut tańsze niż w Warszawie, ale dla mnie w tej chwili
              i tak za wysokie - u nas test pappa to ok. 300 zł a USG ok. 120zł.
              Poradzę się jeszcze z moim m., bo musimy skombinować kasę.
              • mamapiotrka1 Re: Julia56 04.10.07, 13:11
                witam smile jestem w 14tyg ciąży mam 31 lat i robiłam badanie
                genetyczne w łodzi w poradni genetycznej UŁ w Łodzi za darmo, mój
                lekarz wystawił mi skierowanie i nie płaciłam, a skoro jesteś w
                Łodzi to może powinnas też tam iść. Fak że chodze do lekarza
                prywatnie ale on przyjmuje również w przychodni państwowej i właśnie
                z przychodni wystawia mi skierowania.
      • flowerbomb5 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 19:07
        To nie tak do konca. Genetyczne USG daje tak jak i test pappa 80%
        pewnosci co do wystepowania okreslonych kilku wad genetycznych.
      • anastasia27 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 12:13
        To nieprawda, że tylko Roszkowski ma licencję na robienie takich
        badań. Lista osób z Polski z certyfikatem jest dostępna w
        internecie, ktoś juz kiedyś polecał tę stronę (po angielsku). Ja
        płaciłam 500 zł w Damianie. Damian wysłał komputerowe usg oraz
        wyniki krwi do lekarza certyfikowanego, który dokładnie takie same
        badania wykonuje za 300 zł w Łodzi. 200 zł to więc ich prowizja za
        przesłanie dokumentów. Dla mnie oczywsiste jest , że nalezy robic te
        badania, ale ja bym swiadomie nie zdecydowala się na urodzenie
        dziecka z wadami genetycznymi.
      • ewelka_33 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 15:24
        jestem w drugiej ciąży po 30 (przed 35) i nie robiłam ani testu
        pappa ani amniopunkcji, bo nie było wskazań medycznych; to nie jest
        prawda, że prawdopodobieństwo chorób genetycznych u płodu wzrasta
        liniowo wraz z wiekiem; oprócz wywiadu rodzinnego matki i ojca,
        gwałtownie rośnie po ukończeniu 35 roku życia przez matkę i po 50 u
        ojca i to bez względu na kolejność ciąży; są to informacje
        zasięgnięte od mojego gin; miałm robione usg3d w 14 tc u
        Roszkowskiego i pan Roszkowski to potwierdził; mimo, że po badaniu
        stwierdził iż mój dzidziuś jest zdrowy, nalegał abym zrobiła
        prywatnie u niego test pappa tylko, jak to określił, żebym lepiej
        spała...
        przypadek mojej koleżanki; pan dr Roszkowski zdiagnozował zespól
        Downa u jednego z bliźniąt w 24 tc (prywatnie) i skierował koleżankę
        na amniopunkcję; po wizycie w następnym tygodniu u niego w szpitalu
        i wykonaniu badań w tym samym kierunku (kolezanka zapomniała
        wspomnieć o wcześniejszej diagnozie i zaleceniach) stwierdził, że
        obydwa maluchy są zdrowe...
        po sześciu tygodniach dziewczyna miała cesarskie cięcie, bo pan dr
        zapomniał skomentować przepływu żylnego (drożności pępowiny) mimo,
        że nawet ze zdjęć "zwykłego" usg wynikało, że jedno z dzieci nie
        otrzymuje wystarczającej ilości pożywienia...
        maluchy urodziły się w 31 tc - walczą o zdrowe życie...
        same oceńcie...
    • yola13 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 03.10.07, 13:26
      robiłam tylko przezierność karkową w 12tc i w 22tc nastepne USG
      genetyczne, wiecej żadnych nie robiłam, dziecko urodziło się zdrowe
      • sofi75 a tak BTW 03.10.07, 15:09
        - po co to robicie?
        - i co wam da ta wiedza?


        Tak sie pytam, bo ja juz przez jeden zabieg przeszlam i jakos nie
        wyobrazam sobie, abym mogla przejsc przez cos takiego 'na wlasne
        zyczenie'.

        ____
        "do gory uszy, to i pupa ruszy"
        • kaeira Re: a tak BTW 03.10.07, 16:37
          sofi75 napisała:
          > - po co to robicie?
          > - i co wam da ta wiedza?

          Robiłam USG plus PAPP-A po to, aby uzyskać wskazanie ryzyka wad. Gdyby ryzyko
          było wysokie, zrobiłabym amniopunkcję. Gdyby amnio zdiagnozowało istnienie
          poważnej wady genetycznej, przerwałabym ciążę.
        • azzurrina Re: a tak BTW 03.10.07, 19:21
          Tak jak kaeira - przerwałabym ciążę, gdyby amniopunkcja wykazała trisomię, na
          której duże prawdopodobieństwo wskazywał test pappa. Zresztą w przypadku innych
          - nieuleczalnych chorób - tez podjęłabym taką decyzję.
          • bellami72 Re: a tak BTW 03.10.07, 22:33
            z tym przerywaniem ciazy to troche ciezko chyba, to wlasnie jest
            bledne kolo bo wyniki badania aminopunkcji otrzymuje sie dopiero
            okolo 18-20 tydzien ciazy a to juz polowa, normalnie dziecko!! i jak
            tu przerwac, przerywac chyba mozna do 12tc, nie mam pojecia co potem
            i mam duzo watpliwosci co do tego przerywania.

            A dodatkowo nie zgadzam sie z tym, ze USG genetyczne daje 80%, daje
            60% - wiem to od speca Roszkowskiego i mysle , ze on sie nie
            pomylil smile

            • ewa-krystyna Re: a tak BTW 04.10.07, 00:16
              bellami72 napisała:

              > z tym przerywaniem ciazy to troche ciezko chyba, to wlasnie jest
              > bledne kolo bo wyniki badania aminopunkcji otrzymuje sie dopiero
              > okolo 18-20 tydzien ciazy a to juz polowa, normalnie dziecko!! i jak
              > tu przerwac, przerywac chyba mozna do 12tc, nie mam pojecia co potem
              > i mam duzo watpliwosci co do tego przerywania.
              >
              >

              to zalezy gdzie sie mieszka... poza Polska nie ma problemu z aborcja... ja
              pewnie bym postapila podobnie jak dziewczyny wyzej,ale nie wiem na pewno...
              jesli chodzi o przerywanie ciazy to mozna nawet w 9 miesiacu w przypadkach
              bardzo ciezkich wad dziecka jak i rowniez w przypadku blizniat sjamskich...
              wtedy dziecko dostaje srodek usypiajacy,a kobieta rodzi juz martwe malenstwo...
              i prosze nie potepiac,te decyzje sa juz wyjatkowo ciezkie dla rodzicow...
              podejmowane sa one nie tylko przez kobiete ale rowniez specjalne komisje
              lekarskie... w tak poznym wieku ciazy jest to po prostu eutanazja...
              • titta Re: a tak BTW 10.10.07, 14:00
                Mozna przed, w 8-9 mies czemu nie mozna po porodzie? Jakas roznica,
                poza estetyczna? W Chinach zreszta popularna metoda, tylko zamiast
                srodka usypiajacego podaje sie wiadro wody.

                To taka sama trudna decyzja jak pozbycie sie tescia sklerotyka-
                alkoholika, utrudnajacego wszystkim zycie. tylko za to dtugie idzie
                sie do wiezienia.
        • azzurrina Re: a tak BTW 04.10.07, 07:26
          W przypadku ciężkich wad ciąże można usunąć legalnie do 22 czy 23 tygodnia. Po
          otrzymaniu złego wyniku amniopunkcji jest to 100% pewność i takie zabiegi się
          wykonuje.
          A jeśli ktoś się dziwi dlaczego taka decyzja - niech sobie poczyta np o trisomii
          czy innych ciężkich chorobach genetycznych, wśród których choroba Downa to jedno
          z "najlżejszych" i najbardziej dla chorego i jego rodziny "łaskawych" schorzeń.
          • miss30 Re: a tak BTW 04.10.07, 09:26
            I właśnie azzurrina o to mi chodzi, myślę podobnie jak Ty. Moja
            koleżanka urodziła bardzo chore dzieciątko (poważne wady
            genetyczne). Nie było żadnych przesłanek do tego żeby wykonać te
            podstawowe badania genetyczne, jak test pappa, czy usg (w rodzinie
            nie ma chorego przypadku, ona sama ma już zdrowego 4 letniego syna,
            no i ma dopiero 28 lat). Maleństwo zmarło pół roku po urodzeniu. Ona
            dowiedziała się o tym bardzo późno, bo dopiero w 6 m-cu ciąży, gdzie
            było za późno na usunięcie, w każdym bądź razie mogła usunąć tę
            ciążę LEGALNIE. Dziecko z takimi wadami jest skazane na śmierć po
            urodzeniu. Dlatego ja już się zdecydowałam na wykonanie tych testów
            genetycznych nieinwazyjnych, jadę w przyszłym tygodniu.
    • anew3 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 11:32
      Robilam usg gen i test pappa, wyniki super dobre.Troche sie
      uspokoilam.
    • dorota.m1976 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 12:30
      Czesc. Mam 31 lat i to moje drugie dziecię.
      Rozmawiałam z moim lekarzem prowadzącym i on stwierdził ze
      nie widzi zadnych oznak ku temu abym takie badania robiła.
      Stwierdził ze gdyby zauwazył coś niepokojącego w trakcie
      badania usg to na pewno skierowałby mnie na dodatkowe badania.
      Jeśli bardzo Cię to męczy to zrób - Musisz jednak wiedzieć ze
      te nieinwazyjne badania wskazują tylko stopień
      prawdopodobieństwa a nie dają gotowego wyniku. A zatem jeśli
      prawdopod. wyniesie nawet 50 % to Twoj maluszek moze byc w
      tej grupie 50 % ze bedzie zdrowy i zarazem jesli prawdopodob 1 :
      345 000 moze sie okazac ze jest tym jednym .
      Oczywiscie jestem pewna ze urodzisz zdrowe i sliczne dziecko .
      Na pewno tak będzie. '-)
    • macoofka Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 15:38
      Witajcie, dziewczyny smile
      Właśnie zaczynam siódmy tydzień ciąży, wczoraj pierwszy raz byłam w tej sprawie
      u lekarza. Trochę jestem zdziwiona, bo dostałam tylko skierowanie na badanie
      krwi (morfologia) i moczu, bez żadnych dodatkowych badań. Nikt mnie nie
      zmierzył, nie zważył, nie założył karty ciąży - czy to normalne? A na pytanie,
      czy mogłabym zrobić badania prenatalne (mam 32 lata, jestem w grupie ryzyka
      zachorowania na raka, a mąż ma zespół Gilberta), lekarz odpowiedział, że tak,
      owszem, odpłatnie - i wskazał szpital w Poznaniu. Czy tak powinno być? Hmm...
      • azzurrina Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 22:13
        macoofka:
        Niektóre NFZ mają program badań prenatalnych.
        Np mazowiecki NFZ na takich warunkach:
        www.nfz-warszawa.pl/index/programy5
        Ale Ty mieszkasz w Poznaniu więc obdzwoń swój NFZ: www.nfz-poznan.pl/page.php
        Podejrzewam jednak, że nawet jeśli tymi badaniami byłabyś objęta to musiałabyś
        mieć skierowanie od lekarza państwowego.
        Dodam, że testy PAPPA wszystkie znane mi osoby robiły prywatnie. Chyba dlatego,
        że najlepsi specjaliści usg i tak przyjmują właściwie głównie prywatnie albo w
        spółdzielniach...a tu ważny jest fachowiec z dobrym sprzętem. Jeśli on wykluczy
        choroby to już 90% sukcesu...

        Ale może odezwie się tu jeszcze ktoś kto załatwił Pappa przez NFZ?

        A jeśli chodzi o pierwszą wizytę - niektórzy lekarze czekają trochę z założeniem
        karty.
        Więcej o wstępnych badaniach:
        twoja-ciaza.com.pl/badania.html
        W przypadku ciąż trudnych, zagrożonych tych badań robi się nawet więcej, no ale
        to chyba na szczęście nie Twój przypadek. Ze względu na zespól Gilberta może
        powinniście zrobić badania kariotypu (no ale to już nie wiem do końca, o tej
        chorobie słyszę po raz pierwszy)
        Ja tam bym chyba poszukała bardziej "troskliwego" lekarza chyba, że następna
        wizytę masz już za 2-3 tygodnie od pierwszej i wtedy dostaniesz skierowanie na
        wszystkie podstawowe badania. Czy lekarz przypomniał Ci o łykaniu kwasu foliowego?
        • jk500 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 22:38
          Zespół Gilberta to zupełnie nieszkodliwy defekt. Poza łagodną hiperbilirubinemią
          nie powoduje żadnych dolegliwości. Można z nim żyć absolutnie normalnie i W
          żADNYM WYPADKU nie jest wskazaniem do wykonywania badań prenatalnych ani tym
          bardziej przerywania ciąży.
        • dido_dido Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 04.10.07, 23:16
          W ostatniej ciąży zdecydowałam się na amniopunkcję. Wskazaniem był
          wiek >35, letalna wada serca u jednego z dzieci oraz kilka drobnych
          wad u innego. Robiłam badania usg w 12 tyg, wyniki były średnie.
          Pani doc Dangel zaproponowała mi wykonanie testu Pappa właśnie
          poprzez NFZ. Jednak ponieważ byłam zdecydowana na amnio to już testu
          z krwii nie chciałam.
          Urodziłam pięknego, dużego i zdrowego syna. Nigdy nie żałowałam że
          miałam amnio. Po otrzymaniu wyników i zrobieniu echa serca w 20 tyg
          cieszyłam się swoją ciążą.
          • mon.ro Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 05.10.07, 10:37
            Ponieważ miałam wskazania z poprzedniej ciąży...sad więc w obecnej ( to już 35
            t.c smile) wszystkie badania prenatalne miałam na skierowanie, czyli wykonane
            bezpłatne. Było to usg w 12 tc, test pappa, ponieważ wyniki tych badań wyszły
            rewelacyjnie więc nie musiałam tym razem wykonywać amniopunkcji ( w poprzedniej
            ciąży niestety miałam te wskazania więc miałam robioną amnio, ale też na
            skierowanie) oraz usg w 20 tc.I nieprawdą jest, że tych badań nie wykona się u
            dobrego specjalisty na skierowanie. Ja te wszystkie badania miałam robione u
            wybitnych specjalistów w tej dziedzinie mających prywatną klinikę w Katowicach,
            ale mających także podpisane kontrakty z NFZ i realizują wykonywanie tych badań
            także na skierowania.
            • 73kasia Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 05.10.07, 13:44
              Cześć mon.ro smile)
              Witam Dziewczyny,
              ja również miałam usg genetyczne w 12 i 22 tc robione bezpłatnie u
              jednego z najlepszych specjalistów w kraju (dr Agata Włoch -
              www.echo.pron.pl/). Ponieważ wynik usg z 12 tc był super nie
              robiłam testu z krwi ani badań inwazyjnych. Pani dr zaleciła tylko
              powtórzenie usg ok 20-23 tc. Skierowanie miałam z prywatnego
              gabinetu, zlecił je mój lekarz ze względów bezpieczeństwa pomimo
              prawidłowej ciąży (bynajmniej nie chodziło o wiek - nie mam jeszcze
              35 lat). Dzisiaj kończę 34tc i czekam z utęsknieniem na zdrową
              Córeczkę.
              Bardzo ważne jest by usg nt (11-14 tc w zależności od wielkości
              Dzidziusia) i połówkowe robił specjalista w tej dziedzinie, nie
              każdy ginekolog nim jest.
              • macoofka Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 05.10.07, 13:53
                Wielkie dzięki, dziewczyny, za dobre rady i ciepłe słowa. Może któraś z Was wie,
                kto w Poznaniu jest takim prawdzimym specjalistą w tej dziedzinie? W Poznaniu
                mieszkam od niedawna i moja wiedza jest dość ograniczona. Na szczęście mam
                jeszcze troszkę czasu i mogę ze spokojem poszukać fachowca smile
                Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie smile
              • mon.ro Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 05.10.07, 14:10
                Witam Kasiusmileoraz pozostałe dziewczyny
                Jeśli jesteście z okolić Katowic, to potwierdzam dr Agata Włoch jest
                rewelacyjnym specjalistą, jeśli chodzi o badanie i wykrywanie wszelkich
                nieprawidłowości w budowie serduszka u płodu, i zawsze zachęcam swoje znajome
                będące w ciąży aby wykonały właśnie u dr Włoch to usg w 20 tc. Oprócz
                niesamowitego powołania jakie posiada ta pani dr do swojej pracy, to jest
                jeszcze cudownym człowiekiem, niezwykle ciepłą i wrażliwą kobietą. Nigdy nie
                odmawia pomocy, rady, zawsze uważnie słucha pacjenta, nie odmawiając mu wyjaśnień.
                Nawet jak nie jesteście z okolic Katowic, to naprawdę warto przejechać się te
                parę km więcej na spotkanie z dr Agatą Włoch
                • 73kasia Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 05.10.07, 15:30
                  www.webs4sme.co.uk/fmf01/cert-11-14.htm
                  na tej stronie można sprawdzić nazwiska lekarzy z uprawnieniami do
                  usg NT (11-14 tc)
                  • kaeira Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 05.10.07, 19:05
                    73kasia napisała:
                    > www.webs4sme.co.uk/fmf01/cert-11-14.htm
                    > na tej stronie można sprawdzić nazwiska lekarzy z uprawnieniami do
                    > usg NT (11-14 tc)

                    Fajny link.
                    Moja lekarka jest na tej liście (Renata Jaczyńska, Warszawa, polecam)
                  • macoofka Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 06.10.07, 11:53
                    Kasiu, wielkie dzięki za tego linka! Dzięki Tobie znalazłam w Poznaniu poradnię,
                    gdzie aż trzech lekarzy z tej listy wykonuje badania, a pozostali są wysokiej
                    klasy specjalistami. Z pewnością będę ich pacjentką. Dzięki serdeczne!
                    • milusia235 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 09.10.07, 16:09
                      Dziewczyny dzisiaj zarejestrowałam się na badania USG genetyczne +
                      USG 4D w PROVICIE w Katowicach. Cena 150 + 80 zł. Napiszcie czy
                      któraś już wykonywała tam takie badania i czy warto. Badanie mam
                      dopiero 21 listopada i to będzie 31 tydzień ciąży, więc nie wiem czy
                      nie za późno się zdecydowałam. Zależy żeby dowiedzieć się czy
                      dzidzia zdrowa. Gdzie lepiej zrobić takie badania, w Genomie czy
                      Provicie???
                      • 73kasia Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 09.10.07, 17:57
                        milusia 235 - w Provicie pracuje dr Agata Włoch - to bardzo dobry
                        specjalista. W mnie 31 tydzień to troszkę za późno na usg
                        genetyczne - najlepszy okres na te badania to 18-23 tc, ale nie
                        jestem lekarzem. Odsyłam na stronę Pani Doktor - link w wpisach
                        powyżej. Ja z badania u Dr Włoch byłam bardzo zadowolona (usg w 12 i
                        22 tc), robiłam je na Opolskiej w Katowicach.
                        • alicja0 CO TO ZA LINK???? sprawdzcie inne kraje :p 09.10.07, 19:09
                          Dziewczyny, z ciekawości sprawdziłam jacy są lekarze z
                          tymi "certyfikatami" i co??? W USA nie ma żadnego takiego lekarza.
                          HE he he
                          Taki duży kraj, a nie ma ani jednego. Głąby jakieś, że nie mają w
                          żadnym stanie USA wyszkolonego lekarza?
                          To najwyraźniej lista lekarzy, którzy zrobili certyfikaty w jednej z
                          firm szkoleniowych, a nie lista wszystkich lekarzy z takimi
                          uprawnieniami.
                          To
                          • kaeira Re: CO TO ZA LINK???? sprawdzcie inne kraje :p 09.10.07, 23:57
                            alicja0 napisała:
                            > To najwyraźniej lista lekarzy, którzy zrobili certyfikaty w jednej z
                            > firm szkoleniowych, a nie lista wszystkich lekarzy z takimi
                            > uprawnieniami.

                            To nie firma szkoleniowa, a fundacja - organizacja non-profit/charytatywna.
                            Bardzo znana zresztą: Fetal Medicine Foundation (Fundacja Medycyny Płodu) z
                            Wielkiej Brytanii
                            www.fetalmedicine.com/f-fmf.htm
                            • alicja0 Re: CO TO ZA LINK???? sprawdzcie inne kraje :p 10.10.07, 00:53
                              kaeira napisała:

                              To nie firma szkoleniowa, a fundacja - organizacja non-
                              profit/charytatywna.
                              > Bardzo znana zresztą: Fetal Medicine Foundation (Fundacja Medycyny
                              Płodu) z
                              > Wielkiej Brytanii
                              > <a href="www.fetalmedicine.com/f-fmf.htm"

                              OK, niech to sobie będzie nie firma, a fundacja, jak komu bardzo
                              znana zresztą. Nie zmienia to faktu, że oranizowane przez nią
                              szkolenia nie są jedynymi na świecie i jeśli jakiegoś lekarza gin
                              nie ma na ich liście lekarzy z certyfikatem, to znaczy jedynie tyle,
                              że dany lekarz nie robił u nich szkolenia. A mógł robić gdzie
                              indziej i ma tą samą wiedzę na temat USG, co lekarz z "ichnim"
                              certyfikatem.
                              Dlatego nie można stwarzać takiej jakiejś aury wokół tej ww. listy,
                              jakby ona o czymkolwiek istotnym mogła mówić. To że kilku lekarzy
                              zrobiło szkolenie w ww fundacji nie przesądza o tym, że inni lekarze
                              nie mogli zrobić podobnego szkolenia gdzieś indziej.
                              • kaeira Ale o co właściwie chodzi? 10.10.07, 12:08
                                >Dlatego nie można stwarzać takiej jakiejś aury wokół tej ww. listy,
                                >jakby ona o czymkolwiek istotnym mogła mówić. To że kilku lekarzy
                                >zrobiło szkolenie w ww fundacji nie przesądza o tym, że inni lekarze
                                >nie mogli zrobić podobnego szkolenia gdzieś indziej.

                                No ale to chyba oczywiste? Nie rozumiem o co ci chodzi. Nikt nie twierdzi, że to
                                jakiś spis jedynie uprawnionych. Ta lista daje ci to, że wiesz, że umiejętności
                                tego konkretnego lekarza gwarantuje organizacja będąca światowym autorytetem w
                                dziedzinie badan prenatalnych. I tyle.
                                • alicja0 Re: Ale o co właściwie chodzi? 10.10.07, 21:58
                                  smile)
                                  Ja po przeczytaniu, że jest taki link, na którym są lekarze z
                                  certyfikatem do robienia badań, uznałam, że jest to pewno link do
                                  jakiegoś ogólnego spisu takowych lekarzy smile))
                                  Tak jak jest np. bank danych kredytobiorców, do którego mają wgląd
                                  wszystkie banki smile)
                                  I jak na spisie polskim nie znalazłam swego lekarza gin, to ...
                                  mogłabym się zaniepokoić wink) Dlatego tak napisałam, że ten link to
                                  trochę jak test ciązowy: jak jest nazwisko lekarza, to na pewno ma
                                  certyfikat. Jak nie ma nazwiska lekarza, to jeszcze nie jest
                                  przesądzone, że takowego certyfikatu nie ma smile)
                                  Pozdrowionka!

    • ika1 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 09.10.07, 23:21
      ja nie ,bo i tak nie moglabym usunac ciazy wiec,to mijaloby sie z
      celem.a mam juz troche latek,bo 36.
      • azzurrina Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 11:09
        Nie wiem czemu nie mogłabyś usunąć ciąży, ale w takim wypadku też chyba
        wolałabym znać prawdę i przygotować się odpowiednio - znaleźć dobrego lekarza,
        rehabilitanta, zabezpieczyć jakąś pomoc, poczytać o chorobie...
      • macoofka Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 14:12
        Ehh, i właśnie z takiego podejścia, czy niewiedzy, rodzą się nieszczęścia.
        Przecież badania prenatalne to nie jest przepustka do ewentualnej aborcji -
        wiedza o chorobie dziecka może pomóc nam przygotować się na przyjęcie go w
        odpowiednim momencie, warunkach, przez odpowiednich specjalistów. Poza tym,
        istnieją schorzenia, które można leczyć u dzieci już w trakcie życia płodowego,
        a dlaczego nie ratować dziecka jak najwcześniej? Najłatwiej podejść do sprawy w
        sposób - "i tak nic nie zmienię". A właśnie, że można zmienić. Trzeba tylko
        chcieć, przede wszystkim, dobra własnego dziecka. Wiadomo, każda z nas chciałaby
        urodzić zdrowe, silne, śliczne dzieciątko, czasem wydaje nam się, że w tym celu
        robimy wszystko. Ale skądś się jednak biorą chore dzieci... Dlaczego nie ułatwić
        im startu?
        • ika1 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 11.10.07, 23:53
          z tego co mi wiadomo,to wlasnie te badania prenatalne maja na celu w
          razie wykrycia wad rozwojowych podjecia decyzji o aborcji.myslisz,ze
          nie dowiadywalam sie najpierw,czy w razie ewentulanej wady
          rozwojowej bedzie mozliwe usuniecie jej badz podleczenie,niestety
          odpowiedz mojego ginekologa byla w tej sprawie negatywna.takze
          zdecydowalam,ze nie ma sensu,bo i tak moje przekonania religijne i
          morlane nie pozwolilyby mi mojego dzieciatka usunac i watpie zeby
          moja swiadomosc,ze urodze dziecko niepelnosprawne "ulatwila mu
          jakikolwiek start".mozna by bylo owszem czytac o danej wadzie,ale
          pewnie i tak trzeba sie uczyc byc z takim dzieckiem przez cale
          zycie,a czas ciazy napewno by mi wtym nie pomogl.wolalbym jednak nie
          wiedziec.kazdy mysli i czuje inaczej.
    • przeciwcialo Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 12:29
      Syan starszego urodziłam jak miałam 30 lat młodszego 32 lata.
      Robiłam tylko usg w 12 tyg i potem w 20/21 na bardzo dobrym
      sprzęcie. Bałabym się inwazyjnych. na inne nieinwazyjne nie miałam
      pieniedzy.
      Zreszta - niezależnie od wyników urodziłabym i tak.
    • hanusia73 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 15:02
      Ja rodziłam pierwszą córeczkę mając 33lata ciąża prowadzona w
      Instytucie matki i dziecka w Warszawie w 12 tygodniu USG ok.
      I mądrzy Pan doktor powiedział, że mogę z racji wieku poddać się
      Badaniom Genetycznym jednak on nie widzi takiej potrzeby po
      obejrzeniu ciąży badaniem USG a każda ingerencja jest ingerencją i
      niesie za sobą możliwe konsekwencje.......
      Nie zdecydowałam się na badania zawierzyłam lekarzowi i dziś maM
      WSPANIAŁĄ ROCZNĄ CÓRECZKĘ ZDROWIUTKĄ I WESOŁĄ
      Trzeba wierzyć własnej intuicji i lekarzowi prowadzącemu.
      Ja miałam ten konfort że ten sam Pan Doktor robił wszystkie USG i
      prowadził ciążę
    • alicja0 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 22:08
      Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 34 lata, drugie w wieku 36 lat
      (prawie - zabrakło 3 dni wink)
      W każdej ciązy robiłam dobre USG, w drugiej dodatkowo echo serca
      płodu. Nie robiłam PAPA, ani nie interesowała mnie aminopunkcja,
      którą zresztą mi proponowano za darmo w CZD (ze wzgl na wiek i
      problemy z pierwszym dzieckiem).
      JA NADAL jestem ciekawa, jakie choroby wykryje aminopunkcja, których
      nie zauważy USG, a które to choroby można leczyć zanim dziecko się
      urodzi. Problemy z sercem, układem moczowym, wodogłowiem można
      zauważyć w USG i podjąć stosowne leczenie bądź przygotować poród w
      ośrodku referencyjnym. Amino wykryje kilka najbardziej powszechnych
      wad (oczywiście nie do leczenia), więc wolę sobie radośnie
      przechodzić ciążę, niż przeżywać stres, który i tak mnie dopadnie po
      porodzie. A zasięgnąć info na temat ZDowna itd. zawsze zdążę - to co
      wykryje amino jest tak powszechne, że nie trzeba jakiś strasznych
      ceregieli w poszukiwaniach.
      Ciągle nikt nie jest w stanie mi odpowiedzieć na ww. pytanie o sens
      amino, więc ja osobiście nie widzę potrzeby robienia tego badania,
      jeśli nie biorę pod uwagę wykonania aborcji.
      • azzurrina Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 23:13
        Znalazłam taką odpowiedź:
        www.bryk.pl/teksty/gimnazjum/biologia/genetyka/10452-choroby_genetyczne_objawy_i_diagnostyka.html
      • ika1 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 11.10.07, 23:59
        dokladnie to samo powiedzial moj ginekolog,ze jesli nie zamierzam
        usunac dziecka,to i te badanie sa mi do nieczego potrzebne,bo i tak
        wad rozowjowych nie da sie tu wyleczyc ani podleczyc,poniewaz w tym
        przypadku chodzi zawsze tylko o aborcje.
        • azzurrina Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 12.10.07, 08:40
          To prawda, macie rację - nie da się podleczyć. Ja, jak już pisałam byłam
          zdecydowana na aborcję. Chodzi mi tylko o to, żeby nie odstraszać od tych badań
          osób na nią nie zdecydowanych, gotowych pielęgnować chore dziecko. Jeśli
          przezierność i inne parametry wskazują, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo
          urodzenia dziecka nie chodzącego, którego nie da się karmić normalnie czy
          wymagającego rehabilitacji (żeby nie było przykurczy, odleżyn itd) to wtedy -
          moim zdaniem - warto zrobić amniocentezę. Jeśli potwierdzi chorobę to wtedy,
          zamiast wydawać kasę na śliczne ale mało potrzebne bajery dla dziecka, rozmaite
          wózki sportowe, grające wanienki itd można przygotować się nie tylko psychicznie
          ale i finansowo, rozejrzeć się spokojnie za dobrymi szpitalami i specjalistami,
          którzy będą wiedzieć jak zmniejszyć cierpienie dzieciaka. A kwestia psychiki tez
          ważna. Znam historię kobiety, która dopiero w dniu porodu dowiedziała się o
          chorobie Downa u dziecka. Położono jej to maleństwo informując niedługo później,
          że jest chore. Musiała się nagle uczyć nie tylko obsługi noworodka ale też
          trudnych spraw związanych z obsługą dziecka niepełnosprawnego. I był to dla niej
          szok, przyczyna poważnej depresji na wiele lat.
          Dlatego zdecydowanie protestuję przeciw nazywaniu badań prenatalnych pierwszym
          krokiem do aborcji. Moim zdaniem dobrze jest znać prawdę, ale potem niech każdy
          podejmuje swoje decyzje.
    • rosania74 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 10.10.07, 23:10
      32 lata. Na usg genetycznym w 12 tyg wszystko było ok. tj.
      przezierność karku, kość nosowa, więc dałam sobie spokój z innymi
      testami. Synek ma juz ponad pół roku i super sie rozwija, odpukać smile
      • hancik5 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 11.10.07, 09:51
        Zaszłam w ciążę w wieku 40 lat. Zdecydowałam się tylko na USG genetyczne, które
        wyszło na szczęście bardzo dobrze. Następnych badań nie robiłam, zwłaszcza
        amniopunkcji, która daje 1-2% ryzyka poronienia.

        Zresztą, nie mogłabym usunąć ciąży, tak zdecydowałam.

        Dziecko mam zdrowe, ma już 11 miesięcy.

        Pozdrawiam
    • renixx1 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 11.10.07, 15:23
      Jestem w 14 tc i robilam 2 tyg usg u bardzo dobrego lekarza. Postanowilam, ze
      jesli wszystko pojdzie ok, nie bede robic badan. Poszlo dobrze, wszystko w
      normie, w rodzinie genetycznych chorob nie bylo, a ja mam 31 lat, wiec
      stwierdzilam, ze nie ma potrzeby. pozdrawiamsmile
      • zahra1 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 12.10.07, 11:40
        Cześć dziewczyny,mam 38 lat,druga ciąża 13 tydz.Wczoraj miałam usg genetyczne we
        Wrocławiu-200zł.Dziś idę do gin i mam podjąć decyzję,czy chcę amnio.Wynik
        wyszedł dobrze nt 2.3mm,kość nosowa 2.mm,CRL 82 mm. Mój gin twierdzi,że
        wskazaniem do amnio jest tylko mój wiek.Mam dziś wodę z mózgu!!! W pierwszej
        ciąży też miałam usg genet.,mój synek jest zdrowy,odpukać smile,no ale dziś jestem
        o 3 lata starsza.
        • lanaia Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 12.10.07, 12:31
          A ja mam lat 23, mieszkam w NYC i mialam wykonanae wszystkie badanie
          prenatalne! Nie bylo zadnych specjalnych wskazan do ich wykonania -
          ale lekarze tutaj nie lubia niespodzianek smile W pierwszym trymestrze
          PAPP i przezierkonsc karkowa - w drugim USG 3D antomiczne - a teraz w
          trzecim powtorka USG z pomiarem wzrostu smile

          Lepiej spac spokjnie - ale oczywscie przed badaniami lepiej o nich
          poczytac, bo wiele z nich jest tylko wskaznikiem ryzyka!!! a nie ocena
          stanu polodu.
          • kasiarek1 Re: Dziewczyny po 30-stce, czy robiłyście... 21.10.07, 21:05
            Z tego co przeczytałam to większość w Was tylko teoretyzuje na temat
            wcześniejszej wiedzy. Ja w mojej pierwszej ciąży dowiedziałam się o wadzie
            dziecka w 27 tc. Oczywiście tak duży stres nie jest korzystny dla ciężarnej, ale
            dla tych kobiet, które jak ja zdecydowałby się urodzić chore dziecko chciałam
            powiedzieć, że dla dobra dzidziusia zdecydowanie lepiej wiedzieć wcześniej. A
            to, że będzie czas po porodzie, żeby poczytać o chorobie - bzdura!! Dziecko z
            poważnymi wadami ląduje od razu w specjalistycznym szpitalu, a matka wraz z nim,
            gdzie nie ma dostępu do internetu sad W moim przypadku to było 5 długich miesięcy
            ciągłego pobytu w szpitalu i jak rozmawiać z lekarzem, nie wiedząc o czym on do
            Ciebie mówi?????
            Życzę wszystkim zdrowiótkich dzieci!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka