Dodaj do ulubionych

nie podoba mi się określenie ciężarówka

04.01.08, 15:53
a Wy co o tym myślicie??
Obserwuj wątek
    • na_forum_na Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 16:23
      też mi sie nie podoba. (chociaż kobieta ciężarna też nie brzmi zbyt
      pięknie). za to mężczyźni chyba je uwielbiają. słyszałam jak już
      mowil tak nie jeden. zresztą mój mąż też od czasu do czasu przemyca,
      z czułością wprawdzie ale jednak. zwracam mu uwagę ale to raczej
      takie przekomarzanie. tłumacze sobie, ze to takie spelnienie
      chłopięcych marzeń, móc powiedzieć 'moja ciężarówka' wink

      monnallisa napisała:

      > a Wy co o tym myślicie??
      • marsupilami25 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 06.01.08, 11:39
        Jakos specjalnie mnie to nie razi, chyba ze uzyte w kontekscie "masz tylek jak
        naczepa od TIRa" - ale to jest margines i bezgraniczne chamstwo, z ktorym na
        szczescie sie nie spotykam.
        Z okreslen mojego lubego to Walizeczka, a ostatnio mowi do mnie Zolwik (
        niestety jak leze na plecach to przypominam bezradnego zolwia machajacego
        lapkami - ma szczescie ze pomaga mi wstawac!). W zasadzie staram sie smiac sama
        z siebie i ciagle powtarzam:
        " Kochanie ja schudne a Ty nie zmadrzejesz, i mozemy sie nawet zalozyc kto
        szybciej pozbedzie sie kilogramow". Mina mu rzednie, bo sam walczy z sadelkiem (
        troche go ma !) i smiejemy sie razem.
    • lilith76 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 16:47
      Mnie jest obojętne, choć może jak przytyję 20 kg to mi się odechce śmiać wink
      • patrice7 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 17:03
        mysle ,ze wymyslasz.
        • id.kulka Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 17:05
          Dynda mi to zupełniesmile
    • pszczolaasia Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 17:04
      nie czuje zadnych negatywnych konotacji zwiazanych z tym okresleniem.
      • kasiapro1 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 18:01
        Nienawidze tego okreslenia.Co to znaczy"ciazarowka"?Rownie dobrze
        puszczalska,obrzydliwe skojarzenia
        • m.1.p Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 18:07
          nie widzę nic obrażliwego w tym określeniu i zupełnie mi nie
          przeszkadza
        • deela Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 18:07
          glodnemu chleb na mysli :F
        • pszczolaasia Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 18:11
          a czemu Ci sie ciazarowka kojarzy z puszczalską?;-D
        • moofka Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 19:36
          kasiapro1 napisała:

          > Nienawidze tego okreslenia.Co to znaczy"ciazarowka"?Rownie dobrze
          > puszczalska,obrzydliwe skojarzenia

          na wlasne uszy slyszalam kilka razy jak ktos pokrecil (i to chlopy co nie dziwi
          tongue_out) ciezarowke z tirowka, ze niby przejezyczenie wink
          sama osobiscie ciezarowki nie znosze
          na mojej liscie obrzydliwych ciazowych rzeczy jeszcze przed sztruksowymi
          ogrodniczkami i sukienka na koronkowym karczku odkad
          zobaczylam stoi number łan - koszulka ciezarowka
          www.happymum.pl/sklep2/zdj/prod/b412_2.jpg
          zastanawiam sie jaka ilosc hormonów dzieciowych musi doroslej babie na leb
          zadzialac, zeby za takie cos dac 60 zl, a potem jeszcze nosic publicznie big_grin
          • deela Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 20:55
            boskie!
            jak bede w drugiej ciazy na mur beton sobie to kupie!
    • ariana1 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 18:11
      mnie tez nie
      • malgosia0023 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 19:21
        mi też się mało podobało ...i co z tego.I tak był to dla mnie
        najpiękniejszy okres w zyciu.Mam nadzieje ze jeszcze sie powtórzy
    • krypteia Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 19:22
      a mi się niedobrze robi jak po raz kolejny czytam na tym
      forum: "dzidzia", "brzuszek", "fasolka" i inne tym podobne
      infantylne zdrobnienia
      • moniowiec Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 05.01.08, 03:28
        a mi to zwisa. jestem obecnie w ciąży, dopiero połowa i już 10 kg wiecej. czuję się jak CEZARÓWKA, SŁOŃ, HIPOPOTAM, BETONIARKA (określenia które słyszałam) i mam w brzuchu FASOLKĘ bo tak wyglądała na 1 USG i mam BRZUSZEK w którym jest DZIECIACZEK. co złego w innych określeniach niż STAN ODMIENNY czy BŁOGOSŁAWIONY (oba wydają mi się dziwne bo odmienny to tak jak jakaś choroba czy inwalidztwo mi się kojarzy, nie każda uważa ciażę za błogsławieństwo...), CIĘŻARNA wydaje mi się ociężała a nie spodziewajaca się dziecka.
    • zapracowana6 Gorzej z fasolką 04.01.08, 19:25
      Ciężarówka może mi się nie podoba, ale też szczególnie złych emocji
      we mnie nie wzbudza, natomiast wysypki dostaję, kiedy czytam tekst
      dorosłej kobiety, która nosi w brzuchu "fasolkę",
      albo "zafasolkowała".
      • kasiapro1 Re: Gorzej z fasolką 04.01.08, 19:52
        Wlasnie ta puszczalska to mi sie od tirowki wziela,no bo tirowka-
        ciezarowka jeden czort!
        I te dzidziuskowe mamusie,fasoleczki,malenstwo nadziejii,chryste!!
        Mialo sie seksik to i do zaplodnionka doszlo a teraz taka fasolunia
        itp.bebebeb
        • deela Re: Gorzej z fasolką 04.01.08, 20:56
          kasiapro1
          nie sexik tylko PRZYTULANKO
          hłe hłe hłe
          • kasiapro1 Re: Gorzej z fasolką 04.01.08, 21:07
            A z kim???
            Z mezusiem pod kolderka lub na praleczce,ach!
            • deela Re: Gorzej z fasolką 04.01.08, 21:11
              taaa niech cwicza przttulanka na praleczce bo prawdziwa matka polka spi z
              dzidziusiem przez piec do osmiu lat przy czym upiera sie ze nic jej tak w zyciu
              nie rajcuje jak sexik gdziekolwiek poza lozeczkiem
              • kasiapro1 Re: Gorzej z fasolką 04.01.08, 21:15
                Wlasnie jakos sie z tym zgadzm,ze ja tam wole sie do mojej fasoli 4
                letniej przytulic niz fikoleczki wywijac z mezusiem szczegolnie na
                praleczce,bo mam ja w pralni a tam za cieplo nie jest.
                ewentualnie mozemy numerek z przytulankiem w jadalni lub bibliotece
                sieknac,milusko sie miziajac.

                chryste,ide bo mnie zemdlilo
                • deela Re: Gorzej z fasolką 04.01.08, 21:24
                  przyeczytaj to co napisalas na glos
                  wylaczniw w wypadku gdy masz miedzy nogami wiadro :o
                  • patrice7 deela 05.01.08, 12:56
                    juz kiedys zwróciłam na to uwagęsmile
                    nie pisze się "Tak, wiem, wspułczujesz moim dziecią...."

                    Tylko "Tak, wiem, współczujesz moim dzieciom...."

                    2 byki w jednym zdaniusmile
                    • orangeglow Re: deela 05.01.08, 13:11
                      patrice7 napisała:

                      > juz kiedys zwróciłam na to uwagęsmile
                      > nie pisze się "Tak, wiem, wspułczujesz moim dziecią...."
                      >
                      > Tylko "Tak, wiem, współczujesz moim dzieciom...."
                      >
                      > 2 byki w jednym zdaniusmile

                      Szczęka mi opadła...
                      Przyznaj się - jakby ironia stanęła za tobą i ugryzła cię w tyłek to byś i tak
                      tego nie zauważyła, prawda?
                      • deela Re: deela 06.01.08, 02:50
                        orangeglow dzieki wlasnie sie krztusze kanapkĄ i nie wymyslilabym w tym stanie
                        nic mONdrzejszego :F
                        • deela kanapkOM* 06.01.08, 02:54

                    • moofka Re: deela 05.01.08, 13:17
                      rotfl
                      foróm óczy, foróm bawi, foróm radzi
                      deela, do korekty sygnaturki przystąp tongue_out
                      • deela Re: deela 06.01.08, 02:51
                        never!
    • steffa Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 04.01.08, 21:33
      Ciężarówka, w ciąży - ogólnie pod górkę i niefajnie. wink Coś mi ciąży i nie mogę
      już wytrzymać. wink Z drugiej strony 'przy nadziei' - jakie to patetyczne. big_grin
      • m0nalisa ciężarófffka? super- ja lubie 05.01.08, 01:43
        z humorwm
        na fasolke reaguje nieciekawie smile
    • memphis90 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 05.01.08, 13:31
      A ja uwielbiam określenie ciężarówka/ciążarówka. Nie mam zielonego pojęcia, jak
      komukolwiek może się skojarzyć z tirówką czy puszczalską. Ciąża= seks=
      puszczalska = tirówka??? Sądziłam, że dawno już minęły czasy, kiedy ciąża była
      czymś wstydliwym, czymś, co się jak najdłużej ukrywało i o czym się publicznie
      nie mówiło. A tu taka niespodzianka... No no.
    • eyes69 Ja wole tirowka :DDD n/t 05.01.08, 17:23
    • bruy-ere Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 05.01.08, 17:48
      Ciężarówka mi nie przeszkadza, ale mam istną alergię na "dzidzia" i -
      jeszcze gorsze - "dzidzi".

      Brrrrrr, te 2 słówka jakoś wyjątkowo powszechne są, wszędzie się je
      spotyka, jednak mnie nigdy nie kusiło, żeby tak infantylizować.
      W języku polskim jest słowo "dzidziuś", natomiast "dzidzia"
      i "dzidzi" to jakieś szkaradne zdrobnienia tego i tak już mocno
      zdrobniałego słowa.
    • paulina1206 Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 05.01.08, 22:58
      jeśli mąż tak do mnie mówił ( albo słoniku albo jeszcze
      inne "grubiutkie" przezwiska) to nie obrażałam się, bo faktycznie
      grubiutka byłam smile ale gdyby jakaś baba w sklepie spróbowała tak
      mnie nazwać ... ojjj nie wiem co by było smile
      • nilem Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 06.01.08, 14:12
        Gdzieś przeczytałam "mój brzuszek ma już 120cm w obwodzie".
        Padłam byłam i się poturlałam.

        • orangeglow Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 06.01.08, 15:34
          nilem napisała:

          > Gdzieś przeczytałam "mój brzuszek ma już 120cm w obwodzie".
          > Padłam byłam i się poturlałam.

          Ciekawe czy one kiedyś miały normalne brzuchy, które w momencie
          kiedy plemniczek wniknął w jajeczko zmienił się w brzuszek?
          A może od urodzenia miały brzuszki? Wyobrażacie sobie
          dwudziestoparoletnią czynną zawodowo kobietę, która usprawiedliwia
          się przed szefem, że musi się zwolnić do lekarza, bo ją brzuszek
          boli?
          • nilem Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 06.01.08, 16:16
            Dobrze, że jeszcze nie spotkałam się z określeniem "maciczka". A może mało
            widziałam?wink
            A tak trochę poważniej. Mnie te "dzidzie" trochę przerażają. Może przesadzam,
            ale całe to słownictwo ciążowe jest dla mnie cholernie infantylne. Mam wrażenie,
            że dziewczyny, które używają takiego języka, nie do końca zdają sobie sprawę z
            tego, że nie urodzi im się słodka, różowa laleczka, jaką bawiły się w dzieciństwie.
            Już kiedyś pisałam na forum, że propaganda szczęscia ciążowego, z jaką
            najczęsciej można spotkać się w mediach może wielu kobietom wyrządzić ogromną
            krzywdę. Chylińska napisała o tym bardzo kontrowersyjny, ale moim zdaniem
            cholernie mądry artykuł.


            • deela Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 06.01.08, 16:59
              hihi aaa wyobrazcie sobie ze baba mowi szefowi ze ZAFASOLKOWALA, chlop (baba?
              bo moze i szefowa by sie trafila?) pomyslalby chyba o ogrodnictwie
              jak chcecie zobaczyc popis infantylnosci to wejdzcie na niemowloaka, tam az
              ocieka: kupkami, mleniem, odbytkiem, jabluszkami, mieskami ( bo niemowleta nie
              spozywaja jablek miesa itp tylko WYLACZNIE jabluszka i mieska)
              ja rozumiem ze mozna zdrabnian do dzieci i o dzieciach ale zeby dorosle baby
              miedzy soba tak sie wydurnialy to zenujace indifferent
              ciekawe czy one jak sie spotykaja w grupach np w szkole rodzenia to tez mowia
              tym gleboko zinfantylizowanym jezykiem: o jaki masz brzuszek? a maciszka cie nie
              boli? a jak tam twoj pessarek, szyjeczka maciczki, lożyszeczko, kregoslupek,
              przeponka ? a co tam u twojej fasolki? kopusia? sie rusia?
              ide po wiadro bede rzygac
              • nilem Re: nie podoba mi się określenie ciężarówka 06.01.08, 17:02
                Dla mnie absolutnym hitem jest pytanie "gdzie zasiałyście swoje fasoleczki"

                Znajoma, którą poprosiłam o odszyfrowanie powyższego, zapytała czy może chodzi o
                przesąd, który mówi, że kobiety w ciązy powinny posadzić fasolęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka