Dodaj do ulubionych

Cholestaza - czy mocno swędzi?

03.03.08, 17:31
Drogie dziewczyny! Czy przy cholestazie świąd skóry jest bardzo mocny i
uciążliwy, czy może być łagodny? Mnie od czasu do czasu swędzi a to tu a to
tam, ale nie utrudnia mi to życia, ani nie zaburza snu. Gdyby nie lektura
kilku postów na forum i artykułów w necie to w ogóle bym się tym nie przejęła,
nawet bym uwagi na to swędzenie nie zwróciła. A teraz jak już wiem, że jest
taka choroba to zaczęłam się martwić, bo tu mnie ręka swędzi, a tu na chwilę
zaswędzi głowa albo brzuszek. Jestem już po 30 tc. Z góry dzięki za Wasze
wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • ulus Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 03.03.08, 18:15
      Mnie swędziało tak, że po nocach nie spałam, a jednym ukojeniem było
      lezenie w wannie. Szczególnie swędziały dłonie i stopy.
      Zrób sobie badania: bilirubina i próby watrobowe, a będziesz
      wiedziała, czy to cholestaza czy nie. Po co niepotrzebnie się
      zamartwiać. Ale z tego co piszesz, to raczej nie cholestaza.
      • natalia433 Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 05.03.08, 15:01
        mnie dłonie i stopy swędziały tak ze po dwóch dniach poleciałam do
        lekarza bo nie mogłam wytrzymać i odrazu wyszła cholestaza.
    • joaska26 Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 05.03.08, 17:14
      Nie chcę Cię martwić ale byłam świadkiem tej dolegliwości u mojej
      przyjaciółki. Zaczęła ją mieć w 8 mies. Swędziało okropnie, drapała
      się aż do krwi a potem smarowała spirytusem i to dawało ulgę.
      Wyglądała jak po ospie. W nocy mało spała. Jest już po rozwiązaniu
      więc odżyje. Nie martw się, my przyszłe matki, jesteśmy w stanie
      wiele wytrzymać dla naszych pociech. Głowa do góry i życzę
      powodzenia!
    • milka_milka Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 05.03.08, 17:39
      Mnie nie swędziało wcale, a cholestazę miałam dwa razy koszmarną.
      Marta
      Michał
      • semiramis.1 Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 06.03.08, 10:54
        To w jaki sposób, ją u Ciebie wykryto skoro jedynym zewnętrznym objawem jest
        świąd skóry, a badania pozwalające stwierdzić cholestazę nie należą do
        standardowo przeprowadzanych w ciąży?
        • milka_milka Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 06.03.08, 16:06
          W pierwszej ciąży pewnego dnia zaczął mnie pobolewać brzuch i czułam się źle,
          rozbita, miałam mdłości, a że w USG napisano, że mam w tym miejscu łożysko, więc
          pojechałam do szpitala. Tam zrobiono USG jeszcze raz, okazało się, że łożysko
          jest z drugiej strony, ale lekarzy na tyle zaniepokoiło moje złe samopoczucie,
          że zrobili mi analizy krwi i wyszło, że mem cholestazę. BEZ ŚWIĄDU! A potem, w
          drugiej ciąży, już programowo co miesiąc od początku robiłam wskaźniki
          wątrobowe. I też beż świądu. Delikatne swędzenia pojawiły się już przy końcu,
          gdy ast i alt sięgały 1000 jednostek. Ale i z tym mój lekarz sobie poradził, nie
          wywołując porodu. Jedynie bilirubinę miałam nieznacznie podwyższoną i kwasy
          żółciowe w porządku, a to jest najgroźniejsze dla dziecka.
    • male_a_cieszy Re: Cholestaza - czy mocno swędzi? 07.03.08, 23:40
      Mnie swedzialo dosyc mocno, ale ogolnie rece i nog bez specjalnego mocniejszego
      swiadu dloni i stop. Ulge przynosil prysznic, drapanie sie szczotka do wlosow big_grin
    • asta79 Niestety... 08.03.08, 17:12
      TAK! sad
      Przynajmniej tak było w moim przypadku. Od 3 tyg. jestem już mamą,
      więc piszę juz z perspektywy czasu. Świąd był okropny (zwłaszcza
      stóp, dłoni, z czasem dołączyły łydki i przedramiona), od 32 tc nie
      przespałam prawie ani jednej nocy ( w każdej wyrywałam po zaledwie 2-
      3h snu), potem, jak już leżałam w szpitalu, mimo obnizających sie
      wartosci enzymów wątrobowych, swiad sie nasilał, tak że miałam
      prawie drgawki. Pod koniec 37 tc lekarze zdecydowali o zakonczeniu
      ciązy (wszystko dobrze sie skonczyło-Synus zdrów jak ryba wink). Z
      objawów które opisujesz, niekoniecznie musisz cierpiec na to
      choróbstwo. Aczkolwiek i u mnie zaczeło sie tak niewinniesad
      Z całego serca zycze Ci, zeby nie była to cholestaza. Bo jesli tak,
      to juz teraz współczuje. Ale..tak jak napisała tu jedna z
      forumowiczek: dla Malucha przetrzymasz wszystko. Ja płakałam z
      bezsilnosci, bólu (świad z czasem przerodził sie w pieczenie jak po
      silnym oparzeniu), zmeczenia, a w zasadzie z wycienczenia, ale
      powtarzałam tez sobie: "Syneczku!Mama da radę!" To troche pomagało,
      bo wiedziałam, że moja mała kluseczka wynagrodzi mi cały mój trud.
      Tak wiec głowa do góry!
      Pozdrawiam

      ania
      +
      Rafłek 14.02.08
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka