Dodaj do ulubionych

"stawianie się" macicy

03.09.03, 12:34
Witam! czy któraś z was wie, co może to oznaczać? przy ostatniej wizycie
kontrolnej /5-ty miesiąc/ ginekolog stwierdziła u mnie lekie rozwarcie szyjki
i własnie "stawianie się" macicy. Nigdzie nie moge znaleźć, co to właściwie
oznacza. Od razu zaordynowała mi też luteine oraz zwolnienie z pracy. Nie
wiem, czy juz mam sie niepokoić, czy z nerwami jeszcze poczekać. Z góry
dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ola2511 Re: 'stawianie się' macicy 03.09.03, 12:44
      czesc,
      moim zdaniem chodziło twojej gin. o twardnienie macicy, czyli skurcze. To
      dosyć poważna sprawa, ale jak będziesz stosować się do zaleceń lekarki to
      będzie ok. Tylko potraktuj to poważnie, bo zapewniam Cie że w przeciwnym
      wypadku będzie dużo gorzej (sama to przeszłam). Poczytaj sobie na forum pod
      hasłami: Fenoterol lub fenoterolowe mamy itp. to cię czeka jeśli nie pomogą Ci
      dotychczasowe zalecenia. Fenoterol to mocny lek przeciwskurczowy, który
      niestety mocno wpływa na serce ( Twoje i Twojego Dzidziusia!!!!).
      Moje zalecenia: dużo odpoczywać -leżeć, nie stresować się; nie masować brzucha
      ani piersi!!!!bo to zwmaga skurcze (tylko delikatnie nałożyć krem przeciw
      rozstępom, jeśli go stosujesz).
      serdecznie pozdrawiam
      powodzenia
      Ola
      • grrrrw Re: 'stawianie się' macicy 03.09.03, 14:56
        Jesli te skurcze sa niebolesne to chyba nie jest to nic szczegolnie
        niepokojacego, macica szykuje sie do akcji porodowej. Gorzej jeśli macica jest
        nieco nerwowo usposobiona - wtedy rzeczywiscie tylko spokój moze nas uratować,
        a jesli lekarz zaleci to leki. Ale najwazniejsza kontemplacja i medytacja, duzo
        odpoczynku (ale nie leniuchowania w odzerania się), spokojna muzyka, spacerki
        blisko domu i nie w samotnosci.
      • babeczka27 Re: 'stawianie się' macicy 04.09.03, 11:52
        Dzięki dziewczyny za podpowiedzi. Na szczęście nie odczuwam żadnych bóli, ale
        chyba faktycznie troche "przystopuje". Do tej pory wszedzie latałam i biegałam,
        teraz chyba przyjdzie na wyciszenie sie. Odpukać moja lekarka nie była aż tak
        mocno zaniepokojona, chyba ja to bardziej przezyłam. Pozdrawiam wszystkie
        przyszłe mamy.
    • dwasinska Re: 'stawianie się' macicy 03.09.03, 16:43
      W piątym miesiącu stawianie się macicy i rozwarcie szyjki na pewno nie jest
      błahą sytuacją. Koniec z pracą, polegiwac i wsłuchiwać sie w siebie. Możesz
      ćwiczyć oddychanie, kiedy pojawią się skurcze. Jesli będą regularne, choć
      niebolesne (a jak bolesne to już w ogóle!), kontaktuj się z lekarzem.
      Twój stan na pewno jest pod kontrolą i wszystko jest w porządku, nie denerwuj
      się, ale nie możesz zbagatelizować tego. Stwierdzenie mojej poprzedniczki, że
      macica przygotowuje się do porodu jest zbyt pochopne dla ciężarówki w 5-mies.
    • renka14 Re: "stawianie się" macicy 19.11.03, 14:16
      czy określenie stawianie się dotyczy tak samo długotrwałego twardnienie
      brzucha, nawet na wiele godzin, do czasu aż się człowiek nie położy? ja jestem
      teraz z tego powodu na magnezie i nospie, pomaga jeśli dużo odpoczywam. To 32
      tydzień.
      • dollores1 Re: "stawianie się" macicy 19.11.03, 20:28
        Renka, ja też mam podobny problem. Jestem w 36 tyg. i mój brzucho też
        twardnieje. Jem magnez + B6 i dodatkowo mam zajadać No-spę 3 x dziennie.
        Zastanawia mnie ta nospa (czytałam wątek na tym forum że potem dzieciaki mogą
        mieć problemy z wymową). Mój lekarz twierdzi że No-spa nie ma żadnych skutków
        ubocznych. Sama sobie zmniejszyłam dawkę do 2 tabletek dziennie, a 36 tydzień
        to już chyba nic poważnego się nie stanie. Sama nie wiem co robić sad
    • mamongabrysi Re: "stawianie się" macicy 19.11.03, 20:52
      babeczko, nie panikuj ale tez nie lekceważ. Dwasińska ma rację. Samo stawianie
      to jeszcze nie jest tak żle, ale z lekkim rozwarciem - trzeba uważać. To jest
      stan szczególny - nie choroba, ale okres ochronny. Mnie lekarka tłumaczyła, że
      to stawianie się nie jest za dobre dla dziecka, bo zmniejsza sie dopływ
      substancji odżywczych i chyba tlenu do dziecka. Mialam to stawianie w
      poprzedniej ciąży też tak wcześnie. Pomagał wypoczynek i brałam teopaverin.
      Teraz nie mam(36 miesiąc) ale mam innego zgryza.
      Pozdrawiam
      Ania
      • martynka30 Re: "stawianie się" macicy 20.11.03, 13:10
        Cześć,
        Nie martw się, ale też ściśle przestrzegaj zaleceń lekarza. Mnie macica
        zaczęła "stawiać się" w 6. miesiącu, trochę to zlekcewałam (że niby to skurcze
        przepowiadające) i kiedy wybrałam się do lekarza miałam już rozwarcie na 1,5
        cm. Nie wiem co Ty to rozumiesz przez niewielkie rozwarcie (0,5 - 1 cm?), ale
        mój lekarz natychmiast zlecił mi posiew (żeby wykluczyć zakażenie bakteryjne)
        a po otrzymaniu wyniku założył mi szew. Wszystko dobrze się skończyło, ale do
        końca ciąży miałam zwolnienie (a mój lekarz nie szafuje nimi przesadnie) i
        zalecenie bardzo oszczędnego trybu życia. Acha zanim wyhodował się posiew,
        przed zalożeniem szwu musiałam cały czas leżeć, i to najlepiej z nogami lekko
        uniesionymi w górę. I absolutny zakaz korzystania z cudzych toalet, jak
        najczęstsze mycie rąk i podmywanie się kilka razy dziennie, bo przy rozwarciu
        bardzo łatwo o zakażenie, w efekcie czego może nawet nastąpić pękniecie
        pęcherza płodowego. Mam nadzieję, że Cię nie nastraszyłamsmile, chciałam tylko
        powiedzięć, żeby to bardzo poważnie traktować, a na pewno wszystko będzie
        dobrze, podobno spora cześć kobiet w ciąży ma teog typu problemy w 5 - 6
        miesiącu i zazwyczaj dobrze się to kończy. Pozdrowienia dla wszystkich
        ciężaróweczek.
    • ese1 Re: "stawianie się" macicy 20.11.03, 21:46
      Nerwy tutaj moga tylko zaszkodzic. Stawianie sie macicy moze byc grozne, gdy
      jest juz pewne rozwarcie. Dlatego lezec, machac nozkami, odpoczywac, czytac
      ksiazki i duzo spac! Mam teraz 2-wu miesieczna dzidzie i wlasnie uswiadomilam
      sobie ze dlugo, oj dlugo juz nocki nie przespie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka