Dodaj do ulubionych

Ile kosztowała Was wyprawka?

    • memphis90 Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 21.05.08, 16:15
      Hmm, u mnie jest tak:
      -wózek- 1000zł (z jedo)- kupują nam rodzice
      -łóżeczko- szacuję na 250-450zł plus materacyk - kupują nam rodzice
      -fotelik 250-500zł
      -drobiazgi- na razie wydałam 120zł (paczka pieluch, chusteczki, oliwki, kremy,
      puder, butelki, smoki, szczotka do włosków, gruszka do nosa, herbatka koperkowa)
      -ubranka- na razie nie mamy, kolega ma mi przywieźć wyprawkę z Irlandii (gdzie
      pracuje) za 100 euro, jego bratankowi służyła dobre pół roku
      -pościel- jakieś 200zł
      -muszę dokupić z dwa kocyki i kilka pieluch tetra/flanela, "foczke" do wanny-
      9.50, przewijak

      Odpuszczam całkowicie zbędne:
      -komody dla dziecka (???)
      -ręczniki z kapturem
      -nianie elektroniczne
      -monitory oddechu
      -laktator (jak będzie trzeba, to kupię po porodzie)
      -wyparzacz do butelek, smoczków itd
      -plecane w gazetach dla ciężarnych durnostojki typu "domowa stacja meteo"
      -pierdółki typu termometr do wody i pokojowy, waciki, gaziki itd- te ostatnie
      mam własne; patyczki do uszu- dziecku nie wolno pakować do ucha żadnych wacików
      na patyku!


      Sądzę, że jak odrzuci się te zupełnie niepotrzebne wydatki, to spokojnie można
      zejść poniżej tych 5000zł. Rzecz jasna znaczenie ma gdzie się kupuje- są sklepy
      z łóżeczkami za 1000zł, w innych takie same są za 200zł. Nasze pokolenie
      wychowywało się przecież na najtańszych mebelkach, a służą one już kilku
      pokoleniom (moja koleżanka na przykład ma łóżeczko, w którym spała jako
      niemowlak, potem łóżeczko zatoczyło krąg po całej rodzinie, by teraz wrócić do
      niej). Nie daj sobie wmówić, że tańsze=gorsze, a drogie= jakość. Ubranka można
      kupić niedrogo na allegro w kompletach, potem dokupywać na bieżąco.
      • osa551 Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 22.05.08, 10:54
        Odpuszczam całkowicie zbędne:
        <-komody dla dziecka (???)
        komoda z przewijakiem jest bardzo przydatna, ja nie mam w sypialni gdzie
        przewinąć dziecka w nocy. Przewijanie na łóżku (szczególnie chłopca) może się
        skończyć zmianą pościeli. Pomijam to, że trzeba się schylić, a ja mam bardzo
        niskie łóżko)

        <-ręczniki z kapturem - jak kto lubi, generalnie można jakiekolwiek, ale te 20
        zł za ręcznik to chyba nie majątek

        <-nianie elektroniczne - w piętrowym domu z piwnicą to niestety czasem bardzo
        się przydaje, jak mieszkałam w mieszkaniu to nie potrzebowałam

        <-monitory oddechu - absolutna zgoda, kupiłam z czystej fanaberii i kocham to
        urządzenie dlatego, że wreszcie śpię normalnym snem, przy córce budziłam się co
        pół godziny i sprawdzałam czy oddycha - zgadzam się, że dziecku to zupełnie
        niepotrzebne - jest to potrzebne mojej walniętej psychice

        <-plecane w gazetach dla ciężarnych durnostojki typu "domowa stacja meteo" - dla
        niemowlęcia to zupełnie niepotrzebne ustrojstwo. Ja sobie chwalę przy
        pięciolatce - wiem zawsze jak ja ubrać do przedszkola.
        • memphis90 Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 23.05.08, 08:35
          Ale są przewijaki montowane bezpośrednio na łóżeczku... Może gdybym urządzała
          osobny pokój dla dziecka, to byłby sens dokupić mebelki- ale też nie brałabym
          tych adresowanych dla maluchów, które są koszmarnie drogie, tylko zwykłe meble.
    • gku25 Niecałe 2000 pln 21.05.08, 20:07
      Firmowy wózek z komisu, łóżeczko z pościelą z Allegro, przewijak, ciuszki,
      laktator i cały osprzęt. Nie zbankrutowałam w każdym razie.
      • lord1 Re: Niecałe 2000 pln 22.05.08, 12:55
        No coz ja sie zgadzam z tym, ze wszystko zalezy od tego na ile nas
        stac. czekamy na nasze pierwsze malenstwo i jestem przekonana, ze
        wiele rzeczy kupie niepotrzebnie, ale i tak kupie. Bo taką mam
        potrzebę. Wole teraz byc spokojną, ze wszystko mam, a potem bede
        narzekac, ze kupialm za duzo niepotrzebnych rzeczy. Na razie
        umeblowalam pokoik (od nowosci stal pusty). Na samą szafę i komodę z
        przewijakiem (robil mi stolarz na zamowienie ) wydalam prawie 5 tys.
        zl. Wozek mam upatrzony trojfunckyjny Concord Fusion ( w swiecie
        dziecka w Warszawie kosztuje ok 4 tys zl, zamowie go sobie na ebayu
        za 2,3 tys. zl.
        Poza tym zakupilam kilka ubranek (5 kompletow) i na samo to wydalam
        ok 260 zl. A ile jeszcze przede mną....

        Nie wyobrazam sobie kupowania ubran w lumpeksach. Sobie nie kupuje
        wiec jak moglabym kupic wlasnemu dziecku. Mnie te ciuchy po prostu
        brzydzą. Przykro mi.

        Zawsze uwazalam, ze za ceną idzie jakosć i zdania w tej kwestii nie
        zmienię. Wole isc do royal collection i kupic garsonke do pracy na
        wyprzedazy za 500 zl, w ktorej pochodze trzy sezony czy buty w
        Venezia lub Kazar niz tansze rzeczy, ktore po praniu wygladaj jak
        szmaty i szybko mi sie nudzą. Ja stawiam na jakosc.

        Mam nadzieje, ze nikogo tym postem nie urazilam bo nie mialam takiej
        intencji.
        Pozdrawiam



        • memphis90 Re: Niecałe 2000 pln 23.05.08, 08:37
          "Zawsze uwazalam, ze za ceną idzie jakosć i zdania w tej kwestii nie
          zmienię. "
          A kupowałaś kiedyś coś w takiej Zarze na przykład? Albo ogladałaś nylonowe
          garnitury w "markowych" sklepach za jakieś koszmarne pieniądze?
    • cicha_mysz Re: Wcale nie musi być drogo! 23.05.08, 10:58
      Ciuszki: firmowe, super jakość częściowo zupełnie nowe, w sumie jakieś 100 zł.
      wózek peg perego- czyli też markowy- używany -210 zł.
      łóżeczko - po rodzinie
      rożek, kocyk, ochraniacz, prześcieradełka i inne pierdoły łóżeczkowe, ręczniki, kosmetyki, pieluszki- wszystko razem jakieś 300 -350 zł
      Jeszce nie mam fotelika, ale ten prawdopodobnie dostaniemy jako prezent, nawet gdybyśmy mieli kupować to za 150 zł max.

      Tak więc z całą wyprawką można spokojnie zmieścić się w 1000 zł przy pierwszym dziecku, gdy sie niczego nie ma, no ale pod warunkiem , że nie wszystko jest nowe, albo super markowe, czy najnowsze modele. Pewnie jakbym miała więcej kasy to bym zaszalała, ale nawet jako milionerka nie kupiłabym wóżka za 3000 bo uważam to za zwyczajną głupotę, żaden wóżek nie jest tyle wart ( w sensie kosztów produkcji) i to tylko żerowanie producentów na naiwnych rodzicach, którzy chcą dziecku dać wszystko co najlepsze, a wmawia się im, że wózek za kilka tyś jest lepszy niż za kilka stów! Pozdrawiam wszystkie mamy i nie łamcie się jak ktoś nie ma kasy wcale nie musi zbankrutować przez wyprawkę!
      • klarci Re: Wcale nie musi być drogo! 09.12.08, 00:09
        To stary post, ale co do fotelika to taki za 150 jest nie
        zabezpieczeniem dla dziecka, tylko zagrożeniem. Polecam stronkę
        fotelik.info. Tam znajdziecie dlaczego.
    • adzinx10 MNIE OKOłO 9000 Zł 13.08.08, 12:58
      Jestem młoda i nie pracuje tylko chodzę do szkoły więc ja osobiście NIC nie wydałam na dzidzie;] ale moja mama, chłopak itd to istne szaleństwo

      ***wózek chicco czarno-saledynowy -2300zł

      ***łóżeczko,komoda z przwijakiem, szafa- 3000zł


      ***ubranka(większość z zagranicy)-1000zł

      ***3 pary pościeli(poszewek)anty-alergicznych-400zł

      ***dwa prześcieradła, kołderka, podusia- 150zł

      ***karuzla na pilota-220zł

      ***zabawka z Fisher Price- 160zł

      ***maskotki(wielki krokodyl+żyrafa+gąsienica)-200zł,wielki słoń-350zł

      ***dwa baladachimy (różówy i zielony)- 120zł

      ***butelki z Nuka, orginalne smoczki, zabawki, zabawki do kąpieli, pieluszki, orginalne pampersy+chusteczki, oliwki, kremy, puderki,gryzaczki,mydełka,proszki,termometry i inne pierdoły- 600-700Zł

      DWIE LAMKI Z IKEI, RęCZNICZKI Z KAPTURKAMI, WANIENKA ZE STELARZEM-300Zł

      MATERAC-70Zł, CERATKA NA PRZEWIJAK -55Zł

      OSTATNIO JESZCZE KUPIłAM Z MAMą UBRANKO NA JESIEń ZIME Z MIECIUTKIEGO MISIA, POPROSTU śLICZNE!-100Zł, I SPECIALNY NIEBIESKI ALBUMIK NA URODZENIA DZIDZI -50Zł

      WIęC OK 9000 Zł POSZłO NA TO JESZCZE NIE URODZONE MALEńTWO HEHE

      OPRóCZ TEGO NIE LICZE IDE WYDAłAM NA PRYWATNE WIZYTY U GINEKOLOGA, USG, KREMY NA ROZSTęPY, KOSMETYKI STOSOWANE W CZASIE CIążY, WITAMINY, CIUCHY CIążOWE, I INNE PIERDOłY!
      • adzinx10 :):) 13.08.08, 13:11
        acha i napisze jeszcze że nie licze rzeczy któr kupuje gdy wpadam sporadycznie
        do sklepu i poprostu je biore,

        rozumiem że kazdy powinien kupywać na tyle ile go stać, ale jak czytam te bzdury
        że można kupic używany wózek za 200zł to śmiać mi się chce bo ja w takie głóówno
        to bym lalki nie włóżyła bo te wózki jedzdzą jak traktory a pozatym firmowe
        drogie rzeczy są lepsze i nadają się dla dziecka, nie moge się już doczekać jak
        Alex się urodzi i jak będzie troszeczke większy to mój chłopak wykupi ze sklepu
        chyba wszystkie najdroższe samochody, motory, kabriolety i inne rzeczy smile
        pozdrawiam wszystkich
      • klarci Re: MNIE OKOłO 9000 Zł 09.12.08, 00:11
        No to zaszalałaaaaś
    • gaja78 Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 13.08.08, 13:09
      łóżeczko (wartość 200 zł),
      fotelik samochodowy (wartość 500 zł),
      wózek (wartosć 1500 zł)
      wanienkę (wartość 100 zł)

      miałam po starszym dziecku. Oprócz tego na wyprawkę dla Darii wydałam 600 zł. I
      300 zł na swoje rzeczy do szpitala.
    • narvill Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 11.09.08, 09:28
      Kochane dziewczyny, prawda jest taka, że najtrudniej skompletować wyprawkę przy pierwszym dziecku dlatego wcale nie dziwi mnie wasza dyskusja na temat tego co jest przydatne a co nie. Ja mam 4 letnią córkę a za 4 miesiące dołączy do nas synek. Wózek jaki kupiłam dla córki był z tych "wielofunkcyjnych" miał pompowane duże koła ale świetnie sprawdzały sie przy podjeżdżaniu pod krawężniki oraz w wypadach na łono natury (starałam sie nie jeździć z nią do sklepu ale jak już wjechałam dało sie przeżyć bez kłopotu) zwróciłam uwagę tylko na rozsądna wagę (aluminium) aby nie męczyć sie z nim za nadto. Córka szybko porzuciła wózek na rzecz pieszego eksplorowania świata ale wózek bardzo dobrze sprawdził się u mojego brata, który wozi w nim swoja córkę i jest zadowolony.Wózek kosztował ok 1000 zł 4 lata temu ale był produkcji polskiej. Zwracam wasza uwagę , że jest wielu producentów wózków, są one różnej jakości ale najczęściej wszystkie są bezpieczne bo posiadają odpowiednie certyfikaty. Różnica w cenie najczęściej zależy od marki - włoskie Chicco jest drogie bo to włoskie wzornictwo-szczerze powiem że mnie to nie przekonuje do zakupu - lepiej kupić rozsądnie praktyczny "nieprzebajerowany" wózek a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na zabawki edukacyjne lub książki.Producenci często wykorzystują nas , matki i naszą chęć zapewnienia dziecku wszystkiego co najlepsze żeby zarobić i to powiedzmy szczerze niemałą kasę smileBądźmy rozsądne- nie zawsze drogie zaznaczy najlepsze. Kupując ubranka bardziej zwróć uwagę na materiał z jakiego jest wykonany niż na metkę , "pomacaj" bawełnę, spróbuj rozciągnąć- wtedy przekonasz się czy warto kupić. Wszystkie rzeczy po małej oddałam bratu , były to produkty polskie np. łóżeczko Drewexu - jest w stanie idealnym a kosztowało naprawdę niewiele bo był to prosty model. Ubranka leżące najbliżej ciała (body, koszulki ) kupiłam nowe a resztę : spodenki, bluzy, bluzeczki dostałam od znajomych lub kupiłam w lumpeksach. Dzieci na prawdę nie niszczą ubrań do rozmiaru 80- 92. Kupując wyprawkę dla synka będę kierowała sie naprawdę zdrowym rozsądkiem. Śliczna i droga kolorowa pościel ? Nie, dziękuję. Wolę ładną w jasnych kolorach - zawierają mniej uczulających barwników , lepiej się piorą i dłużej wyglądają jak nowe. Polecam pościel z Ikei dla starszych dzieci - kupiłam młodej jak miała 3 lata i nadal wygląda jak nowa a kosztowała ok 40 zł. Rozglądajcie się , myślcie, tylko w ten sposób nie dacie się zwariować.Pozdrawiam smile
    • klarci Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 09.12.08, 00:04
      Ja jeszcze wszystkiego nie mam, ale wyliczyłam, że to będzie około
      4500 zł. Liczę m.in.: wózek, fotelik, wanienkę, kołyskę, pościel,
      kosmetyki, ubranka ipt. Trochę mnie ta suma przeraziła, tym
      bardziej, że nie wybierałam najdroższych rzeczy.
      • anick5791 Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 09.12.08, 00:55
        Mnie też wychodzi ok. 5 tys. Licząc absolutnie wszystko.
        • rhita Re: Ile kosztowała Was wyprawka? 09.12.08, 10:39
          5 tysięcy... jak sobie o tym pomyślę, to mi się zimno robi. My wydaliśmy na pewno:
          90 zł - łóżeczko z materacem (komis dziecięcy)
          250 zł - wózek trójfunkcyjny (sąsiadka z bloku)
          350 zł - szafa na ubranka
          75zł - przewijak
          A reszta?
          Trochę kasy poszło na materiały na pościel, którą od a do z szyłam sama i jestem
          z niej dumna. Łącznie z kołdrą i ochraniaczem na łóżeczko (kołdrą, nie poszewką
          na kołdrę)smile
          Wanienka po siostrzeńcu (uparta siostra 10 lat ją trzymała dla mojego dziecka),
          tony ubranek absolutnie dla co najmniej trójki dziecki - od rodziny, po rodzinie
          i rozmaitych znajomych, znajomych oraz te najładniejsze i najlepszej jakości -
          uwaga uwaga - made in lumpex smile I to dobrych firm - głównie Next Newborn, ale
          też H&M, Marks$Spencer innesmile Szczerze mówiąc, jak patrzę na te nowe ubranka,
          które po dwóch praniach mają na sobie bobki a kosztowały 50zł (to od rodziny) to
          ręce opadają. Jestem wyposażona aż do czau gdy córka skończy 2-2,5 roku! A ma
          dopiero 3 miesiące. Ubrania z "lumpexu" mają również to do siebie, że pochodzą z
          nie tak dawnych jeszcze czasów, gdy ubrania produkowało się w Europie, a nie w
          Chinach, Tajlandii, Maroku, Singapurze... (tak, tak, robią to już niemal
          wszystkie "marki", tylko piszą na metce nie "made in China" ale "made in PRC"
          czyli Peoples Republic of China, co na jedno oczywiście wychodzi, ale nie każdy
          rozszyfruje skrót. Zastanówcie się, czy warto wydawać tyle pieniędzy na samą
          wyprawkę, zamiast zostawić je na to, z czego będą jawne korzyści - naukę swojego
          dziecka, bo to że studia są bezpłatne to mit. Czasem lepiej rozpuścić wici -
          nawet gdy nie macie małych dzieci w rodzinie, nie wierzę, że rodzina i znajomi
          nie znają kogoś kto je ma. My dzięki temu mamy naprawdę wszystko, huśtawki, nie
          huśtawki, zabawki, fotelik do karmienia... Przyszedł taki moment, że przy
          kolejnych próbach obdarowania nas przez sąsiadki (osoby zupełnie niemal obce)
          trzeba było grzecznie podziękować, bo nam się w małym mieszkanku nie mieści już
          to wszystko. Mąż marudzi, że go z szafy wyrugałam, żeby schować ubranka dla
          małejsmile Przecież dzieci w mig wyrastają i to, na co wydaliście tyle pieniędzy po
          paru tygodniach już nie pasuje. MOja córka niektórych rzeczy w ogóle nie nosiła,
          bo zanim do nich dotarłam, to już były za małe. Czego nam na bieżąco brakuje,
          kupujemy w komisie dziecięcym i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka