Dodaj do ulubionych

lozysko odklejone

15.09.03, 18:25
Mam 4,5 letniego synka. Pierwsza ciaza przebiegala bez zadnych problemow.
Teraz znowu jestem w ciazy - w 15 tygodniu. Od 7 tygodnia biore duphaston,
ostatnio pomimo jego zazywania plamie po kazdym wyjsciu z domu. Jak duzo
leze jest ok. Lekarz stwierdzil, ze moze odklejac mi sie lozysko
i "pocieszyl", ze za kilka tygodni moze mi sie przykleic. Zabronil mi
wychodzic z domu i zalecil duzo, duzo lezenia.
Czy ktoras z Was wie cos na ten temat? Jakie mam szanse na donoszenie tej
ciazy skoro juz w 15-tym tygodniu odkleja sie lozysko?
Obserwuj wątek
    • grrrrw Re: lozysko odklejone 16.09.03, 05:44
      Masz wszelkie szanse, ale rób, co każe lekarz. Nie dzwigaj, leż duzo, nie
      objadaj się,nawet rąk nie podnos na dłużej (upinanie firanek !) dbaj o diete,
      by miec lekkie wypróżnienia - czyli unikaj napięć, nadymania sie itd. Jesli to
      krwawienie się nasili, leć do lekarza.
      (najlepiej lec "na leżąco")
      • gochagocha Re: lozysko odklejone 16.09.03, 07:17
        Dzieki za slowa pociechy. Rozbawilas mnie tym zakazem obzerania i nadymania
        sie. Jak tu sie nie obzerac lezac w domu i nie majac nic do roboty? No ale
        postaram sie. Ty tez mialas problem z lozyskiem?
    • marchewka7 Re: lozysko odklejone 16.09.03, 08:20
      Witaj witajsmile...Najlepiej cobyś duuuużo leżała a reszta to jak pisze
      grrrrw.Zalecana pełna stagnacja, jak leniwiecsmile)) przyczep się do poduszki i
      domagaj się czułej opieki rodzinnej (chociaż przy 4,5 letnim maluchu to chyba
      nie łatwesmile)Ja leżałam w szpitalu od 12 do 18 tygodnia bez prawa wstania nawet
      na siusiu.....co dwa tygodie robiono mi Usg w celu sprawdzenia czy łożysko już
      się przykleiło...przez miesiąc nie chciało potem się na szczęscie przyssałosmile
      Plamisz na brązowo?Buziaki
    • marchewka7 Re: lozysko odklejone 16.09.03, 08:22
      A...przepraszam zapomniałam dodać że jak się przykleiło to już na amensmile))))
      Żadnych późniejszych kłopotówsmile))Całusy
      • gochagocha Re: lozysko odklejone 16.09.03, 11:19
        Tak, plamie na brazowo. A jak bylo u Ciebie z tyma plamieniem? Plamilas caly
        czas czy tylko czasami? Jak to sie stalo, ze trafilas do szpitala? Przez te 7
        tygodni pobytu w szpitalu faktycznie nie moglas wstac nawet do toalety?
        • marchewka7 Re: lozysko odklejone 16.09.03, 14:00
          HaloosmileNa ten temat wiem tyle "co ze szpitala" na chłopski rozum i to co
          łaskawie raczyli rzec szacowni lekarzesmilePytam się o kolor plamienia bo jak na
          brązowo...to nie jest źle ( u mnie też było brązowo, czasem flaflory jak fusy
          od kawy)...najgorzej jak wydzielina ma żywą krwistą barwę. Cały czas nie
          plamiłam .. na początku mocniej póżniej leciały takie fafluchy.Chodzić do
          kibelka pozwolono mi dopiero po miesiącu.Duphaston brałam 3x dziennie i to
          oczywiście własny bo szpital nie posiadałsad.Dodam że u mnie w miejscu
          odklejenia łożyska zrobił się krwiak i stąd ta krew...brązowa nazywano też
          ją "starą" czyli jak to zrozumiałam że "to dobrze".Odklejenie miało dlugość 4,7
          cm a dzidzia miała wtedy 4,5 cm....Wszystko zakończyło się jak
          najbardziej "cacy" ale leżałam martwym plackiem...Myślę że jeżeli lekarz
          zadecydował że możesz być w domku to jest całkiem dobrzesmile))))))TYLKO SIĘ
          OSZCZĘDZAJ I NIE SZALEJ...DZWIGANIE, TAŃCE, HULANKI I INNE FANABERIE TEGO TYPU
          ZDECYDOWANIE BE!!!!!!!!!!!!!!!!!Trzymaj się dzielnie i całusy

          Marchewka - Ewka mama Zuzi i grudniowej fasolinki
          • gochagocha Re: lozysko odklejone 16.09.03, 15:01
            Ewa - fajnie masz, ze to juz za Toba.
            Moj lekarz narazie nakazal mi siedzenie w domu i duzo lezenia, gdyz z objawow
            opisanych przeze mnie wnioskowal odklejone lozysko. W piatek ide do niego na
            USG, wtedy sie wyjasni skad tak naprawde te brazowe plamienia. Widzisz
            pojawialy sie rano nastepnego dnia po wyjsciu z domu. Teraz gdy nigdzie nie
            wychodze i duzo leze nie mam ich wcale.
            Tez sie Ewciu trzymaj, do uslyszenia.
            • ikpk Re: lozysko odklejone 16.09.03, 21:04
              Hej,

              Coz, ja tez sie borykam z tym problemem. Jestem w 17 tyg., a problem zaczal sie
              w 14 - krwawilam przez 4 dni, udalam sie do lekarza, usg wykazalo odklejenie
              sie czesciowe lozyska: 48 mm x 10,2mm, przepisano mi duphaston i kaprogest
              (zastrzyki) - biore te lekarstwa do dnia dzisiejszego, dzis na usg wynik byl:
              28,2mm x 9,2mm, ale nadal jest problem. Krwawienie ustalo, dzis sie pojawilo
              plamienie na brazowo - pewnie dlatego, ze odbylam wycieczke do lekarza, ale
              wydaje mi sie ze juz powoli ustaje. Lekarz tez kaze mi lezec, ale wiadomo - w
              domu zawsze jest cos do zrobienia - nie mowie o ciezkich pracach domowych, ale
              o pojsciu do toalety, pozmywaniu itp. Na zwolnieniu juz jestem miesiac.
              Myslalam, ze juz sie wszystko zaleczylo, bo nie bylo ostatnio krwawienia, ale
              jak widac nie nalezy sie tym sugerowac, mozna miec odklejone lozysko i nie
              krwawic... Bardzo sie tym przejmuje i chcialabym wiedziec jaki procent
              odklejonych lozysk sie przykleja - statystycznie...

              Pozdrawiam,
              Iw.
              • gochagocha Re: lozysko odklejone 16.09.03, 21:22
                Nie znam takich statystyk. Wogole jakos malo na ten temat jest informacji. Ale
                trzeba byc dobrej mysli. Mysle, ze musimy sie cieszyc, ze nie lezymy w
                szpitalu tak jak Ewa - to by dopiero byl stres. W domu jest jednak znacznie
                przyjemniej. Trzymaj sie i daj znac czy ustalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka