net.asia
17.06.08, 23:54
Witajcie, strasznie załamana jestem. Wczoraj dowiedziałam się, że
mam paciorkowca typu B. Lekarz oznajmił mi, że podanie ampiciliny na
początku porodu-jak się zgłoszę do szpitala oraz potem podawanie jej
co 4 godziny całkowicie eliminuje ryzyko zakażenia dziecka. Czytam
teraz forum i widzę, ze są przypadki ciężkich, śmiertelnych wręcz
skutków zakażenia dziecka tym paciorkowcem...! Czy to są przypadki,
w których tego się nie wykryło, czy jak?? Czy jednak ampicylina
tylko zmniejsza ryzyko, ale go nie wyklucza?? Co mam robić, co
robić... Za kilka dni pewnie poród, bo wxczoraj miałam na wizycie
1,5 cm rozwarcia. pomózcie, proszę.