renka14 26.09.03, 19:24 dziewczyny, poradźcie jak się przygotować na wypadek gdybym nie zdążyła do szpitala (mam tam 20 minut jazdy samochodem), a to drugi poród więc pewnie będzie szybszy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
praktycznyprzewodnik Re: a co jeśli nie zdążę 28.09.03, 19:31 Zdazysz napewno !!! A jesli nie ? Hmm... Przygotuj spirytus 9o% - spora ilość, ostre nozyczki, czysty sznurek bawełniany dwa kawałki (w słoiczku ze spirytusem). Kilka przescieradeł wygotowanych i wyprasowanych oraz kilkanascie pieluszek równiez wygotowanych i odprasowanych. I duzy kawał folii. Postaraj sie zorganizowac "goraca linię" do sasiadki, mamy, tesciowej, kolezanki i nie zamykaj sie na klucz w domu. Klucze niech beda np. u sąsiadów. Jakby ci ktos niefachowiec pomagał przy porodzie, to niech nic nie wymysla, po prostu idzcie za tym co ci podpowie Twoje ciało. Niech bron Boże nie próbuje dziecka wpychac do srodka, pociągać, ciągnąc za pepowine... I niech umyje czysto ręce, najpierw mydłem i woda a potem spirytusem, az do łokci . Niech sie owinie czystym przescieradłem (zawiązac z tyłu). Tym spirytusem obmyj krocze i uda, rozłóż pieluchy, prześcieradła. Dziecko po urodzeniu zawin w czyste pieluchy. Krocze w drodze do szpitala tez zabezpiecz takim czystym pokładem. Nie próbuj sama odcinac pepowiny, ale jesli juz trzeba bedzie, bo pamietaj, ze mozesz czekac spokojnie az łożysko sie urodzi. Nie ma paniki. W kazdym razie najpiwerw zawiąż w dwóch miejscach w odległości ok. 10 cm. jak najmocniej, a potem dopiero przeciniaj! Nozyczki przynajmniej przetrzyj spirytusem (albo zamocz na jakis czas w spirytusie), a miejsce przeciecia polej obficie spirytusem. Odpowiedz Link Zgłoś
praktycznyprzewodnik Re: a co jeśli nie zdążę 29.09.03, 18:58 Zapomnialam, nie zapomnij łozyska zabrac ze soba do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś