Dodaj do ulubionych

Stres w ciąży

26.09.08, 07:22
Dziewczyny od jakiegoś tygodnia prawie codziennie wpadam w nerwy.
Dostaję furii, krzyczę, płaczę strasznie. A potem bardzo się
martwię, że może to źle wpłynąć na dzidzię. Jestem w 17 tygodniu
ciąży. Czy też macie takie wachania nastrojów? Czy to efekt burzy
hormonów? Denerwuję się, bo strasznie mi działa na nerwy Teściowa i
nie mogę się uspokoić tylko krzyczę i kłócę się...
Obserwuj wątek
    • beliska Re: Stres w ciąży 26.09.08, 07:37
      Też tak miałam. Hormony robią swoje, jednak nasza natura swoje. Pewnie do najspokojniejszych istot nie należyszsmile
      Ważne jest jednak by panować nad sobą, a przynajmniej próbowacć z uwagi na maluszka. Kiedy my mamy już się uspokoimy do malucha zaczynają docierać substancje, jakie wydzielają się podczas naszej nerwówki i biedak ma swój stresik. Dobrze jest zdawać z tego sprawę i stosowac taktyke taką, jaka pomoze opanowac nerwy.
      Olac teściowa, bo co w zasadzie ona Cię obchodzi-wazne jest dziecko, relaksowac się, spacerować. Zmęczyc na tyle, na ile mozna w ciązy, robic sobie małe przyjemności itd.
      Powodzenia1
    • ula2689 Re: Stres w ciąży 26.09.08, 12:34
      ja też w ciąży byłam bardzo nerwowa,z jednej strony to hormony a z drugiej u nas
      był remont w domu i jak coś szło nie po mojej myśli to juz byłam zła.skończyło
      sie nagłym porodem w 32 tyg.nikt nie potrafił mi powiedzieć dlaczego tak się
      stało ale myślę że moje nerwy mogły sie do tego przyczynić.także proponuję
      porozmawiac o tym ze swoim ginekologiem.pozdrawiam
      • asienka27wawa Re: Stres w ciąży 26.09.08, 12:38
        miałam to samo praktycznie od poczatku ciaży...wspominam to
        strasznie...wprowadziłam domowy terror..tragedia naprawde.
        krzyczałam,płakałam o matko co ja wyprawiałam..na samo wspomienie to aż mnie
        dreszcze przechodzą...
        teraz jestem w 34 tyg i już się uspokoiłamsmilewrecz nadwrazliwa
        jestem,płaczliwa.jednak lepsze to dla otoczenia niż napady złości..dla mnie
        samej zreszta tezsmile
        piłam melise,która wiele nie pomagasmile
        dużo spokoju życzesmile
        • joan.n.a.77 Re: Stres w ciąży 26.09.08, 13:38
          witamy w klubiesmileja potrafiłam zrobić awanturę o wieszak w łazience,za który
          sama silniej pociągnęłam i który odpadł.Zgadnijcie komu się dostało@smile
          Oczywiście wyładowałam się na mężczyznie,bo na kim?smileHumory i nerwy mialam o
          wszystko,to o 10 min spoznienia, zle zaparkowane auto,a to szklanka w
          zlewie...powodów jest zawsze dużo.Denerwowalam sie i gadalam takie głupoty,a
          potem przepraszalam .Raz nawet czyms rzuciłam.Wstyd.Nie potrafiłam sobie
          przetlumaczyć, że to zle na dziecko wpływa.Burza horomonów.Biedny mąż!Teraz jest
          34 tc i uspokoilam sie,ale też czesto płaczesmileBez powodu!Nie mam pojęcia
          dlaczego tak jest.Ale teraz się jednak wyciszyłam.
          A co do teściowej?Moja mnie też drażni,na szczeście mieszka kilkadziesiat km
          dalej i rzadko ja widuje. Ale taka ich chyba rola.JA juz odpoczatku uregulowałam
          sprawe tesciowej,i przestała się wtrącać,bo moja jednak nalezy do tych wszystko
          wiedzacych.Chyba najgorszy typsmile Zdenerwowala mnie jednak na początku bo kupila
          spioszki dla malucha bez guzików miedzy nóżkami.Spac całą noc nie mogłam,tak mną
          trzęsło. Wiem ze to idiotyczny powod.Nauczyłam się jednak nie zwracac na nia
          uwagi,tobie tez to radzesmileAlbo pogadaj z mężem.Ja tak zrobiłamsmile
          Pozdrawiam i relaksu życzę.Każda to przechodzismile
          • paolcia79 Re: Stres w ciąży - pytanie do joanny 77 26.09.08, 16:28
            Joasiu poradź mi proszę ... jak sobie poradziłaś z teściową?
            ja mam to nieszczęście że mieszkam z nią w jednym bloku i szlag mnie trafia jak
            ją widzę. Co zrobić żeby nauczyć się ją "olewać"?
            Moja teściówka jest też chyba z tych co Twoja. Ona wszystko wie najlepiej...
            jeszcze co prawda nie urodziłam ale przyznam że przeraża mnie co będzie jak
            Dziecko się pojawi.
            Staram się "nie nakręcąć" nią ale.. nie bardzo skutkuje.
            • joan.n.a.77 Re: Stres w ciąży -odp dla paolci, 26.09.08, 19:19
              Czyli moj sposób na teściowasmile
              Paolcia, mieszkania w jednym bloku z "mamusią" nie zazdroszcze. JA tego nie
              doswiadczyłam,ale moja sie do wszystkiego na odległość wtrącala.Jak mąz byl
              chory to mu antybiotyk pocztą przesłala,bo ja pewnie nie mam czasusmileA jak kiedys
              zapomnielismy kupic "Wyborcza" to chciala u siebie w miejscowosci jechac
              kupowac. DObrze ze nie chciala jej dostarczyc osobisciesmile
              Ja porozmawialam z mężem i powiedzialam mu co mnie drażni.Dodałam,ze moja mama
              sie nie wtrąca(mieszka 300km od nas) Mialam szczescie, bo zrozumial i sam z nia
              porozmawial.Zadziałało.Dodatkowa kulturalnie powiedzialam,ze jak bede
              potrzebowac porad itp to z pewnoscia się do niej zwróce i ze ja mam swoje
              sposoby na zycie i radze sobie. Ale ja moja tesciowa widuje raz w miesiącu,wiec
              to co innego.Uśmiecham sie wtedy i totalnie wyłączam z rozmowy.
              Porozmawiaj z mężem u mnie zadziałało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka