Dodaj do ulubionych

ciąża a alkohol

04.11.08, 10:23
Witajcie. Bardzo się ucieszyłam że jestem w ciązy, gdyby nie fakt
że nie żle imprezowałam (kilka razy duże ilosci alkoholu) w
pierwszych 14 dniach po zapłodnieniu, a najbardziej w ten 14 dzień.
Bardzo się teraz denerwuję, czy może mieć to wpływ na płód???
Obserwuj wątek
    • marrea11 Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 10:27
      nie martw sie, teraz nic nie odkrecisz, a w tamtym czasie picia
      zarodek nie zywil sie poprzez lozysko, wiec to co ty jadlas i pilas
      do niego nie docieralo, wiec spokojnie, nie stresuj sie, od teraz
      unikal alkoholu i bedzie dobrze.
      • klarci Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 17:53
        Co do łożyska, to odsyłam do wątku Alkochol w pierwszyc trzech
        miesiącach. Tam jest link na ten temat. Proszę przestańcie rozsiewać
        błędne informacje.

        A do Aguchy - nie myśl teraz o tym. Nic nie zmienisz, a
        prawdopodobieńswto, że coś się stało jest na szczęście małe. Ciesz
        się ciążą. Każda (no prawie) ma wątpliwości, co do tego, czy nie
        popełniła jakiegoś błędu, więc to normalne. Zadbaj teraz o siebie i
        myśl o tym co będzie i jak wiele dobrego możesz zrobić dla swojego
        maleństwa.
        Nigdy nie wiadomo kiedy doszło do zagnieżdzenia, często następuje to
        później niż by wynikało z owulacji. Dlatego głowa do góry i nie
        stresuj się, bo to też bardzo szkodliwe.
        Powodzenia smile
    • daniela11 Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 10:27
      W tak wczesnym etapie ciąży nie ma to wpływu, poszukaj w
      wyszukiwarce, było już sporo na ten temat.
      • agucha171 Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 11:22
        Tak dużo piszą na temat picia w pierwszych dniach po zapłodnieniu,
        że włos się na głowie jeży, wodogłowie, roszczep kręgosłupa itd.
        dlatego tak strasznie się martwię.
        • mrufencja Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 12:32
          mysle ze to nie bedzie mialo az takiego znaczenia - gdyby mialo, wtedy chyba co
          drugi czlowiek mialby rozszczep kregoslupa, wodoglowie i inne wady... poza tym,
          jak juz ktos napisal - w pierwszych dniach zarodek nie odzywia sie przez lozysko.
          • agucha171 Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 14:18
            Mówiąc o pierwszych dniach, jaki bierzemy okres pod uwagę 1 tydz.2..
            Z tego co czytam mówią o bezpiecznych 7, 8 dniach, a ja niestety
            piłam w 14 dniu po zapłodnieniu. Jestem bardzo na siebie zła i tak
            bardzo się boję!
            • agucha171 Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 17:10
              Proszę o odpowiedz na temat tych bezpiecznych dni ile ich jest, czy
              mojej ciąży nic nie grozi?
              • klarci Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 18:03
                Tak jest, ale teoretycznie. Jajeczko często zanieżdza się dużo
                później. Poza tym wątpię, żeby ciałko miało od pierwszego dnia
                połączenie z matką. Podejrzewam, że "wgryzanie się" w macicę trwa.
                Głowa do góry.
                Alkoholu nie powinno się pić. Na szczęście wiele kobiet nie wiedząc,
                że jest w ciąży trochę zapiło, i ich dzieci nie wykazują objawów
                jakichś zaburzeń. Poza tym myślę, że w tym okresie alkohol, gdyby
                zaszkodził w tamtym momencie, to zarodek po prostu by się poddał.
                Skoro się rozwija, to powinno świadczyć o tym, że alkohol nie zdążył
                zadziałać teratogennie. Tak mi się tylko wydaje, ale z tego co
                czytałam, takie można wyciąnąć wnioski. Więc się nie martw.

                Poza tym stres jest też szkodliwy, więc teraz potrzebujecie dużo
                optymizmu. I nie myśl już o tym, to nic nie zmnieni, a może tylko
                pogorszyć.
                Będzie dobrze, zobaczysz smile
          • klarci Re: ciąża a alkohol 04.11.08, 17:54
            Ale pęcherzyk żółtkowy, który ma połączenie z matką.
    • mamahenia Re: ciąża a alkohol 10.11.08, 19:17
      Cześć.
      Ten koszmar dotknął również mnie.
      O ciąży dowiedziałam się dwa dni temu.
      W tym miesiącu miałam dwie duże imprezy...
      Nie mogę udarować sobie mojej bezdennej głupoty.
      Teraz jak to napisałam jeszcze bardziej uświadomiłam sobie
      tragiczność tej sytuacji. Mam nadzieję, że to tylko koszmar, z
      którego się obudzę...
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jestem całkowita konserwatyską
      w tych sprawach, nie jestem w stanie znaleźć jakiegokolwiek
      wytłumaczenia dla mojego postępowania. Oprócz tego oczywiście, że
      nie wiedziałam, że jestem w ciąży, ale gdybym wiedziała to po prostu
      to by się nie wydarzyło.
      Jestem załamana całkowicie, nie wiem czy dożyję do USG, gdzie lekarz
      sprawdzi wymiary główki, budowę serca, kręgosłup, rączki, nóżki,
      paluszki...
      Boję się, że się tym zakatuję.
    • 18_lipcowa1 Re: ciąża a alkohol 10.11.08, 19:31
      ja podobnie, przeprowadzilam sie 10 pazdziernika i od tej pory w
      kazdy weekend mialam parapetowke. Nie martwie sie na zapas.
    • thorgalla Re: ciąża a alkohol 10.11.08, 19:58
      Jeżeli nie stosuje się antykoncepcji albo jest ona niepwena to
      trzeba się liczyć z tym,że w każdej chwili można zajść w ciąże.

      Zresztą nie rozumiem jak można się upijać,pjana kobieta wygląda
      żenująco.I nie służy to ani urodzie ani zdrowiu.
      A jeżeli ktoś ma problem z imprezowaniem bez alkoholu to powinien
      się leczyć a nie dzieci robić sad
      • 18_lipcowa1 Re: ciąża a alkohol 10.11.08, 20:26
        thorgalla napisała:

        > Jeżeli nie stosuje się antykoncepcji albo jest ona niepwena to
        > trzeba się liczyć z tym,że w każdej chwili można zajść w ciąże.
        >
        > Zresztą nie rozumiem jak można się upijać,pjana kobieta wygląda
        > żenująco.I nie służy to ani urodzie ani zdrowiu.
        > A jeżeli ktoś ma problem z imprezowaniem bez alkoholu to powinien
        > się leczyć a nie dzieci robić sad



        No tak nic tylko zamknac sie w domu i czekac na smierc. Alkohol jest
        dla ludzi. Ja jestem pewna ze wiele z dziewczyn tutaj nie pisze o
        piciu do totalnego zamroczenia.
        Ja tez ja pisze ze pilam to nie znaczy ze padlam na morde na stole
        tylko ze wypilam kilka lampek wina, co w moim przypadku totalnie nie
        zmienia mi swiadomosci, nie upijam sie tym, nie rzygam, nie robie
        scen.
    • mroweczkaaha Re: ciąża a alkohol 10.11.08, 22:29
      Napewno w tak wczesnym okresie nic się jeszcze nie stało, ale teraz
      całkowita wstrzemięźliwość. Moja ginekolog nawet kilka razy mi
      mowiła,że od czasu do czasu moge wypić pół lampki czerwonego wina,
      wspomnę że miałam niedobór czerwonych krwinek, a czerwone wino
      dobrze na ten niedobór działa - był to bardzo miły aspekt tego
      niedoboru...haha. W sumie może ze 4-5 razy skusiłam się na pół
      lampki czerwonego wina.....bo głównie to miałam jednak słabość do
      czekolady
    • korrra Re: ciąża a alkohol 10.11.08, 22:45
      Agucha, naprawdę wyluzuj, na pewno Twojemu dziecku nic się nie
      stało. Stresowanie się teraz takimi myślami może dopiero
      spowodować,że coś się może wydarzyć. Bo to jedna kobieta nie wiedząc
      o ciązy robiła wiele wiele różnych niedozwolonych rzeczy? Gdyby tak
      wszystko na począku ciązy miało wyrządzać krzywdę, to większość z
      nas rodziłaby się z jakimiś wadami. Najlepiej jednak na wizycie
      powiedz szczerze o swoich obawach lekarzowi, on najlepiej Ci odpowie
      na Twoje wątpliwosci.
      Pamiętam jak sama zakładałam tu wątek na początku swojej ciązy,
      mając tysiąc obaw czy nie zaszkodziłam swojemu maleństwu... ale nie
      ma co się martwić. Od dziś dbasz o siebie i dziecko smile pozdro
      • agucha171 Re: ciąża a alkohol 11.11.08, 10:04
        Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Właśnie wczoraj byłam u lekarza
        i potwierdził że na początku ciązy nie ma łożyska, i że mam się
        niczym absolutnie nie martwić, tylko teraz dbać o siebie i ciąże.
        Trochę wyluzowałam.
    • ann21ann Re: ciąża a alkohol 11.11.08, 10:12
      Mam podobny problem ... Tylko ja nie imprezowałam ... A 2 razy zdarzylo mi sie wypić tylko po pół kieliszka ...
    • mamaryba77 Re: ciąża a alkohol 11.11.08, 12:00
      Oglądałam niedawno program w tv na temat skuteczności akcji "nie pij w ciąży".
      Wypowiadał się ginekolog, bardzo rzeczowy zresztą. Otóż akcja jest skierowana
      przede wszystkim do kobiet, które nie czytają gazet, a radio i telewizor już
      dawno sprzedały na alkoholsad Opowiadał tez o negatywnych skutkach akcji,
      przychodziły do niego dziewczyny i pytały gdzie mogą bezpiecznie usunąć ciążę bo
      w pierwszych tygodniach ciąży wypiły lampkę winasad
      Akcja na pewno ma swoje pozytywne skutki, ale pomyślcie, gdyby każdy przypadek
      wypicia alkoholu w ciąży kończył się wadami rozwojowymi płodu to 90%
      społeczeństwa miałoby wodogłowie, albo jakieś inne paskudztwo. Dodatkowo w
      jakimś poradniku medycznym dotyczącym ciaży czytałam, że przez pierwsze 6
      tygodni ciąży cokolwiek zrobisz to albo płód przeżyje i będzie się miał dobrze,
      albo poronisz, nie ma fazy pośredniej. Karmiłam się tą wiedzą aż do pierwszego
      usg bo ja akurat alkoholu nie nadużywałam, ale za to nałykałam się lekarstw
      przeciw grypie.
      • goblin.girl Re: ciąża a alkohol 11.11.08, 15:05
        mamaryba77 napisała:

        > Oglądałam niedawno program w tv na temat skuteczności akcji "nie pij w ciąży".
        Wypowiadał się ginekolog, bardzo rzeczowy zresztą. Otóż akcja jest skierowana
        przede wszystkim do kobiet, które nie czytają gazet, a radio i telewizor już
        dawno sprzedały na alkoholsad

        dokładnie to samo zawsze myslałam o tej akcji - ze nie trafia do tej grupy, do
        której trafić powinna, a w zamian sieje często niepotrzebną panikę. Dzieci z FAS
        i innymi problemami rodzą się kobietom, które po prostu piją regularnie. W
        opowieści o tragicznych konsekwencjach picia i zaciązenia w czasie np. podróży
        poślubnej nie bardzo wierzę.
        Kiedyś popełniłam długiego posta na temat statystyk dotyczących picia w ciązy w
        Polce (okolo 1/3 cięzarnych przyznaje się do picia okazjonalnie, statystyka
        prawdopodobnie nie obejmuje tych, które pija regularnie, bo do nich ankieterzy
        nie docierają) a powikłań "poalkoholowych" u noworodków (ok. 9000 przypadków FAS
        rocznie), nie chce mi się tego powtarzać, ale z prostego zestawienia liczb
        wynika, że gdyby każda ilosc alkoholu miała mieć poważne konsekwencje, to było
        by tych przypadków kilkaset razy więcej niz jest. Do tego jeszcze dochodzi
        kwestia wiarygodności wyników opartych na ankietowaniu, poprawnosci zbierania
        danych i sprawdzalnosci - co w przypadkach dotyczących ludzi jest niewykonalne.
        Nie wiem, czy akcja ma jakieś pozytywne skutki, często jest niestety tak, ze
        idea słuszna, ale bez sensu wprowadzona w życie przynosi więcej szkody niz
        pożytku - a podnoszenie poziomu stresu u kobiet, które zamartwiaja sie o pól
        lampki wina jest niewątpliwie szkodą. Nikt poza tym nie prowadził badań na temat
        szkodliwosci stresu i zamartwiania sie duperelami, a można przypuszczać, ze
        wpływ na ciążę i dziecko to owszem i ma.

        > Dodatkowo w jakimś poradniku medycznym dotyczącym ciaży czytałam, że przez
        pierwsze 6 tygodni ciąży cokolwiek zrobisz to albo płód przeżyje i będzie się
        miał dobrze, albo poronisz, nie ma fazy pośredniej.

        Dla mnie to brzmi dosc sensownie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka