Dodaj do ulubionych

Brak sexu... :(

09.11.08, 13:55
Witajcie, muszę się wyżalić! Jestem w 34tc, i juz dawno nie zaznałąm
przyjemności uciech cielesnych! Nie żebym nie miała ochoty,
przeciwskazań też nie ma żadnych, problem jest w moim mężu...Na
poczatku ciąży nie było problemów, ale odkąd brzuch zrobił się
większy, mąż poczuł ruchy i zobaczył naszego bobasa rozpychajacego
się w brzuchu (brzuch faluje) to nie ma mowy o sexie! Szczere
rozmowy juz były, twierdzi, ze czuje się nieswojo, boi sie o
dzidziusia i o mnie. Że ja niby taka urocza jestem, matka jego
dziecka, tylko sie mną opiekować, całować itp, i on po prostu nie
potrafi....Czy wasi mężczyźni tez tak mają?
Obserwuj wątek
    • my_valenciana Re: Brak sexu... :( 09.11.08, 13:57
      Tak mój mąż ma to samo. Mówi, że brakuje mu seksu, ale nie jest w
      stanie. Ja zresztą czuję to samo. Boję się, że w trakcie poczuję ruchy
      dziecka, alebo co gorsza mąż je poczuje.
      • korrra Re: Brak sexu... :( 09.11.08, 14:51
        U nas również tak jest, tzn ja mam takie podjeście jak Twój mąż, a
        mój mąż to akcetuje i szanuje. Obiecałam sobi jednak, że po porodzie
        i połogu wynagrodzę mu to smile przed nami jeszcze dużo czasu na
        sex...Ale w czasie ciąży można sobie przecież radzić innymi
        sposobami, sam stosunek nie jest najważniejszy (moim zdaniem).
        • carolinecat Re: Brak sexu... :( 09.11.08, 15:02
          u nas podobnie,odkąd mała bardziej dokazuje, i ja i mąż czujemy się nieswojo.
          poza tym dochodzą jeszcze końcowe ciążowe dolegliwości, bóle miednicy, bioder i
          w ogóle całego "podwozia" i moja chłopina boi się, że sprawi mi niepotrzebny ból.
          najważniejsze, że szczerze ze sobą rozmawiacie, że mąż wyjaśnił Ci dlaczego tak
          się dzieje. odbijemy sobie wszystkie po połogu smile
          • patysia00 Re: Brak sexu... :( 09.11.08, 15:32
            A mój mąż ma na odwrót. Mógłby uprawiać sex codziennie. Wymyśla
            pozycję, żeby było m wygodnie i żeby brzuszek nie przeszkadzał.
            Tylko, że z moją ochotą jest nienajlepiej... Moja mała też dokazuje,
            ale podczas zbliżeń nie wyczuwam ruchów. Wydaje mi się, że podoba
            jej się takie bujanie. Tak samo jak nie wierci się podczas
            chodzenia. Dopiero po stosunku daje znać o sobie.
        • stoprasizmowi mam wiekszy problem...ale z mezem... 09.11.08, 16:04
          moze to was zdziwi, ale moj maz lubi to ze mna robic chociaz jestem
          w 7 miesiacu ciazy. Bedziemy mieli coreczke. Opowiada mi ze jak we
          mnie jest to czuje jak jego penis dotyka do naszej corki. Sama
          niewiem ale chyba go to strasznie podnieca. czy to jest normalne?
          troche mnie to zaczyna martwic, bo czy on kocha sie ze mna czy z
          nasza corka?
          • alicja.sunshine Re: mam wiekszy problem...ale z mezem... 09.11.08, 16:09
            eee ... uncertain dziwne ...
          • memphis90 Re: mam wiekszy problem...ale z mezem... 10.11.08, 18:58
            Opowiada mi ze jak we
            > mnie jest to czuje jak jego penis dotyka do naszej corki. Sama
            > niewiem ale chyba go to strasznie podnieca. czy to jest normalne?
            A fuuuujjjj! Dla mnie to ohydne. Pomijając fakt, że dotykanie penisem dziecka
            jest mało prawdopodobne, chyba, że chodzisz z 5cm rozwarciem i pęknietymi błonami.
    • bonee11 Re: Brak sexu... :( 09.11.08, 19:22
      Tak. Znaczy sie czestotliwosc zmniejszyla sie calkiem zauwazalnie.
      A to dopiero poczatek - 18 tc.
      No ale brzuszek juz okragly i widzial malutkie na usg jak sie w srodku wierci i po prostu teraz jest mocno rozczulony, z reka na brzuchu szukajacy pierwszych ruchow, opiekunczy, taki do rany przyloz itd.
      Przestaje powoli istniec jako kobieta, zaczynam na calego jako matka ...
      Co gorsza ... "zgubilam" gdzies orgazm. Nie wazne jak bardzo sie staramy, poszedl w las jakis miesiac temu i nie wraca ... sad
      Nie wiem dlaczego, ale nie podoba mi sie to.
      • momm.y Re: Brak sexu... :( 09.11.08, 19:44
        No to ja się nie chcę za bardzo zwierzać, ale u mnie jest zupełnie odwrotnie. Ja
        już od 3 miesiąca miałam pokaźny brzuszek, ale raczej nam on nie przeszkadza/ł.
        Nie pomyślcie sobie, że jesteśmy jacyś wynaturzeni, ale rozmawialiśmy z panią
        ginekolog, potem ze sobą i doszliśmy do wniosku, że nie zaszkodzimy dzidziusiowi
        a seks jest integralną częścią naszego związku i sposobem okazania sobie
        czułości i miłości i nie chcemy z niego rezygnować. A i muszę przyznać, że
        doznania są o wiele intensywniejsze, przynajmniej dla mnie.
        Myślę, że to kwestia podejścia i rozumiem, że niektórym mężczyznom może być
        trudno się przełamać. Może szczera rozmowa coś zdziała. Życzę powodzenia.
      • stoprasizmowi [...] 09.11.08, 19:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gonia28b Re: Brak sexu... :( 10.11.08, 07:35
      > Że ja niby taka urocza jestem, matka jego
      dziecka, tylko sie mną opiekować, całować itp, i on po prostu nie
      potrafi....Czy wasi mężczyźni tez tak mają?

      Ciesz się, bo i tak bardzo dużo robi dla Ciebie w porównaniu na
      przykład z... moim meżem, który w tym okresie traktował mnie po
      prostu jak powietrze!
      Nigdy wcześniej i nigdy później w życiu nie czułam się tak
      osamotniona i opuszczona przez swojego faceta, jak wtedy!
      • dodi_anuschka gonia_28b 10.11.08, 08:52
        gonia źle to odebrałaś,tzn nie chcę się tutaj wymądrzać,ale mój mąż
        też się tak zachowywał,z tą różnicą,że w Naszym seksie NIC nie
        uległo zmianie jak tylko częstotliwość.Ale mąż zachowuje się
        dokładnie tak samo jak przed ciążą,czasami zdarza mu się "dorwać"
        mnie w kuchni i zdrobimy to na blacie kuchennym,czy pod
        prysznicem.Jest nie wygodnie,ale jakoś radzimy sobie(musi dwoje
        chcieć) Ale do rzeczy....często po seksie miałam
        wrażenie,że "słuzyłam" mu tylko do rozładowania/wyładowania się
        seksualnego a ciąża go nie interesuje,ażw końcu(30tc) postanowiłam
        go przycisnąć i porozmawiać szczerze dlaczego się tak zachowuje i
        czy kocha się ze mną dlatego,żeby się kochać,a nie dlatego,że chce i
        wiesz co?? Werdykt jest zaskakujący!!!!
        Mój mąż powiedział,że kocha mnie i Nasze dziecko cholernie,teraz
        wie,że opddałby życie za Nas,zrobiły dla Nas wszystko tylko......nie
        dorósł/dojrzał chyba kjeszcze do tego...Wyobrazasz sobie jak ciężko
        facetowi przyznać się do takiego wyznania!?!?!? Zaskoczyło mnie
        to,bo planowalismy to dziecko. A jednak,nie przypuszczałam,i wiesz
        co.Trochę jest mi głupio,bo skupiłam się na sobie,że TO JA jestem w
        ciązy I MNIE należy się największa uwaga a on....poczuł się
        zagubiony...i tak był dzielny!!!Na szczęście w porę to zrozumiałam
        i "oswajamy" go powolutku z tym faktem.
        Wiecie co,powiem Wam coś więcej...ktoś mi też to kiedyś tłumaczył
        (facet-ojciec) i powiedział bardzo ważne zdanie,które pozwoliło mi
        lepiej zrozumieć mojego męża: otóż my kobiety tę ciążę czujemy
        dosłownie!!!Czujesz każdy ruch swojego dziecka,każdą
        dolegliwość,KAŻDĄ zachciankę,każde badanie kazdyból na wlasnej
        skórze,a im TYLKO relacjonujesz,nie zawsze dokładnie,nie zawsze
        odpowiednio. Dlatego jest im ciężej.Nie potrafią wejsc w naszą rolę
        i dlatego czasami "uciekają" w swój świat a my myślimy...no właśnie
        wymyślamy sobie niewiadomo co,a oni biedacy tak naprawdę cierpią.....

        Pomyślcie o tymsmile

        Pozdrawiam
    • marzi777 Re: Brak sexu... :( 10.11.08, 18:40
      tez mi brak BARDZO smile wlasnie zaczelam dziewiaty miesiac a przez ten
      caly czas zdarzylo nam sie kochac moze 5 moze 6 razy sad problem jest
      jednak raczej we mnie...normalnie jestem szczupla z brzuszkiem jak
      blat stolu wiec wyprawiamy rozne wygibasy i jest super. Kiedy teraz
      patrze na siebie i widze te pilke lekarska przyklejona do swoich
      plecow smile to wydaje mi sie ze caaaalaaa seksownosc ze mnie uleciala
      i jestem juz tylko mama (ale dla mnie to za malo sad bo lubie ta
      swoja druga strone bardzo) Mialam nawet maly kryzys w tym wzgledzie
      jakis miesiac temu ale teraz jestem juz tak bardzo skoncentrowana na
      Kacperku ktory figluje w tej pilce lekarskiej ze odeszly ode mnie
      tamte zmartwienia. Zreszta ten seks bylby jakis nie nasz bo za
      bardzo statyczny skoro ja potrzbuje 10 minut zeby sie przewrocic w
      lozku z boku na bok smile)))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka