Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, tyję...

12.01.09, 23:06
Dziewczyny, jak u was z waga. Ja jestem w 15 tc. Patrze na zdjecia
na fotoforum ,a tam laski w 20 tyg w dzinsach ładnie zapiete. Ja sie
nie mieszcze w swoje spodnieod paru tygodni. Cala skora jest jakby
nalana. Wiem, ze to pewnie woda. Podpieram reka glowe i widze na
ramionach pomarsczenia, jakich nigdy nie mialam. Wszedzie grudki
sellulitu, nawet na plecach. CO jest grane? Nie obzeram sie, ruszam
sie. Przed ciaza moja dieta to bylo jakies 700 kcl, teraz troszke
ponad 1000. Poradzcie cos. W kocu to dopiero poczatki...
Obserwuj wątek
    • travka1 Re: Dziewczyny, tyję... 12.01.09, 23:11
      700 kcal? jak tyle zarlas to pewnie sie przed ciaza spaslas a teraz
      na stan blogoslawiony zwalasz...oj nie ladnie...
      • zoria_polunocznaja Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 12:50
        ja jadłam dokłądnie tyle przed ciążą (oczywiście z wahaniami - raz 600, raz 800, raz 1000), teraz staram się nei przekraczać 1200 kcal. morfologię mam świetną, przed ciążą miałam się świetnie, ćwiczyłam, pracowałam etc problemów z zajściem nie miałam. Teraz też czuję się dobrze, a mam już 2 kg na plusie.
        • travka1 Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 16:09
          no ale wiesz, to juz twoj problem,ze tak napiszesmile
    • hoop_cola Re: Dziewczyny, tyję... 12.01.09, 23:22
      to żart? prowokacja?
      troszkę ponad 1000 kcal? wcześniej 700? miałas siłę się poruszać? oddychać? uprawiac seks który spala ok 200??

      jesli nie i piszesz serio, to jak wyglądają twoje wyniki morfologii przy tak cieniutkim jedzeniu?
    • deodyma Re: Dziewczyny, tyję... 12.01.09, 23:24
      a ile przybralas na wadze w ciagu tych 15 tyg ciazy?
    • anialodz27 Re: Dziewczyny, tyję... 12.01.09, 23:44
      no jak jadłaś 700 kal to teraz organizm ze strachu magazynuje zapasy z tych
      nadprogramowych 300..
    • barbaraunt Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 08:44
      No ale masz problem, przcież w ciązy nie będziesz chudła. A laski z fotosów to czysty fotomontaż, lub szczęściary obdarzone przez naturę gdzie w ciązy tylko brzusio im urósł (znam takich sporo). Przciez najważniejsze żeby dziecko bylo zdrowe. Ja przytyłam 15 kg - 39 tydz, i tez nie czuje się rewelacyjnie ale temat wagi mnie nie interesuje. Z drugiej strony to przeciez normalne że ciąża niesie ze sobą zmiany w wyglądzie i powinnaś oswoić się z tą myślą, bo do końca pozostało Ci jeszcze trochę czasu. Ja mam brzusio jak sterczący balon a najbardziej smieszy mnie to jak ludzie zerkają i pewnie myślą ....ta to ma brzuch. Dla mnie liczy sie zdrowe dziecko a wage przecież możesz po porodzie zgubićsmile
    • miska-moniska Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 09:00
      ręce normalnie opadają jak się czyta takie bzdury. Poradzimy coś -
      idź do psychologa
    • maja-pl Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 09:06
      Nie przejmuj sie tyciem i nie odmawiaj sobie jakis kalorycznych
      rzeczy to jedyny okres w zyciu kobiety gdzie nie musi sobie odmawiac
      jakiegos batonika zeby pozniej nie miec wyrzutow sumienia.Z
      pierwszym dzieckiem przytylam 8,5 kilo a z drugim az 17,5 obecnie
      mlodszy synek ma pol roku a ja wrocilam 3 miesiace po porodzie do
      swojej wagismileJezeli lekarz nic ci nie mowi to czyli wszystko w
      porzadku jest z twoja waga.Pozdrawiamsmile
      • dragica Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 13:10
        W ciazy nie jestem,nie mam wyrzutow sumienia zjadajac batonika.Otyla
        nie jestem, gruba tez nie.W ciazy przytylam 23 kg,3,5miesiaca po
        porodzie mam 4 kg wiecej niz przed ciaza.
        Przestanmy robic cierpietnice z kobiet stwierdzeniami typu-jedynie w
        ciazy mozna bezkarnie i bez wyrzutow sumienia jesz czekolade,batony
        itd.Kult jedrnego,chudego ciala i odchudznia.Fuj.
        • maja-pl Re: Do dragica 13.01.09, 18:51
          Kazdy robi jak uwazasmilePozdrawiam
    • szampanna Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 11:35
      Matko! Zgroza! Kobieto, weź się za siebie, proszę. Dieta 1000 kcal w
      ciąży to głodzenie dziecka. O 700 przed nawet się nie wypowiem. Czy
      Ty chorujesz na anoreksję? Jeśli tak (albo uważasz, że liczenie
      kalorii i kilogramów to istota ciąży), natychmiast zacznij się
      leczyć. Każda kobieta inaczej przybiera w ciąży na wadze -
      najważniejsze jest, czy masz dobre wyniki. Jeśli jesteś aktywna, nic
      się nie martw - łatwo zrzucisz ewentualny nadbagaż, naprawdę, a
      teraz ani się waż jeść jak jesz. Zdrowo, nietłusto, mało ale często,
      żadnych fastfoodów i wszystko co wchłoniesz, będzie z korzyścią dla
      Was obojga (i kilogramy z takich kalorii nic Ci nie zaszkodzą). Ja
      też się pilnuję, żeby nie przytyć za dużo, ale po pierwsze, mam już
      parę kg nadwagi, a po drugie, moja dieta to około 2000 kcal (a
      jestem w 13 tc). Mam za sobą 2 ciąże i zaręczam Ci, że racjonalne
      jedzenie, które staram się praktykować, nawet mi, z tendencją do
      tycia, nie zaszkodziło na późniejszą wagę.
      • cafe_tee Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 11:41
        "Przed ciaza moja dieta to bylo jakies 700 kcl, teraz troszke
        ponad 1000."

        heheheheheheheh ale się uśmiałam. Przecież to bzdury jakieś big_grin
        • travka1 Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 11:44
          dlaczego bzdury?? a myslisz,ze malo dziewczyn prowdzi taka diete?
          moja siostra odchudzala sie na 500kcal, pomijajac ,ze nie miala z
          czego, efektow nie bede opisywala bo kazdy kto ma rozum wie jak to
          sie konczy...
          • 32kropka Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 12:00
            A może raczej woda ci się zatrzymuje w organizmie? Bo z opisu tak mi to raczej
            wygląda. Może tak być, bo w ciąży rośnie bardzo poziom estrogenu. Ale nie martw
            się, to wszystko zejdzie po ciąży. A tak na serio jedz choć 1500kcal, tylko tak
            rozsądnie, bez węglowodanów zbyt wielu i cukru, najlepiej sobie poszukaj listę
            produktów o niskim ig i jedz je - warzywa, owoce, chude mięso, nabiał, jajka,
            oliwę, bo zaszkodzisz dziecku i sobie, bo ono wyciągnie z ciebie wszystkie
            witaminy i minerały, a ty będziesz osłabiona, a musisz mieć siłę na opiekę nad nim.
    • deodyma Re: obsesje na punkcie wagi masz? 13.01.09, 12:24
      przeciez w ciazy jestes. wiec co sobie myslalas? przeciez to
      naturalne, ze ciazy przybiera sie na wadze, o ile oczywiscie nie
      wymiotujesz i nie jesz, ze wzgledu na meczace Cie mdlosci. a tak w
      ogole to juz nie raz pisalas na tym forum, ze Twoja dieta wynosi te
      nieszczesne 700 kcal, a ty o dziwo nie mozesz schudnac. pamietasz,
      co Ci dziewczyny wtedy pisaly??? ze powinnas isc z tym do lekarza,
      ze rozwalilas sobie metabolizm... wytlumacz mi zatem, jak to jest,
      ze ja sama majac dzis skonczone 34 lata, nigdy nie katowalam sie
      zadnymi dietami, przed ciaza wazylam 53 kg, w ciazy przybralam
      troche ponad 17 kg a dzis majac 14 msc dziecko waze mniej, niz przed
      ciaza? a jem wszystkosmile gdyby moja dieta wygladala tak , jak Twoja,
      to bym z glodu zdechla. mozesz mi to wytlumaczyc lopatologicznie???
      • basia9989 Re: obsesje na punkcie wagi masz? 13.01.09, 12:34
        Witaj.Ja również popieram moje przedmówczynie.Jedz teraz na co masz smak, a po ciazy bedziesz się katowac dietami.Daj na luz i niech dzidzi zdrowe rosnie ,a ty mu w tym pomóz.P.S.Ja jestem 26 tydzień ciazy a juz mam 15 kg przed sobą ale sie nie martwie bo tak samo było w pierwszej ciazy,pózniej bedę się katowała teraz luz.Pozdrawiam
        • zoria_polunocznaja Re: obsesje na punkcie wagi masz? 13.01.09, 12:57
          a ja myślę, że pilnowanie wagi w ciąży, zwłaszcza przy skłonnościach do tycia, ma duży sens. Mój organizm ma bardzo małe zapotrzebowanie na kalorie, najchętniej wszystko wrzucalby w tluszczyk, mimo, że się ruszam, jestem aktywna itp, więc te niskie kalorie przed ciążą to nie było głodzenie się, tylko jedzenie niewielkich ilości jedzenia. Teraz zwiększyłam swoją "rację kaloryczną" do 1200 mniej więcej, zwłaszcza, że to dopiero sama końcówka 14 tc. Po prostu wiem po swojej poprzedniej ciąży, że te ciążowe kilogramy wcale tak szybko nie muszą schodzić...ciąza jak dla mnie to wcale nie czas na wrzucanie wszystkiego, na co się ma ochotę, chyba, że któraś ma to szczęście, że je i nie tyje za dużo. Ale jeśli ktoś ma ochotę pilnować wagi i nie jesć za dużo, to nie widzę problemu...
          • deodyma Re: obsesje na punkcie wagi masz? 13.01.09, 13:01
            tylko ze autorka jakis czas temu pisala na tym forum, ze trzyma diete 700 kcal,
            ale nie chudnie. to juz chyba nie jest normalne. zreszta w realu znam takie
            osoby, ktore tez katuja sie dietami, glodza, zeby tylko nie daj boze nie
            przytyc. i co? nie chudna, tylko tyja w oczach.
            • hanulllka Re: obsesje na punkcie wagi masz? 13.01.09, 13:15
              Ja ci bez emocji wyjaśnię co się prawdopodobnie dzieje w twoim organizmie.
              Teraz potrzebujesz (ty i dziecko) dużej dawki energii w postaci kalorii, które
              spożywasz. Oczywiście musi to być dieta zbilansowana(chude mięso, ryby, owoce,
              warzywa, nabiał, żadnych fast-foodów, chipsów i innych świństw). Jeśli
              dostarczasz ich sobie za mało,organizm boi się, że mu zabraknie (do
              odpowiedniego funkcjonowanie ciebie i dziecko). Dlatego przy tak słabym w
              kalorie żywieniu odkłada tyle ile się da na zapas, bo przewiduje, że może mu w
              pewnym momencie zabraknąć, dlatego robi rezerwy.
              Radzę jeść zgodnie z zaleceniami. Kobieta w ciąży potrzebuje ok.300 kalorii
              więcej niż kobieta nie w ciąży. Zdrowa kobieta ma zapotrzebowanie chyba (nie
              jestem pewna)na 2800kalorii dzienie. Zależy to jeszcze oczywiście od trybu życia
              jaki prowadzi (siedzący lub aktywny). Zacznij jeść normalnie i regularnie to nie
              będziesz tak tyć.
    • dragica Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 13:07
      W ciazy jesz 1000kcal??????????Zartujesz????Za kilkanascie tygodni
      napiszesz watek-ratunku,moje dziecko jest za male...
      Kobieto,jestes w ciazy,dieta odchudzajaca w czasie ciazy jest
      zabroniona.Twoje dziecko potrzebuje wiecej kalorii.
      • basiulka78 Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 14:41
        Ale na mnie siadłyście. Posłuchajcie. Racja, pisalam wiele razy na
        forum , ze przed ciaza jadlam 700 kcl. Nie wynikalo to z zadniej
        diety, nie mam anoreksji, po prostu moj organizm nie chcial wiecej.
        Nie umialam jesc wiecej, nie mialam ochoty. Pozatym to tylko
        srednia. Bywalo i 500 i 1000. Badania zawsze byly ok, nic nigdy nie
        niepokoilo. Mam 158 cm, przed ciaza moja waga wahala sie od 55 do
        65. Kiedy szukalam pomocy na forum wazylam ponad 60. Dziwilo mnie,
        ze przy tak malej ilosci kcl przy 158 cm waze 160 kg i nic nie moge
        zrzucic.

        W ciazy bardzo uwazam na siebie. Jem zdrowo i wedlug diet. Ryby,
        drob, owoce, soki naturalne, mlego, jajka. Nie jestem glupia i
        uwazam na to co jem. Na poczatku ciazy jadalam wiecej bo czesto
        czulam glod. Nie zamartwiam sie kg jakie mi przybywają, ale tym, co
        nazwalam nalaniem, prawdopodobnie z wody. Uda, biodra wszytsko jest
        napeczniale i z cellulitem. Nie skacznie po mnie ze sie nie martwie
        o dziecko, bo to nie prawda, dbam o siebie i diete, badania sa w
        porzadku. Nie znaczy to, ze to mam z pokora patrzec na to, ze sie
        robi ze mnie nalana klucha, prawda? Pytam tylko, a wy sie drzecie.
        Przeciez to, ze sie martwie troche o swoje cialo nie znaczy, ze nie
        mysle o dziecku...
        • dragica Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 14:51
          Jesli dokladnie wiesz, ile zjadlas kalorii,to znaczy, ze bardzo
          uwazasz na to, co jesz.Majac 17 lat z wagi 53kg odchudzilam sie na
          32.Dieta 500kcal.Mialam anoreksje.
          • basiulka78 Re: Dziewczyny, tyję... 13.01.09, 15:07
            Wiem, bo moja mama kiedys musiala bardzo uwazac na kcl, opiekowalam
            sie nia i patrzylam dokladnie co ma ile. Pozatym jak pisalam pisze w
            przyblizeniu. Nie odmawiam sobie czegos na co mam smaka, nawet jesli
            et to marcepan w czekoladzie. Tyle, ze na takei rzeczy zadko mam
            smaka. Przed ciaza wazylam 63-65 kg przy 158 cm. To chyba tez cos
            jest nie tak. Dziewczyny pisaly, ze powinnam isc do dietetyka, ale
            wlasnie az taka walnieta nie jestem zeby begac i zabiegac o to.
            Pisanie na forum to przeciez co innego. I jeszcze jedno:
            pamietajcie, ze to bylo przed ciaza. Teraz naprawde czesto jem z
            rozsadku, dla dziecka. Jem naprawde zdrowo, jak zalecaja ksiazki
            (np. "W oczekiwaniu na dziecko"- jest duzo o diecie dla kobiet z
            rozna waga. Dokladnie to przestudiowalalm i nie robie nic zlego.)

            Moj problem to raczej ogromna ilosc cellulitu teraz w ciazy i
            to "nalanie" ciala, choc nie mam opuchlizn, jak to bywa w ciazy.
            Teraz sie zblizam do 67 kg w 15 tc. (MOje zdjecie z 14 tc jest na
            fotoforum) Niby nie jest zle, ale jak mi rosnie brzuszek to i pupa i
            plecy i ramiona sa "nalane". O tym pisze caly czas...
        • deodyma Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 15:03
          i chyba zreszta slusznie, prawda? a te watki pamietasz?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=86568614&a=86568614
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=85870166&a=85870166
          • basiulka78 Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 15:10
            deodyma ty sadystko... pewnie ze pamietam. I zaraz sie pewnie ktos
            odezwie, ze to moj jedyny problem. A ja pisalam o wielu
            przygotowaniach do ciazy, tyle, ze nie one tu są tematem. I co z
            tego, że mi sięo brywa jak probelm pozostaje... Mam nadwage? Mam.
            Dbałam o diete? Dbałam. Więc???
            • nglka Basiulka, proste pytanie... 13.01.09, 15:16
              basiulka78 napisała:

              > deodyma ty sadystko... pewnie ze pamietam. I zaraz sie pewnie ktos
              > odezwie, ze to moj jedyny problem. A ja pisalam o wielu
              > przygotowaniach do ciazy, tyle, ze nie one tu są tematem. I co z
              > tego, że mi sięo brywa jak probelm pozostaje... Mam nadwage? Mam.
              > Dbałam o diete? Dbałam. Więc???

              więc DLACZEGO zwracasz się z tym problemem na forum, zamiast pójść do lekarza i
              zrobić badania? Dlaczego tak skutecznie omijasz wątki kierujące do lekarza?
              jesteś masochistka i lubisz narażać swoje zdrowie, czy sadystką i lubisz narażać
              zdrowie swojego dziecka?

              nie wiem, czy wiesz ale na przykład przy niedoczynności tarczycy się tyje, zaś
              sama niedoczynność nieleczona to prosta droga do poronienia, wytworzenia
              poważnych wad rozwojowych płodu i tak dalej.
              Na prawdę lubisz tak szafować życiem niewinnej istoty?
              Jeśli tak, to siedź dalej na forum i dalej martw się biernie.
              • basiulka78 Re: Basiulka, proste pytanie... 13.01.09, 15:43
                Pisalam o dietetyku, a nie o lekarzu. To dietetyka uniakam, a nie
                lekarza. Jescze przed ciaza i tearz tez robilam wszytskie badania, w
                tym zwiaane z tarczyca. Serio wszystko jest ok.
            • deodyma Re: wniosek z tego taki, ze masz obsesje:) 13.01.09, 15:27
              wstajesz, skubniesz tylt tylko, zeby nie pasc z glodu i caly dzien myslisz tylko
              o tym, zeby za duzo nie zjesc. kazdy kolejny kg jest dla Ciebie tragedia a
              wiesz, ze przed Toba jeszcze 25 tyg ciazy? czy z czy tak z reka na sercu
              powiedzialas lekarzowi, ze torturujesz sie dieta 1000 kcal, bedac w ciazy? czy
              zanim zaszlas w ciazy bylas u lekarza i powiedzialas, jak sie odzywiasz, zeby
              schudnac?
              • basiulka78 Re: wniosek z tego taki, ze masz obsesje:) 13.01.09, 15:47
                aksi, nie torturuje sie, ani nie glodze. Nie chodze glodna, po
                prostu nie potrzebuje jesc wiecej. Przy jakichs uroczystosciach
                zoladek mi rozrywa przy normalnym jedzeniu. Nie mysle o wszytskim co
                jem. Jako, ze nie moglam schudnac przed ciaza, zaczelam sie
                zastanaiwac ile ja tak naprawde jem i czy nie za duzo. Jak doszlam
                do tego ze ok (!) 700 kcl to sie zdziwilam. Mam wszytskie badania w
                porzadku. Jak na mnie tak naskakujecie to pomyslcie sobie jak byscie
                sie czuly jedzac te wasze 1500 kcl, gdyby ktos wam mowil, ze sie
                glodzicie i katujecie... Bez sesnu prawda? Bo tego nie vczujecie i
                czujecie si dobrze. JA TEZ!!! A z mysla o dziecku zwiekszylam to o
                ok 500 kcl dziennie.
                • deodyma Re: wniosek z tego taki, ze masz obsesje:) 13.01.09, 16:02
                  tu juz nawet nie chodzi o dietetyka, tylko o lekarza rodzinnego. watpie jednak,
                  zebys mu sie przyznala do swojej diety 700 kcal. a ginowi do diety troszke ponad
                  1000 kcal, to juz watpliwe, zebys sie przyznala. co do mnie, dziennie zjadam
                  znacznie wiecej, niz 1500 kcal. nie glodze sie a mimo to jestem szczupla. moze
                  zacznij sie wiecej ruszacsmile
          • agata-gryfino Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 15:12

            • basiulka78 Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 15:49
              no i tez sie ajnie mowi, jak ja z pracy wracam okolo 18ej i dpiero
              wtedymoge dopiero zrobic obiad. Zejdzcie na ziemie kobiety. Nie
              kazdy siedzi w domu i moze dbac o 5 pelnych posilkow, pilnowac
              godzin itp. Dojazd do pracy i z powrotem zabiera mi okolo 3 godzin
              dziennie!
              • szampanna Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 16:15
                no, skoro to praca przeszkadza Ci dbać o odżywianie - weź
                zwolnienie. Poza tym, co bierzesz do jedzenia ze sobą? Powinno być
                sporo i różnych rzeczy (kanapki, owoce, warzywa, soki, woda, może
                serek, jogurt) - przy odpowiednim rozłożeniu tego w czasie mogłabyś
                ze 3 posiłki z tych 5 zaliczyć w pracy.
              • hanulllka Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 16:25
                Proponuję przede wszystkim wizytę u psychologa. Widzę, że ewidentnie masz
                problem związany z jedzeniem i lękiem przed tyciem. Mówię poważnie, to nie sarkazm!
                Nikt, kto nie ma zaburzeń w jedzeniu, nie orientuje się tak świetne w tym, ile
                kalorii spożył, bo się na to nie zwraca po prostu uwagi. Owszem na to, co jemy
                tak, ale nikt, kto się nie odchudza lub nie jest do tego zmuszony nie liczy
                dziennej dawki kalorii, a już na pewno nie będąc w ciąży.
                Naprawdę, poradź się specjalisty.
                • deodyma Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 16:35
                  racja. zgadzam sie. mnie tam jakos nigdy nie przyszlo do glowy zawracac sobie
                  tym, ile posilek ma np tabliczka czekolady, ktora zjadamsmile wczoraj np bedac na
                  miescie, kupilismy z mezem paczke cieplych lodow w polewie czekoladowejsmile maz
                  przez ciekawosc zaczal czytac z czego to jest zrobione i czytal cos tam o
                  kaloriach, ale machnelelam na to reka. przy wzroscie 164 cm waze 52 kg, wiec nie
                  mam z czego sie odchudzac. zreszta w ciagu dnia mam tyle ruchu, ze mnie zadne
                  diety nie sa do szczescia potrzebnebig_grin musialabym upasc chyba na glowe.
                • zoria_polunocznaja Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 16:41
                  > Nikt, kto nie ma zaburzeń w jedzeniu, nie orientuje się tak świetne w tym, ile
                  > kalorii spożył, bo się na to nie zwraca po prostu uwagi.

                  albo osoby, które mają skłonności do tycia i pilnują wagi, albo osoby zawodowo lub w inny sposób związane z odżywianiem...nie generalizuj smile
                  • basiaaa81 Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 17:30
                    Każda z nas ma zupełnie inny organizm i przyswajanie kalorii.
                    Zazdroszcze tym, które jedząc do bólu nie muszą martwić się o zbędny
                    tłuszczyk. Znam osobiście dziewczyny które w ciąży przybrały tylko w
                    brzuchu zajadając takie ilości jedzenia że aż strach było patrzeć. A
                    ona jak była chuda tak została tylko z tzw piłką w przodu. Sama
                    jestem w 13tc z bliźniętami i jak dotąd przytyłam niespełna 4kg. Nie
                    wiem czy to dużo czy mało, ale powiem szczerze że nie mam pojęcia
                    ile kalorii dziennie zjadam. Widzę tłuszczyk to tu to tam coraz
                    większy, ale to chyba nie czas na zastanawianie się nad pozbywaniem
                    boczków czy kilogramów. Jem wtedy kiedy czuję głód, staram się nie
                    obrzeram tłustymi rzeczami, ale nie dajmy się zwariować wyglądem w
                    ciąży. Nie rozumiem liczenia kalorii w ciąży. Teraz liczy się przede
                    wszystkim zdrowie dziecka lub dzieci w moim przypadku. O tłuszczyk
                    pomartwimy się później. Dlatego życzę powodzenia w niepatrzeniu na
                    tabele kalorii i cieszeniu się jedzeniem i za niedługo zdrowym
                    dzieckiem!!!
                    pozdrawiam
                    • pagaa Re: nie pierwszy raz Ci sie na watku obrywa:) 13.01.09, 18:55

                      szkoda tego okresu na takie katowanie się. Rozumiem, że są osoby, które w ciąży
                      muszą kontrolować wagę, bo to różnie jest, ale nie aż tak. Ja jestem w 14 t i
                      marzę o tym, żeby zacząć już tyć, żeby brzusio się pojawił, a na razie przez
                      wymioty tylko schudłam, a teraz na razie stoi. Jeść trzeba z głową dla dwojga, a
                      nie za dwóch, ale jeść trzebasmile
              • emilianna_s basiulka78 nie przejmuj sie!!!!!!!!!!! 18.01.09, 14:30
                jestem w 18 tc i podobnie jak Ty tez mam "problem" z wagą. Od
                poczatku ciazy przytyłam juz 10kg, mam nalane ciało co bardzo mi sie
                nie podoba. Wszystkie te, które Ciebie negują najwidoczniej nie
                martwią sie tyciem tak jak my i komentują to w głupi sposób!
                nie przejmuj sie, poprostu musimy doczekac do końca ciąży.
                pozdrawiam cieplutko!
          • artdesign84 basiulka Tobie to sie prychiatra bardziej przyda 14.01.09, 02:31
            niż ginekolog czy położna...
          • bumer21 Do basii nie przejmuj sie 18.01.09, 20:00
            Kurcze jestem zaskoczona ze tak po tobie pojechaly dziewczyny. w sumie typowe
            baby a moze te w ciazy sa jeszce gorsze nioe ujmujac nikomu poniewaz tez jestem
            w ciazysmilenarazie nie mama pojecia ile jem ( 9 tydzien) pewnie nie dochodze do
            tylu ile powinnam ale ciagle wymiotuje i mam mdlosci. wszystkie sie przyczepily
            do tyh 700 kalorii na zalosne przeciez ona wyraznie napisal ze to przed ciaza
            bylo Boze........ co do wody chyba nic nie zrobisz albo spytaj lekarza gina nie
            psychiatre jak co niektore znawczynie polecaly. i moze basen? ja czekam do 12
            tygodnia bym mogla znowy regularnie cwiczyc:0 wczesniej byla silownia teraz
            basen i aqua aerobic. aha i radze nosic obiady do pracy ja tak robilamsmile (
            mielismy mikrofale i sobie podgrzewalam) pozdrawiam i nie przejmuj sie dziewczynami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka