Dodaj do ulubionych

Kto sie z Was boi porodu?

17.01.09, 11:39
Hej. Pytanko takie jak w temacie... Która z Was boi sie porodu?
Jaki poród wybieracie? rodzinny??
Ja mam podejrzenie, że jestem w ciazy(zreszto bardzo bym
chciała smile ) Ale boje sie porodu... tego bólu... wogole strasznie
ogolnie boje sie bolu... nawet jak dostaje jakas szczepionke zawsze
to zaraz mi słabo...
Obserwuj wątek
    • zagolska Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 12:00
      wiesz kiedy sie dowiedzialam ze jestem w ciazy , przez pierwszy miesiac o niczym
      innym nie myslslam jak tylko o porodzie, ze nie dam rady, ze bedzie bolalo i
      panika, ze nie chce. ale wraz z brzuchem rosnie i odwaga. teraz wiem , ze
      wszystko dla dziecka, i mnie moze bolec, ale dziecko musi byc zdrowe i juz.
      bardzo pomogly mi zajecia w szkole rodzenia, gdzie oswoilam sie z pojeciem bol i
      swiadomoscia jak porod moze wygladac. a reszta to tylko ty i i twoje cialo. bo
      najwiekszy lek jest przed niewiadoma.
      • agatracz1978 Re: Kto sie z Was boi porodu? 20.01.09, 23:36
        Ja miałam dokładnie tak samo. Starałam się o dziecko a jak zaszłam w ciążę to
        wymyślałam, że ból, poród, pobieranie krwi. A teraz wiem jedno - boję się bo nie
        wiem jak poród będzie u mnie wyglądał ale najważniejsze żeby Mała urodziła się
        zdrowa a ja cóż muszę jakoś dać radę. Skoro przeżyłam już tyle pobierania krwi
        (a kiedyś mdlałam na widok strzykawki), badań i stresu a nawet pobyt w szpitalu
        to z porodem też muszę dać radę smile Robię to dla najważniejszej istotki w moim
        życiu smile
    • magdabdg Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 12:01
      Ja w ogóle przez całą ciąże mało myślałam o porodzie i teraz nawet się go nie
      boje smile najbardzoiej denerwuje mnie fakt, że nie mogę przewidzieć kiedy się
      zacznie i że może się zakończyć cesarką sad
      planujemy poród rodzinny i czekamy tylko na jakieś oznaki. Nie ma się czego bać,
      pół świata to przeżyło i jest to nieuniknione,
      pozdraiwam smile
      • a.bc a czego tu sie bać? 17.01.09, 12:18
        Ciaża to taka łódka wsiadasz na jednym brzegu a wysiadasz na drugim
        Po drodze zawsze moze zacząć kołysać......
        Uwazam ze takie pytania i roztrzasanie nic nie da. Kazda z nas tam
        pójdzie i PO PORODZIE oceni czy było czego sie bać.
        I wydaje mi sie,ze takie podejscie jest najrozsądniejsze.Po co się
        zadręczać nie lepiej swoją uwagę poswiecić na urzadzanie pokoju
        dziecinnego? i wybranie wózka?
        • anick5791 Re: a czego tu sie bać? 17.01.09, 12:28
          A mnie się wydaje, że ten strach trzeba oswoić. Bo jak się go zagłuszy, zajmując
          się innymi rzeczami, to potem tuż przed mógłby zaatakować ze zdwojoną siłą i
          byłaby taka panika, że poród sn w ogóle by nie wchodził w grę. Przynajmniej na
          ile znam siebie, to tak by było. Jak czeka mnie coś trudnego, muszę się z tym
          oswoić w myślach, zastanowić, wyobrazić, tak żeby potem nie być zaskoczoną. U
          mnie ta metoda działa, a "strusia polityka" - nie. Teraz już boję się znacznie
          mniej niż na początku ciąży. Wtedy to był strach-gigant smile A przed kilkoma laty
          (teraz mam 33), to w ogóle byłam przekonana, że przez ten cały poród, nigdy w
          życiu nie zdecyduje się na dziecko big_grin
          • hanulllka Re: a czego tu sie bać? 17.01.09, 12:36
            Jak będziesz na końcówce to nie będziesz mogła się doczekać aż w końcu przyjdzie
            rozwiązanie.
            • marta.kin Re: a czego tu sie bać? 17.01.09, 14:12
              Owszem ja boje sie przed porodem, ale nie samego bolu. Boje sie
              nieprzywidywalnosci, tego ze cos moze stac sie maluchowi. Bol? To
              zupelnie normalne uczucie, ktore towarzyszy nam przez cale zycie.
              Owszem wiem, ze moze cholernie bolec, ale pragnienie posiadania
              potomka jest duzo silniejsze niz lek przed bolem. Bardzo czekam na
              swojego synka i wytrzymam bol.
    • fabiankaa Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 14:17
      Olcia, strach przed porodem jest naturalny i kazda z nas sie go
      bala, bardziej lub mniej.
      Mnie w oswojeniu tego leku BARDZO pomogla szkola rodzenia, wybor
      dobrego szpitala oraz fakt rodzenia z mezem. Niestety, zeby miec
      dziecko trzeba pocierpiec te kilka godzin. Ale wierz mi, ze warto smile
      I ze nie jest to takie straszne, jak na filmach wyglada. Zwlaszcza,
      gdy masz wiedze, dlaczego boli, jak mozna sobie pomóc, zlagodzic ból
      itp.
    • szyszunia11 Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 14:21
      doszłam do wniosku, że rozważać swój strach i przyglądać się mu pod lupą jest sens kiedy się ma podjąć decyzję np. o skoku na bungee lub operacji plastycznej. Wtedy może byc to rzeczywiście jakis czynnik decydujący. W przypadku ciąży moim zdaniem - nie. Owszem, jestem wrażliwa, strachliwa itd., ale jestem kobietą co daje mi odpowiednie predyspozycje do przeżycia porodu. Tak to wyglada w naturze, taka kolej rzeczy - wszystko co wartościowe wymaga wysiłku i nieraz - cierpienia. Dziwaczne wydawałoby mi sie rezygnowanie z ciąży czy na siłę upieranie się na cesarkę (bez wskazań) tylko i wyłącznie ze strachu przed porodem.
      Co nie znaczy, że się nie boję, ale ten strach ma zabarwienie takiej przyjemnej adrenalinysmile
    • balsamina-niecierpek A kto się NIE boi porodu? :) 17.01.09, 14:26
      Normalna sprawa, miłe to nie jest, więc się człowiek boi.
      Aczkolwiek moja mama mówiła, że przy pierwszym dziecku bardziej była
      ciekawa jak to jest, niż się bała smile
    • lifka84 Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 22:15
      ja się boje i to panicznie.. czasem nie moge zasnac jak o tym
      mysle...
      a czego sie boje? owszem bolu tez ale przede wszystkim
      ponizenia..wiem ze to zle brzmi..ale nie cieszy mnie mysl ze sztab
      ludzi bedzie ogladal moje krocze,cialo ktore bedzie wielkie,
      zwiotczly brzuchol ,piersi z rozstepami itd Kazdy powie (w tym moj
      maz)ze personelu to nie interesuje,ze widza to codziennie, ale dla
      mnie to pierwszy raz, szok, polskie szpitale nie maja pojecia o
      intymnosci.
      druga sprawa: chce porodu rodzinnego, a w naszym szpitalu jest tylko
      jedna sala, gdy rodzila kolezanka-zajeta i musiala rodzic na sali
      zbiorczej, co dla mnie jest pomylka calkowita, nie dos ze sama
      cierpie to musze sluchac jak rodza inne kobiety...
      koszmar
      no i jeszcze przemyslenie dot znieczulenia zzo- czemu trzeba
      placic????
      pewnie niektorzy powiedza ze kobiety rodza od wiekow bez niego i sie
      da..no coz.. kiedys zeby tez sie wyrywalo na żywca a teraz przy
      zwyklym borowaniu, co?? a gdzie porownanie bolu??
    • zoofka Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 22:20
      trochę się boję ale co mi to da?
      ponieważ to moje pierwsze dziecko, to nie bardzo wiem czy jest się
      czego bać. Jestem wręcz ciekawa jak to będzie.
      Przecież milionu kobiet przez to przechodzi. Skoro przechodzi to
      chyba jest to do przeżycia prawda?

      Dużo bardziej boję się dentysty smile
      • kiwi48 Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 23:48
        Zgadzam sie z opinią, ze strach przed bolem czy ponizeniem (ktory wcale nie jest dziwny) trzeba oswoic.. po prostu sama musisz sie zmierzyc z wrogiem. Ja jestem w 9 miesiacu i teraz czuje sie gotowa do wysilku zeby moje dziecko przyszlo na swiat, ale mialam moment, ze mysl o tym jak to bedzie wygladalo mnie przerazala, ale udalo mi sie sama siebie przekonac, ze to jest zadanie, ktore musze wykonac za pomoca swojego ciala, wierzac w fachowa pomoc ludzi do tego przygotowanych i majac wsparcie mojego meza smile Przemysl wszystko dobrze, ale pozostan otwarta na to, ze moze byc inaczej niz ci sie wydaje i trzeba bedzie wsluchac sie w swoje cialo i troche zaufac innym smile
      • seytan_a_22 Re: Kto sie z Was boi porodu? 17.01.09, 23:53
        Ja panikowac zaczelam jakos w 22tygodniu ciazy, z reszta nawet mialam tu watek
        na ten temat, teraz w 34tygodniu chce, by juz bylo po...sam porod nie ciekawi
        mnie az tak, ale chce mojego synusia wreszcie przytulic i nie czuc juz tych
        bolesnych kopniakow jakie mi codziennie ''sprzedaje''i tych skurczow
        przepowiadajacych, ktore miewamsmilejestem optymistka, mam wiec glupia nadzieje ze
        na przelomie 37 i 38 tygodnia sie zacznie...do 42tygodnia nie chce dotrzymac,
        niecierpliwa jestemsmile
        z reszta, no coz koncowka ciazy jest raczej uciazliwa niz urokliwasmile zmieni ci
        sie, wiec wraz z uplywem czasu i wiedza jakiej nabierzesz
    • miss_california123 Re: Kto sie z Was boi porodu? 18.01.09, 03:44
      Tylko głupi się nie boi. Każdy ma mniejsze lub większe obawy i każdy potrafi je
      mniej lub bardziej stłumić, bo każda z nas jest inna. Moim zdaniem to naturalne
      uczucie.
      • ma_niusia Re: Kto sie z Was boi porodu? 18.01.09, 09:06
        To moja pierwsza ciąża i na początku panicznie bałam się porodu.
        Nadal mam chwile wątpliwości jak to będzie wyglądało. Na szczęście
        moja lekarka powiedziałą, że po tak bolesnych miesiączkach jakie ja
        miałam (mdlałam z bólu wielokrotnie), poród to dla mnie będzie
        pikuś smile Poza tym mam dobry przykład mojej Mamy, która rodziła
        dzieci odpowiednio 3 godziny, 2 godziny i 40 minut smile Po cichu
        liczę, że mi się też tak uda. No a że jakaś obawa przed nieznanym -
        naturalne. Ale ja tez mam świadomość, że to indywidualna sprawa i że
        nie musi być tak okropnie jak na niektórych filmach widać tongue_out
        • amika02 Re: Kto sie z Was boi porodu? 20.01.09, 22:56
          a ja będę rodziła trzeci raz i też się boję choć wiem jak to
          wygląda . Ale strach to chyba coś naturalnego. Najważniejsze dla
          tych kobiet, które rodzą pierwszy raz to nie słuchać opowieści
          innych o tym jak to boli itp, bo każdy poród jest inny,każda z nas
          inaczej reaguje na ból.po za tym po porodzie mając maluszka przy
          sobie na prawdę zapomina się o bólu.głowy do góry nasze babki też
          rodziły i to w domu czasemsmile)
          • lyly80 Re: Kto sie z Was boi porodu? 21.01.09, 15:16
            nie chce Was straszyć ale to będzie mój drugi poród i na samą myśl
            że mam rodzić robi mi się słabo. Rodziłam dwa lata temu i do tej
            pory mam uraz. Męczyłam się 26 godzin, miałam bóle z krzyża i dużo
            by pisać co jeszcze się działo- tragedia. Rozważam czy nie
            zdecydować się na cesarkę bo chyba drugi raz tego nie zniosę.
            Pierwszy poród jest lepszy ponieważ jesteśmy nieświadome co tak
            naprawde nas czeka. Ale należy pamiętać że kazda z nas przechodzi to
            inaczej, więc życzę Wam jak najmniej bólu a najważniejsze to
            zdrowych dzieciaczków.
    • mond33 Re: Kto sie z Was boi porodu? 21.01.09, 17:59
      Hejkasmile
      Cholerka no pewnie, że się boimy, a kto rodzi po raz drugi to wprost niekiedy
      "szaleje" z obaw, ponieważ wiemy już co, jak i dlaczego. Niestety nie da się
      inaczej i wcześniej czy później musimy urodzićsmile Ale coś w tym wszystkim jest
      magicznego. Rodzimy, boimy się, mówimy sobie- jessuuuu nigdy więcej.....a za
      jakiś czas znów pragniemy poczuć kogoś pod serduchemsmile Pamiętam swój pierwszy
      poród.....eeeee tam, ale drugi będzie przecież lepszy hi hi hi. Grunt to
      optymistycznie myślećsmile Pozdrawiam.
    • owca2105 Re: Kto sie z Was boi porodu? 23.01.09, 14:41
      Też się bałam. Bałam się do tego stopnia, że potrafiłam nagle po prostu się
      rozpłakać. Bałam się, że mnie będą nacinać bez powodu, że nie będę umiała przeć,
      że zostanę sama, bo mąż nie dojedzie.
      Bałam się o Małą, że coś zrobię nie tak i będzie przeze mnie cierpieć.
      Lęk minął i kiedy na trzy tygodnie przed terminem poczułam skurcze i sprawdziłam
      rozwarcie byłam spokojna. Nie denerwowałam się wcale. Wiedziałam, że to już
      niedługo.
      I trzy godziny po wyjeździe z domu miałam dziecko przy piersi.
      Polecam poród rodzinny.Mąż był ze mną i wszystko poszło cudownie. Proponuję też
      słuchać co mówi do Ciebie położna. Ona nie chce Ci zaszkodzić. Raczej pomóc i
      mnie to wsparcie pomogło, bo wiedziałam co w danym momencie będzie się działo i
      co mam robić. I nie panikuj. To w niczym nie pomoże, a tylko stracisz
      niepotrzebnie energię.

      Nie rozmyślaj cały czas o porodzie, nie oglądaj filmów, bo tylko się nakręcasz.
      Ja przez te filmy i opowieści tak bardzo się bałam.
      Rzeczywistość wyglądała inaczej tak jak inaczej wyglądają porody. Bo każdy
      przebiega inaczej.
      Poród boli.Podobno. Ale ja tego nie pamiętam. I Ty też nie będziesz pamiętać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka