sznoberka Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 13.11.03, 17:51 Ewanm77, ostatnio usłyszałam taką piosenkę Arki Noego, od razu pomyślałam o Tobie i Twojej decyzji, przeczytaj: "Ja jestem" to moje pierwsze godziny jestem najmłodsze z całej rodziny jestem jak małe ziarenko czuję że żyję urosnę wam prędko Ja jestem Ja czuję Ja żyję moje serce bije to moje pierwsze tygodnie u mamy pod sercem jest mi wygodnie i czekam z radości już skaczę kiedy was w końcu wszystkich zobaczę Ja jestem Ja czuję Ja żyję moje serce bije moje serce już dawno bije dziękuje ci Mamo za to że żyję moje serce już dawno bije dziękuje ci Tato za to że żyję moje serce dla ciebie bije dziękuje ci Boże za to że żyję moje serce dla ciebie bije dziękuje ci Boże za to że żyję Ja jestem Ja czuję Ja żyję moje serce bije www.arkanoego.pl designed by (c) 2001 Odpowiedz Link Zgłoś
kisa5 Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 13.11.03, 22:28 Ja podobnie jak większość dziewczyn radzę Ci skonsultować się z innymi jeszcze lekarzami. Nie rozumiem, dlaczego dano Ci tylko tydzień. Mnie lekarze przez lata mówili, że nie będę mogła zajść w ciążę a przynajmniej będę miała ogromne kłopoty z tym. Ich diagnozy nie były bezpodstawne, bo opierały się na konkretnych wynikach. Obraz jajników na usg ukazywał kompletne zdewastowanie. Kazano mi nie brać żadnych leków, ale robić od razu laparoskopię. Chodziłam od lekarza do lekarza. To samo. Byłam u pewnego pana profesora z Wrocławia. Potwierdził. Nie leczyłam się, bo dziecka nie planowałam, bo nie miałam z kim. Gdy znalazłam mężczyznę swojego życia, długo nie czekaliśmy. I wyobraź sobie, że od razu, w pierwszym miesiącu prób zaszłam w ciążę. Właśnie jestem w 4 tygodniu. Lekarzaom oczy wychodzą na wierzch. Dlatego jestem zdania, że to, co mówią nam lekarze jest tylko prawdopodobne a co będzie naprawdę, to chyba w rękach Kogoś innego. Poza tym myślę, że może są jakieś szanse na leczenie poczętego dziecka. Może warto powalczyć....... Ja na pewno nie podjęłabym w tydzień decyzji o usunięciu mojego dziecka. I chyba bym nie usunęła. Zawsze miałabym myśł, że może ono się urodzi zdrowe, że nie dość, że takie małe i prawdopodobnie takie chore, to jeszcze mam mu zabrać to życie. Każdą Twoją decyzję zrozumiem i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby Cię potępić za cokolwiek. Wiem, że przeżywasz dramat i całym sercem jestem z Tobą. Trzymaj się dzielnie, ale proszę upewnij się jeszcze co do tej choroby u innych lekarzy. Powalcz jeszcze, poczekaj trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
marzecaga Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 14.11.03, 17:45 Chyba cie trochę rozumiem. Byłam w podobnej, jednak nie tak trudnej systuacji. Moje dziecko ma przepuklinę, co prawda nie brzuszną, tylko właśnie oponowo- rdzeniową. Jak się urodziła to był dla mnie szok, bo tyle czekani i dziecko bardzo poważnie chore. Ale nie otym chciałam....Lekarze na sali porodowej powiedzieli mi, że nie wiadomo czy będzie siedzieć, na pewno będzie sikac i robić kupę w majtki i prawdopodobnie rozwinie się u małej wodogłowie....jak w jakims horrorze...pozbierałam się szybko i jak tylko wyszła ze szpitała zaczęłam ją rehabilitowac tak bardzo jak to było możliwe. Chyba Bóg to wynagrodził, bo Julka jak na taką wadę rozwija się dobrze. Siedzi, raczkuje, ma juz 3,5 roku. NIe czuje, że sika, czy robi kupę, ale to nie ejst warzywko. Znam wiele dzieci z porzepukliną i nie tylko, sa bardzo kochane. Nawet nie wiesz ile szczęścia i radości z najmniejszego osiągnięcia potrafi dac taki człowieczek. Wiem, ze przepuklina szyjna to dużo wyżej od lęźwiowo-krzyzowej, kóra ma Julka, ale trzeba wierzyć. Jesteś pewna diagnozy? Potwierdziłaś ją? Czasmi lekarze sisę mylą... Wierzę, że uda Ci się podjąć właściwą decyzję, taką, której nigdy nie będziesz żałować...ale to dopiero się okaże w przyszłości.... Odpowiedz Link Zgłoś
kisa5 Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 16.11.03, 17:46 Wiesz, nie mogę zapomnieć o Tobie i o tym, co napisałaś. Daj nam znać, co u Ciebie. CZy skonsultowałaś się z innymi lekarzami, jak Ci radziłyśmy, czy jeszcze czekasz. Przypomniała mi się jeszcze jedna historia świadcząca o tym, jak bardzo lekarze potrafią się mylić. Moja kuzynka urodziła dziecko, które podobno miało padaczkę lub porażenie mózgowe. Robili mu różne badania, które p0twierdzały tę straszną diagnozę.Pamiętam, jak kuzynka opowiadała, że dziecko miało pobieraną krew z główki. Dziewczynka dostawała leki psychotropowe (jako niemowlę), chodziła na poduszkę uspokajającą, lekarze twierdzili, że dziecko ma "swój świat". Kuzynka była z nią u przeróżnych lekarzy w różnych miastach, nawet u kilku uzdrowicieli. I wiesz jak to się skończyło? Okazało sie, że dziecko jest zupełnie zdrowe i normalne. Dziś ma 2 lata, rozwija sie prawidłowo. Oto jacy są nasi lekarze. A ile stresu, ile łez wylali rodzice , ile wydali pieniędzy na lekarzy i leki to o tym szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 17.11.03, 12:14 Rozumiem Cię bo sama byłam pół roku temu w takiej sytuacji. Moje dziecko miało zespół Downa. Usunęłam tę ciążę, nie ukrywam było mi bardzo, bardzo trudno - bardzo to przeżywałam ale uznaliśmy z mężem , że tak będzie najlepiej. Teraz staramy się o drugie. Uważam, że to wielki egoizm skazywać swoje dziecko na cierpienia gdy nie ma szans na wyleczenie jego choroby. Bądź dzielna, jeszcze masz całe życie przed sobą i na pewno uśmiechnie się do Ciebie szczęście. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 17.11.03, 13:58 Nie będę nic radzić - bo tu nie ma miejsca na poradę. Jest tylko miejsce na pocieszenie. Żaden twój wybór nie będzie dobry, ale gdybyś zdecydowała się usunąć tę ciążę nie możesz się winić. Łatwo innym mówić - urodzisz, najwyżej umrze albo oddasz do domu opieki, a ty będziesz miała czyste sumienie. Na pewno będzie jej z tym łatwiej? Według mnie znacznie ciężej pogodzić się ze śmiercią dziecka, które się czuło i widziało, niż z ewentualną aborcją. Że już nie wspomnę o tym, że o ile aborcja nie jest dla nikogo obojętna, to psychiczna świadomość bezcelowych wysiłków i donoszenie takiej ciąży jest nie mniejszym obciążeniem. Znam przypadek, kiedy lekarze również uprzedzali rodziców, że dziecko może być upośledzone. Rodzice mieli nadzieję, że może też być normalne, ale niestety nie było. Szans na samodzielne życie nie będzie miało nigdy. I choć kochają to dziecko i bardzo się o nie troszczą, usłyszałam że żałują, ze zdecydowali się na urodzenie. Drugi przypadek to dziecko, które żyło 20 lat - jak warzywo właśnie - bez ruchu, bez mowy, karmione papką. Dziecko było z góry skazane na śmierć - całe jego życie to był czekaniem na koniec. Rodzice mimo 40 lat to starzy i sterani ludzie. Zero jakiejkolwiek radości życia, zamknięci w czterech ścianach domu na długoletnie więzienie. Śmierć ich dziecka była dla nich ulgą, choć to może dla kogoś brzmi straszne. Czytałam gdzieś statystyki - 80% związków, gdzie jest niepełnosprawne dziecko się rozpada; po prostu ludzie nie wytrzymują tego ciężaru. Facetowi łatwiej jest po prostu odejść, matka zostaje - sama ze sobą i swoim nieszczęsciem. Nikt jej nie potem nie pyta, czy sobie radzi. Musi sobie jakoś poradzić i koniec. Kosztem własnego życia. Więc i decyzja powinna należeć do niej - czy czuje się na siłach przez to przechodzić, może nawet sama? Odpowiedz Link Zgłoś
mausi12 Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 17.11.03, 15:52 "burza4"dobrze napisala.Tak naprawde kazda decyzja jest zla.Mnie jednak zastanawia jedno.Dlaczego wczesniej nikt nie zrobil USG i nie powiedzial tego Tobie.Ty musisz popatrzyc nie tylko w stone dziecka i jego lat zycia,Ty musisz popatrzyc w druga strone-na swoje zycie...czy Ty dziewczyno dasz rade.Specjalnie pisze TY,bo tak jak dziewczyny pisza,facet szybciej tego nie wytrzymuje i odchodzi,matka zostaje.Ty musisz myslec przy chorym dziecku inaczej,bo jesli Twoj mezczyzna nie wytrzyma i odejdzie to wlasnie Ty i...tylko Ty bedziesz naprawde miala wszystko na glowie.Wiem,matka zrobi duzo dla dziecka,bardzo duzo... Sama wiem,ze jak czlowiek potrzebuje pomocy to jej nie ma z ZADNEJ strony.Decyzja zalezy tylko od Ciebie,a ja osobiscie zycze Ci duuuzo sily i zycze wszystkiego naj,naj,naj! Odpowiedz Link Zgłoś
yousta1 Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 17.11.03, 17:02 Ewuniu Niestety nie potrafię Ci pomóc. Sama jestem w 12 tyg i jutro ide na USG a wcześniej miałam obumarłą ciążę więc wiem co to za ból. Mogę pomóc w jedyny dostępny mi sposób a mianowicie modlitwą za Ciebie i Twoje maleństwo. Ściskam Cię bardzo mocno Justa Odpowiedz Link Zgłoś
pepka Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 18.11.03, 10:27 mnie osobiście podjęcie takie decyzji jeszcze nie spotkało, chociaż mam 36 lat i jstem w 3 ciąży -8 tydzień. Chcę Ciopisać przypadek dobrej zanjomej mojej mamy. Miała ona 38 lat, gdy zaszła w 2 ciążę. W pierwszym trymestrze zachorowała na różyczkę. Lekarze radzili jej usunąć ciążę. NIe zrobiła tego, gdyż jest osobą wierzącą, natomiast wszyscy sięmodlili. Córcia zmarła w godzinkę po porodzie, bo taka była wola Boga. Modlili się też o to, że jeżeli dziecko będzie chore, to Bóg ma je wziąść do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
baia ja też 19.12.03, 23:20 nasza Córka miała podobne wady, miała nie przeżyć porodu, a ... żyła 3 lata !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aż? tylko? najpiękniejsze, najboleśniejsze, naj ... 3 lata nigdy nie żałowaliśmy decyzji o urodzeniu Jej życie jest puste bez dzieci jesteśmy z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
baia ja też cd 19.12.03, 23:23 PS odwiedziliśmy w ciąży prawie wszystkich lekarzy w mieście, z nadzieją, że każdy poprzedni się myli ale, niestety, żaden się nie pomylił Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 22.12.03, 15:43 DRoga Ewo! Każde dziecko jest darem Boga. Nigdy nie należy tego daru odrzucać. Ja nie usunęłabym ciązy, ale modliłabym się i prosiła o siłę, by móc to dziecko pielęgnować. Niektórzy uważają, że chore dziecko jest wielkim darem, jest krzyżem, które nalezy dzielnie nieść i które przyniesie tyle samo radości co zdrowe dziecko. Jeżeli jestes osobą wierzącą, to módl się, a na pewno uzyskasz odpowiedź i siłę na dalsze decyzje. Goraco Cie pozdrawiam i dołączę Twoją intencje do moich modlitw. Odpowiedz Link Zgłoś
asis Re: NAJTRUDNIEJSZA DECYZJA ŻYCIA !!! POMÓŻCIE 30.12.03, 02:50 "oto ja sluzebnica Panska, niech mi sie stanie wedlug slowa Twego". Jesli nie wiesz jak postapic, nasladuj Matke Boska i pros ja o cud. Ona kazdego wyslucha. Pozatym, postep medyczny idzie w imponujacym tepie. Moze juz za kilka lat dla Twojego dziecka znajdzie sie ratunek >moze choroba sie cofnie. Moze zla diagnoza. Moze ewenement. Lekarze tez sie moga mylic. Zawsze jest nadzieja, a Twoje dziecko najbardziej potrzebuje Twojej milosci, choc nie potrafi jeszcze powiedziec "mamo, nie zostawiaj mnie, nie skazuj na smierc, ja dam rade". Tylko ty mozesz sie o niego zatroszczyc. Zadna z nas nie wie czy jej dziecko nie ulegnie wypadkowi i nie bedzie cale zycie cierpiec, nie mozna zabijac, poki jest jeszcze male. Nie mozna odpowiadac Bogu na jego dar "takiego nie chce, chce zdrowe". Nie chce Cie dolowac i jesli podejmiesz inna decyzje, nie obwiniaj sie i zapomnij o tym co tu pisalam, ale ja stane w obronie tego nienarodzonego malenstwa. Nawet warzywo ma prawo zyc. nic nie dzieje sie bez przyczyny, niezbadane sa sciezki Boga i nie jestesmy w stanie pojac Jego zamierzen. Zaufaj mu. Nikomu nie wolno decydowac o tym, kto ma prawo zyc i nie tylko sprawni maja prawo zyc. Nie odbieraj mu zycia tylko dlatego, ze nie bedzie mogl sie nim cieszyc tak jak przecietny czlowiek. Ja nie mialabym zadnych watpliwosci. Matka sie jest na dobre i na zle. Napisz prosze, co dalej. I ja sie za Was modle, a jesli podjelas ta zla decyzje, napewno Bog Ci przebaczy. Zycze cudu asis 30 t Odpowiedz Link Zgłoś