Dodaj do ulubionych

palenie papierpsów

14.03.09, 19:39
Ale tak szczerze, popalacie trochę? Wszystkie mówią, że to szkodzi,
że pod żadnym pozorem nie wolno itd Ja znam osoby które paliły całą
ciążę i wszystko było ok. Sama kiedyś mówiłam sobie, że rzucę jak
będę w ciąży, ale... okazało się to trduniejsze niż sądziłam.
Coprawda niewypalam więcej niż średnio jednego papierosa co drugi
dzień, ale jednak. Mój lekarz wie i w zasadzie nawet słowa nie
powiedział ciesząc się, że ograniczyłam do minimum. Czy Wam się
udało rzucić?
Obserwuj wątek
    • myszka_1405 Re: palenie papierpsów 14.03.09, 19:53
      ja palilam do ok 3 - 4 miesiaca.... pozniej odstawilam fajki....
      tez mnie ciagnelo ale jak niunia zaczela sie ruszac to jakos nie mialam sumienia.... smile
      ps. ty masz na nazwisko zaremba? ja tez big_grin
      • malamufka Re: palenie papierosów 14.03.09, 20:00
        Rzuciłam w dniu, kiedy test wyszedł mi pozytywnie. Potem nie mogłam zrozumieć,
        jak w ogóle mogłam palić to świństwo... za każdym razem, kiedy ktoś przychodził
        "z fajka", robiło mi się niedobrze.

        A tak btw., argument "znam kogoś, kto... i nie zaszkodziło" jakoś mnie nie
        przekonuje.
        • ezaremba Re: palenie papierosów 14.03.09, 20:22
          Gdybym miała wymioty albo mdłości byłoby o wiele łatwiej.
          Stwierdzenie, że "znam kogoś..." nie traktuję jako wytłumaczenia,
          choć faktycznie ułatwiało mi to wyjaśnianie sobie, że nic złego się
          nie stanie. Naprawdę chcę z tym skończyć, wyznaczyłam sobie dzień
          19.03 jako dzień już bez papierosa. Tego dnia idę na kolejne USG i
          mam nadzieję poznać już płeć dziecka. Trzymaj kciuki aby się udało.
          • malamufka Trzymam kciuki! 16.03.09, 08:37
            Uda się, zobaczysz.
            Pamiętaj, że teraz kształtują się wszystkie główne narządy Twojego dziecka - i
            nie będziesz miała drugiej szansy żeby ukształtowały się prawidłowo. Na mnie ten
            argument zawsze bardzo działał.
            Powodzenia!
            • kiraout Re: Trzymam kciuki! 16.03.09, 09:31
              Już się ukształtowały! Skoro dziewczyna idzie na usg i zamierza dowiedzieć się o
              płci.
              Moim zdaniem można powiedziec, że paskudnie zawiodła swoje dziecko.
        • archeopteryx Re: palenie papierosów 15.03.09, 10:40
          > Rzuciłam w dniu, kiedy test wyszedł mi pozytywnie. Potem nie
          mogłam zrozumieć,
          > jak w ogóle mogłam palić to świństwo...

          Miałam tak samo. W dniu, w którym zrobiłam pozytywny
          test "wyłączyła" się w mojej głowie funkcja palenia papierosów.
          Wczoraj minęło 8 miesięcy odkąd nie palę i mam nadzieję, że już
          nigdy nie wrócę do tego ohydnego nałogu.
      • ezaremba Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:19
        takwink
        Ja również nie mam sumienia, ale to naprawdę trudne. Staram się,
        wyznaczyłam sobie już nawet datę końca palenia, a to już lada dzień.
        19.03 idę na USG i to ma już być dzień bez papierosa. Trzymaj kciuki.
        • go_nka1 Re: palenie papierpsów 18.03.09, 16:44
          ezaremba napisała:

          > takwink
          > Ja również nie mam sumienia, ale to naprawdę trudne. Staram się,
          > wyznaczyłam sobie już nawet datę końca palenia, a to już lada dzień.
          > 19.03 idę na USG i to ma już być dzień bez papierosa. Trzymaj kciuki.



          Śmieszy mnie to,trzymanie kciuków, bo wydaje mi się ,że jezeli chodzi o zdrowie
          dziecka to nie ma sprawy ważniejszej, a Ciebie trzeba wspierać, bo chcesz się
          poswięcić i przestac palić, cóz za wyrzeczenie.Jeszcze raz potwierdza się moja
          teoria, ze palacze (ogólnie) to egoiści potrafiący dmuchać ludziom w nosy na
          przystankach i innych miejscach publicznych mając gdzieś,że komuś może to
          przeszkadzać,skoro można truć obcych ludzi to i własne dziecko też.....
          • nglka Re: palenie papierpsów 18.03.09, 20:05
            I że niby co wnosi twój post, prócz egoistycznej chęci dopieprzenia Autorce oraz
            powiedzenia tego, co nie ma związku z Jej osobistą, metaforyczną prośbą o pomoc?
            Fakt, zupełnie nieegoistyczny, jadowity słowotok.
            • kiraout Re: palenie papierpsów 18.03.09, 21:07
              nglka, chyba dawno nie paliłaś big_grin
              • nglka Re: palenie papierpsów 18.03.09, 22:40
                to fakt... smile
            • go_nka1 Re: palenie papierpsów 19.03.09, 12:35
              nglka napisała:

              > I że niby co wnosi twój post, prócz egoistycznej chęci dopieprzenia Autorce ora
              > z
              > powiedzenia tego, co nie ma związku z Jej osobistą, metaforyczną prośbą o pomoc
              > ?
              > Fakt, zupełnie nieegoistyczny, jadowity słowotok.
              >
              "Metaforyczna prośba o pomoc"...normalnie się uśmiałam,tzn jak mam pomóc?, weż
              przestań,chyba sprawa jest oczywista,a tu jakieś ustalanie dat, dni bez
              papierosa .Poza tym nikomu nie chcę dopieprzać, wyraziłam tylko swoją
              opinię.Sorry, ale dorosła kobieta zdająca sobie sprawę z tego jak papierosy
              szkodzą dziecku, użalająca się na forum jak to trudno jej przestać palić, to
              dla mnie żenada.
              • nglka Re: palenie papierpsów 19.03.09, 13:06
                go_nka1 napisała:

                >"Metaforyczna prośba o pomoc"...normalnie się uśmiałam,tzn jak mam pomóc?,

                jesli nie masz jak, to po co odpowiadasz?

                > Sorry, ale dorosła kobieta zdająca sobie sprawę z tego jak papierosy
                > szkodzą dziecku, użalająca się na forum jak to trudno jej przestać palić, to
                > dla mnie żenada.

                dla mnie zenada sa li i jedynie nic nie wnoszacee do dyskusji, puste i jadowite
                posty.. jak twoje
                • go_nka1 Re: palenie papierpsów 19.03.09, 14:32
                  Co jest jadowitego w powiedzeniu prawdy? Prawda w oczy kole.
                  • nglka Re: palenie papierpsów 19.03.09, 14:44
                    go_nka1 napisała:

                    > Co jest jadowitego w powiedzeniu prawdy? Prawda w oczy kole.

                    Wróć i przeczytaj co napisałam jeszcze raz, ze zrozumieniem - a jeśli dalej nie
                    widzisz gdzie ja widzę problem (a pokazałam to palcem niemal), poproś może kogoś
                    o pomoc w przetłumaczeniu?
                    • go_nka1 Re: palenie papierpsów 19.03.09, 14:53
                      Gnieś niżej komuś innemu zarzucasz,że nie rozumie tego co piszesz, a może to z
                      tobą coś nie tak.Myslę,że skoro jesteś tak super inteligentna, to ciebie
                      poproszę o przetłumaczenie.
                      • go_nka1 Re: palenie papierpsów 19.03.09, 15:21
                        miało być gdzieś
                      • nglka Re: palenie papierpsów 19.03.09, 15:22
                        go_nka1 napisała:

                        > Gnieś niżej komuś innemu zarzucasz,że nie rozumie tego co piszesz,

                        Bo wiele osób ma problem z czytaniem i rozumieniem jednocześnie.

                        > a może to z
                        > tobą coś nie tak.

                        Może. Może wyrażam się niewystarczająco jasno. przepraszam, prościej nie potrafię.

                        > Myslę,że skoro jesteś tak super inteligentna, to ciebie
                        > poproszę o przetłumaczenie.

                        Już wytłumaczyłam najjaśniej jak potrafiłam.
    • smerfetka8801 Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:08
      rzuciłam kiedy dowiedziałam się o ciąży z dnia na dzień to była droga przez
      piekło ale to była jedyna słuszna i mądra decyzja.nietolerują palących cieżarnych
      • ezaremba Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:24
        Mogę tylko pogratulować, ja też zawsze mówiłam, że jak się dowiem,
        że jestem w ciąży, to rzucę z dnia na dzień, ale to mnie przerosło.
        Obiecałam sobie, że 19.03 to będzie już dzień bez papierosa i nigdy
        więcej go niezapalę. Trzymaj kciuki.
      • amelsik27 Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:35
        a może zanim niebyłaś w ciąży to Ciebie ktoś nietolerował z papierosem.co?a
        teraz nietolerujesz palących ciężarnych.Tobie akurat udało się porzucic nałóg
        innym nie.........
        • amelsik27 do smerfetki 8801 jak wyżej 14.03.09, 20:37
          • smerfetka8801 Re: do smerfetki 8801 jak wyżej 16.03.09, 09:22
            palaczy ogólnie się nie czepiam- chyba ,ze palą na przystankach-sama nigdy tego
            nie robiłam to strasznie niekulturalne nawet jak szłam do restauracji gdzie były
            popielniczki wychodziłam na zewnątrz bo nie miałam zwyczaju kopcić komuś przy
            posiłku więc starałam się być kulturalna wobec innych.
            a paląca ciężarna to inna kategoria.róbcie sobie kobiety z własnym zdrowiem co
            chcecie ale szafowanie zdrowiem i życiem bezbronnego dziecka nienarodzonego to
            szczyt wszystkiego.I mam prawo do takiego zdania bo dokonałam wyboru.Miałam
            piekielne mdłości a mimo to ochota na papierosa była straszna ale wyzwanie
            podjęłam nie dla siebie a dla dziecka.tak powinny postępować matki.Koniec i
            kropka tu nie ma miejsca na pól środki chcecie się rozgrzeszać i głaskać po
            główkach proszę bardzo ale niestety dla was są też osoby które palenia w ciąży
            nie akceptują i maja prawo myśleć o was to co myślą.
            • olifra żenada 18.03.09, 19:51
              jesteście beznadziejne. dla mnie tłumaczenie "zabrakło mi siły woli" to chyba
              jakiś zart. mówię to jako osoba paląca mająca dwójkę dzieci. w obydwu
              przypadkach decyzja o rzuceniu palenia na okres ciąży i karmienia piersią była
              najprostsza decyzją, jaką w życiu podjęłam. współczuję waszym dzieciom a wy
              jesteście dla mnie żenujące i tyle. ja dla was litosci nie mam. a w zyciu dla
              dzieci czasem trzeba zrezygnowc z naprawde fajnych rzeczy, zreszta jak palenie
              moze byc wazniejsze niz moje jeszcze nienarodzone dziecko !!! co wy sobie
              myslicie, albo myslałyscie podczas kazdego "dymka" ?
        • ezaremba Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:52
          nareszcktoś kto chyba mnie rozumie, bo czuję, że ma podobny "problem"

          pozdrawiam
          • kiraout Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:57
            pociesza Cię to, co? Masz już rozgrzeszenie. Jak miło...
            • ezaremba Re: palenie papierpsów 14.03.09, 21:07
              Nie, nic nie jest w stanie mnie pocieszyć, bo nie czuję się z tym
              dobrze i staram się jak umiem. Mam nadzieję, że mi się uda. Pociesza
              mnie chyba tylko to, że nie jestem osamotniona z tym problemem, bo
              najgorzej nie mieć wsparcia i pomocy, a krytykować każdy umie.
              • kiraout Re: palenie papierpsów 15.03.09, 10:19
                nie, nie krytykowałabym, gdybym sama przez to nie przeszła. W momencie
                zobaczenia dwóch kresek (jeszcze w poprzedniej ciąży) zostawiłam papierosy z
                dnia na dzień, a paliłam ponad paczkę dziennie - to dużo, prawda?
                Oczywiście skręcało mnie niebotycznie, ale po prostu nie byłam sobie w stanie
                wyobrazić, że szkodzę własnemu mikremu dziecku, któremu akurat rosła nóżka,
                główka, mózg, a które potem może mieć wielkie problemy, bo mamusia nie mogła się
                powstrzymać i tyle. Moje nie jest wazniejsze w konfrontacji z dzieckiem, bo
                wtedy lepiej chyba go nie mieć, niż tak myśleć.
                W tamtej ciąży musiałam powstrzymywać się od wielu rzeczy, np. od wstawania,
                seksu, nerwów przez cały czas jej trwania. Dlatego głupie papierosy są naprawdę
                pikusiem. Ale niektóre myślą, ze to cały ich świat, a czasu się nie cofnie.
    • deela Re: palenie papierpsów 14.03.09, 20:57
      pod koniec 7go tyg zapalilam ostatniego papierosa
      • hanulllka Re: palenie papierpsów 14.03.09, 21:11
        Rzuciłam w ciągu 5 dni od momentu kiedy się dowiedziałam, czyli w dniu mojego
        magisterium smile. Czuję się z tym świetnie, i podobnie jak napisała wyżej jedna z
        dziewczyn, nie rozumiem jak mogłam palić to gó.... Okropnie odrzuciło mnie od
        papierosów, a za pierwszym razem wręcz przeciwnie. Było mi o wiele łatwiej niż
        poprzednio (w pierwszej ciąży rzuciłam definitywnie w 4 m-cu, wcześniej paliłam
        jednego, dwa dziennie, niestety kiedy skończyłam karmić córkę wróciłam do
        palenia jak skończona idiotka - mam nadzieję, że już nie powtórzę tego błędu).
    • agata-gryfino Re: palenie papierpsów 14.03.09, 21:03
      W pierwszej ciazy od razu odzuciło mnie od fajek w drugiej paliłam
      do 5 miesiaca dziecko urodziło sie zdrowe i duze .Wszystko odbiło
      sie na łożysku niestety nie wygladało zaciekawie.
      • fillifionka Re: palenie papierpsów 14.03.09, 21:17
        Rzuciłam od razu...po 10 latach palenia i bardzo się z tego cieszę smile
    • alicja0000 Re: palenie papierpsów 14.03.09, 21:28
      ja nigdy nie paliłam (od czasu do czasu do drinka przed ciążą) i nie palę ale w
      ciąży około 20 tygodnia wzięła mnie chętka na fajkę wink chodziła za mną cały
      czas myśl, by sobie zapalić. Nie wiem skąd?! Absurd ! Któregoś razu ukradłam
      mojej siostrze jednego i po kryjomu sobie w oknie wyjarałam, oczywiście kiedy
      mąż był w pracy. Jezu dał by mi "popalić" gdyby się dowiedział. Przyniosło mi to
      niesamowitą ulgę, choć nie wypaliłam całego. Kilka chmurek wink i już więcej
      potem to się nigdy nie powtórzyło. To był mój taki głupi wybryk w ciąży. Do tej
      pory się zastanawiam skąd ta cheć na papierosa w dodatku w ciąży się u mnie
      pojawiła?! To pewnie pozostanie ciążową tajemnicą do końca życia smile
      • aintha Re: palenie papierpsów 17.03.09, 00:05
        "ja nigdy nie paliłam (od czasu do drinka przed ciążą)"
        Chyba ktoś tutaj słowa "nigdy" nie rozumie uncertain
        ---------------------------
        https://bd.lilypie.com/z7y3p2.png
        Dzieciaczkowo|Filmowo|Piosenki i wierszyki dlaDziecióf
    • sophie2202 Re: palenie papierpsów 14.03.09, 23:06
      Nigy nie paliłam więc nie wiem jak to jest z papierosami. Jestem
      natomiast uzalezniona od czekolady, bezów i innych podobnych
      słodyczy. Ponieważ w poprzednich ciążach przytyłam po 20 kg i połowe
      z tego nie zrzuciłam to teraz przysięgła sobie ze dam rade wytrzymac
      bez zbędnych słodyczy. Jest mi nie raz trudno ale daje rade,
      przegryzam marchewke i cierpie, uwierzcie mi to prawdziwa walka.
      • deela Re: palenie papierpsów 15.03.09, 01:29
        powiedz mi jaka sila sklonila cie do wypowiedzi w watku "palenie
        papierosow"???????????????????????????????????????
        • sophie2202 deela 15.03.09, 10:52
          Żadna siła tylko skojarzenie, że palenie papierosów to nałóg. Ja tez
          mam nałóg choc zupełnie inny ale jednak, moze autorce moze pomóc
          swiadomosc że inni tez z czyms walczą i ze warto podjąć walke.
          • deela Re: deela 15.03.09, 16:59
            wiesz co, jak ty porownujesz zarcie czekolady do palenia fajek
            to normalnie chyba ci ciaza padla na glowke
            • malamufka Re: deela 16.03.09, 08:45
              deela napisała:

              > wiesz co, jak ty porownujesz zarcie czekolady do palenia fajek
              > to normalnie chyba ci ciaza padla na glowke

              Stanę w obronie autorki postu - rzuciłam fajki w dniu, kiedy dowiedziałam się że
              jestem w ciąży i, uwierzcie mi, było to dla mnie mniejszym problemem niż
              ograniczenie czekolady i innych słodyczy, kiedy zaczęłam za szybko tyć...
              "Żarcie czekolady" też potrafi być uzależnieniem, a rozpoznać to można właśnie
              po charakterystycznych objawach, występujących, kiedy czekolady się nie żre. smile
              • kiraout Re: deela 16.03.09, 09:33
                daj spokój. porównaj szkodliwość czekolady i papierosa
              • deela Re: deela 16.03.09, 12:10
                ja ze slodyczy moglam zrezygnowac z dnia na dzien, fajki ograniczalam dwa tyg az
                udalo mi sie rzucic, a ym razem jak na zlosc mnie od faek nie odrzucilo
                zarcie czekolady mozesz zastapic zuciem otrebow, a czymz astapisz fajki? to juz
                nie tylko dymek i szumek, ale: zajecie rak, skrocenie sobie czasu jak na cos czekasz
                caly rytual!
      • artdesign84 a kogo obchodzą Twoje bezy??? 15.03.09, 05:33
        wątek jest o paleniu papierosów w ciąży, jakbyś jeszcze nie zauważyła
        • sophie2202 artdesign84 15.03.09, 10:57
          Zauwazyłam o czym jest watek, jesli autorka watku mi napisze, ze nie
          powinnam sie tu w ogóle nie wypowiadac to ją przeprosze. Dziwie sie
          tylko, że tobie to przeszkadza, no ale niewazne każdy moze miec
          gorszy dzień i chęc odreagowania na kim kolwiek kto sie nadazy.
          Pozdrawiam i miłej niedzieli zycze.
    • vanmovinia Re: palenie papierpsów 14.03.09, 23:25
      ja tylko dodam....rozumiem Cie doskonale.
      Mnie nei odrzucilo od fajek, na co mialam nadzieje...Popalalam.

      Od tygodnia nei pale w ogole, keidy na usg wyszlo, ze po lozysku to widac- sa
      zlogi wapnia.
      Dziecko dobrze sie rozwija, waga w normie, chyba mam wiecej szczescia niz rozumu.

      Niestety wciaz mnei ciagnie, ale juz walcze z tym.

      Za to odrzucilo mnie zupelnie od alkoholu, nawet ulubionych lekkich drinkow,
      ktore pilam dla smaku a nei szmera. I to mnei chociaz cieszy smile
      • ada0406 Re: palenie papierpsów 15.03.09, 01:52
        Ja rowniez popalam i wiem ze robie zle ale jest to silniejsze ode
        mnie.
    • take_that Re: palenie papierpsów 15.03.09, 09:58
      nie wypaliłam ani jednego papierosa odkąd zobaczyłam dwie kreski. Plus jest też
      dodatkowo taki, że mąż również rzucił. Nie "odrzuciło" mnie od fajek, nie miałam
      mdłości ani razu przez całą ciążę, tylko wewnętrzne przekonanie, że tego się
      dziecku nie robi i już. Jest cała masa szkodliwych czynników, których uniknąć
      się nie da, więc ten jeden mogę mu darować.
    • 18_lipcowa1 Re: palenie papierpsów 15.03.09, 10:45
      Czy Wam się
      > udało rzucić?



      Tak bez problemu. Nie moge mowic jednak ze to zasluga mojej cudnej
      silnej woli. Po prostu mnie odrzucilo ok 6 tygodnia.
    • owca2105 Re: palenie papierpsów 15.03.09, 11:12
      Nie potępiam, ale nie rozumiem, jak można palić, wiedząc, że jest się w ciąży.
      Sama paliłam 8 lat i to nie mało, bo dochodziło do paczki dziennie. Ale w
      momencie, kiedy tylko przyszło mi na myśl, że mogę być w ciąży, to odstawiłam.
      Nie wiedziałam, że noszę dziecko, ale sama myśl, że jest takie
      prawdopodobieństwo i, że mogłabym je zatruwać, nie dawała mi szans na zapalenie
      fajki. Bałam się, że kiedyś mogłoby się okazać, że przeze mnie na coś
      zachorowało albo źle się będzie rozwijać. Sumienie by mnie zeżarło.
      A argument, że ktoś palił i dziecku nic nie jest jakoś do mnie nie przemawia, bo
      skąd wiadomo, że nic nie jest.W końcu nie dla jaj zamieszcza się informacje o
      szkodliwości tytoniu.
      Teraz jest ok, a co za parę lat?
      Niektóre sprawy dają znać o sobie później.
      Miałam koleżankę w ciąży. Piękny brzuszek i fajka. Paskudnie to psuło jej uroczy
      wygląd. Do tego kieliszek wódki. Porażka. Nie mogłam na to patrzeć, ale do niej
      nic nie przemawiało. Twierdziła, że całą pierwszą ciąże piła i paliła i dziecko
      ma zdrowe,to teraz też się nic nie stanie. No i się nie stało. Oby w przyszłości
      nic nie wyszło.
      Z resztą ona to potrafi dziecko przy piersi trzymać i wódkę pić, więc szkoda gadać.
      Nie było mi łatwo rzucić. Co prawda potem odrzucało mnie od papierosów, więc
      sprawa się rozwiązała bezboleśnie. Teraz mija rok odkąd nie palę. I nie pozwalam
      palić przy dziecku. Ciągnie mnie czasami, ale karmię i wiem, że nie zrobię tego
      mojej córce. Poza tym szkoda mi kasy, żeby wracać do nałogu.

      Jak wspomniałam, nie potępiam, ale spróbujcie rzucić. Dla dzieci....i dla
      siebie. Trzymam kciuki.
      Pozdrawiam.
      • ma_niusia Re: palenie papierpsów 15.03.09, 12:37
        Strasznie chciałabym rzucić, próbowałam kilka razy i nawet na parę
        dni się udawało. Ograniczyłam do minimum ale po parunastu latach
        palenia i momentami dwóch paczek dziennie to nie jest łatwe...
        Staram się i mam wyrzuty sumienia, ale okropnie mi ciężko a jeszcze
        ciężej z tym, że wiem, że krzywdzę dzidzię i nie mam na tyle silnej
        woli żeby się powstrzymać sad

        Ale od alkoholu mnie odrzuciło całkowicie zanim jeszcze wiedziałam,
        że jestem w ciąży!
        • kai_30 Re: palenie papierpsów 15.03.09, 13:01
          Byłąm w podobnej sytuacji, też dużo paliłam przed ciążą. Przestaw się chociaż na
          R1, zawierają najmniej nikotyny. Ja miałam potworne kłopoty z rzuceniem, dzięki
          R1 udało mi się najpierw ograniczyć liczbę wypalanych fajek (wcześniej paliłam
          tylko mentolowe, więc r-jedynki mi nie smakowały), a potem zejść do zera. Ale
          dalej czuję, że jestem nałogiem - ciągnie mnie. Wiem, że nie mogę sobie pozwolić
          na sięgnięcie choćby po jednego papierosa, bo wrócę do nałogu.
    • agatracz1978 Re: palenie papierpsów 15.03.09, 13:05
      Pewnie, że nie palę odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży. To straszny
      egoizm. Dziecko nie ma możliwości powstrzymać mamusi od robienia mu krzywdy. A
      gadanie o kimś czyjemu dziecku nie zaszkodziło - bezmiar głupoty. Ja znam laskę,
      której dziecku zaszkodziło. I teraz ma pretensje do całego świata, że za mało
      info miała. Co prawda ona nie ograniczyła palenia, ale cóż niczego nie można
      przewidzieć. Ja też nie znoszę widoku ciężarnych z fajką albo matek z małym
      dzieckiem wydychających dym wprost na swoje pociechy - brak odpowiedzialności i
      tyle.
    • sabciass udało w obu ciążach. 15.03.09, 14:15
      Paliłam dość sporo przez kilka lat, kiedy okazało się że jestem w
      ciąży nie wziełam papierosa do ust przez całą ciąże oraz rok
      karmienia piersią. Poprostu nawet mi to przez myśl nie przeszło, w
      ciąży się nie pali i to dla mnie było oczywiste. Dzień po tym jak
      ostatni raz nakarmiłam córkę zapaliłam papierosa i tak wieczorami
      kiedy dziecko już spało (bo nie wyobrażam sobie zbliżać się do
      dziecka po wypalonym papierosie) wypalałam czasem nawet kilka, aż do
      drugiej ciąży. Teraz jestem w 7 miesiącu i nie tknełabym papierosa
      za żadne skarby, choć myśl o dymku jest miła. Za bardzo mam jednak
      wbite do głowy, że papierochy to zło, i nidy nie zrobiłabym tego
      moim dzieciom, tak jak migdy nie zamierzam zbliżac się do nich
      śmierdząca paierosami, czy jeszcze gorzej palić przy nich.
    • nnatasza Re: palenie papierpsów 15.03.09, 15:58
      Nie palę już 6 lat! Postanowiłam przestać palić, gdy podjęliśmy decyzję o
      dziecku. I tak z dnia na dzień - poszliśmy na imprezę do znajomych i
      stwierdziłam, że tego wieczoru wypalę ostatniego papierosa. Po ciąży przy jakimś
      piwku naszła mnie ochota na dymka - zaciągnęłam się i myślałam, że zwymiotuję.
      Do dzisiaj nie mogę pojąć jak mogłam tyle lat palić (tym bardziej, że mój mąż
      nie pali), strasznie mi teraz przeszkadza zapach dymu - co oczywiście ciągle
      spotyka się z niemiłymi komentarzami osób, z którymi kiedyś paliłam. Nie wiem
      dlaczego tak łatwo mi to przyszło, ale się cieszę.

      Za to zdarzało mi często się pić kieliszek czerwonego wina wieczorem. Teraz i z
      tego zrezygnowałam - pewnie przez to, że ta ciąża jest nadal zagrożona.
      • annajustyna Re: palenie papierpsów 15.03.09, 16:10
        Kieliczek wina wieczorem w ciazy? O Matko!
        • nglka Re: palenie papierpsów 15.03.09, 17:08
          annajustyna napisała:

          > Kieliczek wina wieczorem w ciazy? O Matko!

          Jeśli jest okazyjny a nie codzienny to żadne o matko.
          Zawartość alkoholu z lampki wina rozkłada się bardzo szybko, do krwioobiegu
          dostaje się zaledwie ułamek tego wszystkiego. Zależy też jeszcze jak szybko
          wypijesz - ja siorbałam pół kieliszka w godzinę, więc sorry ale zdążyło się
          rozłożyć zanim do dziecka miało dotrzeć.

          Co do palenia - nie wypowiadam się ale taka jedna mała refleksja. Zauważyłam, że
          byli palacze są większymi krzykaczami w stosunku do innych palących - niż byli
          alkoholicy w stosunku do dalej pijących.
          A ci, co w ogóle nie palili - mają w sobie najwięcej empatii i zrozumienia.
          • kiraout Re: palenie papierpsów 15.03.09, 17:23
            Hm.., no popatrz, ja czasem po jednym kieliszku wina w normalnych warunkach
            (czyt. nieciążowych) czułam się zawiana. Dlatego raczej mi się nie wmówi, że
            tylko ułamek mógłby trafić do dziecka.
            Ale to już inna bajka.
            • nglka Re: palenie papierpsów 15.03.09, 21:56
              kiraout napisała:

              > Hm.., no popatrz, ja czasem po jednym kieliszku wina w normalnych warunkach
              > (czyt. nieciążowych) czułam się zawiana. Dlatego raczej mi się nie wmówi, że
              > tylko ułamek mógłby trafić do dziecka.
              > Ale to już inna bajka.

              A czytasz ze zrozumieniem? Napisałam wyraźnie, że zależy od czasu picia. Jak ten
              kieliszek rozłożysz na regularne 2 godziny picia (jak pół kieliszka na godzinę)
              to choćbyś się postarała - alkoholem dziecka nie zabawisz.
              • jomamma Re: palenie papierpsów 15.03.09, 22:07
                chyba na cztery big_grin
                • nglka Re: palenie papierpsów 15.03.09, 22:27
                  jomamma napisała:

                  > chyba na cztery big_grin

                  no.. jeśli masz wagę 30 kilo, to faktycznie, może będzie potrzeba czterech wink
                  • annajustyna Re: palenie papierpsów 16.03.09, 08:46
                    Tylko po co pic w ciazy?! Jak napisalam - chyba ze sie jest alkoholiczka...
                    • nglka Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:36
                      annajustyna napisała:

                      > Tylko po co pic w ciazy?! Jak napisalam - chyba ze sie jest alkoholiczka...

                      Wiesz co to zachcianka? 2 tygodnie chodziło za mną piwo.
                      I się w końcu napiłam bezalkoholowego ale TO NI BYŁO TO.
                      Potem 2 tygodnie chodziło za mną wino i napiłam się pół kieliszka.
                      nie musisz wszystkiego rozumieć. nie wszystko jest czarne albo białe.
                      jestem ogólnie niepijąca ale jeśli wg ciebie jestem alkoholiczką to krzyżyk na
                      drogę z życzeniami naprostowania światopoglądu.
              • esmeraldine Re: palenie papierpsów 16.03.09, 10:06
                Może lampka wina to niewiele, ale weźcie pod uwagę fakt, że płód nie
                ma jeszcze wykształconej wątroby, która broniłaby go przed
                jakąkolwiek dawką alkoholu:

                Alkohol wypijany przez mamę z łatwością przenika przez łożysko i już
                po 40 do 60 min po jego spożyciu we krwi dziecka osiąga on takie
                samo stężenie jak we krwi mamy. Wątroba płodu jest niedojrzała,
                enzymy, które eliminują alkohol z krwi dziecka są słabo wykształcone
                dlatego płód dużo gorzej radzi sobie z jego przetworzeniem .Alkohol
                może osiągnąć większe stężenie we krwi dziecka, niż u mamy gdyż jest
                wolniej przetwarzany przez wątrobę. Zatem skutki jego obecności są
                odczuwane przez płód dwa razy dużej niż przez matkę. Prowadzi do
                powstania różnych defektów, najbardziej jednak uszkadza narządy
                takie jak mózg, serce, nerki, zaburza procesy neurologiczne i
                biochemiczne płodu. Alkohol powoduje skurcz naczyń pępowinowych
                przez co doprowadza do niedotlenienia płodu. Prowadzi to do
                rozległych uszkodzeń fizycznych i psychicznych. Najbardziej
                niebezpieczne skutki przynosi alkohol spożywany w pierwszych trzech
                miesiącach ciąży ,wtedy gdy formułują się narządy. U matek pijących
                alkohol w ciąży, często występują porody przedwczesne jak i
                poronienia. To tyczy się również kobiet, które sporadycznie piją
                niewielkie ilości alkoholu.
          • annajustyna Re: palenie papierpsów 15.03.09, 17:24
            Ciekawe tylko, ze najnowsze badania wykazuja, ze nie ma bezpiecznej dawki
            alkoholu w ciazy (oprocz tej zawartej w jablku, ale to sie nie liczy). PO co pic
            wino, jesli sie wie, z4e sie jest w ciazy? No chyba, ze sie cierpi na alkoholizm
            i nie da sie inaczej:/.
            • nglka Re: palenie papierpsów 15.03.09, 21:57
              annajustyna napisała:

              > Ciekawe tylko, ze najnowsze badania wykazuja, ze nie ma bezpiecznej dawki
              > alkoholu w ciazy (oprocz tej zawartej w jablku, ale to sie nie liczy). PO co pi
              > c
              > wino, jesli sie wie, z4e sie jest w ciazy? No chyba, ze sie cierpi na alkoholiz
              > m
              > i nie da sie inaczej:/.

              Kolejna.
              Nie ma najnowszych badań bo NIKT nie robi badan na ciężarnych.
              • annajustyna Re: palenie papierpsów 16.03.09, 08:45
                Ale nie ma badan potwierdzajacych, jaka dawka jest bezpieczna, wiec a contrario
                zadna nie ejst bezpieczna.
                • nglka Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:39
                  annajustyna napisała:

                  > Ale nie ma badan potwierdzajacych, jaka dawka jest bezpieczna, wiec a contrario
                  > zadna nie ejst bezpieczna.

                  Nie. Żadna nie została uznana za niebezpieczną ani bezpieczną.
                  W związku powyższym decyzja o użyciu - zależy od zainteresowanej/go a nie od
                  forumki, która mylnie wnioskuje, że skoro nie jest bezwzględnie dozwolone - to
                  jest bezwzględnie szkodliwe i zakazane.
                  Wiesz dlaczego nie zezwala się ciężarnym na picie w rązsądnej ilości? Bo wiele
                  kobiet nie wie co to "rozsądna ilość".
                  I nawet w szpitalu mi mówiono, że kieliszek wina raz na jakiś czas nie ma szans
                  zaszkodzić.
                  Każdy ma swój rozum - zajmij się własnym.
                  • annajustyna Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:42
                    Patrz, to wtym Twoim szpitalu jakies jasnowidze pracowaly? tongue_out Najwidoczniej nie
                    zauwazylas jednej sprawy: nie chodzi o zaszkodzenie Tobie, tylko dziecku.
                    • nglka Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:45
                      annajustyna napisała:

                      > Patrz, to wtym Twoim szpitalu jakies jasnowidze pracowaly? tongue_out Najwidoczniej nie
                      > zauwazylas jednej sprawy: nie chodzi o zaszkodzenie Tobie, tylko dziecku.

                      Najwidoczniej lekarze są od ciebie głupsi.
                      Reklamowy: szacun - i zmywam się z resztki dyskusji, o Pani wszechwiedząca wink
                      • annajustyna Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:55
                        Alez ja czerpie moja wiedze od lekarzy i z badan klinicznych, nie z mojej
                        wlasnej glowysad.
                        • jomamma Re: palenie papierpsów 16.03.09, 17:58
                          Widac nie ma po co dyskutować. Pani lubiąca alkohol wie lepiej smile
                          Widac przesiewa informacje i akceptuje tylko takie, które jej "leżą"
                          • nglka Re: palenie papierpsów 16.03.09, 18:56
                            jomamma napisała:

                            > Widac nie ma po co dyskutować. Pani lubiąca alkohol wie lepiej smile
                            > Widac przesiewa informacje i akceptuje tylko takie, które jej "leżą"

                            Czytanie ze zrozumienie nie boli.
                            Pani jest ogolem niepijaca, wypila w ciazy 2 razy po pol kieliszka wina.

                            Strrrrraszna z niej alkoholiczka i ignorantka, skoro woli sluchac lekarza, niz
                            srednio rozumiejacych tresc czytana - pan forumowych, idealnych ;]
                            • jomamma Re: palenie papierpsów 16.03.09, 21:58
                              nie idealnych, ale czytających coś więcej niż z twarzy średnio kumatych lekarzy smile
                              Pozdrawiam!
                              • nglka Re: palenie papierpsów 16.03.09, 22:10
                                jomamma napisała:

                                > nie idealnych, ale czytających coś więcej niż z twarzy średnio kumatych lekarzy
                                > smile
                                > Pozdrawiam!

                                A jednak - dalej masz problem z rozumieniem tekstu czytanego.
                                Napisałam w dyskusji, do której się dołączyłaś (więc wypadałoby przestudiować,
                                skoro już się wypowiadasz), że mam orientację w kierunku tego jakie badania były
                                - a jakie nie były wykonywane.
                                Lekarza mam całkiem obeznanego (a wiem stąd, że sama głęboko siedzę w kwestiach
                                medycznych i takiego wybrałam, który wie, co robi).
                                Ależ. Dyskusja nie ma sensu. TY WIESZ LEPIEJ do jakiego lekarza JA chodzę smile)
                                • jomamma Re: palenie papierpsów 16.03.09, 23:28
                                  >mam orientację w kierunku tego jakie badania były
                                  - a jakie nie były wykonywane.

                                  Hmm...., rozumiem, ze ów lekarz Ci powiedział (nie, nie znam, i poznać też nie
                                  chcę smile). Proponowałabym poszukać głębiej. Twoje zapewnienia o znajomości
                                  tematu, wybacz, ale niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. ja się na to nie
                                  nabieram.
                                  Ale dobrze... zostańmy przy swoich zdaniach.
              • jomamma Re: palenie papierpsów 16.03.09, 23:35
                >Nie ma najnowszych badań bo NIKT nie robi badan na ciężarnych.

                Zdziwiłabys się. Oczywiście w tym wypadku nikt ciężarnych alkoholem nie poi dla
                uzyskania badań. Ale jasna sprawa, że są, z wywiadu. Nigdy nie słyszałaś o
                monitoringu w ciąży i po? Dziwne.
                Dla uzupełnienia wiadomości polecałabym zainteresowanie się badaniami np.
                brytyjskimi (są dość szczegółowe, wnikliwe i łatwo do nich dotrzeć, myslę tez,
                ze odzwierciedlają całą istotę sprawy).
                • nglka Re: palenie papierpsów 17.03.09, 00:13
                  jomamma napisała:

                  > Zdziwiłabys się. Oczywiście w tym wypadku nikt ciężarnych alkoholem nie poi dla
                  > uzyskania badań. Ale jasna sprawa, że są, z wywiadu. Nigdy nie słyszałaś o
                  > monitoringu w ciąży i po? Dziwne.

                  Jeśli chcesz mi wmówić, że masz o sprawie alkoholu większe pojęcie, bo kobieta
                  MÓWI, że wypiła tylko 1 lampeczkę w ciąży (gdy rzeczywiście piła po 3
                  codziennie) a potem wyłazi FAS - to sorry, ale jednak nie mamy o czym dyskutować.
                  Dla mnie sprawa jest bardzo prosta.
                  Nie ma realnie wykonanych badań, nie ma dowodów na przedstawiane pewne teorie =
                  mów co chcesz i nie próbuj przekonywać innych, że masz rację, bo opierasz się na
                  czystych zeznaniach kobiet, którae mówią, co chcą powiedzieć - inaczej tego
                  nazwać nie można.
                  • jomamma Re: palenie papierpsów 17.03.09, 11:03
                    Kurczę, dziewczyno, już nudna jesteś. Nie znasz się na przeprowadzaniu badań ani
                    na jotę, ale wyrokujesz, stawiasz tezy, odpowiadasz i udajesz obeznaną w temacie
                    jak mało kto.Pewnie masz tak ze wszystkim. Poza tym pal licho, gdybyś robiła to
                    chociaz w sympatyczny sposób, wtedy i dyskusja może być interesująca mimo
                    różnych poglądów. Niestety nie jest tak i tym bardziej odrzuca mnie od takiej
                    wymiany zdań.
                    Prosze nie pisać do mnie.
                    • nglka Re: palenie papierpsów 17.03.09, 12:04
                      Nie piszę do Ciebie tylko wypowiadam się na OGÓLNODOSTĘPNYM FORUM. Nie pasuje
                      Ci? Nie czytaj. Proste jak drut. Netykieta się kłania.
                      Jak komuś brak argumentów to sprowadzi przeciwnika do poziomu idioty, podsumuje
                      osobę (a nie wypowiedzi) a na koniec sam sobie wystawi opinię tym, jak wypowiada
                      się o drugiej stronie.
                      Nic dodać - nic ująć.
                      Nie masz nic wartościowego do wniesienia - to zajmij się czymś bardziej
                      kreatywnym niż pisanie o czymś, czego nie potrafisz nawet przytoczyć (wyniki badań).
        • nnatasza Re: palenie papierpsów 16.03.09, 11:44
          <Kieliczek wina wieczorem w ciazy? O Matko!>

          Napisałam "zdarzało się" - i było to raczej sączenie przez cały wieczór, a nie
          siup w dziób. Poza tym konsultowałam to wtedy z moim lekarzem prowadzącym -
          profesorem, ordynatorem jednego z oddziałów najlepszego szpitala położniczego w
          Poznaniu. Nie widział przeciwwskazań - to był już ostatni trymestr i twierdził,
          że nie zaszkodzi, a działa rozluźniająco.
          W tej ciąży nie mam nawet na to ochoty.

          Zgadzam się z teorią, która padła, że byłe palaczki są mniej tolerancyjne dla
          palących - widzę to po sobie, ale nie wiem z czego to wynika. Staram się więc
          walczyć z własna upierdliwością wink

          • annajustyna Re: palenie papierpsów 16.03.09, 11:59
            Wiesz, wielu profesorow bazuje na starych teoriach, bo kiedys uwazano, ze
            kieliszek wodki nie zaszkodzi, a wrecz zahcianka na niego swiadczy o tym, ze
            bedzie chlopak. Ja bym tam jednak dmuchala na zimne.
    • kasiula19862 Re: palenie papierpsów 15.03.09, 17:08
      jak sie dowiedziałam, że jestem w ciąży to odrazu rzuciłam i nie
      ciągnie mnie do palenia, wręcz przeciwnie dym mi
      przeszkadzawink)))))))))))) ale niestety np. moja kuzynka wypalała
      paczke dzienniecrying
    • martabg Fenomen 15.03.09, 20:50
      Myślę, że jakieś 90% palaczek po ujrzeniu dwóch kresek rzuca
      papierosy w ten sam dzień.
      Tak było i u mnie. Na całe szczęście "odrzucenie" zostało nawet po
      ciąży. Kiedyś próbowałam nawet zapalić, ale nie mogę, nie smakuje,
      nie chcę, smak wstretny. Coś musiało mi się poprzestawiać, i dobrze.
      Nawet na imprezach nie mam problemu.

      A ze byłe palaczki tak "krzyczą" na te ciągle palące... Cóż, my
      wiemy, że rzucić można.
    • 34tydzien Re: palenie papierosów 16.03.09, 08:53
      TYLE KOBIET MODLI SIĘ CODZIENNIE O ZDROWIE SWEGO DZIECKA (PŁODU),
      PODCZAS GDY DLA NIEKTÓRYCH WAŻNIEJSZA JEST "KOLEJNA FAJKA"...
      weźcie sobie amfetaminę etc. też pewnie są przypadki, że jakiemuś
      dzieciaczkowi nie zaszkodziło! Jak Wam nie wstyd! Nie potraficie
      zrezygnować z papierosa dla zdrowia Waszego dziecka???
      Nie macie stracha przed każdymi następnymi badaniami, że dziecko
      będzie ograniczone, upośledzone lub ... SUPER MAMUŚKI!
      • ankaanka Re: palenie papierosów 16.03.09, 10:41
        34tydzien nie unoś się tak wink
        w pierwszej ciąży przestałam palić jak zobaczyłam 2 kreski. Oczywiście wróciłam
        do palenia po ciąży dzięki palącemu mężowi ;/ Teraz zaczęłam rzucać w chwili
        podjęcia decyzji o kolejnym dziecku, jak zaszłam już nie paliłam. I jestem z
        siebie dumna, bo w sumie paliłam 10 latbig_grin
      • bridal Re: palenie papierosów 18.03.09, 15:20
        34 tydizen, wyluzuj trochę!!!! wiesz jak złość szkodzi dziecku??

        uważam, że nie jestem inkubatorem, tylko zywą osobą, która ma prawo
        do decydowania o sobie i spełniania takze własnych zachcianek, a nie
        tylko odpowiadania na potrzeby dziecka. Myślę, że z takiego
        myślenia "zróbcie ze mną co chcecie byle tylko maluszek był zdrowy"
        bierze się większy problem - np traktowanie kobiet podczas porodów w
        szpitalu. Same sobie jesteśmy winne, bo godzimy się na wszystko
        tłumacząc to chęcią poświęcenia się dla dziecka.
        Nie boję się mówić głośno, że owszem, moje dziecko jest ważne, ale
        ja też nadal jestem ważna. Chcę dla niego jak najlepiej, ale
        oczekuję też trochę wygody i komfortu dla siebie - zaczynając od
        drobiazgów, typu łyk wina z jakiejś okazji w ciąży, a kończąc na
        godnym traktowaniu w szpitalu. Nikt nie będzie mnie szanował, jeśli
        nie będe szanowała siebie.
        Życzę więc niektórym forumowiczkom trochę dystansu i delikatnej
        zmiany myślenia, przede wszystkim o sobie smile
        • kiraout Re: palenie papierosów 18.03.09, 15:34
          Moim zdaniem o symbiozę tu chodzi. Wmówiłaś sobie ten inkubator smile Albo i nie,
          bo wszak nim jednak jesteś przez całe 9 miesięcy w swoim długim życiu, więc te
          trochę możesz odpuścić, no nie?
          Wino w ciąży? Szczerze mówiąc nie popieram w żadnych ilościach, no tak mam,
          podobnie papierochy, ale leniuchowanie, przyjemności dla siebie - jasne! Ale nie
          dlatego, ze czuję się jak inkubator, tylko po prostu w ciąży trzeba siebie
          rozpieszczać, bo to wpływa na stan ogólny i tyle smile
    • irima2 Re: palenie papierpsów 16.03.09, 10:55
      Ja rzuciłam jak tylko zrobiłam test. W pierwszej ciąży tak samo.
      Przez całą ciąże i karmienie nie tknęłam też alkoholu.
      Nie potępiam tych, którym nie udało sie rzucić a naprawdę próbują -
      na pewno wystarczającą "karą" dla nich są wyrzuty sumienia.
      Ale tłumaczenie, że zna sie kogoś kto palił/pił i ma zdrowe dziecko
      jest oszukiwaniem samego siebie. Bo skąd wiadomo, czy dziecko nie
      zachoruje w przyszłości? Albo że alergia którą ma nie wynika z
      palenia przez matkę? Albo, że przez lampkę winę którego mama nie
      mogła sobie odmówić jego IQ jest o 0,1 niższe? Albo że akurat jak
      mama sobie walnęła to winko, to wykształcały się komórki
      odpowiadające za jakieś tam procesu w mózgu i potem dziecko ma
      dysleksję?
      Ja nie chcę się nad tym zastanawiać. Dziecko jest dla mnie
      ważniejsze niż fajki i alkohol.
      • pomidorekk Re: palenie papierpsów 16.03.09, 11:10
        rzuciłam po 10 latach palenia w dniu pozytywnego testu ciążowego.
        Jasne że mnie kusi i skręca- nawet teraz po prawie 5 miesiącach, ale
        nie ma niczego ważniejszego od mojego dziecka.
        A te co popalają to po prostu znęcają się nad swoimi dziećmi w
        brzuchu które chcąc nie chcąc muszą ten dym wdychać.
    • babsee Re: palenie papierpsów 16.03.09, 11:32
      W pierwszej ciazy podpalam.Nie mialam zadnego odrzucenia a nalog
      silny wiec ograniczylam do miniumum i przeszlam na super
      light.Trwalo to do 9 tc kiedy na pierwszym usg zobaczylm bijace
      serduszko.I gapilam sie w ten ekran i sobie pomyslalam"chrsyte,ja
      chyba jestem popieprzona,co ja wyprawiam???"i przestalam.Meczylam
      sie potwornie,skrecalo mnie ale nie palilam.
      Teraz mialam szczescie bo rzucilam pol roku przed zajsciem w ciaze.I
      wrocić nie zamierzam bo odwyk dla mnie to jakas droga prze mękę.
      • isia320 Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:48
        Witam ja rzuciłam jak tylko zobaczyłam dwie kreski na teście i już
        nie mam zamiaru wracaćsmile
    • bridal Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:50
      Jak zobaczyłam 2 kreski na teście to od razu wypaliłam chyba z 5
      fajek smile Później popalałam sobie raz na jakiś czas 1 papierosa
      dziennie, a w 4 miesiącu odrzuciło mnie od palenia i na samą myśl
      robiło mi się niedobrze. Jeśli by mi sie zachciało zapalić, to bym
      zapaliła. chodze cały czas na spotkania ze znajomymi do knajp, gdzie
      często ktoś pali. Jeśli bym chciała zupełnie uchronić dziecko od
      wszystkich złych czynników, to powinnam sie odizolować i leżeć w
      domu....
      Wychodzę z założenia, że dobre samopoczucie mamy dobrze wpływa na
      dziecko smile
      • annajustyna Re: palenie papierpsów 16.03.09, 12:57
        Ciekawa filozofia - ja osobiscie nawet nie bedac w ciazy nie chodze do knajp, w
        ktorych wolno palic. Co mi po moim chwilowym samopoczuciu, jak zwiekszam sobie
        ryzyko rakasad.
        • ezaremba palenie papierpsów 16.03.09, 13:24
          Dzięki wszystkim za wypowiedzi, temat jak widzę ciekawy a zarazem
          kontrowersyjny. Mam straszne wyrzuty sumienia, że jeszcze popalam
          (nawet ten 1 papieros raz na 2 dni). Mam nadzieję, że uda mi się
          skończyć z tym świństwem jeszcze w tym miesiącu. Co do alkoholu, to
          nie był to dla mnie żaden problem.
          A więc dziewczyny, postarajmy się zrobić wszystko aby dzieciaczkom
          jak najmniej zaszkodzić, róbmy badania, niekrytykujmy się nawzajem a
          wspierajmy, no i trzymajmy kciuki abyśmy wszystkie urodziły zdrowe
          dzieciaczki.
        • bridal Re: palenie papierpsów 17.03.09, 12:33
          A przechodzisz przez ulice? Bo może Cię potrącić samochód....
          ryzykujesz kochana....

          nie dajmy się zwariować smile
          • annajustyna Re: palenie papierpsów 18.03.09, 08:13
            Niewielkie ryzyko wypadku, a dosc spore prawdopowodbienstwo raka, to jednak
            roznica.
    • agnisia30 Re: palenie papierpsów 16.03.09, 14:08
      Paliłam odkąd pamiętam, paczkę i więcej dziennie. Wogóle nie byłam
      święta i z innymi używkami ale odkąd podjęłam decyzję, ze czas na
      dziecko przygotowywałam organizm, zostawiając na sam koniec fajki, w
      końcu przyszedł nowy rok i tak sobie noworocznie postanowiłam że
      rzucam - trafiłam bo do lekarza poszłam pod koniec stycznia i
      dowiedziałam się ze jestem wciąży gdzieś od świąt... nie powiem, że
      mnie nie ciągnie, nawet miała juz fajkę w ustach ale nie zapaliłam
      czego i tobie rzyczę - rzuć !!!!!
    • zebroid_dziki Re: palenie papierpsów 16.03.09, 14:20
      Palilam kilka lat. Gdy dowiedzialam sie o ciazy, nie potrafilam tak z dnia na dzien rzucic. Mialam nadzieje, ze odrzuci mnie od papierosow, ale niestety moj nalog byl jeszcze silniejszy w ciazy uncertain Ostatecznie udalo mi sie z tym skonczyc. Razem z mezem rzucilismy z dnia na dzien.
      Dzis juz jestem mama i karmie piersia wiec daje mi to dodatkowa motywacje, by trwac w tej "czystosci nikotynowej", ale boje sie, ze kiedys wroce do tego wstretnego nologu uncertain Nadal mnie ciagnie, ale juz mniej. to naprawde silny nalog...
    • kiraout Re: palenie papierpsów 17.03.09, 12:55
      www.ptmp.pl/png/png1z4_2008/pngz14-11.pdf
      Poczytacie sobie? Bardzo "optymistyczna" lektura.


      a wybiórczo:
      zwiększone prawdopodobieństwo:
      -infekcji wewnątrzmacicznej i śmierci wewnątrzmacicznej dziecka
      -nagłej śmierci łóżeczkowej
      -nieprawidłowy rozwój psychiczny
      -nadpobudliwość psychoruchowa
      Kurczę, to nawet by się zgadzało, w zachowaniu elementu społecznego (te matki podejrzewam nie prowadzą higienicznego trybu życia) takie zachowania są normą
      ponadto:
      -astma
      -choroby płuc
      -alergie...

      Mało, żeby przestać?
      No kurka, co jeszcze chciałabyś zafundować swojemu dziecku?
    • zlosliwe_malpisko Re: palenie papierpsów 17.03.09, 16:40
      osobiście palene w ciąży uważam za szczyt głupoty, niedojrzałości i
      braku odpowiedzialności. Nie widzę różnicy między paleniem w ciąży a
      świadomym truciem własnego dziecka. Uważam, że idiotki, które
      wiedząc o swojej ciąży palą fajki nie zasługują na bycie matką.
      • italiakami Re: palenie papierpsów 17.03.09, 21:39
        No to zes walnela...ostro

        stad ten nick...
      • ada0406 Re: palenie papierpsów 18.03.09, 02:47
        zlosliwe_malpisko napisała:

        > osobiście palene w ciąży uważam za szczyt głupoty, niedojrzałości
        i
        > braku odpowiedzialności. Nie widzę różnicy między paleniem w ciąży
        a
        > świadomym truciem własnego dziecka. Uważam, że idiotki, które
        > wiedząc o swojej ciąży palą fajki nie zasługują na bycie matką.

        Chyba sama siebie nazywasz idiotka????? Troszke kultury nie
        zaszkodzi Tobie. A Ty na co zaslugujesz? Jakim prawem obrazasz? Sama
        widocznie jestes skonczona idiotka i taka zostaniesz!
        • annajustyna Re: palenie papierpsów 18.03.09, 08:14
          Skad ta histeryczna reakcja? Tak, matki NARKOMANKI zachowuja sie
          nieospowiedzialnie.
          • kiraout Re: palenie papierpsów 18.03.09, 08:29
            bo prawda w oczy kole
      • smerfetka8801 Re: palenie papierpsów 18.03.09, 14:50
        w pełni zgadzam się ze złośliwą małpą.
        palące ciężarne są obrzydliwe nieodpowiedzialne i zabijają własne dzieci i
        jeszcze się usprawiedliwiają a tymczasem inne kobiety walczą o zdrowie swoich
        dzieci...gdzie tu porównanie...
        • zlotarybka_1 Re: palenie papierpsów 18.03.09, 15:47
          dokładnie tak! najgorsze jest chyba to usprawiedliwianie siebie i
          wmawianie wszystkim wokół, że to "nic złego"
      • magdalenes Re: palenie papierpsów 24.03.09, 13:51
        Witam. Jestem teraz w 9tc i ze zwykłych papierosów przerzuciłam się teraz na
        e-papierosa. I szczerze mówiąc polecam go wszystkim osobom, które nadal palą w
        ciąży. Wdycha się tylko nikotynę i parę wodną, nie ma substancji smolistych,
        które najbardziej uderzają w dziecko. Ponadto można go palić w miejscach
        publicznych, bo wydycha się parę wodną i nikomu nie szkodzi t otoczenia. Z
        czasem zmniejsza się zawartość nikotyny, aż do zera... najgorszy jest nie głód
        nikotynowy, a sam odruch trzymania papierosa w dłoni.. przynajmniej dla mnie...
        Pozdrawiam mamy i ich brzuszki, M.
    • mondovi Re: palenie papierpsów 18.03.09, 09:07
      ja spaliłam z 5 papierosów w czasie ciąży. Po karmieniu (1,5 roku) wróciłam do
      nałogu
      • go_nka1 Re: palenie papierpsów 18.03.09, 16:50
        ezaremba napisała:


        > Ja również nie mam sumienia, ale to naprawdę trudne. Staram się,
        > wyznaczyłam sobie już nawet datę końca palenia, a to już lada dzień.
        > 19.03 idę na USG i to ma już być dzień bez papierosa. Trzymaj kciuki.



        Śmieszy mnie to,trzymanie kciuków, bo wydaje mi się ,że jezeli chodzi o zdrowie
        dziecka to nie ma sprawy ważniejszej, a autorkę postu trzeba wspierać, bo chce się
        poswięcić i przestac palić, cóz za wyrzeczenie.Jeszcze raz potwierdza się moja
        teoria, ze palacze (ogólnie) to egoiści potrafiący dmuchać ludziom w nosy na
        przystankach i innych miejscach publicznych mając gdzieś,że komuś może to
        przeszkadzać,skoro można truć obcych ludzi to i własne dziecko też.....
        • ezaremba Re: palenie papierpsów 18.03.09, 19:07
          Skoro cię to śmieszy, to nie musisz mnie wspierać, ale współczuję
          twoim znajomym, jeżeli ich problemy traktujesz w taki sam sposób. A
          co do egoizmu to w tym wypadku nietrafiłaś, gdyż jeżeli paliłam, to
          z dala od niepalących tak że nie było szans aby cokolwiek poczuli.
          Nie palę od tygodnia i jestem z siebie dumna i dziękuję wszystkim za
          opinie, bo naprawdę pomogły.
          • nglka Re: palenie papierpsów 18.03.09, 20:09
            ezaremba napisała:

            > Nie palę od tygodnia i jestem z siebie dumna i dziękuję wszystkim za
            > opinie, bo naprawdę pomogły.

            I super, gratuluję. Bo wiem, jakie to ciężkie. Jedni potrafią rzucić z dnia na
            dzień - inni męczą się latami. Ja przeszłam przez piekło i dalej mnie ciągnie
            mimo, że jestem pół roku po porodzie. Ale to są mniejsze lub większe kryzysy, z
            którymi daję sobie radę. Bardzo ważne jest, by unikać miejsc, w których ludzie
            palą, by bliskie Ci osoby nie paliły. Mnie czasem wystarczy kontakt z osobą
            "świeżo po papierosie", by niesamowita chęć zapalenia wróciła.
            Teraz rozumiem, dlaczego niektórzy wracają do nałogu po latach niepalenia - to
            jest tak silne, że trzeba stale walczyć. Mnie napędza moja córka. Za nic w
            świecie nie chcę, by była biernym palaczem - jakim całe życie byłam ja.
            Życzę
          • go_nka1 Re: palenie papierpsów 19.03.09, 12:55
            Nie musisz im współczuć, bo jeżeli mają problemy to mogą na mnie liczyć,chodzi
            mi oczywiście o poważne problemy, a w twoim wypadku to co innego.Zdrowie dziecka
            to sprawa nadrzędna, a dumna to mogłabyś być, gdybyś nie paliła od kiedy się
            dowiedziałaś o ciąży,a nawet wcześniej, podczas starań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka