Dodaj do ulubionych

Paniczny lęk o ciążę.

27.04.09, 11:36
Kochane błagam o pomoc. Jestem w 30 tyg ciąży. Od miesiąca cierpię
na paniczne lęki. W każdej minucie mam przed sobą czarny scenariusz
ciąży. Boję się że mój synek umrze. Lekarz zapewnia że z ciążą jest
wszystko jak najbardziej ok, a ja glupia wiem swoje. Wczoraj
przeczytałam stronkę o liczeniu ruchów dziecka i to mnie już dobiło.
Cały czas wsłuchuję się w kopniaki małego. Chyba zwariuję. Czy wy
też macie takie problemy z psychiką, czy tylko ja jestem taka
nienormalna? Jak mogę się ratować? Jak mam przestawić swoją chorą
psychikę? Aha, byłam u psychiatry, jednak mi nie pomógł.
Obserwuj wątek
    • szampanna Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 11:42
      wiesz co, pomyśl sobie tak, że nawet jakby teraz się dziecko
      urodziło, w zasadzie nic mu nie grozi - byłoby wcześniakiem, ale z
      pełnymi szansami na przeżycie i normalny rozwój.
      Poza tym, domyślam się, że trochę się nudzisz - znajdź sobie jakieś
      zajęcie, na tyle absorbujące, żeby się nie skupiać w kółko na
      dziecku, liczeniu ruchów itd. Ja czasem przez cały dzień nie zwracam
      na to uwagi, dopóki nie usiądę na dłużej lub nie położę się
      wieczorem - po prostu mam co innego na głowie i przez to nie mam
      czasu się martwić, czy tam w środku wszystko ok.
      • tolka11 Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 19:46

        >wiesz co, pomyśl sobie tak, że nawet jakby teraz się dziecko
        urodziło, w zasadzie nic mu nie grozi - byłoby wcześniakiem, ale z
        pełnymi szansami na przeżycie i normalny rozwój<

        Ciekawe skąd czerpiesz takie dane?
        szanse są i owszem, ale nie pełne.

    • wilma.flintstone Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 11:50
      sylwiap1414 napisała:

      > Czy wy
      > też macie takie problemy z psychiką, czy tylko ja jestem taka
      > nienormalna? Jak mogę się ratować? Jak mam przestawić swoją chorą
      > psychikę? Aha, byłam u psychiatry, jednak mi nie pomógł.


      Kazdy sie tam troche obawia, ale takie jazdy to sie klasyfikuja na
      dluzsza terapie, a nie na jedna wizyte u psychiatry. Mowie bez
      zlosliwosci, bo taka doza nagatywnego myslenia niestety w niczym nie
      pomaga a wrecz moze zaszkodzic.
    • elkam80 Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 12:14
      Proponuję tak sobie zorganizować dzień, żeby nie myśleć.
      Nie widzę tu innego sposobu.
      WEŹ SIĘ DZIEWCZYNO W GARŚĆ!!! Takim zadręczaniem się to jeszcze sama do czegoś
      doprowadzisz!!! Zamiast myśleć nad tym co robisz, będzeisz myśleć o tym co może
      być i... pomijam to, że jest jeszcze coś takiego jak autosugestia. No i Kochana,
      dajesz popaliś swojemu układowi nerwowemu - a niestety układ nerwowy zawiaduje
      całym Twoim organizmem - jeśli go wyniszczasz (a tak się schizując robisz to), w
      ucho zaczynają dostawać pozostałe części Twojego organizmu - a w tym przypadku
      nawet nie tylko Twojego!!! Jeśli źle funkcjonuje układ nerwowy, źle (a
      przynajmniej inaczej) pracuje cały organizm, a to może mieć wpływ na przemianę
      materii, wytrącanie się różnego rodzaju związków i inne zaburzenia!!!

      Naprawdę, zacznij sobie tak organizować dzień żeby mieć więcej rzeczy do
      zrobienia, załatwienia, spotkać się z kimś. Byle tylko nie myśleć!!!
      To, że się martwisz o zdrowie swojego dziecka rozumiem jak najbardziej - bo
      każda normalna przyszła matka tak ma, że po cichu coś w niej siedzi czy będzie
      ok. Ale Ty po prostu musisz z góry założyć, że tak będzie, bo nerwy niestety są
      złym doradcą.
    • alinka100 Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 13:51
      kochana,mam dokładnie tak samo, nawet z tym liczeniem ruchów. Dodam
      że od samego początku moja ciąża była zagrożona wiec moje nerwy są w
      strzępach. Wiem jednak że skoro lekarz mówi, że jest ok, to moje
      nerwy tylko szkodzą i powinnaś wiąć to pod uwagę. Sama musisz sobie
      powiedzieć, że jest ok i tak niczego nie zmienisz. TYLKO SPOKUJ MOŻE
      CIĘ UROATOWAĆ I TWOJEGO MALUSZKA smile bedzie dobrze tylko nie czytaj
      za dużo wink
      • elkam80 Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 14:10
        Też miałam ciążę zagrożoną, cały 3 miesiąc przeleżałam wstając tylko do kibelka.
        Ale to nie powód żeby odchodzić od zmysłów przez cały okres ciąży! Nadal mam
        chwile niepewności, owszem, szczególnie że pojawiają się twardnienia brzucha,
        szyjka się skraca, ale na szczęście mieści się w dobrych granicach. Ufam
        lekarzowi i staram się przede wszystkim myśleć pozytywnie. Najlepiej jest zaraz
        po wizycie u lekarza, bo wszelkie wątpliwości są rozwiane, im bliżej kolejnej
        wizyty, tym częściej jakieś głupoty chodzą po głowie. Ale powiedziałam sobie, że
        Młody będzie zdrowy, że wszystko będzie ok, bo dlaczego ma nie być. I cały czas
        tak dążę do lipca! Już i tak wystarczy że ludzie dookoła od samego początku
        trąbią że będzie źle bo mam kota, więc na pewno Młody będzie chory, że słyszeli
        że tam czy tam było tak i tak. No i co z tego?
        Najważniejsze jest, że lekarz mówi, że z dzieckiem wszystko w porządku, że
        dziecko dobrze się rozwija. I tego należy się trzymać!!!
        • magda010 Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 15:33
          Ja mam gorzej, bo dopiero sie staram o malucha, a juz mam non stop
          obawy, po pierwsze czy sie uda, potem, czy utrzymam ciaze, bo mialam
          pewne problemy z prolaktyna, mam zawsze plamienia przed okresem,
          wiec mimo badan, ktore wychodza ok, ja sie naczytalam co to wszystko
          moze byc i cykam, czy nie poronie. Do tego boje sie, czy dziecko nie
          bedzie mialo Downa, bo mam juz 30 lat i jeszcze w ciazy nie bylam, a
          komorki jajowe z wiekiem sa gorszej jakosci i takie aberracje
          chromosomalne sie zdarzaja czesciej, potem, czy sie z wadami nie
          urodzi, czy przy porodzie nie bedzie niedotlenienia, po prostu
          tysiac mysli na minute, ale one kraza mi po glowie, ale jakos
          zachowuje zdrowy rozsadek i dystans. Ty tez musisz. To, ze masz
          obawy to normalne, ale nie doszukuj sie na sile problemow,
          zwlaszcza, ze masz potwierdzenie, ze ich nie ma. I wydaje mi sie, ze
          w tym przypadku lepiej by zadzialal psycholog, niz psychiatra, a
          najlepiej zajecie sie czyms i rozmowy z ludzmi.
          • elkam80 Re: Magda010 27.04.09, 19:16
            Ale nawet tak nie myśl!!!
            Prawdopodobnieństwo chorób genetycznych wzrasta po 35r.ż. A i to nie jest
            powiedziane że one muszą wtedy wystąpić!!!
            Moja mama urodziła bliźniaki w wieku 39 lat i oboje są jak najbardziej zdrowi i
            normali - mają po 19 lat!!!
            A 30 lat to kwiat wieku;P - sama w tym roku kończę 29 i staram się podchodzić do
            ciąży, że wszystko bedzie ok.
            Moja szefowa też urodziła w zeszłym roku też w wieku 39 lat - synuś zdrowy i
            rośnie jak na drożdżach. Nie ma się co przejmować na zapas.
            No i jeśli w rodzinie żadnych chorób nie było, też jest mniejsze
            prawdopodobieństwo że u Was wystąpią.
    • gatta28 Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 19:46
      Kochana, ja mam taką panikę od zrobienia testu i naprawdę nie wiem jak dotrwam
      do końca.
    • sylwiap1414 Re: magda010 27.04.09, 19:51
      Mam 33 lata. Przez 10 lat starałam się o dzidzie, stąd mój ogromny
      lęk. Ty nie masz się naprawdę jeszcze czym martwić. Trzymam za
      ciebie kciuki.
      • iwonagos Re: magda010 27.04.09, 20:13
        skoro tyle lat starałaś się o dziecko, wcale się nie dziwię, że się martwisz...
        musisz jednak wyluzować, bo takim negatywnym myśleniem to dopiero możesz sobie i dziecku zaszkodzić. skoro lekarz mówi, że jest wszystko ok, a Ty mimo to się zadręczasz, może to znaczy, że nie masz do niego zaufania? może zmień? no i może warto pomyśleć jednak o terapii?
        trzymaj się dla dobra dziecka, a ja za ciebie trzymam kciuki!



        https://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8231.png



        • mamaijulio Re: magda010 28.04.09, 22:48
          TRZEBA SIE WYLUZOWAC, USPOKOIC Ja wiem sama po sobie To byla moja wymarzona ciaza A ja tak strasznie panikowalam mimo zapewnien lekarzy, ze wszystko jest w porzadku Opowiem Ci co ja robilam (wariatka ze mnie byla):
          1. nie wyszlam z domu poki nie poczulam ze syn sie ruszyl (bo jak ja sie ruszalam to on spal i nie ruszal sie juz prawie w ogole)
          2. jesli w ciagu dnia mniej sie ruszal to juz mialam czarne mysli typu okrecenie sie pepowina
          3. jesli cos mnie zakulo lub zabolalo odrazu strach ze dzieje sie cos zlego, porod przedwczesny itp
          4. buszowalam w internecie, czytalam historie innych kobiet, zeby w razie gdyby dzialo sie cos zlego, miec jakas wyobraznie na ten temat
          5. jak jechalam samochodem w wyzszej ciazy to brzuch trzymalam zeby sie lozysko czasem nie odkleilo wink
          6. tak samo z kapaniem, cala ciaze letni prysznic w obawie przed przedwczesnymi skurczami lub odklejeniem sie lozyska
          i wiele innych
          Takie zachowanie jest CHORE, CHORE i jeszcze raz CHORE
          Ja sie zdreczalam, ja bylam zmeczona juz tym To byla moja wymarzona, upragniona ciaza i tak strasznie sie o nia balam ALE TAK NIE MOZNA! To nie jest normalne funkcjonowanie Ja wiem, ze ciezko ale nie wolno tak sie zachowywac bo sie czlowiek sam zadreczna! i zamiast cieszyc sie ciaza, jest nia juz zmeczony Ja bylam tak wykonczona tym ciaglym strachem, ze nawet nie mialam sily cieszyc sie jak sie Mlody urodzil Potem jak juz odpoczelam i przyjechalam do domu to sie zmienilo
          Ale myslisz, ze jest i tak inaczej?
          W nocy budzie sie 2-3 razy zeby sprawdzic czy oddycha... I hisotria sie powtarza Naprawde tak nie mozna bo to jest po prostu niezdrowe podejscie do zycia
    • as.iak Re: Paniczny lęk o ciążę. 27.04.09, 23:12
      ja juz urodzilam, jakis czas temusmile
      w ciazy, nie potrafilam sobie nawet wyobrazić szczesliwego rozwiazania staralam
      sie o dziecko krócej-2 lata, ale pierwsza ciaza obumarla,
      w szpitalu bylam regularnie- bo niby wody mi sie sacza, bo ruchow nie czuje,
      panicznie sie balam, pozniej balam sie o dziecko, syn ma rok i 4msc nadal sie
      boje ale jest juz lepiej- do 4msc cale noce nad nim czuwalam, bo sids, bo zle
      sie polozy, bo...
      nie poradzilam sobie z moimi lekami, ciaza byla straszna,
      pierwsze miesiace-wspolne- gdy drżałam przy kazdym jego innym odruchu takze,
      wiec jestem ostatnia osoba ktora moglaby Ci poradzic- co zrobic by -
      funkcjonowac normalnie-
      na pewno nie myśleć- o ile w dzien sie czyms zajelam- to noce byly koszmarnesmile
      ale chce bys wiedziala, ze nawet przy czarnych wyobrazeniach moze byc i bedzie
      wszytsko dobrze,
      a najwiekszym Twoim wrogiem jest internet i historie(czesto koloryzowane)
      dotyczace roznych występujących rzadziej niz rzadko dolegliwosci!
      pozdrawiam
    • moniamech Re: Paniczny lęk o ciążę. 28.04.09, 15:02
      Jesli ciaza nie jest zagrozona, to nie ma sie czym obawiac. Za duzo czytasz o
      ciazy i to napewno tez ma wplyw. Dziecko w brzuszku jest naprawde bezpieczne, a
      z ruchami bywa roznie. Raz sie Maluszek moze ruszac czesto i gwaltownie, a raz
      prawie wcale. Jesli duzo odpoczywasz dziecko moze tez byc spokojne, ale i gdy
      masz skurcze braxtona-hicksa mozesz wcale nie czuc ruchow. Nie mozesz sie ciagle
      denerwowac, bo to zle wplywa na dziecko. Mama powinna byc wesola i pogodna nawet
      w czasie ciazy, to ponoc ma pozniej wplyw na rozwoj Maluszka.
      • sylwiap1414 Re: Paniczny lęk o ciążę. 28.04.09, 17:22
        Dziękuję za wsparcie. Wzięłam sobie do serca to co napisałyście.
        Jesteście kochane smile
        • moniamech Re: Paniczny lęk o ciążę. 29.04.09, 14:45
          Jesli nadal sie niepokoisz proponuje zakupienie monitoru bicia serca. Nietanie
          urzadzenie.. ale bedziesz mogla sprawdzac jak sie ma Twoje Malenstwo wink
          • pandora81 Re: Paniczny lęk o ciążę. 10.05.09, 12:45
            moniamech napisała:

            > Jesli nadal sie niepokoisz proponuje zakupienie monitoru bicia serca. Nietanie
            > urzadzenie.. ale bedziesz mogla sprawdzac jak sie ma Twoje Malenstwo wink

            Ja sobie kupiłam smile
            To moja 6 ciąża. pierwsza- synek zdrowy, 4 straciłam i teraz jestem w 11
            tygodniu. Odkąd kupiłam monitor tętna płodu przestałam schizować (słyszałam
            serduszko w 10 tygodniu, nie od 12 jak piszą na ulotce). Sprawdzam codziennie
            rano i cały dzień jestem pozytywnie nastawiona. W końcu się uśmiecham i nie
            mówię tylko o jednym big_grin Wzięłam się za siebie, bo dzidzia czuje emocje mamy i
            sama się denerwuje, a po co mam stresować własne dziecko?
            Będzie dobrze,już w to wierzę, naprawdę. Ale i tak trzymajcie kciuki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka