Dodaj do ulubionych

Ciaza a problemy z partnerem!!!

29.04.09, 07:54
Witam!Mysle,ze bedziecie umnialy mi jakos pomoc.Bo jak nie to juz sama nie
wiem co mam robic.
Otoz moja historia jest dluga,ale postaram sie jakos to wszystko skrocic.
Jestem juz drogi raz w ciazy29tydzien.Mam synka 2,5.
Kochanego meza... no tak i tu jest problem. Jest kochany,ale ...
Ostatnio nie potrafimy sie dogadac.Kazda jakas wiekszy rozmowa konczy sie
klutnia. Ja placze on ma dosyc tego,nie chce mnie tak ogladac i to wszystko.
Mamy problem bo nie potrafimy juz ze soba rozmawiac na czasami najglupsze tematy.
Jest problem ze sexem.bardo mi sie chce,teraz w ciazy. Powiedzialam mu to.
Oczywiscie jest zadowolomy.Ale i tak mamy sexs tylko wtedy kiedy on chce. Bo
jak ja chce to on jest juz po 2-3 piwkach(co dla mnie juz nierobi
przyjemnosci)no albo on jest taki slaby ze nie mam sumienia nic zaczynac.Zeby
sie potem nie rozczarowac.
Wczoraj np. powiedzial ze chcialby zebym zrobila mu "inaczej"..ale tak do
konca.(mam nadzieje ze rozumiecie,nie chce sie az tak doslowinie
wyrazac)Powiedzial mi jak i co...a ja sie go spytalam skad ma taki pomysl. No
i ... od kolegi z roboty,pokazal mu na komurce film.Poklucilismy sie bo
stwierdzilam ze chce zebym byla taka panienka jak te tych filmach. A on ze
znowu marudze i ze zachowuje sie jak mamuska bo nie pozwalam mu patrzc na
takie cos. Bo to jest dla ludzi.
Twierdz ze chormonymi za bardzo szaleja. Bo to ciaza. Tylko ze ja sie
psychicznie wykanczam. Juz sama nie wiem czy ze mna jest cos nie tak.To co
napisalam to jeden z przykladow jakie mnie drecza. A jest ich duzo wiecej.
Pomozcie mi jakos co mam robic.Jak mam z nim postepowac. Czy mam sie zmienic i
sprawic zeby byl szczesliwszy..bo narazie mysle ze nie jest tak do konca!!!
Obserwuj wątek
    • wakacyjna_iguana Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:07
      W związku bywają kryzysy erotyczne, jak mój mąż był zmęczony pracą to też mu się
      nie chciało sexu przez kilka tygodni z rzędu. No i ja się musiałam wstrzymywać
      ze swoimi potrzebami - ale da się. Mnie też w końcu nie zawsze się chce - i
      wtedy on się powstrzymuje. Jakoś wzajemnie trzeba się akceptować i rozumieć.
      Co do seksu oralnego (bo chyba to miałaś na myśli), to nie jest to nic złego,
      ale do niczego nie można się zmuszać - jak nie chcesz nie rób tego, mąż musi to
      zrozumieć. Może kiedyś się skusisz jednak? Sex to delikatna materia. Hmmm.... ja
      wiem, że faceta TO straaaasznie kręci. Na początku też mi się wydawało, że to
      takie dziwkarskie ale potem poczytałam na ten temat i spojrzałam na to inaczej,
      wszędzie pisze że facet uznaje to za bezwarunkową akceptację jego przez
      partnerkę i dla niego jest to wyraz miłości i akceptacji ze strony partnerki.
      Przede wszystkim zdziwiło mnie to że piszesz, że mąż jest po 2-3 piwkach, a
      często tak jest? Często tak pije? Dla mnie to troszkę na alkoholizm wygląda. Mój
      mąż pije 2-3 piwka dosłownie raz na rok jak się spotka ze swoim dawno nie
      widzianym kumplem. Wieczorem w domu to pije czasem ale tylko 1 piwo.
    • dragica Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:07
      Ale o co chodzi-o seks czy o to,ze nie potraficie sie dogadac???
      • agamra Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:26
        Wiecie tu chodzi nie tylko o sex ale o wszystko.
        Ale co do sexu to ja umniem sie powstrzymywac, tylko u nas jest tak ze jak ja
        chce to niedostane, bo slaby albo tak jak pisalam po piwku.ale jak on chce to
        robi wszystko zeby dostac i mysle ze nie zdaje sobie sprawy z tego ze ja w tym
        momeci nie mam przyjemnosc.Robie bo robi.
        Co do piwka. To moj tez sobie czasami tylko wypije nie to ze codziennie. po
        prostu lubi i koniec.I tez czasami konczy sie na jedynm piwku.
        Co do zrozumienia to duzo by tu pisac bo naprawde ostatnio wiele rzeczy sie
        dzieje zle u nas.
        Klucimy sie o to ze pali w pracy-choc nie jest nalogowcem.Pali bo wszyscy pala
        i jak ida na przerwe to on tez "chce" -jak twierdzi.Ale mi sie to nie podoba, bo
        wiem ze to szkodzi a on nie musi bo w domu nie pali.Jak go o to "poprosilam"
        zeby skonczym to mi kedys probowal obiecac. Ale dalej to robi a my sie dlaej o
        to klucimy. Jak mu powiedzialam ze tez zaczne ja skoncze karmic to mi powiedzial
        "sprobuj" bo mi nie wolno a jemu tak.Klutnie sa o to ze jak jestesmy w
        towazystwie to zachowuje sie tak jak by mnie tym nie bylo,ale nie tyko mnie
        takze naszego synka.
        Jak mu zwracam uwage (oczywiscie po odwiedzinych) to mowi ze przesadzam i sama
        tez moge przyjsc do niego.
        Takze to sie wszysko laczy w jedno.Boje sie ze ten stres zle wplynie na ciaze.
        Boje sie ze bede mniala takie problemy jak po pierwszej ciazy.Mnialam prawie
        depresje. Po dwoch latach jak bylam u psychologa to mi powiedziala ze mam
        zalamanie nerwowe i to sie ciagnie juz od porodu.(moj synek nie oddychal krotko
        po porodzie-bomi sie zastopowal-I musial byc przeniesiony do innej
        kliniki.widzialam go po 4 dniach)
        Po porodzie bylo tak zle mniedzy nami ze myslalam ze sie roztaniemy. Po pol roku
        przerwalam karmienia i wrocilam do pracy. Bylo mi troche lepiej.Od psycholog
        bralam cos na uspokojenie.
        teraz juz ich nie biore...ale nie wiem co mam robic... czy to ja stwazam te
        wszystkie problemy.???

        • dragica Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:34
          Powiedzialabym, ze ten watek to prowokacja.
          Jesli nie jest-jesli maz w domu nie pali-po co mu trujesz o paleniu?
          Jesli nie masz ochcoty na seks w okreslonym momencie-odmow,to nic trudnego.
          • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:40
            > Jesli nie jest-jesli maz w domu nie pali-po co mu trujesz o paleniu?
            bo on ma nie palic, bo ona tak powiedziala i JUZ
            • dragica Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:46
              I pewnie jeszcze noga tupnela!Nie,nie i jeszcze raz nie!
              • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:48
                a co ty
                bylo bicie piastka o ziemie i spazmy jak u dwulatka :o
                • dragica Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:52
                  smile)))
            • green_land Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:11
              Przy 2,5 letnim dziecku i kobiecie w ciązy palenie jest debilizmem i ma
              dziewczyna rację, ze nie życzy sobie tego.
              • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:15
                naucz się czytać dziecinko
                chlop pali TYLKO W PRACY
                • green_land Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:19
                  Twoje chamstwo wystawiło Ci już laurkę. Nie dyskutuję na takim poziomie.
                  • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:37
                    a twój analfabetyzm wtórny wystawiło laurkę w tobie
                    nie możesz ze mna dyskutować skoro pomijasz clu dyskusji
              • dragica Green_land 29.04.09, 09:32
                On pali W PRACY,nie w domu.
                • easyblue Re: Green_land 29.04.09, 09:48
                  OK, już wiemsmile
                  Ja nie palę, jak ktoś sobie pali to ok, ale gdyby mi capiało od męża to nie
                  miałabym ochoty na całowanie sie a nim. Miałam kiedys dość wątpliwą przyjemność
                  życia z człowiekiem palacym, który owszem, w mojej obecności starał się nie
                  palić, ale nie mogłam znieść zapachu jego ubrania przesiąkniętego dymem i
                  zapachu tegoż na dłoniachuncertain
                  Mój mąż czasami wypali coś jak jest wkurzony/w pracy/, i to mi nie przeszkadza -
                  i o dziwo - przeprasza mnie za to!
                • moniamech Re: Green_land 29.04.09, 15:39
                  ..to nie znaczy ze nie moglby przestac
        • ani790 Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 21.05.09, 12:25
          (Agamara)Masz ciezka sytuacije,co Ci poradzic?cos sie psuje,ale co?u
          mnie bylo podobnie,poznalam wspanialego mezczyzne,byl kochany-po
          rozwodzie-ale kochalam go.Po szesciu latach zaszlam w ciaze,nie
          chcial tej ciazy powiedzial albo my albo dziecko,mieszkam za granica
          i aborcija to normalka,ale nie dla mnie.Wybralam ciaze,kocham te
          malenstwo od poczatku,kiedy bylam 18 tygodniu wrocil,ale dlugo
          ciepla nie bylo,zaczol mnie wyzywac od grubasow,ze dlaczego to
          zrobilam,nawed powiedzial ze jak by mogl to by sie pozbyl tego
          dziecka,a jak mu powiedzialam ze to chlopczyk-powiedzial ze syna juz
          ma.Nienawidze go,przychodzi czasami,a kiedy prosi bym mu dobrze
          zrobila,wysylam go tam gdzie sie placi,bo te rzeczy mozna robic,ale
          jak sie chce i kogos kocha.Jest cwany i przychodzi,ale tylko dlatego
          bo pomaga mi finansowo,jest mi przykro,nie jestem materialistka,ale
          musze jakos sie utrzymac,jestem w 30 tygodniu ciazy i czekam do
          rozwiazania,a wtedy nie chcem go znac,brzydze sie nim za to co mi
          zrobil...
    • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:27
      histeryzujesz
      a zrobienie loda z polykiem mezowi to az taki kurde problem?
      • agamra Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:32
        deela napisała:

        > histeryzujesz
        > a zrobienie loda z polykiem mezowi to az taki kurde problem?

        Wiesz moze nie dla ciebie...
        Ale ja sie moge przemoc i nie lubie jak ktos mnie zmusza do takich rzecz.
        On mi juz to dlugo mowi ze by tak chcial, ale ja to musze zrobic bo ja chce i
        jestem do tego gotowa, a nie dlatego bo mu sie podobalao na filmiku jak babka
        robila komus ..."tak pomalu, a potem szybcie no i do konca..."
        Nie na tam polega-moim zdaniem- zycie seksualne w malzenstwie.
        Mozna sobie mowic co by sie chcialo sprobowac. Mozna sobie poogladac razem jakis
        film a potem sie tez pobawic.Ale bez zmuszani... ale takie cos jest dla mnie
        niczym.
        • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:39
          jesu
          straszna z ciebie kobieta
          loda z polykiem nie
          zapalic nie
          obejrzec miniporno na komorce nie
          to co on moze? pieniadze w zebach przynosic?
          to jdno
          a drugie ze jak ja nie mam ochoty na sex a moj partner ma to ma pecha bo ja sie
          nigdy nie zmuszam
          ani nigdy nie zmuszam jego jak ja mam chec a on nie
          z tego tekstu ze "nie masz z tego przyjemnosci, robisz bo robisz" to mam niezly
          polew
          skoro i tak nie masz przyjemnosci to co za roznica czy mu zrobisz z polykiem czy
          nie?
          i nie zebym specjalnie twojego meza bronila, ale irytuje mnie ze robisz z siebie
          ofiare a z meza ogra, bo cos czuje ze maz tez by mogl trzy slowa o tobie
          powiedziec i bylibyscie kwita
          • agamra Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:10
            Moze macie racje, moze maz moglby tez tu napisac pare slowek o mnie.
            Ale to ja pisze i prosze o pomoc z moimi problemami.
            Ja mu niczego nie zabraniam Pali dalej, nie szawiam mu zadnych waronkow, ani
            nie zakazuje. Po prostu zostawilam mu wolna reke. Wybral sam woli palic niz sie
            ze mna nie klucic.
            Nie mowie ze klucimy sie o to codziennie. Bo na to juz nie mam sily.
            I to tez nie znaczy ze ja po nim krzycze, nie po prostu sie nie dogadujemy.
            Co do filmow, jestem zrazona tym bo mnie kiedys zawiodl. Na moich urodzinych
            wypil(po kryjomu-bo mnialam wtedy gosci co nie pili)No i klutnia byla gotowa. Ja
            poszlam spac a on zeby sobie uprzyjemnic wieczor ogladal nastolatki na kompie.
            Potem zadowolil sie sam. A ja smacznie palam w sypialni.To bylo dzien przed
            sylwkiem wiec mnialam wspaniale rozpoczecie roku. W ciszy.Ze lzami w oczach.
            Obiecal ze nie bedzie juz tak robil.
            Ale uraz zostal Zranil mnie tym bardzo. Wie ze tez jestem otwarta na rozne
            ekseperymenty, nie mam do tego problemu,tylko jak razem do tego dochodzimy.Nie
            on z kolegami w roboci.
            Tez mam fantazje...
            • deela Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:16
              Co do filmow, jestem zrazona tym bo mnie kiedys zawiodl. Na moich urodzinych
              > wypil(po kryjomu-bo mnialam wtedy gosci co nie pili)No i klutnia byla gotowa. J
              > a
              > poszlam spac a on zeby sobie uprzyjemnic wieczor ogladal nastolatki na kompie.
              > Potem zadowolil sie sam. A ja smacznie palam w sypialni.To bylo dzien przed
              > sylwkiem wiec mnialam wspaniale rozpoczecie roku. W ciszy.Ze lzami w oczach.
              > Obiecal ze nie bedzie juz tak robil.
              ze co????????????????????????
              o to awanture mu zrobilas?
              litosci!!!!!!
              biedy facet
              juz nawet sie masturbowac nie moze
              powiedz mu ze od tego sie slepnie :o
            • green_land Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:17
              A moze ma problem z alkoholem? Piszesz, ze pije w tajemnicy przed Tobą - moze
              jednak jest tak, zę nie pozwalasz mu wypić w domu piwa i stąd te jego ukrywanie
              się? Może wygląda tak, ze on bierze piwo, a Ty się boczysz, obrażasz albo
              wyrzucasz mu, ze znów pije? Ja bym się w takim przypadku wkurzyła, bo piję, gdy
              mam ochotę i tyle. Skłonności do alkoholizmu nie mam, i potrafię się sama
              kontrolować. Pozwól mu na piwo w domu, niech wie, że może, ale oczywiście bez
              przesady. Ustąp w tym, a on może zacznie na Ciebie przyjaźniej spoglądać i
              zacznie mu zależeć, byś była zadowolona?
              Zastanów się też, kiedy to się zaczęło, i co mogło być powodem. Może znajdziesz
              odpowiedź na swoje pytania?
              • dragica Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:35
                I od razu chlop winny za wszystko-pali przy ciezarnej zonie i nieletnim
                dziecku,jest ukrytym alkoholikiem i perwersyjnym dziadem.Jeszcze brakuje
                tego,aby kopal bezdomne psy,pierdzial w twarz kotu a sama autorka watku byla z
                Gdanska.
                • easyblue Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 10:00
                  Dziewczyna prosi o radę - uważasz, że mądre jest zrugać ją i stwierdzić, ze
                  nienormalna, bo jej sperma nie smakuje? Nie czepiaj się bo to służy jedynie
                  pyskówce, a nie konstruktywnej rozmowie. Wina n9igdy nie leży w 100% po jednej
                  ze stron. Owszem, zawsze jest przewaga czyjejś winy, ale oboje powinni znaleźć
                  kompromis. W ciaży baba najczęsciej jest mniej wyrozumiała i facet raczej
                  powinien brac na to poprawkę - ale on też nie zawsze potrafi z różnych powodów
                  /jestem obecnie 16tc/. Dla kobiety też trudne do zrozumienia jest, że facet
                  woli perwersyjne obrazki w necie i "pracę ręczną",niż kochanie się z żoną. Ale
                  tak jesteśmy skonstruowani, musimy starać się wzajemnie zrozumieć.
                  • dragica Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 10:26
                    Moj post nawiazywal do wypowiedzi Green_land,ktora zasugerowala,ze malzonek
                    autorki watku ma problem z alkoholem-a to juz jest nadintepretacja.Sama autorka
                    pokazuje poblazliwy stosunek do piwa piszac "piwko"-a piwko jest
                    niegrozne.Dlatego nie rozumiem skad stwierdzenie,ze malzon rzekomej moze byc
                    alkoholikiem.
                    Podobnie jest z paleniem-kilka wypalonych papierosow nie smierdzi tak,jak
                    przebywanie 8 godzin w towarzystwie palaczy.Jesli maz do tej pory wracal z pracy
                    przesiakniety dymem wydalanym przez kolegow,to fakt wypalenia przez niego 4
                    papierosow wiele nie zmienia. ja mam wrazenie,ze autorka jest zazdrosna o to
                    palenie-on moze,ja nie.
                    • easyblue Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 11:58
                      > a piwko jest niegrozne
                      To także nadinterpretacjasmile
                      Nie napisałam, że alkoholikiem, ale że moze ma z tym problem, a to może
                      oznaczać, ze zaczyna tracić kontrolę. I tyle.

                      > kilka wypalonych papierosow nie smierdzi tak,jak
                      > przebywanie 8 godzin w towarzystwie palaczy
                      Nie pisz bzdur.
                      • dragica Easyblue 29.04.09, 12:50
                        Ty takze nie pisz bzdur. Palilam przez 12 lat, wiem jak smierdza papierosy,wiem
                        takze co to znaczy byc biernym palaczem.
                        Nie zrozumialas mnie-ale to juz nie moj problem.
                        • easyblue Re: Easyblue 30.04.09, 10:31
                          No właśnie, osoba, która nie pali czuje wyraźniej dym papierosów, a w okresie
                          ciazy jeszcze bardziej się to nasila.
                          Skoro paliłaś przez tak długi czas, twoja wrażliwość na ten zapach ulega
                          stłumieniu.
                          • nglka Re: Easyblue 30.04.09, 18:46
                            easyblue napisała:


                            > Skoro paliłaś przez tak długi czas, twoja wrażliwość na ten zapach ulega
                            > stłumieniu.

                            Jest odwrotnie. Były palacz wyczuje palacza na kilometr.
                            • easyblue Re: Easyblue 30.04.09, 20:39
                              Z tym zgodzić się nie mogę. Znam kilku byłych palaczy, a większośc
                              moich znajomych to osoby niepalące. I niestety potwierdzają to, co
                              napisałam.
                              Nie wiem dokłądnie z czego to wynika, ale myślę że chodzi o
                              wrażliwość węchową - tak, jak np. nie czujemy zapachu swojego ciała,
                              bo przyzwyczailiśmy się do niego, tak palacz nie czuje, ze jest
                              przesiaknięty dymem. Wystarczy mi pół godziny w pomieszczeniu z
                              palaczem i czuję smród przez wiele godzin, dopóki nie wykąpię się a
                              wszystkie ciuchy nie wylądują w kuble. A i tak śmierdzi mi dalej z
                              kubła.
                              • nglka Re: Easyblue 30.04.09, 23:08
                                easyblue napisała:

                                > Z tym zgodzić się nie mogę. Znam kilku byłych palaczy, a większośc
                                > moich znajomych to osoby niepalące. I niestety potwierdzają to, co
                                > napisałam.

                                Znam byłych palaczy (w tym siebie) i nie mogę zgodzić się z tym, co napisałaś wink

                                >> Były palacz wyczuje palacza na kilometr.
                                > No ale nie taki, który skończył palić parę dni temu.

                                Nie. w zasadzie każdy były palacz, z którym na ten temat rozmawiam - po prostu
                                tak ma. To jest już przesiąknięte nałogiem.
                                Każdy były palacz pozostanie na zawsze palaczem. Tak, jak jest z alkoholikami.
                                Piszę oczywiście o ludziach, którzy z trudem rzucili i raz na jakiś czas walczą
                                z nałogiem. Bo ktoś, kto rzucił z dnia na dzień ot tak, czy palił od piwka do
                                piwka - nałogowcem nie był. I taki ktoś faktycznie może , jak piszesz, nic nie czuć.
                                Każdy nałogowiec potwierdzi, co napisałam. Bo dalej jest nałogowcem i będzie nim
                                w zasadzie do końca życia.
                            • easyblue Re: Easyblue 30.04.09, 20:42
                              Chyba nie doczytałam do końcasmile

                              > Były palacz wyczuje palacza na kilometr.
                              No ale nie taki, który skończył palić parę dni temu.
                              Mój znajomy palił sporo, rzucił a teraz jest zapiekłym wrogiem
                              palenia. Często tak bywa i moze stąd bierze się ta wrażliwośc byłych
                              palaczy na dym papierosowy.
                • nglka Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 11:30
                  dragica napisała:

                  > I od razu chlop winny za wszystko-pali przy ciezarnej zonie i nieletnim
                  > dziecku,jest ukrytym alkoholikiem i perwersyjnym dziadem.Jeszcze brakuje
                  > tego,aby kopal bezdomne psy,pierdzial w twarz kotu a sama autorka watku byla z
                  > Gdanska.

                  big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • green_land Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:10
        Dla mnie tak, bo bym zwymiotowała i tyle. No i nie wiem, czy mężowi by
        odpowiadało, czuć zapach jego spermy z moich ust - a jakbym go chciała
        pocałować, to juz było by nieźlesmile
    • green_land Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:52
      Faceci inaczej podchodzą do seksu niż kobiety. Ja bym się zgodziła więc na jego
      propozycję i zobaczyłabym, co z tego wyniknie. Czasami też ciaża dziwnie wpływa
      na facetów - podczas pierwszej mój M z daleka mnie omijał, bym przypadkiem nie
      powiedziała mu, ze mam ochotę na sekssmile Spróbujcie czegoś nowego, to urozmaici
      Wasz związek, a on moze zacznie inaczej myśleć? Moze gdy zobaczy, że po piwie
      seks mu nie wychodzi, zacznie sie starać? Istnieje też mozliwość, że zrobił się
      leniwy, że szuka urozmaicenia, ze nie chce mu sie już zabiegać o Ciebie tak, jak
      dawniej.
      To dość skomplikowane, i choć czasami problem sam się rozwiązuje, moze warto
      poszukać pomocy gdzie indziej? To link do dobrego forum, popytaj tam:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128Pozdrawiam
    • zlosliwe_malpisko Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 08:56
      o matko, dziewczyno, kup słownik ortograficzny albo pisz tekst w
      wordzie z autokorektorem zanim go tu wkleisz, to zakrawa o
      analfabetyzm.
      • agamra Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:30
        Moze macie racje, moze maz moglby tez tu napisac pare slowek o mnie.
        Ale to ja pisze i prosze o pomoc z moimi problemami.
        Ja mu niczego nie zabraniam Pali dalej, nie szawiam mu zadnych waronkow, ani
        nie zakazuje. Po prostu zostawilam mu wolna reke. Wybral sam woli palic niz sie
        ze mna nie klucic.
        Nie mowie ze klucimy sie o to codziennie. Bo na to juz nie mam sily.
        I to tez nie znaczy ze ja po nim krzycze, nie po prostu sie nie dogadujemy.
        Co do filmow, jestem zrazona tym bo mnie kiedys zawiodl. Na moich urodzinych
        wypil(po kryjomu-bo mnialam wtedy gosci co nie pili)No i klutnia byla gotowa. Ja
        poszlam spac a on zeby sobie uprzyjemnic wieczor ogladal nastolatki na kompie.
        Potem zadowolil sie sam. A ja smacznie palam w sypialni.To bylo dzien przed
        sylwkiem wiec mnialam wspaniale rozpoczecie roku. W ciszy.Ze lzami w oczach.
        Obiecal ze nie bedzie juz tak robil.
        Ale uraz zostal Zranil mnie tym bardzo. Wie ze tez jestem otwarta na rozne
        ekseperymenty, nie mam do tego problemu,tylko jak razem do tego dochodzimy.Nie
        on z kolegami w roboci.
        Tez mam fantazje...
    • kasia.46 Problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:35
      Hej, myśle że wasze problemy napewno nie są związane z ciążą, Wy
      poprostu nie umiecie ze sobą rozmawiac' a taka ważna sprawa jak sex
      jest dla was praktycznie obca. Pod tym względem partnerzy powinni
      znac' się doskonale, a sex oralny to naprawde wielka przyjemnośc'
      dla obojga, mój mąż i ja niewyobrażamy sobie zaczęcia stosunku bez
      tych pieszczot, a jeśli Cie to brzydzi to wybacz ale to dla mnie
      dziwne,. Ja rozumiem że nie chcesz się do niczego zmuszac' i nawet
      nie pownnaś robic' czegoś wbrew sobie... ale wy nie akceptujecie
      siebie pod wzgledem intymności, wasze zbliżenia muszą byc' strasznie
      nudne dlatego mąż szuka urozmaiceń i to całkiem normalne, nie uważam
      też by oglądanie od czasu do czasu filmów porno było czymś okropnym,
      facet to wzrokowiec, jak się nie przyzna że oglądał zrobi to
      pokryjomu a ty i tak się nie dowiesz, skoro Ci o tym mówi powinnaś
      wyciągnąc' z tego wnioski i razem z nim urozmaicic' zbliżenia, on
      woła o pomoc a ty widzisz problem. Jeżeli dogadacie się ze sobą w
      łóżku to i relacje partnerskie się polepszą i zaczniecie w końcu ze
      sobą rozmawiac' na każdy temat, problmy trzeba rozwiązywac' i mówic'
      o nich, duszenie ich w sobie prowadzi do depresji. Wiem że teraz nie
      będzie wam łatwo, bo każde z was nauczyło się życ' obok siebie
      jednak musicie to zmienic' bo wasz związek może nie przetrwac' tego.
      Jak urodzi się wasza dzidzia będzie potrzebowała twojej opieki non
      stop a mąż poczuje się jeszcze bardziej odrzucony, więc pracujcie
      już teraz nad poprawą waszych relacji! Nie chce w żaden sposób
      naskakiwac' na Ciebie bo wiem że mąż również w dużym stopniu ponosi
      winę za to że zostawia Cię samą z problemami i ma egoistyczne
      podejście do pewnych spraw, ale to ty powinnaś nauczyc' go rozmowy i
      znaleźc' sposób na chłopawink Zaciśnij zęby i akceptuj to co błache
      np. palenie papierosów, oglądanie filmów... ale sama również domagaj
      się akceptacji... i pamiętaj że z facetem każdy prawie problem
      rozwiążesz przez udany sexsmile Pozdrawiam.
      • agamra Re: Problemy z partnerem!!! 29.04.09, 09:44
        kasia.46
        Wiezs co bardzo mi sie podoba to co napisalas. Masz raje nie potrafimy ze soba
        rozmawiac. Co zaczniemy konczy sie klutnia albo obrazeniem.
        Co do sexu oralnego..ja go tez uwielbiam ale moj maz chce tak ja we filmach
        wylac sie do buzi albo na albo polknac.
        Moze bym i sie na to zgodzila ale mam przed oczami jak to robia inne i nie chce
        zrobic zle.
        Wiem ze potrzebujemy pomocy, i ja nie oskarzam tylko meza za te nasze problemy
        wiem ze ja tez jestem winna.
        Ale ja potrzebuje tez zrozumienia, a nie tylko widziec i czuc to co on chce.
        dziekuje bardzo...
        • kasia.46 Re: Problemy z partnerem!!! 29.04.09, 10:07
          Masz racje on nie może miec;' wszystkiego co mu tylko do głowy
          przyjdzie, musi również zrozumiec' twoje potrzeby, problemy i dac'
          coś z siebe a nie tylko wymagac' dlatego musicie dojśc' do wspólnego
          porozumienia, rozmawiac' a nie się kłócic' ,jak nie wyjdzie
          próbowac' na nowo bo inaczej się nigdy nie dogadacie. Dajcie sobie
          czas, to potrwa nie łatwo jest odbudowc' dobre relacje, wiem coś o
          tym też mieliśmy podobny kryzys prawie nie odzywaliśmy się do
          siebie, mijaliśmy się on do pracy ja w domu z dzieckiem ciągłe
          awantury o byle co. Ja zaszłam w koleną ciąże i trzeba było coś
          zmienic' tak dłużej nie dało się życ' pracujemy nad tym już prawie
          pół roku jest coraz lepiej, za miesiąc urodzi się nasza dzidzia i
          zrobie wszystko by nie zaprzepaścic' tej nici porozumienia którą
          tkamy już przez pewien czas. Powodzenia i wytrałości Ci życzę wierze
          że dacie radę!smile
    • yoga24 Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 11:24
      Nie potrafię Ciebie dziewczyno zrozumieć!
      Ty jesteś zbulwersowana nawet tym, że się masturbuje a na Twoich urodzinach sam
      w tajemnicy przed towarzystwem niepijącym sam ukrywa się z alkoholem. Przecież
      on jest pijący, więc mógłby się napić piwa przy Twoich znajomych, którzy nie
      piją. Czy im by to przeszkadzało? Pewnie nie. Urodziny są po to aby na nich też
      wypić za Twoje zdrowie. Jesteś przewrażliwiona.
      Odnośnie tego, że się masturbuje to nie uważam to za odstępstwo od normy.
      Jak dla mnie dziewczyno to jesteś nadzwyczajnie przewrażliwiona!!!
      • kiniox Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 11:50
        Dziewczyny, problem polega na tym, że to nie Wy i Wasze zasady/preferencje/opory
        itp. wchodzą tutaj w grę. Trudno w to może uwierzyć, ale są również mężczyźni
        (naprawdę!), którzy nie akceptują masturbacji, filmów pornograficznych czy seksu
        oralnego. Nie rozumiem ich? No, nie rozumiem. Sęk w tym, że to nie ja czy Wy
        mamy ich rozumieć, tylko ich żony/partnerki. W tym przypadku nie jest problemem,
        czy autorka wątku ma podobne wartości do Waszych, tylko to, że wartości i
        potrzeby jej i jej męża drastycznie się ze sobą nie zgrywają. No, ok, większość
        z Was (nas) nie miałaby nic przeciwko potrzebom jej męża. Ale to nie my z nim
        żyjemy, uprawiamy seks i śpimy, tylko ona. Ona zaś nie czuje się z tym dobrze.
        Czy z tego powodu jest nienormalna? Nie, jest po prostu inna niż my.
        Moim zdaniem sęk nie w tym, żeby ją przekonać, że jeśli czegoś nie akceptuje, to
        jest głupia i ma krzywe nogi. Sęk w tym, żeby znaleźć sposób na to, żeby OBOJE z
        mężem spróbowali znaleźć rozwiązanie, które pasowałoby OBOJGU. Bo jeśli zbytnio
        się od siebie różnią pod tym względem, to obawiam się, że zawsze któreś będzie
        żyło w poczuciu krzywdy.
        • green_naranja Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 12:00
          No wlasnie kiniox, trafione w 10, jak zwykle. Szkoda, ze panie tak jednostronnie
          broniace "biednego" meza autorki watku niewiele widza ponad to.
          • agamra Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 12:33
            Dzieki kiniox i green_naranja.
            Wlasnie tez tak mysle. Ja nie chce aby mnie ktos ocenial,ale pomogl mi.
            macie racje jestem moze inna bo nie akceptuje ze moj maz oglada sam takie
            bzderne filmy, ze robi sobie sam-majac zone.
            Nie wiem czy by kazdej mezatce sie to podobalo. Chyba ze chce miec swiety spokuj
            i jest jej to obijetne. Ale nie mnie. Nie potrafie tego pojac.wiem ze faceci sa
            juz tacy.I ciezko by bylo znalezc tego idealnego, ja nie chce juz szukac bo
            znalazlam. Po prostu chce walczyc i zrobic cos zeby sie wrescie u nas ukladalo.
            Narazie czeka nas rozmowa jak przyjdzie z pracy. mam nadzieje ze do niej dojdzie.
            dzieki jeszcze raz za rady pozdrawiam
            • kasiak37 to jakis troll 29.04.09, 12:53
              nie wierze ze mozna byc tak infantylnym.Jakis dzieciak zabawia sie w necie na
              dodatek piszac bez ladu i skladu z bledami ortograficznymi.Wyluzujcie
              dzieczyny,to prowokacja.
            • yoga24 Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 14:27
              "I ciezko by bylo znalezc tego idealnego, ja nie chce juz szukac bo
              znalazlam. Po prostu chce walczyc i zrobic cos zeby sie wrescie u nas ukladalo."
              Twierdzisz, że znalazłaś ideała, a w powyższych wypowiedziach piszesz zupełnie
              coś innego.
              Twoje zachowanie w stosunku do męża pokazuje, że jesteś naiwna.
    • slodka_niewinna Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 13:37
      Hmm... muszę przyznać ze twoja historia jest identyczna z moją... może poza tym że ja mam córkę 4.5 roku a jestem w 30TC
      Nie rozmawiamy ze sobą (no chyba ze "kup... , odbierz... zrób...
      itp"), nie kochamy się, nie dotykamy ani nic.
      Jak znajdziesz jakiś złoty środek na to żeby się to zmieniło daj
      znać. Czasami sobie myślę, że miłość się już skończyła (z jego
      strony) i że czas aby każdy poszedł w swoją stronę...
      • red-truskawa Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 17:12
        No nie, wierzyć mi się nie chce...Ten pst to bzdura i kawal i do tego śmiem
        watpić, ze został napisany przez faceta. Kobiecie nie przyszłoby to do głowy- za
        rozsadne jesteśmy...
        A jeżeli jakimś cudem napisała to kobieta (moja wiara w kobiety legnie w
        gruzach) to do autorki-> istnieje coś takiego jak PORADNIA MAŁZEŃSKA, PSYCHOLOG
        RODZINNY, SEKSUOLOG i tam powinno się szukać pomocy.
        • embeel Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 29.04.09, 18:40

          dla mnie ten wątek to kolejna prowokacja. A szkoda.

          Pozwolę sobie zresztą na ogólny komentarz, że to forum zaczyna trochę na psy
          schodzić i służy wzajemnemu obrzucaniu się błotem i dogryzaniu. Raz jeszcze szkoda.

          --
          Zdobyliśmy Południe
          • agamra Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 30.04.09, 08:08
            Odpowiem jeszcze raz na tym forum.
            Dziekuje tym co mi pomogli. Tym co nie patrza sie ze to jakis blachy problem,w
            porownaniu z innymi.Dziekuje za wsparcie!!
            Teraz napisze ,ze nie tego sie spodziewalam na tym forum, wiekszasc z was
            zjechala mnie od gory do dolu, bo cos niby takiego bzdurnego napisalam.Ja
            potrzebowalam pomocy a wy po prostu pisalyscie na jakies inne tematy. Ja nie
            moge nic za to ze juz nie potrafie tak dobrze pisac po polsku(chodzi mi o
            ortografie) Jestem za granica i myslalam ze dla was pomoc jest wazniejsza od
            ortografi.Ale i tak przepraszam.
            Myslalam ze to forum bedzie jakims wsparciem dla mnie, ze bede mogla popisac,
            podzielic sie z innymi moimi problemami.Stwierdzam ze chyba byl to pierwszy i
            ostatni moj post tu.
            bynajmniej jak chodzi o moje problemy.
            A co do Mojego meza, to dla tych co sa zainteresowane: Wczoraj odbylismy
            rozmowe, kazdy z nas powiedzial co nie pasuje,co jest nie tak. Dlaczego,po co i
            na co.
            Narazie jestesmy na etapie szukania poprawy sami u siebie. Doszlismy do wniosku
            ze kazde z nas zawinilo. Ale tez kazdemu z nas zalezy na drogoej osobie. Takze
            bedziemy waczyc i starac sie poprawis sytuacje w zyciu normalmy, i luzkowym.
            Pozdrawiam pa
            • easyblue Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 30.04.09, 20:44
              To uczyniliście milowy kroksmile Trzymam mocno za Was kciuki i życzę
              szczęściasmile Będzie dobrzesmile
            • easyblue Re: Ciaza a problemy z partnerem!!! 30.04.09, 20:46
              Na forum, do którego podawałam link wyżej, nie ma tyle zjadliwości,
              następnym razem zapytaj tamsmile
              Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka