Dodaj do ulubionych

urodziłam :o - przeżyłam horror

16.06.09, 18:28
Witam po powrocie smile

No powiem szczerze: w najgorszych nawet przewidywaniach nie sądziłam, że to TAK będzie wyglądać. Normalnie kurde... HORROR!!!!!! lub jak mawiał pewien mag: piekło na wrotkach indifferent
A było to tak: przeterminowałam się, jak powszechnie wiadomo, cudnie. 10go zgłosiłam się do IP, żeby dać się zamknąć na patologii, iestety na KTG wyszło, że ponoć rodzę i z braku miejsc na porodówce prbowano mnie odesłać. Odesłać się nie dałam więc mnie położyli na tej patologii.
Oczywiście, że nie urodziłam, bo jak wielokrotnie twierdziłam rodzić wcale nie umiem. Na patologii na moje wątpliwe szczęście rozłożyła się ekipa filmowa z "Barw szczęscia" więc ogólnie było wesoło bo co chwilę mnie ciągano na rózne badania i wywiady (ciążowe a nie w ramach Barw Szczęścia). Poziom wkurwu pielęgniarek i lekarzy na Ekipę sięgał zenitu więc wszystko było nerwowe i do dupy.
Ponieważ każda uprzejma położna podchodząca do mnie z KTG pytała czy "bliźniaki"? Wzięto mnie też na USG, gdzie na superekstrawyjebanymwkosmos sprzęcie Pani Doktor Zrobuła pomiary, program zaterkotał i wyrzucił wyrok: przewidywana waga płodu: 4500g - na co Pani doktor mówi - to się kwalifikuje do cięcia.
Myślę - no i luz smile
Położyli mnie spowrotem na Patologię, gdzie radośnie poszłam spać - wieczorne KTG ciągle kłamało, że rodzę - ja się wypierałam w żywe oczy.
O 23:30 zaczęły odchodzić mi wody i jednocześnie zaczły się dość silne skurcze co 5 min.
Na porodówce zrobiło się luźniej więc mnie położono. Skurcze były co 5 min mocne ale do zniesienia (jak przy megaku...kobolesnym okresie, ale niejeden taki przeżyłam - przeżyc się da chociaż boli jak cholera). Nie wiem czy tak ma być czy nie, ale skurcze czułam w podbrzuszu i w krzyżu - a tam to tak jakby ktoś mi martensem zasadzał kopa co 5 min indifferent Masakra.... Położono mnie na porodówce gdzie lekarz orzekł, że.... Jak już zaczełam rodzić to mam rodzić. Pomyślałam o słowie na k... no nic JAKOŚ urodzę, nie ja pierwsza i nie ja ostatnia - rozwarcie radosne na 2 cm i czekamy....
i tak ku... mineło 10,5h!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pieprzone 10,5 h podczas któych regularnie co 5 min byłam maltretowana przez własne ciało!!!!!!!!!!!!!!! Po tych 10 i 5 h byłam już tak obolała, wyczerpana, zmęczona i zmaltretowana, że głownie zastanaiwałam się nad rodzajem trumny i kwiatów (orchidee jakby co), które zasadzą na moim kurchanie.
Potem przyszedł nowy Pan Doktor, który postanowił rozpedzić mój radosny poród oksy...... Ja pierdzielę noooooooooooooooooooooooooooooo
Przez 10,5 h mam skurcze co 5 min i rozwarcie na 2 cm a on stwierdza nagle, że ja się niby guzdram!!!!!!!!!!!!!!
Potem piekło na wrotkach dostało turbodoładowania atomowego..... po h wdrapywałam się z bólu na ścianę jak rasowy demon z japońskiego horroru... Na ktg skurcze zamieniły się w delikatne podrygiwania kreski a ja co 5 min UMIERAŁAM Z BÓLU - nie no jajestem odporna na ból ale tak mną miotało, że ryczałam.... Zażyczyłam sobie ZZO (żegnajcie 550 PLN) i przez pół h było fajnie.... ROzwarcie 4 cm a ja se nic nie czułam... po pół h oczywiście przestało być fajnie bo jak to ZZO zaraz odpuszcza i skurcze czuć, ale już AŻ TAK nie bolało - mogłam przeżyć w ostateczności i tak mi mineła 12 i 13 h mojego porodu.
W międzyczasie 4 h urodziły swoje dzieci i pojechały z nimi na neonatologie a ja tam ciągle tkwiłam, już przez zasiedzenie chyba....
Doszłam do całych 6 cm rozwarcia i zrobił się ruch - zaczeli się przygotowywać do porodu.....
Pan doktor pyta położną - pani po cesarce? a jaka jest przewidywana wag płodu? 4,5 kg odpowiadam zrezygnowana bo już i tak zaczeło znowu boleć i stwierdziłam, że ta oksy to wynalazek szatana jest....
Pan doktor nie uwierzył ale położna potwierdziła przynosząc historie choroby...
Pan doktor zbladł - a kiedy było ostatnie USG? Wczoraj u nas na tym superekstrawyjebanymwkosmos sprzęcie.
Na co doktor oświadczył - ja nie widzę tego porodu.
Jakoś nie za bardzo skumałam, że to było pytanie (wy byśie skumały?) a położna mówi - Pan Doktor Czeka na Pani decyzję...
Myślę WRESZCIE i mówię "Panie Doktorze, ja się boję, że ja nie urodzę TAK dużego dziecka" - "no my też się tego boimy" No i cesarka- myślę luz - żadna przyjemność, ale wiem czym to pachnie - pociągają poszarpią i z głowy.
Poszłam na salę operacyjną - wzmocnili mi to ZZO i postanowili ciąć mnie na tym znieczuleniu...
Coś im nie bardzo wychodziło, bo skurczy nie czułam, ale jak mnie kłuli szpilką to czułam jak najbardziej.... Ale postanowili ciąć mimo to
KU... MAC KROILI MNIE NA ŻYWCA!!!!!!!!!!!!!!!!!
Serio - ja WIEM, że na ZZO się czuje, na PP też ale to BOLAŁO! Masakra - w samoobronie narobiłam wrzasku, przerwali i... a piać od nowa - myśleli, że ściemniam, i że jednak NIE CZUJĘ - no w mordę jeża kroili mnie na żywca mimo moich wrzasków - więc ponowiłam próbe wrzeszczenia...
Tym razem anestezjolog już się nie patyczkowała i mi strzeliła dawkę... CZEGOŚ
Nie wiem co to było, ale wiem jedno - ja NIE MOGE brać twardych dragów bo jak nic zwariuję.
Dostałam takiego złego tripa, że najgorszemu wrogowi nie życzę.
Nie wiem jak to opisać - skrzyżowanie filmu CUBE z TRON i z Piłą II
W ogóle Trainspoting to bajka dla gzecznych dzieci... Las Vegas Parano to w ogóle komedia...
Zgubiłam się całkiem w swojej świadomości i nie mogłam wrócić do własnego ciała
CZIZAS no za co to wszystko.....
Obudziłam się na pooperacyjnie gdzie objawił mi się mąż we własnej osobie.
Rozmawiałam z nim, ale czułam się jakbym była 15 km dalej
Oto co pamiętam z rozmowy,
- Rafał, ja nie mogę wrócić!!!!
- Ja pie...
- Rafał ja UMIERAM....
- Gdzie jest dziecko?
- Ty mi to wynagrodzisz!!!- Jak? Kupisz mi nową kartę graficzną - Dam ci do stacjonarnego - Pie... stacjonarny, chcę do lapka - A po co ci? - Bo mi Simsy 3 nie pójdą na mojej! (nie wiem o co mi chodziło, nie napalam się na Simsy 3 :o )
Potem już było lajtowo - znieczulenie i narkoza odpuścily, po 24 h przenieśli mnie na neonatologię - i dali dziecko.
Jaki Jest Benek?
Jest słodki, czarny, długowłosy
Obserwuj wątek
    • peresia Re: Deela !!!!! Gratulacje !!!!!! :* 16.06.09, 18:42
      Ja pierdzielę, ale jazda, faktycznie horror, współczuję przeżyć uncertain.
      A mówią, że drugiego dziecia łatwiej na świat wypchnąć...
      Swoją drogą niezłą antyreklamę cc zrobiłaś tongue_out, i co niektóre juz w
      majty popuszczają... tongue_out
      • italiakami hehehehehehhee 16.06.09, 18:52

        Przepraszam ale nie wytrzymalam!!!! Super to opisalas!
        A tak powaznie to wspolczuje z serca!Ja rodzilam 17 h,horror tez no ale ty to
        juz gigant!
        Gratulacje!!!! i zdrowka dla maluszkawink
      • pysiaaa1 Re: Deela !!!!! Gratulacje !!!!!! :* 25.10.09, 17:00
        anty reklama nie cc a ogolnie porodu!
        ja mialam cesarke i wcale tak nie bylo- ale jak widac rozne sa przypadki.
    • hanco Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 18:44
      No jakbym jeszcze była w ciąży to jak nic wessałabym w siebie to dziecko jakoś,
      jakiś teleport albo coś...
      Deela, współczuje koszmarnego porodu... Ale mam wrażenie, że dobry humor jednak
      Cię nie opuszcza smile Jakbym ja to miała opisać to nie nadawałby się do puszczenia
      w świat big_grin Sama łacina big_grin
      • madzia23lubin Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 18:50
        Gratulacje !!!! a przy okazji współczuję takiego porodu aż zaczęłam się bać wink
        najważniejsze że już po wszystkim !!!
        • kruszynka09 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:59
          no horrorsadtez mnie ciarki przeszły,ale mimo to GRATULACJE już po wszystkim masz
          już swoje maleństwosmileDużo zdrówka dla Wassmile pozdrawiam
    • szyszunia86 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 18:49
      no to niezly horror przezylas, na szczescie wszystko dobrze sie
      skonczylo czego reszcie i sobie zycze smile
      P.S. laska masz talent do pisania smile
      • antyka Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:40
        Uprzejmie donosze, ze opis porodu to wersja
        podrasowana na ci**pa.
        Jak kto steskniony k*** i takich tam, niech idzie na magla smile
        • deela Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:18
          to nie moja wina ze mi skrypt wykropkowal kobiety z cennikiem :F
    • srebrno-listka Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:42
      Gratulacje i szczere współczucie takiego horroru. Ale maleństwo zdrowe, wszystko ok?
      Swoją drogą, zastanawiam się jak to jest z tą wagą, moja mama urodziła dwójkę
      takich 4,5 i 4,6 kg, znajoma (ostatnio) rodziła dziecko ważące ponad 5 kg - i
      nikt nie uznał takiej wagi za wskazania do cc. To pewnie kwestia budowy kobiety...
      • aleksandra1977 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:52
        > Swoją drogą, zastanawiam się jak to jest z tą wagą, moja mama
        urodziła dwójkę
        > takich 4,5 i 4,6 kg, znajoma (ostatnio) rodziła dziecko ważące
        ponad 5 kg - i
        > nikt nie uznał takiej wagi za wskazania do cc.

        Bo waga dziecka nie jest najistotniejszym czynnikiem, jaki bierze
        sie pod uwage podczas decyzji o cc.
        • aleksandra1977 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:53
          Deela, rozumiem, co czulas. Ja rodzilam 2 doby... urodzilam sn...
          Gratuluje szczesliwego rozwiazania.
        • srebrno-listka Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 20:03
          Tak mi się właśnie zdawało, a tu stwierdzono, że duże dziecko to CC. Słyszałam
          tez o kilku przypadkach, że duże dziecko było wskazaniem do cc (różne
          dziewczyny, właśnie niekoniecznie bardzo szczupłe i drobne), innych wskazań nie
          było, a cc i tak zrobiono.
          • denea Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:04
            > Tak mi się właśnie zdawało, a tu stwierdzono, że duże dziecko to
            CC.

            Tu stwierdzono, że matka miała już cc dwa czy trzy lata temu, a
            dziecko jest duże.
            Też znam przypadki, kiedy tak spore dzieci rodziły się sn - np moja
            kuzynka, spora dziewczyna, wysoka, szerokie biodra, szacunkowa waga
            dziecka ok 4 kg: poród półtorej doby zakończony wyciskaniem
            podduszonego dziecka przez wszystkie położne z dyżuru. 2 pkt Apgar.

            Ja tam wolę ostrożność i dmuchanie na zimne niż rodzenie na
            zasadzie "jakoś to będzie" uncertain
            • srebrno-listka Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:38
              jasne, lepiej nadmiar ostrożności niż jej brak. Te porody o których ja mówię
              trwały krótko - moja mama rodziła każde dziecko nie dłużej niż 2 godziny od
              rozpoczęcia się akcji.
              Z kolei słyszałam o takich, gdzie sytuacja była jak opisałaś, z wyciskaniem,
              kleszczami i innymi - choć dziecko małe/przeciętnej wagi. Każdy poród jest inny,
              tak jak każda matka i każde dziecko.
              Tyle że zdziwiło mnie że sama waga była wskazaniem do cc - gdyby tak było, u
              mnie w rodzinie nie byłoby porodów sn, bo dzieci zawsze u nas powyżej 4 kg, a
              ich matki różnej budowy.
          • deela Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:20
            > Tak mi się właśnie zdawało, a tu stwierdzono, że duże dziecko to CC
            po PIERWSZEJ cesarce duzy plod jest wskazaniem do drugiej :o ponoc
            • srebrno-listka Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:40
              Są różne teorie - słyszałam, że jak pierwszy poród był cc to następne też muszą,
              a moja siostra rodziła pierwsze dziecko cc (okazało się, że mały owinął się
              pępowiną) a następne sn.
              Wydaje mi się, że chodzą różne teorie, a jak przyjdzie co do czego, decyduje
              lekarz, który akurat jest na oddziale i ma jakieś swoje zdanie.
              • denea Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:58
                a moja siostra rodziła pierwsze dziecko cc (okazało się, że mały
                owinął się
                pępowiną) a następne sn.

                Też znam taką osobę. Chyba chodzi o kilka czynników łącznie: czas od
                ostatniego cc, waga dziecka, postęp porodu.
                A na fana sn, swoją drogą, zawsze można trafić wink
                • mamciulka-nikulka Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 25.10.09, 07:40
                  > A na fana sn, swoją drogą, zawsze można trafić wink

                  Na fana cc też można, moja znajoma przyjechała na porodówkę o 5.30 rano, o 6
                  była zmiana dyżuru i przyszedł nowy lekarz i mówi: dobra, co się pani będzie
                  męczyć, zrobimy od razu cc, prawda?
                  • elka1983 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 25.10.09, 15:36
                    Poprosze kontakt do tego lekarzawink
              • sanciasancia Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 17.06.09, 20:10
                Też rodziłam I-sze cc, a drugie sn. Drugi poród był sn dlatego, że dziecko nie
                przekroczyło 4 kg (ciąża była fizjologiczna).
    • mond33 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:45
      O kurde, no to swoje przeżyłaś. No i Benek też oczywiście smile Opis porodu
      nietuzinkowy i oryginalny. Przy opisie kopów z martensa po prostu wyłam na cały
      głos hahhahahahbig_grin choć całość w gruncie rzeczy niewesoła. Silna z Ciebie kobita
      jednym słowem wink No i najważniejsze, że masz już za sobą. Pozdrawiam.
      • weronka-to-ja Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 19:48
        Gratulacje że już za Tobą.
        A czy mozna zapytać w jakim szpitalu tną na żywca na cc? To ja tam nie pójdę.
    • agick a gdzie rodziłaś? 16.06.09, 19:50
      napisz, ciekawa jesem, w którym szpitalu takie atrakcje fundują.
      • asiaiwona_1 Re: a gdzie rodziłaś? 16.06.09, 19:51
        ja napiszę za deelkę - w bielańskim
        • agick omijam bielański łukiem. 16.06.09, 20:14
          końmi do porodu mnie tam nie zawloką.
          moja koleżana też tam rodziła - 20 godzin męczarni, Dziecko ponad
          4kg.
        • gosiasprezynka Re: a gdzie rodziłaś? 17.06.09, 13:24
          O Boże, a ja zastanawiałam się nad porodem tam :0
    • agulala Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 20:10
      Jezuuuuuuuu , dziewczyno.
      Gratuluje, że już po i, że wszystko oki.
      Powinnaś złożyć oficjalną skargę!
      Mamy XXI wiek a nie XIV.
      Nie jestem pewna ale powinni Ci oddać za ZZO!
      • deela Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:21
        > Nie jestem pewna ale powinni Ci oddać za ZZO!
        moj maz tez tak twierdzi
        ale wisi mi to, serio chociaz 550 zl to dla mnie bardzo duzo
    • lidek0 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 20:17
      CC robi się w znieczuleniu podapjęczynówkowym a nie zzo, a to dwa
      różne znieczulenia. Miała i jedno i drugie. Antyreklama szpitala i
      tyle.
      Ale szacunek za odwagę.
      • lal-a85 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 20:27
        swój horror horrorem, ale po co tak straszyć inne babki???
        podziwiam za to, ze kontrolowałaś sytuację i wszystko ze szczegółami najdrobniejszymi opisujesz.... ja przezyłam coś podobnego, ale niewiele pamięta z tego....
    • slonko1335 Re: napisze krotko deela 16.06.09, 21:21
      Deela gratulacje ogromne.


      Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    • insomnia0 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:47
      no ale masz juz to za sobą...a przed sobą dziecko suspicious
      gratuluję!!
      a tak w ogole to..super napisana historia.. moze jakies felietony?? hmm jak myslisz?

      https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
      [/url]
    • pagaa Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:50

      gratulacje poczecia, ale ja to chyba sobie nie będę rodziła....może sobie będę
      tak w tej ciąży i już?uncertain
    • wakacyjna_iguana Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 21:55
      Ło matko współczuję. Dlaczego z tym cc tak długo czekali? Przecież mogli Ci od
      razu zrobić kurczę!!!!
      • anka7961 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 22:22
        Gratuluję:
        1. odwagi rodzenia w bielańskim
        2. dużo szczęścia
        3. zdrowego malucha smile
    • basiadulak Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 22:18
      Twoja historia jest faktycznie ciekawa.Ja wiem że do
      porodu,zwłaszcza pierwszego nie da się przygotować.Ja w czasie ciąży
      przeczytałam chyba wszystkie możliwe książki i artykóły na temat
      porodu.Myślałam oczywiście że z teoretycznego punktu widzenia
      wszystko wiem.Czekałam tylko żeby przejśc do praktyki.A i oczywiście
      zawsze myślałam że jestem bardzo odporna na ból.Nie chce się tu
      rozpisywadź ale mój poród naprawdę nie przebiegał tak jak większośc
      opisywanym.I ból też mnie bardzo zaskoczył.Ja jednak dostałam zzo i
      później do samego porodu czułam się jak na wakacjach.Dziś moja
      dzidzia na 5 miesięcy,nie pamiętam już bulu i napewno chce mieć
      przynajmniej jescze jedno dziecko.Z tego co piszesz to miałaś
      naprawdę trochę przerąbane.Dobrze że masz już to za sobą.
      A tak na pocieszenie dziewczyn które jeszcze nie urodziły.Nie
      nastawiajcie sie źle.Każdy poród jest inny i naprawdę zdażają sie
      czasem lekkie porody.
    • carolinecat kongratulejszyn! 16.06.09, 22:42
      to z racji urodzenia słodziaka Benka, nie tego horroru oczywiście. silna baba
      jesteś. ło matko, jeszcze mnie ciary przechodzą, jak to sobie zwizualizuję...
    • magata.d Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 16.06.09, 22:52

      Aleś mnie wystraszyła. Gratuluje maleństwa.
    • apetita29 wypasiona historyjka 17.06.09, 07:00
      która miała być smieszna, czy miała przestraszyc przyszłe mamy?
      Oczywiście wszytsko to przede mną, nie wiem jak to będzie, słyszałam
      tylko, żę takiego bólu to w zyciu jeszcze na pewno nie czułam. Mama
      mnie uspokaja, że nie ja pierwsza i nie ostatnia - cóż też tak myślę.
      generalnie NIE POLECAM czytania takich postów jak Twój - każdy poród
      jak i każda ciąża są inne i po co straszyc kobiety.
      • irima2 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 08:08
        Hehe
        Każdy poród jest inny to fakt. Ale nie łudź się - każdy boli!
        • kruszynka09 sen... 17.06.09, 08:27
          ....o porodzie ,mój był całkiem przyjemny,oby tak było w realu
      • ala.81 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 09:44
        bez przesady że delka straszy tongue_out
        trwajcie sobie w wyobrażeniu o pięknym porodzie - powodzenia! nie w tym kraju,
        nie w szpitalu, nie w dobie "rodzić po ludzku" która jest wielką kpiną


        a te co wrażliwsze proszę teraz o ewakuację z wątku tongue_out

        leżę sobie na patologii ciąży i jak dotąd myślałam, że opowieści o ciężkich
        porodach to tylko wymysły przewrażliwionych mamusiek, które pieściły się ze sobą
        całą ciażę i oczekują, że połozna i lekarz będą robili z nimi to samo

        leżała ze mną dziewczyna, która zgłosiła się do szpitala w 36tc ze skurczami,
        poza tym dziecko nie przybierało na wadze
        przepływy pępowinowe niby dobre ale łożysko zwapnione, pomarszczone i starsze od
        dziecka ok 3tyg

        po 2 tyg. z-ca ordynatora stwierdził, że jeśli dziecko nie przybrało natychmiast
        rozwiązują ciażę
        dziecko nie przybrało, zabrali dziewczynę na porodówkę
        dostała zakaz jedzenia i picia (chociaż juz wczesniej mało piła i jadła bo
        ciągle miała ból zołądka i zgagę)
        dostała kroplówkę z oksy - skurcze co 3-5minut przez ponad 12 godzin, a
        rozwarcie 1,5cm, omdlewała na porodówce z głodu i wyczerpania, leżała kilka
        godzin pod tlenem, mąż jechał do Tesco po coś do jedzenia
        w końcu podali jej coś na powstrzymanie skurczy
        pojawił się jej doktorek prowadzacy ciąże i stwierdził, że cc nie może się odbyć
        ponieważ rozwarcie jest zbyt małe, tętno u dziecka jest - więc luzik, a po cc z
        niewystarczającym rozwarciem, musieli by ją czyścić codziennie przez wziernik,
        bo odchody nie będą miały jak spływać
        po wywiadzie anestezjolog zlecił badania krwi, okazało sie że z takimi wynikami
        to nie ma mowy o cc bo dziewczyna sie wykrwawi (wczensiej dostała leki na
        polepszenie przepływu krwi pępowinowej)
        cc więc wstrzymane, mimo decyzji o natychmiastowym rozwiązaniu ciązy
        rano dziewczyna wróciła do mnie na salę jeszcze z dzidziusiem w brzuchu uncertain
        lekarz prowadzący pozwolił jej jeść i pić - bo cc nie bedzie
        na obchód przyszedł inny lekarz - spojrzał w kartę i zadecydował natychmiast cc
        dziecko wyjęto z brzucha bez czynności życiowych - reanimowane 2 razy - przeżyło
        - dopiero na usg głowki okaże się jakie skutki będzie miało niedotlenienie

        nie powiem, ze ze spokojem wysłuchałam jej relacji, a po porodzie tego co mówił
        jej mąż
        dobrze że to usłyszałam, wiem czego mogę się spodziewać
        ta historia nie jest dla mnie straszeniem tylko ostrzeżeniem
        umacnia mnie jeszcze w tym aby trwać przy swoim i wierzyć swojej intuicji, nie
        pozwolić na przekładanie z miejsca na miejsce
        • anka7961 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 10:20
          Alu a który to szpital tak cudownie potraktował swoją pacjentkę?
          Włos mi na głowie dęba staje jak czytam takie rzeczy. I nie chodzi
          tu o straszenie, tylko o to, że jak pomyślę że moje dziecko mogłoby
          zostać kaleką przez lekarza debila, to krew mi się gotuje.
          • asiaiwona_1 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 10:51
            i co to wogóle za wymysły, że cc robią przy jakimś tam rozwarciu???
            przecież jak są już wcześniej jakieś wskazania do cc to zwykle robi
            się je w okolicy 38 tc bez czekania na rozpoczęcie akcji porodowej,
            czyli bez rozwarcia...
            • deela Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 11:55
              > i co to wogóle za wymysły, że cc robią przy jakimś tam rozwarciu???
              wlasnie!
              pierwsze mi robili przy 2 cm wiec w zasadzie przy zadnym a odchody poporodowe
              splywaly normalnie - troche sobie polezalam z piaskiem na brzuchu i tyle
              a historia - horror indifferentindifferent
          • wiesia140 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 11:16
            Deela witaj w klubie ze źle znieczulonym cc. Widzę ,że nie ja jedna miałam tą
            wątpliwą przyjemność. Ja też mówiłam ,że boli niestety moja pani anestezjolog
            była innego zdania. Jak zaczęli czyścić macicę to miałam chęć pozrywać pasy i
            włosy jej wyrwać, niestety , albo na szczęście dla niej nie miałam sił.
            • wiesia140 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 11:39
              I zapomniałam dodać oczywiście szczerze gratuluje dziecka
            • jdylag75 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 14:20
              Dołączam się, nikt mi nie chciał uwierzyć że wszystko czuję i że boli, na
              szczęście uśpili mnie.
              Im dalej od porodu tym bardziej sie buzuję na położników, anestezjologów i w
              ogóle cała otoczkę porodów w polskich realiach.
        • apetita29 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 10:58
          No cóż. Może wyjaśnię.
          Nie rozczulam się nad sobą ani teraz ani nigdy wcześniej tego nie
          robiłam. Twardo stąpam po ziemi i zdaję sobie sprawę, że poród w
          naszym kraju odbiega od wyobrażen i opisów w książeczkach. Namiastkę
          tego jak traktuje sie w naszym kraju kobiety w ciąży i jak dba się o
          ochronę życia poczętego dziecka już miałam - byłam w szpitalu w 13-
          tym tyg. Znam dziewczynę, która przez głupiego lekarza urodziła
          martwe dziecko. Chodzi mi tylko o to, że takie wesołe i
          wspaniałomyślne, czasem przydługawe opisy czytam ze znudzeniem. Wolę
          suche fakty bez owijania w bawełnę. Przyznaję -BARDZO BOJĘ SIĘ
          PORODU I LEKARZY, KTÓRZY BĘDĄ PRZY MNIE W TYM CZASIE. Wiem też, że
          bez względu na wszystko poród jest nieunikniony i chciałabym mieć
          już to za sobą.
          Ps. Wiele moich koleżanek rodziło i mówią, że nie taki diabeł
          straszny...cóż, mogę im tylko pozazdrościć.
        • sanciasancia Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 20:16
          Rozwarcie?
          Miałam cc w 32-gim tygodniu bez jakiegokolwiek rozwarcia.
          Ta historia się kwalifikuje na doniesienie do prokuratury.
          • ala.81 Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 20:36
            > Ta historia się kwalifikuje na doniesienie do prokuratury

            zgadzam się, tym bardziej że nastąpiły jeszcze inne okoliczności wink pewnie
            domyślacie się jakie, z udziałem lek. prowadzącego
        • sanciasancia Re: wypasiona historyjka 17.06.09, 20:20
          0Gratuluję :.
          Do połowy historii mam wrażenie deja vu - w 14-tej godzinie błagałam o cc,
          dostałam zzo i udało mi się urodzić bez strat własnych.
          • anyx27 Re: wypasiona historyjka 25.06.09, 23:55
            sanciasancia napisała:

            > 0Gratuluję :.
            > Do połowy historii mam wrażenie deja vu - w 14-tej godzinie
            błagałam o cc,
            > dostałam zzo i udało mi się urodzić bez strat własnych.

            u mnie było tak samo. po 13h wybłagałam cc. dostałam, nie zzo, tylko
            pp.
    • stokrotka_2406 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 17.06.09, 10:44
      Mam pytanie gdzie w ogóle rodziłaś?? Dużo zdrówka dla Was i szczerze Cię
      podziwiam wink
    • mumi7 Re: Powiem tak 17.06.09, 11:02
      Ja pier...olę!! Nie sądziłam, że takie rzeczy się zdarzają. Albo Ty,
      deela, masz talent sugestywnego opisu zwykłych zdarzeńwink
      • gekkon6 z tym rozwarciem.... 17.06.09, 14:50
        to bzdura!!!!
        moja kolezanka i kuzynka mialy umowiona cesarke na zyczenie na
        tydzien przed planowana data porodu wiec nie mozna powiedziec zeby
        mialy jakiekolwiek rozwarcie!!!!

        No ja tez mialam CC ale w warunkach przypominajacych Deele (tyle ze
        zzo zadzialalo). Te kilkanascie godzin to byl istny koszmar dopoki
        nie uslyszalam magicznego slowa CESARKA - ucieszylam sie jak
        dziecko. A jak dostalam znieczulenie to poprostu bylam w niebie
        teraz jestem znowu w ciazy ale nie biore wogole porodu SN po uwage.
        • ala.81 Re: z tym rozwarciem.... 17.06.09, 19:36
          no mnie też wydało sie to dziwne, ze trzeba rozwarcie mieć - zwłaszcza w
          przypadku pomarszczonego, starego i zwapnionego łożyska. Tym bardziej, że z-ca
          ordynatora wydał polecenie zakończenia ciąży sn albo cc, więc sam na pewno nie
          brał pod uwagę, że brak rozwarcia dyskwalifikuje cc
          z-ca ordynatora nie bylo juz w szpitalu w momencie kiedy dziewczyne odesłali na
          patologię ciazy, był tylko jej lekarz prowadzący i inni gini
          • wiesia140 Re: z tym rozwarciem.... 17.06.09, 20:11
            Mnie uczyli, że to do cc nie potrzeba rozwarcia, co prawda nie jestem z
            wykształcenia położną, ale starzejące łożysko predysponuje do szybkiego
            zakończenia ciąży
    • kasia.46 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 17.06.09, 22:01
      Nie wchodze na to forum po to by kogo-kolwiek oceniac', ale głupszej
      relacji z porodu nigdy nie czytałam. Ja wiem i rozumiem że boli jak
      cholera, sama rodziłam bez zzo, a każdy ma inny próg bólu i OK, TY
      twierdzisz że na ból odporna jesteś co wogóle nie pokrywa się z tym
      na wyrost przesadzonym opisem. Nie chodzi mi o to żeby Cię obrazic'
      czy wkurzyc' ale z tej relacji można wywnioskowac' że za dużo filmów
      oglądasz, zarówno komediowych jak i fantastycznych, horrorów też
      nadużywaszbig_grin Pozdrawiam i gratuluje dzidzi...
      • apetita29 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 18.06.09, 08:57
        Kasia.46- popieram Twoją wypowiedź w 100%. Autorce postu gratuluję
        Dzidzi.
    • agnesta Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 18.06.09, 11:59
      Gratulacje.
      A mnie podoba się twoja relacja. Może dlatego, że mam juz dwa porody
      za sobą smile wiec wiem z czym to sie je. Ale dziwi mnie, że kazali ci
      po cc rodzić sn 4,5 kilowe dziecko !!! Pierwsze miałam cc, przy
      drugiej ciązy gin powiedziała mi, że jeżeli dziecko będzie ważyć
      więcej niż 4000 nie pozwoli mi rodzic sn (mimo, że ja bardzo
      chciałam).
      • pandora81 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 18.06.09, 13:32
        Gratuluję maleństwa! Ja też jestem "za" Twoją relacją, pewnie też dla tego, że
        koszmarny poród mam za sobą. Na moje nieszczęście jeszcze jeden przede mną i to
        znów bez znieczulenia, bo biorę clexane sad((( Ty na szczęście jestes już "po". smile))
    • aaarwenaaa82 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 18.06.09, 16:30
      kochana ....masz mistrza!!!!!!!!!!!!
      nie za poród bo współczuje....ale opisz jeszcze coś...plisssssmile))

      pozdrawiam i zdrówka życzę
    • kkkluska Obdarzył Cie Bóg wypbraźnią... 24.06.09, 18:12
      Jeśli część z tego co napisałas to prawda to współczuje, jednak
      myślę ze za duzo filmów oglądasz!!!
      Bujna wyobraźnia to połowa sukcesu. Tylko po co napisalas taki post?
      Jest forum o grach komputerowych i filmach fantasy...może tam pisz
      takie rzeczy , a nie przyszłe mamy stresujesz i straszysz. Takie
      osoby jak Ty maja dar do pisania na wyrost wszystkiego. Mój poród
      nie należał do przyjemności, też sie meczylam ale nie wypisuje tego.
      Jeśli musze to odpowiadam na pytania z forum jesli któras jest
      CIEKAWA.
    • francka1979 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 24.06.09, 19:20
      Myślę, że każda znosi ból inaczej i nie ma co się nakręcać. Ja jak
      rodziłam pierwsze dziecko to byłam przerażona. Jak się okazało po
      przyjeździe na porodówkę (ok. 12) miałam już rozwarcie na 2 palce i
      nic nie czułam. Potem dostałam kroplówkę na przyspieszenie porodu i
      pamiętam, że po godz 21 jeszcze gadałam z moim mężem który stał w
      drzwiach za chiny nie chcąc wejśc na poodówkę (w przerwach robiąc
      wdechy-wydechy) i dalej żyłam i dalej nie było tak źle, a jestem
      dosyć czuła na ból. Dopiero potem lekarz przebił mi wody bo
      wcześniej nie odeszły i wtedy zaczęła się jazda bo była to bardzo
      krótka droga do skurczy partych, które bolały bardzo w porównaniu z
      tym co było wcześniej. Niestety brak dalszego postępu porodu
      spowodował, że trzeba było ekspresowo robić cc. Ale do tego momentu
      moge dodać, że chyba jakby mały wlazł w kanał rodny to by poszło
      potem szybko i chyba nie było by najgorzej tak więc nie nakręcać się
      tutaj! Wiadomo każdy poród jest inny i każda z nas jest inna. Jedna
      będzie rodzić z stoickim spokojem, druga naklnie na lekarza pewnie :-
      )
      • paula29 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 24.06.09, 22:44
        mi zafundowano ponad 7h meczarni. Ok. 2giej nocy odeszły mi wody i
        pierwsze półh było ok, poi czym zaczęły się skurcze co 8 minut potem
        co 5. Po ok 3h doszły skurcze parte. potem co 3 minunty co dwie....
        Skurcze krzyżowe myslałam że mnie zabiją i prawie odjechałam z bólu.
        Ostatnie ktg zrobili ok 4tej, zbadali rozwarcie na 4 palce. i nikt
        więcej się nie pojawił. Kazali mi czekać bo nie było w szPitalu
        ginek-położniczym ANESTEZJOLOGA ani NEONATOLOGA!!!!!!! Dodam, iż
        byla to ciąża bliżniacza z ułożeniem obu dzieci poprzecznie.
        Kazali mi doczekać do 7ej. Ledwo już dyszłam, o 8ej usłyszałam ze
        jeszcze jest zebranie lekarzy że jest obchód, a ja mało ci nie
        zesżłam i nie mówcie mi że da się tak łatwo tyle godzin przeżyć
        parte i krzyżowe skurcze. BZDURA!!!Ogólnie nie histeryzuje ale ten
        ból mnie przerósl. Do tego dołożyłsie strach o dzieci czy sie nie
        poduszą. Położna zaczeła mi ględzic ze kobiety po kilka dni rodzą,
        kretynka jedna... moze i rodzą kiedy maja mozliwosc dzieki ułożeniu
        główkowwemu a nie poprzecznemu gdzie dzieci nie mają takiej szansy.
        o 9tej pojawiłsię łąskawie anestezjolog, ale jak zobaczył że nie
        wypełniłam dokumetó pwoedział ze nie da mi znieczulenia i sobie
        poszedł.
        To było dla mnei czyste szaleństwo, jakis koszmar. Dzieci urodziły
        sie zdrowe ,ale czy tak powinni być ??? czy mam sie godzic na takei
        cos ? Zastanwiałam sie nad skarga, ale prawdopodobnie nic nie
        uzyskam gdyz szpitalem trzesie jedna osoba ordynatora, ktoiry tylko
        swoje pacjentki dobrze traktuje a reszta to jakies zło konieczne..
        czy któraś była w podobnej sytuacji ?
        • jdylag75 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 24.06.09, 22:50
          Jeśli czujesz, ze powinnaś złożyć skargę to zrób to, takie skarżenie sie na
          forum nic nie zmieni.
          Jakiś czas temu poskarżyłam się na lekarza w jednym ze szpitali, wysłałam maila
          z cc do NFZ i Ministerstwa Zdrowia, pewnie dlatego skarga nie została
          zignorowana i zostałam przeproszona, właściwie nie o przeprosiny mi chodziło a o
          zwrócenie uwagi na chamstwo i przedmiotowe traktowanie, podobno personel
          oddziału został pouczony, na wszelki wypadek nie rodziłam tam smile.
        • iwonagos Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 24.06.09, 22:53
          fakt, nie wiadomo co ta barwna opowieść ma na celu????
          przestraszyć? rozśmieszyć?przestrzec?
          • lukrecja34 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 25.06.09, 07:57
            bo deela lubi takie duuże wejścia i lubi robić wrażenie-to taka doda naszego
            forum,wszędzie jej pełno choć rzadko kiedy mówi mądrze..
    • lilith76 Re: urodziłam :o - przeżyłam horror 25.06.09, 09:43
      Postanowiłam, że w ciąży będę czytać tylko opisy pozytywne porodów (dla
      wzmocnienia psychicznego), ale dla ciebie zrobiłam wyjątek smile
      Gratulacje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka