Dodaj do ulubionych

Jak długo dochodzi się do siebie po cc?

18.12.03, 15:14
Witam. Mam pytanie - jak dlugo po operacji cc w dzisiejszych czasach sie
lezy, kiedy mozna wstac z lozka i zajac sie dzieciatkiem? Jak bardzo boli
rana po cc, kiedy sciaga sie szwy? Czy po cc nie ma problemu z pokarmem dla
dzidzi? Pamietam cc mojej mamy - co prawda lekarze zrobili cos niefachowo i
moja mama przy rodzeniu mojego brata musiala lezec w szpitalu caly miesiac,
gdyz cala rana ropiala i mama miala wysoka goraczke, antybiotyki tez nie
skutkowaly, bardzo dluga rekonwalescencja pozniej... O karmieniu to juz w
ogole nie bylo mowy.
Pozdrawiam,
Iwka smile
Obserwuj wątek
    • owieczka30 Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 18.12.03, 18:12
      droga Iwko,
      ostatniego dnia września rodziłam w szpitalu na Karowej w Warszawie, po 12
      godzinach prób urodzenia w sposób naturalny zdecydowali się wreszcie mnie
      pociąć bo akcja porodowa się nie posuwała a ja już dosłownie rzygałam z bólu i
      nie miałam siły na nic,nawet się podnieść żeby się przebrać do tej cesarki,
      więc jesli masz skierowanie na cesarkę to dziekuj Bogu bo ból po cesarce to
      jest nic, naprawdę nic w porównaniu z porodem naturalnym, w dodatku jeśli się
      nic nie posuwa na przód a skurcze cię dosłownie rozrywają i to przez
      kilkanaście godzin. Nie wiem jak to wygląda w innych szpitalach ale na Karowej
      w sali pooperacyjnej leżałam 12 godzin a potem kazano mi sie podnieść i obmyć
      (opatrunek mi zdjęli już wczesniej, po jakiś 4 godzinach) i od razu na
      noworodki i od razu mi przywieźli mojego Ignasia i nie było przebacz, zostawili
      nas samych. Był tak przerażony i wystraszony że musiałam wstać i wziąć go na
      ręce, bólu się nie czuje jak trzeba zająć się dzieckiem. Rana mi sie pięknie
      zagoiła i po 3 dniach wypuścili nas do domu. Przez te trzy dni bez żadnej
      taryfy ulgowej trzeba się było zajmować swoim szczęściem bo nikt ci nie
      pomoże,byłam bliska histerii-to moje pierwsze dziecko ale teraz z perspektywy
      czasu widzę że to nawet lepiej bo nie masz czasu się rozczulać nad sobą a i po
      przybyciu do domu byłam już jak stara wieloródka, wszystko potrafiłam zrobić i
      nie potrzebowałam niczyjej pomocy przy dziecku. Wiem też że podobnie jest w
      Instytucie na Kasprzaka gdzie cesarkę miała moja siostra i gdzie też od razu
      przywożą dziecko i trzeba sie zając nim, chyba że sobie wynajmiesz do pomocy
      pielęgniarkę ale płatnie oczywiście. Pozdrawiam, jak masz jeszcze jakieś
      pytania to pisz bu_@pf.pl
      Serdeczne podziękowania dla doktora Sieńki z Karowej który mnie po mistrzowsku
      pociął i zszył, aż przy zdejmowaniu szwów lekarz w mojej przychodni nie mógł
      wyjść z podziwusmile))
    • lena99 Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 18.12.03, 20:42
      Witaj, no cóż u mnie nie było tak wesoło po cc jak u owieczki30. Być może
      dlatego, że miałam cc dopiero po 18 godzinach rodzenia. Po cc pokazano mi
      tylko dziecko, żebym zobaczyła czy to chłopiec czy dziewczynka, i pojechałam
      na salę pooperacyjną. Rano przeniosłam się już na normalny oddział. Dziecko
      dostałam dopiero po 17 godzinach od cc no i miałam ogromny problem z
      karmieniem. Po prostu nie miałam pokarmu, lekarz zdecydował, żeby dzidzię
      dokarmiać i mały przyzwyczaił się do buteki. Później karmiłam odciąganym
      mlekiem. Jeśli masz planowaną cc to koniecznie poproś o przystawienie dziecka
      od razu po urodzeniu.
      Zdejmowanie szwów zupełnie nie bolało, bo to były rozpuszczalnesmile
      Ja byłam wypisana ze szpitala w 5 dobie, tak standardowo wypisują po cc w tym
      szpitalu (po naturalnym porodzie w 3 dobie). Tam, gdzie leżałam, dzieci są w
      osobnej sali, pielęgniarki je przewijają i przebierają, przynoszą oczywiście
      na karmienie i gdy tylko się powie. To ma swoje plusy przy cc. Ja w ogóle juz
      nie pamiętam bólów porodowych, natomiast ból rany i brzucha po cc pamiętam
      doskonale. Będąc w szpitalu dzwoniłam do szwagierki (też rodziła przez cc),
      czemu mnie nie uprzedziła jak to jest po cc!! Nie chcę cię straszyć, piszę po
      prostu jak było u mnie. Z tobą może być zupełnie inaczej i lepiej. Myślę, że
      to jest sprawa bardzo indywidualna. Trzymaj się, Lena

    • antonina_74 Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 18.12.03, 21:39
      Witaj,
      28/9 juz prawie 12 tygodni temu mialam cc na Inflanckiej w Warszawie. Drugie
      cc, wiec wiedzialam czego sie spodziewac. Po operacji lezalam ok. 18 godzin, a
      potem wstalam, poszlam na sale i przywiezli mi dziecko do karmienia. na
      pierwsza noc moglam oddac malutka na oddzial noworodkow i zrobilam tak, nie
      zaluje bo moglam sie wyspac. potem juz kapala dzieci polozna, a cala reszte
      musialam robic sama. Wypisali mnie w 4 dobie, potem miala niestety drobne
      komplikacje i w 9 dobie jeszcze musialam wrocic do szpitala na 3 dni. Ale jak
      juz wyszlam, po 2 tygodniach od cc, robilam wlasciwie wszystko, a po 6-7
      tygodniach wlasciwie nie pamietalam ze mialam jakakolwiek operacje.
      Zdejmowanie szwow (7-8 doba po) prawie nic nie boli. Lekko szczypie.
      W tej chwili czuje sie i wygladam jak przed zajsciem w ciaze, robie cwiczenia
      na miesnie brzucha, podnosze, chodze na 2-kilometrowe spacerki itp, ale
      pamietam ze po pierwszej cesarce to po 2-3 miesiacach jeszcze mnie wszystko
      troche bolalo.
      Mialam rzeczywiscie problemy z karmieniem i Zosia byla dokarmiana od poczatku,
      bo pierwsze dwa tygodnie chudla zamiast tyc sad ale podejrzewam ze to byl wynik
      tych drobnych komplikacji, nie samej cesarki.
      Z dobrych rad - pamietaj zeby jak najszybciej po operacji zaczac chodzic i to
      nie zgieta wpol "bo mi wszystko z brzucha wypadnie" smile a WYPROSTOWANA. To
      bardzo wazne, na poczatku szew boli jak diabli ale duzo szybciej sie wraca do
      formy.
      Aha - po przeczytaniu postu owieczki30 jestem niezwykle szczesliwa ze nie
      rodzilam na karowej - odeslali mnie na Inflancka a tam zrobili cesarke po 2
      godzinach proby porodu silami natury. Troszke bylam zla bo chcialam rodzic
      naturalnie, ale gdybym miala "rodzic" drugi raz kilkanascie godzin bez postepow
      to nie wiem co by bylo.
      Pozdrawiam,
      Antonina
      • ulala72 Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 18.12.03, 21:50
        Cześć. Na szczęście wiele się zmieniło od cesarek naszych mam.
        Po drugim cc doszłam do siebie w 10(!) godz. O 8.00. miałam cięcie, o 9.30.
        karmiłam malutką piersią (przy pomocy położnej - wcale nie opłaconej), o
        16.00. byłam pod prysznicem (bolało tylko samo spionizowanie się) a ok. 20.00
        spacerowałam w jakiejś euforii po korytarzu i roznosiło mnie. Wyszłam do domu
        w 3 dobie i zrobiłam obiad. Pierwsze zmęczenie poczułam dopiero po 2
        tygodniach. Ćwiczenia zaczęłam po 2 mies.
        Po pierwszym cc było trochę gorzej, bo leżałam 12 godz. i nie wstawałam do
        dziecka, więc z karmieniem było trochę problemu. W szpitalu leżałam wtedy 8
        dni - aż do zdjęcia szwów. Ale potem było już dobrze, czego i Tobie życzę.
        • monika.fron Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 18.12.03, 23:06
          Ja przeszłam cc rok temu na Żelaznej.Dzidzia ułożyła się rączką do przodu i nie
          mogła sie urodzić naturalnie. Znieczulenie zo pamiętam jak wybawienie: nagle
          wszystko przestało mnie boleć. Przysłuchiwałam się żartom lekarzy i patrzyłam
          na zegar na ścianie ; 20 minut i po sprawie. To był wieczór. Następnego ranka
          wstałam i poszłam pod prysznic. Karmiłam już w nocy na leżąco. Ze szpitala
          wyszłam 2 dni pożniej a rana pobolewała mnie przez 3 -4 tygodnie. Całość
          wspominam jak radosną wycieczkę po dziecko i nie chciałabym już rodzić w inny
          sposób, choć zgadzam się że jest to sprawa b indywidualna.
          pozdrawiam Monika
    • maadzik3 Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 19.12.03, 09:38
      W czerwcu urodzilam synka przez planowane (oczy) c.c. Urodzil sie rano, do
      karmienia dostalam go jakos popoludniu, na noc chcieli mi go zabrac, ale sie
      nie zgodzilam i poprosilam, zeby mi go dali do lozka. Spalismy razem (nawet ni
      chcial jesc - troche go w tej pierwszej dobie dokarmiali, ale przytulal sie do
      mnie z upodobaniem). Nastepnego dnia rano (24 godz. po zabiegu) wstalam, po 2
      dniach wyciagneli mi cewnik (to jest dla mnie najgorsze), po 5 dniach wyszlam
      ze szpitala. Na pewno czulam sie duzo gorzej niz dziewczyny po normalnych
      porodach, ale nie bylo tragicznie. Z ciekawostek - maly urodzil sie 6 czerca, a
      w niedziele 8 poszlam na referendum europejskie (oczywiscie w szpitalu, ale 3
      pietra nizej).
      M.
      • jagonia Pytanie do maadzik3 19.12.03, 16:39
        Przepraszam za pewnie dość intymne pytanie, ale zależy mi bardzo na odpowiedzi.
        O co chodzi z tym cewnikiem??? Co to jest, gdzie się to coś umieszcza i czemu
        służy? Czy to boli (przy wkładaniu i zdejmowaniu), lub bardzo przeszkadza?
        Napisałaś, ze to było najgorsze, a ponieważ być moze też bedę rodziła przez cc
        to chcialabym wiedzieć coś więcej.

        Jagoda
    • malagao Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 19.12.03, 14:47
      Witam, mój Antoś przez ułożenie pośladkowe urodziłam 3 lata temu przez cc.
      O konieczności cesarki dowiedziałam się 2 tyg. przed rozwiązaniem i byłam w
      ogormnym szoku, jak to szkoła rodzenia zaliczona na 5 wink mąż przygotowany, a tu
      csarka? Ale po czasie dziękuję Bogu że tak sie stało. Pierwszy skurcz i to taki
      że aż mnie posadził poczułam o 23.30, wsiadłam w samochód i pojechałam rodzić.
      Zbadano mnie, i poszłam poleżeć aż się rozwarcie zwiększy wink) Podobno należy
      tak działać, bo gdy czeka się na rozwarcie, skurcze macicy przygotowuja dziecko
      do pierwszego oddechu. O wpół do piątej było już 8 cm, skurcze nie bolały bo
      dostałam coś na złagodzenie, i praktycznie to cały ten czas przespałam,
      oddychając podczas skurczów podświadomie, tak jak się tego nauczyłam w szkole
      rodzenia. A później sala operacyjna, możliwość wyboru znieczulenia, wybrałam
      zewnątrzoponowe w kręgosłup, nic nie bolało. po 20 min miałam już Antosia na
      piersi i tuliliśmy się, podczas gdy lekarze zabrali się do szycia wink Antoś za
      chwilkę poszedł do badania a ja dostałam na sen i szczęśliwa zasnęłam. Kiedy
      się obudziłam o 8.00 nogi były jeszcze bezwładne, ale już o 11.30 czułam
      wszystkie swoje członki, włącznie z palcami u stóp. Po takim znieczuleniu
      trzeba leżeć 24 godziny, ze względu na mieszanie płynów rdzeniowych. Nie wolno
      wstawać, bo cierpi się później na potworne bóle głowy. Do siebie doszłam bardzo
      szybko, leżałam w szpitalu 7 dni, po czym ściągnęli mi szwy i do domciu. A z
      synkiem widziałam się już od pierwszej doby, ale na noc przez 2 dni zabierali,
      abym sobie odpoczęła, karmiłam od drugiej doby, wszystko poszło idealnie. Szew
      mam kosmetyczny, cieniutka kreseczka, pod brzuszkiem, nic nie widać nawet pod
      skąpym bikini. Naprawdę już po 2 tygodniach zapomniałam, że miałam taki zabieg.
      Ale nie wolno przedobrzyć, trzeba się oszczędzać, nie nosić dużo dziecka, bo
      można sobie tylko tym zaszkodzić. Jestem obecnie w 6 miesiącu ciąży i już
      jestem po słowie z moim ginkiem, że urodzę przez cc, nie wyobrażam sobie
      inaczej wink)) Pozdrawiam wszystkie cesarzowe wink Malaga
      • ikpk Re: Jak długo dochodzi się do siebie po cc? 19.12.03, 16:00
        Wielkie dzieki Drogie Forumowiczki za Wasze opisy. Lekarz powiedzial mi, zebym
        sie przygotowala na cc z powodu powracajacych krwawien z lozyska. Ale spotkalam
        sie tez z innymi opiniami na ten temat tak wiec do konca nie wiem co mnie czeka.
        Zaczelam wlasnie 31 tyg. ciazy i teraz to juz mysle o tym jak to bedzie i czym
        sie skonczy. Oby tylko z dzidziusiem bylo jak najlepiej - wiecie co - bardzo
        boje sie ewentualnego niedotlenienia dzidziusia. Samego porodu oczywiscie tez.
        Niezaleznie od tego jak zakonczy sie moj porod to chcialabym karmic piersia to
        malenstwo.
        Dzieki jeszcze raz,
        pozdrawiam,
        Iwka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka