Dopiero teraz wpadłam na pomysł skonsultowania moich wyników - niby
poprzednie usg nie wykazały niczego poważnego, ale poniewaz sprawa
jest powazna, bo dotyczy mojego dziecka, dopiero teraz wpadłam na
pomysł zeby moze spojrzeć na to oczami innego lekarza a nie ciagle
tego samego? Nie dlatego ze swojemu nie ufam ani od razu powiem, nie
mam zamiaru łazic po sześciu innych specjalistach w poszukiwaniu
potwierdzenia ze wszystko jest ok. CHcialam tylko uslyszec inną
opinię ale zastanawiam sie czy w 30 tyg. ma to sens? Przeciez usg
genetycznego ani połówkowego nikt mi teraz nie powtórzy

Jak
uwazacie, jest sens? Wiem ze ok. 30 tyg. jest usg i jestem juz na
nie umówiona u swojego lekarza, ale nie wiem co ono daje tak naprawde