witam
Zawsze mi powtarzano, że ciąża to wspaniały stan... i tez tak
sądziłam aż do poprzedniego tygodnia... obecnie jestem w 22 tc i
zaczęło mnie męczyć okropne pieczenie zgagi codziennie, coś
potwornego w życiu tak nie miałam

wcześniej piczenie także czasami
się zdarzało, ale zwykle tableteczka Manti do ssania załatwiała
sprawę, teraz nie skutkuje
Przez pierwsze trzy miesiące byłam szczęściarą, żadnych nudności,
ochota na wszystko, dobre samopoczucie
Próbowałam jeszcze ssać kostkę cukru, proponowano mi wypicie
surowego jajka, ale odruciłam pomysł

Jak sobie radzicie z "piekielnym pieczeniem" jeżeli Was dopada?
Pomocy!!