Dodaj do ulubionych

stało się! Pierwszy rozstęp!!!

21.10.09, 17:05
Patrze na swój ciążowy brzuszek na początku ósmego miesiąca i stało
się,zobaczyłam pierwszy rozstęp,myślałam że mnie to ominie,tyle
koleżanek przeszło ciąże bez szfanku a mi to sie przydarzyłosad To
straszne! Nie macie uczucia że ciąża oprucz oczywiście
kochanego,upragnionego maleństwa jest także kupą zmartwień o
siebie,o zmiany w naszych ciałąch, kompleksówsad?
Obserwuj wątek
    • ognista998 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 21.10.09, 22:30
      a dla mnie gdybym była w ciąży mały rozstęp nie byłby problemem, tylko
      najważniejsze zdrowie dziecka....

      to głupota zamartwiać się jednym małym rozstępem.....ja choć mam znaczną
      niedowagę mam ich pełno i wcale tym się, nie przejmuję

      to i tak mało, pomyśl o tych które w ciąży potrafią przytyć ze 30 kg, lepiej
      ciesz się że ty i tak ładnie wyglądasz.....to tylko jeden rozstęp...pewnie i tak
      go nie widać ,albo widzisz go tylko ty
    • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 21.10.09, 23:54
      Ja zawsze miałam idealnie płaski brzuszek...wszystkie koleżanki mi
      zazdrościły, że nie mam ani grama sadełka i co mi z tego!?:/całą
      ciąże było ok do 8 miesiąca najpierw pojawił się jeden za 2 dni były
      już trzy a teraz mam tydzień do porodu i całą chmare rozstępów aż
      ponad pępek i smarowanie nic nie daje ani szczypanie uncertainI co mi po
      tym płaskim brzuszku jak pewnie po porodzie wróci na swoje miejsce i
      będzie wyglądał jak zebra;/
      • jopi81 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 11:15
        pewnie, ze zdrowie maluszka jest najwazniejsze. ale mysle sobie, ze
        to w zaden sposob nie wyklucza pewnych negatywnych uczuc zwiazanych
        z ciaza. i to wcale nie znaczy, ze bedziemy wyrodnymi matkami. ja
        rozumiem dziewczyny, ktore przejmuja sie swoim wygladem. i z tego,
        co pisza, nie jest to wcale jakies obsesyjne. z Malucha sie ciesza,
        ae swojego wygladu mniej. ja tez tak mam. przed ciaza lekka
        niedowaga, brzuch plaski jak stol, fitness. a teraz (prawie poczatek
        7 miesiaca) - 12 kilo na plusie (ktorych na ciele jeszcze az tak
        strasznie nie widac. wszystko jakby poszlo w brzuch i troche w uda),
        brzuszek sobie jest, cyce jak donice. i o ile w ubraniu jest
        wzglednie ok (bo mozna w ciazy ladnie wygladac), tak w bieliznie,
        czy nago - niekoniecznie. rozstepow jeszcze nie ma, ale z tego, co
        piszecie wszystko przede mna. ubolewam nad niemoznoscia uprawiania
        takiego seksu jak przed ciaza, czy jeszcze z 2 miesiace temu. teraz,
        mam wrazebie, glowa chce, ale cialo nie moze. w tej pozycji
        niewygodnie, w tej boli, w tej tez nie. no dupa normalnie. irytacja
        i po seksie. partner tez czasem popada w zadume z powodu brzuszka i
        tez po seksiesmile i tak to sie kreci. ale nie zmienia to faktu, ze
        strasznie sie ciesze z Małej. uwielbiam jak kopie. uwielbiam ogladac
        rzeczy, ktore jej kupie. i pociezam sie - jeszcze 3 miesieace do
        porodu, potem ze dwa i pojde na balety, czyli tance do ulubionego
        lokalu w moim miescie. aha, no i bede juz wtedy wygladac jak przed
        ciaza. naiwne? niewaznesmile wazne, ze wywoluje usmiech na twarzy.

        takze dziewczyny - glowa do gory. juz niedlugo!!!smile
        • zabcia35 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 11:26
          I co Ty teraz zrobisz z tym rozstępem? sad
          Straszne! Bardzo współczuję...
          • zapominajka5 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 12:01
            zupełnie nie wiem po co ta ironiczna wypowiedź

            oczywiście zaraz podniosą się głosy, że są większe zmartwienia niż
            rozstępy, że inni mają gorzej, trudniej itp.
            Pewnie, że tak, ale to nie zmienia faktu, że każda z nas wolałaby
            mieć piękne ciało bez rozstępów, a nie z nimi.

        • ognista998 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 12:56
          nooo rzeczywiście jak kobieta szczupła jest, to potem może się nienajlepiej z
          tym czuć, że tyle i ma rozstępy, a 50% zadowolenia człowieka to zadowolenie z
          własnego wyglądu i dobre samopoczucie z własnym ciałemwink ja sama nie wiem, ja
          będę reagowała, kiedy zajdę w ciążę, kilogramów będzie przybywać i z reguły
          szczupła, chuda wręcz, będę coraz większa. może mi też wcale nie być tak miło,
          zwłaszcza, że teraz jako bardzo szczupła doskonale czuję się ze swoim ciałem i w
          łóżku. łatwo się mówi, jak się czegoś na własnej skórze nie przekonałowink ale
          przecież z rozstępami czy nie i tak podobamy się naszym facetom i cieszą się z
          naszych ciążwink
    • jombusiowa Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 12:16
      Według mnie dbanie o siebie absolutnie nie świadczy o jakiejś
      płytkości czy byciem wyrodną babą. Wiadomo,że chcemy ładnie wyglądać
      i dobrze się czuć we własnym ciele i uważam,że to coś najzupełniej
      normalnego w świecie,że się przejmujemy rozstępami-tak samo jak
      siwymi włosami czy podkrążonymi oczami. Ja jeszcze nie mam brzuszka
      a już się przejmuję, bo zawsze byłam chudzinka choć z piersiami a
      teraz one coraz większe no i na brzuszku więcej... czasem ciężko
      przyzwyczaić się do zmian w ciele, które sa niezależne ode mnie.
      Nie jestem absolutnie za tym,żeby mama w ciąży czy po urodzeniu
      dziecka się nie malowała, ubierała stare workowate ciuchy, bo
      najważniejsze jest dobro i zdrowie dziecka- to nie ma nic z tym
      wspólnego. A taka prawda,że mąż czy partner jest facetem a oni są
      wzrokowcami i choć może nie będą nic mówić, to jednak o nich też
      trzeba czasem pomyślećwink
      • sandra246 co do facetów i naszych zmian.. 22.10.09, 13:18
        Jasne że zdrowie dzidziusia jest najważniejsze!! Ale dla mnie zmiany
        które zachodzą we mnie też są ważne, jakoś nie najlepiej sie czuje
        w wersji jedynastu kilogramów więcej i z rozstępami. A co do mojego
        faceta..to nic nie mówi na te zmiany oprucz zdania: to normalne
        wkońcu jesteś w ciąży. Czasem potrzebowałabym żeby mi powiedział że
        jestem ładna,że mu sie podobam,więcej niż raz na dwa tygodnie,i po
        części to też mnie martwi,bo wkońcu teraz potrzebujemy większego
        poczucia bezpieczeństwa i akceptacji,i chociaż wiem że mnie kocha to
        czasem jak widze jak patrzy sie na inne kobiety to jest mi strasznie
        smutnosad
        • jopi81 Re: co do facetów i naszych zmian.. 22.10.09, 14:03
          Sandra, spokojnie, glowa do gory. juz Ci niewiele zostalo. urodzisz
          i zaczniesz powrot do ksztaltow z przed ciazy. a to czy wrocisz do
          nich czy nie, bedzie akurat zalezalo tylko do siebie. ale jak
          bedziesz chciala, na bank wrociszsmile TY sie dziewczyno ciesz, ze masz
          tylko 11 na plusie. ja jestem na poczatku 7 msc i mam juz 12. az
          strach pomyslec, co bedzie przy koncu (chociaz tak jak mowie, na
          razie az tak sie nie przejmuje, bo jakos mi sie to rozeszlo gdzies).

          sluchaj, czy my nie jestesmy czasem z tym samym facetem w ciazy?wink
          moj tez wypowiada magiczne zdanie - to normalne, w koncu jestes w
          ciazysmile ale to fajnie, ze tak wlasnie reaguja. uwierz mi, mnie tez
          brakuje takiej typowo meskiej adoracji. przeciez niewazne, jak
          bardzo ladnie i fajnie bysmy sie nie ubraly, nie bedziemy wygladac
          powalajaco seksi. ale Droga Sandro - nadrobimy!smile ja strasznie
          tesknie za takim seksem z przed ciazy...
    • agnrek Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 13:58
      Oosbiście nie znam przypadku, aby ciąża nie pozostawiła śladów na
      urodzie smile Sama urodziłam 2 lata temu cudne bliźniaczki, ominęły
      mnie rozstępy, ale ciało już nie jest takie samo jak przed ciążą.
      Wiele moich koleżanek zauważyło zmiany w całej sylwetce, nie chodzi
      tu o przytycie, ale, nawet nie wiem, jak to nazwać - w "układzie"
      sylwetki. Zmienia się biust, biodra, pojawia się cellulit, a przede
      wszystkim skóra na brzuchu już nie jest tak idealnie jędrna jak
      przed ciążą, a sam brzuch nie taki płaski. W ciąży przytyłam 16 kg,
      teraz mam na plusie 3 kg, nie wyglądam już anorektycznie jak przed
      ciążą i osobiście nie widzę niczego złego w dbaniu o siebie w ciąży
      i po niej. Priorytetem jest zdrowe dziecko, ale swój dobry wygląd
      dla samej siebie też jest ważny.
      • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 14:25
        Tak też słyszę te magiczne słowa "Przecież jesteś w ciąży" ale nie
        ukrywam swojego niezadowolenia kiedy przyjeżdża do mnie kumpela
        która jest szczuplutka waży może z 50kg opalona ze ślicznym
        makijażem i seksownie ubrana z ładnymi ponętnymi piersiami i widze
        jak mój mąż na nią patrzy. To nie jej wina przecież dziewczyna
        naturalnie o siebie bardzo dba ja takiej możliwości nie mam. Nie
        mieszcze się w swoje jeansy zawsze miałam ładną miseczke C dzisiaj
        mam D i sutki jak koła od tira i uda pełne cellulitu przytyłam z
        jakieś 15 kg ciężko bedzie mi wrocic do swojej wagi ale myślę że
        będę się jakoś motywować!Czasami się śmieje do siebie i mówie do
        rodziny że wyglądam jak świnka utuczona na mięso!Na co wszyscy
        reagują śmiechem ale mąż powtarza z uśmiechem na twarzy "No troche
        Ci się ciało zmieniło..." widać troche jego rozgoryczenie moimi
        zmianami. A poza tym dodatkowym stresem jest dla mnie to że miał on
        zawsze wysokie szczupłe śliczne dziewczyny, nigdy nawet nie
        pomyślałabym że zwróći na mnie uwage i będzie chcial sie ze mna
        zwiazac bo wogóle nie jestem podobna do jego eks moze to byly
        anorektyczki o wzroscie 180 i rozmiarem 34-36 ale wiadomo nie
        chciałabym się zapuścić żeby kiedyś usłyszeć że się zapuściłam i
        jestem nieatrakcyjna! Czekam na rozwiązanie i mam nadzieje, że to
        lada dzień bo nie moge się doczekac kiedy zobacze Mała smile
    • douglas.beauty Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 16:36
      sandra246 napisała:

      > Patrze na swój ciążowy brzuszek na początku ósmego miesiąca i
      stało
      > się,zobaczyłam pierwszy rozstęp,myślałam że mnie to ominie,tyle
      > koleżanek przeszło ciąże bez szfanku a mi to sie przydarzyłosad To
      > straszne! Nie macie uczucia że ciąża oprucz oczywiście
      > kochanego,upragnionego maleństwa jest także kupą zmartwień o
      > siebie,o zmiany w naszych ciałąch, kompleksówsad?

      Do Twoich listy zmartwien dolaczylabym jeszcze koszmarne bledy
      ortograficzne
      • douglas.beauty Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 16:36
        > Do Twoich listy zmartwien dolaczylabym jeszcze koszmarne bledy
        > ortograficzne


        Do Twojej listy zmartwien-za szybko sie wyslalo..
        • lilith76 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 17:55
          Na błędy ortograficzne jest magiczne słówko "dysleksja", na rozstępy nasza
          kultura nie zna magicznego słówka smile smile smile

          Do tematu. Ja pierwszy rozstęp - na piersiach - zauważyłam w 18 tyg i też mina
          mi zrzedła. Od tamtej pory pojawiły się nowe, ale w sumie jasne i cienkie.
          Wytłumaczyłam sobie, że przez 33,5 lat nie miałam rozstępów, więc jakoś
          przeżyję. Brzuch jeszcze ocaliłam, ale liczę się z tym, że wyskoczą (teraz
          jestem w 8 miesiącu). Podobno tendencja do rozstępów jest rodzinna, a moja mama
          i ciotka miały potworne, pociążowe rozstępy na brzuchu, piersiach. Nadal się
          smaruję, może zmniejszę cholery.
        • sandra246 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 21:08
          co do błędów to faktycznie mam udokumentowaną dysleksjesmile i nie
          rozumiem po co piszą tu kobiety jakieś opryskliwe komentarze,jak mi
          nie pasuje temat to poprostu go omijamsmile
          • kasahara Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 22:00
            Do Sandry: ja tez bym się rozstępem przejela. Wcale nie oznacza to,
            ze jestm egoistką i myślę tylko o sobie, a nie o dziecku. Uważam, że
            dobre samopoczucie mamy też jest dla dobra dziecka ważne. Zadbana
            mama to szczęśliwa mama, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.
            A jeśli chodzi o rozstępy, to polecam: rano i wieczorem krem
            zapobiegający rozstępom (obojętnie jaki, nie musi byc drogi). Oprócz
            tego kilka razy dziennie (im więcej, tym lepiej) smarowanie się
            oliwką dla niemowląt. Ja oliwką smaruję się non stop - nawet po 5 x
            dziennie. Póki co 0 rozstępów.
            • lilith76 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 23.10.09, 14:47
              A ja wrzucając granacik smile
              Dlaczego mama z rozstępami to niezadbana mama??? To tak jakby zarzucać starszej
              pani, że jest niechlujna, bo ma zmarszczki... To biologia, reakcje ciała, które
              możemy powstrzymać, opóźnić, a czasem po prostu przegrać walkę.
              Kobiety same wmówiły sobie, innym kobietom, facetom, że cellulit, rozstępy to
              coś strasznego i płaczą przez to. Czy istnieje w przyrodzie gdzieś drugi taki
              samobój? smile smile smile
              • kasahara Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 23.10.09, 18:33
                Według mnie jeśli kobieta w ciąży ma rozstępy (nie jeden, tylko cały
                brzuch w rozstępach) to znaczy, ze za mało o siebie dbała: za rzadko
                sie smarowała. I nie potrzeba tu drogich kremów. Jak kogoś nie stac,
                to może nawet zwykłym olejem kuchennym sie smarowac - byle brzuch
                był non stop nawilżony. A jeśli któraś pracuje i twierdzi, ze nie ma
                czasu, to też mam kontrargument: krem do torebki i smarowanie przy
                każdej wizycie w toalecie.
                • lilith76 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 12:59
                  Ale ja wracam do podstawy pytania. Dlaczego rozstępy=brak dbania o siebie?
                  Rozumiem - zepsute zęby, brak regularnej cytologii/usg, nie podmywanie się. Ale
                  ciało z widocznymi znakami, bliznami? Dziewczynie ze śladami po ospie, czy
                  trądziku też powiesz, że nie dbała o siebie?
                  Dlaczego nie można tak po prostu żyć normalnie z rozstępami?
                  smile


                  A jeśli któraś pracuje i twierdzi, ze nie ma
                  > czasu, to też mam kontrargument: krem do torebki i smarowanie przy
                  > każdej wizycie w toalecie.

                  A potem naciąganie na tłustą skórę bielizny i ubrania?
                  Rozumiem smarowania 1-2 dziennie, a 5 razy to uważam za lekką obsesję na punkcie
                  rozstępów.
                  A i tak z genetyką można przegrać.
                  • lilith76 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 13:21
                    Chciałam też się dowiedzieć jak ma się takie kilkukrotne smarowanie do zaleceń,
                    by jak najmniej dotykać brzucha i unikać okrężnych ruchów - ze względu na
                    możliwe skórcze macicy? Wiem, są różne szkoły, podejścia lekarskie, ale też
                    ciąże o różnym stopniu ryzyka i zagrożenia.

                    Mnie to rybka, tylko nie chciałabym żebyś ty lub kobieta o podobny, podejściu
                    widząc na plaży inną kobietę z rozstępami na brzuchu pomyślała z wyższością:
                    "nie dbała o siebie, jak teraz może tak się pokazywać". Bo takie wpisy kreują
                    potem lęki i smutki takie jakie ma autorka wątku smile
                    A to na serio może być mały problem - zrozumiałam to gdy moja dobra koleżanka po
                    wypadku samochodym miała swoje przepiękne, smukłe, długie nogi w bliznach.
                    Przejmowała się bardzo, ale w końcu rzecz olała i nawet podrywała facetów na te
                    blizny smile
                    • kasahara Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 16:48
                      > Chciałam też się dowiedzieć jak ma się takie kilkukrotne
                      smarowanie do zaleceń, by jak najmniej dotykać brzucha i unikać
                      okrężnych ruchów - ze względu na możliwe skórcze macicy? Wiem, są
                      różne szkoły, podejścia lekarskie, ale też ciąże o różnym stopniu
                      ryzyka i zagrożenia.

                      Jeśli ktoś jest w ciąży zagrożonej to znaczy, ze siedzi w domu. Może
                      więc nasączyc gazę lub pieluche oliwką i położyc sobie na brzuchu. Z
                      pewnoscia nawilzy to skórę bez koniecznosci masowania brzucha. Na
                      wszystko znajdzie się sposób. Trzeba tylko chciec.
                    • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 16:57
                      Popieram bez dwóch zdań!
                  • kasahara Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 16:45
                    > A potem naciąganie na tłustą skórę bielizny i ubrania?

                    Wolę zniszczyc sobie bluzkę, która nosi się kilka sezonów niż skórę,
                    którą mam na całe życie.

                    > Rozumiem smarowania 1-2 dziennie, a 5 razy to uważam za lekką
                    obsesję na punkcie rozstępów.

                    Jak dla mnie to lepsza jest taka obsesja niż rozstępy.
                • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 16:52
                  To może się obłoże gnojem by się ciągle nawilżać?!Bardzo mocne
                  słowa, że ktoś o siebie nie dbał bo ma rozstepy. Kobieto!!!Każdy
                  lekarz Ci to powie, że to normalne...czy sie smarujesz czy nie. Ja
                  sobie postawiłam krem obok ubikacji i za każdym razem jak tam byłam
                  to smarowałam brzuch i piersi. A ile razy chodzisz do ubikacji?!do
                  30 razy w ciąży dziennie?Nawet 5 razy dziennie to dla mnie przesada
                  bo krem się zwyczajnie już nie wchłania a nie widze potrzeby ładować
                  w siebie tyle chemii tyle razy dziennie bo to przecież też przenika
                  przez powłoki brzuszne do dziecka!Wole się poświęcić i mięc rozstępy
                  niż ładować dziekcu chemie!A olejem do smażenia też nie mam ochoty
                  się smarować ciuchy są po tym brudne i tłuste. Tak więc zahamuj
                  bajere zadbana kobieto.
                  • kasahara Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 17:27
                    > To może się obłoże gnojem by się ciągle nawilżać?!Bardzo mocne
                    > słowa, że ktoś o siebie nie dbał bo ma rozstepy. Kobieto!!!Każdy
                    > lekarz Ci to powie, że to normalne...czy sie smarujesz czy nie.

                    Ja nie mam rozstępów, a to już 33 tydzień. 5 moich koleżanek rodziło
                    ostatnio i też nie mają rozstępów. Cud to jaki?

                    nie widze potrzeby ładować
                    > w siebie tyle chemii tyle razy dziennie bo to przecież też
                    przenika
                    > przez powłoki brzuszne do dziecka!Wole się poświęcić i mięc
                    rozstępy
                    > niż ładować dziekcu chemie!

                    Więcej chemii masz w jedzeniu. Wezmy np. owoce i warzywa. Wszystko
                    pryskane. Proponuję więc nic nie jeśc, żeby chemii dziecku nie
                    ładowac.

                    >A olejem do smażenia też nie mam ochoty
                    > się smarować ciuchy są po tym brudne i tłuste.

                    A ja wolę miec tłuste ciuchy i zadbaną skórę. Poza tym nikt Ci nie
                    każe smarowac się olejem do smażenia. Możesz np. oliwa z oliwek. Ona
                    na pewno nie ma chemii, której tak sie obawiasz.
                    • sandra246 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 17:33
                      a no i tu musze rozczarować autorke wpisu że o siebie nie dbamuncertain dwa
                      razy dziennie używam oliwki:]
                      • sandra246 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 17:36
                        a dzisiaj naliczyłam już trzech gości na moim brzuchusad no i
                        zapowiedzi na następnych...
                        • lilith76 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 25.10.09, 16:55
                          sandra246, a ja twój wpis odebrałam tak, że
                          - chciałabyś zobaczysz, że nie jesteś jedyna, którą dopadły rozstępy
                          - chciałabyś zobaczyć, że nie ty jedyna masz smutne odczucia dotyczące zmian
                          własnego ciała w ciąży
                          - a niekoniecznie "nóż w plecy", że za mało z siebie dajesz

                          No i nie jesteś jedyna, większość tak ma (chociażby ptk 2). Ważne by nie dać się
                          zwariować smile

                          Czytałam gdzieś, że regularne smarowanie hamuje proces powstawania rozstępów
                          (mogłoby być więc gorzej), a nawet może proces lekko cofnąć. Głowa do góry smile
                      • kasahara Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 17:49
                        Może wiec 2 x dziennie to za mało. Samruj się częściej. Na pewno nie
                        zaszkodzi, a może pomoże i nie będzie juz więcej nieproszonych gości.
                        A moja wypowiedz, ze niektóre kobiety nie dbają o siebie nie
                        dotyczyła Ciebie, bo skoro założyłas wątek nt. rozstępów tzn., ze
                        się przejmujesz i dbasz.
                        • ochra Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 25.10.09, 17:42
                          Kashara, gadasz głupoty, tam gdzie powstają rozstępy kremy nie
                          penetrują, nawilżają tylko wierzchnie warstwy skóry, rozstępy
                          powstają znacznie głębiej w skórze i dlatego nie mamy możliwości im
                          przeciwdziałać. To że ktoś nie ma rozstępów po smarowaniu kremem to
                          zbieg okoliczności, i tak by nie miał.
                    • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 24.10.09, 20:20
                      To dziwne...Moja koleżanka ani razu brzucha w ciąży nie posmarowała
                      i też nie ma rozstępów?! Na szczęście nie jesteśmy takie same ja mam
                      rozstępy Ty nie, a ja na szczęście nie myśle tak jak Ty!
      • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 22:22
        A mnie takie babole jak Ty koszmarnie irytują.
    • miska83 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 19:35
      ja mam zmasakrowane cialo po ciazy! pupa-posladki calutkie
      poprzecinane rozstepami...piersi-tragedia! obie piesci dokladnie
      cale pokryte rozstep kolo rozstepu...uda,biodra okropnosc ale nic
      nie zrobie.tragicznie wygladaly jak byly swieze-czerwone...dola
      mialam wiele razy jak widzialam sie w lustrze-hormony dobijalysmileale
      potem urodzilam-po porodzie pojawilo sie pare nowych...karmilam
      piersia 9 miesiecy i jak sie skonczylo karmienie zaczely sie kremiki
      na rozstepy. po 2 tyg smarowania wszystko sie rozjasnilo i juz nie
      czulam sie tak tragicznie...dziekuje Bogu ze brzuch mi oszczedzil!
      az dziwne ze przy tak okropnych ilosciach rozstepow, w kazdym innym
      miejscu, brzuch zostal nieruszony a drobniutka jestem 48kg i 160cm
      wiec o brzuch sie najbardziej balam-przytylam prawie 20kg....
      ale niestety z rozstepami jest tak ze jak ma sie predyspozycje-
      genetyka to nawet jakbym cala ciaze lezala w kremie na rozstepy to i
      tak mis ie zrobia i odwrotnie...moja kolezanka nie ma pojecia jak
      wygladaja rozstepy,ani jej mama ani siostra nigdy nie mialy tego
      problemu.ona przeszla przez 2 ciaze niczym sie nie smarujac i zero
      rozstepow..
      czasem jak tak patrze na to moje "inne"cialo to sobie mysle...mam 26
      lat i moje cialo juz nigdy nie bedzi ewygladac jak przed
      ciaza.wrocilam po ciazy bardzo szybko do swojego rozmiaru nic nie
      robiac jedynie karmiac piersia...ale cialo juz niestety nie jest to
      samo... ale musze ci powiedziec ze wystarczy jeden usmiech mojej
      cory i od rrazu zapominam o rozstepach i innych nieciekawych
      rzeczachsmile
      • miska83 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 22.10.09, 19:42
        oczywiscie w ciazy sie smarowalam kremami na rozstepy takimi dla
        ciezarnych a po karmieniu piersia zaczelam stosowac takie mocne
        ktore w ciazy byly raczej nie wskazanesmile
        • jopi81 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 23.10.09, 20:31
          Dziewczyny, a moze - let's talk about sex? serio, ja bardzo
          powaznie. powiem Wam szczerze, ze to mi od jakichs kilku tygodni
          zaprzata glowe. zastanawiam sie, czy ktoras z Was ma naprawde fajny
          seks w ciazy? jestem na poczatku 7 miesiaca i z przykroscia musze
          stwierdzic, ze z seksem nie jest zbyt kolorowo. czestotliwosc
          zdecydowanie rzadsza (raz/ 2 razy w tyg), jakosc - zdecydowanie
          nizsza, bo: ograniczenie w pozycjach (jestesmy oboje milosnikami
          urozmaiconego seksu), moje odczucia, kiedy on jest w srodku (jest
          jakos taka wrazliwa, ale w kierunku niemilego przerwazliwienia), moj
          brzusio (ktory czasem podczas seksu wywoluje przyplyw uczuc mojego
          Lubego do naszego dziecka, zamiast byc transparentnywink), moja
          lechtaczka (jakby totalnie stracila czucie). no jestem normalnie
          wkurzona. no i zasmucona niestety tezsad
          • elzabeth18 Re: stało się! Pierwszy rozstęp!!! 23.10.09, 22:51
            ja może przez całą ciąże kochałam się z 3 razy?Mój mąż panikuje i
            nie chce więc go nie zmuszam!Zwyczajnie boji się zrobić małej
            krzywde a jak to facet on się mało zna na ciąży i naszej anatomii i
            uważa, że tak łatwo jest skrzywdzić. Ciągle mu tłumacze że jak nie
            będzie mną rzucał po ścianach i znajdzie racjonalne pozycje to
            będzie ok...ale usłyszałam że zostało mało czasu i że przeżyjemy!
            Cieszę się w sumie, że tak do tego podchodzi i że ma zahamowania bo
            przecież są mężczyźni którzy całą ciążę nie robią STOP a przy okazji
            posuwają koleżankę z pracy wink
          • sandra246 let's talk about sex? 26.10.09, 10:04
            hm...u mnie przed ciążą seks był codziennością,jeden dzień bez niego
            był dla mnie straszny,uwielbiałam towink Od pierwszego miesiąca ciąży
            właściwie kochamy się raz na dwa,trzy tygodnie:/Nie wiem czemu,ale
            od kiedy jestem w ciąży to sama od siebie unikam też go,bo nie czuje
            sie dosyć bezpiecznie przy moim facecie i kiedy zaczynamy to robić
            to myśle o wszystkim np.o tym że pokłuciliśmy sie wcześniej,że
            trzeba isc na zakupy,co bedzie jutro,czy znowu sie pokłucimy,czy ten
            nasz seks cos zmieni,i właściwie nie mam z tego żadnej przyjemności.
            I właściwie zmienił mi się orgazm,przed ciążą miałam dopochwowy a
            teraz mam łechtaczkowy,seks w ciąży właściwie już mnie nie cieszy,i
            czasem zastanawiam się czy po ciąży mi to minie,bo jeżeli nie to
            będzie kiepskouncertain
            • jopi81 Re: let's talk about sex? 26.10.09, 12:11
              do sandra: wiesz co, tez mialam taki moment w ciazy, kiedy brak
              mojej checi na seks wywolywal we mnie przerazenie. bo tak, jak Ty -
              baaaardzo lubie i jest baaardzo wazny. na szczescie ten okres minal.
              teraz sie tez jednak martwie - zastanawiam sie, czy po urodzeniu mi
              hormony nie sfiksuja tak, ze przestanie byc dla mnie wazny. albo, ze
              po prostu dziecko przycmi waznosc seksu w moim zyciu, zwiazku. mam
              nadzieje, ze tak sie nie stanie.

              a w jak zaawansowanej ciazy jestes?

              tak jak chyba wspominalam, ja jestem na poczatku 7 miesiaca i chce
              mi sie piorunsko seksu. no ale chciec a moc, to niestety dwie rozne
              sprawysmile
              • sandra246 Re: let's talk about sex? 26.10.09, 12:48
                Jestem w ósmym miesiącu termin mam na12grudniasmile Ogólnie brzuszek
                mam mały, przybyło mi w obwodzie 13cm jak do tej pory,wyglądam
                jakbym była w piątym miesiącu,także od tej strony nie mam żadnych
                problemów.
                Co do seksu to mam ochote, ale mi się nie chcebig_grin Hahahabig_grin Sama już
                czasem siebie nie rozumiemsmile
                • sandra246 Re: let's talk about sex? 26.10.09, 12:57
                  Chiałam jeszcze dodać,że podoba mi się mój brzuszek ALE nie umiem
                  się do końca jakoś przełamać i powiedzieć w100% że jest on cudowny i
                  paradować nago przy moim mężczyźnie w domu,bo jednak przytyło mi się
                  troche i nie czuje się z tym fajnie,raczej się troche wstydze.
                  • jopi81 Re: let's talk about sex? 26.10.09, 13:28
                    bardzo dobrze Cie rozumiem - brzuszek wyglada calkiem, calkiem
                    ladnie, ale nie do seksusmile dlatego jak my sie seksimy, to zwykle nie
                    pozwalam sobie sciagnac koszulki, sukienki, czy w czym tam akurat
                    jestem. udaje w ten sposob, ze go nie mamsmile

                    jejku, jejku, to Ci jeszcze w zasadzie tylko miesiac zostal. to juz
                    pewnie cala wyprawka gotowa i takie ogolny stan gotowosci panujesmile
                    • myszulka21 rozstepy 26.10.09, 14:01
                      A ja uwazam że na genetyke nie ma sie wplywu i jesli ktoras z nas ma miec
                      rozstepy to choćby kąpala sie w oliwce to je bedzie miala!
                      U mnie 1 rozstepy pojawily sie gdy mialam 11 lat, na nogach na wysokości kolan,
                      gdyz bardzo szybko roslam. Mam je do dziś, ale sa praktycznie nie widoczne. W
                      sumie tylko ja je widze...

                      Teraz w ciązy, wiedzac ze mam skloności do rozstepów, smarowalam sie kiedy tylko
                      mialam chwile dla siebie wcale nie liczac na to że sie nie pojawia. Mialam tylko
                      nadzieje ze bedzie ich malo. Rezultat??
                      9 miesiac: roztepy na piersiach, udach, biodrach, posladkach, na brzuchu ani
                      jednego!

                      I wiecie co? Nie jest mi z tym milo, ale nie placze. Smaruje sie nadal i bede
                      smarowac jak urodze, może kupie jakiś krem typowo na blizny?
                      Wiem jednak że z czasem rozstepy staja sie niemalże niewidoczne. Poza tym
                      rozstepy to nie caly swiat!
                      Przeciez oprócz roztepów mamy jeszcze piękne oczy, wlosy, zadbane,ksztaltne
                      paznokcie, dlugie nogi, piękną cere, biale zęby itd. każda z nas ma w sobie coś
                      pięknego!
                      To że mamy roztępy nie znaczy że mamy sie użalać nad soba...

                      A to że ktos mówi, że jak sie ma rozstepy to znaczy że nie dba o siebie, nie ma
                      racji! Pokazuje tylko że ma kompleksy na punkcie wlasnego wygladu i krytykując
                      innych próbuje podbudowac wlasne ja..
                      Nie przejmujcie sie takimi uwagami!
                      • kasahara Re: rozstepy 26.10.09, 16:16
                        Wszystkim oburzonym moją wypowiedzią paniom proponuje przeczytac mój
                        wpis jeszcze raz. Nigdzie nie napisałam, że kobiety, które mają
                        rozstępy nie dbają o siebie, tylko, że widocznie ZA MAŁO dbają. Jest
                        to znaczna róznica. Można dbac o siebie i zaniedbac jedną rzecz.
                        Mnie np. zaczął się pojawiac cellulit, którego nigdy wcześniej nie
                        miałam. Wyciągnęłam z tego wniosek, za mało dbałam, zeby go nie
                        było, więc zaczęłam robic więcej w tym kierunku. Pierwsze sukcesy na
                        polu walki z cellulitem już są.
                        A wracając do rozstępów, to będę bronic teorii nawilżania skóry.
                        Według niektórych brak rozstępów to tylko genetyka. Otóż nie tylko.
                        W ciąży nie pojawił mi sie ani jeden rozstęp, ale to wcale nie
                        oznacza, ze ich nie mam. Kiedy miałam kilkanaście lat sporo i szybko
                        przytyłam, a następnie w błyskawicznym tempie schudłam. Rezultat:
                        rozstępy na biodrach i pośladkach. Wniosek z tego jeden: nie mam
                        jakiejś super odpornej na rozstępy skóry. Na szczęście dzięki
                        odpowiedniej pielęgnacji udaje mi się ich w ciąży uniknąc. W wieku
                        nastu lat nie miałam pojęcia o rozstępach, poza tym nie zauważyłam,
                        że tyję, więc nie przeciwdziałałam ich powstawaniu.
                    • sandra246 Re: let's talk about sex? 26.10.09, 18:39
                      Hahahasmile to obie udajemy że go nie masmilesmilesmile A co do wyprawki to mam
                      tyle ciuszków że już nie mam gdzie tego chować w domu,wszystkie
                      szafki zajęte,już powoli nie mam gdzie chować swoich rzeczysmile a
                      torbe do szpitala właśnie dzisiaj powoli już szykowałamsmile
                      • jopi81 Re: let's talk about sex? 26.10.09, 19:53
                        jak sie juz to stanie (i nie mowie o seksie tym razemwink), to daj
                        znac. a bedziesz rodzila naturalnie? no zycze latwego porodu i
                        szybkiego powrotu po nim do siebiesmile
                        • zabcia35 Re: let's talk about sex? 27.10.09, 13:44
                          Hmm. Pierwszy rozstęp u mnie niewiem który to?Nie dojdę, bo mam z
                          jednej strony zupełnie nie wiedzieć czemu posiekany brzuch setkami
                          rozstępów co pół cm.Od 4 msca smarowałam sie oczywiście kremami
                          róznych genialnych firm.I d... za przeproszeniem.Popękałam w drobny
                          mak.
                          Seks?
                          Lekarz kazał mi o nim zapomnieć na pierwszej wizycie po stwierdzeniu
                          ciązy z racji 5 straconych ciąż postanowił dmuchać na zimne.
                          Ponieważ jest to dla mnie najtrudniejsze z wyzwań nieraz zmagałam
                          się z poczuciem winy i wyrzutami sumienia gdy nie udało się wytrwać
                          w ,,czystości", ale jakoś szczesliwie dobrnęłam do 29 tygodnia.
                          Zdałam sobie sprawę, ze cóż po mojej abstynencji seksualnej, skoro
                          jesli nie na jawie, to przez sen bede mieć orgazm połączony ze
                          skurczami macicy wcale nie słabszymi niż na jawie.
                          Czekam z utęsknieniem na termin porodu i marzę o normalności,ale
                          wiem, czego się spodziewać, bo jestem już mamą.
                          Czekają mnie po zakonczeniu karmienia zamiast piersi dwie smutne
                          skórki patrzace na ziemię, obwisły rozciągmiety brzuch, obwisła mało
                          apetyczna skóra na ciele, obolałe krocze, rozciagnieta do
                          gigantycznych rozmiarów pochwa, której nie podołałby nawet
                          czarnoskóry macho wink
                          I będziemy czekać aż wrócimy do dawnej świetności.U mnie taki proces
                          trwał średnio ok 5 lat niestety...
                          Taka oto perspektywa przede mną, stąd furia, która mnie ogarneła na
                          widok infantylnego tytułu watku o pierwszym rozstępie.
                          Powodzenia Dziewczyny w powrocie do formy, oby u Was nastąpił on
                          szybciej niż w moim przypadku wink
                          Ale prawda taka, ze mimo tej wysokiej ceny jaka trzeba zapłacić za
                          tulenie w ramionach swojego maluszka, warto!
                          • sandra246 Re: let's talk about sex? 28.10.09, 09:52
                            Trzymam kciuki,napewno będzie dobrzesmile
                            • zabcia35 Re: let's talk about sex? 28.10.09, 10:02
                              Zapomniałam o jeszcze jednej bardzo istotnej rzeczy.Ok 6-7mscy po
                              porodzie tracę 70% włosów, robią mi się wrecz zakola , a te które mi
                              zostają na głowie mają kondycję psiej siersci i tego chyba boje się
                              najbardziej sad
                              A teraz mam takie piekne włosy jakich nie miałam przed ciążą.Mysl,
                              ze to kwestia krótkiego czasu jest nieznośna
                              Wypada mi tylko wierzyć ze tym razem zdarzy się cud i bedzie inaczej
                              • walczakowa3 Re: kremy 28.10.09, 10:19

                              • jopi81 Re: let's talk about sex? 28.10.09, 10:34
                                o kurde, zabcia35, tos dopiero optymizmu w cala dyskusje wlalasmile z
                                Twojego postu, to rzeczywiscie nic tylko wysnuc wniosek, ze ten
                                pierwszy rozstep to pikuś. matko.

                                ale jednoczesnie jakos tak bez strasznej rozpaczy o tym wszystkim
                                piszesz. taka pogodzona i spokojna. czyli da sie to przezyc po
                                prostu.

                                trzymam kciuki za to, zeby tym razem powrot do formy trwal znacznie
                                krocej.
                                • zabcia35 Re: let's talk about sex? 28.10.09, 10:52
                                  jopi, po prostu cel uświęca srodki smile
                                  Tak jak napisałam, jest to cena za posiadanie maluszka.Ja już ją
                                  zapłaciłam 2 krotnie, teraz 3 raz chetnie to zrobię, choć
                                  skłamałabym, ze nie jestem przerazona tym co mnie czeka po porodzie
                                  z moim ciałem i jak mocno dołujące czekają mnie z tego powodu
                                  momenty. Staram się o tym nie myśleć na codzień i skoncentrować się
                                  na wartosci nadrzednej jaką jest macierzynstwo.
                                  Ale to ze akurat ja jestem taką farciarą pękającą od stóp do głów
                                  mimo stałej pielegnacji najlepszymi specyfikami, wcale nie znaczy,
                                  ze któraś z Was doświadczy tego samego.Oby nie!
                                  Niemniej jednak napewno do dawnej świetności potrzeba bedzie mniej
                                  lub czasu kazdej z nas ;0)Im jesteście młodsze tym szybciej wrócicie
                                  do siebie.Mnie niestety nadgryzł już nieco ząb czasu wink
                                  • jopi81 Re: let's talk about sex? 28.10.09, 11:42
                                    pamietaj, ze jedyna rzecza, ktora moze nas nagryzac, podgryzac,
                                    podszczypywac itp sa nasi facecismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka