06.11.09, 11:13
Dziewczyny, jak sobie (nie)radzicie z emocjami w ciąży. Czy zdażają sie Wam
nieprzespane noce, i takie same dni, kiedy już nic i nikt nie jest w stanie
pomóc?
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: emocje 06.11.09, 12:28
      Noce przesypiam.
      Ale miałam przeryczane dni i ciemne myśli, albo napady megazłości. Uspokajam się
      Validolem, melisą. Na szczęście nie zdarza sie to dzień, po dniu.
      Ciąża to czas strasznych burz hormonalnych i moje reakcje (biorąc pod uwagę
      sytuację życiową) mieszczą się w normie. Nie wiem jak jest z twoim życiem,
      odczuciami. Może zaczynasz orbitować w stronę depresji?
      W każdym razie teksty o "stanie błogosławionym" i "noszeniu pod sercem", to
      czasem mity. Spora część kobiet zalicza wtedy dołki.
    • myszulka21 Re: emocje 06.11.09, 14:09
      a mnie na poczatku ciazy tak ok 9 tc. dopadla depresja, siedzialam i ryczalam
      sama nie wiedząc dlaczego..
      Pozniej przeszlo, caly II trymestr bel spokojny i radosny, na końcowce zaczela
      mnie dopadac znow depresja z powodu dodatkowych kilogramów i ogolnej
      ociezalości, ale teraz kiedy jestestem tuz przed porodem jestem pelna radosci,
      że za niedlugo bede miala synka w ramionach, że jeszcze tylko troche a znow bede
      mogala cwiczyc, wrocic do dawnego wygladu.

      Powiem ci że huśtawki sa jak najbardziej normalne i naleza po prostu do "uroków"
      ciązy. I trzeba sobie powiedziec ze smutki mina.
      Glowa do gorysmile
    • ognista998 Re: emocje 06.11.09, 18:42
      mieszanina strachu ze szczęściem.....zdarzają mi się nie tyle nieprzespane co
      źle przespane noce....po takiej nocy głowa mnie boli i źle znoszę ten ból.....a
      poza tym boję się czy "wszystko jest tak jak powinno",,to moja 1 ciąża i nie
      wiem, jakie objawy są typowe, a jakie nieprawidłowe....ale ogółem to dobrze to
      znoszę...no a miłość? to ja bardzo pomału się zakochuję w NIM....ale już się do
      NIEGO przywiązałamwink
    • a_lex Re: emocje 06.11.09, 22:15
      nie wiem, czy to z powodu ciąży, ale też mam huśtawki. mam straszny bałagan w
      życiu i ciąża tylko potęguje odczucia, że wiele rzeczy jest wciąż do
      poukładania... zbyt wiele... dziś miałam kiepski dzień, poważną rozmowę z moim
      R... trudną. ale jakoś poszło. gorzej jest dusić w sobie emocje, bo to się źle
      odbija na dziecku. ale generalnie żyję w przeświadczeniu, że nigdy nie będzie
      tak źle, żeby jakoś nie było wink
      a śpię całkiem dobrze (oprócz godzinek w środku nocy, kiedy się budzę i muszę
      się powiercić trochę, żeby znów zasnąć). śnią mi się też bardziej wyraziste i
      bardziej niesamowite sny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka