Dodaj do ulubionych

"sierpień 2010"

    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 11.02.10, 17:06
      z tymi mdłościami to róznie bywa... ja np wcale nie miałam. U mnie za
      to strasznna senność i popmimo 16tc wcale nie mija....
      • malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 11.02.10, 19:03
        Kasiu ja mam tak samo. Jestem w 15 tygodniu ciąży i nie miałam w sumie żadnych nudności. Czasem mnie troszkę mdliło, ale za to mogę spać 24 godziny na dobę. Pozdrawiam Cię serdeczniewink tak jak i wszystkie inne sierpnióweczki. Coś nam to forum zaczyna gasnąć. Powiedzcie dziewczyny, szukacie ubrań ciążowych?? co polecacie?? ja kupiłam niedawno spodnie w mothercare i muszę przyznać że są świetne. Są jeszcze nieco przyduże, ale noszę do nich wygodny pasek. Są luźne, wysokie na plecach, a z przodu kończą się pod brzuszkiem, dalej mają miękki materiał. Myślę jeszcze o ogrodniczkach. Wiecie w jakich sklepach mają jakieś takie zwykłe, najzwyklejsze?? bo w Łodzi nie mogę nigdzie znaleźć. jeszcze raz pozdrawiam Was wszystkiewink
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 12.02.10, 13:20
      cześć Małgosiu
      Rzeczywiście mało kto pisze ostatnio na tym forum...
      A co do ubrań ciążowych to ja zaopatruje się w nie na allegro, kupiła
      tam kilka rzeczy naprawdę tanio. Narazie ich nie noże bo są za duże.
      Ale cieszę się ze juz leza w szafie i czekają, bo miałam taki koszmar
      że wstaję rano, spieszę sie do pracy i nie mam w co się ubrac bo
      wszytsko za małe....
      A ty duzo przytyłaś, bo ja póki co 4 kg
      Pozdrawiam

      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 12.02.10, 16:26
        Mi lekarz powiedział ,że na 70% chłopak, ale czekam na kolejne usg,
        to będzie coś lepiej widać, a raczej siusiaka lub jego braksmileBędę
        miała wtedy drugiego synka i problem z nadaniem imienia, bo
        nastawiałam się na dziewczynkę. W I ciąży nie kupiłam żadnej bluzki
        ciążowej. Kupowałam za to tuniki/krótkie sukienki o rozmiar/dwa
        większe , bo sporo wtedy przytyłam. Tuniki przydały się po porodzie
        do karmienia, a nawet do noszenia w lato jak już schudłam. Do tunik
        nosiłam leginsy lub spodnie.Zakupiłam za to spodnie w H%M ciążowe o
        długości 3/4 i miałam do kozaczków na zimę i zaczynającą się wiosnę.
        Trochę szkoda mi było kasy na typowe ubrania ciążowe, bo potem są nie
        przydatne i naprawdę wielkie! Bluzki w Kapp Ahl naprawdę spore,
        zresztą w H%M też. A co do typowych sklepów dla ciężarnych ceny
        zwalały z nóg. Wołałam kupić sobie 1 spodnie za 130pl w H&M niż np w
        happy mummy za kilka stów. Zresztą uratowało mnie to ,że trenowałam
        wcześniej i miałam sporo spodni luźnych od fitnessu.Moja siostra
        niedawno urodziła i odda mi kilka sukienek na większy brzuszek.
        Przydadzą się na wiosnę i latosmileTym razem nie zamierzam utyć 20-22kg
        jak w I ciąży! Co prawda od porodu schudłam karmiąc piersią 30kg, ale
        teraz codziennie się kontroluję z masą ciała. Na razie przytyłam ok
        1kg. Jem małe przekąski częściej.Zresztą niedobrze mi. Na obiad też
        się nie obżeram. Wtedy jadłam 2 dania na obiad! I dobijałam deserem.
        A o północy krzyczałam do męża: płatki , mleko , zalewaj szybciej!
        hehehe smilepozdrawiam
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 12.02.10, 17:18
      aniaolawo fajnie masz z tą wagą, naprawdę zazdroszę. Co do płci to
      bedę podgladać swoje maleństwo dopiero w marcu i wtedy się dowiem...
      • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 12.02.10, 18:36
        Aniu - tylko 1 kg! - super wynik, chylę czoła wink No i trzymam
        kciuki, aby sprawa płci nabrała obrotu po Twojej mysli smile

        Mnie wykanczają te nudnosci, bo nie dosc, ze jedzenie wydaje sie
        byc 'kartonowe', to w dodatku potrzebuje czesto jesc, a w zwiazku z
        tym tyyyje sad Niby staram sie jesc niezbyt duze porcje, ale jak sie
        je co 2 godziny to i tak sie zbiera masa kalorii, ech.... Mam jednak
        nadzieje, ze chociaz nie rozepcham sobie zołądka i jak nudnosci sie
        skonczą to trochę przystopuję z tym 'dożywianiem' big_grin

        Co do ciuchow ciazowych - teraz w ciazowych sklepach tez zdarzaja
        sie wyprzedaze (!) Moze nie takie super duze, ale ze 30% mozna
        trafic. Ja kupilam sobie 2 pary spodni przez internet i powiem tak -
        nie wiem co mnie podkusilo, bo to jednak powinno byc bardzo dobrze
        dopasowane, a teraz tu spada, tam sie marszczy, tak ze niezbyt
        polecam tą formę zakupów... (chyba że bluzki, tuniki, bo tu rozmiar
        ma troche mniejsze znaczenie). Ogolem to mi tez szkoda kasy na
        ciazowe ciuchy, choc przyznaje, ze ładnie wygladajace kobiety w
        ciazy zawsze zwracały moja uwage wink
        • caroline786 Re: "sierpień 2010" 13.02.10, 13:01
          Nudności Maju miną , ja miałam od 6 tygodnia a później wymioty.Teraz
          14 tydzień i jak narazie zakończyły sie rewolucje a wrócił apetyt co
          też mnie przeraża bo wszytko bardziej mi smakuje niż zwykle i jem i
          jem i jem...Jedyna nadzieja ,że dziecko tego potrzebuje bo jak
          narazie nie tyje tylko wszystko jest spalane.Oby do sierpniasmile
          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 13.02.10, 13:24
            Z tymi mdłościami to różnie bywa. W I ciąży było mi niedobrze w III
            trymestrze.Musiałam czasami spać na pół siedząco, ale wytrwałam, bez
            wymiotów.
            • eliza582 Re: "sierpień 2010" 13.02.10, 20:21
              hej dziewczyny,
              Skoro piszecie że milcząco u nas to piszę. Niestety tak jest zawsze, dopiero
              bliżej połowy ciąży zawrze. Zobaczycie też, że wiele innych przyszłych mam
              dojdzie, bo przez przypadek wpadną na to forum, bądź wreszcie się odważą.
              Chciałam się wylać na temat tycia, bo to dla mnie istotny temat.
              Każdą ciążę poprzednią zaczynałam z wagą ok 64 kg. Od ostatniej ciąży minęło 5
              lat, ale przez te lata ciągle byłam na jakiejś diecie. Miałam już dość.
              Zapisałam się do poleconej dietetyczki, buliłam 90 zł za wizytę - 6 minut i
              ważenie smile ale było warto.
              Przed podejściem do diety zrobiłam badania tsh i okazało się, że mam
              niedoczynność tarczycy. Wszystko stało się jasne, brak ochoty na współżycie,
              dłuższe okresy, sennnnnność, słaba krótka pamięć. Od marca zeszłego roku
              zaczełam tą dietę, ale też włączyłam hormony. Doszłam do normy i pyk - ciąża.
              Dietę jednak trzymam w dwóch względach (śniadanie nie później niż godzina po
              wstaniu, ja muszę czekać pół godziny po wzięciu hormonów, każdy inny posiłek o
              stałych porach i tak drugi posiłek o 12, kolejny ok. 15 - podwieczorek i potem
              znów ok 18, poprostu na 3 godziny przed spaniem.) Okazało się, że najważniejsze
              jest jedzenie, bo wtedy organizm nie magazynuje, bo on poprostu wie, że znów
              dostanie. Dietetyczka powiedziała tak, jesteś jak samochód, jak nie nalejesz nie
              pojedziesz. Zapomnij o głodówkach i uratowała mi tym życie. Teraz cieszę się
              jedzeniem, wolnością i uwierzcie mi jak jem regularnie jem dużo mniej, malutkie
              porcje, bo organizm poprostu nie chce więcej. Do tej pory nie przytyłam nic,
              choć zaczęłam ciążę z wagą 66. Dziś jestem w 12 tygodniu ciąży, widzę że jem
              więcej, ale o dziwo nie tyję. Duża zasługa to hormony, to wiem. Bardzo chce mi
              się ruszać, ale zimno mnie odstrasza. Kupiłam pilates dla ciężarnych i ćwiczę 2
              razy w tygodniu (albo się staram, bo podczas ferii miałam pielgrzymki dzieci i
              nie za bardzo było jak). Mdłości już raczej nie mam, raz na 3 dni robię sobie
              drzemkę w popołudniową.
              Ostatecznie zdecydowałam się na lekarza który prowadził moją poprzednią ciążę i
              od razu dużo lżej na sercu, choć wizyta kosztuje to jednak marzyłam o komforcie
              i takim przyjaznym rozmawianiu o tym kto tam mieszka lub co czuję, co
              wyczytałam. Oczywiście ginekolog od razu powiedział, że wyniki tsh i wolnych
              hormonów nie mam za dobrych
              a jak palnęłam tak endokrynolog to powiedziała, żeby ginekolog się nie wtryniał
              w jej obszar. Niestety podczytuję fora na temat Hashimoto i potwierdziło to
              tylko stanowisko ginekologa, więc co? Czeka mnie znów szukanie nowej
              endokrynolog. Piszę to, bo podejrzewam że i Wy nie zawsze w 100% jesteście
              zadowolone ze swoich ginekologów, że krępujecie się zapytać o jakies ważne dla
              Was sczegóły. Pamiętam swoją pierwszą ciążę, jak lekarz opieprzył mnie, że za
              dużo przytyłam od ostatniej wizyty, jak schodziliśmy na usg to powiedział
              chodźmy na przedstawienie z sarkazmem w głosie, albo mówił że za zwolnienie w 8
              miesiącu ciąży mój szef powinien przynieść mu karton papierosów (pracowałam
              wtedy w koncernie tytoniowym) żenujące. Cieszę, się że teraz znów mam spokój.
              Dla niektórych z Was życze odwagi, nie bójcie się zwrócić uwagę tym którzy
              przesadzają, którzy Was nie słuchają, albo też i zmienić.
              No i jeszcze ciuchy smile Kupiłam 1 spodnie w H&M, drugie jakieś dresowe w Smyku (w
              dziale młodzieżowym za 22 zł smile) i trochę świeżych koszulek w różnych innych
              sklepach. Niestety choć ciąża to piękny okres to moje zdanie jest takie, że
              trzeba mieć 2-3 wersje wyjściowe i starać się je wyeksploatować na maxa i bez
              żalu wyrzucić. Bardzo czesto dzieje się też tak, że trudny poród, lub jakieś
              obrazy siebie grubej powodują, że my poprostu nienawidzimy potem tych ciuchów.
              Ja tak miałam (choć porody sympatyczne smile bez komplikacji) wyrzuciłam wszystkie
              ogrodniczki i szerokie spodnie brrrr
              Bardzo często łapię się na tym, że nie wierzę że jestem w ciąży i ciągle
              zastanawiam się kiedy dostanę okres wink
              no to się rozpisałam
              pozdrawiam dziewczyny buziaki
              Eliza
              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 14.02.10, 09:46
                Witajcie Dziewczyny!
                Znalazłam to forum zupełnie przypadkiem, ale bardzo się z tego powodu cieszę.
                Przynajmniej będę miała z kim pogadać o tym, co się ze mną i moim brzucholem
                dzieje, bo, niestety, w moim środowisku jakoś ubogo w przyszłe mamy sad
                Termin porodu mam na 11 sierpnia. Jest to moja pierwsza ciąża, zupełnie
                nieplanowana. Była dla mnie i mojego partnera pewnym zaskoczeniem. I tak jak na
                początku byłam przerażona, zupełnie zagubiona to teraz powoli odnajduję sie w
                roli przyszłej mamy.
                Do tej pory wszystko było dobrze, ciąża przebiegała i przebiega prawidłowo. Nie
                miałam żadnych mdłości, nie byłam bardziej senna, zupełnie nic. Prawdę mówiąc
                nie czułam się jakbym była w ciąży, gdyby nie brak miesiączki to bym się nawet
                nie zorientowała.
                Ale żeby nie było tak pięknie, nie dawno okazało się, że mam nieprawidłową
                glikemie. Najpierw dieta, która nic nie zmieniła, a teraz dostałam insulinę.
                Jest to dla mnie dość stresujące, nienawidzę igieł, każde wkłucie to batalia z
                samą sobą. No, ale nic, to dla dzidziusia przecież.
                Dobra, to tyle jęczenia. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, ale miałam jakąś
                taką potrzebę wylania tego z siebie.
                Abstrahując od tych moich wypocin - ja już nie wytrzymałam i zakupiłam sobie 3
                bluzki ciążowe i spodnie. Jeszcze nie noszę , ale fajnie je mieć w szafie.
                Brzuch mi troszkę urósł, ale ogólnie nie przytyłam. Przeciwnie, przez te dietę
                cukrzycową schudłam z 4 kilo(a miałam z czego chudnąć). Jednak dostałąm ostatnio
                reprymendę od diabetologa, że mam jeść to samo, ale dwa razy więcej. Także
                staram sie z całych sił.
                Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
                Marta

                ps. jestem teraz w 15tc, wizytę mam 1.03. Myślicie, że będzie juz widać płeć?
                Bardzo chciałąbym wiedzieć co mi tam pod serduchem rośnie smile
                • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 14.02.10, 17:24
                  Eliza - bardzo interesujacy post! Dzieki smile Chyba przemysle opcje
                  takiego bardzo regularnego przyjmowania posiłków, bo wiem, ze jak
                  koszmarnie duzo przytyje to sie bede fatalnie z tym czuła... A poza
                  tym to jest niezdrowe dla maluszka! smile

                  Marcik - powinno juz byc widzac smile
                  • lalabamba Re: "sierpień 2010" 17.03.10, 12:34
                    Witajcie sierpniowe dziewczyny! Ja mam termin na 20-23 sierpnia. Ostatnie USG tydzień temu, dzidzia na 17 tydzień, wszystko w porządeczkusmile Pani doktor powiedziała nawet, że będzie dziewczynka ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że już można tak stwierdzić na 100%. Nawet moja pani gin powiedziała, że jak pani od USG taka pewna to powinnam się z nią założyćwink Swoją drogą liczyłam na chłopca i po cichu mam nadzieję, że wszystko się może zdarzyćsmile Ale dziewczynka też super, cieszę się oczywiście. Mdłości już bardzo rzadko, nie wymiotuję już kilka tygodni i czekam tylko na wiosnę żeby spacerować i spacerować.
                    Do tej pory przytyłam tak ze 3 kilogramy, ale jest to moja pierwsza ciąża i nie wiem jak to dalej pójdzie. Póki co wagą się nie za bardzo przejmuję. Jedyne co mi uprzykrza życie to fakt, że już nie mieszczę się z moim brzuchem w żadne spodnie, po domu chodzę w wygodnych getrach, ale jak trzeba wyjść to mam problem bo sukienek na czas zimowy nie mam za dużo. Ubrań ciążowych jeszcze nie kupuję. Jak już będę w kropce, to wtedy może coś zakupięwink

                    Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie gorącosmile
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 15.02.10, 09:13
      u mnie następna wizyta jest 2.03 i lekarz obiecał że spróbujemy ustalić kto tam mieszka
      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 17.02.10, 11:06
        Śpicie jeszcze na brzuchu?17 marca mam usg połówkowe. Ale ten czas
        leci...
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 17.02.10, 14:20
          Witam,
          ja sobie wyliczyłam termin na 17 sierpnia, lekarz mówi 11, w sumie wszystko mi
          jedno smileja już miałam 3 usg coś niesamowitego jak moje maleństwo szybko rośnie,
          jutro mam następne już nie mogę się doczekać, lekarz mówi że bobas to byczek bo
          na każdy tydzień jest nieco większy niż te książkowe, a ja taka drobina jestem
          smile 154 cm i na razie przytyłam nieco ponad 2 kg i waże zaledwie 46, jak ja
          urodzę takiego byczka tongue_out, cieszę się że tak dużo jest sierpniowych mam smile a czy
          któraś z was wybiera się juz moze na L4 albo może juz jest? mój lekarz twierdzi
          ze powinnam juz isc bo nieco przemeczona jestem i ze mam zbyt duzy jajnik ze do
          tego czasu to powinien byl sie juz zmniejszyc - zobaczymy co powie jutro. na
          brzuchu juz nie spie ale to raczej ze wzgledu na piersi nie chce miec brzydkichwink
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 17.02.10, 16:44
      hej,
      ja nie śpię na brzuchu, ale przed ciążą też wolałam zasypiać na boczku
      • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 17.02.10, 23:00
        Ja sporo leze na brzuchu w ciagu dnia, np. jak cos czytam (bo mi
        wygodnie i nic nie boli), ale jesli chodzi o spanie, to jakos mam
        problem natury psychicznej... wiec staram sie unikac wink Tak
        wlasciwie, to czasem nie moge sobie znalezc miejsca i wierce sie
        niemilosiernie w nocy; w dodatku jest mi wiecznie goraco, wiec mam
        problem ze spaniem w jakiejkolwiek bliskiej, przytulonej pozycji, co
        wczesniej uwielbialam... Troche zaczyna wygladac na to, ze Dzidzius
        zagarnia terytorium Tatusia ;D
        • marcik.f Re: "sierpień 2010" 18.02.10, 08:53
          Ja nie spie na brzuchu, nigdy szczegółnie nie lubiłam tej pozycji. A teraz w
          ogóle nie wyobrażam sobie spania na brzuszku ze względu na bolące piersi. Was
          tez tak bolą? Tak jakby się "naciągały"? Jest jakiś sposób złagodzenia tego?
          Pozdrawiam Mamuski smile
          • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 18.02.10, 11:46
            Mnie piersi nie bolą, aczkolwiek są już... gigantyczne (!) Z jednej
            strony to dobrze, bo zrownowazyly przyrost masy w biodrach i cialo
            wyglada nadal dosc proporcjonalnie, no ale az strach pomyslec co to
            bedzie jak bede karmila ;D
            • natha86 Re: "sierpień 2010" 18.02.10, 12:00
              Mnie na samym początku bardzo piersi bolały, teraz tylko czasami i wtedy wołam
              męża wręczam mu oliwkę i robi masaż, polecam przed spaniem smile naprawde pomaga
              moim piersiatkom tongue_out
              • eliza582 Re: "sierpień 2010" 18.02.10, 13:01
                Hej, ja jeszcze czasami podsypiam na brzuchu ale z jedną nogą przykurczoną jak
                żaba, po chwili jednak znów przechodzę na lewy bok i błogo zasypiam. Spanie
                jednak na brzuchu uwielbiam i rzeczywiście nie mogę się doczekać kiedy nastąpi
                powrót.
                Co do piersi dokładnie od pierwszego dnia stały się duże, nabrzmiałe i to był
                bardziej powód dlaczego przestałam spać na brzuchu. Przytyłam 1 kg. Czekam
                niecierpliwie na usg. Maluszka czuję już pełną gębą. Ruchy nie są regularne, ale
                pewnej nocy poprostu mnie zbudziły, a że to moja trzecia ciąża to nie dam się
                zbajerować, że to moja fantazja.

                Miłego dnia
                Eliza
                • eliza582 Re: "sierpień 2010" 22.02.10, 22:23
                  Hej, co to za milczenie owiec???? niedługo będę pisała sama ze sobą smile
                  dziewczyny zaczynam jadać, naprawdę trochę przestaję nad tym panować. Jem
                  śniadanie, obiad i kolację, ale często łapię się na jakiś wtrętnych
                  przegryzkach. Czy u Was jest to samo? Tak sobie obiecałam, że nie będzie w tej
                  ciąży słodyczy....buuuu. Muszę zmienić zwyczaje domowe. Wszystko rozkręciło się
                  przez dzieci. Dzień w dzień prosza o coś słodkiego, a przecież tak nie powinno
                  być. No tak, ale kto tu jest kapitanem, one czy ja. Eliza weź się w garść.
                  Jak tam wagowo? Ja się boję stawać na wadze, ale może jutro się odważę?
                  W środę mam usg, nie mogę się doczekać.
                  Macie już na oku wózek?
                  Czasem przeraża mnie ta sama myśl co w pierwszej ciąży, poród mnie nie ominie big_grin
                  a przecież to było takie ziarenko.
                  • malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 23.02.10, 07:50
                    Witajwink Faktycznie ostatnio cicho tu strasznie. Co do jedzenia to przyzam, jem więcej niz przed ciążą, ale nie tyję, brzuszek sie pokazał, a waga dokładnie taka sama od dwóch miesięcy. Co do wózka, to jeszcze się nie rozglądam, mam na to sporo czasu, ale szukam teraz nadal jakichś fajnych, uniwersalnych ubrań ciążowychwink pozdrawiamwink
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 23.02.10, 10:38
      czesc dziewczyny,
      odnośnie wagi to moja rośnie, już jest +5 kg, jutro kończe 17 tc,
      a co do wózka, to juz jakis czas temu wpadł mi w oko chicco S3 trio.
      Teraz czekam na kolekcję 2010, (ma się lada dzień pojawic w sklepach)
      zeby zweryfikować mój wybór
      pozdro,
      Kasia
      17tc
      płec nieznana
      • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 23.02.10, 20:57
        Czesc Dziewczyny! smile
        Ja - niestety - rownież juz +5 (co najmniej, bo od kilku dni nie
        stresowalam sie stawaniem na wadze... wink U mnie zaczyna sie 17 tc.
        Czuje sie duzo lepiej, aczkolwiek dzisiaj znowu mnie zemdliło (!!!)
        Za wozkami sie jeszcze nie rozgladam, bo nie wykluczone, ze dostane
        cos w spadku smile Tymczasem chcialabym sie Was zapytac kiedy najlepiej
        zrobic usg połówkowe (chodzi mi o tc), bo musze sie juz zapisac
        (tam, gdzie chce isc sa podobno duze kolejki), a tymczasem wizyte u
        gina mam dopiero za 2,5 tygodnia i nie mam kogo sie poradzic sad
        Pozdrowienia gorace!
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 24.02.10, 10:45
      cześć,
      u mnie wygląda to nastepująco:
      U swojego gina planowaną wizyte mam w 18 tc i będziemy robic USG ( to chyba nie
      będzie jeszcze takie połówkowe), natomiast zapisałam sie też na USG połówkowe do
      dr Roszkowskiego (ogromna sława w Wa-wie) i tam pani w rejestracji powiedziała
      że trzeba sie zapisac między 20 a 22 tc, więc mam wizyte wyznaczoną pod koniec
      marca.
      A tak swoją drogą to straszne te kolejki... 5 tygodni tzrba czekac...
      • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 24.02.10, 19:52
        Kasiu - bardzo dziękuję za odpowiedz! smile Ja sie spodziewałam kolejki
        na góra 3 tygodnie, wiec pisząc o 5 tygodniach zmobilizowałas mnie
        do tego, aby natychmiast jutro zadzwonic i sie zapisac!
        Tak prawde mowiac to nie moge uwierzyc, ze to juz sie zbliza polowa
        ciazy!!!!!
        • krokre Re: "sierpień 2010" 25.02.10, 13:56
          Mój termin to 4 sierpnia 2010 smile)
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 25.02.10, 17:06
      Krokre czy ty znasz już płeć swojej dzidzi?

      A tak odpośnie połowy ciąży, to rzeczywiście u mnie strasznie szybko
      zleciało...ale podobno jak człowiek szczęśliwy to i czas czybko biegnie.
      Pamiętam jak się staraliśmy o dzidzię, kaźdy dzień do @ był wiecznością, potem
      te straszne rozczaroawnie i próbowanie od nowa. A teraz nie zdąrze się obejrzeć
      a już tydzień za tygodniem mijająsmile
      Jeszcze chwilka i będzie nas troje
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.03.10, 18:14
      Właśnie wróciłam od lekarza i wiem już, że w moim brzuchu mieszka mała dziewuszka!

      musiałąm sie pochwalić smile
      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.03.10, 19:03
        Mam wózek chicco trio S3 , kupiłam dla pierwszego synka.Drugie dziecko
        będzie będzie jeździć w S3. Jesteśmy bardzo zadowoleni z niego.
        Trochę przytyłam podczas urlopu u rodziców, ale zamierzam się ogarnąć
        z jedzeniem po powrocie.Mam na kocie jednorazowe niewielkie wymioty,
        podczas mycia zębów. Jogurt mnie do tego doprowadził! Ruchy czuję od 20
        lutego , czyli sporo wcześniej niż w pierwszej ciąży.
        • jananka Re: "sierpień 2010" 01.03.10, 21:53
          Hej dziewuszki!! Ja właśnie tez wróciłam od lekarza i prawdopodobnie urodzę córeczkę!termin 2.08 . narazie malutka wazy ok 230 gram smile
          Apetyt na szczęście już lepszy bo było ciężko do 16tc . Na wymioty
          pomógł torcan ( czy jakoś tak) od tego momentu zmiana nie do
          opisania.
          niestety ze względu na rodzaj pracy ( stojąca + ciężary) i
          dolegliwości (m.in. rwa kulszowa - do zeszłego tyg nie wiedziałam co
          to jest, teraz niestety tak ) od dziś na L4 sad ciężko będzie zwolnić
          obroty.ale dzidziuś najważniejszy. Już niedługo połóweczka!!!
          narazie wpadł mi w oko wózek quattro makalu. ale daleko jeszcze do
          zakupu. przynajmniej wiemy już z mężem ze trzeba zobaczyć na żywo i
          nie można polegać tylko na zdjęciu z internetu smile (sic!) ale mądre
          co??
          pierwsze spodnie z pasem już noszę , osobny pas ciążowy tez się
          przydaje do reszty niezapiętych dżinsów pomimo ze przybyło tylko 2
          kg!!
          czy któraś z was również zmaga się z rwą sad ? jak sobie z nią
          radzicie?
          Pozdrowionka!!!!
          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.03.10, 23:44
            Hej, ja niby też przytyłam 2 kg (a to 15 ty tydzień), ale brzuch mi sterczy, no
            i biust mam prawie jakbym karmiła (ale to u mnie normalka - gdy tylko mój
            organizm się dowiaduje, że będzie dzidzia od razu indyjskie wymionka wypełnia na
            pomarańczki ;D)
            Tak Wam zazdroszcze, że porodzicie przede mną. Znając moją skłonność do
            przeterminowania zaliczę pewnie wrzesień buuuuu.
            Dziś z radości, że piękne słoneczko wymyłam okno, fakt energia mnie rozpiera,
            ale to przede wszystkim dlatego, że bardzo bardzo chcę wiosny. Ciekawe czy jutro
            też zaświeci słoneczko. Narazie wichura.
            Trochę ćwiczę, ale jakoś nieregularnie i już odpuściłam ten pilates, bo tam z
            nudów można zasnąć, robię swoje ćwiczenia i już.
            Co do dzidzi jeszcze nie wiem kto tam mieszka, ostatnio ją widziałam trochę się
            martwiłam czy nic Jej nie jest, bo ruchy jej czuję tak delikatne, nieregularne
            (co jest normalne na tym etapie), że trochę się nakręciłam. Wszystko jest ok,
            nos śliczny (chyba po dziadku), szyja też w normie. Ot i czekam na usg
            połówkowe, bo przynajmniej tam się dowiem co to za intruz.
            W piątek zrobiłam po raz pierwszy kapuśniak - mniam - pewnie przez ciągoty do
            kwasoty smile palce lizać.
            miłego dnia
            Eliza
            • natha86 Re: "sierpień 2010" 02.03.10, 10:35
              Witam, ja juz na L4 od 1,5 tyg ale cóz zrobic, praca stojaca + siedzaca troche stresujaca no i krzyze tak mnie bola ze masakra, ja juz dawno sie nie wazylam wiem ze w 1 trymestrze tylko 2 kilo na plusie takze w porzadku smile teraz jestem w trakcie 16 tyg, juz nie moge sie doczekac kiedy sie dowiem co tam w tym brzuszku pływa smile co do wózka tez mi sie podobaja Chicco ale Trio Enjoy Fun ale podobno są produkowane w Chinach i w wielu sklepach sa odradzane, skłaniam sie wiec ku Tako Jumper X bo Polskie i w sumie maja niezla opinie na forum poza tym ze sa ciezkie, ale w sumie nie mieszkam w bloku wiec nie mam mega klatki schodowej do przejscia smile zobaczymy
    • ulla1983 Re: "sierpień 2010" 02.03.10, 12:30
      ja jestem teraz w 19 tc i termin mam od 29.08 do 03.08.2010.
      chciałabym aby urodziło sie spod znaku lwa- bo bedzie miec
      szczescie w zyciu- ale jak urodzi sie rak( przed terminem) tez będę
      szczęsliwa wazne aby było zdrowe i madresmile
      • sierpien2010 Re: "sierpień 2010" 03.03.10, 12:24
        U mnie jest 18 tydzień czyli termin na ok. 8-go sierpnia. I już
        wiem,że to chłopak mieszka w moim brzuszku. Zastanawiałam się czy
        już jakieś zakupy macie zrobione czy niekoniecznie. To moje pierwsze
        dziecko i zupełnie nie wiem ile czego potrzeba z ubranek no i kiedy
        zaczynacie je kupować wink
        Pozdrawiam
        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 03.03.10, 17:25
          Hej, ja czekam pewnie teraz do usg połówkowego z tą inf. żeby dowiedziec się kto
          tam mieszka. A co do zakupów, choć mam dwójkę to ubranek ni pół, bo wszystko
          pooddawałam. Myślę jednak że warto zaczekać do maja, nawet czerwca wtedy gdy
          wszyscy będa promować letnie rzeczy to te z dłuższym rękawem będą w mega obniżce
          - nie wiem czy będziecie na tyle odważne by choć było z 25 stopni na zewnątrz to
          czy po porodzie rozbierzecie noworodki do body z krótkim rękawem. Z mojego
          doświadczenia wiem, że noworodki lubią być ścisło oplecione,ciasno i cieplutko
          wtedy czują się komfortowo i dłuuugaśnie śpią. Ja tak zamierzam zrobić, bo
          termin mam na koniec sierpnia, a być może i wrzesień. Trochę już nauczyłam się
          przy tej dwójce łapać tzw okazje i bardzo często kupuję rzeczy na za pół roku.
          Jak są większe i znam ich tempo wzrostu jest to możliwe, niestety przy takim
          malutkim wszystkiego trzeba się uczyć od początku, ale warto poczekać.
          ps. widziałam śliczne body w Zarze, są drogie po 29 zł za sztukę, ale mają fajne
          napisy.
    • malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 03.03.10, 20:26
      Hej dziewczynywink ja tez nie znam jeszcze płci mojej pociechy, mam usg połowkowe dopiero 24 marca, w 21 t.c. Co do ubranek to popieram kupowanie na okazjach, sama dla siebie praktycznie zawsze kupuje na okazjachwink dla Maluszka też widziałam fajne wdzianka, ale poczekam, aż poznam płećwink czuje sie coraz lepiej, chociaż dzisiaj chyba wybiłam/złamałam/"pękłam" sobie kciuka. Boli jak cholera i nie wiem czy jechać z tym na pogotowie. Tego samego kciuka w tym samym miejscu miałam pękniętego jakieś 5 lat temu i teraz boli jeszcze bardziej niż wtedy. Poradźcie, jechać na pogotowie?? a co jak będzie potrzebny rentgen kciuka??
      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 04.03.10, 09:56
        No jasne ,że jechać. Powiedzieć ,że jesteś w ciąży i bez rentgena Ci go
        unieruchomią.
        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 04.03.10, 23:04
          oczywiście, że jechać,dobry ortopeda wymaca co jest.
          Choć u mnie dopiero 15 tydzień to bardzo narzekałam na ból brodawek i ogólne
          przemęczenie piersi. Dziś kupiłam stanik rosnący ze mną.
          Dziewczyny super. Owszem trochę babcinowaty, bo bez fiszbin i pusz upów ale mam
          to w nosie, tak mi dobrze, nareszcie nie bolą. Kupiłam w Triumfie za ok 80 zł.
          polecam
      • malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 05.03.10, 08:18
        Pojechałam, ale dopiero rano. Założyli mi szyne gipsowa na dwa tygodnie, palec jednak pekniety. Dobrze sie tym zajeli i mam nadzieje juz nie bedzie problemówwink
    • iwonaw75 Re: "sierpień 2010" 06.03.10, 10:21
      Witajcie
      Mam na imię Iwona, jestem z Koszalina. Termin wg OM 03.08, wg USG
      01.08. Jutro mam kolejną wizytę i, mam nadzieję, USG. Na szczegółowe
      jestem umówiona za dwa tygodnie u specjalisty w Szczecinie. Mój
      bąbel już porządnie łobuzuje. Brzuch uwypuklił się jakieś dwa
      tygodnie temu i dopiero zaczęłam przybierać na wadze: 2 kg.
      Pozdrawiam Was wszystkie.
      • jusiakr Re: "sierpień 2010" 06.03.10, 11:10
        Ja mam termin na 5.08 i na razie nic nie czuję. Wiem, że dzidzia się
        rusz, widziałam na USG i czasem coś mi tam bulgocze w brzuchu, ale
        to mi się kojarzy z niestrawnością. wink
        • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 08.03.10, 19:16
          Witajcie!

          Ja mam termin ok. 10 sierpnia i tez nie czuje jeszcze zadnych ruchow
          w brzuchu. Za to pojawila sie dodatkowa atrakcja - wieczorna zgaga sad
          Jestem przerazona, ze to cholerstwo tak wczesnie mnie dopadlo (mam
          jeszcze nadzieje, ze moze tylko chwilowo, aczkolwiek mialam 3 dni z
          rzedu). Czy ktoras z Was zna jakies skuteczne sposoby na zgage, bo
          zajadanie sie Rennie przez polowe ciazy to chyba przesada....
          (zakupilam juz 1 opakowanie, ale na razie jestem twarda i nie jem;
          to chyba nawet dla dzidziusia jest zupelnie nieszkodliwe, ale boje
          sie, ze rozwale sobie zołądek...)

          Pozdrowienia gorace!!!
          • necia27 Re: "sierpień 2010" 08.03.10, 19:23
            Na zgage rewelacją są migdały smilePozdrawiam
            • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 12.03.10, 09:27
              Dziewczyny - wielkie dzięki za rady! Paczka migdałów juz czeka w
              pogotowiu smile))) [szczesliwie chwilowo ze zgaga troche lepiej, ale
              skoro juz mnie dopada, to z pewnoscia jeszcze nie raz wroci...]

              Nie moge sie juz doczekac USG polowkowego big_grin Zapisalam sie do
              podobno dobrego lekarza z dobrym sprzetem, wiec mysle, ze bedzie
              milutko popodgladac dzidziusia. No i chcialabym, aby w koncu Tatus
              go lepiej zobaczyl, bo to usg, ktore mielismy ostatnio razem bylo
              bardzo srednie dla oczu laikow wink
              A Wy juz jestescie po czy przed?

              Pozdrowienia!
          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 09.03.10, 18:56
            migdały smile oczywiście rozsądnie z 5-6 sztuk gryźć na miał.
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 12.03.10, 17:42
      czesć ja mam połówkowe dopiero 23 marca tj w 22 tc, troche późno, ale za to
      świetny lekarz i świetny sprzęt, a co do "zwykłego" USG to rzeczywiście trzeba
      użyć trochę wyobraźni.. szczególnie na poczatku ciąży smile
      • irvinka Re: "sierpień 2010" 15.03.10, 10:53
        Czesc dziewczyny smileja mam termin na 16 sierpień.Dziś zaczynam
        18tc,miałam usg tydzień temu i ponoć jajeczek nie widać wink,ale za
        tydzień znów idę to może już będzie wiadomo napewno czy
        dziewczynka...A tak chciałam zapytać jak wasze dolegliwości ciążowe?
        Ja teraz troszkę cierpię przez zęby...co z tego,że niedługo przed
        ciązą skończyłam wszystkie leczyć...dziąsła mi krwawią,bolą,jakieś
        dziurki sie uaktywniły,koszmar.Ktoś jeszcze ma taki problem?
        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.03.10, 14:01
          Nie miałam takiego problemu jak Ty, ale w pierwszej ciąży leczyłam
          sobie zęby bez znieczulenia. Aż w końcu dzidzia tak zaczęła fikać w
          brzuchu podczas łatania dziury , że dałam sobie spokój i wyleczyłam
          co trzeba po ciąży.
          Dziewczyny wiecie, gdzie można kupić "rosnący z Tobą" stanik?
          W środę mam już USG, to napiszę jak było. Mdłości minęły i pozwalam
          sobie z jedzeniem. Jutro mam ważenie , to zobaczymy ile przytyłam,
          ale chyba nie jest tak źle. Najbardziej obawiam się dźwigania, bo z
          drugim dzieckiem w domu zawsze jakaś sytuacja się pojawia, że trzeba
          synka podnieść...
          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 15.03.10, 17:00
            w triumfie. Kupiłam choć dolegliwości minęły i piersi już nie bolą to jednak
            piękny on nie jest smile
            dziąsła krwawią - niestety to normalne. Na początku ciąży leczyłam zęba
            kanałowo, bo wykazywał zbyt dużą wrażliwość na ciepło i zimno, aż wreszcie
            zaczął boleć na maxa. Cała reszta wyleczona, bo chwilę temu zdjęłam aparat.
            Dodatkowo zaczełam łykać tabletki wapnia i magnezu z herbalifu te akurat, ale
            przy trzeciej ciąży uznałam, że warto więcej zainwestować w kości, bo mi maluch
            zabierze tego zbyt dużo i będę krzywa i szczerbata smile
            wczoraj rozglądałam się za wóżkami, jednak dużo lepiej prowadzi się te z 4
            kółkami, dobrze wypadł Quinni szukam jeszcze Brevi ovo. to tyle wizytę mam w
            środę i mam nadzieję, że dowiem się kto we mnie mieszka smile
            • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 16.03.10, 10:33
              Ile kosztował ten stanik w triumfie?Mnie piersi bolą i już mi
              wyjeżdżają ze stanika i pod piersiami zaczyna mnie cisnąć. Przytyłam
              3 kg , więc nie jest źle póki co. Wózek qunni jest super, ale zwróć
              uwagę na spacerówkę do niego, bo znajomej starczyła na niezbyt długo.
              Zależy jak szybko dziecko rośnie.Ona kupiła nową po niewiele ponad
              roku. Nie wiem o jaki model ci chodzi, ale w tej spacerówce co ona
              miała nogi nie mogą zwisać spokojnie jak dziecko podrośnie , bo mają
              taki plastik przy stopach. Chyba ,że chcesz potem zakupić lżejszą
              małą spacerówkę , którą łatwo pakuje się do auta. 3czy 4 koła to
              nieduża różnica ,aby były tylko skrętnesmile Ja tylko dokupię nakładkę
              na kólkach do swojego chicco ,żeby starszy synek miał się jak
              przetransportować z nami do parku. Podwójnego wózka nie planuję, bo i
              tak synek wolo chodzić , niż siedzieć na spacerach.
              Jutro USG jupi! smilesmilesmile
              • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 16.03.10, 13:10
                Dziewczyny, a na czym polega genialnosc takiego "rosnącego"
                biustonosza, bo zielona jestem w tym temacie? One mają regulację
                powiększającą stopniowo miseczkę, czy też może są jedynie super
                rozciągliwe?
                Pytam, bo wlasnie zaczynaja mi piersi wyplywac z mojego największego
                biustonosza (ktory przed ciaza byl prawie bezuzyteczny, bo
                luzny...). Straszliwie mi piersi urosly - spodziewalam sie, ze takie
                to bede miala, jak bede karmic...
                Czytalam ostatnio, ze kondycja piersi po ciazy zalezy w duzej mierze
                od uzywania dobrego biustonosza. Sugerowali nawet, ze w niektorych
                przypadkach uzasadnione jest nawet spanie w takowym... (!) Na taka
                desperacje to sie chyba nie skusze, ale staram sie unikac chodzenia
                bez biustonosza po domu (co mi sie wczesniej czesto zdarzalo...)
                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 16.03.10, 15:57
                  Witam panie.Ja mam termin mniej więcej na 18 sierpnia i teraz jestem
                  w 18 tc. Na razie jeszcze nic dla dziecka nie kupuje,mam małe
                  mieszkanko(pokój z kuchnia) i bym nie miała gdzie to
                  pomieścić.Postanowiłam zbierać wszystko na spokojnie od 6 miesiąca
                  ciąży.Cóż jeśli chodzi o moje piersiaki to nie są aż takie
                  duże,jeszcze się mieszczę w staniki ale również jestem ciekawa jaką
                  szczególność posiadają te "rosnące".Usg jeszcze nie wiem kiedy mam bo
                  dopiero wyniki cytologii i wizyta u Ginekologa 31 marca a tak bardzo
                  bym chciała poznać płeć mojego maleństwa.
                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 16.03.10, 22:17
                    Dokładnie tak jak napisałaś jest rozciągliwy, bez fiszbin - polecam go ze
                    względu na komfort, kształt, fason jednak nie jest powalający dlatego pasuje
                    poprostu w zwykłe dni. Koszt to 80 zł.

                    • kz78 Re: "sierpień 2010" 17.03.10, 11:16
                      mi ten rodzaj stanika niestety "podcina" piersi
                      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 17.03.10, 20:05
                        Jestem po USG połówkowym i będzie chłopak !!!
                        • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 17.03.10, 20:56
                          Ja mam termin na 31.08, więc może być i wrzesień. Piersi mnie już nie bolą, ale było ciężko. Staniki mam już ogromniaste.....miseczka F!!
                          Mój gin ma świetny sprzęt i na ostatnim USG 12.03 dowiedziałam się, że będzie dziewczynka.
                          Na razie 1kg na plusie, ale apetyt mam taki, że szybko się to zmienismile
                          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 17.03.10, 22:53
                            youuuupeeee to będzie chłopak smile!!! w domu mam już parkę, ale przez to że córka
                            jest bardzo charakterna ostatnio marzyłam już o chłopaku, no i mam!!! ale się
                            cieszę teraz zaczynam chomikowanie ciuchów po starszym oraz planowanie małych
                            remontów latem, no i wózek musi miec inne kolory smilei nie będzie kłótni o imię smile
                            Blanka jesteśmy w podobnej sytuacji, ja tez nie wiem kiedy urodzę, czy jeszcze w
                            sierpniu czy już wrześniu, ale obiecuję sobie, że od połowy sierpnia będę latać,
                            biegać i nie wiem co jeszcze, bardzo bym chciała żeby wszystko zaczęło się samo
                            bez oksytocyny, może wtedy będzie jeszcze łatwiej smileU mnie 3 na plusie, dużo
                            przez ten biust ;P ale wcinam też niezle - punktualnie i wcale nie małe porcyjki smile
                            no dobra pełna podekscytowania ide spać.
                            • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 10:06
                              Dziewczyny - gratuluje synków i córeczek!!!!!
                              Ja nadal żyję w niewiedzy i powiem Wam, że się jakas taka zachlanna
                              zrobiłam, że już mogłabym mieć i jedno i drugie jednoczesnie (w
                              sensie płci). Kazde rozwiazanie jest na swój sposob urocze :o> Jest
                              tez duzo zalet w posiadaniu dzieci tej samej plci, wiec w sumie
                              jestem spokojna - co by usg nie pokazało, to bedzie radosc smile))

                              A co do "podcinania" piersi przez rosnacy biustonosz - moze to ten
                              brak fiszbin stanowi problem? A moze obwód za duzy?
                              Ja sie jeszcze nie wybralam na biustonoszowe zakupy, wiec jak macie
                              jakies zlote rady to prosze piszcie - bede wdzieczna smile))))))
                              Pozdrowienia!
                              • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 10:09
                                A jeszcze z czystej ciekawosci zapytam, czy Wasze przeczucia co do
                                plci sie sprawdziły? Bo słyszałam, że Mamy jakimś siódmym zmysłem i
                                tak wyczuwają co bedzie wink
                                • marcik.f Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 10:56
                                  ja mam połówkowe w przyszłym tygodniu. Na 95% będzie dziewucha,a le
                                  stuprocentowa pewność lekarz da dopiero po połówkowym. Mam nadzieję, że nic się
                                  nie zmieni w kwestii płci. Ja się strasznie ciesze, że będzie dziewczynka, tatus
                                  chciał, co prawda, chłopaczka, ale widzę, że tez jest zadowolony.
                                  Ja jeszcze nic nie przytyłam, jestem na minusie jakieś 3-4 kg, ale lekarz mówi,
                                  żebym się tym nie przejmowała, bo jeszcze zdążę przytyć. Piersi bolą trochę
                                  mniej, najczęściej wieczorami. Nie urosły jakoś znacznie sad.
                                  Także planuję jakiś mały remoncik jak zrobi się cieplej, ale przede wszystkim
                                  chciałabym to mieszkanie odświezyć dla nowego mieszkańca(a raczej mieszkanki).

                                  Macie juz imiona wybrane dla swoich maluchów?
                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 11:22
                                    A tak przy okazji to ja mam zamiar się przeprowadzić za jakieś 2
                                    miesiące na większe mieszkanie bo pokój z kuchnia nie nadaję się dla
                                    rodziców i dzieciątka.No i mi cycki tez jakoś tak specjalnie nie
                                    urosły czym się martwię bo bardzo chciałabym karmić piersią.Cóż może
                                    dlatego,że to dopiero 18 tc i jeszcze zdążą nabrać swojej objętości.

                                    A przy okazji mam pytanie do wszystkich mam.Od kiedy zaczęłyście czuć
                                    ruchy maluszka??Jak się one objawiały i jak często powtarzały??Ja
                                    dopiero 15 marca poczułam jak się rusza mój maluch i było to bardzo
                                    dziwne uczucie.Od tamtego czasu czuję je przynajmniej raz
                                    dziennie.Nie wiem czy sobie tego nie wkręcam.To uczucie jakby mi w
                                    podbrzuszu coś na mniej wiecej wielkość piąstki sie 1cm przesunęło i
                                    brzuch mi się wtedy w tamtym miejscu robi bardzo twardy.To trwa
                                    chwile ale to najwspanialsza chwila dla mnie.
                                    • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 20:04
                                      Ja dostałam pokarm dopiero w trzeciej dobie po porodzie.
                                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 11:13
                                  mama_maja77 napisała:

                                  > A jeszcze z czystej ciekawosci zapytam, czy Wasze przeczucia co do
                                  > plci sie sprawdziły? Bo słyszałam, że Mamy jakimś siódmym zmysłem i
                                  > tak wyczuwają co bedzie wink


                                  No cóż ja również żyje w niewiedzy ale nie wiem dlaczego od samego początku jak tylko sie dowiedziałam,że jestem w ciąży mam przeczucie,że będzie chłopak.Może sobie to po prostu wmówiłam bo bardzo chce mieć chłopca ale teraz jestem w 18 tc i nadal mam to samo przeczucie.A jeszcze inna sprawa,że dwóch jasnowidzów powiedziało mi,że będzie chłopiec a wcale nie mówiłam im,że jestem w ciąży bo to było przypadkowe spotkanie,jednego nawet nie znam bo to znajomy koleżanki.Oczywiście nawet gdyby mi powiedzieli,że będzie dziewucha to i tak bym była przy swoim.Zresztą nie ważne jaka płeć,najważniejsze żeby zdrowe jak ryba było.Ale imiona mam wybrane już dla oby płcismile
                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 13:18
                                    Witam,
                                    ja mam jutro wizyte u gina i mam nadzieje ze malenstwo sie tak pokaze ze juz zobaczymy co tam chowa miedzy nogami smile w sobote zaczynam 19 tydz, ja juz ruchy czuje od jakis 3 tygodni, od 2 tygodni sa juz regularne i coraz mocniejsze, wspaniałe uczucie smile mam juz troche ubranek bo corka znajomej mojej tesciowej poł roku temu urodziła coreczke, i teraz sie pozbywa tego co malenkie, super wszystko wyglada jakby bylo nowiuskie, kupowane w smyku itp takze zbieram wszystko zwłaszcza ze tesciowa płaci tongue_out dzis sama bylam w smyku i znalazlam kilka okazji cenowych, pojade w weekend z mezem i chyba cos wybierzemy bo naprawde dobre ceny, oczywiscie kolorystyke i wzory biore uniwersalne smile jezeli chodzi o piersi to masakra biustonosze to musze kupic w 1wszej kolejnosci tak mi uroslysmile chodzenie bez odpada wink
                                    • incienso_g Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 13:26
                                      Natha86 życzę Ci abyś dowiedziała się jakiej płci stworka chowasz w
                                      brzuszku.Ja w sobotę zaczynam 19 tc i już tak bardzo chciałabym znać
                                      płeć dzieciątka.Oczywiście przeczucie mi mówi,że to upragniony chłopak
                                      będzie.Nie mogę się również doczekać silniejszych kopniaków
                                      maleństwa.Chcę żeby tatuś mógł poczuć swoje dzieckosmile
                                      -
                                      Wyczekiwany termin porodu 18.08.2010r.
                                      • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 13:35
                                        Trzymam kciuki, dziewczyny, wiem, jak to jest czekać na USG i potwierdzenie płci-mnie okropnie zżerała ciekawość.
                                        W pierwszej ciąży, nie wiem, dlaczego, zel byłam pewna, że będzie chłopak. Nawet gin był zdziwiony, bo się pytał, czy chcemy znać płeć, a ja mu na to, że nie trzeba, bo i tak będzie chłopaksmile Gin potwierdził, ale mówił potem, że już wierzy w kobiecą intuicję. Potem to mi się wydawało, że jeśli zajdę kiedykolwiek w ciążę, to będą sami synowie, ale jak już zaciążyłam, to przeczuwałam dziewczynkę. Ale to mogła być tylko podświadomość, bo bardzo chciałam mieć jako pierwsze dziecko syna, a drugie dziewczynkę. Grunt, że zdrowesmile
                                    • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 13:37
                                      Ruchy czuję od 20 lutego ,czyli 16 tygodnia. W pierwszej ciąży czułam
                                      od 20 tygodnia. Na początku czuć je lekko,tak jakby w jelitach coś
                                      się przesuwało. Teraz już czasem czuję konkretne kopanie w jelita, na
                                      razie synek taki cel sobie obrał. Zawsze czuję ruchy po jedzeniu.
                                      Rano póki nie zjem synek śpi i nic nie czuć.Nie wiem jak dać na imię.
                                      W pierwszej ciąży wybór imienia stał się wręcz obłędem. Zewsząd ktoś
                                      mi coś proponował, sugerował ,albo wręcz "wpychał" na siłę jakiś
                                      pomysł, aż w końcu się postawiłam ,że będzie Adrian Leon (to drugie
                                      po dziadku).Z mężem ciężko było się dogadać ,bo z niego to żartowniś
                                      jest i jak pytałam z pełną powagą jak chce dać na imię, to mi
                                      odpowiadał np. Śmidrygieło, Kleofas etc.!!!!!! smile Coś czuję ,że tym
                                      razem też decyzję podejmę sama smile
                                      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 18.03.10, 14:08
                                        Jak to z mężczyznami.Mój też to taki głupol wciąż mnie czymś
                                        rozśmiesza.Ja bardzo pragnę chłopca i moja podświadomość mówi mi,że
                                        to właśnie on będzie.Imię chciałam dać Maksymilian (Max) to mi
                                        partner powiedział,że nie będzie się zwracał do niego jak do psa bo
                                        zazwyczaj zwierzakom daje się takie imię Max albo Rex albo jak by
                                        tanie wino kupował ale ja się uparłam.Jednak teraz zmieniłam zdanie i
                                        będzie Nikolas Tadeusz(drugie po ojcu mojego partnera) i to się
                                        mojemu bardzo podoba.Jeśli natomiast będzie dziewucha to będzie Zosia
                                        Maria (po mojej śp. mamie i mamie mojego partnera).Więc wszystko
                                        ustalone.Teraz tylko czekać na USG...i wynik płci.
                                      • irvinka Re: "sierpień 2010" 19.03.10, 07:22
                                        Dziewczyny masakra,piszecie ,że tak mało przytyłyście,ja kończę 18
                                        tydzień(od pon.19tc)i jestem na plusie 4,5 kg choć bardzo sie
                                        ograniczam,zrezygnowałam już z kilku moich ulubionych rzeczy,staram
                                        się ograniczać słodyczę,a po 18-ej juz nic nie jem.... sad Ps.w
                                        poniedziałek mam usg i lekarz potwierdzi(mam nadzieję) płeć
                                      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.03.10, 15:41
                                        Coś nam forum umarło...sad
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 19.03.10, 08:49
      hej Irvinko,
      nie przejmuj się tak tymi kilogramami, jestem w 21 tc i waga +6 kg, tyje póki
      co tylko na brzuchu bo bez problemu wchodzę w moje spodnie z przed ciązy
      (biodrówki oczywiście)smile
      Jeśli sie zdrowo odżywiasz to nie będziesz miała za duzo tłuszczyku do
      zrzucenia po ciązy, conajmniej ja w to wierze
      Pozdrawiam
      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 19.03.10, 12:29
        Ja w ogóle nie przytyłam a nawet jestem na minusie 2kg.Ale to dopiero
        19tc a już zaczynam powoli się obrzerać.Brzuch mi tylko rośnie,jakbym
        piłkę połknęła tongue_out Ja również dalej mieszczę się w swoje spodnie chociaż
        bioderka zrobiły się szersze,ale ja wcale nie narzekam,przyda mi się
        trochę ciałka bo szczupła jestem i już bardzo dawno temu chciałam
        przytyć i nie mogłam a jadłam niewyobrażalne ilości jedzeniasmile
        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 19.03.10, 19:36
          To ja nieśmiałą mam propozycję, te co nie przytyły niech reszty nie dołują tongue_out
          Wiecie co pocieszę Was w ciąży nie jestem pierwszy raz i mam już jakieś
          doświadczenie, w pierwszej zajadałam się Pawełkami, w drugiej kinder bueno (co
          dzień był 1), w każdym przypadku przytyłam +18. Po pierwszej schudłam 20, tym
          bardziej że synek (apropo Maksymilian smile) w czwartym miesiącu pokazał alergię i
          przeszłam na chleb z szynką. Po drugiej było trochę trudniej ale też zeszło.
          Niestety wszystkie jesteśmy różne i różne mamy geny, jedne jak ja mają tendencję
          do dużego biustu w czasie ciąży i po (choć normalnie noszę 75B), dużej dorodnej
          macicy smile - to wszystko waży naprawdę nie mało i jeszcze tendencja do wody. Mamy
          ciężko, bo przed nami prawie całe wakacje. Na szczęście to okres przejściowy,
          jakby nie patrzeć ktoś kto mieszka w nas musi stamtąd wyjść, którędy nie zawsze
          jesteśmy w stanie przewidzieć, ale musi wyjść i już smile Tak więc głowa do góry,
          myślę że wystarczy ograniczać słodycze (czekolady zamienić na porcję loda,
          serek) i ograniczyć chleb i białą mąkę. Będzie dobrze.
          Co do imienia od zawsze mówiliśmy że będzie to Mikołaj, ale teraz trochę
          kombinuję może Emmanuel (bo mam krótkie nazwisko). Maksymilian pięknie nam się
          sprawdziło nasz Max to Makuś, Makunio, Makulo, Mak - to bardzo wdzięczne imię, 7
          lat temu mieliśmy jednak podobne dylematy czy to dobre imię dla chłopca (czy
          niezbyt psięce, ale moda na to imię dla psa chyba już przeminęła, bo takich nie
          spotykam).
          no to kolacyjki czas smile
          • irvinka Re: "sierpień 2010" 19.03.10, 20:41
            Zobaczymy ile to bedzie po zsumowaniu na koniec tych kilogramów,ale
            mimo ,że będzie ciężko w lecie to ja sie cieszę,że na taki okres
            ciąza mi przypadła bo zaczną się sałatki,świeżynki i owoce prosto z
            krzaczka wink a na to tak naprawde mam własnie ochoty,a teraz w zimie
            to wiecie jakie te warzywa i owoce...fuuuj! strasznie mi chemią
            śmierdzą,błe...jak sobie raz arbuza kupiłam to tak jakbym mydło
            jadła...A co do imienia to u nas straszne dyskusje całorodzinne bo
            jak mi sie jakieś imię podoba to Mojemu nie wink...no ale jeszcze mamy
            czas...narazie mała zaczeła kopać w niedzielę i cieszę się jak
            wariatka...nawet jak mnie codziennie punkt szósta rano budzi
            hihihi...
            • narbada Re: "sierpień 2010" 20.03.10, 12:08
              Znalazłam niedawno listę owoców i warzyw, z której wynika,że arbuz jest
              stosunkowo mało narażony na chemię (podobnie jak kiwi, bakłażan, brokuły,
              kapusta, ananas i co mnie bardzo zdziwiło pomidor). Natomiast najbardziej
              narażone są jabłka, marchewka, sałata, seler, truskawki, czereśnie, gruszki...
              Pełna lista i źrodło:
              shine.yahoo.com/channel/food/whats-fresh-trying-to-save-money-15-foods-you-don-t-need-to-buy-organic-999969/
              • iwonaw75 Re: "sierpień 2010" 20.03.10, 18:45
                Witajcie
                W środę miałam połówkowe USG u specjalisty od serduszek. Dzidzia
                zdrowa, ale wstydliwa wink Nie chciała pokazać sfery rozrywkowej smile
                Po raz kolejny... Poszłam na spacer, zjadłam czekoladę, chodziłam po
                schodach, a dzidzia uparcie pokazywała plecy. Prawdopodobnie będzie
                to dziewczynka, bo "nic nie wisiało i nic nie sterczało" big_grin.
                Najważaniejsze, że zdrowa.
                Również jestem na etapie szukania odpowiedniego imienia. W pierwszej
                ciąży olśniło mnie dopiero w ostatnim tygodniu i mam już w domu
                Alicję. Teraz ta moja Ala codziennie wymyśla nowe imię. Zosia, Lena
                itp. Bawimy się odmieniając imiona przez wszystkie przypadki.
                Dość intensywnie myślę o wózku. Musi być lekki, zwrotny i
                wszystkomający. I już chyba zdecydowałam. Oczywiście wszystkie duże
                zakupy zostawiam na koniec. Na razie kupiłam kilka pięknych ubranek
                w promocji. Z doświadczenia wiem, że nie ma co szaleć. Dzidzia
                szybko wyrasta a znajomi i rodzina przynoszą również ubranka. Po Ali
                miałam mnóstwo ciuszków, których nawet nie zdążyłam założyć.
                Zaczynam szaleć z jedzeniem i trochę mnie to marwi. Pozwalam sobie
                na słodycze i makarony wink W pierwszej ciąży przytyłam 28 kg i nie
                było to fajne. Zwłaszcza, jak zaczęły się upały. W tej chwili jestem
                na +2 kg. Staram się jeść regularnie i małe porcje. Skutkuje.
                Brzucho rośnie - zwłaszcza w ciągu ostatnich 2 tygodni. Zaopatrzyłam
                się w ciążowe ubrania i juz z nich korzystam. Moja dzidzia nie lubi,
                gdy coś mnie uciska w brzuszek. Kopie z całych sił. Dzisiaj rono,
                gdy leżałam w wannie, tak się rozbrykała, ze cały brzuch mi
                chodził big_grin I upodobała sobie mój lewy boczek. Oraz okopywanie mi
                pęcherza... a wtedy nie ma zmiłuj się wink
                Czy któraś z Was jest z okolic Koszalina?
                • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 20.03.10, 21:34
                  hmm moje rodzinne miasto to Szczecinek , ale od 10 lat mieszkam w
                  Warszawie smile
                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.03.10, 15:52
                    Cóż ja myślę,że też na pewno sporo przytyję dopiero zaczęłam się
                    objadać a wcześniej same wymioty a przez to chęć do jedzenia
                    odpada...I ja również mam ochotę na same owoce i warzywa.Pomidory jem
                    jak jabłka,a najbardziej to mi smakują mandarynkismile Ale zaczęłyście
                    pisać o arbuzie i taka mnie ochota naszła,że zaraz mojego pod rękę i
                    do sklepu idziemy.Na szczęście Real blisko 3 min drogi.No i wreście
                    ciepło się robi,można zrzucić ciężkie i grube ubranie,buty zimowe
                    schować,wybrać się gdzieś na weekend...
                  • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 23.03.10, 16:02
                    Dziewczyny, cóż mogę powiedzieć - gratulacje utrzymywania tak
                    niskiej wagi w ciąży!!!!! Mi tak dobrze nie idzie (+8 kg.... w 21
                    tc), ale na szczescie odkad nie mam nudnosci troche mi latwiej jesc
                    zdrowe jedzonko w małych (aczkolwiek czesto serwowanych wink)
                    porcjach. Mam nadzieje, ze ten trend sie utrzyma (!) Przed ciaza
                    bylam szczupla, wiec mam nadzieje, ze taka ilosc tluszczu jak teraz
                    to jeszcze ogranę jakoś po porodzie. Martwię się tylko czy to czasem
                    nie jest tak, że w pewnym momencie to przybieranie na wadze
                    przyspiesza??? I że ten moment jest jeszcze przede mną.... Może
                    doświadczone Mamy cos napisza na ten temat? smile
                    Tymczasem nadal czekam na swoje usg połówkowe...
                    Pozdrawiam!
                    • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 23.03.10, 17:59
                      Nie wiem, jak u innych, ale moja waga faktycznie przyspieszyła dość mocno po
                      7miesiącu...niestety. Niby w ostatnim miesiącu raczej nie powinno się już
                      przybierać na wadze, ale ja straaasznie spuchłam, więc ta woda dodatkowo mi
                      obciążyła wagę uncertain Tak więc zaczynam się martwić swoim apetytem, bo może być
                      ciężko...te marchewki już mi bokiem wychodzą, ale co zrobić?

                      Ale nie ma się co martwić, dziewczyny, potem założymy sobie wątek "Zrzucanie
                      balastu" i weźmiemy się za siebiesmilesmile
                      • natha86 Re: "sierpień 2010" 23.03.10, 19:05
                        Witam,
                        dawno nie pisałam ale muszę leżec i rzadko zasiadam przy kompie, niestety nie wiem co moje maleństwo chowa między nóżkami ale to nie ważne, niestety mam skróconą szyjkę macicy i mam kategoryczny nakaz leżenia i zażywam Fenotarol czy jakos tak, od wczoraj czuje tez skurcze wiec dzis po rozmowie telefonicznej z moim ginem powiekszylismy dawke lekarstwa, jestem dopiero w 19 tc sad a dzidzia juz sie pcha, wiem ze jest to czesty przypadek w ciazy i znalazłam mnóstwo info na necie, dziewczyny czesto rodza po terminie takze jest ok ale i tak mi to spokoju nie daje, nastepna wizyta przed swietami ale pewnie do tego czasu to jeszcze kilka telefonow do gina wykonam smile
                        pozdrawiam
                      • irvinka Re: "sierpień 2010" 23.03.10, 19:20
                        hahaha...tak,tak potem będzie trzeba coś zrobić z tym balastem.Byłam
                        wczoraj u lekarza i usg dopiero na piątek sad ...a juz myślałam,że
                        dowiem się czy to będzie ta upragniona dziewuszka,no ale czas szybko
                        leci.Jesli chodzi o samą wizytę to dostałam skierowanie na badania
                        no i ogólnie powiedział pan doktor,że wszystko dobrze tylko "fruwac"
                        mam mniej...no ale jak tu nie "fruwać" jak mnie energia
                        roznosi wink...Wy tez macie taki przypływ sił witalnych?
                        • natha86 Re: "sierpień 2010" 24.03.10, 11:18
                          jest przypływ energii i to ogromny, nie moge na tym łóżku wyleżeć ale czego sie nie robi dla maleństwa smile
                          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 24.03.10, 22:06
                            To tak króciutko odpowiadając trochę na podniesione tematy.
                            Z moim tyciem zawsze było bardzoooo dobrze (ale dla mnie nie za bardzo smile) w
                            dwóch przypadkach +18. W pierwszym przypadku trzymałam się ładnie do 16-go
                            tygodnia potem popuściłam i przyrost po 4 tygodniach był znaczny z 2-3 kg, aż mi
                            gino zwrócił uwagę, że jak tak dalej pójdzie to będzie nieźle (poryczałam się w
                            domu, cham jeden tongue_out). Jednak objadałam się i nie da sie tego ukryć, to też może
                            dlatego że nie zdawałam sobie do końca sprawy z tego, że słodycze, serki nie są
                            konieczne i wcale mało pomocne dzidzi. Z drugą ciążą było tak, że musiałam ją
                            ukrywać przez jakiś czas więc do czwartego miesiąca też byłam grzeczna, ale
                            potem już popuściłam i znów 18 cie. Najgorsze jest to, że mam skłonności do
                            przeterminowania dzidziusiów stąd w ostatnim miesiącu i tygodniach po terminie
                            mimo wszystko tyję z kg tygodniowo. A teraz nie wiem jak to będzie, bo mam
                            Hashimoto i choć biorę hormony to i tak mogę się z tym liczyć, że będę tyła z
                            powietrza. Taki już mój los i narazie nie podskoczę.
                            Wszystkie dziewczyny te które myślą, że na owocach się nie tyje przestrzegam. W
                            naszym przypadku (terminu)polecam w ostatnim trymestrze ograniczyć witaminy
                            brane w tabletkach, jeśli widzicie że jecie dużo świeżych warzyw i owoców nie ma
                            sensu szpikować się dodatkowo witaminami (ewentualnie dokupić te, których nie ma
                            w jedzeniu, magnez, żelazo itd)Jedząc solidne dania, witaminy i owoce dla
                            "juniora" możecie urodzić bardzo duże dzieci, a pamiętajcie to wcale nie jest
                            łatwe i może skończyć się cesarką. Znajoma nie wiem jakim cudem, ale urodziła
                            ponad 5 kg dziecko naturalnie, ale tak jak napisałam nie wiem jakim cudem, jadła
                            właśnie kg owoce dla juniorka, witaminy sztuczne i czekoladki. ot i tyle.
                            I jeszcze prawie że prośba smile po urodzeniu dzidziusiów zróbcie sobie badanie TSH
                            z krwi po ciąży (kontrolne pół roku po) tym bardziej jeśli szybko zrzucicie
                            zdobyte kg, a potem pomimo trzymania diety zaczniecie stać w miejscu lub tyć.
                            Uważajcie na to, bo to ważne.
                            I teraz mój wątek, czujecie rozciąganie się kości krocza? Ja już niestety tak.
                            Ciekawe czy będę tak elastyczna jak 5 lat temu smile
                            no to buzia narazie, wiosna jest piękna smile jestem taka szczęśliwa, że mogę
                            widzieć błękit nieba, słuchać świergotu mojej córeczki i oddychać świeżym
                            powietrzem, a nie klimą w przeszklonym ciemnym budynku bez okien. smile
    • malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 25.03.10, 18:37
      Witajcie dziewczynywink mnie też dawno nie było, ale to chyba głównie przez ten gips na ręce. Już się go pozbyłam i jest ok. Co do wagi to jestem na razie na +3 kg. Zawsze miałam kłopoty z przytyciem i także w ciąży do końca 4 miesiąca mimo, że jadłam ile się da i wszystko co tylko pod ręce podejdzie to i tak waga stała. Na szczęście razem z nadejściem 5go miesiąca ruszyła i waga i brzuszek, który w dwa tygodnie urósł niesamowicie. Niestety nie wiem czy noszę synka, czy może córeczkę, bo tego na USG nie było widać. A szkoda, bo chciałabym już wiedzieć. Pozdrawiam Was dziewczyny i trzymajcie sięwink
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 26.03.10, 11:11
      Cześć Dziewczyny,
      Uprzejmie donosze że mam zdrowiutkiego synusia smile
      Strasznie sie cieszymy i nie moge opanować szaleństwa zakupowego,
      a co do kr to póki co +6
      • liilia Re: "sierpień 2010" 26.03.10, 12:07
        Cześć Dziewczyny Brzuchaczkismile)
        A ja chciałam się pochwalić, że od kilku dni mój synek zaczyna się nieźle
        wiercić, najbardziej rano i wieczoremsmile)
        Jestem w 19 tc, waga +2, ale brzusio rośnie w dużym tempiesmile
        Zaczynam rozglądać się za ciuszkami i innymi rzeczami-niewiem, czy to nie za
        wcześnie-ale chyba jak rozłożę to sobie na raty, to będzie lżej.
        Pozdrawiam przyszłe mamusiesmile)Trzymajcie się sloneczniesmile)
        • irvinka Re: "sierpień 2010" 27.03.10, 07:29
          Hejka smile Byłam wczoraj na usg...no i muszę powiedzieć,że mamy bardzo
          wstydliwe dziecko,w dalszym ciągu lekarz utrzymuję,że jajeczek nie
          widzi,ale w dalszym ciągu mała(chyba)nie chce sie pokazać....żeby
          Ona tak tą cnote chowała jak dorośnie wink..w każdym bądź razie ja
          odkąd sie dowiedziałam o ciązy,czuję sobie,że to dziewczynka smile...i
          kłócimy sie o imię,ja nie wiem czy dojdziemy do jakiegos
          kompromisu,ale Mój mi grozi ,że pójdzie i zapisze dziecko jak będzie
          chciał...będzie wojna!
          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.03.10, 08:34
            hej kobitki!
            My tez juz po usg połówkowym. Mała waży ok 357 g a jej stopa ma 32 mm smile
            Wszystko jest w porządku, wszystkie wyniki w normie, lekarz stwierdził, że aż
            nudne smile Dzięki Bogu nudne. Wiadomo, że na 100 proc panienka. Nic jej nie urosło
            od miesiąca.
            Wczoraj odebralismy od siostry męża torbe przecudnych maleńkich ubranek, są
            takie słodkie smile Moja mama obwieściła mi, że ona równiez dokonała pierwszych
            zakupów dla naszej Darii. JA się na razie rozglądam po łóżeczkach i innych
            dodatkach, porównuje cenowo, no i chyba niebawem zabiorę sia za zakupy.
            Pozdrawiam.
            • irvinka Re: "sierpień 2010" 30.03.10, 20:06
              marcik.f nasza też waży 375 g smile hihi... i powiem Ci że pieknie
              Daria dajecie Jej,ja tez chciałam Darię ale znajomi nas
              uprzedzili...Pozdrawiam https://www.suwaczki.com/tickers/eikthgqsagruvx6k.png
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 29.03.10, 19:40
      Forum Sierpień 2010 w innym miejscu
      Autor: aneta.d-g 26.03.10, 13:33Odpowiedz

      Dziewczyny,
      Jeżeli jeszcze nie dotarłyście do forum "SIERPIEŃ 2010" na forum
      Rówieśnicy, to serdecznie zapraszamy. Jest nas tam sporo, tj. mam
      oczekujących na swoje dzieciaczki właśnie w sierpniu 2010. Link
      poniżej:

      forum.gazeta.pl/forum/f,93717,SIERPIEN_2010.html

      Pozdrawiam,

      Aneta
      • incienso_g Re: sierpień 2010 30.03.10, 23:01
        A ja niestety jeszcze nie wiem co mi rośnie pod serduchem i ile waży oraz ile mierzy moje maleństwo ponieważ dopiero jutro do gin po wyniki cytologii i pewnie skierowanie na usg i badanie krwi,moczu itp. dopiero dostane...a tak się doczekać nie mogę aż zobaczę maluszka,dostanę zdjęcie i dowiem się,że wszystko dobrze.Płeć nie jest dla mnie aż tak ważna,imiona wybrane dla obu płci już dawno są,ważne żeby zdrowe było ale i tak podświadomie czuję,że chłopaczek mały będziesmile A wy dziewuszki piszcie jak tam wrażenia wiosenne,jak się czujecie w roli ciężarnej w czasie ciepłych dni które powoli będą się robiły coraz cieplejsze.Ja w ogóle staram się nie siedzieć w domu,po świętach przeprowadzka więc będę miała czym się zająć ale teraz ciągnę mojego M na spacery i lodytongue_out Piękna pogoda nie ma co w domu gnić ale przesadzić też nie można,coraz szybciej się męczę i odpoczynki coraz częściej muszę robić a ja taka do tego nieprzyzwyczajona,zawsze w biegu wszystko hehe.Ale teraz zwolniłam obroty.A wam jak dni mijają??Spacerujecie czy raczej napadł was szał zakupów dla maluchów??
    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 07:53
      chodze na pilates i na aktywne 9 miesięcy, mąż dużo pracuje więc na spacer z
      nim moge liczyć tylko w niedziele.... Fajnie ze się ciepło robi, odrazu przybywa
      chęci do działaniasmile
      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 11:18
        U mnie spacery to norma, z synkiem na plac zabaw. Przyznam ,że mało mam
        na to ochotę, synka wszędzie pełno i ja się szybciej męczę za nim
        hasając . Nie wiem jak ja sobie sama poradzę z dwójką, bo poza mężem
        nie mam nikogo do pomocy.A najprawdopodobniej mąż zmieni pracę i będzie
        ciągle poza domem. Sama nie wiem jak to wszystko pogodzę. Moje
        maleństwo w brzuchu nieźle fika. Kupiłam sobie leginsy ciążowe w HM i
        fajnie się sprawdzają do sukienek i tunik w ciepłe dni.
        • incienso_g Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 18:38
          Pewnie,że przy ładnej pogodzie aż chce się żyćsmile Ale wydaje mi się,że im bliżej nam będzie do porodu tym bardziej nam będzie upał doskwierał...A dzisiaj byłam u gin.Wyniki w normie dostałam skierowanie na usg połówkowe.Najlepsze jest to,że muszę je zrobić w ciągu 2 tyg a wolny termin najbliższy w szpitalu położniczym dopiero za dwa miesiące...przecież to porażka jest...powiedziałam,że czekać nie będę aż coś z tym zrobią bo moje dziecko jest najważniejsze i jutro idę prywatnie.Nie mogę się już doczekać,tak bardzo bym chciała zobaczyć swoje maleństwo i dowiedzieć się co chowa między nóżkami.Ja staram się też jak najwięcej wychodzić z domu ale dzisiaj taka brzydka pogoda u nas...pada...mam nadzieję,że na święta będzie ładna pogodasmile
          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 19:15
            A i przy okazji jestem +4 na wadze.Jestem w 20 tc i waże równe 56,7
            kg...czy to nie za mało??
            • eliza582 Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 19:46
              Hej, próbowałam się dopisać do listy sierpień2010 ale administratorka nie
              odpowiada, więc nic z tego nie rozumiem i oczywiście wcale nie mogę tam pisać.
              A Wy już tam jesteście?
              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 20:19
                Ja nie i jakoś mnie tam nie ciągnie.Mi się tutaj podobasmile
              • irvinka Re: "sierpień 2010" 31.03.10, 20:23
                Hejka smile eliza582 musisz napisać do mrowka75 zgłoszenie o przyjęcie
                na forum smile i poczekać na meila z linkiem aktywacyjnym.

                https://www.suwaczki.com/tickers/eikthgqsagruvx6k.png






                • narbada Re: "sierpień 2010" 01.04.10, 14:49
                  Ja też zostaję tutaj, mam nadzieję,że będziecie pisać. No więc od wczoraj wiem,
                  że intuicja mnie nie zawiodła, wewnątrz mnie rośnie penis... trochę mnie to
                  skołowało mimo przypuszczeń, z dziewczynką wiedziałabym co "zrobić". Powiedzcie,
                  jacy są mali chłopcy?
                  • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 01.04.10, 16:07
                    Ja tez zostaje na tym forum i tak jak ty będe miała synka, to moje pierwsze
                    dziecko, ale myśle że chłopaki są fajni. Mam małego cheśniaka i jest uroczy. Tak
                    więc jestem dobrej myśli smile
                    • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 01.04.10, 20:27
                      Ja również zostaję na forum i u mnie również chłopczyk w brzuchu
                      siedzi smile)) A co najwazniejsze dzidzius dobrze rosnie i jest z nim
                      wszystko OK! Nie mam pojęcia jak to jest być mamą chłopca, ale skoro
                      tatuś jest fajny, to może i synuś taki będzie wink))))) W każdym razie
                      podejmuję to "wyzwanie" z uśmiechem na twarzy wink Kto wie, może tak
                      mi się spodoba, że następny też bedzie mi sie marzył synek! Nigdy
                      nie wiadomo. A poza tym ja informację o płci przyjęłam tak, jakbym
                      się dowiedziała co los dla mnie skrywa, a nie jakby się miała
                      spełnić lub nie moja "zachcianka" czy też życzenie... Jedyne co mi
                      sie teraz marzy to mieć dobry kontakt z dzieckiem w przyszłości, bo
                      przerazaja mnie takie "rodzinne" relacje, ze tak naprawde to kazdy
                      zyje we wlasnym swiecie i wymienia sie tylko zdawkowe informacje. No
                      i mam nadzieje, ze nie rozpieszcze tak dziecka, aby mi wchodzilo na
                      glowe, ale to sie oczywiscie jeszcze okaze wink)))))
                      Niemniej jednak chetnie posłucjam rad, refleksji i wspomnien mam,
                      ktore maja juz syneczkow smile
                      Pozdrawiam Was Drogie Brzuchatki!!!
                      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.04.10, 21:46
                        Ja również tu zostaję...dzisiaj po USG połówkowym i też chłopak mi
                        rośniesmilesmile Ale bardzo się cieszę bo chciałam mieć chłopca i mam
                        nadzieję,że będzie się go dobrze chowałosmilesmile Pozdrawiam mamusiesmilesmile
                        • incienso_g Re: "sierpień 2010" 02.04.10, 19:18
                          Mamusie ożyjcie.Piszcie jak tam wasze wrażenia z wiosny,przygotowań
                          do świąt i ciąży.Mój mały tak hula w brzuchu,że masakra.Prawie cały
                          dzień się wierci a najbardziej wieczorem.Mój M.jak poczuł jego
                          kopniaka to aż poczerwieniał z radoścismile Ja też jestem szczęśliwa,że
                          mały tak daje o sobie znać,zakochałam się w tych kopniakach i
                          mogłabym je czuć cały czassmileJutro wyjeżdżam na parę dni do rodziny na
                          święta na Śląsk wiec ominęła mnie cała ta bieganina z gotowaniem i
                          przygotowywaniem wszystkiego,tylko w domu posprzątałam ale zaraz po
                          świętach się przeprowadzam więc znowu będzie roboty...ehhh...ale
                          najważniejsze,że maluch będzie miał swój pokójsmileA jak wasze dni lecą?
                          ?Piszciesmilesmile
                          • narbada Re: "sierpień 2010" 05.04.10, 20:49
                            Zazdroszczę kopniaków. 20 tydzień się skończył a ja jeszcze nic nie poczułam.
                            Ale lekarz mówi,że wszystko dobrze, więc się nie martwię. Pewnie jest leniem...a
                            może taki grzeczny....smile
                      • caroline786 Re: "sierpień 2010" 06.04.10, 14:33
                        Aż Ci zazdroszczę mama_maja 77 ,że już znasz pleć dziecka .Ja idę na USG 08,04 i
                        mam nadzieję ,że też się dowiem.smileJak narazie Dzidzia skacze w brzuchu jak
                        szalona wiec jest mała nadzieja ,że uda się podejrzeć co nie cosmile
    • wiewiora1981 Re: "sierpień 2010" 02.04.10, 22:47
      hej a ja mam termin juz na 2 sierpnia...a wiec calkiem
      niedlugo,pozdrawiam
      • natha86 Re: "sierpień 2010" 06.04.10, 13:20
        Hej! ja tez sie nie wybieram na tamto forum tu mi dobrze smile mnie tez przeczucie nie myliło dziewuszka bedzie smilebyłam na usg 1.04 i wazyla 350g Mała mocno kopie czasami mi spać nie daje smile mam za niedługo zrobic test na obciazenie glukoza, czy ktoras z was juz go robiła? czy naprawde musze spedzic w przychodni godzine czy moge sobie sama kupic ta glukoze, wypic w domu i dopiero isc na badanie? pozdrawiam
        • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 09:27
          no własnie, jak to jest z tym testem na obciązenie glukozą?????
          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 10:20
            No ja nie wiem,nie miałam takiego badania jeszcze więc niestety nie
            pomogę...
            • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 12:05
              Caroline786 - trzymam kciuki, aby na usg wszystko było w jak
              najlepszym porządeczku!

              U mnie chyba sie zanosi na duze dzieciatko, bo waga z usg
              polowkowego to 570g! smile Na ale ja rodze na poczatku sierpnia.

              Co do testu obciazenia glukoza - nie wiem dokładnie, bo sama jeszcze
              tego nie miałam, ale słyszałam, że czasami proponuja, aby wypic to w
              domu i przyjsc dopiero po 1-2 godz. (w zalezności od podanej dawki)
              i zbadac poziom cukru, ALE ja osobiscie bym na cos takiego sie nie
              zgodzila, bo wowczas nie wiadomo jaki byl poziom przed badaniem (!)
              Slyszałam, ze cukrzyca ciazowa nie daje jakis takich objawow, ktore
              mozna łatwo z nia skojarzyc, wiec lepiej wykonac porządnie ten test,
              bo w razie czego jak sie nie zastosuje diety to mozna niezle
              zaszkodzic sobie i dziecku... No ale oczywiscie dopytajcie sie
              dokladnie co i jak swoich ginekologów, bo czasami ludzie cos
              przekreca, a ja swoja wiedze mam od kolezanki, a nie od lekarza wink

              No a po Świetach 1,5 kg wiecej... Starałam sie nie przesadzac, ale
              moj organizm widac odklada wszystko na potem.... sad Oby rownie łatwo
              sie tego pozniej pozbywał wink
              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 12:29
                Ja miałam robione obciążenia, wiec moge sie podzielić swoja wiedza smile
                Trzeba przyjść na czczo na pobranie krwi. Po pobraniu kazą wypic te wstretna
                glukozę(weżcie ze soba cytrynę, mozna ja wycisnąć do "napoju" z glukozy). Przy
                obciązeniu 50g glukozy należy odczekac godzinę i ponownie zbadac krew. Odczekac
                niestety trzeba w labolatorium, bo ruch i aktywność moga zniekształcic wynik. Ja
                siedziałam 2 godz, bo obciążałam sie 7 g. Da sie przeżyć dziewczyny. Weżcie
                sobie cos do czytania tylko.
                Pozdrawiam
                • jananka Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 14:17
                  dokładnie tak samo u mnie to wyglądało.pobieranie krwi chlup szklankę
                  wody z glukozą potem godzina lektury w fotelu i znowu pobieranie
                  krwi.
                  na drugi dzień już wyniki.
                  moja mała ostatnio ważyła ponad 500 g, ciągle wierci się w brzuchu big_grin
                  zrobione już pierwsze spore zakupy nie mogłam oprzeć się tym małym
                  ubrankom, no i zakupiłam już wózek. wypatrzony, wypróbowany i jeden z
                  niewielu jakie spodobały się mojemu M big_grin następny krok - łóżeczko -
                  tez już wybrane tylko musimy zrobić miejsce smile
                  pokój odświeżyliśmy na turkusowo oczywiście wszyscy się dziwią ze dla
                  dziewczynki. jakoś nie przywiązuję do tego wagi w końcu w pokoju
                  można mieć tyle różnokolorowych akcentów!
                  a jak mają się wasze brzuszki?mój coraz bardziej się wypina smile
                  chciałam zajrzeć na to drugie forum, napisałam maila i nic sad echo
                  ale i tak zostanę tutaJ!
                  pozdrawiam!!

                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 15:00
                    ja dla naszej dziewuszki będę malowała pokoik na zielono smile
                    Na razie jeszcze nic nie kupiłam, ale chyba na weekend poszukam łóżeczka.
                    Zastanawiam się tez nad kupnem używanego łóżeczka, oczywiście w stanie bardzo
                    dobrym. Co o tym myslicie? Wiem, że materacyk musi być bezwzględnie nowy, bo
                    "indywidualnie" odgniata sie od dziecka. I tak pomyslałam, że skoro mam okazje
                    kupic bardzo ładne łóżeczko, ale uzywane to może by je wziąć. Nie wiem, a Wy
                    kupujecie nowe?
                    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 15:45
                      nad łozeczkiemto ja sie jeszcze narrazie wigóle nie zastanawiałam, wozek ma
                      wypatrzon. Postanowiliśmy z mężem, że kupimy go jak nasz Antoś będzie juz po
                      drugiej stronie brzuszka, zeby nie marnowac gwarancji.
                      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 16:29
                        Wracam po świętach, długo mnie nie było.Też nie zmieniam forum , bo
                        nie chce mi się czekać na wyrażenie zgody pani moderato. Myślałam ,że
                        się zaloguję i będę mogła od razu coś poczytać ,a tu klapa.
                        Co do picia glukozy , to nic strasznego, słodka woda i tyle.
                        Gratuluję przyszłym mamom synków,wiem co to za radość.(córeczek
                        oczywiście też smile Synek jest super i cały czas woli mamusie póki co
                        smile Choć zainteresowania ma typowe dla chłopca. Nie wiem co to będzie
                        z dwójką chłopaków, ale pociesza mnie fakt ,że wszystko dla chłopca
                        na okres niemowlęcy mam.
                        Coś zaczynają mnie pobolewać kości w spojeniu łonowym, nie za fajne
                        uczucie.Dodatkowo synek obrał sobie do kopania jelita..ech...
                        • narbada Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 19:44
                          Co do łóżeczka, nie kupujemy nowego, bo mamy obiecane po chłopcach koleżanki,
                          zdrowe chłopaki, więc energia pozytywna. Nawet nie wiem czy dokupię materac.
                          Jeśli chodzi o rzeczy dla dziecka (np. wózek) to czym więcej poprzednich
                          użytkowników tym zdrowiej (zasłyszane w Trójce), bo i tak większość rzeczy robi
                          się w Chinach i gdyby coś przy produkcji było nie tak to zdąży wywietrzeć.
                          Nikt mnie nie chce kopać. Nawet w jelita..
                          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 07.04.10, 23:01
                            Ojej, no to się ciesze, że się nie przeniosłyście na nowe forum, bo
                            podejrzewałam, że wszystkie to zrobią a ja zostanę tu sama, żeby prawić morały,
                            komu??? chyba samej sobie.
                            kurcze dziewczyny nie jest dobrze, wszystko mi się pokręciło.
                            Z jednej strony hashimoto i walka o wyrównanie poziomów hormonów, z drugiej
                            strony borelioza męża (8 letnia, leczona dopiero od dwóch lat), która po
                            wykonanych badaniach niestety pewnie miała wpływ i na mnie. 1 z wyników mam
                            negatywny, drugi wątpliwy. Mąż po pierwsze, że zarzekał się, że już nie będziemy
                            mieli więcej dzieci (poza dwójką, którą mamy)bo własnie borelioza, a On nie chce
                            dziecka narażać, po drugie moje Hashimoto no i teraz wychodzi na to, że rację
                            miał i pewnie mnie to dopadło - skoro zaatakowało tarczycę.
                            A teraz żeby było mało dziś byłam na usg, krótkim takim tylko przy okazji wizyty
                            i okazuje się, że dzidzia ma dwa torbiele w głowie. Jeszcze 3 tygodnie tego nie
                            było, a teraz wyglądały jak para oczu. Wyryczałam się na maxa po wizycie, ale co
                            to da? Musze umówić jutro wizytę u Roszkowskiego, bo w razie czego może zgarnie
                            mnie do siebie do szpitala i wtedy zrobią mi inne badania. Boże, mam nadzieję że
                            to takie chwilowe cysty i się niedługo już wchłonął. Ide się modlić, bo już mi
                            nic innego nie zostało. Muszę walczyć.
                            Czy można chcieć mieć trójkę dzieci zdrowych? To chyba zbyt wiele, prawda?
                            Przez święta przytyłam 20 dkg więc niewiele, ale to wpływ hormonów. W sumie mam
                            4+. Dzidzia kopie, choć czuję ją jakoś nisko (bo to trzecia ciąża) i przecież
                            jest jeszcze malutka. Rodzę dopiero pod koniec sieprnia, więc jeszcze urośnie.
                            Pomódlcie się za nas.
                            Eliza
                            • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 08.04.10, 08:39
                              Elizko mam nadzieję że wszytko się wchłonie i dzidza będzie zdrowa, życzę ci
                              tego z całego serduszka smile
                              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 08.04.10, 09:02
                                Elizko, na pewno wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki.
                            • jananka Re: "sierpień 2010" 08.04.10, 09:01
                              Elizka trzymam kciuki za ciebie i dzidzie... Spróbuj myśleć pozytywnie!
                              I koniecznie dbaj o was dwoje!!! zostajemy tutaj!!
                            • mama_maja77 Re: "sierpień 2010" 09.04.10, 15:13
                              Eliza - życze Ci z całego serca, aby wszystko z dzidzią było OK! Nie
                              wiem jak grozne sa torbiele u takiego malenstwa, ale ja sama mam
                              kilka (piersi) i zaden lekarz nie kazał mi nic z nimi robic. Co
                              wiecej niektore sie wchlaniaja, a inne pokazuja, wiec miejmy
                              nadzieje, ze to nie jest groźne! W każdym razie nie zadręczajcie się
                              wraz z mężem myslami nt tego, czy to była słuszna decyzja, aby mieć
                              kolejne dziecko (!!!!) Przecież chcieliście wychować jeszcze jedną
                              małą istotkę i z pewnością nie ma w tym nic złego (a wręcz
                              przeciwnie!). Myślę, że Twoja decyzja, aby sprawę skonsultować z
                              dobrym lekarzem jest najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić. Umów się
                              jak najszybciej się da, abyś się nie denerwowała, a my na forum
                              będziemy trzymać kciuki i modlić się, aby wszystko było dobrze!!!!
                              Pozdrowienia!
              • caroline786 Re: "sierpień 2010" 13.04.10, 14:38
                Hej mama_maja 77 .W czwartek byłam u lekarza .Z USG wynika ,że bedzie córa i to
                niemała bo ma 550Gsmiletermin mam na 7 sierpnia.Po badaniu jestem spokojniejsza bo
                wszytko jest w porządku....oby do sierpniasmile
    • liberatorka28 połowa za nami :-) 08.04.10, 11:30
      Witam,
      Od niedawna śledzę to forum i bardzo się cieszę, że istnieje. Jestem
      w 23 tc. Wg kalkulatorów to 6 miesiąc smile Termin mam na 10 sierpnia
      Już się nie potrafię doczekać swojego dzidziusia. Mam nadzieję, że
      upały nie dadzą nam w kość w tym roku hehe
      Wznawiam wątek, bo ostatnia wypowiedź jest ze stycznia.
      Opowiadajcie o sobie, jak wam mijają miesiące?
      Ile przytyłyście do tego czasu? Czego się obawiacie?
      • marcik.f Re: połowa za nami :-) 08.04.10, 11:41
        liberatorka nasze ciąże sa w tym samym wieku smile Ja mam termin na 11 sierpnia smile
        • malgosienka88 Re: połowa za nami :-) 10.04.10, 20:19
          no to we trzy jesteśmy w tym samym wieku;P ja mam termin na 8 sierpniawink jestem ostatnio troszkę poddenerwowana, bo mój maluszek coś nie chce sie podnieść, to już 23 tydzień, a On cały czas jest jakoś tak nisko. Może to tylko obawy pierworódki, ale męczy mnie to trochę, co o tym myślicie??
          • marcik.f Re: połowa za nami :-) 10.04.10, 21:17
            wiesz co? ja Ci powiem ,że moja mała tez jest dość nisko. Ale ja nie wiedziałam,
            że to cos niepokojącego. O mamo. Kurczę, lekarz nic nie mówił, a on jest raczej
            z tych co chuchają i dmuchają na pacjentki.
            Mała od kilku tygodni daje się wyczuć mniej więcej w tych samych miejscach. W
            lewym dolnym rogu, na środku lub zaraz pod pępkiem. Rusza się całkiem żwawo,
            więc sie nie przejmowałam. W dodatku, tak jak wspomniałam, lekarz nic nie mówił.
            Więc chyba ok wszystko?
            Ja tez pierworódka smile
            • eliza582 Re: połowa za nami :-) 11.04.10, 21:22
              to ja z kolei myślałam, że jako wieloródka mam przyjemność nosić dzidzię bardzo
              nisko i niżej niż wszystkie inne, kopniaczki czuję bardzo często w okolicach
              włosów łonowych (tej granicy brzucha i lini włosów) czasem owszem i wyżej. Jakby
              nie patrzeć myślałam, że to dlatego że to już trzecia dzidzia smile ale to dobrze,
              że tak piszecie smile
              pozdrawiam
              eliza
              • eliza582 Re: połowa za nami :-) 12.04.10, 17:03
                To znowu ja, dziś pierwszy zakup i oczywiście dla siebie smile kupiłam koszulkę
                męską XXL na poród za całe 9,90 zł!!! smile to jest taka na jeden raz i do kosza smile
                ale polecam, bo sprawdza się rewelacyjnie.
                • ona1983.10 Re: połowa za nami :-) 13.04.10, 08:48
                  Witam Panie,

                  Ja mam termin na 1 sierpnia smileTo moje pierwsze dzieciątko - według
                  usg syneczek smile
                  • sastrading Re: połowa za nami :-) 13.04.10, 12:51
                    witam,
                    termin mam na 23 sierpnia, a z usg połówkowego wynika, że będzie to
                    chlopiec. planuję rodzić na żelaznej, czy któraś z koleżanek z forum
                    również?
                    • ona1983.10 Re: połowa za nami :-) 13.04.10, 16:26
                      hej

                      Ja planuje rodzić na żelaznej smileWręcz jestem bardzo zdecydowana.
                      • sastrading Re: połowa za nami :-) 13.04.10, 20:15
                        a czy będziesz korzystać z indywidualnej opieki położnej? słyszałam że
                        bez tego ciężko się dostać do tego szpitala....
                        • ona1983.10 Re: połowa za nami :-) 13.04.10, 21:16
                          Hej,

                          Tak mam zamiar podpisac umowe na: sale jedynke, polozną i chyba
                          znieczulonko smileZ ulicy ponoc ciezko, niby chodze prywatnie do
                          jednego z lekarzy, ale na łud szczescia nie bede czekac

                          A Ty jaki masz plan?
                          • sastrading Re: połowa za nami :-) 14.04.10, 09:44
                            ja mam podobnie, chodzę do dr Muszyńskiej, która przyjmuje w tym
                            szpitalu, a dodatkowo będę opłacać położną. trochę mi się to nie
                            podoba, że muszę płacić tyle pieniędzy, żeby mieć pewność, że mnie
                            przyjmą, ale co zrobić...
                            • ona1983.10 Re: połowa za nami :-) 14.04.10, 12:53
                              No niestety - ja jakos sie z tym oswoiłam i nie mysle o tym - masz
                              juz jakas polozna na oku?
                              • sastrading Re: połowa za nami :-) 19.04.10, 19:39
                                ja już się umówiłam z położną, co nie było łatwe, bo w sierpniu połowa
                                położnych na urlopie, więc dzwoń jak najszybciej.
                                • ona1983.10 Re: połowa za nami :-) 23.04.10, 14:32

                                  No co Ty powaznie? Kurna moje kolezanki robily to na miesiac przed
                                  porodem - to mnie zmartwilas - ide w pon na kontrole do lekarza to
                                  pogadam z nim. Masz kogos godnego polecenia?
      • liberatorka28 Re: połowa za nami :-) a skóra... 13.04.10, 09:52
        Pisałam już o tym na gł. forum, ale zapytam i tutaj, bo być może
        któraś z was też tak ma.
        Otóż od jakiegoś czasu moja skóra zrobiła się bardzo wrażliwa.
        Głównie uda,łydki, biodra. Wrażliwa na dotyk. Zaraz powstają
        siniaki. Wystarczy się lekko otrzeć o krzesło, a nawet intensywniej
        wcierać balsam i już jest siniak.
        Za niecałe 2 tyg. mam wizytę u swojego gina to zapytam. Zrobię też
        badanie na krzepliwość krwi bo inne wyniki mam w normie.
        Ale czy któraś z was tak miała? Siniaki które nie wiadomo skąd się
        wzięły?
        A może u którejś z was pojawiły się pierwsze skórne skutki ciąży?
        Rozstępy, naczynka itd? Piszcie o tym, o tym jak temu zapobiegacie
        też.
        Ja jak na razie rozstępów nie mam żadnych. Smaruję się mustelą i
        wszystkim "co popadnie"winkw międzyczasie i jak na razie ufff.
        Ta cała linea negra też jeszcze mi nie wyszła( czy to reguła??? musi
        wyjść??)
        Generalnie czuję się dobrze. Brzusio jednak coraz częściej "zakłóca"
        moje funkcjonowanie. Coraz ciężej wstać z łóżka, wyjść z wanny, o
        depilacji nie wspomnę wink Nie wspomnę też o tym, że ta depilacja- z
        uwagi na szybszy porost włosów przydała by się teraz dużo częściej ;-
        ) hehe
        • blanka_1982 Re: połowa za nami :-) a skóra... 13.04.10, 20:57
          O siniakach słyszałam, kilka dziewczyn skarżyło i=się na te dolegliwości.
          Linea nigra nie zawsze się pojawia- ja nie miałam ani w pierwszej ciąży, ani w
          tej(jak dotąd).
          Brzuch rośnie u mnie teraz w błyskawicznym tempie- z dnia na dzień jest coraz
          większysmile Też czasami mi już "ciężkawo"
          Jedynie z depilacją mam święty spokój- włosy praktycznie wcale mi nie rosną. Jak
          dawniej musiałam golić nogi max. co drugi dzień, tak teraz wystarczy raz na
          tydzień-dwa, ale też bez jakiejś koniecznej potrzeby-szkoda, że to minie smile
          • eliza582 Re: połowa za nami :-) a skóra... 14.04.10, 18:37
            hej kochane, cieszę się że się trochę zaroiło od Waszych postów. No trochę
            trzeba się starać, żeby nudą nie wiało, prawda? smile
            Dziś mam dobry dzień, byłam na usg u dr Makowskiego to taki równy Roszkowskiemu
            ( z tą różnicą, że Roszkowski jest mało sympatyczny, a wręcz odwrotnie szorstki
            i niemiły, no i terminy ma b odligłe). Do sedna jednak, zrobił mi b dokładne
            badanie i wszystko wyszło w normie poza tymi torbielami (które od zeszłego
            tygodnia już się zmniejszają). Podpatrywał poza nerkami, mózgiem, nosem,
            długościami wszelkimi to czy dzidzia nie zakłada palców na siebie, bo jest to
            przy takich torbielach wskazówką do powikłań. Jestem dlatego bardzo szczęśliwa i
            jeszcze bardziej spokojna. Torbiele mają za zadanie sie teraz wchłonąć i już.
            Co do porodu, zamierzam rodzić jak zawsze na Solcu, podejrzewam też że będę
            musiała wziąć położną (Iwonę Oksiędzką), z nią rodziłam pierwszego syna, na
            poród drugiej dzidzi nie zdążyła, ale może na trzeci Jej się uda. Jakby nie
            patrzeć te położne które były akurat na porodówce były aniołami i za nic w
            świecie nie chce mi się szukać innego szpitala, a położną biorę żeby mieć
            swojego człowieka tam, a dwa murowane miejsce. Teraz to ponoć podrożało,
            wczesniej płaciłam 600, a teraz 1000. To bardzo niesprawiedliwe, że musimy
            płacić, czyli oddać becikowe smile
            No i nadal rozglądam się za wózkami, może w czerwcu uda mi się wybrać do
            jakiegoś mega sklepu jest jakiś na Woli z tego co pamiętam.
            Znalazłam już łóżeczko od razu z komodą. Niestety szafek i półek potrzebuję jak
            tlenu i dlatego się zdecydowałam na Paso doble.
            Co do mojego brzucha, jeszcze nie jest tak źle, ale pamiętajcie ja rodzę dopiero
            pod koniec sierpnia więc tzw mam czas. Narazie przytyłam 4 kg. No to tyle
            uciekam, buzia
            • claire1983 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 20:41
              Cześć dziewczyny. Jestem tu nowa na Waszym wątku. Mam termin na
              koniec sierpnia. Teraz jestem w 21 albo w 22 tyg ciąży, wg moich
              obliczeń w 22 ale lekarze na madalińskiego zawsze są tydzień do
              tyłu smile Na połówkowym wyszło mi, że chłopak będzie. Waży 380 gram,
              i wszystko jest super, tylko jedną nereczkę ma za dużą, jakieś 5 mm
              i nie wiem tak do końca co to oznacza. Podobno dość częśto to się
              zdarza i wymaga po prostu kontroli. Ponieważ nic nie mogę zrobić to
              postanowiłam się tym po prostu na zapas nie martwić. Jak do tej pory
              przytyłam 4 kg i sama się dziwie bo mam wielką skłonność do tycia a
              od początku ciąży jem jak najęta. Marzę o tym, żeby nie przytyć
              więcej niż 10 kg przez całą ciążę ale chyba to raczej niemożliwe sad
              Trochę przeraża mnie to jak będę wyglądać po porodzie ale czego się
              nie robi dla maluszka. Jeśli chodzi o ruchy to odczuwam od tygodnia
              jakieś dziwne bulgotanie w podbrzuszu i czasami po bokach, czasami
              wyczuwalne ręką? taki jakby bąbelek który możnaby ewentualnie
              pomylić z niestrawnością tylko jakby większy. Nie przypominam sobie
              abym kiedykolwiek wcześniej czuła coś takiego. Myślicie że to może
              być dzidziuś?
              • marysia_m24 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 21:20
                Trochę późno, ale ja też się do Was dołączamsmile
                Mam termin na 2 sierpnia, czyli teraz 24 tydzieńsmile
              • marysia_m24 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 21:34
                Hmmmm przed chwila się dopisałam i mój wpis gdzieś się zapodział, nie wiem
                czemu.... Chyba, że się gdzieś "schował" i tylko ja go nie widzęsmile
                Na wszelki wypadek jeszcze razsmile Mam termin na 2 sierpnia, czyli jestem teraz w
                24tc, oczywiście juz po USG połówkowym, wszystko jest w porządku z dzidzią,
                tylko ja mam łożysko przodujące, ale lekarz powiedział, że do porodu powinno się
                cofnąć. Płci nie znamy bo dzidzia nie chciała się pokazać smilesmilesmile
                Ja na początku też odczuwałam ruchy jako bąbelki w brzuchu, teraz to juz
                solidniejsze kopniaki....smile
                • claire1983 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 22:17
                  Hej Marysiu. To fajnie, że u Twojego dzidziusia wszystko ok, mam
                  nadzieję i ten problem z nerką mojego to nic poważnego. Nawet nie
                  wiesz jak się cieszę, że też czułaś bąbelki bo ja już tutaj
                  zamartwiam się od 3 tygodni dlaczego nic nie czuję. Tzn właśnie od
                  16 tyg czułam jakby motylki, coś jakby przesuwanie sie w brzuchu,
                  czasami jakby dzidzia palcem przejechała mi po wewnętrznej ścianie
                  brzucha, ale to znikało np na tydzień, póżniej pojawiało się raz,
                  czy dwa i dalej nic. To dlatego się tak martwiłam, ale parę dni temu
                  pojawiły się te bąbelki w różnych częściach brzucha więc to chyba
                  musi być to. Czuję ulgę smile A jeśli chodzi o łożysko to ja mam tzw
                  łożysko na ścianie przedniej i nie wiem czym to się różni od łożyska
                  przodującego? A co do pozanania jaką płeć ma dziecko to chyba z
                  czasem jest coraz trudniej prawda? U mnie wyszedł chłopczyk ale na
                  drugim usg inny lekarz powiedział że nie jest tego pewny na sto
                  procent, także chyba lepiej być w Twojej syt i nie wiedzieć niż
                  nakupować tak jak ja ubranek dla chłopca i zdziwić się przy
                  porodzie smile Pozdrawiam
              • blanka_1982 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 22:12
                U mnie tak właśnie wyglądały pierwsze ruchy smile Ja też rodzę końcem
                sierpnia(31.08), ale to moja druga ciąża i ruchy czuję już baaardzo wyraźnie.
                Młoda ma już nawet ustalony rytm dnia- kopniaki czuję zawsze koło 12 w południe,
                potem druga seria ok. 16/17, no i trzecia tak koło 21/22 wieczorem. Teraz
                właśnie daje mi popalić smile
                • claire1983 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 22:21
                  To może faktycznie to jest to smileAle by było cudownie, chyba na nic
                  tak jeszcze nie czekalam jak na te pierwsze kopniaczki. Może to
                  wszystko co czułam wcześniej to jednak nie było to i niepotrzebnie
                  się martwiłam tymi dłuuuugimi tygodniowymi przerwami smile
                  • marysia_m24 Re: połowa za nami :-) a skóra... 15.04.10, 22:34
                    Ja na początku też czułam bardzo rzadko. Pierwsze "smeranie" poczułam w 17tyg
                    później przez tydzień nic, później jakiś bąbelek, znowu tydzień przerwy i w 20
                    tyg już prawie codziennie mi bąbelki pływały w brzuchusmile Te kopmniaczki to tak
                    po 22tyg i od tego czasu już codziennie, chociaż sa jeszcze dni, że nieco
                    słabiejsmile I czuję tylko po prawej stronie, może to przez to łożysko. I też
                    straszliwie nie mogłam się już doczekać tych cudownych kopniaczków smile
                    Do tej pory wydawało mi się, że łożysko przodujące i umiejscowine na przedniej
                    ścianie, to to samo, ale teraz już sama nie wiem...uncertain
                    A jeśli chodzi o nieznajomość płci naszej dzidzi, to teraz nawet się cieszę,
                    będziemy mieć super niespodziankę jak się urodzi big_grin
                    Życzę jak najszybciej mocnych kopniakówsmile
    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.04.10, 09:28
      Babeczki mi wypada 9 sierpnia!!!!smilesmilebig_grin juz nie moge sie doczekac!
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 16.04.10, 11:55
      Dziewczyny, czy któras z Was jest może ze Szczecina?

      Ja zauwazyłam parę dni temu, ze z obu piersi, przy delikatnym ucisnięciu sutka,
      wypływają malutkie kropelki przezroczystego czegoś. Wiem, że to normalne,
      niemniej jednak zdziwiłam sie, że to już.

      Poza tym poziomy cukru na czczo zaczęły mi z lekka świrować. Jak do tej pory
      poziomy te utrzymywały się mniej-więcej na jednakowym poziomie(koło 85), tak
      teraz skacze z dnia na dzień( raz 85, raz 99, potem 81 i znowu 91). Diabetolog
      zalecił zwiększenie jednostek podawanej insuliny, także zobaczymy co z tego
      wyjdzie. Diete trzymam, ale jest to dieta dość nietypowa. W ogóle ta moja
      cukrzyca jest jakaś dziwna. Po posiłkach st. glukozy w normach, tylko na czczo
      jest problem(a raczej był przed podaniem insuliny).

      Ogólnie to wszystko ok. Pochwalę sie jeszcze, że z mężem zakupilismy samochód,
      bo do tej pory poruszaliśmy się starusieńka babinką audicą z zamierzchłych
      czasów. A teraz jeżdzic będziemy całkiem niezłym passatem smile

      Pozdrawiam wszystkie bradzo serdecznie.
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.04.10, 12:22
        MARCIK,to co Ci leci z piersi to zdaje sie,ze jest tzw SIARAsmile to
        jest normalnesmile ja juz to mam od 20 tygodnia,wiec przywyklam do
        mokrych bluzektongue_out Ponoc to jest pierwszy pokarm dla Twojego dzidzismile
        Bynajmniej tak slyszalamsmile Gratuluje fajnego autka!!!
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 16.04.10, 15:44
          Witam smile
          ja byłam wczoraj u lekarza, pougniatał brzuszek i w sumie to jest OK smile, usg mi nie robił bo miałam 2 tyg temu, skracanie się szyjki się zatrzymało także mi ulżyło ale dalej jestem na fenotarolu, na szczescie w ogole nie czuje skutków ubocznych zazywania go smile Mała Olcia tak świruje w brzuchu że non stop mogę obserwowac jak mi sie brzuch rusza smile własnie wkroczyłysmy w 6mc big_grin jupismile troszke sie zmartwiłam bo w moczu pojawił sie slad cukru ale bede robic teraz obciazenie glukoza i mam powtorzyc badanie moczu i mam nadzieje ze to tylko jakis taki maly wyskok, inne rzeczy ok morfolgia super takze jestem dobrej mysli, pozdrawiam serdecznie zmykam na allegro w poszukiwaniach wózka smile
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 17.04.10, 09:10
      Wczoraj wieczorem leżąc "plackiem" w łóżku miałam okazję poobserwować jak moje
      dziecię fikołki robi. Niesamowite uczucie. Cały brzuch falował, wybrzuszał sie w
      miejscu kopniaka. Coś pieknego.

      Myśałam, że przyjdzie mi dłużej czekać na takie obserwacje, poniewaz lekarz
      stwierdził, że mam łożysko na przedniej ścianie i dodatkowo pokaźna warstwę
      tłuścinki na brzuchu. A tu, masz babo placek. smile
      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 17.04.10, 09:17
        A najlepszy, z tego wszystkiego, był mój kot. Sierściuch ma w zwyczaju
        wieczorami rozpłaszczać się mi na brzuchu i tak sobie polegiwać mrucząc
        donośnie. Jakie było jego zdziwienie, gdy podczas takiego błogiego odpoczynku
        został potraktowany kopniakiem od brzucha. Zeskoczył zdezorientowany, siadł z
        boku i wypatrywał co mu spokój zakłóciło. A minę miał niesamowitą smile Pękałam ze
        smiechu razem z mężem.
        • cherry2001 Re: "sierpień 2010" 17.04.10, 16:59
          czesc dziewczyny, ja tu nowa, z Antkiem (chyba) w brzuchu - termin na 11.08. - i
          4,5 kg na plusiewink pozdrawiam serdecznie.
          • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 21.04.10, 12:34
            Witam w Klubie mamusi z Antosiami w brzuszkusmile
            • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 21.04.10, 16:35
              Czy bolą Was kości spojenia łonowego (z przodu na dole dokładnie)?Bo
              mnie tak i nie wiem co o tym myśleć...
              • anusia-9 Re: "sierpień 2010" 21.04.10, 17:05
                Hej dziewczyny,dopisuję się do sierpniowych mam smile. Mam już córeczkę
                Małgosię.
              • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 21.04.10, 20:39
                Mnie czasem pobolewa spojenie łonowe, najczęsciej przy wstawaniu z łóżka albo
                podnoszeniu się z pozycji siedzącej lub półlezącej. Mam nadzieję, że na tm się
                skończy tzn, że juz nie będzie bolało bardziej i częściej....uncertain
                • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 21.04.10, 21:24
                  czasami jak szybko wstanę ko mnie kuje na dole brzuszka, ale to chyba n ie to o
                  czym ty piszesz.
                  Dziewczyny a jak tam wasze maluszki? Mój synuś strasznie szaleje i każdego dnia
                  czuje go coraz mocniej (super uczucie) smile
                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 21.04.10, 22:46
                    hej, mnie boli krocze od jakiś 2 miesięcy, ale w związku z tym że to trzecia
                    dzidzia to się pocieszam, że może przez to szybciej urodzę tongue_out
                    Ogólnie powinnyśmy się cieszyć, że boli i ścięgna puszczają, to daje więcej
                    miejsca dzidzi, a dwa daje możliwość rozciągnięcia się kości do porodu.
                    Dziewczyny jem jak słoń, co dwie godziny łapy mnie świerzbią, narazie waga stoi,
                    ale jestem przerażona.
                    pozdrawiam
                    eliza
                    • liberatorka28 Re: "sierpień 2010" za 2 dni badania 21.04.10, 23:39
                      Witam po raz kolejny. Tym razem chciałam napisać o swojej niecierpliwości. Za dwa dni mam kolejną wizytę u lekarza i już się po prostu nie potrafię doczekać chwili, gdy powiem swojemu bubusiowi "dzień dobrywieczór" widząc go na ekranie podczas badań USG.
                      Aktualnie na miesiąc odstawiłam prenatal. Lekarz stwierdził, że witaminy i inne w nim zawarte wchłaniają się w 10% i nie ma sensu. Zalecił jednak żelazo o zwiększonym wchłanianiu ( biorę dwa "cukierki" na raz); magnez z katalizatorem i wapń ( z tym mam problem- nie lubię tego paskudztwa i już). Ciekawa jestem, czy faktycznie odstawienie tego kompleksu było właściwe.

                      Nie robiłam też w tym miesiącu żadnych badań. Wyniki miesiąc temu miałam w normie, więc zakładam, że jak zrobię za tydzień- po zaleceniu lekarza- nic się nie stanie. Dolegliwości ciążowych brak.
                      Jeden mankament to to, że jestem w stanie zasnąć wszędzie i o każdej porze dnia i nocy wink
                      Mąż się ze mnie śmieje, ale jak mówię, że idę spać cieszy się bo ma czas dla siebie wink
                      Za tydzień zmykam już na L4 poranne wstawanie stało się koszmarem. Potem cały dzień z jęzorem po kolana. Poza tym, koleżanki, które już rodziły sugerują, że mam ostatnie chwile, w których mogę ponadrabiać na spokojnie zaległości, poczytać itd.
                      Cieszę się już strasznie. Zostało 15 tygodni.Mam już tyyyle ciuszków( kupuję też większe rozmiary- będzie na potem),40 pieluch tetrowych i tyle. Resztę uwagi skoncentrowaliśmy na mamusi wink kupiłam sobie kilka fajnych ciuchów ciążowych i czuję jak kwitnę smile
                      Teraz czas na kompletowanie "sprzętów" ( łóżeczko, bujak, nosidełka, wózek). W przyszłym tygodniu robimy rozeznanie smile

                      Ale najbarrrrdziej na świecie nie potrafię się doczekać swojego maluszka- rozbujnika.
                      Oj jak czasem zacznie ruszać łapkami... To aż sie boję że będzie ADHD wink

                      Pozdrawiam wszyystkie mamusie.
                      • banka22 Re: "sierpień 2010" 23.04.10, 10:19
                        witam wszystkie sierpniowki, jestem tu nowa z Lena w brzuszku,
                        termin mam na 28 sierpnia smile juz sie nie moge doczekac smilesmile


                        • natha86 Re: "sierpień 2010" 23.04.10, 11:58
                          Hej Kobitki!!
                          jestem po obciążęniu glukoza i jak zwykle martwiłam sie na zapas - wszystko w normie smile u mnie tez Olcia juz takie fikoły robi ze smiejemy sie ze moj brzuch tak sie zdeformuje ze po porodzie to i tak zostanie taki ponapinany w niektorych miejscach wink mamy juz mnostwo ciuszkow, łóżeczko czeka u siostry ale i tak jeszcze mnóstwo rzeczy do kupienia aż sie boje tych wydatków..
                          Pozdrawiam
                          • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 23.04.10, 22:50
                            Cześć dziewczynysmile
                            Dzisiaj byłam na wizycie u lekarza i okazało się, że szyjka się delikatnie
                            skróciła...uncertain na szczęście nie na tyle żeby leżeć plackiem, ale mam bardziej
                            uważać na siebie i więcej odpoczywać... Za 4 tyg kontrola i zobaczymy czy nie
                            "idzie dalej", mam nadzieję, że obejdzie się bez żadnego pessara...
                            Tak poza tym to wszystko w porządku, poza moją wagą, od ostatniej wizyty, która
                            była 4 tyg temu przybrałam 4kg!!!! Masakra jakaś...
                            Płci nadal nie znamy, USG będzie robione dopiero na następnej wizycie, ale
                            szczerze mówiąc teraz to już nie chcę chyba wiedzieć, to będzie juz 30tc, a
                            skoro wytrzymałam tyle czasu w niewiedzy, to dam radę kolejnych kilka tygodnismile
                            A tak przynajmniej będziemy mieli niespodziankę na porodówcebig_grin
    • gosia_123456 Re: "sierpień 2010" 24.04.10, 20:45
      Witam wszystkich

      Gosia, termin na 06.08, będzie podobno córeczka (:
      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 25.04.10, 18:37
        Witajcie
        jestem tu nowa, planowy termin porodu 13 sierpnia, w brzusiu rośnie dziewczynka, imienia jeszcze nie znamy

        Byłam ostatnio u lekarza i okazało się ze szyjka się skraca i brzuch niebezpiecznie się napina więc wylądowałam w szpitalusad. Teraz już w domu z nakazem leżenia przez 2 tygodnie. Mam nadzieję, ze po tym odpoczynku wszystko wroci do normysmile
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.04.10, 12:48
          Gomat1000,
          nie martw sie na zapas, ja od kilka tygodni jestem na lekarstwach na szczescie nie musiałam lezec w szpitalu, ale cały czas jestem w domciu, poza obiadem nie robie nic, reszta zajmuje sie mąz i rodzinka, ja duzo wypoczywam i dzieki temu zatrzymałam dalsze skracanie sie szyjki i skurcze ktore sie pojawiły,lekarstwa sa bezpieczne, najwazniejsze to sluchac lekarzy i byc dobrej mysli a wszystko dobrze sie ułozy, pozdrawiam serdecznie
          https://suwaczki.maluchy.pl/ci-41972.png
          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 26.04.10, 18:08
            Dokładnie tak jak moje poprzedniczki radzą ja też się dołączam. We wszystkim
            najgorszy jest stres. Jeśli jednak szyjki juz sie skracają, a lekarz mówi
            wyraźnie leżeć to uwierzcie mi, że tak trzeba. Nie mówicie sobie, a tylko
            dźwignę butelkę, a tylko się schylę tylko to czy tamto, jak nie to nie. Lepsze
            teraz pochuchanie niż leżenie plackiem w szpitalu do końca. Oszczędźcie sobie, a
            rodzinkę uprzedźcie, albo mi teraz pomożesz, albo wolisz dzień w dzień przywozić
            mi rzeczy do szpitala. Trzeba się szanować. Moja rodzina się rozbisurmaniła
            przyzwyczajeni, że mamusia posprząta w poniedziałek i wtorek, zrobi zakupy itd.
            Powiedziałam basta i teraz wszyscy sprzątamy w sobotę, każde z dzieci ma swój
            mały obowiązek no i mąż obowiązkowo odkurzanie, zakupy i cięższe rzeczy. Z
            trudem, ale się uczę patrzeć na górę talerzy, zanim mąż sam z siebie nie schowa
            ich do zmywarki. Jest to mega trudne, ale wiem że robię to dla siebie i dziecka.
            Rodzicielstwo nie jest tylko naszym obowiązkiem smile
            Coraz więcej par obserwuję które się właśnie dlatego rozpadają bo dziewczyny
            zbyt wiele wzięły na swoje barki, a facet zwyczajnie się odsunął i uznał taki
            stan rzeczy za normalny, jakiekolwiek zmiany tego wymagają już głębokich
            rewolucji i niestety czasem i terapii. Tak mi się jakoś rozpisało, ale widzę, że
            to naprawdę bardzo ważne podzielić role na przyszłość i konsekwentnie się tego
            trzymać.
            Dziś w H&M kupiłam na wyprzedaży śpiochy mikołajka, bo przecież w brzuchu rośnie
            prawdziwy i będzie super wyglądał jak takie zdjęcie roześlę po porodzie smile
            mordeczka mi się śmieje na samą myśl.
            Polecam odwiedzenie H&M i Zarę podejrzewam też C&A bo zaczynają wyprzedawać
            cieplejsze rzeczy, a to przecież przyda nam się we wrześniu i październiku.
            Sama się szykuję na maj, żeby ogarnąć to co potrzeba, a duże rzeczy zostawić po
            1 na każdy miesiąc czyli łóżko na lipiec, a wózek na sierpień. Grunt to się
            zdecydować na jakiś uncertain z czym u mnie ciężko.
            Wszystkim spokojnego tygodnia życzę i też z niecierpliwością czekam na wizytę w
            srodę u gino.
            Eliza
            • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.04.10, 19:44
              To wylegiwanie się na nawet plusy, nie martwię się żadnymi zakupami ani obiadem, wszystko spadło na męża. Siostra cały czas pilnuje abym leżała, o co poproszę to zrobi; kolację właśnie dostałam do łóżkasmile, ale najważniejsze jest to że skurcze przeszły!!!!!
              Fakt ciężko z leżeniem, ale efekty widać!!!!!
              Dziewczyny dzięki za słowa wsparciasmile
              • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.04.10, 19:49
                marcik.f ja jestem ze Szczecina

                • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 27.04.10, 12:49
                  Leżałam przez 10 tygodni w I ciąży,ale to była leżenie na maksa. Zero
                  wstawania, tylko do WC na siusiu u ee. Miałam do wyboru to , albo
                  leżenie w szpitalu.Jedzenie mi robił mąż na cały dzień , wszystko stało
                  przy łóżku , np. zupa w termosie. Jakoś to przetrwałam , choć teraz
                  sobie tego nie wyobrażam z małym dzieckiem w domu.
                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 27.04.10, 13:50
                    Hejsmile
                    Dawno mnie tu nie było.Ja na szczęście nie muszę leżeć w łóżku i nic mi
                    narazie nie dolega...ale i tak staram sie nie przemeczać smile
                    • natha86 Re: "sierpień 2010" 28.04.10, 20:12
                      Zgadzan się z Elizą, każdego można nauczyć nowych obowiązków a ciąża to dla naszych współmieszkańców najlepszy moment smile jutro mam wizytę i gina zobaczymy co tam słychać u mojej Oleńki smile Pozdrawiam
                      • goska797 Re: "sierpień 2010" 29.04.10, 09:31
                        Witajcie!
                        Jestem tu nowa. Termin mam na 14 sierpnia. U mnie mieszka sobie mały facet.
                        Jestem na zwolnieniu z powodu problemów w nadciśnieniem. Codziennie przyjmuje
                        dopegyt. Jak do tej pory przybyło mi 4 kg ( w ostatnim miesiącu ku mojemu
                        przerażeniu aż 3).
                        Póki co maluch kopie mnie bardzo nisko (gdzieś koło spojenia łonowego)i
                        zastanawiam się czy to nie za nisko?
                        pozdrawiam Was serdecznie
                        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 29.04.10, 10:14
                          Mnie też kopie nisko , ale czasem wysoko, więc wierci się w brzuchu.
                          Jak na dole kopie, to w pęcherz , jelita, czasem mam wrażenie ,że
                          wystawi nogę! smileW pierwszej ciąży miałam podobnie, ale synek szybko
                          ustawił się głową w dół i już kopał tylko w żebra.
                          • goska797 Re: "sierpień 2010" 29.04.10, 10:23
                            Ja mam wrażenie, że kopie na właśnie po jelitach. Jak położę się na boku to po
                            kościach biodrowych. Już się trochę martwiłam, że większość z Was czuje te ruchy
                            wyżej.
                            • gosia31wro Re: "sierpień 2010" 01.05.10, 00:11
                              Witam wszystkie przyszłe mamy!

                              Po raz pierwszy na tym forum. Termin - 12 sierpnia. Prawdopodobnie będzie chłopak. Zastanawiam się nad wyborem szkoły rodzenia. Czy są tu mamy z Wrocławia?
                              • emszyk Re: "sierpień 2010" 01.05.10, 09:02
                                też jestem z wrocławia smile termin na 15 sierpień - będzie Tosia smile
                                do szkoły się wybieram od czerwca, wybrałam tą
                                www.szkola-rodzenia.wroclaw.pl/szkola/zajecia.html?gclid=CMGMh-WusKECFcsWzAodIRXX-w
                                chcę rodzić na Kamieńskiego z umówioną położną, a ta szkoła
                                oprowadza po tym szpitalu i mam nadzieję ze pomogą mi wybrać położną
                                pozdrawiam
                                • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 03.05.10, 09:42
                                  Witajcie!
                                  Jestem tu nowa. Termin mamy na 2 sierpnia. Wg usg będzie Zuzia smile Dziewczyny, czy zastanawiacie się nad wyprawką do szpitala - zarówno dla dziecka jak i dla siebie samej smile Chciałabym powoli kompletować rzeczy ale nie wiem co kupować. A może to jednak za wcześnie?
                                  • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 03.05.10, 11:21
                                    Ja też mam termin na 2 sierpnia smilesmilesmile Jeśli chodzi o wyprawkę, to ja juz mam
                                    prawie skompletowaną, bo wiem, że w 8 miesiącu to już nie bardzo będe miała siłe
                                    biegać po sklepach. Brakuje nam jeszcze tylko łóżeczka, ciuszków mam mnóstwo po
                                    koleżankach, wózek i wanienkę też smile Fajnie jest mieć dużo dzieciatych
                                    koleżanekbig_grinbig_grinbig_grin
                                    • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 03.05.10, 12:00
                                      Marysiu a możesz napisać co zawiera wyprawka na te pierwsze dni malucha? W sumie nie wiem czy się jasno wyraziłam - bo mi chodzi o to co zabrać ze sobą do szpitala smile Ile ciuszków dla maleństwa, ile pieluch, ile koszul dla mnie...
                                      • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 03.05.10, 12:46
                                        Ja do szpitala będę szykować 3 pajacyki, 3 pary bodów z krótkim rękawkiem i
                                        jedne spodenki, skarpetki, 2 bawełniane czapeczki, rękawiczki na rączki, kocyk
                                        bawełniany i jakąś bluzę z długim rękawem. Więcej raczej nie, bo to jednak
                                        sierpień, a w szpitalach kilka osób na sali więc podejżewam, że gorąco będzie smile
                                        Dla siebie planuję dwie koszule nocne i jedną piżamę (nie znoszę spać w
                                        koszulach, ale podejżewam, ze wygodniej po porodzie jednak), szlafrok, kapcie,
                                        klapki pod prysznic. No i jakieś kosmetyki smile Oczywiście majtki poporodowe i
                                        podkłady, których jeszcze nie mamuncertain Myślę, że tyle wystarczy, chciałabym
                                        przyjechać jedynie z malutka torbą, a w razie czego mąż coś dowiezie smile aha, no
                                        i pieluchy dla dzidzi, chyba całe opakowanie, tylko jakieś mniejszesmile
                                        Pozdrawiam
                                        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 03.05.10, 13:10
                                          heheh już zaczynamy pakowanie smile
                                          to co mogę poradzić, a co było dla mnie konieczne i przy drugim porodzie spisało
                                          się wzorowo.
                                          2 podkłady takie duże na łóżko miały coś ok 1 metr na ileś tam(bo owszem
                                          prześcieradła zmieniają, ale jak się poprosi, a różnie to bywa, nie lubię jednak
                                          pokazywać swoich wpadek.
                                          W szpitalach nadal obowiązuje wietrzenie krocza, więc polecam majtki
                                          jednorazowe. Jest ich 7 sztuk i przy każdym prysznicu można je wyrzucić, a jak
                                          trafia się do domu po 3 dniach to powoli można nakładać bawełniane, więc w sumie
                                          paczka wystarcza.
                                          Pieluchy dla siebie te firmy Bella absolutnie obowiązkowe z 5 paczek - mąż
                                          dowozi, a na pierwszy rzut paczka konieczna.
                                          Wkładki laktacyjne i stanik do karmienia, zwracam też uwagę na laktator. Nie
                                          każda mama umie ściągać nad zlewem, może macie jakąś koleżankę, warto od niej
                                          pożyczyć na pierwsze dwa tygodnie.
                                          Jeżeli macie skłonność do hemoroidów, to konieczne kremy - zapytajcie wcześniej
                                          oto ginekologa - bo żadne nacięcie nie boli tak jak obrzmiałe hemoroidy, a lód
                                          dawany przez pielęgniarki totalnie nie działa. Polecam też koło malutkie
                                          dmuchane - można teraz kupić za grosze w supermarkecie - dzięki temu można
                                          siadać na nim i nadal wietrzyć krocze jednocześnie nie podrażniać krocze.
                                          Konieczna woda! no i to co pisałam wcześniej - na sam poród polecam zniszczoną
                                          koszulkę męża z krótkim rękawkiem. Naprawdę to nie jest nic pasjonującego
                                          zobaczyć koszulę nocną którą się kupiło za 150-200 zł całą zabrudzoną krwią i
                                          jeszcze wręczać ją ukradkiem mężowi by ją jakimś cudem odczyścił. Takie koszulki
                                          rozmiar XL kosztują w supermarkecie po 7-10 zł w promocjach więc nie ma sensu
                                          się silić na bycie piękną właśnie w tej chwili. Cudnie jest wziąć prysznic i
                                          wtedy witać odiwedzających smile to tyle. Jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę.
                                          Dla dzidzi mimo wszystko polecam rożek na kokosie, wtedy można całkowicie nie
                                          wstawać, a jedną ręką wziąć je z łóżeczka i położyć na swoim łóżku.
                                          miłego pakowania
                                          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 10:10
                                            Czesc dziewczynybig_grin jak samopoczucie??smile ja juz z takim utesknieniem
                                            wyczekuje sierpnia...smile Och juz mi tak miala Karolinka wszystkie
                                            wnetrznosci poprzestawiala,przez te ciagle kopniakibig_grin, ze juz marze
                                            o porodziesmilesmile hehe Czy Wy tez wyliczacie dzien za dniem,zblizajacy
                                            sie termin?smile Buziaczki Mamuski!!smile
                                            • eliza582 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 13:41
                                              ja czekam choćby na lipiec, perspektywa całego maja i czerwca jest powalająca.
                                              Tyję niesamowicie i jeszcze ta pogoda, co odstrasza smile
                                              ciężko mi o tyle, że rodzę na końcu, a Wy będziecie już dawno po, wygojone
                                              ustabilizowane buuuu smile
                                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 14:34
                                                Witajcie!
                                                Ja niestety zakatarzona. Od 2 dni doskwierał mi ból gardła i dzis poszłam do
                                                internisty. Osłuchał mnie i st, że wszystko w porządku. Jakas drobna infekcja
                                                wirusowa ale nie dał mi na to, żadnych leków. Kazał dużo pić. Zapytałam czy te
                                                choróbsko może zaszkodzić małemu, ale zapewnił mnie, że nie bo nie ma gorączki
                                                czy innych niepokojących objawów.
                                                Bardziej przejęłam się tym, ze w poczekalni na krzesle obok usiadła babka, która
                                                podejrzewała u siebie ospe. Natychmiast zerwałam się z miejsca i na szczecie
                                                zaraz weszłam do gabinetu. Mam nadzieję, że nie złapałam tej ospy.
                                                Dzisiaj tez robiłam tez test z glukozy. Wyniki odbieram jutro.
                                                Mówicie, że Wasze maluchy mocno kpią. Mój jakiś mało ruchliwy i cały czas czuje
                                                go na wysokości spojenia łonowego. Trochę mnie martwi czy to nie za nisko skoro
                                                Wy odczuwacie w różnych miejscach.
                                              • natha86 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 14:36
                                                Hej! ja tez już odliczam, liste z wyprawka do szpitala mam zrobiona ale na razie mam tylko wkładki laktacyjne ktore dostałam od przyjaciołki, reszta przed nami, taka wstepna wyprawke do domu mam juz zrobiona, masa ciuszkow nic nie musze kupowac, chusteczki dla bobaska tez juz sasmile łózeczko czeka u siostry, wózek upatrzony w sklepie. Juz nie moge sie doczekac, nie wysypiam sie juz tak jak kiedys, choc spie z poducha miedzy nogami to i tak mi jakos nie wygodnie. Powiedzcie czy naprawde tak bardzo konieczne jest spanie na lewym boku? czy jak na 1-2 godzinki poloze sie na prawym to moge mojej Niuni krzywde zrobic? albo na chwilke na pleckach polezeć? ah jeszcze jedno byłam w czwartek na usg smile i w sumie koniec 25 tyg a Olenka juz 65 dag smile i cała zdrowa tylko troszke za nisko jest ale ja i tak dalej na fenoterolu jestem wiec lekarz uspokaja smile pozdrawiam serdecznie
                                                • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 15:09
                                                  Ja bym za bardzo się nie przejmowała pozycją do leżenia, to jest po prostu
                                                  zalecenie, leżenie na plecach nie jest zabronionesmile Ja zawsze zasypiam na lewym
                                                  boku, a jak budzę się w nocy na siku, to zawsze leżę na plecach, nie mam na to
                                                  wpływu za bardzo, ale nie sądzę, że mogłabym w ten sposób wyrządzić dzidzi
                                                  krzywdęsmile Jeśli coś byłby nie tak natura dałaby o tym znać, leż tak jak jest Ci
                                                  najwygodniejsmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 16:05
                                                    hehe dziewczynki ja tez uwazam,ze z lezeniem na innym boku nie
                                                    zrobimy krzywdy dzidziusiowismile Czytalam,ze wskazany jest lewy bok a
                                                    nie prawy,bo na prawym jest duzo naczyn krwionosnych czy jakos taktongue_out
                                                    w kazdym razie lezenie na prawym boku moze spowodowac zatkanie ich
                                                    (bo malenstwo sie na nich polozy) i przez to mozemy obudzic sie
                                                    oslabione i popuchnietesmile ja czasem tez leze na prawym bo lewy mi
                                                    juz dretwiejewink hehe a co do mojej wyprawki,to jestem jeszcze daleko
                                                    w tylewink martwi mnie ile trzeba tego nakupowac...sad A do wozka
                                                    ciagle nie moge sie zdecydowac! ehhwink
                                                  • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 20:34
                                                    No ja szczerze mówiąc też już nie mogę doczekać się tego sierpnia smile Zuzka daje
                                                    mi popalić, a szczególnie upodobała sobie noce do kopania. Mam nadzieję, że jak
                                                    już będzie na świecie to w nocy będzie jednak więcej spała smile
                                                    Co zaś do wyprawki to nie tyle martwi mnie ile tego, ale boję się że o czymś
                                                    zapomnę. O czymś ważnym. Nie wiem ciągle ile czego kupić i czy już zacząć czy
                                                    jeszcze poczekać. To mnie bardziej przeraża.
                                                    Czy każda z Was będzie miała dla maleństwa osobny pokoik? My mieszkamy w
                                                    2pokojowym mieszkaniu i na początku nasza sypialnia będzie jednocześnie pokojem
                                                    małej. Zastanawiam się jak my się pomieścimy... smile
                                                    Fajnie, że można sobie tu z Wami popisać smile
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 22:12
                                                    Witam, polecam Wam jednak spanie w ostatnim trymestrze na lewym boku, rzadziej na prawym i lepiej na plecach nie, gdyż może to powodować niedotlenienie u płodu(ponieważ uciśnięte są wówczas duże naczynia krwionośne, które zaopatrują w tlen). Mogą z tego powodu również puchnąć nogi, do tego może się Wam kręcić w głowie,sporadycznie mogą się pojawić omdlenia. Spanie na lewym boku zapewnia dobry dopływ krwi i substancji odżywczych do łożyska. Spanie na plecach mogło Wam do tej pory nie szkodzić, ponieważ mały płód nie uciskał tak bardzo naczyń krwionośnych.
                                                    A co u mnie...hmm no właśnie zaczęło mi się trochę kręcić w głowie, jak leżę na plecach z laptopem na kolanach smileWięc staram się już na lewym boku jak najwięcej polegiwać. Wyprawki jako takiej nie szykuję,bo to druga ciąża. Kupię dla maluszka po 2 nowe ręczniki i kocyki,kosmetyki do kąpieli,sudocrem, pampersy new born i podstawkę do kąpieli, którą sobie ceniłam wcześniej ,ale oddałam już komuś. Dla siebie obowiązkowo wkłady poporodowe,podpaski,majtasy z siateczki przewiewne, wkładki laktacyjne, maść na obolałe sutki. Jak coś mi się przypomni , to dopiszę smile
                                                    Nadal pobolewa mnie spojenie łonowe i zaczyna mnie to martwić. Ktoś tu wyżej napisał ,że kości przygotowują się do porodu i tak jest lepiej. Ale doktor mi powiedział ,że to powinno się dziać pod koniec ciąży i nie powinno dojść do zbyt szerokiego rozejścia, bo wtedy może być zalecana cesarka, lub spojenie może pęknąć podczas porodu. Wtedy po porodzie są spore problemy z tym.Więc mam to do obserwacji podczas kolejnego USG.
                                                    Czy któraś z Was zamierza rodzić na Żelaznej lub w MSWiA?
                                              • emamaa Re: "sierpień 2010" 04.05.10, 22:52
                                                Hej.
                                                Nie jesteś sama ja tez mam termin na koniec sierpnia, dokładnie na 26, ale może
                                                uda się ciut wcześniejsmile
                                                Pozdrawiam
                                                • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 07:23
                                                  To ja będę się wściekać czytając wasze posty o porodach-mam termin na 31.08,
                                                  więc większość z was będzie już z dziećmi w domu, a ja dalej z wielkim brzuchemsmile
    • czarna2209 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 06:26
      Ja mam na 5 sierpnia :0
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 10:11
        BASULKA nie przejmuj sie tym,ze nie bedziesz miala miejscasmile my tez
        mamy dwupokojowe mieszkanko i pokoj dla malej bedzie osobno,ale
        przez najblizsze miesiace i tak sie do malej przeniesiemywink chyba
        bede popadac w paranoje i co pol godziny bede sprawdzac czy
        oddycha!!big_grin haha A Kolezanki,ktore sie martwia tym,ze maja termin na
        koniec sierpnia,niech sie nie przejmuja!!big_grin moja kolezanka miala
        termin na 15 kwietnia a urodzila 26 marca;D hehe a co do ciuszkow,to
        ja juz nakupowalam miesiac temubig_grin haha i to tylko dlatego,bo juz tak
        strasznie nie moglam sie doczekac!!!! a co do bolu spojenia,to
        kompletnie nie mam pojecia jak to jest... narazie nic mnie nie
        boli,tylko strasznie kosci mi strzelaja w biodrach,podczas nektorych
        czynnosciachsmile takze mala mi tam rozepchala chyba wszystko na
        dobrebig_grin Buziaczki Mamuski!!
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 13:36
          Witam,
          my mamy 1 pokoik póki co bo mieszkamy z moim tatą i rodzeństwem po wakacjach ma sie siostra wyprowadzic wiec sie pokój zwolni ale i tak na początku Olcia bedzie z nami, mnie raczej przeraza fakt ze mieszkamy na pietrze a kuchnie mam na dole i czekaja mnie czeste wycieczki po schodach sad staram sie jak najwiecej spac na tym lewym boku ale przez ta niewygode coraz bardziej spieszno mi do sierpnia smilea najgorsze sa skurcze łydek ktore lapia mnie w nocy, co noc budzi mnie niesamowity bol, biore max dawdke magnezu przepisana przez lekarza prawie nie pije kawy, duzo wypoczywam i nic nie przechodzi, do tego powróciły bole krzyzow bo mała znow jest za nisko ( skracajaca sie szyjka macicy) i to wszystko powoduje ze poród chciałabym miec za soba, do tego siedzenie w domu doprowadza mnie do szalu zwlaszcza ze nie moge zbyt wiele rzeczy robic, weekend majowy nie byl w Krakowie zbyt pogodny ale i tak moj maz zabral mnie na dzialke i troszke sie nawdychalam zdrowszego powietrza i wylezalam na lezaczku ( przynajmniej cos innego od lozka ) ehh ponarzekałam sobie troszke, ale humor mi sie od razu poprawia jak sobie otworze komode z ubrankami dla Olci i je sobie pooglądam smile Pozdrawiam ( ps. dobrze jest miec WAs tu tyle - nikt mnie lepiej nie rozumie smile )
          • goska797 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 14:01
            Witajcie!
            My mamy 2 pokoje. Póki co mały będzie razem z nami, a później pewnie my
            przeniesiemy się do dużego.
            Mnie dzisiaj strasznie meczy mokry kaszel. Dokucza mi tak, że rozbolał mnie
            brzuch, wziełam nospe, polezałam i bóle ustąpiły. Myślicie, że taki kaszel może
            powodowac skurcze albo inne konsekwencje?
            Wczoraj pielęgniarka na badaniu glukoza pow mi żebym sie nie martwiła bo mały
            juz jest spory i takie przeziębienia nie sa dla niego groźne. Internista też
            zapewniał, że dla dziecka takie infekcje to nic strasznego, a mimo to mam
            wątpliwości. Co Wy o tym myślcie?
            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 16:54
              Dziewczyny ja tez sie ciesze,ze tu jestesciesmile To prawda,ze nikt
              mnie tez tak nie rozumie, jak przyszle (przechodzace to samo)
              mamuskiwinkA co do przeziebienia to mysle,ze lekarze maja racjewink ja
              bylam chora w najgorszym momencie ciazy bo w pierwszym
              trymestrze,potem podziebilam sie juz w drogim. Jednak w drugim
              trymestrze bylam duzo spokojniejsza,bo tez mialam wrazenie,ze niunia
              jest juz na tyle duza,ze taki wirus jej nie zaszkodziwink Poza tym
              czesto sprzedawala mi kopniaki,takze mialam pewnosc,ze sie tam
              calkiem niezle miewabig_grin
              • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 20:41
                Witajcie
                właśnie wróciłam od lekarza i okazało się, że wszystko jest w porządku, szyjka dalej się nie skraca, skurcze ustały i już nie muszę cały czas leżeć! a bałam się, że wyląduję w łóżku aż do porodu
                Cieszę się, że jesteście i jest komu się wypłakać i podzielić radościamismile
                • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 21:17
                  My mamy co prawda 3 pokoje, ale ostatnio kilka razy mi się śniło, że nie
                  słyszałam w nocy płaczu dzidzi, więc pokoik dla dziecka chyba narazie i tak
                  będzie stał pusty smile Niewygoda tez już mi powoli zaczyna dokuczać, pobolewają
                  mnie zwłaszcza w nocy biodra i częściej leżę na plecach przez to big_grin
                  Już nie mogę się doczekać prania i prasowania ciuszków, zamierzam zacząć w
                  czerwcu big_grin
                  • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 21:32
                    Widzę, że z tą skracającą się szyjką to często się zdarza...U mnie na początku
                    też się skracała. Potem przestała. Ale do tej pory biorę 'dowcipnie' wink luteinę.
                    Słuchajcie, to już tylko 3 miesiące. Będzie dobrze smile
                    Ja myślę cały czas nad wyprawką smile W niedzielę jedziemy w góry ale jak wrócimy
                    to zamierzam na poważnie zacząć zbierać rzeczy.
                    Idę się położyć bo robiłam ciacho i plecy zaczęły mnie boleć uncertain

                    Ps. A spanie na lewym boku jest cholernie niewygodne uncertain Ale nawet jak obudzę się
                    w nocy to przypominam sobie co tu pisałyście o tym dotlenieniu niuni i zaraz
                    przekręcam się na lewy bok smile
                    • goska797 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 22:02
                      Basiula to nie tylko ja widze na tej luteinie cianę do tej porysmile
                      Ja poczatkowo miałam krwawienia i leciałam na duphastonie. Potem został mi
                      zmieniony na luteinę.
                      Widze, że problem z ta szyjką to jednak ciężko się zdarza. Ja przed każda wizytą
                      u gina mam stracha właśnie o to szyjkę. Póki co wszystko było dobrze.
                      Mnie strasznie męczy kaszel a to powoduję, że brzuch mi się cały rusza. Już
                      kaszle prawie w kuckismile Mały chyba przez ten kaszel dzisiaj strasznie sie
                      rozruszał. To jest pierwszy dzień kiedy non stop dawał o sobie znać.
                      • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 05.05.10, 22:28
                        No to widzę standard...na początku z racji nisko położonego łożyska też brałam
                        duphaston. Teraz luteina. No cóż...Oby tylko pomogły a na pewno nie zaszkodziły.
                        Nasza Zuza też rusza się coraz częściej. Ale w sumie to się cieszę bo
                        przynajmniej uspokaja mnie, że jest tam w środku i że wszystko jest w porządku
                        (taką mam nadzieję). Ale przed każdą wizytą też mam stracha i najchętniej
                        chodziłabym na usg codziennie żeby tylko słyszeć że jest okej smile No ale też nie
                        możemy się zadręczać głupimi myślami bo zwariujemy smile Na pewno będzie dobrze.
                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 08:54
                          Czesc Dziewczyny!!big_grin jak tam samopoczucie?? smile Potwierdzam,ze do
                          porodow pozostalo nam(+,-) 3 miesiace!!!big_grin faaaajniewink Ale ten czas
                          pedzismile Oby te trzy miesiace polecialy jeszcze szybciejbig_grin haha
                          Buziolekiss
                        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 12:14
                          oj widze ze luteina "rządzi" jak ja sobie przypomne to mnie sie cos
                          robi... - u mie niestety po tygodniu brania dopochwowo musialam
                          przejsc na doustnie, do 16-17 tyg bardzo zle znosilam ciaze non stop
                          wymioty i mdlosci i jeszcze jak mialam zaaplikowac sobe pod jezyk
                          toooo masakra jakas brrrrr
                          • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 13:50
                            Właśnie wróciłam z hurtowni z rzeczami dla dzieci. Byłam tylko pooglądać i... ło
                            matko, mam wielki mętlik w głowie uncertain Niedawno pisałam, że nie wiem co kupić na
                            wyprawkę do szpitala. Ale widzę, że to pikuś w porównaniu z tym, co kupić
                            ogólnie do domu. Łóżeczko, wanienka, materacyk, pościel...okej. Ale cała reszta.
                            Kocyków widziałam całą masę - przeróżnych jeśli chodzi o materiał. Polar,
                            bawełna, jeszcze coś innego. I skąd ja mam wiedzieć jaki będzie najlepszy dla
                            małej? sad Czy jest ktoś kto zamierza jak ja przewijać dzieciątko nie na
                            przewijaku (po prostu nie ma miejsca w pokoju żeby go wstawić) tylko zwyczajnie
                            na łóżku? Boję się, że czegoś nie dopilnuję, czegoś nie kupię a będzie bardzo
                            potrzebne... Ehh...
                            • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 13:53
                              Aaa...jeszcze mi się przypomniało. Materacyki też są różne. I skąd ja mam
                              wiedzieć co lepsze - pianka, gryka, kokos czy jeszcze co innego? sad
                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 14:02
                                Basiulko ja nie bede kupowac przewijaczkasmile moja siostra przewijala
                                na lozku i nic sie zlego nie dzialobig_grin wiadomo,ze to wygoda,bo
                                czlowiek jest wyprostowany,ale tyle pieniedzy musze wydac na inne
                                niezbedne rzeczy,ze juz bez tego sie obejdziesmile A mam taki sam
                                metlik w glowie co Tywink tez sie nie znam na tych wszystkich
                                materacykachsmile najlepsze jest to,ze kupilam juz posciel dla malej, a
                                okazalo sie,ze jakies dwa rozmiary za duzabig_grin haha wink Nie przejmuj
                                sie tymsmile mysle,ze w "praniu" wszystko wyjdziewink i krzywda sie
                                Twojej niuni nie staniewink Kazda poczatkujaca Mamusia jest "zielona"kiss
                                • goska797 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 14:17
                                  Dziewczynki ja też nie zamierzam kupowac przewijaka. Po prostu chcemy ograniczyć
                                  wydatki, a moja bratowa przewijała na łózku i st, że to zbędny wydatek.
                                  Przepraszam, że Was znowu zapytam ale od wczoraj mały sie strasznie rusza. Tak
                                  mocno, że mam bóle brzucha. Czy powinnam się tym martwić?
                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 15:02
                                    Wyprawka ehhhh - pamietam jak moje mama rodziła brata niecale 7 lat
                                    temu i z siostra zajelysmy sie wyprawką to poszłyśmy do sklepu i
                                    kupilysmy wszystko bez wiekszych zastanowien - przewijak, materacyk,
                                    ubranka, pieluchy, kosmetyki, wanienke i wszystko co potrzebne, a
                                    teraz jak sama kupuje rzeczy dla mojego malenstwa to mam dylemat -
                                    stoje jak głupia i mam problemy zeby sie zdecydowac
                                    • natha86 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 16:14
                                      a ja dalej na fenoterolu sad ah ta szyjka i skurcze sad jezeli chodzi o materacyk to ponoc najlepszy jest ten kokos-gryka, na kokosie Malenstwo spi do 6 mca a potem obraca sie na gryke ktora masuje kregoslup smile wiec ja kupuje tensmile przewijak mam po siostrze taki nakladany na lozeczko ale chyba nie bede go montowac, tylko wykorzystamy nasze loze smile kocyk mam taki cieply polarowy ale zostawiam go na jesien i zime a na wyprawke kupuje ten bawełniany smile posciel 120x60 bo takie mam lozeczko, wanienke ta wieksza bo mam ja gdzie trzymac przyda sie na dluzej, ale wszystko przed nami mnie najbardziej martwia koszty sad ale co ma byc to bedzie uspokaja mnie fakt ze mam duza rodzine i jest gdzie uderzyc w razie czego smile
                                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 16:21
                                        Gosienko mysle,ze powody do zmartwien mialabyc dopiero gdyby
                                        malenstwo przestalo sie ruszacsmilebig_grin Mysle,ze to normalnesmile w kazdym
                                        razie ja tez mialam dni kiedy malutka tak dawala mi popalic,ze mnie
                                        bolal caly brzuch i kregoslupuncertain ale zazwyczaj jest spokojniejszawink I
                                        nic zlego sie z nia nie dziejebig_grin Wiec nie martw sie kochanasmile
                                        a co do wydatkow,to ja tez jestem przerazona...sad Wszystko jest
                                        taaakie drogie!! najbardziej martwi mnie zakup wozka,bo nadal nie
                                        wiem na jaki sie zdecydowac,a chce wydac max do 1000... wiec tez nie
                                        za grubo. I ten fotelik... ehh matko!!!uncertain
      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 17:06
        Hej przyszłe mamuski.
        Ja mam koszmarnego doła, źle mi jest. Od tygodnia męczę się z dziadowskim
        hemoroidem sad Nie mogę siedzieć, nie mogę chodzić, bo boli strasznie. Od lekarza
        dostałam coś na "rozluźnienie" stolca i procto glivenol do smarowania, ale to mi
        nie pomaga. Z błonnikiem jestem za pan-brat ze względu na dietę cukrzycową. Ale
        to tez nic nie pomaga. Boję się iść załatwić, bo jestem przerażona bólem. Jutro
        mam cały dzień zajęć siedzących, nie wiem jak dam rade z tym wrzodem w, za
        przeproszeniem, pupie.
        Pomyślicie, że przesadzam i pewnie będziecie miały rację. Bo co ze mnie za matka
        będzie jak z głupim hemoroidem nie daje rady. Ale, uwierzcie, życie z tym czymś
        jest dla mnie naprawde okropne.
        Jeszcze mnie dzisiaj zdołował mój diabetolog. Dostałam opiernicz w sumie za
        wykonywanie jego zaleceń. Miał pretensje, że nie tyję. A co ja mogę zrobić? Jem
        to, co mi nie podnosi cukru, co mi kazali. Jem tyle, ile potrzebuję, więcej w
        siebie nie wcisnę. Dodam, że dziecko rozwija się prawidłowo wg mojego ginekologa.
        A z przyjemniejszych spraw, dzisiaj odebrałam paczkę z pościelką,
        prześcieradełkami, rożkiem i innymi pierdółkami dla małej. Łóżeczko, przewijak i
        wanienkę już mam. Wózek dostaniemy. I tak sobie co chwila spoglądam na rzeczy i
        nie mogę się doczekać aż pojawi się ich właściwa użytkowniczka smile
        Pozdrawiam Was wszystkie.
        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 17:36
          Z pierwszym dzieckiem startowaliśmy z kawalerką! Teraz z drugim w 2-
          pokojowym. Będziemy spać w pokoju z dwójką, na razie spaliśmy też z
          synkiem. Jak niemowlak będzie płaczący w nocy , to może się na noce
          przeniosę z maleństwem do drugiego pokoju na jakiś czas.
          basiulek kup sobie przewijak nakładany na łóżeczko. Kup łóżeczko a
          potem do niego o odpowiednim rozmiarze przewijak. Bardzo sobie go
          ceniłam, do czasu aż synek się nie zaczął na nim wiercić. Jeśli
          będziecie mieć chłopców, to naprawdę bardzo często jak tylko
          zdejmiesz pieluchę to zaczynają sikać. Wolałam obsikany przewijak lub
          podłogę niż swoje łózko. Jeśli masz ciepłą łazienkę i nie będziesz
          przenosić wanienki do pokoju, to możesz sobie przewijak przenieść na
          czas kąpieli do łazienki i tam ubrać dzidzię od razu. Co do materaca
          , jak pójdziecie do sklepu , to sprzedawca Wam wszystko wyjaśni i jak
          same dotkniecie materacy , to będziecie wiedziały w czym różnica.
          Co do wózka, proponuję przednie koła skrętne, na maksa ułatwiają
          życie i jeśli macie słaby teren na spacery- dużo dziur etc. to lepiej
          mieć wózek z większymi kołami. Lepiej zainwestować w super fotelik,
          bo jak pooglądacie sobie crash testy i co się dzieje z dzidzią w
          fotelikach podczas wypadku , to wyobraźnia zaczyna pracować.
          • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 19:09
            Jeśli chodzi o kocyki, to mam dwa takie z dziurami i jeden bawełniany, to w
            końcu sierpień będzie, środek lata smile na późniejsze miesiące zaopatrzę się w
            śpiworek jak już dzidzia będzie wierzgać nóżkami. Na wszelki wypadek mam dwa
            cieniutkie polarowe koce 150/200cm więc dla dzidzi będzie jak znalazł ciepły po
            złożeniusmile Wózek mamy po moim chrześniaku na duzych pompowanych kołach z
            przednimi skrętnymi, rewelacyjnie sie prowadzi smile Wanienkę i fotelik też od
            rodziny więc na szczęście te najdroższe wydatki nas omijają smile I cały czas się
            zastanawiam nad przewijakiem, myślę, że narazie nie będziemy kupować, a najwyżej
            jak okaże sie potrzebny, to można dokupić jak juz dzidzia będzie smile
            • marysia_m24 Re: do tych, które biorą "Luteinę" 06.05.10, 19:15
              Mam pytanie do Was dziewczyny, które biorą Luteinę. Czy Wy też odczuwacie
              swędzenie po każdym jej zazyciu? Ja tak mam, rano i wieczorem po zaaplikowaniu
              sobie tabletek po prostu mnie "tam" swędzi przez ok 2godz...uncertain I nie wiem czy to
              normalne po progesteronie, czy tylko ja tak mamuncertain Na początku ciąży do 13tc też
              przyjmowałam progesteron dopochwowo i też tak było, minęło samo jak przestałam
              aplikować... Ale zastanawiam się, że to może jakaś reakcja alergiczna i czy
              wspominać o tym lekarzowi. A biorę Luteinę, bo mi się szyjka nieco skróciła...
              Co myślicie?
        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 06.05.10, 22:47
          Hej Marcik witaj w klubie hemoroidowców smile ja się bujam z nimi od pierwszego
          porodu (bo w pewnym momencie poszedł za szybko), stąd niestety muszę Ciebie
          uprzedzić nie ważne jak będziesz parła licz się z tym, że to hemoroidy dadzą Ci
          najwięcej w kość. To naprawdę bardzo doskwierający ból.
          Polecam Ci przejść się do proktologa, poprosić o przepisanie leków na
          wzmocnienie żył, to samo przydałoby się pobrać na miesiąc przed porodem
          profilaktycznie, a powoduje to, że szybciej się wchłaniają. W takiem sytuacji
          jak masz teraz polecam altacet w żelu i okłady z 3 razy dziennie, maść z
          kasztanowca profilaktycznie szczególnie przed wypróżnieniem. Proctoglivenol nie
          jest polecany w ciąży, ale możesz go stosować gdy mocno doskwiera, ale nie za
          długo. Po porodzie się sprawdził. Unikaj w tych dniach przeziębienia pupy, nie
          siadaj na zimnych ławkach, murkach itd. Takim jak my szczególnie po porodzie
          polecam koło pompowane.
          w razie czego pytaj.
          pozdrawiam
          Eliza
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 08:43
            Dziewczyny bardzo Wam wspolczuje!! brr takie hemoroidy to
            przeklenstwo! Sama mam takie zaparcia,ze boje sie,ze i mnie to sie
            przytrafi. Dziewczyny trzymam kciuki,zeby Wam ulzylouncertain
            A tak poza tym,to jak samopoczucie sierpnioweczki??smile Ja mam bardzo
            dobrewink Tylko w nocy mam juz klopoty ze spaniemuncertain Boli mnie caly
            kregoslup i kosci biodrowesad cala noc sie meczylam z wygodna
            pozycjauncertain ehh straszneee! Ale na pocieszenie,kazda mamuska,ktora juz
            urodzila,mowi mi,ze bedzie tylko gorzej ze spaniem jak sie bobas
            urodzi...uncertain big_grin Buziaczki babeczki!! kiss
            • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 09:44
              Jak tak czytam i rozmawiam z kobietami w ciąży to widzę, że każdy organizm
              inaczej reaguje. Na początku ciąży naczytałam się o zgadze. Póki co mnie nie
              dopadła i mam nadzieję, że tak będzie. Tutaj dziewczyny piszą o hemoroidach. No
              współczuję naprawdę. Trzymam kciuki żeby było dobrze.
              A jak samopoczucie? Hmm... Chyba dobrze ale podobnie jak u Ciebie Elutka,
              kręgosłup mi już doskwiera i biodra chyba też (bo czasem się zastanawiam czy
              potrafię rozróżnić wink) A przed nami jeszcze odświeżenie mieszkania (tzn pewnie
              dopiero w czerwcu damy radę).
              • goska797 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 12:54
                Witajcie!
                Przykro mi, że dokuczają Wam te hemoroidy. Ja póki co nie mam z nimi kłopotu. Za
                to podobnie jak Basiula i Elutka problemy ze spaniem. Na lewym boku po jakimś
                czasie drętwieje mi cały bok, na prawym nie wygodnie.
                Dzisiaj byłam na wizycie kontrolnej. Wszystko jest dobrze. Szyjka ok, wyniki
                morfologii, moczu i cukru tez. Mam zużyć ostatnie opakowanie luteiny i już
                więcej jej nie przyjmować. Powiedziałam o tych moich bólach brzucha, ale to
                prawdopodobnie przez ten mokry kaszel. Kazała mi stosować syrop Sonadol i
                Bioparox. Dostałam też 2 książeczki o karmieniu piersią, wyprawce itp. Ta
                wyprawka mnie przeraża.Tyle rzeczy trzeba kupić....
                Chciałabym Was zapytac jakie Wy przyjmujecie witaminy? Otóz ja mam zalecone brać
                www.nokaut.pl/witaminy-mineraly/feminatal-metafolin-400-dha-30-tabl-30-kaps.html
                Zapomniałam zapytac czy jest jakis tańszy zamiennik. Dlatego pytam co Wy
                przyjmujecie?


                • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 13:49
                  Dzięki za wsparcie dziewczyny.
                  Właśnie zwiałam z zajęć, bo juz nie mogłam wytrzymać. Jeszcze tylko jutro 3
                  godz, dzięki bogu, że nam odpuścili, bo bym tam chyba ducha im wyzionęła. Ból
                  jest okropny. Ide popołudniu do proktologa, niech on coś wymyśli. Ja mam dość sad
                  Mi gin powiedział, że niby nie wskazany procto glivenol, ale mozna przyjmować.
                  Dziś, jak dzwoniłam to polecił jeszcze spróbowac z posterisanem czy czymś takim.
                  ALe jakoś specjalnie mnie nie pocieszył. Powiedział, że niestety z hemoroidami
                  juz tak jest, dlatego staraja sie nie dopuszczac do ich pojawienia się. sad

                  Jesli chodzi o samopoczucie to jest ok. Nie uwzględniając oczywiście tego
                  dziadostwa. Dzidzia zdrowa, mnie nic nie dolega, spac mogę na każdej stronie,
                  nie czuje się jakos ociężała jeszcze, zgagi brak, apetyt dopisuje smile Tylko z ta
                  wagą jeszcze mam problem, bo stoi tak jak stała. ALe póki dziecko ma się dobrze
                  nie zamierzam sie tym przejmować.

                  Mam nadzieje, że lekarz cos pomoże, bo teraz to ja jestem zupełnie nie
                  użuteczna. A nas tez czeka odświeżanie mieszkania. Na razie zrobilismy kuchnie i
                  łazienkę. Zostały pokoje i korytarz. Musimy radzic sobie na raty z tymi pracami,
                  bo mąż na raz nie wyrobiłby się. A ja mu z kolei nie wiele mogę pomóc, ale
                  staram się ile sił.

                  Pozdrawiam

                  Jakbyście gdzieś słyszały o jakiś cud-metodach w \walce z hemoroidami to daj
                  znać proszę smile
                • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 15:11
                  Gosiu, ja tez biore ten feminatal nie wiem czy jest tanszy zamiennik, ja sie trzymam tego, slyszałam same pozytywy i w sumie w kolo wszystkie znajome go biora, do 13 tyg brałam feminatal 800 teraz ten 400 z kwasem dha ktory dobrze wpływa na rozwój mózgu, najtaniej znalazlam go za 43.60 i tej apteki sie trzymam. Mnie na szczescie nie dopadły hemoroidy ale boje sie bo czasami takie zaparcia mam ze uff, i tak jak wy nie wiem juz co ze spaniem zrobic, coraz bardziej mnie to meczy, a plecy tak mnie bola ze juz nie wiem od czego to, za tydzien w czwartek wizyta musze wspomniec lekarzowi ze bol tak dokucza bo na poczatku jak mnie tak krzyze bolały to okazało sie ze to przez szyjke. ja sobie tłumacze ze po prostu dzidzia duza i wszystko mi sie tam rozszerza a ja bardzo szczupla jestem. Olcia tak fajnie sie prezy ze jeszcze troche i wydaje mi sie ze rozpoznam stopke na swoim brzuchu smile i zauwazylam ze lubi sie ze mna bawic - jak poczuje kopniaczka to delikatnie uciskam to miejsce albo gdzies obok i Mała mi odpowiada smile cudowne uczucie spróbujcie. Pozdrawiam
                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 17:45
                    haha taak te kopniaczki sa superwink gdyby tylko jeszcze nie
                    bolaly...smile To ja tez mam do Was pytankosmile Co prawda zadalam juz to
                    pytanie na innym forum "Ciaza i porod",ale nadal nie jestem pewna co
                    robic...a zauwazylam,ze zaczelyscie pisac cos o remontach... wiec
                    spytam raz jeszcze,tylko tym razem tusmile Otoz mam pytanko odnosnie
                    malowania sciansmile Chcemy pomalowac mieszkanie jakos w tym miesiacu,a
                    slyszalam,ze farba moze szkodzic ciazy... Potem znow slyszalam,ze te
                    farby akrylowe,nie sa juz takie grozne. Wiec jak myslicie, czy moge
                    spokojnie pomalowac z mezem mieszkanie nie emigrujac z niego?smile Z
                    gory dziekujewink Buziaczki babeczkikiss
                    • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 18:53
                      Elutka, szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad tym, czy farby będą szkodliwe
                      dla ciąży (ja głupia! uncertain). Ale 17 maja idę do gina to zapytam. Wolałabym nie
                      zostawiać męża samego ale jak ma to zaszkodzić Zuźce to wolę emigrować na jakiś
                      czas.
                      A mi się przypomniało takie pytanie - czy kupujecie laktator? W sensie przed
                      porodem, żeby mieć w razie czego do szpitala. I jeśli tak to jaki?
                      I czy korzystacie z zakupów z allegro jeśli chodzi o wyprawkę dla maluszka? Bo
                      ja jakoś boję się zakupów przez neta uncertain Poza tym wydaje mi się że cena zakupu
                      plus przesyłki wyjdzie tyle samo co zakup w sklepie (a zawsze można pomacać smile)
                      No ale może się mylę...
                      • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 19:40
                        Ja laktator będe miała od koleżanki juz przed porodem, podobno w 3 dobie po
                        porodzie jest często nawał pokarmu i warto go mieć w szpitalu. Na allegro
                        zrobiłam część zakupów min. prześcieradła do łóżeczka, koszula dla mnie do
                        szpitala, majtki siatkowe poporodowe smile niektóre przedmioty są tańsze nawet po
                        dodaniu przesyłki, a przez internet jest mi zdecydowanie wygodniejsmile Oczywiście
                        masz racje, że niektóre rzeczy trzeba dotknąć, ale nie wszystkie, a czasem warto
                        na necie kupićsmile
                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.05.10, 20:16
                          Ja juz kupila laktatorsmile ale bardzo tani i recznysmile Ponoc najlepsze
                          sa te elektryczne,ale sa kosztowne bo kolo 200 zl kosztuja,a ja
                          kupilam reczny chyba za 40zl. Wiec naprawde tani. Mam ciagle
                          nadzieje,ze nie bede go musiala uzywac,tylko w szpitalu... ale nie
                          wiem jak to bedziesmile Moja siostra miala tez reczny L. i narzekala,ze
                          ja reka bolala od sciagania,a z kolei moja znajoma ktora tez miala
                          reczny,byla zadowolonasmileWiec nie wiem jak to tam jestsmile
                  • lalabamba Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 17:59
                    Czeeeść dziewczyny! Ja też na sierpień, póki co brak nieprzyjemnych
                    dolegliwości. Chciałam się wypowiedzieć a propos "bawienia" się z dzidzią w
                    brzuszku... Moja pani gin. powiedziała, że każde głaskanie i podrażnianie
                    brzucha może się źle skończyć gdyż może spowodować skurcze macicysad Ufam mojej
                    gin. ale czasem ciężko się powstrzymać, żeby nie odpowiedzieć na taki słodki
                    kopniaczek. No cóż, ograniczam się do lekkiego głaskania. A Wy słyszałyście o
                    takim niebezpieczeństwie od swoich lekarzy? Pozdrowionkasmile


                    • natha86 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 11:15
                      Lalabambo tez dostałam zakaz głaskania sie po brzuszku zwlaszcza od 5 mca bo moze to wywolac skurcze, ale trudno sie opanowac zwłaszcza ze i tak te skurcze mam i biore leki uncertain staram sie nie glaskac trzymam tylko delikatnie reke na brzuchu zeby Mała wiedziała ze o niej myslesmile i czasem delikatnie sobie nacisne w miejscu w ktorym kopie bo moja Dzidzia wprost to uwielbia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka