elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 12:42 Hej sierpnioweczki jak tam wasze samopoczucie? Brzusio rosnie? hehe ja juz mam noce nieprzespane,przez bolacy kregoslup...ehh. byle do sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 13:46 Hej dziewczyny, mi nic kompletnie nie dolega poza naprawdę utrudniającym życie bólu krocza. Czuję się tak jakbym poprzedniego dnia jeździła na koniu, albo miała zderzenie z płotem stąd zaczynam pokracznie chodzić i choć to 6-ty miesiąc to naprawdę wyglądam na typową ciężarną (no bo jak miałabym wyglądać inaczej hehehe ) Widzę też że apetyt przyhamował i to się chwali siedzę na allegro i licytuję wózek, jutro pewnie już go kupię bo oszaleję jak mnie ktoś przebije. miłego dnia Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 15:14 Dziewczyny napiszcie jak Wy sobie radzicie?? Nadal muszę leżeć i tak pewnie będzie do końca ja już mam dość leżenia!!! chyba dopada mnie jakaś depresja na nic nie mam ochoty, tylko leżę i ryczę, na niczym nie mogę się skupić a na dodatek za oknem piękna pogoda... nie mam już sił.... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 19:01 Czesc Gomat Wyobrazam sobie jak Ci ciezko musi byc Sama uwielbiam sloncie i wiosenne spacery,wiec wyobrazam sobie co musisz czuc Zima to jeszcze jakos lecial czas pewnie,a teraz kiedy chce sie wyjsc na powietrze, to musi byc straszne Jedyna w jaki sposob moge Cie pocieszyc,to fakt,ze jest juz blizej konca niz dalej i,ze jak urodzisz,to bedziesz miala jeszcze polowe lata na spacery Nie smuc sie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 10:43 Witam dziewczyny! Wreszcie się ujawnię, bo czytam wątek od miesiące a jeszcze się nie udzielałam Termin na 12 sierpnia, w brzuszku mały siusiak Na początku miałam ciążę zagrożoną, poleżałam w styczniu i jak do tej pory wszystko ok... Kilka razy krwawiłam, ale podobno taka już moja budowa Tyję w ekspresie... Tzn inaczej niż wszystkie... W pierwszym trymestrze najwięcej, teraz ok 1-1,5 kg miesięcznie, także łącznie już... 14 kg... Ale jakoś się nie przejmuję, bo zawsze byłam szczupła i nadwaga mi nie grozi I o dziwno nie widać tak bardzo tych kilogramów... Co do spania, to chyba zdziwię... Wysypiam się świetnie, wstaję tylko ok 2 razy do WC i najlepiej śpi mi się na... brzuszku Pytałam lekarza czy nadal mogę i powiedział z uśmiechem, że jak się da to nie widzi przeciwwskazań ) No i w tej chwili nic mnie nie boli... Dużo spaceruję i oby tak do końca... A nam już zostały 3 miesiące! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 11:00 Czesc Juniorku witaj w naszym gronie Gratuluje siusiaczka Pozazdroscic przespanych nocy Dzis nie spalam od 12-4 Wszystko przez ten kregoslup Ale jest tak jak mowisz! Jeszcze tylko 3 miesiace!! hehe Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 11:57 No i ja też mam nieprzespana noc za soba dobrze ze juz w czwartek wizyta, moze lekarz cos zaradzi, a do tego chyba od piatku mam zgage ble, szperałam po necie by cos zakupic ale przyznam szczerze ze niedawno odwiedzilam 2 hurtownie z art dzieciecymi i to wlasnie tam dokupie brakujace rzeczy, ceny sa podobne a nie place za przesylke no i wlasnie moge sobie co nieco pomacac Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 14:05 Ja również mam problemy ze snem usnelam po 3 dzis a o 7 juz nie bylo mowy o spaniu - ja jak narazie zakupilam przewijak, rozek, kocyk,recznik, wanienke i mam odrobine ubranek - jeszcze wozek i umeblowanie pokoju malego no i dla siebie do porodu , a dzis z synkiem idziemy na kontrole Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 18:43 ojoj my biedne... z tym spaniem to my mamy no ja tez mam rozek,wanienke,myjke,pare cuszkow,za duza posciel i slodki smoczus!! Najdrozsze wydatki jeszcze przede mna ona1983 milego dogladania synka Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 20:29 No i bylismy na konroli - szyjka przyhamowala, ale skurcze niby mniej ale nadal nie odpuszczaja więc dostalam nowy lek. Lekarz pobral wymaz z szyjki i poogladalismy malego, ostatnio był glową w dół a dzis juz siedział na pupciaku otwieral ustka i nawet jezyk pokazal cos czuje ze to bedzie niezly aparacik Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 09:32 Dziewczyny, a jak u Was z apetytem? Ja chyba zupełnie odwrotnie przechodzę ciąże niż większość... W ogóle nie mam apetytu, muli mnie wieczorami i gdyby nie rozsadek to wcale bym nie jadła, a rozsądek + chęci pozwalają mi tylko ja jeden posiłek dziennie... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 09:45 Czesc Juniorku no z apetytem to roznie u mnie bywa ostatnio mialam taka ciagla ochote na slodycze! Ze w miesiacu przybralam 3kg!! ale przystopowalam i jest oki. A ostatnio dokucza mi zgaga,i tez kompletnie ani mi w glowie jedzenie Takze moze to i dobrze w moim przypadku,bo zaczelam sie rozpedzac haha Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 09:33 haha ojoj jaki slodziak Mowisz,ze jezyczek Ci pokazal ehh ale musze przyznac,ze z Nas(przyszlych Mamusiek), sa prawdziwe szczesciary! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 10:56 zapowiada się niezły rozrabiaka coś czuję, że da mamusi popalić Elutka Ty masz jakos termin zaraz po mnie - ja mam 1 sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 11:19 Az te nasze dzieciaczki to sa wspaniałe ja mam ostatnio okropna zgage ale wcale mi apetyt nie znika jem i jem a potem sie mecze ale na szczescie poza brzuszkiem i moze troszke pupa nic mi nie rosnie Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 11:55 Ja Dziewczynki po świętach przytyłam 3 kg. Teraz jak byłam na wizycie okazało się, że mam 1 kg mniej. W każdym razie do tej pory mam 4 kg na plusie. Przybył mi brzuszek, trochę w pupie i biuście. Dzisiaj chyba przez pogodę mam nastrój. Odstawiłam luteinę jak lekarz kazała. Do tej pory wyciekała mi ta luteina, a teraz mam wrażenie, że jakis śluz. Czy Wy tez tak macie bo już pomyślałam ze to może wody płodowe się sączą. Panikara. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 17:46 ONA ja mam 9 sierpna Chociaz juz mi sie przesunal na 7hehe Takze juz mamy blizej niz dalej A Wy to macie dobrze babeczki,ze tylko w brzuszku Wam rosnie obwod Ja w sumie tez nie mam co narzekac,bo tez tylko w brzuszek,biust i pupe mi idzie,ale czuje sie i tak jak SLONICA ehh juz tak bardzo chcialbym schudnac!! Ale 10 kg bardziej schudnac niz wazylam przed ciaza Bo mam wzrostu 166cm,a wazylam 63 czyli pare kg za duzo Och dziewczyny,zeby wyszlo!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 20:18 Ja przed ciaza 52 kg, zawsze mialam spory biust, ale teraz to jest MASAKRA, brzuch tez mam spory Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 20:33 Ja mam dokładnie tak samo przez tę Luteinę, leje się ze mnie strasznie. I dzisiaj postanowiłam zrobić test i nie wzięłam porannej dawki Luteiny i upławy o wiele mniejsze (jedna wkładka wystarczyła na cały dzień, a wcześniej dwa razy musiałam zmieniać), wiec nie ma co panikować Też mi przeszło przez myśl, ze to moze zbyt wcześnie sączące się wody płodowe, ale na szczęście nie Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 21:09 Ja po luteinie dopochwowej mialam takie uplawy - cieklo, non sie wycieralam i podmywalam az dostalam jakies zapalonko Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 03:24 Witajcie kolezaneczki Jak widzicie 3 w nocy... A ja spac nie moge ehh mecze sie i mecze Posiedze sobie do 5 i sprobuje zasnac. Normalnie ta bezsennosc mnie wykonczy! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 08:51 Ojej Elutka i wszystkie inne marki nocne współczuję. Szczerze to ja śpię jak zabita, staram się nie podsypiać w ciągu dnia i ląduję tak 22-23 w łóżku i aż do 7.30, bo dzieci musze odprowadzić do przedszkola. Ale piękna pogoda dziś, cudnownego dnia życzę. eliza Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 09:27 Ja tez na szczęście ze spaniem nie mam problemów. W łóżku ląduję koło 20-21 i poleguję do 23. Potem zasypiam. Czasami tez pośpie w dzień, tak z pół godzinki. Spać musze jednak z poduszka dodatkową pod brzuchem i piersiami. Strasznie mnie ciągna te części ciała, zwłaszcza piersi. Dziwne dla mnie, bo mnie sie biust nie powiększył jakoś znacznie w ciąży. A wracając do mniej przyjemnej sprawy, i ku przestrodzę dla Was dziewczyny, dalej walcze z moim wrzodem. Po wizycie u proktologa okazało sie , że to nie jest hemoroid i leczenie procto glivenolem nic nie da. Lekarz stwierdził, że zrobił sie paskudny krwiak i chciał mnie juz kłaść na stół i ciąć. Ja do takich ekscesów jestem ostatnia, więc po obwieszczeniu tej "cudownej" nowiny w trybie ekspresowym ubrałam się i uciekłam z fotela. Dostałam od niego heparynę do smarowania i próbuję od piątku zwalczyc dziada. Idzie opornie i powoli, ale krwiak sie zmniejsza, nie jest tak tkliwy i nie sprawia bólu przy chodzeniu. Siedzieć jak człowiek nie mogę jeszcze A cały problem powstał najprawdopodobniej przy okazji pomocy mężowi w przesunięciu szafki. Nadwyrężyłam się i dostałam za to piekna niespodziankę w postaci nieoczekiwanego gościa. Także, dziewczyny, pilnujcie się, dbajcie o siebie i o "te" miejsca, nie dziwigajcie ani nie róbcie jakis akrobacji przy czekających was remontach. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 09:49 Oj Marcik - współczuje, moge sobie tylko wyobrazic jaki to ból ja tez spie z poducha, mnie z kolei strasznie brzuch ciagnie, non stop sie w nocy budze, ehh masakra Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 09:51 Dziewuszki mam pytanko byc moze nowy wątek nam sie zacznie chciałabym spiewac albo chociaz nucic mojemu brzuszkowi wieczorkiem jakas kołysanke, ale poniewaz to moja pierwsza dzidzia to zadnej ( no chyba oprocz Ach spij kochanie - ale ta mnie nie urzeka) nie znam, mozecie cos polecic? tylko moze od razu z linkiem zebym melodie poznała Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 10:23 Ojoj kolezanki z tym wrzodem to musi byc straszne... nawet usiasc nie mozna,przeciez to straszne! a co dopiero zrobic kupke pff... na szczescie narazie mnie to nie dotknelo,ale ogromnie wspolczuje!!! A co do kolysanki,to kompletnie nie znam zadnej ja sobie mrucze po cichu i uspokajam nas obie przy tym hehe Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 10:40 Elutka chyba tez zaczne mruczec bo jak sobie poszperałam na you tube to zadna kołysanka mnie nie przekonała ojjj nudze sie strasznie na obiad jeszcze za wczesnie, na ksiazke nie mam ochoty, neta przeczytałam od stop do głow, zrobilabym porzadki ale nie moge i po prostu nie wiem co ze soba zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:04 a ja się zawsze śmieję, że dziewczyny mają łatwiej niż faceci! Jak się nudzą mogą zająć się sobą... mogą sobie pomalować paznokcie, zrobić depilacje, wymyślić nową fryzurę Trzeba sobie znaleźć sposób na nudę Ja zaraz idę na spacer! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:14 haha dziewczyny ja tez sie strasznie nudze!! Tez "przetrzepalam" nternet od stop do glow a z nudow co robie?? JEEEEM haha mmm troszke paluszkow,teraz jabluszko A do obiadu tyle czasu,ze tez nie wiadomo co robic Ja dzis na obiadek zrobie ziemniaczki z jajeczkiem i kefirkiem i mizeriaaa Od razu na zaparcia pomoze hehe Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:48 "Kołysanka dla Okruszka" Seweryna Krajewskiego, ja ją uwielbiam www.youtube.com/watch?v=6AGMDrU8fNE Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:52 o jaaa... elutka, ale mi smaku tymi ziemniaczkami, jajeczkiem i mizerią narobiłaś. Juz wiem co zjem na obiad Ja dziś na śniadanie wciągnęłam jogurt a godz temu jabłko. Ale cos czuję, że sie juz głodna robię i ide zaraz napaść na lodówkę. Albo na sklep. I tak musze się przejść, bo do mizerii trzeba zakupic ogórka Ja zamiast śpiewać małej(żeby nie narażac jej na traumę) biorę mruczącego kocura na brzuch. Chyba ją to uspokaja, bo momentalnie przestaje świrować. A to jej świrowanie coraz bardziej bolesne i nieprzyjemne się robi. Zwłaszcza jak pociągnie z kolanka w pęcherz Rośnie mały rozbójnik, rozbójnikowa Mam tylko nadzieję, że nie będzie problemów na linii kot-dziecko. Kot jest strasznie rozpieszczony, do tej pory to on był moim "dzidziusiem"(że się tak wyrażę), oczkiem w głowie, wyprzytulanym, wygłaskanym itp. Ale młody jest dość, 3 lata skończy w czerwcu, więc mam nadzieję, że da się go zreformować. A wy macie jakieś zwierzaki i/lub podobne obawy? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:14 HEHE ja też mysle co na obiado ugotowac - wczoraj byl schabowy, ziemniaczki, marcheweczka w kostke zasmazana i kefirek , a dzis cos musze pomyslec - ja to strasznie jestem nastawina na platku sniadaniowe, wszystko jedno jakie - zjadam je tonami z litrami mleka JA zwierzaków w domu nei posiadam Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:42 Współczuję tego krwiaka to musi być strasznie nie przyjemne. U mnie dzisiaj na obiad ryba z ziemniaczkami. Dziewczynki może też tak macie. Otóż odstawiłam ta luteinę ale non stop na bieliźnie pojawia się białawo-przezroczysta wydzielina. Czy powinnam się tym martwić? Przepraszam jesli już o to pytałam i uzyskałam odp, ale nie zarejestrowałam tego faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:50 haha to dzis bedzie ziemniaczkowo-kefirkowo na forum haha Ja mam piesia DUUUZEGO na moje nieszczescie Goldena i tez sie martwie,bo jest strasznie rozpieszczony... a jaki zazdrosny... ojoj no ale mam nadzieje,ze pokocha nasza mala smrodke A Gosiu ja nie bralam luteiny i nie potrafie Ci pomoc Nie martw sie jednak na zapas! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:21 Hej ja niestety dopochwowo ten specyfik bralam krotko bo non stop cos wyplywalo a ja non stop sie wycieralam podmywalam az dostalam jakiejs infekcji i musialam zmienic na doustna (jeszcze gorsza masakra fujjjjjj) chyba lekko wieksze upławy w ciązy to CHYBA norma jezeli sa mleczne badz przezroczyste to chyba nic sie nie dzieje - najlepiej zapytaj swojego lekarza on bedzie wiedzial najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:48 Ja mam psa, nie martwię się o zazdrość o dzidzię, tylko raczej o to jak poradzę sobie ze spacerami na początku jak mąż będzie w pracy Normalnie bym go ze sobą zabierała i z dzidzią tylko to taki trochę zawadiaka i lubi pokazywać wszystkim napotkanym zwierzakom jaki to on waleczny. No i czasem ciężko go utrzymać na smyczy Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:54 Marysiu ja mam ten sam problem!! Moj NUBI strasznie ciagnie jak jest na smyczy,i tak sie martwie jak to bedzie jak malutka sie pojawi,bo z wozeczkiem i z nim,napewno nie dam rady spacerowac A moj maz wraca kolo poludnia(bo pracuje w nocy),wiec do tego poludnia nie wiem co zrobie... zwlascza na samym poczatku! ahh Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:25 Dlatego ja się teraz ciesze zreszta juz od dawna ze maz nie pozwolil mi kupic psa - kiedys chcialam bardzo zakupic labradora, ale wtedy bylam studentka i mialam duzo czasu na to zeby sie nim zajmowac, ale moj madry maz wiedzial czym to grozi i nie pozwolil - cale szczescie od wychodzi rano wraca po 18 ja jak chodzilam do pracy to tez rano i czasem do poznej nocy, a jeszcze teraz jak malenstwo sie pojawi to juz masakra - mieszkamy sami, rodzino daleko wiec nawet na urlop byloby ciezko wyjechac Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:39 ona1983 masz racje Teraz jak wybiera sie z mezem na urlop to tylko z pieskiem I moj maz mowil podobnie...ze po co pies,klopot tylko itp. Ale JA jak zwykle musialam postawic na swoim!! hehe i mam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:57 O jak ja bym pojechała na urlop - najchetniej jakis Egipt albo cos gdzie mozna sie wysmazyć ale albo Zakopane, przez te moje skurcze to dluzsza wycieczka to na porodowke bedzie niestety Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 14:03 haha noooo mi tez sie marzy... ehh. W tym roku ostatnim moim urlopem byla majowka Na wiecej nie mam co liczyc. A tez uwielbiam sloneczko i z taka checia polezalabym plackiem nad jakims jeziorkiem...mmm i bym jadla kielbaski z ogniska... ahh ide ziemniaki odcedzac,bo zaraz zoladek mi zebra wessie haha Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 16:45 a ja się wybieram na 4 dni nad polskie morze w czerwcu - a mam 600km. Wybieramy pociąg i podróż w nocy - wydaje mi się to lepsze rozwiązanie z brzuchem, niż samochód. A poza tym w czerwcu w pociągu nie ma ludzi i cały przedział dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 17:04 Witam wszystkie sierpniówki! Jestem tutaj zupełnie nowa.Termin mam na drugą połowę sierpnia. Aktualnie - 24 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 17:58 życzę udanych wyjazdów w kwietniu miałam jechać z mężem na urlop do Włoch, ale na dwa dni przed wyjazdem wyjechałam do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 20:39 noo teraz przede wszystkim takich wyjazdow mozemy sie spodziewac (do szpitala) ehh pozazdroscic wyjazdu w czerwcu a pociag to fantastyczny pomysl zawsze mozna wstac i rozprostowac konczyny A ja witam COMUSIE w naszym gronie Dziewczyny, Wy tez czujecie jak Wasze bobaski maja czkawke?? ja co jakis czas mam cos takiego,ze moja mala puka mnie przez jakis czas w brzuszek, w takich samych odstepach czasu i stwierdzilam,ze to musi byc czkawka Jak myslicie??? Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 11:19 Tak Elutko, moja Olcia tez czasami ma czkawke gdzies czytałam ze wlasnie takie regularne kopniaczki to czkawka prosze nie mowcie o urlopach, ja juz tak dawno nigdzie nie bylam, w zeszlym roku tyle wesel w tym 1 nasze ze nie wyrobilismy z kasa, na mc miodowy mielismy jechac w tym roku, ale nasza ciaza pochlania tyle pieniazkow a mnie energii ze trudno bedzie gdzies jechac. ale juz sobie obiecalismy ze w przyszlym roku na 100% gdzies jedziemy Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 11:21 od wczoraj dziwnie boli mnie brzuszek nad pepkiem, tak jakby mnie lekko szczypal, mam wrazenie jakby mnie tam cos ciagnelo, boje sie ze sie gdzies przeciazylam chyba ze po prostu skora mi sie rozciaga, jak myslicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 12:09 Nie martw sie Natha.Co prawda nie mam pojecia co to moze byc,ale mysle,ze nic powaznego zawsze zamartwiamy sie na zapas mnie tez czasem brzuch pobolewa jakbym miala dostac miesiaczke i juz sie martwie czy przypadkiem tez sie nie przeciazylam i nie zaczynam przedwczesnie rodzic! haha Ale zaraz potem sie uspokaja i jest dobrze lekarz mnie tez uspokaja,ze niektorych kobiet taka uroda,ze brzuszek boli gdy sie rozciaga Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 16:58 W kwestii wyjazdu na urlop radziłabym rozważyć jednak własny środek lokomocji (a nie pociąg). Na początku maja byłam nad morzem (trasa ponad 500km). Pojechaliśmy z mężem własnym autem i nawet przez chwilę nie braliśmy pod uwagę jazdy pociągiem. Komfort podróży bez dwóch zdań. W każdej chwili można się zatrzymać, odetchnąć świeżym powietrzem... a nie tłuc się kilka godzin po torach. Poza tym świadomość, że w razie potrzeby (czarno myśląc) można zawrócić, czy szybciej wrócić jest o wiele lepsza, niż uzależnienie od maszynisty i jego lokomotywy. Naprawdę polecam podróż samochodem. Przynajmniej ja się czułam bezpiecznie i spokojnie, a razem ze mną maleństwo, które (co najważniejsze) nie było narażone na stres w swojej pierwszej podróży. A w kwestii bólów brzucha przypominających miesięczne kobiece dolegliwści (o ile nie łączą się z czymś innym np. upławami), to najprawdopodobniej świadczą o rozciągającej się macicy(najlepiej zapytać swojego ginekologa i w zarodku uciszyć zbędny niepokój). Dziękuję za ciepłe przyjęcie do Waszego grona Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 17:22 Witaj Comusia w naszym gronie Mi się do tej pory zdarzają bóle jak na miesiączkę. Pytałam lekarz ale ona nie widziała nic niepokojącego. Jak bardzo dokucza kazała brac nospe. Dzisiaj mam własnie taki dzień. Może wynika to z faktu, iz w nocy miałam przez chwile mocny ból z lewej strony jak sie przekręcałam. Chyba małemu nie spodobała się pozycja i od tamtej pory jestem obolała. Teraz może tez te bóle wynikają z aktywności dziecka. W każdym razie staram sie nie przejmowac nimi. My z M chcielibysmy wyjechac na weekend Bozego Ciała na Mazury. Mamy zamiar jechac autem aby móc robic przerwy. Poza tym jakos bezpieczniej czuje się w aucie. Trochę się zastanawiam czy to juz nie za pózno na takie wypady? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 17:56 Ja tez na majowce bylam nad morzem i tak sie zastanawiam,czy nie mijalysmy sie z comusiai tez mam nad morze kawalek i tez jechalam autem I powiem szczerze,ze jechalo sie bardzo dobrze,bo faktycznie mozna bylo sie zawsze zatrzymac na jakims parkingu i poodpoczywac Ale pamietam tez jak na sylwestra jechalam z mezem do Starogardu Szcz. i podroz tez byla super,bo caly przedzial byl nasz i mozna bylo do woli spacerowac Wiec i tak dobrze jest i tak Gosienko ja na Twoim miejscu pojechalabym na te Mazury. Powiem szczerze,ze gdybym miala okazje to bym napewno jeszcze w czerwcu gdzies pojechala W lipcu to juz raczej nie A te bole brzuszka,to tez slyszalam,ze macica sie powieksza,wiec nie martwmy sie Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 18:23 Powiem szczerze ja bym w tak długą podroż nie wybrała sie pociągiem ani autobusem - własnie ze wzgledu na w razie czego - autkiem zawsze mozna sie zatrzymac i zmienic plan podrozy w kazdej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 11:36 Powiem Wam, że dzisiejsza noc była dla mnie ciężka. Bolały mnie dolny odcinek pleców i lewy dół brzucha. Dopiero kiedy wzięłam nospę udało mi się spokojnie zasnąć. Nie lubię tych bóli bo boję się, że mogą przepowiadać wcześniejszy poród. Swoją drogą za 3 miesiące powinnam rodzić, tak przynajmniej wynika z terminu Powiedzcie jak to jest z farbowaniem włosów na naszym etapie ciąży? Mam chęć zafarbować henna albo farbą palette colo gllos bo w gazetce słyszałam, że tymi środkami można. Co Wy o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 12:08 Gosiu ja farbowalam w ciazy juz trzy razy Lekarz pozwolil Z tym,ze ja uzywam LOREAL CASTING. To jest bardziej szampon koloryzujacy,bo do 24myc,ale naprawde wlosy sa super!! A farba utrzymuje sie baaaardzo dlugo. Jak typowa farba Naprawde polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 12:54 Dziekuję Elutka za radę Troszkę sie martwię tymi swoimi bólami brzucha. Myslę, że to jednak wiązadła bo od początku ciąży boli mnie w tym samym miejscu, czyli po bokach na dole brzucha i te plecy. Dobrze, że w poniedziałek idziemy na usg zobaczyć malucha to może się uspokoję. Druga rzecz jaka mnie drażni to ten biały sluz, który co jakiś czas wypływa. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 14:42 A'propos farbowania włosów - farbowałam też już kilka razy. Pierwszy raz to nawet nie będąc świadoma swego stanu. Koloryzacja sama w sobie nie jest groźna dla maleństwa. Kwestia tylko tej chemii, którą się wdycha... oby nie za długo. Druga sprawa to reakcja skóry mamy na specyfik. Jeżeli wcześniej nie miałaś reakcji alergicznej to luzik. Znajome mamuśki farbowały się w ciąży - bez żadnych uszczerbków na zdrowiu dla potomstwa. Jeżeli ma Ci to poprawić humor i nastrój, to droga wolna, wesoła i szczęśliwa mamuśka = wesoły i szczęśliwy bobasek. Bóle w podbrzuszu, uczucie kłucia - bierze się po części z samopoczucia i z tego co siedzi w naszej głowie. Dzisiaj sama nie mogę się uspokoić - idę na połówkowe USG i się strasznie denerwuje. Zła jestem na siebie, bo ze mną denerwuje się maleństwo. Jeszcze kilka godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 14:56 Goska - upławy w ciąży często występują, oby tylko nie miały nieprzyjemnego zapachu i zielonkawego wyglądu, bo wtedy nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej gonić do ginekologa. Jeżeli masz telefon do swojej prowadzącej/prowadzącego - zadzwoń i zapytaj się o to, co Cię trapi. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 15:18 Re: sierpniowe mamuski!! ita5452 14.05.10, 13:21 Odpowiedz haj, ja mam termin na pierwszy sierpnia przytylam ok 12 kg, wygladam jak wieloryb Re: sierpniowe mamuski!! ona1983.10 14.05.10, 14:22 Odpowiedz hello - zapraszam na "sierpien 2010" ja tez mam termin na 1 sierpnia a co do kg tez tyle Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 18:04 No to mnie Comusia wystraszyla z tymi oplawami... ja ma takie w kolorze moczu... a zapach nie jest przyjemny,bo taki jakbym miala miesiaczke... Ale mam tak juz jakis czas,a jak bylam u ginekologa dwa tygodnie temu,to nic nie mowil. Dziewczyny macie chociaz podobnie??? Witamy Ite 5452 Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 18:14 Elutka zeby to nie była jakas bakteria albo cos - pytalas lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 18:31 No wlasnie nie pytalam myslalam,ze to normalne cholera teraz to sie zdenerwowalam ale mnie nie swedzi ani nic. Myslalam nawet,ze to mocz,bo nie czuje zeby mi cos lecialo,tylko brudze ta wkladke i dlatego pomyslalam,ze popuszczam... teraz to juz nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 21:43 Elutka a ja myślę, że może to problemy z nie trzymaniem moczu. Ja czasami też mam wrażenie, że kilka kropel dostaje sie na wkładke. Ja myślę, że ważne, iż nic Cię nie boli ani nie swędzi. Ja sie pocieszam, że u mnie to ten białawo-bezbarwny śluz. Jak brałam luteinę to wkładki non stop wymieniałam. Teraz już jedna by wystarczyłaby na cały dzień. Może nie potrzebnie Was wystraszyłam. Nie wiem czemu w pierwszym momencie pomyślałam, że to może wody płodowe, ale ja panikara jestem i martwię się na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 21:55 Poobserwuj troszke czy to mocz czy jednak sluz i jak cos zapytaj lekarza na nastepnej wizycie - najwyzej zrobi Ci posiew - mnie zrobil teraz a oprocz skurczow to niby nic mi nie jest - uplawy w normie a myslalam ze posiew sie robi pozniej, no nic po niedzieli mam dzwonic i pytac czy cos "urosło" Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: Wklejone przez moderatora 15.05.10, 08:57 Ja tez miałam taki okres, że przez pewien czas lało się ze mnie jak z kranu. Wystraszona powiedziałam o tym lekarzowi. Ten zajrzał, zagrzebał i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Powiedział, że dopóki sluz jest bezbarwny albo biały to jest ok. Ph miałam w normie, więc nic nie kazał robić. Teraz troche sie te upławy ospokoiły, ale i tak jest tego duzo więcej niz przed ciążą czy na początku ciąży. Ja sie właśnie łaskawie obudziłam i czekam aż mężuś wróci ze służby, żeby razem śniadanko zjeść Mam nadzieję, że wróci za nie długo, bo z głodu padnę No a po sniadanku do roboty. Dzisiaj malujemy pokój sypialny i przedpokój jak się uda. Także czeka mnie dzień pełen pracy i bałąganu. A to jest to czego tygryski wcale nie lubią najbardziej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: Wklejone przez moderatora 15.05.10, 09:02 hej, byłam w czwartek u gina i te moje bole brzuszka to oczywiscie rosnaca dzidzia i chyba jednak troszke sie przeciazylam bo sobie powiesiłam pranie nie robcie tego! ale takto wszystko ok, skracajaca sie szyjka sie zatrzymała pytałam lekarza czy jest mi w stanie cos powiedziec odnosnie porodu bo bardzo boli mnie miednica i jestem ciekawa czy cc czy sn a on sie usmiechnal i powiedzial ze mi powie w połowie lipca czyli wyglada na to ze przy skracajacej sie szyjki mozna donosic dzidzie do samego konca , jezeli chodzi o sluz to sie nie martwcie, tylko zielonkawy w ciazy jest niepokojacy a reszta to albo z witamin albo z bakteryjek ktore nawet jak sa to leczy sie dopiero po ciazy a dzidzi nie zagrazaja. Farba w ciazy jak najbardziej tez juz robilam 3 razy, moj fryzjer daje mi taka bez amoniaku a i w kazdym sklepie kupisz taka ktora nie zawiera amoniaku, ostrzegam tylko zeby po 5 mcu trzymac je nieco dluzej bo wlosy nie chwytaja juz tak koloru jak wczesniej. lece obic mezusiowi sniadanko - niedawno wstalismy pozdrawiam i miłego weekendu zycze, pewnie zajrze do was dopiero w poniedzialek Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Wklejone przez moderatora 15.05.10, 10:05 hehe Dzieki dziewczynki za pocieszenie Mysle,ze jak mnie nie swedzi to chyba wszystko jest oki ale jak bede u gina za dwa tyg,to sie podpytam Ale tez bym z checia pomalowala juz dzis pokoje Nie moge sie doczekac tego remontu hehehe Natha to super,ze wszystko jest dobrze A z wysilkiem faktycznie nie ma co chyba przesadzac. Ja tez czuje sie na silach i mysle,ze moge zrobic wszystko,a potem moze sie okazac,ze wynikna klopoty hehe Ja jedynie wspolne sniadania z mezem,jadam w niedziele niestety jest z tych pracujacych w soboty Ale juz w poludnie bedzie Buziaczki moje drogie Kolezaneczki A moze ktoras z Was jest z okolic Wroclawia? Takie fajne z Was babki,ze po porodzie z checia umowilabym sie z Wami na jakas wodeczke!! haha Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
basiula1984 wróciłam :) 15.05.10, 18:04 Hej dziewczynki! Wróciliśmy z "miodowego tygodnia" w górach. Bardzo miło spędziliśmy czas, pozwiedzaliśmy trochę. Ale z takim brzuchem to już trochę ciężko mi było czasami. Dlatego cieszyłam się, że już wracamy Teraz przed nami (za jakieś 2 tygodnie) malowanie mieszkania przed narodzinami a potem upragnione zakupy dla maluszka. W poniedziałek idę do gina - wizyta kontrolna. Mam nadzieję, że wszystko okej. Fajnie już wrócić do Was Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: wróciłam :) 16.05.10, 09:37 Za tydzień wybieram się również w podróż. Wyjeżdżam na 2 tygodnie do domku nad jezioro. Jak będzie ciepło,to wybierzemy się też nad morze. Czeka mnie 400km w jedną stronę autem. Nasz 2 latek musi gdzieś wyjechać z miasta, a później nie będzie jak, bo beze mnie on się nigdzie nie rusza. Zaczynam się martwić jak on zniesie rozłąkę ze mną, jak już będę w szpitalu. Synek zawsze jest ze mną, z mężem zostaje max na 2-3 godziny, jak gdzieś muszę wyjść. Jedni dziadkowie daleko , drudzy mają gdzieś nasze dziecko , jak i swoje dzieci. Moja mama przyjedzie do nas ,żebym mogła urodzić z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: wróciłam :) 16.05.10, 19:08 Cieszę się, że u Was wszystko w porządku Ja dzisiaj czuje sie troche gorzej. Mam jakis ucisk z prawej strony brzucha, który promienieje jakby na pachwinę. Nie martwię się tym bardzo bo od początku ciazy zdazały mi się w tym miejscu bóle. Lekarz st, że to wiązadła i nic niepokojącego nie widzi. Dziękuję, że dopytałyście jak jest z tym śluzem. Czasami mam bezbarwny i wodnisty, a czasami gęściejszy biały więc chyba nie ma co sie martwić. Dopytam jeszcze lekarza w najbliższy piatek na wizycie kontrolnej. Jutro wieczorem idziemy na usg podpatrzeć malucha. Mam nadzieje, że bedzie wszytsko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: wróciłam :) 17.05.10, 08:34 Witajcie Kolezanki Jak tam Wasze samopoczucia?? U mnie calkiem w porzadku,tylko ta pogoda dobija Na zadne spacerki nie chce sie wychodzic jak tak weje i ciagle pada ehh Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 10:06 Dziewczyny... ja tez mam upławy większe niż przed ciążą... Już o tym wspominałam mojemu lekarzowi, dał mi nawet jakąś receptę, ale akurat mi w pewnym czasie przeszło, więc nie wykupiłam (jestem przeciwna zbędnym lekom). I faktycznie teraz coś tam więcej wycieka, ale za bardzo się tym nie przejmuję, jeśli czytam że Wy też tak macie A jak u Was z witaminami? Bo ja mam zakupione, mój mąż jest chyba lekomanem i bierze witaminy na wszystko, tylko że ja uważam że jeżeli mam bardzo dobre wyniki krwi to nie potrzebuję witamin... Zresztą pytałam mojego gin o witaminy, a on skierował mnie do apteki i powiedział że tam Panie więcej wiedzą o tego typu witaminach, niż on (widocznie jest odporny na przedstawicieli handlowych z branży medycznej) Przed ciążą i przez pierwszy trymestr łykałam kwas foliowy, a teraz nic nie łykam, a badania krwi bardzo dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 10:25 W piątek wypytam lekarz o ten sluz. Wczoraj nawet sie wystraszyłam bo przez chwilkę był taki bardzo gesty, ale ja to chyba za bardzo panikuję. Jeśli chodzi o witaminy to mi lekarz przepisała Feminatal 400 dha. Dzisiaj wieczorem idziemy na usg zobaczyć małego. Denerwuje się strasznie, ale pocieszam, że ostatnio było wszystko ok to raczej nic nie powinno sie zmienić.Mam przynajmniej taką nadzieje. Albo to przez moje nerwy albo cos innego ale synek od wczoraj jest mniej aktywny. Dobrze więc, że to badanie dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 13:44 Hej! Ja też biorę Feminatal, choć wyniki są jako, tako w normie. Te witaminiki są potrzebne dla dobrego rozwoju dziecka. W drugim trymestrze, gdy dzidziuś rośnie w siłę i ma coraz większe zapotrzebowania, może zacząć spadać hemoglobina i trzeba będzie wkroczyć do akcji z żelazem (lekarz polecił mi Biofer). Sama zdrowa dieta, pełna warzyw, owoców - może nie wystarczać. Nie męczą Was w nocy skurcze łydek? To jest jakaś masakraCzłowiek z rana budzi się, chce się wyciągnąć, a tu... jedno wielkie auuu... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 13:50 Ja biore witaminki falvit i kwas foliowy nadal lykam nie wiem czy powinnam juz przestac czy nie... Ale ciagle te dwie tableteczki biore A skurcze mam... okropne!!! Staram sie pamietac o tym,zeby nie wyciagac sie tak mocno,bo bol jest nie do zniesienia Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 14:11 Elutka zostaw ten falvit i folik, kup sobie Feminatal 400 - to jest zestaw witamin dobrany specjalnie dla kobiet w ciąży. Opakowanie kosztuje ok. 50,- Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 20:46 Na skurcze łydek najlepszy jest magnez. Gina poleciła mi Asmag. Od czasu gdy go łykam nie mam żadnych skurczy w łydkach Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 23:25 Hej dziewczyny, fajnie jest Was podczytywać, choć długo milczałam to jednak jestem na bieżąco z tym co piszecie. U mnie nuda do wczoraj. Nie wiem czym, ale tak się zatrułam, że wylądowałam z michą na sedesie. Noc przekichana, zaczęłam się też bać czy jak cała woda ze mnie zeszła czy nie zaszkodzę Mikołajkowi, ale instynkt sam kazał mi na siłę pić. Udało się, ale dziś dzień był kiepściutki. Na myśl o jedzeniu aż mną trząchało. Z jednej strony nie dziwię się, zmęczył się ten mój żołądek ciągłym jedzeniem i miał juz dość a tak na serio to chyba w kość dały mi ogórki świeże. Co jeszcze? Pogoda - rozbrajająca. Bliska depresji i jak tu się nie obżerać??? Ponoć tylko sierpień będzie ciepły, więc chyba tak bardzo nie popuchniemy Co do witamin, w pierwszej i drugiej ciąży brałam falvit i raz że jest najtańszy, dwa dobrze się wchłaniał. Niestety ma jod, więc tym razem nie mogłam go brać. Femintal jest też bardzo dobry, co wypróbowałam na szwagierce. Przed operacją miała niedobory żelaza,(a że po zakupieniu opakowania nie mogłam brać femintalu właśnie ze względu na obecność jodu w nich) oddałam witaminy szwagierce. Choć od lat walczy z obniżonym poziomem żelaza to po skończeniu opakowania wreszcie się coś ruszyło i poszła do apteki po drugie opakowanie. Co do zakupów nadal się hamuję, bo nie chcę zagracać mieszkania. Jedyne co, to obleciałam sklepy i już wiem co gdzie kupić. Zaczynam od Tesco, bo mają naprawdę bardzo fajnie wyposażone działy niemowlęce i naprawdę super komplety 5 częściowe (takie ze śliniaczkiem bawełnianym, czapeczkami i całą resztą) - bawełna mięciutka jak w H&M. Potem zamierzam odwiedzić Smyka, H&M i Zarę - bo tam fajne body z napisami o rodzicach. Staram się też przy okazji innych zakupów dla starszych dzieci coś kupić, za grosze ale jednak by już coś gromadzić, a nie potem przepłacać. O ludzie ale leje idę spać bo się cykam takich burz. No i wracając do naszego kochanego tematu mam 8 na plusie, ale dużo w tym winy mojego endokrynologa co mi zmniejszył dawki hormonów odpowiadających za trawienie ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 18.05.10, 06:03 Czesc Dziewczyny i czesc Elizka Bidulko ale sie ztrulasJa noc mialam przespana do 4,wiec juz kawke popijam i sledze forum Echch u mnie tez pada i ogolnie pogoda jest beznadziejna Musialam o 5 wyjsc z pieskiem,i gdyby nie piesek,to napewno nie wystawilabym nosa z domu Echch gdzie ta wiosna?? Ja tez slyszalam,ze do sierpnia ma byc tak sobie i dopiero wielki upal po lipcu zapowiadaja.Moze to i dobrze,bo tak jak pisze Eliza, nie popuchniemy tak bardzo A i na spcerki bedziemy mogly szybko wyjsc z naszymi bobaskami Echch a tak poza tym... mam jakiegos takiego dola Bylam w ten weekend u mojej kolezanki,ktorej nie widzialam kupe czasu(mieszkamy od siebie prawie 100km). I ona niedawno urodzila dzieciaczka. I jest nieszczesliwa I to nie z powodu dziecka(bo dziecko bardzo pokochala),ale z powodu wpadki z facetem,ktorego znala niecaly mieisac!! Echch i jak bylam tak u niej, to tak strasznie mi sie zal jej zrobilo Ona z nim mieszka mimo,ze nie ma miedzy nimi zadnego uczucia... Strasznie smutna sytuacja. Boszsze,jakie to zycie jest nieprzewidywalne I od kilku dni trzyma mnie taki stan "zawieszenia"... Ale to pewnie przyczynia sie do tego ta beznadziejna pogoda A jeszcze mnie przygnebia fakt,ze co tydzien waga rosnie!!! achch po pol kg do gory!! Kiedy ona stanie!!! No takie smuty Wam popisalam,ale jakos tak chcialam sie wyzalic Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 10 sierpnia- trochę o mojej ciąży...:-) 31.05.10, 09:42 Jeszcze tylko 70 dni zostało.Orientacyjnie.Nie nastawiam się na poród w terminie. Byłam ostatnio u gina. Dzidziuś waży 1,54 kg. Już się ułożył główką w dół. Lekarz powiedział,że w tej pozycji już pozostanie. Teraz jem trochę mniejsze porcje. Bo każdy nadmiar potraktowany kopniakiem czuję przez pół dnia . Leżę dużo. Odpoczywam.Patrzę jak mi się brzuch rusza i jestem przeszczęśliwa. Wczoraj zrobiłam kilka pomiarów... Biust 100cm, talia 102cm, biodra 105 cm. Waga 71 kg. Udo 62cm. Jak sobie pomyślę, że teraz mam udo jak talia nie jednej modelki.... to aż mi się chce śmiać Rozmiary sprzed ciąży 92-68-93.Waga 55kg. Najważniejsze, że dzidzia zdrowo rośnie. Będzie czas na zrzucanie po... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 18.05.10, 12:02 hej Mamuski. My się nareszcie uporalismy z malowaniem. Jest ładnie, jasno, czysto i świeżo Bardzo jestem zadowolona. I zmęczona. Zastanawiamy się z mężem nad malowaniem salonu jeszcze. jest co prawda w najlepszym stanie, ale jednak 4 lata bez odświeżania swoje robią. Nie wiem, nie chce mi się strasznie. A! I chciałam Wam napisać co mnie wczoraj spotkało. Wracałam z uczelni i zaczepiła mnie po drodze starsza Pani z Panem. Chyba wracali z działki, bo nieśli reklamówkę z jakimis kwiatami i innymi takimi. W każdym razie, Pani ta podeszła do mnie, wyciągnęła bukiecik konwalii i dała mi mówiąc, że zapach śiweżych kwiatków dobrze zrobi dla brzucha Normalnie szczęka mi opadła, ledwo wykrztusiłam z siebie dziękuję. Bardzo to było miłe. A piszę o tym, bo wszedzie można przeczytać o braku tolerancji dla ciężarnych, chamski zachowaniach wobec przyszłych mam. Mnie, dzięki Bogu, nie spotkało nic nie przyjemnego jeszcze, a jak widać, wręcz przeciwnie. Najpierw kasjer w netto, który specjalnie kasę dla mnie i męża otworzył(tylko dla nas ), teraz starsza Pani... Choć, rzeczywiście, jak robie zakupy w osiedlowym sklepiku, to nikt uwagi na mój rozpychający się brzuch nie zwraca, ale tez nie będę robic tragedii z 4-ro czy 5-cioosobowej kolejki. Dobry humor dopisuje, choc dziś morale mi spadły, bo mąż znowu mnie porzucił(służba) Zostałam sama z kotem. Czasem brzuch mnie pobolewa jak na miesiączkę, jak śpię ,to czuję jak mnie ciągnie to na jedną, to na drugą stronę. Ostatnio znowu mi się słabo w nocy zrobiło, oblał mnie zimny pot, mroczki sie przed oczami pojawiły. Dobrze, że ledwo kojarzyłam, to nie zdążyłam się wystraszyć i poszłam spać. A pzryczyna mogło byc spanie na prawym boku, Daria cos tam mi chyba przycisnęła Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.05.10, 15:33 To przepuszczanie w kolejce jest związane z jakimiś nowymi przepisami. W pierwszej ciąży nikt na mnie nie zwracał uwagi, w tej kasjerzy mnie proszą o przejście do przodu w hipermarketach czy centrach handlowych, bo mają taki obowiązek. Do sklepów osiedlowych chyba to jeszcze nie dotarło, bo nikt na mnie nie zwraca uwagi. Przyznam ,że miło mi jest jak nie muszę stać w wielkiej kolejce Ja jestem 8,3 kg do przodu i uważam ,że na 10 tygodni przed porodem to mało. W pierwszej przytyłam 22kg. Jestem osobą z niedowagą, po porodzie szybko zrzuciłam wszystko , a nawet więcej bo 30kg. Co do witaminek etc. Biorę feminatal 400. Są różne opinie na temat brania witamin, nie którzy twierdzą ,że wielkie dzieciaki rosną jak się łyka witaminy Ale czy to mit czy nie, nie wiem. Mogę powiedzieć,że urodziłam SN chłopca 4100g, bez znieczulenia, i myślę sobie że tak miało być, czy to witaminy czy obżarstwo nie wiem. Teraz tyję wolniej , a jak na razie dzidziuś większy niż poprzedni na tym etapie. I co za tym idzie poród przesuwa mi się na lipiec. Moja znajoma przez całą ciążę nie brała żadnych witamin , nawet kwasu foliowego, po porodzie miała sporą anemię. 2 miesiące po porodzie jeszcze wygląda jak trup. Bardzo mało przytyła w ciąży , bo się pilnowała z jedzeniem, zero cukru, słodyczy etc. Hemoglobinę w ciąży miała ok, ale pewnie żelaza nikt jej nie sprawdzał. Pogoda mnie dobija na maksa!!! Zwłaszcza, że mam niskie ciśnienie...ech Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 11:20 Właśnie!! Ja się tak zastanawiam po usg poniedziałkowym. Maluch ma sie dobrze, wszystko ma na miejscu. Lekarz go pomierzył i wyszło, że część wymiarów ma jak na 30 tc, część 29tc, a badanie robiliśmy w pierwszym dniu 28 tc. Według wyliczeń komputera termin porodu też się przesunął na koniec lipca. I teraz nie wiem czy to oznacza, że aktualny jest termin z usg? Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 12:19 W pierwszej ciąży w każdym usg wychodził mi inny termin porodu- rozrzut spory, bo od 24 grudnia aż do 20 stycznia! Najbardziej miarodajny okazała się termin z usg w 12tc- wyszło na 8 stycznia a urodziłam 6.01. Późniejszymi pomiarami usg nie przejmowałabym się, bo dzieciaki różnie rosną Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 21:17 Termin terminem, a będzie tak, jak natura, albo bobas zechcą. Grunt to donosić ciążę szczęśliwie. Hm... Łatwo przychodzi pisanie tych słów, gdy do porodu jeszcze kilkanaście tygodni. W dziewiątym miesiącu zacznie się "siedzenie na szpilkach"Im bliżej wyznaczonej daty, tym więcej myśli kłębi się w głowie, czy to w dzień, czy w nocy... Śnił się Wam już dzidziuś? Mi ostatnio śniła się ta moja kruszynka, taka była delikatna, malutka... że aż bałam się zrobić jej krzywdę biorąc niewłaściwie na ręce. Chyba najwyższy czas zapisać się do szkoły rodzenia... Chodzicie już? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 22:52 Hej, apropo tych wymiarów. Dziś byłam u gino 26 tydzień Mikołaj ma brzuszek na 26 tydzień, głowę na 28 no i nogi też na 28. Szczerze to jeszcze nikt mi nie powiedział, że wielkość malucha może wróżyć wcześniejszy poród. To chyba tak nie działa. Jak dziecko jest duże jest poprostu trudniej urodzić i tyle. Z pierwszą ciążą miałam tak, że Maks miał właśnie dużą główkę (czyli taką okrąglutką piłeczkę), Gabrysia z kolei główeczkę miała drobniutką i raczej jajowatą, ale za to długaśne nogi. Wyszła z brzucha ekspresem, bo brat rozepchał co trzeba i jedno i drugie urodziłam po terminie choć głowa Maksa była zawsze o 2 tygodnie większa niż tydzień w którym byłam. A wszystko zależy od tego po którym z rodziców czy dziadków dziecko poszło Pamiętacie jak pisałam o torbielach w głowie Mikołaja? Już ich nie ma ufff Byłam dzisiaj w Centrum Jupiter w Świecie Dziecka - rzeczywiście duży ten sklep (choć jechałam żeby zobaczyć wózek - Brevi ovo i tam też go nie było to polatałam po wszystkich innych regałach) ceny różne i niestety raczej te droższe, ale widziałam tam fajne butelki takie specjalistyczne jakby któraś z Was nie zamierzała lub nie mogła karmić (jak ja), podobało mi się to że można wybrać te rzeczy które cenowo nam pasują i zarówno kocyk dostać za 30 zł jak i matę do zabawy za 100 zł i 300 dzidzia mi się śniła, ale niestety bardzo prawdziwie, że jej nie karmiłam tylko karmiła je moja siostra (piersią). Mam jakoś tak, że te sny się spełniają. Z Maksem miałam sen w ok. 4 miesiąca, że nie chciał jeść z piersi. No i 6 miesięcy ściągałam do butelki, bo totalnie nie potrafił ssać pomimo tygodnia walki. Żal mi go było męczyć, więc może warto sny sobie gdzieś zapisywać, a potem sprawdzić czy się zgodziły??? piszecie swoim maluchom pamiętniki? Ja tak, to moja tradycja. Założyłam każdemu po 1 zeszycie i piszę. W czasie ciąży oczywiście systematycznie aż do porodu, a potem jak mi się przypomni. Zamierzam te zeszyty wręczyć dzieciaczkom w ich 18-te urodziny to chyba będzie fajny prezent wiedziec co mama czuła jak mnie nosiła. dobrej nocki Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 10:10 Czesc Dziewczyny Ja tez mam przerozne sny o mojej malutkiej Kiedys ciagle zastanawialam sie jakiej plci jest moja mala I za kazdym razem jak mi sie snila,ze ja urodzilam, to pytalam "jaka plec??" i nigdy nie moglam sie dowiedziec Az w koncu niedlugo przed Usg znow przysnila mi sie moja kruszynka,tylko tym razem w brzuszku Obejrzalam ja sobie dokladnie Widzialam pepowinke,jej zamkniete oczka,nozki i raczki I pomyslalam sobie:"zaraz!przeciez w koncu moge zobaczyc co mam w brzuszku" I zobaczylam sliczna (przepraszam za wyrazenie) pipeczke haha i sen sie sprawdzil w tym przypadku A tak poza tym,to ja tez pisze pamietnik i zalozylam album Mam tam zdjecia z usg mojej Karolinki i swoje Co miesiac robie sobie zdjecie,zeby miec porownanie jak cialo kobiety sie zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 10:55 Cześć! tak długo mnie tu nie było (awaria słupa telefonicznego - baba ktora nie potrafi jezdzic)ze nie wiem od czego zaczac bardzo przeraza mnie ta powodz, dotknela tylu ludzi ze a sie plakac chce dlatego ciesze sie ze moge do was napisac bo chociaz na chwile o tym zapomne ktoras z was wspomniala o skurczach łydek i asmagu - ja biore 6 tabl asmag forte dziennie i dalej mam mega skurcze, kurde taka moja uroda Zazdroszcze wam tych wyjazdow, chetnie bym gdzies wypoczela ale stan portfela na to nie pozwala jest tak kiepsko ze dziekuje Bogu ze moj tata i tesciowa tak nam pomagaja bo takto nic bysmy dla Olki nie kupili, z mojego zasilku chorobowego to prawie kredyt spłacamy i telefony a Moj N juz tak dlugo szuka pracy ze po prostu jestem na skraju zalamania nerwowego, tylko mysl o Olence trzyma mnie przy zdrowych zmysłach. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 13:00 Natha rozumiem Twoje rozterki finansowe. Mój M pracuje co prawda i ma dobrą pracę ale również spłacamy kredyt mieszkaniowy. Ja 4 miesiące przed zajściem w ciążę zmieniłam pracę. Moje zarobki były niskie, a zaraz kiedy przedłużono mi umowę musiałam iść na zwolnienie, na którym nadal jestem. Dziwne jest to, że kiedy miałam stała pracę dwa lata staraliśmy się o malucha. Podchodziliśmy do inseminacji, a i tak lekarze nie dawali nam szans. Wyszło kiedy straciliśmy nadzieję, a ja zajęłam się nową pracą. Jak działa Zus same wiecie. Ja do dnia dzisiejszego czekam na pieniążki za zwolnienie od lutego. Tam się nie spieszą. Już kilka razy dzwoniłam i pytałam i niby lada dzień mam dostać, zobaczymy.Na rodziców liczyć nie możemy. Teściowie sami ledwo wiążą koniec z końcem. Moja mama odkąd została sama po śmierci taty musi radzić sobie sama. Jutro mam wizytę u gina. Wypytam o te moje upławy. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Wiecie dzisiaj mam gorszy nastrój. Popatrzyłam w lustro i widzę jak pare kg mi wyszło na rekach, udach. Do tej pory miałam 4 kg na plusie ale czuje, że jutro jak mnie zważy to się zszokuję. Przepraszam, że tak Wam smęcę ale coś mnie dopadło. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 18:22 Echch dziewczyny znam ten problem My tez ledwo wiazemy koniec z koncem Ciezki okres nastal... Niby maz ma prace dobrze platna i jeszcze firme rozkrecamy,ale pracujemy za czterech A kokosow zadnych nie mamy,tylko na rachunki starczy. Echch gdyby tak w totka wygrac... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 19:09 Jeśli chodzi o sny, to mnie też się już kilka razy dzidzia sniła i za każdym razem był to chłopczyk. A nie wiem czy pamiętacie, ale my płci jeszcze nie znamy, a więc okaże się po porodzie czy sie sprawdzą te nocne marki Z finansami u nas też rewelacji nie ma dlatego szkołe rodzenia sobie chyba darujemy, u nas to koszt 350zł, a mamy teraz konkretny remont w mieszkaniu, cała łazienka i okna wymieniamy, więc pieniądze na to idą spore A jak u Was ze szkołą rodzenia? Myślicie, że warto, czy raczej można się bez tego obyć i urodzić w miare normalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 23:41 Hej dziewczyny, dobrze że smęcicie, oto chodzi. Po to jest to forum. jak mamy się zbliżyć jak każda by pisała że wszystko jest super, że nikogo nie potrzebuje. Dedykuję Wam piosenkę: www.youtube.com/watch?v=H2MorTUCGZQ&feature=related właśnie szwagier mi ją przesłał. To tak ku pokrzepieniu serc, a serc mamy dwa, prawda? Co do szkoły rodzenia, szczerze powiem nigdy nie chodziłam. Przy pierwszym porodzie nie powiedziałam o tym położnej (bo nie pytała) i jak już miałam przeć zauważyła i migasem powiedziała mi takie zdanie: masz teraz przeć tak żeby zobaczyć czerwone światło w oczach, przy zamkniętych powiekach. I od razu podziałało. 3 parcia i wyszedł synek Ze mną było o tyle dobrze, że od dziecka uwielbiałam dzieci i każdym opiekowałam się jak mogłam, w sumie odchodowałam z 10-kę dzieci w tym 4 miałam w tym samym domu od noworodków. Dlatego nigdy się nie bałam jak wykąpać, czy jak wziąć na ręce. A za samo jedno zdanie jak przeć nie wydałabym 600 stów, bo u nas tyle kosztowało.Z Maksem mieliśmy jeszcze sytuację ok, ale z Gabi tylko perspektywę macierzyńskiego 400 zł czy jakoś tak, więc nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Teraz jest dużo lepiej, ale czeka mnie urządzenie 2 pokoi dla dzieci, bo starszy idzie do szkoły. No i totalnie też nie wiem czy starsza córka nie zostanie ze mną i zrezygnujemy z przedszkola. Płacimy 700 zł, a Ona poprostu idzie tam jak na skazanie. Szuka i wymyśla każdego pretekstu żeby móc nie iść, chodzi tam na 9.30, bo uwielbia spać i prosi by odebrac ją a to o 2, a to o 3. Żal kasy, bo potem i tak w domu chce jeść i nadrabia zaległości. Sama z resztą prosi, żeby mogła zostać z nami, ze mną. Ogólnie jest bardzo grzeczna, umie się bawić i zająć sobą, nie jest typem łobuza, więc nie boję się, że coś zmaluje. Boję się oczywiście czy to nie spowoduje, że zanudzi się w domu, ale z drugiej strony to jedyna okazja pobyć z własnym dzieckiem prawie rok. No i oczywiście aspekt finansowy, że te 700 zł można przeznaczyć na kredyt na meble do ich pokoi oby się jednak nie skończyło tym, że będę zaiwaniała za 5. Tego się najbardziej boję. Dlatego zostawiam sobie alternatywę, że jeśli to nie będzie działało to puszczę ją od października. To przedszkole prywatne, więc problemów nie będą robić. Ot i tyle. Trzymajcie się dziewczyny, a problemy finansowe są ważne, ale tez są bez znaczenia gdy w gre wchodzi zdrowe dziecko. dobrej nocy Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 21.05.10, 15:33 Byłam dzisiaj na wizycie u gina. Zapytałam o ten wyciekający śluz, o który Was pytałam. Lekarz zbadała mnie i powiedziała, że ten śluz jest normalny w ciąży. Gdyby to były wody płodowe to miałabym mokra bieliznę, a i teraz w trakcie badania by zauważyła po założeniu wziernika, że coś się dzieje złego. W każdym razie nie kazała mi myśleć o tych wyciekających wodach. Troszkę się uspokoiłam. Poza tym przybyło mi 2 dodatkowe kg czyli mam 6 na plusie. Dzisiaj mam wrażenie, że mały siedzi mi na pęcherzu. Non stop biegam do łazienki. Poza tym kopie bardzo nisko, mam wrażenie, że w szyjkę macicy. Bardzo tego nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 21.05.10, 17:42 Ja też czuję ruchy mego maleństwa na dole. A z siusianiem... to też czasem mam utrapienie, szczególnie nocąPobudka co 3 godziny i tep, tep, tep do łazienki Zapisałam się do szkoły rodzenia (u mnie finansuje ją miasto, jest bezpłatna), dam Wam znać czy warto. Zaczyna się weekend, wolne dwa dni od pracy, trzeba korzystać. Samych przyjemności Wam życzę, odpoczywajcie i nabierajcie sił witalnych. Drogie Panie - smutki na bok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basiula1984 Re: "sierpień 2010" 21.05.10, 23:13 Jejku...ale Zuza daje mi dzisiaj popalić. Chyba coś jej się nie podoba bo kopie i kopie... Dziewczyny, czy wiecie już jaki wózek kupujecie? Taki wielofunkcyjny czy jednak osobno gondola, osobno spacerówka? Jeśli macie jakieś konkretne modele to podajcie proszę - pooglądam sobie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 08:16 Czesc Dziewczyny No moja Karolcia tez daje ostro popalic Kopie i kopie a najgorzej jak sie wypina haha A jezeli chodzi o wozek...to ciagle sie zastanawiam. Niektorzy mi mowia,ze najlepiej jest kupic najpierw zwykly z gondolka,a potem dokupic parasolke,a inni jeszcze,ze dobre sa te wielofunkcyjne... i tez jestem zielona Ale mnie sie podobaja te X-landery lub Tako JumperyBasiulko na Allegro duzo ich znajdziesz Ponoc sa naprawde wygodne A tak poza tym,to co tam u Was slychac?? Sa jakies zmiany?U mnie nic sie nie dzieje. Pogoda sie troszke poprawila to i nastroj tez sie poprawil A waga ciagle rosnie... cagle mam nadzieje,ze zobacze w koncu jak ona staje,a tu nic... Pedzi do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 12:19 elutka24, ja się właśnie zastanawiałam nad wózkiem. X-landery są strasznie ciężkie, TAKO też dobre i nawet producent z mojego miasta, ale tak samo ciężkie... Ja na pewno kupuję 3-funkcyjny, są w dobrej cenie ale liczę się że kiedyś spacerówkę trzeba będzie wymienić... Ja mieszkam na 4 piętrze, mój mąż na przepuklinę kręgosłupa, więc u nas najbardziej liczy się ciężar. Mam jeden upatrzony - CHICCO TRIO ENJOY EVOLUTION, ale jeszcze się nad nim waham... Co do tycia, to ja od ponad miesiąca się zatrzymałam, a nawet mam na minusie... A dziwi mnie to bardzo, bo często mam mdłości, chce mi się wymiotować i nawet nie myślę o jedzeniu. Tak jak w pierwszym trymestrze. A przez to zaczęłam się bać do Juniora, bo jak on teraz się rozwija i rośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 17:13 Juniorku nie martw sie o malenstwo Tak jak w I trymestrze,dzidzius sobie doskonale poradzi,bo bedzie zbieral z odlozonych zapasow Ale Tobie zazdroszcze tez bym wolala,zeby te mdlosci wrocily,bo ten apetyt mnie zabije!! Jak juz zjesc,to sie nazrec!! ehh A co do wozeczka,to ja mieszkam na parterze,dlatego tak naprawde wagi nie biore szczegolnie pod uwage A ten chicco musi byc cholernie drogi co?? Ja mam okreslony budzet... niestety nie moge sobie pozolic na nic drogiego Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 17:42 Właśnie ten Chicco nie ma zabójczej ceny - w sklepie ok 1300, na allegro ok 1100 - warto zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 21:52 Hej Dziewczęta! Kurcze znowu długo mnie nie było ale tak ciężko u mnie dostać sie do komputera, za duzo chetnych poprawiłam sobie dzis humor bo wrocilam do domu z 3 pajacykami dla mojej Olci Teściowa dała kasę to wykorzystałam Moja Olka bardzo rozrabia najbardziejw nocy i nad ranem, takze codziennie budze sie juz o 6 rano jeżeli chodzi o wózek to my kupujemy Tako Jumper X, stosunkowo niedrogi i bardzo zwinny, ma świetne koła, ja na szczescie o wage sie nie martwie bo mieszkam w domu, podobały mi sie Xlandery ale w sklepie Pani odradziła bo przez fotele kubełkowe w spacerówce nie połozysz malucha w całkiem prostej pozycji, a z kolei z tego co słyszałam Chicco sa produkowane w Chinach i to mnie troszke odsunelo od zakupu wozka z tej firmy. Dobra uciekam bo mam rosołek na jutro na gazie, musze przygotowac tacie i rodzenstwu bo ja z moim N, jutro wyruszam na obiadek do tesciowej. Wszystkim miłego weekendu, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 08:45 haha noo kupowanie ciuszkow malenstwu to fantastyczna frajda moja malutka,tez ma juz cala szufladke ubranek Juz sie nie moge doczekac do tego,kiedy bede ja w to wszystko ubierac No z wozkami strasznie ciezko jest sie zdecydowac. Prawda jest taka,ze kazdy ma jakies wady i trzeba brac na to chyba poprawke,bo idealnego nie znajdziemy(moze za wyjatkiem tych po 3000zl). No a tak poza tym,to wlasnie wstalam i popjam kawke,a moj M chrapie... Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 12:01 Hej przyłącze się do Was, tp mam co prawda na 11.08.10 ale rodzić będę na przełomie lipca i sierpnia - planowe cc, Ja mam już pokupowane dość dużo bambetlów został laktator wanienka i takie tam drobiazgi. Wózek też już stoi i czeka, dwa miesiące nie umiałam się zdecywdować ale padło na Mutsy 4ridera. Tak poza tym to mam okropnego doła. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:12 Czesc Michelle:0 Fajnie,ze dolaczylas do nas Ja mam termin na 9,choc po usg juz na 7... I tez bede miec prawdopodobnie cc (oczy).dlatego tez nie wiem czy bedzie lipiec czy sierpien A dlaczego masz dola?? Jak chcesz to sie wygadaj Po to jest to forum Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:16 Doła mam z bliżej nie zidentyfikowanych powodów chyba jestem przewrażliwiona, jakoś poprzednią ciąże przechodziłam na większym luzi i mniej sie matwiłam bo nie miałam takiej świadomości a teraz cały czas rozmyślam czy wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:27 Nie przejmuj sie... Ja tez mam czasem takie male "dolki" Ostatni tydzien,przelezalabym w lozku... juz zaczelam sobie choroby rozne wmawiac... martwilam sie czy wszystko jest w porzadku z moja mala,mimo,ze zachowywala sie jak najbardziej normalnie. To chyba normalne. Echch a moze to przez ta pogode michelle co?? Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:50 Pewnie też przez pogode, wogóle jakoś tak oklapłam i nic mi się nie chce, ja też sobie wyszukuje problemów, że małe się nie rusza że się za dużo rusza że mam za mały brzuch albo że za duży, no już mi wali. Ciąże mam raczej lezącą bo w 22 tc łożysko zaczęło mi sie odklejać ale po 3 dniach w szpitalu się przykleiło i teraz jest ok lekarz mówi że moge chodzić ale wole dmuchać na zimne. A czemu masz cc?? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 18:20 Michelle mam cc bo mam problemy z oczami Okulistka mi tak powiedziala... jeszcze mam miec dwie wizyty,ale juz mi powiedziala,zebym nastawila sie na cc... 31 maja mam wizyte,to juz powinnam wiedziec na 100% A pogoda jest faktycznie dolujaca,chociaz ostatnio zaczelo sie w koncu rozpogadzac A Ty bidulko,jezeli faktycznie mialas takie problemy z lozyskiem,to ja sie Tobie nie dziwie,ze sie martwisz Ale skoro lekarz powiedzial,ze jest juz wszystko w porzadku,to tak napewno jest! Nie martw sie na zapas i usmiechnij sie Niedlugo zobaczysz swoja kruszynke Juz blizej niz dalej Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 18:34 Hej mamusie Dawno mnie tu nie było ale tak to jest jak się trzeba przeprowadzić a nie ma na nowym mieszkaniu internetu.Ale już jest ok i będę tu na pewno częściej. Mój maluszek mały też daje mi w kość,czasami jak się zaprze łokciem o jakąś moją wnętrzność to aż zwijam się z bólu.Jest jakiś nadpobudliwy,też często dostaję kopniaki w środku nocy i rano ale za dnia też za dużo nie śpi. U mnie jeśli chodzi o wózek to nie miałam za dużego wyboru.Dostaliśmy go za darmo w naprawdę wspaniałym stanie (Mikado Ox-ford) i już stoi i czeka na naszego synka. A kobietki które mają doła nie przejmujcie się,to taka depresja przedporodowa ale starajcie się częściej uśmiechać to naprawdę wam pomoże.Ja na pocieszenie i zajęcie myśli wzięłam pod swoje skrzydła małą kotkę która jest wspaniała.Wygląda jak z reklamy Whiskas'a a jaka niedobraWszędzie jej pełno,jak to z małymi kotami.Ale naprawde dużo słońca wniosła do naszego życia pomimo tej brzydkiej aury na zewnątrz. Co do ciuszków to jestem nimi zawalona Dostaliśmy z każdej strony pomoc i naprawdę wszystkie szafki zapełnione,u teściowej szafki zapełnione a reszta w pudłach w piwnicy bo miejsca nie ma...Ale to na większe dziecko na szczęście.Jeszcze wanienka i rzeczy dla mnie Na razie za prasowanie się nie biorę,chyba jeszcze za wcześnie.U lekarza byłam,z małym wszystko ok.Ale już czuję,że będzie niegrzeczny.No i u mnie 10 kg na plusie...Teraz ważę 62 kg,jeszcze nigdy tyle nie ważyłam,prawie jak mój N No to się rozpisałam,ale dawno mnie nie było wiec musiałam nadrobić hehe A no i imienia jeszcze nie mamy wybranego dla synka... Pozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 19:30 Tym łożyskiem przejmuje się najmniej bo to w sumie były cechy odklejania a nie samo odklejanie a po trzech dniach na usg wyszło że nie ma po tym śladu usg zrobione przez 2 lekarzy potem miałam jeszcze chyba ze dwa razy na wizytach usg i jest tak jakby się nic nie działo. Doła mam dlatego że lubie sobie wymyslać różne problemy a w ciąży zwłaszcza. Też mam 10 kg do przodu ale ciesze sie że tylko w samym brzuchu z córką przytyłam 22 kg masakra ale zrzuciłam to w 2 m-ce. Ja też mam ciuchów ogromną ilość całą szafe troche mi zostało po córce ale dużo musiałam dokupić. Pokoik już stoi przygotowany zostały tylko rolety i drzwi do zamontowania. Też mam kocurki dwóch kocurków tzw tępe strzały, jak tylko stanęło łóźeczko i wózek to się musieli tam zapodać, starszy kot ma bzika na punkcie jeżdzenia w wózku, wcześniej takim dla lalek a teraz się przymierza do dziecięcego, oczywiście nie do koszyka tylko do gondoli nie wiem jak dziada wypędzić bo on jest taki szczwany że jak nikt nie patrzy to hop i siedzi a potem wszystko w kłakach. Dziecko nasze będzie miało towarzystwo od urodzenia. Do niedawna spali ze starszą córka w łóżku ale ona ma teraz łóźko na antresoli a to są koty malo kotowate (mekong bobtail i tajski)i nie umieją wleźć bo za wysoki i po drabinie Teraz chce iśc na żywioł jestem tak nastawiona na karmienie piersią że pewnie nic z tego nie wyjdzie ale nie poddam się łatwo nie kupuje smoczków butelek nic z tych rzeczy kupie tylko strzykawkę i kubeczek medeli do karmienia. Zastanawiam się tez jaki laktator kupić chodzi mi o to że jak małe nie będzie efektywnie ssało to żeby nie dopuścic do zastojów kt miała poprzednio. Kiedy będziecie się pakować do szpitala ?? ja chyba zaczne w czerwcu. Polecam po cc zamiast majtek jednorazowych bawełniane kt. potem mozna wyrzucić ja przy pierwszej cc miałam własnie jednorazowe i pociłam sie w nich jak mysz, traz wezmę kilka par bawełnianych ciązowych a potem je bez żalu wywale. Biore jeszcze poduszkę rogala do karmienia bo pamietam że cały czas przystawiałam małą i niewygodnie mi było okrutnie, a teraz jestem zdeterminowana, to już wogóle. Co tam jesczze aaa koszule, a nie piżamy ze spodniami wiadomo cewnik a poza tym gorąco. u nas trzeba mieć swoją lawatywe (do kupienia w aptece) Ide w środe zapisać się do szkoły rodzenia chociaż nie bardzo wiem po co. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 20:04 Witamy po przwerwie incienso Tak,tak moje mile Kolezaneczki,dobre nastawienie i usmiech, to pierwszy krok do fantastycznego samopoczucia Ja kotkow przygarniac nie moge,bo mam wielkiego i zazdrosnego psiaka hehe A tak poza tym to pakowac sie bede do szpitala pewnie w lipcu... jakos na poczatku A jeszcze poza tym... to przeraza mnie ta cholerna waga!! Ja w innym poscie napisalam w (chyba24tyg),ze waze 10kg wiecej... a w sumie nie bylo tak zle... chcialam tylko pocieszyc jedna smutna dziewczyne,ktorej troszke przybylo(co jest naturalne) Prawda jest taka,ze z wagi bylam ogolnie zadowolona,bo do 26tygodnia przybralam 5kg,ale teraz... Och Boze!! W dwa tygodnie 2 kg przybralam!!! Najgorsze jest to,ze ja poprostu juz nad tym nie panuje Jem,jem i jeszcze raz jem!! Mimo,ze nie jestem glodna! I wiem,ze 7 kg to nie tak duzo...ale zalamuje mnie to,bo wszyscy wokol czychaja na to,az mi sie noga podwinie(zlosliwe kolezanki) Czy Wy tez tak macie kochane babeczki,ze nie panujecie nad apetytem?? Ja juz postanowilam,ze od jutra sie pilnuje!! Och oby wyszlo... Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 20:29 Ja mam raczej tak że się zmuszam troche do jedzenia zwłaszcza rano bo jest mi jeszcze czasami niedobrze a jak zjem to mi lepiej wogóle głodna nie jestem za to mam zachcianki ostatnio przez 3 tygodnie jadłam tylko biały ser a teraz w morfologi wyszła mi anemia choć łykam feminatal Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 20:54 Zazdroszcze wszystkim ktorzy maja mdlosci!! Mialam mdlosci jakos do konca 4 miesiaca,dlatego tak malo przytylam. Ale teraz to ja Wam mowie,to jest jakas masakra! Strasznie sie objadam... Achch ale od jutra panuje nad soba napisze Wam jak mi idzie Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 21:32 wierz mi nie chcialabyś miec takich mdłości jakie ja mialam normalnie tak wymiotowałam że wywracałam się na lewą strone aż wylądowałam w szpitalu z odwodnieniem. Wszystko mi smierdziało nie mogłam lodówki otworzyć. Ja z natury jestem niejadkiem za to moja córka i mąż moga jeść naokrągło, Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 21:45 No ja do szpitala też jakoś w czerwcu będę się pakować chociaż dla siebie jeszcze nic a nic nie mam. Jeśli chodzi o umiar w jedzeniu to ja nawet nie próbuje bo i tak wiem,że to nic nie da.Ja nie potrafię sobie odmówić jeść,przed ciążą też strasznie dużo jadłam tylko nigdy nie mogłam przytyć no a teraz jak to w ciąży mi się przytyło chociaż i tak niczego nie widać.Brzuch duży a nogi jak patyki hehe Moja kicia jeszcze mała a wózek stoi u teściów bo u nas za bardzo miejsca nie ma,ale jestem pewna,że jak by stał to moja Tosia by się nim zainteresowała.A tak to włazi wszędzie gdzie popadnie,moje kwiatki biedne bo ziemia rozsypana a mam dracenę dużą,wysoką to mi się po gałęzi wspina niedobra.Ale dużo uciechy też z niej mam Pozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 22:02 Myśmy się przekonali że koty = brak kwiatków albo zjedzone kwiaty. Musisz ją nauczyć korzystania z drapaka bo będzie drapać co jej się napatoczy dywan, ściane, sofe, nasze maja 3 drapaki w tym jeden wielki na całą ściane a i tak im się zdarza coś skrobnąć pomimo to że pazury maja obcinane. Warto też nauczyć ją spania w jednym miejscu choć u kotów to jest jak walka z wiatrakami moje po dwóch latach nauczyły się spania nie po łóżkach i spia razem w koszu wiklinowym Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 07:11 haha znam te wszystkie historie z kotkami mialam ich kiedys 16!! jak mieszkalam w domu z rodzicami takie rozrabiaki,ze glowa boli! Teraz z checia tez przygarnelabym kotka(psa zawsze mozna oswoic z kotkiem),ale tak sobie mysle,ze juz calkiem bedzie ciezko sie gdziekolwiek ruszyc z domu Teraz juz mam problem z jednym psiakiem,a tu zaraz bedzie bobas i jeszcze bylby kot... uhh Poczekam az mala podrosnie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 07:31 Dobry pomysł.My żadnego zwierzątka nie mieliśmy dlatego zdecydowaliśmy się na kotka a i tak musiałam prosić mojego N chyba z 4 miesiące aż ja odpuściłam a On zobaczył u koleżanki maluszka i załatwił w ciągu godz.Ehh...Ci faceci,nigdy ich nie zrozumiem A co do drapaka to mamy zamiar wszystko mu sponsorować ale to na spokojnie dopiero parę dni jest u nas Ja dzisiaj na badania krwi,moczu,itp.A środa gin.Jeju jak ja nie lubie do nich chodzić Ale jak mus to mus.Teraz śniadanko (mój N myje naczynia właśnie ) i do przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 07:39 echch ja tez w tym tygodniu musze mocz oddac,a potem okulista i ginekolog W sumie tylko ginekologa nie moge sie doczekac ciekawa jestem jak mala wyglada Kurcze od jutra zostaje 11 tygodni do terminu... faaaajnie Mam nadzieje,ze zleci Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 08:35 Witajcie Po trzech latach udało mi się namówić mojego R na kota!!!!! Zawsze miałam jakiegoś kota (to znaczy u rodziców w domu) , ale od czasu gdy mieszkamy razem (najpierw kawalerka a teraz własne mieszkanko) to ciężko mojego męża namówić na jakiegokolwiek zwierzaka: a bo brudzi a to nie ma co zrobić w czasie urlopu a do tego straszy mnie toksoplazmozą ale tym to akurat nie martwię się bo w dzieciństwie chorowałam i nawet dokładnie nie wiem kiedy, miała taki łagodny przebieg No ale teraz to już postanowione, że jak Mała urodzi się to w domu pojawi się jeszcze jeden mieszkaniec Nadal zastanawiam się nad wózkiem. Chciałabym Toko JUMPER super wygodny, moja siostra takiego używa i bardzo go sobie chwali, ale wózek ten ma jedną wadę: jest strasznie ciężki, a mieszkamy na 3 piętrze bez windy no ale jeszcze jest trochę czasu na poszukiwania. Ubranek mam pełną szafę, w spadku po siostrze, więc tym się nie martwię, łóżeczko też już stoi, jeszcze tylko wyprawka dla mnie i spokojnie można czekać. w środę mam wizytę u gin, mam nadzieje, ze wszystko w porządku będzie, bo już kota dostaję od siedzenia w domu. Z nudów to szydełkować się nauczyłam. Za oknem piękna pogoda i na spacerek by się ruszyło... Trzymajcie Mamuśki i miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 10:30 Ja też się nie boję toksoplazmozy bo miałam od dziecka w domu zwierzęta,i kot i pies i myszki i królik i chomik,.Bardzo dużo zwierząt miałam bo u nas cała rodzina kocha zwierzaki.Jak się wyprowadziłam na swoje mając 18 lat to przygarnęłam pieska ale musiałam oddać bo musiałam się przeprowadzić Później miałam kotka to uciekł niedobry ale teraz już nie mieszkam sama tylko z moim N no i musiałam mieć jakieś zwierzątko Co do spacerku to ja chyba dzisiaj posiedzę w domciu,mój ma popołudniu i cały dzień w pracy spędzi a ja sama nie lubię chodzić na spacery Ale poczytam sobie książki i zajmę się kotkiem Ja jeszcze nie mam łóżeczka ale to nie problem już dawno załatwiony tylko jeszcze nie przywiezionyJeszcze tylko wyprawka dla mnie.W sumie to nawet nie wiem co dla siebie kupić,to moja pierwsza ciąża i taka niepoinformowana jestem Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 10:39 No ja tez nie mam jeszcze wielu,wielu rzeczyLozeczko mam upatrzone,ale jeszcze nie kupione tak samo jest z wozkiem Na szczescie mam juz fotelik. Odkupilam od sasiadki za grosze Wiec ciesze sie,bo jest ponoc z tych bezpiecznych,a duzo nie chciala Dla mnie wyprawka jest kompletnie nie przygotowana... Nie mam nawet koszul Dla dzieciaczka juz troszke tego nazbieralam,ale dla siebie ciagle nic... hmm chyba musze juz powoli zaczac o tym myslec A co do spacerku... No ladnie sie rozpogadza i pewnie gdzies wyjde z M i z moim nieznosnym psem A co do wczorajszego postanowienia(ze zaczne sie pilnowac z obzarstwem),narazie idie niezle Normalnie po sniadaniu juz bym cos podjadala,a tu twardo sie trzymam! Ha! Dam rade!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 10:40 Alez ja bledy robie Przepraszam Was dziewczyny... to z pospiechu Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 12:41 Witam drogie Panie - u mnie przygotowania wyglądają następująco - w tamtym tyg kurier przywiozl mebelki do dziecięcego, lózeczko, materace - w weekend moj kochany mąz urządził pokoik dla malego i jest super Dzis kurier przywiozl koszule do porodu, które zakupił mi mój mąz - 1 do samego porodu, a 2 do lezakowania w szpitalu, czekam jeszcze na posciel. Musimy dokupic ubranek dla małego, kosmetyki i jakies rzeczy jeszcze dla mnie aaaaaa no i oczywiscie wozek, nosiedelko . w weekend tak sie czułam, że myslslalam ze urodze ale tak na powaznie - skurcze skurcze. Od niedawna jeszcze nie moge zbytnio stac - nogi mi sie robia rozowo-sino-granatowe no i puchna zostało jeszcze 10 tyg a ja mam coraz wieksze obawy Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 13:20 Witajcie! Tak Was czytam i jestem przerażona Ja nic jeszcze nie mam gotowe. Kilka ubranek, fotelik mamy dostać. Łóżeczko już upatrzyliśmy. Najgorzej z wózkiem. O sobie już nie wspomnę.Chciałam się zabrać za te zakupy ale mój M tw, że jeszcze jest czas i zabierzemy się po Bożym Ciele. O wadze nie chcę nic już mówić. Wstyd się przyznać ale przed ciążą ważyłam 84 kg przy wzroście 178cm. Co ciekawe nie byłam gruba i wyglądałam jak normalnie zbudowana kobieta. Teraz z przerażeniem widzę jak ta waga dobrnęła do 90 kg. Najgorsze, że w 2 tygodnie przybyło mi 2 kg. Dzisiaj naszło mnie na truskawki ale wiecie musiałam sobie odmówić. 1 kg truskawek o zgrozo 20 zł. Stwierdziłam, że to zbyt duży luksus. Poczekam az troszkę stanieją. Ona1983.10 ja wczoraj miałam uczucie, że mały mi wypadnie. Cały dzień siedział mi na dole brzucha i uciskał. Ja tez się byle czym martwię, a teraz nabiłam sobie do głowy, że skoro moja mama urodziła mnie pod koniec 7 miesiąca to i ja tak mogę. Przejmuję się każdym bólem brzucha, a ostatnio jakoś dokuczał mi w nocy. Generalnie strasznie panikuję. Do tego wszystkiego mam dużą zmienność nastroju. Czuję się jednego dnia super, a drugiego mam mega doła. Od piątku czuje się mega nie atrakcyjna wrecz brzydka. Koszmar. Przepraszam za moją chaotyczna wypowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 13:22 Witam, my chyba wszystkie w środe do gina idziemy, ja badania robie jutro Wczoraj mój N. zabrał mnie na spacer i lody ( mam jazde na lody od kilku tygodni!! - mogłabym jeść je codziennie) i przecholowałam z chodzeniem i tak miałam twardy brzusio wieczorem że nawet Fenoterol nie pomagał dziś na szczęście już wszytsko ok. Mała Olcia tak mi daje właśnie popalić ze zaraz to mi dziure w brzuchu zrobi chyba czuje że o Niej pisze. Jeżeli chodzi o wyprawkę to ja mam tylko amse ciuszków, chusteczki pielęgnacyjne, wkładki laktacyjne, łóżeczko z przewijakiem które czeka na nas u siostry i liste zakupów do zrobienia a dla siebie? nic a nic? Zabiore sie za zakupy w czerwcu, chciałabym juz wszystko miec kupione do połowy czerwca, w czerwcu biore sie tez powoli za pranie i prasowanie, a to dlatego ze ciezko juz mi dlugo wystac, od razu skurcze i ten twardy brzuszek kurcze nie wiem ile przytyłam w pierwszym trymestze 2kg a od tamtej pory jakos sie nie ważyłam, tak na moje oko to z 6-7 kg, jestem bardzo szczupła wiec poza brzuchem i troche pupa noi piersiami nic mi nie rosnie. ale kurcze ten brzuszek to tez nie jakiś mega duzy, musze wypytać w srode gina czy waga Olci jest ok, ostatnie usg miałam 4 tyg temu i na tamten okes ważyła w porzadku także mam nadzieje ze i teraz wszystko bedzie dobrze oj robie sie mega głodna trzeba zaatakowac lodówkę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 13:41 Ja się właśnie tą moją wagą martwie w 25 tyg ważyłam 69,7 a teraz 29tc 71,1 chyba troche mało jak sądzicie ??? Mam troche stresów a w morfologi wylazła mi anemia. Tez wizyte mam w środę. Małe sie rusza ale nie są to takie łomoty jak przedtem nie wiem czy się martwić tym czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 15:23 michelllle,jak w wynikach spada Ci hemoglobina, to przyczyna jest raczej jedna - maleństwo korzysta z Ciebie na całego i musisz użyć jakiś "wspomagaczy" (organizm nie wyrabia). Proponuję uzupełnić dietę żelazem (ja biorę w tabletkach Biofer) ale zapytaj o to lekarza. Podobno buraczki są krwiotwórcze, dobrze jest też dietę wzbogacić w jajka, wątróbkę. A co do wagi, to się nie przejmuj. Książkowe dodatkowe 12-15kg w ciąży nie jest regułą, jedne dziewczyny tyją 20kg, inne 8-10kg i też rodzą zdrowe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 17:49 Czesc Dziewczyny Dawno mnie tu nie bylo... hmm az jakies 5- 6godzin hahaha Ten post lubie najbardziej i najczesciej tu zagladam Michelle ja rowniez uwazam,ze absolutnie nie masz sie czym martwiec slabym przyrostem wagi Ty malo uroslas,ale Twoje dzidzi napewno normlnie rosnie,bo zbiera z zapasow Nic sie nie martw na zapas A co do mojego postanowienia to... OCH DZIEWCZYNY! DZIS WYTRWALAM I JESTEM Z SIEBIE BARDZO DUMNA!! Nic nie podjadalam Zjadlam tylko sniadanko i obiadek(wogole sie przy tym nie glodzac) Normalnie to bym podjadla z 4 razy i do obiadu siadlabym najedzona Czuje sie jak motylek (co z tego,ze sasiadka powiedziala dzis rano,ze sie zaczelam wszedzie zaookraglac:/) haha Nic nie zepsuje mi humoru!! Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 18:01 hej dziewczyny! Z tą wagą to widać jak różnie bywa... Ja właśnie z ciekawości wzięłam sobie swoją kartę ciąży i widzę że do 13tc przytyłam 7,5 kg, a od 13 do teraz (29tc) 6 kg... Więc w sumie ok 13,5 kg a od 24tc nic... Poszło w uda, pupę, brzuszek, ręce i oczywiście piersi... Jakoś tak ładnie się rozłożyło. Ale u mnie jakoś wszystko inaczej przebiega... Muli mnie od ok 4 tyg i nadal nie mam apetytu, ostatni źle się czuję, tak jakbym znowu była w pierwszym trymestrze. Co do wyprawki to mam tylko ciuszki dla małego, zakupione przeze mnie tylko 2xbody i koszulka, a resztę od znajomych, którzy jak tylko przylatują z wysp to coś nam przywiozą A tam jednak fajniejsze te ubranka. Nic nie mam dla siebie, łóżeczko tylko oglądałam ale decyzji nie podjęłam, to samo z wózkiem. Jakoś się tym jeszcze nie stresuję, bo rzeczy do szpitala będę kupować na początku lipca, a kosmetyki dla maluszka chyba tak samo, zresztą nawet jeszcze nie wiem co ja mam kupić. Zastanawiałam się nad laktatorem i wiem jedno - kupię go jeszcze przed szpitalem, wolę być przygotowana na możliwość jego użycia. A Wy się nad tym zastanawiałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 18:20 Juniorku polecam laktator ja kupilam naprawde za grosze laktator reczny. Ponoc w wyprawce musi byc laktator,bo nie widomo jak to bedzie z pokarmem i trzeba bedzie sciagac. Najlepiej gdybys miala od kogo dostac,bo moga to byc stracone pieniazki. W koncu nie wiadomo czy sie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 20:06 No własnie chyba na wizycie poprosze żeby mi przepisał coś z żelazem tylko nie wiem czy od tego żalaza nie ma się potem problemów z zaparciami. Biore feminatal z żelazem. Ja w pierwszej ciązy tyłam na potęge przytyłam ponad 20 kg ale wtedy miałam apatyt a teraz mam tylko straszną jazde na owoce i twaróg. Odnośnie laktatora to się zastanawiam nad aventem Isis albo jakims elektrycznym już drugi m-c tak dumam. Odradzam laktatory z gruszką strasznie ręka boli Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 10:44 Hej dziewczyny.Ja laktator mam już od 5 tc,dostałam w prezencie razem z wyparzaczem do butelek.No i ogólnie dla dziecka juz prawie wszystko,jeszcze tylko krem na odparzenia i łóżeczko które trzeba tylko przywieźć.A dla siebie?Nic a nic.W czerwcu biorę się za swoje zakupy,pod koniec pranie i prasowanie no i pakowanko bo w sumie to nigdy nie wiadomo kiedy się będzie chciało dziecko wyklućCo do jedzenia to ja się nie ograniczam,jem na co mam ochotę,przecież nie będę dziecku odmawiać hehe No a tak w ogóle to nic mi się nie chce.Mam totalnego lenia,mogłabym jeść i spać cały dzień.Też tak macie?? Ja powiem wam,że też dużo nie przytyłam,od początku ciąży jakieś 9 kg więc teraz ważę 61.900 kg.No i mój brzuszek taki mały mi się wydaje.Ale gin nic nie mówił,że dziecko źle się rozwija więc się nie stresuję tym.Ale mały i tak nieznośny,chyba mnie nie lubi bo wciąż kopie z całych sił gdzie tylko popadnie. Ok dziewczyny,ide zrobić coś do jedzenia bo umieram przed kompem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 11:05 Hej! ja po badaniach wróciłam taka głodna że 2 bułki wsunełam no i oczywiście rożka orzechowego na deser a zaraz pędze po banana ja też chciałam elektryczny laktator ale są strasznie drogie słyszałam niedawno że podobno w niektórych szpitalach giną ubranka dziecięce że lepiej niebrać jakiś super najładniejszych bo mogą nie wrócić słyszałyście coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 11:58 Ja i brzuch bylismy wczoraj u lekarza. Wszystko jest w porządeczku. Mała odwróciła sie główką na dół, wcześniej leżała poprzecznie. Daje czadu, macha nogami i rączkami zawzięcie. Widzielismy na usg jej buźkę, mały nosek i uszko, usteczka. Wszystko takie malutkie Daria waży ok 1,2 kg i juz wiadomo, że będzie z niej mała jędza Mi nareszcie zaczęło kilogramów przybywać, mam juz 3kg na plusie! Co do wyprawki, to mam juz wdzianka sla małej na rozmiar 56, 62, troche 68 i pare sztuk większych. Kupilismy okazjonalnie gryzak, gruchę, wanienkę i przewijak. Mamy tez łóżeczko, pościel, ochraniacz, kołderkę, prześcieradełka i pokrowce na przewijak. Brakuje materaca. Jeszcze mnóstwo rzeczy musimy dokupić, ale z kasą strasznie kiepsko. Czasami zastanawiam się jak my sobie poradzimy. Na utrzymaniu mamy siebie, kota i konia, którego kupilismy ponad dwa lata temu. W ostateczności trzeba się będzie zasanowic nad sprzedażą rumaka, niestety jego utrzymanie sporo kosztuje. Ale póki co mam nadzieje, że jakos sytuacja sie wyprostuje. Pozyjemy, zobaczymy. A! jUtro jadę oglądać szpital i porodówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:10 A mam pytanie. Czy Wy też macie robione usg co miesiąc? Tzn nie badanie usg, ale takie podglądanie maluszkiewiczów w brzuchu? Dostajecie zdjęcia po takim podglądaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:19 ja mam usg na każdej wizecie a nawet częściej ale dostaje nie zdjęcie tylko wydruk z wymiarami i wagą Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:31 Ja szczerze mówiąc jestem w 28 tc i miałam usg dopiero 2 razy no i teraz po 33 tc dostane na jeszcze jedno.I zawsze razem ze skierowaniem na usg dostaje do lab na mocz i krew itp.Nie wiem nic o takim "podgladaniu" ale lekarz nic nie mówi to się nie stresuję. Co do szpitali i "ginięciu" ciuszków niemowlęcych to też mi się co nieco obiło o uszy.Co prawda ja mieszkam w Wałbrzychu a tu taka dziura,że wszystko się może zdarzyć.Ale ciuszków nie będę brała dużó,jak będzie potrzeba to mi mój N przywiezie ale mam dobrą pamięć więc w razie czego zrobię zadyme,bo co jak co ale u mnie się nie przelewa z kasą a takie ciuszki też tanie nie są.Mimo wszystko lepiej się pilnować,nie wiadomo jakie jędze pracują w szpitalach. Ja dopiero jutro do gin,chciałabym żeby mi zrobili tą echosondę czy jakoś tak,że słychać bicie serduszka małego.Jeszcze nic takiego nie miałam ale najważniejsze dla mnie jest,że mały się rzuca a to znaczy,że w formie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:41 Mój lekarz sprawdza co miesiąc malucha, mierzy obwód głowy, brzuszka i kość udową. Potem można porównać sobie z poprzednimi fotkami, jak się baby rozwija. To, że bryka sobie ile sił wlezie, to super. Jest zdrowe, żyje, ćwiczy swoje mięśnie. Trzeba się z tego tylko cieszyć. Najczęściej po posiłku dzidzia staje się bardziej aktywna, dobrze jest policzyć jej ruchy (przynajmniej 10 wyczuwalnych ruchów na 1h). Brak wyczuwalnych ruchów przez dobę nie świadczy najlepiej. Co prawda maleństwo tak, jak i my ma swoje lepsze i gorsze dni, raz jest rozfikane, raz spokojne. Jeżeli macie możliwość zapisania się do szkoły rodzenia - polecam. Zdobywa się tam sporo wiedzy i uczy oddychania. Poza tym jest się psychicznie przygotowaną do porodu i połogu. Jeszcze kwestia tego żelaza w pigułkach, chyba coś w tym jest - mogą powodować zaparcia (poznaje to na własnej skórze), ale co zrobić... Jak trzeba brać, to trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 18:06 No u mnie zdarza sie na wizycie,ze nie sprawdza nic Ale Usg mialam robione juz z 5 razy i za kazdym razem widze moja niunie jak sie rusza bicie serduszka slyszalam juz dwa razy ale szybko "wymiata" A co do tego,ze ubranka znikaja w szpitalach,to nie slyszalam nigdy... dobrze,ze napisalyscie o takich zdarzeniach,to bede sie pilnowac... juz o tym powiedzialam M i wezmiemy jakies tansze ciuszki ze soba Ja USG mam dopiero 31... tak samo mam wtedy okuliste. Szkoda,ze nie teraz bo jakos tesknie juz za widokiem mojego dzidziuska Ale zleci Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 20:41 ja w sumie miałam usg już 12 razy, mój lekarz bardzo lubi robić usg Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 23:07 Zazdroszczę wam.Też bym chciała znów zobaczyć moje maleństwo.Ale ja chodzę do gin państwowego a w jego gabinecie nie ma aparatu do usg wiec tylko mnie bada i daje skierowanie na usg a wtedy muszę jechać do szpitala położniczego żeby mi je zrobili albo prywatnie na co niestety nie często są pieniążki. Ja właśnie ciastko piekę,pleśniaka bo mam straszną ochotę Pozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 04:30 CZesc Dziewczynki Jak widzicie znow zmagam sie z bezsennoscia (od 2:/) Ale dzis wyjatkowo jakos mnie to nie denerwuje Nie wiem czemu,ale jestem jakas podekscytowana i dlatego nie moge spac Achch te hormony... Juz sie powoli przejasnia,wiec pewnie kolo 5 pojde z pieskiem na spacerek Jezeli chodzi o moje zmagania co do podjadania,to jestem naprawde z siebie dumna!! Daje rade i juz w jelitach pol kg mniej I dobrze,bo naprawde przesadzalam... Achch dziewczyny tak sobie siedze w ciemnosciach i rozmyslam,jak to bedzie gdy sie malutka wykluje Juz sie tak strasznie nie moge doczekac!!! Zaczelam 30 tydzien,ale nie skonczylam i czekam az moj suwaczek pokaze 30 Marzy mi sie bardzo juz urodzic i wrocic do dietowania Najgorsze jest to(dla mnie oczywiscie),ze moja kolezanka,podczas mojej cizy,schudla jakies 8kg i wyglada jak jakis VAMP!! A JA??? W ten weekend do mnie przyjezdza i bedzie pewnie badac moje kilogramy hahaha Cholera! Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz... czy to normalne,ze mala ma conajmniej dwa razy dziennie czkawke??? Kurcze nie wiem,czy wszystko jest z nia ok,skoro tak czesto sie zachlysta... Takze juz mam nowy pretekst do zmartwien! A tak poza tym,to popisalabym sobie cos jeszcze bez sensu,bo nie mam z kim teraz pogadac,ale jeszcze pozasypiacie haha Buziaczki babeczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 07:30 Cześć wyczytałam w mądrych księgach na temat ciąży, że czkawka w naszych brzuchach to nic strasznego, taki urok Maleństwa Dziś czeka mnie wizyta u gin. Mam wielką nadzieję, że wszystko z mają Niunią jest OK, wczoraj miałam więcej skurczy niż normalnie pomimo leków rozkurczowych i boję się, że moja gina znów mnie wyśle do szpitala Siostra mnie uspokaja i mówi, że zawsze może zdarzyć się gorszy dzień, a ja znów się nakręcam. w ramach pocieszenia idę na śniadanko, mam ogromną ochotę na zupę mleczną Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:26 Droga Gomat,w czoraj coś było na rzeczy bo ja tez miałam non stop twardy brzusio a tez jestem cały czas na Fenoterolu, dzis wizyta u gina wiec dopytam o wszystko, ale wydaje mi sie ze im blizej 30 tyg tak te skurcze moga byc czestsze bo macica sie juz przygotowywuje, mam taka nadzieje ze to jest z tym powiazane Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 07:34 Hej dziewuszki Ja póki co na bezsenność nie mogę narzekać bo zasypiam od razu i potrafię spać do 12No i nawet zaparć nie mam.Jakoś tak inaczej przechodzę tą ciążę. Teraz właśnie siedzę,piję herbatkę i jem ciasto które zrobiłam wczoraj...pyyyycha No a dzisiaj do gin niektóre Później napiszcie co i jak tam wam powiedział Ja też się chętnie nowinami podzielę Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:05 INCIENSO daj kawalek ciacha haha Ja mam gina dopiero 31,ale tez wszystko napisze co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:41 A propos tego pysznego ciacha - poproszę o przepis Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:44 I ja sie dolaczam haha mmm ale bym zjadla taaakie ciacho Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:46 ależ narobiłyście mi smaku na ciasto, całe szczęście, że mój R uwielbia piec i wczoraj upiekł WZtkę Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:53 Comusiu,wyglada na to,ze tylko my musimy obejsc sie smakiem... echch pozostaje mi zjesc... banana Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 10:29 co do wagi i tycia to ja na początku ciąży, jak już zaczęłam tyć, mówiłam wszystkim moim koleżankom że bardzo schudły A one zawsze odpowiadały mi że mi się wydaję... I rzeczywiście tak było, bo w moich oczach przed ciążą były ciut grubsze ode mnie a jak zaczęłam tyć to przecież ja byłam grubsza Ciąża to taki okres, że zawsze trzeba przytyć. Co do USG to ja miałam na samym początku więcej - ciąża zagrożona, ale po 14tc miałam zaledwie 2 a następne będę miała po 30tc. Mój lekarz nie jest zwolennikiem częstego USG. Ogólnie mam bardzo fajnego lekarza - ostatnio jak mu powiedziałam coś z forum, to zaczął się śmiać i powiedział że w tych czasach całą ciąże prowadzi internet... I wydaje mi się że coś jest w tych słowach. Z bezsennością też nie mam problemów, ostatnio nawet śpię do 10, a zawsze wstawałam z mężem przed 8... Tylko te zaparcia... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:31 odnośnie usg, na poczatku ciazy ja miałam co 2 tyg bo mialam problemy ze skracajaca sie szyjka, teraz gdy jest juz lepiej mam co 4 tyg czyli dzisija ah jak sie ciesze, bicie serducha słysze za kazdym razem jak robi usg przynajmniej od jakiegos czasu - wali jak dzwon narobiłyscie smaka tymi ciachami a poniewaz mam w domu tylko chrupki orzechowe to zabieram sie za nie banana juz dzis jadlam jeszcze zanim wstałam z łóżka bo sie taka głodna obudziłam,że stwierdziłam że nie wstane jak czegoś najpierw nie zjem Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 10:49 Takbanan, jabłuszko, jogurcik... Może przepis się jednak pojawi. Wczoraj miałam taką chrapkę na coś smacznego... i zrobiłam budyń śmietankowy. Oczywiście sama zrobiłam, sama zjadłamPychotka, tylko pod koniec już mnie lekko zemdliłoAle było warto - głód zaspokojony Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:40 hahaha mmm budyniek tez bym zjadla,a w sumie mam w szafce!! Ale ja musze sie pilnowac Bo sie obrzeram za 4!! Wy pewnie same szczypiorki jestescie(szczuplutkie), A ja juz 70kg haha ALE JESTEM W CIAZY!! A CO!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:55 Pożeranie chrupków zakończone i ja mam smaka na budyń ale nikt nie robi lepszego niż mój N dlatego jak tylko wróci do domciu wygonię go do kuchni może zdąże przed wizytą u gina a jak nie to wczoraj zapowiedziałam teściowej że jak chce żebyśmy wpadli po wizycie u gina to mają być gofry gotowe ;P ależ ja wstrętna jestem, niby ograniczam słodkie ale mm teraz większe zachcianki niż na początku ciąży hehe Elutka powiem Ci tak ja jestem okropny szczypior ( przed ciążą ważyłam 43,5 kg!! - nigdy nie byłam na diecie) taka moja uroda liczyłam że w ciaży to mi chociaż nóżki zgrubną a tu nic dalej takie patyczaki, na szczęście dupka troszkę urosła a tak bym chciała sie coś zaokraglić zeby mnie nie brali za jakas nastoletnia wpadke tylko za kobiete ktora o dzidzie sie starała razem z męzem (nadmienie ze obydwoje wygladamy dosc młodo). to troszke przykre gdy non stop sie nam przygladaja Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 12:02 zmykam robić obiadek ( ziemniaczki, kotleciki z kurczaczka i mizeria mmm ), o wizycie u gina napisze pewnie dopiero jutro chyba że jeszcze dzis uda mi sie dopasc komputer pozdrawiam wszystkie Mamuśki i życze nam mnóstwo radości w następnych dniach naszego życia buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:57 Kochana 70 kg to ja ważyłam na początku ciąży Teraz 9 kg, albo i więcej... Nie stresuję sięJak chcę, to jem. Mój lekarz powiedział, żebym jadła to, co chcę - bo widocznie organizm tak sobie życzy. Odchudzać się będę na 100%, ale po porodzie A teraz hulaj dusza, ciąża -czas zachcianek,czemu nie skorzystać? Moja znajoma urodziła bliźniaki,w ciąży przytyła 33kg, a dziś (2lata po) nic z tego tłuszczyku na niej nie widać. Lasia jak ta lala. Pozdrawiam wszystkie sierpniowe laski w dniu matki Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 12:26 HEHE mój lekarz tez mi nie wzbrania jesc, a ja co wizyta to jecze ze jestem gruba (jak wszystkie tak jecza to ja mu wspołczuje), ale on wiecznie usmiechniety nie do zrażenia dzis wysłał mi smsika ze moje wyniki z badania sa ok jup jup . Moj syneczek daje mi niezle czadu szczególnie jak leże na boczku. Ostatnio nad ranem kiedy ja spalam a moj maz juz nie to przygladal sie mojemu brzuszkowi - to powidzial ze to nie mozliwe ze ja sie nie budze bo maly tak szaleje ze szok Czy macie jakies oznaki rozstępów? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 12:48 Oj Dziewczyny narobiłyście mi smaka Ja staram się pilnować bo niestety mimo, że przytyłam 6 kg to waga wskazuje mi juz 90 kg. Niestety przed ciążą utyłam pare kg, ale grubasem nie byłam. Raczej normalnie zbudowaną kobietą. Marzy mi się jednak by po porodzie wrócić do wagi 75 kg przed ślubem. Dzisiaj jade do mojej mamy, która specjalnie dla mnie wynalazła na jakimś stoisku tegoroczne truskawki. Chodzi za mną koktajl truskawkowy. Do tego naszła mnie chrapka na płatki z mlekiem. Co do usg to ja miałam w sumie 4. Na początku ciąży 2, potem w 20 i 28 tyg. Piszecie, że Wasze maluchy szalaja w brzuszkach, a mój coś spokojny. Odzywa się tylko rano i na wieczór. Pytałam ostatnio lekarz czy to normalne, ale nie kazała mi się tym martwić. Na usg wyszło wszystko dobrze więc nie ma co się niepokoić. Wiecie zaczełam się trochę martwic porodem. Nie tyle bólem czy dam radę urodzić. W zasadzie boję się swojej reakcji. Czy będę dużo krzyczała? czy komuś nie zwymyślam np M? Jak to będzie w tym szpitalu? A swoją droga czy jako dowód ubezpieczenia wystarczy do szpitala odcinek RMUA? Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f do gomat 26.05.10, 13:14 Gomat, Ty wspominałaś, że ze szczecina jesteś. gdzie będziesz chciała rodzić? Znasz jakieś niusy o szpitalach szczecińskich? Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: do gomat 26.05.10, 14:12 ja dziś rano się nawkręcałam że dziecko się nie rusza i fik na ktg ale oki jest, strasznie się nakręcam i przez to nie moge jesc chudne a z pierwszym tak nie miałam, niczym sie nie przejmowałam. Osiwieje przez te 9 tygodni, jeszcze 9 tygodni a może 8 może dziś na wizycie się coś dowiem. Byłam przed chwilą zapisać się do szkoły rodzenia zaczynam od poniedziałku - średnio mi się chce, ale dostałam dokładną liste co mam zabrać ze sobą do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Najlepsze życzenia dla Mam :) 26.05.10, 15:24 Ale Wy jesteście aktywne, co rusz mam 20-tkę postów do poczytania Wczoraj byłam na dniu mamy w przedszkolu, nie wiem co ze mną jest, ale na takie przedstawienia nie powinnam chodzić. Tak mnie to rozczula, że ukradkiem wycieram łzy...płaczka jedna Zauważam też, że coraz trudniej podejmuję decyzje. Znów to samo jak za każdej ciąży. Pamiętam, że w małych sklepach uprzedzałam, że fakt, że tak się gramolę i przebieram ma ogromny związek z ciążą i żeby nie myśleli, że kradnę Dziś kupiłam kocyk dla Mikołajka. Ogólnie zrobiłam sobie listę, co kiedy kupię. CZekam na zwrot z urzędu skarbowego i choć pierwotnie chciałam za nie kupić wózek, to teraz stwierdziłam że kupię wszystko co potrzeba, a wózek we wrześniu, bo przecież od razu po szpitalu nie będę leciała na spacer, więc zanim wszystko się ułoży zdążę kupić albo na allegro albo w hurtowni.Grunt, że wiem który. Ale Wam fajnie macie już po 8-10 tygodni przed sobą. A ja całe 13,5 brrr. Dwa wesela przechodza mi koło nosa w tym brata, to ma swoje plusy bo nie musze się wciskać po porodzie w kieckę Widziałam też dziś w smyku staniki do karmienia po 29 zł, więc jak na nich to całkiem tanio. jeśli będziecie robiły jakieś większe zakupy chyba ponad 100 zł zapytajcie o kartę zniżkową (macie wtedy 10%) na wszystko przez cały rok. To zawsze coś. Lecę dziewczyny, bo czekam na dzieci z tortem truskawkowym z okazji mojego święta Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpnień 2010 26.05.10, 18:39 No hej mamusie.Rzeczywiście jesteście aktywne,musiałam przeczytać ponad 20 postów,żeby się dowiedzieć co i jak Jeśli chodzi o przepis to chętnie go podam tylko napiszcie mi czy na forum czy każdej osobno wysłać na pocztę.I od razu mówię,że to Pleśniak z owocami ale bardzo dobryNo i musicie się pośpieszyć bo niestety w piątek idę do szpitala bo jak się dzisiaj okazało mam za mało hemoglobiny (12 norma a ja mam 8.9) i anemia więc nie będzie mnie prawdopodobnie do poniedziałku wiec dzisiaj wam ten przepis prześlę Pozdrowienia z okazji Dnia Mamy Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpnień 2010 26.05.10, 19:59 Incienso kochanie,jaka z Ciebie zlota dziewczyna Ja jednak na przepis sie nie skusze,bo musze sie pilnowac Trzeci dzien sie pilnuje i powiem Wam Babeczki,ze czuje sie fantastycznie A ja jutro rano musze isc do szpitala,oddac mocz do analizy... nie lubie tego robic,bo musze wstawac kolo 7 i leciec piechotka... a najgorsze jest wejscie bez kolejki!! Cala poczekalnia osob gapi sie na mnie,bo ja wchodze sobie bez czekania Ale mocz oddaje sie bez czekania w kolejce nie zmienia to faktu,ze jest to dla mnie stresujace Echch w kazdym razie ja tez dolaczam sie do zyczen Mamuski P.S. 13 tygodni zleci jak z bicza Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: sierpnień 2010 26.05.10, 20:30 A ja w końcu wiem, że będzie synek Nareszcie się pokazał Będzie Adaś Ja poproszę ten przepis na ciacho, mam straszna ochotę na coś dobrego Możesz napisać na forum, to kazdy kto będzie chciał, to sobie zajrzy Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpnień 2010 26.05.10, 22:41 No dziewczynki to podam wam ten przepis ale dopiero jutro go wam napisze bo teraz to dosłownie padam z nóg.Myć się i spać bo rano na badania a od piątku pewnie też się nie wyśpię bo w szpitalach to budzą o 6 No to dobranoc maleńkie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 08:54 Marysiu gratuluje synka!! Incienso mam nadzieje,ze w szpitalu czas Ci szybko zleci... Wez mnustwo gazet A potem wszystko nam opowiedz jak tam bylo Ja juz oddalam mocz do analizy i przeszlam sie z moim nieznosnym psem Nieznosny,bo szarpie na boki to 45 kilowe bydle! Ale pogoda zapowiada sie calkiem przyjemna i samopoczucie dzieki temu dopisuje Wyobrazcie sobie Babeczki,ze od pilnowania sie z objadaniem przez trzy dni,moja waga wrocila do tej z przed dwoch tygodni Czyli 1kg mniej (Przecholowalam troche ostatnio i "spuchlam" przez to troszke) Faaajnie sie czuje A tak poza tym,to kolezanki sie na mnie obrazily Zrobilam sie ostatnio troszke malo towarzyska... i kolezanki sie na mnie "wypiely" Troche w tym mojej winy,bo faktycznie nie mam sily i checi na przesiadowanie w pijanym i glosnym towarzystwie. tlumacze sobie,ze jak urodze i poczekam pare miesiecy,to sie z nimi zabawie,ale cos czuje,ze do tego czasu strace juz wszystkie kontakty... echch Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:08 Elutka nie będzie tak źle,myślę,że to zrozumieją.Ja też jestem mało towarzyska.Lubie posiedzieć ze znajomymi ale bez picia i palenia.Wolę herbatkę i ciasto. Dziewczyny wczoraj podczas mojej kąpieli zorientowałam się,że puchną mi kostki A tak bardzo chciałam być atrakcyjną mamą Teraz to moje nogi wyglądają jak dwa grube pnie drzewa Ale jakoś to muszę przetrwać Przynajmniej dobre w tym jest to,że będę mogła się wylegiwać Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: Pleśniak z owocami:) 27.05.10, 10:21 Składniki: 4 szklanki mąki 1,5 szklanki cukru Łyżeczka proszku do pieczenia Margaryna 5 jajek Łyżka kakao Owoce (np.jabłka,gruszki śliwki.Ja robiłam też z truskawkami i ananasem.I dobre było) Kisiel lub budyń (Ja zawsze daję budyń) PRZYGOTOWANIE 1.Mąkę siekamy z miękka margaryną,proszkiem do pieczenia i żółtkami.Dodajemy pół szklanki cukru,wyrabiamy kruche ciasto.Dzielimy na 3 części: jedną większą i dwie mniejsze.Do jednej mniejszej wsypujemy kakao i mieszamy.Ciasta schładzamy. 2.Większą częścią ciasta wykładamy dno blachy.Układamy owoce.Na tarce o grubych oczkach ścieramy ciasto kakaowe. 3.Z białek ubijamy pianę.Wsypujemy szklankę cukru,kisiel lub budyń i delikatnie mieszamy.Wykładamy na ciasto.Na wierzch ścieramy jasny kawałek ciasta.Pieczemy 45-50 minut w temperaturze 180'C Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: Pleśniak z owocami:) 27.05.10, 10:42 Caroline myślę, że jak poleżysz będzie wszystko dobrze. Ja ostatnio w ogóle nie mam chęci na spacery. Zimno, pada za oknem. W zeszłym roku o tej porze to były upały. Ja sobie nakupowałam letnich sukienkę na ciąże a tu wychodzi, że nawet nie mam okazji ich założyć. Wczoraj dostałam pierwszego kwiatka z okazji Dnia Mamy. Zrobiło mi się bardzo miło Dzisiaj na buzi wyskoczyły mi z jednej strony czerwone plamki. Strasznie to wygląda, jakbym miała trądzik To tyle z mojej strony. Trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:10 Marysiu i ja gratuluje Synusia, Incienso zobaczysz że Ci zleci a przynajmniej powoli przygotujesz się do tego co czeka nas wszystkie. Ja byłam wczoraj u gina, morfologia i mocz super ale niestety przesadziłam ze spacerami (tak wiedziałam ze mi duzo nie wolno ale byłam tylko na chwilke) mój twardniejący brzuszek i skurcze sprawiły że szyjka jest znów miękka a moja Olcia nie rosła tak jak powinna przez ostatnie 2 tygodnie i zamiast ważyc tak jak przystało na 29 tydzień waży i mierzy tak jak dzieciatka w połowie 27 tygodnia tak więc wróciłam do domu zmartwiona z zwiększoną dawką Fenoterolu i nakazem leżenia przynajmniej przez tydzień mogę wstawać siusiu i żeby coś przekąsić, jak najmniej chodzenia zazdroszcze tym z Was ktore moga smigac. Wracam do łożeczka a Wam życze miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
caroline786 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:27 Hej Dziewczyny A ja dziś ze złym humorem .Byłam na badaniu u lekarza i tak jak do tej pory okazywało się po każdym badaniu ,że wszystko jest ok tak dziś się okazało ,że mam pępowinę dwu naczyniową a nie trzy.Lekarz stwierdził ,że mam się nie przejmować tylko czekać....łatwo powiedzie zwłaszcza jak poczytałam w internecie jakie mogą by konsekwencje braku jednego naczynia...ech......Nie mam zapału tak jak wcześniej do tego by kupowac cokolwiek dla córeczki myśle tylko wciaż co dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
emszyk Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:58 Caroline Jeśli wszystkie inne parametry sa ok, daj sobie i dziecku spokoj, staraj się nie stresować. Jezeli to Cie uspokoi, to zrob echo serca plodu. Pepowina dwunaczyniowa, jesli juz powoduje jakies wady, to zazwyczaj sa to wady serca. USG, ewentualnie echo na pewno je zdiagnozuje. Bardzo często rodza sie zdrowe dzieciaczki, a mamy nawet do porodu nie wiedza o pępowinie - i przynajmniej sie niestresują. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:32 No mam nadzieję,że mi szybko zleci bo nienawidzę leżeć w szpitalu.Dobrze,że mam dużo książek bo uwielbiam czytać więc będę miała co robić.Oczywiście jak wrócę to od razu napiszę co i jak Teraz idę zrobić sobie truskaweczki ze śmietaną i cukrem Mój dobry N jak się dowiedział wczoraj,że anemia i do szpitala to poleciał i sam bez mojej wiedzy kupił mi truskawki bo wie,że lubię A teraz śpi po nocce biedny Natha86 myślę,że wszystko będzie ok.To już ten czas kiedy nie wolno nam już tak biegać i robić wszystko wkoło.Teraz trzeba zatrudnić tanią siłę robocząJa pewnie też dostanę zakaz biegania bo zaczynam puchnąć od dołu a plecy to mnie tak bolą jak bym przenosiła worki z węglem a byłam tylko zrobić badanie cukru i toxo.Ale to też ma swoje plusy.Do wczoraj musiałam się prosić mojego N żeby mnie to tu to tam zawiózł samochodem a i tak zawsze odmawiał i musiałam dreptać na autobus a teraz niestety chce czy nie chce musi mnie zawieźć przecież nie mogę się przemęczaćhehe No w końcu też chciał tego bobasa No to lecę jeść moje truskawki I również gratuluję synka Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:00 Caroline bidulko Ja nie wiem jakie sa nastepstwa tego co napisalas,ale skoro sie martwisz to najwyrazniej masz powod Bdulko trzymaj sie cieplitko!!! ja mam wizyte 31 i tez sie martwie czy wszystko jest oki. Nic sie nie dzieje zlego,ale i tak czlowiek sobie nawymysla kilkadzesiat roznych problemow. I ta cholerna czkawka ne daje mi spokoju! Moja mala ma ja po 4 razy dziennie!! Cholera jasna,martwi mnie to Ale poza tym,staram sie byc dobrej mysli Zobacze po wizycie i oczywiscie zaraz Wam napisze co i jak A powiadacie,ze nozki Wam puchna?? Mi powolutku tez Zauwazam w okolicy kostek zgrubienia i juz mnie to wkurza hehe Ale Dziewczyny!!! Juz naprawde lada moment bedziemy mialy Nasze bobaski przy sobie I znow bedziemy sie czuly SEXYYYYYY!!! Incienso ale Ty masz Boskiego tego N Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:27 oj dziewczyny, bardzo Wam współczuję że tak się zamartwiacie... Ja na szczęście zawsze miałam optymistyczne nastawienie i nie dopadają mnie złe myśli, bo niby dlaczego... Na początku mogłam stracić swojego dzidziusia (kilka razy plamienia, szpital), od 16 tc jestem na diecie bez soli ale oprócz tego na tym etapie ciąży wszystko jest ok... No może brak apetytu i mulenie, ale dziecko rozwija się ok, więc nie mam się czym martwić Co to puchnięcia stóp to spróbujcie - tak jak ja - przejść na dietę bez soli. To zazwyczaj sól zatrzymuje wodę w organizmie i przez to puchną kostki itp. Ja już się przyzwyczaiłam, nie dodaję przypraw do mięsa, nie solę ziemniaków, a mój mąż dodaje przyprawy na talerzu - naprawdę działa. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:37 Elutka24 taki boski to On nie jest ale nie mam na co narzekać.Zawsze mógł być gorszy Wcześniej jak nic się nie działo złego to o różne rzeczy musiałam się parę razy prosić ale teraz sam się chyba zamartwia chociaż tak naprawdę nie ma czym ale najważniejsze,że się interesuje.No i mimo,że go proszę parę razy to i tak to w końcu robi więc nie jest źle Najlepsze dla mnie jest to,że sam z własnej woli myję naczynia,przynajmniej nie muszę stać nad zlewem No i czasami pomyśli o ciężarnej kobiecie i zrobi mi śniadanie do łóżka ale to rzadko się zdarza.Ale mimo wszystko jest dobrym facetem i dobrze się z nim żyje Ja już nie mogę się doczekać aż mój maluszek się urodzi Tak bym chciała już go wziąć w ramiona i utulać.A tu jeszcze do sierpnia tyyyle czasu...No ale wytrzymamy,szybko zleci jak się nie będzie o tym ciągle myśleć Ja idę się położyć teraz bo plecy mam jak z betonu ciężkie i bolą jak 150! Miłego ładnego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 13:15 Dziewczeta co do puchnieta to mi sie robi tak, ze jak postoje to mi sie nogi bordowo granatowe robia i 2 razy takie - nawet chwila pod prysznicem to powoduje i do kolan tak szczypia-swedzą - i cisnienie mam OK. Ide w pon do lekarza to wspomne o tej mojej dolegliwosci. Moj maz jest mega kochany, dziewczyny on mi wszystko zrobi doslownie wszystko jak trzeba to wysprzata (jest dosc pedantyczy) ugotuje, upierze zajmie sie wszystkim jest bardzo zorganizowany - wyprawke dla dziecka to w glownej mierze on zorganizowal - nawet koszule do porodu mi kupił. Jak ja w ciazy nie za bardzo moge cos zrobic to wszystko ogarnie - na zakupy jak pojdzie to wszystko ladnie kupi, srodki czystosci, kosmetyki i zawsze mi przyniesie jakas niespodzianke Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: do gomat 27.05.10, 18:47 Czesc planuje poród w Zdrojach. W sumie nie biorę innego szpitala pod uwagę. Mieszkam na Prawobrzeżu więc Police odpadają, bo nie wyobrażam sobie jechać kilkadziesiąt kilometrów jak już Niunia zacznie pchać się na świat, Pomorzany odradziła mi siostra (studiuje na PAMie i miałam tam praktyki). Mieszkamy na Prawobrzeżu i mąż nie będzie miał daleko jak się okaże, że trzeba coś dowieść z domu. Tam też wylądowałam na patologii i wiem mniej więcej co i jak. Poza tym tu rodziła moja siostra (w styczniu tego roku) i bardzo sobie chwaliła. a Ty gdzie planujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: do gomat 27.05.10, 19:18 ONA Ty szczesciaro!! haha Nie no nie ma co,kazda z Nas ma dobrze Moj mezus jest tez oki I mimo,ze łajza naczyn mi nie umyje i nie poda sniadanka do lozeczka,to i tak jest slodziutki jak miodzio hihi Moj maly misio-pysio hahaha Rozczulilam sie No a ja juz po pracy Bylam z M w trasie (bo sprzedajemy sztuczna bizuterie),i wlasnie po 18 wrocilismy. Wiec dzien byl udany,bo pogoda w miare dopisywala No a teraz padam z nog!!! Gomat ja rodze w Strzelinie Taka miescinka,niedaleko Wroclawia. Mieszkam niedaleko szpitala,wiec piechotka jak sie zacznie hahaha Ach jeszcze powiem tylko,ze kupilam malej skarpeteczki I jak je zobaczylam to juz calkiem sie rozczulilam... takie malenkie... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: do gomat 27.05.10, 20:11 no a ja właśnie o policach najintensywniej myślę. Mój lekarz tam pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 28.05.10, 07:31 Dzisiaj musiałam wstać przed 6 i zawieźć M na pociąg. Juz nie pamiętam kiedy tak rano wstałam Okazuje się, że jednak nie moge wyjść beż sniadania z domu. Wróciły wymioty, które ustapiły dopiero kiedy zjadłam. Pomyśleć, że przed ciążą jadłam czasami pierwszy posiłek koło 12 albo i lepiej. Czy Wasze maluchy też są takie zdyscyplinowane? Wczoraj sie martwiłam, że od rana nie dawał żadnych kopniaków. Nadrobił wieczorem Okazuje się, że mój synek ma ustabilizowany system informowania o swojej obecności. Odzywa się rano i na wieczór. Poza tym na buzi wyskoczyła mi okropna czerwona plama. Czy Wam też pojawiają się takie niespodzianki? Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 28.05.10, 08:26 Mi nic aż tak dużego nie wyskakuje.Od czasu do czasu jakieś maleńkie kropeczki koło brody ale to wszystko. Ja się właśnie szykuje do szpitala.Zaraz wychodzimy z domku.No i oczywiście źle się czuję,to chyba zdenerwowanie.Odezwe się jak wrócę Pozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 28.05.10, 09:32 Czesc Babeczki Ja wcinam wlasnie sniadanko mmm pycha!! Czy Wy tez widzicie to co ja,za oknem?? SLONECZKO!!! Ale fajna pogoda... Mnie na szczescie narazie nic nie wyskakuje na buzi... odpukac! A tak poza tym,to bede dzis dzwonic do lekarza,bo chcemy w ta sobote pomalowac pokoik dla dziecka,a w koncu nadal nie wiem czy moge czy nie... Incienso trzymam kciuki,zeby szybko Ci zlecialo!! Echch to slonko... Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 28.05.10, 09:43 Incienso powodzenia i wracaj szybciutko Ja w środę byłam u giny. Okazało się, że szyjka nie skraca się, skurczy jest zdecydowanie mniej i mogę więcej się ruszaćale musiała ograniczyć mi leki rozkurczowe, bo moje serce przestaje je tolerować, no teraz zobaczymy jak to będzie z mniejszą dawką leków, mam nadzieję, że wszystko dobrze się poukłada. Póki co na twarzy nic nie wyskoczyło Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: sierpień 2010 28.05.10, 09:59 ja poporoszę mnie nie dołować, u mnie chmury i chmury i znów chłodno co się dzieje z tą atmosferą!!! mimo wszystko miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
caroline786 Re: sierpień 2010 28.05.10, 10:22 Dobrze ,że tu jesteście dziewczyny i tak wspieracie .Zaraz trochę mi lepiej.Czekam z niecierpliwością na środę .Jadę do Poznania by zrobi szczegółowe badania czy malutka nie ma wad z powodu tej pępowiny.Trzymajcie mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 28.05.10, 11:10 Incienso, życze miłego pobytu w szpitalu wracajcie do nas szybko Droga Caroline na pewno wszystko będzie dobrze, 3mamy kciuki. Ja dzis wstałam o 4 rano zrobić siku i wyobrażcie sobie że byłam taka wyspana że nie mogłam z powrotem zasnąć (a poszłam spać przed 12) zdrzemnęłam sie na chwilke przed 6 po to zby o 6 znowu wstac wziazc lekarstwo , znow chwilka snu i pobudka przed 8 bo juz byłam mega głodna Moj N szybko sie ubrał, kupił mleczko i miałam swoja zupke mleczna a na deser oczywiście rożek orzechowy nie ma to jak codziennie zjeść loda zwłaszcza jak takie słoneczko za oknami. Już coraz bardziej mysle o porodzie chciałabym spróbowac sn ale mega się boje że sobie nie poradze. A przez to leżenie plackiem to sie tylko umacniam w przekonaniu że jestem słaba Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 28.05.10, 12:12 Ja przez to ranne wstanie dzisiaj jakoś słabo się czuje. Próbowałam jeszcze pospać ale nic z tego. Posprzątałam łazienkę i poprasowałam koszule M. Chyba jednak za dużo tej pracy było bo czuje się mega zmęczona, a mały jakos się dziwnie ozywił Pogoda u mnie beznadziejna. Szaro, buro i ponuro, do tego zimno. Tak bym chciała żeby na trochę zawitało słonko. Incieniso wracaj do nas szybko! Dzisiaj mam taki sobie nastrój, chyba przez ta pogodę. Denerwuje mnie ta czerwona plamka na twarzy, męczy zgaga i dzisiaj znowu wyjątkowo dużo pojawiło się białych upławów. Powiem Wam, że ostatnio miałam ich malutko, a tu dzisiaj znowu to samo. Ponarzekałam Wam trochę to moge zmykać. )))) Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 28.05.10, 12:29 Dziewczyny piszecie o plamce na twarzy, ja mam je non stop, jak się pozbęde jednych to pojawiaja sie nastepne ja na przykład zauwazylam ze mam wiecej sluzu wtedy gdy zbyt duzo porobie, teraz gdy duzo leze jest go o wiele mniej, Gosiu moze u Ciebie tez tak jest, napisałas ze sprzatałas łazienke i prasowałas a do tego wczesnie wstałas i pewnie zjestes zmeczona. ja tak mega sie nudze ze gram w pasjansa zrobie wam smaka dzis na obiad bede robic pstraga w piekarniku a do tego warzywa na patelnie, mmmm juz nie moge doczekac sie obiadku Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 28.05.10, 18:34 Po 1: Caroline nie martw sie na zapas!!! Trzymam mocno kciuki,zeby wszystko bylo jak najbardziej w porzadku. Wierze,ze tak wlasnie jest A po 2: To juz koniec dnia prawie a Was tu nie ma Ja juz po pracy. I tak sobie siadlam,zeby popatrzec co tam ciekawego napisalyscie Natha zostaw mi troche pstraga hehe U nas slonko dzis swiecilo caly dzien i bylo naprawde przyjemnie A do ginekologa nie dodzwonilam sie I nie wiem w koncu czy malowac ten pokoj czy nie... Ale zdecydowalam sie sprobowac,a jak bedzie brzydko pachniec,to wyemigruje do salonu A tak poza tym,to dzis kupilam sobie pare sztuk majtek w rozmiarze (uwaga) XXL!!!! hahaha masaaaakra... dodam,ze leza idealnie Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: sierpień 2010 28.05.10, 18:42 elutka, ja przed ciążą raz kupiłam majtki XXL a nosiłam S Więc rozmiar rozmiarowi nie równy... A swoja drogą jeśli chodzi o majtki to polecam Gatta - rosną razem ze mną! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 28.05.10, 18:59 Juniorku ja tam kupilam zwykle majtaski bazarowe pomyslalam (oczywiscie optymistycznie),ze po porodzie nie beda mi juz potrzebne hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: sierpień 2010 28.05.10, 23:06 Dziwczyny napiszcie jakie Wasze dzieciaczki mają rozmiary bo mi na ush wychodzi że mala ma długie ręce i nogi a mniejszy łebek o 1t5d mój gin mówi że jest ok bo jest w sam raz w 50 centylu i waży 1350 gram i ponoć wymiary moga się wahać o +/- 3tyg, ale ja oczywiście schizuje i się nakręcam. Też mi wróciły poranne mdłości dopóki czegś nie zjem jak zjem jest oki, brzuch mam już ogromny w obwodzie 100 cm a przed ciążą 70, tak mi on ciąży że jak siedze to sie dusze, chodze jak pingwin, poce się okrutnie. dokupiłam jeszcze kilka rzeczy do szpitala, a w poniedziałek ide pierwszy raz do szkoły rodzenia pierwszy raz w tej ciąży- jak będą nudy to zdezerteruje. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 29.05.10, 09:25 Czesc michelle Ja jeszcze nie wiem jak moja mala,bo usg mam dopiero w poniedzialek. Ale tez juz sie niecierpliwie okropnie!! Martwie sie czy wszystko jest z nia w porzadku. Ja narazie do szkoly rodzenia sie nie zapisuje,bo nadal nie wiem czy jest sens wydawac pieniadze(nie wiem co z ta cc). Ale w pon. mam tez okuliste i w koncu powinnam sie czegos wiecej dowiedziec Z ciekawosci zmierzylam moj brzuszek i mam dokladnie taki sam wynik Myslalam,ze bedzie mniejszy(bo kazdy mi mowi,ze mam taaaki maly ten brzusio),a wyglada na to,ze nie mam sie czym martwic,bo jest taki sam jak Twoj Echch a tak poza tym,to dzis tez musze jechac w trase z M,ale tylko na chwilke I dzis bede malowac pokoik dla mojego skarba W nocy dala mi popalic... nie spalam od 24-5!! Czy Wy tez tak macie,ze budziecie sie w nocy i jestescie calkiem wyspane?? Buziaczki moje kochane Babeczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: sierpień 2010 29.05.10, 12:37 Mój synuś nóżki ma młodsze o tydzień od pozostałych części ciała Ale też się tym nie przejmuję, bo takie różnicę są jeszcze w normie W poniedziałek ważył 1,5kg ale sądząc po wielkości mojego brzucha wydaje mi się, że jest baaaaardzo duży Odpowiedz Link Zgłoś
comusia do Caroline 29.05.10, 10:24 Caroline - trzymaj się dziewczyno. Będzie dobrze, bo musi być dobrze. Stres i zamartwianie się to najgorsze co teraz możesz robić. Wiem, że w głowie masz same czarne myśli (miałam na początku ciązy bardzo złe informacje, od lekarza wyszłam zapłakana, całą drogę do domu przeszłam w jakimś amoku i we łzach, płakałam, płakałam i płakałam, nie chciałam się pogodzić z tym co usłyszałam - to był koszmar... w końcu stwierdziłam, że urodzę te moje maleństwo mimo wszystko i będę kochać takie, jakie jest bo jest moje i ma tylko mnie). Tamte wyniki okazały się jedną wielką pomyłką. Oby u Ciebie też tak było. Kochasz swoje maleństwo i nikt i nic tego nie zmieni. Wszystko się ułoży, będzie tak, jak sobie wymarzyłaś - uwierz w to i powtarzaj to sobie. Wiele osób Ci sprzyja i myślami wspiera Cię. Bądź dzielna - ta kruszynka liczy na Ciebie, nie poddawaj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 wymiary 29.05.10, 22:39 Hej dziewczyny, wymiarami się totalnie nie przejmujcie jeśli diametralnie nie odbiegają od przyjętych norm. Znów napiszę z autopsji, że syn odziedziczył głowę po mojej rodzinie więc ma okrągłą piłeczkę, zawsze była starsza na usg niż cała reszta, córka za to miała głowę młodszą, bo ma malutką i drobną główkę po rodzinie męża, a teraz śmiałam się, bo okazało się że mały ma nogi po tatusiu, dłuższe o dwa tygodnie niż jestem, brzuch wg normy, a główkę po synku, czyli znów okrągła piłeczka mimo wszystko łatwiej jest rodzić tą drobinkę długość w żaden sposób nie boli, a obwody tak A wiecie, że z ciekawości wczoraj się mierzyłam w obwodzie i mam 91, więc jeszcze nie tak duży jak poprzednio, wtedy max to był 116 mierzony na lini pępka, bo tam był największy obwód. niestety wagowo idzie do góry, jakoś tego nie widzę po sobie, dobrze że w ręce i buzię nie idzie czy nogi Caroline głowa do góry, czekam na inf w środę jak pewnie i cała reszta, wierzę że podobnie jak u nas będzie wszystko dobrze. Miłej niedzieli Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: sierpień 2010 29.05.10, 23:55 Hej dziewczyny, od jakiegoś czasu Was podczytuję, ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby coś napisać. Zazdroszczę Wam troszkę, bo już znacie płeć swoich dzieciaczków, a ja jestem w 29 tygodniu i jeszcze nie wiem na kogo czekam. Moje maleństwo tak się układa, że nic nie widać Przez to straciłam wenę na jakiekolwiek zakupy. Kręcę się po sklepach dziecięcych i wychodzę z niczym - a czas ucieka... No cóż 9 czerwca kolejne USG, więc jest cicha nadzieja, że czegoś się dowiem. Caroline - trzymaj się i bądź dobrej myśli. Ja w 16 tygodniu dowiedziałam się, że mam torbiel na łożysku i maleństwo nie odżywia się jak należy. Groziła nam dystrofia (mała waga urodzeniowa), ale na szczęście kolejne usg pokazało, że torbiel się zmniejsza a maleństwo rozwija się prawidłowo. Mam zatem nadzieję, że torbiel całkowicie się wchłonie i wszystko będzie ok. Życzę Ci, aby u Ciebie i Twojego maleństwa też wszystko się dobrze skończyło. Trzymam za Was kciuki. Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 30.05.10, 08:14 Czesc Babeczki I witam H_ANNA_H To faktycznie Twoj babelek jest wstydliwy Proponuje abys zaczela kupowac ubranka w neutralnych kolorach Czyli bezowe,kremowe,biale,pomaranczowe,zielone,zolte...itp Przeciez to pasuje i dla dziewczynki i dla chlopca Moja mala ma juz szufladke przeroznych kolorowych ciuszkow(niebieskich tez) Wiec smialo lec do sklepu i spraw sobie przyjemnosc Ja juz jestem po wczorajszym malowaniu i wyobrazcie sobie,ze sama podolalam i pomalowalam caly pokoj!!! Za wyjatkiem gornych scian,no i M nakladal druga warstwe,bo juz P A D A L A M!! Ale wyobrazcie sobie,ze mimo,ze nalozylismy dwie warstwy,to nadal sa przeswity i trzeba kupowac kolejna farbe (pewnie to dlatego,bo malowalam pomaranczowa farba po bordowych scianach)hehe Takze robota glupiego A tak poza tym,to dzis piekna niedziela sie zaczela... slonko swieci,ptaszki cwierkaja... zyc nie umierac!!!! Buziaczki babeczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: sierpień 2010 30.05.10, 11:51 Ja też do 30tyg ciąży nie znałam płci, bo synuś nie chciał się pokazać I pewnie nie znałabym jej nadal tylko mąż się uparł, ze chce koniecznie wiedzieć przed porodem, bo mnie w efekcie było już wszystko jedno i chciałam czekać do porodu Zakupy dla dzidzi zrobiłam juz dawno temu i mam mnóstwo slicznych ubranek w neutralnych kolorach: żółtych, zielonych, kremowych, pomarańczowych Nawet jeśli nie będziesz znała płci, to pomyśl sobie, że zrobi Ci super niespodziankę na porodówce, dzięki temu jeszcze z większą niecierpliwością będziesz czekała Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 30.05.10, 18:50 Hej! u nas w Krakowie niedziela zaczeła sie pieknie az byłam zszokowana, wypiłam sobie kawusie w ogrodzie na huśtaweczce a po obiedzie nadeszły burze i wszystko popsuły jak tak czytam, że te Wasze Maleństwa waza juz po 1,5 kg to juz wiem dlaczego gin kazał mi leżec bo moja Olcia wazy ledwo ponad kilo ale uwierzcie mi ze strasznie ciezko jest lezec zwłaszcza jak sie ma na głowie 2 młodszego rodzenstwa i tate ktory non stop pracuje no i oczywiscie meza. Cała 4 musi zjesc porzadny obiad a kto im ugotuje jak nie ja?? staramm sie nie szalec, jak gotuje to duzo siedze zeby nie stac (najgorsze jest to ze duzo chodze po schodach bo kuchnie mam na parterze a pokoj mam na pietrze), duzo poleguje bo martwie sie o moja Kruszynke ale z drugiej strony takie lezenie plackiem mi nie słuzy. Bola mnie plecy nie wspomne o lewym boku,dretwieja mi nogi, mam zgage. Jak duzo leze na boku nawet jak podkładam poduszke to brzuszek mnie boli na tv nie moge patrzec, czytac ksiazek juz mi sie nie chce - chciałabym juz moja Olenke miec przy sobie, bo to jedyny sposob by sie o nia wciaz nie martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 07:38 Czesc Natha Ale Ty sie niczym nie martw!! Pare gram mniej to naprawde o niczym zlym nie swiadczy U nas tez pogoda sie pozniej popsula... bylo nieprzyjemnie,a dzis to juz wogole leje!! Ja jestem z pod Wroclawia,wiec do Krakowa rzut beretem Ladne macie to miasteczko Natho Tam byla na pierwszej majowce z moim M...echch te wspomnienia Lezka sie kreci! Ja dzis ide do okulisty i do ginekologa! Nareszcie! Tak sie martwie o Karolinke Nie wiem dlaczego ona ma czkawki po 4 razy dziennie... juz sobie wmawiam,ze moze jej cos do plucek poleciec czy cos... Ale wszystkiego sie dzis sowiem! Trzymajcie kciuki! A okulista moze w koncu powie mi na jaki porod mam sie nastawic,bo narazie to jest jedna wielka niewiadoma A tak poza tym,to od kilku dni gardlo mnie boli jak cholera i nie potrafie sie z tego wyleczyc. Dzis poplukalam sola,to moze mi przejdzie Buziaczki Babeczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 09:09 Och Dziewczyny wlasnie przeczytalam na google o czkawce u plodu (swoja droga dlczego wczesniej na to nie wpadlam... ) I okazalo sie,ze nie tylko ja mam po 4 razy dziennie czkawke i przeczytalam,ze to wogole nie jest szkodliwe... O MAMMMMMMOOOO! co za ulga hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 10 sierpnia- trochę o mnie :-) 31.05.10, 09:44 Jeszcze tylko 70 dni zostało.Orientacyjnie.Nie nastawiam się na poród w terminie. Byłam ostatnio u gina. Dzidziuś waży 1,54 kg. Już się ułożył główką w dół. Lekarz powiedział,że w tej pozycji już pozostanie. Teraz jem trochę mniejsze porcje. Bo każdy nadmiar potraktowany kopniakiem czuję przez pół dnia . Leżę dużo. Odpoczywam.Patrzę jak mi się brzuch rusza i jestem przeszczęśliwa. Wczoraj zrobiłam kilka pomiarów... Biust 100cm, talia 102cm, biodra 105 cm. Waga 71 kg. Udo 62cm. Jak sobie pomyślę, że teraz mam udo jak talia nie jednej modelki.... to aż mi się chce śmiać Rozmiary sprzed ciąży 92-68-93.Waga 55kg. Najważniejsze, że dzidzia zdrowo rośnie. Będzie czas na zrzucanie po... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakku Re: 10 sierpnia- trochę o mnie :-) 01.06.10, 11:45 Mój maluszek ma urodzić sie 8 sierpnia jeszcze trochę zostało a ja momentami już sieję panikę choć już nie powinnam bo to moja 2 ciąża ale cóż poradzę Byłam wczoraj u gina i też się dowiedziałam że mały leży juz główką w dół ha ha tatuś jak się dowiedział to biedny zaniemówił bo myślał że już zaraz będę rodzić boję się też tak masz? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:28 Droga Elutko ciesze sie ze Kraków Ci sie podoba ja niestety nie byłam we Wrocławiu ale mój N obiecał mi ze na pewno tam pojedziemy bo on był u Was i twierdzi ze jest równie piekne moja Olcia tez ma non stop czkawke, jak nie kopie to ma czkawke i ciesze sie ze to normalna rzecz waga bym sie tak nie martwiła gdyby nie to ze lekarz sie zmartwił, bo zawsze była wieksza niz powinna a ostatnio mało co urosła ale to tylko i wyłacznie moja wina bo mi ciezko na miejscu usiedziec teraz nadrabiamy straty duzo lezymy. Kurcze znowu mi sie zwiekszył apetyt. Zjadłam dzis duze sniadanie, teraz wypiłam kawe i zjadłam ciacho a juz mam ochote na jabłko Wiesz Elutko troszke Ci zazdroszzce ze byc moze dowiesz sie jaki Cie poród czeka bo tez chciałabym wiedziec czy sn czy cc, ale moj gin jeszcze nie chce na nic stawiac bo mówi ze za wczesnie i pewnie tak jest w moim przypadku . Jezeli chodzi o gardło to mnie tez ostatnio zaczynało bolec ale mnie pomogły lody Daj znac po wizytach jak Ci poszło, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:42 tą wagą z usg się nie sugerujcie za bardzo bo ona raz zawyża raz zaniża moja córka na usg dzień przed porodem ważyła 4200 a gdy się urodziła to 3150 ale była strasznie długa 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:50 Michelle to z Twojej coreczki jest urodzona modelka Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 31.05.10, 13:25 Witajcie dziewczyny ja dopiero 11 czerwca będę podglądać moją Niunię. Po tym terminie zacznę szaleństwo ciuszkowo-zakupowe, co prawda już trochę ciuszków dostałam po starszych Maluchach ale to jednak niesamowita frajda kupowanie takich maluśkich ciuszków, już nie mogę się doczekać. I tylko mam nadzieje, że gina pozwoli mi w końcu na ruszenie się z domu, bo po ostatniej wizycie są na to spore szanse Dziewczyny czy Wy też macie huśtawki nastrojów? czasami mam wrażenie, że mogę góry przenosić i wystarczy byle drobiazg aby stracić dobry nastrój i ochotę na wszystko. I już sama nie wiem czy to objaw ciąży czy już dostaję kota od leżenia ale za oknem znów piękna pogoda i tu trzeba w domu siedzieć Przepraszam Was z góry za moje marudzenie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:48 Och am nadzieje Natho,ze sie dowiem... ostatnio tez myslalam,ze mi powie okulistka na czym stoje a tu cisza... Wiec tez mam gleboka nadzieje,ze juz wszystko bedzie jasne Natho odpoczywaj wiec,niech malenstwo szybko rosnie i nadrabia straty Jezeli chodzi o moj apetyt,to znow masakryczna porazka z mojej strony!! haha nie moge sie powstrzymac od obrzarstwa I znow moj 1kg ktory spadl po trzech dniach pilnowania sie,powrocil Takze syzyfowa praca... Ale nie poddaje sie,musze wytrwac do porodu,i opanowac sie z lakociami haha A tak poza tym,to napewno napisze dzis wieczorkiem czego nowego sie dowiedzialam u lekarza Dziewczyny i zgadzam sie... do porodu pozostalo nam (+,-)70 dni!! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 17:41 Czesc Dziewczyny Ja juz po wizytach Obiecalam,ze napisze,to pisze Bylam u okulistki i juz mi dzis wypisala zaswiadczenie na cc. Pogorszyl mi sie wzrok do -8 (o 0,5dioptrii). W sumie to chyba sie ciesze z tej cc,a z drugiej strony to wlasnie powoli do mnie dociera,ze bede na zywca cieta... A tak poza tym,to na szczescie wszystko jest w porzadku z moja malutka Wazy juz prawie 1,6kg i mam jej zdjecie w 4D,jej buzki Boze jaka ona jest piekna!! Ma takie pyzate policzki i piekne ksztaltne usta Wiem,wiem... kazde malenstwo jest piekne No nic,ida narazie sie kapac,bo cos juz zmeczona jestem Acha! zapomnialabym,z moimi uplawami,tez jest wszystko ok. Martwilam sie bo mam intensywny zapach,ale lekarz mowi,ze wszystko jest w porzadku... wiec jestem teraz niesamowicie spokojna i rozluzniona...echch Buziaczki Babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: sierpień 2010 31.05.10, 20:34 Hej LALE - ja też dzis byłam u mojego gin no i są postępy dzidziuś wysoko, szyjka się wydłużyła , ale nadal bierzemy leki i intensywnie odpoczywamy - mialam nadzieje gdzies pojechac na jeden dzien, ale lekarz odradził. Podejrzelismy malego i jego stopeczki maja 6 cm i ma duze ustka (po mamusi ) - teraz musze sie umówic do profesjonalisty na usg aaaaa no i moj nunuś nadal siedzi na pupie - na przedostatnim usg byl glowa w dol - 3 tyg temu pupką i dzis nadal pupką ehhhh mam nadzieje ze fikoła zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 01.06.10, 00:05 Hej dziewczyny. Wreście wyszłam z tego cholernego szpitala...już nie mogłam się doczekać,umrzeć można w tych 4 ścianach... Ale wreście jestem No i powiem wam,że nic się nie dowiedziałam.Nie powiedzieli mi dlaczego mam za mało żelaza no i cukier bardzo niski a przecież słodkiego jem aż nadmiar.Dostałam tylko jakąś drogą receptę na witaminki i tyle.Dobre z tego tylko to było,że widziałam mojego synusia na USG i wiem,że waży 1050kg i że wszystko inne jest w porządku.Nie mam się co martwić,teraz tylko jeść tą chemię i mieć nadzieję,że mi ta moja hemoglobina się podniesie. No a ja pospałam po szpitalu trochę bo tam budzą o 6 rano codziennie a ja lubię pospać i teraz nie mogę zasnąć.Mój maluszek się rzuca,to jego godzina wkurzania mamusi heh.Jestem głodna jak cholera ale naprawde nie wiem co bym zjadła. Siedziałam na allegro dziewczyny i chyba będę zamawiać sukienkę ciążową.Już się prawie w nic nie mieszczę a na lato przyda się coś zwiewnego i przynoszącego ulgę.Jutro będę to uzgadniać z moim N bo teraz na nocce siedzi biedny. Jeśli chodzi o szpital to bardzo dużo rzeczy się dowiedziałam na temat porodu i późniejszego pobytu.Np.to,że nie muszę zabierać ze sobą żadnych ciuszków dziecięcych i kosmetyków.Dopiero przy wyjściu mieć swoje ubranka.To dobrze bo o wiele mniejsza torba szpitalna się zrobi Poznałam bardzo fajne kobiety.Jedna tam leżała z trojaczkami!!Jest w 31 tc i do końca pod kroplówką będzie leżeć bo lekarz wyczuł nóżkę jednego maleństwa w kanale rodnym.Szkoda mi jej,nie wiadomo kiedy urodzi a do tego czasu w szpitalu musi siedzieć.Z drugiej strony zastanawiałyśmy się z dziewczynami jak to jest jak zaczną wszystkie naraz kopać a KTG robią jej na dwie maszyny hehe. No cóż rozpisałam się ale nie było mnie przez cały weekend (oczywiście moje szczęście weekend był prześliczny i ciepły a jak wyszłam to zimno jak cholera) więc musiałam nadrobić.No ale teraz już będę na bieżąco. To dobranoc i kolorowych Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 01.06.10, 00:07 A i bym zapomniała WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA DZIECKA DLA WASZYCH MALEŃSTW W BRZUSZKACH I TYCH KTÓRE JUŻ SĄ NA ŚWIECIE Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 01.06.10, 09:01 Czesc Incenso Fajnie,ze juz wrocilas do nas I bardzo dobrze,ze malenstwo sie prawidlowo rozwija i wszystko z nim i z Toba jest dobrze Przynajmniej wiesz juz jakie warunki panuja w szpitalu Ciekawa jestem czy ja bede musiala brac ciuszki czy nie... Ale pewnie wezme na wypadek Ja ciuchow sobie raczej juz kupowac nie bede... Jeszcze sa luzne te tuniki,a getry mam jakies stare i sprane Ale kupowac nie bede,bo w koncu to juz tylko 2 miesiace Kurcze,az trudno mi uwierzyc,ze ten watek byl zalozony wtedy kiedy jeszcze niektore z nas nie wiedzaly o ciazy A tu juz tylko 2 miechy... echch faaaajnie A zapomnialam odpisac jeszcze na pytanie poprzedniczki co do chumorkow... Ja mam dokladnie to samo!! W jednej chwili jestem usmiechnieta od ucha do ucha,a zaraz mam takiego dola,jakby caly Swiat mi sie zawalil! Takze to chyba normalne A tak poza tym to pogoda dzis bylejaka... zimno i deszczowo i nc sie nie chce Ja rowniez dokladam sie do zyczen dla Naszych Maluszkow w brzuszkach i tych juz poza brzuszkami Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 01.06.10, 11:54 Incienso witamy z powrotem cieszymy sie ze wszystko u Ciebie ok powiem Wam ze moja Mała tak kopie ze czasami to sie zastanawiam czy tam na pewno nie ma wiecej niz tylko jedna para nog Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 01.06.10, 11:59 dodam jeszcze tylko ze tez mam ostatnio mega humory, az sie nie poznaje na poczatku ciazy takich nie miałam a do tego mam niesamowita skleroze w ogóle nie moge sie na niczym skoncentrowac takze dobrze ze ani nie pracuje ani nie musze sie uczyc do zadnych egz bo nic by z tego nie wyszlo Elutka Twoja Malutka to juz niezła Babeczka - 1,6 kg a na koniec: Samych radosnych chwil dla naszych dzieciaczków buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 10:37 Heloł Babeczki. Jak samopoczucie? Za oknem u mnie szaro, buro i ponuro. Ja siedzę i się uczę, jutro mam egzamin Ciężko jest zmusic mózg do intensywnego myślenia po całym roku nieróbstwa. ALe dobrze, że ten egzamin prosty, mam nadzieje, że pójdzie z górki. Kocię moje narobiło ambarasu w nocy w łazience. Nie wiem co on ukradł i skonsumował, ale na podłodze wyglądało to okropnie. Wstaję sobie w nocy na sikanie, a tu ZONK. Szkoda, że męża nie było, bo bym go pognała. W końcu jego kot Ech... A tak w ogóle to smutek mam wielki, mężuś mój wyjechał na poligon, sama siedzę w czterech ścianach, nawet za bardzo wyjść na miasto nie mogę, bo dostałam przykaz od lekarza intensywnego odpoczynku w łóżku w pozycji leżącej Tęsknię za tym moim dziadem, niby są telefony, internet, ale to nie to samo. Smutno tak samej zasypiać i się budzić Pogadac to tylko z kotem mozna, bo przynajmniej odmiauczy(a że nasze kocie wyjątkowo gadatliwe, to miauczy cały czas jak sie do niego mówi). Tak się ostatnio zastanawiałam. Kupiliśmy wanienkę dla małej, ale taką większą(żeby na dłużej starczyła). I tak myslę sobie, gdzie my tego brzdąca kąpać będziemy. Najlepiej w łazience, ale: łazienka mała, na pralce postawic jej za bardzo nie mozna, bo nad pralka wisi szafka(a szafka ta jest w zasadzie tam niezbędna), stawiać w wannie tez będzie nie wygodnie(w takim pochyleniu dziecko kąpać to chyba zabójcze dla kręgosłupa młodej mamy). W łazience mamy najcieplej, więc nawet specjalnie dogrzewać pomieszczenia nie trzba będzie na czas kapieli. Dlatego tak zależy mi, żeby zabiegi kąpielowe odbywały się w łazience. I ty moje pytanie: macie jakieś patenty na wanienkę? może są jakieś nakładki na wannę, żeby taka wanienkę postawić? stelaż raczej odpada, bo się nie zmieścimy. nie wiem sama. Może Wy coś doradzicie? W ostateczności kąpiele odbędą się w pokoiku, ale wolałabym, z wiadomych względów, aby była to łazienka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 12:56 Dziewczynki to znowu ja Chcialam Wam pokazac moja córeczke www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76394199019475c7.html Zdjecie jest bardzo niewyrazne Ale moze da sie cos podpatrzec Marciczku nie smuc sie kochanie Pewnie zle Ci jest bez M A co do kapieli to nic nie przychodzi mi do glowy oprocz tego stojaczka na wanienke Ja bede kapac malutka w wannie,wiec kregoslup pewnie na tym niezle ucierpi Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 17:03 Fajniutka ciekawe jak moj kawaler wypadnie na usg 4D Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 17:15 Ona1983 jak sie dowiesz,to koniecznie wstaw foteczke Moze Dziewczyny zalozymy maly albumik? haha Fajne sa te nasze babelki! Boze taaaaaaaakie slodkie! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 18:55 hej hej, ale fajne to zdjęcie współczuję egzaminów, ja to jedyne co robię to czytam tak jakby na zaś, bo potem będzie ciężko, a co do humorów to totalnie ich nie mam, właściwie jestem znów spolegliwa i jakby stonowana. Najgorsze z czym się biję to brak decyzyjności. To jest koszmarne, najpierw ustaliłam, że łóżeczko będę miała takie od razu z komodą, kremowe, bo pasuje do pokoju, bo oszczędza miejsce, ale owszem kosztuje. To nic stwierdziłam, przeciez to na dwa lata. A teraz znów mam pomysł, że przecież u starszej córki jest komoda, prawie nówka a przecież nie będzie jej potrzebna jak zrobimy jej szafę. No i mogłabym kupić zwykłe białe łóżeczko za 400 zł, rozum mówi oszczędzisz dużo kasy i wykorzystasz to co masz. Wózek, a może bez sensu kupować 3 w 1, bo można by było kupić najzwyklejsze głębokie, a w marcu za rok spacerówkę oszczędzającą miejsce (taką nie na pompowanych kołach tylko zwykłą), znów oszczędność kasy, ale...przecież taki 3w1 można odsprzedać, a takiego głębokiego może nikt nie chcieć i tak w kółko macieju. Czyżbym miała za dużo czasu? brrrrr jak ja tego nie lubię, a z mężem nie pogadam o tym, bo zaraz stwierdzi, że najlepiej to niech śpi z nami, bo i tak to się skończy i nie ma sensu wydawać wogóle pieniędzy ))))hehehe. wariactwo i jeszcze co do wanienki to nigdy jej nie miałam, kąpałam je zaraz w wannie w foczce, ale trzeba było lać dużo wody, więc nie polecam. Teraz mam prysznic i zamierzam wypróbować wiaderko (tummy tub), bo absolutnie nie zamierzam dźwigać tej wanienki, latać po całym domu i jeszcze patrzeć na nią i przerzucać w łazience. Łazienkę mam małą niestety. Czy Wy też tak macie z decyzyjnością? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 18:59 Witajcie Wszystkiego najlepszego dla Maluszków brzuszkowych i nie tylko W końcu po długich poszukiwaniach udało się nam znaleźć wózek spełniający nasze oczekiwania: terenowy a jednocześnie lekki i w rozsądnej cenie allegro.pl/item1057914740_leviroo_noex_gondola_spacerowka_fotelik_kola_pom.html Od kilku dni mam wilczy apetyt, znów najadłam się i dopadła mnie zgaga ale co tam najedzona mama to szczęśliwa mama, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 18:49 Witam mamusie z okazji święta naszych bąbelków Marciczku mój M. też jest żołnierzem I też był do soboty na poligonie. 2 tygodnie siedziałam sama w domku. Więc wiem co czujesz. Ja na szczęście nie musiałam leżeć, więc porobiłam w domku parę rzeczy. Byłam parę razy na zakupkach dla dzidzi. Mam już m. in. 1 paczkę pampersów w domku Zrobiłam listy zakupów, listy wyprawkowe. 8 czerwca zaczynamy szkołę rodzenia, więc pewnie tam się dowiem co dokładnie do szpitala muszę zabrać. Mam nadzieję, że moje 4 kartki się zmniejszą Na razie wiem,że w szpitalu do którego idę używają do dzieci kosmetyków firmy HIPP, nie słyszałam negatywnych opinii Jeśli natomiast chodzi o wanienkę, to może kupcie dwa plastikowe taboreciki i wstawcie do wanny na czas kąpieli i nanie postawcie wanienkę??? Tylko trzeba uważać,żeby nie były za małe i żeby wanienka nie spadła! Napewno są tańsze niż stojak i można je łatwo czyścić,awygoda większa, niż żaby się schylać. My też będziemy wanienkę do wanny wkładać. I na klęcząco przy wannie,żeby się nie schylać Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 19:18 Ja planuję na początku kąpać Dzidzię w kuchni na stole, nie trzeba będzie sie schylać i zawsze można łatwo podgrzać pomieszczenie kuchenką gazową Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 19:35 kuchenką? Ja bedę obstawać przy łazience, przewijak z bambetlami tez do łazienki wywalę na początku. Na pralkę sie zmieści. Liberatorko: 2 tyg, mój pojechał na miesiąc . Ale jutro ma zjechac do domu, bo swieta,a poza tym mamy usg w piatek. A potem to nie wiem, czy pojedzie znowu w sobote czy zostanie do niedzieli. Nie podoba mi sie to wcale. Zrobiłam sie jakas taka ckliwa, wrażliwa, bardzo zle znosze samotnośc teraz. Kiedys mogłam siedziec całymi dniami w domu, jak miałam wolne, nie wyściubiać z niego nosa i byłam szczęśliwa, ze nikt mi się nie kręci, nie bałagani i mam cisze i spokój. a teraz to jakaś masakra. Smutno mi strasznie, zrobiłam się płaczliwa wieczorami i bucze mu w słuchawkę dlaczego mnie tak porzucił. Aż żal mi samej siebie. A słuchajcie, tak się zastanawiam, wiem, że to kombinatorstwo i nie ładnie, ale tak teoretycznie chciałam wiedzieć. Czy jest możliwość, żeby któś wystawił męzowi zwolnienie lekarskie z powodu, nie wiem, niedomagania żony czy czegos takiego? Czy może to zrobić ginekolog czy inny lekarz? Żeby nie było mój mąż jest bardzo uczciwym facetem i takiego wałka by nie zrobił(w przeciwieństwie do mnie, hihi). Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 19:54 Z tego co wiem to ginekolog może wystawić zwolnienie dla męża na opiekę nad żoną po porodzie, szczególnie gdy poród ciężki lub cc Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 20:02 no to, że po porodzie to wiem. A jak wygląda sprawa z kobieta w ciąży, która, dajmy na to, przykuta jest do łóżka ze względu na zagrożenią ciążę? Orientuje sie ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 20:18 No cóż mnie się wydaję,że chyba jest taka możliwość.A chyba nawet powinna bo przecież jak ciąża zagrożona to wszystko się może zdarzyć o każdej porze dnia i nocy a jak się jest akurat samemu w domu?? Powinna być zawsze jakaś osoba bo to można krwawić jak i zemdleć a wtedy nikt nam nie pomoże.Myślę,że powinnaś powiedzieć o tym ginekologowi swojemu,że jesteś sama bo mąż tak a nie inaczej zarabia a ty się boisz o życie własne i dziecka.Powinnaś z gin porozmawiać bo to się są żarty kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 21:03 Czesc Kobietki W sumie sluchajcie z ta wanienka w kuchni to nie taki zly pomysl Albo np na stole w salonie... nalac cieplej wody i tyle A zawsze mozna sobie w trakcie usiasc na kanapie hehe Co do zwolnienia to powiem szczerze,ze nie mam pojecia jak to jest... Mysle jednak,ze jest taka mozliwosc,wziecia zwolnienia dla M. Ale reki sobie nie dam uciac A tak poza tym to jak Wasze samopoczucia?? U mnie spokojnie,jakos leci... Jutro znajomi przyjezdzaja i tak jakos mi sie nie usmiecha dlugo z nimi siedziec,ale juz tak zaniedbalam wszystkich,ze czuje sie zobowiazana,bo zostane z nikim! No a co do zakupow,to dzis juz kupilam malej chusteczki nawilzajace do pupki Ale frajda! Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 22:16 Hej Mamuśki Co prawda Dzień Dziecka się już kończy, ale dopiero teraz mam dostęp do kompa - więc i ja się przyłączam do życzeń dla naszych maluszków z brzuszków oraz już narodzonych dzieci (lepiej późno, niż wcale ) Samopoczucie z każdym dniem mi się poprawia, bo remont już prawie skończony i z każdym dniem nasze mieszkanko wygląda coraz lepiej Ponieważ z zakupowym szaleństwem dla dzidzi postanowiłam się wstrzymać do kolejnego USG (może tym razem się dowiem, kogo noszę pod serduchem ), to poprawiam sobie humorek kupowaniem dekoracji do domu. Pokój dzieciaczków już skończyliśmy. Muszę się Wam przyznać, że jestem dumna z mojego M., bo wszystko (w kwestii remontu) robi sam - po pracy - i nawet nie narzeka zbytnio Co do zwolnienia, to też niestety nie mam doświadczenia w tym zakresie, więc nie pomogę Pozdrawiam Was wszystkie gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 02.06.10, 13:23 Dziewczyny, jeden dzień mnie nie ma a tu tyle postów że nie wiem od czego zacząć Elutka śliczną masz tą córunie swoja i powiem Ci ze ja tez ostatnio nie mam ochoty na spotkania ze znajomymi, zwłaszcza ze tylko 2 przyjaciołki maja dzieciaczki a takto same luzne pary i nie wiem czy juz tak wydoroslałam ale nie mam o czym z nimi rozmawiac a nawet jak kolezanka ktora ma juz roczna coreczke do mnie wydzwania to nie odbieram bo jakos nie mam ochoty z nia gadac czy to normalne? a z Wami to mi sie tak super koresponduje W sprawie zwolnien to Wam nie pomoge sama mam non stop problemy z wypłata zasiłku przez zus, non stop szukaja czegos byle tylko wstrzymac wypłate - pajace jedne!! a to jak na razie nasze jedyne srodki do zycia bo moj N dalej bez pracy trafia mnie jak oferuja prace za 1317 brutto przeciez to sa jakies kpiny!! powinni zamykac takich pracodawców!! dobra juz sie nie stresuje odnosnie wanienki to ja bede ja stawiac na naszym lozu albo na taboretach, wysokość w sam raz, łatwy dostep - jeszcze zobaczymyMałżonki żołnierzy współczuje Wam, mniej więcej wiem przez co przechodzicie, mój N w poprzedniej firmie pracował na delegacjach, czasami nie widzielismy sie mc ale tak sie nie da zyc, do tego zaczeli marnie płacic i to był impuls zeby od nich odejsc a teraz?? mam go prawie codziennie w domu, wszytsko super gdyby jeszcze ktos za to siedzenie płacił . Gomat zainspirował mnie Twój wózek byłam nastawiona na Tako Jumper X, ale ten mi się chyba bardziej podoba zastanawiam sie nad kolorem bo bardzo mi sie ten czarny podoba ale dla córci troche za ciemny i pozostaje seledyn bo reszta odpada zobaczymy, ale mi namieszałas no pieknie ale się rozpisałam ojoj pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.06.10, 13:49 no widzisz natha, u Ciebie to zaczeli marnie płacic za prace w ciągłych rozjazdach. A u nas właśnie to aż żal rzucac taka robotę, bo bardzo dobrze płatna. I te wszystkie gratisy... A teraz to nam jest bardzo potrzebne, bo będzie dzidziuś. Ja nie pracuję, bo kończę studia, więc wypłaty męża to nasze jedyne źródło utrzymania. Tylko mi jest tak strasznie źle z powodu jego wyjazdów. koszmarnie to wpływa na moje morale i stan psychiczny. A własnie ja juz po egzaminie. Troszke nas oszukali z pytaniami, ale ogólnie nie było źle. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.06.10, 14:05 z wózkiem wybór niełatwy. Mam nadzieję, że ten wózek będzie dobrze się sprawował, bo w sumie to nie dotarłam do żadnych opinii o nim, ale decyzja już zapadła Gorzej z kolorem. Dla dziewczynki w sumie fajny byłby kolor różowy, ale jeśli w następnej ciąży trafi się chłopak to chyba nie bardzo wózek różowy więc chyba padnie na czarny, najbardziej uniwersalny. Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 03.06.10, 00:24 ja się zdecydowałam na 4 ridera i jedyny minus póki co który widze w tym wózku to to że w 4 kartonach siedzi. po za tym jest rewelacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 03.06.10, 07:33 Czesc Dziewczynki Wlasnie wszyscy spia po imprezie,a ja po cichu klepie na klawiaturze... Ale sie wymeczylam wczoraj! Siedzielismy do 2 w nocy!!!! pfff... Wszyscy dzis beda skacowani,a ja zamiast sie cieszyc,ze nic mi nie dolega,rozchorowalam sie Gardlo mnie pobolewalo od kilku dni,ale po tej imprezie i wrzaskach,calkiem mnie rozlozylo! Uszy,gardlo i nos echch to chyba moja 5 choroba w ciazy: ( Mam dosc! A tak poza tym,to GOMAT ten wozeczek,to faktycznie pierwsza klasa i wyglada na bardzo lekki Natha dziekuje za mile slowa co do Karolinki Prosze na przyszlosc nas nie zaniedbywac i czesciej tu u nas bywac! Co to znaczy dzien wolnego!! Ja tu zagladam 5 razy dziennie hahaha A tak poza tym,to widzialam prognoze pogody na weekend i az sie serce raduje,bo od piatku slonko i do 26 stopni nawet!!! Jak sie rozloze to sie zastrzele! A tak do tego,to jestem zmasakrowana,okropnie zmeczona... a goscie niestety wybywaja dopiero po poludniu,wiec dlugo sobie nie odpoczne Buziaczki Babeczki,moje Wy mordeczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 03.06.10, 19:02 Hej LaseczkiJak Wam mija dzisiejszy dzień? Chyba bardzo atrakcyjnie, bo cisza, jak makiem zasiał. Jedynie Elutka się z rana zaktywowała, ranny ptaszek nie ma co - impreza do 2.00 a ona o 7.00 już na nogach, teraz pewnie odsypia. Strasznie nie lubię takich dni lenia. Męczę się jak zbity pies nie robiąc nic. Dzień bez efektywności jest dniem straconym. Ale co zrobić? Skwar jak w środku upalnego lata, parno i nie ma czym oddychać, ducha można wyzionąć. Nawet książka ulubionego autora nuży.Nuda, nuda, nuda. Dobrze, że zbliża się już wieczór, może coś w TV będzie znośnego. Gomat wózeczek rewela, pomyślę nad nim dla swego malucha. 3 w 1 - super wybór!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 08:58 Czesc Babeczki Tak Comusiu ranny ze mnie ptaszek A najgorsze,ze goscie byli wczoraj do... 21!!!!! Masakra!! Mysllam,ze wyzione ducha Jeszcze sie rozchorowalam i fatalnie czulam... Dzis na szczescie czuje sie duzo lepiej A jaka ladna pogoda jest dzisiaj! Slonko swieci i jest tak nieziemsko przyjemnie! Chyba pojde dzis na lody... (na bolace gardlo w sam raz ) A tak poza tym...to juz musialam wczoraj zdjac obraczke,bo mi zaczyna powoli wszystko puchnac Mozliwe,ze to po czesci od tych plukanek sola,ale tez napewno z powodu ciazy A nie bardzo usmiecha mi sie pozniej ciac obraczke A jak Wasze samopoczucia?? I co tak tu cicho???? Buziaczki!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 10:32 Dzień dobry, postaram sie Was czesciej odwiedzac ale naprawde to nie takie łatwe bo u nas duzo chetnych do siedzenia na kompie oj tak Elutka Ci zazdroszcze widziałam w tv jaka piękna u was pogoda,a u nas?? masakra całą noc deszcze, grady, burze, w ogóle nie spałam raz duszno raz mi zimno było, teraz szaro ponuro i do tego troszke piwnica podlana boshe kiedy to sie skonczy?? mi juz tez paluszki zaczeły puchnac i czasami jak załoze obraczke to pozniej ja sciagam z pomoca kremu do rak u mnie tez rodzinka imprezowała ale my z mezusiem sie odcielismy jakos nie mam ochoty na takie posiadówki, sa meczace wole sie wyprzytulac w lozeczku z moim N Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 14:24 Cześć Kobitki! Ja mam gości w sobotę, ciekawe czy mi sił starczy Nastawiam się pozytywnie. Jak pogoda dopisze zrobimy może ognicho, powcinamy kiełbachę... W każdym bądź razie nie będzie nudno. Byłam dziś w szkole rodzenia - fajne są te zajęcia. Można się porozciągać, powiem Wam, że się po nich czuję rześko, jak rusałka Ruałka z metrowym obwodem w pasie Rozkoszne A babeczki, które prowadzą zajęcia są przemiłe. Jak macie możliwość zapisać się na zajęcia - gorąco polecam. Swego czasu czytałam na naszym forum post o tym, jak jedna z Was otrzymała od starszej Pani kwiatki. Sympatyczna histotia, niestety nie zdaża się każdej z nas. Ostatnio poszłam na bazarek po truskawki. Było strasznie duszno i gorąco. Stałam w kolejce i wyobraźcie sobie, że nikt mnie nie przepuścił. Zero życzliwości. Jak się doczłapałam do domu,to mi nawet się łezka w oku zakręciła. Znieczulone jest te nasze społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 15:44 Czesc Babeczki Znowu ja Nie ma co! Ja tu jestem najczesciej Chyba dlatego,bo tak bardzo Was lubie U nas nadal slonko grzeje,ale jest tez wietrznie Natho mam nadzieje,ze juz sie rozpogodzilo troszke u Was Comusiu,ale Tobie dobrze z tym ognichem... mmmmm zjadlabym kielbaske z ogniska!!! Cos wspanialego Ja jestem teraz po godzinnej drzemce Odsypiam Boze Cialo Mam nadzieje,ze jutro bedzie tez ladna pogoda,to moze namowie M i gdzies wyskoczymy na mala wycieczke Moja siostra jedzie na weekend w gory! Cholera,tej to dobrze A tak poza tym,to wlasnie smarze(ż) nam na obiad krokieciki z serem i grzybkami mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 20:08 Złapałam fazę na truskawki. Truskawki ze śmietanką już były,a teraz placek truskawkowy dochodzi w piekarniku. Uwielbiam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 20:40 Ja z mezem wczoraj upiekliśmy ciasto z truskawkami MNIAM MNIAM juz go oczywiscie nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 21:03 Cześc kobietki.Nie było mnie tu jakieś 2 dni ale rodzinka przyjechała (Na szczęście nie do nas tylko do teściów ale to nie ma różnicy bo mieszkają w bloku obok) i również piekłam ciasto z truskawkami.Ja truskawki jem już chyba od dwóch miesięcy jak się tylko pokazały Byłam dzisiaj z rodzinką nad wodą na grill'u.U nas piękna pogoda,słońce tak grzało,że mam wszystko spalone,ramiona,ręce,cycki nogi i pierwszy raz w życiu opaliłam sobie stopy!! I to tak,że chodzić nie mogę bo nie dość,że mi puchną od ciąży to jeszcze od przedawkowania słońca i dosłownie w żadne buty się nie mieszczę a jak chodzę nawet na boso to mnie strasznie pieką.Ojj dzisiejsza noc będzie ciężka a zapowiadali,że u nas przez cały weekend ma być słonecznie i ciepło do 26'C i co najważniejsze NIBY bez deszczów ale jakoś nie jestem przekonana po ostatnim miesiącu.No ale narazie niebo czyściutkie Mój N niestety dzisiaj w pracy na popo miał więc nad wodą go nie było ale odbijemy sobie w niedzielę bo ma wolneNo i pyszne były te kiełbaski z grilla Pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 08:13 Incenso,ale Ci fajnie Ja dzis namowilam M na wycieczke,to pojedziemy sobie gdzies nad wode na grilla. Tez sie objem kielbaskami Kurcze,ale super pogoda jest! 8 rano a tak grzeje,ze twarz piecze,po 15 minutach stania na dworze... Boze jak mi tego brakowalo!!!! A tak poza tym,to nie wiem co tu jeszcze napisac Chyba tylko tyle,ze zycze wszystkim przyjemnego i slonecznego weekendu Oby nam sie buzki opalily Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 12:33 Cześć Kobitki i do Krakowa słoneczko zawitało w końcu od 7 na nogach bo z tego wszystkiego to spać nie mogę wypoczełam troszke na polku, ale mnie to zaraz duszno wiec chwilke na sloncu a chwilke w cieniu, teraz wpadłam na chwilke do Was i zmykam robic obiadek, później musimy podrzucić tate na wesele a potem na wies na działeczke bedzie fajnie Musze sie Wam pochwalić, mój N tak mnie wczoraj zaskoczył: przyjechał wieczorem i pokazuje mi materacyk, najpierw sie na niego obraziłam, bo po 1. tez chciałam wybierac rzeczy dla naszej Olenki po 2 nie wiedziałam jaki wymiar ma łóżeczko ktore miala nam dac siostra ale moj N znowu mnie zaskoczyl i przyniosł nowe łóżeczko wyobrazacie sobie?? pojechał z tesciowa kupic nam Halogen oven a po drodze natkneli sie na hurtownie do ktorej jedziemy zreszta w przyszłym tygodniu po reszte rzeczy i moj N nie mogl oprzec sie pokusie i stwierdził ze nasza Niunia bedzie miała swoje łóżeczko a nie po kims i teraz jestem szczesliwa, łózeczko juz zlozone, umyte i pachnie w naszym pokoiku, a ja tam ciagle zagladam bo tak sie ciesze i kupie sobie truskawki bo mi mega smaka zrobiłyście pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanego weekendu buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 18:47 Z tym opalaniem to radzę uważać. W pierwszej ciąży nic mi nie było, a teraz dostałam plamek na twarzy po jednym dniu na słońcu. Podobno ciężko się jest cholerstwa później pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
zabadella2 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 19:45 Witam, jestem studentką Wydziału Psychologii UW i chciałam zwrócić się z serdeczną prośbą do wszystkich Pań spodziewających się dziecka o wypełnienie ankiety do mojej pracy magisterskiej. Ankieta dotyczy myśli i uczuć, jakie towarzyszą kobietom w ciąży, jest niedługa i, mam nadzieję, przyjemna Przyszłe mamy, które chciałyby mi pomóc, bardzo proszę o kontakt pod adresem magisterska@interia.eu - prześlę wówczas ankietę. Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość za wtrącenie się do wątku. I oczywiście zapraszam do kontaktu, każde zgłoszenie jest dla mnie nieocenioną pomocą Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 22:37 Jeju Dziewuszki jaka tu cisza wszystkie zażywały dziś pewnie słońca bo tak dawno go nie było wcale sie nie dziwie, ja już w domciu, gotuje rosołek na jutro, mniam juz bym go zjadła. Miłych snów Wam wszystkim zycze, do jutra papa Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 07:49 Cisza oj cisza Natho ten Twoj N to skarb nie facet!! haha Ja niedawno wstalam i juz pognalam na balkonik wypic kawke w sloneczku...ale jest tak niemilosiernie goraco,ze po 20 minutach musialam sie schowac! Echch tak chcialabym sie powylegiwac na slonku,ale boje sie troszke,wlasnie odnosnie tych plam i wogole slyszalam,ze mozna niezle maluchowi zaszkodzic od opalania... Wczoraj bylismy z M na tym grillu i z godzinke posiedzialam ( w ciuchach) na sloncu,a potem juz siedzialam w cieniu i wieczorem tak sie fatalnie czulam,ze glowa boli Nie wiem czy to od slonca Czy Wy tez tak mialyscie,ze bolal Was brzuch tak mocno,jak na miesiaczke i krocze? Echch bylam ostatnio u lekarza,to mu mowilam,ze czasem mnie tak pobolewa. On mowil,ze to troche za wczesnie i przepisal mi nospe mocniejsza i magnez. Wczoraj to juz myslalam,ze wykituje z tego nieprzyjemnego bolu. echch pocieszam sie,ze termin jest juz naprawde niedaleko! A tak poza ty,.to dzis ma nas odwiedzic moj Ojciec z Babcia Ciesze sie z wizyty Taty,ale Babcia... Jesssssu! Jest taka glosna i krzykliwa,ze az mnie na sama mysl potylica boli A tak poza tym,to juz nic ciekawego mnie nie spotkalo w ostatnich godzinach hehe Buziaczki Babeczki!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 17:33 ......... ale jest ciepelko a ja zakatarzona na maxa .... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 17:42 w szczecinie pogoda przepiekna, tylko za gorącą. Wy tez czujecie sie tak słabe przy tej temperaturze? Bo ja się czuję fatalnie, momentami jakbym miała sie zaraz przewrócić. mielismy w piatek usg. Mała waży 1407, wszystkie parametry w normie. Tylko jest do tyłu w zasadzie ze wszystkimi rozmiarami o tydzień. Lekarz uspokajał, ale ja się jakos nie-tak z tym czuję. Brzuch mi cały czas twardnieje, chyba że nic nie robię i leżę plackiem. Ale szyjka długa i twarda, trzyma skubana. Niestety zdjęć buzki nie mamy, bo nasze maleństwo zasłoniło sie rączkami i stanowczo nie chciało pokazać twarzyczki. Natomiast wszem i wobec pokazywała swoja cipuchę. Na 3d i 4d widać ja perfekcyjnie z każdej strony . Po kim to ma? Nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 20:46 Witajcie! Troszkę mnie nie było i teraz musze nadrobić zaległości w czytaniu Chciałabym Was tylko zapytac o jedna rzecz. Od wczoraj mam wrażenie, że mały kopie mnie w szyjkę albo siedzi nisko zaraz za spojeniem łonowym. Strasznie nie lubie tego ucisku. Czy Wam tez się zdarza takie uczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 07:41 Witajcie po weekendzieAleż paskudna pogoda w Szczecinie, cały czas leje niezła odmiana po słonecznym i cieplutkim weekendzie Trochę przybyło wpisów jak mnie nie było. A cały weekend spędziłam u rodziców na działce. Długo zastanawiałam się czy jechać, bo to jednak prawie 200 km od Szczecina, ale w końcu pojechaliśmy. Pogoda dopisała, całe dnie wylegiwałam się na leżaczku, trochę poopalałam się. Wróciłam wypoczęta i czuję się jak nowo narodzona i nawet brzuszek przestał się napinać. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko Trzymajcie się Mamuśki i życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 08:25 Czesc Dziewczyny Po 1: Gosiu ja tez tak mam czasem,ze mala jest na samiutkim dole Mysle sobie nawet,ze zaraz wyskoczy Ale po jakims czasie sie uspokaja i wszystko jest oki No żar byl wczoraj niesamowity!!! Super pogoda! Dzis tez jest straszny ukrop,ale idzie ten prad i zaraz ma popadac,potem jednak mam nadzieje,ze sie rozjasni a tak poza tym to siedze w spodenkach i ogladam swoj cellulit mniam mniam Wczoraj zlozylam juz lozeczko z moim M i tez nie moge sie na nie napatrzec Juz sie nie moge doczekac kiedy mala bedzie w nim lezec A tak poza tym to coz jeszcze... Wczoraj spacerowalam z M i z pieskiem po miasteczku i tak strasznie przyjemnie bylo na tym sloneczku,ale powiem szczerze,ze teraz to slonko niesamowicie wykancza! Buziaczki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 11:56 Hello ja wczoraj pół dnia spedziłam na polku w cieniu lubie sobie tak posiedziec ale na słoncu nie dam rady, od razu mi duszno. Dzis zdazyłam tylko wypic kawke i zaraz uciekałam, wystawiłam sobie na chwilke plecki bo mam strasznie wysypane krostkami (kurcze przed ciążą miałam gładziutkie plecy - ehh te uroki) i mam nadzieje, że słoneczko je troche wysuszy. Jutro wyruszamy z moim N po pozostałe części wyprawki dla Oleńki i żeby zadatkować wózek jednak decyzja pada na Tako Jumper X powiem Wam że mam wrazenie ze jem coraz wiecej i wiecej a i tak cały czas jestem głodna, musze isc cos przekasic bo zaraz padne Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 12:16 Hej kobitki!Przyznaję od razu - upały mi nie służą. Najpierw ciśnienie niziutkie (90/60), teraz krwawienie z nosa (tak, jak w I trymestrze). Oj nie będzie lekko dotrwać do tego sierpnia... Poza tym to od kilku dni nie mogę się pozbierać, wpadłam w jakiegoś doła. Hormony,hormony,hormony... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 12:43 zjadłam ale czy pojadłam? teraz dla ochłody big milk i zobaczymy co bedzie dalej Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 12:54 Oj dziewczyny ale wy sie objadacie hehe...mnie tu nie było parę dni ale w piątek po moim opalaniu a raczej po poparzeniu nie mogłam chodzić.Tak sobie spiekłam stopy,że nawet teraZ mnie bolą i jeszcze tak spuchły,że wyglądałam jak baleron więc leżałam,leżałam i jeszcze raz leżałam a za oknem przepiękna pogoda...chociaż dzisiaj jest brzydko,nawet pokropiło trochę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 14:29 hehehe Ja soneczka teraz tez nie moge jakos spokojnie przetrawic Posiedze sobie ale tylko w cieniu nie dosc,ze ciezko jest to jeszcze do tego poce sie jak slonica U nas juz slonko wyszlo tak jak mowilam,prad przeszedl i jest gorac znowu Faaaajnie Wlasnie robie obiadek Spaghetti... mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 15:31 A u mnie dzis w menu : młody ziemniaczek, schabowy i kalafiorek z zasmażką = juz nie moge sie doczekac hehehehe. Mnie bardzo czesto leci krew z nosa - ostatnio w nocu to ciurkiem po obudzeniu myslalam ze to katar a tu niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 15:35 Upały to i ja w tym roku przechodzę ciężko. Mam duszności, brakuje mi powietrza. Elutka miałaś rację, nic złego się nie dzieje. Maluch po prostu ma coraz mniej miejsca, a ponoć ścianki macicy są już cienkie i dlatego uczucie jakby miał mi wypaść Na wizycie lekarz powiedziała mi, że wszystko jest w porządku. Co ciekawe nie przytyłam przez te 3 tygodnie. Może to i dobrze bo i tak czuje się kiepsko ze swoimi 7 kg na plusie. Jutro idziemy z M na pierwsze spotkanie w szkole rodzenia. Zobaczymy jak się nam spodoba to będziemy chodzić jak nie to chyba zaprzestaniemy. Nie chce się stresować. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 17:48 Ja na obiadek miałam rosołek z wczoraj, troszke zostało a nie chciało mi sie sterczec przy garach, dzis lezakowałam a teraz czekam mój N pojechał do tesciowej po, uwaga: pierozki z truskawkami!!! az na sama mysl jestem znowu mega głodna a wracajac do lezakowania to robiłam sobie taki tescik ile w ciagu godziny lezenia Mała bedzie dawała o sobie znac, słyszałam ze w 3 trymestrze to powinna srednio 10 razy dac sie poczuc, jakkolwiek czy to kopniakiem czy prezeniem sie czy tez obracaniem i wiecie co?? liczyłam i doliczyłam sie 47 naprawde konkretnych kopniaków i prezen czyli wnioskuje ze jest w doskonałej formie ja chciałam isc do szkoły rodzenia ale niestety sa drogie a pieniazki wole przeznaczyc na cos innego mam nadzieje ze moja Ś.P Mamusia przy mnie bedzie i wesprze mnie w tych chwilach. Jeju 9 tygodni juz nie moge sie doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 18:05 Gosienko przy okazji dzieki Tobie, tez sie dowiedzialam skad to uczucie I ja tez mam ciagle te 7 na plusie i tez bardzo bym chciala,zeby waga sie zatrzymala,ale ciagle mi skacze!!! A do szkoly rodzenia to przynajmniej wiem,ze nie musze isc...(cc). Jeden problem z glowy Natho a Ty szczesciaro jesz za czworo a szczuplutka jak modelka!!! I gdzie tu jest sprawiedliwosc???!!!! Wlasnie wyslalam M po lody!Mam taaaaka straszna ochote na pyszne lody,ze w tej chwili nic mnie nie powstrzyma!!!!!! Echch a tak,jak zwykle,poza tym... To nic sie ciekawego nie wydarzylo wynudzilam sie dzisiaj masakrycznie!! M spal,a ja wylewalam siodme poty przez ten upal pfffff Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 21:32 Dziewczyny wy się przejmujecie wagą a ja dzisiaj się ważyłam i jestem 14 kg na plusie!! To jest dopiero waga No i dzisiaj zrobiłam pierwsze pranie ciuszków maluszka.Co prawda wyprałam te od 3 m-ca wzwyż bo już nie mogę się doczekać całego przygotowywania dziecka na świat.Wiem,wiem,że to za wcześnie przecież jeszcze 10 tygodni ale tak bardzo nie mogę się tego doczekać,że musiałam chociaż poczuć przedsmak Mój N dzisiaj poszedł na nockę więc śpię tylko z kotem... No i kupił mi dzisiaj również truskaweczki,zrobił śniadanko.Aż nie mogę uwierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 szkoła rodzenia w jeden weekend 07.06.10, 21:51 Witam! Zapraszam na zajęcia weekendowej szkoły rodzenia. www.klub9miesiecy.pl/page7.php Pozdrawiam Marta mama 3 dziewczynek Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: szkoła rodzenia w jeden weekend 08.06.10, 07:38 Incienso wcale nie jest na to az tak za wczesnie Pozniej sie okaze,ze ten czas tak przelecial,ze jeszcze by czlowiek nie wyrobil ze wszystkimi przygotowaniamiJa pokoik mam juz prygotowany na przyjscie malej Ciuszki sa gotowe do wyprania,ale troszeczke sie jeszcze postaram wstrzymac,ale tak naprawde dlatego bo mi sie jeszcze nie chce zabierac za to A tak poza tym.... To tak slonko grzeje,ze nie moge wytrzymac!! A dzis jade z M w trase i sie chyba ugotuje w aucie Ale ci Wasi M i N sa dobrzyyy. Moj sie wogole nie wysila Wczoraj jak go wyslalam po lody to wrocil po godzinie z roztopionymi!! Bo autko sobie umyl i takie tam! I w konsekfencji zjadlam lody o 19 i na wadze od rana 1kg wiecej A dzis mam co tygodniowe wazenie i musze wpisac do kalendarzyka moja dzisiejsza wage haha Echch co za zywot! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 10:50 Hej, dziewczyny mam takie pytanko - ja u was z rozstępami ciążowymi? u mnie narazie spokój ale.... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:07 Hej! Szczuplutka czy nie mam już wielkie rozstepy na piersiach i zobaczyłam kilka żyłek na brzuchu z ktorych pewnie beda piekne rozstepy, najgorsze ze brzucha nie moge masowac wiec na razie nie przegladam sie zbytnio w lustrze Oj Elutka Ty w trase a ja na zakupy po wyprawke i tez czuje ze w aucie to sie wykoncze. Pranie ciuszków mam zamiar zaczac czekałam tylko na odpowiednia pogode wole teraz bo nie wiadomo jak sie bede czuła w kolejnych tygodniach a chce sobie chociazby na poczatku wszystko prasowac. Zastanawiam sie nad proszekiem Jelp czy Lovela? ktorego Wy bedziecie uzywac? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:14 Ja narazie uzywal Lovela - pierwsze male pranko juz zrobila i wyprasowałam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:25 Ja tez mam proszek Lovela Czeka juz na pranko A z rozstepami to mam narazie w sumie spokoj:0 chociaz brzuch w ciagu dwoch dni wyskoczym mi ze 100cm na 104!!! Niezle co??? Tak mnie pobolewal w nocy i pobolewal,ze stwierdzilam,ze sie rozciaga... no i pach! plus 4cm Czekam teraz na rozstepy Ale narazie nic nie widac... odpukac!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:31 No to kupuje Lovele Jeju najbardziej to nie moge doczekac sie zapachu tych proszków dla dzieci, oliwek, kremów ale im bliżej rozwiązania tym bardziej stresuje się porodem. Juz codziennie o nim mysle i nie daje mi to spokoju, zaczynam sie bac Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 12:50 Powiem szczerze i ja mam coraz większego pietraaa i jeszcze głupia naogladałam sie filmików z porodu - to od samego patrzenia juz mnie tyłek boli............. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 13:18 Fissan - krem przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży - mam i stosuję, jak na razie rozstępów brak. Niemniej jednak słyszałam, że jak mają być, to i będą (genetycznego dziedzictwa się nie zmieni). Niektóre babeczki stosują oliwkę do natłuszczania skóry brzucha, tańsza opcja też do przyjęcia. W sumie to lepiej zapobiegać, niż leczyć. Więc staram się kremować codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 15:06 Hej dziewczyny. Jeśli chodzi o proszek dla dzieci to najlepszy jest Lovela a następnie Jelp.Ja mam już 15 kg Loveli bo mój N pracuje w makro i przecenia proszki i pieluszki o 50 a nawet o 70% Jeśli chodzi o rozstępy to u mnie nic nie widać.Nie kupiłam żadnych specjalnych kremów na takie dolegliwości tylko codziennie rano i wieczorem smaruję całe ciało zwykłym balsamem nawilżającym i nie przejmuję się niczymA słyszałam,że oliwka też najlepsza bo przecież chodzi tylko o to żeby nawilżyć skórę żeby była rozciągliwa i dobrze nawilżona. Ja właśnie jem obiadek u teściowejPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 17:24 Czesc Babeczki Ja juz po pracy zmasakrowana upalem Ja tez juz mam co noc sny,ze rodze ale fajne sa to sny i powiem szczerze,ze po takowych snach,zal mnie lapie,ze bedzie to cc,bo jednak sn to przezycie jakich malo Ja smaruje sie jakims kremem na rozstepy od 4 miesiaca codziennie po kapieli I tak naprawde tez sama nie wierze w skutecznosc tego kremu,po prostu mysle,ze to sprawa genow Ale wiem,ze brzuszek musi byc nawilzony,zeby lepiej sie rozciagal i zeby szybciej wrocil do dawnego stanu A tak poza tym,to nic sie nie dzieje odpoczywam wlasnie po pracy i zaraz bede sie zajadac arbuzem... mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 17:42 Ja wrąbałam miche truskawek - mały daje mi dzis niezle popalic - wlazł bardzo wysoko i buszuje, martwi mnie tylko fakt że dzis mam bardzo twardy brzuch, a jak wyszlam na chwilke na dwór to już myślałam ze urodze. Mnie sie ostatnio sniło ze jak sie synek urodzil to mialam za małe ciuszki dla niego - w piątek ide na usg i zobacze jak mój kawaler wygląda i jaki to duzy chłopunio - mam nadzieje ze siusiak to mu nie znikł bo wszystko juz przygotowane nawet mebelki ma niebieskie i są w samoloty - więc tylko idiota uwierzyłby że pokoik był robiony dla dziewczynki hehehe i to bardzo głupi idiota. Dziś na obiad będą naleśniki z truskawaki Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 19:18 ja dziś miałam usg i moj dzidź ma 1750 gram i termin mi się skrócił wg OM mam na 12.08 a wg USG na 05.08. Jak mi kolano wypchnie to się musze zgiąć bo mam wrażenie że mi skóra pęknie. Rozstępów póki co brak i sie nie smaruje bo jestem za leniwa za to na plusie 15 kg. Jeszcze aby z 7 tygodni wytrzymać i będzie git. Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 22:30 ja mam jeden mały rozstęp pod biustem - tak jak fiszbina, ale tak mi się wydaję że już tam był, tylko że teraz wnikliwiej oglądam swoje ciało Na brzuszku nic i mam nadzieję że tak pozostanie. Smarowałam się odkąd dowiedziałam się że jestem w ciąży tylko oliwką. Nawet nie ze względów finansowych, tylko bardziej jej wierze, ponieważ używam od lat (do kąpieli, opalania, demakijażu oczu). Smaruje się oliwką w żelu, ale to wymaga cierpliwości. Czasami jak znajomi dotykają mojego brzuszka mówią że tłusty - czyli jest odpowiednio nawilżony Co do kilogramów to ja nadal mam + 14 i od dłuższego czasu waga stoi w miejscu (od ok 24tc). Nie mam problemów z upałami - może coroczna wysypka od pierwszych promyków słońca. Dużo spaceruję i niestety puchnę - ale z wodą mam problem już od początku ciąży. Wczoraj w nocy złapał mnie skurcz, najpierw w jednej nodze, później w drugiej i tak się zastanawiam czy mogę łykać magnez. Muszę jutro wybrać się do apteki i spytać. Aha, mały już przyszykowany do porodu - odwrócił się główką w dół. Troszkę się rozczarowałam, bo w głębi miałam nadzieję że będę musiała mieć CC, ale teraz myślę sobie że obojętniej jak nie będzie i tak sobie poradzę. I mam małe wyrzuty sumienia, bo jak czytam że Wy już nie możecie się doczekać jak wyglądają Wasze maleństwa, chcecie przytulić itp a ja sobie myślę, że dobrze że jeszcze jest w brzuszku, bo mogę sobie pospać, iść do kina czy spotkać się ze znajomymi... A co do wyprawki to jak czytam, że Wy już pierzecie, to aż głupio mi się robi, bo ja jeszcze nic nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 09:03 Juniorku,wyglada na to,ze jestes jedna z normalniejszych Mamusiek haha Mamy bzika na punkcie szykownia sie do powitania Malenstwa,ale to nie oznacza,ze Ty jestes jakas gorsza mama!! Masz bardzo dobre podejscie. Za kilka tygodni mozemy zapomniec o wyjsciu do kina,czy o pospaniu A ja tak bardzo chce przytulic juz moja mala swineczke bo mam juz dosyc dzwigania jej w brzuszku haha I oto cala prawda!! Nie no,wiadomo,ze juz nie moge sie jej strasznie doczekac,ale ciaza mi tak dokucza,ze naprawde wole nieprzespane noce od tego dzwigania i pocenia sie i poczucia,ze wygladam jak czolg! Cos okropnego Jeszcze do tego teraz codziennie wyjezdzam z M w trase (bo nie chce w domu siedziec),a mam same tuniki z dluzszym rekawem! I czuje sie jak grillowana golonka Echch co za zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 10:44 Hmm, chyba jestem wyrodną mamusią. Pokoik nie pomalowany, bez mebelków, łóżeczko i ciuszki dla malucha tylko z odzysku... bo jeszcze jest czas. Wózek nie wybrany. Luzik? Nie - masakra. Po pracy muszę się dziś zebrać i zrobić plan działania. A w kwestii nabytych kilogramów to przyzanję - przytyły mi strasznie uda i jako "czołg" mam solidne "gąsienice" Grunt, że się na nich jakoś poruszam Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:08 dziewczyny ratunku!! rozpływam się a tu jeszcze wieksze upaly przed nami!! wczoraj bylismy po wyprawke, i wszystko byloby super gdyby nie fakt ze trase jakichs 18 km pokonalismy w 3 godziny!!! tak na tym upale takie były kurcze korki ze myslalam ze padne!! zdazylismy przed samym zamknieciem sklepu i Pani specjalnie dla nas przedłuzyła otwarcie o jakies poł godziny ale za to mamy juz prawie wszystko oprócz laktatora, sterylizatora, pampersów i termometru do ciała, no i kosmetyki bo te chce kupic w aptece. a wózek odbieramy w czwartek bo maja dowiezc razem z wózkiem na razie poszlo 1700 zł bez ciuszków bo te juz miałam. jak tak czytam te wasze posty ze prawie wiekszosc z was codziennie smaruje sie balsamami i oliwkami to juz wiem dlaczego mam rozstepy ja po prostu smarowałam sie przez tydzien a potem juz mi sie nie chcialo w ogóle nie jestem systematyczna - teraz mam za swoje. Moj N i tak mi codziennie powtarza ze dla Niego to jetem najpiekniejsza i to mnie trzyma na nogach Kupiłam wczoraj proszek lovela i wyobrazcie sobie ze w Biedronce za 1,9 kg zapłaciłam 15 zł a w Lewiatanie 1,8 kg kosztował 28zł!!! niezła roznica prawda? kazałam dzis dokupic mojemu w Biedronce kolejne 2 no bo jak taka roznica w cenie to sie oplaca a teraz segreguje ubranka i biore sie za pranie nudze sie jak mops wiec przynajmniej czyms sie zajme Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:22 Ja tez sie rozplywam bylam z pieskiem teraz znow na spacerku i doslownie i pies i ja czolgalismy sie zamaist spacerowac Ja jeszcze wozeczka nie mam wiem juz co chce,ale mam teraz tyle wydatkow,ze wozek narazie odkladam na lepzy moment Pffff cholera chyba zaraz sie roztopie!!!! Ale z dwojga zlego wole taki skwar niz te deszcze Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:15 hahaha Gasienice!! A to dobre!! slyszalam o kraterach,kalafiorach ale o gasienicach to jeszcze nie! hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:43 Witajcie Mamuśki Dziś kolejna wizyta u lekarza, w piątek idziemy podglądać nasze Maleństwo. Wczoraj zaczęliśmy szkołę rodzenia, mój R przed zajęciami strasznie marudził, że to nie potrzebne i szkoda kasy, a to wszystko można w necie wyczytać, ale po zajęciach zmienił zdanie. Mi też te zajęcia bardzo się przydadzą, tym bardziej ze ta szkoła mieści się w szpitalu w którym będziemy rodzić. Kurcze mam wrażenie, że poród zbliża się już wielkimi krokami a ja nadal nie mam wyprawki, nie licząc ciuszków i kołyski po moim chrześniaku, wózek i łóżeczko póki co tylko wybrane, pokój Małej w ogóle nie przygotowany no ale mamy jeszcze 2 miesiące i mam cichą nadzieję, że zdążymy przed porodem U mnie póki co żadnych rozstępów, ale codziennie wieczorem staram się wcierać balsam nawilżający. Zauważyłam, że w ostatnim tygodniu bardzo mi brzuch wyskoczył i w końcu wyglądam jak "ciężarówka" U nas dziś kolejny dzień upałów, byłam na małym spacerku, jak jest ślicznie na dworzeW końcu muszę zacząć ruszać się, bo zwariuję jak będę dłużej w domu siedzieć. Trzymajcie się Mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:25 Witajcie dziewczyny Mnie te upały też dają się we znaki, stopy i palce u rąk mi przeraźliwie puchną, wyglądam już niemalże jak Fiona ze Shreka Rozstępy też robia swoje w moim wygladzie, mam je na udach, piersiach no i brzuszku ech.... a od 12tc smaruję się na przemian oliwką i kremem przeciwko rozstępom, no cóż widac tak było mi pisane Mam juz 15kg na plusie.... masakra jakaś, ale (odpukać) od kilku tygodni waga stoi w miejscu A teraz coś z bardziej przyjemnych rzeczy.... mamy juz wszystko dla synka wózek, ubranka i wszystkie inne akcesoria, tylko jest jeden problem.... wszystko w walizkach bo w mieszkaniu jak remont trwał, tak trwa nadal. Nic nie poprane i nic nie jest na swoim miejscu i znając życie to będzie gotowe na tydzień przed terminem, bo jak sobie pomysle ile tego jeszcze jest do zrobienia, to aż mi się płakać chce, bo juz coraz ciężej No i jeszcze sprzątanie po remoncie, a kurzu jest wszędzie mnóstwo... ech.... Chyba będzie trzeba rodzinkę zagonic do pomocy No pożaliłam się troche i lepiej mi Synuś bardzo upodobał sobie prawą stronę mojego brzucha, cały czas tam siedzi, a ja mam po prostu baaaardzo krzywy brzuch od kilku dni Z lewej strony jest zupełnie pusto, a z prawej mozna niemalże wyczuć poszczególne części ciałka Niesamowite uczucie jak się dotyka i normalnie stópki czuć.... Trzymajcie sie cieplutko w tę rewelacyjna pogodę i nie puchnijcie jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:34 Marysiu, jak Ty to robisz ze rozrózniasz nozke od raczki?? ja tylko tak delikatnie moge trzymac rece na brzuszku zeby nie wywolywac dodatkowych skurczy ktore juz mi od dawna towarzysza ale nie potrafie rozróznic,a moja Córcia tak szaleje. Czasem jak sie wypnie to wydaje mi sie ze to na 100 % musi byc dupcia Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 13:05 Wydaje mi sie,że to po usg się wie jak jest położone dziecko i wtedy można wiedzieć gdzie nóżka a gdzie rączka.Mój mały synek jest ułożony główką w dół więc wiem,że jak wystaje mi coś pod żebrami to jest to stópka a jak poczuję coś niżej to rączka Ale powiem wam,że mój syn również upodobał sobie prawą stronę i cały czas się wypina swoim tyłkiem i pleckami tylko z tamtej strony.A wczoraj to dał mi tak popalić wieczorem,że aż chciałam to nakręcić takie fale miałam na brzuchu. Ja całą wyprawkę dla małego już mam.Wszystko przyszykowane jeszcze tylko ciuszki wszystkie wyprać i poprasować. A ja właśnie siedzę i zajadam się bigosem a na deser truskaweczkiA wszystko dzięki teściowej która taka dobra i karmi mojego syna Pozdrawiam was w ten cieeepły dzień Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 13:13 Dokładnie. Wiem po ostatnim USG, że synek główka w dół ułożony, więc w tym miejscu to muszą być nóżki Tyle, że tak je mocno wypina, że normalnie można by go złapac za tę nóżkę i wysciskać Ja dzisiaj na obiadek mam ziemniaczki z koperkiem i maślanką i też dzięki kochanej tesciowej Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 14:11 Witajcie! Ciężko mi pow gdzie maluch ma poszczególne części ciała. Widze tylko jak brzuch wypina się z jednej lub drugiej strony. Czasami czuje kopniaki na dole czasami na górze. Powiem Wam, że starsznie denerwuja mnie te upławy. W wkładkach teraz mi goraco a bez nich same wiecie. Martwi mnie troche bóle podbrzusza. Też macie takie bóle jakby na okres? Kurcze macie już caławyprawke. My z M jedynie upatrzylismy wózek i łóżeczko. co do porodu to staram sie o tym nie myśleć. Boję się bólu i że nie dam rady. Nic trzeba bedzie przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 18:29 Czesc Babeczki Ja tez wiem gdzie moja mala mnie kopie tez jest glowka do dolu i wiem,ze na dole macha raczkami a na gorze stopkami i tez mam czasem takie wrazenie,ze moge ja zlapac za stopke tak mocno wypnie,ze mam ochote ja polaskotac! haha A tak poza tym,to co sie wydarzylo... hmm w sumie niewiele jestem juz po pracy i cala sie kleje!! Byl taki skwar na dworze,ze ledwo to przezylam A tak to,dzis juz tylko mam zamiar sie wykapac i wylegiwac!! Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 21:21 Cześć Mamuśki! Ja od dzisiaj też wiem, jak moje maleństwo leży - i też ma już główkę na dole Dzisiaj także po raz pierwszy maleństwo się odsłoniło i co nieco pokazało - doktor stwierdził, że na 90% widzi dziewuszkę , ale kazał mi jutro jeszcze przyjść na 3D, żeby potwierdzić - więc trzymajcie kciuki, żeby tak zostało (chłopaka już mam, więc teraz cała rodzinka oszaleje z radości, jak będzie dziewczyna). A co do rozstępów, to też na razie nic nowego się nie pojawia. Mam kilka na piersiach, ale to pozostałości po poprzedniej ciąży (nie pomogły wtedy żadne kremy i oliwki ) Ale teraz - odpukać - spokój. Wyprawkę powoli kompletujemy. Z ubrankami się wstrzymywałam, bo nie znałam płci dziecka, ale czuję, że jak gin potwierdzi mi, że to płeć piękna , to w piątek przehulam całą wypłatę i zaopatrzę się w piękne sukieneczki . Do prania też kupiłam proszek Lovela - skorzystałam z promocji i od razu kupiłam na zapas. Wózek mam wybrany, ale zamawiam dopiero w lipcu, żeby nie stał mi niepotrzebnie w domu na gwarancji - tak doradziła mi znajoma sprzedawczyni w sklepie dziecięcym. Mam tylko problem z wyborem łóżeczka - nie mogę się niestety na nic zdecydować. Myślałam w ogóle o kupnie kosza, ale trochę mi szkoda kasy - z opinii innych mam wiem, że posłuży mi maksymalnie do pół roku. A Wy, co o tym sądzicie? Czy któraś z Was może kupuje kosz lub kołyskę dla swojego maleństwa? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 06:11 Hej dziewuszki! Jeśli chodzi o spanie dla małego to jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie łóżeczko.Starczy na dłużej i wydaje mi się praktyczniejsze. Co do proszku Lovela to mój N przecenia sobie w pracy i za 5,4 kg dajemy 20 zł i tyle samo płacimy za pieluszki Pampers New Born.Więc się troszkę bardziej opłaca niż w normalnym sklepiea wiadomo,żę trzeba sobie jakoś radzić prawda?? Ja właśnie się objadam mleczkiem zagęszczonym wiecie takim z tubki baaardzo słodkim...mmmm pycha A później kawka i na zakupy lece Dzisiaj będzie chyba piękna pogoda bo tak się jakoś zapowiada Miłego dnia babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 08:55 Hej Kobietki Ja tez obstawiam za lozeczkiem Juz nawet mam je w domku. Tez podobala mi sie kolyska,ale jed,ak wydatek na pare miesiecy,a potem kolejny wydatek,bo lozeczko trzeba bedzie kupic... no nie na moja kieszen! Pogoda jest piekna! Slonce tak daje,ze oczywiscie juz jestem cala mokra siedze przy otwartym balkonie a slonko akurat rano zawsze pada na mnie i sie cala gotuje! Dzis splam na golasaka i smialam sie,ze w domu mamy pelnie ksiezyca,bo ten moj bebenek jest taaaaki bialy A co do rozstepow... hmm wlasnie zaczelam bacznie ogladac moje cialo... i nie zauwazylam rozstepow,ale za to zauwazylam widoczne zylki i podejrzewam,to sie moze przeobrazic w blizne... cholera a tak sie cieszylam!! Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 10:09 Cześć laseczki Dawno tu nie zaglądałam. Zrobiliśmy sobie chyba ostatni długi wypad w tym roku Potem dzidzia pewnie nam troszkę ograniczy wyjazdy. Ale to co. We wtorek pierwszy raz uczestniczyliśmy w szkole rodzenia. Super sprawa. Prawdą jest,że nie dowiedziałam się niczego extra, ale za to tatuś miał 2 godziny skomasowanej teorii na temat ciąża-poród. Na codzień nie ma czasu by przysiąść i poczytać. Rozmawiamy dużo, ale jednak bardzo się cieszę, że ma możliwość dostać to wszystko w pigułce Taka szkoła rodzenia ma też inne plusy. Poznaje się inne pary które w zbliżonym terminie będą rodzić, poznaje się położne- które w TYM dniu będą najbliżej nas. Na następnych zajęciach dowiemy się m.in. jak opiekować się maluszkiem,kąpanie, przewijanie itd. Wszystko to już praktykowałam na dzieciach i kuzynek i koleżanek, ale niech i tatuś pobawi się laleczką Potem nie będzie wymówki Choć szczerze powiedziawszy mój mąż wcale się nie wykręca ) Zajęcia z oddychania, roli mężczyzny w trakcie porodu i całego okresu połogu też jeszcze przed nami. Mam nadzieję, że będzie równie miło i ciekawie. Jak napisałam- mimo,że naczytałam sięjuż wystarczająco na ten temat i nic nowego mi nie sprzedają robię to z egoistycznych pobudek. 8 godzin zajęć dla tatusia... A jeszcze chciałam wam napisać że wszystko już mam.Mam na myśli wyprawkę. Wczoraj odwiedziliśmy jeden sklep i jedną aptekę i kupiliśmy/ zamówiliśmy wszystko. Nie wyobrażam sobie tych zakupów w trakcie lipcowych upałów. Łóżeczko i wózek zaliczkowaliśmy. Łóżeczko odbierzemy tydzień przed terminem. Wózek odbierze mąż jak ja będę w szpitalu. Zostały 2 miesiące, w domu zajmowałoby to tylko niepotrzebnie miejsce. No i już widzę panikę w oczach babci,która wierzy w przesądy i by się nagadała,oj, oj. A tak mamy spokój i nikt nas nie denerwuje. Reszta rzeczy już poukładana czeka w szafce zaglądam sobie do niej dla poprawienia humoru. Porozdzielałam je na te, które trzeba jeszcze wyprać, wyprasować i wyparzyć. W przyszłym tyg. pralka będzie gorrrąca Jedyne czego nie kupię to sterylizator.Uważam, że to zbędny wydatek. Nasze mamy i babcie używały garnka i wody na ogniu. Mam zamiar korzystać z tej metody. Moim zdaniem im więcej sterylizatorów, odkażaczy i detergentów tym więcej alergików wśród nas. Owszem, o higienę trzeba dbać.I to bardzo. Ale nie można zamieniać mieszkania w labolatorium Z tego samego powodu nie mam zamiaru pozbywać się z domku kota. Zwłaszcza, że to kot, który nie wychodzi na zew. Zajrzał już do każdej torby wniesionej do mieszkania. Niech się nawącha. Taka jego natura. Pozdrawiam wszystkie mamusie. Rozpoczął nam się 8 miesiąc. Czujecie jak to już blisko??? Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 13:39 Z każdym dniem coraz bliżej terminu... ale moje drogie Panie tak sobie myślę dzisiaj,że to całkiem dobrze, że mój maluch siedzi jeszcze sobie w moim brzuchu - przestronnym apartamencie, bez opcji all inclusive (drinków nie serwuję a nie na zewnątrz. Pociłby się nieborak w te upały, potówek masę by miał, a tak luzik od czego ma się mamuśkę - ona się pomęczy A propo's przesądów - to też mam takie babcie w rodzince i z wyprawką ciągle jestem w rozsypce Pozdrawiam CIEPLUTKO Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 14:19 Z tymi przesadami to plaga. Moja teściowa odradza nam kupowanie rzeczy, nie wspomnę już o dziadkach. Upatrzyliśmy już wózek i łóżeczko. Wczoraj tez zakupiłam pierwsze ubranka Upał dzisiaj mi doskwiera. Mam serdecznie dosyć. Duszno mi, a na dodatek miałam mały krwotok z nosa. Troszkę się martwię bo mały jakoś dzisiaj nie chce ze mną gadać.Mam nadzieję, że nic złego się nie dzieje i pod wieczór standardowo da o sobie znać. Tak zapytam czy któraś z Was jest z Warszawy? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 15:25 hej ja mieszkam w Wawie. Jest tak gorąco że to jakas masakra jest. Jesli chodzi o krwotoki z nosa to mnie towarzysza od poczatku ciązy - ostatnio zalało mnie w nocy. Gdzie planujesz rodzić swoje dziecię? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 15:36 Witajcie Wczoraj byłam u gin i na szczęście wszystko jest OK Dziś wybrałam się na spacerek do biura (mam własną działalność gosp)i tam też wszystko w porządku, firma kręci się bardzo dobrze, obawiałam się, że jak wyląduje na zwolnieniu to sobie nie poradzą beze mnie a tu miła niespodziankaWięc mogę dalej wylegiwać się i komponować wyprawkę dla Niuni Czy wszystkie już macie wybrane imiona dla Waszych Maluchów?? Przeglądamy z mężem kalendarz w każdą możliwą stronę i nie możemy zdecydować się, imiona które mi się podobają nie podobają się R i na odwrót. No ale jeszcze trochę czasu zostało U nas upał dziś nie do zniesienia, całe szczęście że w domu chłodno, ale widzę że chyba zanosi się na jakąś burzę Boję się burzy a mąż do Nieniec wyjechał, no cóż jakoś chyba przetrwamy Idę obiadek zrobić, naleśniki z truskawkami....mhhmmm pycha... Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 15:42 U mnie bedzie Wiktorek Jak byłaby dziewczynka to Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 16:29 Nadia piękne imię i tez o nim myślę ale jak tu męża do niego przekonać?? My już po obiadku, pyszny był, a teraz leniuchowania część dalsza Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 16:37 U mnie wlasnie maż wymyslil to imie - jest naprawde bardzo fajne ale u mie siusiak siedzi w brzuszku i z chlopcem byl problem ale bedzie w koncu Wiktorek Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 16:38 Moja malutka ma na imie Karolinka A jestem z okolic Wroclawia W sumie ze Strzelina,ale nie wiem,czy ktos tu skojarzy ta miejscowosc I jest taki ukrop,ze glowa boli!! Jestesmy juz po pracy i DOSLOWNIE cala sie kleje Obiadek tez juz zjedzony A byl grillowany kurczaczek. hle hle Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 17:34 Ja już rozumiem dlaczego narzekałyście na upał We wcześniejsze dni ciągle spacerowałam, ale dzisiaj już jest za gorąco na spacerki, więc siedziałam w domu! (zresztą dostałam zakaz od męża ) I namęczyłam się strasznie... Nawet na balkon za często nie wychodziłam. A wczoraj cały dzień spędziłam na leżaczku w cieniu u rodziców na placu. I chyba będę tam musiała codziennie jeździć, bo wcale nie odczułam upału... I nawet zabrałam mojej mamuśce topik na ramiączkach i szerokie spodnie lniane. Swoja drogą dobrze że mam mamuśkę laskę w rozmiarze 38/40 bo w niektóre jej ciuszki teraz wchodzę Aha, mój sposób na upał i puchnięcie - miska z zimna wodą a w niej stópki - opuchlizna schodziła na jakiś czas A co do krwotoków to ja mam prawie codziennie, tak samo jak krwawienie dziąseł podczas mycia zębów. Podobno taki już mój urok i przejdzie po ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 19:02 Slyszalam,ze na krwotoki z noska dobry jest rutinoskorbin. Bo to dziala na oslabienie. Ja wlasnie zdycham przed kompem. A wogole jestem zla jak cholera! Moj pies na mnie dzis zawarczal,bo chcialam go do wanny zaprowadzic,zeby sie ochlodzil. Co za bydle wredne. Juz nie wiem co w takiej sytuacji mam robic. Slyszalam,ze on probuje dominowac w domu,ale jak na to reagowac! Dalam mu tak po pysku,ze jeszcze glosniej warczal! W koncu tak sie na niego wydarlam,ze wlazl z podkulonym ogonem do tej cholernej wanny. Co za glupie psisko!! I tak sobie chumor tym zepsulam,ze juz naprawde wszystko mnie dzis wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 20:30 Elutka ja wiem mniej wiecej gdzie mieszkasz sama jestem z Wałbrzycha.Chyba kojarzysz?? Co do krwotoków to ja nie mam...więc nie wiem co jest dobre... Dzisiaj było tak cholernie gorąco...jechałam autobusem do miasta i nie powiem żebym czuła się aż tak bardzo świetnie,czułam sie okropnie przez to,że się nie wyspałam i przez ten upał ale oczywiście nikt się nie zainteresował mną w autobusie,nikomu nie przyszło do głowy,że mogę się źle czuć i ustąpić mi miejsca...cholerne środowisko,staruchy jedne myślą,że jak stare to wszystko im wolno oooo niech no poczekają,niech się jakaś do mnie odezwie to dosłownie z błotem zmieszam...grrrr...jestem wściekła na takie baby stare co tylko z pretensjami potrafią się do ciebie odezwać i nie ważne w jakiej jesteś sytuacji...ale bym taką zwyzywała,mam nadzieję,że już niedługo jakaś się mnie uczepi to dam upust swoim emocjom...hehe Co do pieska to nie ma co się denerwować,każdy ma swoje lepsze i gorsze dni nawet zwierzęta,w końcu one też czują.Myślę,że przejdzie ci niedługo złość Dzisiaj zaczęłam w końcu kupować rzeczy dla siebie,spodenki krótkie i bluzeczkę luźna.I japoneczki na upalne dni.Czekam na sukienkę aż mi przyjdzie z allegro i póki co jestem zaopatrzona na ciepłe dni... No a w niedzielę jadę z moim N nad wodę...wreście się powyleguję Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 23:32 Hej dziewczyny, długo mnie nie było, ale to ze względu na ilość rzeczy które trzeba zrobić przed rozwiązaniem, no nie ? wczoraj miałam gina, dziś usg w związku z tamtymi torbielami u małego. Wszystko się wchłonęło i nie mam potrzeby już tam chodzić, więc buźka uśmiechnięta że hoho Upały znoszę cierpliwie, bo przyznam się szczerze lubię słońce, staram się zadzierać nogi jak najczęściej do góry, a poza tym przez ostatnie dni znów walczyłam z hemoroidami i totalnie niewskazane jest długie siedzenie na pupie. Było masakrycznie dlatego teraz gdy już nie bolą czuję ogromną chęć do życia. w takie upały to sie mniej chce jeść, prawda? Mimo wszystko Wam zazdroszczę, bo pewnie będe musiała się namęczyć aż do końca sierpnia, a Wy będziecie już zagojone i o 7 kg lżejsze no nic taka dola na dziś uciekam, bo już mnie mdli od laptopa i chyba pora już za późna. Śpię rewelacyjnie aż do 9-tej i przyznam szczerze, że dzidzia też już wie że trzeba spać i jeszcze nigdy mnie nie przebudziła w nocy. Jest super grzeczna. I tak ma być, dobrej nocy wszystkim eliza Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 07:27 Czesc Babeczki Po 1: Walbrzych kojarze jak najbardziej A co do pieska,to zlosc mi do niego nie mineal i nie odzywam sie do niego haha Naprawde! Patrzy na mnie tym zblazowanym wzrokiem i czeka na reakcje,a ja nie!! Jestem tawrda! A tak poza tym,to dzis zaczne chyba prac ubranka dla malej... Mialam sie spotkac z kolezanka,ale chyba to nie wypali,wiec z nudow zaczne przygotowania Moj M ma dzis juz zarezerwowany tv,bo mistrzostwa sie zaczynaja A ja wlasnie popijam kawke i cala sie topie!!!!!! Elizo jak to dobrze,ze juz wszystko jest w porzadku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 09:47 Cześć! Ja w związku z tym,że tutaj w Wałbrzychu dzisiaj niebo bez żadnej chmurki i ma być 29'C idę do teściowej na balkon wystawiam nogi ramiona i twarz do słońca i zaczynam "farbowanie" mojej skóry na kolor lekko zbrązowiały Taka piękna pogoda,że aż szkoda ją zmarnować na siedzenie w domu. Jeśli chodzi o pranie ciuszków to ja jedno pranie już dawno zrobiłam ale z tymi najmniejszymi ciuszkami jeszcze się wstrzymam,nie wiem czemu ale wydaję mi się,że jeszcze nie jest na to czas chociaż za tydzień zaczynam 8 miesiąc.Ale zacznę wszystko prać na początku lipca.Teraz muszę się skupić na zaliczeniu przedmiotów w szkole.Dobrze,że szkoła tylko w weekend No nic babeczki,zbieram się bo szkoda słońca.Wpadne tutaj jeszcze wieczorem i powiem wam czy mnie cośik to słońce złapałoA może któraś z was też się wybiera na opalanie więc będzie o czym pisać: Pozdrawiam i słonecznego dnia życzę: Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 10:09 Ona 1983. ja mam zamiar rodzić w Szpitalu Kolejowym w Międzylesiu. wczoraj na zajęciach szkoły rodzenia okazało się, że na przyszłe zajęcia czwartkowe trzeba przynieść zaświadczenie od lekarza, że można uczestniczyć w ćwiczeniach. Szkoda, że nie pow o tym jak się zapisywałam. Teraz będę musiała się jakoś wcisnąć bez kolejki, a uwierzcie, że nie jest to łatwe. Wiecie ja ostatnio zaczęłam się jakoś bać żeby mały nie urodził się przed terminem. Chyba wzięło się to stąd, iż moja mama urodziła mnie i brata pod koniec 7 miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 11:23 Hej babeczki! ale dzisiaj skwar, upał, parno i duszno... a w pracy zaduch i klimatyzacji brak. Elutka nie szarp się z tym swoim baranem szkoda nerwów. Ja chciałam wyczesać moją sunię z kłaków i i co? zero wdzięczności, pokazała tylko kły i zwiała obrażona. Niech łazi jak chce - wredota jedna. A w kwestii geriatyków, przyznaję w większości myślą o sobie, choć zdarzają się wyjątki - dzisiaj jedna Pani przepuściła mnie w kolejce do kasy, siejąc zgorszenie wśród pozostałych dziadków i babć. Skorzystałam, podziękowałam i tym sposobem wyciszyłam wzburzoną przed chwilą krew przez namolne kobity- świadkowe Jehowe. Że też one umiaru nie znają. Ciężarnym głowe zawracać - fe! (ładnie mówiąc) Odpowiedz Link Zgłoś
xyz201006 Re:do elutki 11.06.10, 11:32 Zapraszam na forum - forum.gazeta.pl/foru/f,128,Zwierzeta.html W nawiązaniu do wypowiedzi: "Dalam mu tak po pysku,ze jeszcze glosniej warczal! W koncu tak sie na niego wydarlam,ze wlazl z podkulonym ogonem do tej cholernej wanny. Co za glupie psisko!!" Bicie psa po pysku nie rozwiąże problemu, wręcz może pogłębić agresywne zachowanie zwierzaka.A co będzie w sytuacji gdy pies zacznie być zazdrosny i agresywny w stosunku do dziecka ?! Proponuję już teraz zająć się problemem, bo po narodzinach dzieciątka będzie to o wiele trudniejsze. Należy też pamiętać, że pies to nie rzecz i też ma prawo nie mieć ochoty na kąpiel mimo naszych szczerych, dobrych chęci a karanie go za to nie jest w żaden sposób motywujące. Być może m.in. w/w forum pozwoli rozwiązać zaistniały problem związany z dominacją zwierzaka i uniknąć niepotrzebnych nerwów, które w obecnej sytuacji są naprawdę niepotrzebne. Agresja jeszcze nigdy nie przyniosła pozytywnych efektów. forum.gazeta.pl/forum/w,128,111058340,111058340,Problem_z_psem_prosze_o_pomoc.html Pozdrawiam i zapraszam forum.gazeta.pl/forum/f,128,Zwierzeta.html Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re:do elutki 11.06.10, 12:45 u nas na śląsku 100 stopni dosłownie. Dziewczyny nie opalajcie się w, ciąży niewskazane. Wczoraj miałam chyba skórcze braxtona ale nie wiem czy to one takie nie bolesne a upierdliwe coś jakby na miesiączke? wziełam nospe i przeszło ale nie wiem do końca czy to to. Musze kupić laktator a nie umiem się zdecydować wybieram pomiędzy : Avent ręczny bądz elektryczny tommy tippie elektryczny medela mini elektric skłaniam się najbardzej za aventem elektrycznym bo ma też funkcje ręczną a reszta elektrycznych które wymieniłam chyba nie. Zapytam jeszcze w szkole rodzenia może coś doradzą. W każdnym bądź razie musze mieć laktator w szpitalu bo poprzednim razem miałam od razu duzo mleka dziecko nie nadązalo go ściągać a laktator który wtedy mialam był do bani (chicco z pompką) i dorobiłam się zastojów. Po m-cu karmienia miałam zatrzymywana laktacje bandażami i antybiotykami i nie chce powtórki z rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re:do michelle 11.06.10, 13:20 Michelle ja mam też dziwne bóle brzucha. Czasami mam uczucie jakbym miała dostać okres, czasami coś mnie boli jak się mały rusza. Wzięłam no-spe i czekam aż przejdzie.Troche się boje czy to nie oznacza przedwczesnego porodu. Zadzwoniłam do mojej lekarz sie upwenic i st, że to te skurcze braxtona. Kazała odpoczywać. Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re:do michelle 11.06.10, 14:09 No właśnie ja też zauwałyłam że najlepiej działa leżenie na lewym boku i głębokie dychanie wtedy mija wczoraj tylko wzięłam sobie no- spe, ale te skórcze przepowiadające to teraz na 7 tyg przed porodem to chyba mają prawo się pojawiać. Ja je czuje tak jakby dziecko się na maxa wypychało od środka i teraz to już nie wiem czy to skórcze czy dzidka sie tak rozpycha. Wczoraj to myślałam że mi głowe wystawi przez pepek. W pierwszej ciąży mialam raz w nocy wzięłam no-spe i się więcej nie pojawiały potem w 36 tc odeszły mi wody dostałam oxytocene zero akcji skórczowej po i na cc. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:do michelle 11.06.10, 19:52 Czesc Babeczki A ja juz po slonecznym lezakowamiu w sumie plany sie zmienily i poodpoczywalismy dzis nad woda... echch przyjemnie bylo tak cieniu sie powylegiwac A tak poza tym,to zajrzalam na to forum ze zwierzetami i rece mi opadly... Jakas Kobieta ma problem z warczacym psem,a ludzie ja zbesztali,ze nie ma zlego psa,tylko sama jest beznadziejna! Jessssu... i dalej nie wiem jak postepowac z warczacym psem echch a tak poza tym,to juz nic ciekawego sie dzis nie wydarzylo Obejrzalam mecz z M i tak naprawde glosniej sie darlam od Niego... Co to za ogladanie bez emocji Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:do michelle 11.06.10, 21:31 Hej laleczki - ja dzis bylam na usg i moj bohater wazy 2kg i glowe ma u góry - masakra ja cos czuje ze on mi zrobi psikusa i sie nie przekreci,a tak to wszystko w porządeczku napewno noska ma po tatusiu a usteczka po mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re:do michelle 11.06.10, 21:47 Cześć Ja posiedziałam godzinkę na słoneczku i opaliłam sobie moje blade nóżki.Prawda jest taka z tym opalaniem,że to wcale nie prawda,że źle jest się opalać.Wiadome nie leżeć plackiem 8h ale na godz można i to wcale nie zaszkodzi.Jeśli słońce i opalanie jest złe to w ogóle nie powinnyśmy z domu wychodzić przecież słońce też nas złapie jak jesteśmy na zakupach czy spacerze z psem.Widziałam już masę kobiet w ciąży które normalnie się opalały i była aż czarne a dzieci rodziły się zdrowe i normalne.Oczywiście każda z nas inaczej przechodzi ciążę.Jeśli poczuję się źle na słońcu to chowam się w cień.Chyba każda kobieta czuje czy dzieje się z nią coś nie tak. Zapowiada się piękny weekend...a ja jadę z moim N na noc nad wodę jutro Już nie mogę się doczekać,zrobimy wielkie ognicho i będziemy spali w aucie (mamy combi)...może też pobaraszkujemy jak za starych dobrych czasów kiedy to trzeba było się ukrywać ze wszystkim przed wszystkimi hehe Zapowiada się udany weekend Ja nie lubię meczów,kiedyś jeszcze nawet lubiłam oglądać ale teraz wystarczy,że popatrzę 5min i muszę przełączyć.Teraz to wszystko jest udawane,ci piłkarze powinni być aktorami a nie piłkarzami tak świetnie udają kontuzje.Aż mnie wścieklizna bierze,jak widzę,że oni zamiast grać normalnie to oni udają te faule i bóle...grrrr... A teraz lecę do kibelka bo mnie zmuszają moje jelita do oddania zjedzonego żarcia hehe Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:do michelle 12.06.10, 08:14 Czesc Babeczki Potwierdzam to co pisala Incienso Czytalam wczoraj w ksiazce,ze nawet brzuszek mozna wystawic na slonko trzeba tylko posmarowac go kremem Wiec ja tez jestem juz cala brazowiutka,no za wyjatkiem brzusia Ale fajnie taki wyykendoway wypad... Ja moge pomarzyc Moj M ma taka prace,ze pracuje w soboty,wiec raczej ciezko jest nam sie teraz urwac Achch szkoooda Ciesze sie wiec z takich nawet krociotkich wypadow nad wode A tak poza tym,to dzis w nocy tak mnie komary zjadly,ze myslalam,ze zwariuje!! Ciekawa jestem czy mozna uzywac preparatow na komary... chyba zapytam w nowym watku Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 12:19 No mój N też bardzo rzadko ma tak zmianę,żeby mozna było nawet na parę godz się wybrać nad wodę,ale dzisiaj tak się fajnie właśnie złożylo i jutro,że możemy sobie pozwolićA jest tak ciepło i parno,że przyda nam się taki odpoczynek Dzisiaj miałam zaliczenia w szkole i poszło mi dosyć dobrze,nie martwię się,że nie zdam,jestem spokojna No to pozdrawiam was cieplutko,lecę robić obiadek,dzisiaj pieczone udka z młodymi ziemniaczkami i suróweczka Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 13:00 Witajcie Byłam wczoraj na USG, Niunia jest malutka waży 1,5kg ale nie ma sie co dziwić brzucho mój też małyale rozwija się prawidłowo i to najważniejsze, ułożona jest główką na dół. Nie chciała pokazać swojej twarzy, ale za to pokazała czym sie tam w środku zajmuje - podgryzała łożysko Od przyszłego tygodnia zabieram się w końcu za zakupy dla Maleństwa, ojjj już nie mogę sie doczekać. Zazdroszczę tym Mamusiom, które już wszystko mają dla Maleństw Na szczęście u nas dzis bez upałów ale ze słoneczkiem, zaraz jade do siostry, i mam nadzieje, że uda sie trochę wystawić do słoneczka Trzymajcie się cieplutko i miłego weekendu życze Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 16:27 Hej moje też bobo nie waży dużo, 1,3 wg ostatniego USG z czwartku no ale ja dopiero w 30-tym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 16:28 Dziewczeta powiem szczerze jestem brzydko mowiac "zesrana" ze ten moj kawaler sie nie obroci - non stop czuje jego glowke pod biustem : ( lekarz wczoraj mowil ze szanse sa coraz mniejsze dzieciak ma juz 2kg Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 19:26 Ona nie smuc sie najwyzej bedzie cc Ja tez sie troszke boje tego cc,ale nic sie na to nie poradzi,a sa osoby,ktore milo wspominaja ten zabieg A ja wlasnie po kapieli... czekam na meczyk Anglia-USA znow bede sie wydzierac w nieboglosy kurcze,tak sie dzis objadlam truskawek i opilam woda,ze zaraz mi chyba zoladek peknie echchchchch Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 09:49 O widzisz Dzieki Michelllle Wlasnie siadlam do komputera Dopiero wstalam... za oknem przyjemny chlodek. Mila odmiana po tych kilku dniach upalow A tak poza tym,to czekam na M,az wroci ze sniadankiem ze sklepu Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 19:38 a u mnie było tak, że synuś w 30tc był ułożony główką w dół, a na USG w 33tc trzymał główeczkę tuż pod moim żołądkiem. Jego waga 2028g, więc u mnie też cesarka prawdopodobna... Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 19:57 4 tygodnie przed terminem dziecko przyjmuje "ostateczną" pozycję wyjściową, także spokojnie kobitki - będzie tak, jak ma być Poród drogami natury czy przy pomocy cc - czy to takie ważne? - grunt żeby z maluchem było wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 21:38 Niby wszystko jedno ale... nie rodziłam jeszcze i byłam nastawiona na SN - poza tym cesarka to jednak operacja po której napawde mozna sie nacierpiec i potem tez nie jest lekko - a u mnie sytuacja jest taka ze maz moj moze nie dostac urlopu akurat wtedy kiedy sobie zazyczy a nikt inny mi nie pomoze - bede sama z dzieckiem nikt nie przyjedzie by mi pomoc - boje sie ze nie bede miala siły zeby latac kolo maluszka - bede zdychac z ta rana Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 21:42 Kasiawwl - na kiedy masz termin? Ja według OM na 1 sierpnia, a według USG tez podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 09:23 No ja mam ten sam problem co Ty Ona1983 Moj M nie dostanie urlopu,a cc bede miala I tez sie obawiam jak bede wstawac z lozka. Slyszalam rozne opinie,ale wiem tez,ze sa kobiety,ktore naprawde dobrze sie czuly po cc Wiec ja jestem optymistycznie nastawiona z reszta za pare tygodni dowiem sie jak to jest po cc w moim przypadku Ale bedzie dobrze Moja mala juz sie tak strasznie rozpycha,ze naprawde nie wiem jak lezy... kopie na samym dole a jednoczesnie po bokach i na gorze! Jak ona to robi A tak poza tym,to dzis u nas pada troche szkoda,a z drugiej strony,taka mila odmiana po tych upalach Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 10:45 Od 1 stycznia 2010 pracownikowi - ojcu przysługuje prawo urlopu ojcowskiego w wymiarze 1 tygodnia. Cytuję: "Urlopu ojcowskiego pracodawca udziela na podstawie pisemnego wniosku pracownika. Wniosek powinien być złożony na 7 dni przed rozpoczęciem tego urlopu (art. 1823 § 3 k.p.). Pracodawca nie może odmówić pracownikowi udzielenia urlopu ojcowskiego (art. 1823 k.p.).Pracownik ma prawo do wykorzystania urlopu ojcowskiego również w tym samym czasie, kiedy z urlopu macierzyńskiego będzie korzystać matka dziecka (art. 1823 k.p.). Za czas urlopu ojcowskiego pracownikowi przysługuje zasiłek macierzyński w wymiarze 100% podstawy wymiaru zasiłku (art. 31 ustawy zasiłkowej). W czasie urlopu ojcowskiego pracownikowi przysługuje ochrona przed zwolnieniem z pracy (art. 1823 § 3 k.p.)." Skoro mamy takie prawo, korzystajmy z niego. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 10:52 Nie jestem pewna ale wydaje mi się, że M może dostać kilka dni zwolnienia na opiekę nad zoną i dzieckiem po cc. Gdzieś mi się to biło o uszy. Póki co w moim przypadku nikt nie mówi o cc. Początkowo myślałam, że może ze względu na wysokie ciśnienie zapadnie taka decyzja. Dostałam jednak leki i jest ok. Powiem Wam, że im bliżej to coraz częściej myślę o porodzie. Wczoraj urodziła moja koleżanka i stw, że czuje się okropnie. Nic jakoś muszę przeżyć. Ostatnio strasznie zaczęły mi puchnąć stopy. Mam wrażenie jakby ktoś mi je podgrzewał. Do tego zwiększyły mi się upały, których i tak już nie znoszę. Mały dzisiaj kopie bardzo nisko. Mam wrażenie, że wypadnie Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 11:08 Mąż może dostać zwolnienie na opiekę nad żoną, wystawia je gin. Rozmawiałam z moją giną na ten temat i powiedziała że nie ma problemu jak tylko mąż będzie chciał to wystawi, powiedział też,że w szpitalu mogą wystawić jak kobieta będzie po cc. Porozmawiajcie ze swoimi lekarzami o tym Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 11:14 Wiem,ze M powinien dostac urlop,ale wiecie jak to jest... co innego na papierze,a co innego w rzeczywistosci Moze szef sam zaproponuje mojemu M wolne,ale nie sadze No ale zobaczymy jak to bedzie A co do snow to ja mam to samo!! Mnie bez przerwy sni sie juz porod Ostatnio snilo mi sie,ze bylam w szpitalu i babeczka zaczela ciac mi brzuch,a ja dotknelam rany palcami i zaczela mnie piec A jak dostalam moja corcie,to zobaczylam,ze zamiast swojej buzki ma mordke mojego psiaka!!!hahahaha niezle co?? Gosienko a co do puchniecia,to ja mam to samo zalozylam dopiero buty,ktore ostatnio mialam na sobie miesiac temu i jakies za ciasne sie zrobily a co do ruchow,to moja tez sie tak strasznie wierci,ze czasem nie wiem czy to juz jest normalne Bo mam juz tak duzy i twardy brzuch naprawde jest to strasznie meczace i bolesne Ale porod juz tuz tuz... Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 12:13 No własnie co na papierze swoja droga a rzeczywistosc swoja. narazie negocjuje z moim malenstwem przewrotke Mnie tez bardzo puchnie wszystko szczegolnie dlonie - rano nie jestem wstanie piastki zrobic i boli do tego - dzis zrobilam test - wzielam obraczke, ktora nosilam na srodkowym palcu i co nie weszla mi nawet na maly paluszek buty to juz tylko klapki wlasciwie, masakra i jak postoje to moje nozki rozowe w plamy sine ehhhhhhhhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 13:17 odpowiedź dla Ona 1983: mój termin wg OM: 5.08, wg USG 28.07. Na początku bardzo sie zdenerwowałam jak lekarz powiedział o cesarce, ale teraz kiedy to sobie wszytsko na spokojnie przemyślalam, to już mi bez różnicy, żeby tylko mój Antoś była zdrowy... Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 13:37 Ja również chce dobra mojego niuniuska - moze nasze maluszki zrobia przewrotki Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 14:11 nadzieja jest zawsze... ale prawda tak, że z dnia na dzień szanse majelą. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 14:17 NO NO a moj zrobil sie taki "grzeczny" ze pewnie juz tak zostanie. Wszystkiego sie juz dowiedzialam co do SN i juz polozna wstepnie umowiona a teraz to nie wiem jak to ma wygladac itp Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 15:21 Hej, dawno mnie tu nie było, bo sobie wyjechałam, sporo przytyłam na obcym garnuszku i mam plus 12kg. W 32tyg byłam na USG, synek jest głową w dół, za to ma wielką głowę (to po tacie), długie nogi (to po mamie) i z pomiarów wychodzi termin 3 tygodnie wcześniej... W pierwszej ciąży tak nie miałam, wszystko było w terminie , rozbieżności max 3dni. A tu proszę , akurat głowa największa i to 4 tygodnie do przodu, nie wiem jak ja teraz urodzę, jestem przerażona i mam nadzieję ,że jeszcze wszystko się wyrówna. Dzidziuś ważył 2200g. Mam nadzieję ,że to dr źle pomierzył. W pierwszej ciąży było mnie stać na prywatne wizyty u dobrego lekarza i mam piękne filmy z usg. Teraz tylko ten jeden ostatni i powiem szczerze ,że jakość kiepska. Pójdę jeszcze na usg 2 tygodnie przed porodem, żeby sprawdzić czy kolejny synek nie zawinął się pępowiną. O ile dotrwam do tego czasu. Mój 2-latek nieźle mnie męczy, szczególnie w te upały. Ja "wysiadam" , a jemu wszystko jedno , byle biegać. Co do porodu , to może tak być ,że mąż z synkiem podwiozą mnie do szpitala i zostawią, bo nie ma kto zostać z synkiem w domu. Może moja mama przyjedzie, ale 400km ma więc nie wiem jak to będzie. Po porodzie mogę zostać z dwójką w domu...jestem przerażona...bo pierwszym porodzie ledwo siedziałam na d... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 18:50 Czesc Kobietki No to Aniu Ty lipcoweczka jesteshehe Ja juz jestem po pracy i ledwno zyje Juz sie strasznie mecze,a mala krecila sie caly dzien. Ona sie naprawde strasznie ruchliwa zrobila Mam ja pod samym cycem a jednoczesnie uciska mi na pecherz. A raczki to mi prawie na plecach trzyma! haha No moze nie na plecach,ale na boku napewno nie spodziewalam sie,ze to jest takie uczucie... Myslalam,ze juz mocniej kopac nie bedzie,a tu taka pomylka.....Echch Dziewuszki,tym bardziej niecierpliwie sie do porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 19:07 cześć Kobitki, nie bylo mnie kilka dni bo mam komputer zepsuty dramat nie moge sie bez niego odnalezc ale mamy juz wyprawke, brakuje tylko poscieli do lozeczka i kosmetyków ubranka poprane i wyprasowane, zostały tylko pieluchy i reczniczki do prania wozek juz w domciu - jest cudowny, zdecydowalismy sie w koncu na kolor seledyn (jumper x 3w1) upaly mnie wykanczaly ale po 2 dniach burz chyba z powrotem za nimi tesknie. Jezeli chodzi o jedzenie to mega sie objadam lodami i truskawkami jutro wizyta u gina - dowiem sie czy moja Córcia nadrobiła straty z waga, Niunia bardzo sie prezy i wierci i kopie, chyba juz wiem jak lezy bo tak wystawila nóżkę obok pepka ze wszyscy wkoło byli pod mega wrazeniem troszke mi szkoda ze nie chodzimy do szkoły rodzenia ale coz jak ja to mowie ide na zywca co ma byc to bedzie dam rade. Jutro wypytam gina o połozna - ma mi kogos polecic. czy robiłyscie juz te ostatnie badania co sa potrzebne do szpitala? cytologia, hbs, wdr, posiew? ja te badania robiłam na poczatku ciazy ale z tego co pamietam to te badania robi sie rowniez pod koniec ciazy. na razie zmykam połozyc sie na boczku - Olcia szaleje pewnie zagladne dopiero jutro bo na razie korzystam z laptopa siostry a nie lubie sie o nic prosic pozdrawiam natalia Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 19:32 cytologie z tego co wiem robi sie tylko na początku ciąży podobnie hbs, wr (wassermana) można powtórzyć pod koniec, dobrze zrobić posiew wymaz z szyjki macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 22:19 Dziewczyny ale straszycie tymi porodami...to moja pierwsza ciąża i powiem,że jeszcze sama nie wiem jak będę rodzić przez cc czy normalnie...obawiam się,że może być przez cc bo mam taki jeden problem z biodrem,otóż przeskakuje mi cała kość udowa w miejscu łączenia z miednicą jak się schylam albo zginam nogę.Miałam mieć na to operacje,miałam nawet juz skierowanie i termin to szpitala ale nie poszłam bo zaszłam w ciążę.Ta noga czasami mnie boli,ostatnio coraz częściej,pewnie przez dzieciaczka.Myślicie,że mogę dostać skierowanie na cc jeśli okaże się,że poród normalny może być zagrożeniem kalectwa dla mnie?? Z jednej strony chciałabym cc żeby się nie męczyć chociaż boję się co będzie później a z drugiej strony chciałabym też przeżyć poród normalny,poczuć,że to dziecko wychodzi ze mnie i od razu wziąć w ramiona ale również obawiam się późniejszych dni z bólami itp.A jeszcze wy piszecie,że brak sił,mega ból,itd...Aż nie wiem co mam o tym myśleć...chyba zdecyduję się na brak porodu,żeby moje maleństwo siedziało bezpiecznie w brzuszku hehe...szkoda,że tak nie można... Ale ja też coraz częściej myślę o porodzie,staram się myśleć pozytywnie i optymistycznie ale przecież nigdy nie wiadomo jak to będzie...w środę ide do gina może się coś dowiem w związku z tą nogą... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 08:40 Czesc Babeczki A ja jestem nieprzytomna echch niespalam od 2 do 5 standart Ale ptem sie polozylam i teraz niedawno wstalam Przyjemnie slonko u nas swieci a upalu nie ma chyba sie chwilke poopalam na balkonie A tak poza tym,to oczywiscie nic sie nie dzieje Pewnie dzs tez bede wypruta po pracy Ale to juz napisze wieczorkiem Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 08:41 Nie spalam hehehe faktycznie jestem nieprzytomna Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 10:08 Witajcie ja dzis pospalam wstałam po 8, teraz siedze samiutka dawno mi z tym nie było tak dobrze od kilku dni mieszka z nami siostra z synem 5-letnim i jak bardzo Smyka kocham to mam już go troszke dosyc, jest słodkim aczkolwiek meczacym dzieckiem- siostra go mega rozpiesciła, na szczescie dzis pojechali do babci i mam chwile spokoju i czasu tylko dla siebie i mojej Niuni Moj N znowu wyruszył za praca - wyobrazacie sobie juz kilka miesiecy szuka stałej, stabilnej i opłacalnej pracy i nic az sie płakac chce, a teraz tak pieniazki potrzebne, teraz po zrobieniu wyprawki to nam jeszcze dlugi wzrosły ale koniec mialam sie nie stresowac jakos to bedzie i wszystko sie ułozy a wiec robie sobie pranko, ogladam tv, pije kawusie i zastanawiam sie co dzis zrobic na obiadek. Musze dogodzic tylu osobom: tacie, 2 młodszego rodzenstwa, mojemu N no i oczywiscie sobie i mojej Malenkiej Milosci ktora we mnie tkwi poszperam na necie bo juz mi sie pomysły koncza ja bym pewnie zjadła truskawki ale ostatnio sa zbyt czesto, zostawie je na deser Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 13:04 Witajcie Ależ objadłam się wczoraj truskawkami a potem dopadła mnie megazgaga, myślałam że umrę, nic nie pomagało i przeszła jak zasnęłam Oj ciężki miałam weekend - dowiedziałam się że jedna z "życzliwych koleżanek" obrała siebie mojego męża za obiekt podbojów, jędza jedna nie potrafi faceta utrzymać i za innych się chce brać i to żonatych! A od wczoraj na dodatek kłopoty w firmie, więc musiałam się ruszyć z domu. Trochę stresów i nerwów i od razu więcej skurczy ale teraz na szczęście sytuacja już opanowana więc w domciu się wyleguję. A jutro kolejna wizyta u gin, zobaczymy co powie. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia dobra rada dla wszystkich przyszłych mam - ważne!! 15.06.10, 14:51 Kobitki - jeżeli jeszcze nie wybrałyśie położnej środowiskowej, to zróbcie to jak najszybciej. Po porodzie przyjedzie do Was do domu, zobaczy jak się chowa maleństwo, jaki jest Wasz stan i pomoże w razie potrzeby. Jeżeli same jej nie wybierzecie, to dostaniecie z przydziału z poradni rodzinnej, oczywiście jak dobrze pójdzie. To bardzo ważne, żeby znaleźć dobrą, sympatczną położną. Popytajcie znajomych. W razie np.nawału (jak piersi nabrzmieją mlekiem, stwardnieją i zaczną boleć) przecież nie pojedziecie na pogotowie. Położna zawsze pomoże, coś poradzi. Dobra położna to skarb - koniecznie umówcie się z nią ,póki jest jeszcze czas. Odpowiedz Link Zgłoś
caroline786 Re: dobra rada dla wszystkich przyszłych mam - wa 15.06.10, 16:22 Hej Dziewczyny. Przepraszam Was ,ze tak długo nie dawałam znać.Miałam trochę badań i jakoś czas przeleciał Ale.....Warto było czekać.Z moją mała kruszynka wszystko dobrze.Tak przynajmniej wynika z przeprowadzonych badań.Choć ma tą pępowinę dwunaczyniową , świetnie sobie radzi.Nie ma wad i rośnie prawidłowo.Serduszko też jest w porządku.Mam tylko obserwować ruchy i kontrolować ją częściej u lekarza.Jestem przeszczęsliwa Chciałam Wam podziękować za słowa otuchy i wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: dobra rada dla wszystkich przyszłych mam - wa 16.06.10, 10:13 Caroline - to super wiadomość!!! Cieszę się razem z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 14:33 youpeee, cieszę się, że wszystko w porządku z Twoją dzidzią Caroline Mam do Was pytanie, bo to trochę powiązany temat dotlenienia dziecka gdy śpi się na plecach, czy Wy wogóle na plecach nie śpicie? Moje biodra drętwieją i już naprawdę nie dają rady, tak mi się marzy spanie na brzuchu, ale i na plecach to totalny wypas. Jak sobie z tym radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 14:43 Czesc Babeczki Caroline swietna nowina!! Wiedzialam,ze wszystko bedzie dobrze Elizo ja spie na lewym boku i na plecach Z tego co slyszalam,to prawy bok jest niewskazany wlasnie przez niedotlenienie,a plecy sa tez zbyt niewskazane,ale to z powodu obciazenia na kregoslup Ja marze o tym,by przespac sie na prawym boku,lub wlasnie na brzuszku A wogole to marze o tym,by wreszcie sie polozyc do lozka i poczuc wygode Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 15:18 odnośnie spania, to ja budze się średnio 10 razy w ciągu nocy... i zawsze jest mi niewygodnie...ale jeszcze z pięć tygodni i zaczną sie porody w naszej grupie Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 15:52 A ja mam spadek formy. Nic mi się nie chce. Mam strasznego lenia, w zasadzie bym non stop leżała. Trochę mnie niepokoi to moje samopoczucie bo do tej pory nie było najgorzej. Mały bardzo mnie kopie. Czasami to aż boli. Ostatnio chyba nawet uderza w pęcherz bo wtedy podrywa mnie strasznie i mimo woli zdarza mi się, że kilka kropel moczu wypłynie nie kontrolowanie. Wiecie strasznie się boje przedwczesnego porodu. Nie wiem skąd u mnie te obawy. Wczoraj dostarczano nam łóżeczko dla małego. Wózek odbieramy za tydzień. Mam tez kilka ubranek na rozm 56 ale myślę, że chyba trzeba poszukać na 62. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 16:24 no to super ze wszystko OK Jesli chodzi o spanie to ja sie przewalam z boku na bok i na plecy i tak ze spaniem u mnie marnie Dzis kiedy udalo mi sie siebie utarmosic do snu to sni mi sie ze ktos mnie kopie po brzuchu - dziewczyny jak ja sie zaczelam drzec przez sen to moj maz malo z lozka nie wypadl - sama az slyszalam ze krzycze - maz mnie wybudzil, a to moj nygus tak mi dawal czadu, tak kopal, ale generalnie do rana przelezalam z calym bolacym brzuchem jak na miesiaczke, wzielam nospe i usnelam dopiero kolo 8 rano. Wogole nie za dobrze sie czuje, moj maly niby buszuje ale jego glowe czuje wysoko. Tez ostatnio myslalam, ktora z nas sie pierwsza "sypnie" - ja tez boje sie przedwczesnego porodu tymbardziej ze kawaler ma nozki u dolu. Mam umowiona polozna i powinnam podpisac z nia umowe po 35 tyg a teraz to ja juz nie wiem co i jak - ide w pon do lekarza to moze on mi powie co trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:19 Caroline cieszymy sie razem z Toba ja tez mam dobra wiadomosc, moja Niunia zaczeła przybierac na wadze, wazy juz 1479. lekarz powiedział ze wszystko jest na dobrej drodze Olbrzymem moze nie bedzie ale ja malutka jestem wiec pewnie sie poda na mnie Jezeli chodzi o spanie to z tego co wiem to pleców nie polecaja ze wzgledu na kregosłup no i ze mamom moze sie ciezko oddychac jezeli nie masz z tym problemow to mysle ze spokojnie mozesz na plecach spac, ja jak sie klade na plecy to wtedy mam glowe wysoko i wszystko z Niunia ok, jakbym miala spac tylko na lewym boku to chyba bym oszalała. Mnie za to okropnie dretwieja stopy, czasami to mi tak palce wykreca ze az jestem w szoku, no i co noc skurcze nog. Ale co tam jeszcze 8 tygodni, juz tyle przezylysmy ze te pare tygodni ktore nam zostały to luksus Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:24 Natha a jak Twója malutka jest ułożona? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:32 Mój mały na ostatnim usg w 28 tygodniu ułozony był główkowo. Myslicie, że to sie mogło zmienić i się okaże, że się przekręcił i trzeba robić cc? Sama nie mogę stwierdzić jak leży ale czasami czuje kopniaki w bok, a czasami po kościach biodrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:46 Ona, moja Oleńka cały czas jest jeszcze ułożona poprzecznie, pytałam gina ale mówi zebym sie nie przejmowała bo jeszcze ma czas się obrocic, teraz juz przynajmniej wiem ze to co tak wykrzywia moj brzuszek po lewej stronie to jej stopki albo dupcia Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 19:35 Witajcie Caroline cieszę, że wszystko w porządku Staram się spać na lewym boku, ale mi strasznie niewygodnie w tej pozycji więc podczas snu przekręcam się na plecy a ostatnio to nawet na prawym boku się obudziłam. Nie wysypiam się na tym lewym boku pewnie dlatego tak się kręcę w nocy. Niunia kopie, że aż czasami boli, ale słodki to ból. Ostatnio mąż przyglądał się mojemu brzuchowi i oboje śmialiśmy się jak brzucho przybierał różne kształty Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 19:42 Czesc Babeczki Widze,ze nie jestem osamotniona w temacie:zly sen i bolace kopniaki Och Dziewczyny ja w zyciu bym sie nie spodziewala,ze tak mocno moze brzuch bolec Juz sie obawialam,ze cos jest nie tak... Normalnie jak wstaje rano to kloje mnie caly brzusio!! Kopie mnie moja zlosnica,a czasem mysle,ze pazurki mi wbija,ze tak mnie to kloje A spanie... co to takiego?? Wysilam sie i siedze jak najdluzej sie da,przed tv,zeby tylko cala noc przespac,ale nie ma mowy o wygodzie. Tez cala noc sie przewracam i stekam i sapie... No a co do rozwiazan to sama prawda Juz niedlugo zaczna sie pierwsze porody Kurcze mam nadzieje,ze jeszcze bedziemy tu pisac na tym forum Bardzo sie z Wami zzylam Chociaz napewno nie bedziemy mialy tyle czasu co teraz,to jednak mam nadzieje,ze bedziecie Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 22:53 hej jeszcze raz, właśnie pogrzebałam w necie i mówią, że lepsze są boki niż plecy, bo to wtedy uciska żyłę dolną. Co do samego snu, śpię rewelacyjnie (ale wiecie to 30 ty tydzień), mam żywe sny, dzidzia też bardzo spokojna (co z kolei mnie martwi, więc nigdy nam się nie dogodzi dziewczyny) ale śpię od 11-12 do 9, a nawet 10-tej. Coraz rzadziej podsypiam w ciągu dnia, zdarza mi się to 1 w tygodniu, ale wtedy licze się z tym, że gorzej będzie wieczorem. To co mi doskwiera i to bardzo to cholerna zgaga. Jak ja tego nie cierpię!!! żeby to zagłuszyć to zazwyczaj jadałam, teraz się hamuję i niestety łykam reni. Wolę to niż się oszukiwać, że jakiekolwiek jedzenie zgagę zagłuszy. Nie staję już na wagę, bo jakoś olewam to jak dużo przytyłam, cieszę się że nie tyję w nogach, a brzuch fajnie sterczy poza tym jestem śliczna jak z obrazka, a co tam.... w końcu ktoś to musi o mnie powiedzieć skoro nikt nawet mąż nie mówi buuuu. Mąż obchodzi mnie jak trędowatą, raz nawet powiedział, że żadna kobieta w ciąży nie jest ładna - prosiak jeden, nie wiem jak to jest u niego, ale On ewidentnie nie lubi ciąż. Za każdym razem usycha i się oddala jakby się bał - fakt że tym razem doszła borelioza, ale jednak smutno mi że mnie poza dziećmi nikt nie przytula....ot i od stanu normalności zrobiło mi się smutno......hormony Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 08:56 ojjjj... Elizo nie smuc sie Przykre co mowi maz,ale tak jest bardzo czesto Moj M zawsze zadko mowil mi komplementy(taki typ,tylko jak jest zle to wytykal )A teraz jedyne co mowi to..."Ale masz brzuch!!" I co to oznacza?? Nie mam pojecia haha Jedyne pocieszenie jest w tym,ze gapi sie z zachwytem w cycki haha Takze nie ma tego zlego... Ale pomysl sobie,ze juz za pare tygodni dzdzi wyjdzie i cale cialo bedzie wracalo do poprzedniego stanu Ja ciagle o tym mysle Z waga tez sie nie przejmuj. Ja ciagle gapie sie w wage i licze,licze,licze.... a ostatnio stwierdzilam,ze chyba przesadzam troche. W koncu i tak ta cholerna waga nie stanie przed porodem! Wiec pocieszmy sie,ze juz niedlugo znow poczujemy sie sexi a mezowie (partnerzy),beda dumnymi tatusiami i kochankami Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 10:11 hej, zgadzam sie z Elutka, wiecie dla nich to tez ciezki okres, czasami mam wrazenie ze moj N to mi zazdrosci ze tylko ja moge czuc te wspaniałe ruchy, ze boi sie ze to ze mna Mała bedzie bardziej zwiazana. Niektorzy faceci nie potrafia prawic komplementow, boja sie okazywac uczuc a w srodku sa wspanialymi facetami no i tak ich kochamy, za ich wady i zalety. Moj N tez ma czasem zle dni w tedy biore mu reke klade na brzusio i mowie mu zeby sie uspokoił bo mała juz teraz odczuwa wszystkie nasze stresy. mam to szczescie ze u nas to jest tak ze to ja sobie powtarzam ze wygladam okropnie a moj N to wrecz przeciwnie, ale i tak czesto cos jest nie tak bo N dalej nie ma pracy, jezdzi non stop na rozmowy, składa cv i nic Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 10:23 Natho Ciebie tez rozumiem Teraz jest tak ciezki okres w handlu,ze glowa boli Ja z M tez szukamy codziennie zbytu. (Jezdzimy ze sztuczna bizuteria i szukamy sklepow). Zalozylismy ta firme rok temu i zakredytowalismy sie... teraz nasza firma zarabia jedynie na kredyt i rachunki Wiem,ze ciezko jest teraz z praca,bo wszystko plajtuje... Nasi klienci powoli zamykaja interesy Echch Ciezki jest to okres,ale ciagle zaciskamy zeby i czekamy az minie Co za zycie! Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 12:10 Witajcie dziewczyny doskonale Was rozumiem, ze z pracą ciężko, moja firma też walczy o każde zlecenie,a tych coraz mniej w budownictwie, a jeszcze rok temu mogliśmy przebierać w ofertach, aż brakowało mi ludzi do pracy. No ale miejmy nadzieję, że sytuacja niedługo się poprawi Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 13:42 Ona1981.10 w jakim szpitalu rodzisz? Rodzi ktoś na Żelaznej lub w MSWiA? Ja w miarę spoko śpię, na bokach , staram się na lewym ,ale czasem mi lepiej na prawym. Na plechach nie śpię, że względu na ucisk na żyłę główną i ból kręgosłupa i bioder. Lewe biodro mnie pobolewa , skurcze w nogach łapią nad ranem i potem przez pół dnia ciężko mi się chodzi. Trochę w tym mojej winy , bo prawie codziennie ostatnio małą kawkę sobie robię, bo mam ciśnienie ok 90/50. Czasem mnie pobolewa podbrzusze jak na okres ,ale delikatnie. I ogólnie jakieś mam przeczucie ,że urodzę wcześniej, bo nie mam jak odpoczywać.W sumie po 38 tyg. mogę rodzić, bo stan słonia mnie już wkurza.Lubię być lekka i chuda. Wiem ,że po porodzie będzie gorzej ,ale zawsze bliżej tych lepszych czasów. Szkoda mi mojego synka, bo nie wszystko mogę z nim robić i wiem ,że będzie jemu najciężej po porodzie. Bardzo się martwię o niego Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 14:49 hej Ja mam pnan na żelaznej - zamowilam polozna, ale umowy jeszcze nie podpisywalam - zreszta jak sie maly nie przekreci to nie ma sensu. Lekarza tez mam z Zoski. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanieak2 Re:"Sierpień 2010" 17.06.10, 17:34 hahaha ja tez mam klopot z biodrem i zalecenie do cc od ortopedy,m ale na wizuycie kwalifikacyjnej w szpitaluy pani doktor postanowila, ze jednak powinnam sprobowac naturalnie, ze nie jest zwolenniczka CC, bo duzo komplikacji - powiklan dla kobiety itd.... To straszne, bo moja noga daje mi popalic, lezec na boku nie moge, z chodzeniem juz tez gorzej itd.... echhh Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanieak2 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 17:26 I ja jestem w terminie...teoretycznie 8 sierpnia poki co mała jest nieco mała... zobaczymy jutro co pokaze usg.. jak u Was w 32 tygodniu waga dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 17:29 hej ja robilam usg w 32 tyg i maly wazyl 2 kg Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 17:56 32t6d waga: 2028g, synus ułożony pośladkowow jesli nie zmieni zdania to cesarke mam wyznaczoną na 2.08.2010 Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 19:58 Jeju Wasze dzieciaczki takie duże a Moja wazy zaledwie 1479 ale i tak sie ciesze bo lekarz powiedział ze jest juz lepiej niż ostatnio i najwazniejsze jest teraz zeby po urodzeniu nie wazyła mniej niz 2500 to wszystko bedzie ok bo ja jestem drobniutka itd ale i tak sie martwie. Mnie jeszcze nic na temat porodu nie mowi, twierdzi ze jeszcze jest czas i wszystko mi powie. Na razie mam sie nie stresowac wiec staram sie o tym nie myslec. Przyjaciolka podrzucila mi pare ksiazek i zajełam sie czytaniem Maz był dzis na 2 rozmowach w sprawie pracy, masakra na pierwszej 1500 brutto, na drugiej 600ł z na reke bo 1/2 etatu czego nie zaznaczyli w ogł - palanty. Jutro ma nastepna - trzymajcie kciuki. Zmykam bo zaraz meczyk, trzeba jakas kolacyjke przygotowac, do jutra buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 20:00 Ja musze pogadac z moim ginem odnosnie tej cesarki o ile mały sie nie przekreci. Kasiawwl czy nadal czujesz wielkie buszowanie w brzuchu czy juz mniej? Mój jakby mniej kopał tylko sie rozpycha Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 20:15 Mieszkanieak moze,sprobuj zorientowc sie w innym szpitalu? Slyszalam,ze szpitale niechetnie robia cesraki z powodu funduszow i ryzykuja czesto zdrowie rodzicielki. To niesprawiedliwe,bo mozesz bardzo cierpiec i jeszcze bardziej sobie i biodru zaszkodzic Nie wiem dla mnie baba jest niepowazna,nie ma specjalizacji w badaniu biodra tylko w grzebaniu za przerposzeniem w ... Przepraszam za takie ostre slowa,ale najnormalniej w swiecie denerwuje mnie wykrecanie sie w szpitalach z cc,zwlaszcza gdy kobieta ma do tego zaswiadczenie. No a tak z innej beczki,to fakt-meczyk sie zaczyna jestem za Francuzami,bo sasiedzi brr ale mnie zdenerwowal ten post! Kochanie nie daj sie,bo to sie moze zle skonczyc Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.06.10, 08:26 ona1983.10 też mam umówioną położną z żelaznej , raczej będzie miała dla mnie czas, bo pracuje na pół etatu , więc więcej ma wolnego.Umowę podpiszę na przełomie czerwca i lipca. Nie wiesz do czego ta umowa zobowiązuje rodzące? Bo z tego co wiem jeśli chodzi o szpital ,to jak nie będzie miejsc , to i tak nie przyjmą rodzącej z umową. Z mswia też mam umówioną położną,ale tam póki co nie można podpisywać umów i nie wiem jak się sytuacja rozwinie do sierpnia. Pierwsze dziecko rodziłam z umówioną położną w Mswia i było spoko, a już na pewno taniej niż na żelaznej. Na razie do żelaznej zraża mnie fakt częstego braku miejsc, leżenia często po porodzie z dzieckiem na korytarzu ,aż coś się zwolni i to że akurat wszystkie moje znajome co tam rodziły miały ciężkie porody- to ich uroda, a nie wina szpitala. Ale jakieś fatum na gronem znajomych rodzących na żelaznej ciąży. Żadna ze względu na poród póki co nie marzy o drugim dziecku. I ja pierwsza będę miała drugie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 18.06.10, 10:27 Powiem Ci szczerze ze nie mam pojęci anawet jak taka umowa wygląda tez chciałam ja podpisac po 35 tyg tylko ten mój brzdąc robi mi psikusy i nie chce sie przekrecic. W poniedzialek ide do lekarza to sie czegos moze dowiem. Jak moja kolezanka rodziła na Żelaznej i podpisywala umowe to jej połozna powiedziala ze nie ma takiej opcji zeby nie znalazlo sie miejsce dla niej - zaczynasz rodzic i dzwonisz do niej a ona robi wszystko zeby miejsce bylo, co do lezenia na korytarzu to sie nie spotkałam (ale to jakas masakra musi byc) Kurna tez bym nie chciala jechac i zostac odprawiona z kwitkiem bo nawet nie wiem do jakiego innego szpitala sie udac Sama powiem Ci szczerze nie wiem co robic - jak podpisze umowe z polozna a jednak wyskoczy cesarka to co wtedy? A nie podpisac i okaze sie ze male malego sie odmienilo i zostac na lodzie to tez nie fajnie. Ja innego szpitala ze tak powiem nie mam obstawionego wiec jak cos pojdzie nei tak to czeka mnie zywioł. Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 umowa z położną? 18.06.10, 10:54 Dziewczyny? O jakiej umowie piszecie? Ja pierwsze słyszę o umowie z położną, może u mnie w mieście się tego nie praktykuje (albo ja nic o tym nie wiem). Z tego co słyszałam, to jest tak samo jak z lekarzem, jak jest na dyżurze to będzie, jak nie to będzie ktoś inny... Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 11:16 Akurat w tym szpitalu o którym piszemy jest taka mozliwosc wybrania sobie polozniej - wtedy podpisuje sie umowe (po 35 tyg, wczesniej trzeba sobie zaklepac miejsce u takiej osoby, niektore kobietki robia to juz w 1 trymestrze) jak zaczyna sie akcja porodowa to dzwoni sie do tej osoby (ponoc jest sie pod opieka od momentu podpisania umowy) i polozna dzwoni do szpitala i przygotuje sale porodowa ( jesto sala jednoosobowa) - przyjezdza i odbiera porod - tak mniej wiecej to tak wyglada - niby ma sie jakies zaplecze, ale jak kolezanka pisala powyzej jak nie ma miejsca to na sile nie wyczaruja. Szpital ten jest dosc mocno oblegany i ponoc bardzo ciezko dostac sie z ulicy. Oczywiscie taka "przyjemnosc" troche kosztuje - sala+polozna+znieczulenie to koszt okolo 3 tys Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: umowa z położną? 18.06.10, 12:57 junior1208 ja też nic nie słyszałam o umowie z położną.U nas tylko jeden szpital położniczy i z tego co wiem to przychodzisz jak masz skurcze kładą cię na sali porodowej i się dzieje.W sumie to mi i tak wszystko jedno jaka położna będzie najważniejsze żeby mój kawaler się zdrowy urodził A położnej zawsze można powiedzieć co się o niej myśli jeśli to jakaś jędza będzie Co do spania to nawet nie ma o czym mówić,jest tak niewygodnie,że czasami to mam ochotę całą noc posiedzieć niż spać No i boję się,że coś się złego dzieje o wczoraj miałam taki bardzo mocny ból brzucha,ale nie jak do @ ani nie jak na stolec,ani plecy ani podbrzusze tylko wysoko brzuch mnie bolał pod samymi żebrami.Trwało to jakieś 30sek ale ból był niesamowity aż oddychać nie mogłam,nic nie mogłam tylko czekać aż przejdzie.Później wieczorem tak mnie lekko pobolewał na dole z lewej str jakby jajnik i z prawej wyżej pod żebrem.A dzisiaj wstałam rano i dalej pobolewa ale podbrzusze tylko,że nie jak na @ raczej jakbym się przedźwignęła.Nie wiem co to może być ale mam nadzieję,że przejdzie a jak pójdę do gin to mu to wszystko powiem.Ale boję się,nie chce żeby się mały urodził za wcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: umowa z położną? 18.06.10, 13:00 No i też mam przeczucie,że się mały urodzi wcześniej.Termin mam na 18 sierpnia ale nie wiem czemu moja podświadomość mówi mi,że na początku sierpnia się wykluje... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: umowa z położną? 18.06.10, 13:09 Ja sie wczoraj dowiedziałam, że w szpitalu gdzie chcę rodzic nie ma możliwości podpisania umowy z położną. Gdzie czytałam, że tak jest, ale wczoraj na szkole rodzenia to potwierdzili. Może to i dobrze, problem z głowy. Ja dzisiaj przeżyłam sensacje żołądkowe. Zjadłam śniadanie i jak zaczęły mi sie bolesność żołądka, wymioty i biegunka koszmar. Nie wiem czy to przez jedzenie czy przez małego bo miałam uczucie zanim sie wszystko zaczęło, że cos mi właśnie wsadził w żołądek. Wzięłam nospe i po 2 godz przeszło. Brzuch jednak mam nadal trochę obolały ale czuje też ze mały sie przesunął i nie czuje takiego ucisku. Troszkę się boje czy małemu nic nie jest i czy nie spowodowało to jakiś skurczy. Strasznie się boje tego przedwczesnego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 13:19 Ta polozna to bardziej po to zeby dostac sie do odpowiedniego szpitala - bo mnie w sumie to jeden pies ktora odobierze porod bo i tak rzadnej nie znam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: umowa z położną? 18.06.10, 14:33 czesc dziewczyny Mój synek dalej trzyma główke pod żołądkiem. Nie czuje juz takich dużych i nagłych ruchów, jest to raczej takie wiercenie. Ja mam już umówiony termin cesarki wiec u mnie opdada zaskoczenie porodem. Lekarz powiedział, ze szansa na odwrócenie dziecka jest ale bardzo mała, poniewaz jemu jest wygodnie przebywać w tej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 15:18 To tak jak mój urwisek - w pon musze pogadac z prowadzacym. Kasiawwl Tobie lekarz prowadzacy kazal sie stawic tego dnia na CC czy jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: umowa z położną? 18.06.10, 15:22 Gosiu, ja tak mam czasami ze jak cos zjem i Mała mnie pokopie po żoładku albo gdzies tam ucisnie to mi sie tak niedobrze robi ze masakra choc jeszcze z tego powodu nie wymiotowałam. Mnie najbardziej brzuszek boli rano jak wstaje ale to przez to spanie na lewym boku bo brzusio tak sie ciagnie na ta lewa strone. Mam wrazenie ze Mała jest szczesliwa jak sobie siedzimy w takiej pozycji półleżacej wtedy ma najwiecej miejsca do swirowania ja mam termin na 11 sierpnia i z jednej strony chciałabym zeby Mała urodziła sie troszke wczesniej a z drugiej strony niech sobie tam posiedzi i urosnie bo na razie jest Malutka Popsuła sie u nas pogoda tak sie rozpadało, to jest jakis koszmar, zmykam wiec i biore sie za czytanie ksiazki tak najszybciej czas ucieka. Pozdrawiam serdecznie buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: umowa z położną? 18.06.10, 15:37 Ja się jednak troszkę martwię bo cały czas pozostał mi ucisk pod żebrami. Mały za to widzę jak się przesuwa raz z jednej strony pępka raz z drugiej. W ogóle wydaje mi się że dzisiaj ten brzuch zrobił mi się bardziej szpiczasty. Mam nadzieje, że przejdzie albo się mały przekręci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: umowa z położną? 18.06.10, 17:18 droga Ono, u mnie to jest taka sytuacja, że lekarz, który prowadzi moją ciążę jest ordynatorem oddziału połozniczo-ginekologicznego w szpitalu, w którym zamierzam rodzić. No i jak się okazało ze synusia mam rozrabiake to mi powiedział, żebym się nie dnerwowała, bo najwyżej on zrobi cesarke. Na kolejnej wizycie jak maly była talej źle ułożony to się go zapytałam jatk to jest z tą cesarką, w sensie czy czekamy aż sie zacznie poród naturalny i wtedy cesarka czy będzie jakiś wyznaczony termin? Pan doktor stwierdził, ze skoro trzeba będzie ciąć to nie ma sensu czekac na naturalny poród. Termin z OM na 5.08 a cesarke na 2.08. Daj znać co u Ciebie lekarz powie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 18:14 Napisze co i jak - wiesz co on cos zaczal przebakiac o cesarce ale parsknelam ze to nie mozliwe bo moje dzidzi zrobi obrot, ale jak poszlasm na usg do innego (specjalista od usg) i ten potwierdzil to zbladlam hehe - wiec w pon przypieram mojego do muru niech sie okresli co i jak nie chce jechac na porodowke z nozka w kroku hehe jak mam wedlug OM 1 sierpnia wiec pewnie na lipie sie zalapie Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: umowa z położną? 18.06.10, 18:37 Err dziewczyny ale jestem zła, po kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej Mój N sie chyba załamie 5zł na godzine i 2 mce bez umowy bo to okres próbny :[ poj....o ich wszystkich czy jak?? a oni się dziwią ze jest mały przyrost naturalny, ale kurde dzieci muszą jeść !! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: umowa z położną? 18.06.10, 19:16 Czesc Babeczki Nie bylo mnie pare godzin a tu tyle wpisow Ja tez musze spytac mojego gin. kiedy bede miec cc. Dowiem sie we wtorek. A tak poza tym to mam jakiegos dola Hormony mi tak buzuja,ze mam ochote kogos zabic! echch co za zycie Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 20:15 Hello, dziewczeta wpadlam dzis do Smyka zeby zerknac na staniki dla karmiacych no i sa po 20 pare zl a po 50zł a ze biust moj galanty to duze byly tylko te drozsze wiec wzielam njwiekszy i do kasy a tam niespodzianka staniczek 23 zł jup jup, przymierzylam w domu i git - nie jest to moze francuska bielizna ale obleci. Dzis kurier przywiozl wozek dla malego wszystko poprane i poprasowane Maly sie wierci ale przewroty mu nie w glowie Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa sierpień 2010 18.06.10, 21:47 Wklejam link o targach w ten weekend, które odbędą się w Warszawie. y z rodzinką wybieramy się jutro , bo w niedzielę ma być gorsza pogoda. www.baby-shower.pl/ROZRYWKA/Wydarzenia/Targi-Mother-and-Baby-w-Warszawie-19-20-czerwca-2010.html ona1983.10 może spotkamy się na Żelaznej po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 19.06.10, 08:39 Cześć babeczki Ja chyba dzisiaj pojadę na porodówkę bo brzuch mnie pobolewa i jest mi tak jakoś słabo...wczoraj też mnie bolał ale niedługo a dzisiaj jak zaczął od kiedy się obudziłam to już zaniepokojona jestem...wolę pojechać niż żeby miało się stać coś złego...a tak się boję,że wyjdzie coś nie tak.Zobaczę jeszcze może mi przejdzie a jak nie to jadę... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 19.06.10, 08:47 Ojoj czyzby juz jedna z nas sie powoli rozpakowywala?? Nic sie nie martw Incienso,to niekoniecznie cos zlego oznacza Polez sobie i odpoczywaj,albo najlepiej zadzwon do swojego lekarza i spytaj co masz robic. Cholera jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: sierpień 2010 19.06.10, 10:07 Radzę jednak jechać do szpitala, podłączą Cię pod KTG , sprawdzą skurcze, rozwarcie, może USG zrobią , jak masz jakieś inne objawy , typu plamienia. Pomocy Ci nie odmówią. Najwyżej wrócisz do domu jak nic złego się nie będzie działo ze wskazówkami co robić dalej. Możesz jeszcze wziąć 2 nospy i położyć się do łóżka i sprawdzić czy Ci przejdzie. Jak nie to już naprawdę jedź do szpitala. Nic ze sobą nie zabieraj , tylko jedź na ktg. Będziesz spokojniejsza. A jak dzidziuś , rusza się dużo , mało , spokojnie czy nerwowo, czy jak zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 19.06.10, 12:20 Incienso, dolaczam sie do rad dziewczat jedz do szpitala albo dzwon do lekarza, nie czekaj az cos sie stanie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 19.06.10, 15:39 No dziewczynki póki co przeszło.Niestety nie mogłam sobie poleżeć bo dzisiaj miałam zaliczenia w szkole u musiałam jechać ale już zaliczyłam i mam wakacje.Ból przeszedł,czasami mnie tylko łapie na chwile.Ale zdecydowaliśmy z moim N,że jak się pogorszy albo jutro od rana będzie mnie bolał to jedziemy od razu.Krwawień żadnych nie mam,dzisiaj było mi tylko słabo.Mały tak jak wcześniej kopał non stop tak teraz się tylko wygina i pręży.Już tak bardzo nie kopie.No i do tego strasznie mnie głowa boli.Cały dzień i to czasami tak,że wytrzymać nie mogę. Idę się teraz położyć,zdrzemnę się trochę.Wieczorem wejdę i dam znać czy wszystko ok.Pozdrawiam i dziękuję za troskę Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 19.06.10, 19:23 Incienso,to dobrze,ze przeszlo a moze to te skurcze zapowiadajace? Moze nic groznego. Ja mam dzis tez jakis dziwny dzien caly dzien co jakis czas mam uklocia w pochwie. tez tak czasem macie? Jak mnie nie zakluje w podbrzuszu,to w pochwie. Tez sobie tlumacze,ze moze organizm sie szykuje powoli do porodu i,ze to normalne. Echch a hormony mi tak buzuja ostatnio przez kilka dni,ze zdazylam sie ze wszystkimi poklocic a M gnebie bez przerwy Incienso odpoczywaj sobie,moze to przemeczenie Trzymam kciuki,zeby sie polepszylo Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 19.06.10, 21:17 Oj to chyba dzisiaj wszystkie mamy kiepski dzień. Mój mały też cały dzień szaleje ostro. Wczoraj dał popalić to myślałam, że dzisiaj będzie spokojniej. Ja Elutka tez mam czasami takie bóle w pochwie. Takie uczucie jakby coś mnie zakuło w szyjkę. Nie moge sie wtedy przez chwile ruszyć. Może to dzieciaczki nas kopia po szyjce? W ogóle zauważyłam, że jak mały ostro szaleje to też mam sporo upławów. Więcej mi wycieka tej biało-przezroczystej wydzieliny. Stresuje mnie to zawsze czy to nie przypadkiem te wody, ale zawsze wtedy przypominają mi sie słowa gin, że gdyby to były wody to bym ich juz nie zatrzymała. Ja zaś mam jednego dnia więcej drugiego mniej. We wtorek mam wizytę i powiem Wam, że mam stracha. Boje sie, ze st ze coś z szyjka zaczęło się dziać i nie doczekam do sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 19.06.10, 21:17 A możliwe,że to z przemęczenia,ostatnio robiłam za dużo rzeczy na raz.Póki co jest dobrze.Boli mnie brzuch tylko jak się podnoszę,jak wstaję.Mam nadzieję,że to normalne bo to nie jest aż taki ból nie do wytrzymania ale jednak.Zobaczę jutro jak się będę czuła Teraz to już ten okres w którym dziecko może się wykluć w każdej chwili ale lepiej nie ryzykować Idę się położyć.Trzymajcie się babeczki cieplutko i kolorowych snów życzę Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: sierpień 2010 19.06.10, 21:18 Byłam dziś na targach, dostałam parę gadżetów, m.in. butelki tomme tippe , aventu, smoczki etc. I zakupiłam sobie kilka rzeczy brakujących, ale niestety nie wszystko jeszcze mam , bo nie wszystkie rzeczy były na sprzedaż.Spotkałam swoją położną , która udzielała rad Zamieniłyśmy parę zdań, zawsze o jedno spotkanie więcej Mi hormony buzują całe życie , więc w ciąży nic szczególnego się nie zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 20.06.10, 08:24 Witajcie Czasem i ja mam wrażenie jakby mnie coś kuło w szyjkę, wydaje mi się że powolne przygotowania do zbliżającego się porodu. Hormony mi szaleją niesamowicie, zmiany nastroju co chwila, już to mnie męczy: wczoraj pełna euforia a dziś od rana (a jest po 8) wszystko mnie wkurza, ojjjj ciężki dzień się szykuje, z wizytą teściów w perspektywie..... no jakos trzeba przeżyć te huśtawki i mam tylko nadzieje ze po porodzie bedzie lepiej Wczoraj byłam w hurtowni z art. dla niemowląt. Wyprawka już prawie skompletowana, brakuje wanienki i wózek i łóżeczko czekają na zamówienie. A póki co mąż wczoraj skręcił kołyskę. Pokoik Niuni nabiera już kształtów Sierpień zbliża się coraz szybciej... chyba zaczynam się bać porodu, a nasza Niunia nadal pozostaje bezimienna jakoś nie możemy zdecydować się na żadne imię Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 20.06.10, 09:21 Witajcie babeczki. A ja mam dolaaaa Poklocilam sie z siostra i bylam przekonana,ze to z jej winy,ale ona zawsze tak odwraca kota ogonem,ze teraz to ja czuje sie winna Echch dziewczyny,to chyba przez te cholerne hormony Incienso,ja tez miala jakis czas temu,takie straszne bole brzucha,ze nie bylam w stanie sie podnisc z lozka. wszedzie mnie klólo i ciagnelo. Bylam pewna,ze cos sie dzieje,polozylam sie spac i rano nadal mnie troche bolalo. Z czasem jednak przeszlo. Mozliwe,ze te nasze bobasy nas tak obijaja. i te klocia w szyjce to sa uciazliwe faktycznie ale mysle,ze to chyba normalne. Ja tez mam lekarza we wtorek,to tez sie dowiem wszystkiego. Echch a tak poza tym,to czekam na mojego M,az wroci ze sniadankiem i zrobie dzis nam kaloryczne tosty Moze to poprawi mi troszke nastroj Och dziewczynyyyyy HELP! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 20.06.10, 10:55 Ja dzisiaj od rana też chodze zła. Mój M pojechał z bratem rano na giełdę kupować auto. Szlak mnie trafił bo na 13 ma byc na obiedzie moja mama, a on będzie nie przytomny. Nie mówiac o tym, że pózniej chciałam jechać pokupować parę rzeczy dla małego. Eh może się czepiam. Do tego od 3 rano męczy mnie straszna zgaga. Nie umiem sobie z nia poradzić. Do tego mały od 3 dni szaleje, brzuch non stop się rusza. Trochę męczy mnie ta ruchliwość bo mam wrażenie, że brzuch peknie. Do tego mam wrażenie, że mały jest bardzo nisko. Generalnie brzuch od początku ciązy miałam niski, ale teraz to już chyba mam schizy, że za nie długo poród. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 20.06.10, 11:58 Gosienko a ja Ciebie roumiem Bo nie raz tez mialam zaplanowany dzien,a moj M potrafil wszystko sknocic Ja dzis z kolei nie mam wizyty u tesciow,a obiad z babcia... uwierzcie,wolalabym obiad z tesciami Moja babcia jest w porzadku,ale bardzo upierdliwa i meczaca... a na obiad daje trzy kopiaste talerze zarcia... oczywiscie nie musze wspominac jakie sa wrzaski gdy sie cos zostawi... A tak poza tym,to humor mi sie troszke poprawil... po toscikach i kilku pierniczkach... Chociaz nie powiem,glowa mnie boli od tych nerwow Chcialabym,zeby byl juz wtorek i,zebym mogla pojsc juz do gina,to dowiem sie czy wszystko jest ok... echch dziewczyny,a moze to pogoda tak wplywa na nasz nastroj?? Bo u nas znow pochmurno i chlodnawo... i tak ma byc przez dobre pare dni... Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 20.06.10, 12:36 Humor też mi się poprawił jak wypłakałam wszystkie żale, smutki, zwątpienia mężowi w ramionaprzytulił pocałował i stwierdził że jak my nie damy rady to kto ma dać??? Zawsze mnie tym tekstem rozbraja i wszystko mija a Teraz czekam na lody, mąż mi obiecał w ramach akcji poprawiania humorku i czekam sobie na meczyk i oglądam wyczyny Dzidzi w brzuchu Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 20.06.10, 12:53 Cześc dziewczyny. Ja się dzisiaj obudziłam nawet w dobrym humorze.A przynajmniej póki co nic mnie nie wkurzyło Brzuch nie boli tak jak wczoraj na szczęście ale kłuje mnie jak sie podnoszę,jak siędzę i np.chcę podnieść nogę i się inaczej usadowić.Może też już za bardzo schizy łapie i sobie coś wkręcam heh.No i nerki mnie bolą.Może mały tam szaleje. Mój synek też jeszcze nie ma wybranego imienia.Nie możemy się zdecydować a ja już tak bardzo bym chciała wybrać mu jakieś imię...przecież te dwa miesiące (u mnie niecałe) zlecą strasznie szybko i zanim się obejrzymy już będzie mały na świecie.Dzisiaj coś poszperam na necie,może znajdę coś odpowiedniego i ładnego. Miłego dnia dziewczynki i nie denerwujcie się bo przecież wtedy wasze maluszki też się denerwują: Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 20.06.10, 18:32 No dziewczyny...jadę na położniczy...brzuch mnie znowu zaczął boleć,wolę to sprawdzić Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 20.06.10, 18:49 Incienso koniecznie daj znac co sie dzieje mam nadzieje,ze wszystko jest dobrze... Ja juz wrocilam z obiadku Ale sie nazarlaaaam Dostalam kopiasty talerz zupy,potem kopiasty talerz makaronu z sosem i miechem,potem miska truskawek w smietanie,potem ciastka i loda po truskawkach poleglam juz calkowicie Moj M dzielnie walczyl i mielil ten obiad z pol godziny haha Biedaczek A tak poza tym,to jestem wykonczona i moj M poszedl sam do kosciola: ( Wlasnie pewnie powoli wraca do domku. No Babeczki piszcie co tam u Was Jak samopoczucie? Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 21.06.10, 10:07 Incienso daj znać co powiedzieli. Mi wczoraj mały dał popalić. Na wieczór brzuch zrobił mi sie jak w trójkąt. Mały raz wyskoczył z jednej strony pepka raz z drugiej. Bolało strasznie, a brzuch był bardzo sztywny. Myślałam, ze pępkiem wyskoczy. Do tego przy każdym ruchu wyciekało mi dużo białego śluzu. (już się bałam, ze to moze te cholerne wody - mam schie na tym punkcie). Zdarzają się Wam takie sytuacje? Ja się troszkę wystraszyłam. Wzięłam nospe, poleżałam i dziś tez mały bardzo aktywny, ale brzuch już nie napięty jak wczoraj. Jest bardziej delikatny w tym poruszaniu.Nie wiem czy to normalne. Jutro wizyta to zapytam ale może mnie uspokoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 21.06.10, 11:29 Hej! Kurcze 1.5 dnia bez komputera i bez Was dziewczyny, myslałam ze oszaleje 3mam kciuki za Incienso, mam nadzieje ze wszystko ok, Moja Mała tez bardzo rozrabia, tak deformuje brzuch ze az sie to wydaje niewiarygodne tez czasami bardzo kłuje mnie w pochwie ale stwierdzilam ze widocznie jakas czesc Mojego Szkraba tam rozrabia. Staram sie ostatnio duzo odpoczywac zeby Niunka nadrobila straty wagowe ale nie bardzo mi to wychodzi, no wczoraj po 9 znalazłam sie w kuchni, przygotowalam sniadanie i od razu wzielam sie za obiad, zanim ugotowałam i posprzatałam to nadeszła 15 mam juz tego dosc za kazdym razem uswiadamiam rodzince ze ja tak nie moge, nie szkodze sobie i Niuni a oni jak jacys glusi tylko moj N mnie rozumie i jakos z nimi walczy. Ale bardzo tez na moim Ojcu siasc nie moze bo gdyby nie On to mielibysmy co jesc, moj N dalej bez pracy znowu wyruszyl na poszukiwania. Oj kurde i znowu łape doła, hormony daja sie we znaki bardziej niz na poczatku ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 21.06.10, 11:53 Czesc Dziewczyny A ja jestem od 6 na nogach i juz ledwo zyje Bylam w szpitalu na pobraniu krwi A teraz do przcy zaraz wybywam Gosienko,Kochanie ja Cie pociesze! Mam dokladnie to samo co Ty i to od dawna Naprawde to jest normalne. Mala czasem ma takie dni,ze daje mi strasznie popalic. Napina mi brzuch i naciaga przez caly dzien tak,ze wszystkie wnetrznosci mnie strasznie bola Ale nastepnego dnia juz sie uspokaja powoli. A co du uplawow,to podejrzewam,ze to z powodu wysilku. Ja dzis po dlugim porannym spacerze do szpitala i z powrotem,tez mialam mega uplawy i napiety caly brzuch. Jutro tez mam lekarza,wiec wszystkiego tez sie podpytam A tak poza tym,to dol mi minal I to jest piekne z tymi hormonami,jednego dnia kobieta ma mysli samobojcze a drugiego kocha swiat!! haha Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 21.06.10, 12:06 Dziękuję Elutka. Mały szkodnik troszkę się dzisiaj uspokoił.Tez czasem wypnie chyba plecy ale uz nie tak jak wczoraj. Te upławy to mam codziennie, ale jak się mało ruszam to jest ich malutko. Jak więcej się ruszam albo mały szaleje to nie nadążam wymieniać wkładek. Jutro wizyta u gina to zobaczymy co powie. Nie wiem czemu ale przed każda wizyta się martwię o szyjkę. Aby sie nie skróciła albo nie było rozwarcia. Teraz kiedy mały w nia kopie mam większego stresa. Ja dzisiaj też byłam na pobraniu krwi. Jutro wyniki. Zmykam Dziewczynki do fryzjera. Chce troszkę podciąć włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 21.06.10, 12:54 Dziewczyny poprawiłam sobie humor Princessa orzechowa kurcze jakie sa ładne koszule nocne na allegro, musze wykombinowac kase i zamowic, przydałoby sie je juz miec w domu tak na wszelki wypadek, no i jeszcze biustonosze do karmienia, ktoras z was wspominała ze w Smyku sa niedrogie, musze sie tam wybrac tak sobie pomyslałam ze do 15 lipca wypadałoby miec juz torbe spakowana. Gosiu tez zamierzam odwiedzic fryzjera zeby skrocic włosy, dlugosc ktora mam teraz do najwygodniejszych nie nalezy a jak jeszcze sie Olcia pojawi to juz w ogole bedzie kosmos Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: sierpień 2010 21.06.10, 13:09 Hej, Ja siedze i "wciagam" mleko słodzone z tubki . Dzis ide z malym do lekarza - w sobote zrobilam badania a wczoraj odebralam wyniki i wygladaja bdb. Ja jutro ide do fryca na farbowanko i strzyzenie Ja chyba tez spakuje torbe niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: sierpień 2010 21.06.10, 13:34 Coś inesco nie odpowiada, może została w szpitalu...Też mam ostatnio coraz większe upławy. Dr pytał się czy nie sączą mi się wody ,ale szczerze nie wiem jak je odróżnić od upławów, bo podczas pierwszej ciąży pęcherz mi nie pękł i przebijali mi przed samym parciem. Ktoś wie jak odróżnić wody? Bo je tylko wiem ,że mogą być czyste, z krwią , lub zielone z kupką dziecka. Ja dziś mam dzień lenia , wybrałam się z małym do sklepu po frytki i jemy właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 21.06.10, 13:50 z tymi upławami to sama nie wiem bo to moja pierwsza ciąża ale jakoś tak mi sie kojarza ze sa gestsze niz wody płodowe, ja tez mam mocne upławy ale w te dni w ktore za malo leze a za duzo chodze lub stoje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: sierpień 2010 21.06.10, 14:17 Ona daj zanć co Ci lekarz powiedział odnośnie cesarki Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 21.06.10, 14:53 Mi się wydaje, że wody płodowe są konsystencji i barwy wody. Tak przynajmniej tłumaczyła mi gin i gdyby się sączyły to nie byłoby szans ich zatrzymać. Ja mam białawo-przezroczyste upławy i tez nie non stop więc to chyba nie to. Poza tym mam je bardzo długo. Dostałam w sobotę ubranka dla małego. Udało mi się mniej więcej je pookładać. Kurcze rozmiar rozmiarowi na metce nie równy. Jutro upiorę je i zrobię miejsce w szafie. Powiedzcie mi a staniki do karmienia kupujecie w rozm jaki obecnie nosicie czy wieksze? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 21.06.10, 15:45 Witajcie z tymi upławami też mam problem, są dni kiedy jest mało i są też dni że jest strasznie dużo i mam wrażenie że mi mokro a idąc do toalety zastanawiam się czy to aby nie wody płodowe. Stanik do karmienia kupię przed samym porodem, bo nie wiem jak mi piersi urosną, a nie chciałabym wydać kasy na stanik który nie pomieści moich piersi Dziś w ramach spaceru poszłam do naszego sklepu osiedlowego po chlebek, podchodzę do lady a pani sprzedająca mówi ze mam poczekać bo ona musi właśnie teraz towar na półkach poukładać. Uświadomiłam tę miłą panią że w ciąży jestem (może nie zauważyła mojego wielkiego brzucha) i wolałabym nie czekać to z łaską sprzedała mi chlebek Wolę te małe sklepiki bo nie ma w nich kolejek a tu dziś niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: sierpień 2010 21.06.10, 16:32 Czy to mały sklepik, czy duży, czy straganik - nie ma specjalnych względów dla ciężarnych. Ludzie stojący w kolejce raptem są tak zapatrzeni w jakiś punkt, że nas nie zauważają. Ostatnio ustawiłam się w kolejce z główką sałaty za 1,50. Przede mną z 5 osób i nikt mnie nie widzi - absolutnie nikt. Wiecie co zrobiłam? Zrezygnowałam z ostatniego miejsca w kolejce, wyciągnęłam te 1,50 i perfidnie wepchałam się przed wszystkich - odwróciłam się do nich i zapytałam czy mogę zapłacić bez kolejki tylko za tą sałatę. Łaskawie mi pozwolili. Ale miny to mieli,że hoho. Trzeba sobie jakoś radzić. Gomat tak trzymać!!! A w kwestii staniczka, to słyszałam żeby kupić ok. 2-3 tygodnie przed porodem. Miseczka ma być o rozmiar większa, a obwód taki, jak przed ciążą (bo brzuszek przecież zniknie). Kiepsko się czuję w tym trzecim trymestrze, słabiutko oj słabiutko, może to ta pogoda, niskie ciśnienie, nie wiem. Pozdrawiam Was cieplutko kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 21.06.10, 17:35 czesc Kobietki A ja wlasnie wrocilam po pracy i ledwo zipie chyba powoli bede musiala sie wycofywac ze wspolnej jazdy z M Coraz gorzej to znosze...ale jeszcze zobacze A tak poza tym,to nawet zapomnialam o kupieniu stanika do karmienia. To jest naprawde konieczne? nie wystarcza poki co zwykly stanik?? Pytam powaznie,bo nie wiem A tak poza tym,to Incienso cos sie nie odzywa Mam nadzieje,ze wszystko jest z nia dobrze... Echch Dziewczyny,ale ten trzeci trymestr faktycznie wykancza Juz nie mam sily nawet buta wiazac Pffff... Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: sierpień 2010 21.06.10, 19:12 Hej Ja własnie wrocilam od lekarza i sprawy maja sie nastepujaco - maly nadal nie przekrecony, przez kolejne 3 tyg mam sie maxymalnie oszczedzac co by nie urodzic. Za 3 tyg ide do lekarza i sprawdzamy ulozenie jesli nadal pupkowe to moj lekarz umowi mnie na ciecie, jesli porod zaczal by sie wczesniej niz umowiona CC dostne od niego zaswiadczenie zeby od razu mnie cieli - jesli chodzi o umowienie CC to bedzie to koniec lipca. Dostalam skierowanie na mnostwo badan. Pytalam jakie sa konsekwencje tego ze maluch jest w takim ulozeniu (cos mi sie tam obilo o uszy)no i rzeczywiscie mozliwe jest wygiecie stopek malego no bo teraz ma na sile podkurczone i trzeba to rehabilitowac Nie wiem niby wszystko OK a ja wrocilam jakas podlamana i juz w aucie łzy mi pociekły Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: sierpień 2010 22.06.10, 07:03 wiesz, wydaje mi sie ze lekarz powiedział o jakimś skrajnym przypadku, a ty nie potrzebnie się zdenerwowałaś. Myślę, źe przyporodzie naturalnym jest więcej ewentulanych zagrożeń dla maluszka (choćby owinięcie pępowiną czy spadające tętno). Najwaznejsze to myśleć pozytywnie. Pamiętaj, że Twój synek zna twoje nastroje, więc nie ma co go martwić. Najważniejsze żeby dziecko było zdrowe, a nsze napewno takie będą. A ja dopadna Cię jeszcze jakieś smutki odnośnie cesarki to myśl sobie tak: przynajmniej nie będzie miał jajowatej główki Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: sierpień 2010 22.06.10, 09:16 Juz tak bardzo sie nie martwie ta cesarka - bedzie co ma byc i juz tylko żeby mój urwisek był zdrowiutki. Jak narazie mam nadal sciskac nozki i bobasa na swiat nie wypuszczac (od 6m. zagrozenie przedwczesnym porodem) 12 lipca kolejna wizyta (no chyba ze cos sie bedzie dzialo to jestesmy w kontakcie) w moja 7 rocznice slubu - zobaczymy jaki prezencik dostane od smyka Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 08:16 W piątek miałam kolejną wizytę u gina. Okazało się, że mój bubuś w zasadzie nadaje się do urodzenia. Usłyszałam w 33 tyg. ciąży, że jakby się coś zaczęło, mam nie panikować, bo w zasadzie wszystkie "parametry" są spełnione. Waży (wg pomiarów USG) 2,54kg. Już sobie wyobrażam jego masę za 50 dni ( jeszcze tyle zostało wg obliczeń na podstawie ostatniego okresu). Cała drżę. Urodzić 4 kg bubusia... to se ne da No i w związku z tym mam pytanie, czy któraś z Was też nosi w sobie takiego giganta ?Mogłam nie odrywać metek z tych najmniejszych ciuszków, pewnie się już nie przydadzą Ale martwi mnie jedno. Na wszystkich listach wyprawkowych jest wypisana masa badań wykonanych w ostatnich tygodniach ciąży, a ja dostałam tylko skierowanie do badania morfologii, moczu i krzepliwości krwi. 17 lipca mam kolejną wizytę( czyli za miesiąc) bo wszystko przebiega książowo. Być może wtedy dostanę skierowanie na te pozostałe badania??? Wówczas do terminu porodu zostaną jeszcze 3 tyg. i by się wszystko zgadzało. Nie zapytałam o to. Roztargnienie chyba. Zastanawiam się jednak, czy nie wykonać tych pozostałych zalecanych badań już teraz,np. w tygodniu poprzedzającym następną wizytę, by mieć spokojną głowę. Z USG wynikało, że dzidzia rozwija się o 2 tyg. szybciej niż przewiduje to norma. Więc co jeśli faktycznie urodzi się przed terminem, a ja nie zrobię tych pozostałych badań? Dodam jedynie, że wszystkie te badania robiłam w trakcie całego okresu ciąży sukcesywnie i wszystkie wyniki były prawidłowe. Teraz byłaby to powtórka z rozrywki... Tak czy inaczej są to badania sprzed 4 i więcej miesięcy więc już dawno się przeterminowały. Co radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 08:56 Urodziłam chłopca 4100, teraz z pomiarów wychodzi jeszcze większy. Wielkość to wielkość,wewnątrz dzidziusia wszystko dojrzewa a na pewno płuca potrzebują więcej czasu. Więc niech lepiej dzidziuś siedzi do 38 tygodnia. Co do pomiarów USG , to całkiem niedawno czytałam wątek o tym. I potrafią być różnice spore pomiędzy pomiarem USG a rzeczywistym po porodzie, jeden lekarz pomylił się o 0.5kg, a dziewczyna miała usg 2 dni przed porodem. Mój lekarz z pierwszym dzidziusiem się nie mylił.Ostatnio z drugim byłam na kiepskim USG , niewiele było widać, więc mam nadzieję ,że lekarz się pomylił tym razem, bo głowa wyszła na 4tyg do przodu, nogi też , a cały dzidziuś 3 tyg do przodu.W sumie może być spory, byle nie głowa za wielka, bo pierwsza wychodzi. Co do badań , to radzę dowiedzieć się czego dokładnie potrzebują w szpitalu , w którym zamierzasz rodzić. Powiedź lekarzowi jakie badania wymagają i niech Cię skieruje. To ,że lekarz z USG powiedział ,że już możesz rodzić, to nie znaczy że urodzisz wcześniej , więc spokojnie zdążysz zrobić badania. Jak będziesz wiedzieć co potrzebują , to zawsze możesz podejść do przychodni i pogadać o skierowaniach, to chwila dla takiego lekarza wypisać skierowanie. Ja 7 lipca będę prosić o ostatnie skierowania, a na 5 sierpnia mam termin. Wydaje mi się ,że urodzę wcześniej , bo to drugi dzidziuś ,a pierwszego urodziłam w dzień terminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 09:18 Hej Ja na wczorajszej wizycie dostalam juz skierowanie na badania potrzebne do porodu - wykonam je za 2-3 tyg zeby były po 35 tyg ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 10:49 Hej Dziewuszki Widze,ze przygotowania do porodow pelna para... Cholera to juz naprawde tak niedaleko... Ja tez dzis ide do ginekologa... ciekawe co mi powie. Jak tak Was czytam,to zaczynam sie powaznie denerwowac porodem... Och Bozeeeeeee,zeby dobrze nam wszystkim poszlo!!! No i co z ta Incienso?? Mysle,ze jest na obserwacji w szpitalu,ale ciagle wierze,ze jest w dwupaku Dziewczyny ja tez mam do Was pytanko: 10 lipca moj M jedzie do Bydgoszczy w ta i z powrotem. To jest caly dzien w drodze... Moja rodzina mowi,ze absolutnie nigdzie nie jade!! Ale bez przesady... to bedzie jeszcze prawie miesiac do terminu!!!! Mysle,ze przesadzaja,jednak mama mnie straszy,ze przyspiesze porod! Co Wy byscie zrobily?? Pojechaly? ja chyba pojade. Z reszta dzis na pewno spytam lekarza,ciekawa jednak jestem Waszych opinii A tak poza tym,to cholernie boje sie porodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 13:08 Elutka ja w niedziele byłam zmuszona pojechać z M za miasto około 100 km. Powiem Ci, ze jak wróciliśmy mały bardzo szalał. Brzuch bardzo napięty i generalnie czułam sie nie bardzo. To wszystko jednak zależy od Twojego samopoczucia. Ja za godzinkę ide do gina. Jak poczytałam Was to mam stracha co mi powie. Do tego boje się trochę bo mały ostro wywija mam wrażenie ze siedzi mi na szyjce. Dzisiaj mam znowu większe upławy ale pewnie przy badaniu to zauważy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 15:32 Ostatnie odwiedziny u rodziców już odbyłam - to 400km w jedną stronę. Z maluszkiem było ok , ale niewygodnie tak siedzieć tyle , nawet z postojami, kręgosłup mnie po takich długich podróżach boli. Jak sobie siedzenie na maksa oddalisz do tyłu , to tak nie uciska dzidziusia.Pod plecy włożyłam sobie jaśka.Nie wiem z jakiego miasta jedziesz do Bydgoszczy, ale na Twoim miejscu dałabym sobie spokój , skoro to ma być cały dzień w podróży, zwłaszcza , że autostrad u nas wciąż brakuje. Z Wa-wy do Bydgoszczy trasa jest wyremontowana, ale to nie autostrada tylko zapchana droga, czasem nie da się więcej jechać niż 80km/h. Co do przygotowań do porodu , to wczoraj poszalałam z zakupami na allegro, bo nie mam jak chodzić po sklepach. Kupiłam podkłady poporodowe ( na szczęście znalazłam inne niż Bella!wyglądają na lepsze), podpaski, majtki,podkłady do szpitala na prześcieradło, kosmetyki naturalne dla dzidziusia, piżamę dla siebie, osłonki na sutki, wkładki do stanika, maść na sutki etc.Teraz czekam na paczki. Drugie przygotowania na przyjście dzidziusia kosztują mniej, ale jednak parę stów się rozejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 15:58 Hej! widze ze Incienso dalej nie ma. Ciekawe co u niej. Ja dzis zamawiam na allegro kpl poscieli, 2 koszule nocne iszlafrok dla siebie Szwagierka chce sprezentowac to przeciez nie odmowie do tego kupiłam dzis kolejne 2 pary skarpeteczek i czapeczke dla Niuni- po prostu nie mogłam sie oprzec mam coraz wieksze problemy ze spaniem, dzis od 6 na nogach do tego pol nocy nie przespanej, dla tego Was na razie opuszczam i zmykam sie napic kawy z tesciowa pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 16:10 Ja już po wizycie. Wszystko jest w najlepszym porządku. Szyjka ok, upławy tez zupełnie normalne w ciąży. Najlepsza akcja z ciśnieniem bo 116/78 i pomyśleć, że na początku ciąży miałam 147/90 - czasami więcej i bała się lekarz, że będzie gorzej Waga od miesiąca stoi i nadal mam 7 kg na plusie. Dziwne bo myślałam, ze przybędzie mi z 5. A możecie podesłać link pod te podkłady pod prześcieradło do szpitala bo nie mogę znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 17:39 Czesc Dziewuszki,a ja nie mam dobrych nowin Bylam u lekarza i okazalo sie,ze mozliwe,ze mam zapalenie za duzo leukocytow w moczu jutro musze ponowic badanie moczu i sprawdzic,czy jednak falszywy alarm... lekarz powiedzial,zebym sie nie martwila,bo nie ma czym,ale jak spytalam czy to moze szkodzic dziecku,to powiedzial,ze jezeli to zapalenie to w tedy moze. Boze jak sie denerwuje!!!!!! Jak ja to wytrzymam do jutra Jedyne co mnie dzis ucieszylo,to to,ze lekarz mi powiedzial,ze dwa tygodnie przed terminem bede miec cc,wiec szybciej zobczy moja niunie... Boze jak sie denerwuje tym zapaleniem!! Dziewczyny pocieszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 18:15 Nie martw sie pewnie wszystko jest OK i nie potrzebny ten stres. Mam wrazenie ze moj maluch cos kombinuje tak sie wierci ze szok. Dzis poszlam do fryzjera wlosy zafarbowac i obciac bo wygladalam juz jak bezdomna i jak pani mi rozczesywala to pociekla woda na moja noge - kurna dziewczyny ja myslalam ze mi wody odeszly - eeeeeeeeeeeeeeeeee masakra. Elutka jesli Cie pocieszy to zapraszam na ciasto - biszkopcik z bita smietana, truskawkami i galaretka - tylko z wrocka to troche daleko ale gyby Cie wpuscili do samolotu to tylko godzinka Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 18:21 hahaha Ona lece na ciacho a z tymi wodami to normalnie wybuchlam smiechem od razu mi sie chumor poprawilhahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 18:27 niezly numer co hehe ciekawe czy by mi pali znizke na ich uslugi hehe Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 19:08 hehe no wypadalobyale by zapamietali taka klientke na zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 17:54 www.allegro.pl/item1082341660_przescieradla_podklady_jednorazowe_210_x75_tena.html Nie wiem czy o to Ci chodzi.Ja zakupiłam 4 sztuki, bo 1 podłożę pod siebie do spania na końcówce ciąży , w razie wpadki z wodami płodowymi. W pierwszej ciąży kładłam pod prześcieradło ręcznik, ale i tak wody mi nie odeszły. Pozostałe podkłady zabieram do szpitala, położę sobie podkład na prześcieradło szpitalne, krew ciągle leci, przecieka, i brudzi prześcieradło szpitalne. Niby ,że ciągle kładłam i zmieniałam ręczniki papierowe, ale one się ciągle przesuwały i mnie wkurzały. Więc kupiłam sobie teraz te podkłady i jeszcze takie małe do przewijania dziecka , z których będę korzystać również sama, lub do przewijania dzidzi. O zmianę prześcieradła przez salowe ciężko się doprosić, poza tym często by musiały zmieniać. Teraz też nie kupiłam wkładek/podpasek Bella , tylko inne i może one będą lepiej chłonąć i nic mi nie będzie wyciekać, bo te Bella to wata, owinięta cienką powłoką, lipa na maksa. Niektóre dziewczyny tak nie krwawią , ale ja urodziłam synka 4100 i nie obyło się bez długiego i męczącego połogu. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 22.06.10, 20:39 haha dobre i zniżka na usługi fryzjerskie Byłam dziś na w szkole rodzenia, zajęcia jak zwykle ciekawe. Ale 2 godz siedzenia na twardym i niewygodnym krzesełku totalna porażka. Jakaś ta szkoła niedostosowana do kobiet w ciąży, ale w szpitalu gdzie chcę rodzić, następnym razem zabiorę poduszkę pod pupę Niunia wierci się, kopniaki coraz mocniejsze i bardziej bolące, przynajmniej wiem że z dziadzią jest wszystko OK Teraz wyleguję się i zaraz idę na kolacyjkę, znów dopadł mnie wilczy apetyt. A jutro na zakupy, muszę kupić sukienkę na sobotnie wesele Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 09:20 Czesc Kobietki Ja juz z lepszym nastrojem Czekam teraz na wyniki badan do 13 Ale juz sie tak nie martwie,dowiedzialam sie,ze to nie jest grozne dla dzicka jak jest leczone echch zobaczymy co tam wyjdzie A tak poza tym,to zaraz ide wcinac sniadanko,bo zaczyna mi glod doskwierac Dzis bede wszysto prasowac i konczyc pranie dla malej... kurcze tyle niby czasu bylo,a jak sie tak skrocilo,to juz tuz tuz. Ponoc porod mam kolo25 lipca... brrrr!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 11:10 Hej! Elutka na pewno wszystko bedzie dobrze, ciekawe co u Incienso, dalej sie nie odzywa. Jak przeczytałam posta z tymi wodami cieknacymi po nogach u fryzjera to o mało z krzesła nie spadłam sama sie wybieram do fryza moze go poprosze zeby to on do mnie przyszedł tak na wszelki wypadek powiem Wam ze wczoraj pierwszy raz poczułam co to znaczy jak dzidzia kopie po żebrach, nie wydaje mi się żeby się obróciła już tak całkowicie bo mam wrażenie ze leży tak po ukosie ale jak wczoraj wypoczywałam to tak mnie kopała po moich żeberkach ze myslałam ze padne, w ogole ostatnio mnie boli jak mi kopniaka zasadzi przyznam wam sie ze masakrycznie sie boje porodu a wiecie dlaczezgo?? bo ostatnio burza hormonow doprowadza mnie do szału, jedna mała rzecz potrafi mnie tak z rownowagi wytracic ze aż sie nie poznaje. pije sobie melise ale nie działa to az tak mocno, najgorsze jest to ze doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze takie nerwy czuje tez moja Niunia i to mnie dołuje. Brakuje mi bardzo mojej Mamy, ktora zmarła 2 lata temu, wiem ze gdyby Ona przy mnie była byłoby mi lzej, a takto nie mam z kim tak szczerze porozmawiac. Mam przyjaciołki ale jakos nie czuje checi rozmowy z nimi, siostry maja swoje problemy i w ogole mam wrazenie ze w domu i w najblizszym otoczeniu to oprocz mojego N nie ma nikogo komu by zalezało na mnie i na mojej dzidzi to takie przygnebiajace Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 11:44 hehe Natho to napewno hormony daja Ci tak popalic Poprostu masz gorsze dni teraz i widzisz wszystko w ciemniejszych barwach Nie przejmuj sie tak.. Ja tez mam tak czasem,ze mam ochote wszystkich pozabijac!! Np wczoraj,zaralm sie z moim M o nicBo szukalam zaczepki Ale to tez przez te zle wiesci od gina Echch ryczalam w aucie i w domu i w nocy spac nie moglam Ale juz jest lepiej Z Wami nie mozna sie dolowac A co do strachu w zwiazku z porodem,to mam dokladnie to samo Ostatnio ciagle nachodza mnie mysli,jak to bedzie,gdy lekarz bedzie wbijal we mnie skalpel brrrr!!! I mam nagle wrazenie,ze jeszcze nie jestem gotowa na przyjscie malej! Ale zaraz sie uspokajam i tlumacze sobie,ze pewnie wiele z nas ma takie mysli Bedzie dobrze Dziewuszki Przeciez tylu sie udalo,to nam sie nie uda?? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 12:31 Elutka bierzecie rodzinna cesarke? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 13:52 Witam Kochane Jestem juz po badaniach i okazalo sie,ze wszystko jest oki Jeju,ale sie balam!! Okazalo sie,ze sie mocz przebrudzil jednak,stad te wyniki O MATKOOOOOO Ona a ja nie wiedzialam,ze mozna na cc z rodzina rodzic Ale u mnie to odpada.. Moj M by nie dal rady.... Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 14:16 U mnie w szpitalu mozna - 200zł i kroja z osoba 3cia - no ale maz bedzie siedzial kolo glowy Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 14:23 hehe u mojego to nie przejdzie Nawet sie nie pytam,bo biedak zzielenieje haha Jak mu cos napominalam o porodzie rodzinnym to stanowczo krzyczal "NIE" A teraz jak juz mam cc na 100%,to on sie uspokoil,ze nie bedzie musial byc przy tym Echch ci faceci Fajnie,ze Twoj M jest chetny Moj niestety nie Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 14:53 hehe mój mąż początkowo twierdził, że w czasie porodu będzie ale w pokoju obokz czasem zmienił zdanie i ostatnio umówiliśmy się ze w pierwszej fazie porodu będzie ze mną a na moment kulminacyjny wyjdzie, no chyba że w trakcie odwidzi mu się i zostanie do końca. Nie wyobrażam sobie jak miałabym sama przetrwać bóle. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 15:10 Zostnie zobaczysz - w krocze nie musi Ci zagladac a jak dadza mu do przeciecia pepowinke to juz wogole chyba ze zejdzie wczesniej - pamietaj wez telefon zeby to nakrecic w razie czego - zawsze to darcie łacha do konca zycia, a jaka karta przetargowa hehe Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 15:29 Na liście rzeczy które mam zabrać do szpitala mam zapisane: naładowany tel i aparat z pełnymi bateriami Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 17:15 Witajcie ponownie juz mi troche lepiej moze jutro bedzie jeszcze lepiej mam taka nadzieje bo jak nie to mnie odesla na jakis oddział zamnkniety Odnosnie porodow to ustalilismy z moim N ze bedzie na poczatku a przy kulminacji to sobie poczeka na korytarzu, nie chce zeby patrzyl na moje cierpienie (jezeli takowe bedzie) bo wiem ze tego nie zniesie i boimy sie ze w nerwach to by mogl tylko przeszkadzac w porodzie odliczam dni do pakowania torby, czasami mam ochote ja wyjac i po prostu spakowac Odpowiedz Link Zgłoś
michelllle Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 21:06 ja mam wyznaczony termin cc na 01.08 i waga z dzisaj mojej małej to 2100 g Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 07:31 Czesc Babeczki Nie uwierzycie co mnie wczoraj spotkalo!! Sluchajcie jak bylam przedwczoraj u lekarza to przepisal mi tabletki dopochwowe na to zapalenie. I mimo,ze wynik wyszedl oki,to kazal mi 10 z nich wziac... wiec zuzylam juz dwie... godzina 21,domofon dzwoni, APTEKARZ. Mowi,ze pomylil paczki i dal mi zle leki,nie przeznaczone dla kobiet w ciazy!!!! O BOZE! Swiat stanal na glowie!! Przylazl zamienic opakowania Ja sie tak wystraszylam,ze omal sie nie posr*lam Na szczescie jak zadzwonilam do gina,to on juz o wszystkim wiedzial i pow. zebym sie nie martwila,bo te tabletki tez przepisuje kobietom w ciazy,ale dopiero gdy wyniki sa gorsze Czy Wy sobie to wyobrazacie?? Bylam tak zdenerwowana,ze mala Karolcia wiercila sie pol nocy Echch niezle jaja Michelle ja mam kolo 27 lipca niezle mi sie przyspieszylo Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 12:03 Niezły numer ehhhh. Ja tez bede iec cesarke w ostatnim tyg lipca no chyba ze maluch zechce wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 16:09 CZEŚĆ DZIEWCZYNY. Ależ mnie tu długo nie było, miałam niezłe zaległości w czytaniu. U nas remont powoli dobiega końca i zaczynam się jakoś ogarniać U mnie generalnie wszystko ok, poza skracającą się szyjką, no i wczoraj niezłego stresa przeżyłam, bo odszedł mi już czop śluzowy... I zanim dodzwoniłam się do lekarza, to nieźle się nadenerwowałam. Ale okazało się, że on może odejść już na tym etapie i żeby się tym nie przejmować. Najważniejsze żeby wody nie odchodziły Tak więc pierwszy symptom zbliżającego się porodu już za mną Elutka, a możesz podać nazwę tych leków, które Ci dali przez pomyłkę, bo mnie lekarz też przepisał, ale w ulotce wyczytałam, że nie powinno się ich w ciąży przyjmować i troche mnie to stresuje... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 16:07 hej dziewczyny! Dawno nie pisałam, ale na bieżąco sledziłam losy Wasze i Waszych brzucholi. I także ciekawa jestem co z nasza kolezanką. idziemy z brzuchem do lekarza 5 lipca na kolejne usg i kolejne pomiary, bo mała cos nam rosnąć nie chce w zeszłym tygodniu byliśmy z mężem na "wybadac" szpital, dowiedzielismy sie mniej-więcej co i jak. Ale, szczerze mówiąc, nie czuję się jakos spokojniejsza po tej wizycie. Nie wiem dlaczego. Może zdałam sobie w końcu sprawę, ze trzeba będzie urodzić(odkrywcze, nie?) i już. Nie wiem. Ja mam większość rzeczy dla Darii juz kupione, poprane i wyprasowane. Leżą sobie w dariowej szafce. Ale to tylko większość. Trzeba kupić jeszce troche pierdółek i jak znam zycie to to "troche" urośnie do "dużo" Dla siebie mam na razie torbę... pustą jeszcze. A nie sorki, zakupiłam w lidlu takie chusteczki z chlorem do wytarcia kibelka No i w tym tygodniu chciałabym się juz obkupić w wiekszości. I miec to z głowy. Z upławami mam dokładnie tak samo jak Wy. Tyle tylko, że nie zauważyłam związku ich ilości z moją aktywnościa. Bakterie w siuśkach tez miałam i dlatego musze zrobić badania jeszcze raz na kolejną wizytę. Ale gin mówił, że to nic takiego. Pytanko do Was: jakie macie ubranka i w jakiej ilości? Więcej pajacy czy śpiochów? Ile tego ma być? Ja mam wymieszane rozmiary 56 i 62, bo mnie się wydaje, że one sa mniej wiecej takie same. jedne śpiochy 56 sa większe od tych 62. Dlatego tak nie przykładałam uwagi do tych rozmiarówek. A macie też ciuszki w rozm. 68 pokupowane? Bo ja właśnie nie, mam chyba z "odzysku" 2 kaftaniki, pajacyk i z 2 pary spiochów i nic poza tym. Napiszcie prosze ile sztuk czego macie dla maluchów. Niby wszedzie piszą, że po 3- 4 sztuki mieć każdego ubranka,ale to jakoś mało. Przeciez nie będę co drugi dzień pralki wstawiała z kilkoma ciuszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 17:16 Czesc Babeczki A ja ledwo zyje Musialam posprzatac w domu i latalam z odkurzaczem i teraz brzusio mnie boli Echch ja juz sie do tego nie nadaje Marysiu powiem Ci szczerze,ze nie pamietam tej nazwy Ale moj lekarz powiedzial,ze tamte tabletki tez przepisuje kobietom w ciazy,tylko na mocniejsze zapalenia a w moim przypadku nie bylo takiej potrzeby,stad ta zamiana. Nie przejmuj sie Zabeczko,napewno masz dobre tabletki. To u mnie ten aptekarz byl jakis nierozgarniety a co do ubranek Marciku,to ja wlasnie mam np body z 7 sztuk,a pajacyki mam narazie 3,ale zamierzam miec kolo 5. Zadnych jakis kosmicznych ilosci skarpeteczki mam trzy pary,spioszek narazie jeden,a beda chyba 2... powiem tak,jak duzo nie zakupowuje ciuszow, bo z doswiadczenia kolezanek wiem,ze malutka nie zdazy ich wszystkich nawet raz zalozyc A rozmiary to mam zazwyczaj kolo 62. wole jednak ciutkie wiekszy rozmiar,zeby byl na dluzej,niz malutki, w ktory mala moze nawet po urodzeniu nie wejsc Kto wie jak duza bedzie A tak poza tym,to zla jestem,bo moj M,zaprosil na sobote naszych znajomych Ludzie,czy nikt nie rozumie,ze jestem w zaawansowanej ciazy??? Szlag mnie zaraz trafi Zapowiedzialam juz znajomym,zeby sie nie pogniewali,jak w trakcie imprezy wybede do sypilani echch... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 17:28 och Elutka, znam ten ból ja teraz "goszcze" u siebie moja siostrę i powiem szczerze, że po 4 dniach tej gosciny mam jej juz dosyć. Ja nie wiem jak to dziewczę sobie poradzi mieszkając z innymi osobami( wybiera się na studia). Straszna z niej bałaganiara, normalnie jak teraz patrze na swoj duzy pokój to mnie krew zalewa. Wszedzie puste butelki po napojach, porozrzucane skarpety i majty, ciuchy na podłodze, pościel zmiętolona. Masakra jakaś. Brudne talerze porokładane wszedzie... Ja tego paluchem nie tknę, ale ciekawa jestem czy doprowadzi ten pokój do stanu używalności jutro jak będzie wyjeżdżać. A najlepsze z tego wszystkiego jest to, że chyba sama taka syfiara byłam jeszcze pare lat temu cóż za ironia... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 20:12 Ja mam ubranek baaaardzo dużo, dostałam w spadku od kolezanek Sama zakupiłam na początku ciąży tylko 3 pajacyki i body w pięciopaku, aha i dwie pary skarpetek, a resztę dostałam, mam normalnie po około 10 par wszystkiego (pajacyków, bodów z krótkim i długim rękawkiem, kaftaników, spodenek, skarpetek) Ale może dzięki temu nie będe musiała tak często prania robić Jeśli chodzi o te tabletki, to po prostu stresuje mnie to, że lekarz mi je przepisał jedynie profilaktycznie żeby nie złapać żadnego zakażenia przed porodem, a na ulotce jest jak byk napisane, że nie zaleca się podawać kobietom w ciąży, bo może prez łozysko przenikać... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 00:06 Cześć Mamuśki! Co do kupionych ubranek - to na tę chwilę mam 3 pary body w rozmiarze 56 i 3 w rozmiarze 62, 1 pajacyk na 56 i 2 na 62 oraz 4 pary śpiochów na 56 i chyba 2 na 62, a kaftaniki mam tylko 3 w rozmiarze 56. W rozmiarze 68 kupiłam welurową kurteczkę na chłodne dni i ciepłe półśpiochy (bo była niezła promocja ). Tak poza tym, mam jedną czapeczkę w rozmiarze 36/38 i 2 pary skarpeteczek. Z doświadczenia po pierwszym porodzie wiem, że mnóstwo tego dostaje się jeszcze w prezentach, także nie ma co przesadzać. Poza tym nie znam nadal płci dzieciątka, więc nastawiam się na wysłanie M po porodzie do sklepu - zna mój gust, więc nie boję się, że dokona złego wyboru Tak np. zamierzam kupić pościel (M pobiegnie po nią wprost z sali porodowej, żeby jeszcze zdążyć wyprać przed przybyciem maluszka ) - mam już upatrzoną, tylko kwestia koloru powstrzymuje mnie od zakupu Dzisiaj kupiliśmy i złożyliśmy łóżeczko - a teraz siedzę i napatrzeć się nie mogę Ech... Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 08:36 Marysia ja tez mam problem z rozmiarami. dostałam sporo ubranek od bratowej ale szczerze mówiąc miałam problem z uporządkowaniem. Niektóre rozm 56 są bardzo małe, a niektóre tak duże jak 62-68. Chyba poczekamy aż mały będzie na świecie i dokupimy czego brakuje. My wczoraj na szkole rodzenia zwiedziliśmy sale porodową.Powiem Wam szerze, że nie wiem czy to z wrażenia czy po prostu było bardzo gorąco ale o mały włos nie zemdlałam. Zrobiło mi się miękko na nogach, oblał mnie pot, bolał brzuch. Mój M mi dokuczał potem, że co bedzie na porodzie jak mdleje na sam widok sali? Generalnie wrażenie mam mieszane. Nie spodziewałam się cudów bo to w końcu szpital, ale jakoś zaczęłam się bać porodu i tego co będzie. Dowiedziałam się od położnej, że znieczulenie dają max do 5 cm rozwarcia. Potem już nie ma sensu i odmawiają pacjentką. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 09:15 Czesc Babeczki Moj humorek od wczoraj ulegl poprawie Pewnie poprostu bylam zmeczona,stad to narzekanie na wszystko...chociaz i tak mnie wkurza perspektywa "imprezowania" w sobote A tak poza tym,to humor mam bardzo dobry,bo dzis zamierzam pojsc z pieskiem na "miasto" i kupic baldachimek dla mojego szkraba Ale sie ciesze!! Juz nie moge sie doczekac Nie wiem tylko,czy juz go wieszac od razu,bo szkoda by bylo zeby sie zakurzyl... w koncu to jesscze miesiac...,ale znajac zycie nie powstrzymam sie A tak poza tym to jestem szczesliwa,bo wyobrazcie sobie,ze znajomy dal nam za darmo taka strasznie stara,poobijana zmywarke Zamiast biala,to byla zolta, z taka korbka,jak takie stare pralki maja "renie",czy jak sie tam nazywaly A chodzi glosno jak czolg!! hahaha Ale i tak sie ciesze Kocham JA i specjalnie brudze naczynia,zeby sie pobawic hahaha Buziaczki Babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 10:40 Cześć Dziewuszki i ja mam dzisiaj o niebo lepszy humor choć pogoda pod psem jeżeli chodzi o ubranka, to ja mam ich mase ale wcale sie nie ciesze, tyle było prania i prasowania ze masakra - na szczescie nie płaciłam za nie, tylko kilka sztuk kupiłam sama takto bym chyba majątek straciła. Czapeczek, skarpetek, kaftaników, body, spiochów na kązdy dzień tygodnia po kilka sztuk-jeju 3 szuflady komody mam zapełnione. Ale powiem Wam szczerze ze jak przechodze obok sklepu dla niemowlaków to jakas sila mnie pcha w tamtym kierunku. Chciałabym jeszcze kupic jakas sukieneczke wyjsciowa i jakies jedno ubranko wyjsciowe bo mam wrazenie ze wszystkie ciuszki ktore mam to takie raczej domowe i ewentualnie na krotki spacerek obok domu. Chce zeby moja Olenka cudnie sie prezentowała - myslicie ze przesadzam? bo sama nie wiem. Czekam dzis na paczki, zamówilam na allegro 2 koszule nocne dla siebie i kpl poscieli i juz nie moge sie doczekac, jak tylko ktos dzwoni do drzwi to lece bo mam nadzieje ze to kurier Byłam wczoraj u gina, u nas wszystko ok szyjka miękka ale sie nie skraca wiec wszystko ok pytałam o poród czy mam szanse na sn no i Pan Dr stwierdził ze jakies 3 tygodnie przed terminem (chyba ze ur wczesniej-ale wciaz jestem na fenoterolu wiec pewnie nie) bedziemy mierzyc moja miednice i jezeli sie nie poszerzy bo na razie jest waska to bedzie cc. Na razie o tym nie mysle nie chce sie nastawiac - najwazniejsze zeby dzidzia była zdrowa nastepna wizyta dopiero 15 lipca bo Dr jedzie na urlop ale mu fajnie ale ja tez sie ciesze bo tzn ze w sierpniu bedzie dostepny w razie czego wiec byc moze wtedy sie juz dowiem co i jak poki co relaks Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 12:35 Witajcie dziewczyny Napisałam dluugiego post już chciałam go wysłać ale komputer zwiesił się i wszystko uciekło... wrrrrr.... komputer działa jakby chciał, a nie mógł.... tak to bywa jak w ma się domu informatyka... szewc w podartych butach chodzi... ahhh chodzę dziś od rana jak na buzowana, a do tego jeszcze ten ledwo działający komp... Ciuszków dla Niuni mam dosłownie kilka sztuk z każdego rodzaju w rozmiarze 56, trochę więcej w 62 i 68. Stwierdziłam, że nie ma sensu kupować za dużo, bo Mała pewnie szybko urośnie i potrzebne będą większe rozmiary. Muszę się Wam pochwalić, że nie dawno odkryłam 2 hurtownie z art. dla niemowląt niedaleko naszego osiedla więc będzie gdzie chodzić na spacerki i wyszukiwać ciuszki dla Maleństwa A ja siedzę dziś w domu i wypoczywam przed jutrzejszym weselem Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 15:01 Cześć dziewczyny. Nie było mnie tak długo bo leżałam w szpitalu...też myślałam,że mnie tylko zbadają ale jednak zostałam.Okazało się,że to wszystko co się działo było przygotowaniem do przedwczesnego porodu!! Ale leżałam pod kroplówką,później tabletki i wszystko jet dobrze Teraz też mam się oszczędzać i brać FENOTEROL co 2 godz nawet w nocy...taka niewyspana teraz chodzę ale jak to ma pomóc mojemu synkowi to się poświęcę Na szczęście nie mam nakazu ciągłego leżenia w łóżku,mogę chodzić i żyć normalnie tylko nie przesadzać Na spokojnie Zaraz się wezmę za prasowanie ciuszków które wyprałam parę dni temu.Dobrze,że deska do prasowania niska to nie muszę stać tylko mogę normalnie siedzieć na krześle A w ogóle dziewczyny to taką schize mam lekką...bo jak leżałam w szpitalu to przyszłam tam taka jedna dziewczyna co też jakoś w 8mc była na podtrzymaniu,też ją wypisali na tabletkach do domu ale później przyjechała spowrotem bo przestała czuć częste ruchy dziecka (tak jak my np.przez cały dzień) i się okazało,że dziecku przestało bić serduszko...a najgorsze,że nie zrobili jej cesarki tylko miała urodzić normalnie...i trochę się schizuję,teraz zwracam uwagę jak mój dzieciak się rusza,jak często i z jaką siła.Narazie wszystko ok ale wolę się pilnować...tylko szkoda mi tej kobiety,tak płakała... No i leżałam na sali z dwiema dziewczynami co było po terminie.Jedna urodziła w poniedziałek druga wczoraj.Jak się napatrzałam na te ich bóle to odechciało mi się porodu...chyba będę chodzić w ciąży do końca życia hehe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 15:34 Hej , oszczędzaj siły i lepiej sobie leż, niech sobie lekarze mówią co chcą...mąż może poprasować ubrania, ugotować obiad etc. Niestety zdarza się ,że trzeba donosić ciąże , wiedząc że dziecko od razu umrze po porodzie. Nie chce nawet o ty myśleć. Oglądałam właśnie pogram na Discovery travel&living o kobietach które nie wiedziały ,że są w ciąży. Dziś odcinek mega szokujący. Pani chorowała na torbielowatość jajników, była w ciąży i nie wiedziała o tym. Mąż pojechał w delegacje. Została sama w domu, dostała mega bóli( myślała ,ze to od torbieli), zaczęła mega krwawić, nie miała sił z łazienki doczołgać się do telefonu. W końcu poczuła coś między nogami i że brzuch jej się rusza, wzięła lusterko i zajrzała co tam się dzieje, a między nogami było widać już główkę z włosami. Zorientowała się ,że rodzi i zaczęła przeć , ale dziecko utknęło. Jakoś jej się udało urodzić , ale dziecko się nie ruszało i leżało na ziemi. Po chwili jednak zaczęło normalnie oddychać. Zawinęła dziecko , rozmawiała przez tel. z mężem , ale wspomniała tylko ,że ma dla niego niespodziankę. Była w szoku, nie udała się na pogotowie, miała wysokie ciśnienie i groziło jej to bardzo. Dzień później wraca mąż i ona go wita z dzieckiem na rękach i mówi ,że ot ta niespodzianka i że to ich dziecko. Mąż myślał ,że oszalała i patrzył na nią jak na wariatkę. Ale jak zajrzał do łazienki to zobaczył mnóstwo krwi ,zakrwawionych rzeczy i zrozumiał ,że nie kłamie. Zabrał żonę i dziecko do szpitala. Laska miała ciśnienie 250/140!!! Wszystko dobrze się skończyło. Jakby co to odcinki lecą chyba codziennie od pn-pt od 14.30-15.30. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 15:50 No chyba zacznę też to oglądać.Interesujące.No i chyba rzeczywiście odpuszczę sobie to prasowanie bo siedząc chwilę na kompie już mi kręgosłup siada...miłego dnia babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 16:10 Incienso witaj z powrotem, martwiłysmy sie o Ciebie. Wiesz przy Fenoterolu jeszzce w takiej dawce to lepiej lezec, nie wpływa on najlepiej na nasze serducha. Najwazniejsze ze wszystko z Wami ok bardzo sie cieszymy - jeszcze macie sporo czasu Szkoda tylko ze kazdy pobyt w szpitalu to dla kobiety w ciazy niezbyt przyjemny czas bo zawsze sie nasłucha i naoglada. Aniu tez ogladam ciaze z zaskoczenia, no i przyznam ze dzisiejszy odc to mnie mega zaskoczył <wow> MI sie troche humor od rana popsul - ah te hormony ale coz zrobic?! w domu prawie nikogo nie ma wiec nikomu sie jeszcze nie oberwało Ja dzis duzo leze a Mała jest przez to bardzo ruchliwa i co mnie troszke przestraszyło miałam dzis chyba te skurcze przepowiadajace (nie pamietam jak sie nazywaja ale na pewno wiecie o co chodzi) ale jak tylko zmieniłam pozycje to wszystko wrocilo do normy, ale mowie Wam brzuch twardy jak kamien. jestem na podtrzymaniu, wciaz jade na Fenoterolu czesto zdarzało sie ze miałam napiety brzusio ale nigdy wczesniej tak jak dzis. Ale staram sie o tym nie myslec zeby sie nie stresowac, jak jutro sie powtorza zadzwonie do gina. Eh dalej nie przyjechal kurier a ja czekam i czekam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 17:41 Czesc babeczki Incienso WROCILYSCIE!!!! Co za radosc Ciesze sie,ze wszystko z Wami oki A ja juz po spacerze Ale ledwo zipie! Moj piesek z reszta tez Baldachimku nie kupilam Sa takie ceny,ze narazie sie wstrzymalam (160zl!!) Za to lazilam pol dnia i nawet obiadu nie zdazylam zrobic Wiec byla pizzano nie powiem-larytas A tak poza tym,to nic sie ciekawego nie dzialo Buziaczki Babeczki Incienso dbaj o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 10:40 Dzięki dziewczyny,że się o mnie troszczycie.Kochane jesteście Mam zamiar się oszczędzać,mały waży dopiero 1.800 i jeszcze za wcześnie żeby był na świecie.Co prawda już by przetrwał ale jednak wolę żeby siedział w brzuszku bezpiecznie i wszystko mu się do końca wykształciło jak należy. U nas dziś piękna pogoda,nie za ciepło tylko tak w sam raz.A mój N idzie na ślub znajomego robić zdjęcia (jest fotografem) i nie będzie go cały dzień...wróci dopiero w nocy i będę siedzieć sama w domu...ale poczytam książki to czas szybciej zleci Dzisiaj też obudziłam się rano jakaś nie w sosie.Nie dość,że nie wyspana bo co 2 godz wstawać tą tabletkę zażyć to jeszcze mnie mój N coś zdenerwował...ale już lepiej Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 11:23 Witajcie Babeczki Incienso ciesze się że wróciłaś wypoczywaj dużo i nie daj się zwariować podczas leżenia Marcik jaki szpital wybrałaś?? Ja dziś w dobrym humorku od rana i zaraz zaczynam się szykować na wesele, bo to jednak 30 km od nas a impreza na 16. Mój R już pojechał, w końcu jako świadek musi być tam wcześniej. Heh a tak swoją drogą to dziwne będzie to wesele bo nijak nie poszaleję na parkiecie a tańczyć uwielbiam a R będzie obtańcowywał wszystkie ciotki itd. to może on się wytańczy. Na szczęście na weselu na być jeszcze jedna „ciężarówka” to razem spędzimy wesele na siedząco Trzymajcie się Mamuśki idę jeszcze wypić kawkę na balkonie, piękna pogoda dziś u nas Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 14:53 Gomat1000 czy ten ślub ma się odbyć w Wałbrzychu?? I czy pan młody ma na imię Paweł?? Mój N będzie tam fotografem Jeśli to ten sam ślub to pewnie uwieczni Cię na zdjęciu i będę wiedziała jak wyglądaszAż mnie ciekawość zżera czy piszemy o tym samym Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 15:06 gomat ja zdecydowałam się jednak na policki szpital. Przede wszystkim ze względu na swojego lekarza, na którego obecność i pomoc mam zamiar liczyć byliśmy dzis z mężusiem na zakupach, wydaliśmy prawie 200 zł i nic nie kupiliśmy... no, oprócz prześlicznych kilku par spiochów, skarpetek i łapek-niedrapek, czapeczek... Kupilismy tez pieluchy tetrowe, mydełko, kremik, termoopakowanie, wkładki latacyjne dla mnie(bo staniki juz sobie zalewam) itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 17:16 Hej Dziewczyny! Incienso_g - witaj z powrotem! Cieszę się, że oboje macie się dobrze Dziewczyny mają rację - wypoczywaj teraz jak najwięcej. Ja dzisiaj pół dnia przeleżałam, bo miałam całkiem mocne i regularne skurcze. Na szczęście mam swoją prywatną położną (mamusię ), która w takich sytuacjach wie, jak pomóc. Pierwszą ciążę miałam zagrożoną i byłam do końca na podtrzymaniu, to teraz wolę dmuchać na zimne. Na szczęście skurcze minęły i teraz czuję się dobrze. Tylko maleństwo coś mało ruchliwe Mam nadzieję, że pod wieczór jak zwykle się ożywi. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 21:18 Dziś wiłam gniazdko, zakupy w Ikea, Świecie Dziecka,potem prasowanie, układanie , przekładanie, przestawianie i tak do wieczora. Jeszcze mam co robić, ale chyba czas najwyższy odpocząć. Jutro też jest dzień. Już prawie mam wszystko, jeszcze tylko bluzeczki do karmienia z H&M i spirytus do przemywania pępka. Mój synek też dziś mało ruchliwy (wciąż nie mam imienia...), ale to chyba dlatego ,że z braku czasu mało jadłam. Teraz po kolacji się ożywił. Drugi synek ogląda Krecika i nie myśli spać! Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 ała kręgosłup, ała 27.06.10, 07:12 Wg mojego kalkulatora jeszcza 44 dni. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że kręgosłup dosłownie daje mi w kość. Już nie wiem co mam robić. Najbardziej doskwierają kości miednicy po lewej stronie poniżej talii. Głęboko w ciele. Mąż co wieczór robi mi masaż, smaruje nawet kremami/maściami rozgrzewającymi ( które poprzez uczucie ciepła pozwalają się zrelaksować i zasnąć choć na godzinę).Ale na dłuższą metę nic nie pomaga. Nie śpię na lewym boku. Bo to wzmaga u mnie ból. Śpię na prawym ( wiem, że to nie najlepsze, ale tylko w tej pozycji jestem w stanie zasnąć) i na plecach. Marzę już o spaniu na brzuchu. Nocne wstawanie do toalety stało się koszmarem. Też tak macie? Jak sobie radzicie? Pozdrowionka Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Hej, hej :) 27.06.10, 08:30 No nie było mnie tu cały tydzień, ale już lekturkę nadrobiłam już mi się nawet śniło, że któraś z Was urodziła ale heca. Tak się też uśmiecham pod wąsem, bo totalnie piszecie jak ja kiedyś, szykowałam wszystko, wszystko było dopięte na ostatni guzik, a teraz? Mam jakiś wór ciuszków po kimś, wszystko stoi w kącie, kilka nowych, ale wcale to jeszcze nie stanowi np. kompletu na 56 lub 62, owszem jedno co mam to wyprawkę medyczną, bo z drugiej strony znając mnie pewnie rozdwoję się we wrześniu, więc mam mnóstwo czasu oby.... Najbardziej zasmucił mnie fakt, że będę musiała wszystkie swoje plany lipcowe zakupowe pozmieniać. Sypał nam się samochód, co dwa miesiące musieliśmy go naprawiać, więc zdecydowaliśmy by kupić nowy i zdarzyła się tak szybko okazja, że teraz żeby to wszystko legalnie poszło na firmę męża muszę mu pożyczyć kasę na umowę i w tym czasie wystawić nasze stare auto i czekać szybko na zwrot inwestycji lub do następnej wypłaty brrrrr. Smutno mi z tego powodu, bo nie lubię zmieniać planów, ale może rzeczywiście urodzę pod koniec sierpnia. W międzyczasie zaliczyłam tzw. wczasy z dziećmi, byliśmy w Rabce. Lało całe dnie, więc 2 razy byłam na basenach termalnych. Trochę się bałam, ale efekt był taki że przechodził mi ból krocza. To naprawdę mega utrudniające życie, nie mogę długo siedzieć, a chodzenie też daje w kość. Zdjęłam już obrączkę, bo zaczęłam puchnąć. Po wstaniu z łóżka czuję jakbym przez 5 minut chodziła na szczudłach. Mrowieją mi łapki, nogi. Na piesze wędrówki wzięłam adidasy i musiałam chodzić w rozwiązanych, bo było mi ciasno. Nie wiem ile przytyłam ogólnie, ale wcale nie czuję żeby aż tak dużo, ostatnio miałam 11 na +. Nie jem dużo więcej, raczej normalnie, a biorę znów większe dawki hormonów, więc czuję ich działanie. No ale nie sprawdzę tego jak nie stanę na wadze. kończę, bo mnie córka zabiera buziaki dla wszystkich miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Hej, hej :) 27.06.10, 11:26 Witajcie Babeczki Wlasnie odpoczywam po imprezie Ale mnie wykonczyli!! Masakra! Chociaz spodziewalam sie duzo wiekszych nerwow,a znajomi uciekli juz o 22 Takze mile mnie to zaskoczylo Jedynie kolezanka zostala na noc ze swoim synem Tez szybko dzis uciekli,wiec wlasnie moj M zasypia,a ja dopiero siadlam z herbatka Oczywiscie nie obylo sie bez zadnych "niespodzianek" Kolezanka rozlala napoj na klawiature mjego komputera i z samego rana szukalam otwartego sklepu,zeby zakupic sobie nowa Teraz jestem szczesliwa,bo w koncu moglam wejsc na forum A tak poza tym,to faktycznie pogoda jest fantastyczna Ale oprocz obiadu u tesciow i wizyty w kosciele,to nic szczegolnego dzis robic nie bedziemy. No i znowu zaczynaja sie upaly W sumie to cieszy mnie to Dobra nie zanudzam,bo tak naprawde nie pisze nic sensownego Buziaczki Babeczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: Hej, hej :) 27.06.10, 14:48 Witajcie dziewczyny Ja od dwóch dni czuję się fatalnie... tzn chodzę nieprzytomna po prostu, mogłabym spać bez przerwy. Czuję się dokładnie tak jak na początku ciąży (poza mdłościami). Nie jestem w stanie nic kompletnie zrobić... Może to mój organizm magazynuje energię na poród? Też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
caroline786 Re: ała kręgosłup, ała 27.06.10, 19:17 Witajcie dziewczyny. Widze ,ze mamy liberatorka28 takie same dolegliwości.Tak jak lubiłam spać do tej pory na lewym boku tak teraz tylko prawy i ewentualnie plecy.Pytałam lekarza o to spanie na plecach.Jeśli masz wysoko poduszki pod głową dzidzi nic nie grozi.Nie wolno tylko spać na płaskim bo maleństwo będzie miało za mało tlenu a i Ty możesz zemdleć.Mnie pozostało 41 dni ale coś czuje ,że mała szybciej przyjdzie na świat.Ostatnio byłam na zakupach i już dla malutkiej mam wszystko teraz jeszcze dla siebie kilka drobiazgów...Jak pomyśle ,ze do porodu tak mało czasu to ogarnia mnie panika czy dam rade...ech....ale z drugiej strony...przecież jest nas tyle...nie jestem sama Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: ała kręgosłup, ała 27.06.10, 21:24 Nie tylko ja mam problem ze spaniem Mi ostatnio dokuczają jakieś bóle w pachwinach. Jakbym miała dostać okres. Staram się dużo leżeć, ale zaczyna mnie to niepokoić. Czy Wam zdarzają się takie bóle? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 08:57 Mnie codziennie juz w nocy boli brzuszek jak na okres i zauwazylam ze jest coraz gorzej, bardzo bola mnie plecy i wogole jest dosc ciezko Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 09:30 pfff ja tez juz zle sie czuje najgorsze sa noce Brzuch mam twady i bardzo mocno obolaly:/Nie mam sily wstac z lozka do toalety... a ze spaniem,to juz wogole porazka. Teraz najwygodniej spi mi sie na plecach. Wiem,ze to niezdrowe,ale lewy bok juz mnie tak boli,ze nie moge wytrzymac. Tak sie ciesze,ze to juz tak bliziutko sa nasze rozwiazania,bo juz naprawde nam ciezko Echch obolale biodra,brzuchy,opuchlizna... pffffffffff!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 09:53 Widzę dziewczyny,że każda z nas ma to samo...ja narazie na lewym boku jeszcze mogę spać ale zauważyłam,że coraz częściej przewracam się na prawy.No i oczywiście też chodzę niewyspana a na dodatek musze jeszcze wstawać co 2 godz w nocy po tabletke U nas piękna pogoda!! Miłego dnia dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 10:52 Hej Dziewczęta dołaczam sie do narzekan ze spaniem, zmeczeniem, nocnym wstawaniem siku, bólami w pachwinach. Ja staram sie spac na tym lewym boku, ewentualnie na plecach ale wtedy mam kilka poduch. Brzusio zaczyna pobolewac cos jak na @ ale słabiej(miałam bardzo bolesne @, za ktorymi zreszta nie tesknie). Szybko sie mecze, chodzenie po schodach to udreka itd itd, ale jakos na porodowke mi nie spieszno wciaz czekam na kuriera z moimi koszulami a poza tym nie mam jeszcze pampersow ani zadnych kosmetykow dla Olci, wiec wykluczone zeby sie gdzies wybierac choc z drugiej strony to tak bardzo chcialabym juz usciskac moje malenstwo zostalo mi troche rosołku z wczoraj wiec dzis znowu bunt i nic nie gotuje, za to mam w zamrazarce pyszne lody od mojego wujka ktore zamierzam jesc caly dzien Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 14:17 Ja dzisiaj czuje sie tak sobie. Nadal mam te bóle w pachwinach, do tego jakieś uczucie kłucia w spojeniu łonowym. Do tego nie wiem czemu, ale często muszę biegać do wc. Jak miałam zaparcie tak dzisiaj przeciwnie. Już się troszkę boję czy to aby na pewno normalne. Widzę jednak, że Wy też macie podobne objawy więc to chyba norma. Poprasowałam ciuszki dla małego. Zostało mi dokupić jeszcze tylko kilka kosmetyków, wkłady poporodowe dla siebie i staniki. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 14:26 Kurcze, zupełnie zapomniałam o biustonoszach do karmieniach!! jej kolejny wydatek, może natrafie na jakąś promocje, musze zagladnac do smyka wiem ze ktoras z Was wspominała ze tam mozna niedrogo kupic Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 14:42 Jupi doszły w końcu moje koszulki nocne, są świetne i patrzyłam na necie na sklep Smyka i faktycznie mają niedrogie biustonosze do karmienia, chyba najtańsze jakie widziałam Mam pytanie do dziewczyn z terminem na początek sierpnia ale tych któe nie mają ustalonego terminu cc, kiedy zamierzacie pakować torbę?? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 18:39 Witam witam słoneczka Mnie koszmarnie boli krocze, chodzę jak kaczka aż się rozruszam. A przecież to dopiero 32 tydzień, więc do Was daleko. Dodatkowo tak jak Gosia napisała coś mnie jakby szczypie-boli w tych kościach. Idę do gino w środę, więc jeśli powie że coś nie tak to napiszę i wtedy Was uczulę. Narazie uznaję to za normę. Pomaga ciepła woda, ale wiecie przy końcówce nie wskazane są długaśne kąpiele chyba że już chcecie urodzić Przez Was to i ja zabrałam się za pranie ciuchów, wczoraj dostałam worek kolejnych, w świecie dziecka zaczeły się przeceny, ale i tak za sweterek na zamek 45 zł to rozbój. Musze na spokojnie usiąść i zobaczyć czego mi jeszcze brakuje i dokupić. Polecam hurtownię Tomi na Radzymińskiej, sama wybiorę się jeszcze do Tutka, bo mam rzut beretem, a koleżanka powiedziała że inne rzeczy niż wózki też mają. Jak sprawdzę dam znak. Smyka dla staników polecam No i znowu myślałam długo i długo i w tą i z powrotem i wymysliłam, że polatam dziś po sklepach popytać o wózek który jest przede wszystkim dobrą spacerówką, ale ma możliwość dorzucenia fotelika i gondolki ewentualnie nosidła. Chicco enjoy fun ma naprawdę przystępną cenę 1090 zł i to z wszystkim, ale spodobał mi się Pliko PegPerego. Z jakimś rabatem 2400 więc sporo oczywiście nie wiem jak to się skończy, ale doszłam do wniosku, że gondola posłuży na zbyt krótko, a spacerówka musi być dobra, żeby lekko i przyjemnie się jeździło. No i widzicie jak mojemu mężowi musi być ciężko skoro mam milion pomysłów na minutę? tragedijjjjja wstałam na chwilkę i krocze tak boli...buuu. ale spać śpię jeszcze dobrze. Dziś po raz pierwszy Mikołajek zafundował mi mega kopniaczki aż mi skórę wyginało - niesamowite uczucie. Pewnie nabrał masy i ma już mnóstwo siły dobra zwiewam poleżeć buziaki Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 19:06 Ja już częćsiowo zakończyłam pakowanie. Zabrałam ze szpitala listę wyprawkową i to co się da już wsadziłam do środka. Wypiszę wszystko, może któraś z Was jeszcze nie wie, co pakować (choć nie sądzę). Dokumenty: -karta ciąży ( i tak noszę ciągle przy sobie) -dowód osobisty ( jw.) -karta ubezpieczenia zdrowotnego (jw.) - wynik labolatoryjny grupy krwi ( spakowane) - aktualny wynik układu krzepnięcia ( gdyby się okazało w trakcie porodu, że trzeba zrobić cesarkę albo, gdybym się finalnie zdecydowała na zzo- badanie zrobię w przyszłym tygodniu) - aktualny wynik morfologii i badania moczu - adres poradni dziecięcej, do której zgłoszone zostanie dziecko. Rzeczy osobiste: -podkłady jednorazowe Semi- 5 sztuk (Kupiłam 10 sztuk) -szlafrok ( chyba sobie podaruję- w końcu w sierpniu może nam upał dać w kość, a na oddziałach noworodkowych nie można otwierać okien. Po co do sauny wchodzić w futrze ) - koszula nocna 2 sztuki ( spakowane) + jedna " byle jaka" do wyrzucenia po porodzie - klapki - kosmetyczka ( do spakowania w ostatniej chwili) - bella podpaski ( 3 paczki) Rzeczy dla dzidzi: - chusteczki nawilżane - pampersy 3-6 kg ( spakowałam 40 sztuk- chyba wystarczy??) - śpiochy, koszulki, kaftaniki lub body ( po 3 sztuki z każdego rodzaju) ( spakowałam więcej ) - rożek dla noworodka ( tego jeszcze nie kupiłam i mam problem, bo nic mi się nie podoba) Na szkole rodzenia położna mówiła, że kosmetyki w szpitalu mają, więc nie biorę, w ubranka szpitalne przebierają, więc nie panikuję, Spakowałam jeszcze 3 tetrowe pieluszki, jedną flanelową, wkładki laktacyjne, plastikowe kubki do picia ( gdyby mnie ktoś odwiedził nie będę szukać szklanek na sok , krem do sutków, majtki jednorazowe (2 paczki) i to by było na tyle. Mam też w szawce odłożone ciuszki dla dzidzi na wyjście. Mąż przywiezie je w dniu w którym wyjdziemy ze szpitala. Moje ciuchy też wówczas przywiezie. Niech wiszą w szafie, zamiast gnieść się w torbie. Zastanawiam się o czym zapomniałam??? Aha i jeszcze mam jeden problem. Kiedy spakowałam to wszystko do torby to okazało się, że mi miejsca zabrakło, a mam na prawdę dużą torbę. Musiałam się przepakować częściowo do reklamówek Podzieliłam rzeczy na części i drugą część dowiezie mi mąż na dzień po porodzie. Żeby nie było, że z 3 walizkami wjazd naporodówkę zrobię hihi. A Wy jak sobie poradziłyście?? Zmieściłyście się w jednej torbie??) Kilka razy widziałam w trakcie wizyt w szpitalu, jak przyjmują rodzące dziewczyny i wszystkie miały torby o wiele mniejsze niż moja. Śmiać mi się chce, kiedy pomyślę, że to wszystko co w walizie jest tylko na 3 dni i jeszcze nie zdołałam się spakować do jednej Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 21:21 Witajcie Incienso to wesele było w Goleniowie koło Szczecina. Impreza w sumie udana, ale ja odpadłam o 22 a następnego dnia poprawiny do 20, oj ciężko było tym bardziej ze mi znów hormony szalały chodziłam cały czas wściekła i na kelnerów krzyczałam, a najbardziej oberwało im się za brak piwa bezalkoholowego. No ale na szczęście dziś już mi humorek dopisuje wypoczywam cały dzień, ale coś mnie brzuszek zaczyna pobolewać, i w ogóle jakoś mi ciężko szczególnie teraz wieczorem. W tym tyg zamówię wózek, dokupię brakujące rzeczy dla Niuni i dla siebie i zabiorę się w końcu za pranie ciuszków i spakowanie torby. Liberatorka dzięki za listę, na pewno się przyda. co prawda mam swoją zrobioną, ale zawsze można porównać i zobaczyć, o czym się zapomniało W końcu do dłuuuugich naradach wybraliśmy imię dla naszej Niuni, będzie Weronika Trzymajcie się Mamuśki, idę położyć się bo mnie głowa zaczyna boleć Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 21:30 Oh widze ze te listy raczej takie same ja chyba tez sie nie zmieszcze, jeszcze sie musze dowiedziec odnosnie ubranek i kosmetykow jak to jest u mnie w szpitalu, brakuje mi pare rzeczy ale mysle ze dokupie jutro, tez chyba nie biore szlafroka. Moze to ddurne pytanie ale czy badanie na krzepniecie krwi ma jakas swoja nazwe, bo przyznam szczerze ze robilam na poczatku ciazy tyle badan ale kazde mialo jakas nazwe i nie wiem czy mam to na krzepniecie Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 29.06.10, 10:15 Halko Natha ! To badanie na krzepnięcie krwi musi być aktualne tzn. nie starsze niż 3 tyg. Ja je zrobię w przyszłym tygodniu. Termin mam na początek sierpnia. Gdyby się zdarzyło że wcześniej pojedziemy do porodu- będzie jak znalazł. Za 2 tyg. zrobię drugi raz. Gdyby poród był w terminie Chodzi o to, żeby - jeśli w trakcie porodu wystąpiły jakieś komplikacje- lekarze znali wyniki badań. Te badanie można zrobić również w trakcie porodu, w przypadku gdyby trzeba było przeprowadzić cc, ale to zawsze chwilę trwa, lepiej skrócić wszystko do minimum. Oczywiście zakładam, że wszystko będzie w porządku. Nastawiam się optymistycznie. Badania jednak wolę mieć zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 21:40 - ostatnie badania zabieram wszystkie, mój szpital chce USG (np. żeby wiedzieć czy dziecko pępowiną nie jest owinięte), również poza morfologią i moczem , HBS, WR, grupę krwi, posiew z pochwy, więc zabieram wszystkie ostatnie badania -szlafroka nie biorę, nie wzięłam również jak rodziłam w marcu. Polecają ,żeby zabrać skarpety na poród, ale też mi się nie przydały. W tym co przyjechałam do szpitala, w tym wyszłam. Założyłam zamiast ciążowych spodni ,zwykłe dresowe i problem rozwiązany. -rodziłam w szpitalnej koszuli, więc nic nie wyrzucałam swojego, nawet nie mam starej piżamy jednoczęściowej ,ani tak długiej koszulki, nawet męża, bo jestem wysoka - kupiłam nową pastę, szczoteczkę, laktacyd, dokupię jeszcze małe mydło w płynie w rossmanie , bo mają specjalnie takie małe wyjazdowe produkty. szampony mam z próbek , małe , więc kosmetyczkę mam spakowaną prawie całą - dla siebie zabieram jeszcze stanik do karmienia i kilka wkładek do stanika, na wypadek wcześniejszego wycieku pokarmu, jakby bolały sutki mąż dowiezie maść i wkładki plastikowe medela - co do pampersów, to raczej biorę całą paczkę newborn, zobaczę ile w torbie miejsca mi zostanie. Przewija się mniej więcej co 3 h, więc 8 razy na dobę. Ja byłam z dzieckiem tylko 2 doby, więc mało zużyłam. Kupy tak dziecko dużo nie robi przez pierwsze dni, jedna wielka smółka, potem przejściówka raz na dzień u nas była przez 3-4 dni i dopiero normalne kupki. Nie ma co za dużo pampersów brać. - obowiązkowo zabieram krem do pupy , u Ciebie nie widzę na liście. Ja polecam tylko sudocrem. - rożka nie brałam, szpitalne były ok, potem jak się wychodzi , to dzidzie sadza się w foteliku, więc ogólnie nie przydatny. Kupiłam dla pierwszego synka jakiś tani za 25pln , ale synek był tak duży i nie lubił być opatulony, że rożek był praktycznie za mały i nie można w nim wierzgać nogami. Ale niektóre dzieci uwielbiają być opatulone. - z ubranek tylko swoich korzystałam (szpitalne mają pieczątki, potem będą na zdjęciach), polecam do osobnej reklamóweczki włożyć 1 pampersa i ubranko do ubrania po porodzie, potem nie grzebie się po porodzie, żeby szukać tego po torbie. A mąż szczęśliwy w amoku zdjęcia już robi. -zabieram też cukierki landrynkowe do ssania , na wypadek długiego porodu, bo tylko to można ssać i wodę 1,5l na poród -co do torby , to widziałam laski z wielkimi walizkami. Ja miałam średnią torbę, osobno miałam pampersy. W bagażniku auta zostały dodatkowe podpaski bella, potem mąż przyniósł z auta. Zresztą można tylko 1 pampersa zabrać i kilka podpasek, resztę zostawić w bagażniku,potem mąż doniesie. Nie wiem czy nie podzielę tak sobie właśnie torb. Dziewczyny jaki macie teraz śluz? mi jakieś gluty lecą białe ,przeźroczyste, ale to jeszcze nie czop, bo czop jeszcze bardziej lepki jest Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 29.06.10, 09:03 Czesc Kobietki Widze,ze u Was przygotowania pelna para Tylko ja jestem tak w plecy?? Jedyne co zrobilam to wypralam ubranka dla dzidzi i to nie wszystkie!! Nawet jeszcze nie poprasowalam A z dokumentow i badan,to sobie odlozylam juz te co mam. Co do torby,to dla mnie nadal kosmos... szlafroka napewno nie wezme,bo mam taki puchaty... pampersiki mam juz kupione dla niuni,koszule musze jeszcze jedna dokupic i staniki i majty... o matko,az glowa boli!! A ja ciagle wozka nie mam Ostatnio mala siadla mi na jakis nerw i mam straszne bole biodra Chodze jak kaczucha! Okropny bol! A co do sluzu,to ja sie wypowiadam,bo biore jeszcze te tabletki dopochwowe. Chociaz przyznam,ze tez mam takie gluciki biale. A tak poza tym Babeczki kochane,to wczoraj myslalam,ze urodze Mialam takie bole brzucha... i mala strasznie sie wiercila i klolo mnie w lewym boku i kregoslup bolal i te biodro... bylam pewna,ze albo zaraz umre,albo urodze Ehh jeszcze tylko pare tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 29.06.10, 10:42 Aniaolawa ja chodzę do lekarza, który jest ordynatorem szpitala w którym będę rodzić. Ma moją kartotekę, więc jakby coś- zajrzy i przebieg ciąży wyciągnie. Wyniki badań w większości są zapisywane w Karcie Ciąży, więc już nie proszą nas o przywiezienie wszystkiego osobno. Ważne są aktualne ostatnie badania krwi i moczu. Oczywiście jak w szpitalu chcą to tego nie neguję, też bym wszystko powtarzała, gdyby wymagali. Zastanawiam się tylko po co robić drugi raz badania na kiłę, HIV i inne, skoro oczywistym dla mnie jest, że przyszła mama, nawet gdyby była sama- w ciąży raczej nie szaleje Jeśli chodzi o pampersy- właśnie tak się nastawiłam,że dzidzi zmienia się je ok 8 razy na dobę, a ja w szpitalu będę 3 doby. Wzięłam połowę paczki w której było 78 sztuk. Reszta została w domu. Jakby coś- mąż dowiezie Dziewczyny nie dawajcie położym, które przebierają wasze dzidzi całej paczki pampersów. Potem nie będziecie się prosić o resztę. Ja popakowałam pieluszki po 10 sztuk do woreczków śniadaniowych. Będę dawała na raty. Przecież w szpitalu to ja będę się zajmowała dzidzią. One zabiorą mi go tylko do kąpieli a i tak mam zamiar sobie oglądać jak go myją Położna na szkole rodzenia nam mówiła, że można sobie podejść do szybki i oglądać Mamy się tylko nie przerazić, bo dzidzie w szpitalach są myte w zlewie, a nie w wanience. Pod bieżącą wodą i dużo szybciej,bo tych dzieci do mycia jest zawsze kilka w kolejce Kremu do pupy, o którym piszesz, a którego nie władowałam na listę, też zabiorę. Ale nie będzie to sudokrem. Mam linomag bobo a+e i F18. Będę miała również penathen. Moja mama używała tylko oliwki bambino i absolutnie żadnych zasypek. Mówiła, że nigdy nie zdarzyło jej się, abym ja, albo mój brat mieliśmy jakieś odparzenia i oliwkę poleca. Zobaczymy. Sama wybiorę co najlepiej odpowiada mojej dzidzi Dzięki za pomysł z osobnym zapakowaniem jednego kompletu ciuszków i pampersika na po porodzie. W sumie, racja też tak zrobię. Niech ma od razu swoje ciuszki na sobie bez stempli No i nad tym rożkiem się zastanawiam nadal bo mi się nie podobają wcale. Nie uśmiechami się też wkładanie do rożka w sierpniu dziecka. To tak jakby w futrze pójść nad wodę w lecie Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 landrynki podczas porodu... 29.06.10, 11:03 Piszę tylko o tym, czego dowiedziałam się od położnej podczas szkoły rodzenia. To nie moje opinie. Nie chciałabym być odebrana że tu mendrkuję, a że nie wszyscy chodzą na szkołę- może komuś się przyda. Dowiedziałam się , że od chwili, w której odczytam "ze skurczów", że poród się rozpoczął mam około 4 godziny, żeby zjawić się w szpitalu ( wyjątkiem jest sytuacja, w której odejdą inne niż "czyste" wody płodowe, bo to oznacza, że trzeba reagować szybciutko). A zatem 4 godziny. Mamy sobie coś przekąsić- żeby nie zasłabnąć. To nie ma być dwu-daniowy obiad, ale kanapka, albo płatki, cokolwiek, byle troszkę. Wówczas nie umiera się z głodu gdyby poród trwał dłużej. Dlaczego nie powinno się jeść w trakcie porodu? Bo nigdy nie wiemy, czy poród nie skończy się np. cc. Cc to też operacja, a przecież wiadomo, że operacje przeprowadza się na czczo. Nam położna pozwoliła zabrać ze sobą jakiegoś batonika, albo banana. Bo to dobre zapychacze. Ważne jest jednak, żeby poinformować ją o tym, że się ma zamiar zjeść coś takiego w trakcie porodu. Wówczas ona wie, na co mogą sobie pozwolić, gdyby potrzebna była np. narkoza. Pacjent w narkozie z pełnym żołądkiem zadławi się treścią żołądkową... Sugerowała też, żeby zabrać ze sobą np. lizaka. Lizak jest większy niż cukierek i ma patyk. Pacjentka się nim nie zadławi, w ustach nie będzie tak sucho no i mąż zawsze może przytrzymać lizaka jeśli odechce się nam go ssać Woda mineralna też jest wskazana przy takim odwodnieniu. Byle nie za dużo. Pełny pęcherz może zakłócić akcję porodową, więc lepiej go nie napełniać aż tak I najlepiej kupić sobie wodę mineralną z takim korkiem z blokadą, żeby można było językiem zatkać butelkę i nie szukać korka, który spadnie gdzieś na podłogę albo gdzieś się zapodziejea to się zdarza. To chyba tyle w tym temacie. Wiele tu pesymistycznych informacji związanych z ew. narkozą itd. One nie mają miejsca przy każdym porodzie, ale się zdarzają i warto to po prostu mieć na uwadze. Dlatego o tym napisałam. Mam nadzieję, że wszystkie będziemy miały szybkie i łatwe porody i te informacje będą zbędne. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 12:03 Witam Was dziewczyny w ten upalny dzionek Ja się dzisiaj nie ruszam z domu, siedzę w chłodnym mieszkanku, a stopy i tak mi juz trochę spuchły Jeśli chodzi o torbę do szpitala, to rożka absolutnie nie będę miała, w ogóle nie zamierzam go kupować, to jednak lato, mam cieniutki duży, dziurkowany kocyk w który też mozna dzidzię opatulić, no i po złożeniu spokojnie wejdzie do torby Szlafrok wezmę, mam taki cieniutki, a koszule nocne wszystkie mam króciutkie, więc przyda się na wyjścia do toalety itp... Dobry pomysł z pampersami, też tak zrobię, ze wezmę jednego a reszta w aucie zostanie, no i z podkładami poporodowymi zrobię tak samo, mąż doniesie Przynajmniej pójdę na porodówke z jedną niewielką torbą bez dodatkowych reklamówek Wodę, landrynki i jakiegoś batonika mussli też na pewno zabiorę Ja juz pranie zrobiłam, jeszcze tylko to wszystko poprasować, prasuję codziennie po kilka sztuk i to na siedząco, bo inaczej nie dałabym rady Trzymajcie się i również życzę wszystkim lekkiego porodu, to juz tuż, tuż.... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 14:26 Widze, że już jesteście zupełnie gotowe Ja dzisiaj dokańczam pranie i prasowanie ciuszków dla małego. Chciałabym Was zapytać czy macie już wrażenie, że Wasze brzuszki są troszkę niższe? Ja mam wrażenie, że mały jest niżej i bardziej pcha mi brzuch do przodu tzn. jakby chciał wyjść pępkiem. Troszkę się tym zmartwiłam bo wyczytał, że to świadczy o zbliżającym się porodzie, a ja do 15 sierpnia jest jeszcze czas. Ale moze to moje urojenia. Musiałam dzisiaj udać się do Wydziału Komunikacji po dowód rejestracyjny. Nie dość, że kolejka to okazało się, że mają awarię. Spędziłam tam 2 godziny. Dopiero na koniec jedna z urzędniczek zapytała czy czekam do jej okienka bo miała zamiar obsłużyć mnie bez kolejki. Niestety nie czekałam do niej. Powiem Wam, ze w większości czekali mężczyźni i żaden nie pomyślał by mnie przepuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 17:39 Oj i w koncu do Was dzis dotarłam, dziekuje za info odnosnie badan. Torbe powoli pakuje ale okazało sie ze nie bede musiała brac mega duzej bo wszystkie ubranka i kosmetyki dla dzieciatka zapewnia szpital, musze tylko pomyslec o sobie Kupiłam sobie podpaski Bella maxi nova myslicie ze wystarcza czy potrzeba kupic te podkłady? Kupiłam sobie ceratke na łózko na wypadek gdyby wody odeszły w nocy :p mam tez juz kosmetyki dla Olci aha i kupiłam biustonosz do karmienia oczywiscie w Smyku sa fajne. Dzis dotarł kpl poscieli - jeju jakie to wszystko słodkie juz go wyprałam zostało dokupic tylko pampersy, aspiratorek do noska i sudocrem, no i dla mnie przybory toaletowe. Tez na pewno wezme cos do przekaszenia i wode bo bez niej to sie z domu nie ruszam Moja Niunia jest jeszcze wysoko i chyba dalej tak sobie bardziej boczkiem lezy niz głowka do dołu, miałam 1 dzien w ktorym mi sie wydawało ze sie obróciła ale to chyba było złudzenie, 15 lipca mam gina i usg wiec wszystko sie wyjasni. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 17:55 Mam pytanie do dziewczyn, które mają dzidziusie ułożone pośladkowo: w jakich miejscach brzuszka czujecie dzidzię? czy to się jakoś zmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 20:04 Hej Mnie generalnie faluje caly brzuch, widze jak kreci głowka na gorze - na dole kopie mnie bardzo w lewym dolnym rogu i na wysokosci pepka po bokach chyba kolanka - glowke czuje pod dlonia reszty sie domyslam - przemieszcza sie z boku na bok i tak sie uwala, a jak siedze np przy stole to daje czadu po pecherzu a u Ciebie jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa sierpień 2010 29.06.10, 20:58 Co do podpasek/ podkładek. Różnie dziewczyny krwawią. Ostatnio mojej znajomej wystarczyły podpaski, ja używałam pieluch Bella, bardzo mocno i długo krwawiłam. 10 na dobę co najmniej zużywałam. Średnie są te podkłado-pieluchy Bella. Tym razem poszperałam i zakupiłam na allegro 2 paczki podkładów (po 30 sztuk) o największym rozmiarze firm Hartmann i Abena. Wyglądają o niebo lepiej, są wyprofilowane i widać od razu ,że lepiej będą chłonąć krew. W tych bellach często jak wstałam po leżeniu ,to krew nie nadążała się wchłaniać. Te wielkie podkłady,to kupiłam na pierwszy tydzień , potem na kolejny ciut mniejsze. Jakby co to mąż dokupi na allegro. Dokładnie nie pamiętam kiedy przerzuciłam się na cienkie podpaski. Wiem jedno miałam pecha i plamiłam przez 8 tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 30.06.10, 00:41 Cześć dziewczyny Nie było mnie tu tylko jeden dzień i już tyle postów heh. Ja jeszcze nie wszystko mam zrobione ale wiecie ja jestem na tabletkach podtrzymujących a nie dość,że przez nie się szybko męczę to i tak nie mogę się przemęczać...tylko niestety muszę poprać te ciuszki,kocyki,pościel itd.Później poprasować,poukładać,spakować...ehhh...nikt tego za mnie nie zrobi...mój N ciągle pracuje,różnie ma te zmiany a do tego jeszcze oprócz tej pracy chodzi na jeszcze 2 dodatkowe żebyśmy mogli wyrobić finansowo na to wszystko i sam biedny często zmęczony jest...a jeszcze żeby dla mnie czas znaleźć to też trzeba kombinować...ehhh...no i wszystko spada na mnie więc sobie muszę to jakoś rozplanować żeby się nie przemęczyć za bardzo bo do 18 sierpnia daleko jeszcze i mały nie musi teraz wychodzić A powiedzcie mi dziewczyny czy też tak macie jak ja czy to prostu coś jest nie tak...wcześniej mój mały troll bardzo w brzuszku rozrabiał,no dosłownie brzuch mi cały falował,był naprawdę bardzo żywy a od ostatnich 3 dni zauważyłam,że jest dużo spokojniejszy...już mnie kopie tak mocno i często,bardziej się wypina i rozpycha...też tak macie czy może coś jest nie tak przez te tabletki co biore bo przecież jakby nie patrzeć skoro mi podnoszą ciśnienie to na dziecko też muszą chyba jakoś wpływać...nie wiem co o tym myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 30.06.10, 07:56 Czesc Dziewuszki! Po 1: INCIENSO Ty sie kochanie nie przemeczaj,bo po lapach dostaniesz!! hehe Wszystko rob sobie ratami,bo znowu nam stracha napedzisz A jezeli chodzi o ruchy,to mialam tak,ze przez jakies dwa-trzy dni,mala sie uspokoila. tylko wieczorami delikatnie kopala i to jak ja prowokowalam A teraz Mala sie jakos przekrecila i strasznie daje mi popalic!! Tylko tak jak u Ciebie Incienso,wypina sie a nie kopie A,ze mala zmienila pozycje,to naciska mi na nerw... i nabawilam sie RWY KULSZOWEJ Nie moge stawac na prawej nodze,bo mnie tak cholerstwo kloje i paskudny zylak mi przez to wyskoczyl Ajaj ja juz naprawde czuje sie jak grubasna inwalidka Ale ciesze sie przeogromnie,bo dzis w koncu jade po moj wozeczek!!!! Kupuje wymarzonego Tako Jumpera(uzywanego) Ale jest boski!! Strasznie sie ciesze A tak poza tym... To dzis niesmowite upaly beda... u nas do 32st... Niezle co??Buziaczki Babeczki!!!! papapapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: sierpień 2010 30.06.10, 08:36 No to jak ja Wam dziewczyny napisze co mnie wczoraj spotkało to padniecie. Tak sie strachu najadłam... Wieczorem wykapałam się i usiadłam na kibelku, bo siku mi się zachciało . Zrobiłam co miałam zrobić, wstałam i kaszlnęłam. A tu jak nie chlupnie cos ze mnie! Stoję i myslę, co to jest, spodnie od pizamy poplamione, mokre. Wody odeszły! No bo co innego? Pęcherz opróżniłam, za rzadkie na śluz z pochwy... Tak mniej więcej wyglądała moja analiza sytuacji No i tak stoję ze spuszczonymi portkami i się dre: Piotreeeeeek! Ten przeleciał, ja mówię chyba mi wody odeszły. Szybko połozyłam się na łóżko(swoją droga nie wiem po co) i zastanawiam się co robić. Dzwonie do mamy, potem do lekarza. Ten mówi jechac do szpitala tam na izbie mnie zbadaja i zobacza czy to faktycznie wody. No to jedziemy. Ja juz cała blada, mama spanikowana. Latam szukam dokumentów, oczywiście ubezpieczenia i dowodu nie wzięłam, bo po co Dojechaliśmy. Tłumacze babce na izbie przyjęć, że nie wiem co to było, że się wysikałam wcześniej. Przyszedł lekarz(swoją droga rewelacyjny gościu) Zrobili usg, badanie wziernikiem, itd. To nie wody. Szyjka zamknięta, wody afi 12. Ufff... Stwioerdzili, że to nie trzymanie moczy albo rzadsza wydzielina z pochwy. Mi kamien z serca spadł. I na koniec najlepsze. dostałam wypis i zalecenia do domu: nie sikac sobie po nogach Normalnie myślałam że tam padnę jak to usłyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 30.06.10, 09:47 Marcik.f nie zła akcja ale myślę, że lepiej sprawdzić niż się denerwować. Ale to dowodzi, że faktycznie ten śluz może być mylony z wodami. Faktycznie czasami ciężko nam odróżnić. Dzięki temu będziecie wiedzieli jaka może być Wasza reakcja jak już na prawdę wody odejdą. Ja cały czas się zastanawiam nad tym moim brzuchem, czy nie opadł. Mój M wczoraj mnie uspokajał, że on nie widzi różnicy. Zły jest na swoją mamę, że mi powiedziała, ze jej zdaniem opadł bo teraz mam się czym zamartwiać. Swoją drogą zgaga mnie nadal męczy, a gdyby opadł to chyba by to ustało. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 30.06.10, 10:35 hahaha a to dobra historia!!! o mamo,musze ja komus opowiedziec haha Gosienko nie przejmuj sie tak tym brzuszkiem,na pewno to sobie wmawiasz. Mialam w dwudziestym ktoryms tam tygodniu w nocy okropne bole brzucha. I bylam pewna,ze cos sie dzieje. Na szczescie nic sie nie dzialo,mimo to,rano jak wstalam to od razu stwierdzilam,ze brzuch mi opadl Bylam pewna,ze zaraz bede rodzic A do dzis nic sie takiego nie stalo,a brzusio jak stal,tak stoi Takie z nas panikary Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:11 O jeju ależ się uśmiałam Marcik co za historia Incienso ja już biore Fenoterol od 16 tc i za każdym razem jak mamy usg to z dzidzią wszystko ok, najbardziej narażone jest serducho ale nasze na szczęście wali jak dzwon, także zażywaj sobie Fenoterol i o nic sie nie martw ale faktycznie dużo wypoczywaj bo ja też jestem po nim mega zmęczona. Moja Niunia dziś od rana buszuje, bardzo się pręży, pobolewa mnie coś brzuszek ale tak dziwnie w sumie nie widze w tym nic niepokojącego więc się nie stresuje ale wiem ze Wam to moge wszystko powiedzieć Musze sobie zerknac gdzies na te podkłady żeby chociaż 1 paczke na pierwszy dzien sobie kupic ale kurcze wczoraj ich w hipermarkecie nie znalazłam, bede jeszcze w entliczku to sobie tam zobacze. U nas tez pogoda super, słoneczko grzeje, na razie nie jest mega duszno, więc taka pogoda mi odpowiada Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:17 Nie no super właśnie się dowiedziałam, ze mój lekarz bedzie miał sprawe w sądzie, że grozi mu 8 lat więzenia za branie łapówek (sprawa miała miejsce kilka lat temu i myslałam ze jest juz zakonczona) no i odwołali go z funkcji zastepcy ordynatora. No i co mam zrobic?! chodzic do niego dalej prywatnie czy zmienic lekarza?? On nigdy ode mnie nic nie wziął tylko za wizyte. Miał mi polecic połozna a tu nie wiem co teraz robic Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:42 Ale jaja.. ja bym pewnie szukala inego lekarza Szkoda,ze tak na sam koniec ciazy mogli juz poczekac az urodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:53 oj musze to obgadac z moim N. my jestesmy z Niego mega zadowoleni, jak dla mnie złoty lekarz,swietny specjalista, rewelacyjny psycholog, zawsze odbiera telefon, zawsze pomocny, bardziej martwi mnie szpital, ktory wybrałam ze wzgledu na Niego ale chyba jednak zmienie szpital a przy lekarzu zostane do konca. Ufam mu po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 wyprawka - pościel 30.06.10, 13:33 Dziewczyny, czy kupujecie pościel do łóżeczka? Standardowy rozmiar łóżeczka to 120x60, w jakim rozmiarze kupiłyście pościel do łóżeczka? Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 13:38 ja kupiłam kołderkę w rozmiarze 100x130 chyba i do tego dwa komplety poszewek, różowy(nie mogłam się powstrzymać) i w pomarańczowe paseczki mam tez 2 przescieradełka w odpowiednich kolorkach. Tylko ochraniacz na szczebelki mam jeden i zastanawiam sie nad dokupieniem jeszcze jednego. Tylko czy będzie potrzebny? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 14:50 Podkłady Bella można kupić w każdej aptece. Co do pościeli: prześcieradła jak najbardziej,dziecko zawsze sobie ulewa, a jak zapomni się podłożyć pieluszkę, to prześcieradło do wymiany. Co do poduszki , kołderki etc. Jestem akurat po kierunku studiów takim , gdzie co nieco o rozwoju dziecka miałam. Każdy zawsze sam sobie wychowuje dziecko jak chce,ale najlepiej nie kłaść poduszki do 1 roku życia. Jeśli dziecko potrzebuje , to tylko cieniutką można położyć. Co do ochraniaczy, to jak najbardziej ,ale dopiero wtedy jak dziecko samodzielnie się przewraca na boki , brzuszek ,plecy i obijanie o szczeble mu przeszkadza. Wcześniej lepiej nie zakładać ochraniaczy bo dziecko przez to nic nie widzi co się dzieje poza łóżeczkiem, jest mu nudno , nie rozwija obracania główki , zmysłu wzroku na tyle ile by mógł, bo nie widzi przedmiotów w domu, tylko sufit i ewentualnie karuzelkę. A wolałby widzieć co mama robi. Lepiej też kłaść dziecko raz z jednej raz z drugiej strony łóżeczka , jeśli łóżeczko długim bokiem przylega do ściany. Wtedy nie obraca główki tylko na jedną stronę.Rozwija ruchowo dwie strony. Co do kołderek , szczególnie dużych. W nocy dziecko wierzgając rączkami może się nią nakryć, to jest niebezpieczne dla takiego maleństwa. Lepiej korzystać z cienkich kocyków na początek, otulaczy lub rożków o ile dzieci je polubią. Mój synek jest zimno- lubny i śpi nadal bez przykrycia lub pod lekkim kocykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 15:00 aniaolawa napisała: > wychowuje dziecko jak chce,ale najlepiej nie kłaść poduszki do 1 roku > życia. Jeśli dziecko potrzebuje , to tylko cieniutką można położyć. To, że poduszeczka na początku jest niepotrzebna a nawet niewskazana to wiem. A czytałam, że należy cos pod materacyk lub pod łózeczko podłożyć, żeby główka była odrobine wyżej niż reszta ciała. To prawda? > Co do ochraniaczy, to jak najbardziej ,ale dopiero wtedy jak dziecko > samodzielnie się przewraca na boki , brzuszek ,plecy i obijanie o > szczeble mu przeszkadza. A widzisz, bardzo cenna rada. Ja chciałam od razu wiązać ochraniacze. Dzięki za doedukowanie > stronę.Rozwija ruchowo dwie strony. Co do kołderek , szczególnie > dużych. W nocy dziecko wierzgając rączkami może się nią nakryć, to Wiesz ja tak właśnie myslałam, że ta kołedrka to nie za bardzo sie przyda na początku. Mam mnóstwo kocyków i nimi będę okrywac dzidziusia. Po pierwsze ze względu na ciepłość, kołderka jest względnie gruba i może byc pod nią za gorąco. A kocyków nazbierałam przez lata(takie małe zboczenie) i aż żal ich nie wykorzystać Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 15:23 Ja pościeli żadnej nie kupuję. Mam 3 prześcieradełka, 2 cienkie i jeden grubszy kocyk, na początek myślę, że zdecydowanie wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 16:18 co do ruchów mojego synka to opisałabym je jako takie kokoszenie, zaczął się też wypinać, najczęściej są to plecki (tak mi się wydaje) jeśli zaś chodzi o pościel to kupiłam taka z większa kołderką (100x135). Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 18:01 Tak można coś podłożyć pod materacyk , żeby głowa była wyżej ,szczególnie wtedy kiedy dziecko sporo ulewa , albo przy refluksie. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 18:15 Czesc Babeczki Jak Wasze samopoczucia?? U mnie oki,tylko upal wykancza Skwar niesamowity Jestem jednak przeszczesliwa,bo w koncu mam wozeczek Ahh bawie sie nim teraz i jezdze sobie po mieszkanku A tak poza tym,to czekam na debate Ciekawe czy dzis bedzie ciekawsza niz poprzednia. Moja mala nie ma jeszcze materacyku do lozeczka,ale to juz rodzice mi dowiaza,a co do kolderki,to ja takowej nie kupuje wystarcza mi kocyki i rozek. Musze kupic tylko jeszcze jeden komplet poszewek,a tak to...chyba naprawde prawie wszystko wykupilam. hmmm az dziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 20:37 Elutka Jumperki fajna rzecz tez swoim smigałam ja mam kołderke 120x60 i taka płaska poduszke ale tylko dlatego ze były w kpl z poszwami, takto bym nie kupowała kocyki tez mam i pieluszki flanelowe tez beda dobre na upalne dni jutro jade na obchód szpitala bo chyba jednak zmienimy miejsce porodu tak na wszelki wypadek ale przy ginie zostajemy ah no i częsciowo torba spakowana, średnia dla mnie i troszke mniejsza dla Olci Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 21:47 W kwestii łóżeczka i podusi - słyszałam, że można zastosować wariant pomocniczy - nie kładziemy do łóżeczka poduszki, pod nogi łóżeczka podkładamy dwie książki tak, żeby głowa dziecka była nieco wyżej od reszty ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 23:14 wow, niby taka doświadczona, ale z przyjemnością zastosuję się do rad odnośnie łóżeczka i wyposażenia, w ten sposób przesunę wydatek na późniejszy okres dzięki byłam dziś u gina, choć to krocze naprawdę boli falami, to nic się tam nie poluzowało, nic nie puściło. Gino wytłumaczył, że przy rozchodzeniu miednicy bolą kości z przodu na włosach łonowych i generalnie każdy dotyk powoduje ból. no więc się uspokoiłam. Gino zmierzył pracę serca Mikiego i jest miarowa. To ważne, bo przez hormony mogłabym mu zaszkodzić. fajnie, że piszecie, czuję że Wy już na standby'u a ja jeszcze w totalnym proszku. Ciekawe która pierwsza się rozsypie dobrej nocy Eliza ps.Ta historyjka z wodami rozwaliła mnie Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 08:38 Witajcie Byłam wczoraj u gina i okazało się, że szyjka bardzo niebezpiecznie skróciła się a Weronika chce już wyjść na świat zewnętrzny. Gina zastanawiała się czy nie wysłać mnie do szpitala, w końcu stanęło na tym, że mam nakaz ścisłego leżenia, jedynie mogę do kibelka się przespacerować, ale bardzo ostrożnie. I takie leżenie przez 2-3 tyg, a do tego końska dawka cordafenu (mam nadzieje ze moje serce to wytrzyma A na dworze wielkie upały, na szczęście w mieszkaniu chłodno więc mam nadzieję ze jakoś wytrzymam te upały Nic nie mogę robić, wszystko teraz na męża spadnie: prasowanie ubranek, dokończenie wyprawki dla Werci, spakowanie torby do szpitala. Biedak na wczorajszej wizycie u giny tak się przestraszył, że od razu po przyjeździe do domu zamówił wózek i łóżeczko, a mieliśmy to kupić w połowie miesiącai sam zaoferował się,że wszystko poprasuje a wiem że nie lubi prasowania Ja wyleguję się dalej i biorę się na powrót za szydełkowanie obrusa Trzymajcie się i nie przemęczajcie się, ja trochę ostatnio poszalałam i leżę. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 09:17 No gomat... niezle Kurcze dbaj o siebie bidulko Wczoraj poprasowalam w koncu ciuszki mojego babla! Ludzie,ale sie do tego dlugo zbieralam No a dzis piore kolejna dawke i znowu bedzie prasowanko Spac nie mogalam w nocy,bo bylam tak podekscytowana tym wozkiem!! Myslicie,ze to noramlne?? Chyba nie... Snilo mi sie,ze woze pusty wozek z zakupami,tak dla sprawdzenia jak sie go prowadzi!!! hahaha Same widzicie jak mnie ucieszyl ten nowy zakup Wszystkie musimy juz naprawde przystopowac z wysilkiem,bo same widzicie co sie dzieje A ja w ta sobote mam jeszcze malowanie mieszkania..... hmmmmmmmmm Buziaczki Babeczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 10:27 Hej, jak wstaje w nocy, rano i po dłuższym siedzeniu/leżeniu w dzień to ledwo chodzę, ból krocza nie do zniesienia. Jak się rozruszam, to jakoś leci , ale ogólnie beznadziejnie. W pierwszej ciąży tak nie miałam. I coraz częściej mi słabo, szczególnie jak ten upał za oknem. Nie mam siły na nic , a mój 2-latek potrzebuje aktywnej mamy. Nie wiem jak ja zaraz pójdę z nim na spacer, ledwo żyję...Rano potłukłam szklankę, którą niosłam z sypialni do kuchni i uderzyłam ręką o stół...ech i miałam odkurzanie na dzień dobry. Wczoraj zakupiłam w H&M dwa staniki do karmienia i 2 koszulki do karmienia w dwupaku. Miałam nie kupować staników , bo miałam z poprzedniej ciąży z Kapp Ahl, ale poszarzały strasznie i aż wstyd w nich wyjść z domu. Karmiłam 21 miesięcy , więc w sumie długo ich używałam. Na noc się przydadzą, ale w dzień sama nie będę mogła na nie patrzeć. A te z H&M są całkiem fajne. Wygląda na to ,że mam wszystko poza spirytusem do przemywania pępka. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 11:42 Oj upał dziś straszny. Dzisiaj sobie uświadomiłam, ze z domu to ja prawie w ogóle nie wychodzę. Jak się ruszę to tylko autem, chociaż dzisiaj musiałam się mocno skupiać by nie spowodować wypadku. Widze, że bóle na naszym etapie to norma. Ja miałam niewielki ból na wysokości włosów łonowych ale minął. Za to po nocy a nawet w trakcie budze się z powodu bólu na wysokości wiązadeł macicy. Jak wstanę i zacznę chodzić to jest ok. Czy macie podobne bóle? Dałam sobie na wsytrzymanie z tym opadaniem brzucha. Za bardzo się tym stresuje, a to chyba zalezy od ułożenia małego. Ja szukałam staników na allegro ale nic nie moge znależć dobrego i nie drogiego. Nie chcę wydać majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 15:40 Mam dokładnie tak samo z tym bólem na wysokosci wiązadeł, nie wiem, czy to wiązadła czy biodra. W kazdym razie boli po dłuższym leżeniu, a jak wstanę i pochodzę przez chwile przechodzi, tak więc noce ostatnio nie bardzo przespane Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 11:43 mam dwa pytanka jedno odnośnie podnoszenia łóżeczka: jaka ma byc ta różnica między poziomem główki a nóżkami? 1cm, 2 cm? Orientuje się któraś? i drugie: czy zamiast tych staników do karmienia można kupic takie zwykłe ale z rozpięciem z przodu? Praktykowała któraś z Was może takie rozwiązanie? Bo te biustonosze do karmienia to albo są koszmarnie drogie( te które mi się podobają) albo zwyczajnie brzydkie. Jak myslicie, czy taki pomysł ma w ogóle sens? czy lepiej nie kombinować? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 11:56 Marciczku,ja kupilam sobie dwa najzwyklejsze staniki. Jeden z materialu a drugi z delikatnym push upem. nie jest to tak wygodne pewnie jak te do karmienia,ale naprawde najpierw te wyprobuje a potem bede sie zastanawaic czy kupowac te drogie i brzydkie staniki Moja kolezanka chodzi na co dzien w zwyklym staniczku a jak karmi mala,to albo go podnosi,albo poprostu go zdejmuje W moim przypadku,ja bym pewnie kupila sobioe stanik do karmienia,ale poszlam go kupic z moim M... i jak babeczka je wyciagnela,to on stanowczo powiedzial"prosze juz nie wyciagac" I kupil mi koronkowe Typowe meskie podejscie... Ale sama sprawdze czy te staniki to koniecznosc,w razie czego dokupie je potem sobie Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 12:02 Hello dziewczęta Gomat bardzo prosze lezakowac i na siebie uwazac. Widze ze wszystkie juz chyba odczuwamy te ciezary ktore dzwigamy bo mnie krocze tez bardzo boli a dzis rano jak wstałam to myslałam ze mi lewo udo odpadnie od spania na nim. A teraz jestem mega podekscytowana, własnie wrocilam z obchodu szpitala i tak mnie wszystko pozytywnie zaskoczyło ze az mi wszystkie stresy odeszły weszlismy do szpitala i oczywiscie nie wiedzielismy gdzie sie kierowac, spotkalismy jakiegos Pana Dr (bardzo przystojnego) i zapytalismy go o droge a On nas wzial zaprowadzil na oddzial kazał sekundke poczekac a zaraz były obok nas 2 Panie ktore nas oprowadziły po oddziale, widziałam sale porodowa, sa w miare ok maja piłki, worki sako, drabinki i takie tam potem izbe przyjec, wiem gdzie sie zgłosic co ze soba zabrac generalnie wiem prawie wszystko a co najwazniejsze wszystko zostalo nam przekazane w tak miły i przyjazny sposob ze klamka zapadła i rodze tam choc nie mam stamtad lekarza. Kupilismy dzis jeszcze nadstawke z przewijakiem na łozeczko - miałam miec od siostry ale nie moge sie doprosic zeby mi w koncu przywiozla a ja nie lubie sie tak non stop o cos prosic, kupilismy w naszej hurtowni za 50 zł, kolejny wydatek ale trudno nie moge czekac w nieskonczonosc pomysł z materacem bardzo mi sie podoba-pewnie cos wykombinujemy Marcik jezeli chodzi o biustonosze to ja ich wygladem nie jestem zachwycona ale jednak stawiam na komfort i koszty, ja kupiłam te w Smyku za 30 zł. Dzis kolejny upalny dzien takze dziewczynki siedzimy w domach i wypoczywamy Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 14:48 Cześć Kobitki. Mam dziś kiepski dzień, bez humoru totalnie. Z rana jadąc autkiem o mały włos a spowodowałabym wypadek. Na szczęście nic się nie stało, ale było blisko...Wiem,że to przez te ciążowe rozkojarzenie, ale cały pozytywny nastrój prysł. Goska chyba dzisiaj też przeżyłaś chwilę grozy? Już słyszę ten komentarz - baba za kierownicą. Morał jest jeden - trzeba bardzo uważać na o, co się robi. Aniu - słyszałam od położnej, że zamiast standardowego spirytusu do pępka dla niemolaczka można kupić w aptece preparat w sprayu oktaniset (octenisept). Marcik - kąt nachylenia łóżeczka (po podłożeniu książek pod dwie nogi) ma mieć max.30 stopni. Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 14:49 Mi bardzo się przydały staniki do karmienia , szczególnie przez pierwsze miesiące. Na samej końcówce karmienia używałam zwykłych, ale to już miałam bardzo unormowaną laktację i karmiłam 2 razy na dobę.Trzeba brać pod uwagę , że jak chce się karmić w zwykłym staniku, to jest to mniej wygodne, jeśli chodzi o wyjęcie piersi, rozciągają się przy tych wygibasach i niszczą staniki. Jeśli chodzi o zapięcie z przodu ,to może łatwiej dostać się do piersi , ale dopóki laktacja się nie unormuje , to trzeba brać pod uwagę, że jak odpinasz stanik z przodu , to obie piersi się odsłaniają. A to zazwyczaj tak jest ,że jak karmi się jedną piersią , to z drugiej tez leci mleko do wkładki, więc przy takim karmieniu trzeba przytrzymać sobie drugą miseczkę. Mi akurat z drugiej piersi sporo leciało. Wygodniej śpi się w stanikach do karmienia niż usztywnianych. Choć ze stanikiem nigdy tak wygodnie nie będzie jak bez , no ale mleko wycieka i jakoś trzeba sobie radzić. Tym razem poza stanikami zainwestowałam w koszulki do karmienia (zwykłe topy na ramiączkach z podszyciem przytrzymującym piersi i z odpinanymi ramiączkami) . Myślę ,że biała będzie wygodna do spania, a czarna na wyjścia - nie będę musiała też kombinować z ubraniem podczas karmienia. Zarzucę na top rozpinaną koszulę lub bluzkę i będzie się dobrze karmić. Może zainwestujcie choć w jeden stanik , moja koleżanka obkupiła się , a potem nie miała pokarmu i nic jej się nie przydało. Ale jak chce się karmić piersią, to taki stanik jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 15:50 Dziewczyny mam do Was pytanie Większość z Was ma już wyprawki skompletowane, ja równiez brakuje mi jedynie łóżeczka, cały czas zastanawiam sie nad materacykiem, który lepszy: kokos-kokos, czy kokos gryka? Na internecie i innych forach ile osób, tyle opinii, stąd pytanie do Was, jakie materacyki kupujecie/kupiłyście? bo ja już zgłupiałam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 16:42 Ja też mam kokos-gryka po starszym synku. Ale materac materacowi nie równy, lepiej sklepach podotykać, spisać nazwę firmy i ew. zamówić na necie jeśli będzie taniej. Czy ten preparat do przemywania pępka jest na receptę? Wcześniej rozrabiałam sama spirytus z przegotowaną wodą, teraz jak pytałam o spirytus w aptece jakiś specjalny , to powiedzieli mi ,że mogą go rozrobić sami, ale na receptę. Więc jeśli ten preparat nie jest na receptę , to chętnie się w niego zaopatrzę. Po ile jest? Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 16:52 Oktanisept (octenisept)jest do kupienia w aptece bez recepty. Cena w zależności od pojemności (ale coś między 20,- a 30,-). Poza tym jest praktyczny i wygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 17:41 czesc babeczki Ja wczoraj byłam na basenie popływać...świetnie się później czułam i małemu w brzuszku chyba też się podobało Co do łóżeczka to moje już stoi.Tylko,że ja mam od znajomych więc nie pomoge wam z materacykiem.Kołderkę i poduszeczkę też już mam ale do póki nie przyjdzie zima nie mam zamiaru jej używać Wczoraj wyprałam koleje ciuszki i chyba jutro będę prasować Na szczęscie mój mały brzdąc zaczął się normalnie ruszać a nawet stwierdzam,że jest aż nadto ruchliwy heheh...ale to dobrze nie będę się stresować A teraz lecę babeczki do koleżanki na herbatke Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 18:01 W sprawei materacyka doradzała nam pani fizjoterapełtka, z którą mieliśmy zajęcia w szkole rodzenia i ona twierdzi że kokos dla noworodka jest zdecydowanie za twardy. Najbardziej polecała piankę ewentualnie grykę. Kupiliśm materac piankowo-gryczany (są na allegro). Ale wiem ze opinię na ten temat są bardzo różne. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 19:21 Czesc Babeczki Ale sie dzis rozpisalyscie Mialam sporo do nadrobienia Ja sama nie wiem jaki bede miala materacyk,bo mi rodzice przywioza. Pranko juz zrobilam,teraz czekam az wyschnie i do prasowanka sie zabieram Dzis byl taki skwar,ze cos okropnego!! Juz naprawde ledwo zipie od tego slonka Jezeli chodzi o szpital,to ja tez swoj juz dobrze znam Lezala tam siostra mojego M,pietro wyzej mama mojego M,takze kazdy korytarz znam na pamiec A i pielegniarki znam,bo chodze tam na pobrania krwi. Takze to sprawia,ze nie stresuje mnie perspektywa spedzenia tam paru dni Ehh juz bym chciala,zeby ten dzien nadszedl A jak Wasze nastawienia Kolezanki?? Czy tez nie mozecie sie juz tak bardzo doczekac? czy denerwujecie sie troszke? Napiszcie troszke co czujecie Buziaczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 19:28 Ja mam stresa coraz wiekszego - takiego ze az mi zaparcia przeszly. Nigdy nie lezalam szpitalu i mam troche pietra. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 20:30 Jezeli chodzi o materacyk to mi wszyscy wkoło polecali kokos gryka, kokos daje sie na poczatek po poł roku przeklada sie na gryke, ponoc dobrze wpływa to na kregosłup. My jednak w domu mamy kokos pianka kokos bo moj N. pojechal na zakupy sam a tak mu doradzila Pani w hurtowni. jest o tyle dobry ze ma sciagany pokrowiec ktory w kazdej chwili moge uprac . Poród? hmm dotychczas na sama mysl uginały mi sie kolana, po dzisiejszej wizycie w szpitalu troszke sie uspokoiłam, tak jak Ona1983 jeszcze nigdy nie leżałam w szpitalu, zawsze byłam ta odwiedzajaca wiec nie bardzo wiem jak to jest, ale staram sie myslec pozytywnie nie chce zeby moja Dzidzia była zestresowana a i tak nie ma łatwego zycia ze mna Mineły mi ostatnio humory i jakos sobie radze. Bardzo bym chciała miec juz Olcie przy sobie ale najwazniejsze zeby była zdrowa wiec niech jeszcze posiedzi te kilkanascie/kilkadziesiat dni w brzuszku zmykam robic kolacyjke - do usłyszenia jutro. Trzymajcie sie ciepło moje Dziewczynki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 22:40 Ja wam powiem babeczki,że nie myślę w ogóle o porodzie.Nie wiem jak to jest więc pewnie dlatego.Zresztą jak tylko zaczynam myśleć o porodzie to nachodzi mnie zawsze dziwna myśl a mianowicie,że będę miała ciężki poród.Wiecie...niedawno śniła mi się mama (nie żyje od 6 lat,zginęła podczas pożaru jak miałam 14 lat) i w tym śnie ja leżałam na łóżku a ona weszła do pokoju (był strasznie jasny,jakbym leżała w łóżku szpitalnym a jednak to nie był szpital) i powiedziała mi żebym się jej pokazała z tym moim wielkim brzuchem.Wydawała się szczęśliwa,że będzie miała wnuka.A chwilę później powiedziała mi,że boi się mojego porodu.Była ubrana na ciemno.Gdy się obudziłam pamiętałam każdy szczegół i zastanawiam się czy nie chciała mnie ostrzec.Myślicie,że mogło tak być??Od razu wam powiem,że nigdy wcześniej w snach nie mówiła mi takich rzeczy a śniła mi się dość często.Zresztą od dawna przeczuwałam,że będę miała ciężki poród a po tym śnie jeszcze bardziej mi to moja podświadomość mówi...nie wiem... No i babeczki ja też już się nie mogę doczekać mojego maleństwa.A nie wydaję się wam,że tak końcówka się dłuży najbardziej? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 08:42 Hej Kobietki Incienso ale mialas sen... Ja bym pewnie uznala to za sen proroczy Wierze w takie rzeczy Ale absolutnie sie nie denerwuj! Moze bedzie ciezko,ale jaki slodki prezent Cie czeka na samym koncu meczarni Mi sie troche faktycznie bardziej dluzy... niby codziennie cos robie,rzadko sie nudze,a jednak mysle sobie,ze to juz koniec,a to wcale nie taki koniec Wczoraj wyobrazcie sobie mialam mocniejsze te skurcze! Az sie wystraszylam Mialam caly brzuch napiety i czulam w srodku takie wibrowanie,jakby prad przechodzil a kregoslup mnie tak caly bolal od tego wibrowania,ze M troszke musial go ponaciskac Wystraszylam sie troszke,bo i uplawy mi sie zwiekszyly Ehh My to mamy stresy A tak poza tym,to zar z nieba sie leje!! Pffffffffff... Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 08:57 Witajcie incienso domniemywam że Twoja mama martwi się o Ciebie wszystko będzie dobrze z porodem. Na wtorek mamy zaplanowane zwiedzanie sali porodowej, mam nadzieję ze we wtorku gina pozwoli mi wstać, bo strasznie chciałabym zobaczyć jak tam jest. W czasie ciąży leżałam na patologii ciąży więc wiem jak wygląda przyjęcie do szpitala, o to jestem spokojna, mam nadzieję ze po wizycie zwiedzeniu szpitala będę spokojniejsza o poród. Jednak najbardziej mnie przeraża jak sobie poradzę po porodzie, z nacięciem krocza, z początkami karmienia, z bolącymi brodawkami, z baby blues itd. Jakoś mam wrażenie że sam poród pójdzie szybko i gładko w porównaniu do tego co czaka nas porodzie A na dodatek na ostatnich zajęciach w szkole rodzenia okazało się że w szpitalu gdzie planuję rodzić porodówka jest mocno oblegana i nawet dochodzi do tego, że rodzące są odsyłane do innych szpitali. Mam nadzieję ze do sierpnia sytuacja zmieni się bo jakoś nie chce rodzic w innym szpitalu, na ten już nastawiłam się psychicznie i wiem co i jak. Oby tylko Wercia chciała wytrzymać jeszcze 4 tyg i nie pchała się wcześniej na świat Dziś kolejny dzień leżenia, jak dobrze ze w mieszkaniu chłodno i czuję upałów Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:21 Bardzo bym chciała poleżeć ,oglądać tv cały dzień, poczytać gazety...nabrać sił na drugie dziecko nie mam najmniejszych szans na to. Dziś szłam na badania 25 minut , wcześniej szłam max 15, wróciłam zmęczona , spragniona picia, a tu już maluch w drzwiach czeka na śniadanie , ubranie i zabawy z mamą. Mąż też już w drzwiach w butach, żeby szybko do pracy jechać. A mnie wykończył już poranny upał i zaraz muszę się zwijać na spacer i biegać za synkiem. Marzę o odpoczynku ze łzami w oczach... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:30 dzień dobry dziewczyny! właśnie sie podłączyłam do komputera z kubkiem kawy w szczecinie tez się zapowiada, że będzie gorąco... Na razie jest jeszcze spoko, nawet w duzym pokoju nie zdążyło się jeszcze nagrzać. Wczoraj byłam na zakupach, dokupilismy pare brakujących rzeczy dla mnie, a dziś na allegro zamówiłam koszule i staniki(a fe!). Tak oglądałam te koszule i ładne są, ale ceny tez mają ładne I tak sobie pomyslałam, że nie będę inwestowac w te które mi się najbardziej podobaja, tylko kupiłam jakieś tańsze. I tak tylko na raz w zasadzie będą, bo ja w koszulach nie śpię(o nieee). Żal tylko, że nie ma się tyle pieniążków, żeby mozna było obkupić się w to co się podoba najbardziej Kupiłam tez pierwsza paczkę pampersów. Boże, jakie to małe! Jak ubrac to na ruszające sie dziecko? Tak samo te spioszki i body, przeciez to takie małe, nie poręczne, a jeszcze trzeba przywdziać na malutkie wierzgające rączki i nóżki... O mamo... gomat, Ty w zdrojach chcesz rodzić, tak? Ja Ci powiem, że tez myślałam, że po zwiedzeniu porodówki pewniej sie poczuję. A tu klops, nogi mi zmiękły jak tam weszłam Tez mnie martwi jak to będzie po porodzie. Chyba bardziej się tego boję niz samego porodu. Przeraża mnie to okaleczone krocze najbardziej. Po prostu nie wyobrażam sobie tego. Kiedys się dośc konkretnie pozacinałam przy goleniu, ból i pieczenie było niesamowite. A rany przeciez tylko na skórze. Więc jaki to musi byc ból jak ci całe tkanki i mięśnie przetną... Masakra jakaś. Nic, ide sniadanie zrobić. Trzymajcie się chłodno dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:40 marcik to mi otuchy dodałas az tak zle tam jest?? Ty planujesz w Policach?? Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:44 nie nie gomat zle mnie zrozumiałaś, mnie nigdy nie było w zdrojach, nie wiem jak tam jest chodziło mi o moje odczucia wzgledem polic tam jest ładnie, połozne tez chyba ok, ale na mnie tak działają szpitale niestety(wspomnienia z dzieciństwa?), zamiast się uspokoić, że wiem mniejwięcej co mnie czeka, ja się jeszcze bardziej zaczełam stersować jak tam byłam taka chyba moja natura panikary Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:45 a tak w ogóle, Wam tez tak z piersi cieknie? czy tylko ja taka dojna juz jestem? właśnie znowu mi się "ulało" Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:06 hehe Marciczku mi cieknie juz od jakos 5 miesiaca i to okrutnie Chodze bez przerwy w staniku,zeby sie nie pobrudzic Ehh moja mala ma wlasnie czkawke plum i plum i plum Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:25 to w takim razie spokojnie czekam na wtorek na zwiedzanie saliMarcik na kiedy masz termin?? Jak na razie nic mi się jeszcze nie "ulewa" A Wercia wczoraj wieczorem przesunęła sie na mój lewy bok a wyglądało to tak jakby chciała tamtędy na świat się wydostać. Jak mój R to zobaczyć to go az zamurowało, nie spodziewał sie ze Niunka jest az tak ruchliwa, zreszta mnie tez zaskoczyła Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:29 na 11 sierpnia gomat, także jeszcze trochę mój mąż też nie mógł się nadziwić jak któregos dnia zobaczył tańczący brzuch. Ja się juz przyzwyczaiłam, że noszę wyjątkowo ruchliwe i niesforne dziecko. I nie robi to na mnie większego wrażenia Kot tez sie juz przyzwyczaił. Nie ma polegiwania na brzuszku u pańci bo grozi to nagłym zwaleniem kładzie się obok mnie, czasami tylko swoja włochatą głowe oprze o brzucho, ale to tez tylko do czasu pierwszego wstrząsu Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:30 Cześć Kobitki. Droga Incienso mnie tez sie wydaje ze twoja Ś.P. Mama raczej się o Ciebie martwi niz chce Cie przestraszyć, na pewno chciałaby być przy Tobie w tych dniach. Moja Mama zmarła 2 lata temu, jeszcze nie zdążyłam przywyknąć do tego faktu i bardzo mi jej brakuje, dlatego bardzo sie ciesze ze Was mam bo do Was to sie moge wygadac, Moja ostatnio rzadko mi sie sni i w sumie to czekam az wkoncu znowu ja bede mogła zobaczyc. Aniu bardzo Ci współczuje, na pewno jestes bardzo zmeczona i zasługujesz na odpoczynek, ale na pewno dasz sobie rade, zobaczysz. Mnie zobaczenie sali porodowej troszke uspokoiło, lezała sobie tam pani ktora była juz po porodzie, moze nie wygladała na wypoczeta ale na pewno na bardzo szczesliwa Hm mi siara jeszcze nie leci, w razie czego zapasy wkładek juz mam zaskoczyło mnie wczoraj bo prawie w ogołe nie miałam upławow, cały dzien słuchutko jak nigdy, nie wiem czy sie cieszyc bo w sumie sie przyzwyczaiłam do ciagłej zmiany wkładek . A no i moja Olcia to czka tak srednio 2 razy dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:53 Witajcie! Incienso nie martw się, na pewno ten sen nie oznacza nic złego. Mój tata zmarł 1,5 roku temu i wierzę, że nam pomoże. Przekonana o tym jestem bo na początku ciąży kiedy miałam problemy i ciąża była zagrożona prosiłam żeby się opiekował swoim wnuczkiem. Póki co jest ok i okazało się, że jest wnuczek. Mój mały sie rozszalał. Wczoraj tak wypychał jakąś część ciała koło pępka że myślałam już o porodówce. W ogóle zastanawiam się czy sie jakoś źle nie przekręcił. Do tej pory nogi czułam w prawym boku. Od wczoraj w lewym. Miałam nawet uczucie, ze przekłada te nogi pod moimi żebrami. Myślicie, że to mozliwe aby ułozony był inaczej niz główkowo skoro w 28 tyg tak st na usg? Pytam bo ostatnio położna na szkole rodzenia tw, ze to juz mało prawdopodobne. Sama nie wiem co mysleć, ale nie chciałabym cesarki. Moze mnie jakos pocieszycie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:05 gosia mi mój lekarz powiedział, że jak dziec ułoży się główka do dołu (w zaawansowanej ciąży) to juz się raczej nie obróci(tzn żeby główka znów powędrowała na góre) przez to, że tą główkę ma juz za ciężką. moja mała obróciła się po 25 tc i tylko kręciła się na głowie raz nózki miała z prawej, raz z lewej, ale głowa pozostawała na dole. od jakiegoś czasu jest w tej samej pozycji, nie obraca się już(chyba jej za ciasno). Plecki ma po lewej stronie brzucha a nóżki i rączki po prawej, dupka wypycha się na żebra Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:06 Gosiu wydaje mi sie ze nie masz sie co martwic, niektore dzieciaczki przekrecaja sie głowka do dolu dopiero w 38/39 tyg, nawet jezeli prawidłowo twój Synus był ułozony juz w 28 tyg to jest duze prawdopodobienstwo ze mogl sie jeszcze pare razy przekrecac. Badz dobrej mysli - nie ma sie co stresowac na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:12 Moj synek przed 30 tyg byl glowka w dol ale mu sie odmienilo i siedzi teraz na pupie Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:45 Wychodzi na to, że wszystko możliwe. Mi się wydaje ze chyba obrócił się na głowie bo tak samo wypycha tylko jakby w odbiciu lustrzanym. Nic za bardzo się martwię.A to jego pozycja, a to wydaje mi się, że brzuch opada ale mam jakieś przeczucie, że do 16 sierpnia to nie damy rady. Dzisiaj mi się śniło, ze lekarz pow, ze wszystko z nim ok i tak się martwię czy aby na odwrót nie jest bo w końcu sny interpretuje się odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 13:03 goska797 nie przejmuj się.Teraz przed porodem będzie nam się sniło mnóstwo różnych rzeczy związanych z ciążą i porodem.Wszystko będzie dobrze Ja właśnie zjadłam obiadek i zaraz lecę się szykować bo muszę pojechać pozałatwiać różne sprawy ze szkołą,ubezpieczeniem i odebrać wypis ze szpitala.Tak więc dobrze,że mój N jest w domu bo na piechotę za bardzo nie mogę U nas też gorąc...muszę się ubrać przewiewnie i na jasno żeby było lżej Trzymajcie sięMiłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 13:06 Mój synuś wypycha dupkę po prawej stronie brzucha i też czasem mam wrażenie jakby próbował się przebić przez skórę... Jeśli chodzi o cieknące piersi, to mnie też już coraz bardziej się leje, ale tylko z prawej i tylko wieczorami, wczoraj tak mi się lało, że calutka mokra byłam, a nocowaliśmy u teściów więc wkładek nie miałam przy sobie i zonk był Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 14:10 Oj żar się z nieba leje ale coś trzeba jeść, ja dziś zrobiłam ryz z koktailem z borówek oczywiscie na zimno mmmm pychota wszystkim polecam. w przyszłym tygodniu zrobię pierozki z borówkami na sama mysl mi slinka cieknie, chyba sie jeszcze koktailu napije no i humor mi dzis dopisuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 19:34 Czesc Babeczki ja juz po pracy ale zar jest nie do zniesienia ja juz chyba wykituje zaraz!! Ehh marzy mi sie odsapnac troszke od tych dodatkowych kilogramow A tak poza tym,to nie mam nic nowego do napisania Moze poza tym,ze mam ostatnio ciagle bole brzucha i troche mnie to niepokoi Ehh dobra Babeczki,koncze bo przynudzam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 21:43 Mnie brzuch juz boli coraz porzadniej - dzis na krotkim spacerze to byl twardy i bolal po bokach jakbym kolke miala az ciezko bylo oddychac oj mam nadzieje ze jakos nie sypne sie migiem. Maluch sie wierci - jutro ide zrobic juz wszystkie badania do porodu hbsy sresy i inne takie - i tez mam stresa Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 10:56 Dziewczyny dzisiaj też upał na maxa....ja się chyba nawet z domu nie wychylam bo padnę na tym słońcu...ale bym na basen pojechała...my kobiety to mamy najgorzej,nie dość,że ciężko się chodzi już z tymi wielkimi brzuchami,ciężej się oddycha to jeszcze nawet nie można wyjść w taki upał bo można zasłabnąć.I jeszcze poród do tego...faceci powinni nam stopy całować i modlić się do nas za to,że to my to wszystko znosimy bo oni by nie dali rady Ja dzisiaj robię naleśniki z dzemem...mam taką ochotę...no i muszę na dniach zrobić fasolę szparagową...mmmmnnnniam... A tak poza tym to ja do gina dopiero w środę...mam nadzieję,że chociaż pozwoli mi odstawić tabletki na noc bo przecież chodzę ciągle niewyspana i pierwszą tabletkę którą mam wziąć w nocy przesypiam...niedobrze... No to trzymajcie się zimniutko z tym gorącym dniu... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 12:23 Witajcie U nas równiez upał za oknami, ja wystawiłam tylko na chwile głowe przez okno i stwierdziłam ze na dzis wystarczy za ciepło. Mnie tez brzuszek pobolewa a wczoraj poczułam taki lekki bol jak na @ hmm wystraszylam sie co prawda ale bol szybko ustapił wiec mysle ze to po prostu byl silniejszy skurcz ( do tej pory moje skurcze to było raczej tylko napinanie sie brzuszka ktory był twardy jak kamien ale mysle ze na tym etapie to juz niektore moga byc troszke bolesne), od wczoraj na razie cisza takze zero stresu. Ja mam gina dopiero 15 lipca, na razie kazał zrobic tylko morfo i mocz ale tak sie zastanawiam czy od razu nie zrobic hbs i wr bo to w tej samej klinice robie, a po co jezdzic 2 razy. Incienso wspołczuje Ci, ja biore fenoterol o 12 w nocy wiec wtedy zazwyczaj jeszcze nie spie a potem nastepny o 6 rano,(+12 w południe i 18 po południu), najgorzej jest rano bo bardzo czesto po zazyciu po prostu nie moge zasnac, do tego jakies 2 razy siku i tez noc zazwyczaj nieprzespana. Ale ja to sobie tłumacze tak ze ucze sie wstawania ktore nas wszystkie czeka juz wkrotce Narobiłas mi smaka ta fasolka szparagowa i w sumie na weekend mam inne plany obiadowe ale juz wiem co upichce w poniedziałek mmnniiaamm Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 12:26 hehe noo skwar jest nieziemnski;/ A i tak musze wyjsc z domu na jakied dwie godzinki i to w najgorsze slonko A do tego dzis malowanie mieszkania... Ale ja nic nie ruszam! To juz jednak nie dla mnie Ostatnio mam obsesje,ze moja mala za malo sie rusza... od dwoch dni tak sie jakos uspokoila i ciagle ja szturcham,zeby dala znak,a niesety nie zawsze jej sie chce mi oddac kopniaka i juz panikuje To chyba jakas obsesja Wizyte u gina mam we wtorek i juz sie nie moge sie doczekac!! Chce sie dowiedziec czy wszystko jest oki Ja na obiad bede dzis robic kurczaka z frytkownicy... szczerze wolalbym takie pyszne nalesniczki od Incienso Ale bede miala towarzystwo kolegow mojego M,(bo beda to mieszkanie z nim malowac), i musze im cos konkretnego zrobic ehh no Dziewuszki Wy moje,trzymajcie sie chlodniutko Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 a ja idę na basen 03.07.10, 13:12 i już Niedawno też byłam. W Tarnowskich Górach na krytej pływalni. Trochę się schłodziłam i całkiem inaczej funkcjonowałam przez dwa dni. Nieporównywalne z chłodnym prysznicem w domu Dziś mój M. zabiera mnie do Nemo. Tam posiedzimy w wodzie na słoneczku. Może trochę buzię i ręce opalę, bo brzuszek oczywiście zasłonięty. Mam jednak pytanie. Szukałam w necie kąpieliska na Śląsku, gdzie można byłoby posiedzieć cały dzień pomiędzy drzewami, z grilem, poleniuchować, przy którym znajdowałyby się prysznice i nie znalazłam. Czy któraś z Was zna miejsce godne polecenia? Jeździmy do aquaparków, bo tam jest zaplecze sanitarne, ale już niestety wszystko na godziny, a ceny przy większej częstotliwości potrafią rozsadzić budżet A swoją drogą bawią mnie spojrzenia ludzi na basenie. Widząc kobietę w ciąży nie potrafią oczu oderwać hihi. Czasem zdarza się, że jakaś para przygląda się i się uśmiecha. Myślę sobie wtedy, że albo planują dzidziusia, albo już jest w brzuszku- tyle, że jeszcze niewidocznym i sobie wyobrażają jak to będzie za chwilę Zaraz przyjeżdża moje kochanie, więc zmykam pakować ręczniki. Miłego popołudnia wszystkim zmęczonym upałem mamusiom. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 14:25 A ja dzisiaj mam znowu popsuty humor. Odwiedziła mnie babcia M i stwierdziła, ze do 15 sierpnia to na pewno nie mam szans dotrwać. Na jej oko to brzuch mi sie opuścił i na koniec lipca to na bank juz mały będzie. Strasznie się tym przejęłam bo chciałabym do sierpnia doczekać, a jakoś tez mi się wydaje, ze lżej mi się oddycha. Wylałam morze łez bo poczta jeszcze nie dostarczyła mi rzeczy niezbędnych do szpitala. Poza tym dokuczają mi w nocy te bóle pachwin. Wizytę u lekarza mam dopiero w piątek i tak sie będę stresować cały tydzień. Może Wy mnie jakoś pocieszycie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 19:27 Oj Gosia Gosia , babcia M?Chyba nie jej Ciebie oceniać. Ufaj sobie i swojemu samopoczuciu,własnym oględzinom przy lustrze, lekarzom , położnej, na innych gadanie załatw sobie stopery. Na pocieszenie napiszę ,że brzuszek może opaść nawet kilka tygodni przed porodem. Z pierwszym dzieckiem moim zdaniem nic mi nie opadł, a teraz jak dla mnie całą ciążę mam bardzo nisko i dziwnie zjeżdżają mi ciążowe spodnie i leginsy, mimo że nie są za duże. Mam zupełnie inny brzuszek. W nocy też pachwiny mnie bolą, staram się spać z upchaną kołdrą między nogami ,żeby nogi były szerzej. Do tego łapią mnie rano nieziemskie skurcze w łydki lub stopy. Pobudka gwarantowana!!! Dopóki nie odejdą Ci wody , nie będziesz miała krwawień ,konkretnie nie odejdzie Ci czop, nie skróci Ci się szyjka, nie będziesz mieć rozwarcia, to nie masz co się martwić. Gdybym słuchała babci M , to daleko bym nie zaszła, a jak mamy M, to nawet bym nie wstała Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 21:20 oj dziewczyny zrobilanm dzis rano badania i niedawno odebralam wyniki i nie wiem co mam sadzic hbs, hcv,toxo wporzadku musze poczekac na WR ale robilam je w 1 trymestrze i byl ujemny wiec nie sadze zeby cokolwiek sie zmienilo. ale martwi mnie cytomegalia 2lata temu robilam badania i wynik byl taki igg dodatnie 46 igm ujemne a dzis igg dodatnie ale juz 150 igm nadal ujemne kurna co to znaczy ze co przeszlam znow infekcje czy jak a jak przeszlam to kiedy Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 04.07.10, 08:38 Nie ma się co słuchać Babci M. Nawet lekarz nie przewidzi terminu porodu. W poprzedniej ciąży przy skurczach co jakieś 10 minut i badaniu przez ginekologa w szpitalu stwierdzono, że mogę zacząć rodzić teraz lub nawet za dwa tygodnie. Była godzina 22 wróciłam do domu. O 4 jechałam tam jeszcze raz już do porodu, pomijam fakt, że w szpitalu nie było dla mnie miejsca odesłano mnie do drugiego szpitala, dotarłam tam z rozwarciem 8cm i Synek urodził się o 9 rano Pozdrawiam wszystkie mamy, ja chyba sama zostanę, bo mam termin na 27 sierpnia, ale chciałabym urodzić tak w połowie sierpnia. Na jakim etapie są wasze wyprawki? Macie już wszystko? Wózek, ciuszki itp? Odpowiedz Link Zgłoś
olen-ka38 Liberatorka 04.07.10, 08:47 Moze basen"Zabka" w Łaziskach , lub "Fala" w katowiach kolo Zoo i Planetarium ? Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 04.07.10, 14:00 Dziewczyny...dzisiaj sie obudziłam ze strasznym bólem brzucha...nie bolał mnie na dole tylko cały a najbardziej pod żebrami i mostkiem...kurde wystraszyłam się ale poleżałam troszkę na lewym boku i na szczęście przeszło. Dzisiaj u nas straszne upały,teraz nawet nie wychodzę z domu,wezmę się za prasowanie ciuszków żeby zabić czas do przyjazdu N.A później do babci.Dobrze,że już wieczór będzie,chłodniej... Dziewczyny czy wy też tak macie,że opuszczają was na wszystko siły i mogłybyście spać do południa?? Ja dzisiaj wstałam o 12 i nic mi się nie chce,nawet łóżka pościelić...nie mówiąc już o obiedzie...Chyba dzisiaj sobie odpuszczę... Co do wyprawki to ja już wszystko mam,tylko przyszykować,przeprać,itp. A mam pytanie dotyczące pępkowego.Tą "imprezę" robi się razem z facetem czy On sam zaprasza gości i się bawi podczas gdy my leżymy jeszcze z maluszkiem w szpitalu? Bo mój N się ze mną kłóci,że się upije i zrobi pępkowe jak tylko mały się urodzi a mi się wydaję,że takie imprezy powinno się robić razem,rodzinnie...nie wiem...wy coś wiecie na ten temat?? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 04.07.10, 14:19 witajcie babeczki Jeśli chodzi o pępkowe to mój mąż odgraża się, że zrobi pępkowe już po urodzeniu jak jeszcze będziemy w szpitalu. w sumie nie mam nic przeciw Jakoś nie wyobrażam sobie imprezy jak Mała już będzie w domu, a ja pewnie będę potrzebowała ciszy i spokoju by dojść do siebie po porodzie. Chciałabym zorganizować jeszcze imprezę "przednarodzinową" ale nie wiem jak to mi się uda skoro mam nakaz leżenia i pewnie tak do samego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: sierpień 2010 04.07.10, 14:26 Z tą imprezą 'przednarodzinową' to niegłupi pomysł,bo i my się troszkę pobawimy jeszcze przed urodzeniem dziecka a później nasi faceci jak jeszcze będziemy w szpitalu.I każdy będzie zadowolony Muszę pogadać o tym z moim N. A co do leżenia to wydaje mi się,że już od 38tc będziesz mogła normalnie chodzić i funkcjonować.Ja też jakoś od tego tygodnia ostawiam tabletki na podtrzymanie bo przecież zawsze są te 2 tygodnie ruchome,może się urodzić przed jak i po terminie dlatego zawsze do 38 tc się leży i bierze tabletki a później się tylko czeka na urodzenie dziecka Będzie dobrze Jeszcze zdążysz zrobić imprezę przed porodem Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 04.07.10, 16:45 "Pępkowe" mój M ma zamiar zrobić ale jakiś tydzień po narodzinach dziecka i na pewno nie w domu. Dzisiaj na obiedzie była rodzina. Powiem Wam, ze starsznie jestem zmordowana. Byli 3 godziny ale juz po 1 miałam ochote sie położyć. Jeszcze bardziej denerwowały mnie komentarze brzucha. Każdy st, że do sierpnia to ja nie doczekam. Aniolowa dziękuję Ci za wczorajszy wpis. Trochę odpuściłam, ale jak wstaje rano to patrze na ten mój brzuszek. Mi się wydaje, ze jest może troszkę niżej ale faktem tez jest, że od początku był nisko, a teraz dziecko wązy coraz więcej. Może dlatego ten brzuch taki. Denerwuje się tym o tyle, ze jutro zaczynam 35 tydzien i chciałabym aby mały doczekał tego 37. Poza tym czekam na przesyłkę z kilkoma rzeczami dla mnie do szpitala. Wizytę mam u lekarza w piątek więc muszę cierpliwie poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: sierpień 2010 04.07.10, 16:54 Bardzo chciałabym już wrócić do normalnego funkcjonowania, 14 lipca mam wizytę u giny i zobaczmy co dalej, wtedy podejmę decyzję co do imprezki a póki co cierpliwie wyleguję się Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: sierpień 2010 04.07.10, 21:43 U nas "pępkowe" maż robił gdy ja byłam w szpitalu.Nie mógł długo "balować" bo rano już musiał zameldować się w szpitalu. Chyba tak jest najlepiej, gdy wracam do domu marzy nam się już cisza i spokój a nie szykowanie jedzenia na imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: sierpień 2010 05.07.10, 09:20 Czesc Babulki Wy juz o pepkowym ja to wogole nie mam pojecia kiedy taka impreze zrobimy M pewnie tez poimprezuje jak bede w szpitalu,ale nie wiem czy to mozna zaliczyc do pepkowego Znowu mam nieprzespana noc za soba Dopiero o 5 sie zdrzemnelam i udalo mi sie pospac Ale czuje sie jakbym miala kaca Kurcze ja juz naprawde ledwo zyje Wy tez tak macie? Tak mnie to biodro boli,ze nie moge sie normalnie polozyc chodze tak kaczka poltiptopami I wogole nie mam sily kompletnie na nic... moze to te upaly tak sie przyczyniaja... Ehh jutro mam gina Dowiem sie czy z mala wszystko jest oki. Wedlug tego co mowil lekarz do porodu pozostaly trzy tygodnie... a ja dalej nie spakowana jakos ciezko mi w to uwierzyc,ze to juz tuz tuz, i nagle zaczynam czuc sie nie przygotowana na przyjscie malutkiej... Mam nadzieje,ze to normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 05.07.10, 09:24 Wy Dziewczyny nie wyspane a ja śpię jak zabita. Czasami mam wrażenie ze nie mam brzucha bo nawet przekręcić nie jest mi już tak ciężko. Sny mam jednak tak pokręcone, że szkoda gadać. Zaraz jadę do koleżanki, która ma mi wybić z głowy negatywne myślenie i zamartwianie tym brzuchem Mam nadzieję, że moje paczki dzisiaj dojdą bo chciałabym już mieć to w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: sierpień 2010 05.07.10, 09:52 Gosia przypomniało mi się jeszcze, jak położna mówiła mi, że opadnięty brzuch jest wtedy, kiedy nie da się założyć nogi na nogę i wyraźne lepiej się oddycha. Dziś miałam niespokojną noc, ciągle się pociłam i musiałam siadać obok okna, żeby nabrać powietrza. Do tego rano mój synek wymiotował, więc miałam same zmartwienia od rana. Na szczęście póki co jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: sierpień 2010 05.07.10, 10:51 Ten upał nas wykończy. Ja muszę tak całe lato przechodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 05.07.10, 13:27 Witajcie u nass dzis chodniej wiec troche wypoczne ale jak Wam powiem co znowu mnie wczoraj spotkało, ja nie wiem czym sobie zasłuzyłam na takie stresy cały dzien minał spokojnie, wstalismy rano, zjedlismy sniadanko, ubralismy sie szybkie zakupy w castoramie i na obiadek do tesciowej. Potem kawka, lody i nastał wieczór, wiec zbieralismy sie do domu bo chciałam jeszcze pojechac na cmentarz do mojej mamy a tu telefon od mojego młodszego brata ze moja młodsza siostra została napadnieta i pobita ja odłozyłam słuchawke, zbladłam, roztrzesłam sie normalnie ledwo stałam. Moj N wział telefon zadzwonił do brata zeby sie dowiedziec cos wiecej, no i okazało sie ze jest u naszej kuzynki. Poszły z jej corka do parku i napadły je jakies "dziewczyny" zabrały im telefony a ze mojej Sis nie znały to ja pobiły, skopały, podrapały. Na szczescie nic powaznego jej nie zrobiły, jest tylko w ciagłym szoku - ja zreszta tez cala noc nie spałam bylismy od razu na policji, telefon odzyskała no i juz wiemy ktore to były laski, juz je nawet policja znała takze mam nadzieje ze zapłaca za to co zrobiły. wiecie co wczoraj poczułam taki strach po tym telefonie, jest nas rodzenstwa 6-oro, nad najmłodsza 2 tata ma oczywiscie opieke prawna ale z kazdym problemem przychodza do mnie, nigdy do straszego rodzenstwa. ze mna maja najlepszy kontakt ja pilnuje zeby sie uczyli zeby na siebie uwazali, zeby o siebie dbali, ja im gotuje w sumie od 2 lat zastepuje im mame i gdyby nie fakt ze nosze w sobie moje Malenstwo do dostałam takiego szału ze jakbym ktoras z tych dziewuch dostała w swoje łapy to nie wiem co bym z nimi zrobiła!! a wiecie co jest najlepsze ze cała akcja rozegrała sie w parku pełnym ludzi ok godz 18 i ku..a nikt nie zareagował!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 05.07.10, 13:30 Przepraszam ale musiałam sie komus wygadac a jednak zalenie sie do Was przychodzi mi najlepiej Odnosnie pepkowego to mi sie wydaje ze urzadzaja je raczej faceci w czasie kiedy My z Dzieciami jestesmy jeszcze w szpitalu, ale tak mi sie tgylko kojarzy. Za granica modne jest robienie takiej imprezy przed narodzinami, albo sie to nazywa Baby Party albo Baby Shower, jakos tak i wtedy raczej organizuje to Przyszła Mama,a na impreze przychodzi raczej plec damska z prezentami, taka mała wyprawka dla Dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: sierpień 2010 05.07.10, 13:54 Natha - współczuję. Znieczulica naszego społeczeństwa nie zna granic. Żeby nikt nie zareagował? Żaden facet? KOSZMAR w biały dzień. Tylko tak sobie myślę dziewczyno, że po porodzie, to dobrze by było, żeby Twoi najbliżsi mimo wszystko nie zwalali na Twoje barki swoich kłopotów i zmartwień (przecież gdybyś już karmiła, mogłabyś przez takiego news'a stracić pokarm - i co wtedy???). Porozmawiaj o tym ze swoim mężczyzną, niech on odbiera telefony po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: sierpień 2010 05.07.10, 14:02 Emamaa ja też mam termin pod koniec sierpnia, więc będziemy się męczyć razem Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 2010 05.07.10, 14:40 Aniaolawa ja problemów z założeniem nogi na noge nie mam. Faktem jest ze zgaga przestała mnie męczyć więc może mały jest trochę niżej. Zostawiam to juz bo nie potrzebnie się nakręcam. Przez to miałam dziś koszmary a i ciśnienie mi wzrosło. Za to koleżanka poprawiła mi humor bo st, że mam fajna piłeczkę i wcale nie jest nisko. Jej tez wmawiali, że zaraz urodzi, a mały wyszedł na świat 10 dni po terminie. Dzisiaj mam jakieś bóle podbrzusza. Wzięłam nospe, poleżała i przeszło. Dobrze, że wizyta u gina w piątek to sie dowiem co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: sierpień 2010 05.07.10, 16:27 Ja mam jutro dwie wizyty, rano z nfz, później prywatnie. Musze dostać skierowanie od tego drugiego do szpitala. Mam nadzieję ,ze da mi je przy pierwszej wizycie. W przyszłym tygodniu chyba wybiorę się na ostatnie usg, muszę zobaczyć co mój dzidziuś wyprawia. Jest głową w dół, ale jakoś przekręcony jest na razie. Głowa jest po lewej stronie i nie pcha się do kanału rodnego. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa ciekawostki do porodu-oznaki porodu 05.07.10, 20:17 Oznaki porodu: - bóle w dole brzucha, ciągnięcia, skurcze (zwiastuny). Jeśli przechodzą ze zmianą pozycji , to nie poród, jeśli nie przechodzą w ciągu 20 minut wypić 1,5l wody. I znowu jeśli przejdą skurcze , to nie jest to poród, a jeśli nie przejdą, to łykamy 2 tabletki nospy, (jeśli przejdą skurcze to nie jest to poród). Nospę można brać jak skurcze są co 15 minut. Jak skurcze poniżej 10 minut , to możemy wypić szklankę wina i wejść do wody na 40 minut. Jeśli skurcze nie przechodzą , to jedziemy do szpitala. Jak szpital jest stosunkowo niedaleko, to doo szpitala jedziemy jak skurcze są dopiero co 5 minut. Przykład: Czas trwania skurczu to 1 minuta i skurcze co 5 minut to te które są np. o godzinach: 12.00 12.05 12.10, czyli sumujemy czas skurczu z przerwą między kolejnym. - parcie na pęcherz, obniżenie brzucha (nogi na nogę się nie da założyć, lepiej się oddycha) - sączące się wody płodowe- zwiększona wydzielina z dróg rodnych ,trzeba często zmieniać podpaski pod koniec ciąży (mocz w odróżnieniu ma zapach , żółte zabarwienie i da się go zatrzymać). Wody mogą być czyste, przeźroczyste, lekko różowe, mleczne z kłaczkiem mazi płodowej. Jeśli są zielone, to znaczy że dzidzia wydalił smółkę i trzeba w ciągu godziny zjawić się w szpitalu, może dojść do zakażenia dziecka. - czop śluzowy – wygląda jak białko jajka kurzego, może odejść jednorazowo w całości, lub odchodzi w częściach, może być z krwią. Czop śluzowy może odchodzić 2 dni lub 2 tygodnie przed porodem, często jego odejście jest spowodowane badaniem. - krwawienie – wskazuje na patologię łożyska i trzeba jechać szybko do szpitala - wymioty , biegunka Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: ciekawostki do porodu-oznaki porodu 05.07.10, 23:16 I jak tu zapamiętać te wszystkie objawy i zalecenia??hehe Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: ciekawostki do porodu-oznaki porodu 06.07.10, 08:31 no wlasnie Och Babeczki czy Wy tez macie juz dosyc ciazy?? Ja normalnie zaraz chyba ekspldouje! Mam ochote nawrzeszczec na M bez powodu Nie moge wogole spac przez to biodro,a wczoraj myslalam,ze zemdleje na dworze i od wczoraj jestem tak wsciekla,ze sama ze soba nie moge wytrzymac; ( Och Babeczkiii POCIESZCIE!! Chyba hormony mi tak buzuja Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 10:17 witajcie u nas "tylko" 20 st, całą noc padał deszcz, w końcu można normalnie funkcjonować a w moim przypadku leżeć dalej Dziś 6 dzień leżenia aż podziwiam sama siebie że tyle wytrzymałam w łóżku, nie zdarzyło mi się tyle wylegiwać nawet gdy bywało się chorym Elutka doskonale Cie rozumiem, wydaje mi się, że to nadmiar hormonów. mi zdarzają się napady wściekłości, że mam wrażenie jakbym chciała coś zniszczyć, na wszystkich wrzeszczę a najbardziej obrywa się mojemu R. Uszy do góry! mam nadzieję ze niedługo wszystko się unormuje trzymam za Ciebie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: sierpień 2010 06.07.10, 16:48 Oki, fajnie Ja bym chciała urodzić tak w połowie sierpnia Termin mam na 27 - moje imieniny. A Ty na kiedy masz termin?? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: sierpień 2010 06.07.10, 17:27 Hej dziewczynki, znowu tyle postów ja dzwoniłam dzis do mojego gina bo znowu mi sie brzusio napina a bardzo duzo leze mam brac rano 1 tabletke nospy i duzo lezec(da sie wiecej!??). U nas rowniez chłodniej wiec chociaz sie tak nie lepie ale nudze sie jak mops a to doprowadza mnie do szału. Elutka mnie tez hormony rozrywaja od srodka, ciagle szukam jakies zaczepki. Z siostra juz lepiej, nawet wyszła do kolezanki oczywiscie stwierdziła ze kuzynki poki co nie ma zamiaru odwiedzac. Maja dzwonic z policji wiec dowiemy sie co z tamtymi dziewczynami, mam nadzieje ze im to nie ujdzie na sucho! Przekazałam wszystkim ze nie moga mnie tak stresowac bo to nie jest najlepszy okres dla mnie ani dla mojej Dzidzi. Odnosnie sexu to wyobrazcie sobie ze my od konca lutego mamy zakaz tez mam erotyczne sny, a najlepsze bylo jak wczoraj konczyłam czytac ksiazke a tu nagle kilka scen tak opisanego aktu seksualnego ze myslałam ze padne z wrazenia, tak mi sie zachcialo, przytulamy sie czesto, jestesmy ze soba blisko ale bardzo mi juz tego brakuje. Ehh no coz zostaje odliczac tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 09:49 Dzisiaj nareszcie chłodniej, ufff. My juz po wizycie u lekarza. Malutka wazy ok 2350 g. Wszystkie pomiary w normach, ale raczej w tych dolnych granicach. Będzie naprawdę malutka. Ogólnie to wszystko jest ok. Lekarz powiedział, że po 21 lipca mogę sobie rodzić, bo ciąża będzie już donoszona Cieszę się, bo szczerze mówiąc, mam juz dosyc tego stanu. Ruszac się cięzko(jeszcze przy upałach), schylac się cięzko, spanie nie daje przyjemności(wszystko ciągnie, obrócić się z boku na bok to jakaś masakra), brzuch rośnie, w ogóle do bani... Cała ta ciąża jest przereklamowana. Dlatego chciałabym mieć juz ją za sobą. TYlko co zrobić, żeby mała zechciała wyjść z brzucha wtedy kiedy ja bym tego chciała Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 10:40 hehe,no najgorsze jest to,że i tak mimo wszystko dzieciaki wyjdą wtedy kiedy same będą chciały i my nie mamy na to wpływu Ja też już mam dość,chciałabym żeby maluszek już był ze mną ale w ten inny bardziej namacalny sposób Mnie też biodra bolą i to obydwa,nie ma jak się położyć,chyba zacznę spać na siedząco hehe U nas też chłodno,rano padał deszcz i jest fajnie na dworze.Dzisiaj jadę do wróżbity który stawia tarota...bardzo w porządku facet,ale idę tylko tak porozmawiać,nie chcę wróżb Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 10:59 Musimy wytrzymać jeszcze ze 2 tygodnie do 37. Mi wczoraj mały dał popalić. Wydaje mi się, ze to on bo brzuch co jakiś czas się wypinał i twardniał. Koszmar. W nocy tez spać nie mogę bo bolą biodra, ale w zasadzie to chyba mam już ból całego brzucha.Na prawdę czasami myślę, ze mały za chwile się wydostanie. Zobaczymy co w piątek powie lekarz. Chyba zaginęła paczka, w której zamówiłam sobie majtki poporodowe. Na dodatek musiałam się wystać w Urzędzie Skarbowym. Myślcie, że ktoś mnie przepuścił? Mowy nie ma. Nic idę poleżeć bo mam dość. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 12:52 ehh juz mi ciutke lepiej po przeczytaniu,ze nie jestem osamotniona mysle,ze to faktycznie hormoniska wstretne Ale zjadlam troche czekolady i jakos mi sie poparwilo Za 2 godziny mam gina,to nic juz nie jem,bo bedzie wazenie hehe Ehh babeczki mam do Was takie bardzo dyskretne pytanie... Wydaje mi sie,ze ze mna cos jest nie tak,ale... conajmniej trzy razy w tygodniu budzi mnie w nocy... orgazm wczesniej tez mnie to spotykalo,ale duzo zadziej...normalnie jakies mam zboczone sny (ktorych zazwyczaj nawet nie pamietam),i budzi mnie orgazm i obolaly brzuch Kurcze strasznie to dziwne!! Czy ja jakas zboczona jestem??? Boje sie przyspieszenia porodu... slyszalam,ze pod koniec ciazy orgazmy sa niewskazane, a tu taki psikus... Zburaczalam sie Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 13:15 kurcze, elutka, ale masz fajnie ja to o baraszkowaniu i orgazmach juz dawno zapomniałam,a ostatnia próba tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że w zaawansowanej ciąży to ja sie do niczego juz nie nadaję a sny zboczone tez mam, czasami budze sie w środku nocy rozochocona jak kotka w rui, tylko co z tego? zresztą od gina usłyszałam, że seks owszem, ale po 21 lipca, na razie samo przytulanie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 14:42 Ja też mogę pomarzyć o sexie Nawet nie próbuję się nakręcać nie mówiąc już o moim N który ledwo co wytrzymuje...on jest taki mały zboczuch hehe a teraz kiedy nie możemy to jeszcze bardziej mu się chce hehe. Ale jeszcze troszkę Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 16:05 kurcze dziewczyny ja mam zakaz seksu od czasu pobytu w szpitalu, od kwietnia, ale i tak pozwalaliśmy sobie na małe baraszkowanieale teraz to już kategoryczny zakaz a mnie nosi, ledwo wytrzymać można, nie wspomnę już o moim R Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 16:47 U nas dziś chłodniej. Właśnie pada deszcz i jest burza na to czekałam. A właściwie moje nogi, które są spuchnięte do kwadratu. Jadę niedługo na KTG i zmierzyć ciśnienie. Trzymajcie się. Odnośnie seksu miałam zakaz w poprzedniej ciąży w tej nic się nie dzieję, więc możemy szaleć, ale jak szaleć jak brzuch do kolan Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:11 Czesc Babeczki Czyli nie myslicie,ze jestem jakas zboczona hehe Ja juz po badaniach Bylam juz podlaczona dzis do ktg i sluchalam serduszka mojego brzdaca Termin mam na 25-27,za tydzien mam kolejna wizyte,to czegos sie dowiem wiecej A tak to moja mala wazy prawie 2500g,wiec sredniaczek A tak poza tym... to szczerze robie sie powoli przerazona za 20 dni beda mnie ciac i strasznie zaczyna mnie to przerazac Tyle czlowiek na to czekal,a to juz lada moment i zaczynam miec watpliwosci na to czy jestem juz gotowa... Ehh mam nadzieje,ze to normalne i przejsciowe. Buziaczki Babeczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:20 hello, Ja dzis odebralam ostatni wynik potrzebny do porodu - WR i oczywiscie tez tak porobili ze wynik wydaje lekarz - jak 1wszy raz sie spotkalam z tym na poczatku roku to malo nie umarlam kiedy podeszlam do recepcji po wyniki HIV a pani z koperta kazala isc za soba do lekarza bo on mi musi przekazac wiadomosc - nie musze wam opisywac chyba jak sie wystraszylam, 2 lata temu profilaktycznie wykonalam wszystkie badania i nie bylo czegos takiego wydrukowali i dali do lapy a tu nagle taki zonk - w luxmedzie wprowadzili taki wymog wlasnie od stycznia na takie wlasnie choroby, ale dzis spokojnie juz wiedzialam co mnie czeka. Poszlam gdzie kazali internista dal koperte mowiac ze OK - chwile pogadalam i zapytalam czy zna sie na CMV powiedziala ze troche i obejrzala wyniki z karty - niby igm przez caly czas ujemne wiec ze OK. Zapisalalm sie rowniez na USG - chodze prywatnie do lekarza, ale on zawsze daje mi skierowania i wykonauje je w luxmedzie za darmo a ze mialam takie na usg to (chodze jeszcze do innego specjalisty od usg prywatnie do ktorego skierowanie to 200 zl ) postanowilam je wykorzystac i zobaczyc ile maluch urósł - wiecie co ja mam wrazenie ze to juz blisko w poniedzialek dowiem sie najprawdopodobniej kiedy CC. W niedziele bede miala juz pelny 37 tydzien wiec laski ja juz z tego strachu to od 2 tyg biegam po 3 razy do WC dziennie - tez tak macie? Brzuch mam wielki i mnóstwo kg na plusie W niedziele moja kolezanka urodzila coreczke w Zośce - 12 h jej to zajelo ale rodzila bez ZZO i jest bardzo zadowolona z warunków - weszla z ulicy i sie udalo W weekend mam rocznice slubu musze cos zakupic na ta okazje - napewno zaprosze mezula mego na sushi - jak ja bym zjadla o matko uwielbiam z krewetkami i califormie maki z roznych postaciach mnie ale w ciazy nie wolno hmmmm szkoda. Musze torbe spakowac - chyba czas najwyzszy, mam tylko nadzieje ze jak bede miec termin CC to moj maluch nie zechce wyjsc wczesniej Łobuziak tak mi daje popalic ze szok kopie mnie masakrycznie po pecherzu - teraz wypial sie strasznie w lewym boku a jak go masuje i zaczepiam delikatnie to tak smiesznie fika Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:35 Ona to jak wyjdziesz po cc,to koniecznie napisz jak bylo mysle,ze tak z tydzien przede mna pojdziesz To moze zdaze przeczytac i jakos sie uspokoje Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:51 NoNO jak przezyje i nie zejde wczesniej na zawal to napisze chociaz cos moj lekarz wspominal ze bedzie to ostatni tydzien lipca hmmmm - swoja droga ciekawe czy mnie wcisnal w kolejke Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 21:05 ale Wam fajnie, tak już jesteście ponakręcane, że szok, a ja nie mam o czym pisać, bo u mnie jeszcze tyle tygodni. Jestem z comusią i emammą. Nie mam jeszcze łóżeczka, nie mam wózka i spokojnie czekam do pierwszego sierpnia. W tym tygodniu w domu remont dla tych starszych, wymyłam okno, spadł deszcz, na podłogę trzeba czekać 2 dni, na meble pewnie do piątku - akurat w weekend robili promocję i mają mnóstwo zleceń. Dzieci udało mi się zostawić u Babci, a Dziadka ściągnęłam do nas. Przynajmniej pomalowane juz sa pokoje Dziś widziałam w Smyku fajne kombinezony dla dzieci, ale na 68 cm za 40 zł. Śliczne są, ale boję się że 68 to mało. Jak urodzę we wrześniu to mały pół roku będzie miał w lutym i co potem kupowac nowy? Chyba sobie jednak odpuszczę. Śpiochy są też przecenione do 20 zł za takie welurowe. Zresztą tyle tych wyprzedaży, że oszaleć można Elutka z tymi snami wcale nie przesadzasz, ale dzięki że podniosłaś ten wątek ja też tak mam. O zgrozo śni mi się (już drugi raz), że seks uprawiam z bratem. Taka jestem głodna. Wam jest trochę lepiej, bo po połogu jednak macie szanse na powrót życia intymnego, a u mnie to nie wiadomo. Przekichane....no cóż tak co 4 lata wypada mi urodzić następne (tylko z kim??? ) albo zapisać się na kolejne studia. buziaki dziewczyny Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 08:36 Eliza Ty jesteś sama z dójką dzieci i czekasz na trzecie? Jak sobie dajesz radę? Ja czekam na drugiego dzidziusia , w domu mam 2-latka, mąż od rana do nocy poza domem , rodzina daleko. I strasznie się martwię jak sobie dam radę. Wczoraj byłam u lekarzy, rano z nfz (ostatnią mam już 16 lipca z ktg, potem lekarz i pielęgniarka idą na urlop do 9 sierpnia, więc na ich pomoc nie mam co już liczyć). Po południu poszłam prywatnie do swojego starego lekarza z pierwszej ciąży i już z nim będę w kontakcie. Szyjkę jeszcze mam długą zamkniętą. Umówił mnie na 20 lipca i powiedział ,że do tego czasu jeszcze pochodzę z taką szyjką. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 08:45 chyba dziś zwariuje!!!! jeszcze nie ma 9 a ja mam już dość. dopada mnie kryzys leżenia: rozpiera mnie nadmiar energii, za oknem znów piękna pogoda, a jak tego by było mało to sąsiad robi u siebie w mieszkaniu remont i od 3 dni słychać tylko wiertarki i kłucie młotem wrrrrrr...... przepraszam że marudzę, ale już po prostu nie wyrabiam....... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 10:08 Zezłościłam się na siebie dzisiaj. W piątek mam wizytę u gina i mam przynieść wyniki moczu. Zaplanowałam sobie, ze jutro zawiozę i na piątek będą. Uwiadomiłam sobie też ze będę musiała to jutro zrobić komunikacja miejska bo M musi jutro wziąć auto. Strasznie jestem na siebie zła. Gdybym o tym nie zapomniała to zawiozłabym to dziś. ehh..... Sny erotyczne to ja miałam ostatnio z miesiąc temu. M w ciąży niestety nie był zachwycony sexem. Najpierw zakaz, potem kiedy mogliśmy to dominował strach, a teraz znowu zakaz. Dzisiaj w nocy mały dał mi popalić. Non stop się ruszał. Już się bałam, że za moment urodzę. Nie wiem co mu się działo, ale nie było chwili spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 10:20 eliza ja też mam dwójeczkę dzieciaczków już w domu. Nie mam jeszcze wózka (gondoli, bo stelaż mam), nie mam łóżeczka, nie ma fotelika, jedynie troszkę ciuszków kupiłam w H&M. A tu czas niedługo zacząć torbę do szpitala pakować, żeby nic nie zapomnieć. Czy Wy też macie spuchnięte nogi - mi nawet po nocy nie przechodzi, zastanawiam się czy to nie zatrucie ciążowe. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 11:38 Eliza, chciałabym miec tyle sił co Ty, zreszta tak samo mocno podziwiam Emame i kazda kobiete która ma wiecej niz 1 dziecie Zawsze podziwiałam moja Ś. P Mame bo Ona nas miała 6-oro!! To dopiero była dzielna kobieta, ani troche jej pod tym wzgledem nie przypominam. Ciagle mam kryzysy, ostatnio te hormony tak daja popalic ze wciaz płacze dzis znowu sie oberwało mojemu N w sumie to za nic, ehh no i nudze sie okropnie. A na dodatek wizyta dopiero pod koniec przyszłego tygodnia do tego czasu zwariuje chciałabym juz cos wiedziec, a tu nic Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 10:15 Eliza - nie wiem czy dobrze wnioskuję, że jesteś sama - jak tak, to zuch kobita z Ciebie, sama stawiasz czoła wszystkim wyzwaniom, problemom dnia codziennego. Tylko pogratulować. My tu w większości, ze swoimi drugimi połówkami, co chwila mamy jakieś problemy, którym ciężko sprostać... Remont masz w toku, u mnie jeszcze cigle przed. Farby kupione - malarza brak. Jak mi się cierpliwość skończy,a to już chyba lada dzień nastąpi, sama złapię ten pędzel i wymaluję ściany (gorzej z sufitem). Tylko żeby te plecy tak nie bolały... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 11:54 ja się tez w nocy troszkę wystraszyłam, bo mnie obudziły, gdzies koło 2-3 w nocy, skurcze. Takie słabo bolesne, ale jednak odczuwalne. Przeszły po 15 minutach na szczeście. Ja jeszcze nie popuchłam, raz wydaje mi się , że kostki mi spuchły, ale na drugi dzień nie było sladu. Wczoraj pakowałam torby dla siebie i Darii. Musze jeszcze kosmetyczki spakować. I tu pytanie: jakich kosmetyków będziecie używac dla maluszka? Ja kupiłam serie bambino, ale mam jescze płyn do mycia jhonsona(tak to się piszę?) i oliwke w żelu(podobno bardzo wygodny wynalazek). I drugie pytanie: jakie ciuszki i w jakiej ilości zabieracie dla dziedziaczków? Nas będą trzymać dwie doby, więc spakowałam 2 szt bodziaków z krótkim rekawkiem, 2 szt śpiochów i 2 szt kaftaników. Do tego skarpety(ale nie wiem czy do śpiochów potrzebne) i łapki-niedrapki, tez po 2 szt. Aha, i za rada którejś z Was zapakowałam zestaw "startowy" na po-porodzie. Myslicie, że tyle starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 12:03 Marcik.f z tego co położna nam mówiła na szkole to jonhson często maluchy uczula. Polecała właśnie bambino. Co do oliwki tej firmy to ja stosowałam i początkowo wyskoczyło mi jakieś delikatne uczulenie, potem znikło, a sama oliwka dobry wynalazek i w miarę szybko się wchłania. Ja się nie mogę doczekać tej wizyty piątkowej. Gdzieś tam podświadomie siedzi mi w głowie to gadanie o opadniętym brzuchu. Doszłam do wniosku ze jak jutro będę się z rana dobrze czuła to zaniosę ten mocz, a jeśli nie to w piątek przed wizyta. Wyniki wtedy będę miała popołudniu i ewentualnie jak coś będzie źle to pójdę do niej w poniedziałek jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 12:18 Heh dziękuję za słowa pociechy, co do starszej dwójki jest o tyle dobrze, że właśnie jedno idzie do pierwszej klasy, a druga ma 5,5 roku i raczej zostanie ze mną, bo nie za bardzo wyobrażam sobie poranne "wydawanie" brygady do szkół i przedszkoli. Starsze dzieci są naprawdę fajne, bardzo kochane i pomocne i strasznie czekają na małego. Prostuję jednak wersję, że jestem sama mam męża kochającego dzieci, ale już te na tym świecie ale niestety mocno chorego. Ma boreliozę, a po długiej antybiotykoterapii też i grzybicę. Nie ma mowy o sexie bo mogę złapać i to i to zresztą mój wynik boreliozowy już jest wątpliwy, więc świadomie nie będę sie prosiła o więcej. Brakuje mi czułości, brakuje dotyku ale czego wymagać skoro i Jemu nie jest łatwo - teraz leży z jakimś przykurczem górnych kręgów kręgosłupa. Dobrze, że pracę ma z domu. Czasem jednak bywa tak, że myślę że mam 4 dzieci - w tym wszystkim dobrze że jestem bardzo silną osobą inaczej....mydło i powidło. Trzymajcie się babeczki, miłego dnia Eliza ps. ja też puchnę czasem bardziej czasem mniej, ale uśmiałam się dziś jak myłam podłogę w łazience, czułam małego nogi prawie że w piersiach - lada moment nie będe mogła się zginać najbardziej po porodzie lubię ten moment gdy wreszcie skłaniam się do ziemi i nikogo nie łamię w pół Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 12:22 Elizo popiera kolezanki Jezeli dobrze zrozumialysmy,to naprawde dzielna z Ciebie Babka! A my tak narzekamy na pierdoly I ponarzekam sobie tez,a co... w nocy od 2 nie spie Polozylam sie przed 9 i spalam do 11 Ledwo zyje i mam juz dosc tej cholernej rwy kulszowej!! Musialam o 7 isc na badania moczu i do sanepidu z jakas tam probka z pochwy i obeszlam cale miasto z takim bolem i dretwieniem,ze myslalam,ze zwariuje A w niedziele zapowaidaja 35stopni... Boze jak My to przezyjemy Dziewczyny No i se ponarzekalam jakbym miala na co Ehh Babulki Wy moje nie smuccie sie,ze macie coniektore terminy na koncu sierpnia,przeciez same wiecie jak ta ciaza nam strasznie szybko uplynela. Jak my bedziemy sie goic,to Wy bedziecie biegac z zalatwianiem ostatnich spraw i juz sie skonczy Ehh ide do pracy Jestem jakas zla brrrrrr!! Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 13:23 Eliza naprawdę bardzo dzielna jesteś i silna i życzę ci aby wszystko się jak najszybciej ułożyło Ja też jeszcze niczego nie mam spakowanego.Ciuszków dla maluszka nie biorę do szpitala bo tam ubierają i kosmetyki tez wszystkie mają więc przyszykuję tylko na wyjście i mój N je przywiezie.A zresztą mi się 9mc zaczyna 18 lipca więc jeszcze troszkę czasu mam. Dziewczyny byłam wczoraj u takie pana co stawia tarota,bardo przemiły Pan i sobie porozmawialiśmy.Tarota mi nie stawiał bo się ciężarnym nie wróży ale powiedział mi coś bardzo (według mnie) ważnego co chcę wam tez powtórzyć.Jeśli zobaczycie gdzieś cygankę która będzie chciała wam powróżyć a będziecie z dzieckiem to nie podchodzcie!!Cyganki rzucają uroki na dzieci,na ciężarne i w ogóle na ludzi jeśli im coś się nie spodoba.I to może być wszystko od poronienia do choroby.Mnie w ciąży już parę razy zaczepiały ale ja szerokim łukiem uciekam przed nimi.Nie wiem czy wierzycie w takie rzeczy ale ja wierzę,kiedyś mojemu byłemu powróżyła a on był po prostu ciekawy i póki co wszystko się sprawdziło,czekam tylko na jeszcze jedną rzecz która mu powiedziała ale to ma się wydarzyć w tym roku więc do grudnia daleko.Jednak mimo wszystko wolę się pilnować z moim maleństwem Byłam dzisiaj u gina.Wszystko jest ok mam zrobić badania i za 2 tyg się zgłosić na wizytę.Co dwa dni mam zwiększać czas brania tabletek o 1 godz aż dojdę do 4 tabletek dziennieWreście może się wyśpię Trzymajcie się i róbcie co trzeba póki taka fajna pogoda i nie jest tak ciepło bo od piątku fala upałów nadpływa do Polski. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 14:33 marcik.f w sprawie oliwki w żelu jonhsona nie pocieszę. Zakupiłam ją w maju ,żeby smarować sobie nią ciało, bo zwykłe oliwki takie lejące są. I mi wysypało cały brzuch, wyglądało to makabrycznie i swędziało. Ta olwika słabo się wchłania i ciągle miałam tłuste ciało. Oddałam ją nic nie mówiąc (i to był mój błąd)kuzynce, która posmarowała swoja roczną córeczkę ( nie jest alergiczką) i wysypało jej całe ciało... Myślałam ,że może jej nie wysypie , bo mi wysypka wyskoczyła tylko na brzuchu a na pośladkach i nogach nie. Nie wiem co ja myślałam , bo sama mam w domu alergika. Potem rozmawiałam ze swoją siostrą i okazało się ,że ona też swoje córce kupiła oliwkę jonhsona już nie w żelu i też wysypało małą. Założyłam też wątek o tej mojej wysypce i trochę osób odpisało ,że często uczula. Ale ktoś ją musi używać bez incydentów skoro jest na rynku, więc można spróbować posmarować dzidzi przedramię na początku i sprawdzić czy coś się stanie. Mnie wysypało po 3-4 dniach używania. Jako ,że mam synka alergika skórnego (ma AZS), to używam dla niego odpowiednich kosmetyków (zaczynaliśmy wtedy po urodzeniu od serii HIPP , bo nie ma za dużo syfu w składzie, ale potem musieliśmy szukać kosmetyków odpowiednich do choroby). Dla nowego dzidziusia w obawie przed uczuleniami zakupiłam kosmetyki naturalne bez konserwantów, sztucznych barwników i składników chemicznych, parabenów i całego syfu. Co do wyprawki szpitalnej , to 3 komplety ubrania całkowicie wystarczą. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 14:48 kurczę, szkoda. No, ale zobaczymy, może akurat Darii podpasuje, a jak nie to trudno, mamy jeszcze bambino. Dzięki za rady. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 14:50 Babeczki - w szkole rodzenia położne polecają Oilatum soft. Jak się bobaska w tym wykompie, spłucze, to nie trzeba dodatkowo kremować, oliwkować(chyba, że dzidzia ma wyjątkowo suchą skórkę). Osobiście wybiorę ten specyfik. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:08 wiecie co? wczoraj wieczorem naszły mnie złe myśli. Aż się prawie poryczałam. Mam 25 lat, niedokończone studia, nie pracuję. Jestem totalnie nieodpowiedzialna, zawsze dbałam tylko o siebie, nie musiałam być odpowiedzialna za nikogo. A tu bach! Będę mamą. Ja? Mamą? Normalnie spadła na mnie ta świadomość jak grom z jasnego nieba(jakbym nie wiedziała o tym od kilku miesięcy). Jak ja sobie poradzę? Jak to wszystko ogarnę? Przecież ja nic o dzieciach nie wiem. Nie mam pojęcia o wychowywaniu kogokolwiek oprócz swojego kota(którego notabene wychowałam na sierotę). Moje całe życie się odmieni o 180 stopni. Nie będzie:" jadę na konie, nie wiem kiedy wrócę". Przez całą ciąże tak nie myślałam, wydawało mi się, że trochę wydoroślałam przez te miesiące, że pogodziłam się z myślą, że będę mamą i sie z tego cieszyłam. Ba! Byłam podekscytowana, dumna, szczęśliwa. Dlaczego mi się teraz odmieniło? Czemu mam takie myśli, że lepiej byłoby, gdybym nie była w ciąży. Nie chcę tak myśleć. Co prawda ciąża planowana nie była, ale po pierwszym szoku, dostarczyła nam sporo radości. Czy to świadczy, że jestem złą matką? Że jestem zła? Wstyd mi za siebie i swoje myśli. Chcę się ich pozbyć. Nie chcę tak myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:19 Marcik.f to normalne w naszym stanie. Im bliżej porodu tym więcej lęków. Ja niby mężatka z 4 letnim stażem, prawie 27 lat na karku. O dziecko staraliśmy się 2 lata i niby powinnam być przygotowana. Mimo tego czuje strach. Czy dam rade? czy nie zawiodę M, który kiedyś mi pow, ze będzie z maluchem na początku ciężko. Mam obawy co będzie z pracą? bo do obecnej nie mam powrotu. Na pewno nie jestes złą mama i na pewno nie będziesz. Normalne są nasze obawy. Zobaczysz, że gdy przytulisz maleństwo nie będziesz miała wątpliwości Przepraszam ale chciałam Was zapytać czy zdarza się Wam twardnienie brzucha? Ja od 3 dni czuje jakby pod żebrami wyskakiwała mi góla i napinała cały brzuch.( nie wiem właśnie czy to macica czy mały wypina coś) Biorę na to nospe i przechodzi ale mam obawy czy to normalne? Do tego jakoś zmniejszyły mi się upławy. Chyba za bardzo sie stresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:49 Marcik to hormony, ja tez mam takie mysli, 24 lata przerwane studia, od lutego na L4 w domu idzie zwariowac!! Moj N od kilku mcy bez pracy, z miesiaca coraz wieksze dlugi a tu za 5 tygodni (albo wczesniej) bedzie z nami dziecko. Ja stracilam 2 lata temu mame i boje sie ze sobie bez niej nie dam rady no i ze przez to tesciowa bedzie sie za bardzo wciskac, codziennie sie modle o prace dla mojego N, o dodatkowe sily o zdrowie i o to by nie wpasc w jakas depresje bo jestem dosc podatna na takie rzeczy. Moja ciaza do ksiazkowych nie nalezy a to sprawia ze z kazdym dniem mam coraz wiekszego dola, ze Dzidzia to byla za szybka decyzja, nie przemyslana, ze moglismy poczekac ale jak tylko poczuje kopniaka to zaraz zmienia sie caly punkt widzenia i nie wyobrazam sobie dalszego zycia bez tego malenstwa co nosze w sobie. Uff takze hormony daja popalic. znowu sie rozpisalam i od razu mi lzej na duszy Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:52 Gosiu odnosnie twardnienia brzuszka to wlasnie moze byc tak ze Dzidzia sie wypina, wtedy sprobuj zmienic pozycje albo moga to byc skurcze jezeli nie przechodza wez nospe, ale wiesz co najlepiej jak mozesz to zadzwon do lekarza chyba nic tak nie uspakaja w tych kwestiach jak jego zapewnienie ze to normalne Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:35 marcik nie przejmuj się, na pewno będziesz dobrą mamą!!! to tylko chwilowe zwątpienie, strach przed nieznanym i całkowitą zmianą życia. Mnie czasami też dopadają takie wątpliwości czy dam radę i jak to będzie jak Wercia już się urodzi, zastanawiam się czy będę umiała ubrać, przewinąć, obciąć paznokietki i wogole czy jej nie zrobię krzywdy biorąc na ręce. Ale jak widzę jak moja siostra sobie radzi z synkiem (mały ma 5 miesięcy)to wiem ze dam rade No więc uszy do góry w sumie każdy ma prawo do zwątpień i gorszych myśli ale na pewno będzie dobrze PS a ile jeszcze zostało tobie do zakończenia studiów?? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 16:34 To teraz ja pocieszę wszystkie przyszłe mamusie przed trzydziestką. Ja mam 32, fakt trzecie dziecko w drodze i z perspektywy czasu napiszę, że nie ma nic lepszego niż komplet dzieci przed trzydziestką. Choć często jest tak, że nie mamy doświadczenia, że jesteśmy ogólnie bardziej pochopne, śmiałe i pyskate to jednak najlepszy czas na to by było dziecko. Dziecko i cementuje i uczy, czasem dzieli (obowiązki ) ale jakaż jest perspektywa koło 35 roku życia - samodzielne dzieci, możliwość pójścia do kina. Zdarza się też często, że po trzydziestce lub pierwszym porodzie wychodzą jakieś choroby (tarczyca), szanse na kolejne dziecko się zmniejszają, a odpowiedzialność ogromna za każde powstałe dziecko w tobie. Ja też 6 lat temu ledwo wiązałam koniec z końcem, pod koniec ciąży tramwajami jeździłam do klientów, bo na paliwo nie było mnie stać, a teraz jest zupełnie inaczej. Zawsze chciałoby się więcej, ale ja mam właśnie tyle ile trzeba, a przede wszystkim nie leżę w szpitalu, moje dzieci też nie i jestem naprawdę szczęśliwa, że ten bobas wywróci moją noc do góry nogami a spać śpię bosko - 10 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 16:42 Dzieki dziewczyny za słowa otuchy. Naprawdę jesteście bardzo pomocne. Ja się juz bałam, że jakas patologiczna jestem. Co do twardnienia brzucha to ja mam tak od miesiąca. Lekarz nie specjalnie kazał się przejmować, bo szyjka trzyma twardo. A takie twardnienia to ponoc fizjologiczne. Macica ćwiczy. Dzisiaj to co chwila mam twardy brzuch. A jak mała się wypchnie to juz w ogóle. gomat: zostało w sumie pół roku i to takiego lajtowego, bo zajęcia do wyboru muszę nadrobić. No i obrona. Muszę jakoś dać radę, no bo kto ma dać jak nie ja? Pozdrawiam i jeszcze raz Wam dziękuję za pocieszenie. Będę odpędzać te złe myśli. I Wy też nie dajcie sie im Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 17:21 Hej Babeczki. Widze,ze wszystkie Nas dopada ostatnio malutka "depresja". Ehh ja tez tak mam. Dlatego tak zle sypiam Ciagle sie denerwuje tym porodem i tym,ze nie dam rady jako mama. Tym,ze nie bede potrafila nakarmic malej i zapomne nie daj Bog o jakichs szczepieniach,czy o czyms takim. Ale wierze,ze to tylko obawy,ktore sa czyms naturalnym Pocieszam sie,bo moja siostra od 2 lat jest mama,a byla zawsze mniej odpowiedzialna ode mnie. Jak tylko zostala mama,to od razu instynktownie wiedziala,co robic i dala sobie doskonale rade My tez damy Babeczki Co do twardnienia brzuszka to mam dokladnie to samo Powiem wrecz,ze za czesto mi sie wydaje,ze tak mam Ciagle mnie pobolewa ten brzusio i sie napina... ale pewnie wmawiam sobie,ze za czesto Lekarz wczoraj sprawdzal szyjke i byla oki A tak poza tym,to jutro juz umywam rece i M jedzie sam do pracy Nie mam sily! Normalnie nie poznaje siebie,ale co sie tu dziwic... sapie ciagle i marudze. Najchetniej przelezalabym reszte ciazy! Och Kobietki,trzymajmy sie! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 19:11 Kochane dla tych co się boją ,że sobie nie poradzą z opieką nad maleństwem polecam film "Co nieco o rozwoju dziecka" Pawła Zawitkowskiego (na necie do ściągnięcia był , więc poszukajcie). W oryginale to jest tak naprawdę książka z filmem, przed pierwszym dzieckiem sobie ją zakupiłam, ale książka słaba, tylko oglądając film można się wszystkiego nauczyć. A dzidziuś tam występujący jest mega słodki ciągle śpi i nic sobie z pielęgnacji nie robi. Życzę Wam takich dzidziusiów.Ja takiego miałam, spał sobie w wanience Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 20:12 Powiem Wam, że ja też już nie mogę się doczekać porodu, już mnie męczy ta końcówka, biodra bolą baaardzo, w nocy wstaję na siku conajmniej po 4 razy i wyglądam i czuję sie jak słoń. Ale i tak cieszę się, ze to już trzeci trymestr, a nie pierwszy, pomimo tych dolegliwości dziękuję Bogu, że te pierwsze cztery miesiace mam już za sobą, dla mnie to było najgorsze... wymiotowałam non stop, a jak nie wymiotowałam, to modliłam się zeby zwymiotować żeby choć przez chwile poczuć sie lepiej, dzień i noc w kółko to samo.... więc teraźniejsze dolegliwosci nie są dla mnie aż tak uciążliwe, bo wspominając początki ciąży wszystko jest lepsze Tak jakoś mi się dzisiaj to przypomniało jak narzekałam mężowi i musiałam o tym wspomnieć Jeśli chodzi o strach przed opieką nad dzidzią, to ja bardziej boję się tego, ze np nie usłyszę płaczu dziecka w nocy... zwłaszcza jak wczoraj przyszło łózeczko i złozylismy je w pokoju dzidzi,to stwierdziłam, ze chyba nie dam rady zostawic tam synka samego na noc, pewnie w efekcie wyjdzie tak, ze będe tam spać z nim... Już niedługo... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 07:58 Witajcie Babeczki No i mamy kolejny dzien Ehh slonko swieci i juz czuje,ze zaczyna sie skwar. Dzis nie ma mocnych i zostaje w domu... M pojedzie sam,a ja zacznesie powoli pakowac i zrobie w koncu jakis pozadny obiad. Poza tym nie zamierzam robic zupelnie nic Humorek mam taki sobie... obawiam sie,ze sie strasznie dzis wynudze sama z pieskiem w domu,ale z drugiej strony,jak sobie pomysle ile wysilku mnie teraz kosztuje jazda autem,to jednak wole sie wynudzic niz znow tak cierpiec jak np wczoraj Ehh Babeczki tak narzekamy,ale cieszmy sie,ze to juz naprawde koncoweczka Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 08:47 Wróciłam właśnie z badań. Doczłapałam się do autobusu. Kierowca był taki miły że zobaczył, iż się wlokę i zaczekał na mnie chwilkę. Gdyby odjechał czekałabym ze 30 minut na następny. Dobrze, że jutro mam ta wizytę u gina bo denerwuje się o tą moją szyjkę biorąc pod uwagę, ze jakoś upławy mi prawie minęły, twardnieniem brzucha. Mam nadzieje, że nic sie nie zmieniło przez te 15 dni od ostatniej. Dzisiaj się wyspałam. Może tez dlatego, że mój M spał w drugim pokoju. Był tak zmęczony moim wierceniem w nocy, że postanowił się przenieść. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 10:01 Cześć Mamuśki. Mam od rana doła. Nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy, wepchałam w siebie jedną kanapkę na śniadanie i przybyłam do pracy. Za oknem lato, a u mnie nastrój jak w czarną listopadową noc gradową. Jeszcze dziś i jutro w pracy do 18.00, a w sobotę i niedzielę odpoczywam. Wczoraj na wizycie zbyt wiele się nie dowiedziałam - tylko tyle, że dzidzia jest ułożona pośladkwo, może się jeszcze obrócić, lub nie, a jak nie to będzie cesarka. I tak jakoś bez rewelacji... Do bani. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 10:50 witajcie u nas znów zapowiada się upał całe szczęście, że w mieszkaniu chłodno. Ja dziś nie śpię od 5 rano, sąsiad nadal z wiertarką szaleje ma kilka dni wolnego i chce dokończyć remont, tak więc kolejny dzień słuchania wiertarki. No nic leżę dalej i nie poddaje się Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 11:19 Witajcie dzis humor na razie ok Olcia od wczoraj daje mocno popalic i dzis to na pewno jest ulozona glowkowo bo cos mnie kopie po zebrach u nas tez upał zapowiadaja ale poki co jest przyjemnie. Koncze sobie wlasnie kawke i mam zamiar siasc na chwile na polu i zaczerpnac swiezego powietrza. Mowie Wam jakie dostalismy 2 piekne rozowe body dla mojej Olenki jedno jest na ramiaczkach w kwiatuszki i ma napis "Kwiatuszek Tatusia" a drugie ma normalny krótki rekawek, jakies laleczki tam sa i ma napis "Moja Mama jest super" i do tego skarpeteczki z olbrzymia koronka sweet mowie Wam po prostu sie zakochałam w tych ubrankach choc wcale nie przepadam za rozowym kolorem. Juz sa uprane i wyprasowane i czekaja w komodzie tak sobie wlasnie humor poprawiam - przegladam wyprawke dla mojego Malenstwa. Chyba sobie sciagne ten film Pana Zawitkowskiego, choc zgromadzilam tez kilka cennych jego porad ktore pojawily sie w gazetach Gomat wspołczuje wiertarki u mnie sasiedzi z na przeciwka robia nowe ogrodzenie i caly kurz wpada do nas do domu i tez mam juz dosc tych ich remontow jak nie zmiana elewacji to teraz ogrodzenie a caly syf u nas w kuchni wrrr. No na razie to tyle, zmykam na pole, postaram sie zajrzec pozniej. Elutka: daj juz sobie spokoj z tymi podrozami zwlaszcza w takie upały Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 12:19 Cześć! wreszcie się zbieram na odwagę, żeby się przedstawić.Poczytuje sobie Wasze forum- ale od początku ciąża była zagrożona i chyba nie chciałam zapeszać.Najpierw kilka poronień, potem-krwawienia, plamienia, otwieranie się szyjki-i wreszcie od 20tc -chyba spokój.Znaczy nie do końca-bo stres jest cały czas.Teraz doszła cukrzyca ciężarnych-ale to już drobiazg.Juz nawet zaczęłam prac i prasować ubranka ,i zaczynamy z M urządzać pokój dla krasnoludka.Moj termin wg OM -17 sierpnia, a wg wielkości płodu na 3 sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 13:58 Hej antra Ja mam termin na 18 sierpnia a może się urodzą w tym samym dniu??hehe Dzisiaj straszne upały u nas,a ja z moim N od rana po mieście jeździmy bo remont robimy na nowym mieszkaniu a trzeba było zakupić co trzeba ale ja taka wybredna jestem i musi mi się coś spodobać żebym to wzięła więc od 9 do 13 po sklepach lataliśmy.Pod koniec byłam już wykończona,chcę mi się strasznie spać,jestem zmeczona tym wstawaniem w nocy a mój N też niewiele mi pomaga bo uważa,że ja nic w domu nie robię...ale przecież mam dużo odpoczywać a nie szaleć i sprzątać w końcu jestem na podtrzymaniu ale oczywiście jak to facet nie rozumie tego,że ja się szybciej męczę i szybciej tracę ochote na cokolwiek.Tak więc z rana będąc w dobrym humorze on mi go całkowicie zepsuł a to tego źle się jakoś czuję,chcę mi się wymiotować i w ogóle!!Dobrze,że pojechał do pracy bo by dzisiaj porządna spina była między nami. Ale zaraz ide sobie poprawic humor i kupię sobie piżamkę Trzymajcie się dziewczyny i uważajcie na siebie,takie upały to niedobrze dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 14:58 Czesc Antra Myslalam,ze na finiszu nikt juz nowy sie nie pojawi,a tu taka niespodzianka Incienso znam to zbyt dobrze Moj M tez uwaza,ze przesadzam jak mowie,ze zle sie czuje lub mam pretensje,ze chce wracac do domu,podczas gdy jest jeszcze pare spraw do zalatwienia w miescie Ehh zero zrozumienia!! A jeszcze jak powiem,ze jestem wykonczona... to juz wogole! "przeciez ty nic nie robisz"!! hahaha A niech spadaja na drzewa Ja siedze dzis w domku caly dzien Jakos leci...wlasnie obiadek sie gotuje... zebereczka w sosie Troche ciezkie,ale jakie pyyyycha! Poza tym wywiesilam pranie,przespacerowlam sie z psem i NIE ROBIE WIECEJ NIC! Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 15:33 Witaj Antra w naszym gronie Dziewczyny czytam, co piszecie o swoich facetach i zastanawiam się nad moim. Mój R od czasu mojego pobytu w szpitalu sam przejął część zajęć domowych, zakupy, sprzątanie, mycie okien A od czasu kiedy mam mocno się ograniczać to wziął na siebie wszystko łącznie z prasowaniem, (czego nie znosi), żebym przypadkiem nic nie robiła Od rana w swojej pracy potem dogląda moją firmę, a później to co trzeba w domu zrobić i zaczyna krzyczeć na mnie jak tylko usiłuję cośkolwiek zrobić Nawet na zajęcia ze szkoły rodzenia sam poszedł. Oj przejął się biedak tym ze nasza Niunka przedwcześnie pcha się na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolekhub Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 15:55 Postanowilam pojsc w slady Antry i tez sie ujawnic Ja tez podczytuje Was od jakiegos czasu. Ja mam termin na 29 sierpnia, ale wg wagi i wzrostu dziecka jestem jakies 2 tyg do przodu i moge urodzic juz w okolicach 15-ego sierpnia. I szczerze mowiac mam nadzieje ze tak bedzie bo troche sie obawiam porodu ponad 4.5 kilogramowego wielkoludka Mielismy USG w poniedzialek i bobas (a propos – spodziewam sie synka) ma juz 2350g oraz obwod glowki i brzuszka powyzej 95 centyla. Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie, trzymajcie sie i nie dajcie ciazowym utrapieniom Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 16:44 Witamy Aniołka i Antre Mam nadzieje ze czytanie naszych wariactw sprawiało Wam radosc u nas zawsze cos sie dzieje ciekawego albo narzekamy na brzuchole, albo na mezow to znowu na pogode i tak w kolko ja mam z moim N od wczoraj ciche dni, wkurza mnie i tyle wyjezdza gdzies na cale dni i wszystko ma gdzies a ja tu siedze sama jak kołek i sie zadreczam. Incienso faceci zawsze uwazaja ze my nic nie robimy - tacy juz sa ale pamietaj ze masz na siebie uwazac, to nasze malenstwa sa teraz naszymi priorytetami a Twoj N niech sobie mowi co chce, zmus go do pomagania, nie ma innego wyjscia. Ja mojego N mam ochote udusic ale na szczescie jezeli chodzi o oszczedzanie mnie to jest zawsze po mojej stronie i pilnuje tak jak R Gomat ze mam nic nie robic (walczy o to z moim ojcem ktory chyba ciagle zapomina ze jestem w ciazy i to na podtrzymaniu). Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 17:47 Oj dziewczyny jestem już taka zmęczona tą ciążą jeszcze z tym moim N ciągle się kłócę...czasami już mam dość wszystkiego.Dzisiaj tylko pranie zrobiłam i koniec.Plecy mnie tak strasznie bolą,że nie wiem już co robić a ten jeszcze na mnie się wyżywa aż mam czasami ochotę go zostawić i mieć święty spokój ze wszystkim...ale jak widać są i tacy faceci co się starają i przejmują a nie tak jak ten mój...nieczuły na nic...ech...niech mnie dzisiaj nie wkurza bo go zabiję w nocy hehe A tak poza tym to witamy nowe babeczki na forum Trza było się wcześniej ujawnić przecież my nie gryziemy(tylko czasami jak nam hormony skoczą hehe) a wspieramy się wszystkie nawzajem Zżyłam się z wami babeczki...co to będzie jak już wszystkie się rozpakujemy i ten post się zakończy?? I komu ja się będę żalić ze swoich "wielkich" zmartwień??Zwierzać ze swoich "wielkich" sekretów hehe Kurde nawet nie wiecie jak by było fajnie się spotkać tak wszystkie razem...ale by było -- Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 17:57 Ja tez witam nowoprzybyle Fajnie,ze jest nas wiecej ehh Incienso i Natho najwyrazniej mamy gorsze dni,skoro mamy na pienku z naszymi marudami hehe Ja tez mam dosc tej ciazy Wiadomo sa chwile kiedy sobie mysle,jak to bedzie bez tych kopniaczkow,ale zaraz jak sobie pomysle o tym,ze znow bede mogla sie wyginac,skakac,zakladac portki bez stekania,ze mnie biodro kloje a co najwazniejsze... w koncu jak spojrze w dol to zobacze moja... a nie tylko w lustrze hahaha To juz naprawde marze o porodzie!! Wlasnie sie pakuje Juz czesciowo jestem gotowa do przeprowadzki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 08:32 Witaj aniolekhub mamy podobne terminy porodu. Ja 27 sierpień, ale też chcę urodzić w połowie sierpnia. Moja córcia też duża w 31tyg ciąży wielkością odpowiadała na 34 tydzień, ale jakoś nie do końca ufam tym USG. Dziś znowu słońce za oknem - a więc upał ;/ Wczoraj zamówiłam kojec dla Malutkiej, ale obawiam się, że nie dojdzie do mnie przed porodem (czas oczekiwania 6-9 tyg). Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 09:55 Ja równiez witam nowe koleżanki szkoda, że tak późno postanowiłyście się "ujawnić". W szczecinie znowu upał, a tak było fajnie przez te kilka ostatnich dni W taką pogode to ja tez nie zamierzam nosa z domu wyściubiać i chyba sie zabunkruję w łazience(tam najchłodniej) Boże drogi, w taka pogodę to się nic nie chce, a jak się chce to momentalnie przechodzi. Jest 10, a juz tak gorąco. Aż strach myśleć co będzie dalej. Ja tam na swojego męża narzekac nie mogę, chociaz czasami szlag mnie trafia, jak poodkurzam, pozmywam, a tu wpada zbawca świata po pracy i rozrzuca wszędzie swoje rzeczy. Poza tym jest naprawdę ok. Pomaga we wszystkim, nie jęczy, że ja jęcze jest cierpliwy, smyra mnie po pleckach co wieczór, chociaz diabelnie mu się nie chce sprząta kocią kuwetę o 4:30 nad ranem(mimo, że do pospania ma jeszcze 1,5 godz). Kochany jest. Do brzucha może nie wygłasza monologów, ale coś tam od czasu do czasu powie, pogłaszcze, popuka. Przedwczoraj zasnął z ręką na moim brzuszku snem sprawiedliwego, nie obudził go nawet mocny kopniak od Darii(naprawdę był mocny). DObra starczy tych pochwał, bo jeszcze to przeczyta i będę miała... A z takich mniej fajnych rzeczy to zrobiły mi się rozstepy na brzuchu. I to taki konkretne. Od spodu brzuszka po lewej i prawej stronie. Zaatakowały z zaskoczenia, normalnie z dnia na dzień sie pojawiły. NAjgorzej wyglądają te z prawej strony przy bliznie po wycięciu wyrostka. Kurczę, smarowałam cały czas ten brzuchol, dbałam o niego, a tu masz babo placek No, ale co dziwnego, jak obwód brzucha w przeciągu półtora tygodnia sporo się powiekszył. Też tak gwałtownie rosną Wam brzuszki teraz? Ja byłam w szoku. Na początku zeszłego tygodnia kupiłam 2 bluzki, ładnie zakrywały cały brzuszek, nic nie wystawało. Jedną założyłam wczoraj i padłam, cały dół brzucha wystaje! I jak tu się nie dziwić, że skóra nie wytrzymuje? Pozdrawiam Was bardzo serdecznie dziewczyny i życze szczęścia w przetrwaniu tych okropnie gorących dni Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 11:28 Hej, Incienso nic sie nie martw, załozymy sobie nowe forum i bedziemy opowiadac o nieprzespanych nocach o problemach z karmieniem, o kolkach itd itd caly czas bedziemy sie wspierac. Moj N znowu gdzies wyruszyl zaraz z rana i pewnie znowu wroci o 20, juz nawet nie pytam gdzie jezdzi bo doskonale wiem ze nawet jak do poludnia jezdzi za praca to cale po poludnie spedza u swoich rodzicow, wkurza mnie to niesamowicie, plakac mi sie ciagle chce bo nie wiem co ze mna jest nie tak ze woli siedziec tam niz ze mna w domu, wiem ze czasami hormony mi szaleja ale wtedy to po prostu narzekam na ciaze ze to tak dlugo itd a nie na Niego wiec nie rozumiem dzis z tych nerwow to posprzatałam w pokoju, poodkurzałam, poscierałam kurze, zrobilam juz 1 pranie zaraz wkladam nastepne, a co? jak przyjedzie wieczorem i zwroci mi uwage ze nie powinnam to normalnie go opier...e ze mogl to sam zrobic juz dawno temu, caly tydzien mnie tak zostawia broniłam go ostatnio a dzis na niego tak nadaje, a co tam zasłuzył sobie i tyle. Buu tak mi sie dluza te tygodnie ze to jakas masakra jest, chyba tez bym chciala miec cesarke przynajmniej wiedzialabym ile mi jeszcze zostalo i bym sobie dni odliczała Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 12:56 Ja tak na szybko chciałam Wam powiedzieć, że jestem po wizycie u gina. Okazało się, ze mały ma już nisko główke (co mnie zmartwiło). Szyjka zas ma 1,5 cm długości jest zwarta i zamknieta. Mam duzo leżeć, nie przemeczęczać się zeby mały za szybko nie chciał wyjść. Myślicie, ze mam czym sie martwić? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 13:14 Do 38 tygodnia niech dzidzia siedzi w brzuchu, potem już będzie w terminie i w sumie możesz rodzić. Dziewczyny czy ćwiczycie mięśnie kegla i będziecie smarować krocze ? Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 15:57 Aniu - mięśnie Kegla ćwiczę na zajęciach w szkole rodzenia i jak mi się przypomni czasem podczas dnia.A co do smarowania, to słyszałam, że można sobie kupić w tym celu witaminkę E. A jakie Ty masz propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 16:11 Dobrze, że jesteście troszkę mi ulżyło. Nic trzeba będzie sporo leżeć i nie przemęczać się i może doczekamy do 27 lipca - następnej wizyty. Lekarz była wręcz pewna, ze damy radę. Pobierze posiew i mam zrobić jeszcze do tego czasu morfologie, mocz i jeszcze raz WR. Swoją droga to nie wiem co ten mój Mateusz tak się pcha tą główką na świat Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 15:00 witajcie u nas upał nie do wytrzymania. Na szczęście sąsiad zaprzestał remontów Moja Mała od samego początku siedzi dość nisko, szyjka zaczęła się skracać już 24 tc, a teraz (35 tc) już mam malutkie rozwarcie. Moja gina każe mi leżeć do końca, z kolei inny lekarz powiedział, ze na tym etapie rozwarcia zdarzają się, i można z tym funkcjonować, tylko żeby oszczędzać się, ale nie muszę cały czas leżeć. Powiedział jeszcze ze są kobiety które z rozwarciem chodzą całymi tygodniami. No i zonk....... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 15:18 gomat, moja mama chodziła z 2-centymetrowym rozwarciem dwa miesiące zanim urodziła moja siostrę dlatego leż grzecznie, nie przemęczaj się, ale tez nie panikuj. wszystko będzie dobrze zobaczysz ja to bym się najchetniej pozbyła juz tego brzuchola, ale poczekam jeszcze te 2 tygodnie, a potem, mam nadzieję, długo czekac nie będę musiała. mężus własnie wyjechał do rodziców na wieś szykowac stajnie dla konia ja dostałam swoje zamówione koszule i te obleśne staniki do karmienia wczoraj odebralismy wózek od siostry męża po jej córeczce. Także my juz jesteśmy przygotowani na to co nadejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 21:05 Hej dziewczyny U nas upał niesamowity...już od samego rana.Wyszłam koło 9 pod dom żeby przeprać głęboki do wózka i zmienić ziemię w dwóch kwiatkach i wytrzymać nie mogłam tak słońce prażyło.Szybko zrobiłam co miałam do zrobienia i do domu. Teraz właśnie powoli zaczęłam sobie malować łóżeczko.Dostaliśmy od znajomych i było naprawdę zadbane ale jasne a ja chcę mieć koloru ciemnego więc kupiłam lakierobejce i sobie powoli maluję.Dzisiaj jeden bok jutro resztę (nie mam tyle miejsca w domu a jutro wyjdę na dwór do cienia) A o godzinie 12 w nocy jedziemy z moim N na zakupy do Tesco.Dobrze,że całodobowe zrobili bo na spokojnie będę mogła kupić co trzeba bez stania w kilometrowych kolejkach i przepychania się z wózkiem. Mój maluszek w brzuchu tak szleje,że aż wydaję mi się,że on w ogóle nie śpi hehe.Ale mam już dosyć tego brzucha,naprawdę dziewczyny od samego siedzenia i nic nie robienia plecy mi wysiadają.I czy leże czy siedzę bolą jak cholera... Już siły nie mam na nic,wyspać się nie mogę,wyjść na dłużej nie mogę a nogi to mam jak salceson tak mi spuchły...i do tego zgaga która po niczym mi nie mija...aż płakać mi się chcę... Naprawdę cieszę się,że będę miała dziecko,mój kochany skarb ale dla mnie to za duży wysiłek taki ciężar.Ja zawsze taka chuda byłam i mała i mimo,że teraz przytyłam to i tak jest jeszcze gorzej bo jeszcze więcej kg do dźwigania...Czy wy też tak macie juz dość tego ciężaru?? Bo ja już chyba wolałabym wstawać po nocach do płaczącego dziecka niż codziennie wstawać z tym wielkim brzuchem i się cały dzień męczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 21:06 Cześć dziewczyny! jestem po wizycie.Wszystko ładnie-szew trzyma się na szyjce tam gdzie powinien, wód płodowych wystarczająca ilość, waga synka ok.2700.Mój lekarz jest na urlopie- i pani doktor zastępująca go-zapytała mnie jak będę rodzić.I problem. Cukrzyca ciążowa, obciążony wywiad (poronienia i trudności z zajściem w ciąże oraz wiek)mogą być wskazaniem do cesarki.W sumie to chciałam cesarkę-ale teraz jakby dano i mi wybór..i nie wiem sama.Boje się porodu SN, ale może źle robię.Jak uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 10.07.10, 22:06 Czy ja źle patrzę, czy dziś nikt nic nie napisał ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 08:16 Czesc Moje Babulenki!!!!! Nie mialam kompa przez dobe i myslalam,ze wlosy z glowy sobie powyrywam bez Was!! hehe Faktycznie wczoraj nikt nie napisal... ,moze Wy wszystkie rozpakowane??? haha Incienso ja Ciebie doskonale rozumiem,Natho Ciebie tez. Po 1: Natho nie przejmuj sie swoim N. Na pewno nie jest tak zle,ale hormony dodaja do tego dramamturgii Ja tez bylabym wsciekla na swojego M gdyby tak robil i pol dnia przesiadywal u rodzicow,podczas gdy ja,siedzialabym samiutka jak paluszek Nie smuc sie kochanie,jak bedzie dzidzius na swiecie,to Twoj N bedzie ciagle Ci na glowie siedzial Incienso a co do Twojego nastroju,to ja mam dokladnie to samo Ja tez pragne wstawac kilka razy w nocy do placzacego dziecka,jezeli mam do wyboru,spanie z takim bebnem i bolacym biodrem Wogole nie moge sie w lozku przekrecic,bo zaraz mnie tak cholerstwo boli,ze lzy ciekna!! Poza tym,czuje sie jak slonica!!!! Niby nie przytylam duzo bo 8 kg,ale moja waga wyjsciowa byla 64(wiec nie bylam taka szczupla jak niektore z Was),i niby nie jestem jakas strasznie ociezala,ale ta opuchlizna mnie dobiiiiiiiija!!!! Nogi mam jak kolarz! Palce jak parowki,rece jak skrzydla pelikana,plecy jak u plywaka,a moja twarz zrobila sie okraglutka jak pilka lekatrska!!!! hahaha TRAGEDIA!!!! I dlatego pragne wstawac w nocy ile trzeba,byle tylko wstawac bez sapania,byle sie tak nie pocic,byle dupka przestala bolec i byle czuc sie znowu piekna Ehhh Babulenki Wy moje,latem rodzic to jednak masakra! Najlepiej na wiosne Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 18:25 Elutka zazdroszczę Ci tej wagi Ja startowałam z 84kg a teraz mam 94 kg. Co ciekawe ratuje mnie fakt, iz mam 177 cm wzrostu inaczej wyglądałabym jak słoń. Powiem Wam, ze jakos przejełam sie ta ostatnia wizyta u gina i słowami, ze mały jest juz nisko. Następna wizytę mam 27 i na niej maja mi pobierać ten wymaz na paciorkowce. Myślicie żeby spróbować wcześniej sie dostać i zrobic te badanie? czy zaufać lekarzowi? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 19:31 Gosienko ja 10cm nizsza,wiec... A co do Twojego pytania,to nie potrafie Ci odpowiedziec Ja pewnie zaufalabym lekarzowi,,ale nie chce zle doradzic Dzis byl skwar nieziemski co??? Masakra!!Ale pojechalismy z M nad Nyse pogrillowac i poplywac,i w koncu po raz pierwszy wykapalam sie w tym roku Ale woda fantastyczna,a dzidzi jak zachwycajaco kopalo gdy tak wioslowalam lapami Ehhh Spalilam sie i plecki pieka,ale warto bylo A tak poza tym,to faktycznie cos sie tu zastoj zrobil Dziewczynki!! Nie obijamy sie,tylko piszemy Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 19:58 Cześć Laski Co tu pisać - jedna przytyła 8kg, druga 10kg - normalnie rusałki - a ja mam 14kg do przodu i jeszcze miesiąc z hakiem do rozwiązania... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 22:48 Ja też stratowałam z wagą 63kg a teraz 72kg Szczerze mówiąc jeszcze nie czują się ociężała, jedynie te spuchnięte nogi mnie przerażają. Do końca jeszcze półtora miesiąca, pewnie będę wyglądała jak Shrek Ten upał mnie wykończy w nocy spać nie mogę, rano tym bardziej, w dzień nie ma czym oddychać - masakra. Dziewczyny pewnie nad wodą siedzę i nic nie piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 23:17 Hej Dziewczyny! Ja niestety mam teraz rzadko dostęp do kompa - stacjonarnego musieliśmy się pozbyć, by zrobić miejsce na łóżeczko (póki co, będzie stało w naszej sypialni, ale mam nadzieję, że po jakimś czasie uda nam się przenieść maleństwo do pokoju starszego synka )a laptopa okupuje M Ale staram się regularnie nadrabiać zaległości i czytam Wasze wpisy. Witam serdecznie nowe koleżanki. Antra mamy zbliżone terminy porodu. Ja mam na 18 sierpnia (wg OM). Ostatnio znowu mam strasznego nerwa. W czwartek byłam na USG u swojego gina i powiedział mi, że wychodzi duża różnica pomiędzy pomiarami główki i nóżki dziecka. Podejrzewa dystrofię Jutro idę na badanie przepływów, więc trzymajcie za nas kciuki. Lekarz podczas ostatniej wizyty był zdenerwowany i ręka mu się trzęsła jak robił usg, więc mam cichą nadzieję, że to tylko błędy w pomiarach, i że jutro okaże się, że nie mam się czym martwić. Ale za to muszę się Wam pochwalić, że wreszcie (w 34 tc) moje maleństwo się ujawniło i dowiedziałam się, że na 200% noszę dziewczynkę Moją wymarzoną małą Lenkę i jestem przeszczęśliwa. Dziś dla poprawy humoru kupiłam dwie śliczne sukieneczki i nie mogę od nich wzroku oderwać. Mój M też oszalał z radości, gdy dowiedział się, że będzie córeczka. A tak poza tym, to reszta tak jak u Was. Upał nie do zniesienia, ciężar daje się we znaki i nogi zaczęły mi puchnąć i strasznie boleć. Staram się wypoczywać z uniesionymi nogami lub moczyć się w wiadrze z chłodną wodą, ale to przynosi ulgę tylko na chwilę. Ale uszy do góry Dziewczęta - finał już tuż, tuż. Damy radę!!! Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 08:35 Witajcie Wczoraj byliśmy u teściów na działce odniosłam wrażenie, że teściowa jak by mogla to przywiązałaby mnie do leżaka żebym przypadkiem tylko nie chodziła i nie ruszała się, no to do dla dobra Maleństwa, a mam już powoli zacząć się ruszać. Po południu teściową odwiedziły jej znajome i oczywiście wszystkie rzuciły się dotykać mój brzuch. Kurcze jak ja nie lubię jak ktoś bez pytania rzuca się na brzuch, ile to musiałam się natłumaczyć, że to MÓJ brzuch i nie dotyka się ot tak sobie. No to potem zaczęły się komentarze że jak na końcówkę 8 miec to mam mały brzuch i że ich córki miały to takie bebechy, i znów na nic się zdały moje tłumaczenia, że taka jest moja uroda, że z Maleństwem jest wszystko OK. Aha do grona komentatorów dołączył mój teść z jego nieśmiertelnym tekstem, że widział kiedyś w sklepie dziewczynę w ogromnym brzuchem a mój to taki jakiś mały o wogołe. WRRRRR ten teść słyszę za każdym razem jak go widzę i na nic się zdają tłumaczenia moje i męża na temat uroku ciązy(normalnie jak grochem w ściane). W końcu dałam sobie spokój siadłam z boku oczyścicie humor mi się popsuł, zaczęła boleć głowa i taki to miałam miły wypoczynek na świeżym powietrzu A dziś wypoczywam w domciu po wypoczynku u teściów u nas znów upał niesamowity na dodatek od wczoraj boli mnie głowa. Dziś w końcu planuje spakować torby do szpitala i obejrzeć ze 3 komedie romantyczne Trzymajcie się Dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 09:10 hej Babeczki Hannah mam nadzieje,ze to faktycznie blad lekarza I oczywiscie gratuluje coreczki! Gomaciku,no to faktycznie mialas frajde Chyba bym wybuchla Ja tez mam maly brzusio (sam lekarz stwierdzil,ze spodziewal sie malutkiego dziecka patrzac na moj brzuch),i tez ciagle slysze,ale bedziesz miala male dzieckoooo!! Nawet gdyby to co z tego??? A moja tesciowa uwaza,ze jestem jakas gorsza,bo bede miala cc. Normalnie glaszcze mnie po glowie i mowi,zebym sie nie przejmowala i zaraz opowiada,ze ona to rodzila piatke silami natury i wogole do samego konca ciazy biegala po polach Ja nie czuje sie jakas gorsza kobieta,ze nie moge rodzic sn... wole to niz oslepnac Ale nie rozumiem dlaczego tesciowa daje mi do zrozumienia,ze jestem jakas...nie wiem...niedorobiona?? ehh w kazdym razie,dzis tez upal nieziemski nie wiem jak to przezyje Chyba dzis tez posiedze sobie w domku... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 10:29 Witajcie! Hannah wszytsko bedzie ok no i witaj w gronie "Dziewuszek w brzuchach" Gomat ja ostatnio tez juz nie mam cierpliwosci do tesciowej, wazne zeby sie nie poddac, ja tez mam maly brzuszek ale nadrabiam buzia, jak sie zobaczylam dzis na zdjeciach ktore mi wczoraj porobili to sie zalamalam nie bylo mnie 2 dni na naszym forum ale widze ze i wy duzo sie wylegiwalyscie ja w sobote wypoczywalam pod parasolem nad basenem ( na tarasie u nas w domu) a wczoraj bylismy duza grupa nad woda (jeju jakie tlumy ludzi), siedzialam sobie caly czas w cieniu i sie objadalam to owocami, to zelkami i tak mi dzien zlecial, ale fajnie bylo nawet sie troszke opalilam tylko nie wiem kiedy jak caly czas lezalam w cieniu Elutka dziekuje za slowa otuchy, na razie po rozmowie z moim N jest duzo lepiej, oczywiscie przepraszal wiem ze jest mu trudno, do bani z ta praca ale obiecal ze mnie bedzie wspieral, po prostu im blizej konca tym wieksza presje odczuwa, zobaczymy jak to bedzie, na razie zmykam w ogole sie nie wyspalam, ciagle sie budzilam do tego skurcze i w ogole kiepsko sie dzis czuje, 3 majcie sie cieplo buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 12:56 Hannah ja też mam termin na 18 sierpnia Tylko,że mi sie wydaje,że urodzę wcześniej bo już teraz mam lekkie bóle brzucha a po niedzieli odstawiam tabletki więc później pójdzie z górki Dziewczyny wy tak gadacie o swoich wagach...ja w ciągu ostatnich 2 dni przytyłam 2 kg.Startowałam z wagą 50 a teraz mam ponad 66kg...a mam tylko 158cm więc baleron ze mnie hehe.Ale nie martwię się tym,urodzę to schudnę Co to teściowych to współczuję wam dziewczyny.To naprawdę przykre i denerwujące takie komentarze i zachowanie.Ja na szczęscie teściową mam wspaniałą,nie czepia się niczego,po prostu się nie wtrąca a za to bardzo nam pomaga.Ona zawsze mi mówi (jak to ja zaczynam narzekać hehe),żebym sie nie przejmowała,że będzie ok.Czy będzie cc czy sn to nie ważne,tylko żeby mały był zdrowyTeraz akurat jest na wczasach a przed samym wyjazdem powiedziała mi,żeby nie próbowała się rozsypać jak jej nie będzie hehe.Tak więc do 24 lipca muszę sie wstrzymać z rodzeniem haha Dziewczyny byłam wczoraj na noc nad wodą...jestem cała pogryziona,w każdym miejscu.Ale wróciliśmy po 5 rano bo mnie brzuch coś tam pobolewał i woleliśmy w razie wu być przygotowani U nas znowu gorąc...ja nie wytrzymam tego upału...deszczu chce!!! Trzymcie się babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 12:59 Aaaa chciałam wam jeszcze powiedzieć,że chyba mi się brzuch obniżył,bo (przeczytałam chyba tu na forum) ledwo co zakładam nogę na nogę.Znaczy się założę z wielką pomocą rąk ale tylko na 1sek bo bardzo ciężko tak.No i jakoś mi sie lepiej oddychaBuziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 13:53 Incienso ja z tym brzuchem to juz szaleje od tygodnia z dnia na dzień wydaje mi się, ze jest coraz niżej. Jeszcze stresuje się tym, ze mały ma tak nisko główkę. Chciałabym doczekac tej wizyty 27 żeby miec juz wszytskie badania ale obawiam sie, ze możemy nie dac rady. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 16:44 heh to ciekawe z ta nogą bo ja tez ledwo co przekładam a i tak mam wrazenie ze ciezko mi sie oddycha i czuje jak moje piersi spoczywaja na brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 16:56 hmm ja mam jakoś ostatnio przerąbane,M od rana do nocy w pracy, jeszcze potrafi przyjść do domu. Powiem mu ,żeby zabrał zabawki zza kanapy, bo synek nawrzucał, a on wyjmuje i krzyczy : "k...wa , jaki tu syf" - mowa o kurzu, kanapa waży 120 kg. 3 razy ją odsuwałam w ciąży i tam odkurzałam, a raczej podnosiłam, bo jak się przesuwa to rysują się panele...I tak w weekend odsunęłam łózka dwa , odkurzyłam tą kanapę , synka puzzle podłogowe pozdejmowałam, pomyłam je i zabawki z kurzu,a on sobie oglądał Formułę a potem mecze i miał mnie w d... Jeszcze zaznaczył ,że to jego TV i net,bo to on chodzi do pracy i za to płaci...Więc jak więcej się nie odezwę , to nie znaczy ,że rodzę. Teraz kradnę jego net jak jest w pracy no maskara, a dziś dzwoni do mnie z pomysłem podesłania mi na tydzień jego 14- letniej siostry do pomocy...choć przez pół ciąży mu mówię ,że go jej nie chcę , bo jeszcze będę musiała jej gotować etc. A to wegetarianka od urodzenia, a ja typowy mięsożerca. Nie mam zamiaru jej niańczyć , gotować , sprzątać po niej (bo ona ma sprzątaczkę w domu , to sama nic nie ogarnia...). Tyle co by pobawiła się z moim synkiem, do szpitala i tak mnie nie zawiezie. Wolę poczekać na moją mamę...Ok uciekam , bo może M wraca z pracy więc znikam z jego NETU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 10:19 Ojj Aneczko A to lajza jedna! Moj M tez ma czasem gorsze dni i tez jak prosze go,by cos mi pomogl (w sprzataniu np.),to zaraz nagle zauwaza jaki burdel jest w domu i tez oburzony mruczy pod nosem,ze jest syf... Ale mna w tedy telepie!! No mowie Wam! I zaraz zaczynam sie drzec,ze gdyby posprzatal to syfu by nie bylo i w tedy zaczyna sie wyliczanie... a to ja mam pracowac i sprzatac?? A ja,ze jest mi ciezko i moglby pomoc,a on,ze ja przesadzam itp,itd hahah Ahh mam ochote go wytedy zabic!!!!! Aneczko nie daj sie i walcz o swoje Ja za kazdym razem to robie i... w sumie awantura murowana!! haha Ale zawsze to jemu jest pozniej glupio i ON przeprasza,wiec WALCZ!! A tak poza tym,to dzis ide do gina.. na 14. teraz chodze co tydzien bo za dwa tygodnie cc... masakra,jak ten czas zlecial. Boze boje sie jak glupia!!!! No i zobaczymy co lekarz powie;najgorsze,ze moj lekarz 19 idzie na urlop,a on pracuje w szpitalu I mialam nadzieje,ze moze to on mnie "pokroi",a tu d*pa Brrrr... Boje sie Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 16:54 Hej hej, dziś dopiero dopadłam do kompa. W weekend przywieźli meble, w sumie 28 paczek do złożenia. W całym bałaganie dostałam też w spadku syna znajomej, a tu trzeba było latać po żarówki, włączniki, a to pudełko na kredki kupiłam pęknięte i tak w tym upale, obiad, srobiat dla 7 osób brrr. W niedzielę było lżej, bo juz mniej osób o całą 1 znów składanie, sprzątanie. Teściowa wymyła mi podłogi, poznosiła kartony, bo ja już padłam na sofę. Po takim maratonie sen miałam murowany - nic mnie nie mogło wybić z równowagi. To była najpiękniejsza noc A pokoje dzieci są śliczne nawet mąż powiedział, że ładnie to wymyśliłam, choć jęczał jak składał wrrrr. Dobrze, że na końcówkę remontu odzyskał szyję, okazało się, że to nie atak boreliozy tylko musiał się przewiać ot co.Trzymało go 5 dni. Mimo wszystko stóp nie czuję, no i biorę nospę bo brzuch króciutko pobolewał, puls mam wysoki 120 czasem spadnie do 95, łapki mi się trzęsą, ale to pewnie od hormonów. No nic taka moja uroda. Wagi już dawno nie sprawdzałam, ale z 13 to mam na bank. Zawsze tak miałam, więc totalnie się tym nie przejmuję - spada w 3 miechy zamówiłam juz łóżeczko, odbieram w sierpniu bo do końca lipca jestem mega spłukana. Idę na lody z dziećmi - trzeba się jakoś ochłodzić. buziaki Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 10:24 Och Elizo nie wiem jak to sie stalo,Twoj post pojawil mi sie dopiero jak odpisalam na Ani post W takim razie skomentuje tylko... mialas niezle przejechany weekend Cholera ja jakbym miala teraz w takim skwarze gotowac dla 7 osob,to bym sie predzej pochlastala A na lody tez mialam wczoraj wieczorkiem wyjsc,ale moj leniwy M nie mial juz wieczorem ochoty. A ponoc kobietom w ciazy sie nie odmawia... Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 11:18 hej! Elizko wiem co czujesz ja codziennie (no prawie codziennie) gotuje obiady dla 6 osob a Ci jeszcze wybrzydzają wrrr:[ Aniu badz dzielna choc wiem ze latwo sie mowi, ja tez mam z moim N czesto spiecia moze akurat nie o porzadki bo to u nas troche w druga strone dziala, bo to N zawsze sprzata ale jest wiele innych rzeczy o ktore sie spieramy. Jestes z nas najbardziej doswiadczona wiec tak naprawde nie wiem co Ci napisac ale dobrze ze mamy forum bo mnie zawsze pomaga jak sie Wam tu wygadam Elutka bardzo Ci zazdroszcze ty juz mozesz spokojnie odliczac, aja tak bede czekac chyba w nieskonczonosc, wizyta u gina w czwartek i bardzo mi sie ten czas dluzy A dzis jestem normalnie calusienka mokra! juz nie wiem co robic, od soboty sa u nas upały ale dzisiaj to jakas masakra, bylam rano na badaniach ale wtedy bylo jeszcze do zniesienia a teraz? siedze w majtkach i staniku a i tak cala sie kleje, zaraz ide pod zimny prysznic bo oszaleje, lody wcinam codziennie bo bez tego nie umiem funkcjonowac Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 11:37 Oj tak to jest z tymi chłopami! Nie nalezy się przejmowac i brac do serca tego co mówią. Ja mam serdecznie dośc upałów. Wczoraj cały dzień przelezałam. Dzisiaj czuje sie średnio dobrze. Od rana mam bóle jakby na okres. Zaczynam się tym trochę denerwować. Mam wrażenie, że brzuch codziennie jest niżej. Dla wszystkiego sie spakowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 12:04 Natho e tam gadasz Jestes prawie ten sam termin co ja,a pamietaj,ze to moze byc dwa tygodnie do przodu Gosienko ja tez mam dosc tych upalow Ja juz naprawde ledwo zipie Mam ciagle okna pozaslaniane roletami,bo skwar jest nie do zniesienia! Pocieszajace jest Babeczki to,ze ponoc w nastepnym tygodniu upaly maja zelzec i bedzie tak po 25st,wec naprawde znosnie Marze o tym!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:00 nie chciałabym rodzić w taki upał...czekam jeszcze na 3 wizyty,więc po nich mogę rodzić, bo już mama u mnie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:07 Co do M , to mam go gdzieś niech nie sprząta. Jak będzie trzeba to wyciągnę mocniejsze działa. Nawrzeszczeć też potrafię i od razu zaczyna coś robić. Nie chcę się awanturować,żeby mój mały synek tego nie słuchał. Umieram z tego upału, mieszkanie nagrzane na maksa. Dziś chyba jest mi najgorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:16 Dziewczyny a u nas się zachmurzyło i chyba będzie padać...ale by było super,ten skwar i duchota by tak nie doskwierały Ja zmniejszyłam dawkę tabletek i teraz biorę co 5h.Wreście jakoś mogę się przespać w nocy chociaż dzisiejsza nic była taka gorąca,że spałam w samych majciochach ...uffff...deszczu!! Pozdrawiam i trzymajcie się w ten upalny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:55 Dziewczyny szczerze Wam współczuję tych upałów A u nas dziś zmiana pogody, co prawda termometr pokazuje 29 st ale nie ma słońca i przed chwilą trochę popadałonareszcie jest czym oddychać w końcu można okna pootwierać i nawet leciutki wiaterek zawiewa!!!!!!!! Ojjjj dziewczyny modle się, żeby w czasie porodu nie było takich opałów Dokładnie za miesiąc mam wyznaczony termin porodu. Ale powiem Wam że bardzo bym chciała urodzić trochę wcześniej. W sumie mam na to szanse, bo szyjka bardzo króciutka i maluteńkie rozwarcie. Jutro mam wizytę u giny, ciekawa jestem co mi powie. Z jednej strony chcę rodzić ale z drugiej baaaardzo się boję!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:55 Cześć Laski U mnie pada Leje za oknem deszczysko - mówię Wam - jest super. Chłodek, chłodek, chłodek!!! W końcu jest czym oddychać. Normalnie bajka... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 15:09 Gomat a ile ta Twoja szyjka ma długości? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 15:38 Gosiu 2 tyg temu było 10 mm i bardzo mięciutka. Moja gin chciała wysłac mnie wtedy do szpitala, w końcu kazała mi w domu leżec Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 13.07.10, 15:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 15:57 Aniu - jaki to olejek? Możesz podać nazwę? Napisz też parę jeszcze słów o tych naparach z liści malin i wiesiołka. Jak jest coś co ma pomóc - to czemu nie skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 16:08 Gomat to ja Cie podziwiam ja teraz panikuje przy 15mm, zwartej i zamkniętej. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 17:56 Czesc Babeczki U nas tez troszke popadalo Ale tylko chwilke i przez moment zdalo sie czuc ulge,ale znow jest skwar Jutro tez ma byc ponad 30st,a ja bede w drodze z M Z drugiej strony wole to,niz siedzenie samiutkiej w domku Jestem juz po wizycie i szczerze jestem przerazona Skonczyly sie moje wizyty i teraz tylko ostatnie badania mam wykonac i czekac do terminu Jutro jeszcze do szpitala ide zapisac sie na konkretny dzien... Ehh ciesze sie,ze to juz tak bliziutko,ale boje sie tez jak cholera.. Wypralam juz wszystko co do jednego ciuszka i zaczyna sie ostatnie prasowanie. Pokoj caly wyszykowany,nic tylko czekac...a jednak strach mnie ogarnia niesamowity!! Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 00:03 Hej Dziewczyny! U nas także niestety żar się lał z nieba, tylko wieczorkiem kilka razy zagrzmiało - ale bez deszczu. Teraz - pomimo nocy - pogoda znowu nie do zniesienia, nie ma czym oddychać. I znowu zasnąć ciężko... ech. Byłam wczoraj na badaniu przepływów, o którym Wam wspominałam i okazało się na szczęście, że wszystko jest ok Doktor ponownie zrobił mi wszystkie pomiary - tym razem wyszły w normie. Powiedział co prawda, że córeczka kolosem nie będzie, ale nie ma na chwilę obecną także cech dystrofii. Muszę Wam przyznać, że odetchnęłam z ulgą W domciu nie dawałam po sobie poznać, ale na prawdę bardzo się denerwowałam i martwiłam o moją dzidzię. Wczoraj odebrałam też wózeczek i kupiłam pościel do łóżeczka, więc w zasadzie wszystko już mam Teraz zostało tylko pranie ostatnich rzeczy i dopakowanie torby szpitalnej. Mam tyle ślicznych ciuszków dla małej, że już sama nie wiem co zabrać na wyjście ze szpitala Jeśli chodzi o poród - to będzie mój drugi. Pierwszy nie był taki zły. Udało mi się urodzić SN bez zbędnego znieczulenia. Być może dlatego nie ogarnia mnie teraz strach na myśl o porodzie. Gorzej wspominam połóg i to raczej wspomnienia pierwszych tygodni po porodzie wywołują u mnie nieprzyjemne dreszcze. Ale cóż - mam nadzieję, że przetrwamy to razem!!! Zawsze to lepiej, jak ma się świadomość, że jest ktoś, kto nas rozumie i w razie czego wesprze - chociażby duchem Trzymajcie się dzielnie i myślcie o tym, że już niedługo będziemy tulić nasze wyczekane małe skarbeńki Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 08:23 heloł Dziewczyny JA umieram. Jest ósma rano,a juz gorąco. O 11 czeka mnie wyprawa do diabetologa, chyba zdechnę. Mam juz dość tych upałów. Szlag mnie trafia, cała sie kleję i jest mi baaaaaardzo źle. Jak na złość przedwczoraj coś się zapsułam. Kichnęłam sobie i coć mi pierdykło pod żebrem z lewej strony. Boli jak sam skur...syn. Ja to mam pecha. Jak nie wrzód na tyłku to jakieś inne dziadostwo. Nie moge się schylać, wstawać swobodnie, przewracac z boku na bok. Do du.py po prostu. Elutka ty nie wiesz kobieto jak ja Ci zazdroszczę. Boziulku, jak masz fajnie. Wiesz że za kilka dni będziesz miała wszystko za sobą. A my musimy czekać, nie wiadomo jak długo jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 08:50 Hej h_anna_h fajnie, że wszystko dobrze z dzidziusiem. Ja też jak Wy wszystkie ledwo żyję od tego upału, u nas nawet nie zagrzmiało, nic na deszcz nie zapowiada się od kilku dni. Wy odliczacie już dni do porodu mi został jeszcze cały lipiec i sierpień. Ciuszki mam już w większości, ale nie nie wyprane,bo pokój jeszcze nie gotowy. Meble już są dzwonił Pan z BRW, ale pokój nie pomalowany, czeka nas to w ten weekend. Chyba czas najwyższy zacząć powoli pakować torbę do szpitala. Może ktoś napiszę jakąś wstępną listę i będziemy dopisywać, żeby o niczym nie zapomnieć. Wy to w większości już spakowane. Trzymajcie się w ten upał. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 09:23 Witajcie dziewczyny jak dawno mnie tu nie było, dużo się widzę pozmieniało, u mnie ostatnio ogromne rewolucje przed narodzinami maluszka. Przeprowadzka, remont, meblowanie pokoi, ogólnie sajgon, teraz już na szczęście spokojnie czekam na poród piorąc, prasując i szykując wszystkie rzeczy dla maleństwa. Niestety nie znamy płci, bo się odwróciło boczkiem, potem pleckami i nic nie chciało pokazać, ale ja czuję, że będzie Pawełek Na ostatnim usg dowiedziałam się, że malec jest ułożony główkowo, podłużnie więc napewno czeka mnie poród naturalny, z czego sie bardzo ciesze Pozdrawiam wszystkie sierpnióweczki i życzę miłego czekania Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 14.07.10, 09:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 14.07.10, 09:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 11:06 U mnie też gorąco. Nie wiem co ze soba zrobić. Siedze plackiem w domu, ewentualnie leżę. Ja już wczoraj spakowałam rzeczy do szpitala. Postanowiłam w przyszłym tyg pójśc do tej mojej gin i poprosić żeby zrobiła mi to badanie na paciorkowce wcześniej. Po 20 mam tez zamiar zrobić ostatnie usg i badania żeby już były. Na wizyte wiec 27 będę przygotowana. Wczoraj miałam na wieczór bóle podbrzusza jak na okres. Wystraszyłam sie trochę, że to już początek, ale ustały. Mówię Wam Dziewczyny tak sie boje porodu. Do tego nie lubię być nie przygotowana ( mam na myśli badania), a mam wrażenie, że ta wizyta 27 lipca może się już nie odbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 15:13 Hej! ile nowosci od wczoraj sie pojawiło ja usycham ale wiecie tak sie nastawilam ze zrobilam dzis pierogi z borówkami całe 71 sztuk!! pychotka ja jestem ciekawa bo u mnie w szpitalu powiedzieli ze niekoniecznie musze miec przy sobie badania hbs i wr te ostatnie tylko wystarcza te ktore robilam na poczatku ciazy, ale jesli jutro gin kaze zrobic to i tak zrobie i te wezme, wyniki morfo i moczu mam ok moge spakowac do torby musze jeszcze dokupic majtuchy poporodowe i koszulke na sam porod i to by bylo na tyle jeju 4 tygodnie zostały a moze bedzie cos mniej Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 09:16 Czesc Kobietki Marciczku biedny my to biedne jednak jestesmy Ty masz cos z zebrem ja z biodrem inna z czyms tam jeszcze Pff Ciaza to wspanialy okres dla kobiety?? KTO TAK POWIEDZIAL?? CHYBA FACET!! haha Wiem,ze z jednej strony mam dobrze z tym terminem a narzekam Chociaz wczoraj sie dowiedzialam od mojego gin,ze niekoniecznie tak wczesnie pojde pod noz,bo u nas w szpitalu sa konkretne dni do ciecia I dzis mam sie dowiedziec czy jest miejsce na 29 czy dopiero na 3!! Ahh to by bylo na tyle,jezeli chodzi o moje szybkie ropzakowanie sie hehe A wczoraj obejrzalam wszystkie odcinki "niezlej Mamy",ogladalyscie to?? Szczerze Wam powiem,ze sie zalamalam!!!!! Wszystkie te odcinki byly tak dolujace,ze jezeli tak wyglada macierzynstwo,to ja sie zastrzele!!!! Matka wiecznie z pizamie,nieuczesana ani pomalowana,maz ciagle w pracy,ona tylko w domu siedzi i nigdzie nie wychodzi,a on jej w kolko gada,ze on sie nie musi zajmowac dzieckiem,bo on zarabia na pieluchy BOSZSZE!! Pocieszcie Dziewuszki,bo ja sie od wczoraj masakrycznie zdolowalam Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 09:50 Jesli chodzi o opieke nad dzieckiem to na strat mam zapewniona pomoc tatuśka. Przez pierwsze 2 miesiące będzie z nami w domu. A ja nie będę miała skrupułów, żeby poganać go w nocy do dziecka. W końcu do pracy chodzic nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:27 Wlasnie wyszlam ze szpitala - 8 lipca rano buchnely mi wody plodowe - masakra. Pozniej opisze co i jak bo musze sie ogarnać - maly dzien przed porodem sie przekrecil i rodzilam SN - Mam slicznego synka - 51 cm i 2950 wagi - schudl potem do 2670 lezal w inkubatorze i mial wysoka zoltaczke Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:37 Ona serdecznie gratuluję!!!!)) Czekamy na relacje Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:40 Ona gratuluje synusia pierwsza sie rozpakowałaś, mam nadzieje że Synus już zdrowy i będzie Ci ładnie przybierał na wadze. Trzymajcie się cieplutko i jak znajdziesz chwilkę wytchnienia to wpadnij do nas na pewno będziemy miały mase pytań do Ciebie Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:09 Mniej więcej to tak. 8 lipca 2010 godz 5 rano obudzilam sie bez powodu generalnie z lekkim bolem brzuszka, ale w sumie dzien jak codzien - zakrecilam sie i kolo 7 poszlam spac dalej. Leze i spie a tu przed 8 takie peknieciei zalane cale lozko a ja w szoku i to powaznym wstalam zalalam cala sypialnie łazienke wszystko - zadzownilam do meza ktory juz zdarzyla juz wyjsc do pracy - a ja nic nie spakowana dziewczyny nic! Probuje jakies dokumenty zebrac cokolwiek ale mnie sparalizowalo mnie wpadl maz i mnie szybko spakowal i pojechalismy do szpitala - bylismy tak kolo 8:30 rozwarcie na 2 cm i juz skurcze - zbadano mnie io poinformowano ze szpital nie przyjmuje ciaz przed 37 tyg i generalnie brak miejsc mimo lekarza prowadzacego (nie zdarzylam podpisac umowy z polozna mialam 10 to zrobic) zaczeto dzownic po szpitalach i szukac mi miejsca w koncu sie udalo (ryczalam jak bubr z tego wszystkiego) maz zapakowal mnie do auta juz z galantymi skurczami co 3 min i szczycie ruszylismy przec centrum Warszawy. Po pol godz dojechalismy (na karetkle 3 godz bym czekala) a ja rozwarcie juz 5 cm - zbadano mnie przebralam sie i poszlismy na sale porodowa od razu zazyczylam sobie znieczulenie bo mowili ze skurcze male - dla mnie to bylo juz maximum. Polozne w szoku po porod postepowal bardzo szybko moement bylo 10 i tu sie zaczely schody dziewczyny ja go nie moglam wyprzec to bylo straszne 2 godz bóli partych - chcieli mi go wyciagac proznociagiem a potem kleszczami - mdlalam i ryczalam no i darlam sie, aaaaaaaa i na poczatku polozna mowi ze nie ma potrzeby nacinania i ze porod i dzie mega szybko (byla zadowolona wrecz). Przy porodzie bylo ponad 10 osob - w koncu nacieli mnie raz nic to nie dalo potem 2 - bardzo pomagal mi maz nie urodzilabym bez niego. W koncu udalo sie, ale malucha zabrano mi od razu bo urodzil sie bardzo zmeczony mial zaburzenia oddychania i tracil cieplo. Lezal 2 dni w inkubatorku - Panie go karmily a ja bylam w szoku i ryczalam. Potem nmi go oddano ale wyszla zoltaczka - dostal kroploweczke na wzmocnienie i lezal pod lampami. Pil z buteleczki najpierw mieszanke a potem sciagalam pokarm ale nauczyl sie rowniez z piersi - mleka mam od cholery az mi cieknie. Dzis wyszlismy do domu. Juz ladnie zaczal przybierac na wadze. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 14.07.10, 16:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:37 Z Zelaznej mnie odeslali a rodzilam na Solcu - bardzo pozyztywnie co do obslugi - sala rodzinna, potem lezelismy na 3 osobowej z lazienka - nie sa to moze jakies luxusy jak na Zelaznej ale opieka super Ja naprawde juz mialam w tylku gdzie urodze byle szczesliwie a Panie polozne "ciocie" byly wpsaniale dla mojego maluszka - przynosily mi go do lozka pomagaly - uczyly karmic na slae non stop ktos przychodzil i sprawdzal czy nic sie nie stalo np dziecko w nocy ni eprzygniecione, czy nie trzeba przecwibolowego itp - ciesze sie ze tam rodzilam bo za nic nie placilam jedynie za znieczulenie a pomoc fachowa Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:45 Czyli na Solcu. Fajnie, że jesteś zadowolona i wszystko dobrze się skończyło. Ja przy poprzedniej ciąży miałam podobnie skurcze zaczęły się koło 19-tej, pojechałam na Wołoską, ale Pani doktor stwierdziła, ze mogę urodzić nawet za 2 tygodnie nie ma żadnych powodów, żeby mnie zatrzymać (była 22, bo zanim się wyszykowałam, dojechałam i odczekałam jakaś godzinę w kolejce !!!). O 2 skurcze zaczęły być nie do wytrzymania, pojechałam na Wołoską, ale tam już nie było miejsc, szukali mi drugiego szpitala - znaleźli na Starynkiewicza, jak tam dotarłam rozwarcie na 8cm, urodziłam synka o 9 I też polecam ten szpital, teraz też bym chciała tam rodzić, ale od 2 do 22 sierpnia jest zamknięty, co prawda termin mam na 27 sierpnia, ale to 3 ciąża i jakoś tak czuję, że nie doczekam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 14.07.10, 16:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 17:02 Mialam byc wogole nie cieta - nawet nie prosilam o to same polozne tak chcialy, ale niestety rane mam taka ze szok (przez to ze nie moglam wyprzec), ale ladnie sie goi i nie boli tak bardzo - doszlam bardzo szybko do siebie pewnie przewz to ze ciagle przesiedzialam przy inkubatorze - najgorsze bylo to ze wszystko mnie bolalo jakbym miala zakwasy calego ciala - najwazniejsze to dbac o rane - byly ze mna dziewczyny ktore nie zostaly naciete i tez smigaly (nici mam rozpuszczalne zalozone) Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:50 ONA1983.10 GRATULACJE!!! Niech Ci się synuś chowa zdrowo Kobitki - każdy noworodek po przyjściu na świat i wydaleniu smółki traci na wadze - więc nie martwcie się - to stan fizjologiczny przejściowy (po prostu maleństwo wydala z siebie to co nagromadziło przez te 9 miesięcy). Żółtaczka też jest stanem pzejściowym noworodka. Głowy do góry - już jednej z nas się udało Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:37 Ona - Gratulacje !!! Już masz poród za sobą - jako pierwsza z nas wszystkich. Napisz gdzie rodziłaś, ja też będę rodzić w Warszawie, jestem ciekawa gdzie Cię przyjęli. Trzymaj się cieplutko i w wolnej chwili się odezwij. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 17:55 O rany a to historia!! Ona GRATULACJE!!!! Jejku jaki to musial byc stres dla Ciebie kiedy nie chcieli Cie przyjac Ale wszystko dobrze sie skonczylo No i pierwsza z Nas juz sie rozpakowala Teraz sie posypie I teraz na pocieszenie dla Was-rodzacych sn: Mam termin na 28 lipca na 10 rano do przyjecia,a ciecie dopiero dzien pozniej robia Nie rozumiem po co mam siedziec tam dzien dluzej I to jedna z wad cc. A jak tak przeczytalam to co napisala "Ona",to sn nie jest taki straszny jak go maluja Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 18:17 Przez poród Ona uświadomiłam sobie, że my już tez możemy w każdej chwili. Z drugiej zaś strony jakoś się uspokoiłam i przestałam stresować, że mały będzie za wcześnie. w końcu mamy 36 t i 2 dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 19:29 Dziewczyny noscie swoje pociechy jak najdluzej w brzuszku - ja niby prawie juz 37 tydzien ale maluch ma wpisane w ksiazeczke ze urodzil sie z oznakami wczesniactwa i mam wskazanie (mimo ze wyglada ze wszystko ok ) do instytutu wczesanictwa. DZiewczyny porod do partych szedl szybko ale potem to dramat mialam ponoc za krotkie skurcze i nie moglam wyprzec - maly stanowczo za dlugo sie rodzil (ma wpisane ze urodzil sie zmeczony i porod przedluzony) Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 21:02 ona1983.10 GRATULUJĘ niesamowita historia z tymi szpitalami ale najważniejsze, że wszystko już w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 19:26 Solec i z czystym sumieniem polecam - w weekend i tam tez braklo miejsca wysyp byl niesamowity Ja rodzilam z Pania Stasia - starsza Pani ale byla tez taka ruda polozna super kobita - wogole wszystkie byly bardzo fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 22:05 Ale historia.Ona podziwiam cie!! ja narazie nie mysle o porodzie ale dziewczyny cos mnie dzisiaj brzuch boli lekko co jakis czas.Trzymajcie sie jeszcze,ja nie chce jeszcze sie wypakowac bo troszke za wczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 14.07.10, 22:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 23:24 Oj dziewczyny...teraz to się wszystkie posypiemy hehe...wystarczylo,żeby jedna poszla rodzic...ja wlasnie zaczelam 36tc i w sumie nie chcialabym teraz urodzic.jeszcze tak z tydzien zeby bylo po 37tc i by bylo ok. Ale zobaczymy jak to bedzie.Jak sie zacznie to nie powstrzymam tego na sile hehe.Spijcie dobrze babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Urodzilam w 36 tyg 15.07.10, 08:13 Jeszcze nikt nie napisał, może ktoś w nocy rodził Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Urodzilam w 36 tyg 15.07.10, 08:27 Czesc Kobitki Emamaa ja sie nie zaliczam do rozpakowanych haha Ale powiem Wam kochane,jakie ja dzis w nocy mialam bole brzucha Ojj myslalam,ze naprawde rodze! Az snilo mi sie,ze wody mi poszly i krew sie ze mnie leje,tak mnie ten brzuch bolal Wstalam siusiu i naprawde zeby zaciskalam,z bolu Wystraszylam sie,ze nie dociagne do terminu,ale jak zesnelam i obudzilam sie pare godzin pozniej,to juz bylo oki Kurcze Dziewczyny oszczedzajmy sie,bo te upaly moga tylko wszystko przyspieszyc Dzis zostaje w domu,nigdzie nie jade(ma byc 35st u nas) Ale za to czeka mnie caly dzien przy garach i caly dzien prasowania Trzy worki ciuszkow! Chyba sie utopie... pffff Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 09:01 ONA: gratuluję z całego serca! Ale nam niespodziankę zrobiłaś, kurczę. Zazdroszczę naprawdę. Teraz tylko czekać aż my się posypiemy. Która następna? Mogę ja...? Ojej, żeby to takie proste było. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 09:32 Ona - gratuluję, byłaś bardzo dzielna cieszę się też, że rodziłaś na Solcu, bo tam zamierzam jak zawsze z resztą i choć szpital będzie zawalony, bo to wysyp po długaśnej zimie to będę stała aż urodzę choćby przy rejestracji. Tym razem nie będę brała ani położnej, ani zastrzyku - chyba że coś się stanie nieoczekiwanego. Poprzednio położna nie zdążyła dojechać, bo akcja wbrew pozorom po oksytocynie poszła w godzinę, a za pierwszym razem miałam i zzo i położną. Za drugim razem po informacji doktora Raka, że jestem pozamykana i porodu to tu nie będzie było mi bardzo głupio, że lojalność każe zadzwonić do swojej położnej, bo kobity które tam były były aniołami. Naprawdę zawsze byłam zadowolona. Uciekam do lekarza z dziećmi chcę je odrobaczyć przed przyjściem malucha. Mam dla tych które nie kupiły jeszcze rożków fajną alternatywę. Wyszperałam na stronie Smyka (ale im promocję robię) otulaczek. Koszt to 29 zł, wczoraj byłam w Smyku i go kupiłam. To jest coś takiego miękkiego jak pielucha bawełniana co ma za zadanie ładnie opinać malucha, żeby się czuł bezpiecznie, ponoć pomaga też w kolkach. Pomyślałam sobie że jak rodzicie w sierpniu (bo ja pewnie we wrześniu) to nie ma sensu przegrzewać dzieci w rożkach, a to jest cieniutkie i do tego idealnie da się dopasować do malucha bo ma rzepy. Myślę, że będzie praktyczny. buziaki Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 10:04 ONA: gratulacje! Muszę przyznać, że bardzo się wystraszyłam po przeczytaniu Twojej opowieści. Ja teraz jestem w 36 tc i niestety dopiero co skończyliśmy nasz mały remont (zalało nas po ulewach i czekaliśmy kilka tygodni na rzeczoznawcę). Łóżeczko już mam zamówione, ale jeszcze nic nie prałam, nie prasowałam, nawet nie jestem spakowana. Więc uświadomiłam sobie, że muszę to zrobić bardzo szybko, bo już naprawdę niewiele czasu zostało... ONA: a jak tam mały? Spokojny? Karmisz piersią? I jak sobie radzicie z mężem w nowej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 10:55 hej Mamuski jak wczoraj powiedzialam męzowi ze Ona juz jest po to sie tak przejał ze kazał sobie wszystko pokazac. jakie ubranko ma przywiezc na wyjscie, gdzie jest posciel Olenki, przescieradelko, pampersy, ubranie na wyjscie dla mnie, nawet spytał czy bedzie mogł Małej przywiezc jakiegos małego misiaczka na przywitanie itd itd oj alez mnie rozbawil tymi pytaniami, taki przejety mnie na szczescie brzusio ostatnio mniej pobolewa ale strasznie sie poce nocami, spie z wyotwieranymi oknami, bez przykrycia praktycznie naga a i tak budze sie w nocy caluska mokra, chyba mi sie jakies glupoty snia. Dzis znowu mega upał, nie mam pomyslu co zrobic na obiad. Chyba beda tylko ziemniaczki z kefirkiem ewentualnie z sadzonym jajem Ona oczywiscie czekamy na dalsze info, daj znac jak sobie radzicie z tymi upałami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:12 To widze Dziewczyny, że w większości miałyśmy ciężką noc. W dzień mały był spokojny a w nocy myślałam ze pojedziemy do szpitala. Bóle brzucha. Teraz codziennie się boję, że to już. Dzisiaj tez czuje sie jakos dziwnie. Termin niby równo za miesiąc ale chyba nie doczekamy. Wczoraj mój M też juz podniósł alarm. Zadzwoniłam do niego zapytac o której bedzie bo obiad mi sie przypalał, a on pierwsze pytanie czy juz rodze? Ci nasi Panowie zaczynają szaleć. Dzisiaj obchodzimy 4 rocznice ślubu, a ja przez te upały nic nie moge przygotować, ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:04 Hello, My po pierwszej nocy w domu - maly poczatkowo budzil sie co godzinke ale potem pospal do 3 godzinek. Karmie piersia mimo ze maly poczatkowo dokarmiany byl mieszanka potem troche piersia i sciagalam tez mleko dla niego. Generalnie jak mi walnelo mleko w szpitalu to polozne sie smialy ze moge karmic caly oddzial - bardzo duzo mam pokarmu. Maly znow zaczal robic musztardowe kupki a nie te czarne bo jak go dopadla zoltaczka to znow wrocil do smolki (ta bilirubina sie wydalala) Martwie sie tylko czy malemu przez ten dlugi porod nic sie nie stalo i wogole. Powiem wam jedno ten moj caly porod to taka historia ze tego sie nie da opisac - mimo ze minal tydzien to ja nadal jakos to przezywac ze tak wczesnie i z tymi szpitalami i to ze nie moglam (mam wrazenie ze nie potrafilam) urodzic. Wszystko poszlo nie tak jak sobie to wyobrazalam. Zebyscie widzialy mnie jak mnie zbadano w pierwszym szpitalu i dr powiedziala ze maly ma glowe nisko o ja pierdziuuuuuuu, kiedy stalismy w korku a ja ryczalam w aucie bo mialam juz takie skurcze w drodze do 2 szpitala - wszystko rozegraloby sie duzo szybciej gdyby nie te parte, pamietam jak mi go polozyli na chwilke zaraz po urodzeniu na piersi to bylam w takim szoku ze czulam jakby ktos mnie przeniosl w czasie poglaskalam go tylko, a maz stal ze lzami w oczach - po szybkim badaniu tylko przyniesiono go i powiedziano ze mama da buziaczka bo zabieraja mi go bo zle oddycha i musi odpoczac. Kiedy trafilam na sale inne matki byly z dziecmi a moj chrupek lezak w inkubatorku. ojjjjjjjj dziewczyny zycze wam spokojniejszych porodow Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:14 Ojjj Ona To takie straszne co opisujesz Nie czuj sie winna,bo widze,ze zaczynasz sie obwiniac o to,ze malutek nie mogl wyjsc na swiat Przeciez nie jestes alfa i omega,nie przewidzisz jak porod sie rozegra. Synus jest zdrowy i to jest najwazniejsze. Byl troszke umeczony,ale sa porody prawie trzydniowe,wyobraz sobie co takie dzieciaczki przechodza! Poradzilas sobie bardzo dobrze i bylas bardzo dzielna Udalo Ci sie wydac na swiat nowego,silnego i zdrowego czlowieczka!! Badz z siebie dumna i nie smuc sie juz tak Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:20 Ona byłas niesamowicie dzielna, az sie teraz popłakałam ze wzruszenia jak sobie tak wyobrazilam jak Ci kładą Małego na brzuszku pamietaj ze poród to naprawde ciezka sprawa i nie mozesz sobie wyrzucac ze mialas problemy z wyparciem Małego. Pomysl tez co by było gdyby urodził sie w terminie skoro juz teraz wazył prawie 3 kg! Duży chłopak Synus jest na pewno zdrowy a najwazniejsze ze jest juz z Wami i mozecie Go przytulac a jak bedzie miał na imie? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:38 Jest juz zapisany i ma na imie Wiktorek. Od kiedy wrocilam do domu nie moge sobie znalesc miejsca - wczoraj jak tylko wrocilismy do domu wzielam sie za gotowanie pranie - jakos nie moge siasc spokojnie - jest upal a ja mam dreszcze troche - aaaaa i najgorsze w szpitalu byly te upaly a jak maly laezal pod lampami i to podwojnymi to sie lało z niego az wyjeli go z tego pudla i naswietlali troche inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa [...] 15.07.10, 11:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:51 Oj Aniu no to faktycznie masz skwar w domku pfff ja teraz sie tez topie Boszsze ja juz nie wyrabiam! Spakowana tez prawie cala jestem. Pozostaje mi zakupic spirytusik i gruszke klapki juz sa i pidzamki i nawet podpaski bella maxi ponoc takie wystarczaja Dokumenty pochowane,jeszcze tylko musze w tym tygodniu zrobic ostatnie badanie moczu i krwi i wszystko spakowane Nawet schowalam juz dawno kubek,sztucce i papier toaletowy hehe zeby przypadkiem niczego nie zapomniec Ehhh Babulki Wy moje,ale bez Was ta ciaza bylaby nudna Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 14:09 Co za żenada, pokasowali moje posty, bo za duża sygnaturka...A od razu zmniejszyłam jak mi napisali ,że za duża!!!!!!!!!Żenada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniolekhub Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 14:32 ONA1983 – gratuluje narodzin synka! Mam nadzieje ze zle wspomnienia z porodu szybko pojda w zapomnienie... Twoja historia niezle dala do myslenia mi i mojemu mezowi, nagle dotarlo do nas ze TO sie moze JUZ stac! A tu NIC jeszcze nie jest gotowe. Dlatego juz dzis urywam sie wczesniej z pracy na zakupy przed-dzidziusiowe. A propos pracy – wyobrazcie sobie ze ostatnio dostalam list od pracodawcy ze moje i mojej kolezanki stanowisko beda polaczone i w zwiazku z tym jedna z nas zostanie zwolniona! Myslalam ze bedac w osmym miesiacu ciazy zadne pracowe klopoty mi juz nie graza, a tymczasem okazuje sie ze moga mnie zwolnic... Na niecaly miesiac przed planowanym macierzynskim... Jutro obie bedziemy mialy rozmowy kwalifikacyjne prowadzone przez jakas zewnetrzna firme i oni zdecyduja ktora z nas jest lepsza na nowe stanowisko. Chyba nie musze dodawac ile nerwow mnie kosztuje ta sytuacja... Brrrrrr... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 14:44 Do kiedy masz umowę o pracę i jaką dokładnie? Tak się składa ,że chroni Ciebie prawo i nie mogą Ciebie zwolnić... Przysługuje Ci macierzyński, wychowawczy ,a jak potem wrócisz do pracy , to dopiero mogą Ciebie zwolnić. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 15:25 Jedynym sposobem na zwolnienie Cie jest dyscyplinarne zwolnienie - nic innego nie wchodzie w gre Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 15:47 Jeśli czujesz , że to możesz być Ty zwolniona (bo jeśli ta druga dziewczyna nie jest w ciąży, to i tak ktoś będzie musiał pracować, jak będziesz na urlopie macierzyńskim), to możesz jutro przyjść ze zwolnieniem L4 do końca ciąży , potem możesz iść na macierzyński ew. wychowawczy i szukać nowej pracy. Daj znać jaką masz tą umowę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 15:53 Może Ci się przyda z KP: Art. 177. § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy. § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym, nie przekraczającym jednego miesiąca. § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu. § 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy. § 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany uzgodnić z reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze. § 5. Przepisy § 1, 2 i 4 stosuje się odpowiednio także do pracownika- ojca wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego." "Art. 264. § 1. Odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę. § 2. Żądanie przywrócenia do pracy lub odszkodowania wnosi się do sądu pracy w ciągu 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę. § 3. Żądanie nawiązania umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o odmowie przyjęcia do pracy." a tu link do KP: www.msp.money.pl/akty_prawne/kodeks_pracy/# Poprzedni Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 20:52 Aniłekhub totalnie bym się jutrem nie przejmowała. Jesteś chroniona i żadne nerwy nie powinny zaćmiewać Twojego błogosławionego stanu. Staraj się nie dostać w międzyczasie żadnej nagany, żeby nie mieli pretekstu do dyscyplinarki i tyle. Ja jestem fajnym przykładem na tego typu sytuacje, w listopadzie mnie zwolnili, a w styczniu na wypowiedzeniu musieli przyjąć jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży. I teraz mam do myslenia, czy wrócić, czy uciekać się do 7/8 etatu (to przez rok nie mogą mnie zwolnić) czy od stycznia szukać poprostu nowej pracy. Nowa praca dała by pewnie dużo więcej energii i chęci życia, ale stara jest fajna, wszystkich znam i wiem co jest grane. Po cichu liczyłam, że nowa dyrektor długo nie zagrzeje miejsca skoro Jej nie pasował kolor auta służbowego i marka, ale jednak zarząd lubi takie hetery i nadal jest. wracając do tematu narazie jesteśmy w komfortowej sytuacji i nie dajmy się zastraszać, dobrze jest poczytać i znać swoje prawa. Dziś spuchłąm, nie mam kostek ((((( a przeciez dla mnie to jeszcze 1,5 miesiąca. Dziś miałam cięzki dzień upały wykończyły mnie na maxa. Z tego wszystkiego zrobiłam sobie drzemkę, bo albo zajadałam zgagę, albo walczyłam ze snem i się poddałam, bo z dwojga złego lepszy jest sen. Spakowałam trochę torbę choć czuję, że jeszcze za wcześnie, ale niech tam. Jutro ponoć najgorętszy dzień od początku lata jadę nad wodę, bo skonam. Miłego wieczoru Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
necia27 eilza582 15.07.10, 22:23 Mam pytanko.To znaczy że kiedy jesteś na wypowiedzenie i w tym czasie zajdziesz w ciąże to wypowiedzenie muszą ci cofnąć tak? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: eilza582 16.07.10, 11:24 tak dokładnie tak to działa, jeżeli dostajesz wypowiedzenie z winy firmy i jesteś na okresie wypowiedzenia i nawet jeśli po wręczeniu dopiero zachodzisz w ciążę to muszą ciebie przyjąć z powrotem. Inna sytuacja jest jeśli to Ty składasz wypowiedzenie i zachodzisz zaraz po, to wtedy już nie przyjmą Ciebie. Nie mają tez obowiązku Ciebie przyjmować jeśli rozwiązują z Tobą umowę na podstawie porozumienia stron i ty to przyjmujesz nawet jeśli to jest z ich winy, porozumienie stron = przyjęcie ich oferty. miłego dnia Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
aniolekhub Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 22:32 Jejku dziewczyny, dzieki za takie wsparcie, niestety ja pracuje w Anglii i tu – jak się okazuje – przepisy sa duzo mniej korzystne. Pracodawca może mnie zwolnic w sumie tak jak każdego innego pracownika, tylko powodem zwolnienia nie może być moja ciaza. Czyli praktycznie wystarczy ze powodem zwolnienia jest redukcja stanowisk i już nie mam zadnej ochrony ;-( Wiem, bo dzwoniłam do roznych agencji zajmujących się prawami ciężarnych w pracy. I bylam w szoku ze tak naprawde tutaj „prawa” ciężarnych to mit, który bardzo latwo obejsc. Ja i tak jestem w dobrej sytuacji bo nawet jeśli mnie zwolnia to i tak należy mi się macierzyński, ale w ubiegłym tygodniu zwolnili moja koleżankę w 18 tygodniu ciazy (tez redukcja stanowisk – jej kolega okazal się lepszy od niej i zostal w pracy) i ona zostala na lodzie, załamała się kompletnie bo kto ja teraz przyjmie do pracy z zaokraglonym brzuchem? Jej nie należy się macierzyński bo za krotko pracowala dla tej firmy. Zostaja jej zasilki. A ja zaluje teraz ze nie poszlam wczesniej na macierzyński ale przeciez nie mogłam przewidzieć tak głupiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 23:09 Hej dziewczyny! Ona - gratulacje z okazji narodzin synka!!! Życzę Wam obojgu dużo zdrowia. Aniolekhub - trzymaj się dzielnie i powal ich na kolana. Trzymamy za Ciebie kciuki, żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli. Pozdrowienia. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 00:35 Aniołekhub dasz radę,na pewno zrobisz na niech mega wrażenie i nie stracisz pracyTrzymam kciuki Dziewczyny u nas pada!!Tylko co z tego jak nadal jest gorąco?? Myślałam,że zrobi się chłodniej ale się pomyliłam Oczywiście jest tak ciepło,że nie mogę zasnąć(siedzę przed kompem w samych majciochach) więc oglądam odcinki nie-złej mamy.A zgagę to mam tak ostrą,że zdarza mi sie przez nią wymiotować!! Brzuszek mi się już obniżył a wiem to dlatego,że dostałam informacje jak to sprawdzićNo i się zgadza.Obniżył się. Babeczki a mam pytanie do was bo nie wiem czy mam się tym niepokoić czy nie.Jak robię siusiu to po ostatniej oddanej kropli moczu boli mnie podbrzusze i to dość mocno.Nie boli zawsze przy siusianiu ale dość często.Tak w ciągu dnia też mnie pobolewa brzuch ale to raczej te przepowiadające,nie są regularne,nie są często i nie są bardzo bolesne.No i mały wariuję.Tylko martwię się tymi bólami podczas siusiu...a wizyta u gina dopiero w środę...też tak macie?? Powiem wam jeszcze,że boję się o moje wody płodowe.Boję się,że je przegapię i nie będę wiedziała,że to właśnie wody mi odeszły bo przecież różnie mogą odejść.Mam znajomego który stawia tarota.Poprosiłam go żeby postawił mi karty i sprawdził czy będę rodzić w terminie czy przed.Napisał mi,że trudno mu powiedzieć,że wszystko idzie w dobrym kierunku ale żebym właśnie uważała na wody i w ogóle,bo coś przegapię...boje się,że może być tak,że będę miała bóle już do porodu a będę myślała,że to te przepowiadające... I jak zwykle rozpisałam się bez sensu ale lżej mi się zrobiło na duszy Trzymajcie sie w tą upalną noc Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 07:54 Aniołekhub trzymam kciuki za Twoją posadę - będziesz lepsza U nas poranek dziś bez słońca, ale nadal gorąco. Ja w samych majtkach, wiatrak chodzi do oporu, okna pootwierane. Jak Wam minęła nocka, dla mnie to coś strasznego nie mogę spać i jest mi gorąco. Na 10 do dentysty - trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 09:05 Hej Babeczki Incienso,ja tez sie o to ostatnio zaczelam martwic Ale modle sie by dotrwac do terminu i napewno damy rade Co do bolu brzuszka przy siusianiu,to ja nie mam tak raczej... chyba,ze akurat jest brzuch obolaly,to wtedy tak,ale tak to raczej mnie ta dolegliwosc minela Ja wczoraj Babeczki mialam prasowanie Jessu,zeby Was nie oklamac,prasowalam od 13-17!!!! I w miedzy czasie obiad gotowalam Lalo sie ze mnie!! Ale za to ciuszki sa juz wszystkie poukladane w szafce i nawet baldachimek juz powiesilam nad lozeczkiem,i ogolnie pokoik jest juz caly gotowy na przyjscie gwiazdeczki Moge isc rodzic Ehh a tak poza tym,to skwar jest nieziemski Dzis jade z M w trase,bo sie wynudze w domku sama Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 11:03 Dziewczyny ja po siusianiu cos przeczuwalam ze bede rodzic - 2 dni przed mialam jakby problem z oddaniem moczu i takie pykniecie i dopiero lecialo - nie widzialam czopa. Wiecie co ja przeczuwalam zepierwsza sie sypne Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 11:35 Ja nie mam problemu z siusianiem. Ostatnio tez nie mam problemu ze spaniem. Zasypiam i cała noc śpię. Mam bardzo dziwne sny. Najgorsze ze mały ostro szaleje i trochę się o niego martwię. Ona a czy Ty miałaś zrobione wszystkie ostatnie badania? Pytam bo ja się stresuje trochę, ze urodzę przed 27 lipca i zostanę bez badań. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 12:56 Hej dziewczyny! ja tez nie odczuwam problemow z siusianiem ale brzusio boli coraz czesciej i caly czas faluje no a u nas sobie chwilke popadało rano ale nic to nie dalo skwar niesamowity, moj N zaopatrzył nas w wiatrak wiec jakos daje rade My bylismy wczoraj u gina, Olenka jest malutka, wazy zaledwie 2133 ale dr stwierdzil ze po prostu bedzie sobie wazyla niecale 3 kg z tego wzledu ze ja jestem bardzo drobna, 153 cm wwzrostu a waga sprzed ciazy 44 kg najlepsze ze przytyłam 11 kg, nie spodziewałam sie ze tyle mi przybyło ale sie ciesze bo nie chcialabym wrocic do wagi sprzed ciazy wystarczy jak zrzuce chociaz 6-7 kg. Mała jest juz ulozona glowkowo i mam nadzieje ze tak juz zostanie mam duze szanse na porod sn bo mimo ze mam waska miednice to Niuncia jest malutka zostaly nam do zrobienia posiewy a takto wszystkie badania juz spakowane do torby do konca przyszlego tygodnia czuje sie bezpieczna bo mam brac fentoreol a potem niech sie dzieje co chce Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 13:03 Wszystkie procz posiewu - bo mialam przed 30 tyg a potem nie zdarzylam, ale zrobili mi w szpitalu i tak napawde tylko to ich interesowalo Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 13:12 Witajcie u nas znów upał(( byłam od rana z siostrą i jej synkiem nad jeziorem, ale zrobiło się tak gorąco że uciekliśmy. Ojjj Babeczki ciężki weekend mi się szykuje, mąż wyjeżdża ale boi się mnie samą zostawić więc zostaję pod opieką teściów. Szkoda, że siostra jedzie do swoich teściów, tak bym u niej się zatrzymała, a tak to czeka mnie weekend z teściami. Mam nadzieję, że nie będzie powtórki z rozrywki, tj tak jak tydzień temu z komentarzami na mój temat i nie zacznę rodzić No dobra kończe z marudzeniem i biorę się za prasowanie Trzymajcie się w chłodniótko w te upały Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 14:18 O to nie potrzebnie się martwię tym posiewem. Morfologie i mocz robię w poniedziałek. Jakoś dzisiaj boli mnie brzuch. Czuje ucisk na spojenie łonowe. Powiem Wam, ze dzisiaj przez ten upał czuje się kiepsko. Do tego miałam nie przyjemna rozmowę z ciotka. Zrobiła jakieś zakupy spożywcze dla nas i zostawiła u mojej mamy. Nie dociera do nie, ze teraz nie jeżdżę autem i nie wiem kiedy to odbiore. Nagadała jeszcze mamie, ze miałam przyjechać wczoraj i czekała na mnie. Zrobiła się afera. Mó M się zdenerwował bo nie chce żebym sama jeździła, a on też nie ma czasu odebrać. Nie mówiąc już o tym, ze mówiliśmy, iż nie potrzebujemy tych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 14:19 Byłam dziś na KTG w przychodni, na razie nic się nie dzieje. Dzidziuś szalał przez całe ktg. Lekarz nawet nie zbadał co tam z szyjką, bo myślami już urlopował (dziś ostatni dzień był w pracy). Z jednej strony źle, bo nie wiem co tam się dzieje, z drugiej mam dość już tych badań i grzebania w ... facet to ma fajnie!!! Jutro przyjedzie moja mama , ufff wreszcie! Ma do przebycia 400km i w końcu odejdzie ode mnie wizja jazdy taxi z 2-latkiem pod pachą do szpitala. Jak mąż nie da rady dojechać z pracy, to sama pojadę taxi. W sumie pierwszy poród miałam szybki , więc teraz dr nie kazał mi czekać aż będę miała skurcze co 5 minut. Tylko co 7-10 i jazda do szpitala skoro tak szybko się to u mnie dzieje. A w dzień jeszcze mogę mieć super korki, ach ta Warszawa...Zostały mi równo 3 tygodnie do terminu z kalendarza. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 22:09 Dziewczyny ale dzisiaj upał...tylko raz wychyliłam głowę z domu i już mi się odechciało wychodzić... Skoro wy nie macie takich bóli brzuszka podczas sikania to muszę sie koniecznie zapytać o to mojego gin tylko,że wizyta dopiero w srode...ale szybko zleci.Ja w poniedziałek robię te wszystkie badania. A brzuch mi sie już na pewno obniżył.Naprawdę lepiej mi się oddycha.Zgaga nie minęła ale wcale nie jest na 100% pewne,że jak opadnie brzuch to minie.Mojej teściowej nie minęła do chwili porodu a miała tak silną jak ja.Za to bardzo często chodzę siusiu bo mam parcie na pęcherze no i kupkę bo parcie na jelita.A sikam kilkadziesiąt razy w ciągu dnia a w nocy przynajmniej z 10 razy. Mój mały ma właśnie czkawkę.W ogóle bardzo często go łapie a mnie denerwuję to rytmiczne postukiwanie w brzuchu...obawiam się,że nie doczekam do terminu.Po niedzieli odstawiam Fenoterol więc szybko przyjdzie moja kolej na rozsypanie się. No nic trzymajcie się babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
aniolekhub Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 22:22 Hej Babeczki! Wspolczuje upalow, u nas na szczescie pogoda umiarkowana, w sam raz na mój stan! Chciałam się Wam pochwalic ze po dzisiejszej rozmowie kwalifikacyjnej, agencja rekrutacyjna polecila mnie na to nowe stanowisko, wiec zostaje w pracy. Dowiedziałam się tez kilka szczegółów od szefa – przeprosil mnie za caly ten stres, powiedział ze od samego początku chcieli żebym to ja zostala ale gdy ta druga dziewczyna się dowiedziala o zwolnieniach to zagrozila ze pozwie firme do sadu za dyskryminacje ze względu na… moja ciaze!!! Jej zdaniem firma nie zwolnilaby mnie tylko dlatego ze jestem w ciazy a nie dlatego ze jestem lepsza. I dlatego musieli zorganizowac to interview z zewnetrzna agencja, która nie znając zadnej z nas moglaby obiektywnie ocenic która z nas lepiej się nadaje do tej pracy. Zakręcona sytuacja nie uwazacie? W dodatku firma musiala zapłacić za to interview okrąglutkie 1000 funtow! Na szczescie to już koniec stresu dla mnie i mogę się skupic na tym co najważniejsze – na naszym pierwszym dzieciatku. U nas postep w przygotowaniach do dzidzi ogromny! Dzieki historii ONA1983 dostalismy niezlego kopa! Zycze Wam wszystkim milutkiego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 23:15 aniolekhub super, że Cię docenili, szkoda tylko Twoich nerwów. U nas też wszystko rusza, jutro malujemy pokój dla Malutkiej, we wtorek przywożą meble, niestety na łóżeczko czekam z USA, więc trochę to potrwa zanim dotrze, ale w razie czego dzidzia prześpi się w wózku. Wózek, fotelik itp powinnam mieć do końca tygodnia w domu Muszę się wsiąść za spakowanie torby, bo dziś jak mnie brzuch zabolał to bałam się, że mogę wylądować na porodówce. Ale jakoś minęło. Jutro zaczynam 35tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 02:59 Mi się właśnie 3 dni temu zaczął 36tc.Mam lekkie bóle brzucha dlatego podejrzewam,że jak tylko odstawie tabletki to szybko się rozsypię Aniolekhub gratuluję!!Teraz myśl tylko o sobie i maleństwu A ja idę spać bo padam z nóg.Pa babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 08:33 Czesc Babeczki Mnie tez brzusio "siadl" na udach hehe nie fajne,bo wszystkie bluzki sa za krotkie Ale u mnie pozostalo 12 dni do powitania malutkiej,wiec zakupywac nic nowego nie bede A tak poza tym,to zakupuje sie dzisiaj w wiatrak! Nie ma mocnych Ja juz nie wyrabiam W nocy mialam dzis takie bole brzucha,ze tez sie obawialam,ze wkrotce sie rozpakuje W moim przypadku,wole zeby malutka doczekala do tego 28-29 Torba lezy juz od jakiegos czasu spakowana,ale ciagle jeszcze badania musze skomplentowac w poniedzialek i raz jeszcze musze sprawdzic,czy aby o niczym nie zapomnialam Spakowalam juz nawet reklamowke dla M,zeby przywiozl mi ja na wyjscie ze szpitala Sa tam ciuszki malej na wyjscie i moje Takze chyba juz o wszystkim pomyslalam A tak poza tym,to jest skwar nieziemski,i nie wiem jak ja to dzis przezyje 35 stopni zapowiadaja... Moze gdzies nad wode by pojechac? Ale sama nie wiem czy to juz jest taki madry pomysl w taki upal gdzies lazic ehh.. ja chce chlooooodku Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 09:09 Dziewczyny już mam dość tych upałów.Całą noc nie spałam przez ten skwar a teraz padnięta jestem...a do tego wymiotowałam przed chwilą moim śniadaniem przez cholerną zgagę!! Jestem dzisiaj jakaś zdenerwowana.Zamówiłam kołderkę i pościel na allegro.Czekałam na nią ponad tydzień a miała zostać wysłana kurierem.Napisałam do klienta z allegro dlaczego jeszcze nie dotarła a on do mnie,że została wysłana i przedstawił mi potwierdzenie odbioru 12 lipca.A my niczego nie dostaliśmy.Zadzwoniłam do firmy kurierskiej i mają mi oddzwonić i powiedzieć co i jak bo mógł tą paczkę odebrać sąsiad.Normalnie jak powiedzą,że paczka została odebrana przez nas to taki dym tam zrobię,że zapamiętają mnie do końca życia!! Chyba przez te upały i niewyspanie chodzę taka rozdrażniona.Ale wy się nie przejmujcie,do was nic nie mam hehe Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 15:53 U nas też skwar. Wczoraj dostałam od M lniana sukienkę. Wreszcie przestałam się pocić w ubraniachDzisiaj idąc wzdłuż wystawy sklepowej zobaczyłam jaka jestem gruba. M z okazji rocznicy zaprosił mnie na sushi. Lekarz powiedziała, ze mogę jeść tylko grillowane rzeczy. Zresztą kelnerka też wybrała zestaw specjalnie dla mnie Powiem Wam, ze było bardzo miło i dzięki tej sukience od M poczułam się kobieco mimo tych ogromnych ud i wielkiego brzucha. Swoją drogą nie sądziłam, ze aż tak dużego Ja ostatnio w nocy nie mam problemów ze spaniem, może dlatego, że śpimy oddzielnie. M się przeze mnie nie wysypiał. Dzisiaj śnił mi się poród. Kazali mi rodzić, dawali rożne specyfiki, a mały i tak nie chciał wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 20:13 I w Krakowie upał nie do wytrzymania, dlatego dopiero teraz do Was pisze, wczesniej wejscie do pokoju gdzie jest komputer groziloby omdleniem cala noc spalismy z wiatrakiem bo inaczej sie z nas lało, dzis tez caly dzien wiatrak mnie nie opuszcza zwłaszcza jak obiad robiłam. Ogladałam dzis firm Pana Zawitkowskiego "co nieco o rozwoju dziecka" powiem Wam ze film super, bardzo ciekawie i dokładnie wszystko przedstawione aczkolwiek zeby załapac te metody obracania, przebierania czy tez kapania mojego Bobaska bede musiała chyba jeszcze ze 3 razy obejrzec albo ogladnac jak juz Mała bedzie na swiecie wtedy bede miala na kim pocwiczyc Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 20:28 Dziewczyny byłabym zapomniała czy któraś z Was robiła posiewy prywatnie? robiłam kiedyś przed ciążą ale nie pamiętam ile płaciłam a chciałabym się nastawic bo ide we wtorek, interesuje mnie posiew na grzyby i na bakterie, będe wdzieczna za pomoc mysle ze ceny sa podobne. Pozdrawiam serdecznie zmykam pod wiatrak buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 09:01 Czesc Dziewuszki Witam w ten chlodniejszy dzien W koncu w nocy lal deszcz i teraz tez mamy zachmurzone niebo i przyjemny wietrzyk wieje Ochch jaka to ulga!!! Natho ja robilam prywatnie,ale ja cala ciaze chodze prywatnie i lekarz zrobil mi posiew przy okazji na jednaj z wizyt,wiec nie wiem ile kosztuje zrobienie tylko takiego posiewu. pewnie kolo 100zl,bo licza sobie z wizyta nie mam pojecia Ehh Dziewczyny mam jakis taki wisielczy humor Smuce sie,bo wiekszosc moich znajomych,wlasnie wypoczywa na urlopach,na plazy lub w gorach,a ja... Moge pomarzyc,dopiero za rok. Z jednej strony,to nad czym tu plakac,za pare dni zobaczymy naze Bobaski...ale jednak,jakos mi tak smutno i zle! A wczoraj ogladalam filmy o porodzie Powiem Wam,ze na poczatku jak zobaczylam jak wyglada cc,to sie przerazilam,ale potem juz jakos przerazenie minelo i ryczalam podczas kazdego filmu Sn tez nie wyglada wcale tak strasznie. Kobieta moze i sie meczy,ale jednak mysle sobie,ze sn to wspaniale przezycie i coraz bardziej przychylam sie do mysli,ze sn jest lepszy od cc Ehh a tak poza tym,to zaraz budze M i gonimy do sklepu po sniadanko Buziaczki Babeczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 09:15 Witajcie Elutko dziekuje, tez mi sie wydaje ze pewnie ze 100, wtedy płaciłam chyba wiecej ale mialam tez pod innym katem robione posiewy, a terraz tylko 2, ja tez chodze prywatnie, dobrze ze juz blizej konca bo te wizyty to sobie troszke kosztuja. U nas tez chlodniej ufff jak dobrze ale noc byla ciezka znowu caly czas wiatrak na max obrotach ja juz po sniadanku, ide pod prysznic i biore sie powoli za obiadek moj N pojechał zeby mi zakupic potrzebne kosmetyki do szpitala zeby sobie juz spokojnie w torbie leżały. Kupujecie osłonki silikonowe na brodawki? a jaki krem na bolace brodawki zakupilyscie albo macie zamiar? Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 10:16 Hej. U nas też dziś chłodniej nad ranem zaczęło padać i grzmieć, ale wiatrak nadal chodzi i chodził całą noc. Wczoraj M pomalował pokój dla Maleństwa, a dziś musi go jeszcze tylko wykończyć. Zatem zaraz go budzę i jedziemy dzieciaczki zawieźć do teściowej a my powoli skończymy ten pokój. We wtorek będą meble, wypiorę i wyprasuje ubranka, spakuję torbę i myślę, że do końca tygodnia będę gotowa do ewentualnego wcześniejszego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 12:11 Czesc! Na ślasku tez troche chłodniej-ale i tak nie ma czym oddychać-jest parno i bardzo duza wilgotnośc powietrza-wiec człowiek i tak zlany potem. Rozmawiałyście kiedyś o bluzkach czy koszulkach do karmienia-chodzi mi o takie na dzień-do wyjscia na spacer itd-zeby łatwiej było wydobyć pierś.Gdzie sie takie kupuje? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 12:56 Przypadkiem na TVP 3 trafiłam na dokument z porodu. Powiem Wam, że jakoś zaczęłam sie bać. Jak do tej pory myślałam, że dam radę, tak teraz mam duże wątpliwości. Wczoraj zaczął mnie bolec kręgosłup, nie mogę się schylać. Coraz częściej zaczynam myśleć o porodzie. Jutro lub we wtorek mam zamiar iść na krew, mocz i jeszcze raz WR. Mały ostro szaleje w brzuchu i nie jest to już przyjemne, czasami sprawia ból. Mówię Wam kiepski mam dziś nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 13:05 Ojj to prawda,teraz mały czasami sprawia ból.Wczoraj mnie brzuch bolał.Mój poród już niedługo. U nas całą noc padało tylko co z tego jak i tak parno było...nie spałam do 3 nad ranem,później udało mi się zasnąć. Ale za to dzisiaj już chłodniej i można normalnie funkcjonować. Dziewczyny ide sobie zrobić popcorn bo mam taką ochotę no i zaraz spakuję się do szpitala Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 14:54 Hej Kobitki Upał, upał i znowu upał. Masakra jakaś. W Tunezji temperatura niższa niż w Polsce. O co tu chodzi? Wykorkować można. Siedzę w domciu, czekam na wieczór z nadzieją, że w końcu spadnie ulewny deszcz i się ochłodzi. Moje maleństwo też miało wczoraj serdecznie dosyć tego skwaru, prawie się nie ruszało, aż zaczęłam się niepokoić. Dzisiaj jest na szczęście aktywne, pluska się w swym prywatnym basenie, aż fale idą Nie wystawiam nosa za drzwi. Do terminu jeszcze hoho, więc muszę się pilnować, żeby wszystko było ok. Emmama - u mnie też remoncik ruszył Czas i pora My tu ściany malujemy, łóżeczka składamy, a koleżanki siedzą już na walizkach. Oby nam się wszystkim udało. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:07 Jeśli chodzi o badania wynik posiewu z przedsionka pochwy w kierunku grzybów i bakterii a szczególnie w kierunku Streptoccocus agalactiae to punkcie w przychodni NFZ zapłaciłam 35 zł. A gin pobierał mi z pochwy za 80pln (opłata za sam posiew w kierunku Streptoccocus agalactiae. Co do maści na sutki to w pierwszej ciąży zakupiłam Purelan - jako jedyna maść nie wymaga mycia sutek przed każdym karmieniem. Na to zakładałam nakładki medela, żeby sutki się jak najwięcej wietrzyły. Nie miałam większych problemów z piersiami, więc szybko wszystko się zagoiło. Natomiast moja znajoma miała większe problemy i jej pomogła,wypróbowała sporo kosmetyków i jej pomogła maść Bephanten, nie krem, tylko maść. Tylko ją trzeba zmywać przed karmieniem. Z perspektywy czasu i Purelan bym zmywała przed karmieniem , bo to i tak zbędna chemia dla maluszka. Teraz zatem zaopatrzyłam się w maść Bephanten i nakładki Aventu, bo Medela oddałam siostrze. Zabieram się za film Zawitkowskiego , mimo że nie zapomniałam jak się pielęgnuje maluszka, zawsze warto sobie powtórzyć co nieco. Obiecane burze nie nadeszły i u mnie nadal upał i 30 stopni w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:24 Comusia, my przeczekamy wszystkie porody i opinie i zostaniemy same U nas malowanie trwa, na szczęście już jest chłodniej. Kurde nie wiem jak to u mnie będzie z tym łóżeczkiem, czy dojdzie do porodu. Zamówiłam już kilka dni temu, ale cały czas mam status w drodze do portu... W razie czego będę miała wózek Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:43 Wychodzi na to, że tylko ja nie mam zrobionego tego badania w kierunku Streptoccocus agalactiae. Stresuje mnie to trochę. No nic ale tydzień już zaczekam, zresztą gin poszła na urlop. Mi jakoś kręgosłup odpuścił chwilowo. Na dworze niby wiatr, i słońce za chmurami ale w mieszkaniu nadal 32 stopnie. A czy te nakładki na sutki tez należy kupić? Bo ja nawet o tym nie pomyślałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:51 Drogie dziewczeta porod nie jest taki zly hehehehe i powiem wam szczerze mnie juz nic nie boli rana mimo ze na pol dupy juz jest OK w tydzien spadlo 10 kg i gdyby nie karmienie to mysle ze do polowy sierpnia poszla by kolejne tyle Wydaje mi sie ze bardzo szybko wracam do formy i to wszystko chyba przez to ze od razu musialam byc na nogach - kiedy inne laski nie stawaly 2 dni w szpitalu to ja po 2 godz bylam juz na nogach Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 19:20 Czesc Babeczki Od razu odpowiadam na pytania,jezeli chodzi o te sylikonowe nakladki na sutki. Uwazam,ze nie ma potrzeby ich kupowac mimo,ze sama takie posiadam. One sa niezbedne tylko w przypadku,gdy mama zle na poczatku karmi piersia i sutki sa okropnie obolale. Nie jest powiedziane,ze kazda z nas bedzie miala z tym klopot i nie wiem czy warto wydawac niepotrzebnie pieniadze. Ja mam tylko dlatego,bo kolezanka mi oddala swoje. Gdyby nie to,to na pewno bym w to nie inwestowala bez potrzeby... a M przeciez zawsze moze dowiezc Ona to swietnie,ze szybciutko sie goisz Mam nadzieje,ze i u mnie bedzie to wszystko szybko postepowalo A tak poza tym,to dzis u nas caly dzien pada W koncu w domu mamy 24 stopnie a nie 28 Czeka nas spokojny sen Ale jednak przez ten deszcz niegdzie nie wychylilam nosa Tylko do kosciola i nic poza tym Dzien leniwca Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 19:44 Hej mamusie Mam pytanie, bo mam problem i nie wiem, czy on tylko mnie dotyczy. Nadmierna potliwość- tak się on nazywa. W czasie upałów myślałam, że to normalne. Po 30 razy wchodziłam pod prysznic i lałam na siebie lodówę- kranówę. Pomagało na chwilę, ale pomagało. Upał minął. Da się żyć bez 30 schłodzeń,ale potliwość w dalszym ciągu występuje w dużo większym nasileniu niż przed ciąża. Wcześniej w zasadzie w ogóle nie miałam tego problemu. Czytałam, że teraz oczywiście woda gromadzi się w organiźmie w większej ilości, a to skutkuje właśnie potliwością. Ale, żeby aż tak? Jeśli macie ten sam problem, napiszcie jak sobie z tym radzicie. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 19:58 koszulki do karmienia na ramiączkach kupiłam w H%M . Na allegro znalazłam tylko jeden rodzaj takich koszulek, nie wiem jakiej firmy, ale brzydsze. Są jeszcze w mothercare w katalogu , ale nie wiem czy w PL będą. Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 20:14 Ja też mam kłopot z poceniem się-ale właściwie tylko jak śpię.W momencie jak mi się 'urywa film' zlewają mnie poty,mam całe włosy mokre i twarz -nawet jak śpię pod wentylatorem.Myślę , ze to hormony.Podobno podobne odczucia są przy karmieniu piersią Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 20:57 Pocę się bardzo z powodów upałów,szczególnie w nocy mam mokrą szyję, głowę...Pot po porodzie jest zupełnie inny hmmm śmierdzi,że tak pięknie powiem, ble ble. Nie pamiętam ile to trwa, na pewno nie całe karmienie , bo inaczej bym się pociła tak przez 21 miesięcy...ech Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 08:58 Dziś u nas znowu da radę odetchnąć, pogoda zrobiła się łaskawa Ja też w te upały się strasznie pociłam w nocy i w dzień, ale dziś jest naprawdę super - nawet wiatrak ma wolne) Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 09:14 Czesc Babeczki Ja poce sie tez duz bardziej niz przed ciaza czasem leje sie ze mnie jak z fontanny Dzis u Nas tez jest fajna temperaturka W domu mam juz nawet 23 stopnie Ale od jutra znow maja sie pojawic upaly Ehh a tak poza tym,to w domu mam taaaki burdel,ze glowa boli Wy tez tak macie,ze nie macie wogole sily i checi na sprzatanie?? Ja z wielkim zniecheceniem wzielam sie za nastawianie naczyn i prania,potem zamiatanko i kurze...i szczerze ledwo zipie A tak poza tym,to nic ciekawego sie nie wydarzylo od wczoraj Jutro musze juz koniecznie zrobic te ostatnie badania,ale strasznie mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 10:04 hello dzwoniłam do ambulatorium gdzie bede robic posiewy i za obydwa zapłace 74 zł czyli nie tak tragicznie jak myslałam to ostatnie badania ktore musze zrobic, coz za ulga zastanawialam sie nad oslonkami na brodawki dlatego ze mojej siostrze usmierzały bol i slyszałam ze pozniej piersi wygladaja duzo zgrabniej jezeli chodzi o potliwosc to ja tez sie poce duzo bardziej zwlaszcza w upaly a co najgorsze pojawilo mi sie duzo krostek na twarzy bo non stop sie kleje, a noc? koszmar poduszki mokre na szczescie od wczoraj pada deszczyk i sie schłodziło tak ze w nocy moglismy wylaczyc wiatrak u mnie tez juz bałagan w sypialni na maxa ale moj N stwierdzil ze zrobi generalny porzadek dopiero jak wyladuje w szpitalu zeby po powrocie przywitała nas swiezosc Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 10:28 Cześć babeczki Ja na szczęście nie mam problemów z nadmierną potliwością.Wiadome,że jak gorąco to troszkę bardziej ale nie leje się ze mnie,jest ok Byłam dzisiaj w końcu zrobić badania a w środę do gina Dziewczyny ja też nie mam na nic siły i ochoty.Nawet gotować mi się nie chce,a w domu to mam taki burdel,że aż się wstydzę sama za siebie jak wchodzę do domu heh.A mój N oczywiście narzeka,że nic nie robie ale jak tylko mnie brzuch zaboli to każe się kłaść i odpoczywać.I zrozum tu mężczyznę hehe.Ale słyszałam czy czytałam gdzieś,że kobietę przed porodem dopada taki czas lenistwa i podobno to po to jest abyśmy zregenerowały siły do porodu.Jeśli to prawda to mamy dobre wytłumaczenie: A dziewczyny dzisiaj mnie strasznie brzuch boli.Ale to nie są skurcze tylko przy każdym wysiłku boli podbrzusze i to dość mocno.Albo mnie mój mały troll tak skopał w nocy albo miednica mi się rozciąga albo coś jest nie tak.Ale jak siedzę albo leże to nic nie boli,tylko przy siadaniu,wstawaniu i czasami przy chodzeniu.A wczoraj miałam pierwszy mocny skurcz.Był tylko jeden ale bardzo konkretny.A mój N się ze mnie śmiał i mówi,żebym się nie denerwowała bo on tak będzie reagował na moje skurcze jak już mnie całkiem dopadną.Chyba taką ma naturę hehe. No nic trzymajcie się dziewczyny,idę piec kurczakaBuziaki Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 11:48 Dziewczynki ja to się pocę non stop. Mogłabym co chwilę brać prysznic i zmieniać ubranie. Elutka widzę że mamy ten sam problem Dzisiaj też miałam iść z rana na badania ale nie dałam rady wstać. Jutro jednak się zmobilizuję. Noc dzisiaj miałam ciężką. Bolał mnie kręgosłup i miałam bóle podbrzusza jak na okres.Ustępują kiedy po nocy pochodzę trochę. Coś mi się wydaje, ze teraz jak się rozpakuje następna. Teraz niby bóle ustąpiły ale czuje ucisk na spojenie łonowe. Macie podobne odczucia? Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 13:44 Hej kobitki! Kwestia bólów podbrzusza też mnie dotyczy (takie specyficzne bóle jak w okresie menstruacji + ból krocza). Moja ginekolog stwierdziła (uciskając idealnie w źródło bólu), że to spojenie łonowe się rozchodzi. Ale da się z tym jakoś funkcjonować Najgorsze są noce - te przewalanie się z boku na bok, miejsca w dużym łóżku brak, a M jeszcze z rana mi mówi, że chrapię.Jak zasnę w końcu, to chyba mam prawo, czyż nie tak? Im bliżej końca, tym coraz większy niepokój mnie ogarnia i przynam Wam, że już nieraz się popłakałam... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 14:36 Ehh Dziewuszki,mna tez targa niepokoj Jak budze sie w nocy to mysle zaraz o tym jak bede w szpitalu na stole cieta Powiem Wam kochane,ze niech mowia co chca,ale cc to jednak operacja,a nie jakis tam zabieg. Kiedys myslalam inaczej,teraz poogladalam pare filmow i zupelnie zmienilo mi sie myslenie A tak poza tym,to mam dzis niesamowicie beznadziejny nastroj!!!! Mam ochote sie wydrzec bez powodu Z reszta juz to oczywiscie zrobilam (Biedny M) I wogole wszystko mnie wkurza i doluje Ehh hormony??? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 14:51 A ja juz nie mogłam wytrzymać z tym kręgosłupem i wzięłam sobie jeden apap. Mam nadzieje, że to nie zaszkodzi maleństwu. Mi jednak pomogło. Wiecie mały jak ostro szaleje w brzuchu to mamy wrażenie z M, że słyszymy dźwięk pyknięcia - jakby coś w środku balon przekuł. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 15:07 ugotowałam zupe pomidorowa a czuje sie jakbym conajmniej od rana z łopata zasuwała - tak sie zmeczylam a mialam dzis ambitne plany porzadkow mnie tez czasami pobolewa brzuch jak na okres ale w porownaniu do boli ktore czulam pare miesiecy temu to nic, szkoda ze wkrotce znow co mc bede musiala lazic z tamponami czy podpaskami i obowiazkowo z apteczka przeciwbólowcow wcale mi tego nie brakowało. Moja Olcia dzis bardzo bryka az mnie cale zebra bola, brzuch mi sie chyba gtroche obniza bo czuje jak mnie uciska bielizna czy spodenki wczesniej tak nie mialam, byle do niedzieli potem odstawiam lekarstwa i mam nadzieje ze bedzie z gorki Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 15:08 Gosiu: wydaje mi sie ze jeden apap nie zaszkodzi, to chyba jeden z najbardziej bezpiecznych lekarstw przeciwbólowych Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 16:02 Ja już od wczoraj nie biorę tabletek.Słyszałam,że jak się je bierze to czasami trudniej jest urodzić w sensie,że dłużej się nosi i można przenosić.Ja i tak wiem,że urodzę w ciągu tych dwóch tygodni.Mój szósty zmysł mi to mówi. No ja kurczaczka już upiekłam i zjadłam.A że mieszkamy tylko we dwoje a kurczaka piekłam całego do dostaliśmy po pół.Zjadłam całe pół...i do tego ziemniaczki i sorówczka pychaaaa...po tym obiedzie przytyłam chyba ze 3 kg.!! A ostatnio się ważyłam...Od początku ciąży przytyłam 17kg!!Startowałam z wagą 50 kg...a teraz zaczynają mi się robić rozstępy na udach...dobrze,że chociaż na brzuszku nie mam Ale jeszcze troszke Trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 16:52 incienso_g gratuluję apetytu jak Ci się udało tyle zjeść? kurczak musiał być przepysznyi chyba koleżanko Ci się brzuszek obniżył, skoro masz więcej miejsca na żołądek Kobitki, a czy nie wystarczy zrobić samego stopnia czystości? Jak on wyjdzie ok (max.II), to znaczy że bakterii nie ma i nie ma co robić dalszych badań. Proszę poprawcie mnie jak się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 16:53 dziewczyny mam pytanie odnośnie wód plodowych. Przy ostatnim USG wydzło, ze mam 9,7 a poniżej 8 jest małowodzie. Czy mozecie mi podac ile wy mace tch wód??? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 17:40 Incienso, tez myslałam ze moj gin juz mi je odstawi ale chyba ze wzgledu na to ze moja Niunia jest malutka to musze je brac do niedzieli, by urosła jak najwiecej, poł kurczaka?-niezly wyczyn Comusia nie mam pojecia mi gin powiedzial zebym zrobila wiec ide zrobic, swoja droga przed sama ciaza robilam w kilku kierunkach te posiewy i nawet sie leczylam na cos ale musialam przerwac ze wzgledu na ciaze, najlepiej spytaj swojego lekarza jezeli ci kaze zrobic to mysle ze warto. Kasiu ja nawet nie wiem na wydruku z usg mam podane tylko wymiary maleństwa, chyba ze nie wiem jaki skrot odnosi sie do wod płodowych, a gin nic takiego nie mowil na temat wod, wiem tylko ze szyjka ma 2 cm, takze spoko Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 19:11 Zapytaj swojego lekarza, lub zadzwoń na izbę przyjęć i dowiedz się jakie konkretnie badanie jest potrzebne do przyjęcia do ich szpitala. Ja mam już wszystkie badania , nawet usg dzisiaj zrobiłam ostatnie. Dzidziuś duży , ma już ponad 3600. Wierzę temu lekarzowi , bo w pierwszej ciąży był nieomylny jeśli chodzi ostatnie usg. Więc czeka mnie urodzenie ponownie dużego dzidziusia. Nie jest owinięty pępowiną, buźki nie obejrzałam bo jest przodem do kręgosłupa. Kolejne potwierdzenie ,że to chłopak. Termin porodu przesunął mi się na 26 lipca (moje imieniny). Przyszły dwa prezenty dla mojego synka, żeby miał nowe atrakcje jak mnie nie będzie. Czekam jeszcze na trzeci. Codziennie dostanie coś nowego. Tak bym chciała ,żeby ta temperatura i zachmurzenie się utrzymało na czas porodu...Ciekawa jestem w co ubierają noworodki w taki upał? Wiecie może? Bo cały czas się zastanawiam nad pierwszym ubrankiem. Rożka na bank nie biorę, tylko kocyk i pieluszkę flanelową. Jakby co rożek mi mąż dowiezie,ale jak taki duży synek się urodzi, to rożek wystarczy mi na góra tydzień. Jutro mam jeszcze jedną wizytę u doktora. Mam nadzieję ,że szyjka zacznie się w końcu rozwierać, bo już mogę rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_m24 Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 19:49 Ja też urodziłam w 36 tyg i też 8 lipca I też o 5 nad ranem odeszły mi wody. Ja urodziłam przez cc bo mały nie mógł się ustawic w kanale rodnym, dziś dopiero wyszłam ze szpitala, ale z powodu moich powikłań. W 6 dobie dostałam gorączki, okazało sie że zrobił mi sie w brzuchu jakiś krwiak, cały czas jestem na antybiotyku... Więcej napisze jak dojdę do siebie po tym szpitalu Mały zdrowiuteńki jak się urodził wazył 2850 i mierzył 54cm, na szczęście w inkubatorze lerzeć nie musiał i żółtaczki też nie miał Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 20:16 Marysiu to cudownie!! Gratuluje bardzo Napewno jestes przeszczesliwa Kuruj sie szybciutko!! A ja nadal z fatalnym nastrojem na szczescie to juz koniec dnia i zaraz sie poloze,bo boli mnie glowa Wogole fatalny byl moj nastroj i fatalny przez to byl dzien Moze jutro bedzie lepiej Ktoras z kolezanek pytala czy moze brac apap. Mozna jak najbardziej! I lekarz mowil,ze mozna i pielegniarka mowila,ze jak najbardziej bezproblemowo mozna brac Sama pare razy wzielam na ta moja rwe kulszowa,ale przestalam,bo niestety na mnie apap nie dziala A tak poza tym... ehh coz by tu jeszcze napisac... mam mega zawieche i marze tylko o porodzieeeee Dziewczyny co z tymi hormonamiiii!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maja77 Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 21:07 Chciałabym pogratulować wszystkim Mamusiom i jednocześnie "zameldować", że ja też już urodziłam ))) [połowa 36 tc] Synek czuje się dobrze, dostał 10 p. i szcześliwie nie musiał leżeć w inkubatorze. Teraz prawidłowo przybiera na wadze, a ja karmię piersią (w szpitalu stało to pod znakiem zapytania...) i jestem mega szczęśliwa!!! Pozdrowienia! Trzymajcie się Dwupaczki! Życzę lekkich, ekspresowych porodów! (mój był całkiem OK Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 21:49 Gratulacje!!!!!!!!!!!!! Miałyście jakieś objawy przedporodowe czy tak hop siup z zaskoczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 22:13 Natha86 ja jeszcze nie byłam u gina (dopiero w środę) więc nie wiem czy będzie kazał mi odstawić tabletki.Odstawiłam sama bez oceny lekarza na ten temat dlatego,że brzuch mam mega duży a dzidzi waży jakoś koło 3kg więc już jest akurat żeby wyjść na ten świat.Większy nie będzie no chyba,że przenoszę ciążę i mały zdąży jeszcze urosnąć.A jestem dopiero w 36tc więc jeśli by się okazało,że urodzę za 4tyg to pewnie by był wielkolud Ale ja wiem,że urodzę wcześniej.Co do apetytu...no cóż ja zawsze tyle jadłam...ostatnio byłam taka głodna,że zjadłam trzy bułki,rosół(2razy) i ziemniaczki z mięskiem.Na sam obiad Brzuch mam obniżony od jakiegoś tygodnia ale wcześniej też potrafiłam duuuużo zjeść pewnie dlatego mały ma wagę w normie Co do wód płodowych to nie wiem ile mam.Lekarz mówił tylko tyle,że wody płodowe w normie więc chyba ok. GRATULUJĘ WSZYSTKIM KTÓRE SIĘ JUŻ ROZPAKOWAŁY...ale wam dobrze,nie musicie już nosić tego ciężaru pod serduchem i możecie cieszyć się bliskością maluszka...jak ja bym już tak chciała...Też jestem ciekawa czy miałyście jakieś objawy czy po prostu samo nagle przyszło. A dziewczyny muszę się was coś zapytać...dzisiaj podczas kąpieli uznałam,że najwyższy czas się "tam" ogolić bo co jak co ale nie uśmiecha mi się żeby to robiła położna w razie wu.Oczywiście musiałam mieć lusterko I zauważyłam,że moja mała jest strasznie duża...wargy mam takie jakby były napuchnięte i wielki otwór...a jak naciskałam lekko na te moje wargy to czułam jakby ucisk na jelita(wiecie jakby mi się chciało kupe).Nie wiem co o tym myśleć...myślicie,że już się zbliża i mój termin rozpakowania?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 22:30 No no kochana na końcu to niezła bułka się tam robi heheheheheeh Ale nie ma to raczej nic wspólnego z natychmiastowym rodzeniem. Ja golę się za każdym razem, nigdy nie wiadomo , kiedy się wszystko zacznie, lepiej na ostatnią chwilę o tym nie myśleć. Jak rodziłam ,to aż położna była zachwycona ,że tak pięknie się wygoliłam Co do płynu owodniowego to w 31 tyg miałam wartość 14. Dziś u innego lekarza miałam napisane ,że w normie, bez podanej wartości. Gdzieś na necie znalazłam ,że norma to 5-20. Więc chyba nie masz się czym martwić. Ja się martwię wielkością swojego dzidziusia..już ponad 3600 , no co on sobie myśli...Dlatego nie obrażę się jak zacznie się poród choćby za chwilę... Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 23:36 wow, ale się posypało tych Mamuś w 36 tygodniu, czy to wkroczyły upały, czy udało się wybrać Prezydenta? Ale Wam fajnie, gratuluję. Jak tak sobie myślę i kalkuluję to właśnie w 8-mym miesiącu kobieta powinna rodzić. Nie wiem jak Wy, ale ja właśnie teraz czuję że mam siły, że mogłabym się zmobilizować, szczególnie rano i dać czadu. Od 14-15 godziny jestem już wypluta. Jak usiądę to ledwo wstaję, znów rozchodzą się kości, znów boli krocze, puchnę w te upały narazie w stopach i dłoniach. Mam białe plamy na łydkach i choć wagowo mam jakieś 13 + to poprostu nie mam już sił. Do tego obrzydliwie mocno jestem nadgorliwa i ciągle sprzątam, ciągle robię coś myśląc, a jeszcze ostatni raz przed porodem. Dziś wymyłam prysznic, potem zrobiłam zakupy z moją dwójką i naprawdę czułam że się zmachałam. Po obiedzie, który prawie że już był gotowy, bo kotlety dostałam od teściowej położyłam się na boku i oglądałam bajkę z dziećmi. Miałam ochotę "żdżemnąć się" jak to mówi moja córka, ale nie dałam radę zwalczyć. Wyszłam z dziećmi na podwórko, pospacerowałam. Wróciłam i z racji nadchodzących upałów poprasowałam całą stertę, żeby wykorzystać chłód. Wieczorem układałam z córką puzzle, ale uwierzcie mi ledwo wstałam z dywanu. A przecież to dopiero 35 tydzień. Nie mogę się rozpakować do 1-go sierpnia, bo jeszcze czekają mnie zakupy konkretów, ale po 10-tym chyba już nie dam rady. I tu nie chodzi wcale o przytualnie malucha, wiem że najmniej problemów jest teraz kiedy tam jest w środku - to bardzo właściwe dla Niego miejsce i mógłby tam być wieki, tu chodzio tą egoistyczną stronę - lubię być zwinna i lubię jak skłon nie wymaga ode mnie rozwierania nóg Elutka - Ty hormoniaro - biedny ten Twój mąż dajesz mu czadu co drugi dzień z rzędu Ja od wiosny i takiej jednej kłótni (a raczej zamilczenia na kilka tygodni) dałam sobie spokój. Znów jestem spokojna jak baranek, wszystko mężowi wypominam ale na spokojnie. Przyjechał teść to poprosiłam, żeby naprawił roletę, bo czekam kilka miesięcy, a mąż wychodzi z założenia że kupi się nową - choć skuza z niego niezła. Powiedziałam, że czekam już na przeczyszczenie zlewu z 3 tygodnie, więc któregoś ranka i to zrobił teść. Ciągle powtarzam, że jeżeli ja będe czekała na Jego reakcję tyle tygodni to niech się nie zdziwi jak kiedyś nie będzie miał obiadu przez 2 tygodnie. I tak w kółko. Przyjęłam jednak zasadę, że wcale go nie oszczędzam i nie ukrywam przed jego rodziną jego wad i tego że mi nie pomaga. Przynajmniej jak się kłócę to wiedzą, że mam podstawy. Apropo kłótni, śnię ja sobie dzisiaj jakieś dzieci które się awanturują i wreszcie przed 9-tą budzę się, a tu słyszę wrzaski kogoś z pobliskiego bloku. Baba wrzeszczała na całe osiedle, a facet stonowany odpowiadał. Ubaw na całego, ale trwało to niezłą godzinę. Ciekawe jak jej gardło No dobra lecę spać, fajnie Was poczytać - z dnia na dzień jest ciekawiej, no nie? My to się naczytamy te z końca sierpnia Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 08:07 Witajcie Gratuluję Mamusiom, życzę duuuużo zdrówka, i po części Wam zazdroszczę Przeżyłam weekend z teściami na działce, nie było aż tak źle, za to w niedziele pokłóciłam się z moim mężem i to ostro bo aż talerz wylądował drobnym maczku na podłodze wracając z wyjazdu zajechał sobie nad morze, stwierdził, że musi akumulatory naładować. Kurcze fajnie, że pojechał, tylko, że planowaliśmy pojechać nad morze razem ale zawsze coś nam przeszkadzało. Miesiąc temu już nawet mieliśmy zarezerwowany pensjonat, ale okazało się, że muszę leżeć i nie pojechaliśmy. Od miesiąca leżę, wariuję już od tego leżenia, nic nie mogę zrobić, w domu bałagan, a on nad morze jedzie wrrrr. Kłótnia intensywna ale krótka i już jest OK. Kurcze już mnie męczy ta ciąża i chciałabym już urodzić. Zaczynam wracać do normalnego funkcjonowania, ograniczam leżenie i ograniczam też tabletki. Gina powiedziała, że jak teraz zacznę rodzić to nic złego się nie stanie. Nawet ruszyłam się na chwilę do biura, ależ było zdziwienie moich pracowników jak mnie zobaczyli. Całkiem dobrze sobie radzili jak mnie nie było, no więc mogę teraz spokojnie rodzić A wieczorem myślałam, że umrę, dopadła mnie mega zgaga, nic nie pomagało i nawet nie wiem jak udało mi się zasnąć, A dziś biorę się trochę za sprzątanie i prasowanie Ciekawe jaka będzie dziś u nas pogoda, mam nadzieję, że trochę chłodniej Trzymajcie się i miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:26 Ale się posypało Gratuluje wszystkim Mamusiom!!! To mamy już 3 czy 4 dzieciaczków. Ja dzisiaj noc miałam koszmarna. Od 2 nie mogłam spać tyle myśli mi się przewracało w głowie odnośnie porodu. Panicznie się boję. Rano obudziłam się znowu z bólem brzucha jak na okres. Zaczynają mnie niepokoić te bóle. Myślę, że nie dotrwam do tej wizyty u gina za tydzień. Nie wiem chyba ja jestem dziwna ale wcale nie spieszy mi się na ta porodówkę. Coraz częściej myślę, że nie doczekam terminu 15 sierpnia. Wczoraj mój M st, że brzuch mi opadł. Dzisiaj jak rano byłam na morfologii pielęgniarka też st, że to raczej nie długo. Z drugiej strony czytałam, że brzuch opada na 2-4 tyg przed porodem. Zła jestem trochę na siebie bo jutro będę musiała dowieźć mocz. Nie udało mi się rano pobrać. I tak mi się przypomniało, że Ona coś mówiła o problemach z oddawaniem moczu przed porodem. Gomat a powiedz mi jak Twoja szyjka? bo pamiętam, ze przed ostatnią wizytą pytałam Ciebie o to i miałaś krótką i miękka. Coś się zmieniło? Chyba, że pomyliłam Cię z kimś innym. Słuchajcie a może macie jakiś sposób na zaparcia? Ja mam straszne ale to chyba przez żelazo, które przyjmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:56 Tak to ja z tą szyjką i rozwarciem. Na ostatniej wizycie okazało się, że nie ma żadnych zmian, mogę zacząć normalnie funkcjonować byle się nie przemęczać i powoli odstawiać tabletki. A porodu mogę spodziewać się w każdym momencie, a termin mam na 13 sierpnia. Hmmm ciekawe jak to się ułoży Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:33 Czesc Bebeczki Na wstepie gratuluje wszystkim rozpakowanym!!! Ale sie teraz posypie Dzis nastroj mam troszke lepszy Chociaz od rana musialam leciec do szpitala pobrac ta krew Teraz siedze z lekkim bolem glowy i popijam cole Ogolnie to nadal mam lekka zawieche Nawet nie pamietam co chcialam napisac Ehh moze pozniej napisze jak sie obudze... Aha a co do powiekszonych warg sromowych,to powiem szczerze,ze nie mam pojecia jak to jest Ja gole sie od kilku lat bez przerwy,wiec teraz jak mam brzusio,to gole sie po omacku,bez lusterka i nie widze,czy tez mam takie Pfff... ide jesc Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:50 U nas pogoda dziś daje znowu odpocząć. Ale sobie pospałam do 9:30. Mama wzięła mi Synka na noc, więc miałam trochę luzu - poszłam spać przed pierwszą. Te bóle brzucha o których wspominacie miałam przy poprzedniej ciąży. Doskwierały mi jakiś dobry tydzień i urodziłam. Póki co nie mam takich bóli, ale do porodu mam daleko. Zdaje mi się, że brzuch mam nisko jak siedzę leży mi na udach i muszę sobie go podnosić, bo w te upały przykleja mi się do nóg Torba dalej nie spakowana comusia, eliza Wy spakowane już? Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 13:20 Emamaa - co Ty, wcale nie jestem zwarta i gotowa. Sypialnia i pokoik wymalowany, ale jeszcze duży pokój, jadalnia... Nie widzę tego, przecież zanim oni to zrobią, to farby będą jeszcze krążyły w powietrzu. Nic jeszcze nie prałam, nic nie prasowałam. Wczoraj wzięłam kartkę i zrobiłam listę jeszcze niezbędnych zakupów. Ok. 20 pozycji. No i głupieję już, bo babki z forum rodzą w 36 tygodniu, ja jestem w 34 - badań (posiewu) nie zrobiłam, a wiem że trzeba KONIECZNIE. Koleżanka ze szkoły rodzenia też się rozpakowała przed terminem i powiedziała mi, że leży z nią na sali laska, która nie zrobiła posiewu i wyszło bardzo źle, bo miała paciorkowca, którym nieświadomie obdarzyła na dzień dobry maleństwo. Sic. Po prostu nerwówka. Wczoraj wieczorem nie mogłam znaleźć sobie miejsca, chyba dzidzia zmieniła pozycję - "głowa w dole" - powiedziała dzisiaj położna(a do tej pory były pośladki). 1000 myśli kotłuje się w głowie... Gomat - może wiesz jakie są procedury ZUS wobec osoby prowadzącej działalność gospodarczą (przysługuje 20 tygodni zasiłku macierzyńskiego; nie płaci się składek społecznych i funduszu pracy - to wiem; ale czy zus przez te 20 tygodni = 5 miesięcy wpłaci coś na moje konto?) A w kwestii golenia - to trzeba zrobić to też KONIECZNIE. Jak wargi są już nabrzmiałe to znak, że już bliżej niż dalej No i lico - w sensie twarz - też się zmienia (usta są pełniutkie jak po silikonowaniu Młodym mamuśkom GRATULUJĘ!!! Niech pociechy chowają się Wam zdrowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:01 Witajcie jeju jeju GRATULACJE dla kolejnych Mamusiów ale sie uparłyście na ten 36 tydzien ja dzis robiłam posiewy ale wyobrazcie sobie ze wyniki dopiero za tydzien a co jak mnie zlapie wczesniej? musze sie powstrzymac do wtorku u nas po dwoch dniach super chlodku wracaja upały poki co nie ma slonca tylko mega duchota ;/ i ja znowu ledwo zyje. Torbe mam juz spakowana całkowicie moje wargi tez juz nabrzmiale i w sumie staram sie golic regularnie tak na wszelki wypadek, nawet pazurki u rąk skróciłam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:02 W pierwszej ciąży też brałam żelazo i miałam mega zaparcia. I nie dawałam sobie z nimi rady. Ostatnio "w oczekiwaniu" był wątek o sposobie na uporczywe zaparcia. Oto rady założycielki wątku: Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:14 Musze wypróbowac ten sposób. Kurcze az tydzień czeka sie na posiewy? To nawet jeśli mi zrobi je za tydzień to małe szanse, ze do szpitala pojadę z wynkiem. A moze wiecie co w sytuacji kiedy nie ma się tych posiewów? Robia na szybko w szpitalu? Zaczynam się tym trochę martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 23:46 Na wstępie gratulację dla kolejnych dwóch Mam ) Ja też mam brzuch nisko, ale do mojego terminu jeszcze daleko, więc muszę wytrzymać. Jakoś nie mam problemów ze spaniem, córcia mnie nie kopie ani nie boli mnie kręgosłup - dziwne - w poprzedniej ciąży mu doskwierał. Dziś wzięłam się za mega porządki u córci, idzie we wrześniu do pierwszej klasy i musiałam wygospodarować miejsce na książki, zeszyty, plecak itp. Ona strasznie lubi wszystko zbierać, wszystko jej się przydaje, więc trochę musiałam wyrzucić - sprzątałam od 15 do 22 z przerwą na jedzenie - niezłe. Odnośnie Apapu mi lekarz powiedział, że można dwa dziennie. Niedawno byłam u dentysty i dostałam znieczulenie - ponoć daje się ciężarnym, nieco słabsze, ale daje i zadziałało. Ja nie znam ilości swoich wód, ale są w normie. Trzymajcie się - dobrej nocki Może dziś w nocy kogoś złapie) Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 20.07.10, 15:01 Może i kogoś złapało bo nikt od rana nie napisał...ja sie obudziłam dopiero o 13.30 więc mam usprawiedliwienie dlaczego jestem tu dopiero teraz. Pokłóciłam się wczoraj z moim N i spałam w drugim pokoju na podłodze bo mamy tylko jedno łóżko.Drugi pokój to takie bardziej biuro a nie chciałam z nim spać.Właśnie niedawno wrócił z pracy.Kupił mi batonika ale jestem wściekła i go nie zjem Fajna pogoda jest.Idę z koleżanką kupić buty Trzymajcie się dwupaki Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:31 Ja tam śpię rewelacyjnie, boję się jutra i tego upału no ale jak to mówią nie ma co zachwalać. Też czekam na to badanie posiewowe, może jutro mi zrobi. No i pewnie wizyty zacznę mieć częściej, dobrze że to juz koniec bo bym poszła z torbami - 200 zł za wizytę. Co do Zusu owszem dostaniesz pieniądze, niestety nie ręczę za punktualność, ja dostałam prawie wszystkie dokładnie jak kończyłam macierzyńki - brrrr. Wargi sromowe są piękne, czerwone i nabrzmiałe kurcze musze kończyć, bo sąsiadka wpadła. Z moim pakowaniem jest dziwnie, torba jest i ciuchy dla malucha, reszta w proszku Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:38 Ja miałam na myśli badanie na paciorkowce. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:56 comusia – szczerze to nie wiem jakie procedury w ZUSie obowiązują – tym zajmuje się u mnie księgowa, wiem tylko, że przysługuje zasiłek przez 20 tyg Dziewczyny zrobiłam badania na obecność paciorkowców i wynik wyszedł pozytywny i pewnie bez antybiotyków w szpitalu nie obędzie się Zobaczymy co lekarz powie Dziś poprasowałam i trochę w domu ogarnęłam i zaczęły mnie plecy boleć i teraz ani siedzieć ani leżeć. A Wercia dziś wariuje, ani chwili spokoju, ciekawe czy będzie taka żwawa jak już pokarze się na świecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 17:06 Gomaciku nic sie nie martw,lekarz mi mowil,ze grozne to jest dopiero gdy jest niewykryte. Wykryte niczym nie zagraza,bo w szpitalu od razu daja Tobie i malenstwu antybiotyk Ja jestem dzis caly dzien nieprzytomna i u nas tez juz sie cieplo zrobilo Tez niebo jest zachmurzone,ale duchota sie zaczela,a jutro zarrrrrr Dzis humor mam nieco lepszy,(choc tez bez rewelacji). M jest dla mnie mily bo dzis moje swieto i jakos tak to chyba przyczynia sie do poprawy nastroju Tez mam bole brzuszka jak na miesiaczke. a swoja droga zaintrygowalyscie mnie wszystkie tymi wargami, i dzis kapie sie z lusterkiem Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 18:09 właśnie najbardziej obawiam się antybiotyków, bo generalnie jestem ich przeciwniczką, no ale jak nie będzie wyjścia to trzeba będzie je przyjąć Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 23:31 No dobra dziewczyny dobrej nocki i pisać, pisać jutro, bo jak ktoś nie pisze to pomyślimy, że rodzi Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 08:11 Czesc Kobietki Wlasnie zasiadlam przed kompem z kawka Humor... hmm od kilku dni niezmienny Nie wiem o co mi chodzi naprawde!! Wczoraj sie kapalam z lusterkiem i odkrylam,ze moje wargulce tez sa spuchniete Ale sie tym zachwycalam przed M haha A tak poza tym,to dzis czekaja nas upaly I chyba dzis sie nie wybiore z M w trase,tylko spokojnie posiedze w domu i ugotuje jakis porzadny obiad. Chociaz z drugiej strony powinnam korzystac z ostatnich chwil wolnosci,czyz nie? Za tydzien juz bede w szpitalu! Brrr Ale nie moge sie doczekac To chyba dlatego mam taki kiespki nastroj Ciagle teraz o tym mysle i te wyczekiwanie mnie doluje Ehh Babeczki Wy moje juz zaczynam sie gotowac Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 08:14 Emamaa ja tez mialam w nocy okropne bole brzucha Tez juz myslalam czy to aby nie juz i sprawdzalam czy przescieradlo jest suche haha Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 09:39 Chyba tylko ja się dzisiaj wyspałam Wstałam tylko raz na siusiu. Nie bolał mnie nawet brzuch. Tak myślę, że te moje ostatnie bóle brzucha były spowodowane faktem, iż mały schodził niżej.Teraz już brzuch mam na kolanach. Wczoraj M mnie uspokajał i jakoś wyluzowałam z tym porodem bo jednak ten stres mnie wykańczał. Dzisiaj o 16 mamy usg, zobaczymy co tam u młodego słychać. Troszkę się tym denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 09:56 Elutka tylko u mnie do terminu to jeszcze ponad miesiąc, więc nie bardzo chciałabym już rodzić. Jeszcze ze dwa tygodnie mogłabym się wstrzymać, ale jakoś moje samopoczucie przepowiada, że to będzie przed terminem. Wizyta u lekarza w poniedziałek, zobaczymy co powie. Mi posiewów jeszcze lekarz nie zlecał, ale chyba zrobię je na właśną rękę wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 10:00 Hej kochane, piszę choć u mnie nic nowego. Piękny dzień za oknem, dużo nadziei że nie spocę się za nadto co znaczy nadto? nie stopię całych tłustych ud Dziś ide do gina, choć będzie usg to jakoś tym się nie ekscytuję, bo jest krótkie i mało wnosi. Podpytam go ile w końcu ten mój mały dzwoniec waży. Śpię rewelacyjnie, 1 dużą poduszkę w atłasowej zimnej poszewce mam pod nogami, daje idealny chłodek w nocy. Drugą byczą od sofy mam pod głową, poszewkę zimną ewentualnie do nakrywania i małego jaśka pomiędzy nogi. Czujecie? To jest posłanie królowej Mamby w ostatnim trymestrze Elutka, Ty się poprostu denerwujesz. Nie ma potrzeby. Zauważ, że przed cesarkę nie przychodzą dzieci niedotlenione, a przez poród naturalny i owszem. Wszystkie modlimy się o jedno, żeby było zdrowe, a jednak ktoś ma te chore, niedotlenione, źle wyprowadzone z brzuszka. Dlatego może lepiej nie wiedzieć kiedy będzie się rodziło? Spontan idę, bo jakoś melancholijnie się zrobiło. Miłego dnia Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 11:01 Witajciei ja rowniez jeszcze w dwupaku dzis sie nie wyspałam, 3 razy siusiu + 2 razy tabletki do tego sny o porodzie i sprawdzanie czy sucho miedzy nogami ale to chyba dlatego ze podlozylam ceratke pod przescieradlo (tak na wszelki wypadek ) na sniadanko wiec wypilam kawke i juz troche mniej ziewam kurcze odkad sie zaczelysmy rozpakowywac tak zabawnie sie zrobilo na forum kazda z nas ma jakies przygody, az te nasze brzuszyska jeszcze za nimi zatesknimy Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 13:52 Ależ u nas dziś gorąco i jednocześnie parno, chyba na jakieś burze się zanosi, nooo zobaczymy wczoraj wieczorem dopadł mnie wielki strach przed porodem jak sobie uświadomiłam, że to może wydarzyć w każdej chwili, i nie wiem jak sobie z tym poradzę. ojj długo mój R przekonywał mnie, że ze wszystkim damy sobie radę. Dziś przyjechała siostra i zrobiłyśmy sobie mały maraton po sklepach. I porozmawiałyśmy o porodzie, w końcu pół roku temu rodziła i to nawet w tym samym szpitalu, w którym ja też będę rodzić Poopowiadała co i jak tam działa Rano jeszcze szybciutko zrobiłam ostatnie badania. Komplet jest już gotowy, torba spakowana, więc chyba teraz mogę spokojnie czekać na godzinę "0" Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 14:14 Oj GOMAT też się boję, ale wiem, że urodzić w szpitalu pomogą. O bólu szybko się zapomni. Tylko ten połóg mnie przeraża. W taki upał - masakra... Młode mamuśki napiszcie jak Wam idzie. Czy ten instynkt macierzyński naprawdę działa? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 14:26 Właśnie powiedzcie jak to jest z tym instynktem? Ja się boję, że jak położą mi małego takiego prosto z brzucha to będę się bała dotknąć. Plus ten widok dziecka jeszcze przed umyciem. Wiem, że to głupie ale jakoś tak nie mogę sobie tego wyobrazić. Mój M boi się przecięcia pępowiny. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 14:48 połogu też się boję, Młode Mamusie jak sobie radzicie?? o to też będę musiała siostrę wypytać Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 17:31 Wróciliśmy z usg. Z małym wszystko dobrze, ułożony główką w dół. Jest już tuz nad kością łonową. Lekarz się zdziwił, ze jeszcze nie urodziłam bo mały wazy 3660g. Głowę ma dużą bo jak na 41 tc, reszta ciała na 39 t. Powiem Wam, ze troszkę się wystraszyłam. Jeśli teraz jest już duży to jaki miałby być do 15 sierpnia? Teraz już zaczynam się bać. Do tego stresuje mnie brak tego posiewu na paciorkowce a do wtorku jeszcze trochę i jeszcze czekanie na wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maja77 Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 23.07.10, 16:59 Aniu - u mnie zupełnie z zaskoczenia odeszły wody. Zupełnie nic mnie nie bolało! Odpowiedz Link Zgłoś
junior1208 posiew 20.07.10, 15:24 Dziewczyny, jakie posiewy? Ja nic nie wiem o takim badaniu, czy to wszystkie szpitale wymagają, czy w których Wy akurat chcecie rodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: posiew 20.07.10, 18:17 Hej Kobitki Dwa dni nie zaglądałam, a tu już znowu tyle wpisów. Cieszę się, że jesteście takie aktywne, tylko dużo mam nadrabiania przy nieregularnych wizytach na forum Z całego serca GRATULUJĘ kolejnym dwóm rozpakowanym mamusiom Życzę Wam i Waszym pociechom dużo zdrowia!!! Gosiu - ja też niestety przyjmuję żelazo i borykam się z problemem zaparć od połowy drugiego trymestru. Najlepiej działają na mnie świeże owoce spożywane w mega ilościach - popite słabą kawą rozpuszczalną. Niektórzy polecają też suszone śliwki - ale za tym nie przepadam, więc nie sprawdzałam, jak to działa. W chwilach, gdy jest już naprawdę ciężko sięgam po czopek glicerynowy - ale to ostateczność. Incienso - ja też mam już znaczną opuchliznę warg sromowych. Dzisiaj byłam u gina i powiedział mi, że to przez główkę uciskającą na kanał rodny. A ponieważ jest już tak nisko ułożona, to możliwe, że rozpakuję się przed 18 sierpnia. W sumie to dobrze, bo jestem już gotowa na przyjecie mojej małej Lenki. Dzisiaj poprasowałam ostatnie ciuszki i zostało mi tylko łóżeczko przygotować. Pozdrawiam serdecznie zarówno te rozpakowane , jak i te, które nadal czekają na swoją kolej. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 08:11 Wszyscy jeszcze śpią Mnie dziś w nocy bolał tak brzuch, że myślała, że to już. Ale po kilku godzinach przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 19:31 H_anna_h ja też mam termin na 18 sierpnia ale nie ma mowy,że urodzę w terminie.Jeszcze ze dwa tygodnie i będzie po wszystkim.Brzuchol mam wielki więc na pewno pójdzie szybciej Byłam dzisiaj u gina.Powiedział mi,żebym tabletki brała jeszcze 10 dni a ja już od 2 nie biorę hehe...ale mu tego nie powiedziałam Nie musi wiedzieć,i tak jak odstawiłam to nic się nie dzieje.Rozwarcia nie ma,z szyjką wszystko jak najbardziej ok więc nie wiem po co miałabym brać jeszcze tyle dni te tabletki skoro wszystko jest ok?? Jak bym miała urodzić to już by się zaczęło...a tu tylko brzuch obniżony A już myslałam,że się coś zacznie dziać...bo już mi ciężko... Co do wyników to ja nie wiem na co mam robione.Po prostu dostaję skierowanie i idę robie a później z nimi do gina.Mój lekarz jest chyba zbyt nieśmiały bo w ogóle mi o niczym nie mówi.Tylko tyle,że skierowanie na badania i na ostatnie usg.Dziwny ale nie miałam innego wyboru niestety I tak jeszcze troszkę i będę wolna hehe U nas dzisiaj upał...nogi mam jak salceson,palce jak parówki...chce ktoś coś zjeść?? Ale byłam dzisiaj na lodach...zgadnijcie ile zjadłam...8 calusienkich lodzików Pychaaaa....no i przytyłam kolejne 2 kg...czyli razem od początku 18kg...ale nie przejmuję się tym Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 20:05 Czesc Dziewczyny. A ja bylam dzis przerazona pol dnia Od polowy dnia mialam takie bole brzucha,ze autentycznie bylam na 100% pewna,ze zaraz na porodowke jade Bylam w koncu z M w trasie i chyba troche juz rzesadzam z tym wysilkiem Jak wrocilam do domu to wzielam szybko nospe i polecialam do wanny przeczekac te cholerne bole Az mnie cale krocze bolalo Na szczescie po wypoczeciu przeszlo i juz sie uspokoilam. Ehh ta ciaza to jednak mega stres A tak poza tym to nic szczegolnego sie nie wydarzylo Dzien szybko zlecial bo pracowalam i juz poscielilam lozeczko i zaraz bede sie klasc Jestem wykonczona Incienso niezle 8 lodow wsunac!! Gdzie Ty to zmiescilas haha Ojj Mamuski,jestesmy jednak pozytywnie zakrecone haha Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 20:38 Witajcie ponownie ja chyba dzis tez przesadzilam, pojechalam z kolezanka do salonu meblowego oddalonego od nas o 25 km czyli nie tak daleko ale spedzilysmy tam ponad 2 godziny + dojazd + fakt ze zgłodnialam. Jak wrocilam do domku to zjadlam 3 bulki, banana, nektarynke, ciastka i wypilam mase wody, choc w salonie tez piłam (nasze ukochane upały). Polozylam sie na chwile i myslalam ze juz nie wstane tak mnie brzuch bolał. Ale zebralam sily i wpadlam do Was bo od rana sie stesknilam ale teraz zmykam ide pod prysznic, pewnie cos jeszcze przekasze i do lozeczka ps. jutro jade do fryzjera - scinam włosy Buziaki dla Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 22:17 Zaczęłam z rana to i skończę za Was jutro znów upał, ostatni dzień gdy mam auto służbowe - niestety muszę je oddać, więc muszę jutro jeszcze wykorzystać i jadę nad wodę. Byłam dziś u gina, Miko waży 2600, ale nie wiem jak ten gino liczy, że mi mówi że jestem w 34 tygodniu i dopiero w piątek zaczynam 35. Grunt, że mały ma wszystkie wymiary na 35. Cała jestem pozamykana choć staram się jak mogę wlec te nogi, sprzątać ogarniać i nie narzekać. Ale mimo wszystko jestem już też wściekła jak Elutka, że tyle biorę na swoje barki i nikt mnie nie rozpieszcza....czuję w powietrzu dużą kłótnię Co do fryzur to czekam do pierwszego sierpnia i lecę też coś zmienić na głowie jak zawsze zresztą - to chyba normalne w naszym stanie. Choć najładniej wygląda się 3 miesiące po porodzie jednak pragnienie bycia już ładną jest silniejsze Pytałam się jeszcze raz o to spanie na plecach no i niestety nie pozwolił buuuuuuuuuuuu dobrej nocki przede mną jeszcze długaśnych 6 tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 23:04 hej, odzywam się na sam koniec dnia. Mama u mnie jest i jakoś na net nie wchodzę. Byłam wczoraj u lekarza, szyjka jeszcze długa na 2-3 cm Rozwarcie na palec, ale powiedział ,że wieloródki tak mają często i to nic nie oznacza. Kazał uprawiać seks , masować brodawki i męczyć się ,żeby szybko poszło , bo dzidziuś wielki. Przez tą wielkość tylko się stresuję... Czy któraś z Was też nosi w brzuszku "olbrzyma"? Do terminu z miesiączki zostały mi 2 tygodnie, kurde ja już chce rodzić!!!!!!!!!!!! Tylko ten upał dobijający!!!! Będę musiała w takim układzie rodzić na Żelaznej za niezłą sumkę , o ile będzie miejsce, bo pewnie nie jedna dziewczyna myśli o porodzie w klimie...Torbę mam spakowaną calutką, nawet wszystkie badania, wodę, lizaki i takie tam poza jednym...piżamą do porodu- nie mam takiej- liczę na szpitalną...Kurde może jeszcze jakąś znajdę, najlepiej na ramiączkach, jak najcieńszą. Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 spanie na plecach 21.07.10, 23:21 Na wstępie gratulacje wszystkim rozpakowanym mamusiom Też bym już chciała, ale czekam na LWA I jeszcze dwa dni nie prowokuję natury A tak poza tym to zastanawiam się jak to jest z tymi lekarzami i ich radami?? Każdy mówi coś innego. Miałam wizytę 19 lipca. Poskarżyłam się na kręgosłup, rwę kulszową i na to, że chodziłam jak kaczka. Powiedziałam ginowi, że przestało boleć gdy zaczęłam sypiać " tak jak mi wygodnie" czyli na plecach i obu bokach- po równo, a on na to, że prawidłowo. Najważniejsze, żebym ja była wyspana. Nie mam problemów z oddychaniem, ciśnieniem, nie spada mi tętno to mogę spać jak mi wygodnie. Powiedziałam, że w nocy zsuwam się z poduchy i jak najbardziej śpię na płasko, a on na to, że nie ma powodów do obaw jeśli nie mam zawrotów głowy i nic mnie nie męczy. No to jak to jest z tym spaniem na lewym boku???? Pytam już tylko retorycznie, bo i tak znowu zasnę na plecach Dobranoc wszystkim. Życzę wiaterku Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 07:46 Aniaolawa wygląda na to, że obydwie mamy olbrzymów. Ja pół nocy dziś nie spałam tak mi dawał popalić, do tego zestresowałam się tym usg, ze taki duży. Sama już nie wiem co myśleć. Boję się strasznie, ze urodzę nim zrobię wszystkie badania. Kurcze może, któraś ze świeżo upieczonych mam mi powie jak to jest z tym badaniem na paciorkowce? Wiem, ze juz długo drąże temat ale może coś poradzicie. Wcześniej urodziłyście to może nie wszystkie miałyście je zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: spanie na plecach 22.07.10, 08:02 Witajcie Znów upał się zapowiada Idę zaraz do sklepu po bułeczki, marzą mi się na śniadanko bułeczki z kremem czekoladowym i lód, znów jem na słodko jak na początku ciąży Odstawiłam tabletki i brzucho uspokoił się, żadnych skurczy nie mam a wcześniej się zdarzały i to mocne, dziwne... Jeśli chodzi o spanie to kładę na 3 poduchach, bo inaczej mam problem ze złapaniem oddechu, a w nocy i tak je wyrzucam i śpię tylko na jednej i jest OK. Staram się zasypiać na lewym boku, ale tak się kręcę, że budzę się różnie ułożona jak mi wygodnie. Dobra lecę do sklepu Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: spanie na plecach 22.07.10, 08:49 wyłamie się w koncu... czytam Was od początku, ale zawsze zabieralam sie do napisania i tylko na chęciach się kończyło... mój termin 23 sierpień ma być synek 34/35tc usg- malutki mial 3kg lekarz mówi że będzie ponad 4kg... mam mieć cc, juz jestem po jednej 4 lata temu, chyba że wcześniej mnie zbierze na rodzenie... jestem przerażona bo- widzę pierwsze "rozpakowania" do tego dołączyła moja kolezanka (nie z forum) ktora urodzila 6tyg wcześniej- też miala być sierpniówką... emocje zaczynają rosnąć! zaczynam wariować juz... malutki rozciąga się jak może, brzuch napina do granic możliwości, w pierwszej ciąży ruchy czulam ale pierwszy synek byl delikatniejszy a teraz!!!! szkoda słów! czasem aż mi świeczki staną w oczach! czasem mam wrażenie ze pępek mi pęknie tak boli... upał niesamowity- codziennie zapowiadają deszcz...a nic nie pada! wiatrak nie ma wolnego! ja od polowkowego nic nie tylam- do teraz... dokladniej do wczoraj- stanelam na wage mialam 1kg na plus a dzis rano kolejne 0,4 puchne w tym tyg... bolą mnie nogi... mam lenia.... pije jak smok... czytam was, czekam na objawy, czekam na koniec chociaz z drugiej strony żal mi kończyć tą ciąże bo pochodzilabym jeszcze z rok Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:54 Cześć angell_ak dołączyłaś do grona tych które rodzą na koniec sierpnia to razem będziemy sobie pisać Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:58 Emamoo obys sie mylila Mam stresa nieziemskiego. narazie jest spokoj,brzuch nie boli i mdlosci tez nie mam,tylko przy tych bolach mialam mdlosci,teraz jest spokoj... moze to falsywy alarm... a moze bym zostala w domu... ochhh Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: spanie na plecach 22.07.10, 10:47 ale smażalnia! idziemy z juniorem do sklepu, musimy kupić formaggio bo robie dziś rizotto z cukinii i ryż... mmmmmmmm tylko mam nadzieje ze sie nie roztopie albo nie zemdleje po drodze... wiatrak bedzie mial chwile wolnego... kurde dziewczyny jak to jest ??? ja malo nie umre, a junior roznosi ściany tyle ma powera w sobie.... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 chyba sie powoli rozpakowywuje:( 22.07.10, 08:59 Czesc Babeczki Jak sie trzymacie w taki zar??? Ja juz jestem pozadnie mokra A w nocy nie spalam od 23-3 Mialam okropne bole brzucha i krocza Dziewczyny CZY JA RODZE???? A do tego glupia ja,nie chce siedziec dzis w domu i znow jade z M w trase Ale to ostatni raz! Tylko do jednego sklepu. I nie wiem czy madrze robie W nocy chcialam jechac znow na pordowke Na szczescie bole przeszly,a pojawilo sie za to wiecej rozstepow Moze to porpostu mala tak mi daje popalic i sie rozpycha,ale to naprawde niepokojace Ehh do tego mialam mdlosci i chcialam wymiotowac.. Czy to sa objawy zblizajacego sie porodu??? Ochch zeby mala wytrzymala do 28... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: chyba sie powoli rozpakowywuje:( 22.07.10, 09:05 A witamy w gronie angell No to kochanie fest przytylas haha Milo,ze jeszcze sie ktos nowy dolacza Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: chyba sie powoli rozpakowywuje:( 22.07.10, 09:50 Elutka ja dzień przed poprzednim porodem też miałam mdłości, moim zdaniem są to objawy porodu - powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:02 Hej Dziewczyny! Na wstepie chciałam bardzo, ale to bardzo, bardzo pogratulowac tym, której maja juz swoje skarby przy sobie. Strasznie Wam zazdroszczę! Wczoraj odszedł mi czop(tak mi się wydaje). Duzo tego nie było, ale czytałam, że może odchodzic na raty. Badania na paciorkowca mam zrobione, niestety pozytywne. Wydaje mi sie, że trzeba mieć te wyniki, bo w przypadku dodatniego podaja w szpitalu antybiotyk. TAk mi mówił lekarz. A od znajomej dowiedziałam się, że po przyjezdzie na porodówke mam sie wręcz wydzierać, że mam paciorkowca, bo pielęgnirki potrafia to zbagatelizować(masakra jakaś). Ja spie praktycznie cały czas na prawym boku ze względu na ten ból pod żebrem juz od jakiegos tygodnia. Na plecach nie wygodnie mi, a na lewym boli. Lekarz mówił, żeby spac na bokach i jak najmniej na plecach. Ale widze, że tu ilu lekarzy tyle opinii. Wizytę mam w poniedziałek, musze dorobic tylko krew i mocz, i to będa ostatnie badania(chyba) i ostatnia wizyta. Potem będziemy jezdzić do szpitala na ktg. I tez się cieszę, że juz koniec, bo bym z torbami poszła(wizyty prywatnie, badania też). A któraś pytała o cene posiewu. MI lekarz pobierał u siebie i nic nie płaciłam za pobranie. Próbke wiozłam do szpitala i tam skasowali mnie 24 zł. Wynik był na drugi dzień. Składacie już łóżeczka? Mamy z terminem na pierwszą połowe sierpnia? Bo mnie tak juz korci, żęby złozyc i zostawić . Niech sobie ładnie wygląda. Tylko, że kurzyc się bedzie Gorącość już nadciąga do szczecina. Będzie masakra. Dobrze, że mnie mąż w zeszłym tygodniu w klimatyzator zaopatrzył, to się będę chłodzić Moja mam kupiła dla Darii taki ręczniczek z kapturkiem i takie małe ręczniczki dla dzieci(30x30 cm),a no i krzesełko do karmienia Skurcze mam, ale słabe, czasem częściej, czasem rzadziej. Brzuch twardnieje dosyc często, ale tak poza tym to się nie zapowiada na jakies akcje na razie. ALe ja sobie zaplanowałam , że będe rodzic w przyszłym tygodniu. Ciekawe czy mi sie uda Pozdrawiam. Trzymajcię sie laseczki i nie rozpłyńcie w tym dziadowskim upale Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:56 Ja śpię jak mi wygodnie, najgorzej to się podnieść. W nocy dziś nie miałam bóli brzucha, ale te bóle w pachwinach. Nie kojarzę tego z poprzednich ciąży. Ogólnie przy pierwszej ciąży nie miałam połowy objawów co przy drugiej, ale poród zaczął się, że odeszły mi wody, natomiast drugi zaczął się normalnie od skurczy. Ciekawe czy Elutka będziesz czwarta - powodzenia w każdym razie. Trzymajcie się dziewczyny w ten upał. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: spanie na plecach 22.07.10, 13:16 polki.pl/rodzina_ciaza_porod_artykul,10004955.html Nie wiem czy to wam pomoże ale to są takie objawy nadchodzącego porodu.I powiem wam,że dużo zauważyłam u siebie...zwłaszcza te huśtawki nastrojów i wicie gniazda.Jak ostatnio nie miałam ochoty zupełnie na nic to teraz aż rwę się do pracy,wymyję sobie okna,posprzątam dokładnie w domu,złożę łóżeczko,pójdę na zakupy No i zauważyłam też konkretny ucisk na jelita.Nie mam żadnych problemów z oddaniem stolca.W ogóle jedyne czego jeszcze nie zauważyłam u siebie to odejście czopa.Czyli mój poród też niedługo Zresztą odczuwam coraz częściej skurcze podbrzusza jak na @ i bóle krzyża... A tak pozatym to serdecznie witamy nowo przybyłą Mogłaś się wcześniej ujawnić przecież my takie złe nie jesteśmy Ale za to ile przygód przeżyłyśmy razem dzięki temu forum No nic ide sprzątać.U nas upał więc przynajmniej w domku porobie sobie Trzymajcie się wiaterku kochane Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: spanie na plecach 22.07.10, 13:32 Za jakie grzechy przyszło nam ciężarnym znosić takie upały tego lata??? Koszmar jakiś! Nigdy nie zapomnimy jak to było na finiszu... Niech ktoś się z góry nad nami zlituje i chluśnie deszczem, dmuchnie wiatrem, ześle ochłodzenie, bo jak to nie nastąpi, same zaczniemy "chlustać" wodami płodowymi i rodzić przed czasemJa wysiadam, ten upał to makabra. Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: spanie na plecach 22.07.10, 13:52 Witajcie! Na śląku masakryczny żar sie z nieba leje.Wentylator to chyba najlepszy przyjaciel kobiety w ciąży Mam pytanie-ma któraś z was założony szew szyjkowy? Kiedy Wam zdejmują? Ja mam termina wg OM na 17 sierpnia ale wizyte i pewnie usuniecie szwu dopiero 3 sierpnia.Jak jest u Was? Wydolnych wentylatorów życze! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: spanie na plecach 22.07.10, 15:36 Moja koleżanka miała szew i zdjęli jej w pod koniec 37 tc. Urodziła 2 tyg po terminie. A ja wkurzyłam sie i poszłam do gina, poza kolejka. Nie chciałam cały weekend sie martwic ze nie mam tego badania na paciorkowce. Pobrała próbki i wynik będzie na poniedziałek. We wtorek mam wcześniej umówioną wizytę to wpisze mi wszystko. Stwierdziła, ze mały jest duży, ale ja mam szeroką miednice wiec nie powinno byc problemu. W kazdym razie kazał mi sie przygotowac bo niby 3 tyg do porodu ale moze zechce wyjsc wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: spanie na plecach 22.07.10, 15:39 Witajcie Dziewczyny, podczytuję Was od kilku dni, chciałam się dowiedzieć, jak inne ciężarówy radzą sobie w upał... A tu takie miłe pogaduchy i prawie 1200 wpisów! Żałuję, że nie dołączyłam wcześniej, ale proza życia z pięciolatkiem na czele nie pozwalała mi na siedzenie w necie. A teraz ogarnął mnie końcowy leń, synek na wakacjach u Babci. O mnie: Mam termin na 6 sierpnia, urodzę drugiego synka. Szczególnie zainteresował mnie wpis "aniaolawa" i gosia797, odnośnie "olbrzymów" - na ile w USG oceniono Wasze maluchy? Mój na dzisiejszym USG - skończony 38 tyudzień - ma ok. 3600. Też się obawiam, że będzie wielki ;-(, poprzedni miał 4000 i lekko nie było... Aniaolawa, widzę że też jesteś z Wawy, na jaki szpital się zdecydowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: spanie na plecach 22.07.10, 15:43 Cześć Kobitki ja dopiero teraz pisze ale nie martwcie się jeszcze nie urodziłam byłam rano u fryzjera chyba z 15 cm włosów sciełam czuje sie bosko potem wzielam sie za obiadek a teraz mam zamiar wskoczyc pod zimny prysznic - leje sie ze mnie nie samowicie ja znowu kiepsko w nocy spałam, brzuszek boli i bardzo sie napina zastanawiam sie czy juz nie odstawic tabletek ale mąż nie pozwala mowi ze te 2 dni jeszcze wytrzymam, a ja tez sobie zalozylam ze w przyszlym tygodniu urodze Witam nowe kolezanki na forum u nas naprawde jest zabawnie w Krakowie mega duchota i wiatraki ida non stop, ciekawe ile za prad przyjdzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: spanie na plecach 22.07.10, 17:13 Czesc Babeczki A ja dzis jednak nigdzie nie pojechalam Zostalismy z M w domu i odrazu lepiej siepoczulam Brzuszek nie boli bo w domku przyjemnie chlodniutko Zrobilam dzis obiadek i nic poza tym Takze len na maksa! M sobie drzemie,ja juz wykapana leniuchuje przed kompem Kurcze niedlugo kochane Kolezanki nie bedziemy mialy tyle czasu dla siebie hehe ciekawe jak sie nasze zycia pozmieniaja Ja rowniez witam nowe kolezanki Ale sie zbieralyscie dluuuugo,zeby tu zawitac Ehh skwar u nas nieziemski byl,ale od jutra ponoc burzliwo ma byc i delikatna ulga ma zawitac Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 17:48 Bami też mam termin na 5-6 sierpień,jeden lekarz mówi tak drugi inaczej. W poniedziałek miałam usg i dzidziuś już miał 3623 , więc podobnie jak u Ciebie. Zostały nam równo 2 tygodnie. Rodzić pojadę albo do MSWiA (tam rodziłam za pierwszym razem) albo na Żelazną. Do obu szpitali mam zamówione położne, na wypadek gdyby nie było miejsc ,albo położna mnie wystawi. W MSWiA nie chcę rodzić w upał , bo tam nie ma klimy , więc być może udam się na początek na Żelazną. Zależy jaki dzień i pora dnia. Żelazna droga za to. Niecierpliwię się , chcę już rodzić. Wcześniej urodziłam synka 4100, w te upały jest marudny (ktoś się pytał jak dzieci znoszą upał) Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 19:00 Dziewczyny, ze szkoły rodzenia sprzed kilku lat pamiętam, że więcej porodów jest w czasie pełni księżyca, położne i lekarze pracujący na porodówkach też zazwyczaj to potwierdzają, ciekawe, czy się sprawdzi... najbliższa pełnia już w poniedziałek 26 lipca Aniaolawa, widdzę że podobnie jak ja "obstawiasz" 2 szpitele tylko, że ja "stawiam" na Bielany lub Bródno, na Żelaznej rodziłam starszego i już tam nie chcę Mam jeszcze jedno pytanie do Wszystkich: bardzo puchną Wam nogi? Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 19:15 mi bardzo nie puchna ale troszke juz zaczynają... ale bolą mnie jakbym po 10 km robila dziennie! junior (4l) do poludnia łazi po ścianach dosłownie... bawi sie bajki ogląda... ksząta sie...albo roznosi co popadnie... po obiadku klade go zeby przespal ten upał... i tak spi z 1-2 godz po 15stej albo ze mną albo z M na dwór, dziadkowie, plac zabaw rożnie... i jakoś czas leci... juz sie nie moge doczekac tych chlodniejszych dni- nigdy nie nawidzilam upalów... ale moje znajome kochają (nie wiem co w tym wspanialego) Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 19:50 Jak siedzę w domu to mam takie małe pulpety ale wystarczy,że wyjdę na dwór i od razu moje nogi są jak salceson a ręce jak parówki.No i bardzo szybko się męczę ale to chyba standard nie? Co do tej pełni to fajnie by było.Mnie już łapią powoli bóle krzyża przechodzące w bóle jak na @ tylko,że narazie są słabe i rzadkie.Ale do pon jeszcze trochę więc chyba wiele z nas się posypie hehe.Ja też już mam dość tego ciężaru a brzuch ogromny i sił mi zaczyna już brakować.Mógłby już ten mały troll się wykluć ale by było lżej...i nie odczuwałybyśmy tak tego upału bo dzięki naszym maluszkom w naszych żyłach zaczyna krążyć więcej krwi co m.in powoduje więcej ciepła a przecież jest wystarczająco gorąco na dworze.Echhh...te ciąże... No i witam nowo przybyłą.Kurcze szkoda,że na sam koniec przystałyście do nas ale im więcej tym lepiej.Będzie nowe forum dla tych już rozpakowanych sierpniaków a raczej lipcówek A ja farbowałam sobie dzisiaj włosy i teraz lepiej się czuję Trzymacie się Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 20:09 Hej Dziewczyny! Witam serdecznie nowe koleżanki. Im więcej nas, tym lepiej Tym więcej ciekawych historii i przydatnych rad Na Warmii niestety upały też nieźle dają się we znaki - i wg prognoz w najbliższym czasie nic się nie zmieni Nóżki puchną, spać nie mogę - kręcę się tylko w tym łóżku i męczę, a jak już zasnę to zaraz budzi się mój starszy synek (6l.) i z wylegiwania się nici. Ale na szczęście jesteśmy już na finiszu i każdy kolejny dzień przybliża nas do rozwiązania. Staram się w ten sposób myśleć każdego dnia, żeby nie zwariować Marcik.f - pytałaś o łóżeczko. Moje stoi już rozłożone od jakichś dwóch tygodni (termin mam na 18 sierpnia - wg OM) Wczoraj na próbę ubrałam baldachim, ochraniacz i przybornik, ale będę musiała jeszcze to wszystko zdjąć, żeby przeprać i wyprasować przed narodzinami Lenki. Myślę, że ostatecznie "ubiorę" łóżeczko jakieś 2 tyg. przed terminem. Pozdrawiam i życzę odrobiny wytchnienia od upałów. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 22:04 Witam nowe koleżanki u nas już nie tak gorąco w nocy mają być burze a na jutro zapowiadana jest całkiem znośna temperatura już się cieszę Gdzieś wyczytałam, że dziewiąty jest najdłuższym miesiącem w całej ciąży, i chyba coś w tym jest. Ok kilku dni męczy mnie cholerna zgaga, nic nie pomaga, dziś to aż poryczałam się. Brzucho ogromny, ruszyć się ciężko, a jak kładę się to problem z oddychaniem. Kiedy ta moja mała kluska wykluje się?? Zazdroszczę tym z wyznaczonym terminem, przynajmniej wiecie ile macie do końca Właśnie zajadam się chipsami, wiem że to niezdrowe, smaku za bardzo nie czuję, bo zgaga się odzywa cały czas, ale jakoś muszę sobie nastrój poprawić. Znów pokłóciłam się z R, dziad jeden wkurza mnie już na maksa, nie dość że go nie ma całymi dniami, bo składa samochód, to jak dziś wcześniej wrócił to stwierdził, że ma ochotę na piwko i głupkowate gapienie się w TV, no i dowiedziałam się że przesadzam z tym brakiem sił. wrrrrrr Normalnie zła jestem, że hej Szkoda, że faceci nie mogą się tak pomęczyć, może by inaczej podchodzili do "ciężarówek" Trzymajcie się chłodniutko w te straszne upały Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 23:12 Hej, witam nowe koleżanki. Słuchajcie a jak z Waszymi zachciankami. Minęły czy nadal macie?? Ja przez większość ciąży jem codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 23:15 Dziewczyny z Warszawy a co myślicie o Inflanckiej - podobno przyjmują każdego. Odział wyremontowany. Ja też myślałam o Wołoskiej, Bielańskim i Solcu ale najbardziej o Starynkiewicza, niestety od 2.08 do 22.08 nie przyjmują ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 06:47 Dzisiaj wstałam w bardzo złym humorze...ojjj ale jestem wściekła.Mojemu kotu coś odbiło i przez całą noc szalał po całym domu,pozwalał kwiatki,rzucał się na mnie itp.A mój N co?? Nic przecież kur... z porcelany jest to nie będzie się ruszał!!Więc to ja wstawałam co chwile,kot dostawał w dupe a ja sprzątałam po nocy.Jestem mega niewyspana a wielki pan tego nie zauważył bo jemu widocznie to nie przeszkadzało w spaniu...jeszcze na dodatek zdenerwował mnie fakt,że nic w domu nie robi i chodzi mi o takie męskie sprawy jak np.czegoś naprawienie.Kupiliśmy nową deskę sedesową i od dwóch miesięcy nawet jej nie przykręcił a przecież to tylko 2 sróbki!!Deska leżała tak o na klozecie i za każdym razem jak na niej siadałam to się przesuwała na różne strony.Po dzisiejszej nocy nie wytrzymałam i położyłam ja na środku przedpokoju,skoro niema zamiaru tego zrobić to będzie tam tak leżeć,mi to nie przeszkadza.W szafie też zepsuł zamek,wystarczy jeden gwóźdz i naprawione ale wielki pan tego nie zrobi i szafa stoi otworem a kot ma ucieche....jezu dziewczyny jestem tak podminowana,że lepiej żeby się ten mój porcelanowy pan lepiej do mnie nie odzywał bo będzie niezła rzeźnia w domu!!A jeszcze mnie brzuch boli a jemu to wisi i powiewa...grrrrr Jedyne co dobre w tym dniu to tylko to,że brzydko na dworze i chłodno.Zaraz wybywam z domu bo oszaleję... A wy śpiochy??Jak minęła noc?? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 07:46 W Szczecinie pada i jest "aż" 20 st, w końcu można normalnie żyć Obudził mnie rano przyjemny szum padającego deszczu hmmm jak przyjemnie Ależ ja zakręcona jestem, w ostatnim wpisie chciałam napisać, że zazdroszczę tym z wyznaczonym terminem CC przynajmniej wiecie ile do końca W nocy miałam kilka skurczy i to takich porządnych, a od rana brzuch mnie coś pobolewa, czy to już, czy jeszcze nie?? Kłótnia z R zakończyła się wczoraj wieczorem i już wszystko jest OK. Miłego dnia Wam życzę i odpoczynku od upałów Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 08:34 Czesc Babeczki Widze,ze nerwy nam puszczaja Ja dzis odwrotnie! Jak skowronek Tzn jak otworzylam oko,to pomyslalam: "k**wa pies mi sapie kolo ucha i juz musze z nim wyjsc" hle hle,ale jak wyszlam i poczulam ten przyjemny chlodniejszy wiaterek,to od razu poprawil mi sie nastroj Chociaz teraz jak siadlam przed kompem to zaczyna sie powoli ze mnie lac Czyzby temperatura sie podwyzszala,a burza przechodzila bokiem?? grrrr!! A tak poza tym,to ja puchne,ale to po dlugim spacerze w upalach,i to nie tak masakrycznie,ale paluszki mam takie od dawna,ze pierscionka nie zaloze Lozeczko to mam zlozone chyba od 3 tygodni A baldachimek tez juz wisi od tygodnia Ja go nie pralam ani nic Jakos nie czuje potrzeby w posciel bede ubierac lozeczko dzien przed wyjazdem do szpitala,bo nie wiem czy M sbie poradzi jak bede w szpitalu hehe Dziewczyny ale zauwazylam niesamowite zawisko u siebie!!! Zaczelam na sam koniec objadac sie jak swinia! Normalnie jem bez opamietania,nawet jak nie mam szczegolnie ochoty (korzystam z ostatnich dni szalenstw ) I wyobrazcie sobie... od dwoch tygodni moja waga stoi!!! Malo tego,zaczela sie cofac!! (o gramy,ale zawsze to cos ) Slyszalam,ze tak jest na finiszu Wy tez tak macie?? A jezeli chodzi o zachcianki,to ja mam okropne parcie na slodkie!! Bez przerwy,nic mi nie przeszlo,a nawet mam wrazenie,ze sie nasililo Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 08:43 no.....to sie zaczyna .... w calej polsce ma byc chlodniej i deszcz tylko u nas (lubelskie) i wschodnia granica nadal ponad 30. ja oszaleje! w nocy duszno, rano też wiatrak... M poszedl do pracy zostaje w domu sama wlasciwie przez 4 dni... bo dziś poszedl na sluzbe jutro rano wroci bedzie spać w niedziele znow sluzba i w poniedzialek bedzie spać więc dopiero we wtorek go odzyskam i na mojej glowie bedą zakupy, junior, dom... a lubie jak M jest w domu- bo- zawsze cos pomoże- to juniora zabierze i mam chwile dla siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 09:29 Nie wiem jak u Was, ale u nas upał trwa. W nocy to się rozpuszczałam, Junior wstał po 5-tej chyba też mu było gorąco. Mam nadzieje, że w dzień dłużej pośpi to i ja sobie odpocznę. Dziś przywożą meble do pokoju dla Malutkiej Złożymy może jutro, bo jeszcze pokój nie wykończony. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 09:36 Dziewczyny jak ja Wam zazdroszczę tego chłodu. U mnie żar - 30 stopni. Coraz gorzej to znoszę. Aniaolawa i Bami ale mnie nastraszyłyście. Miałam jeszcze nadzieję, że mały może będzie mniejszy Skoro jednak to Wasze 2 dziecko i tez podobnych rozmiarów, a pierwsze okazały się też w granicach 4000 to chyba nie mam co się łudzić Teraz sie strasznie boje, ze będę się długo męczyć. Lekarz st, ze mam duża miednice ale jakoś jej nie wierze, ze pójdzie gładko. O zwiększonej liczbie porodów w czasie pełni też nam mówili na szkole rodzenia. Mi lekarz kazała wytrzymać do 1 sierpnia żeby mały był w 38 tyg i żebyśmy do wtorku miały wyniki tych paciorkowców. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 10:11 Dzien dobry Mamuski i Przyszłe Mamuski Widzę, że ruch od rana na forum, bardzo dobrze W szczecinie leje nie przerwanie od kilku godzin. Obudziłam sie przed 6 rano na siku, zobaczyłam jak pieknie pada i siadłam sobie w oknie i tak patrzałam na ten długo wyczekiwany deszcz. Aż mężuś sie obudził, bo długo nie wracałam, przyszedł i razem sobie tak patrzeliśmy Wczoraj za to przegniłam całe południe i popołudnie w łóżku. Za karę kot mi sie wyzłośliwił i nasrał na kanapę. A kupę swoją uroczo zakopał kapą. Myslałam, żę dziada uduszę. Po Waszych wpisach dochodze do wniosku, że czas najwyższy złozyc łóżeczko. Ale to po łikendzie, bo chcemy jutro do moich rodziców pojechać w odwiedziny. A właśnie, jak myślicie, do rodziców mam 100 km i chyba nie ma co się roztkliwiać nad odległością? Jakby cos się działo to zdążymy wrócić(chyba). Kurcze, chciałabym pojechac, ale mam mi nagadała i teraz się zastanawiam. Co sądzicie? A tak swoją drogą, to ciekawe jak z ta pełnia jest. Ale by było jak byśmy wszystkei porodziły w jedna noc. Wracamy ze szpitali a tu ani jednego wpisu nie ma Elutka to ma fajnie, zaraz będzie miała bobasa,a my dalej będziemy czekać i się zastanawiać to juz czy nie już. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 11:33 hehe Marciczku nie mow hop! Ja poprostu znam date,a ktora sie szybciej sypnie to nie wiadomo Teraz to juz jest taki czas,ze naprawde dla kazdej moze to byc wlasnie ten dzien Nawet dla Kolezanek z koncoweczki sierpnia A co do wyjazdu 100 km od domu...to sama nie wiem Pewnie bym zpasowala U nas kochane Babulki tez lunelo i zagrzmialo i jest w koncu przyjemnie Ehh co za ulga Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 11:35 Marcik 100 km to nie taka straszna odległość ale jeśli w kierunku nad morze to nie bardzo, bo zazwyczaj w weekendy zdarzają się tam korki i nie ma jak zawrócić Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 14:11 Hej dziewczyny.Mi już złość przeszła,przespałam się i jest ok U nas chłodniutko i że tak powiem brzydko.Znaczy się dla mnie pogoda idealna tylko nie wiem czemu nogi mam jak balony a przecież nic takiego nie robię... Dziewczyny ja się coraz bardziej obawiam.Przy chodzeniu i wstawaniu czuję ostry ból w podbrzuszu,to prawdopodobnie przez rozciąganie się miednicy do porodu ale to boli!Ten ból czuję na wzgórku łonowym i jest bardzo mocny a ruchy małego czuję tak bardzo nisko,jakby miał zaraz wyciągnąć rączkę i mi pomachać.No i siku...ostatnio w ciągu 10 min byłam siusiać 4 razy i to konkretnie,nie po kropelce.Kurcze a w pon pełnia hehe Chyba lepiej wszystko przygotuję przez weekend w razie czego A co do wagi to fakt,że przed porodem sie zatrzymuję a nawet może cofać.Czyli już niedługo... No i znowu się rozpisałam niepotrzebnie,chyba polubiłam pisanie na klawiaturze hehe. Chłodnego wiaterku życzę Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 14:32 Nie wyrabiam dzisiaj. Słabo mi przez ten upał. Mały daje popalić, strasznie dzisiaj ruchliwy. Do tego swędzą mnie rozstępy na brzuchu i żaden krem nie pomaga. Jakoś się boję, ze ten poród może być już w najbliższych dniach. Chciałabym doczekać 1 sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 15:24 dziewczyny... od dzis dokladnie mam miesiąc do terminu ale czuje sie tak strasznie beznadziejnie na dodatek od poludnia czuje jak mi drętwieje brzuch i nie przestaje.... i takie skurcze mam... nie sa silne ale skurcze... (ale nie takie zeby panikowac i na izbe) uśpilam juniora z myslą ze pojde z nim na plac ale chyba nic z tego nie bedzie ale czuje sie jak egoistka jakas... trudno... moze sie nie wsicieknie ale serio mi sie nie chce! w dodatku te skurcze juz nie wiem ile pozycji przybralam! nie przechodzi tylko falami idzie... Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 16:25 Hej Kobitki! Ja dziś się poddałam. Nie wytrzymałam w pracy do końca dnia i zwiałam do domu. Brzuch też mi się zrobił twardy. Wzięłam prysznic i powoli zaczęłam dochodzić do siebie. Ten skwar jest już nieznośny. A może to taki gratis dla nas, jak myślicie? Nie pojechałyśmy na wakacje w tym roku do ciepłych krajów, to klimacik z ciepłych krajów przybył do nas Ale ja protestuję! Mam dość Egiptu w Polsce! Ciężarówkom, które puchną i tym co ( o dziwo )nie puchną radzę pozbyć się na pewien czas pierścionków. To nie są żarty. Jak paluchy spuchną, to można będzie się pożegnać z przeciętą obroczką, czy z zaręczynowym z brylantem Elutka - tak mi się kiedyś obiło o uszy, że jak ktoś ma w domu psa (szczególnie takiego jak Ty, który sobie lubić rządzić) i spodziewa się dzieciątka, to po powrocie ze szpitala musi wykonać pewien numer. Psa w domu ma nie być jak wrócisz z córcią. Niech ktoś go zabierze na długi spacer. Dopiero jak już się rozpakujesz, czworonóg może wrócić, żeby w ten sposób zapoznał się z nową sytuacją i z pokorą przyjął fakt, że na jego terytorium już jest nowy osobnik, którego ma zaakceptować i pokochać. Chłodno Was wszystkie pozdrawiam bo ciepła i tak mamy nadto... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 16:55 Comusiu to calkiem madre Moze faktycznie sprobuje ten patent U nas dzis padalo i bylo bardzo przyjemnie na dworze,ale teraz znow slonko wyszlo i mimo,ze nie ma upalow,to jednak mecze sie niemilosiernie Ehh wogole jestem teraz nakoniec dnia jakas zniechecona wszystkim i bardzo chce mi sie spac Dzis bylam z M w trasie,ale bylismy krotko Takze juz jestem w domku i odpoczywam. Wogole jestem taka strasznie spieta caly czas Tzn mam dobry nastroj i wogole pozytywnie jestem nastawiona na kazdy dzien i chwile,ale codziennie patrze na ten moj kalendarz i zaciskam zeby. Patrze na tego mojego M i mysle sobie,ze ciezko mi bedzie samej w szpitalu Wiem,ze przesadzam Ale to wszystko napawa mnie lekiem. A co do uciskania i siusiania bez przerwy... ostatnio mam dokladnie to samo. Mala jest juz tak nisko,ze autentycznie robie siusiu co pare minut i to konkretnie I faktycznie jest to nieprzyjemne,bo tez mam wrazenie,ze jej glowka bedzie zaraz sie obijac o moje uda Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 17:21 ja jeszcze gdzies czytałam, żeby, jak juz sie dziec urodzi, przynieść(zanim mama i bobas wyjdą ze szpitala) "zuzyte" spiochy czy inną część garderoby i dac psu do wąchania i zapoznania się z nowymi zapachami. Ja tak zamierzam z kocurem moim zrobić. Coby sie wczesniej zapoznał z zapachem alienki. Ja pierścionka nie nosze juz od miesiąca, tak na wszelki wypadek, bo nie puchnę wcale(no oprócz jednego czy dwóch razów, co mi raz jedna kostka spuchła a raz druga, ja jakas inna jestem ) Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 17:36 Marciczku ja tez o tym slyszalam i tez mam zamiar to wyprobowac Dam M malutkiej czapeczke lub jakis spioszek zuzyty i niech go pieskowi zaniesie do powachania Ja pierscionki zdjelam jakos na poczatku 7 miesiaca,dobrze nie pamietam kiedy I dobrze,bo teraz pierscioneczki do polowy zaloze Jesssu dorwala mnie migrenaaaaaa... pfffff Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 18:10 Hello wczoraj jak do Was pisałam to mnie wyciagneli na pole pod parasol i moczylam nozki w basenie a tu nie wiadomo skad deszcz i burza wow ale bylo fajnie, dzis pojechalismy z tesciowa po meble ( dopiero niedawno wrocilam a powtarzalam Elutce zeby sobie dała spokoj z wyjazdami i teraz to Cie podziwiam bo ja wykonczona jestem) i znowu troszke popadało, temp sie obnizyla o jakies 4 stopnie ale dalej zar z nieba sie leje przez te upay to nie chce mi sie za bardzo nic jesc, no moze oprocz lodow, batonow i żelek odnosnie psów to tez slyszalam o tych 2 sposobach i tez mam zamiar tak zrobic z naszym nieznosnym kundlem, łózeczko stoi juz od kilku tygodni tylko ze bez poscieli a materac dalej w folii zeby sie nie zakurzył, N wszystko przygotuje jak bede w szpitalu bizuterii nie nosze chyba od 7 mca bo uwydatniala moje poaróweczki u mnie w domu obstawiaja kiedy urodze kazdy wybiera inny termin i godzine jabym chciala urodzic juz w przyszłym tygodniu tylko ze po wtorku zeby miec wyniki posiewów a moj N to chodzi tak zestresowany ze az mi go zal, ale wczoraj obiecal ze jak porod bedzie sn to bedzie z nami do samego konca, tylko zaznaczyl ze chyba nie bedzie w stanie odciac pepowiny miło mi sie zrobiło, dobra zmykam bo mu obiecalam ze bede chwile, a tu bylo tyle czytania i jeszcze ja sie rozpisałam : pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 18:41 hehe Natho ja jestem zahartowana codziennymi wyjazdami haha jednak ostatnio faktycznie sie za bardzo mecze Ja ciagle nie moge uwierzyc,ze niektore z Was potrafia zjesc 8 lodow naraz haha Lub kilka bulek,ciastka i cos tam jeszcze hahaha Ja ostatnio mam taki sobie apetyt,ale wciskam ile wlezie W koncu niedlugo zaczynam dietke Dziewczyny mam jakis taki melancholijny nastroj Slucham utworow Feel i lezke ronie Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 19:23 Dziewczyny u nas dziś cały dzień pochmurno i czasami pada.Pogoda świetna.Współczuję tym co się muszą smażyć ale zapraszam na Dolnyśląsk bo tu tylko 19' Babeczki kochane nie mogę się prawie ruszać.Rozchodzi mi się to cholerne spojenie łonowe a to tak boli przy każdym ruchu,że tylko mogę leżeć.Staram się ruszać jak najmniej ale tak się nie da jak N w robocie a w domu burdel heh.A przy leżeniu i przy takiej pogodzie to zasypiam...niedawno właśnie wstałam to wreście pranie nastawiłam.Ale czuję się źle.Jest mi niedobrze,mam mdłości,czasami pobolewa mnie cały brzuch no i to spojenie boli.Mam ucisk na jelita i pęcherz przez co chodzę się załatwiać co parę minut... No nic idę coś porobić albo się może położe...nie wiem jeszcze.Buziaki kochane Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 20:38 hej, chyba Was musze przestać podczytywać, bo się nakręcam jak śrubka na gwint Jak poczytałam o Waszych pąsach na mężów to oczywiście tez się wkurzyłam. Stoję w garach w te upały, a to dzieci nie chcą jeść (i wcale się nie dziwię) wogóle bym nie gotowała gdyby nie to, że M jest przyzwyczajony do normalnego obiadu. Totalnie tego nie łapię. Dwa nie dość że latam od rana do popołudnia to jeszcze potem ciągle słyszę Mamo to, mamo tamto. Wkurzyłam się i zarządziłam, że ja owszem obsługuję je do 16, a po tej godzinie tata. W końcu inwalidą nie jest, a ja też żyć potrzebuję. Całą wieczorną toaletę zostawiłam też jemu, a ja tylko czytam do poduchy. Starczy... Totalnie też nie rozumiem tego, że facetowi nie żal czasu na oglądanie wiadomości, kropek sropek na I, gdy mu dzieci rosną i więź zanika....nienawidzę polityki i całego szumu miedialnego brrrrrrrrr Jak poczytałam też o tym, że Elutka się objada to i też dziś dałam czadu, a co....co prawda nie jem słodyczy (batonów ;0) ale pączuszek, bo z wczoraj trzeba było wykończyć, a bułeczki bo świeżutkie itd. Wszystko przez Was dziewczyny Mam pytanko, jak śpię na tej dużej poduszce i ręce trzymam blisko gdzieś na niej to mrowieja mi palce. Musze ręce spuścić na dół, żeby jakby zwisały. macie też tak? czy mam jakieś problemy z krążeniem? (oczywiście ogólnie mam, bo przecież w te upały prawie kazda ma Z tymi powitaniami przez zwierzęta też to popieram, bo oglądałam to w jakimś programie, szczególnie dla ras groźnych. Czekam z niecierpliwością na jutro, ma byc chłodniej.....oby. uciekam i pozdrawiam Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 20:52 A na Śląsku się raczej pogoda nie poprawiła- była burza i zrobiło się może chłodniej na godzinę-a później znowu duchota i żar z nieba. Ja mam od 3 dni masakryczny apetyt-cały czas myślę o jedzeniu.Przez cała ciąże tak nie miałam.Pilnuje się bardzo-przy mojej cukrzycy ciążowej mam jeść co 2-3 godziny małe porcje.I tak siedzę i patrze na zegarek-kiedy będę mogla znowu zjeść..Tez tak macie? Chyba teraz nadrobię te 2 kg co ostatnio mi spadły.zresztą chyba organizm chce cała ciąże nagonić-bo na ten moment przytyłam 8 kg- dziwne to bardzo-bo zasadniczo jestem kluską. Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 20:55 Ojej, jak zazdroszczę tym, którzy już mają chłodniej... U mnie dzisiaj było 32 st, przydałaby się jakaś burza... Marcik 100 km to ja bym pojechała, a ja przecież w drugiej ciąży... Za pierwszym razem to naprawde trwa dobrych kilka godzin. Teraz już daleko nie jeżdżę, np. jutro M jedzie do teściów po Starszego 250 km i już się z nim nie zabiorę, bo nie chcę urodzić w "przydrożnym" szpitalu. Ja zostaję i robię wielkie przygotowania, dzisiaj przywieźli mi mebelki, do Starszego też. Wywołałam we wszystkich nadzieję na rozwiązanie w czasie pełni, ale mimo, że ja mam blisko (skończone 38 tyg), to ja raczej się nie rozpakuję. Nic mnie nie boli, brzuszek mały i wysoko pod nosem, w nocy nie sikam, chodzę żwawo, nogi trochę spuchnięte i tyle. Wcześniej wydawało mi się, że jestem taka biedna i spuchnięta, dopóki nie zobaczyłam dzisiaj pewnej naprawde spuchniętej ciężarówki i teraz uważam, że jestem wee wspaniałej formie i nikt nie usłyszy ode mnie słowa narzekań... oprócz tego, że czuję, że to jeszcze daleko a dzidziuś duży ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 21:02 emamaa, odnośnie Inflanckiej uważam, że to bardzoi dobra opcja. Tyle, że ja jestem taki cykor (tytlko w kwestii porodu, mam nadzieję, że nie skorzystam, bo nikogo tam nie znam.. Z Bielańskiego mam gina prowadzącego i umówioną położną, a w bródnowskim pracują moje 2 koleżanki. Asekuruję się tak na wszystkie strony, bo wiem, co mnie czeka a poza tym jadę rodzić sama, M zostaje ze starszym w domu, muszę mieć kogoś kto się mną zaopiekuje A M w końcu wyznał, że nawet woli nie być przy porodzie, ja zresztą też... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 23:42 U nas pogoda bez zmian, nie ma chwili wytchnienia. Dziś mam luz bo Junior u mamy a Juniorka u Teściowej, wrócą rano. Ale za to remont trwa, ściany wymalowane, listewki prawie zrobione, jutro składamy meble. Na łóżeczko dalej czekam Ja ze swoim M też się ostatnio lekko sprzeczamy, ale to chyba ten stres, że już niedługo, że nie zdążymy. Dodatkowo dwójka dzieci itp. M z córką kupili chomika a następnego dnia poszli dokupić chomiczkę to przynieśli z małymi - łącznie mamy 7 chomików. Do tego jeszcze piesek Labrador, więc wesoła rodzinka. Ja brzuch mam nisko, ale nie sikam często w nocy wcale, spuchnięta jestem, obrączki i pierścionków już długo nie noszę. W sumie bóli też nie mam, póki co nie rodzę. Torba nie spakowana, ale od poniedziałku zaczynam pranie malutkich ciuszków, prasowanie itp. Może w weekend coś jeszcze dokupię Pozdrawiam i dobrej nocki - do juterka ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 23:57 Bami pojedziesz taxi? Mnie to może też czeka, jest babcia, ale jak M utknie w korku, to będę musiała sama jechać.Babcia zostanie z synkiem. Jeśli M mnie zawiezie do szpitala, to po porodzie i kąpieli odsyłam go do domu. W jakim wieku masz dziecko? Kurde jakbym chciała urodzić w ten weekend...Poszłabym na jakiś długi spacer, ale póki co u mnie upały i zero deszczu. Jak na złość , bo w pierwszej ciąży nie miałam takiego problemu, wyszły mi paskudne rozstępy na brzuchu po jednej stronie. Normalnie pół brzucha w rozstępach... I to w tydzień...No tak chamsko na sam koniec. Kiedyś gdzieś słyszałam ,że póki są czerwone , to można je usunąć. Wiecie coś na ten temat, ile to kosztuje etc. Jak się zrobią jasne , to już po jabłkach. Tylko jak tu znaleźć czas po porodzie na takie zabiegi ,skoro będę sama z dwójką dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 08:41 Czesc Dziewuszki Po pierwsze Elizo nie mow nic M,bo powie,ze sprowadzamy Cie na zla droge hahahaha Przez nas klotnie i objadanie haha A ja od rana wisielczy humor Ehh mam dosc! Tyle dobrego,ze sie ochlodzilo,maksymalnie z 20 st mamy,ale deszczowo jest i prawdopodobnie caly dzien bedziemy smecic przed tv No moze wieczorkiem wyciagne M na ostatni samotny sobotni spacer Cholera DZiewczyny Wy tez tak macie,ze macie mega stracha?? Moze to dlatego bo to moje pierwsze dziecko. Bardzo sie ciesze i nie moge sie doczekac porodu,ale jednoczesnie chodze zkwaszona caly czas,bo licze ostatnie dni wolnosci Tyle sie nasluchalam,ze zycie sie calkowicie zmienia itp. i ciagle sie obawiam,ze juz nie bedzie MNIE samej sobie,tylko bedzie dziecko i dziecko,a ja bede w domu matka-polka Takie mnie ostatnio nachodza takie mysli przerazajace To jest ostatni samotny wspolny weekend z M... Zobaczymy jakie beda te z Malutka Ehh... boje sie Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 09:23 Zależy kto jakie ma podejście. Życie się zmienia, ale na lepsze. Ma się dla kogo żyć i o kogo troszczyć. I jeśli ma się odrobinę chęci i czasem pieniędzy, to można z dzieckiem ruszyć się w wiele miejsc.Nawet płaczące dziecko wyrasta z tego i można go wszędzie zabrać. To prawda,że jest dziecko i dziecko, ale jeśli ma się pozytywne nastawienie , to opieka sprawia przyjemność. Jeśli takowego nie ma, dzidzia marudna , to może być ciężko czasem. Ale wierz ,że nie ma nic piękniejszego jak patrzenie na rozwój swojego dziecka. Zdecydowanie nie jestem Matką Polka. Nawet nie myślałam o dzieciach, a już czekam na drugie. Bami jeszcze jedno pytanie: Dlaczego nie chcesz rodzić na Żelaznej? Z kim tam rodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 10:43 Witajcie, nadeszło ochłodzenie jest całkiem przyjemnmie, N montuje lampe u tesciowej a ja oczywiscie z nim tyle ze siedze na kompe wole mu towarzyszyc niz stresowac sie w domu czemu tak dlugo go nie ma. Ostatnio jest coraz lepiej, nawet sie dogadujemy i od razu lżej na duszy. odnosnie obaw o zmiany w zyciu to ja tez takie mam, ale odkad pamietam bawilam sie w dom i zawsze marzyłam o dzieciaczkach, w domu było nas duzo oprocz 3 starszego, z ktorymi rozniebywało przezyłam 2 młodszego rodzenstwa, 2 siostrzenców i chyba nie jest tak zle z tymi dzieciaczkami Tak jak napisała Ania wazne jest podejscie a uwierz mi Elutko ze jak Ci połoza Mała na piersi to bedzie to najcudowniejsza chwila w twoim zyciu. pamietam jak siostra 5 lat temu rodzila syna, wyniesli nam go pokazac jeszcze takiego brudnego, ryczałam chyba bardziej niz Ona Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 11:42 Obawy zawsze będą, ja choć pochodzę z dużej rodziny (5-ro rodzeństwa) i sama byłam najmłodsza błagałam mamę by mi jeszcze jedno urodziła (ale nie mogła już bo ją podwiązali - w sumie rodziła 8 razy, ale dwójka pierwszych zmarła). Kompletnie tego nie rozumiałam, że nie mogłam mieć kogoś do pilnowania. Miałam ogromną chęć opieki nad kimś i dopiero od 16 roku posypały się dzieci. Wychowałam w sumie z 10-tkę. Były momenty, że było naprawdę ciężko, ale to doświadczenie pomogło mi wyjechać do Stanów i tam się dwójką opiekować noworodkiem i dwulatką. Extra przygoda no i nauka języka. A potem molestowanie męża kiedy będziemy mieli swoje, On mnie stopował bo robota, bo nowa praca. Ale jak się posypało to sypnęło i po 14 miesiącach od Maksa przyszła Gabrysia wtedy było hardcorowo Na szczęście potem siadła mi tarczyca, więc totalnie nic o tym nie wiedząc nie zachodziłam w ciążę jak się wzięłam za leczenie to od razu pyk i bobas - wiatropylnie Choć na weselu mówiłam, że chcę mieć trójkę to uwierzcie mi obaw przyszło mnóstwo, a to finansowe, a to poprostu za czyjeś życie, za zdrowie (skoro oboje nie jesteśmy w dobrej formie), a to znowu o pracę i o tą miłość czy ją znajdę po tyle latach skoro oczkiem w głowie jest Maks (z płci męskich). I nie wiem tego, ale mąż pociesza że to samo przyjdzie, więc mu wierzę skoro zawsze kochałam malusie dzieci. Ciągle myślę też o tym, żebym była sprawiedliwa, żebym nie traktowała trzeciego jak tego co musi donaszać ubrania po starszym (bo przecież tak w większości przypadków będzie)bawić się zabawkami po kimś i wogóle szybko dorosnąć Obyśmy wszystkie ześwirowały na punkcie naszych dzieci (ale też od razu ustaliły co przy maluchach robią tatusiowie!!! bo to może mieć ciężkie konsekwencje za kilka lat. ps. całą noc czekałam na ochłodzenie i burzę i owszem spadł deszcz z rana, a teraz duchota!!!! za jakie grzechy leci mi ciurkiem po karku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 13:05 Eliza582 ja też pochodzę z dużej rodziny.Również mam 5-ro rodzeństwa.Też chciałam mieć jeszcze braciszka albo siostrzyczkę młodszą ode mnie(jestem najmłodsza) ale wiedziałam,że nie da rady bo moja mama też była podwiązana.Ale za to moja mama też pochodzi z licznej rodziny,też miała 5-ro rodzeństwa.Ja mam czterech dorosłych braci,jeden ma 3-kę dzieci,drugi 2-kę a trzeci 4-kę.Jeden z braci nie ma jeszcze żadnego.Moja jedyna starsza siostra nigdy nie zajdzie w ciążę bo jest niepełnosprawna.Czyli mam naprawdę liczną rodzinę.A mój N ma 2-kę rodzeństwa i jest wujkiem 3-ki dzieci.Mówię wam u mnie bardzo trudno się połapać co i jak.Mój N dalej wszystkiego nie kojarzy,w sumie tylko rodzina wie co gdzie ma być a osoba trzecia nie zrozumie póki jej tego nie rozpiszesz.Ale za to weź tu zapamiętaj daty urodzin hehe.Trzeba mieć dobrą pamięć. Dziś pół nocy wymiotowałam wczorajszą kolacją a dzisiaj od rana śniadaniem...Jestem taka głodna a boję się coś zjeść żeby nie zwrócić po raz kolejny... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 13:37 Incienso kochanie,a Ty przypadkiem nie rodzisz?? Masz takie objawy przeczyszczania sie organizmu i te bole Twoje... Moze powolutku sie rozpakowywujesz Pocieszylyscie mnie Kochane,ze kazda z Was ma jakis lek zwiazany z przyjsciem malenstwa Ciesze sie,ze nie jestem w tym osamotniona U nas zimno 18 stopni niby jest,ale dalabym ponad 20 Niebo zachmurzone i delikatna mrzawka jest No i do tego wieje tą mrzawką Wiec niezbyt przyjemnie,ale napewno przyjemniej niz w upaly Moj M chrapie sobie (odsypia nocke),a ja czekam na 15 i nastawiam obiad Wstyd sie przyznac,ale dzis na obiad... MROZONA PIZZA haha Takze larytas,nie ma co!! Ale jakos taka chetka nas naszla Do tego w sklepie zobaczylam juz szkolne akcesoria! i tak sie rozczulilam,ze za pare latek naszej malej bedziemy kupowac taka plastelinke i tornisterek hehe Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:09 O Qrczę, takiego posta napisałam, i mi zeżarło !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:18 Aniaolawa, taak, jadę sama taxi, trochę mi smutno z tego powodu, bo każda z M, a ja...ale przecież jestem dużą dziewczynką i radę dam Jak tylko się zacznie powiadamiam też moją Mamę, która ma przykazanie siedzieć na walizce z telefonem w ręku, i nadjedzie - ma 200 km i pociągi co 1 lub 2 h, powinna zatem być w ciągu 4 h. Jak Mama już będzie u mnie, M jedzie pędem do szpitala ale ma być w pobliżu nie na sali porodowej. Taki mam Plan. Odnośnie Żelaznej, to uważam, że jest to bardzo przereklamowany szpital. To naprawdę niewielki szpitalik (szczególnie jest problem z salami poporodowymi), który chce "przerobić" jak najwięcej porodów, wspomagany owczym pędem przyszłych mam w tamtym kierunku. Owszem, jest przyzwoicie, ale nieadekwatnie do pobieranych opłat. Rodziłam z położną Renatą Zaborowską, super, ale już tam nie pracuje. Jeżeli chcesz znać więcej szczegółów lub w ogóle pogadać nnt. warszawskich porodówek, top możemy na priv, nie będziemy zanudzać tu Koleżanek... Eliza, chytlę czoła, brać udział w wychowaniu 10 dzieci to naprawdę COŚ, i trójka własnych - no no. Szacuneczek, ja pewnie nawet z 2 nie dam rady Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:04 Eliza, chylę czoła, brać udział w wychowaniu 10 dzieci to jest COS, czasami zazdroszczę osobom z dużą ilością rodzeństwa, ja mam tylko jedną siostrę, a ona ma 1 już dorosłe dziecko. My zdecydowanie poprzestaniemy na dwójce, bo późno zaczęliśmy Podziwiam osoby, które ogarniają więcej niż 2, ja chyba nie dałabym rady, zastanawiam się, czy dam radę z pięciolatkiem i niemowlakiem... M wraca późno, zmęczony i z reguły wściekły, babcie daleko, nawet przedszkole mam daleko, a mój starszy przyzwyczajony do funkcji pępka świata. Lekko nie będzie. Aniaolawa, tak, wybieram się sama taxi, trochę mi smutno z tego powodu, ale jestem już dużą dziewczynką i radę dam . Jak tylko się zacznie powiadomię też moją Mamę, która ma przykaz siedzenia na walizce i czekania na sygnał , mieszka 200 km ode mnie i pociągi ma co 1 lub 2 godziny. Powinna się zjawić zatem po ok. 4 h od telefonu. Też martwią mnie korki (dobrze, że są wakacje), żeby M szybko dojechał do starszego. Jak Mama dojedzie do mnie, M ma przyjechać do szpitala, ale ma być w pobliżu, nie na sali porodowej. Taki mam PLAN. Odnośnie Żelaznej to uważam, że szpital jest mocno przereklamowany. To jest naprawdę mały szpitalik i chce "przerobić" jak najwięcej porodów, wspierany owczym pędem przyszłych mam w jego kierunku. W lutym rodziła tam kuzynka mojego M, był lekarz stamtąd, szkoła rodzenia, umówiona położna, sam poród w porządku, ale później przenosili dziewczynę w ciągu 2 dni 4 razy! Ponadto zniechęca mnie ciągla panujący tam zwyczaj znieczulenia tylko pierwszej fazy porodu, w 2 fazie, czyli skurczów partych, "jedziesz" bez znieczulenia, bo oni tam twierdzą, że to opóźnia poród. A rodzxiłam z p. Renatą Zaborowską, świetna położnba, ale już tam nie pracuje. Sama też za pierwszym razem uważałam, że tam są najlepsze warunki do rodzenia, ale zdecydowanie tak nie jest. A może ja po prostu za wiele wymagam? Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:19 oo, sorry, jednak był, tylko schował się głęboko... Odpowiedz Link Zgłoś
mona2202 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 15:41 Witam wszystkie przyszłe mamusie i te ktore juz nimi zostaly jestem nowa.... leze sobie i przegladam internet bo juz miejsca nie moge sobie znalezc termin mam na 4.08. jestem juz taka ociazala ze nic mi sie nie chce robic puchną nogi i cos mnie brzuch pobolewa tak jakby zbliżała sie miesiaczka. A wie kobitki chcialabym dolaczyc do waszego grona oczekujacych bo w gronie zawsze razniej jesli nikt nie ma oczywiscie nic przeciwko.. moze napisze cos o sobie.. mam na imie Monika jestem prawie w 38 tc. jest to moja druga ciaza. Pierwszy synek urodził sie 16.05.2001r. wiec troche czasu minelo a teraz upragnione rodzenstwo i buuummm bedzie braciszek jesli ktoras z was ma jakies pytania dotyczace porodu lub ogolnie sluze pomocą i doswiadczeniem jakie zdobylam przez te lata... pozdrawiam i do uslyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 18:32 Nie sądziłam, że tyle jest jeszcze rodzin wielodzietnych. Mój M pochodzi właśnie z takiej rodziny. Jest ich 5 facetów. Jak ich poznałam nie mogłam się połapać, który jest który. Wydawało mi się, że jest ich bardzo dużo, na dodatek podobni do siebie Witaj Mona. Szkoda, ze dopiero teraz się ujawniłaś. Ja zaczynam się coraz bardziej stresować. Boje się tego porodu odkąd usłyszałam, ze mały ma już teraz 3660. To nasze pierwsze dziecko i każdy mi wmawia, ze jeśli jest taki duży to będzie mi bardzo ciężko. Nie wiem czy wytrzymam też ból. Mam nadzieję, że jednak zdążę we wtorek odebrać wyniki posiewu. Zaczęłam się też martwić jak damy sobie radę kiedy Mateusz będzie już z nami. Tak długo o niego walczyliśmy. Cudem jest, że zaszłam w ciąże, a teraz mam wątpliwości. Nawet mam sny, że chce isc na dyskotekę i co raz ktoś mnie pyta gdzie zgubiłam brzuch? Ja jestem zła, że mnie o to pytają i w ogóle nie mam ochoty się zastanawiać co się dzieje z moim dzieckiem. Po tym śnie mam wyrzuty sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 19:24 Czesc Koachane Kobietki. Ja rowniez witam nowoprzybyle Gosienko tez mam takie mysli i sny. Bawie sie na disco i nagle przypominam sobie.."zaraz,zaraz przeciez jestem w ciazy",potem mysle "eee tam" i zlopie wóde jak leci Tez sie obawiam tego,ze wszystko mi sie utnie i nie bede mogla sie juz pobawic jak czlowiek,ale zaraz sobie mysle,ze to jest niemozliwe Przykladem jest nawet moja siostra,ktora pare miesiecy po urodzeniu mlodego poszla ze mna na disco Tylko,ze Ona nie karmila piersia,ale ja zamierzam karmic tak do pol roku (chociaz kto wie,jak to bedzie). Wogole mysle juz o powrocie do jakiejs pracy. Malutka w drodze a ja juz pragne pracowac Nie chce wyjsc na egoistke,ale mysle nad tym by po karmieniu piersia,pojsc juz od razu do pracy... Po prostu chcemy z M wziac kredyt hipoteczny na wspolny domek,a bez pracy ani rusz... i juz sie martwie jak dam rade rozstac sie z moim malenstwem,a jednoczesnie nie wiem tez,czy to dobry pomysl... Ehh wogole mam duzo watpliwosci,ktore naszly mnie dopiero teraz Jeste przekonana,ze to przez stres zwiazany z rozwiazaniem... Ehh... A tak poza tym,to nigdzie dzis nie poszlismy bo ciagle pada i dzien zlecial na niczym Ale na jutro obiecalismy sobie zwiedzanie zamczyska w niedalekiej miejscowosci Tez bym z checia poszla do kina,ale na moje nieszczescie,moj M nie cierpi kina Jak chodze to tylko z kolezankami no nic,zycze Wam udanego wieczoru i udanej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 19:27 Goska797, nie przejmuj się snami, podswiadomość płata Ci figla, nic się nie martw, naprawde nie znam nikogo, kto rodzicielstwa nie podsumowałby "in plus", na początku tylko trzeba przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Mnie na przykład wcale nie zalała przysłowiowa fala szczęścia i wszechogarniającej miłości, gdy po porodzie Mały wylądował na moim brzuchu. Jedyne, co czułam to ulga, że przestało boleć. Myślałam, że ze wzruszenia będę płakać, bo przed porodem leżałam na patologii ciąży i spacerowałam sobie po korytarzyku, z którego można było przejść do pomieszczenia na bloku porodowym, gdzie badano świeżo wyklute dzieciaczki. Więc ja na tym korytarzyku sobie czatowałam, i co które przynieśli, zaglądałam po cichutku i potem popłakiwałam ze wzruszenia a jak urodziłam sama - tylko ulga, że to już. Przez cały pobyt w szpitalu przyglądałam mu się i zajmowałam się , jakby był przybyszem z innej planety, a nie moim dzieckiem, a po powrocie do domu chlipałam M, że Malutki jest taki piękny, a ja nie potrafię go kochać... i zaklinałam M, że to SEKRET - taki typowy baby-blues związany z wahaniami hormonalnymi. Teraz strasznie mnie to bawi, ale wtedy byłam przerażona stanem swoich odczuć. Miłosć do dziecka przychodzi stopniowo, teraz mam absolutnego fioła na punkcie Małego i sen mi spędza z powiek, co zrobić, by jak najmniej ucierpiał na pojawieniu się braciszka... Wracając do Gośkowego 3660 - ile jeszcze masz do terminu porodu? Masa dziecka jest uzależniona od wielu czynników, z moich obserwacji wynika, że najbardziej koreluje z masą urodzeniową rodziców i prawdopodobnie z dietą w ostatnich tygodniach ciąży,. Mój M przy urodzeniu ważył 4200, ja 3600, więc raczej nie mamy się co spodziewać malutkiego dziecka, jeżeli jeest donoszone...pierwszy ważył 4000 i drugi pewnie też Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 21:24 DESZCZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nareszcie!!!!!!!!!!!! ale i tak duchota ale jakos tak lepiej........... jutro za to ma sie ochlodzic...juz sie nie moge doczekac... ide z juniorem do mamusi na obiadek M do pracy wiec znowu junior na mojej glowie. dziewczyny co do snów- to cos czytałam ze ciężarne tak juz mają ze sni sie bog wie co... dla mnie to wlasciwie nic nowego bo od zawsze mam takie porąbane sny ze moj M mowi ze spilberg by tego nie wymyslil i nie makręcil bo tego sie ogarnąć nie da! przeważnie mam takie ciężkie psychicznie sny- ze jak rano sie budze to jestem taka zmęczona ze szok! wlasnie mi dziecko padlo chyba w sypialni wiec zaraz ide go przeniesc do pokoiku i klapne swoje wieeeeeeeeelkie cielsko na lozko............caaaaaaaaly dzień o tym marze- ostatnio codziennie! a! wiecie co mi sie przydazylo wczoraj...wieczorkiem poznym ogladalam tv i malutki jakby odwrócił sie ze pleckami byl zwrócony do mojego pępka a nóżki i rączki w strone kręgoslupa... iiiiiiiiiiiiiiiiii....... dziecko sobie kopalo.... ale ALE JAK! bawilo sie w najlepsze a mi łzy lecialy tak mnie bolalo. myslalam ze nie wytrzymam...nawet zaczelam do niego mowic zeby przestal bo myslalam ze umre.... tak raz walnął ze myslalam ze przebil mi pęcherz i wody zaczely wyciekac... az sie przestraszylam ...... nie wiedzialam czy normalnie popuszczam czy to naprawde wody.... dziewczyny... polnoc- M na służbie ja sama z 4latkiem w domu.... a jakby cos... to nie wiem co bym zrobila! ale pozniej uspokoil sie i poszedl spac... ale to co wczroaj bylo to przeszlo dziecię samo siebie. dobrze ide sie polozyc....do jutra babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
mona2202 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 22:53 goska797 no szkoda ze tak pozno ale lepiej pozno niz wcale. Co do tych wielodzietnych rodzin to moj M tez jest z dosyc sporej jest ich 5 facetow i 3 dziewczyny troche sporo u mnie jest nas 5 4 dziewczyny i jeden chlop moj M jest najmłodszy co do dzidzi to moja tez podobno jest spora jutro mam usg w szpitalu bo nie mozna sie dostac do przychodni takie sa terminy moj w czerwcu dokladnie 8 wazyl 2200g i lekarz powiedzial ze bedzie mial wage zblizona do pierwszego dziecka ktore nie bylo male 3950g i 59 dł. urodziłam siłami natury chociaz mnie cieli mam nadzieje ze ten tez pojdzie jak z płatka ( pierwszy 40minut) czego tobie rowniez zycze i rozumiem twoj strach jako pierworódki bo przezywam to samo jakbym nie rodzila nigdy aaaaaaaaaaaa bedzie bolało ale za to jaka nagroda co do Twojego snu gosiu to nie przejmuj sie to tylko sen a nie twoje mysli naprawde. Jeszcze do tego nosisz kruszynke o ktora tak sie starałas wiec wszystko bedzie w porzadku pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 07:37 witam panie o tak cudownie chlodnym świeżym deszczowym poranku !!! dziś w nocy znowu mialam durny sen- śnily mi sie wszystkie byle mjego M na naszym balkonie - on je ściskał i obejmował robiły zdjęcia i wstawiały na nk! a ja siedzialam w juniora w pokoju i z tym brzuchem sprzątalam i przez okno widzialam co oni wyprawiają .... aj..... to 1/10 snu.... poza tym chcialam wstać siku w nocy- wiec przekrecilam sie na plecy zeby wstac- DZIWECZYNY co sie sama do siebie uśmialam ... pęcherz pelny, ja na plecach, malutki ucisnął go mocniej myslalam ze nie utrzymam, chce mi sie niemolosiernie A JA WSTAĆ NIE MOGE! czulam sie jak te robaczki życzki czy coś jak juz sie przewrócą na plecy to tak leżą i bzyczą bo sie nie mogą odwrócic...I JA - jak taki robaczek na tym łóżku... achhhhhhhhhhhhh dzis musze ISC do kosciola, M pojechal do pracy, wiec piechotka, deszcz raz kropi raz nie... pogoda świeża i chlodna az chce sie wyjsc, ale mam problem, nie mam butów, nogi mi popuchły więc tylko japonki...jak tu isc w japonkach? po mszy pod kosciol przyjedzie moj tata nas zawiesc do nich na obiad... pozdrawiam wszystkich i milej niedzieli zycze Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 07:52 Witajcie W Szczecinie po wczorajszym dniu ciągłego padania dziś znów słonce, cieszę się bardzo, bo w planach na dziś jest spacer na jarmark jakubowy, to jakaś nowość Szczecinie. Za to wczoraj chyba uaktywnił mi się instynkt wicia gniazda: zagoniłam R do generalnych porządków, ojjj ależ nazbierało się „skarbów” do wyrzucenia, umordowałam się niesamowicie. Po południu pojechaliśmy na ślub znajomego. No i w końcu mój R pokazał mi samochód, który rozbił podczas zeszłotygodniowych wojaży nad morze. W sumie to nic wielkiego się nie stało zbite światło i maska trochę pogięta. R oczywiście cały i zdrowy. Chciał tylko sprawdzić jak ta terenówka sprawdza się w terenie ( jest zapalonym off-road`owcem) no i udało się, jeździ dobrze, i da się ją rozbić. A to w końcu moje autko. Kupiłam je jak jeszcze nie wiedziałam ze jestem w ciąży i miał być to samochód służbowy, ale jak okazało się, że jestem w ciąży musiałam zrezygnować z jazdy nim bo w nim strasznie rzuca i nie jest to komfortowy dla ciężarówek Myślałam, że jak urodzę to znów wrócę do niego a tu klapa Koniec użalania się nad samochodami, mam tylko nadzieję, że uda się autko poskładać w ciągu 2 miesięcy. Chcę szybciutko po porodzie wrócić do pracy. Szczerze to nie mogę się doczekać powrotu. A pracę mam taką, że spokojnie pogodzę pracę i karminie piersią, heh uroki własnej firmy Wieczorem znów wypłakiwałam się R, że boję się porodu i czy dam radę i jak na złość w nocy śniło mi się, że rodzę. Ależ się rozpisałam Idę pod prysznic i śniadanko zrobię dla R i biorę się za prasowanie, znów czuję przypływ energii,a potem na miasto Trzymajcie i miłej niedzieli Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 08:41 Dzień doberek wszystkim! Za oknem piekne słoneczko, temperatura rewelacyjna, zyc nie umierać! Wczoraj wieczorem sie doczekałam - zniknęły mi kostki! Tylko nie wiem dlaczego akurat teraz. W te potworne upały nic mi nie było,a wczoraj nogi jak hobbit miałam. Brakowało tylko owłosienia Ale Wy się z tymi snami macie. Mnie się tez kilka razy cos dziwnego/głupiego sniło, ale to dawno. Teraz za to mam problemy ze spaniem. Zasypiam co prawda jak dziecko, ale budze się juz koło 5 i nie moge dalej spać Po prostu czuję się juz wyspana. I tak dosypiam na chama do 7-8 i wstaję. Bylismy wczoraj u moich rodziców. Droga fatalna , koleiny zalane wodą, ściągały samochód na wszystkie strony. Momentami aż starch było jechać. Wytelepało mną, wytrzęsło, i wieczorem i w nocy dostałam jakis skurczy, ale takich bardziej bolesnych/nieprzyjemnych niż zwykle. Co prawda dużo ich nie było, ale nie były fajne. No, także pojechaliśmy z rańca i wróciliśmy koło 22, bo troszkę bałąm się zostawać. Lepiej byc nha miejscu, jeszcze przy takiej pogodzie jechać pośpiesznie w nocy do szpitala jakby co, jednym słowem wolałąm wrócić. Jutro idziemy do lekarza zobaczyc co u Darii słychać, ile urosła i obgadac wszyskie porodowe sprawy. Ja w dalszym ciągu zamierzam pojutrze urodzić(), więc trzeba wszystkei sprawy dopiąć na ostatni guziczek . Mój ślubny to sie ze mnie smieje A dziś złożymy łóżeczko! I jedziemy na łono natury - do konia. Stoi taki biedulinek zapomniany, niewysmyrany, niepoczyszczony. Zawieziemy mu marcheweczek i chyba poprawię mu "fryzurę"(obcięłam mu jakiś czas temu grzywę na irokeza i juz mu odrasta) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 09:21 Witajcie Babeczki! No ja noc mialam niespokojna i zastanawialam sie dlaczego... a to przeciez pelnia byla Cala noc sie krecilam w lozku,moj M tez A dzis chmurki za oknem i temperaturka przyzwoita Oby tylko nie lunelo,bo kolejny dzien bedzie zmarnowany Dobra Babeczki,ide scielic lozeczko i sniadanko robic Trzymajcie sie chlodniutko Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 11:00 Ojej, nigdy nie myślałam, że zachmurzone niebo pod koniec lipca mnie ucieszy... w końcu temperatura łaskawa, i opuchlizna z nóg w czasie nocy prawie zeszła ! - bosko! Nareszcie leń mnie opuścił, czeka mnie wielkie układanie chłopakowych rzeczy w nowych meblach, mam czas do wieczora - Młody wraca od babci Odpoczywajcie dziewczęta, słyszałam, że takie tropiki już raczej do nas nie wrócą - i dobrze w takie upały w połogu jest równie nieprzyjemnie, co w 9 miesięcu ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 13:18 Dziękuję Wam za wszystkie słowa otuchy. Bami mój M jak się urodził ważył 3500, ja zaś byłam dzieckiem 7 miesięcznym wiec kruszynka. Termin porodu mam na 16 sierpnia, ale myślę, ze to nie realne. Nie wiem czemu Mateusz taki duży wyszedł na tym usg bo w sumie trochę większy okazał się dopiero na usg w 28 tyg i to też nie wagowo co rozmiarami. Ja od tego czasu przytyłam 3 kg, a tez nie zauważyłam żebym jakoś jadła inaczej niż na początku ciąży. Mam jeszcze nadzieje ze może tak jak mówił lekarz czasami usg dodaje 500g. Dzisiaj wyspałam się bo upały ustały i temp 20 stopni. Mam jednak sny erotyczne z moim M. Tak się zastanawiam czy to efekt braku sexsu przez 2 miesiące czy zbliżającego sie porodu. W każdym razie st, ze jeśli doczekam wizyty we wtorek to spróbujemy jeszcze się pokochać przed porodem bo już nam ciężko Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 14:56 Sny erotyczne to chyba raczej z braku sexu...ja też z moim N już dawno "tego" nie robiłam a przecież mogę bo tabletki odstawione i czekam na rozpakowanie.Tylko,że On się chyba wypalił...w ogóle nie ma ochoty więc nie zmuszam tylko,że jak jak mu się zachce to pewnie mi sie nie będzie chciało hehe. Na szczęście wymioty ustąpiły,ale jeszcze czasami mam mdłości.Dzisiaj rano bolał mnie brzuch jak na @ i to konkretnie,tak chyba z 10 min bolał.Ale przeszło.Czasami i tak czuję te bóle takie leciutkie a krzyż jak zacznie mnie boleć czasami to nie mogę się ruszyć.Chyba zbliża się mój czas...:d A co do pełni to przecież ma być 26 lipca czyli jutro...i w poniedziałek któraś z nas odwiedzi szpital hehe...ale by było...a czytałam,że nadmiar energii i nagły przypływ wicia gniazda jest oznaką zbliżającego się porodu.Więc uważajcie na siebie mamuśki z dużą porcją energiiJa też już mam wszystko przyszykowane,tylko okna bym chciała umyć ale teraz tego nie zrobie bo taka brzydka pogoda i raz pada raz nie więc szkoda by było mojej pracy. Wczoraj byłam na koncercie.Mój N grał swój pierwszy koncert (jest raperem).Nie mogłam tego przegapić tylko szkoda,że taki wielki brzuch mam bo musiałam stac z tyłu,żeby mi nikt nic nie zrobił.Ale zdjęć naklikałam Wróciliśmy przed północą bo byłam już mega zmęczona. No to trzymajcie sięJa ide coś zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:12 Seks przed porodem (tj. skończone 38 tyg. ) jak najbardziej wskazany, prostaglandyny zawarte w nasieniu przyspieszają rozwieranie szyjki...Szczególnie powinny wziąć sobie to do serca dziewczyny spodziewające się dużych dzieci, każdyu tydzień więcej to ok. 200 g na plusie u dzieciaczka Tylko jakoś ciężko się przemóc, z takim brzuchem figle, poczucie atrakcyjności zerowe więc i z chęciami bywa różnie. Chociaż M stwierdził, że on to chętnie, nawet takiego słonika Usiadłam dopiero teraz, od rana przewróciłam do góry nogami niemal całą chatę, odgruzowałam pokój Starszego, ze śmieciami wychodziłam chyba z 5 razy... Nawet ciastop upiekłam, czego nigdy nie robię.. Właśnie stygnie, jak ktoś ma blisko, zapraszam... hej, warszawianki? Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:36 Bami - ale się uśmiałam z tego słonika aż się mój M zainteresował. Wtajemniczyłam go nieco w nasze arkana i co się dowiedziałam, że on też nie ma nic przeciwko i z chęcią pofiglowałby ze swoją foczką Urocze A w kwestii apetytu, to też mam mega zapotrzebowanie i to teraz w ostatnim miesiącu... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:40 haha mmm na ciasto bym wpadla z mila checia Ale do Warszawy kawaleczek jest ze Strzelina haha A ja dopiero siadlam przed komputerkiem Ostatnia niedziela we dwoje minela bardzo milo Pojechalismy najpierw do ogrodu botanicznego,potem do kosciolka i na lody... ehh taka mila laba... az sie boje tego konca Ja na sex z M mam straszna ochote...z reszta biedak tez chce,ale troche sie boimy przedwczesnym porodem Myslicie,ze mozemy zaryzykowac?? Chociaz przedwczoraj tez mialam sen erotyczny w roli glownej z M i mialam mega orgazm haha Jak sie obudzilam,to pomyslalam tylko,ze zaraz urodze! haha A tak poza tym to nic juz sie nie dzialo ciekawego Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:45 Elutka, jak to nic ciekawego? A mega-orgazm? Te nocne orgazmy w ciąży to z powodu przekrwienia narządów rodnych, baardzo przyjemny aspekt ciąży, niestety, w połogu nie występują, więc korzystajmy Jak ktoś skończył 38 tyg, do dzieła, zamieńcie się w brzuchate boginie seksu! Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 20:08 No u mnie dopiero 37tc ale mały jest już odpowiednio duży i wykształcony,że mogę bez problemów zająć się moim N tylko,że on nie chce.Wyobrażacie to sobie,żeby wasz facet (zazwyczaj są zboczeniuchami) nie chciał z wami się kochać? Jest to takie trochę przykre tym bardziej,że jak ja nie mam ochoty a on ma to staram się chociaż jego zaspokoić.No i przez to takie "niechce mi sie" nie czuję się w ogóle atrakcyjna,po prostu wiem,że go nie pociągam...mówi się trudno,bez tego też da się żyć a zmuszać go na pewno nie będę.Tylko się odpłacę pięknym za nadobne.Później i tak około 6-7 tyg nie można uprawiać sexu to wtedy pokażę mu figę z makiem.Sam się będzie zadowalał.A co Dobra laski ide coś wszamać...jest megaaa głodna... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 21:06 My jutro zaczynamy 38 tc. Chyba jednak dłużej nie będziemy czekać az do wtorkuJutro odbieram wyniki tego posiewu, we wtorek wizyta u gin. Potem chyba zaczniemy działać aby mały zechciał wyjść bo będzie ogromny Wydaje mi się, że mój M tez nie jest zachwycony moim wyglądem, ale nie odmawia - chyba za długo miał tej abstynencji Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 22:50 Hej Babeczki! Miło Was tak poczytać! Od tych Waszych zwierzeń aż robi mi się gorąco! A my bez seksu od chwili poczęcia. 9 miesięcy bez żadnych igraszek - dacie wiarę? Pierwszą ciążę miałam zagrożoną, teraz jest ok, ale brzuszek tkliwy i lekarz zakazał Współczuję trochę mojemu M, bo nie dość, że całą ciążę nic, to jeszcze połóg przed nami... A dziś mnie mała Lenka nieźle nastraszyła. Brzuchol mi się obniżył, czuję jakbym miała już główkę w kroczu i do tego dostałam nizłych skurczów. Trzymało mnie tak przez ponad godzinę - mama (położna) się zmartwiła, że urodzę wcześniaczka, a szpital, w którym chcę rodzić nawet by mnie jeszcze nie przyjął - przyjmują od 38 tc. a ja mam teraz 37, więc musiałabym jechać do szpitala wojewódzkiego, bo tylko tam mają OIOM noworodkowy. Istne wariatkowo! Ale na szczęście po lekach rozkurczowych wszystko przeszło i teraz czuję się lepiej Pozdrawiam i życzę miłych końcóweczek ciąż Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 23:35 Bami mój nr gg 5990433, odezwij się proszę jak możesz. Dziewczyny masakra...dziś położna kazała mi podjechać w celu sprawdzenia co tam jest grane. Przebadała mnie tak ,że zwijałam się z bólu i mówiłam jej żeby przestała. A ona dalej swoje,rękawiczka była cała w czopie z krwią i teraz plamię. Powiedziała ,żebym przyjechała w sobotę urodzić sobie z mężem , a synek ma zostać z babcia. I będziemy rodzić w sobotę , bo to fajny dzień jak mąż mam wolne...No szczęka mi opadła, normalnie nie wiedziałam co mam powiedzieć...ja nie wiem , ale ona chce chyba robić mi rozwarcie na siłę i podać oksytocynę i jeszcze mam za to zapłacić? Porażka... już nie chcę tam rodzić.Mam przecież czas do terminu jeszcze. Pierwszy poród sama pięknie urodziłam , no nie rozumiem po co takie opcje.A na wcześniejszym spotkaniu mówiłam jej ,że nie życzę sobie takich badań , bo słyszałam ,że takie się odbywają w celu przyśpieszenia porodu. W takim wypadku pojadę rodzić tam gdzie wcześniej , ale nie będę mieć znieczulenia jakby co Boję się teraz po tym badaniu na maksa, plamię, odechciało mi się masować krocze w takim układzie, pić napar z liści malin i przeraziłam się porodem. Nie wiem co teraz myśleć o tym plamieniu , w środku aż wszystko mnie piecze. Załamałam się całkowicie...Ciekawe kiedy urodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 05:43 Witajcie Dziewczynki. Jak widzicie standartowo cierpie na bezsennosc Nie spie od 2:30 A to wszystko przez moj stres Tak sie boje tej srody Tule sie do M bez przerwy bo mam wrazenie,ze rozstajemy sie duuuuzo dluuuuzej Aniu przykro mi,ze spotkala Cie taka przykrosc Trzymam mocno kciuki,zeby wszystko sie jednak dobrze skonczylo... Tzn skonczy sie napewno dobrze,bo tak czy inaczej malenstwo wkrotce bedzie na swiecie Ja jestem narazie nieprzytomna,wiec rozpisywac sie nie bede Pije wlasnie kawe i chyba zaraz sie poloze,bo ledwo kontaktuje Napisze pozniej Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 10:33 Witajcie widze ze bylyscie bardzo aktywne przez weekend ja nie mialam kiedy Dzis nie spie od 2 rano, dostałam takich skurczy i bolesci jak na @ ze do godziny 6 rano siedzialam z telefonem w rece i liczyłam co ile mam te skurcze, przed 6 obudzilam mojego N, potem siostre, wzielam prysznic zadzwonilam na izbe przyjec i pojechalismy sprawdzic czy to juz czy nie juz. czekajac na izbie przyjec przyjechala Pani ktora nie byla w stanie wysiasc z auta tak ja bolało i na wozku ja wiezli - niezle az sie popłakałam, pozniej pogadalam sobie z Pania ktora miala umowiona cc, pozniej zbadała mnie Pani Doktor(bardzo przyjemna), potem KTG znowu badanie i póki co jestem w domciu - szyjka trzyma, ale jakby co mam sie znowu zjawiac. Boli mnie na @ niesamowicie do tego mega twardy brzusio mam. Powiem wam ze bylam tak spanikowana ze masakra, zupelnie nie wiedzialam co robic, a N to był normalnie przerazony, hehe Aniu, niektore połozne to c..y, wspołczuje Ci Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 10:44 Aniu co Ci to wredne babsko zrobiło? aż się wierzyć nie chce. Jeśli możesz, to nie rodź z tą położną. Mam nadzieję,że nie zapłaciłaś jej z góry za poród. Współczuję Ci bardzo. Trzymaj się jakoś. A może jedź do lekarza. Rób jak Ci instynkt podpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 13:04 Chyba można podłączyć to pod masaż szyjki, jedno jest pewne ,pani chyba sama mi termin chce dobrać. Nie będę rodzić w fabryce kasy, skoro mam przedsmak tego co tam się dzieje. Czop z krwią odchodził mi w nocy z każdą wizytą w wc. Teraz spokój ,ale wszystko mnie boli. Co innego takie praktyki grubo po terminie, jak już trzeba rodzić. A ja mam jeszcze 10 dni. Nie zapłaciłam za poród z góry, bo to takie umowy w "-". Obie strony mogą je zerwać w każdej chwili, płaci się przy przyjęciu lub po porodzie. Podjadę do szpitala ,gdzie rodziłam za pierwszym razem, jak tylko będzie coś się działo i mam nadzieję ,że mój poród będzie wyglądał jak pierwszy. Pogoda już sprzyjająca. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 13:05 Aniu kochanie musisz coś z tym zrobić.Skoro na początku zaznaczyłaś,że nie życzysz sobie takich badań to teraz powinnaś iść do innego lekarza a ją konkretnie olać!! Jeśli chcesz rodzić SN to nie daj się namówić na przyśpieszenie porodu tym bardziej,że przecież nie jesteś po terminie.Nie płać jej,nie jedź do niej.Co ona sobie myśli,że będzie za ciebie,dziecko i Boga(lub kogoś tam kto dał to nowe życie) decydować co ma się stać.Nie jest jakąś Panią życia i śmierci,że decyduje za innych.Pomyśl o sobie i maluszku.Przez te jej głupie badania i przyśpieszanie może się to źle skończyć.Oczywiście życzę Ci aby wszystko poszło jak najlepiej i trzymam kciuki za Was ale trzeba też realnie patrzeć na świat.Przecież mogła Ci coś uszkodzić w środku.Co z tego,że jest lekarzem.Lekarz to też człowiek i może się pomylić jak każdy.A później jak coś będzie nie tak (odpukać) to się wyprze.No zdenerwowało mnie to jak napisałaś co Ci zrobiła.Jezu ja bym ją tam zabiła,wydłubałabym jej oczy a już na pewno usłyszałaby dużo miłych słów z moich ust.I na pewno bym się tam więcej nie pokazała. Musisz to przemyśleć kochana.Płacisz i wymagasz,jesteś jej klientem a skoro sobie zastrzegłaś na początku,że bez takich numerów to teraz powinnaś ją kopnąć w dupę i iść do innego lekarza który Ci powie czy wszystko jest ok.Skoro Cie wszystko tam boli i piecze to musisz to kochana skontrolować.Ale oczywiście zrobisz jak uważasz Trzymaj się i nie daj sobie A co do bólów @...pamiętajcie dziewczyny,że dzisiaj pełnia...chyba jednak któraś z nas pojedzie na porodówke.A może nawet więcej niż jedna heh No rozpisałam się dziewczyny,przepraszam ale tak mnie poruszył ten wątek o tej położnej,że aż muszę się na czymś wyżyć chyba hehe.Pewnie się mojemu N oberwie hehe.Ale zrozumie. No to trzymajcie się kochane Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 15:17 Czesc Kochane Babeczki. Po pierwsze,popieram slowo w slowo to co napisala Incienso. Boimy sie powiedziec,ze cos nam nie pasuje,bo chcemy bezkonfliktowo urodzic nasze malenstwa W moim przypadku siedzialabym cicho,bo mam w miasteczku tylko jeden szpital Ale Aniu jezeli masz do wyboru inna klinike,to moze faktycznie zdecyduj sie na zmiane Ja wlasnie siedze sobie sama,bo M pojechal do pracy I wlasnie gotuje sobie kukurydze mniam mniam A tak poza tym,to nic szczegolnego sie nie dzieje... kupilam dzis ostatnie rzeczy do wyprawki i juz jestem gotowa na rzez Jutro jeszcze ostatni dzien w ktorym pojade z M w trase,zeby nie siedziec w domu i nie myslec a pojutrze pozegnam sie z Wami,i mam nadzieje zawitam do Was bardzo szybciutko,z samymi dobrymi nowinami No balagan mam w domu okropny i musze jeszcze wysprzatac,zeby biedny M nie zostal z tym na glowie Ehhh boje sie.. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 17:20 Sierpnióweczki z późnym terminem - czy Wam żołądek też podchodzi do gardła? Mdłości mnie dopadły okrutne. Przez całą ciążę tego nie miałam co dziś. Zjadłam śniadanie - mdli, w okolicach 15.00 zjadłam dwie małe kromeczki chleba z wędlinką - znowu mdli. Co się dzieje? Popiłam kompotem - znowu to samo. Chyba macica osiągnęła maksymalne rozmiary i naciska mi na żołądek. NIe wiem co robić Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 17:29 Comusio ja tez tak miałam i w sumie teraz też czasami się powtarza, zwłaszcza jak za szybko zjem, tak jak Ty mysle ze to ucisk. Dziewczyny mówie Wam tak mnie boli brzuszek i tak sie napina co kilkanascie minut ze masakra, chciałabym jednak zeby mi najpierw w domu wody odeszły wtedy byłabym już pewna ze to najwyzszy czas zeby jechac do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 18:27 Inesco nie pojadę tam więcej o nie nie. Koniec z "najlepszym" warszawskim szpitalem. Nie będę płacić 3100 za takie szopki. Czop po południu zaczął odchodzić w mega ilościach z brunatna krwią, ble! Pochwa boli, mam nadzieje ,że do jutra przejdzie, bo ledwo chodzę. Zadzwoniłam do położnej z MSWiA,powiedziała ,ze czop będzie mi teraz odchodził , a jak z krwią to może szybciej urodzę i jak będę się niepokoić ,albo coś się jeszcze stanie , to mam od razu dzwonić, choćby w środku nocy. Czyli mam zamiar urodzić tam gdzie pierwsze dziecko, nie wiem co mnie w ogóle podkusiło ,żeby myśleć inaczej i się umawiać z innym szpitalem. Skoro lekarz powiedział ,że miejsce się znajdzie w MSWiA. ech Co prawa Żelazna ma super opinie, ale jakoś tak się składa ,że moje znajome kiepsko tam rodziły. I zawsze najlepiej ja o porodzie się wypowiadałam w innym szpitalu. Minus to to ,że korki tam są i mąż w korkach do domu będzie wracał.No i poród bez ZZO. Jak siedzie na kanapie to brzuch leży mi między nogami. Przed lustrem jak stoję to już nie widzę spojenia, więc wisi już nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 18:53 aniaolawa w szoku jestem po tym co napisałaś o położnej. Płacisz grubą kasę aby mieć w czasie porodu kogoś zaufanego a ty takie numery... masakra jakaś za 3 dni zaczynam 38 tc ale już dziś odstawiam tabletki, co ma być to będzie. Skurcze mniejsze lub większe miewam od 24 tc więc teraz jak jakiś się pokazuje nie robi na mnie wrażenia. Zacznę panikować jak zaczną się bardzo mocne lub często, albo mi wody odejdą Dziś robiłam jeszcze raz badania na obecność paciorkowca, ciekawe co wyjdzie, bo w sumie gina kazała mi brać lactovaginal (chyba tak to się pisze)aby pozbyć się tego paskudztwa. Jakoś nadal przeraża mnie wizja, że Niunia ma dostać antybiotyk a tak poza tym to ruszyłam się dziś do pracy i jakoś mi tak prawie cały dzień zleciał. Wszystko się dobrze kręci, wiec mogę spokojnie skupiać się na oczekiwaniu godziny "0" Trzymajcie sie cieplutko i cierpliwie czekajmy na swoją kolej Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 20:36 comusia - ja tez tak mam...2 tyg temu jak bylam u gina mowilam mu o tym a on ze to pewnie przez pogode bo jesli chodzi o tabletki to nie ma mowy ze to przez nie... ach... facet... szkoda słow... Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 20:41 A ja, z terminem na 5-6 sierpnia, po prostu nic, cisza i tylko słychać, jak mały robi się coraz większy... Brzuch wysoko, nic nie boli, czop nie odchodzi... jutro badanie u gina, może szyjkachociaż się skróciła albo zmiękła... Tak bym chciała już urodzić... najlepiej w przyszłym tygodniu, bo jutro jeszcze mam fryzjera Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:00 My po wizycie ostatniej. Malutka waży ok 3 kg, obwód główki wymierzył na 31 cm. Czop odszedł, szyjka sie rozwiera, ale słabo. Na razie jest 1cm rozwarcia. Chyba moje plany porodowe na jutro wezmą w łeb Ale ja sie nie poddaje. Właśnie mąż szykuje kapiel ciepłą, więc jeszcze tego chwytu spróbuję. No i schody. Ania bardzo Ci współczuję, że tak Cię potraktowano. To jest nie do pomyślenia. Ja bym takie babsko chyba skopała jakby mi taki numer odwaliła. Poza tym masaż szyjki jest zabiegiem, o którym powinnas zostać powiadomiona i zapytana o zgodę. Tak mnie się przynajmniej wydaje. Ja się jeszcze dowiedziałam, że jak nie urodze do 11 sierpnia to będą wywoływać albo ciąć Tego cięcia najbardziej sie obawiam. Nie chce mieć rany w brzuchu. Już jedną miałam i dziekuję za takie atrakcje. No ale póki co, jestem dobrej myśli. Idę na schody, potem do wanny,a jeszcze potem zrobimy z mężem maseczke z prostaglandyn Pozdrawiam Was kobietki. Trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:24 Dzięki Babeczki za te słowa. Czy mi lepiej z tą wiedzą, że też się męczycie i nie jestem sama? Chyba jednak lżej. Ciąża i jej uroki...Dziewiąty miesiąc za pasem, teściowa mówi, że już będzie z górki, ale ja się z tym zdaniem nie zgadzam, bo wiem, że właśnie dopiero się zacznie - najdłuższy miesiąc ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:40 Przykro mi Aniu, że tak Cie ta położna potraktowała. Nie powinno tak być. Nie rozumiem tego zupełnie. Mimo wszystko chciałabym Ci złożyć najserdeczniejsze życzenia imieninowe! Ja Dziewczyny cierpię strasznie. Otóż przedwczoraj posmarowałam się oliwką J&J i dostałam wysypki. Skóra na brzuchu czerwona i strasznie swędzi. Pani w aptece poleciła brać wapno. Zobaczymy, może pomoże. Może wiecie co jeszcze może mi pomóc? Oj dzisiaj pełnia i strasznie się boję. Mam nadzieje, że przetrwam bo jutro wizyta u gina. Do tego nie zrobili na dziś moich posiewów. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:43 Co do objawów porodu to jakby ustały. Nie mam bóli brzucha, nic mi nie doskwiera. Zobaczymy jak ta szyjka jutro. Co najwyzej mam wrażenie, ze brzuch to juz na udach mi wisi. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 22:18 Dziewczyny no jak to dziś pełnia i żadna nie chcę rodzić?? Ja chętnie bym mogła tylko widać mój synek ma gdzieś moje zdanie.Co prawda brzuszek tak coś pobolewa ale leciutko.Dzisiaj się zabawiliśmy z N (wiecie jak ) i może coś ruszy Wezmę kąpiel ciepłą później i co ma się dziać niech się dzieje.Brzuch mam jak skała tak się napina tylko,że nic pozatym.No i mdłości...ehhh...ciężko mi już...nie mam zrobionych jeszcze badań do końca,coś tam mi robił ale dostałam na jeszcze jedno skierowanie.Mam zamiar zrobić je w tym tyg ale jeśli małemu zechce się wyjść zanim je zrobię to nie będę panikować.Szpital jest od tego,żeby mi zrobili jak będzie trzeba a jak nie to ich zjade.Tym bardziej,że teraz łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.Chyba ten stres przed końcem chociaż wcale nie myślę o porodzie. Dzisiaj wrócili teście z wczasów.Przyjechał też brat mojego N z żoną.Mają 2 dzieci.No i oczywiście zaczęła (ta żona szwagra) gadać swoje mądrości.Że mogę pomarzyć o wcześniejszym porodzie,że co z tego,że czuję,że urodzę wcześniej ona i tak wie,że pewnie po terminie urodzę...normalnie wkurzyła mnie więc poszliśmy z N do domu.Nie chciałam robić awantury i się kłócić.Ale wku**ją mnie tacy ludzie co "wiedzą lepiej".To że ona urodziła po terminie nie znaczy,że ja też tak będę miała.Jasnowidz się znalazł...noż cholerka...grrrr... Mój N poszedł do pracy na nockę...dzisiaj łóżko caaaałe moje Wreście się wyśpię Lecę.Buziaki kochane I piszcie jakby coś się działo Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 22:45 mój synek szaleje strasznie w brzuszku... ciekawe komu się uda dziś w nocy urodzić? mi do planowanej cesarki zostało równo 6 dni, ciekawe czy doczekam. Termin wg OM ma na 5.08 a cesarkę 2.08... Dobranoc moje towarzyszki .... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 23:34 Cześć Dziewczyny. Comusia mnie nie mdli póki co. Odnośnie położnej z Żelaznej to jestem przerażona i współczuję - może się spotkamy na Wołoskiej - też tam rodziłam pierwsze dziecko z Panią Krysią. Nie odzywałam się tylko czytałam Wasze wpisy. Szykowaliśmy pokój dla Malutkiej i można powiedzieć, że jest gotowy. Jestem po wizycie u lekarza, póki co wszystko zamknięte itp. córcia ma 3280g - 35/36 tydzień, więc będzie wielkolud Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 23:37 Gośka dzięki za życzenia Co do jonhsona to pisałam całkiem niedawno ,że też mnie wysypało. Swędział mnie brzuch na maksa. Zeszło po 3-4 dniach. Dobrze ją zmyj z brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 00:10 emamaa też rodziłam z p. Krysią w 2008.Byłam z nią umówiona i p. Magdą. Ale wyszło na Krysię , bo Magda z dyżuru nocnego schodziła właśnie. Jutro może do p. Krysi podjadę na dyżur. Płaciłaś czy tak z dyżuru ją miałaś? One wymieniają się jeszcze z H. Groniewicz. Podobno też spoko położna. Miałaś znieczulenie? Jak poród? Masz tam lekarza? Ja mam skierowanie od Szafranko. Ech nadal bolą mnie wnętrzności , jeszcze dzidziuś się pcha i potęguje ból. Dziś praktycznie przeleżałam cały dzień na kanapie. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 04:13 Czesc Dziewuszki Jak widzicie,nadal cierpie na bezsennosc...a raczej na nerwice Ehh nie spie i nie spie Ja dzis na szczescie nie urodzilam pomimo pelni I dobrze,niech juz poczeka te pare chwil. Jestem wyczerpana psychicznie! Okazuje sie Kochane Kolezaneczki,ze posiadanie wiedzy na temat daty porodu,wcale nie jest zaleta Ehh a tak poza tym,to tak jak pisalam wczoraj,dzis pojade z M w trase. Co tam bede w domu siedziec i pazury obgryzac (wlasnie teraz to robie ) Ciekawe czy ktoras z Was sie juz rozpakowala W koncu polnoc... Ehh napisze keszcze pozniej kochaniutkie Tymczasem czekam do 5 i pojde z pieskiem na spacer,a potem sprobuje sie zdrzemnac Buziaczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 07:18 elutka.. nie wiem co lepsze... nie spac jak ty czy mordować sie jak ja... ja dzis mialam kolejny sen z serii byle mojego M mial jechac ze mną i juniorem na basen a stwierdzil ze musi powozic swoją byłą po miescie i musza cos kupic... wk.... sie niemilosiernie - jak to ona wazniejsza jest od nas?strasznie sie poklocilismy powiedzial ze nie pojedzie z nią ale mu nie wierzylam... stwierdzilam ze cos ich łączy i ze spiskują przeciwko mnie...ja z brzuchem nieatrakcyjna kompletnie dziecko jescze na glowie 4letnie a on sobie frówa... postanowilam ustawic profil w tel na cichy zeby nie zadzwonil przypadkiem włączylam dyktafon i podrzucilam pod siedzenie samochodu zeby sprawdzic czy sie wożą czy nie.... i jak poszlam go zabrac z auta po wszytkim .....................M wstawał do pracy w realu i mnie obudzil...i cholerka sie nie dowiedzialam jak mu o tym mowie to on sie ze mnie smieje... samej smiac mi sie chce z tych głupot co mi sie śnią- ale babeczki... nie ma wplywu na to co sie śni... a przeżywa czlowiek przez sen... ze czasem wolalabym nie spac... ach... 18stopni u nas dzis ma byc... wybieram sie do mamy z juniorem.... wczoraj poszlam do biedronki tak +- z 1km mam- dziewczyny... przeciez to tak blisko- spacerkiem- a ja myslalam ze mi malutki wypadnie, pachwiny, spojenie tak booooooooooooooooooooli uuuuuuuuuuuuu... myslalam ze nie dojde! zrobilam lekkie zakupy ale wolalabym brzuch na tych plecach nosic bo normalnie chyba kanapa mnie czeka do porodu! ale nie dam za wygraną- dzis znowu spacer! do mamy mam z 3km. najgorsze jest to ze w niedziele zalozylam klapki ktore mnie tak poobcierały ze pieką mnie nogi do dziś ogniem! do pożniej babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 promieniowanie w krzyżu 27.07.10, 08:45 Do porodu zostało równiutkie 14 dni ( termin z OM) ale kto tam wie... Dziś o 2 w nocy obudziłu mnie bóle jak do @ no i parcie na pęcherz Wieczorem trochę poszaleliśmy przed zaśnięciem, z nadzieję, że może to coś pomoże Nad ranem (ok. 5) to samo. Wróciłam do łóżka z twardym jak kamień brzuchem i zaczęłam odlicznie, bo miałam wrażenie, że dośc często się powtarza. Potem doszły jeszcze bóle w krzyżu. Tyle, że nie takie, przy których kolana się uginają, a zwyczajne pobolewanie- bardziej nawet promieniowanie. Teraz piję kawę(może ostatnią rozpuszczalkę na jakiś czas). Dzidzia szaleje. Promieniowanie powtórzyło się jeszcze może ze 3 razy do tej chwili. Ale nic poza tym. Skurcze się rozproszyły, trochę pobolewa podbrzusze. Zaraz wracam do łóżka z książeczką. Już dziś 80 stron zaliczyłam Przy okazji poobserwuję twardnienie brzucha na spokojnie. Ale zanim książka i łóżko- jeszcze gorąca kąpiel, może to coś przyspieszy. Baaaaaardzo chciałabym już urodzić swoje maleństwo. Już tak bardzo jestem zniecierpliwiona i stęskniona. Z resztą, chyba jak większość z mam, które tu siedzą ooo Bóle krzyża właśnie pojawiły się po raz kolejny i echo. Być może coś się dzisiaj wydarzy nareszcie Pozdrowienia porankowe. Dobrze, że się ochłodziło na dworze, przynajmniej nie męczymy się tym upałem Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: promieniowanie w krzyżu 27.07.10, 09:47 Czesc Dziewczynki Po 1: Marciczku WISNIOWY! Po 2: to faktycznie macie sny... nie ma co Faktycznie moze nie mam na co narzekac hehe A tak poza tym To nic kompletnie sie u mnie narazie nie dzieje Czekam az wroci M i pojedziemy gdzies do pracy,juz swiruje w domu. Dzis napewno nie zmruze oka Torba spakowana po brzegi,a ja ciagle wyliczam,czy czegos nie zapomnialam przypadkiem Ciesze sie jak jasna cholera,ze to juz! A jednak jestem P R Z E R A Z O N A Dobra Babeczki,zycze Wam udanego dnia Ps. Cos czuje,ze jak wroce ze szpitala,to polowy Was juz nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 09:40 Ja rodziłam w 2003 roku, bez znieczulenia, poród trochę mnie wymęczył. Ale z położnej byłam b. zadowolona. Miałam ją z dyżuru, kiedyś chyba jeszcze nie było tak jak teraz, bynajmniej mi się wtedy nie obiło o uszy.Ja mam lekarza z "centrum Damiana", ale tam nie chcę rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
caroline786 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 10:57 Witajcie Dziewczyny U mnie też narazie nic .Wczoraj byłam u gina.Rozwarcie na 1cm , twardy brzuch , miękka szyjka i wielkie oczekiwanie.Termin mam na 7 jak nie urodze do 16 to szpital...a ja...tak bym chciała by to było już i malutkla już była na świecie.Macie racje , że 9-ty miesiąc jest najdłuższy.W nocy nie wiem co ze sobą zrobić.Spac nie mogę i wciąż myślę jak to będzie. U mnie w szpitalu stawiają na poród naturalny i na znieczulenie raczej liczy nie moge chyba ,że w awaryjnej sytuacji.Im bliżej tym więcej obaw....ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 08:41 Hej Dziewczyny Ja tez się melduję. Kurczę, nie udało sie urodzić Może dzisiaj? U nas ma byc 25 st, także tez do wytrzymania. Okna sobie może umyję. Jeszcze raz Ja dzisiaj tez miałam sny. śniło mi się, że rodzę. Jechalismy do szpitala, ale po drodze spotkaliśmy połozna, która miała odbierać poród. A ja sie nasłuchałam, że ona strasznie tnie krocze i nie chciałam, żeby to ona była przy naszym porodzie. I zaczęłam uciekać Dalej nie pamiętam, bo mnie kocię obudziło. Ale sen mi się w ogóle nie podobał. Tylko sie nastrachałam. Wiecie co? Mnie tak przeraża to nacinanie krocza, bardziej niz sam poród. Strasznie sie tego boję. Nie wiem, ja chyba jakaś nie normalna jestem, ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał mnie ciąć w takim miejscu. Najgorsze jestw tym wszystkim to, że wiem, że czasami trzeba, żeby gorzej nie było. I tego sie obawiam, że będę szła w zaparte, że maja nie nacinać i tym samym zrobie sobie większą krzywdę. ojejku, ja juz chyba bredzę z tej niecierpliwości. Niestety na dzien dzisiajszy większych zmartwień nie mam, niz ten sen i problem co zjeść na śniadanie: płatki z jogurtem brzoskwiniowym czy płatki z jogurtem wiśniowym Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 10:09 Sląsk przyjaźnie chłodny!Cudnie...Pewnie inną opinie mają Ci co na urlopach.. MNie tez jest ciągle niedobrze, i znowu sie pojawiła zgaga-a juz tyle czasu był spokój. Nawet mialam podejrzenie ze mnie mdli po Prenatalu-ale chyba jednka to nie ma związku. Wczoraj tak mnie muliło-ze zjadłam tylko obiad i potem juz nic, aż to nienormalne...Skąd teraz mdłości.. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 11:01 Witajcie! ja od wczoraj od 2 rano mam skurcze, boli jak cholera, zwłaszcza krzyze, skurcze sa co 10 raz co 6 min, masakra, przed chwila odpadł czop sluzowy, jestem pewna ze to to, swinstwo fuj, trzymajcie za mnie kciuki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 11:23 Hej dziewczeta - do tych ktore nie moga spac - ja tez nie moglam lezalam jak kloda i nic a teraz oddalabym wiele zebym mogla przespac noc - maly nie jest ryczacy ale jak sie obudzil dzis np o 12 tak poszedl spac po 3 bo oczy jak 5 zl. Ja rowniez nie moglam sie doczekac malucha ale powiem tak dla tych ktore dzieci nie maja to nie taka prosta sprawa naprawde - ja do tego jestem sama w domu i moge liczyc tylko na siebie - maz co prawda wlasnie ma urlop tylko ze siedzi w robocie bo jakies nagle przypadki - najlepsze jest to ze na porodowce tez tak bylo ja rodze a tu napierd.... słuzbowy telefon... U mnie przed porodem tak 1,5-2 tyg chodzilam po 2-3 razy do toalety przeszly ni calkowicie zaparcia i ja czulam ze urodze, dzien przed powiedzialam mezowi ze to chyba juz i i to juz bylo juz powinnam rodzic w przyszlym tyg a maly juz prawie 3 tyg ma. Nadal schodzi mu zoltaczka, cyca rabie za 2 - jak go wczoraj zwazylam to mial na liczniku 3225 wczoraj byla znow polozna u nas i powiedziala ze bardzo widac ze przytyl taki puculek sie robi - Co do nacinaja krocza to mie ciachnieto 2 razy (bardzo dlugo chroniono mi krocze) za pierwszym razem to rozdarlam sie niemilosiernie a 2 nawet nie poczulam - dziewczyny porod jest przerabany ale da sie rade wytrzymac u mnie akurat wyszly komplikacje ale jak wszystko idzie OK to naprawde da sie przezyc - zycze wam powodzenia i jak najlzejszych porodow Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 11:59 Natho trzymam mocno kciuki!!!!! No to sie nam rozpakowywuje Dzis lub jutro juz powitasz swoje malenstwo Super! Ona 1983 to super,ze malenstwo sie dobrze chowa Niech tyje szkrabek jeden Ja tez mysle sobie,ze teraz spac nie moge,a potem bede blagac o sen hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 12:14 Natha powodzenia i trzymamy kciuki!!!! Zauważyłam, że zgaga mi przeszła i jakoś lżej mi się oddycha, spokojnie mogę się położyć. Chyba brzucho idzie na dół Jutro wizyta i gin, ciekawa jestem co powie Idę na drugie śniadanko. Czekam ma R, jak wróci z pracy wyciągnę go na długi spacer, pogoda super i aż głupio siedzieć w domu Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 12:29 Kurcze Natha, trzymam kciuki! Dasz rade kobieto! Ty masz ten sam termin, co ja chyba Jejku jejku, daj znac jak najszybciej co u Was. czekamy nie cierpliwie na dlaszy rozwój wydarzeń. Elutka! Zjadłam z brzoskwiniowy Dopiero po sniadaniu przeczytałam Twojego posta. ALe dzieki za pomoc w wyborze Mi dalej ten dziadowski czop odchodzi. Ciekawe jak go dużo będzie. Zaczął w czwartek, potem cisza do niedzieli, wczoraj sporo tego wypadło, no i dzisiaj juz dwa razy znalazłam to cudo na majtach. Żeby jeszcze coś sie działo poza tym. Ale nie! Jak na złość nic się nie dzieje. Skurcze są, ale jakies słabe i rzadkie. A ja taaaaakie plany miałam, żeby dzisiaj rodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 13:16 No widzicie dziewczyny.Te nasze bobasy mają gdzieś co my sobie ustalimy Ja wczoraj nie spałam chyba do 3 miałam bóle jak na @ i lekkie bóle krzyża.Nie były to mega bóle ale nie mogłam zasnąć.Mój N był w pracy.Napisałam mu,że zaczyna się coś dziać bo brzuch mnie boli ale leciutko to oczywiście jak to facet zamiast na spokojnie to w nerwach zaraz cały Ale go uspokoiłam.W końcu zasnęłam i rano już zero z bólu.A brzuch jak skała miałam.Jeszcze nie czuję,że mam rodzić.Moja podświadomość jeszcze mi tego nie mówi.Wiem,że to jeszcze nie w tym tygodniu ale w następnym.Nie wiem czemu ale wiem,że to będzie 38tydzień.Ciekawe czy ta moja kobieca intuicja się sprawdzi Co do snów to ja nie mam żadnych.Jak zasnę to śpię jak niemowlę do południa czasami nawet dłużej bez żadnych dziwnych snów.Nie śni mi się po prostu nic.Wcześniej mi się sniło dużo dziwnych rzeczy ale wtedy jeszcze nie wiedziałam,że jestem w ciąży a chciałam i miałam takie głupie sny,że wymiotuję przez ciążę.No i później się okazało,że rzeczywiście wymiotowałam do 5mc.heh dziwne... No to chyba się nam kolejna dziewucha rozsypuje.Oby wszystko było dobrze.Życzymy Ci wszyscy jak najszybszego i najbezpieczniejszego porodu.Trzymaj się kochana Ja lece się szykować.Dzisiaj do koleżanki jadę w końcu gdzieś trzeba wyjśćBuziaczki kochaniutkie Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:32 marcik.f ile tego czopa ci wychodzi? Gdzieś czytałam ,że wielkościowo jest jak jajko, a mi chyba już ich z 5 by wyszło. No fatalnie to wygląda, obrzydliwe gluty z krwią brunatna. A Tobie natha i le tego wyszło? Zastanawiam się czy tylko ten czop mi odchodzi ,czy to może coś więcej, oby nie wody. Martwię się po tym "badaniu", jeszcze nie doszłam do siebie, boli mnie. Jaka ja głupia byłam ,że poszłam do tej położnej , a ona jeszcze bardziej walnięta, bo zaznaczyłam ,ze nie życzę sobie przyśpieszania porodu przez masaże i spółkę. Chyba dziś podjadę do MSWiA do położnej, żeby zobaczyła co się ze mną dzieje. Tylko jak mąż wróci z pracy , to pewnie nie zdążę do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:34 Dziekuje za wsparcie jeszcze jestem w domciu, chce tu zostac jak najdluzej, do szpitala jak bedzie blisko boje sie niemilosiernie ale wierze ze dam rade. ehh poczytałam o czopie i chyba narazie odpadła tylko jego czesc, skurcze mam cały czas, cwicze oddychanie dostałam dzis wyniki i mam tego cholernego paciorkowca o ile dobrze pamietam to ktoras z Was tez ma, nie wiem czy dzwonic do lekarza? wydaje mi sie ze nie ma sensu bo chyba daja antybiotyk przed porodem, prawda? pomozcie Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:52 Natha, ja mam paciorkowca. Mój lekarz powiedział, że przed porodem mam sie tym nie przejmować. Ale jak dojade już do szpitala mam głosno komunikowac że mam gbs. Oni wtedy dadza antybiotyk w trakcie całej akcji. Ania, myslę, że jakby to na łyżki przeliczyć to tak ze dwie, trzy by juz wyszły. Mi ten czop tez odchodzi z rzadszym śluzem. Ale takim bardzo rzadkim. Bileizne zmieniam kilka razy dziennie, bo mam mokrą. Ale to nie wody, bo lekarz wczoraj sprawdzał ilość wód i była ok. Poza tym ja gdzies ostatnio czytałam, że wody maja charakterystyczny rybi zapach(cokolwiek ma to znaczyć). Moja wydzielina ma zapach mojej wydzieliny Natha, trzymaj się. Życzymy Ci szybkiego i bezbolesnego porodu bez nacięcia i pęknięcia no i oczywiście zdrowej dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:53 A! i mój czop nie jest podbarwiony krwią. To są takie gluty kremowe, białawo-żółtawe, ciągnące się , feeeee Odpowiedz Link Zgłoś
mona2202 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 15:22 Witajcie kobietki Ja się wybrałam w niedziele do szpitala na usg w niedziele tak jak mi doradzila moja gin i wyobrazcie sobie ze zostawili mnie tam na dwa dni i dopiero dzisiaj wypuscili bo maly mial za wysokie tetno.. dzisiaj mam wizyte u gin i ja zamorduje tak mnie wymeczyli badaniani ginekologicznymi ze wczoraj leciala mi krew i juz mam dosyc mam nadzieje ze dzisiaj ona da mi spokoj i tylko bedzie rozmowa. Z usg wychodzi ze maly jest bardzo duzy i nie wiem czy go sama urodze chociaz napewno sprobuje.. Pozdrawiam wszystkich .. a no i termin mi sie zmienil na 10-tego sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 15:55 mnie już od kilku dni pobolewa jak na okres ale jak biorę nospe to wszystko przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 18:40 Natha - trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą. Życzę lekkiego i szybkiego rozwiązania, no i oczywiście zdrowego i spokojnego maleństwa. Pozdrawiam wszystkie nierozpakowane a tym, które mają już swoje skarby przy sobie - życzę chwili wytchnienia i przespanych nocy. Trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 23:33 Natha trzymaj się. Ania zdaj relację z Wołoskiej. Przyjmują? Czy Ty opłacałaś położną? U mnie bez zmian, czop nie odchodzi, nic nie boli. Główka jest dość nisko, tak czuje i lekarz to potwierdził. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 23:39 Podajcie co wpisać, żeby mieć taką ładną sygnaturkę (już suwaczek mam zrobiony). Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 00:16 Ojj dziewczyny chyba się niedługo więcej nas rozpakuje.Ja wczoraj miałam leciutkie bóle jak na @ ale jak sie obudziłam to już nie było.Ale za to pod wieczór znów się zaczęły bóle jak na @ tylko,że mocniejsze niż wczoraj.Czuję czasami takie bóle w okolicy krzyża jakby mnie nerki bolały i taki ból na samym środku wzgórka łonowego (czyli chyba tam gdzie jest spojenie) jakby mi ktoś igłę wbijał i to trwa chwilę.Teraz mam bóle jak na @ i trwają od jakiejś godz 18 i się pojawiają co jakiś czas.Myślicie,że to już się zbliża?? Jutro kończy mi sie 37 a zaczyna 38tc więc wcale bym się nie obraziła jakby mały już się wykluł A powiedzcie mi dziewczyny to badanie na paciorkowca to się jakoś konkretnie nazywa?To jest posiew krwi,moczu czy przeciwciała czy jakoś tak? Bo ja miałam niedawno robione krwi,moczu itp,te co miałam robione praktycznie przez całą ciążę i teraz dostałam skierowanie na jeszcze jedno związane z moją grupą krwi ale nie wiem dokładnie na co.Coś tam lekarz gadał pod nosem i jedyne co zrozumiałam to przeciwciała czy jakos tak.Ja mam grupę krwi 0 rh- ...na taka grupę może trzeba jeszcze jakieś inne badania mieć...nie wiem...pomożecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 00:50 emamaa byłam dziś w MSWiA u p.Krysi. Jestem z nią umówiona na poród , wymiennie z p. Magdą i P. Hanią. Chciałabym rodzić w jedynce. Na oddziale cisza i spokój, nikt nie rodził. Sale poporodowe nie były przepełnione. Jedna dziewczyna na KTG. P.Krysia mówiła ,że sporo teraz rodzi, dziś przyjęli dziewczynę , którą odesłali z Inflanckiej. I podejrzewa ,że sporo dziewczyn jedzie do porodu właśnie tam (był remont). Ostatnie dwa dni w MSWiA mieli spokojne. Co do mojego czopu , to na szczęście czop ,a nie dodatkowo sączące się wody płodowe. Położna powiedziała,że wody sączą się cały czas, mogą bardzo pomalutku ,ale się sączą i wkładka robi się coraz bardziej mokra. Inesco do do badań, to Ci nie pomogę. A co do Twojego stanu, to jeśli bóle nie są mocne , to są to skurcze przepowiadające. Ja takie miałam dzień przed pierwszym porodem. Pojechałam na KTG wtedy ,żeby się upewnić. Jak nie urodzisz do rana, to może podjedź jutro do szpitala na KTG. Będziesz wiedzieć co jest grane. Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 07:00 Czesc Babeczki Po 1: Incienso ja tez nie pomoge Ja to znam po prostu jako badanie na paciorkowca Co do bolow,ja tez mialam je wczoraj wieczorem i tez sie obawialam,bo byly dosc mocne,i brzuch twardy do rana Obawialm sie,ze mala nie wytrzyma czy cus... No a dzis jade do szpitala Nadszedl dzien sadu! O 10 mam tam byc,wiec szybko sie z Wami zegnam moje Babeczki i porzadkuje ostatnie rzeczy Dzis wyjatkowo spalabym chyba do poludnia Jak na zlosc Trzymajcie kciuki kochane. Mam mega stresa Ale jakos to bedzie Jak wroce to pewnie polowy z Was juz nie bedzie Napiszcie jak sie rozpakujecie,ja jak wroce i znajde tylko chwileczke,to od razu tu zajrze i zdam sprawozdanie Trzymajcie sie Kochane i rozluznijcie juz nozki! Niech malenstwa wyskakuja!! papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 07:23 Incienso zdaje sie,ze skrot od paciorkowca to GBS Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:08 Incienso, to się chyba nazywa posiew z szyjki macicy i z odbytu. To Ci pobieraja takim długim patyczkiem do uszu. Elutka trzymamy kciuki. Bądż dzeilna. Jutro będizesz juz mamą! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:35 Marcik ma racje z tym posiewem, gin w czasie badania pobierał mi wymaz do badania. Elutka trzymam mocno kciuki za Ciebie i twoją dzidzię Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:29 Witajcie dzieczyny incienso ten paciorkowiec to po łac. Streptococcus agalactiae, posiew pobierany z pochwy i czasem z odbytu. Tak mi się wydaje, że to skierowanie na badania grupy krwi to może dlatego, że Ty i Twój facet macie inne grupy krwi i istnienie prawdopodobieństwo, że dzidzia będzie miała grupę krwi taty i gdy jest niezgodność krwi Twojej i dziecka wtedy podaje się przeciwciała. Konflikt serologiczny. Chyba to o to chodzi, ale pewna nie jestem. Tak mi kiedyś moja gina tłumaczyła zanim mój R zrobił badania ma swoją grupę krwi a jak okazało się, że mamy dokładnie taką samą to nie zaprzątałam sobie tym głowy. Jak masz wątpliwości po co to badanie to dzwoń do lekarza, niech Ci wytłumaczy po co te badania Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:32 Elutka powodzenia, wracajcie szybciutko zdrowi i szczęśliwi Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 09:23 Dzięki dziewczyny za pomoc.Niestety nie miałam robionego takiego badania,lekarz nic nie pobierał z mojego wnętrza Nie mogę też do niego zadzwonić,chodzę do gin państwowego i jeśli coś jest nie tak to muszę iść na wizytę a on przyjmuję tylko w środy.A co do grupy krwi to tak,ja mam 0 rh- a mój N ma B rh+ .Może to rzeczywiście po to te badania krwi. Co do bólów brzucha to wczoraj te na @ miałam mocniejsze.Zasnęłam a w środku nocy obudziłam się z MEGA zgagą i nudnościami...normalnie tak mi się chciało wymiotować,że aż poszłam do łazienki i czekałam...nie chciałam wymiotować bo to strasznie męczące więc oddychałam głęboko żeby się powstrzymać no i się udało.Wróciłam do łóżka z nadal bolącym brzuszkiem ale zasnęłam.Za to rano obudziłam się znów z ochotą na wymioty...tylko,że już bez zgagi.Bóle przeszły,czasami mnie jeszcze tylko łapią no i nudności też zaczynają przechodzić...nie chcę jechać do szpitala bo wiem,że jak pojadę to mnie położą na PC i będę tam leżeć przez następny tydzień albo i więcej...poczekam w domku aż sie wszystko zacznie konkretnie dziać.Wolę pojechać do szpitala już z rozwarciem od razu do porodu.Już się wystarczająco należałam podczas tej ciąży.Ale myślę,że do końca tyg urodzę.I wcale bym przez to nie płakała Elutka kochana dasz radę.Ja Ci zazdroszczę,wiesz kiedy urodzisz,za niedługo będziesz miała już swoje maleństwo przy sobie a my musimy czekać aż zechce im się wyjśćBędzie dobrze,trzymam kciuki. Ide dziewczyny na śniadania.Dam znać jakby coś się miało dziać Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 09:35 Elutka, trzymaj się!!! Pewnie zawitasz do nas nie za wcześnie, no ale zazdrościmy Tobie - nie da się ukryć i będziemy tu wiernie czekały na Ciebie i Twoje opowieści Emama i Comusia - jak tam Wasze odliczanie? Czasem sobie myślę, że może trzeba było zapisać się do wrzesniówek - to my byłybyśmy pierwsze no ale opuścić tak fajne forum to grzech Czekam z utęsknieniem do piątku, w sobotę planuję zakupy plecaka dla starszego no i może jakiś drobiazgów do tych pokoi po remoncie. W poniedziałek, wtorek zrobię resztę brakujących zakupów i dopakuję torbę. Po 15-tym nie będę siebie oszczędzała. Następna wizyta u gina dopiero za 2 tygodnie, kupa czasu. Ze względu na pogodę czyli ochłodzenie nie narzekam - jest cudnie. Niecierpliwie czekam na tą która następna się rozdwoiła pozdrowionka eliza Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 10:18 Dziewczyny...dzisiaj zaczął mi czop odchodzić...ojjjj ide wymiotować... Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 10:24 Ok powstrzymałam się...jeju ale źle się czuję.Raz mi jest zimno raz ciepło,nudności do chwilę a mały się rzuca w brzuchu jak szalony.Chyba zadowolony,że mamuśka źle się czuje...No chyba jednak za niedługo urodzę...idę do teściowej na herbatę...może mi się polepszy...a dzisiaj jeszcze muszę pojechać się zarejestrować na USG i dowód nowy odebrać...ach...życie... Trzymajcie się babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 11:21 Ładnie koleżanki, ładnie... Sierpniówki, a rodzą w lipcu Oby Wam wszystko poszło gładko i z potomstwem było jak najbardziej OK! A my Elizo i Emammoo czekamy na swój czas. Mam termin równo za miesiąc i nie wiem w sumie co o tym myśleć. Chyba już pora przygotować torbę do szpitala - niech stoi (jeść przecież nie prosi). Pokoik wymalowany, łóżeczko i komoda stoją i się wietrzą z fabrycznych zapachów. Pieluchy wyprane, wyprasowane. Jeszcze tylko pranie ciuszków i drobne zakupy (typu apteka, kosmetyki). Jakiś mnie leń złapał i trzyma, nie chce się nic robić, taki "tumiwisizm". Etap chyba pierwszy dziewiątego miesiąca - zbiernie sił, etapem drugim będzie zapewne (według opisów koleżanek)dziki pęd wicia gniazda i porządki. Trzymajcie się kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 11:40 incienso_g posiew paciorkowca to lekarz pobiera na patyczek, oddaje do laboratorium i wynik jest za kilka dni. Też jeszcze nie mam tego badania. Aniu - możesz podać mi namiary na p. Krysię, bo ja wcześniej rodziłam z Nią, ale tak z "ulicy" a teraz może bym się z Nią umówiła. I jeśli to nie tajemnica jakie są koszty. Na Inflanckiej mieli nie odsyłać a jednak odsyłają - fajnie wiedzieć, to była moja ostatnia deska ratunku. Elutka trzymam kciuki - bądź dzielna. Ja w poprzedniej ciąży też miałam mdłości i za kilka dni urodziłam, ponoć to jest jakiś ucisk i to jest normalne. Więc za kilka dni znowu nas "dwupaków" będzie mniej. Eliza mi zostało już mniej jak miesiąc, wczoraj kupiłam pieluszki dla Malutkiej i płyn, muszę kupić jeszcze chusteczki, Linomag i póki to tylko mi przychodzi do głowy. Jak M wróci z pracy poproszę o wyjęcie toreb i zacznę je pakować. Mi lekarz nie ustalił kolejnej wizyty, ale jakbym się nie rozpakowała to pójdę 19-tego. U mnie też pokój wymalowany, wietrzy się z meblami, ale nadal nie mam łóżeczka, obawiam się, że nie dojdzie do porodu Ja też mam lenia. Jak Junior idzie spać koło 13 to ja się z Nim kładę i śpimy do 17-tej Pogoda mi odpowiada, nogi mniej spuchnięte. Trzymajcie się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 12:00 Aniu na Wołoską trzeba mieć swoje ubranka, jak rodziłam to dawali szpitalne a jak jest teraz, może wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 16:52 emamaa rodziłam na Wołoskiej już po remoncie. Ubranka swoje, ale nie trzeba brać rożka czy koszuli do porodu. Ja właśnie skorzystałam z koszuli szpitalnej , pani Krysia sama mi zaproponowała. M dał ubranka nasze i opatulili go w rożek szpitalny. Jakieś szpitalne pieluchy tetrowe też widziałam, ale korzystałam ze swoich. Położna 800pln, znieczulenie 800pln, jedynka do porodu chyba 600. W opłacie położnej chyba jest 100pln za poród z mężem, nie pamiętam dokładnie, być może doliczyłam stówkę do tej jedynki za poród z mężem. Z M czy też położną możesz rodzić też w dwójce. Nie ma obowiązku rodzenia z opłaconą położną w jedynce. Łazienka z prysznicem jest blisko sal porodowych. Polecam odwiedzenie oddziału, jeśli nie byłaś po remoncie. Jest kuchnia z lodówką. Warto zabrać swój kubek i sztućce, choć ja nie miałam, ale dziewczyny tak. Jest też sala poporodowa jedynka płatna. Nie korzystałam , wolałam leżeć w dwójce z towarzystwem. Zawsze miał kto spojrzeć na małego jak szłam do wc. W wc jest bidet. P. Krysia raczej na urlop się nie wybiera, miała trochę w lipcu. Więc pewnie będzie wolna. Na kiedy masz dokładnie termin? Co do nr tel. to moje gg 5990433, tam Ci napisze i jak coś więcej chcesz wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 17:45 Nie było mnie troszkę bo padł nam komp. M przyniósł laptopa z pracy więc moge zajrzeć. Wysypke mam straszną. Z brzucha prawie schodzi ale łydki mam koszmarne jakby pokrzywy mnie poparzyły. W aptece poleciły mi maść Alantan moze spróbuję.Nie chciałabym z tym trafic do szpitala. Wczoraj byłam u gina. Nie mam tego paciorkowca. Szyjka bardzo krótka i rozwarcie na 1 cm. Lekarz stw, ze raczej juz do niej na wizytę nie trafię bo mały duży i już powoli wszytsko wskazuje na poród. Z wrażenia dzis w nocy spałam 3 godziny do tego mały bardzo boleśnie się rusza. Kiepsko dzis z moją formą. Czuje się jakos słabo. Ja mam więcej śluzu i jakis intensywniejszy zapach z niego ale chyba to nie czop jeszcze bo rzadki. Po wczorajszym badaniu boli mnie spojenie łonowe. Poza tym nic się nie dzieje. Byle jeszcze pozbyc sie tej swędzącej wysypki. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 19:02 Aniu dziękuję za odpowiedź, ja mam termin na 26 sierpień. Jeśli wytrzymam do tego czasu jadę na Starynkiewicza, wydaje mi się, że tam lepiej przebadają dziecko, jeśli poród będzie przed 22 sierpnia to jadę na Wołoską. Ja nigdy nie płaciłam za położną, ale teraz chyba będę musiała opłacić, rodzić będę raczej sama, poprzednie dwa razu z M, ale jakoś źle przeżył ten ostatni poród a sama sobie też poradzę Sale są dwuosobowe to fajnie, na Starynkiewicza są 4 wcześniej na Wołoskiej też były 4. Odpowiedz Link Zgłoś
mona2202 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 20:33 hej dziewczynki ja dokladnie nie wiem ile moj dzidzius wazy bo mi takie dziwne te usg zrobili ze sprawdzili tylko lozysko i jakis tam pomiar glowki lekarz powiedzial tylko ze jest duzy.. ale jak pierwsze dziecko urodzilam naturalnie to drugie tez powinnam.. juz nie moge sie doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 20:59 dziś miała ostatnie USG, w poniedziałek, czyli 2.08 mam cesarkę (nic się nie zmieniło) synek waży 3400g. Chyba zaczynam się już stresować zbliżającym się porodem. Za 4 dni zostanę mamą Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 21:43 Kasia fajnie, że znasz swoją datę, możesz się przygotować. Nam nie wiadomo kiedy wypadnie. Ja do terminu mam jeszcze 4 tygodnie, więc na szarym końcu, wszystkie już będziecie "PO" Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 22:03 Hej! Incienso - z tego, co pamiętam, mamy termin z OM na ten sam dzień (18.08). Ja mam w tej chwili bardzo podobne objawy. Dziś w nocy obudził mnie ból brzucha jak na @ - był tak intensywny, że nie mogłam wyleżeć w łóżku. Nad ranem mi przeszło, ale za to przez cały dzień było mi duszno i słabo. Też mam mdłości, a jak tylko się położę - męczy mnie zgaga. Główka małej jest już bardzo nisko - tuż pod spojeniem łonowym, a tętno płodu na odsłuchu jest nisko w podbrzuszu. Tylko czop śluzowy nie zaczął mi jeszcze odchodzić. Może faktycznie obie urodzimy przed czasem Ja też nie miałabym nic przeciwko temu - od jutra (38 tc.) mogę rodzić spokojnie, bo już szpital, który wybrałam mnie przyjmie. Wcześniej byłby problem przez wzgląd na brak OIOMu noworodkowego, ale od 38 tygodnia ciążę uznaje się za donoszoną, więc mogę rodzić, gdzie chcę. Elutka - bądź dzielna. Trzymamy za Ciebie kciuki i czekamy na wieści. Życzę zdrówka i szybkiego powrotu do formy po cc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 08:10 z usg na 23 sierpien (OM na 3.sierpien)ale lekarz mowi ze bedziemy sie trzymac usg Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 08:42 Hej Dziewczyny! Jak Wam minęła noc? U mnie bez żadnych atrakcji. Mała chyba nie ma ochoty opuszczać brzucha w najbliższym czasie A tak bardzo chciałabym, żeby już leżała sobie w łóżeczku... Strasznie mnie wczoraj wieczorem bolały plecy, a w szczególności mięśnie wzdłuż kręgosłupa. Masakra, a ni siedzieć, ani stać,a jak położyłam sie ładnie na boczku to też żadnej większej ulgi nie odczułam. A dziś wstałąm jakaś taka ponaciągana Ciąża powinna trwac zdecydowanie krócej. Jutro jedziemy z brzuchem na ktg. Zobaczymy co nam pokaze. Ciekawe jak Elutka i Natha. Elutkę to pewno kroją właśnie,a Natha juz ma swojego bobasa Zazdroszcze im strasznie. Dobra spadam zjeść śniadanie. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:13 Hej Kobitki! Upały zelżały, noce są całkiem przyjemne. Przyznaję, że spokojnie się śpi w takim chłodku.Młodym mamom też będzie lżej rodzić przy takiej pogodzie, a maluchy spokojnie unikną potówek. Jakby ciąża trwała krócej, to by się coś zmieniło? Nie sądzę - ósmy miesiąc byłby taki jak dziewiąty. Nie wiem jak Wy się trzymacie, ale mnie nęka taka huśtawka nastrojów... Dół za dołem. Ciąża - najpiękniejszy okres w życiu kobiety (ktoś się odważył kiedyś tak powiedzieć - przypuszczam, że był to facet) - nie sądzę, żeby ta cała niekończąca się burza hormonalna i odbicie w lustrze zaliczały się do najpiękniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:14 Hej. Właśnie ciekawe co u Natha i Elutka. U mnie w sumie też bez zmian, tylko jak już którąś noc z rzędu boli mnie spojenie łonowe, zwłaszcza jak się przekręcam itp. Angel dużą masz rozbieżność, mi się wydaje, że dwa tygodnie po dacie z OM będą Ci wywoływać. Ja z USG mam gdzieś na 20-24 sierpień, ale według OM na 26. Trzymajcie się i piszcie więcej, bo nas mniej Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:57 Hej dziewczyny, w nocy byłam tak podekscytowana, bo zdałam sobie sprawę z tego, że od dwóch dni nie mam już zgagi i rzeczywiście widzę, że pod piersiami zrobiła się odległość do wzniesienia brzucha, co oznacza że brzuch się obniżył ewentualnie spowodowały to ochłodzenia wczorajsze manu jednak dawałoby mega zgagę banan (murowana zgaga), spagetti (czyli coś już konkretnego). Dlatego śniło mi się, żę jak googlałam to napisane było że rodzi się za 1,7 tygodnia (niezła wytyczna Grunt bym wytrzymała do jutra, dostanę kasę i robię ostatnie zakupy a potem niech się dzieje co chce miłego dnia Eliza ps. dziś oddaję 1 chrześniaczkę, dostaję drugą na tydzień - ciekawe czy nie będzie dużo roboty przy niej - niby duża, bo jakieś 9 lat ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:59 Witajcie Natha i Elutka jak tam u Was????? też odnoszę wrażenie, że to facet wymyślił, że ciąża to najpiękniejszy okres w życiu kobiety Wczoraj byłam u lekarza. Okazało się że szyjka i rozwarcie bez zmian, hmmm trochę mnie to zdziwiło, bo jakoś ostatnio nie oszczędzam się. Gina stwierdziła, że nie jest w stanie powiedzieć, kiedy zacznę rodzić. Jutro zaczynamy 38 tc. Tabletki odstawiłam kilka dni temu i żadnych skurczy nic cisza, żadnych innych sygnałów porodu, no poza tym małym rozwarciem. Koniec z obijaniem się, zaczynamy się ostro ruszać. Zbieram się i idę spacer, pogoda idealna, więc trzeba korzystac Trzymaj cię dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
comusia kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 12:03 Mamuśki z doświadczeniem - mam prośbę - napiszcie jaki zestaw kosmetyków polecacie do higieny maluszka. Co do noska? słyszałam, że warto zakupić DISNEMAR (roztwór wody morskiej), a co wybrać tradycyjną gruszkę czy aspirator do noska p. frida? Jaki puder Linomag, czy Bubchen? Jaki kremik do pupci - sudocrem? No i czy myć w Oilatum czy wybrać mydełko + oliwkę? Czekam na Wasze propozycje i liczę na Was. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 12:41 Ja póki co nie kupowałam żadnej wody morskiej do noska, będzie trzeba to lekarz powie jaką i kupię. Do noska polecam Fridę. Do pięlęgnacji dupki polecam Linomag a na odparzenia Sudokrem. Ja będę myła mydełkiem w płynie Nivea, chyba, że skórka będzie wrażliwa wtedy Oilatum. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 13:21 Ja kupiłam serie Bambino. Siostra męża uzywa Nivea Baby(czy jak tam sie ta seria nazywa) i sobie bardzo chwali. Krem do pupy na odparzenia zakupiłam sudocrem, moja mama zachwalała linomag(tylko to jakis czas temu było ) Mam jeszcze płyn do mycia i oliwke johnsona. Ale nasza forumowa Ania wspominała że bardzo często uczula dzieciaczki, także nie wiem. Do nochalopagusa mam gruchę, ale zakupie Fride. SOli żdnych nie kupowałam jeszcze. Zobaczymy co lekarz powie. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 13:40 Cześć Kobitki! Jeśli chodzi o kosmetyki dla dziecka, to ja zakupiłam do kąpieli emulsję Oilatum Soft - nie podrażnia i ładnie nawilża. Ale mój wybór pokierowany był tym, że mój starszaczek ma atopowe zapalenie skóry, więc i tak używam serii Oilatum. Do pupci mam sudocrem, choć słyszałam, że linomag jest równie dobry. Do noska kupiłam aspirator Fridę, ale jeszcze nie wiem, jak działa. Poleciła mi ją znajoma - ona jest zachwycona. Soli jeszcze nie mam - prawdopodobnie dostanę ze szpitala zwykłą sól fizjologiczną, więc na jakiś czas wystarczy. A potem zdam się na pediatrę. A powiedzcie - czy kupujecie może na wszelki wypadek mleko modyfikowane? Jeśli tak, to jakie? Ja niestety jestem zmuszona coś kupić, bo po pierwszej ciąży straciłam bezpowrotnie pokarm w 9 dobie po porodzie (mam problemy z prolaktyną) - i to w środku nocy, a nie byłam na to przygotowana. Mały płakał, bo był głodny, a mąż musiał zasuwać do apteki dyżurującej po mleko - to była chyba najgorsza noc mojego ówczesnego macierzyństwa. Jeśli macie jakieś doświadczenia w tym zakresie - proszę o radę, jakie mleko wybrać. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 14:06 Odnoście kosmetyków to w szkole rodzenia doradzili aby nie mieszać i wszystko kupić tej samej firmy. Ja kupiłam Nivea Baby, i słyszałam że kosmetyki Johnsona uczulają maluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 14:37 No cześc dziewczyny. H_anna_h tak mamy termin porodu na ten sam dzień.Ale ja nie wierzę,że donoszę.Mi też się zaczął 38tc więc chciałabym już urodzić.Przeszły mi te bóle jak na @ ale to chyba cisza przed burzą.Coś mi się wydaje,że do końca tyg urodzę...a może nie...zobaczymy...chodzę jakaś taka nerwowa,wczoraj poleciała mi krew z nosa i czasami robiło mi się słabo.Chyba się zbliża mój czas.A wyobraźcie sobie,że nie mam usg i chyba nie będę miała bo w szpitalu u mnie w mieście jedyny wolny termin jest na 2 września!!A mamy tylko jeden szpital położniczy.Nawet się nie dowiem czy z moim maluszkiem wszystko w porządku,ile waży itp.No paranoja.Jestem w ciąży więc powinni mnie przyjąć bez mrugnięcia okiem tym bardziej,że miałam skierowanie od gina.Jeśli chcę się czegoś jeszcze dowiedzieć przed porodem muszę iść prywatnie.A nie stać nas na to bo dostaliśmy mieszkanie od babci i teraz je remontujemy,żeby jak najszybciej się tam wprowadzić (teraz wynajmujemy i płacimy 1000zl za rachunki za m\c).Do końca sierpnia jeszcze mieszkamy tu ale już powiedzieliśmy właścicielowi,że od września się przenosimy.Wszystkie pieniążki wydaliśmy na materiały.I co ja mam teraz zrobić?Nawet nie wiem czy mój synek zdrowy. A co do kosmetyków to ja mam wszystko oprócz aspiratorka do nosa.Ale to niedrogie,kupie na dniach.Na pupejszyn mam sudocream i w ogóle mam tego wszystkiego trochę Idę coś porobić babeczki.Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 15:39 Hej Dziewczyny, no i ja nie urodziłam jeszcze Płyn do mycia z szamponem i oliwką do ciała zakupiłam firmy Weleda - są bez konserwantów , sztucznych barwników, parabenów, czyli bez zbędnego niezdrowego syfu. Mój pierwszy synek jest chory na Atopowe Zapalenie Skóry i miał koszmarne wysypki, więc tym razem chcę im zapobiegać od samego urodzenia i używać jak najmniej chemii. Do pupy kupiłam Sudocrem, super zapobiega odparzeniom, mój pierwszy synek nigdy nie miał odparzonej pupy, a krem jest bardzo wydajny. Przez chwilę używałam Alantanu, ale ten właśnie był mało wydajny. Jeśli chodzi o kosmetyki niezbyt drogie a mające mało chemii, to jest nowa seria w rosmannie Bebydream naturals, poza tym Hipp ma też mało syfu i trochę droższy Bubchen(choć zależy jaki produkt), czyli niemieckie kosmetyki. Jeśli chodzi o chusteczki (kosmetyki zresztą też), to szukajcie tych bez parabenów -czyli metyloparabenów, propyloparabenów etc. To naprawdę nic dobrego dla dziecka. Właśnie babydream naturals i nie wiem czy te inne serie babydream ich nie mają. Poza tym johnsona i hippa. Jakieś kosmetyki na sam początek trzeba kupić, a jak będzie ok , to lepiej się ich trzymać, bo potem jak coś wysypie na skórze, to nie wiadomo czy to od nowego kosmetyku czy od tego co zjadła mamusia. Oilatum Soft jest dobre na suchą skórę, ale jak nie będziecie miały problemów ze skórą, no to zawsze jest jakiś większy wydatek. Mój synek był w takim koszmarnym stanie, że oilatum nic nie dawało. Jeśli chodzi o mleczko sztuczne, to lepiej kupić dopiero jak wynikną jakieś problemy. Na początek to lepiej z oznaczeniem HA, zawsze mniej uczulające będzie. Tatuś może pobiec nawet w środku nocy do apteki po mleczko.Co tu jeszcze Wam kochane napisać? Chyba puszczę mamę do Torunia na wesele, bo straciłam nadzieje ,że w tym tygodniu urodzę...Bardzo się boję, że będę miała potem problemy z urodzeniem dużego dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 15:39 Hej Dziewczyny, no i ja nie urodziłam jeszcze Płyn do mycia z szamponem i oliwką do ciała zakupiłam firmy Weleda - są bez konserwantów , sztucznych barwników, parabenów, czyli bez zbędnego niezdrowego syfu. Mój pierwszy synek jest chory na Atopowe Zapalenie Skóry i miał koszmarne wysypki, więc tym razem chcę im zapobiegać od samego urodzenia i używać jak najmniej chemii. Do pupy kupiłam Sudocrem, super zapobiega odparzeniom, mój pierwszy synek nigdy nie miał odparzonej pupy, a krem jest bardzo wydajny. Przez chwilę używałam Alantanu, ale ten właśnie był mało wydajny. Jeśli chodzi o kosmetyki niezbyt drogie a mające mało chemii, to jest nowa seria w rosmannie Bebydream naturals, poza tym Hipp ma też mało syfu i trochę droższy Bubchen(choć zależy jaki produkt), czyli niemieckie kosmetyki. Jeśli chodzi o chusteczki (kosmetyki zresztą też), to szukajcie tych bez parabenów -czyli metyloparabenów, propyloparabenów etc. To naprawdę nic dobrego dla dziecka. Właśnie babydream naturals i nie wiem czy te inne serie babydream ich nie mają. Poza tym johnsona i hippa. Jakieś kosmetyki na sam początek trzeba kupić, a jak będzie ok , to lepiej się ich trzymać, bo potem jak coś wysypie na skórze, to nie wiadomo czy to od nowego kosmetyku czy od tego co zjadła mamusia. Oilatum Soft jest dobre na suchą skórę, ale jak nie będziecie miały problemów ze skórą, no to zawsze jest jakiś większy wydatek. Mój synek był w takim koszmarnym stanie, że oilatum nic nie dawało. Jeśli chodzi o mleczko sztuczne, to lepiej kupić dopiero jak wynikną jakieś problemy. Na początek to lepiej z oznaczeniem HA, zawsze mniej uczulające będzie. Tatuś może pobiec nawet w środku nocy do apteki po mleczko.Co tu jeszcze Wam kochane napisać? Chyba puszczę mamę do Torunia na wesele, bo straciłam nadzieje ,że w tym tygodniu urodzę...Bardzo się boję, że będę miała potem problemy z urodzeniem dużego dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 16:06 incienso kochana strasznie mi się przykro zrobiło, że nie możesz podejrzeć swojego syneczka Mi USG zawsze poprawiało humor, jak zobaczyłam, że u mojego skarbeczka wszystko ok i że sobie radośnie bryka w brzuszku. brakuje mi słów żeby skrytykować naszą ojczystą służbę zdrowia i szumnie nazywaną "politykę prorodzinną". Nie zauważyłam, żeby państwo nam w jaki sposób ułatwiało życie.... Jestem po ostatnie wizycie u Gina (chodziłam prywatnie do ordynatora oddziału położniczego, gdzie będę rodzić) i policzyliśmy z M. że ponad dwa tysiące przez te 9 na samego lekarza wydaliśmy, a jeszcze wszystkie badania prywatnie robiliśmy... M. że lepiej tego wszystkiego nie liczyć i nie sumować, bo nie ma sensu się denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 16:25 Odnośnie kosmetyków, to podpisuję się obiema rękami po wpisem Ani. Mój mały, też alergik, był uczulony na większość z nich (np. Oilatum Balneum). W grę wchodziły tylko apteczne, drogie serie, specjalnie dl;a dzieci z AZS: La Roche Posay, A-derma Exomega, Avene - teraz pojawiła się seria Pediatrics i właśnie z niej zakupiłam mydełko w płynie na próbę. Do pupy jak dla mnie zawsze najlepszy Alantan Plus w maści i nie tylko do pupy, na zimę do smarowania pyszczka, na spierzchnięte usta i zniszczone ręce... Frida jest bardzo przydatna. Aniu, gdzie kupowałaś Weledę? Incienso, nie martw się, z Małym na pewno wszystko jest w porządku, jeżeli dobrze się rusza i zapisy tętna w ktg są prawidłowe, to na pewno ma się świetnie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 16:48 Welede kupiłam na allegro. Szybko mi przyszło wszystko , w nd. zakupiłam , we wt. miałam. Jak się sprawdzą, to niestety na allegro będę kupować, bo jeszcze nigdzie nie widziałam tej serii w Wawie, nawet w eko sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:18 H_annah i incesino mamy podobne terminy. Ja na 16 sierpnia ale chyba nie doczekam. Od dwóch dni dziwnie się czuje. Mam wrażenie, że zaraz zemdleje. Jak wstane rano to po 3 godzinach znowu chce mi się spać. Odżywam dopiero wieczorem. Do tego boli mnie spojenie łonowe i zauważyłam, ze mam geściejszy śluz. Czop śluzowy tez jeszcze mi nie odszedł. Poza tym borykam sie z tym uczuleniem. Alantan nie pomógł na nogi, a wrecz wysypka jeszcze gorsza. Mysle ze to ta cholerna oliwka. Boje sie, ze nie zejdzie do porodu i w szpitalu st, ze to coś zakażnego. Póki co postanowiłam, że dzisiaj nie smaruje tych nóg. Zobaczymy może jutro bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:25 Jeśli chodzi o ktg to ostatnie miałam w 31tc więc nawet nie wiem jakie tętno małego jest.Rusza się ale to wcale nie znaczy,że wszystko z nim ok nawet nie wiem ile waży... Takich mamy tutaj na dolnym slasku lekarzy,ze nawet na ktg nie daja skierowania.Tylko na usg a przeciez po usg wszystkie sa wyniki.Tylko,że jak nie ma terminu to trzeba prywatnie.No i nie wiem co mam zrobić,nie stać nas prywatnie.Wizyta kosztuje 80 zl ale jesli za nią zapłacę to nie wiem co bede jeść tydzien przed wypłatą...porażka... Goska ja mam tak samo jak ty.Wstaję po południu (dzisiaj o 14) i zamiast być wyspana ja padam ze zmęczenia...jakieś takie skrajne wyczerpanie...spojenie tez mnie mega boli,bóle jak na @ przeszły ale za to jak krzyż boli...zobaczymy jak to bedzie... trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:32 incienso nie ma możliwości w tym szpitalu sprawdzać czy się jakiś termin na USG nie zwolnił? Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:45 Icienso, idź po prostu na Izbę Przyjęć szpitala położniczego i powiedz cokolwiek: że zasłabłaś albo się przewróciłaś albo słabo czujesz ruchy dziecka: zbadają Cię i zrobią ktg, w związku z tym, że zbliżasz się do porodu pewnie wyznaczą też kontrolne ktg co tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 19:10 Nie da się sprawdzić czy sie termin zwolnił.Jak byłam sie wczoraj pytać to mi babka powiedziała,że tam ktos zrezygnował ale to na 17 sierpnia na ja mam termin na 18 więc nie ma sensu.Co do izby przyjęć to nie chce za bardzo tak zrobić bo u nas jest tak,że cię od razu kładą na patologię ciąży a ja tam nie chcę leżeć.Jeśli bym poszła dzisiaj to do jutra bym musiała zostać żeby zrobili usg bo oni robią ciężarnym przyjętym na oddział od 9 rano dopiero.A jak pójdę jutro to przez weekend bym musiała zostać żeby mi zrobili w pon usg.A to nie ma sensu bo przeczuwam,że na dniach urodzę i do końca tyg już będzie po wszystkim.A jeśli moje przeczucia się nie sprawdzą to chyba pójdę prywatnie w poniedziałek na usg.Trudno,najwyżej będę mniej jeść... Buziaki kochane i dziekuje wam bardzo za wsparcie Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 22:33 oj...cos cisza...rodzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 19:07 to ja napisze ale ogółem...do wszystkich moja rozbiezność daty z usg i om jest taka duza dlatego ze 1,5 roku karmilam cycem, polo roku jeszcze nie mialam @ a pozniej przez kolejne 2 lata regulowal mi sie @ tak, ze mialam raz na 3 miesiące albo 3x w miesiącu... akurat tuż przed zajsciem nie mialam pol lipca sierpien wrzesien w pazdzierniku dostalam i zaszlam w ciąże dlatego nic konkretnie z OM sie nie wyliczy ale w 7mym tyg robilam USG i dlatego trzymamy sie z lekarzem tego terminu. chociaz pierwszą ciąże rodzilam wywolywaną balonik doba przed, pozniej kroplowki kilka razy oj masakra i to wszystko 2tyg i 4 dni po terminie i to maly ani ani nie chcial wyjsc (rozwarcie na 3 palce) po terminie biegalam po miescie jak sikoreczka zadnych bolow, aj ! cudo ciąża! a ta! masakra! boli mnie chyba wsztystko co moze, objawy książkowe, dziecko bardziej wyraznie czuć, poza tym jak w pierwszej mowilam ze nie urodze tak w tej ciągle powtarzam ze pojde rodzic przed terminem. co do kosmetykow - kazde dziecko reaguje inaczej na kosmetyk dlatego wg mnie najlepiej metodą prób i błędów dobrać cos dla swojego dziecka. ja np plyn do kąpieli nivea baby soft cośtam... krem na odparzenia sudocrem johnson- moj synek nie mial problemu ale to prawda ze uczula bo znajome plakaly ze dzieci zsypalo.... na bank EMOLIUM, albo ATOPRA jest bezpieczne dla alergików ale drogie... jak moj pierwszy synek mial problemy czasem ze skórą to uzywalam tych zeby mu nie podrażnić skóry bardziej....poza tym te mi pollecil lekarz cos mi zostaje na wkladkach ... w niedziele mialam z pol lyzeczki takiego żółtego budyniu (sorki ale tak wygladalo) i tak codziennie tak na żółto mam zabarwioną wkladkę... ale bez sensacji... mysle ze czop odchodzi jakby chcial a nie mógł... łapią mnie bóle jak na @ ale tez bez sensacji... zlapie zaraz przechodzi... przez ostatnie dni mialam szwędacza do jedzenia- przez tydz nie zjadlam chyba tyle co w jeden dzien i dalej czulam głód! dzis- nie jadlam obiadu - i czuje sie syta! nie chche mi sie jesc nic a nic! mama znajomi mowią mi ze mam brzuch nisko to juz z tydzien czasu.... jutro ide zrobic badania- mocz+morfologia a w poniedzialek gin. zobaczymy co powie- mowil ze jak mnie wczesnieij nie zbierze na rodzenie to w okolicach terminu (23.08)bedzie cc bo dziecko jest duze. ok lece grzac nalesniczki dla juniora na kolację pozdrawiam mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 22:59 Gosia absolutnie niczym nie smaruj tej wysypki, a już na pewno niczym tłustym, a alantan takowy jest. Zmyj ciało dokładnie i nic poza myciem nie rób, to szybko Ci zejdzie. Najwidoczniej ta wysypka wymaga przesuszenia, mydło i woda wystarczą i już nic nie kombinuj. Pisałam Ci ,że u mnie zeszła po kilku dniach, bądź wytrwała i nie używaj balsamów, kremów etc. Angell_ak żółty budyń to raczej wydzielina z pochwy, czop jest konsystencji białka kurzego. Dalej nie będę opowiadać ,ale napatrzyłam się na czopa przez ostatnie dni sporo i dwie położne potwierdziły ,że to czop. Teraz po czopie mam właśnie żółtą wydzielinę, taką budyniowatą I to spore ilości ble. Mój synek coś mało się dzisiaj rusza, ale daje znaki,że siedzi sobie w brzuszku. Jestem już 3 dni po terminie z USG ,a do tego OM został mi tydzień. Pojechałam dziś do CH pochodzić, ale pewnie znowu mi to nic nie dało. emamaa odezwiesz się do mnie na gg? Pisałam Ci wcześniej numer, to dam Ci namiary na położną. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 23:23 Tak jak Kasia policzyła to naprawdę lekarz i badania to jakieś 2000zł. Dokup wyprawkę, umebluj pokój i 10tys się uzbiera - niezłe. A opieka wypłaci 1000zł becikowego U mnie dalej bez zmian. Mimo, że to 3 ciąża to ja chyba nie rozpoznam kiedy mi ten czop odejdzie. W pierwszej ciąży zauważyłam, dostałam w nocy skurczy i podczas sikania mi wypadł w kibelku, w drugiej ciąży już nie widziałam No dobra Kobitki zbieram się powoli spać. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 23:35 Ania, a mój czop był właśnie taki budyniowy, białawożółtawy, taki ciągnący się. Lekarz potwierdził, że to czop, bo podczas badania jeszcze odchodził. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 08:08 Witajcie babeczki normalnie paranoja wczoraj księgowa doniosła mi, że ZUS ma jakieś obiekcje do mojego zwolnienia, że za długo na zwolnieniu jestem i powinnam się do pracy ruszyć wrrrrr. No nie wiem jak mam teraz do pracy wrócić jak właśnie dziś zaczynam 38 tc, Nie ma to jak wspieranie prywatnej przedsiębiorczości i polityki prorodzinnej w tym kraju!!!!! A u mnie nadal cisza i spokój, żadnych znaków zbliżającego się porodu. Czekamy nadal Miłego dnia Babeczki, lecę na śniadanko Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 08:49 Gomaciku, no to co! Dawaj do roboty! Co się na koszt państwa opierdzielac bedziesz! Przeciez ŻADNYCH wskazan nie masz żeby na L4 siedzieć! Ja piernicze, co za paranoja. Żeby w 38 tc ścigac babkę za zwolnienie. W głowie mi sie to nie mieści. Jeszcze w ciąży zagrożonej. Porażka. Ale reklamy o dzieciorobieniu to umieją puszczać. Cholernie paradoksalna ta polityka prorodzinna. Aż się zagotowałam. Dobra już, spokojnie. Gomat wez olej ich. Jak Cie zawezwą, to pokaz im całą dokumentacje medyczną i niech się w to swoje dupskao cmokną. Nic Ci zrobic nie mogą. No, już. My jedziemy za godzinke na ktg. Jak Wam noc minęła Mamuski? Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 09:16 mnie już nic nie dziwi w tym kraju naszym kochanym, takich przykładów mogłabym sporo powyliczać. Jak mnie wezwą to pojadę i jak zacznę rodzić, to ciekawe co zrobią po prostu śmiech na sali Lecę na spacerek a potem zrobię knedle na obiadek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 10:04 dzień dobry Chyba mój organizm zbiera siły na "popoprdzie". Dziś przeszłam samą siebie i spałam do 9:30...normalnie szok...od czasu jak wyszłam za mąż codziennie przed 6 wstawałam a tu taki śpioszek się we mnie obudził Miłego dnia Mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re:sierpień 30.07.10, 11:14 Kasia ja już któryś dzień z rzędu śpię tak długo.Kładę się o 23 i wstaję koło 9. U mnie też póki co żadnych objawów porodu, ale u mnie jutro zaczyna się 37 tydzień, więc mam jeszcze czas Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re:sierpień 30.07.10, 12:10 zrobilam dzis badanie moczu i morfologie. po poludniu wyniki, a w poniedzialek gin wlasnie wrocilam z zakupow- kupilam małą paczuszke pieluszek huggisow, + husteczki nawilzające + podklady poporodowe i juz wlozylam do torby i wlasciwie juz moge isc rodzic tzn spokojnie bo wczesniej przezywalam ze jakby cos sie dzialo to nawet pampersa nie mam ;] ze mnie to bialo żółte nadal wycieka... dziewczyny- czytalam ze czop moze byc przezroczysty, różowawy lub żółtawy... w poniedzialek sie okaze jak bede u gina co i jak ...wczraj wieczorek lezalam i brzuch mnie bolal...tak co 10 min ale przeszlo. malutki juz widze nie wie jak ma sie zginać tak wykrzywia mi brzuch ze czasem siedze i sie zastanawiam ile bym dala zeby miec taki sprzęt ze przykladam do brzucha i widzę jak on jest ułożony- bo te wzgórki i pagórki to czasem zbierają mnie o zawrót głowy Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re:sierpień 30.07.10, 13:31 Dziewczyny...dzisiaj pierwszy raz od 9 miesięcy śnił mi się poród i to dwa razy w ciągu nocy.Śnił mi sie normalny,że dostałam bóli i jechałam na porodówkę.Raz się obudziłam przy bólach(w śnie) i naprawdę mnie brzuch troszkę pobolewał,poszłam zrobić siusiu i dalej spać i znowu sen o porodzie.Chyba na dniach urodzę.Wczoraj wieczorem miałam taki ból pleców...tak jakbym miała chore nerki i raz mnie złapał konkretny ból brzucha ale u góry.Pomyślałam sobie,że z piątku na sobotę urodzę.Nie wiem czemu akurat tak.No a skoro dzisiaj jest piątek to będę się w siebie wsłuchiwała...aaa i teraz też mnie te nerki jakby bolą i trochę brzuch no i mam mdłości...ajjj nie wiem jak to będzie...pożyjemy zobaczymy... Wczoraj złożyłam łóżeczko,dzisiaj zrobię resztę porządków i będę się wylegiwać w łóżku caaaały dzień Teściowa zrobiła mi zupkę więc obiadu też nie muszę gotować Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 16:03 Dziewczyny, orientujecie się może czy gdzieś w necie znajdę informację(ale takie rzetelne) o wskazaniach medycznych do znieczulenia zewnątrzoponowego? Zapomniałam zapytać lekarza,a jestem bardzo ciekawa cóż to są za tajemnicze wskazania. Bo, oczywiście, ból nie jest wskazaniem samym w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 17:07 U nas pogoda dziś super, nie pada, ale nie ma upałów. Jak Dziewczyny u Was, dalej wszystkie w dwupaku Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 18:00 U mnie nic się nie dzieje i zaczyna mnie to wkurzać i stresować.... Po terminie będzie ciężko mi rodzić SN... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 18:45 Ania od wczoraj niczym juz nie smaruje ale nie widze tez poprawy. Wkurza mnie to strasznie. Boje się, że jakby cuś to w szpitalu st, ze to cos zakażnego. Cały dzień chodze w krótkich majtkach żeby tych nóg nie podrażniać. Jak jutro nie zobacze żadnej poprawy to chyba od poniedziałku szukam dermatologa. Myślicie, ze małemu moze to zaszkodzić? Mój M się martwi, ze jakby poród się teraz zaczoł to urodzi się z ta wysypką. Ja tez pobijam rekordy spania. Do tego jestem starsznie blada ale moze dlatego, ze od tygodnia siedze w domu. (lekarz kazała mi lezec zebyśmy doczekali do końca 38 tyg). Poza tym nie mam bóli. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 20:14 Heja, i ja się melduję w dwupaku Pół nocy nie spałam, potem sprzedałam stary samochód, więc teraz mam lub nie mam właściwie już żadnego, którym mogłabym fruwać tam i siam. Tak kochałam swoją niezależność, a teraz będę musiała prosić męża, podwieź mnie tu, podwieź tam - i ciągle będą pytania, a po co to kupujesz? dlaczego tak długo.....nie chcę wsiadać do jego samochodu, bo to nówka sztuka, a w 9 miesiącu to o wypadek nie trudno ciekawe jak długo wytrzymam bez i jak długo On wytrzyma z moimi prośbami Mierzyłyście sobie brzuchy w talii? Ja mam 104 w najszerszym miejscu notuję sobie takie rzeczy w pamiętniku, przy poprzednich dzieciach miałam 116, ale zauważyłam też że już nie tyję. W sumie mam w sobie 14 kg, nie mam zgagi, skurczów, hemoroidów jest bosko Nie mam też parcia na słodycze, ale ogromne za to na biały ser. Kończę pakowanie, jutro jakieś małe higieniczne bajerki i jestem gotowa Miłego wieczoru Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 11:56 Dziewczyny co z Wami? Jakieś zmiany, ktoś urodził? Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 13:22 No na pewno nie ja... Chociaż z terminu to chyba Aniaolawa i ja to powinnyśmy być pierwsze... A tu jeszcze nic, oprócz skurczyków takich sobie przepowiadających, czasem mdłości i okrutnej senności... A tu obiadek do zrobienia i Starszy do zabawienia... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 13:30 Ania się nie odzywa, może coś się zaczęło w nocy ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 15:33 Niestety nie urodziłam , nic kompletnie się nie dzieje. Odwiozłam z rodzinką mamę na dworzec i pojechała na wesele do Torunia. Niech się kobitka wybawi chociaż, bo ja prędko nie urodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiawwl Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 16:35 Cześć dziewczynki kochane, Ja tez melduje że jeszcze nie rodzę. Ale dla mnie to dobra wiadomość, chciałabym, doczekac do poniedziałku i w spokoju iśc na ta umówioną cesarkę (ma na 8:00). Trochę sie obawiam tego weekendu, bo jakby nie patrzyć to połowa 40 tygodnia.... Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 18:23 Ja Dziewczynki tez jeszcze jestem. POjechalismy dzisiaj do teściów bo juz miałam dość tego siedzenia w domu i czekania. Pogadaliśmy i teściowa jakoś mnie podbudowała, żebym się nie bała. Dzisiaj w nocy myślałam, że już pojedziemy. MAły bardzo sie ruszał i głową uciskał mi szyjkę i kiszke stolcową. Uczucie jakby wbijano mi szpilkę. Do tego ból pachwin i spojenia łonowego. Może to juz coś oznacza? Wszyscy juz chyba sie nie mogą doczekać bo dostaje smsy jak sie sytuacja ma? troche mnie to denerwuje. Mój M dzisiaj namawia mnie na jakie kochanie bo w sumie do terminu 2 tyg, maluszek duzy, a moze to ostatnia szansa na sex? Troche sie boje, ze jak spróbujemy to akcja porodowa sie zacznie, ale w końcu kiedys musi. Ania nie samrowałam tych nóg jak radziłaś i chyba troszke dzis lepiej. Nie są juz takie purpurowe. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 18:53 A my dzisiaj na ktg byłysmy. Wyszło w porządku, ale nie zapisał sie mój skurcz Więc wg maszyny skurczów brak. Mała przybrała ponad 200 g, waży teraz ok. 3200, a obwód główki zwiększył się do ponad 32 cm. Następne badanie mamy w środę. A jak do końca przyszłego tygodnia nic sie nie ruszy to zamykają mnie w szpitalu i będą męczyć. Już mnie to przeraża. Jak ja nie cierpie szpitali, brrrr... Aż jakiegoś doła załapałam. Myślałam, że pojade, urodzę i po 2 dniach sobie pójde do domu. To nie. Zamkną mnie na długo przed. Jak nie urok to sraczka. A wypróbowałam już wszystko. Mała nie chce wyjść i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 19:35 oj dziewczyny dziewczyny...i konczy nam sie kolejny tyddziń... siedze sama w domu, mój M na słóżbie wraca jutro a ja dziś caly dzień na nogach... jak usiadłam to myślalam że nie wstane! nogi tak mnie bolą i plecy że szok.nie dosc że narobolam po miescie km to jeszcze poskakalam po meblach, wysprzątałam mieszkanie, pranie, gotowanie, oj za dużo na dziś na siebie wziełam i teraz ledwo żyje. marcik.f- a w którym tc jestes? no i tak to jest jak sie małe zaprze to święty boże nie pomoże w pierwszej ciąży miałam tak... 2 tyg po terminie poszlam do szpitala bo taka procedura ale BEZ ŻADNEGO OBJAWU RODZENIA! leżałam 3dni.wieczorem założyli mi balon na rozwarcie i tak mordowalam sie do 4tego dnia ze skurczami. wyjeli mi balon, to i skurcze przeszły. poloozyli na porodówke podłączyli oxy.... i nic... leżalam jak na wczasach...pozniej znowy oxy... i dalej nic... w poludnie przyszedl z-ca ordynatora przebil mi pęcherz wody odeszly to i skurcze sie zaczely ale nadal prawie zadnego rozwarcia bo na 3 palce... bolalo jak cholera ale ponziej pamietam cos dawali mi w kroplówce ze mi było strasznie fioletowo przed oczami. kazali glęboko oddychać i krzyczeli ze chodzi o dziecko nie o mnie... czyli ratowali malego.. pozniej na glupich jaśkach jechalam to mama mi opowiadała co było dalej bo była ze mną. wiecvzorem cc. za to przy tej ciąży, i skurcze przepowiadające mam, i czop po troszku odchodzi no i przeczucie ze to bedzie przed terminem bo w pierwszej ciąży wiedzialam (podświaadomie) że mały nie bedzie chciał wyjść ( i nie mylilam się) Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 20:00 angell_ak, teraz 38tc+2d. Termin mam na 11. Tylko, że u mnie ta cukrzyca... Boże jak mnie przeraziłaś ta opowieścią. Matko, to oni tak mnie będą męczyć? Tyle dni? To ja chcę cesarkę,w dupie z takim wywoływaniem. Jeszcze dziecku albo mi krzywde zrobią. No, nie pocieszyłas mnie, wcale a wcale Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 20:28 oj nie placz na zapas to tylko u mnie tak bylo- przecież wszyscy tak nie rodza jak akurat ja rodzilam! pocieszę cię że jak leżałam te 3 dni na patologii czekając na to rodzenie- to leżały ze mną 2 inne... ja bylam pierwsza do odstrzału bo mialam załozony ten balon wiec bylo wiadomo ze na nastepny dzien pojde na porodówke. więc po ceregielach porannych, usg, badania, golenia, lewatywy...te szpitalne standardy co prawie wszędzie... wchodze na porodówkę- pierwsza dziewczyna z mojej sali juz spaceruje po porodówce z kroplówką- okazało się ze "niechcący" przebił jej pęcherz lekarz i wody odeszły (chodziła do niego prywatnie) urodzila jakies z 3 godz po nie kleszczowo i w tym czasie kiedy ja bylam po cc a ta rodzilam kleszczowo wpadla na porodówke ta 2ga co z nią leżalysmy na patologii - stęknela w niecale 2 godz urodziła dziewczynke. ale naprawde nie mozna brac do siebie tego jak rodzą inne bo czlowiek oszaleje! każda ma inną budowę ciała, inny organizm inne dzieci ... GLOWA DO GÓRY! jakby bylo az tak źle- żadna z nas nie zdecydowałaby się na kolejne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 22:16 Cześć Dziewczyny! Ja też melduję się jeszcze w dwupaku Skurcze przepowiadające mam coraz częściej i w dodatku przybierają na sile, ale niestety nic się na dobre nie chce rozkręcić. Może i dobrze, bo w przyszłym tygodniu przyjdą nam cyklinować parkiet w ostatnim pokoju, więc lepiej, żeby mała była jeszcze w brzuszku A tak poza tym bez zmian. Pogoda ładna, słonko świeciło cały dzień, ale nie było za gorąco. Skorzystałam i poszłam na działeczkę oberwać porzeczki. Potem, jak urodzę, już nie będzie kiedy. Mam do Was pytanko: kupujecie już kombinezony na zimę? Wiele moich znajomych mam właśnie się w nie zaopatruje, bo podobno teraz można kupić z zeszłorocznych kolekcji po niższej cenie, a w sezonie znów ceny wywindują w górę. Ja już chętnie bym kupiła, ale mam dylemat co do rozmiaru. A Wy jak myślicie - warto kupować na zapas? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 23:50 h_anna_h mam ubranka po starszym i kombinezony również. Nie widziałam przecen zimowych ubrań teraz, ale może u Ciebie są skoro znajomi kupują. Teraz to raczej wyprzedaż rzeczy letnich. Jak masz okazję to kup coś, bo wiem ,że jak tylko pierwsze zimno się pojawi , to od razu wszyscy grzeją po kurtki , kombinezony, ciepłe obuwie i szybko wszystko jest przebrane , a ceny potrafią być wygórowane. I zwróć uwagę na to ,żeby były z bawełny czy poliestru. Ja nadziałam się na jeden kombinezon dwuczęściowy, który miał co prawda wewnętrzną warstwę z bawełny ,ale zewnętrzną z poliamidu, który powodował wstrętną wysypkę na twarzy synka, która znikała 2 godziny po spacerze. Przez pierwszy tydzień użytkowania kombinezonu nic się nie działo, potem koszmar i zrezygnowaliśmy z kurtki. Korzystaliśmy tylko ze spodni, które bezpośrednio nie dotykały ciała, bo synek miał pod spodem rajtki. A kurtka to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Co do bobania w brzuszku , to dziś nieźle mi napiera na szyjkę. Oby dzięki temu się skróciła... Postanowiłam w poniedziałek iść na usg ponownie. Muszę sprawdzić jaka jest masa ciała. Jak za duża już , to we wtorek pogadam na poważnie z dr , co w takiej sytuacji należy zrobić. CC bardzo się boję i nie chciałabym mieć , ale jeśli nie będzie innego wyjścia z sytuacji... załamka... Czy ja muszę takie duże dzieci rodzić??? Obiecuję sobie ,że to moja ostatnia ciąża. Nie chcę już więcej tych stresów w życiu przechodzić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 10:09 Heja, u mnie też nic. Owszem czasem zabolą jajniki (wczoraj miałam jakiś skurcz jednego z nich, bolało tak jak skurcz łydki, a to dlatego że się przewracałam ze strony na stronę - masakra), przedwczoraj też mały skopał moje prawe żebra i usłyszałam takie "pyk" i przypomniałam sobie opowieść Ona. Myślę sobie no jak po takim "pyk" i po takim bólu jajnika nic się nie stanie to znów będę terminowała no i się nie stało. Zamknięta jestem jak konserwa ale zamówiłam już wszystkie rzeczy, łóżeczko odbieramy w tym tygodniu, wózek zarezerwowany, ale to jak już urodzę mąż odbierze. Cała reszta dojdzie w zależności od miłości listonosza Co do kombinezonów, pisałam o tym wcześniej. Smyk wyprzedaje po 40 zł, ale problem w tym że na 68 i tylko ten rozmiar ma. Czy jest sens ładowania kasy teraz, a potem kupowania drugiego? Zima nie kończy się u nas w styczniu a z moich obliczeń wynika, że średnio dzieci powinny tyle mieć w styczniu. Dlatego same sobie odpowiedźcie. Jakby się udało kupić 74 to tak jak najbardziej polecam. Decathlon wyprzedaje co roku kombinezony (a są naprawdę rewelacyjne) we wrześniu/październiku - jest to kolekcja z zeszłego roku (ale totalnie mnie to nie boli, a wręcz przeciwnie cieszy ceną) zastanawiam się jednak czy powtórzy to w tym roku. W zeszłą zimę wyprzedali wszystko, bo zima była tęga jakby nie patrzeć. Jak fajnie już nie tyję miodzio, a jeszcze cały miesiąc przede mną. Nie mam apetytu. Łykam wapń z magnezem dla wzmocnienia malucha kości, czosnek w tabletkach, żeby maluch miał odporność skoro nie będę karmiła piersią. No i kupiłam mleko Nan ha, chciałabym Nan normalne, ale zobaczymy jak maluch będzie reagował na otoczenie. Czy któraś z Was orietnowała się jak wygląda koszt pampersów chusteczek i innych potrzebnych rzeczy dla malucha w Makro? opłaca się wyrabiać kartę? miłej niedzieli Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 11:00 Ja również melduje się w dwupaku Wczoraj myślałam, że już się zaczyna, miałam skurcz za skurczem, ale w nocy wszystko przeszło. Za to zaczęła mnie boleć głowa i boli nadal Czy znacie jakieś sposoby na ból głowy??? Masakra jakaś, tak boli, że nie jestem e stanie nic zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 11:37 Gomat, weź po prostu tabletkę paracetamolu 500 mg (np. Apap), jeżeli nie pomoże, po godzinie drugą. Dobrze byłoby też zmierzyć ciśnienie Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 12:11 mnie tez swego czasu strasznie bolała głowa. Rano budziłam się z bólem i kładłam spac z bólem głowy. Bałam się łykac aż tak dużej ilości tabletek, bo jedna to pomagała na jakies 2 godz,a potem ból wracał. Mi na to pomogła kawa z rana i w południe. Podejrzewam, więc, że te dolegliwości związane były z ciśnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 12:12 Ja zasnęłam dzisiaj koło 4 rano. W nocy miałam bóle jak na okres. Myslałam, ze moze pojedziemy do szpitala ale minęło i pospałam do 9. Dzisiaj z M rano zaszaleliśmy z kochaniem bo w sumie zostały nam 2 tyg, ale powiem Wam, ze z tym brzuchem to ciężkoPoza tym czułam jakby wszystko w środku było spuchnięte. Ania takie "pyk" to ja mam co jakis czas, szczególnie jak mały sie bardzo rusza. Czasami nawet mój M słyszy ten dzwięk. Mi wtedy podnosi się adrenalina bo to bardzo dziwne uczucie przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 13:51 U mnie też wszystko bez zmian. Ale dziwi mnie to, że od jakiegoś czasu tylko w nocy mam bóle w kroku. Nie mogę się przekręcić itp. Rano wstaje dolegliwość ustaje. Ogólnie ja w nocy nie budzę się na sikanie. Pójdę chyba jutro do lekarza, bo nie wiem czy to czop odchodzi czy coś innego ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 16:07 WITAJCIE BABECZKI!!! Ja juz w domku z mala Karolcia Wlasnie dzis nas wypuscili ogolem napisze,ze cc to dla mnie istny koszmar! Mimo,ze szybko dochodze do siebie,bo smigam i biegam juz w kuchni Ale cc to nic fajnego... Mialam cewnik przez dobe w pipci (cos strasznego). Mialam z 10 kroplowek Ale to przez anemie i musialam byc uspiona,bo mialam cos z krzepliwoscia krwi. Takze w lozku bylam uziemiona bardzo dlugo i nie moglam sie dzieckiem zajmowac Pokarm zaczal mi walic dopiero dzis. I dopiero walcze ostro z mala,zeby ssala Musialam ja cagle dokarmiac Ale dzis pociumkala i smacznie spi Wiec moze w koncu doszlysmy do porozumienia Malutka jest sliczna!! Byla bardzo malutka bo wazyla tylko 2900 a ma 52cm Jednak dostala bezproblemowo 10pkt. i ominela nas zoltaczka (odpokac) Trzymali mnie tylko 3 doby,bo szybko doszlam do siebie iz mala bylo wsio oki. A pobyt w szpitalu wspominam koszmarnie Nie moglam malej anuczyc ssac i przez polozne bylam traktowana jak wyrodna matka Glupie piz*y. Wyrzuty mi robile,ze co ze mnie za matka,ktora dziecka nie chce nauczyc ssac,a ja mala meczylam godzinama z paroma kroplami w cycku Chcialam plakac,ale twardo sie trzymalam,i z radoscia wrocilam do domku Rana nie ciagnie mnie,tylko gdy wstaje po dluzszym lezeniu cierpie katusze ale jak sie rozruszam,to jest oki Takze kochane babeczki jestem niezmiernie szczesliwa,ze juz po wszystkim Teraz tylko stres nieziemski z powodu kompletnej niewiedzy Ale wierze,ze wszystko pojdzie dobrze Caluje Was babulki i zycze szybkich porodow,chociaz pewnie juz sporo z Was sie rozpakowalo Jeszcze tu bede zagladac Buziaczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 18:04 Elutka gratulacje córeczki i wytrwałości przy cc. Pospacerowałam dziś po Łazienkach K. i marzę ,żeby coś się zaczęło już dziać. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 18:06 Jejciu, Elutka! Gratulujemy! Fajnie, że się odezwałaś! Ale Ci zazdroszczę> No, ale teraz najważniejsze, żebyś szybko doszła do siebie i sobie z Karolcia poradziła. Będzie na pewno dobrze. Trzymam za Was kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 18:38 Elutka gratuluje z całego serca. Gadaniem w szpitalu się nie przejmuj, swoją drogą nie wiem co tym kobietom daje takie gadanie i podłamywanie młodych matek. Widzę Aniaolawa, ze Ty też postanowiłaś zaszaleć by dziecko chciało wyjść Wiecie ja teraz strasznie się boję kazdej nocy. Budze sie kilka razy i od razu sprawdzam czy wody odeszły albo czy nie mam bóli. Straszne to czekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 19:02 No, to czekanie jest dobijające. Straszchnie chciałabym byc juz "po". A swoją droga, ciekawe jak Natha. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 20:00 Elutka, dzielna babo - gratulacje!!! ale Tobie fajnie już się boję tych uwag, że ja też wyrodna i nie zamierzam z góry karmić i że się nie znam bo borelioza nie może przeniknąć z męża na mnie i ze mnie do dziecka brrrr na szczęście to mój 3 poród więc będę pyskata bardziej niż tych 6 lat temu u mnie też cisza, ale czkawkę małego czuję w kroczu Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 21:35 elutka gratulacje dla ciebie i karloci głowa do góry niczym sie nie przejmuj...skup sie na małej a nie duperelach pielęgniareczek PS. fajnie teraz twój suwaczek wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 21:59 A ja dzsiaj mialam stresujący dzien.Rano po sniadaniu mały mi sie prawie nie ruszał.Probowałam go budzic, głaskac i szturchac i były tylko nieznaczne , powolne ruchy.Pojechalismy wiec do szpitala na KTG.Zrobilismy 3 zapisy (na plecach, potem na prawym i lewym boku) i dopiero na lewym boku mały sie rozruszał.Tetno było prawidłowe, ale na wczesniejszych zapisach brak ruchów.Oj zestresowałam sie-zwłaszca ze to cieżka ciąża i mam za soba kilka poronień.Na szczęście nie zosatwiono mnie w spzitalu-ale dostałam zalecenie obserwacji i jesli nie bedzie ruchów-mam wrócić i juz zostac w szpitalu.Jednak juz po obiedzie mały sie rozruszał, i mam nadzieje, ze jest ok. Jutro mam nastepne KTG- dla 'spokojnej duszy' .Ech co za dzień.. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 23:03 Witajcie Elutka gratuluje serdecznie, i nie przejmuj się głupim gadaniem najważniejsze, że radzisz już sobie z karmieniem Ból głowy przeszedł sam, ale spałam do 16, wyspałam się za wszystkie czasyCiekawe czy tak można wyspać się "na zapas", domniemywam, że jak Wercia już będzie na świecie to ciężko będzie się wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 23:17 Elutka Gratulacje Nie przejmuj się niczym, dacie sobie ze wszystkim radę, powoli wszystkiego się perfekcyjnie nauczysz. Antra współczuję, mogę jedynie domyślać się co przeżyłaś. U mnie bez zmian, zrobiliśmy dziś małą imprezkę imieninową dla córci. Do porodu coraz bliżej i coraz bardziej się boję, niby trzeci poród, ale ja i tak przezywam jak pierwszy Trzymajcie się i do jutra. Aniu może dziś w nocy uda się - trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 08:09 hej laseczki wiecie co... ja juz glupieje... ubiegly tydzien zapowiadal sie tak, że powoli akcja zaczyna sie rozkręcać. i skurcze przepowiadające, i spadło ze mnie pol kg, i ten sluz czop czy cokolwiek by to nie bylo... i sny ze spilberg sie chowa, i wicie gbniazda- torba dopakowana na perfekt, w sobote wysprzątałam mieszkanko na wysoki połysk ze wieczorem nie moglam sie ruszać... oj... wszelakie objawy porodu powoli sie rozkręcały no i po sprzątaniu wszystko ucichlo, zadnych skurczy nie ma, zadnego przeczucia, czuje jakby mi wszystko przeszlo nawet wage nadrobiłam te pol kg. dzis ide na wizyte u gina ...3majcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 09:08 Elutka GRATULACJE!! tak czekałam kiedy cos napiszesz Dobrze ze nie dalas sie wpedzic w depresje - bo ja za jezdzenie po mnie w szpitalu wzielam sobie dosc mocno do serca i nie jedna godzine przeryczalam - przez takie gadanie o tym ze nie potrafie urodzic dziecka i ze mysle tylko o sobie to prawie wmowilam sobie ze z moim smykiem cos jest nie tak. PIj duzo wody i jez ladnie a pokarm buchnie - ja mialam szalony przyplyw pokarmu i cieklo ze mnie. Rzeczywiscie mała jest malutka to moj miesiac przed byl lekko wiekszy, ale spokojnie podkarmisz i urosnie moj wazy juz 3600 Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 08:58 Cześć Dziewczyny. Jaki ja miałam dzisiaj koszmarny sen! Obudziłam się normalnie ze łzami w oczach. Śniło mi się, że nie moge urodzić i będą mi indukowac poród. A lekarz to był jakiś rzeźnik. Do "szpitala" szłam za nim przez jakiś las, nocą, ciemno. Jak doszlismy to się okazało, że to wcale nie szpital tylko jakis barak w środku lasu. Potem sie obudziłam. Cała się trzęsłam. A nad ranem przyśbniło mi sie, że nasz forumowa Incienso urodziła dzieciatko o wadze ponad 7 kilo! Straszna ta noc była. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 09:05 marcik.f - wiesz ze takie sny sie interpretuje zupełnie odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 09:16 dziewczyny wy nie marudzce tylko zbierajcie sily na przyjscie maluchow i na wstawanie w nocy Ja glup[ia przetluklam sie na lozku cala ciaze bo spac nie mogla - juz takich problemow to ja nie miewam Odpukac maly i tak nie placze w nocy tylko jak ssie cyca (noca) to jakby warczal czy co nawet zlosci sie Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 10:42 czescBabeczki Dziekuje za mile slowa ONA ja tez nie raz mialam atak placzu Ale bylo mi glupio przy innych matkach(swoja droga perfekcynie karmiacych) i udawalam,ze mnie to nie rusza. Ehh to straszny stres Ale juz nie chce o tym myslec! Teraz odpoczywam (oczywiscie w przerwach ),ale jakos sobie poradzimy Ehh kochane juz niedlugo z sierpnioweczek nikogo tu nie bedzie... chyba treba bedzie sie spotykac na innych forach Buziaczki Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 13:59 Hej Kobitki! Elutka - gratuluję z całego serca. Nic się nie martw, laktacja ustabilizuje się z czasem. Ty też wreszcie dojdziesz do perfekcji Ja strasznie boję się tego, że po porodzie nie będę miała pokarmu. Mam problemy hormonalne i po I-ej ciąży straciłam pokarm w 9 dobie. Też się nasłuchałam od lekarzy, że to moja wina, bo źle przystawiam, bo nie chcę itp. Więc tym razem z góry mam stresa A co do objawów porodu - to mam coraz częstsze i silniejsze skurcze. Wczoraj już byłam w pełnej gotowości - skurcze regularnie co 4 min. przez ponad godzinę, a do tego nasilające się. Ale jak wzięłam ciepły prysznic, to wszystko przeszło, jak ręką odjął. I tak tylko "mała" mnie straszy, a wyjść na świat chyba jeszcze nie chce... Pozdrawiam Was serdecznie i życzę cierpliwości - mi powoli zaczyna jej brakować Ale ten czas się teraz dłużyyyyyyyy... Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 14:12 Elutka - GRATULACJE!!! Dziewczyny - serdeczne dzięki za porady w kwestii kosmetyków. U mnie sytuacja bez zmian - dwupaczek W tym tygodniu idę na badania, dość tej niewiedzy. Zaczął się 36 tydzień - a ja nie mam zielonego pojęcia co u mego maleństwa się dzieje. Już nie jest taki aktywny, ale to chyba z braku miejsca. Same znacie ten niepokój jak dzidzia siedzi spokojnie w brzuchu i człowiek zachodzi w głowę czy wszystko jest ok. Po tym weekendzie jestem wyczerpana, zwaliła mi się rodzinka na głowę, żeby świętować moje imieniny, których w tym roku ze względu na stan powiedziałam, że nie robię. Zero zrozumienia. Skacz nad nimi, podawaj im to i owo, słuchaj podchmielonych gości... Dość! Byłam taka wściekała, że nie wytrzymałam i powiedziałam, że chcę spokoju i odpoczynku, że nie mam już sił. Poszłam do łazienki i się poryczałam. Mama przyszła i się pyta o co mi chodzi??? Czy ja jestem jakaś inna, że nie potrzebuję w 9 miesiącu wytchnienia? I tak non stop chodzę do pracy, nie mam zwolnienia. Mówię Wam, mam po dziurki w nosie tego wszystkiego. A najbardziej boli brak zrozumienia ze strony najbliższych... Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 16:26 h_anna_h umowna częstość skurczy , żeby jechać do szpitala, to co 5minut. A Ty jeszcze pod prysznic poszłaś mając co 4? Ja na Twoim miejscu już bym była w drodze do szpitala, choćby po to żeby po KTG wrócić do domu. Oh jak ja bym chciała już mieć skurcze. Comusia idealna wymówką na brak gości jest zaznaczenie ,że nie robię imienin, bo mąż mnie zabiera za miasto na weekend i nas nie ma. I najlepiej tak zrobić lub nie otwierać drzwi i nie odbierać telefonów. Chyba ,że masz domek a rodzinę za płotem, to już gorzej. A teraz nie odbieraj tel. lub po raz ostatni od każdego z tekstem ,że teraz dopiero się odezwiesz po porodzie jak odpoczniecie. Musisz być zdecydowana, bo będziesz miała już w szpitalu niezłe pielgrzymki i od razu po powrocie do domu. A najlepiej dla dzidziusia jak przez pierwsze 2-3 tygodnie nie ma kontaktu ze zbyt duża ilością ludzi. Nas odwiedzili tylko dziadkowie synka po powrocie do domu, w szpitalu poza mężem nikt. Zaznaczyłam,że sobie nie życzę nikogo w szpitalu,bo się źle czuję i to nie najlepsza pora. I tak zaraz po wyjściu ze szpitala, moja super teściowa zabrała do nas swoją 12-letnią chorą córkę, ale M ją nieźle zrąbał!!!!! I wizyta była krótka. Resztę gości zaczęliśmy przyjmować po 2 tygodniach. Ja czułam się już przynajmniej na siłach ,żeby się do takich wizyt przyszykować. Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 19:34 Comusia, współczuję, że nikt nie rozumie Twojego stanu. Naprawdę, gruby nietakt. Ja bym chyba nie wytrzymała obsługiwania gości... Jesteś dzielna, że jeszcze pracujesz, ja, zwłaszcza w te upały, nie daję rady. Pracowałam do połowy czerwca (teraz już mam 40 tydzień) i dalej odpuściłam. Rzeczywiście, warto się zastanowić jak mają wyglądać wizyty rodziny i przyjaciół po przyjściu na świat dziecka, wg mnie warto je ograniczyć do minimum przez pierwszy miesiąc. Dla dziecka wystarczającym szokiem są narodziny, później zbyt wiele bodźców powoduje, że dzieci są niespokojne. Na szczęście, ja jestem na tyle asertywna, że bez zaproszenia raczej nikt mi się na głowę nie zwali... Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:00 Ot widzicie, uderzyłyście w stół i ja się odzywam. Dziś siostra wytrąciła mnie z równowagi. Tydzień temu, zadzwoniła że ktoś jedzie do Warszawy (koleżanka) i może przywieźć do mnie siostry córkę. Plan wcześniejszy był taki, że dziewczynka przyjedzie w niedzielę z moim bratem. No dobra co tam powiedziałam skoro akurat druga chrześniaczka mego męża wyjeźdzała więc jaka to różnica 2 dni w tą, 2 w drugą. Dziś jest poniedziałek i rozm. z moją siostrą, a Ona mówi że skoro będę w sobotę jechała do miejsca x. to po drodze mogłabym zawieźć Jej córkę do rodziny narzeczonej tego mojego brata (która jakby nie patrzeć do października nie jest dla nas rodziną). No żesz !!!! ale się wk....... To po co rodzić te dzieci skoro potem wyrzuca się je byle komu, byle tylko upchać. Wszystko się kręci wokół tego, że siostra wymyśliła sobie niepracowanie i że ma księcia co ją utrzymuje. Wpadają w coraz większe długi, ale cóż Ona musi mieć ciuchy, lakiery itd. Podczas rozmowy powiedziałam jej, że nie sądzę żeby córka miała ochotę na przebywanie samej w obcej rodzinie, spanie itd. ma 11 lat. A Ona że tamta rodzina jest bardzo serdeczna i życzliwa i otwarta i że skoro zapraszali to nie mają nic przeciwko. I gdzie ja się tu liczę, myślę??? Czy kogoś obchodzi, że jestem w 9-tym miesiącu ciąży, że teraz to ja mam problem jak oddać dziecko, jak je bezpiecznie zwrócić rodzicom, bo przecież nie wcisnę małej dziewczynki komuś obcemu. Kurna....mój mąż jak to usłyszał to znów poleciały przekleństwa, że znów to samo itd. Gdzie jest odpowiedzialność???? I nie wiem czy to ja jestem nierodzinna, nienormalna. Przecież wszyscy mogą mieć jakieś inne plany, taką czy inną sytuację rodzinną, może właśnie nie mają na chleb. A dziecko też nie powinno pojechać bez grosza przy duszy. Co innego ciocia czy babcia, ale obcy ludzie?? jestem wściekła... I dlatego myślę też o tym czasie kiedy ktoś do mnie przyjdzie po porodzie - najlepiej nie chciałabym widzieć nikogo. NIKOGO!!! brrrr nic już nie napiszę, bo znów się nakręcam do jutra Eliza ps. cała reszta bez zmian swoją drogą jak to jest, miałyście się rozsypywać w sierpniu, a tu lipcówki z Was Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:03 Hejka! Aniaolawa - zwlekam do ostatniej chwili, gdyż mam 24 godzinny nadzór położnej - mojej mamusi Ja pewnie do szpitala pojadę z pełnym rozwarciem W pierwszej ciąży było podobnie - trafiłam do szpitala jakieś 3 godziny przed rozwiązaniem. Pewnie dłużej by mnie mama w domciu trzymała, ale szyjka się słabo rozwierała, a skurcze miałam bardzo mocne. Teraz też mama - "położna żandarm" czuwa i najchętniej zrobiłaby wszystko, co w jej mocy, żeby mnie do terminu przetrzymać. Ale ja chętnie już uściskałabym moją maleńką i powitałbym ją na tym świecie Co do gości w szpitalu, to już zapowiedziałam rodzinie, że tak, jak poprzednio - nie przyjmuję wizyt. Jak znam życie (i moją rodzinę) to i tak ktoś nie wytrzyma i się zjawi. A po powrocie do domu gości nie uniknę - spora część rodziny mieszka blisko nas, więc pielgrzymki zaczną się, jak tylko wrócę do domu Ech, takie życie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:09 h_anna_h, tez bym chciała mieć takiego żandarma jak Ty. Zawsze to jakas kompetentna osoba w tej sytuacji, co doradzi, podpowie. Dopilnuje, żebys za wczesnie do szpitala nie dobiła. Fajnie, na prawdę. Zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:05 Oj, dziewczyny, ale sie nabiegałam. Właśnie wróciliśmy z zakupów. Normalnie dwie godziny łażenia po sklepach, nogi w tyłek mi włażą. Może cos się ruszy dzis w nocy... Żebym nie musiała znowu snić tych koszmarów, brrr... A wracając do tematu rodziny i odwiedzin, rzeczywiście Comusia zachowali się w stosunku do Ciebie nie fair. Trzeba było zamknąć się w domu i udawac że Cie nie ma. Ja wczoraj miałam wizytę teściowej, została na noc. Ale to jedna osoba, w dodatku wizyta planowana od dłuższego czasu, bez specjalnych przygotowań. A wiekszej ilości osób na nasiadówie u siebie tez bym nie zniosła. Co do odwiedzin w szpitalu. Tez miałam plan nie zyczyć sobie żadnych wizyt, poza mężem oczywiście. No, ale stanęło na tym, że przyjedzie tylko moja mama i może tat na doczepkę. Nie mogłam mamie odmówić, to jej pierwsza wnusia i wbrew pozorom przezywa strasznie. Przykro by jej było. Oczywiście mama męża tez ma "zazwolenie"(musi byc po równo). Ale reszte famili wolę gościc już w domu, nawet gdyby miało to być dzien po wyjściu, jak ktoś uparty. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:45 No i mi w oczach łezka się zakręciła ,a nawet więcej niż łezka. Choć przez całą ciążę byłam dzielna. Na 5-6sier. termin, a dziś na USG dzidzia wyniosła 4350 ,ale u ten lekarz bierze sobie poprawkę +/- 350gr. Nie wiem co na to mój lekarz, ale nie wiem jak urodzę takiego dzidziusia, a cc to dla mnie coś niewyobrażalnego Byłam u tego faceta na USG w 32 tyg. i też wyrokował dużą dzidzię (usg za 80pln , dr pierwszy z brzegu pod blokiem). 2 tygodnie temu byłam u super lekarza, o cenie nie wspomnę, ale jemu ufam bardzo(już mnie na niego nie stać). Wtedy synek miał ponad 3600 i jakoś nie chce mi się wierzyć ,że przybrał 750 gr w 2 tygodnie!!!!!!!!!!!! I jeszcze ta jego poprawka +/-350 gram. Czyli wg jego usg synek może mieć 4700 już. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, bo wtedy w 2 tygodnie przybrałby 1.1kg ,ale mimo to się załamałam...Jedno jest pewne jest wielki. Boję się go rodzić i boję się cc Jutro idę do lekarza, kolejne 200pln do wydania, ale muszę z nim porozmawiać konkretnie co dalej. Bo porodu jak nie widać tak nie widać. Wieczór mam przepłakany.... Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 21:14 Aniu, moja Daria w tydzien przybrała prawie 200 g. Wystraszyłam się że może moja cukrzyca ma cos z tym wspólnego, ale mój lekarz powiedział, że teraz to dziecko w ciągu tygodnia nawet do ponad 300 g może przybrać. Nie wiem, czy Cie to pocieszy Odpowiedz Link Zgłoś
banka22 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 21:27 hej dziewczyny pomóżcie jestem w 37tygodniu, termin mam na 28 sierpnia, ale w piątek lekarz powiedział mi ze mam minimum wód płodowych i moge urodzic na dniach a od dzisiaj zauważyłam plamy czegoś mokrego na majtkach, i nie wiem czy to sączące sie wody płodowe czy może nie utrzymuje moczu co ja mam zrobic?? skurcze mam tak z 5-8 razy dziennie ale to tylko takie lekkie jak na @, krzyż też czasem do tego boli Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 22:01 banka najlepiej udaj się do szpitala, jak dobrze trafisz to zrobią Ci test na sączące wody. Jak nie będą mieć , to zawsze sprawdzą czy wszystko jest ok. Mogą zajrzeć do Twojej wkładki ,żeby ocenić co to za wydzielina, a może być wydzielina- upławy, mocz, czop, wody. Ciężko stwierdzić co tam u Ciebie jest. Mi położna powiedziała, że sączące się wody lecą cały czas, nawet bardzo powoli ,ale ciekną cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 23:34 Banka - Ania ma racje. Ja na Twoim iejscu dla świętego spokoju udałabym sie do szpitala aby sprawdzili czy to wody, upławy czy cokolwiek innego. Aniu nie martw się tą wagą. Ja już sobie odpuściłam. Jeśli na usg 23 lipca miał 3660 to teraz pewnie ma juz ze 4 kg. Nic nie poradzimy. Ja jeszcze pocieszam się, ze lekarz mówił, iż dziecko może być też 500g lżejsze. Ja nadal walczę z tym uczuleniem. Strasznie długo mnie trzyma. Powili widać poprawę. Poza tym ostatnio w nocy mam bóle brzucha jak na okres, ale rano mijają i w ciągu dnia nic się nie dzieje. Wczoraj zdenerwowała mnie i M babcia mojej połowy. Jest to osoba starsza, ale o dyktatorskim, nie znoszącym sprzeciwu charakterze. Wymyśliła sobie, ze chrzestnym małego ma byc jeden ze szwagrów. Starsznie nas zaatakowała. Kiedy usłyszała, ze ma się nie wtrącać i to my decydujemy kto bedzie st, ze w ogóle nie przyjdzie. Myśleliśmy, ze na tym zakończy ale zadzwoniła dziś do M jka był w pracy dlaej się kłócić. Nie bede Wam juz pisac jakie bzdury opowiadała. Faktem jest, ze nie zgodne z prawda. Doszłam do wnoisku, ze chyba jest zazdrosna o małego, że M nie bedzie miał dla niej juz tyle czasu co kiedyś. Podobne zachowanie było po naszym ślubie. Przykro mi jest bo zaatakowała moja rodzine i st, ze mój brat nie może być chrzestnym. Dodała też, ze to moja sprawka, iż nie chce się zgodzic na szwagra. My nawet jeszcze nie myśleliśmy o chrzcinach. Zła jestem na nią bo zamiast podbudować mojego M bo stresuje się porodem to jeszcze go atakuje i wymysla głupoty. no nic wyżaliłam sie. Pora spać. Az boje sie nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 21:28 Zdaję sobie z tego sprawę...z 200gr/tydz. się liczyłam, ale nie więcej. Mimo ,że poród przede mną to wiem już , że nie chcę więcej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 05:56 Aniu i wszystkie martwiące się wielkością dzidzi - najważniejszy jest obwód głowy. Jeżeli jest miarowy na dany tydzień i lekarz dodatkowo może określić ile ma to porównajcie sobie z poprzednimi Waszymi pociechami lub wymieńcie tu na forum, a my z doświadczeniem powiemy czy to dużo czy nie. To ile w sumie waży dzidzia nie jest tak ważne bo to z głową mamy największy problem przy rodzeniu, reszta składa się w rulonik i wylatuje jak mała kijanka - wychodzenie tułowia wspominam bardzo miło - to jak masaż po bólu Pamiętam jak poszłam z drugą do szpitala 6 dni po terminie i powiedziałam, dziecko się nie rusza. Przyjął mnie dr Rak i zrobił usg przed porodem u niego różnica wynosiła 450, bo mała urodziła się 3050, a On mówił że ok 3500. Z Gabrysią było cudownie, bo miała śliczną malutką główkę po Tatusiu i Jego rodzinie, a pierwszy miał po mnie globusa Głowy do góry - jakby nie patrzeć macie prawo żądać cc powyżej 4,5 kg. Warto, bo konsekwencje nosimy my przez całe życie. A jeśli się nie zdecydujecie to polecam rodzić w kucaka lub na stojąco (byłam świadkiem porodu malucha 5 kg, ale właśnie w tej pozycji), na leżąco skazujecie się na długi bolesny poród. Ja tym razem będę walczyła właśnie o takie ułożenie w którym przy okresie jest mi najlepiej. Miłego dnia - jak widać nie mogę spać Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 07:01 Witam wszystkie mamuski!Ja też jeszcze niedawno martwiłam się wielkością dzidzi. W 6 miesiącu 1,7kg, w 7 miesiącu 2,5, w 8 miesiącu spodziewałam się usłyszeć 3,5. Choć moja masa wziększyła się o kg tylko. Na szczęście usłyszałam 2,9 , a masa przewidywana do porodu ok 3,3. Uff odetchnęłam z ulgą. Teraz zaczynam się spinać strasznie. Termin na 10 sierpnia. W życiu aż tak nie wsłuchiwałam się w swoje ciało, oczekując. Niecierpliwię się strasznie. Budzę się w nocy i zastanawiam, czy to już teraz, czy jeszcze nie. Dzidzia się wierci. Brzuch często robi się twardy. Trochę promieniuje w krzyżach i podbrzusze boli jak na @. Wypróbowaliśmy już "wszystkie" sposoby na przyspieszenie porodu, a tym czasem komuś się nie śpieszy. W piątek mam kolejną wizytę. I już dosłownie odliczam godziny. Gdybym miała aparaturę do USGw domu, pewnie spaliłabym w niej silnik Im bliżej tym więcej obaw. Też tak macie? Najgorzej mi już z tą całą pielęgnacją siebie. Jak mam wejść do wanny- mam skórkę gęsią przez tą niewygodę. Mycie stóp to droga przez mękę. Jak siedzę przy stole to o wygodnym zjedzeniu posiłku mowy nie ma. To samo przy robieniu make upu- umywalka przed lustrem zawadza. Wiem, że to są pierdołki. Że niepotrzebnie przejmuję się takimi sprawami, bo inni mają większe problemy. Ale prawda jest taka że baaaardzo mi już niewygodnie i ciężko. Niedawno próbowałam założyć obrączkę. Wydawało mi się, że nie jestem opuchnięta i paluchy wróciły do swoich obwodów. I co? i psińco. Nie wcisnęłam nawet najszerszego pierścionka. Te wszystkie szczególiki składają się na wielki dyskomfort. W dodatku znowu wróciły upały. Leje się ze mnie koszmarnie nawet teraz, o 6:30. Już chciałabym mieć to wszystko za sobą. W kwestii odwiedzin gości- ten problem rozwiązała mi klinika w której będę rodzić. "na raz" może mnie odwiedzić tylko jedna osoba, a mój kochany mężulek oświadczył, że nigdzie się nie rusza . Jeszcze mama przyjdzie. Nie podarowała by mi gdybym nie chciała pokazać jej pierwszego stęsknionego wnusia ) Ale ja akurat się z tej wizyty cieszę Teściowej niestety nie mam. A babcie uzależnione są od transportu przez mojego M. więc jeśli zechcę go mieć przy sobie- nikt nie będzie się domagał Co jeszcze??? Dostałam leniwca jak nigdy. Nic mi się nie chce. Odliczanie trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 09:37 Melduję się w "dwupaku", wczoraj miałam trochę zalatany dzień i nawet nie miałam kiedy nic napisać. W poprzednią noc strasznie bolał mnie ząb, usnęłam po trzeciej. Zatem rano jak tylko wstałam umówiłam się na wizytę u dentysty, jako, że to ósemka, musiał to być chirurg i ząb do usunięcia. Poszłam do pracy, po pracy wpadła koleżanka z którą się długo nie widziałam, posiedziałyśmy, pogadałyśmy, potem na rzeź do chirurga a potem jeszcze przyjechali po stare meble. No i była już 22, kąpiel, niestety w tym tygodniu nie mamy ciepłej wody, więc trzeba grzać - szok, uśpić dzieci i ja ledwo żywa. Upał oczywiście niezły a do tego jeszcze ten ząb. W nocy miałam mdłości,które mnie wybudziły i nie mogłam spać. ciekawe czy z powodu zbliżającego się porodu czy może od znieczulenia?! No i bóle w kroku, rano ledwo schodzę z łóżka a potem wszystko się rozchodzi. W dzień miewam tylko bardzo lekkie bóle jak na okres. Dziewczyny czy wody lub odchodzący czop ma jakiś zapach? Jak rozpoznać? Trzymajcie się w tym kolejnym upalnym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 09:53 u gina mialam byc w ubieglym tyg ale kilka dni chyba nie robi różicy? bo w portfelu każda częsta wizyta owszem... więc zamiast w ubieglym tyg poszlam wczoraj- i cholerka pocałowalam klamke- od 02-07.sierpien 2010 gabinet nieczynny. upal jak nie wiem co, M w pracy ja poprosilam mame zeby posiedziala z juniorem sama ledwo sie dotoczylam do niego a tu urlop...i co? az w nastepnym tyg pojde... wk...sie mialam isc do innego ale jaki jest sens- czuje sie ok niby nic zlego sie nie dzieje, wyniki mam ok więc nie bede panikowac...jak myslicie? czy szukać innego gina? Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 09:54 dodam jeszcze ze mam duuuuuuuuuuze dziecko i mowil ze jak mnie wczesniej nie zbierze na rodzenie to bedziemy sie umawiać w okolocach terminu na cc... nie wiem co robic... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 10:04 Mój ginekolog też na urlopie, byłam w zeszły poniedziałek i jeśli się nie rozpakuję, kolejna wizyta 18 lub 19 sierpień. A do tego czasu nic się nie dowiem. Moje Dziecko w 35tygodniu ważyło 3280g. Odpowiedz Link Zgłoś
natha86 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 11:22 Witajcie! 27.07.2010 o 21:40 przyszła na świat sn maleńka Olcia, 49 cm i 2450 g wagi od niedzieli jesteśmy w domu ale nie potrafie się od niej oderwać ani na chwile poród szybki i do przeżycia postaram sie wkrótce Was odwiedzić i więcej napisać pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 11:51 Natha serdecznie gratuluje! Niech Olcia zdrowo rosnie! Któraś z Was pisała, ze najważniejsza jest głowa dziecka. Nasz szkrab w 37 tyg miał głowe 10 cm i to odpowiadało 41 tc. Dzisiaj zauwazyłam, ze brzuch mam jeszcze niżej. Stresujące to czekanie. Myślę, ze moje ostatnie bóle brzucha spowodowane były tym, iż mały sie jeszcze przesunoł. Jak to właśnie jest z tym czopem sluzowym? Ja mam gęsty śluz o intensywniejszym zapachu, ale nie wyglada to na galaretowaty czop. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 12:15 Hejka! Natha - serdeczne gratulacje z okazji narodzin córeczki Trzymajcie się zdrowo. A tak na marginesie - coś incienso się nie odzywa. Czy ktoś wie, co się z nią dzieje? Mamy ten sam termin porodu, ale może koleżanka postanowiła się już rozpakować? Coraz mniej nas zostaje w dwupaku Teraz ten czas się tak dłuży, że zazdroszczę troszeczkę tym, co mają już swoje skarby przy sobie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 12:21 natha gratuluje! Ale Ci zazdroszczę,że masz za sobą już wszystko.Co do czopu to mój miał zapach podobny do krwi , bo był z krwią. Co do główki , to mojego synka jest powyżej 41 tyg z usg wczorajszego u przypadkowego lekarza.I wyszła parametrowo w badaniu jako największa Ale 2 tygodnie temu była jako najmniejsza i na poziomie 36 tyg, u dobrego lekarza. Przydałby się trzeci człowiek do oceny i ciekawe co by wyszło wtedy. Co do urlopów lekarzy , to mój z NFZ jest od 16 lipca na urlopie przez miesiąc. Dlatego dziś idę na trzecią wizytę prywatnie, bo martwi mnie masa dziecka. Inaczej czekałabym na poród i jakby się coś działo , to do szpitala bym jeździła. Tam najlepiej ocenią sytuację mając cały sprzęt. Dzidzia dziś mało się rusza ,ale termin za 3 dni, więc już będę biegać na ktg. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 13:33 hello Witamy na świecie kolejną kruszyneczkę Widze ze coraz wiecej Pań rozpakowanych Ja wedlug terminu powinnam wlasnie wychodzic ze szpitala - wczoraj tam z mezem rozmwialismy ze jakby maly w termninie zawital to wazylby ze 4 kg to bym dopiero kwekała na tym łozku porodowym. W czwartek minie 4 tyg od porodu i sluchajce moj maluch przytyl juz kg - idzie jak burza az nei wiem czy sie nie obrzera za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 13:49 ona1983.10 twoja kruszynka przybiera jak najbardziej normalnie. Mój synek 4100 po 6 tyg 5750, 8200 jak miał 6m, rósł jak na drożdżach , a to było tylko mleczko z piersi. W drugim roku życia przytył tylko 1kg, odechciało mu się jeść na rzecz zwiedzania świata Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 14:06 Ja tez karmie go tylko piersia - moj maluch szczegolnie w nocy przy "dojeniu" warczy, mruczy czy cos takiego - mam wrazenie ze sasiedzi chyba nawet to slysza i zanim zapadnie w taki porzadnie gleboki sen to wzdycha mruczy - takie kwekus z niego czasem potrafi sie nawet zdenerwowac Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 14:43 Witam wszystkie sierpnióweczki Ja mam termin na 6-ego (bedzie synek) i co najgorsze ŻADNYCH objawów zapowiadających poród Ani skurczy przepowiadających, ani zmniejszonej ruchliwosci maleństwa, ani nawet najdrobniejszych bóli nawet żaden czop mi nie odchodzi... Lekarz stwierdzil że szyjka długa i twarda wiec to jeszcze bardziej mnie dobiło i potwierdzilo że do terminu napewno nie urodze Wspomagam sie oczywiscie jak tylko można- sex, schody, sprzatanie, kąpiele, kawa (której nigdy nie pijałam), spacery, jazda po wertepach...itd - no i nic nie skutkuje Jutro mam znowu wizyte u mojej gin i znowu nadzieja że moze uslysze jakies pozytywne informacje... Jesli nic mnie nie ruszy to w poniedzialek musze sie do szpitala zglosic i najbardziej przeraza mnie meczarnia pod oksytocyna Zdrowko juz mi troche wysiada, jest ciezko a tu jeszcze duchota na dworze po deszczu ze sie wysiedziec nie da .... POZDRAWIAM wszystkie oczekujace mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 15:01 Hej Karolina. Witamy! Czemu będa Ci poród wywoływać juz teraz? Pytam, bo mi też to grozi, jak sama sie nie rozpakuje do przyszłego tygodnia. Ale u mnie to ze względu na cukrzycę. A co u Ciebie jest nie tak? Ja skurcze juz jakies tam mam. W nocy nawet dwa były silniejsze, jednen po drugim po ok. 10 min. Do nastepnego nie doczekałam, bo zasnęłam Więc to raczej nie porodowe. Mała się wierci jak głupia, chociaz od dwóch dni jakoś tak mniej zaciekle. Czop chyba całkiem juz wylazł. Jak szyjka to nie wiem, po ostatnim badaniu było juz małe rozwarcie, ale nie takie, żeby zwiastowało jakąś akcję. Jutro ammy ktg następne. Zobaczymy co będzie. Pozdrawiam i gratuluję świeżo upieczonej mamuśce! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 15:41 Ja nie wiem jak mały to zrobił ale sie przekrecił w ten sposób, iż nogi do tej pory z prawej strony brzucha mam z lewej. Myslałam ze juz nie mozliwe sa obroty na głowie Ja mam czasami twardnienie brzucha. Czuje tez jakby ukłucie w szyjke, ale to pewnie głowa mocno naciska. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 16:36 Dzięki Aniu, dzięki dziewczyny za wsparcie. Postawiłam na asertywność i co? Mama się do mnie nie odzywa. Wiecie co, ale mam jej humory gdzieś. Teraz najważniejsze jest maleństwo!!! a nie jej fochy. Może to zrozumie, może nie... Chrzciny też mi już zaplanowała. Po co??? Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Jutro idę na badania, do gina - ciekawe co przyniesie ten nowy dzień? Gratuluje młodym mamom - szczęściary mają już to za sobą Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 17:10 Cześć dziewczyny Nie odzywałam sie jakiś czas bo net mi wysiadł(zepsułam bezprzewodowego) i nie mam jak wejść na neta więc gdzie tylko mam okazję to wchodzę i daję znak,że jeszcze żyję i jestem w dwupaku Poszłam wczoraj na USG prywatnie bo przeciez musiałam się dowiedzieć co z moim synkiem i jak się okazało waży 2,5kg...jest mały,ja jestem w 37tc a on jest wielkości na 35tc...bałam się,że coś jest nie tak ale lekarz powiedział,że ok tylko,że mały jest.Ale dziewczyny co inny lekarz i aparat usg to inne wyniki.Nie przejmuje się tym bo brzuch mam wielki więc mały na pewno więcej waży. Co do bóli to mam takie jak na @ ale mocne,czasami aż nie mogę się ruszyć.Lenia mam niesamowitego,jutro do gina idę więc może juz sie coś tam ruszy z rozwarciem.Trzymajcie się dziewczyny.Jak tylko bede miala dostep do netu to dam znac. Buzka P.S Jednak sen który się śnił koleżance sie nie spełnił i bardzo się ciesze...7kg??Musiałabym być słonicą Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 17:26 No mi lekarz w szpitalu powiedzial ze mam sie stawic 3 dni po terminie to beda wywolywac ale ile w tym prawdy to nie wiem Ja to o jakichkolwiek objawach mohe pomarzyc Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 20:22 no i znowu "co kraj to obyczaj" 3 dni po terminie stawic sie na wywolywanie. 4 lata temu jak mialam rodzic juniora kazano mi sie stawic 2 tyg po terminie. i o co chodzi? czemu tak jest??? PS. gratulacje dla kolejnej rozpakowanej mamuśki! Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 20:51 angell_ak no dla mnie tez to dziwne, że tak szybko, bez powodu, chca wywoływac. Mój lekarz powiedział, że gdyby nie cukrzyca to by mi spokój dali przez 10-14 dni po terminie. I tak tez czytałam, że fizjologicznej ciąży trwa 38-42 tyg, bo dokładnej daty zapłodnienia nie da rady wyznaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 21:19 no wiecie...oni zarabiaja na pacjencie wiec ja szczerze podejrzewam ze stawie sie po 3 dniach a oni i tak nic nie zrobia bo beda czekac tylko tak powiedziano mi na wizyciezeby poprostu miec kasiorke - niestety dzisiaj to najbardziej sie liczy dla szpitali i wiekszosci lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 21:31 Mi cały dzień stawia sie brzuch. Tak mysle ze to chyba wina ułozenia małego. Obydwoje nie lubimy tej pozycji. Na domiar złego mój M wyprowadził mnie przed chwilą z równowagi. Awantura na maxa. Brzuch mnie rozbolał jeszcze bardziej. Jestem taka zła na niego, ze mam nadzieje, ze dzis nie bede musiała go budzić na porodówke bo wcale nie chce mi sie z nim gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 21:32 Za cc ze skazaniem medycznym nie musisz płacić. A jeśli nie masz wskazań to czekaj na poród SN. Chyba ,że sama chcesz cc płatny. Po wizycie u gin: zero !!!!!! nic się nie dzieje, szyjka nawet nie jest w osi porażka ,a syn wielki no co za dzidziuś uparty Lekarz zaproponował ,żeby spróbować rodzić SN ze względu na możliwość błędu pomiarowego. Jak coś będzie nie tak ,to nie będą zwlekać z decyzją CC. W piątek mam termin...ale i tak nie urodzę, bo i z czego... załamka... Odpowiedz Link Zgłoś
ark-am Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 09:21 nic się nie dzieje, szyjka nawet nie > jest w osi co to znaczy, ze szyjka nie jest w osi? co w ogole powinno sie dziac z ta szyjka przed porodem, ona powinna sie obnizyc czy podniesc? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 09:57 Szyjka skierowana jest w kierunku kości ogonowej ,a powinna być bardziej pionowo , bo dzidziuś nie miałby jak się wstawić w kanał do porodu. Moja jest przekrzywiona jeszcze, tym samym główka dziecka nie naciska tak na nią , nie robi się rozwarcie i lipa lipa lipa...To może się zmienić szybko ,ale u mnie kiepsko to idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 10:34 Natha gratulacje Ania mnie na Wołoskiej badali ze skurczami co 5-7 minut i mówili, że poród może być nawet za dwa tygodnie. A następnego dnia rano o 9 miałam już ślicznego Synka U mnie bez zmian. Ale do terminu jeszcze 21 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 14:19 Aniu nie wiem, ile w tym prawdy, ale położna mówiła, że jak kobieta ma regularne cykle co 28 dni, to ciąża będzie trwała 280 dni - czyli 40 tygodni. Jeżeli co 30 dni, to ciąża będzie trwała 2 tygodnie dłużej. Tak to już jest, że całą ciążę na siebie uważamy, żeby tylko donosić do terminu, a jak już przycodzi ten termin, to możemy stawać na głowie i nic się nie dzieje. Życzę Ci cierpliwości. Trzymam kciuki!!! A u mnie remont - drugi etap (duży pokój). Ciekawe czy się wyrobimy? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 14:34 Mam cykle co 28 dni i pierwszego syna urodziłam w dzień terminu, ale szyjka była wcześniej przygotowana ,skrócona , robiło się rozwarcie i pojawiały się skurcze. A teraz nic. Z chęcią stanęłabym na głowie ,ale nie mam jak, wszędzie za mną ciągnie się mój 2-letni ogonek. A ja już nie ma siły walczyć z M ,żeby się nim zajął jak ja chcę coś sama porobić ,zmęczyć się... Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 16:55 hej babki. melduje sie w dwupaku- hihi dziwnie to zabrzmialo jak jeszcze 3tyg do terminu mam ale dzis tak mnie ciągneło, plecy bolały niemilosiernie i co jakis czas skurcze...głowa bolala az sie polozylam, na wymioty mnie zbierało....o looooooooooooosie.... poszlam umyc sobie glowe, myślałam że jak mnie weźmie to chociaż sie przygotuje pozniej z M pojechaliśmy do castoramy po pierdoły różne, pospaceruje to albo przejdzie albo mnie weźmie mocniej... właśnie wróciliśmy do domu. kupiłam sobie czekolade z orzeczami bo mnie naszło niemiłosiernie! właśnie stwierdziłam że czekolade jadłam chyba z 3 miesiące temu! i tak...skurcze przeszły- nogi mnie bolą... achhhhhhhhhh ide poodkurzać ... kupiliśmy fajną stację pogody na ścianę i M wkręcał mi kołek. narobił syfu w przedpokoju, z ściany sie sypało zabrał dupsko w troki i poszedł i zostawił mi ten syfilis... achhhhhhhhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 08:45 Hej. Co raz mniej dziewczyn pisze Ja okresy też mam co 28 dni, córcię urodziłam w 40 tygodniu, a synka w 39 tygodniu. Angell my też jeszcze się remontujemy, najwięcej M zrobi jak bedę już w szpitalu wtedy dostanie turbo, żeby wszystko było gotowe na powrót. Tak było też poprzednim razem. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 08:50 emamaa- ja zaplanowalam remont generalny w maju. wszystko frówało, malowanie, listwy, tapety, junior oddany na kilka dni do babci musialam wszystko zrobic na picuś żeby było czyściutko świeżutko jak sie malutki urodzi i żeby farbami nie śmierdziało, no i ja bylam jeszcze jakoś "na chodzie" bo gdybyśmy teraz mieli mieć malowanie....ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj nie widze tego bo ledwo chodze... ale sama kosmetyka została jeszcze co sie odwlekało. turbo już mam chociaż więcej chęci niż siły Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 09:56 Cześć Babeczki Emamao u mnie malowanie w toku. Zdąży się wywietrzyć przez 3 tygodnie? Nie mam pojęcia. Byłam na USG - maleństwo ułożyło się już głową w dół i według gina waży ok. 3kg. Zrobiłam posiew, czekam na wyniki - rutynowa procedura. Aniu - co tam u Ciebie? Czyżby było coraz mniej nas - oczekujących? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:05 Hej, melduję się. Nic u mnie nie słychać nowego dlatego już oszczędniej się wysławiam. Jutro pojedzie chrześniaczka i jestem wolna!!! Żadnych wizyt, żadnych gości pleaseeeeee Jedyna radość tych dni to paczki które schodzą w tym tygodniu ostatnie dla dzidzi, wczoraj kupiliśmy wózek (ale zostawiliśmy w sklepie na magazynie, żeby tutaj dzieci go do tego czasu nie zepsuły), łóżeczko też mąż przywiózł i dzieci nalegają by je złożyć. Fizycznie naprawdę dobrze się czuję, nawet tak nie puchnę, więc też i upałów nie wyglądam. Waga pięknie stoi w miejscu, ale to też zasługa tego że na słodycze totalnie nie mam ochoty. Idę zrobię jakiś fajny obiadek i może z dziećmi przejadę się do smyka. Miłego dnia Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:24 U nas też zostały szczegóły do skończenia, ale u nas praca - dom, dwójka dzieci i pies i nie bardzo jest kiedy to dokończyć ;/ Comusia przez 3 tygodnie się wywietrzy, ale czy Ty wcześniej się nie ulotnisz na porodówkę Eliza w jakim wieku masz dzieci? Aniu co tam u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:38 Witajcie dziewczyny. Nie piszę , bo coraz bardziej jestem załamana swoją sytuacją. Nic kompletnie nadal się u mnie nie dzieje. Jeszcze wczoraj był w bloku pożar zsypu ,a że my mieszkamy nad zsypem , to po raz piąty w tym roku musieliśmy uciekać z domu, tym razem o 21.30. Siedziałam z synkiem w aucie, a M wietrzył mieszkanie. Do tego po otwarciu okien i zrobieniu przeciągu wleciało mnóstwo styropianu do mieszkanie, bo ocieplają budynek. I końca nie widać tego remontu. Hałas i syf...Jestem już tak zła , że ktokolwiek coś ode mnie chce, to go zrugam na maksa!! Bez kija do mnie lepiej nie podchodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:40 oj kochane kobitki...bylam wczoraj na ostatniej wizycie u swojej gin i stwierdzila ze maluch juz wstawiony do kanalu i ostro napiera na szyjke ale sama szyjka jeszcze sie nie skrocila i jest szczelnie zamnieta, dodala ze napewno przez minimum tydzien nie urodze a termin mam na jutro .... totalnie sie podłamałam bo w poniedzialek lekarz ze szpitala w ktorym bede rodzila kazal mi przyjsc - nie wiem czy juz tam zostane czy tylko na ktg... Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:55 karolina jesteś w tej samej sytuacji co ja, też mam termin na jutro i nic z szyjką się nie dzieje...A dzidziuś ma ok 4300już.Ile ma Twój?Skąd jesteś i gdzie rodzić chcesz? Jutro idę do szpitala ,ale tylko na KTG i będę się pojawiać co 2 dni, jak będzie wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 11:51 Ja juz jestem zniecierpliwiona. Niby termin dopiero na 16, ale po ostatniej wizycie u gina i jej słowach, ze do 9 urodzę coraz bardziej się wkurzam bo nic się nie dzieje. Wczoraj na wieczór mały dał popalić. Napierał mi tak na szyjkę, ze stawałam na baczność. Uczucie jakby ktoś szpilki wbijał. Do tego co chwilę te dziwne dzwięki "pyk". Poszłam jednak spać i minęło. Chciałabym już urodzić bo nasz też będzie gigant. Do tego wszytskiego wnerwiają mnie w pracy. 4 lipca prosiłam aby wysłali mi Rmua. Odpisali, ze wyslą i do dnia dzisiejszego cisza. Wysłałam już setki melków, smsów do kadrowej, dzwoniłam ale mają mnie w dupie. Na szkole rodzenia połozna mówiła, ze zawsze mozna donieść to ubezpieczenie, ale szlak mnie trafia bo ile można się prosić o taką prostą rzecz? Jakby celowo robili mi na złość bo zaszłam w ciąże. Jak sobie pomyślę, ze po porodzie bede musiała im dostarczyc dokumenty do zasiłku macierzyńskiego to juz mi słabo. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:14 Czekam na jakiś postęp cywilizacyjny jeśli chodzi o ubezpieczenie. Powinny być jakieś karty z datą ważności ,a w razie zakończenia pracy trzeba by było oddać kartę, lub istniała by w bazie danych jako nieważna. Cokolwiek. Ja nie jeżdżę po rumua. Założyłam sobie komunistyczną książeczkę ubezpieczeniową i w razie co jeżdżę do pracy po pieczątkę. Tobie Gosia radzę wybrać się jednak osobiście po rumua lub poprosić kogoś ze znajomych, cokolwiek , abyś miała jakieś potwierdzenie ubezpieczenia i się nie stresowała niepotrzebnie. Co do terminu i przepowiedni lekarskich , to już 2 tygodnie temu miałam urodzić i nic się nie dzieje. Jak szyjka zamknięta ,to co oni mogą przepowiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:09 ja jestem z Sosnowca dzisiaj po rozmowie z polozna wypilam olejek rycynowy-wkoncu kiedys tak wywolywali porody i nawet do dzisiaj jest to stosowane- i tak juz bede pod stala kontrola wiec gorzej byc nie moze- dodam ze to nie jest zwykle moje widzi mi sie tylko niestety codziennie nie moge sie poruszac bo w podbrzuszu odczuwam "łamanie kosci" (nie przesadzam niestety-no i to powoduje duzy bol przy kazdym ruchu, wiec ja juz nawet nie funkcjonuje ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:17 karolina mnie też bardzo bolą kości ,a podniesienie się z podłogi to już niezła masakra. Możesz coś więcej napisać o tym olejku rycynowym. Jak go dawkujesz, gdzie kupiłaś i w jakim czasie coś ma się dziać. Jak to działa? Powoduje skurcze? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:44 dziala zazwyczaj po kilku godz lub na drugi dzien ale rzecz jasna nie u wszystkich... to jest najstarszy sposob na wywolanie porodu (tak miala wywolywany porod moja mama) olejek dziala przeczyszczajaco co moze wywolac skurcze macicy i tym samym przyspieszyc porod mnie nic innego nie pomagalo wiec sprobowalam tego bo i tak juz bede pod stala kontrola lekarza wiec nic mi ani malenstwu nie grozi niektore kobiety pisza ze braly 2 lyzki stolowe inne ze 1/4 szklanki a ja narazie lyknelam 1,5 lyzki no i zobaczymy czy to cos da Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:07 troszkę o tym poczytałam na forum i różnie to działa. Jednym pomogło innym nie, ale większość jednak miała biegunkę, która nie zawsze powodowała skurcze. U mnie nawet bóle okresowe potrafiły rozluźnić stolce to może olej by u mnie podziałał w druga stronę. Do końca nie jestem przekonana ,czy dzidziusiowi by to nie zaszkodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:15 ja to raczej wole rycyne zastosowac bo i tak jestem pod kontrola lekarza no i poza tym jest to stosowane rowniez w szpitalach jako srodek ktory moze przyspieszyc porod niz bezczynnie czekac ze szczelajacymi koscmi nie moga sie ruszac Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:26 Jestem ciekawa jaki ten ból kości będzie miał wpływ na ból przy porodzie. Bo jakoś nie wierzę ,że spojenie nie będzie bolało. W pierwszej ciąży nie miałam takich akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:46 dlatego ja wole zrobic cos zeby uniknac najgorszego - oksytocyny Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 14:22 O olejku rycynowym to i ja słyszałam. Generalnie chyba jednak jest tak, ze jak dziecko nie bedzie chciało wyjsc to nic nie wskóramy. Masz rację Aniu żeby pojechac do pracy i odebrać te rmua, ale problem polega na tym, ze wysle M, a oni tego nie przygotują. Czesto sie bowiem zdarza, ze szefowej nie ma i nie maja dostępu do systemu. Oczywiście dodzwonic sie też nie moge. Powiem Wam, ze straszne chamstwo by napisaliby chociaż, ze cos tam sie dzieje i nie mogą. Pamieta jednak, ze jak przywiezli mojego tate do tego szpitala to mama miała 7 dni od wyjscia na doniesienie tego ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
banka22 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 14:40 hej dziewczyny po co pic jakis tam olejek co po nim z 1000razy sie bedzie biegalo na kibelek, i nie wiadomo czy zadziala, jak mozna pic herbatke z lisci malin, co prawdopodobniej daje wieksze efekt niz olejek ja mam termin na 28 sierpnia, ale mam minimum wod plodowych wiec niby mam urodzic przed terminem, od dzisiaj zaczynam pic ta herbatke z 4 razy dziennie no i wieczorem sport z M juz sie nie moge doczekac mojej kruszynki bo w 37tc miala niecale 3kg i rowne 50 cm Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 15:06 moje drogie napar z lisci malin nie podzialalby tak szybko jak moze olejek,dlatego pije sie go juz na 3 tyg przed terminem po 3 x dziennie dla mnie wiec ta metoda jest juz bezuzyteczna po olejku jak narazie tylko mnie pogonilo ale poza tym nic Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 16:07 juz drugi raz mnie pogonilo no i odczuwam staly bol podbrzusza jak przed okresem....mam nadzieje ze ten olejek pomożeale nie chce sie za bardzo ludzic Odpowiedz Link Zgłoś
banka22 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 18:00 karolina jak ci olejek zadziala to pisz, to tez sobie go wypije. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 19:21 no przeczyscilo mnie po nim 2x, ale niestety nic poza tym moj maluszek sie ostro trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 10:10 CO tam u Was Sierpnióweczki. Ja wczoraj miałam lekkie bóle, ale przeszło. 20 dni do terminu Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 11:22 oj...wczoraj mialam pościelić łóżko juniorowi...a - myśle zmienie mu pościel...a! - myśle- firanki wrzuce z pościelą do prania... a! -myśle to i okno szurne...a to i rower treningowy z sypialni wstawie do juniora pokoju bo w sypialni tam ma stać łóżeczko... ale zeby meble przesunąć- trzeba wywalić wszytsko zeby były lżejsze... to i wypucowałam meble i wyprontowałam... a że rower był z sypialni- to i sypialnia pofrówała... a ze juz pokoj juniora i sypialnia to i reszta... i tak to wczoraj myslalam ze sobie flaki wypruje.... padłam wieczorem,... i wiecie co? WIELKIE NIC! okna pomyte firanki świeże, meble wypucowane pooduwane... na dziś miala być łazienka... ale M mi wybył z domu a pralki sama nie odsune. dziewczyny - sprzątanie niezamierzone- ale jednak było- jakby nie było to 38tc i co? zadnych skurczy... nic! achhhhhhhhhhh dzis ide po rozjaśniacz- pasemka jakies sobie zrobie... nuda jak 150! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 11:41 Ja już nie wiem co zrobić. Mam dość tego czekania. W poniedziałek kolejna wizyta u gina i kolejna kasa do tyłu. Mały się zaparł i nie ma ochoty wyjść wcześniej. Nawet najmniejszych bóli nie mam. W domu nuda. Nie wiem już co mam robić. Czystko, wszystko przygotowane. Jedynie non stop chce mi się jeść, a nie mogę bo i tak już 12 kg na plusie i Mateusz też duży. Mam teraz poczucie, ze czas ucieka mi miedzy palcami. Nie robie nic konstruktywnego. Łaże po tym mieszkaniu, gapię się w tv. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 12:52 Dziś termin ,byłam w szpitalu szyjka zamknięta, zero skurczy na ktg Chyba zacznę namawiać dr na cc ,zresztą niewiele bym musiała skoro dzidziuś duży. Wczoraj weszłam na 19 piętro, dziś wejdę kilka razy.Albo pójdę po ten olejek do apteki. Zacznę od jakiejś małej dawki , bo na mnie działają bardzo takie rzeczy. Ogólnie wyjdę z domu jak mi synek pozwoli ,albo ktoś go zabawi na tyle ,że nie zauważy że sobie poszłam. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 16:41 Ania powodzenia. Synka urodziłaś dokładnie w ten dzień co miałaś termin, ja mam nadzieję, że dziś też urodzisz drugiego Synka Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 17:21 Dziewczyny ale wy aktywne...nie bylo mnie dwa dni na forum a tu tyle postów...ja jeszcze w dwupaku...ledwo co chodzę bo mam chore biodro na które powinnam mieć juz dawno operacje ale ze wzgledu na ciaze nie poszlam i teraz taki niesamowity bol,przy chodzeniu,lezeniu,siedzeniu przy kazdym najmniejszym ruchu,ze az nie chce mi sie w ogole ruszac...a najgorsze ze promieniuje na cala noge i jak chodze to kuleje a maly jak wyjsc nie chcial tak nie chce.Dzisiaj kupie ten olejek i tez zaczne od malych dawek zeby w razie czego nic zlego sie nie dzialo.12 dni do terminu więc spokojnie mogę rodzić,ciąża donoszona.Trzymajcie sie dziewczyny.ide polezec Odpowiedz Link Zgłoś
jananka Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 19:39 ja już 4 dzień po terminie... nic nie pomaga ani maliny ani sex ani schody ani spacery ani sprzątanie... od czasu do czasu przez godzinę bolesne skurcze a potem przechodzi...w poniedziałek mam się stawić do szpitala. właściwie już si całkowicie obijam obejrzę zaległe filmy bo potem wiadomo. no cóż skoro tak ma być Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 21:19 Gdyby mój synek był mniejszy , to byłoby mi wszystko jedno,że już mam termin. Na dziś termin miała też Bami i jej nie widać od 2 dni. Pewnie szczęśliwie urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 22:47 hej dziewczny Piszęjuz ze szpitala. W środe mnie położyli z powodu jaiejś nieprawidłowościna ktg. Okazało się żejuz wszystko w porządku, mała miała czkawkę i stąd szybsze bocie serduszka. Ja od dzisiaj rana mam założony cewnik foleya(tak to sie pisze?), lekarz zapowiedział, że jutro go zdejmą i będziemy rodzić. Obiecał, że jutro, najdalej pojutrze mała bedzie na świecie Nie tak to sobie wyobrażałam, zwlaszcza, że z powodu braku miejsc na patologii położyli mnie na przedporodowym. W nocy miałam okazje na żywo obejrzec skurcze co 10 min, a dzis dowiedziałam sie tez na żywo jak działa oksytocyna. Masakra, dziwczyna ledwo sie trzymała. Ale po 5 godz pd oksytocyną przeniesli ją na porodówkę i do tej pory nie wróciła. Pewnie jeszcze rodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 08:28 marcik.f trzymaj sie! popatrz na to wszystko co sie dzieje dookola z przymróżeniem oka... na każdego te szpitalowe sposoby działaja inaczej myśl że czy z oxy czy bez urodzisz szybko i maloboleśnie... (jakby bylo bezboleśnie nie byłoby co wspominać) 3mam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 09:15 Dla mnie oksytocyna była zbawienna przy ostatnim porodzie, skurcze co 3 minuty i 8cm rozwarcia, dostałam oksytocynę - skurcze co minutę, zaraz rozwarcie się zrobiło i zaczęłam rodzić Syneczka A tak dalej może bym leżała, kolejne parę godzin ze skurczami. U mnie drugi dzień bóle, wczoraj na wieczór już mocniejsze, zobaczymy co się dalej potoczy Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 urodziłam !!! 07.08.10, 10:54 Witajcie Babeczki 4 sierpnia o 12.10 urodziła się Weronika. Waga 2730 i 52 cm. jestem przeszczesliwa Maleństwo zdrowe PS alez mam zaległosci w czytaniu Waszych wpisów Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 11:20 Gratulacje!! Kurczaki same takie malenstwa jak narazie sie rodza Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: urodziłam !!! 07.08.10, 15:40 Gratulacje !!! Jak minął poród? Bambi i Ania co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: urodziłam !!! 07.08.10, 17:18 Hejka! Gomat - gratuluję kolejnej szczęśliwej mamie i życzę zdrówka Tobie i maleństwu!!! U mnie dalej bez zmian. Gotowość skurczowa na ktg niby się pisze, ale nic z tego nie wynika. Zatem czekam... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: urodziłam !!! 07.08.10, 18:26 U mnie bez zmian... Bami pewnie już po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: urodziłam !!! 07.08.10, 18:57 dziewczyny- o co chodzi? z juniorem 2 tyg po terminie śmigałam jak sikoreczka a mialam 93kg!junior 4300! nic mnie nie bolało! teraz już nie wyrabiam... maly ma być duży ale mam wrażenie że jest z ołowiu. brzuch mi ciągnie w dół malo oczy mi nie wyjdą ... pojechaliśmy do sklepu po pampersy big pake i myślałam ze ducha wyzione! siedze w domu jak stara babka bo spacerek czy dystans jakiś to maraton! ciągle mnie coś kłuje w podbrzuszu- to tak boliiiiiiiiiiii skurcze co jakiś czas są ale przechodzi bo zasypiam...i tak ostatnio codziennie...pod wieczór sie zaczyna a pozniej poloże sie pokwicze na łóżku i zasne bo przejdzie. dziś znowu sprzątam ale ot tak przelotem - mam jeszcze prasować alke taki tyłek mam ciężki że co chwile na neta siadam bo normalnie mi sie NIE CHCE! Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:02 Witajcie Poród u mnie to całkowite zaskoczenie. Żadnych skurczy, nic dołowienie nie zapowiadało, że zacznę rodzić. Wtorek wieczór po 23 leżałam już w łóżku chciałam gasić światło i zasnąć a tu czuję jak zaczynam „sikać” i nie mogę tego powstrzymać, wyskoczyłam z łóżka, wołam męża a pode mną dosłownie kałuża. Szybko do szpitala okazało się że to wody i na porodówkę. Do 5 rano miałam skurcze co 10 min i jakoś akcja porodowa nie chciała przyspieszyć, dostałam antybiotyki oksytocynę i znieczulenie i zaczęła się jazda. Po kolejnych 7 godz walki urodziła się moja Niunia. Poród był ciężki, ale daruję wam szczegóły bo jeszcze Mamy „nierozpakowane” znienawidzą mnie za detale z sali porodowej. Generalnie nie było aż tak źle. Jestem pełna podziwu dla mojego męża, wytrzymał do końca i dzielnie mnie wspierał, gdyby nie on to nie wiem jakbym to wytrzymała, dzięki Robert. Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło. Niunia dostała 10 pkt, żadnych problemów nie ma. Obie już w domu jesteśmy Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:06 gomat1000 - gratulacje - jeszcze powiedz ile niunia miała? Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:13 fajnie malutka kruszynka widze na forum mamuśki ktore sie rozpakowały maja maluszki poniżej 3000g ale to dziewczynka- to i drobna! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:31 Gomat serdecznie gratuluję! Póki co rodza się same kruszynki. Jeszcze jak piszecie, ze łatwo nie było to aż się boję co będzie u mnie czy Ani, skoro nasze dzieciaki takie duze? Ja mam bóle jak na okres. W nocy mnie dziś złapało ale to taki jednostany ból i nie przypomina skurczy. Nie wiem co o tym myśleć. Zasypiam jednak i rano jest ok. Dzisiaj jednak jak ten brzuch bolał zaczęłam wątpić, ze wytrzymam ból na porodówe, a na pewno będzie silnieszy niż to co odczówam teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 20:47 Ja nie odczuwam nic, zero skurczy. A wiem dokładnie jaki to ból. Twardnieje mi tylko bezboleśnie brzuch co jakiś czas, i czasem główka mi uciska szyjkę. Dziś byłam sama na godzinnym spacerze, potem z synkiem w parku 2 godziny, potem jeszcze chwile pochodziłam po CH i zjadłam za radą siostry danie z sosem curry. Ale mojemu dzidziusiowi chyba wszystko jedno co zje. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 22:20 U mnie bez zmian. Pojawiają się lekkie skurcze Ania a Ty swojego Synka nosisz jeszcze raz na jakiś czas? Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 09:56 Czesc Babeczki!! co tam slychac u Was?? Widze,ze czesc juz rozpakowana Gratuluje serdecznie wszystkim mamusiom U nas czas gna jak salony Noce nieprzespane,takze chodze jak lunatyk Dziewczyny musze Wam obwiescic z duma,ze jednak warto pilnowac sie z waga w ciazy,przytylam 9 kg,a do wagi sprzed ciazy zostalo mi pol kg Cholewka,wchodze w swoje jeansy Strasznie sie ciesze A jezeli chodzi o macierzynstwo,to dopiero zaczynam lapac o co chodzi i oswajac sie na dobre z sytuacja Na poczatku byl baby boom Ryczalam bez przerwy ze zmeczenia i z przerazenia A teraz juz ciesze sie kazda chwila malutka juz probuje glowke podnosic jak lezy na brzuszku hehe Zakochalam sie w niej! Takze tak jak mowia wszystko przychodzi z czasem Dzis jedziemy z mala do Babci A co u Was kochane? Chyba duzo Was juz tu nie zostalo... Zaraz polowa sierpnia Buziaczki Kochane Wy moje!!!! Super bylo tak cala ciaze przejsc z Wami Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 09:57 Hej dziewczyny, Rozpakowanym serdecznie gratuluję, dwupakom życzę cierpliwości U mnie bez zmian - w końcu jeszcze 3 tygodnie. Wczoraj wybrałam się samochodem z rodzinką 200 km w jedną i 200 w drugą stronę. Od siedzenia spuchłam jak w największe upały, stopy zaczęły mnie swędzieć, chodziłam jak na poduszkowcach - nigdy już więcej. Potem teściowa powiedziała, że mój brzuch wysoko, więc jeszcze trochę - se pomyślałam, nie dziwne skoro spuchnięta jestem jak balon. No i tyle, od dziś zaczynam jedno wielkie lenistwo. We wtorek ide na polatanie po CH, a że to kocham to będzie milutko, jutro dostarczą nam łóżko dla starszej córki i nareszcie już wszystko skończone. Tym które już bardzo chcą urodzić polecam nacieranie i masowanie sutków - stymulowanie ich tak jakby dzidzia była już na świecie. Sama to spróbuję ale jak będę po 38 tygodniu. Buziaki i miłej niedzieli Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 11:44 Karolina czyżby olejek pomógł? U mnie dalej nic, jadę na kolejne ktg dziś.. Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 12:42 Hej kobitki! Mam do Was pytanko - czy Was też boli krocze? W nocy jest po prostu tragicznie, nie mogę zwlec się z łóżka, żeby udać się do toalety, a jak już mi się uda stanąć na nogi, to trzymam się ściany i pełznę krok za krokiem. Poza tym uaktywnił mi się nerw kulszowy i odbiera mi raz jedną, raz drugą nogę. W dzień jeszcze daję radę, ale od wieczora zaczynam stękać z bólu. Czy to normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 12:54 Tak też tak mam. W pierwszej ciąży tak nie miałam. Czytałam ,że u wieloródek to się zdarza częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 12:56 Też mam ten ból, ale jak się "rozchodzę" to mi mija. Ja od 3 dni mam jakieś skurcze myślę, że z dwa tygodnie i Malutka będzie już z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 17:30 Hej Dziewczyny! A u mnie wielka lipa Jeszcze tydzień temu miałam piękną gotowość skurczową, a teraz nic. Byłam dzisiaj na KTG i nic się nie dzieje. To pewnie przez leki rozkurczowe, które dostałam po czwartkowym KTG. Mała miała zaniżone tętno, więc pani gin. kazała mi podać zastrzyk rozkurczowy, żeby malutką dotlenić. I od tamtej pory nic, kompletna cisza. Mała się tylko bardziej ruchliwa zrobiła, ale o porodzie nie mam co marzyć. Za to krocze boli jak nie wiem co, blizna po poprzednim porodzie ciągnie i szczypie na zmianę. Aj kobitki, skąd czerpać siłę i cierpliwość na to wszystko? Też jesteście już takie zrzędliwe? Ja mam wrażenie, że przechodzę samą siebie... Pozdrawiam zarówno dwupaki , jak i te rozpakowane Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomiary 08.08.10, 18:06 Kto się zabawi ze mną? Właśnie zrobiłam sobie chyba ostatnie pomiary Na 10 sierpnia mam termin, więc już nie czekam, wszystko się może zdarzyć. Wypisujcie tu mamusie swoje wymiary. A 2 miesiące po porodzie będziecie mogły porównać ile się już zmieniło. A zatem ja pierwsza.Podam też te dane, które pamiętam sprzed ciąży. Zawsze będziemy mogły porównać ile i gdzie się zaokrągliło ) A więc: Wiek: 29 lat Wymier constans -wzrost 168 cm Waga: przed 55kg; teraz 75kg obwód k. piersiowej: przed 92; teraz 100cm obwód talii (talie mamy jak osy ): przed 73; teraz 109cm obwód bioder: przed 94cm; teraz 105cm obwód uda: teraz 62cm obwód bicepsu: 32cm Dwóch ostatnich pomiarów przed ciążą nie robiłam, więc nie wiem jak się zmieniły. Wiem, jedynie, że jeansy, które miałam kiedyś luźne teraz nie wchodzą nawet na tyłek i uda. Więc pewnie się pozmieniało. Na dzień dzisiejszy- ciąża u mnie to dodatkowe 20 kg ( pierwszy raz w życiu przyznałam się do prawdziwej wagi hehe) Podobno ok. 10 kg schodzi od razu. Wiadomo-dzidzia, łożysko, wody płodowe, wody zgromadzone w organiźmie, zwiększona ilość krwi- swoją masę mają. Ciekawe ile czasu zajmie nam dojście do poprzedniej wagi i w ogóle nam się to uda. Na pewno mają tu również wpływ takie czynniki jak np. wiek, a ja już wkrótce zaliczam 30 i to moja pierwsza ciąża. Ciekawe jak to będzie ??? Pozdrawiem wszystkie mamusie. Jeśli znajdziecie chwilkę- napiszcie jak to z rozmiarówką u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomi 08.08.10, 18:25 Cześć dziewczyny. U mnie bez zmian.Chodzić nie mogę bo biodro mnie tak napiernicza,że masakra.Również odczuwam bóle brzucha na noc,chodzę co 5 min siku,miewam już takie lekko bolesne skurcze ale nieregularne a jak zasnę to przechodzą.Zostało mi 10 dni do terminu ale w tym tyg chyba urodzę.Wczoraj usłyszałam w nocy takie dziwne "pyk" w moim brzuchu,myślałam już,że to wody ale nie chlusnęły.Coś mi tam poleciało ale troszeczkę jakbym zrobiła ze 4 kropelki moczu.Śluz mam bardzo płynny,nie wiem co o tym myśleć a gin dopiero w środę.Jutro po ostatnie wyniki badań i czekam.Po schodach nie latam bo noga bardzo boli ale zaczne już dzisiaj masować moje suteczki chociaż są bardzo wrażliwe to i tak zacznę Co do moich wymiarów to za dużo nie wiem. Wiek:20 lat Waga:wcześniej-50,teraz-68 Rozmiar buta:wcześniej-36,teraz-w prawie żadne się nie mieszczę więc duże Więcej wam nie powiem,bo się nie mierzę i nie wiem ile gdzie mam ale na pewno brzuch mam wielki bo w żadne bluzki się nie mieszczę a co do bicepsów to zawsze miałam duże Tak pozatym to gratuluje wszystkim rozpakowanym mamusiom i życzę wszystkim po terminie jak najszybszego rozwiązaniaTrzymajcie się buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomi 08.08.10, 18:38 Hej Kobitki To i ja podam swoje pomiary - te które znam, pozostałe uzupełnię, jak dostanę się do miary krawieckiej, która leży gdzieś w kartonach, bo remont dużego pokoju w toku Wiek: 27 lat Wymiar constans - wzrost 178 cm Waga: przed 60kg; teraz 72kg obwód k. piersiowej: przed 89; teraz 96cm obwód talii (talie mamy jak osy wink): przed 67; teraz 97cm obwód bioder: przed 91cm; teraz 97cm obwód uda: ? obwód bicepsu: ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa "sierpień 2010" 09.08.10, 08:25 Hej , pierwsza się dziś melduję. Coś u mnie ruszyło. W nocy miałam skurcze tak co 10 minut przez ok. 2h. Wzięłam nospę i po jakimś czasie przeszło. Skurcze no nie wiem czy takie mocne , słabe nie były. Ciężko mi ocenić, bo jak miałam pierwszy poród i skurcze co 4 minuty z rozwarciem na 5cm , to nie byłam pewna czy rodzę, bo nie wydawały mi się na tyle mocne, jak wszyscy straszą. Nie wyspałam się zatem dziś. Mam nadzieję ,że dziś w nocy coś ruszy dalej i pojadę urodzić nad ranem ,a jak nie to mam nadzieję ,że nocne skurcze skróciły chociaż szyjkę. Wczoraj byłam na KTG 1h10min. i zero skurczu, zero rozwarcia ,za to usłyszałam ,że bebzun to mam niezły Dziś 3 dni po terminie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:39 no to ja melduje sie 2ga. wczoraj w kosciele ledwo stalam, myslalam ze zemdleje! pozniej obiadek u mamusi...pozniej wyruszylismy nad wode i lasu na spacerek bo mi sie strasznie chcialo zieleni i idpoczynku na łonie natury...bo ciągle dom gotowanie sprzatanie kanapa zakupy i tak w kolko. M po pracy zabierał juniora na dwór a ja mialam chwile dla siebie zeby odpocząć... ale juz w sobote chcialam gdzieś wybyć z domu ale wyszło dop wczoraj. kobitki- tego mi było trzeba...odpoczelam zregenerowałam siły...junior z dziadkiem i M popływali na rowerku po jeziorku, ja z mamą posiedziałyśmy i chillout w drodze powrotnej- myslalalm ze zamiast do domu- uderzymy prosto do szpitala- złapały mnie skurcze że myslalam ze umre! nie moglam do domuu wejsc! 2gie piętro - a dla mnie drapacz chmur ledwo wytarłam sie ręcznikiem po prysznicu- i stwierdzilam ze jestem tak padnięta a tu te skurcze- i że jak bede rodzić to na śpiąco... przeszlo... zasnełam ... dziś jak nowo narodzona ... mały chyba też bo oczy mi wychodzą tak nóżkami macha i rozciąga mi brzuch! Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:55 Witajcie! Ja melduje się jako 3. Od piątku mam bóle jak na okres. Nie przypomina to skurczy, raczej jednostajny ból, który łapie mnie w nocy ale przechodzi bo zasypiam. Jestem zmęczona już tym wyczekiwaniem i pytaniem otoczenia "kiedy?" albo "jeszcze nie urodziłaś?". Próbowalismy małego ruszyć ale oporny jest. Nie pomagają spacery ani sex. Do terminu został tydzień. Dzisiaj mały szalał od 24 do 2 rano. Co chwilę słyszałam "pyk", o którym wspominała Icesino ale nic się nie działo. 3 dni był spokojny a dzisiaj dał mi popalić. Popołudniu mam wizytę u gina. Pewnie się zdziwi jak mnie zobaczy bo była pewna, ze do dziś urodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:42 No to wreszcie może coś się zacznie. Ania a pomagałaś sobie czymś? Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:51 Hej Aniu! Ja też wczoraj od 21 zaczęłam wielkie odliczanie. Skurcze były nieregularne ale mieściły się w granicach 5-10 minut. Nie potrafiłam jednak określić ile trwają, bo wydawało mi się, że brzuch mam napięty cały czas. Wczoraj przed kąpielą trochę potarmosiłam swoje sutki i chyba oksytocyna zaczęła działać. O 2 w nocy zasnęłam. Ze zmęczenia. Te skurcze podobnie jak Tobie nie wydawały mi się na tyle silne, żeby wybierać się już do szpitala. Podobno te właściwe się nasilają i nie przechodzą, więc liczyłam na to, że w końcu się obudzę. A tu psinco. Nawet do toalety się nie obudziłam do 7:00. Spałam jak pikuś Termin mam na jutro. Podczas piątkowej wizyty lekarz stwierdził "szyjki macicy właściwie już nie ma". Wczoraj zobaczyłam też "galaretkę" - czop śluzowy. Zmieściłaby się na łyżeczce i nie była zabarwiona krwią, więc nie wiem czy wyszło wszystko. Od rana boli mnie podbrzusze- tak jak na @. Ale to nie pierwszy raz, więc już nie panikuję Czekam więc na te skurcze, których nie będę podobno w stanie przeoczyć Zobaczymy co to będzie. Ale najbardziej martwi mnie jedno: Miesiąc temu rodziła moja koleżanka. Też miała skurcze. Też zastanawiała się, czy to już te. Były regularne i trwały coraz dłużej. Ale nienasilały swojej mocy. Wody jej nie odeszły. Po 5 godzinach zdecydowali się jechać do szpitala. W szpitalu zdążyli załatwić formalności a po godzinie i 15 minutach ich kruszynka była już na zewnątrz. Boję się takiej sytuacji. Sytuacji w której nie zauważę tych "silniejszych" skurczów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomi 09.08.10, 08:46 Wiek: 26 lat Wymiar constans - wzrost 168 cm Waga: przed 63kg; teraz 80kg !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa sierpień 2010 09.08.10, 08:56 emamaa wyluzowałam trochę, pojechałam do Promenady na zakupy. Dłużej masowałam krocze (20 minut, a nie 10), sutki za to mało , jeden tylko przez 10 minut i zasnęłam. Co do olejku rycynowego , to chyba Karolinie pomógł , bo jej nie widać. Zapytałam lekarza w szpitalu co o tym myśli , to powiedział ,że naprawdę warto sobie to darować i nie kombinować. Taka położna/pielęgniarka z izby przyjęć ok.40 lat nie wiedziała o czym mówię. Dr stwierdził ,że to metoda z lat zanim pielęgniarka podjęła pracę. Bami nie ma na forum , nie powie,m dlaczego Czy tylko ja jestem jak na razie po terminie? Brzuszek mnie pobolewa okresowo, nigdy bym nie pomyślała ,że się z tego powodu ucieszę... Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:05 Na początku w nocy też miałam taki tępy ból i nie potrafiłam odróżnić skurczu od przerwy , ale po nospie wyszło że mam skurcze co 10 minut. Nawet było mi mdło trochę po nospie i opróżniłam jelita Już miałam iść się kąpać, ale akcja się nie rozwinęła. W I ciąży miałam wyraźniejsze skurcze i wyraźne przerwy. Łatwiej można było policzyć ile to trwa. I zdecydowałam pojechać do szpitala jak były co 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:26 liberatorka28 - właśnie tak bym chciała jak ta twoja koleżanka... w domu przetrwać skurcze a w szpitalu tylko "formalność" urodzić i z głowy. Jak przypominam sobie jak musialam sie zgłosić w 1wszej ciąży do szpitala na wywolanie 2 tyg po terminie...jak przy[pominam sobie jak musialam leżeć bezczynnie i czekać - ja juz tak mam że z samego faktu że jestem w szpitalu to juz chora jestem...a jeszcze jak sie czeka to juz całkiem pobyt jest kilka razy dłuższy! Pół biedy by było żebym zgłosiła się i odrazu mi wywoływali... ja jeszcze leżalam i CZEKAŁAM NA WYWOŁYWANIE! myślalam że nigdy z tego szpitala nie wyjde! Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:35 dodam jeszcze- że byłam u gina 13 lipca(34/35tc)- pozniej mialam przyjsc 2 tyg pozniej- ale stwierdzilam ze jak przyjde 3tyg pozniej to nic sie nie stanie- poszlam ten był na urlopie! wiec kolejny tydz do tyłu- no i dziś juz pędze!chyba pierwsza w kolejce bede! chyba pierwsza w kolejce bede! a dzis ostatni dzien 38tc! cos czuje ze mnie nieżle wygrzmoci na fotelu i posypie badaniami ze zlości ze znowu kase stracił- bo ten egoista tak ma jak mu kasa z jakiejs wizyty przejdzie przez palce... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:23 Zakupy się chociaż udałyZ tym olejkiem ja też jestem na NIE. Uważam,że nie ma co ingerować jakimiś specyfikami na Dzidziusia. Możliwe, że Karolina urodziła Mnie też brzuch pobolewa i jak sprawdzałam mam wszystkie oznaki zbliżającego się porodu a do terminu jeszcze 17 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Ja już PO 09.08.10, 16:09 Hej dziewczyny, dobrze niektóre z Was wyczaiły, urodziłam w środę 4 sierpnia, mały - duży 4050 i 56 cm. We wtorek jeszcze nic nie wskazywało na finał, pisałam, że żadnych skurczy, bóli nie odczuwam, brzuch mi się nie obniżył, czop nie odchodził... cisza. Trochę więcej niż zwyklejeździłam samochodem - urzędowe sprawy i w nocy obudziła mnie lenkkie, nieregularne skurcze. Takie co 10 - 15 -7 min. troszkę bolesne, bo mnie wybudzały. Rano ok. 10 powoli wybrałam się do szpitala, wystroiłam się, umalowałam dla lepszego samopoczucia, na wszelki wypadek zabrałam torbę bo skurcze, mimo że dalikatne robiły się co 7 min. Rano ok. 7 poprosiłam Mamę,żeby wsiadała w pociąg i przyjechała bo źle się czuję.Wsiadłam w samochód sama! i pojechałam przez niemal całą Warszawę do szpitala na kontrolne ktg. Położna jak mnie zobaczyła stwierdziła, że trochę inaczej wyglądam niż zykle więc przed ktg mnie zbada: a tam 3 cm rozwarcia!!! Załatwiliśmy formalności w IP, w międzyczasie przyjechał z pracy M. Potem w usg ocenili mi wielkość dziecka na 3700-3900 i powiedzieli , że spokojnie urodzę, bo to drugie i szybko idzie. O 12 byłam na sali porodowej, rozwarcie na tyle duże, że od razu zażądałam znieczulenia. Godzinkę posiedziałam na piłce, M odesłałam po Mamę na dworzec i po Starszego do przedszkola. Wyjechał o 13.30. Przed 14 przebili mi pęcherz płodowy i pooszło szybciutko: o 14.35 mój piękny Jeremi był na świecie. Nigdy bym się nie spodziewała, że pójdzie tak gładko i szybko, nastawiałam się raczej na cc po poprzednim indukowanym porodzie. Wszystkim oczekującym życzę takich porodów...szczególnie Ani, bo sobie czasem pogadujemy na GG Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: Ja już PO 09.08.10, 16:45 Hejka! Bami - serdeczne gratulacje i dużo, dużo zdrówka Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Ja już PO 09.08.10, 17:01 Gratuluję Synka ! Poród z opisu jak z bajki Napisz gdzie rodziłaś Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: Ja już PO 09.08.10, 17:56 Bami serdecznie gratuluję! Ja jestem po wizycie u gina. Bardzo się zdziwiła, ze jeszcze nie urodziłam. Stwierdziła po badaniu, że szyjki juz właściwie nie mam, rozwarcie na 1,5 cm więc powinnam rodzić. Mały jest duży i mniej więcej ma 4100kg. Ponieważ od poczatku mam nadciśnienie i brałam na nie leki wypisałą mi skierowanie do szpitala by poród odbył się do 16. Nie ma sensu trzymac go po terminie bo też ciśnienie moze wzrosnąć a to i dla mnie i małego niebezpieczne. W środe mam z tym pojechac na ktg i zobaczymy co postanowią. Mam jednak nadzieje ze mały sam zdecyduje sie wyjść bo nie chciałabym żeby mnie zatrzymali i wywoływali poród. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: Ja już PO 09.08.10, 18:07 bami gratulacje! oj tez bym tak chciala... ja dzis po wizycie u gina. właściwie to zła jestem ... posłuchał posłuchał popatrzył na mnie i mówi- tak tak...-to wszytsko powinno sie dziać bo poród już blisko. pobrał mi wymaz na tego paciorkowca i musialam z tym leciec do laboratorium do szpitala. rychło w czas....ach ale wiecie co? zaplacilam za to 10zl! z tego co pamietam to powinno kosztowac z 70! tak? ile placiłyście? za 4 dni wynik. no i... mowil ze jak dziecko duze to bedzie w moim przypadku cc. i cholerka dzis mowi ze jak mnie zbierze na rodzenie- to w szpitalu ocenimy czy bedzie cc, a jak mnie nie zbierze to po terminie mam sie zglosic i bedziemy tez w szpitalu oceniac czy bedzie cc. wk.... mnie bo widać było ze czeka na kase. udałam glupią- nie mam zamiaru placic gnojowi za cc!!!!! ale pamietam jak bylo w pierwszej ciąży- i tak z góry wszyscy mowili pierwsza polozna ze napewno bedzie cc do poludnia (a poszlam na porodowke o 9tej)a mordowali mnie i dziecko 10godz a z gory bylo wiadomo ze maly sie nie przeciśnie. w 34tc maly mial 3000g to ile ma dziś a ile bedzie mial jak bede po terminie? dziewczyny.... co to zrobic...? zeby juz rodzic... heh Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: Ja już PO 09.08.10, 18:12 a! szyjke jeszcze sprawdzil- dluga miękka - główka wchodzi w kanał ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: Ja już PO 09.08.10, 18:02 Bami Gratuluję rozpakowania Rodziłyśmy w ten sam dzień Jak chowa sie Maleństwo? i jak TY się czujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: Ja już PO 09.08.10, 18:30 Gratuluje kolejnym rozpakowanym i życzę zdrowia dla was i maleństw. U mnie zero zmian.Jedyne co to ból jak na @ ale to od 2 tyg więc się przyzwyczaiłam tylko zauważyłam,że z dnia na dzień jest coraz mocniejszy jakbym miała ostre @.Zobaczymy co to będzie.Jutro po wyniki tych przeciwciał czy coś tam,później na zakupy,muszę sobie poprawić humor a w środę do gina.Mam nadzieje,że będą to dobre wiadomości. Dziewczyny!!Zrobiły mi się rozstępy na brzuchu...przez 9 miesięcy nie miałam a na 9 dni przed terminem mi wyskoczyły i to dość duże...ja się pójdę pochlastam chyba...już mam powoli dosyć tej ciąży...wam ona nie zaczęła doskwierać??Oczywiście cieszę się,że będę miała moją małą kruszynkę już za niedługo ale ile można tą kruszynkę nosić pod serduchem...9 miesięcy to zdecydowanie za długo... ja bym już chciała urodzić... zaczynam narzekać...już nawet nie chce mi się wsłuchiwać w siebie czy to już czy nie,nie chcę mi sie też za każdym razem gdy idę siusiu patrzeć czy coś nie zaczyna lecieć...daję sobie już na wstrzymanie.Koniec z takim wsłuchiwaniem się w początek porodu.Jak się zacznie to się zacznie...odpuszczam... Trzymajcie się babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: Ja już PO 09.08.10, 18:52 Dziękuję Dziewczynki wszystkim za ciepłe słowa. Poleżeliśmy dłużej do wczoraj w szpitalu bo Maleńki miał nasiloną żółtaczkę i musiał mieć fototerapię. Czujemy się oboje już dobrze ( jeżeli można czuść się dobrze, gdy bomba w tyłku wybuchnie Mały żarłoczek. Miałam nawał pokarmu, nic fajnego, na szczęście już mi przeszło... Poród rzeczywiście miałam idealny, a byłam nastawiona negatywnie, na masakrę kompletną, problemy, miałam zamiar kategorycznie żądać cc z powodu dużego dziecka. emamaa rodziłam w Bielańskim, reeewelacja, zwłaszcza moja położna - Anioł, jeżeli chcesz pogadać to moje gg 25207840 Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: Ja już PO 09.08.10, 18:54 Aniaolawa: hop hop odezwij się a może to już... te skurcze takie wymowne Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: Ja już PO 09.08.10, 22:07 Niestety cały dzień cisza... Więc to był fałszywy alarm.Nawet nie miałam się gdzie zmęczyć dziś Nowe łóżeczko przyjechało, bo stare już się nie nadawało. Rano jadę na KTG, oby się skończyło jak Twoje Bami !!! Jeszcze raz gratuluję SZCZĘŚCIARO! Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Ja już PO 09.08.10, 23:20 Ja dziś mam już nogi spuchnięte chyba najmocniej jak mogłyby być. Mam wrażenie, że zaraz pęknie mi skóra i że są ciężkie jak jakieś cegły. Ale nie dziwne, bo w ciągu dwóch tygodnie przytyłam 5kg !!! Ciśnienie mam niskie 110/30. Myślicie, że powinnam jechać na jakąś kontrolę? Odpowiedz Link Zgłoś
ark-am Re: Ja już PO 10.08.10, 08:49 > Ja dziś mam już nogi spuchnięte chyba najmocniej jak mogłyby być. Mam wrażenie, > że zaraz pęknie mi skóra i że są ciężkie jak jakieś cegły. Ale nie dziwne, bo w > ciągu dwóch tygodnie przytyłam 5kg !!! > Ciśnienie mam niskie 110/30. Myślicie, że powinnam jechać na jakąś kontrolę? jeśli oprócz nóg spuchłaś również na twarzy i rękach to chyba lepiej się przejechac. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Ja już PO 10.08.10, 09:04 Może trochę ręce. Ale nogi całe nie tylko stopy. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 07:49 Melduję się jako pierwsza w dwupakuAniu jak jesteś odezwij się, ciekawa jestem czy już się coś u Ciebie zaczęło Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 09:05 Dzień piękny i ja się melduję Wg moich obliczeń zaczęłam dziś 38 tydzień, wg mojego lekarza zacznę dopiero w czwartek Wczoraj specjalnie się namachałam, powiedziałam sobie ciąża jest donoszona, a teraz muszę małemu pomóc podjąć decyzję o wyjściu no i zaczęłam poodkurzałam 3 pokoje (bo tam ślisko i odkurzacz łatwiej chodzi ) wysprzątałam łazienkę z kabiną prysznicową (a to oznacza tydzień spokoju) wszystko skończyłam coś ok 17-tej, bo przecież jeszcze był obiad, wieczorem pomasowałam sutki z 5 minut i nic. Jestem cała, piękna, Miko ślicznie kopie i ma mnie w nosie Totalnie nie wiem jak wygląda rozwarcie, latam do łazienki do lusterka i niby więcej widzę, ale znając mnie to pewnie normalka pozamykania. Jutro mam gina może coś się wyjaji. Nie mam jeszcze tego badania dopiero jutro mi zrobi. Wszystko mam już spakowane, czekam jeszcze na zestaw startowy butelek i pas poporodowy. Kupiłam pas za 24 zł taki z fiszbinami, bo zawsze po ciąży męczyłam się z rolowaniem i poceniem, tym razem mam nadzieję, że będzie lepszy. Co do moich wymiarów, talia 102, biodra 105, biust też 100 i waga 80. +14 od początku ciąży. Emama jak Ty to robisz że się potrafisz masować 20 minut? Ja raz spróbowałam, ale po pierwsze (skoro jestem nie dotykana przez męża) po tym miałam ochotę na 25 orgazmów, po drugie trwało to może z 5 minut, bo bałam się czy czegoś nie wniosę do pochwy. Jeśli potwierdzisz, że to poprostu tak u Ciebie wygląda jak pisałaś to może się jeszcze pokuszę. Co do samopoczucia - nie za bardzo jest dobrze. W niedzielę wyklęłam męża w duchu - było mi strasznie ciężko w te upały robić obiad i nikt nawet nie zapyta czy ci nie pomóc. Ale też do marudzenia pierwsi miałam też ciśnienie 140/90 i puls ok. 100, więc się wkurzyłam zrobiłam obiad i poszłam spać. (emama z tym ciśnieniem to ja bym coś robiła, zmierz je 3 razy dziennie na prawym ramieniu i jeśli jest ciągle tak niskie to lepiej skontaktuj się z lekarzem), wieczorem pogadałam z mężem że tak nie może być no i zobaczymy na ile starczy. W poniedziałek przyszedł czas na nieoszczędzanie siebie, ale to co obserwuję to bolą mnie ręce, jakby stawy, to samo w stopy (pewnie się rozciągają od puchnięcia) z rana nie mam opuchlizny tak bardzo widocznej, ale potem i owszem - najgorsza była w sobotę, bo za dużo siedziałam. Krocze boli mniej w porównaniu z poprzednimi miesiącami - ogólnie jest mi ciężko i już totalnie nie wiem czy brzuch mi opadł czy nie, czopa nie widać i tylko czasem jajnik zakuje. Łykam wapno z magnezem na kręgosłup, witaminy, cyklo 3 forte na wzmocnienie żył i potas co któryś dzień jak mi się przypomni, żeby nie mieć arytmii. No i tyle z mojej strony - miłego dnia życzę i znów gratuluję rozpakowanej Bami A i jeszcze jedno - nie zakładamy nowego wątku dopóki ostatnia z nas się nie rozdwoi czyli ja buzia Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 09:18 Eliza to nie ja masowałam krocze 20 minut. Ania pisała o masowaniu sutków. Na kiedy masz dokładnie termin? Ciąża 3 tak jak ja ciekawe, która pierwsza się rozpakuje Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 09:24 eliza- ja obstawialam u siebie na ten tydzien, ale coś zaczynam w to powoli wątpić i.............. coś myśle że to ja bede ostatnia. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 11:48 Ja jestem taka zła Dziewczyny po tej wczorajszej wizycie. Dzisiaj jak M wróci jedziemy do szpitala na to ktg jak kazała lekarz. Starsznie sie boję, że mnie tam zostawia już i będą czekac aż mały postanowi wyjść. Nie mam ochoty siedzieć w tym szpitalu dłużej niż potrzeba. Lekarz uparła się że powinni dokonac rozwiązania w moim wypadku przed terminem. Pewnie ma rację, ale ja nienawidzę szpitali. Odrazu mam dzis ciśnienie wyższe. Wysprzatałam całe mieszkanie i nic się nie dzieje. Jak myslicie zostawią mnie w tym szpitalu dziś? Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 14:38 Jestem , jestem. Byłam na KTG. Dalej nic,zero skurczy, zero rozwarcia. W czwartek ostatnie KTG i od piątku zostaję w szpitalu. Będą podejmować decyzje co ze mną zrobić...Już coraz bardziej się nastawiam na cc, bo nie wierze w cuda co do porodu 4.5kg dzidziusia. Jak nie podejmą decyzji o cc, to jak nie będzie rozwarcia założą mi cewnik (boli to? Ktoś może mi więcej o tym napisać?), a jak nie będzie skurczy to oksytocyna będzie podana. Jedno i drugie mnie przeraża. Już chyba z dwojga złego wolę cc, choć byłam taka przeciwna. Płakać mi się chce i łzy mi same lecą jak gdzieś jestem sama. To ja masowałam krocze 20 minut.Mnie to wcale nie rusza, jakbym sobie nogę masowała. Sutki masuje po 15 minut każdy , też nic nie daje.O seksie z M mogę zapomnieć , bo w takim stresie, to ostatnie o czym myślę. Co do rozstępów na brzuchu ,w tej ciąży też mi wylazły na ostatnia chwile na brzuchu. Ale jak się ma taki brzuch to nie ma rady. W pierwszej ciąży na brzuchu nic mi nie wyszło. Dziś zaczepiła mnie kobieta około 50 -siątki i pyta czy mam bliźniaki w brzuchu , bo ona taki brzuch miała z bliźniakami... Emamaa górne ciśnienie masz ok , ale dolne zgroza...Ja najniżej miałam z 38 dolne. Ktoś napisał ,żeby mierzyć na prawej ręce, ale mierzy się na lewej(od serca). Skontroluj sobie jeszcze. Masz w domu ciśnieniomierz? Ja na tych elektronicznych nadgarstkowych zawsze mam sporo niższe niż na tych nałokciowych. Groźniejsze w ciąży jest wysokie ciśnienie. Ja mam często 70/40 i nic specjalnego mi nie zalecają. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!!!!!! 10.08.10, 14:43 Dziewczyny te, co miałyście CC błagam odezwijcie się do mnie na gg: 5990433!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 21:07 Nikt nic nie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
antra-76 Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 21:31 I witam serdecznie! Ja juz sie rozpakowałam-a własiciwe lekarz mnie rozpakował.Miałam 5 sieprnia (dzien po moich urodzinach) cesarke. Od wczoraj jestesmy w domu.Moj syn ważył 3480 (przy wyjsciu ,3150) i 56 cm.10 punktów. W szpitalu niestety chyba pojawił mi sie baby blues lub jak to polozne strweidziły kryzys dnia trzeciego(choc u mnie w drugum dniu).Moj maly nie ma cierpliwosci ssać-zaraz sie denerwuje, wpada w złośc i po jedzeniu.. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 21:36 antra- strasznie ci gratuluje i zazdroszcze.... życze zdrówka i cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 22:04 Ja również podłączam się do gratulacji! Nie zostawili mnie w szpitalu. Lekarz stwierdziła, ze nie ma sensu poza tym nie mają miejsc na patologii. Zrobili ktg i wyszło w normie, nie ma akcji skurczowej. Pózniej zbadano mnie ginekologicznie. Chyba przeżyłam to o czym kiedyś pisała bodajże Ania. Lekarz była mało delikatna. Nigdy nikt nie badał mnie tak agresywnie. Lekarz na siłe wpychała reke by wyczuć szyjke. Jeszcze st, ze musi ja skierować w dobrym kierunku. Koszmar. Chyba tez ruszyła czop śluzowy bo rękawiczke miała zakrwawiona (wybaczcie za dosłowność), a ja potem plamiłam. Po tym wszystkim było mi bardzo słabo,, myslałam ze zemdleje. Teraz na ktg mam przyjść w czwartek. Aż boje się pomyśleć o ponownym badaniu. W ogóle stwierdziłam, ze nie przeżyję tego porodu skoro wymiękam na takim badaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 22:18 antra GRATULACJE!!! gosia współczuje, ja też to przeszłam, ale kilku lekarzy mi powiedziało ,że na tym etapie co byłam takich badań się nie robi. Co innego w terminie. Mi i tak to nic nie dało, szyjka zamknięta, więc kompletnie nie widzę sensu takiego badania przez lekarzy. Zresztą dobry lekarz wszystko sprawdzi delikatnie. Przez to badanie zrezygnowałam z tego szpitala gdzie miałam podpisaną umowę. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 22:43 Antra - gratuluję z całego serca. Niech dzieciątko zdrowo się chowa! U mnie dalej bez zmian. Stan "dwupaku" nadal trwa i nic nie wskazuje na to, żebym miała się w najbliższym czasie rozpakować Na szczęście nie puchnę, ciśnienie też mam w normie i ogólnie czuję się dobrze - czego życzę Wszystkim nierozpakowanym - dobrego samopoczucia przed finiszem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: "sierpień 2010" 11.08.10, 05:11 Heja, Jest 4, a ja nie śpię. Kochana córeczka mi to zafundowała, a może ja sobie. Niedawno szwagierka i babcia znalazły jakieś stare aparaty tel. i oddały moim dzieciom o tyle o ile ten starszy ma pojęcie co z tym robić, to młodsza juz mniej. Walnęła gdzieś ten tel i co 5 minut jęczał bo się rozładowywał, albo miał jakąś wiadomość. No więc włączył mi się od 2-3 godziny śledczy i szukałam. Znalazłam, ale w międzyczasie pobolewa mnie brzuch, praktycznie od wczoraj jak na @. Dwa razy bardzo mocno zakuł mnie jajnik i tak nieregularnie boli na przemian ze skurczami braxtona. Zobaczymy co będzie dalej, może to dlatego że się nie oszczędzam. Wczoraj z ogromną przyjemnością pojechałam z córką na zakupy. Kupiłam fajny sweterek dla małego za 25 zł, owszem trochę większy, ale z pewnością się przyda no i cena super, bo zazwyczaj tego typu są lekko po 50 zł. Znalazłam jakieś inne drobiazgi, ale niestety jeszcze nie wpadłam na termometr do kąpieli. Obok siebie mam real, ale jego wyposażenie dla niemowlaków jest mega skąpe, więc nie wiem może jeszcze mi się uda tam dorwać. Wypad jednak był cudowny - kawka, sałatka i tak cudowna córka, która co jakiś czas pytała się; "Mamusiu dobrze się czujesz" Nie żebym miała nierówno pod sufitem ale zależało jej na tym żebyśmy wracały autobusem. Odkąd oddałam samochód służbowy zdana jestem na męża, a że ten ma nowe cacko to boję się jeździć tym bardziej skoro nie potrafię porządnie skręcić ciała. Ot i dziewczynka miała wczoraj frajdę mega, ale przy okazji okazało się, że choć miałam bilet wypasiony dla siebie i dla niej to nie przewidziałam tego, że wjeżdżam w drugą strefę i mogłabym zabulić za to, że na tą strefę nie mam. Ot ufoludek No i zgłodniałam, pierwszy raz w nocy. Nie mając serka homo wcinam lody też dobrze. Teraz dopiero widzę podpuchnięte palce u rąk, u nóg tak nie widać. Bolą mnie stawy palców tak jakbym wczoraj robiła coś tylko nimi, grała na pianinie czy robiła na drutach No, ale mnie wzięło, zrobiłam sobie też kanapkę i chyba drugą też zrobię , a potem się zdrzemnę. Nie chce mi się brać nospy, bo jeszcze coś przyhamuję, a tu trzeba pozwolić się rozkręcić no nie? Nie mam pojęcia totalnie jak zorganizować sobie karmienie małego butelką w szpitalu, nie dość że będę musiała pewnie walczyć oto, że świadomie nie będę karmiła to jeszcze czy ktoś da mi butelkę, czy będę musiała sama organizować wyparzanie butelek, mycie, porcjowanie i organizację wody. To nie będzie łatwe, może uda mi się przed wyjazdem do szpitala wyparzyć butelki i nagotować wody - who knows? no dobra uciekam miłego dnia Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
liberatorka28 mega załamka- długie 11.08.10, 06:56 wczoraj w nocy, dokładnie o 00:15 obudził mnie przeraźliwy skurcz. Trwał może pół minuty. Potem jeszcze kilka razy się przebudziłam. O 11 pojechałam na KTG bo skurcze zaczęły się pojawiać co 10 minut, a w drodze do szpitala ich częstotliwość się podwoiła ( co 5 minut). To była katastrofa, ale przeżyłam. W duchu cieszyłam się, że już urodzę. Nawet martwiłam się czy nie za późno wyjechaliśmy. Bolało jak diabli. Po KTG i badaniu dopochwowym lekarz stwierdził, że skurcze są za słabe i nieregularne ( mają podobno bardzo dobry sprzęt) szyjka już jest skrócona, ale rozwarcie tylko na 1,5 cm. Byłam rozczarowana. Najbardziej tym bólem. Milion razy stwardniał mi wcześniej brzuch i byłam pewna, że to nie skurcze przepowiadające. Wróciłam do domu. Zjadłam obiad, wzięłam 2 apapy i zasnęłam. Po 2 godzinach (ok. 16) dzidzia zaczęła się tak wiercić, że mnie obudziła. Skurcze zanikły za to na jakieś 5 h ale w między czasie wypadł ze mnie galaretowaty skrzep. Byłam pewna, że czop już wyszedł, ale najwyraźniej było go więcej. Dziś w nocy powtórka z rozrywki. Tyle, że pierwsza pobudka zakończyła się skurczem, który trwał chyba ze 4 minuty a ja wyłam z bólu w toalecie z nadzieją, że przejdzie. Wróciłam do łóżka i z zegarkiem w ręku męcząc się zasnęłam ( chyba ze zmęczenia).Nie na długo. Może jeszcze ze 20 razy obudziłam się w nocy. Nie było dla mnie wygodnej pozycji. W dodatku ciągle słyszałam jakieś bulgotanie, jak na wzdęcia, ale nie było siły, żeby się tego "powietrza" pozbyć. Ból w krzyżu jest nie do wytrzymania, w dodatku obolałe całe podbrzusze. Skurcze co 10 minut i to uczucie balona powietrznego. które wzmaga u mnie odruch parcia. Jestem załamana. Całą ciążę miałam spokój a teraz to... Termin miałam na wczoraj. Jadąc do szpitala śmiałam się trochę, że moja dzidzia taka punktualna. A tu psinco. Dziś o 15 mam umówione kolejne KTG. Nie wiem jak wytrzymam do 15 a najgorsze, że moja psychika nastawiła się już, że znowu każą mi wracać do domu. Jestem załamana. Napiszcie, czy też macie coś podobnego? Przeszywający ból w plecach zupełnie inny niż te do tej pory? I jeszcze te bulgotanie bardzo nisko jakby na wysokości krzyży? Może znacie jakieś sposoby by choć to przeszło? Tylko nie piszcie, że jedynym sposobem jest poród bo koooniec świata. Jestem załamana. Jeżeli to co czuję w tej chwili trwa dla lekarza "zbyt krótko" i jest dla niego "za słabe" to co będzie dalej? Gratuluję kolejnej mamusi. Tylko zazdrościć faktu, że masz już wszystko za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
incienso_g Re: mega załamka- długie 11.08.10, 10:49 Cześć dziewczyny Liberatorka ja też czuję to bulgotanie.Kiedyś miałam podobne jak miałam grypę jelitową tylko,że wtedy była jeszcze biegunka a teraz tylko to bulgotanie w jelitach czy gdzieś tam.Czasami też mnie złapie nagły skurcz ale trwa tylko chwilę i zdarza się może jeden raz na 3 dni.Dzisiaj odszedł mi chyba już cały czop.Było go mniej więcej z pół łyżki stołowej a wcześniej też jakoś tyle odchodziło więc podejrzewam,że już cały wyszedł. Całą noc prawie nie przespałam.I tak już od tygodnia.Zasypiam na godz budzę się,męczę się do 5-6 rano i dopiero zasypiam.Jestem mega niewyspana,a dzisiaj wstałam jeszcze z jakimś złym humorem.Pojechaliśmy z moim N do gin i się kurna okazało,że go do cholery nie ma!!Ani dziś ani za tydzień a przecież na tydzień w środę mam termin.Tak się zdenerwowałam,że postanowiłam,że w ogóle nie pójdę już do lekarza a jak będę po terminie to od razu do szpitala bo aż mi się patrzeć nie chce na mojego gina.Tak się wkurzyłam no...może w tym tyg się już coś zacznie skoro ten czop odlazł...Nogi mam jak balony i serdecznie wszystkiego dość.Do tego zgaga przez cały dzień i pół nocy,rano mdłości i siku co 3 minuty...no dzisiaj mnie wszystko wykończy...ajjj... Gratuluję rozpakowanym Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: mega załamka- długie 11.08.10, 11:24 Antra Gratulacje ) Eliza mnie też od wczoraj cały czas boli brzuch jak na @. Ogólnie boli mnie już dokładnie tydzień, ale od wczoraj ból jest mocniejszy. Tak samo bolą mnie palce u rak, że z ledwością dziś obrałam Synkowi jabłko. Nogi jak balony, spuchnięte, aż pieką. Eliza na kiedy Ty masz termin?? Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: sierpień 11.08.10, 11:55 Ja cała noc drzemałam, a nie spałam. Po tym cholernym badaniu miałam mega bóle brzucha jak na @.Teraz niby przeszło ale czuje, że kości miednicy mnie bolą po tym jak mnie przebadała. Najgorsze, że psychicznie czuje się zle. Zaczełam się bać porodu bo skoro nie mogłam wytrzymac takiego badania to co bedzie dalej. Wkurza mnie równiez ta ignorancja lekarzy, o której pisała jedna z Was. Niby ból za słaby, skurcze też itd. Ja usłyszałam, ze moje nadcisnienie nie jest nadciśnieniem, że szyjka jeszcze za słabo przepuszcza palec i mam czas. Moja ginekolog zas twierdziła zupełnie co innego.Myślałam, ze chociaz po tym badaniu faktycznie ruszyła ten czop ale dzisiaj juz nic sie nie dzieje. Jestem załamana bo dla nich dziecko 4100 to jeszcze małe. Do tego kazała mi jeszcze robic usg bo w szpitalu nie mają. Stwierdziłam, ze mam ich gdzieś.Nie wydam kolejnych pieniedzy. Najbardziej mnie martwi ze zwolnienie mam do 16, a co bedzie potem? nie wiem. Moja gin tw, ze do poniedziałku urodze i nie wyznaczyła terminu wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: sierpień 11.08.10, 18:22 Hej Kobitki! Gosiu - ja mam podobny problem ze zwolnieniem. Kończy mi się 13 sierpnia (termin na 18), a mojego gina nie ma, bo wyjechał na urlop. Pomylił się wystawiając mi to ostatnie i wpisał nie tą datę, ale doszedł do wniosku, że nie będzie już poprawiał, bo do 13-tego na pewno urodzę. A tu raczej się na to nie zanosi... Nie bardzo wiem, co mam zrobić, jak mi się zwolnienie skończy. A tak poza tym u mnie bez zmian. Bóle brzucha znów dają mi się we znaki, spać nie mogę - kręcę się tylko bez sensu w łóżku, a gdy nad ranem jestem tak zmęczona, że wreszcie zasypiam - zaraz budzi mnie starszy synek. Niewyspana, rozżalona i zniecierpliwiona - mam ochotę krzyczeć i wyżyć się na kimś porządnie. Ot, i tak to u mnie wygląda. Pozdrawiam i życzę cierpliwości - w końcu i na nas przyjdzie pora - oby jak najszybciej Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: mega załamka- długie 11.08.10, 12:03 Hej kobitki! Gratulacje dla młodych mam Jak widać każda z nas jest inna, każda inaczej przechodzi ciążę i poród. Jedne z nas mają mdłości, bóle, drugie czują się super i nie mają na co narzekać. Jedne rodzą przed wyznaczonym terminem, inne po terminie. Mnie ostatnio nęka nerw kulszowy, nie dam rady ruszyć nieraz nogi. Taki urok ostatnich tygodni, albo dni. Oczekiwanie przy finiszu jest już prawie pozbawione cierpliwości. Żeby nie zamęczyć się myślami nadal pracuję, póki sił starczy... Pozdrawiam Was - trzymajcie się - jedno jest pewne WSZYSTKIE DAMY RADĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
banka22 Re: mega załamka- długie 11.08.10, 17:37 hej Kobitki gratuluje rozpakowanym ja juz tez zaczynam sie zalamywac, co dziennie mam bole takie nawet co 10 min, ale po 4/5 przechodza, od rana jestem spuchnieta, palcami u rak nie moge ruszac a biodra bola ze nie idzie wstac z lozka a dzisiaj w dodatku boli mnie brzusio ale u gory nie wiem czy moja mala kruszynka tak sie wypycha czy cos nie tak sie dzieje, dobrze ze jutro mam do gin, i dziekuje Bogu ze mieszkam w niemczech bo jak czytam co wy macie za przezycia ze swoimi gin to az mam ciarki starsznie mi dzisiaj duszno, slabo, i niedobrze. ja chce juz rodzic :0 od 2 tyg pije herbate z lisci malin, ciekawe czy cos ona daje, jutro sie przekonam 3maj sie wszystkie 2w1 DAMY RADE Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 do emamy 11.08.10, 20:49 na 30-ty sierpnia Byłam u gina, łożysko już stare, ja miękka więc w każdej chwili mogę rodzić - ale czopa nie widać i oczywiście narazie nic mnie nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 apropo zwolnoień 11.08.10, 20:56 Poczytałam sobie w necie jak to jest z tymi zwolnieniami i generalnie chciałam zrobić tak, że dziś wziąć od gina na tydzień, a za tydzień pójść do internisty, bo Zus ma taka manię zaliczania dwóch ostatnich tygodni przed terminem już do macierzyńskiego. Gino mnie jednak uświadomił, że jeżeli wystawia zwolnienie przed 38 tygodniem, ale do terminu porodu to wtedy mogę na nim być i takiej rzeczy Zus nie może zrobić, tak więc zostaje Wam tylko zwolnienie od internisty, bo raczej nie sądzę byście chciały oddać nawet dzień z macierzyńskiego. pozdrawiam Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa Re: apropo zwolnoień 11.08.10, 21:01 eliza w pierwszej ciąży nie odszedł mi żaden czop, nie widziałam go na oczy wcale.Tym się nie sugeruj, najważniejsze to skurcze i rozwarcie. Inne sprawy to tylko jakieś tam zwiastuny... U mnie dalej nic... Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: apropo zwolnoień 11.08.10, 21:08 hej dziewczyny- u mnie tez nic. spuchnięta jestem dziś jak balon rano smułam sie po domu, pozniej mialam sprzątać ale taka z olowiu jestem ze szok i juz 2go dzien nap.... mnie dół pleców + mdlilo mnie rano że mialam ochote isc wymiotować... w dzień jest różnie raz przechodzi raz znowu wszystko sie nasila a zaraz znowu przechodzi... no nic... dzis- trzeba bedzie spróbować z M przekonać malego że lepiej mu będzie przy cycu niż pod żebrami Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: apropo zwolnoień 11.08.10, 22:16 Wychodzi więc na to, ze jak do poniedziałku nie urodzę to moge wziąść tylko zwolnienie od internisty? A od ginekologa nie bedzie wazne? Bo miałam plan isc we wtorek do swojej gin i poprosić żeby wydłuzyla o tydzień. H_anna to mamy podobny problemja jestem skołowana z tym wszytskim. Wyadje mi się, ze po wczorajszym miłym badaniu w szpitalu dzisiaj odpadł mi czop sluzowy. Najpierw zobaczyłamł takie delikatne, długie nitki śluzu. Za jakies 2 godz jak poszłam do toalety na siusiu na papierze został mi spory kawałek galaretowatej mazi. Wygladał jak przezroczysto - biało- żółtawa galareta. Myślicie, ze to był czop? Zastanawiam sie czy jutro isc na to ktg po tym jak wysmiali skierowanie mojej gin? Ania radziła mi żeby pójść. Ja sie troche boje, ze mnie zostawia i beda czekac do poniedziałku az cos się ruszy. Nie wspomnę juz o tym, ze mam ciarki na plecach jak pomysle o badaniu ginekologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaolawa dziewczyny dziękuję! 11.08.10, 23:06 Dziękuję Wam za szybki i spory odzew odnośnie CC. Już się tak nie boję, co ma być to będzie!!! W piątek zapadnie wyrok , co ze mną i moim synkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: dziewczyny dziękuję! 12.08.10, 08:58 [b]no... i co dalej... przekonywalismy malego z M wczoraj- ale jakoś za słabo chyba bo poszedł spać i ani drgnął. wwwwwwrrrrr jestem wściekła bo popuchły mi mogi, dziś znowu ma być piekarnik- normalnie chyba oszaleje! Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: dziewczyny dziękuję! 12.08.10, 09:27 Melduję się w dwupaku. Brzuch mnie nadal pobolewa i twardnieje Zostało mi dokładnie 14 dni do terminu, chyba najdłuższe dwa tygodnie. Wczoraj wyspałam się ze 3 godziny w dzień - może zbieram siły. Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: dziewczyny dziękuję! 12.08.10, 11:37 Nadal jesteśmy jeszcze we dwoje. Wczoraj chyba faktycznie wyapdł mi ten czop. Czuję, ze wśodku wszytsko mam napuchnięte i szyjka wydaje mi się bardzo miekka. Powiem Wam ze jestem już psychicznie zmęczona tym czekaniem. Miałam nadzieje ze cos sie wydarzy dzisiaj w nocy bo mały ostro szalał i czułam jak z duza siła napierał na szyjke, ale oczywiście nic. Mój M namawia mnie dzisiaj na to ktg, ale nie wiem czy jest sens jechac. Znowu powiedza mi, ze termin mam na poniedziałek, a lekarz, która prowadziła ciąże jest głupia. Do tego boję się, ze znowu bedzie mało delikatne badanie chociaz to najmniej wazne. Wczoraj miałam mega doła i tylko dzięki M pozbierałam sie psychicznie. Przetłumaczył mi, ze co mnie obchodzi co w szpitalu gadaja. W końcu sama sobie nie wymyśliłam, że mam rodzic przed terminem tylko lekarz mnie skierowała. Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 12:50 Wiem, że macie dość. Wiem, że WSZYSTKO boli. Zobaczycie, ze o tym zapomnicie, jak tylko przytulicie dzieciątko. Noworodek pachnie tak cudownie, że po prostu nie da się wytrzymać!!! - te z Was, które są już mamami, wiedzą, o czym mówię Nic na świecie nie pachnie tak pięknie. Natura to chyba tak wymyśliła, żeby chętnie się nimi zajmować Wierzcie na słowo - bami - podwójnej mamie. Warto trochę się pomęczyć... już niedługo! Trzymajcie się dziewczynki, a raczej rozpakowujcie!!! Trzymam kciuki za Każdą z Was Idę popatrzeć na swoje śpiące cudo - czego i Wam życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 18:25 Droga Bami - każda z nas, nierozpakowanych, chciałaby być teraz na Twoim miejscu... Niby każdy dzień przybliża nas do tego, ale czemu to tak długo trwa? Przede mną ostatni tydzień, a każdy dzień dłuży się niesamowicie. Staram się nie oszczędzać - piorę, sprzątam, krzątam się to tu, to tam - w nadziei, że czas szybciej zleci i coś się wreszcie zacznie dziać - a tu nic, wielkie NIC. Mała idzie w zaparte i wyjść wcale nie chce. Starszy synek też już się niecierpliwi - chciałby wreszcie przytulić swoją młodszą siostrę i "odzyskać mamę" - bo ja jak na razie na wygłupy z sześciolatkiem się nie piszę. Aj, marudzę tylko - ale wiem, że "dwupaki" rozumieją i wybaczą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 21:20 Ja cie doskonale rozumiem. Też mam dość czekania. Z ktg dzis zrezygnowałąm bo nic sie nie dzieje a dopatrzyłam sie, ze po ostatnim ta lekarz ze szpitala wpisała w zaleceniach, "iż ewentualnie ktg przed terminem".Wychodzi więc na to, ze do poniedziałku nic nie zrobią. Zaczynam sie martwić co bedzie w poniedziałek jesli nic sie nie wydarzy? Nie dosc, ze nie mam zwolnienia dalej to może w szpitalu znowu odeśla mnie z kwitkiem. Zaczynam głupieć. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 22:10 Ja chciałabym już urodzić i męczą mnie moje spuchnięte nogi, duży brzuch itp a do terminu jeszcze 14 dni, to Wy w terminie musicie się nieźle już denerwować. Ciekawe co u Ani, termin miała na 6.08 a dziś cisza Może ma już swoje ukochane Maleństwo. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa eliza, comusia jak tam 12.08.10, 22:50 Dziewczyny dziś się nie zameldowały, co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
marcik.f Re: eliza, comusia jak tam 12.08.10, 23:21 hej dziewczyny my niestety z darią ciągle w szpitalu. mała ma zółtaczkę. i termin wypisu cały czas nam się wydłuża a ja tak strsznie chciałabym ja stąd zabrać. Ja tu siedzę juz od zeszłej środy. A Daria od poniedziałku(urodziła się o 3.34 z waga 3160 i 52 cm długości). Szpital to porazka jesli chodzi o traktowanie pacjenta oraz porządek w papierach. Dzis sie dowiedziałam, że pediatrzy do dziś nie mieli pojęciia o moim paciorkowcu. Masakra jakać. Ja juz tu psychicznie nie wytrzymuję. wczoraj zabrali ode mnie malutka i przeniesli piętro wyżej pod lampy i kroplówkę. CZekam na jutro, może będzie poprawa i ją oddadzą. A sam poród to koszmar. Cały, od początku do końca na oksytocynie. Ból niesamowity. Skurcze co minutę i przez minutę. A jak słabły, to podkręcali oksy. Trwał 16 godzin Samo parcie też tragedia, ale było chociaz krótkie. Obeszło sie bez nacięcia, maleńkie otarcia zostały i 2 szewki, których wogóle nie czuła. Ten lek przeciwbólowy dolargan chyba, przereklamowany. nie pomógł wcale, a ja czułam się jak naćpana i strasznie śpiąca. A ból nie zelżał ani trochę. dzięki niemu o mało nie utopiłam się w wannie. Mogłam robić co chciałam na porodówce, cały sprzęt tylko dla mnie. Ja jednak zanlazłam pozycje na fotelu w której było mi względnie wygodnie i w zasadzie cały poród tak spędziłam. Chodzic nie mogłam bo nogi się pode mną uginały,a po podaniu dolarganu to juz ledwo stałam. ale generalnie ciesze sie że nie nalegałam na cesarkę. Mam tylko doła, że mimo mojego wysiłku spotyka nas kara w postaci ciągłyk komplikacji z wypisem ze szpitala, co chwila cos wyskakuje o czym lekarze zapomnieli, zbagatelizowali czy nie zwrócili uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
ona1983.10 Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 08:10 Hej Spokojnie - bo popadniesz w depresje, a wiem o czym mowie ja dopiero teraz dochodze w miare do siebie po moim "udanym" porodzie i przezyciach. Jesli chodzi o zołtaczke to czeste - byle maluch nie mial takiej jak moj gdzie bilirubina byla bardzo wysoka i lezal prawie 3 dni na podwojnych lampach, a jak wyszlismy do domu to i tak zrobil sie pomaranczowy. Dopiero teraz po 5 tyg jest normalny. Zapewne robia jej wlewy z glukozy dozylnie. Ja do tej pory mialam taka schize ze nonn stop sobie wmawialam ze z malym cos nie tak jest przez ten porod, ze nie potrafilam go urodzic i beczalam jak bobr. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 08:30 hej babeczki. 10 dni do terminu. melduje sie w dwupaku dziś. humor mam ...........że szkoda gadać. jeszcze tydz 2 tyg wczesniej mialam skurcze, i w dzien i w nocy, i syndromy wszelkie że poród blisko, i czop odszedl jesli to byl on), i brzuch opadl, i w nocy co godz-1,5 wstawalam siku bo myslalam że mi pęcherz pęknie.....a teraz? normalnie wszystko przeszlo jak ręką odjął! skurcze czasem mam- żadko! wstaje raz w nocy na siku! z M sexik (z "obowiązku" bo teraz naprawde to ostatnia rzecz o jakiej marze- ale chce przyspieszyc ten porod), no i ... wszystko przygotowane a mały jak sie zaszył tak ani mu sie widzi wychodzić! stawialam na ten tydz przez ostatnie 2 miesiące bo czulam to przez skóre- cholerka tydz sie juz konczy a mały NIC! Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:01 Ja też się melduję. 13 dni do terminu. Też planowałam rodzić tak w połowie sierpnia. Skurcze nadal mam jakieś, od wczoraj pojawiły się mdłości. No zobaczymy, może w ciągu kilku dni się coś wyjaśni. Przejdzie lub Córcia pojawi się na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
angell_ak Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:21 mdłości pojawily mi sie od 3ch dni przed poludniem. ale nic sie nie rozkręca... ja zaczynam dochodzić do wniosku ze juz nie urodze.heh Odpowiedz Link Zgłoś
bami11 Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:20 Dziewczyny, mam nadzieję, że nie zrozumiałyści mne źle, ja naprawdę rozumiem co czujecie, przeżywałam to dwukrotnie... czas dłuży się niemiłosiernie. a-annah i inne dziewczęta, wysiłek fizyczny jak najbardziej polecam, żadne polegiwanie w miarę możliwości. Z pierwszym dzieckiem oszczędzałam się i mały był przenoszony, poród indukowany i ciężki. Teraz z konieczności pięciolatek i cały dom na mojej głowie, M ciągle nie ma, zakupy i ostatnio mnóstwo jeżdzenia i załatwiania spraw urzędowych (na dodatek budowa domu, którą musze ja zorganizować) - i w związku z tym na porodówce pojawiłam się z 3cm rozwarciem...I nie miałam ŻADNYCH wcześniejszych objawów, brzuch nie opadł, czop nie odchodził. Trzymam kciuki za Was A Ania chyba rzeczywiście po... Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:43 Ja też raczej się nie oszczędzam, bo przy 22msc Synku to nie bardzo się da. Dodatkowo 7-letnia siostra Do pracy chodzę, chociaż na kilka godzin. Dlatego obstawiałam, że na pewno nie donoszę do 26.08 a tu może się okaże, że jeszcze przenoszę a tego nie chcę, bo córcia 1 września idzie do pierwszej klasy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
h_anna_h Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 11:30 Hej! Melduję się po raz kolejny w dwupaku. Dziś w nocy miałam nadzieję, że wreszcie się coś rozkręci - 4 godziny regularnych skurczy, byłam nieźle umęczona. Wszyscy spali, a ja leżeć nawet nie mogłam, bop mi się niedobrze robiło. Tylko kot dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa. Ale niestety koło 4 w nocy wszystko zaczęło się wyciszać - położyłam się i... zasnęłam. Rano się obudziłam z bólem brzucha, co jakiś czas mi twardnieje, ale nic się nie rozkręca, więc powoli tracę nadzieję, że to już... Do terminu 5 dni, a mała bawi się ze mną w kotka i myszkę Mojego lekarza prowadzącego nie ma, więc nawet nie wiem, co się tam wewnątrz dzieje. Jutro idę na ktg do szpitala, więc może poproszę położną, żeby mnie zbadała i oceniła, jak daleko jeszcze. A tymczasem idę się za coś wziąć, to może coś się rozkręci - albo przynajmniej przestanę o tym myśleć Pozdrawiam serdecznie z gorącej, tonącej w słońcu Warmii Odpowiedz Link Zgłoś
gomat1000 Re: "sierpień 2010" 13.08.10, 12:31 Witam Gratuluję Mamom już rozpakowanym, Jak chowają się Wasze Maleństwa?? a nierozpakowanym życzę cierpliwości i wytrwałości, już niedługo będziecie miały Wasze Kruszynki na tym świecie Do Mam które miały „badanie” prostowanie szyjki macicy. W czasie mojego porodu okazało się ze moja szyjka nie była skierowana w dół i jak położna zaczęła ją nastawiać to myślałam, że umrę, na dodatek wszystko to działo się po podaniu oksytocyny, gdy skurcze były co minutę i trwały minutę i nie do wytrzymania, bleee, ale po porodzie o tym się zapomina. Więc życzę Wam szybkich porodów i szybkiego puszczenia w niepamięć tych nieprzyjemnych badań Moja Wercia ma już 10 dni(dziś mija nam termin porodu), chowa się zdrowo, w nocy śpi, mało płacze, dużo je, pewnie nadrabia niską wagę urodzeniową. Zaraz zbieramy się na spacerek. A jutro na zakupy. W końcu muszę kupić sobie normalne spodnie na te ciążowe to już nie mogę patrzeć Pozdrawiam i życzę miłego dzionka Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
comusia Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 11:45 Dzień Dobry Sierpnióweczki(oby był dla nas dobry ten 13 w piątekU mnie sytuacja b/z. Brzuch mi się powoli opuszcza, nóżki na nóżkę figlarnie już nie założę ale do pracy chodzę. Mam od kilku dni apetycik, że hoho. Zrobiło się miejsce na żołądek, więc się mieści już we mnie obiadzik (zupka, drugie i deserek Krocze pobolewa, ale do czego to my kobiety nie jesteśmy w stanie się przyzwyczaić. Nawet do bólu... jak trzeba,da się żyć. Termin 28 sierpnia - wydaje mi się nierealny. Myślę, że pociągnę jeszcze tydzień, ale wiem, że nie pierwsza to mówię, a będzie jak ma być. 24 sierpnia najbliższa pełniaTorby do szpitala jeszcze nie spakowałam. Domu po remoncie jeszcze do końca nie wysprzątałam. W weekend biorę się za porządki, pranie... No i czekamy dalej. Za tą cierpliwość i wytrwałość mężowie powinni nas na rękach nosić (ale teraz to chyba żaden nie da rady Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
goska797 Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 12:14 My z M już od końca lipca słyszymy, że zaraz urodzimy i co z tego? nic nadal siedze i czekam. Moja lekarz juz nie raz się dziwiła dlaczego ja jeszcze nie urodziłam? Powiem Wam, ze jestem coraz bardziej sfrustrowana. Termin za 3 dni a u mnie nic sie nie dzieje.Odkąd wypadł mi chyba ten czop wszytsko ustało. W związku z tym nie jechalismy wczoraj na to ktg bo nie ma żadnych zmian. Pojedziemy dziś albo w weekend. Z dnia na dzień mam coraz gorszy nastrój, nie moge patrzec na siebie w lustrze bo mam wrażenie, że robię się coraz grubsza. Dobijaja mnie tez codzienne smsy i telefony z pytaniem czy juz urodziłam. Mam wrażenie, ze ta ciąża nigdy się nie skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
emamaa Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 14:12 Comusia piszesz, że 24 sierpnia pełnia. Ja ten termin obstawiałam od pierwszej wizyty u lekarza, więc może uda mi się wcelować Dodatkowo ten szpital w którym rodziłam Synka jest do 22 sierpnia zamknięty, więc 24.08 byłby idealnym terminem, ale nie wiem czy wytrzymam psychicznie i fizycznie jeszcze tyle dni. Jest mi duszno, ledwo chodzę, bo nogi ledwo mieszczę tylko w jedne japonki. Torbę już/dopiero spakowałam w niedzielę, muszę dopakować jeszcze kilka drobiazgów. łóżeczka dalej nie mam, może dojdzie w poniedziałek. Zatem toczę się i czekam dalej Odpowiedz Link Zgłoś