Dodaj do ulubionych

"sierpień 2010"

    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 12:42
      Hej sierpnioweczkismile jak tam wasze samopoczucie? Brzusio rosnie?smile
      hehe ja juz mam noce nieprzespane,przez bolacy kregoslup...ehh. byle
      do sierpniabig_grin
      • eliza582 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 13:46
        Hej dziewczyny, mi nic kompletnie nie dolega poza naprawdę utrudniającym życie
        bólu krocza. Czuję się tak jakbym poprzedniego dnia jeździła na koniu, albo
        miała zderzenie z płotem smile stąd zaczynam pokracznie chodzić i choć to 6-ty
        miesiąc to naprawdę wyglądam na typową ciężarną (no bo jak miałabym wyglądać
        inaczej hehehe smile)
        Widzę też że apetyt przyhamował i to się chwali smile
        siedzę na allegro i licytuję wózek, jutro pewnie już go kupię bo oszaleję jak
        mnie ktoś przebije.
        miłego dnia
        Eliza
        • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 15:14
          Dziewczyny napiszcie jak Wy sobie radzicie??
          Nadal muszę leżeć i tak pewnie będzie do końca ja już mam dość leżenia!!! chyba dopada mnie jakaś depresjasad na nic nie mam ochoty, tylko leżę i ryczę, na niczym nie mogę się skupićsad a na dodatek za oknem piękna pogoda... nie mam już sił....
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.05.10, 19:01
            Czesc Gomatsmile Wyobrazam sobie jak Ci ciezko musi bycsad Sama
            uwielbiam sloncie i wiosenne spacery,wiec wyobrazam sobie co musisz
            czucsad Zima to jeszcze jakos lecial czas pewnie,a teraz kiedy chce
            sie wyjsc na powietrze, to musi byc strasznesad Jedyna w jaki sposob
            moge Cie pocieszyc,to fakt,ze jest juz blizej konca niz dalejsmile i,ze
            jak urodzisz,to bedziesz miala jeszcze polowe lata na spacerywink Nie
            smuc sie tak...kiss
            • junior1208 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 10:43
              Witam dziewczyny!
              Wreszcie się ujawnię, bo czytam wątek od miesiące a jeszcze się nie udzielałam smile
              Termin na 12 sierpnia, w brzuszku mały siusiak smile
              Na początku miałam ciążę zagrożoną, poleżałam w styczniu i jak do tej pory
              wszystko ok... Kilka razy krwawiłam, ale podobno taka już moja budowa smile

              Tyję w ekspresie... Tzn inaczej niż wszystkie... W pierwszym trymestrze
              najwięcej, teraz ok 1-1,5 kg miesięcznie, także łącznie już... 14 kg... Ale
              jakoś się nie przejmuję, bo zawsze byłam szczupła i nadwaga mi nie grozi smile I o
              dziwno nie widać tak bardzo tych kilogramów...

              Co do spania, to chyba zdziwię... Wysypiam się świetnie, wstaję tylko ok 2 razy
              do WC i najlepiej śpi mi się na... brzuszku smile Pytałam lekarza czy nadal mogę i
              powiedział z uśmiechem, że jak się da to nie widzi przeciwwskazań smile)
              No i w tej chwili nic mnie nie boli... Dużo spaceruję i oby tak do końca...
              A nam już zostały 3 miesiące!
              Pozdrawiam!
              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 11:00
                Czesc Juniorkusmile witaj w naszym groniebig_grin Gratuluje siusiaczkabig_grin
                Pozazdroscic przespanych nocywink Dzis nie spalam od 12-4uncertain Wszystko
                przez ten kregoslupwink Ale jest tak jak mowisz! Jeszcze tylko 3
                miesiace!! hehe Buziaczki!kiss
                • natha86 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 11:57
                  No i ja też mam nieprzespana noc za soba uncertain dobrze ze juz w czwartek wizyta, moze lekarz cos zaradzi, a do tego chyba od piatku mam zgage sad ble, szperałam po necie by cos zakupic ale przyznam szczerze ze niedawno odwiedzilam 2 hurtownie z art dzieciecymi i to wlasnie tam dokupie brakujace rzeczy, ceny sa podobne a nie place za przesylke no i wlasnie moge sobie co nieco pomacac tongue_out
                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 14:05
                    Ja również mam problemy ze snem usnelam po 3 dzis a o 7 juz nie bylo
                    mowy o spaniu - ja jak narazie zakupilam przewijak, rozek,
                    kocyk,recznik, wanienke i mam odrobine ubranek - jeszcze wozek i
                    umeblowanie pokoju malego no i dla siebie do porodu smile, a dzis z
                    synkiem idziemy na kontrole
                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 18:43
                      ojoj my biedne... z tym spaniem to my mamyuncertain no ja tez mam
                      rozek,wanienke,myjke,pare cuszkow,za duza poscieltongue_out i slodki
                      smoczus!! big_grin Najdrozsze wydatki jeszcze przede mnawink
                      ona1983 milego dogladania synkawink
                      • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.05.10, 20:29
                        No i bylismy na konroli - szyjka przyhamowala, ale skurcze niby
                        mniej ale nadal nie odpuszczaja więc dostalam nowy lek. Lekarz
                        pobral wymaz z szyjki i poogladalismy malego, ostatnio był glową w
                        dół a dzis juz siedział na pupciaku smile otwieral ustka i nawet jezyk
                        pokazal smile cos czuje ze to bedzie niezly aparacik big_grin
                        • junior1208 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 09:32
                          Dziewczyny, a jak u Was z apetytem?
                          Ja chyba zupełnie odwrotnie przechodzę ciąże niż większość... W ogóle nie mam
                          apetytu, muli mnie wieczorami i gdyby nie rozsadek to wcale bym nie jadła, a
                          rozsądek + chęci pozwalają mi tylko ja jeden posiłek dziennie...
                          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 09:45
                            Czesc Juniorkuwink no z apetytem to roznie u mnie bywawink ostatnio
                            mialam taka ciagla ochote na slodycze! Ze w miesiacu przybralam
                            3kg!! big_grin ale przystopowalam i jest oki. A ostatnio dokucza mi
                            zgaga,i tez kompletnie ani mi w glowie jedzeniesad Takze moze to i
                            dobrze w moim przypadku,bo zaczelam sie rozpedzacwink haha
                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 09:33
                          hahasmile ojoj jaki slodziaksmile Mowisz,ze jezyczek Ci pokazalwink ehh ale
                          musze przyznac,ze z Nas(przyszlych Mamusiek), sa prawdziwe
                          szczesciary!wink
                          • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 10:56
                            smile zapowiada się niezły rozrabiaka smilecoś czuję, że da mamusi
                            popalić smile Elutka Ty masz jakos termin zaraz po mnie - ja mam 1
                            sierpnia
                            • natha86 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 11:19
                              Az te nasze dzieciaczki to sa wspaniałe smile ja mam ostatnio okropna zgage ale wcale mi apetyt nie znika uncertain jem i jem a potem sie mecze ale na szczescie poza brzuszkiem i moze troszke pupa nic mi nie rosnie smile
                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 11:55
                                Ja Dziewczynki po świętach przytyłam 3 kg. Teraz jak byłam na wizycie okazało
                                się, że mam 1 kg mniej. W każdym razie do tej pory mam 4 kg na plusie. Przybył
                                mi brzuszek, trochę w pupie i biuście.
                                Dzisiaj chyba przez pogodę mam nastrój. Odstawiłam luteinę jak lekarz kazała. Do
                                tej pory wyciekała mi ta luteina, a teraz mam wrażenie, że jakis śluz. Czy Wy
                                tez tak macie bo już pomyślałam ze to może wody płodowe się sączą. Panikara.
                                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 17:46
                                  ONA ja mam 9 sierpnabig_grin Chociaz juz mi sie przesunal na 7winkhehe Takze
                                  juz mamy blizej niz dalejbig_grin A Wy to macie dobrze babeczki,ze tylko w
                                  brzuszku Wam rosnie obwodwink Ja w sumie tez nie mam co narzekac,bo
                                  tez tylko w brzuszek,biust i pupe mi idzie,ale czuje sie i tak jak
                                  SLONICAuncertain ehh juz tak bardzo chcialbym schudnac!! Ale 10 kg bardziej
                                  schudnac niz wazylam przed ciazawink Bo mam wzrostu 166cm,a wazylam
                                  63uncertain czyli pare kg za duzobig_grin Och dziewczyny,zeby wyszlo!!kiss
                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 20:18
                                    Ja przed ciaza 52 kg, zawsze mialam spory biust, ale teraz to jest
                                    MASAKRA, brzuch tez mam spory
                                • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 20:33
                                  Ja mam dokładnie tak samo przez tę Luteinę, leje się ze mnie strasznie. I
                                  dzisiaj postanowiłam zrobić test i nie wzięłam porannej dawki Luteiny i upławy o
                                  wiele mniejsze (jedna wkładka wystarczyła na cały dzień, a wcześniej dwa razy
                                  musiałam zmieniać), wiec nie ma co panikować smile Też mi przeszło przez myśl, ze
                                  to moze zbyt wcześnie sączące się wody płodowe, ale na szczęście nie smile
                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 11.05.10, 21:09
                                    Ja po luteinie dopochwowej mialam takie uplawy - cieklo, non sie
                                    wycieralam i podmywalam az dostalam jakies zapalonko
                                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 03:24
                                      Witajcie kolezaneczkiwink Jak widzicie 3 w nocy...uncertain A ja spac nie
                                      mogesad ehh mecze sie i meczesad Posiedze sobie do 5 i sprobuje
                                      zasnac. Normalnie ta bezsennosc mnie wykonczy!
                                      • eliza582 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 08:51
                                        Ojej Elutka i wszystkie inne marki nocne smile współczuję. Szczerze to ja śpię jak
                                        zabita, staram się nie podsypiać w ciągu dnia i ląduję tak 22-23 w łóżku i aż do
                                        7.30, bo dzieci musze odprowadzić do przedszkola. Ale piękna pogoda dziś,
                                        cudnownego dnia życzę.
                                        eliza
      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 09:27
        Ja tez na szczęście ze spaniem nie mam problemów. W łóżku ląduję koło 20-21 i
        poleguję do 23. Potem zasypiam. Czasami tez pośpie w dzień, tak z pół godzinki.
        Spać musze jednak z poduszka dodatkową pod brzuchem i piersiami. Strasznie mnie
        ciągna te części ciała, zwłaszcza piersi. Dziwne dla mnie, bo mnie sie biust nie
        powiększył jakoś znacznie w ciąży.
        A wracając do mniej przyjemnej sprawy, i ku przestrodzę dla Was dziewczyny,
        dalej walcze z moim wrzodem. Po wizycie u proktologa okazało sie , że to nie
        jest hemoroid i leczenie procto glivenolem nic nie da. Lekarz stwierdził, że
        zrobił sie paskudny krwiak i chciał mnie juz kłaść na stół i ciąć. Ja do takich
        ekscesów jestem ostatnia, więc po obwieszczeniu tej "cudownej" nowiny w trybie
        ekspresowym ubrałam się i uciekłam z fotela. Dostałam od niego heparynę do
        smarowania i próbuję od piątku zwalczyc dziada. Idzie opornie i powoli, ale
        krwiak sie zmniejsza, nie jest tak tkliwy i nie sprawia bólu przy chodzeniu.
        Siedzieć jak człowiek nie mogę jeszcze sad
        A cały problem powstał najprawdopodobniej przy okazji pomocy mężowi w
        przesunięciu szafki. Nadwyrężyłam się i dostałam za to piekna niespodziankę w
        postaci nieoczekiwanego gościa.
        Także, dziewczyny, pilnujcie się, dbajcie o siebie i o "te" miejsca, nie
        dziwigajcie ani nie róbcie jakis akrobacji przy czekających was remontach.
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 09:49
          Oj Marcik - współczuje, moge sobie tylko wyobrazic jaki to ból sad ja tez spie z poducha, mnie z kolei strasznie brzuch ciagnie, non stop sie w nocy budze, ehh masakra
          • natha86 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 09:51
            Dziewuszki mam pytanko byc moze nowy wątek nam sie zacznie smile chciałabym spiewac albo chociaz nucic mojemu brzuszkowi wieczorkiem jakas kołysanke, ale poniewaz to moja pierwsza dzidzia to zadnej ( no chyba oprocz Ach spij kochanie - ale ta mnie nie urzeka) nie znam, mozecie cos polecic? tylko moze od razu z linkiem zebym melodie poznała smile
            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 10:23
              Ojoj kolezanki z tym wrzodem to musi byc straszne...sad nawet usiasc
              nie mozna,przeciez to straszne! a co dopiero zrobic kupkeuncertain pff...
              na szczescie narazie mnie to nie dotknelo,ale ogromnie wspolczuje!!!
              A co do kolysanki,to kompletnie nie znam zadnejbig_grin ja sobie mrucze po
              cichu i uspokajam nas obie przy tymwink hehe
              • natha86 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 10:40
                Elutka chyba tez zaczne mruczec bo jak sobie poszperałam na you tube to zadna kołysanka mnie nie przekonała smile ojjj nudze sie strasznie sad na obiad jeszcze za wczesnie, na ksiazke nie mam ochoty, neta przeczytałam od stop do głow, zrobilabym porzadki ale nie moge i po prostu nie wiem co ze soba zrobic
                • junior1208 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:04
                  a ja się zawsze śmieję, że dziewczyny mają łatwiej niż faceci! Jak się nudzą
                  mogą zająć się sobą... mogą sobie pomalować paznokcie, zrobić depilacje,
                  wymyślić nową fryzurę smile Trzeba sobie znaleźć sposób na nudę smile
                  Ja zaraz idę na spacer!
                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:14
                    haha dziewczyny ja tez sie strasznie nudze!!smile Tez "przetrzepalam"
                    nternet od stop do glowsmile a z nudow co robie?? JEEEEMbig_grin haha mmm
                    troszke paluszkow,teraz jabluszkowink A do obiadu tyle czasu,ze tez
                    nie wiadomo co robicwink Ja dzis na obiadek zrobie ziemniaczki z
                    jajeczkiem i kefirkiemwink i mizeriaaabig_grin Od razu na zaparcia pomozebig_grin
                    hehe
                    • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:48
                      "Kołysanka dla Okruszka" Seweryna Krajewskiego, ja ją uwielbiamsmile
                      www.youtube.com/watch?v=6AGMDrU8fNE
                    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 11:52
                      o jaaa... elutka, ale mi smaku tymi ziemniaczkami, jajeczkiem i mizerią
                      narobiłaś. Juz wiem co zjem na obiad smile
                      Ja dziś na śniadanie wciągnęłam jogurt a godz temu jabłko. Ale cos czuję, że sie
                      juz głodna robię i ide zaraz napaść na lodówkę. Albo na sklep. I tak musze się
                      przejść, bo do mizerii trzeba zakupic ogórka smile

                      Ja zamiast śpiewać małej(żeby nie narażac jej na traumę) biorę mruczącego kocura
                      na brzuch. Chyba ją to uspokaja, bo momentalnie przestaje świrować. A to jej
                      świrowanie coraz bardziej bolesne i nieprzyjemne się robi. Zwłaszcza jak
                      pociągnie z kolanka w pęcherz smile
                      Rośnie mały rozbójnik, rozbójnikowa smile Mam tylko nadzieję, że nie będzie
                      problemów na linii kot-dziecko. Kot jest strasznie rozpieszczony, do tej pory to
                      on był moim "dzidziusiem"(że się tak wyrażę), oczkiem w głowie, wyprzytulanym,
                      wygłaskanym itp. Ale młody jest dość, 3 lata skończy w czerwcu, więc mam
                      nadzieję, że da się go zreformować. A wy macie jakieś zwierzaki i/lub podobne obawy?
                      • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:14
                        HEHE ja też mysle co na obiado ugotowac - wczoraj byl schabowy,
                        ziemniaczki, marcheweczka w kostke zasmazana i kefirek smile, a dzis
                        cos musze pomyslec - ja to strasznie jestem nastawina na platku
                        sniadaniowe, wszystko jedno jakie - zjadam je tonami z litrami
                        mleka smile JA zwierzaków w domu nei posiadam
                        • goska797 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:42
                          Współczuję tego krwiaka to musi być strasznie nie przyjemne.
                          U mnie dzisiaj na obiad ryba z ziemniaczkami.
                          Dziewczynki może też tak macie. Otóż odstawiłam ta luteinę ale non stop na
                          bieliźnie pojawia się białawo-przezroczysta wydzielina. Czy powinnam się tym
                          martwić? Przepraszam jesli już o to pytałam i uzyskałam odp, ale nie
                          zarejestrowałam tego faktu.
                          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:50
                            haha to dzis bedzie ziemniaczkowo-kefirkowo na forumbig_grin hahasmile Ja mam
                            piesiabig_grin DUUUZEGO na moje nieszczesciewink Goldenasmile i tez sie
                            martwie,bo jest strasznie rozpieszczony... a jaki zazdrosny...
                            ojojuncertain no ale mam nadzieje,ze pokocha nasza mala smrodkebig_grin
                            A Gosiu ja nie bralam luteinysad i nie potrafie Ci pomocsad Nie martw
                            sie jednak na zapas!
                          • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:21
                            Hej ja niestety dopochwowo ten specyfik bralam krotko bo non stop
                            cos wyplywalo a ja non stop sie wycieralam podmywalam az dostalam
                            jakiejs infekcji i musialam zmienic na doustna (jeszcze gorsza
                            masakra fujjjjjj) chyba lekko wieksze upławy w ciązy to CHYBA norma
                            jezeli sa mleczne badz przezroczyste to chyba nic sie nie dzieje -
                            najlepiej zapytaj swojego lekarza on bedzie wiedzial najlepiej smile
                        • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:48
                          Ja mam psa, nie martwię się o zazdrość o dzidzię, tylko raczej o to jak poradzę
                          sobie ze spacerami na początku jak mąż będzie w pracyuncertain Normalnie bym go ze sobą
                          zabierała i z dzidzią tylko to taki trochę zawadiaka i lubi pokazywać wszystkim
                          napotkanym zwierzakom jaki to on waleczny. No i czasem ciężko go utrzymać na
                          smyczy uncertain
                          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 12:54
                            Marysiu ja mam ten sam problem!! Moj NUBI strasznie ciagnie jak jest
                            na smyczy,i tak sie martwie jak to bedzie jak malutka sie pojawi,bo
                            z wozeczkiem i z nim,napewno nie dam rady spacerowacsmile A moj maz
                            wraca kolo poludnia(bo pracuje w nocy),wiec do tego poludnia nie
                            wiem co zrobie... zwlascza na samym poczatku!big_grin ahh
                            • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:25
                              Dlatego ja się teraz ciesze zreszta juz od dawna ze maz nie pozwolil
                              mi kupic psa - kiedys chcialam bardzo zakupic labradora, ale wtedy
                              bylam studentka i mialam duzo czasu na to zeby sie nim zajmowac, ale
                              moj madry maz wiedzial czym to grozi i nie pozwolil - cale szczescie
                              od wychodzi rano wraca po 18 ja jak chodzilam do pracy to tez rano i
                              czasem do poznej nocy, a jeszcze teraz jak malenstwo sie pojawi to
                              juz masakra - mieszkamy sami, rodzino daleko wiec nawet na urlop
                              byloby ciezko wyjechac
                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:39
                                ona1983 masz racjewink Teraz jak wybiera sie z mezem na urlop to tylko
                                z pieskiemsmile I moj maz mowil podobnie...ze po co pies,klopot tylko
                                itp. Ale JA jak zwykle musialam postawic na swoim!!tongue_out hehe i mamwink
                                • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 13:57
                                  O jak ja bym pojechała na urlop - najchetniej jakis Egipt albo cos
                                  gdzie mozna sie wysmazyć smile ale albo Zakopane, przez te moje skurcze
                                  to dluzsza wycieczka to na porodowke bedzie niestety
                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 14:03
                                    haha noooo mi tez sie marzy... ehh. W tym roku ostatnim moim urlopem
                                    byla majowkasmile Na wiecej nie mam co liczyc. A tez uwielbiam
                                    sloneczko i z taka checia polezalabym plackiem nad jakims
                                    jeziorkiem...mmm i bym jadla kielbaski z ogniska... ahh ide
                                    ziemniaki odcedzac,bo zaraz zoladek mi zebra wessiebig_grin haha
                                    • junior1208 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 16:45
                                      a ja się wybieram na 4 dni nad polskie morze w czerwcu - a mam 600km. Wybieramy
                                      pociąg i podróż w nocy - wydaje mi się to lepsze rozwiązanie z brzuchem, niż
                                      samochód. A poza tym w czerwcu w pociągu nie ma ludzi i cały przedział dla nas smile
                                    • comusia Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 17:04
                                      Witam wszystkie sierpniówki! Jestem tutaj zupełnie nowa.Termin mam
                                      na drugą połowę sierpnia. Aktualnie - 24 tydzieńsmile
                                      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 17:58
                                        życzę udanych wyjazdówsmile
                                        w kwietniu miałam jechać z mężem na urlop do Włoch, ale na dwa dni przed wyjazdem wyjechałam do szpitala
                                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.05.10, 20:39
                                        noo teraz przede wszystkim takich wyjazdow mozemy sie spodziewactongue_out
                                        (do szpitala)big_grin ehh pozazdroscic wyjazdu w czerwcusmile a pociag to
                                        fantastyczny pomyslsmile zawsze mozna wstac i rozprostowac konczynywink
                                        A ja witam COMUSIE w naszym groniewink
                                        Dziewczyny, Wy tez czujecie jak Wasze bobaski maja czkawke??smile ja co
                                        jakis czas mam cos takiego,ze moja mala puka mnie przez jakis czas w
                                        brzuszek, w takich samych odstepach czasusmile i stwierdzilam,ze to
                                        musi byc czkawkabig_grin Jak myslicie??? Buziaczkikiss
                                        • natha86 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 11:19
                                          Tak Elutko, moja Olcia tez czasami ma czkawke smile gdzies czytałam ze wlasnie takie regularne kopniaczki to czkawkasmile prosze nie mowcie o urlopach, ja juz tak dawno nigdzie nie bylam, w zeszlym roku tyle wesel w tym 1 nasze ze nie wyrobilismy z kasa, na mc miodowy mielismy jechac w tym roku, ale nasza ciaza pochlania tyle pieniazkow a mnie energii ze trudno bedzie gdzies jechac. ale juz sobie obiecalismy ze w przyszlym roku na 100% gdzies jedziemy smile
                                          • natha86 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 11:21
                                            od wczoraj dziwnie boli mnie brzuszek nad pepkiem, tak jakby mnie lekko szczypal, mam wrazenie jakby mnie tam cos ciagnelo, boje sie ze sie gdzies przeciazylam sad chyba ze po prostu skora mi sie rozciaga, jak myslicie??
                                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 12:09
                                              Nie martw sie Natha.Co prawda nie mam pojecia co to moze byc,ale
                                              mysle,ze nic powaznegosmile zawsze zamartwiamy sie na zapassmile mnie tez
                                              czasem brzuch pobolewa jakbym miala dostac miesiaczke i juz sie
                                              martwie czy przypadkiem tez sie nie przeciazylam i nie zaczynam
                                              przedwczesnie rodzic!big_grin haha Ale zaraz potem sie uspokaja i jest
                                              dobrzesmile lekarz mnie tez uspokaja,ze niektorych kobiet taka uroda,ze
                                              brzuszek boli gdy sie rozciagasmile
                                              • comusia Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 16:58
                                                W kwestii wyjazdu na urlop radziłabym rozważyć jednak własny środek
                                                lokomocji (a nie pociąg). Na początku maja byłam nad morzem (trasa
                                                ponad 500km). Pojechaliśmy z mężem własnym autem i nawet przez
                                                chwilę nie braliśmy pod uwagę jazdy pociągiem. Komfort podróży bez
                                                dwóch zdań. W każdej chwili można się zatrzymać, odetchnąć świeżym
                                                powietrzem... a nie tłuc się kilka godzin po torach. Poza tym
                                                świadomość, że w razie potrzeby (czarno myśląc) można zawrócić, czy
                                                szybciej wrócić jest o wiele lepsza, niż uzależnienie od maszynisty
                                                i jego lokomotywy. Naprawdę polecam podróż samochodem. Przynajmniej
                                                ja się czułam bezpiecznie i spokojnie, a razem ze mną maleństwo,
                                                które (co najważniejsze) nie było narażone na stres w swojej
                                                pierwszej podróży.
                                                A w kwestii bólów brzucha przypominających miesięczne kobiece
                                                dolegliwści (o ile nie łączą się z czymś innym np. upławami), to
                                                najprawdopodobniej świadczą o rozciągającej się macicy(najlepiej
                                                zapytać swojego ginekologa i w zarodku uciszyć zbędny niepokój).
                                                Dziękuję za ciepłe przyjęcie do Waszego gronasmile
                                                • goska797 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 17:22
                                                  Witaj Comusia w naszym groniesmile

                                                  Mi się do tej pory zdarzają bóle jak na miesiączkę. Pytałam lekarz ale ona nie
                                                  widziała nic niepokojącego. Jak bardzo dokucza kazała brac nospe. Dzisiaj mam
                                                  własnie taki dzień. Może wynika to z faktu, iz w nocy miałam przez chwile mocny
                                                  ból z lewej strony jak sie przekręcałam. Chyba małemu nie spodobała się pozycja
                                                  i od tamtej pory jestem obolała. Teraz może tez te bóle wynikają z aktywności
                                                  dziecka.
                                                  W każdym razie staram sie nie przejmowac nimi.
                                                  My z M chcielibysmy wyjechac na weekend Bozego Ciała na Mazury. Mamy zamiar
                                                  jechac autem aby móc robic przerwy. Poza tym jakos bezpieczniej czuje się w
                                                  aucie. Trochę się zastanawiam czy to juz nie za pózno na takie wypady?

                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 17:56
                                                    Ja tez na majowce bylam nad morzemwink i tak sie zastanawiam,czy nie
                                                    mijalysmy sie z comusiawinki tez mam nad morze kawalek i tez jechalam
                                                    autemwink I powiem szczerze,ze jechalo sie bardzo dobrze,bo faktycznie
                                                    mozna bylo sie zawsze zatrzymac na jakims parkingu i poodpoczywacbig_grin
                                                    Ale pamietam tez jak na sylwestra jechalam z mezem do Starogardu
                                                    Szcz. i podroz tez byla super,bo caly przedzial byl nasz i mozna
                                                    bylo do woli spacerowacwink Wiec i tak dobrze jest i taksmile
                                                    Gosienko ja na Twoim miejscu pojechalabym na te Mazury. Powiem
                                                    szczerze,ze gdybym miala okazje to bym napewno jeszcze w czerwcu
                                                    gdzies pojechalasmile W lipcu to juz raczej niebig_grin
                                                    A te bole brzuszka,to tez slyszalam,ze macica sie powieksza,wiec nie
                                                    martwmy siekiss
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 13.05.10, 18:23
                                                    Powiem szczerze ja bym w tak długą podroż nie wybrała sie pociągiem
                                                    ani autobusem - własnie ze wzgledu na w razie czego - autkiem zawsze
                                                    mozna sie zatrzymac i zmienic plan podrozy w kazdej chwili
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 11:36
                                                    Powiem Wam, że dzisiejsza noc była dla mnie ciężka. Bolały mnie dolny odcinek
                                                    pleców i lewy dół brzucha. Dopiero kiedy wzięłam nospę udało mi się spokojnie
                                                    zasnąć. Nie lubię tych bóli bo boję się, że mogą przepowiadać wcześniejszy
                                                    poród. Swoją drogą za 3 miesiące powinnam rodzić, tak przynajmniej wynika z
                                                    terminusmile
                                                    Powiedzcie jak to jest z farbowaniem włosów na naszym etapie ciąży? Mam chęć
                                                    zafarbować henna albo farbą palette colo gllos bo w gazetce słyszałam, że tymi
                                                    środkami można. Co Wy o tym sądzicie?
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 12:08
                                                    Gosiu ja farbowalam w ciazy juz trzy razywink Lekarz pozwolilsmile Z
                                                    tym,ze ja uzywam LOREAL CASTING. To jest bardziej szampon
                                                    koloryzujacy,bo do 24myc,ale naprawde wlosy sa super!! A farba
                                                    utrzymuje sie baaaardzo dlugo. Jak typowa farbawink Naprawde
                                                    polecam!!! big_grin
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 12:54
                                                    Dziekuję Elutka za radęsmile
                                                    Troszkę sie martwię tymi swoimi bólami brzucha. Myslę, że to jednak wiązadła bo
                                                    od początku ciąży boli mnie w tym samym miejscu, czyli po bokach na dole brzucha
                                                    i te plecy.
                                                    Dobrze, że w poniedziałek idziemy na usg zobaczyć malucha to może się uspokoję.
                                                    Druga rzecz jaka mnie drażni to ten biały sluz, który co jakiś czas wypływa.

                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 14:42
                                                    A'propos farbowania włosów - farbowałam też już kilka razy. Pierwszy
                                                    raz to nawet nie będąc świadoma swego stanu. Koloryzacja sama w
                                                    sobie nie jest groźna dla maleństwa. Kwestia tylko tej chemii, którą
                                                    się wdycha... oby nie za długo. Druga sprawa to reakcja skóry mamy
                                                    na specyfik. Jeżeli wcześniej nie miałaś reakcji alergicznej to
                                                    luzik. Znajome mamuśki farbowały się w ciąży - bez żadnych
                                                    uszczerbków na zdrowiu dla potomstwa. Jeżeli ma Ci to poprawić humor
                                                    i nastrój, to droga wolna, wesoła i szczęśliwa mamuśka = wesoły i
                                                    szczęśliwy bobasek.
                                                    Bóle w podbrzuszu, uczucie kłucia - bierze się po części z
                                                    samopoczucia i z tego co siedzi w naszej głowie. Dzisiaj sama nie
                                                    mogę się uspokoić - idę na połówkowe USG i się strasznie denerwuje.
                                                    Zła jestem na siebie, bo ze mną denerwuje się maleństwo. Jeszcze
                                                    kilka godzin...
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 14.05.10, 14:56
                                                    Goska - upławy w ciąży często występują, oby tylko nie miały
                                                    nieprzyjemnego zapachu i zielonkawego wyglądu, bo wtedy nie ma na co
                                                    czekać, tylko jak najszybciej gonić do ginekologa. Jeżeli masz
                                                    telefon do swojej prowadzącej/prowadzącego - zadzwoń i zapytaj się o
                                                    to, co Cię trapi.
                                                  • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 15:18

                                                    Re: sierpniowe mamuski!!
                                                    ita5452 14.05.10, 13:21 Odpowiedz

                                                    haj, ja mam termin na pierwszy sierpniasmile przytylam ok 12 kg, wygladam jak
                                                    wielorybsmile

                                                    Re: sierpniowe mamuski!!
                                                    ona1983.10 14.05.10, 14:22 Odpowiedz

                                                    hello - zapraszam na "sierpien 2010" ja tez mam termin na 1 sierpnia
                                                    a co do kg tez tyle smile
                                                  • elutka24 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 18:04
                                                    No to mnie Comusia wystraszyla z tymi oplawami... ja ma takie w
                                                    kolorze moczu... a zapach nie jest przyjemny,bo taki jakbym miala
                                                    miesiaczke... Ale mam tak juz jakis czas,a jak bylam u ginekologa
                                                    dwa tygodnie temu,to nic nie mowil. Dziewczyny macie chociaz
                                                    podobnie???
                                                    Witamy Ite 5452wink
                                                  • ona1983.10 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 18:14
                                                    Elutka zeby to nie była jakas bakteria albo cos - pytalas lekarza?
                                                  • elutka24 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 18:31
                                                    No wlasnie nie pytalamsad myslalam,ze to normalnesad cholera teraz to
                                                    sie zdenerwowalamsad ale mnie nie swedzi ani nic. Myslalam nawet,ze
                                                    to mocz,bo nie czuje zeby mi cos lecialo,tylko brudze ta wkladke i
                                                    dlatego pomyslalam,ze popuszczam...uncertain teraz to juz nie wiemsad
                                                  • goska797 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 21:43
                                                    Elutka a ja myślę, że może to problemy z nie trzymaniem moczu. Ja czasami też
                                                    mam wrażenie, że kilka kropel dostaje sie na wkładke. Ja myślę, że ważne, iż nic
                                                    Cię nie boli ani nie swędzi.
                                                    Ja sie pocieszam, że u mnie to ten białawo-bezbarwny śluz. Jak brałam luteinę to
                                                    wkładki non stop wymieniałam. Teraz już jedna by wystarczyłaby na cały dzień.
                                                    Może nie potrzebnie Was wystraszyłam. Nie wiem czemu w pierwszym momencie
                                                    pomyślałam, że to może wody płodowe, ale ja panikara jestem i martwię się na zapas.
                                                  • ona1983.10 Re: Wklejone przez moderatora 14.05.10, 21:55
                                                    Poobserwuj troszke czy to mocz czy jednak sluz i jak cos zapytaj
                                                    lekarza na nastepnej wizycie - najwyzej zrobi Ci posiew - mnie
                                                    zrobil teraz a oprocz skurczow to niby nic mi nie jest - uplawy w
                                                    normie a myslalam ze posiew sie robi pozniej, no nic po niedzieli
                                                    mam dzwonic i pytac czy cos "urosło"
                                                  • marcik.f Re: Wklejone przez moderatora 15.05.10, 08:57
                                                    Ja tez miałam taki okres, że przez pewien czas lało się ze mnie jak z kranu.
                                                    Wystraszona powiedziałam o tym lekarzowi. Ten zajrzał, zagrzebał i stwierdził,
                                                    że wszystko jest w porządku. Powiedział, że dopóki sluz jest bezbarwny albo
                                                    biały to jest ok. Ph miałam w normie, więc nic nie kazał robić. Teraz troche sie
                                                    te upławy ospokoiły, ale i tak jest tego duzo więcej niz przed ciążą czy na
                                                    początku ciąży.

                                                    Ja sie właśnie łaskawie obudziłam i czekam aż mężuś wróci ze służby, żeby razem
                                                    śniadanko zjeść smile Mam nadzieję, że wróci za nie długo, bo z głodu padnę smile
                                                    No a po sniadanku do roboty. Dzisiaj malujemy pokój sypialny i przedpokój jak
                                                    się uda. Także czeka mnie dzień pełen pracy i bałąganu. A to jest to czego
                                                    tygryski wcale nie lubią najbardziej sad

                                                    Pozdrawiam
                                                  • natha86 Re: Wklejone przez moderatora 15.05.10, 09:02
                                                    hej, byłam w czwartek u gina i te moje bole brzuszka to oczywiscie rosnaca dzidzia i chyba jednak troszke sie przeciazylam bo sobie powiesiłam pranie sad nie robcie tego! ale takto wszystko ok, skracajaca sie szyjka sie zatrzymałasmile pytałam lekarza czy jest mi w stanie cos powiedziec odnosnie porodu bo bardzo boli mnie miednica i jestem ciekawa czy cc czy sn a on sie usmiechnal i powiedzial ze mi powie w połowie lipca smile czyli wyglada na to ze przy skracajacej sie szyjki mozna donosic dzidzie do samego konca smile, jezeli chodzi o sluz to sie nie martwcie, tylko zielonkawy w ciazy jest niepokojacy a reszta to albo z witamin albo z bakteryjek ktore nawet jak sa to leczy sie dopiero po ciazy a dzidzi nie zagrazaja. Farba w ciazy jak najbardziej tez juz robilam 3 razy, moj fryzjer daje mi taka bez amoniaku a i w kazdym sklepie kupisz taka ktora nie zawiera amoniaku, ostrzegam tylko zeby po 5 mcu trzymac je nieco dluzej bo wlosy nie chwytaja juz tak koloru jak wczesniej. lece obic mezusiowi sniadanko - niedawno wstalismy smile pozdrawiam i miłego weekendu zycze, pewnie zajrze do was dopiero w poniedzialek
                                                  • elutka24 Re: Wklejone przez moderatora 15.05.10, 10:05
                                                    hehe Dzieki dziewczynki za pocieszeniewink Mysle,ze jak mnie nie
                                                    swedzi to chyba wszystko jest okismile ale jak bede u gina za dwa
                                                    tyg,to sie podpytamwink
                                                    Ale tez bym z checia pomalowala juz dzis pokojebig_grin Nie moge sie
                                                    doczekac tego remontubig_grin hehehe
                                                    Natha to super,ze wszystko jest dobrzebig_grin A z wysilkiem faktycznie
                                                    nie ma co chyba przesadzac. Ja tez czuje sie na silach i mysle,ze
                                                    moge zrobic wszystko,a potem moze sie okazac,ze wynikna klopotywink
                                                    hehe Ja jedynie wspolne sniadania z mezem,jadam w niedzielewink
                                                    niestety jest z tych pracujacych w sobotyuncertain Ale juz w poludnie
                                                    bedziewink
                                                    Buziaczki moje drogie Kolezaneczkiwink A moze ktoras z Was jest z
                                                    okolic Wroclawia?smile Takie fajne z Was babki,ze po porodzie z checia
                                                    umowilabym sie z Wami na jakas wodeczke!!big_grin haha Buziaczkikiss
                                                  • basiula1984 wróciłam :) 15.05.10, 18:04
                                                    Hej dziewczynki! Wróciliśmy z "miodowego tygodnia" w górach. Bardzo miło
                                                    spędziliśmy czas, pozwiedzaliśmy trochę. Ale z takim brzuchem to już trochę
                                                    ciężko mi było czasami. Dlatego cieszyłam się, że już wracamy smile
                                                    Teraz przed nami (za jakieś 2 tygodnie) malowanie mieszkania przed narodzinami a
                                                    potem upragnione zakupy dla maluszka. W poniedziałek idę do gina - wizyta
                                                    kontrolna. Mam nadzieję, że wszystko okej.
                                                    Fajnie już wrócić do Was smile Buziaki!
                                                  • aniaolawa Re: wróciłam :) 16.05.10, 09:37
                                                    Za tydzień wybieram się również w podróż. Wyjeżdżam na 2 tygodnie do
                                                    domku nad jezioro. Jak będzie ciepło,to wybierzemy się też nad morze.
                                                    Czeka mnie 400km w jedną stronę autem. Nasz 2 latek musi gdzieś
                                                    wyjechać z miasta, a później nie będzie jak, bo beze mnie on się
                                                    nigdzie nie rusza. Zaczynam się martwić jak on zniesie rozłąkę ze
                                                    mną, jak już będę w szpitalu. Synek zawsze jest ze mną, z mężem
                                                    zostaje max na 2-3 godziny, jak gdzieś muszę wyjść. Jedni dziadkowie
                                                    daleko , drudzy mają gdzieś nasze dziecko , jak i swoje dzieci. Moja
                                                    mama przyjedzie do nas ,żebym mogła urodzić z mężem.
                                                  • goska797 Re: wróciłam :) 16.05.10, 19:08
                                                    Cieszę się, że u Was wszystko w porządkusmile
                                                    Ja dzisiaj czuje sie troche gorzej. Mam jakis ucisk z prawej strony brzucha,
                                                    który promienieje jakby na pachwinę. Nie martwię się tym bardzo bo od początku
                                                    ciazy zdazały mi się w tym miejscu bóle. Lekarz st, że to wiązadła i nic
                                                    niepokojącego nie widzi.
                                                    Dziękuję, że dopytałyście jak jest z tym śluzem. Czasami mam bezbarwny i
                                                    wodnisty, a czasami gęściejszy biały więc chyba nie ma co sie martwić. Dopytam
                                                    jeszcze lekarza w najbliższy piatek na wizycie kontrolnej.
                                                    Jutro wieczorem idziemy na usg podpatrzeć malucha. Mam nadzieje, że bedzie
                                                    wszytsko dobrze.
                                                  • elutka24 Re: wróciłam :) 17.05.10, 08:34
                                                    Witajcie Kolezankismile Jak tam Wasze samopoczucia?? U mnie calkiem w
                                                    porzadku,tylko ta pogoda dobijasad Na zadne spacerki nie chce sie
                                                    wychodzic jak tak weje i ciagle padasad ehh Buziaczkikiss
                                                  • junior1208 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 10:06
                                                    Dziewczyny... ja tez mam upławy większe niż przed ciążą... Już o tym wspominałam
                                                    mojemu lekarzowi, dał mi nawet jakąś receptę, ale akurat mi w pewnym czasie
                                                    przeszło, więc nie wykupiłam (jestem przeciwna zbędnym lekom).

                                                    I faktycznie teraz coś tam więcej wycieka, ale za bardzo się tym nie przejmuję,
                                                    jeśli czytam że Wy też tak macie smile

                                                    A jak u Was z witaminami? Bo ja mam zakupione, mój mąż jest chyba lekomanem i
                                                    bierze witaminy na wszystko, tylko że ja uważam że jeżeli mam bardzo dobre
                                                    wyniki krwi to nie potrzebuję witamin...
                                                    Zresztą pytałam mojego gin o witaminy, a on skierował mnie do apteki i
                                                    powiedział że tam Panie więcej wiedzą o tego typu witaminach, niż on (widocznie
                                                    jest odporny na przedstawicieli handlowych z branży medycznejsmile) Przed ciążą i
                                                    przez pierwszy trymestr łykałam kwas foliowy, a teraz nic nie łykam, a badania
                                                    krwi bardzo dobre...
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 10:25
                                                    W piątek wypytam lekarz o ten sluz. Wczoraj nawet sie wystraszyłam bo przez
                                                    chwilkę był taki bardzo gesty, ale ja to chyba za bardzo panikuję.
                                                    Jeśli chodzi o witaminy to mi lekarz przepisała Feminatal 400 dha.
                                                    Dzisiaj wieczorem idziemy na usg zobaczyć małego. Denerwuje się strasznie, ale
                                                    pocieszam, że ostatnio było wszystko ok to raczej nic nie powinno sie
                                                    zmienić.Mam przynajmniej taką nadzieje.
                                                    Albo to przez moje nerwy albo cos innego ale synek od wczoraj jest mniej
                                                    aktywny. Dobrze więc, że to badanie dzisiaj.
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 13:44
                                                    Hej! Ja też biorę Feminatal, choć wyniki są jako, tako w normie. Te
                                                    witaminiki są potrzebne dla dobrego rozwoju dziecka. W drugim
                                                    trymestrze, gdy dzidziuś rośnie w siłę i ma coraz większe
                                                    zapotrzebowania, może zacząć spadać hemoglobina i trzeba będzie
                                                    wkroczyć do akcji z żelazem (lekarz polecił mi Biofer). Sama zdrowa
                                                    dieta, pełna warzyw, owoców - może nie wystarczać. Nie męczą Was w
                                                    nocy skurcze łydek? To jest jakaś masakrasmileCzłowiek z rana budzi
                                                    się, chce się wyciągnąć, a tu... jedno wielkie auuu...
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 13:50
                                                    Ja biore witaminki falvitwink i kwas foliowy nadal lykamsmile nie wiem
                                                    czy powinnam juz przestac czy nie... Ale ciagle te dwie tableteczki
                                                    bioresmile A skurcze mam... okropne!!! Staram sie pamietac o tym,zeby
                                                    nie wyciagac sie tak mocno,bo bol jest nie do zniesieniatongue_outtongue_outwink
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 14:11
                                                    Elutka zostaw ten falvit i folik, kup sobie Feminatal 400 - to jest
                                                    zestaw witamin dobrany specjalnie dla kobiet w ciąży. Opakowanie
                                                    kosztuje ok. 50,-

                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 20:46
                                                    Na skurcze łydek najlepszy jest magnez. Gina poleciła mi Asmag. Od czasu gdy go
                                                    łykam nie mam żadnych skurczy w łydkachsmile
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 17.05.10, 23:25
                                                    Hej dziewczyny, fajnie jest Was podczytywać, choć długo milczałam to jednak
                                                    jestem na bieżąco z tym co piszecie. U mnie nuda do wczoraj. Nie wiem czym, ale
                                                    tak się zatrułam, że wylądowałam z michą na sedesie.
                                                    Noc przekichana, zaczęłam się też bać czy jak cała woda ze mnie zeszła czy nie
                                                    zaszkodzę Mikołajkowi, ale instynkt sam kazał mi na siłę pić. Udało się, ale
                                                    dziś dzień był kiepściutki. Na myśl o jedzeniu aż mną trząchało. Z jednej strony
                                                    nie dziwię się, zmęczył się ten mój żołądek ciągłym jedzeniem i miał juz dość smile
                                                    a tak na serio to chyba w kość dały mi ogórki świeże.
                                                    Co jeszcze? Pogoda - rozbrajająca. Bliska depresji i jak tu się nie obżerać???
                                                    Ponoć tylko sierpień będzie ciepły, więc chyba tak bardzo nie popuchniemy tongue_out
                                                    Co do witamin, w pierwszej i drugiej ciąży brałam falvit i raz że jest
                                                    najtańszy, dwa dobrze się wchłaniał. Niestety ma jod, więc tym razem nie mogłam
                                                    go brać. Femintal jest też bardzo dobry, co wypróbowałam na szwagierce. Przed
                                                    operacją miała niedobory żelaza,(a że po zakupieniu opakowania nie mogłam brać
                                                    femintalu właśnie ze względu na obecność jodu w nich) oddałam witaminy
                                                    szwagierce. Choć od lat walczy z obniżonym poziomem żelaza to po skończeniu
                                                    opakowania wreszcie się coś ruszyło i poszła do apteki po drugie opakowanie.
                                                    Co do zakupów nadal się hamuję, bo nie chcę zagracać mieszkania. Jedyne co, to
                                                    obleciałam sklepy i już wiem co gdzie kupić. Zaczynam od Tesco, bo mają naprawdę
                                                    bardzo fajnie wyposażone działy niemowlęce i naprawdę super komplety 5 częściowe
                                                    (takie ze śliniaczkiem bawełnianym, czapeczkami i całą resztą) - bawełna
                                                    mięciutka jak w H&M. Potem zamierzam odwiedzić Smyka, H&M i Zarę - bo tam fajne
                                                    body z napisami o rodzicach. Staram się też przy okazji innych zakupów dla
                                                    starszych dzieci coś kupić, za grosze ale jednak by już coś gromadzić, a nie
                                                    potem przepłacać.

                                                    O ludzie ale leje idę spać bo się cykam takich burz.
                                                    No i wracając do naszego kochanego tematu mam 8 na plusie, ale dużo w tym winy
                                                    mojego endokrynologa co mi zmniejszył dawki hormonów odpowiadających za
                                                    trawienie ehhhh
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 18.05.10, 06:03
                                                    Czesc Dziewczyny i czesc Elizkabig_grin Bidulko ale sie ztrulassmileJa noc
                                                    mialam przespana do 4,wiec juz kawke popijam i sledze forumbig_grin Echch
                                                    u mnie tez pada i ogolnie pogoda jest beznadziejnasad Musialam o 5
                                                    wyjsc z pieskiem,i gdyby nie piesek,to napewno nie wystawilabym nosa
                                                    z domuuncertain Echch gdzie ta wiosna?? Ja tez slyszalam,ze do sierpnia ma
                                                    byc tak sobie i dopiero wielki upal po lipcu zapowiadaja.Moze to i
                                                    dobrze,bo tak jak pisze Eliza, nie popuchniemy tak bardzobig_grin A i na
                                                    spcerki bedziemy mogly szybko wyjsc z naszymi bobaskamiwink

                                                    Echch a tak poza tym... mam jakiegos takiego dolasad Bylam w ten
                                                    weekend u mojej kolezanki,ktorej nie widzialam kupe czasu(mieszkamy
                                                    od siebie prawie 100km). I ona niedawno urodzila dzieciaczka. I jest
                                                    nieszczesliwasad I to nie z powodu dziecka(bo dziecko bardzo
                                                    pokochala),ale z powodu wpadki z facetem,ktorego znala niecaly
                                                    mieisac!! Echch i jak bylam tak u niej, to tak strasznie mi sie zal
                                                    jej zrobilouncertain Ona z nim mieszka mimo,ze nie ma miedzy nimi zadnego
                                                    uczucia... Strasznie smutna sytuacja. Boszsze,jakie to zycie jest
                                                    nieprzewidywalnesad I od kilku dni trzyma mnie taki
                                                    stan "zawieszenia"... Ale to pewnie przyczynia sie do tego ta
                                                    beznadziejna pogodacrying
                                                    A jeszcze mnie przygnebia fakt,ze co tydzien waga rosnie!!! wink achch
                                                    po pol kg do gory!! Kiedy ona stanie!!!wink
                                                    No takie smuty Wam popisalam,ale jakos tak chcialam sie wyzalicwink
                                                    Buziaczkikiss
        • liberatorka28 10 sierpnia- trochę o mojej ciąży...:-) 31.05.10, 09:42
          Jeszcze tylko 70 dni zostało.Orientacyjnie.Nie nastawiam się na poród w terminie. Byłam ostatnio u gina. Dzidziuś waży 1,54 kg. Już się ułożył główką w dół. Lekarz powiedział,że w tej pozycji już pozostanie. Teraz jem trochę mniejsze porcje. Bo każdy nadmiar potraktowany kopniakiem czuję przez pół dnia wink. Leżę dużo. Odpoczywam.Patrzę jak mi się brzuch rusza i jestem przeszczęśliwa. Wczoraj zrobiłam kilka pomiarów... Biust 100cm, talia 102cm, biodra 105 cm. Waga 71 kg. Udo 62cm. Jak sobie pomyślę, że teraz mam udo jak talia nie jednej modelki.... to aż mi się chce śmiać wink
          Rozmiary sprzed ciąży 92-68-93.Waga 55kg.
          Najważniejsze, że dzidzia zdrowo rośnie. Będzie czas na zrzucanie po...
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 18.05.10, 12:02
      hej Mamuski.

      My się nareszcie uporalismy z malowaniem. Jest ładnie, jasno, czysto i świeżo smile
      Bardzo jestem zadowolona. I zmęczona. Zastanawiamy się z mężem nad malowaniem
      salonu jeszcze. jest co prawda w najlepszym stanie, ale jednak 4 lata bez
      odświeżania swoje robią. Nie wiem, nie chce mi się strasznie.

      A! I chciałam Wam napisać co mnie wczoraj spotkało. Wracałam z uczelni i
      zaczepiła mnie po drodze starsza Pani z Panem. Chyba wracali z działki, bo
      nieśli reklamówkę z jakimis kwiatami i innymi takimi. W każdym razie, Pani ta
      podeszła do mnie, wyciągnęła bukiecik konwalii i dała mi mówiąc, że zapach
      śiweżych kwiatków dobrze zrobi dla brzucha smile Normalnie szczęka mi opadła, ledwo
      wykrztusiłam z siebie dziękuję. Bardzo to było miłe. A piszę o tym, bo wszedzie
      można przeczytać o braku tolerancji dla ciężarnych, chamski zachowaniach wobec
      przyszłych mam. Mnie, dzięki Bogu, nie spotkało nic nie przyjemnego jeszcze, a
      jak widać, wręcz przeciwnie. Najpierw kasjer w netto, który specjalnie kasę dla
      mnie i męża otworzył(tylko dla nas ), teraz starsza Pani... Choć, rzeczywiście,
      jak robie zakupy w osiedlowym sklepiku, to nikt uwagi na mój rozpychający się
      brzuch nie zwraca, ale tez nie będę robic tragedii z 4-ro czy 5-cioosobowej kolejki.

      Dobry humor dopisuje, choc dziś morale mi spadły, bo mąż znowu mnie
      porzucił(służba) sad Zostałam sama z kotem. Czasem brzuch mnie pobolewa jak na
      miesiączkę, jak śpię ,to czuję jak mnie ciągnie to na jedną, to na drugą stronę.
      Ostatnio znowu mi się słabo w nocy zrobiło, oblał mnie zimny pot, mroczki sie
      przed oczami pojawiły. Dobrze, że ledwo kojarzyłam, to nie zdążyłam się
      wystraszyć i poszłam spać. A pzryczyna mogło byc spanie na prawym boku, Daria
      cos tam mi chyba przycisnęła smile

      Pozdrawiam
      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.05.10, 15:33
        To przepuszczanie w kolejce jest związane z jakimiś nowymi
        przepisami. W pierwszej ciąży nikt na mnie nie zwracał uwagi, w tej
        kasjerzy mnie proszą o przejście do przodu w hipermarketach czy
        centrach handlowych, bo mają taki obowiązek. Do sklepów osiedlowych
        chyba to jeszcze nie dotarło, bo nikt na mnie nie zwraca uwagi.
        Przyznam ,że miło mi jest jak nie muszę stać w wielkiej kolejcesmile Ja
        jestem 8,3 kg do przodu i uważam ,że na 10 tygodni przed porodem to
        mało. W pierwszej przytyłam 22kg. Jestem osobą z niedowagą, po
        porodzie szybko zrzuciłam wszystko , a nawet więcej bo 30kg.
        Co do witaminek etc. Biorę feminatal 400. Są różne opinie na temat
        brania witamin, nie którzy twierdzą ,że wielkie dzieciaki rosną jak
        się łyka witaminy smile Ale czy to mit czy nie, nie wiem. Mogę
        powiedzieć,że urodziłam SN chłopca 4100g, bez znieczulenia, i myślę
        sobie że tak miało być, czy to witaminy czy obżarstwo nie wiem. Teraz
        tyję wolniej , a jak na razie dzidziuś większy niż poprzedni na tym
        etapie. I co za tym idzie poród przesuwa mi się na lipiec. Moja
        znajoma przez całą ciążę nie brała żadnych witamin , nawet kwasu
        foliowego, po porodzie miała sporą anemię. 2 miesiące po porodzie
        jeszcze wygląda jak trup. Bardzo mało przytyła w ciąży , bo się
        pilnowała z jedzeniem, zero cukru, słodyczy etc. Hemoglobinę w ciąży
        miała ok, ale pewnie żelaza nikt jej nie sprawdzał.
        Pogoda mnie dobija na maksa!!! Zwłaszcza, że mam niskie
        ciśnienie...ech sad
        • goska797 Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 11:20
          Właśnie!!
          Ja się tak zastanawiam po usg poniedziałkowym. Maluch ma sie dobrze, wszystko ma
          na miejscu. Lekarz go pomierzył i wyszło, że część wymiarów ma jak na 30 tc,
          część 29tc, a badanie robiliśmy w pierwszym dniu 28 tc. Według wyliczeń
          komputera termin porodu też się przesunął na koniec lipca. I teraz nie wiem czy
          to oznacza, że aktualny jest termin z usg?
          • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 12:19
            W pierwszej ciąży w każdym usg wychodził mi inny termin porodu- rozrzut spory,
            bo od 24 grudnia aż do 20 stycznia! Najbardziej miarodajny okazała się termin z
            usg w 12tc- wyszło na 8 stycznia a urodziłam 6.01. Późniejszymi pomiarami usg
            nie przejmowałabym się, bo dzieciaki różnie rosną
            • comusia Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 21:17
              Termin terminem, a będzie tak, jak natura, albo bobas zechcą. Grunt
              to donosić ciążę szczęśliwie. Hm... Łatwo przychodzi pisanie tych
              słów, gdy do porodu jeszcze kilkanaście tygodni. W dziewiątym
              miesiącu zacznie się "siedzenie na szpilkach"smileIm bliżej wyznaczonej
              daty, tym więcej myśli kłębi się w głowie, czy to w dzień, czy w
              nocy... Śnił się Wam już dzidziuś? Mi ostatnio śniła się ta moja
              kruszynka, taka była delikatna, malutka... że aż bałam się zrobić jej
              krzywdę biorąc niewłaściwie na ręce. Chyba najwyższy czas zapisać się
              do szkoły rodzenia... Chodzicie już?
              • eliza582 Re: "sierpień 2010" 19.05.10, 22:52
                Hej, apropo tych wymiarów. Dziś byłam u gino 26 tydzień Mikołaj ma brzuszek na
                26 tydzień, głowę na 28 no i nogi też na 28. Szczerze to jeszcze nikt mi nie
                powiedział, że wielkość malucha może wróżyć wcześniejszy poród. To chyba tak nie
                działa. Jak dziecko jest duże jest poprostu trudniej urodzić i tyle. Z pierwszą
                ciążą miałam tak, że Maks miał właśnie dużą główkę (czyli taką okrąglutką
                piłeczkę), Gabrysia z kolei główeczkę miała drobniutką i raczej jajowatą, ale za
                to długaśne nogi. Wyszła z brzucha ekspresem, bo brat rozepchał co trzeba wink i
                jedno i drugie urodziłam po terminie choć głowa Maksa była zawsze o 2 tygodnie
                większa niż tydzień w którym byłam. A wszystko zależy od tego po którym z
                rodziców czy dziadków dziecko poszło smile
                Pamiętacie jak pisałam o torbielach w głowie Mikołaja? Już ich nie ma ufff smile
                Byłam dzisiaj w Centrum Jupiter w Świecie Dziecka - rzeczywiście duży ten sklep
                (choć jechałam żeby zobaczyć wózek - Brevi ovo i tam też go nie było to
                polatałam po wszystkich innych regałach) ceny różne i niestety raczej te
                droższe, ale widziałam tam fajne butelki takie specjalistyczne jakby któraś z
                Was nie zamierzała lub nie mogła karmić (jak ja), podobało mi się to że można
                wybrać te rzeczy które cenowo nam pasują i zarówno kocyk dostać za 30 zł jak i
                matę do zabawy za 100 zł i 300 smile
                dzidzia mi się śniła, ale niestety bardzo prawdziwie, że jej nie karmiłam tylko
                karmiła je moja siostra (piersią). Mam jakoś tak, że te sny się spełniają. Z
                Maksem miałam sen w ok. 4 miesiąca, że nie chciał jeść z piersi. No i 6 miesięcy
                ściągałam do butelki, bo totalnie nie potrafił ssać pomimo tygodnia walki. Żal
                mi go było męczyć, więc może warto sny sobie gdzieś zapisywać, a potem sprawdzić
                czy się zgodziły??? smile piszecie swoim maluchom pamiętniki?
                Ja tak, to moja tradycja. Założyłam każdemu po 1 zeszycie i piszę. W czasie
                ciąży oczywiście systematycznie aż do porodu, a potem jak mi się przypomni.
                Zamierzam te zeszyty wręczyć dzieciaczkom w ich 18-te urodziny to chyba będzie
                fajny prezent wiedziec co mama czuła jak mnie nosiła.
                dobrej nocki
                Eliza
                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 10:10
                  Czesc Dziewczynysmile Ja tez mam przerozne sny o mojej malutkiejsmile
                  Kiedys ciagle zastanawialam sie jakiej plci jest moja malasmile I za
                  kazdym razem jak mi sie snila,ze ja urodzilam, to pytalam "jaka
                  plec??" i nigdy nie moglam sie dowiedziecsmile Az w koncu niedlugo
                  przed Usg znow przysnila mi sie moja kruszynka,tylko tym razem w
                  brzuszkusmile Obejrzalam ja sobie dokladniewink Widzialam pepowinke,jej
                  zamkniete oczka,nozki i raczki
                  smile I pomyslalam sobie:"zaraz!przeciez w koncu moge zobaczyc co mam
                  w brzuszkusmile" I zobaczylam sliczna (przepraszam za wyrazenie)
                  pipeczkebig_grin haha i sen sie sprawdzil w tym przypadkusmile A tak poza
                  tym,to ja tez pisze pamietniksmile i zalozylam albumsmile Mam tam zdjecia
                  z usg mojej Karolinki i swojesmile Co miesiac robie sobie zdjecie,zeby
                  miec porownanie jak cialo kobiety sie zmieniasmile
                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 10:55
                    Cześć! tak długo mnie tu nie było (awaria słupa telefonicznego - baba ktora nie potrafi jezdzic)ze nie wiem od czego zaczac smilebardzo przeraza mnie ta powodz, dotknela tylu ludzi ze a sie plakac chce dlatego ciesze sie ze moge do was napisac bo chociaz na chwile o tym zapomne smile ktoras z was wspomniala o skurczach łydek i asmagu - ja biore 6 tabl asmag forte dziennie i dalej mam mega skurcze, kurde taka moja uroda wink Zazdroszcze wam tych wyjazdow, chetnie bym gdzies wypoczela ale stan portfela na to nie pozwala sad jest tak kiepsko ze dziekuje Bogu ze moj tata i tesciowa tak nam pomagaja bo takto nic bysmy dla Olki nie kupili, z mojego zasilku chorobowego to prawie kredyt spłacamy i telefony a Moj N juz tak dlugo szuka pracy ze po prostu jestem na skraju zalamania nerwowego, tylko mysl o Olence trzyma mnie przy zdrowych zmysłach.
                    • goska797 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 13:00
                      Natha rozumiem Twoje rozterki finansowe. Mój M pracuje co prawda i ma dobrą
                      pracę ale również spłacamy kredyt mieszkaniowy. Ja 4 miesiące przed zajściem w
                      ciążę zmieniłam pracę. Moje zarobki były niskie, a zaraz kiedy przedłużono mi
                      umowę musiałam iść na zwolnienie, na którym nadal jestem. Dziwne jest to, że
                      kiedy miałam stała pracę dwa lata staraliśmy się o malucha. Podchodziliśmy do
                      inseminacji, a i tak lekarze nie dawali nam szans. Wyszło kiedy straciliśmy
                      nadzieję, a ja zajęłam się nową pracą.
                      Jak działa Zus same wiecie. Ja do dnia dzisiejszego czekam na pieniążki za
                      zwolnienie od lutego. Tam się nie spieszą. Już kilka razy dzwoniłam i pytałam i
                      niby lada dzień mam dostać, zobaczymy.Na rodziców liczyć nie możemy. Teściowie
                      sami ledwo wiążą koniec z końcem. Moja mama odkąd została sama po śmierci taty
                      musi radzić sobie sama.
                      Jutro mam wizytę u gina. Wypytam o te moje upławy. Mam nadzieję, że to nic
                      poważnego.
                      Wiecie dzisiaj mam gorszy nastrój. Popatrzyłam w lustro i widzę jak pare kg mi
                      wyszło na rekach, udach. Do tej pory miałam 4 kg na plusie ale czuje, że jutro
                      jak mnie zważy to się zszokuję.
                      Przepraszam, że tak Wam smęcę ale coś mnie dopadło.
                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 18:22
                        Echch dziewczyny znam ten problemsad My tez ledwo wiazemy koniec z
                        koncemsad Ciezki okres nastal... Niby maz ma prace dobrze platna i
                        jeszcze firme rozkrecamy,ale pracujemy za czterechsad A kokosow
                        zadnych nie mamy,tylko na rachunki starczy. Echch gdyby tak w totka
                        wygrac...wink big_grin
                        • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 19:09
                          Jeśli chodzi o sny, to mnie też się już kilka razy dzidzia sniła i za każdym
                          razem był to chłopczyk. A nie wiem czy pamiętacie, ale my płci jeszcze nie
                          znamy, a więc okaże się po porodzie czy sie sprawdzą te nocne marki smile
                          Z finansami u nas też rewelacji nie ma dlatego szkołe rodzenia sobie chyba
                          darujemy, u nas to koszt 350zł, a mamy teraz konkretny remont w mieszkaniu, cała
                          łazienka i okna wymieniamy, więc pieniądze na to idą spore uncertain A jak u Was ze
                          szkołą rodzenia? Myślicie, że warto, czy raczej można się bez tego obyć i
                          urodzić w miare normalnie? smile
                          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 20.05.10, 23:41
                            Hej dziewczyny, dobrze że smęcicie, oto chodzi. Po to jest to forum. jak mamy
                            się zbliżyć jak każda by pisała że wszystko jest super, że nikogo nie
                            potrzebuje. Dedykuję Wam piosenkę:
                            www.youtube.com/watch?v=H2MorTUCGZQ&feature=related właśnie szwagier mi
                            ją przesłał. To tak ku pokrzepieniu serc, a serc mamy dwa, prawda? smile
                            Co do szkoły rodzenia, szczerze powiem nigdy nie chodziłam. Przy pierwszym
                            porodzie nie powiedziałam o tym położnej (bo nie pytała) i jak już miałam przeć
                            zauważyła i migasem powiedziała mi takie zdanie:
                            masz teraz przeć tak żeby zobaczyć czerwone światło w oczach, przy zamkniętych
                            powiekach. I od razu podziałało. 3 parcia i wyszedł synek smile
                            Ze mną było o tyle dobrze, że od dziecka uwielbiałam dzieci i każdym opiekowałam
                            się jak mogłam, w sumie odchodowałam z 10-kę dzieci w tym 4 miałam w tym samym
                            domu od noworodków. Dlatego nigdy się nie bałam jak wykąpać, czy jak wziąć na
                            ręce. A za samo jedno zdanie jak przeć nie wydałabym 600 stów, bo u nas tyle
                            kosztowało.Z Maksem mieliśmy jeszcze sytuację ok, ale z Gabi tylko perspektywę
                            macierzyńskiego 400 zł czy jakoś tak, więc nie mogliśmy sobie na to pozwolić.
                            Teraz jest dużo lepiej, ale czeka mnie urządzenie 2 pokoi dla dzieci, bo starszy
                            idzie do szkoły. No i totalnie też nie wiem czy starsza córka nie zostanie ze
                            mną i zrezygnujemy z przedszkola. Płacimy 700 zł, a Ona poprostu idzie tam jak
                            na skazanie. Szuka i wymyśla każdego pretekstu żeby móc nie iść, chodzi tam na
                            9.30, bo uwielbia spać i prosi by odebrac ją a to o 2, a to o 3. Żal kasy, bo
                            potem i tak w domu chce jeść i nadrabia zaległości. Sama z resztą prosi, żeby
                            mogła zostać z nami, ze mną. Ogólnie jest bardzo grzeczna, umie się bawić i
                            zająć sobą, nie jest typem łobuza, więc nie boję się, że coś zmaluje. Boję się
                            oczywiście czy to nie spowoduje, że zanudzi się w domu, ale z drugiej strony to
                            jedyna okazja pobyć z własnym dzieckiem prawie rok. No i oczywiście aspekt
                            finansowy, że te 700 zł można przeznaczyć na kredyt na meble do ich pokoi smile oby
                            się jednak nie skończyło tym, że będę zaiwaniała za 5. Tego się najbardziej
                            boję. Dlatego zostawiam sobie alternatywę, że jeśli to nie będzie działało to
                            puszczę ją od października. To przedszkole prywatne, więc problemów nie będą
                            robić. Ot i tyle.
                            Trzymajcie się dziewczyny, a problemy finansowe są ważne, ale tez są bez
                            znaczenia gdy w gre wchodzi zdrowe dziecko.
                            dobrej nocy
                            Eliza
                            • goska797 Re: "sierpień 2010" 21.05.10, 15:33
                              Byłam dzisiaj na wizycie u gina. Zapytałam o ten wyciekający śluz, o który Was
                              pytałam. Lekarz zbadała mnie i powiedziała, że ten śluz jest normalny w ciąży.
                              Gdyby to były wody płodowe to miałabym mokra bieliznę, a i teraz w trakcie
                              badania by zauważyła po założeniu wziernika, że coś się dzieje złego. W każdym
                              razie nie kazała mi myśleć o tych wyciekających wodach.
                              Troszkę się uspokoiłam. Poza tym przybyło mi 2 dodatkowe kg czyli mam 6 na plusie.
                              Dzisiaj mam wrażenie, że mały siedzi mi na pęcherzu. Non stop biegam do
                              łazienki. Poza tym kopie bardzo nisko, mam wrażenie, że w szyjkę macicy. Bardzo
                              tego nie lubie.
                              • comusia Re: "sierpień 2010" 21.05.10, 17:42
                                Ja też czuję ruchy mego maleństwa na dole. A z siusianiem... to też
                                czasem mam utrapienie, szczególnie nocąsmilePobudka co 3 godziny i
                                tep, tep, tep do łazienkismile
                                Zapisałam się do szkoły rodzenia (u mnie finansuje ją miasto, jest
                                bezpłatna), dam Wam znać czy warto.
                                Zaczyna się weekend, wolne dwa dni od pracy, trzeba korzystać.
                                Samych przyjemności Wam życzę, odpoczywajcie i nabierajcie sił
                                witalnych. Drogie Panie - smutki na bok!!!


    • basiula1984 Re: "sierpień 2010" 21.05.10, 23:13
      Jejku...ale Zuza daje mi dzisiaj popalić. Chyba coś jej się nie podoba bo kopie
      i kopie...

      Dziewczyny, czy wiecie już jaki wózek kupujecie? Taki wielofunkcyjny czy jednak
      osobno gondola, osobno spacerówka? Jeśli macie jakieś konkretne modele to
      podajcie proszę - pooglądam sobie.

      Pozdrawiam
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 08:16
        Czesc Dziewczynywink No moja Karolcia tez daje ostro popalicsmile Kopie i
        kopiesmile a najgorzej jak sie wypinabig_grin haha
        A jezeli chodzi o wozek...to ciagle sie zastanawiam. Niektorzy mi
        mowia,ze najlepiej jest kupic najpierw zwykly z gondolka,a potem
        dokupic parasolke,a inni jeszcze,ze dobre sa te wielofunkcyjne... i
        tez jestem zielonauncertain Ale mnie sie podobaja te X-landery lub Tako
        JumperysmileBasiulko na Allegro duzo ich znajdzieszwink Ponoc sa naprawde
        wygodnesmile
        A tak poza tym,to co tam u Was slychac?? Sa jakies zmiany?smileU mnie
        nic sie nie dzieje. Pogoda sie troszke poprawila to i nastroj tez
        sie poprawilsmile A waga ciagle rosnie... cagle mam nadzieje,ze zobacze
        w koncu jak ona staje,a tu nic...wink Pedzi do przodubig_grin
        • junior1208 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 12:19
          elutka24, ja się właśnie zastanawiałam nad wózkiem. X-landery są strasznie
          ciężkie, TAKO też dobre i nawet producent z mojego miasta, ale tak samo
          ciężkie... Ja na pewno kupuję 3-funkcyjny, są w dobrej cenie ale liczę się że
          kiedyś spacerówkę trzeba będzie wymienić... Ja mieszkam na 4 piętrze, mój mąż na
          przepuklinę kręgosłupa, więc u nas najbardziej liczy się ciężar. Mam jeden
          upatrzony - CHICCO TRIO ENJOY EVOLUTION, ale jeszcze się nad nim waham...

          Co do tycia, to ja od ponad miesiąca się zatrzymałam, a nawet mam na minusie...
          A dziwi mnie to bardzo, bo często mam mdłości, chce mi się wymiotować i nawet
          nie myślę o jedzeniu. Tak jak w pierwszym trymestrze. A przez to zaczęłam się
          bać do Juniora, bo jak on teraz się rozwija i rośnie?
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 17:13
            Juniorku nie martw sie o malenstwosmile Tak jak w I trymestrze,dzidzius
            sobie doskonale poradzi,bo bedzie zbieral z odlozonych zapasowsmile Ale
            Tobie zazdroszczesmile tez bym wolala,zeby te mdlosci wrocily,bo ten
            apetyt mnie zabije!! Jak juz zjesc,to sie nazrec!!big_grin ehh
            A co do wozeczka,to ja mieszkam na parterze,dlatego tak naprawde
            wagi nie biore szczegolnie pod uwagesmile A ten chicco musi byc
            cholernie drogi co?? Ja mam okreslony budzet... niestety nie moge
            sobie pozolic na nic drogiegouncertain
            • junior1208 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 17:42
              Właśnie ten Chicco nie ma zabójczej ceny - w sklepie ok 1300, na allegro ok 1100
              - warto zobaczyć
              • natha86 Re: "sierpień 2010" 22.05.10, 21:52
                Hej Dziewczęta! Kurcze znowu długo mnie nie było ale tak ciężko u mnie dostać sie do komputera, za duzo chetnych wink poprawiłam sobie dzis humor bo wrocilam do domu z 3 pajacykami dla mojej Olci smile Teściowa dała kasę to wykorzystałam wink Moja Olka bardzo rozrabia najbardziejw nocy i nad ranem, takze codziennie budze sie juz o 6 rano uncertain jeżeli chodzi o wózek to my kupujemy Tako Jumper X, stosunkowo niedrogi i bardzo zwinny, ma świetne koła, ja na szczescie o wage sie nie martwie bo mieszkam w domu, podobały mi sie Xlandery ale w sklepie Pani odradziła bo przez fotele kubełkowe w spacerówce nie połozysz malucha w całkiem prostej pozycji, a z kolei z tego co słyszałam Chicco sa produkowane w Chinach i to mnie troszke odsunelo od zakupu wozka z tej firmy. Dobra uciekam bo mam rosołek na jutro na gazie, musze przygotowac tacie i rodzenstwu bo ja z moim N, jutro wyruszam na obiadek do tesciowejsmile. Wszystkim miłego weekendu, pozdrawiam
                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 08:45
                  haha noo kupowanie ciuszkow malenstwu to fantastyczna frajdasmile moja
                  malutka,tez ma juz cala szufladke ubraneksmile Juz sie nie moge
                  doczekac do tego,kiedy bede ja w to wszystko ubieracsmile
                  No z wozkami strasznie ciezko jest sie zdecydowac. Prawda jest
                  taka,ze kazdy ma jakies wady i trzeba brac na to chyba poprawke,bo
                  idealnego nie znajdziemy(moze za wyjatkiem tych po 3000zlbig_grin).
                  No a tak poza tym,to wlasnie wstalam i popjam kawke,a moj M
                  chrapie... wink
                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 12:01
                    Hej przyłącze się do Was, tp mam co prawda na 11.08.10 ale rodzić
                    będę na przełomie lipca i sierpnia - planowe cc,
                    Ja mam już pokupowane dość dużo bambetlów został laktator wanienka i
                    takie tam drobiazgi. Wózek też już stoi i czeka, dwa miesiące nie
                    umiałam się zdecywdować ale padło na Mutsy 4ridera.
                    Tak poza tym to mam okropnego doła.
                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:12
                      Czesc Michelle:0 Fajnie,ze dolaczylas do naswink Ja mam termin na
                      9,choc po usg juz na 7... I tez bede miec prawdopodobnie ccsmile
                      (oczy).dlatego tez nie wiem czy bedzie lipiec czy sierpienbig_grin
                      A dlaczego masz dola?? Jak chcesz to sie wygadajsmile Po to jest to
                      forumwink Buziaczki!
                      • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:16
                        Doła mam z bliżej nie zidentyfikowanych powodów chyba jestem
                        przewrażliwiona, jakoś poprzednią ciąże przechodziłam na większym
                        luzi i mniej sie matwiłam bo nie miałam takiej świadomości a teraz
                        cały czas rozmyślam czy wszystko ok
                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:27
                          Nie przejmuj sie... Ja tez mam czasem takie male "dolki"smile Ostatni
                          tydzien,przelezalabym w lozku... juz zaczelam sobie choroby rozne
                          wmawiac... martwilam sie czy wszystko jest w porzadku z moja
                          mala,mimo,ze zachowywala sie jak najbardziej normalnie. To chyba
                          normalne. Echch a moze to przez ta pogode michelle co??smile
                          • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 13:50
                            Pewnie też przez pogode, wogóle jakoś tak oklapłam i nic mi się nie
                            chce, ja też sobie wyszukuje problemów, że małe się nie rusza że się
                            za dużo rusza że mam za mały brzuch albo że za duży, no już mi wali.
                            Ciąże mam raczej lezącą bo w 22 tc łożysko zaczęło mi sie odklejać
                            ale po 3 dniach w szpitalu się przykleiło i teraz jest ok lekarz
                            mówi że moge chodzić ale wole dmuchać na zimne. A czemu masz cc??
                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 18:20
                              Michelle mam cc bo mam problemy z oczamismile Okulistka mi tak
                              powiedziala... jeszcze mam miec dwie wizyty,ale juz mi
                              powiedziala,zebym nastawila sie na cc... 31 maja mam wizyte,to juz
                              powinnam wiedziec na 100%smile
                              A pogoda jest faktycznie dolujaca,chociaz ostatnio zaczelo sie w
                              koncu rozpogadzacsmile
                              A Ty bidulko,jezeli faktycznie mialas takie problemy z lozyskiem,to
                              ja sie Tobie nie dziwie,ze sie martwiszsad Ale skoro lekarz
                              powiedzial,ze jest juz wszystko w porzadku,to tak napewno jest! Nie
                              martw sie na zapas i usmiechnij siewink Niedlugo zobaczysz swoja
                              kruszynkesmile Juz blizej niz dalejbig_grin
                            • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 18:34
                              Hej mamusiesmile Dawno mnie tu nie było ale tak to jest jak się trzeba
                              przeprowadzić a nie ma na nowym mieszkaniu internetu.Ale już jest ok
                              i będę tu na pewno częściej.
                              Mój maluszek mały też daje mi w kość,czasami jak się zaprze łokciem o
                              jakąś moją wnętrzność to aż zwijam się z bólu.Jest jakiś
                              nadpobudliwy,też często dostaję kopniaki w środku nocy i rano ale za
                              dnia też za dużo nie śpi.
                              U mnie jeśli chodzi o wózek to nie miałam za dużego wyboru.Dostaliśmy
                              go za darmo w naprawdę wspaniałym stanie (Mikado Ox-ford) i już stoi
                              i czeka na naszego synka.
                              A kobietki które mają doła nie przejmujcie się,to taka depresja
                              przedporodowa ale starajcie się częściej uśmiechać to naprawdę wam
                              pomoże.Ja na pocieszenie i zajęcie myśli wzięłam pod swoje skrzydła
                              małą kotkę która jest wspaniała.Wygląda jak z reklamy Whiskas'a a
                              jaka niedobrasmileWszędzie jej pełno,jak to z małymi kotami.Ale naprawde
                              dużo słońca wniosła do naszego życia pomimo tej brzydkiej aury na
                              zewnątrz.
                              Co do ciuszków to jestem nimi zawalonauncertain Dostaliśmy z każdej strony
                              pomoc i naprawdę wszystkie szafki zapełnione,u teściowej szafki
                              zapełnione a reszta w pudłach w piwnicy bo miejsca nie ma...Ale to na
                              większe dziecko na szczęście.Jeszcze wanienka i rzeczy dla mniesmile Na
                              razie za prasowanie się nie biorę,chyba jeszcze za wcześnie.U lekarza
                              byłam,z małym wszystko ok.Ale już czuję,że będzie niegrzeczny.No i u
                              mnie 10 kg na plusie...Teraz ważę 62 kg,jeszcze nigdy tyle nie
                              ważyłam,prawie jak mój Nsmilesmile
                              No to się rozpisałam,ale dawno mnie nie było wiec musiałam nadrobić
                              hehesmilesmile A no i imienia jeszcze nie mamy wybranego dla synka...
                              Pozdrawiam mamusiesmile
                              • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 19:30
                                Tym łożyskiem przejmuje się najmniej bo to w sumie były cechy
                                odklejania a nie samo odklejanie a po trzech dniach na usg wyszło że
                                nie ma po tym śladu usg zrobione przez 2 lekarzy potem miałam
                                jeszcze chyba ze dwa razy na wizytach usg i jest tak jakby się nic
                                nie działo.
                                Doła mam dlatego że lubie sobie wymyslać różne problemy a w ciąży
                                zwłaszcza.
                                Też mam 10 kg do przodu ale ciesze sie że tylko w samym brzuchu z
                                córką przytyłam 22 kg masakra ale zrzuciłam to w 2 m-ce.
                                Ja też mam ciuchów ogromną ilość całą szafe troche mi zostało po
                                córce ale dużo musiałam dokupić.
                                Pokoik już stoi przygotowany zostały tylko rolety i drzwi do
                                zamontowania.

                                Też mam kocurki dwóch kocurków tzw tępe strzały, jak tylko stanęło
                                łóźeczko i wózek to się musieli tam zapodać, starszy kot ma bzika na
                                punkcie jeżdzenia w wózku, wcześniej takim dla lalek a teraz się
                                przymierza do dziecięcego, oczywiście nie do koszyka tylko do
                                gondoli nie wiem jak dziada wypędzić bo on jest taki szczwany że jak
                                nikt nie patrzy to hop i siedzi a potem wszystko w kłakach. Dziecko
                                nasze będzie miało towarzystwo od urodzenia. Do niedawna spali ze
                                starszą córka w łóżku ale ona ma teraz łóźko na antresoli a to są
                                koty malo kotowate (mekong bobtail i tajski)i nie umieją wleźć bo za
                                wysoki i po drabinie



                                Teraz chce iśc na żywioł jestem tak nastawiona na karmienie piersią
                                że pewnie nic z tego nie wyjdzie ale nie poddam się łatwo nie kupuje
                                smoczków butelek nic z tych rzeczy kupie tylko strzykawkę i kubeczek
                                medeli do karmienia. Zastanawiam się tez jaki laktator kupić chodzi
                                mi o to że jak małe nie będzie efektywnie ssało to żeby nie dopuścic
                                do zastojów kt miała poprzednio.


                                Kiedy będziecie się pakować do szpitala ??
                                ja chyba zaczne w czerwcu.
                                Polecam po cc zamiast majtek jednorazowych bawełniane kt. potem
                                mozna wyrzucić ja przy pierwszej cc miałam własnie jednorazowe i
                                pociłam sie w nich jak mysz, traz wezmę kilka par bawełnianych
                                ciązowych a potem je bez żalu wywale.
                                Biore jeszcze poduszkę rogala do karmienia bo pamietam że cały czas
                                przystawiałam małą i niewygodnie mi było okrutnie, a teraz jestem
                                zdeterminowana, to już wogóle.
                                Co tam jesczze aaa koszule, a nie piżamy ze spodniami wiadomo cewnik
                                a poza tym gorąco.
                                u nas trzeba mieć swoją lawatywe (do kupienia w aptece)
                                Ide w środe zapisać się do szkoły rodzenia chociaż nie bardzo wiem
                                po co.



                                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 20:04
                                  Witamy po przwerwie inciensowink Tak,tak moje mile Kolezaneczki,dobre
                                  nastawienie i usmiech, to pierwszy krok do fantastycznego
                                  samopoczuciawink Ja kotkow przygarniac nie moge,bo mam wielkiego i
                                  zazdrosnego psiakabig_grin hehe
                                  A tak poza tym to pakowac sie bede do szpitala pewnie w lipcu...
                                  jakos na poczatkusmile
                                  A jeszcze poza tym... to przeraza mnie ta cholerna waga!! Ja w innym
                                  poscie napisalam w (chyba24tyg),ze waze 10kg wiecej... a w sumie nie
                                  bylo tak zle... chcialam tylko pocieszyc jedna smutna
                                  dziewczyne,ktorej troszke przybylo(co jest naturalne)smile Prawda jest
                                  taka,ze z wagi bylam ogolnie zadowolona,bo do 26tygodnia przybralam
                                  5kg,ale teraz...crying Och Boze!! W dwa tygodnie 2 kg przybralam!!!
                                  Najgorsze jest to,ze ja poprostu juz nad tym nie panujesad Jem,jem i
                                  jeszcze raz jem!! Mimo,ze nie jestem glodna! I wiem,ze 7 kg to nie
                                  tak duzo...ale zalamuje mnie to,bo wszyscy wokol czychaja na to,az
                                  mi sie noga podwinie(zlosliwe kolezanki)sad Czy Wy tez tak macie
                                  kochane babeczki,ze nie panujecie nad apetytem?? Ja juz
                                  postanowilam,ze od jutra sie pilnuje!! Och oby wyszlo...kiss
                                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 20:29
                                    Ja mam raczej tak że się zmuszam troche do jedzenia zwłaszcza rano
                                    bo jest mi jeszcze czasami niedobrze a jak zjem to mi lepiej wogóle
                                    głodna nie jestem za to mam zachcianki ostatnio przez 3 tygodnie
                                    jadłam tylko biały ser a teraz w morfologi wyszła mi anemia choć
                                    łykam feminatal
                                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 20:54
                                      Zazdroszcze wszystkim ktorzy maja mdlosci!!big_grin Mialam mdlosci jakos
                                      do konca 4 miesiaca,dlatego tak malo przytylam. Ale teraz to ja Wam
                                      mowie,to jest jakas masakra! Strasznie sie objadam... Achch ale od
                                      jutra panuje nad sobasmile napisze Wam jak mi idziewink
                                      • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 21:32
                                        wierz mi nie chcialabyś miec takich mdłości jakie ja mialam
                                        normalnie tak wymiotowałam że wywracałam się na lewą strone aż
                                        wylądowałam w szpitalu z odwodnieniem. Wszystko mi smierdziało nie
                                        mogłam lodówki otworzyć. Ja z natury jestem niejadkiem za to moja
                                        córka i mąż moga jeść naokrągło,
                                      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 21:45
                                        No ja do szpitala też jakoś w czerwcu będę się pakować chociaż dla
                                        siebie jeszcze nic a nic nie mam.
                                        Jeśli chodzi o umiar w jedzeniu to ja nawet nie próbuje bo i tak
                                        wiem,że to nic nie da.Ja nie potrafię sobie odmówić jeść,przed ciążą
                                        też strasznie dużo jadłam tylko nigdy nie mogłam przytyć no a teraz
                                        jak to w ciąży mi się przytyło chociaż i tak niczego nie widać.Brzuch
                                        duży a nogi jak patyki hehesmilesmile
                                        Moja kicia jeszcze mała a wózek stoi u teściów bo u nas za bardzo
                                        miejsca nie ma,ale jestem pewna,że jak by stał to moja Tosia by się
                                        nim zainteresowała.A tak to włazi wszędzie gdzie popadnie,moje
                                        kwiatki biedne bo ziemia rozsypana a mam dracenę dużą,wysoką to mi
                                        się po gałęzi wspina niedobra.Ale dużo uciechy też z niej mamsmilesmile
                                        Pozdrawiam mamusiesmile
                                        • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.05.10, 22:02
                                          Myśmy się przekonali że koty = brak kwiatków albo zjedzone kwiaty.
                                          Musisz ją nauczyć korzystania z drapaka bo będzie drapać co jej się
                                          napatoczy dywan, ściane, sofe, nasze maja 3 drapaki w tym jeden
                                          wielki na całą ściane a i tak im się zdarza coś skrobnąć pomimo to
                                          że pazury maja obcinane.
                                          Warto też nauczyć ją spania w jednym miejscu choć u kotów to jest
                                          jak walka z wiatrakami moje po dwóch latach nauczyły się spania nie
                                          po łóżkach i spia razem w koszu wiklinowym
                                          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 07:11
                                            haha znam te wszystkie historie z kotkamiwink mialam ich kiedys 16!!big_grin
                                            jak mieszkalam w domu z rodzicamismile takie rozrabiaki,ze glowa boli!
                                            Teraz z checia tez przygarnelabym kotka(psa zawsze mozna oswoic z
                                            kotkiem),ale tak sobie mysle,ze juz calkiem bedzie ciezko sie
                                            gdziekolwiek ruszyc z domusad Teraz juz mam problem z jednym
                                            psiakiem,a tu zaraz bedzie bobas i jeszcze bylby kot... uhhbig_grin
                                            Poczekam az mala podrosniewink
                                            • incienso_g Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 07:31
                                              Dobry pomysł.My żadnego zwierzątka nie mieliśmy dlatego
                                              zdecydowaliśmy się na kotka a i tak musiałam prosić mojego N chyba z
                                              4 miesiące aż ja odpuściłam a On zobaczył u koleżanki maluszka i
                                              załatwił w ciągu godz.Ehh...Ci faceci,nigdy ich nie zrozumiemsmile A co
                                              do drapaka to mamy zamiar wszystko mu sponsorować ale to na spokojnie
                                              dopiero parę dni jest u nassmile

                                              Ja dzisiaj na badania krwi,moczu,itp.A środa gin.Jeju jak ja nie
                                              lubie do nich chodzićuncertain Ale jak mus to mus.Teraz śniadanko (mój N
                                              myje naczynia właśnietongue_out ) i do przychodni.smile
                                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 07:39
                                                echch ja tez w tym tygodniu musze mocz oddac,a potem okulista i
                                                ginekologuncertain W sumie tylko ginekologa nie moge sie doczekacsmile ciekawa
                                                jestem jak mala wygladabig_grin Kurcze od jutra zostaje 11 tygodni do
                                                terminu...big_grin faaaajniebig_grin Mam nadzieje,ze zleciwink
                                                • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 08:35
                                                  Witajcie
                                                  Po trzech latach udało mi się namówić mojego R na kota!!!!! Zawsze miałam
                                                  jakiegoś kota (to znaczy u rodziców w domu) , ale od czasu gdy mieszkamy razem
                                                  (najpierw kawalerka a teraz własne mieszkanko) to ciężko mojego męża namówić na
                                                  jakiegokolwiek zwierzaka: a bo brudzi a to nie ma co zrobić w czasie urlopu a do
                                                  tego straszy mnie toksoplazmozą ale tym to akurat nie martwię się bo w
                                                  dzieciństwie chorowałam i nawet dokładnie nie wiem kiedy, miała taki łagodny
                                                  przebiegsmile
                                                  No ale teraz to już postanowione, że jak Mała urodzi się to w domu pojawi się
                                                  jeszcze jeden mieszkaniec smile

                                                  Nadal zastanawiam się nad wózkiem. Chciałabym Toko JUMPER super wygodny, moja
                                                  siostra takiego używa i bardzo go sobie chwali, ale wózek ten ma jedną wadę:
                                                  jest strasznie ciężki, a mieszkamy na 3 piętrze bez windysad no ale jeszcze jest
                                                  trochę czasu na poszukiwania. Ubranek mam pełną szafę, w spadku po siostrze,
                                                  więc tym się nie martwię, łóżeczko też już stoi, jeszcze tylko wyprawka dla mnie
                                                  i spokojnie można czekać.

                                                  w środę mam wizytę u gin, mam nadzieje, ze wszystko w porządku będzie, bo już
                                                  kota dostaję od siedzenia w domu. Z nudów to szydełkować się nauczyłam. Za oknem
                                                  piękna pogoda i na spacerek by się ruszyło...

                                                  Trzymajcie Mamuśki i miłego dnia życzęsmile
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 10:30
                                                    Ja też się nie boję toksoplazmozy bo miałam od dziecka w domu
                                                    zwierzęta,i kot i pies i myszki i królik i chomik,.Bardzo dużo
                                                    zwierząt miałam bo u nas cała rodzina kocha zwierzaki.Jak się
                                                    wyprowadziłam na swoje mając 18 lat to przygarnęłam pieska ale
                                                    musiałam oddać bo musiałam się przeprowadzićsad Później miałam kotka
                                                    to uciekł niedobry ale teraz już nie mieszkam sama tylko z moim N no
                                                    i musiałam mieć jakieś zwierzątkosmile

                                                    Co do spacerku to ja chyba dzisiaj posiedzę w domciu,mój ma
                                                    popołudniu i cały dzień w pracy spędzi a ja sama nie lubię chodzić na
                                                    spaceryuncertain Ale poczytam sobie książki i zajmę się kotkiemsmile

                                                    Ja jeszcze nie mam łóżeczka ale to nie problem już dawno załatwiony
                                                    tylko jeszcze nie przywiezionysmileJeszcze tylko wyprawka dla mnie.W
                                                    sumie to nawet nie wiem co dla siebie kupić,to moja pierwsza ciąża i
                                                    taka niepoinformowana jestemsmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 10:39
                                                    No ja tez nie mam jeszcze wielu,wielu rzeczywinkLozeczko mam
                                                    upatrzone,ale jeszcze nie kupionesmile tak samo jest z wozkiemsmile Na
                                                    szczescie mam juz fotelik. Odkupilam od sasiadki za groszebig_grin Wiec
                                                    ciesze sie,bo jest ponoc z tych bezpiecznych,a duzo nie chcialabig_grin
                                                    Dla mnie wyprawka jest kompletnie nie przygotowana... Nie mam nawet
                                                    koszulsmile Dla dzieciaczka juz troszke tego nazbieralam,ale dla siebie
                                                    ciagle nic... hmm chyba musze juz powoli zaczac o tym myslecsmile
                                                    A co do spacerku... No ladnie sie rozpogadza i pewnie gdzies wyjde z
                                                    M i z moim nieznosnym psemsmile
                                                    A co do wczorajszego postanowienia(ze zaczne sie pilnowac z
                                                    obzarstwem),narazie idie niezlebig_grin Normalnie po sniadaniu juz bym cos
                                                    podjadala,a tu twardo sie trzymam!smile Ha! Dam rade!!! winkbig_grinkiss
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 10:40
                                                    Alez ja bledy robieuncertain Przepraszam Was dziewczyny... to z pospiechuwink
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 12:41
                                                    Witam drogie Panie - u mnie przygotowania wyglądają następująco - w
                                                    tamtym tyg kurier przywiozl mebelki do dziecięcego, lózeczko,
                                                    materace - w weekend moj kochany mąz urządził pokoik dla malego i
                                                    jest super smile Dzis kurier przywiozl koszule do porodu, które zakupił
                                                    mi mój mąz - 1 do samego porodu, a 2 do lezakowania w szpitalu,
                                                    czekam jeszcze na posciel. Musimy dokupic ubranek dla małego,
                                                    kosmetyki i jakies rzeczy jeszcze dla mnie aaaaaa no i oczywiscie
                                                    wozek, nosiedelko smilesmile. w weekend tak sie czułam, że myslslalam ze
                                                    urodze ale tak na powaznie - skurcze skurcze. Od niedawna jeszcze
                                                    nie moge zbytnio stac - nogi mi sie robia rozowo-sino-granatowe no i
                                                    puchna sad zostało jeszcze 10 tyg a ja mam coraz wieksze obawy
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 13:20
                                                    Witajcie!
                                                    Tak Was czytam i jestem przerażonasmile Ja nic jeszcze nie mam gotowe. Kilka
                                                    ubranek, fotelik mamy dostać. Łóżeczko już upatrzyliśmy. Najgorzej z wózkiem. O
                                                    sobie już nie wspomnę.Chciałam się zabrać za te zakupy ale mój M tw, że jeszcze
                                                    jest czas i zabierzemy się po Bożym Ciele.
                                                    O wadze nie chcę nic już mówić. Wstyd się przyznać ale przed ciążą ważyłam 84 kg
                                                    przy wzroście 178cm. Co ciekawe nie byłam gruba i wyglądałam jak normalnie
                                                    zbudowana kobieta. Teraz z przerażeniem widzę jak ta waga dobrnęła do 90 kg.
                                                    Najgorsze, że w 2 tygodnie przybyło mi 2 kg.
                                                    Dzisiaj naszło mnie na truskawki ale wiecie musiałam sobie odmówić. 1 kg
                                                    truskawek o zgrozo 20 zł. Stwierdziłam, że to zbyt duży luksus. Poczekam az
                                                    troszkę stanieją.
                                                    Ona1983.10 ja wczoraj miałam uczucie, że mały mi wypadnie. Cały dzień siedział
                                                    mi na dole brzucha i uciskał. Ja tez się byle czym martwię, a teraz nabiłam
                                                    sobie do głowy, że skoro moja mama urodziła mnie pod koniec 7 miesiąca to i ja
                                                    tak mogę. Przejmuję się każdym bólem brzucha, a ostatnio jakoś dokuczał mi w
                                                    nocy. Generalnie strasznie panikuję.
                                                    Do tego wszystkiego mam dużą zmienność nastroju. Czuję się jednego dnia super, a
                                                    drugiego mam mega doła. Od piątku czuje się mega nie atrakcyjna wrecz brzydka.
                                                    Koszmar.
                                                    Przepraszam za moją chaotyczna wypowiedz.

                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 13:22
                                                    Witam, my chyba wszystkie w środe do gina idziemy, ja badania robie jutro smile Wczoraj mój N. zabrał mnie na spacer i lody ( mam jazde na lody od kilku tygodni!! - mogłabym jeść je codziennie) i przecholowałam z chodzeniem i tak miałam twardy brzusio wieczorem że nawet Fenoterol nie pomagał sad dziś na szczęście już wszytsko ok. Mała Olcia tak mi daje właśnie popalić ze zaraz to mi dziure w brzuchu zrobi smile chyba czuje że o Niej pisze. Jeżeli chodzi o wyprawkę to ja mam tylko amse ciuszków, chusteczki pielęgnacyjne, wkładki laktacyjne, łóżeczko z przewijakiem które czeka na nas u siostry i liste zakupów do zrobienia smile a dla siebie? nic a nic? Zabiore sie za zakupy w czerwcu, chciałabym juz wszystko miec kupione do połowy czerwca, w czerwcu biore sie tez powoli za pranie i prasowanie, a to dlatego ze ciezko juz mi dlugo wystac, od razu skurcze i ten twardy brzuszek uncertain kurcze nie wiem ile przytyłam uncertain w pierwszym trymestze 2kg a od tamtej pory jakos sie nie ważyłam, tak na moje oko to z 6-7 kg, jestem bardzo szczupła wiec poza brzuchem i troche pupa noi piersiami nic mi nie rosnie. ale kurcze ten brzuszek to tez nie jakiś mega duzy, musze wypytać w srode gina czy waga Olci jest ok, ostatnie usg miałam 4 tyg temu i na tamten okes ważyła w porzadku także mam nadzieje ze i teraz wszystko bedzie dobrze smile oj robie sie mega głodna trzeba zaatakowac lodówkę smile pozdrawiam
                                                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 13:41
                                                    Ja się właśnie tą moją wagą martwie w 25 tyg ważyłam 69,7 a teraz
                                                    29tc 71,1 chyba troche mało jak sądzicie ???
                                                    Mam troche stresów a w morfologi wylazła mi anemia.
                                                    Tez wizyte mam w środę. Małe sie rusza ale nie są to takie łomoty
                                                    jak przedtem nie wiem czy się martwić tym czy nie.
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 15:23
                                                    michelllle,jak w wynikach spada Ci hemoglobina, to przyczyna jest
                                                    raczej jedna - maleństwo korzysta z Ciebie na całego i musisz użyć
                                                    jakiś "wspomagaczy" (organizm nie wyrabia). Proponuję uzupełnić
                                                    dietę żelazem (ja biorę w tabletkach Biofer) ale zapytaj o to
                                                    lekarza. Podobno buraczki są krwiotwórcze, dobrze jest też dietę
                                                    wzbogacić w jajka, wątróbkę. A co do wagi, to się nie przejmuj.
                                                    Książkowe dodatkowe 12-15kg w ciąży nie jest regułą, jedne
                                                    dziewczyny tyją 20kg, inne 8-10kg i też rodzą zdrowe dzieci.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 17:49
                                                    Czesc Dziewczynywink Dawno mnie tu nie bylo... hmm az jakies 5-
                                                    6godzinbig_grin hahaha Ten post lubie najbardziej i najczesciej tu
                                                    zagladambig_grin
                                                    Michelle ja rowniez uwazam,ze absolutnie nie masz sie czym martwiec
                                                    slabym przyrostem wagiwink Ty malo uroslas,ale Twoje dzidzi napewno
                                                    normlnie rosnie,bo zbiera z zapasowwink Nic sie nie martw na zapassmile
                                                    A co do mojego postanowienia to... OCH DZIEWCZYNY! DZIS WYTRWALAM I
                                                    JESTEM Z SIEBIE BARDZO DUMNA!!wink Nic nie podjadalamwink Zjadlam tylko
                                                    sniadanko i obiadek(wogole sie przy tym nie glodzac)smile Normalnie to
                                                    bym podjadla z 4 razy i do obiadu siadlabym najedzonasmile Czuje sie
                                                    jak motylekbig_grin (co z tego,ze sasiadka powiedziala dzis rano,ze sie
                                                    zaczelam wszedzie zaookraglac:/) haha Nic nie zepsuje mi humoru!!big_grin
                                                  • junior1208 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 18:01
                                                    hej dziewczyny!
                                                    Z tą wagą to widać jak różnie bywa... Ja właśnie z ciekawości wzięłam sobie
                                                    swoją kartę ciąży i widzę że do 13tc przytyłam 7,5 kg, a od 13 do teraz (29tc) 6
                                                    kg... Więc w sumie ok 13,5 kg a od 24tc nic... Poszło w uda, pupę, brzuszek,
                                                    ręce i oczywiście piersi... Jakoś tak ładnie się rozłożyło.
                                                    Ale u mnie jakoś wszystko inaczej przebiega... Muli mnie od ok 4 tyg i nadal nie
                                                    mam apetytu, ostatni źle się czuję, tak jakbym znowu była w pierwszym trymestrze.
                                                    Co do wyprawki to mam tylko ciuszki dla małego, zakupione przeze mnie tylko
                                                    2xbody i koszulka, a resztę od znajomych, którzy jak tylko przylatują z wysp to
                                                    coś nam przywiozą smile A tam jednak fajniejsze te ubranka.
                                                    Nic nie mam dla siebie, łóżeczko tylko oglądałam ale decyzji nie podjęłam, to
                                                    samo z wózkiem.
                                                    Jakoś się tym jeszcze nie stresuję, bo rzeczy do szpitala będę kupować na
                                                    początku lipca, a kosmetyki dla maluszka chyba tak samo, zresztą nawet jeszcze
                                                    nie wiem co ja mam kupić.
                                                    Zastanawiałam się nad laktatorem i wiem jedno - kupię go jeszcze przed
                                                    szpitalem, wolę być przygotowana na możliwość jego użycia. A Wy się nad tym
                                                    zastanawiałyście?
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 18:20
                                                    Juniorku polecam laktatorwink ja kupilam naprawde za grosze laktator
                                                    reczny. Ponoc w wyprawce musi byc laktator,bo nie widomo jak to
                                                    bedzie z pokarmemsmile i trzeba bedzie sciagac. Najlepiej gdybys miala
                                                    od kogo dostac,bo moga to byc stracone pieniazki. W koncu nie
                                                    wiadomo czy sie przyda.kiss
                                                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 24.05.10, 20:06
                                                    No własnie chyba na wizycie poprosze żeby mi przepisał coś z żelazem
                                                    tylko nie wiem czy od tego żalaza nie ma się potem problemów z
                                                    zaparciami. Biore feminatal z żelazem. Ja w pierwszej ciązy tyłam na
                                                    potęge przytyłam ponad 20 kg ale wtedy miałam apatyt a teraz mam
                                                    tylko straszną jazde na owoce i twaróg.
                                                    Odnośnie laktatora to się zastanawiam nad aventem Isis albo jakims
                                                    elektrycznym już drugi m-c tak dumam. Odradzam laktatory z gruszką
                                                    strasznie ręka boli
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 10:44
                                                    Hej dziewczyny.Ja laktator mam już od 5 tc,dostałam w prezencie razem
                                                    z wyparzaczem do butelek.No i ogólnie dla dziecka juz prawie
                                                    wszystko,jeszcze tylko krem na odparzenia i łóżeczko które trzeba
                                                    tylko przywieźć.A dla siebie?Nic a nic.W czerwcu biorę się za swoje
                                                    zakupy,pod koniec pranie i prasowanie no i pakowanko bo w sumie to
                                                    nigdy nie wiadomo kiedy się będzie chciało dziecko wyklućsmileCo do
                                                    jedzenia to ja się nie ograniczam,jem na co mam ochotę,przecież nie
                                                    będę dziecku odmawiać hehetongue_outtongue_out
                                                    No a tak w ogóle to nic mi się nie chce.Mam totalnego lenia,mogłabym
                                                    jeść i spać cały dzień.Też tak macie??
                                                    Ja powiem wam,że też dużo nie przytyłam,od początku ciąży jakieś 9 kg
                                                    więc teraz ważę 61.900 kg.No i mój brzuszek taki mały mi się
                                                    wydaje.Ale gin nic nie mówił,że dziecko źle się rozwija więc się nie
                                                    stresuję tym.Ale mały i tak nieznośny,chyba mnie nie lubi bo wciąż
                                                    kopie z całych sił gdzie tylko popadnie.
                                                    Ok dziewczyny,ide zrobić coś do jedzenia bo umieram przed kompembig_grin
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 11:05
                                                    Hej! ja po badaniach wróciłam taka głodna że 2 bułki wsunełam no i oczywiście rożka orzechowego na deser a zaraz pędze po banana smile ja też chciałam elektryczny laktator ale są strasznie drogie sad słyszałam niedawno że podobno w niektórych szpitalach giną ubranka dziecięce że lepiej niebrać jakiś super najładniejszych bo mogą nie wrócić uncertain słyszałyście coś na ten temat?
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 11:58
                                                    Ja i brzuch bylismy wczoraj u lekarza. Wszystko jest w porządeczku. Mała
                                                    odwróciła sie główką na dół, wcześniej leżała poprzecznie. Daje czadu, macha
                                                    nogami i rączkami zawzięcie. Widzielismy na usg jej buźkę, mały nosek i uszko,
                                                    usteczka. Wszystko takie malutkie smile
                                                    Daria waży ok 1,2 kg i juz wiadomo, że będzie z niej mała jędza smile
                                                    Mi nareszcie zaczęło kilogramów przybywać, mam juz 3kg na plusie!
                                                    Co do wyprawki, to mam juz wdzianka sla małej na rozmiar 56, 62, troche 68 i
                                                    pare sztuk większych. Kupilismy okazjonalnie gryzak, gruchę, wanienkę i
                                                    przewijak. Mamy tez łóżeczko, pościel, ochraniacz, kołderkę, prześcieradełka i
                                                    pokrowce na przewijak. Brakuje materaca. Jeszcze mnóstwo rzeczy musimy dokupić,
                                                    ale z kasą strasznie kiepsko. Czasami zastanawiam się jak my sobie poradzimy. Na
                                                    utrzymaniu mamy siebie, kota i konia, którego kupilismy ponad dwa lata temu. W
                                                    ostateczności trzeba się będzie zasanowic nad sprzedażą rumaka, niestety jego
                                                    utrzymanie sporo kosztuje. Ale póki co mam nadzieje, że jakos sytuacja sie
                                                    wyprostuje. Pozyjemy, zobaczymy.

                                                    A! jUtro jadę oglądać szpital i porodówkę.
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:10
                                                    A mam pytanie. Czy Wy też macie robione usg co miesiąc? Tzn nie badanie usg, ale
                                                    takie podglądanie maluszkiewiczów w brzuchu? Dostajecie zdjęcia po takim
                                                    podglądaniu?
                                                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:19
                                                    ja mam usg na każdej wizecie a nawet częściej ale dostaje nie
                                                    zdjęcie tylko wydruk z wymiarami i wagą
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:31
                                                    Ja szczerze mówiąc jestem w 28 tc i miałam usg dopiero 2 razy no i
                                                    teraz po 33 tc dostane na jeszcze jedno.I zawsze razem ze
                                                    skierowaniem na usg dostaje do lab na mocz i krew itp.Nie wiem nic o
                                                    takim "podgladaniu" ale lekarz nic nie mówi to się nie stresuję.
                                                    Co do szpitali i "ginięciu" ciuszków niemowlęcych to też mi się co
                                                    nieco obiło o uszy.Co prawda ja mieszkam w Wałbrzychu a tu taka
                                                    dziura,że wszystko się może zdarzyć.Ale ciuszków nie będę brała
                                                    dużó,jak będzie potrzeba to mi mój N przywiezie ale mam dobrą pamięć
                                                    więc w razie czego zrobię zadyme,bo co jak co ale u mnie się nie
                                                    przelewa z kasą a takie ciuszki też tanie nie są.Mimo wszystko lepiej
                                                    się pilnować,nie wiadomo jakie jędze pracują w szpitalach.

                                                    Ja dopiero jutro do gin,chciałabym żeby mi zrobili tą echosondę czy
                                                    jakoś tak,że słychać bicie serduszka małego.Jeszcze nic takiego nie
                                                    miałam ale najważniejsze dla mnie jest,że mały się rzuca a to
                                                    znaczy,że w formie hehesmile
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 12:41
                                                    Mój lekarz sprawdza co miesiąc malucha, mierzy obwód głowy, brzuszka
                                                    i kość udową. Potem można porównać sobie z poprzednimi fotkami, jak
                                                    się baby rozwija. To, że bryka sobie ile sił wlezie, to super. Jest
                                                    zdrowe, żyje, ćwiczy swoje mięśnie. Trzeba się z tego tylko cieszyć.
                                                    Najczęściej po posiłku dzidzia staje się bardziej aktywna, dobrze
                                                    jest policzyć jej ruchy (przynajmniej 10 wyczuwalnych ruchów na 1h).
                                                    Brak wyczuwalnych ruchów przez dobę nie świadczy najlepiej. Co
                                                    prawda maleństwo tak, jak i my ma swoje lepsze i gorsze dni, raz
                                                    jest rozfikane, raz spokojne. Jeżeli macie możliwość zapisania się
                                                    do szkoły rodzenia - polecam. Zdobywa się tam sporo wiedzy i uczy
                                                    oddychania. Poza tym jest się psychicznie przygotowaną do porodu i
                                                    połogu. Jeszcze kwestia tego żelaza w pigułkach, chyba coś w tym
                                                    jest - mogą powodować zaparcia (poznaje to na własnej skórze), ale
                                                    co zrobić... Jak trzeba brać, to trzeba.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 18:06
                                                    No u mnie zdarza sie na wizycie,ze nie sprawdza nicsad Ale Usg mialam
                                                    robione juz z 5 razywink i za kazdym razem widze moja niunie jak sie
                                                    ruszasmile bicie serduszka slyszalam juz dwa razywink ale
                                                    szybko "wymiata"big_grin A co do tego,ze ubranka znikaja w szpitalach,to
                                                    nie slyszalam nigdy... dobrze,ze napisalyscie o takich
                                                    zdarzeniach,to bede sie pilnowac... juz o tym powiedzialam M i
                                                    wezmiemy jakies tansze ciuszki ze sobawink
                                                    Ja USG mam dopiero 31... tak samo mam wtedy okuliste. Szkoda,ze nie
                                                    teraz bo jakos tesknie juz za widokiem mojego dzidziuskauncertain Ale
                                                    zleciwink
                                                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 20:41
                                                    ja w sumie miałam usg już 12 razy, mój lekarz bardzo lubi robić usg
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.05.10, 23:07
                                                    Zazdroszczę wam.Też bym chciała znów zobaczyć moje maleństwo.Ale ja
                                                    chodzę do gin państwowego a w jego gabinecie nie ma aparatu do usg
                                                    wiec tylko mnie bada i daje skierowanie na usg a wtedy muszę jechać
                                                    do szpitala położniczego żeby mi je zrobili albo prywatnie na co
                                                    niestety nie często są pieniążki.

                                                    Ja właśnie ciastko piekę,pleśniaka bo mam straszną ochotęsmile
                                                    Pozdrawiam mamusiesmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 04:30
                                                    CZesc Dziewczynkiwink Jak widzicie znow zmagam sie z bezsennosciawink
                                                    (od 2:/) Ale dzis wyjatkowo jakos mnie to nie denerwujesmile Nie wiem
                                                    czemu,ale jestem jakas podekscytowana i dlatego nie moge spacwink
                                                    Achch te hormony... Juz sie powoli przejasnia,wiec pewnie kolo 5
                                                    pojde z pieskiem na spacerekwink
                                                    Jezeli chodzi o moje zmagania co do podjadania,to jestem naprawde z
                                                    siebie dumna!!big_grin Daje radewink i juz w jelitach pol kg mniejwink I
                                                    dobrze,bo naprawde przesadzalam...big_grin
                                                    Achch dziewczyny tak sobie siedze w ciemnosciach i rozmyslam,jak to
                                                    bedzie gdy sie malutka wyklujewink Juz sie tak strasznie nie moge
                                                    doczekac!!! Zaczelam 30 tydzien,ale nie skonczylam i czekam az moj
                                                    suwaczek pokaze 30big_grin
                                                    Marzy mi sie bardzo juz urodzic i wrocic do dietowaniawink Najgorsze
                                                    jest to(dla mnie oczywiscie),ze moja kolezanka,podczas mojej
                                                    cizy,schudla jakies 8kg i wyglada jak jakis VAMP!! A JA??? uncertain W ten
                                                    weekend do mnie przyjezdza i bedzie pewnie badac moje kilogramywink
                                                    hahaha Cholera!
                                                    Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz... czy to normalne,ze mala ma
                                                    conajmniej dwa razy dziennie czkawke??? Kurcze nie wiem,czy wszystko
                                                    jest z nia ok,skoro tak czesto sie zachlysta... Takze juz mam nowy
                                                    pretekst do zmartwien!big_grin
                                                    A tak poza tym,to popisalabym sobie cos jeszcze bez sensu,bo nie mam
                                                    z kim teraz pogadac,ale jeszcze pozasypiaciebig_grin haha
                                                    Buziaczki babeczki!!!!kiss
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 07:30
                                                    Cześćsmile wyczytałam w mądrych księgach na temat ciąży, że czkawka w naszych brzuchach to nic strasznegosmile, taki urok Maleństwa

                                                    Dziś czeka mnie wizyta u gin. Mam wielką nadzieję, że wszystko z mają Niunią jest OK, wczoraj miałam więcej skurczy niż normalnie pomimo leków rozkurczowych i boję się, że moja gina znów mnie wyśle do szpitalasad Siostra mnie uspokaja i mówi, że zawsze może zdarzyć się gorszy dzień, a ja znów się nakręcam. w ramach pocieszenia idę na śniadanko, mam ogromną ochotę na zupę mlecznąsmile
                                                    Trzymajcie się cieplutkosmile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:26
                                                    Droga Gomat,w czoraj coś było na rzeczy bo ja tez miałam non stop twardy brzusio a tez jestem cały czas na Fenoterolu, dzis wizyta u gina wiec dopytam o wszystko, ale wydaje mi sie ze im blizej 30 tyg tak te skurcze moga byc czestsze bo macica sie juz przygotowywuje, mam taka nadzieje ze to jest z tym powiazane
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 07:34
                                                    Hej dziewuszkismile Ja póki co na bezsenność nie mogę narzekać bo
                                                    zasypiam od razu i potrafię spać do 12smileNo i nawet zaparć nie
                                                    mam.Jakoś tak inaczej przechodzę tą ciążę.

                                                    Teraz właśnie siedzę,piję herbatkę i jem ciasto które zrobiłam
                                                    wczoraj...pyyyychasmilesmile

                                                    No a dzisiaj do gin niektóresmile Później napiszcie co i jak tam wam
                                                    powiedziałsmile Ja też się chętnie nowinami podzielęsmile

                                                    Miłego dniasmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:05
                                                    INCIENSO daj kawalek ciachabig_grin haha
                                                    Ja mam gina dopiero 31,ale tez wszystko napisze co i jakkiss
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:41
                                                    A propos tego pysznego ciacha - poproszę o przepissmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:44
                                                    I ja sie dolaczambig_grin haha mmm ale bym zjadla taaakie ciachotongue_out
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:46
                                                    ależ narobiłyście mi smaku na ciasto, całe szczęście, że mój R uwielbia piec i wczoraj upiekł WZtkęsmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 09:53
                                                    Comusiu,wyglada na to,ze tylko my musimy obejsc sie smakiem...uncertain
                                                    echch pozostaje mi zjesc... bananabig_grin
                                                  • junior1208 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 10:29
                                                    co do wagi i tycia to ja na początku ciąży, jak już zaczęłam tyć, mówiłam
                                                    wszystkim moim koleżankom że bardzo schudły smile A one zawsze odpowiadały mi że mi
                                                    się wydaję... I rzeczywiście tak było, bo w moich oczach przed ciążą były ciut
                                                    grubsze ode mnie a jak zaczęłam tyć to przecież ja byłam grubsza smile
                                                    Ciąża to taki okres, że zawsze trzeba przytyć.

                                                    Co do USG to ja miałam na samym początku więcej - ciąża zagrożona, ale po 14tc
                                                    miałam zaledwie 2 a następne będę miała po 30tc. Mój lekarz nie jest
                                                    zwolennikiem częstego USG. Ogólnie mam bardzo fajnego lekarza - ostatnio jak mu
                                                    powiedziałam coś z forum, to zaczął się śmiać i powiedział że w tych czasach
                                                    całą ciąże prowadzi internet... I wydaje mi się że coś jest w tych słowach.

                                                    Z bezsennością też nie mam problemów, ostatnio nawet śpię do 10, a zawsze
                                                    wstawałam z mężem przed 8... Tylko te zaparcia...

                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:31
                                                    odnośnie usg, na poczatku ciazy ja miałam co 2 tyg bo mialam problemy ze skracajaca sie szyjka, teraz gdy jest juz lepiej mam co 4 tyg czyli dzisija smile ah jak sie ciesze, bicie serducha słysze za kazdym razem jak robi usg przynajmniej od jakiegos czasu - wali jak dzwon smile narobiłyscie smaka tymi ciachami a poniewaz mam w domu tylko chrupki orzechowe to zabieram sie za nie smile banana juz dzis jadlam jeszcze zanim wstałam z łóżka bo sie taka głodna obudziłam,że stwierdziłam że nie wstane jak czegoś najpierw nie zjem wink
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 10:49
                                                    Taksmilebanan, jabłuszko, jogurcik... Może przepis się jednak pojawi.
                                                    Wczoraj miałam taką chrapkę na coś smacznego... i zrobiłam budyń
                                                    śmietankowy. Oczywiście sama zrobiłam, sama zjadłamsmilePychotka,
                                                    tylko pod koniec już mnie lekko zemdliłowinkAle było warto - głód
                                                    zaspokojonysmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:40
                                                    hahaha mmm budyniek tez bym zjadla,a w sumie mam w szafce!!wink Ale ja
                                                    musze sie pilnowacsad Bo sie obrzeram za 4!!big_grin Wy pewnie same
                                                    szczypiorki jestesciewink(szczuplutkie), A ja juz 70kgbig_grin haha ALE
                                                    JESTEM W CIAZY!! A CO!! big_grin big_grin
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:55
                                                    Pożeranie chrupków zakończone smile i ja mam smaka na budyń ale nikt nie robi lepszego niż mój N dlatego jak tylko wróci do domciu wygonię go do kuchni smile może zdąże przed wizytą u gina a jak nie to wczoraj zapowiedziałam teściowej że jak chce żebyśmy wpadli po wizycie u gina to mają być gofry gotowe ;P ależ ja wstrętna jestem, niby ograniczam słodkie ale mm teraz większe zachcianki niż na początku ciąży hehe smile Elutka powiem Ci tak ja jestem okropny szczypior ( przed ciążą ważyłam 43,5 kg!! - nigdy nie byłam na diecie) taka moja uroda liczyłam że w ciaży to mi chociaż nóżki zgrubną a tu nic dalej takie patyczaki, na szczęście dupka troszkę urosła smile a tak bym chciała sie coś zaokraglić zeby mnie nie brali za jakas nastoletnia wpadke tylko za kobiete ktora o dzidzie sie starała razem z męzem (nadmienie ze obydwoje wygladamy dosc młodo). to troszke przykre gdy non stop sie nam przygladaja
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 12:02
                                                    zmykam robić obiadek ( ziemniaczki, kotleciki z kurczaczka i mizeria mmm ), o wizycie u gina napisze pewnie dopiero jutro chyba że jeszcze dzis uda mi sie dopasc komputer smile pozdrawiam wszystkie Mamuśki i życze nam mnóstwo radości w następnych dniach naszego życia smile buziaczki kiss
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 11:57
                                                    Kochana 70 kg to ja ważyłam na początku ciążysmile Teraz 9 kg, albo i
                                                    więcej... Nie stresuję sięsmileJak chcę, to jem. Mój lekarz
                                                    powiedział, żebym jadła to, co chcę - bo widocznie organizm tak
                                                    sobie życzy. Odchudzać się będę na 100%, ale po porodziesmile A teraz
                                                    hulaj dusza, ciąża -czas zachcianek,czemu nie skorzystać? Moja
                                                    znajoma urodziła bliźniaki,w ciąży przytyła 33kg, a dziś (2lata po)
                                                    nic z tego tłuszczyku na niej nie widać. Lasia jak ta lala.
                                                    Pozdrawiam wszystkie sierpniowe laski w dniu matkismile
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 12:26
                                                    HEHE mój lekarz tez mi nie wzbrania jesc, a ja co wizyta to jecze ze
                                                    jestem gruba (jak wszystkie tak jecza to ja mu wspołczuje), ale on
                                                    wiecznie usmiechniety nie do zrażenia smile dzis wysłał mi smsika ze
                                                    moje wyniki z badania sa ok smile jup jup . Moj syneczek daje mi niezle
                                                    czadu szczególnie jak leże na boczku. Ostatnio nad ranem kiedy ja
                                                    spalam a moj maz juz nie to przygladal sie mojemu brzuszkowi - to
                                                    powidzial ze to nie mozliwe ze ja sie nie budze bo maly tak szaleje
                                                    ze szok smileCzy macie jakies oznaki rozstępów?
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 26.05.10, 12:48
                                                    Oj Dziewczyny narobiłyście mi smakasmile
                                                    Ja staram się pilnować bo niestety mimo, że przytyłam 6 kg to waga wskazuje mi
                                                    juz 90 kg. Niestety przed ciążą utyłam pare kg, ale grubasem nie byłam. Raczej
                                                    normalnie zbudowaną kobietą. Marzy mi się jednak by po porodzie wrócić do wagi
                                                    75 kg przed ślubem.
                                                    Dzisiaj jade do mojej mamy, która specjalnie dla mnie wynalazła na jakimś
                                                    stoisku tegoroczne truskawki. Chodzi za mną koktajl truskawkowy. Do tego naszła
                                                    mnie chrapka na płatki z mlekiem.
                                                    Co do usg to ja miałam w sumie 4. Na początku ciąży 2, potem w 20 i 28 tyg.
                                                    Piszecie, że Wasze maluchy szalaja w brzuszkach, a mój coś spokojny. Odzywa się
                                                    tylko rano i na wieczór. Pytałam ostatnio lekarz czy to normalne, ale nie kazała
                                                    mi się tym martwić. Na usg wyszło wszystko dobrze więc nie ma co się niepokoić.
                                                    Wiecie zaczełam się trochę martwic porodem. Nie tyle bólem czy dam radę urodzić.
                                                    W zasadzie boję się swojej reakcji. Czy będę dużo krzyczała? czy komuś nie
                                                    zwymyślam np Msmile? Jak to będzie w tym szpitalu?
                                                    A swoją droga czy jako dowód ubezpieczenia wystarczy do szpitala odcinek RMUA?
                                                  • marcik.f do gomat 26.05.10, 13:14
                                                    Gomat, Ty wspominałaś, że ze szczecina jesteś. gdzie będziesz chciała rodzić?
                                                    Znasz jakieś niusy o szpitalach szczecińskich?
                                                  • michelllle Re: do gomat 26.05.10, 14:12
                                                    ja dziś rano się nawkręcałam że dziecko się nie rusza i fik na ktg
                                                    ale oki jest, strasznie się nakręcam i przez to nie moge jesc chudne
                                                    a z pierwszym tak nie miałam, niczym sie nie przejmowałam. Osiwieje
                                                    przez te 9 tygodni, jeszcze 9 tygodni a może 8 może dziś na wizycie
                                                    się coś dowiem. Byłam przed chwilą zapisać się do szkoły rodzenia
                                                    zaczynam od poniedziałku - średnio mi się chce, ale dostałam
                                                    dokładną liste co mam zabrać ze sobą do szpitala.
                                                  • eliza582 Najlepsze życzenia dla Mam :) 26.05.10, 15:24
                                                    Ale Wy jesteście aktywne, co rusz mam 20-tkę postów do poczytania smile
                                                    Wczoraj byłam na dniu mamy w przedszkolu, nie wiem co ze mną jest, ale na takie
                                                    przedstawienia nie powinnam chodzić. Tak mnie to rozczula, że ukradkiem wycieram
                                                    łzy...płaczka jedna smile
                                                    Zauważam też, że coraz trudniej podejmuję decyzje. Znów to samo jak za każdej
                                                    ciąży. Pamiętam, że w małych sklepach uprzedzałam, że fakt, że tak się gramolę i
                                                    przebieram ma ogromny związek z ciążą i żeby nie myśleli, że kradnę smile
                                                    Dziś kupiłam kocyk dla Mikołajka. Ogólnie zrobiłam sobie listę, co kiedy kupię.
                                                    CZekam na zwrot z urzędu skarbowego i choć pierwotnie chciałam za nie kupić
                                                    wózek, to teraz stwierdziłam że kupię wszystko co potrzeba, a wózek we wrześniu,
                                                    bo przecież od razu po szpitalu nie będę leciała na spacer, więc zanim wszystko
                                                    się ułoży zdążę kupić albo na allegro albo w hurtowni.Grunt, że wiem który.
                                                    Ale Wam fajnie macie już po 8-10 tygodni przed sobą. A ja całe 13,5 brrr. Dwa
                                                    wesela przechodza mi koło nosa w tym brata, to ma swoje plusy bo nie musze się
                                                    wciskać po porodzie w kieckę smile
                                                    Widziałam też dziś w smyku staniki do karmienia po 29 zł, więc jak na nich to
                                                    całkiem tanio. jeśli będziecie robiły jakieś większe zakupy chyba ponad 100 zł
                                                    zapytajcie o kartę zniżkową (macie wtedy 10%) na wszystko przez cały rok. To
                                                    zawsze coś. Lecę dziewczyny, bo czekam na dzieci z tortem truskawkowym z okazji
                                                    mojego święta smile
                                                  • incienso_g Re: sierpnień 2010 26.05.10, 18:39
                                                    No hej mamusie.Rzeczywiście jesteście aktywne,musiałam przeczytać
                                                    ponad 20 postów,żeby się dowiedzieć co i jaksmilesmile

                                                    Jeśli chodzi o przepis to chętnie go podam tylko napiszcie mi czy na
                                                    forum czy każdej osobno wysłać na pocztę.I od razu mówię,że to
                                                    Pleśniak z owocami ale bardzo dobrysmilesmileNo i musicie się pośpieszyć bo
                                                    niestety w piątek idę do szpitala bo jak się dzisiaj okazało mam za
                                                    mało hemoglobiny (12 norma a ja mam 8.9) i anemiasad więc nie będzie
                                                    mnie prawdopodobnie do poniedziałku wiec dzisiaj wam ten przepis
                                                    prześlęsmilesmile
                                                    Pozdrowienia z okazji Dnia Mamysmile
                                                  • elutka24 Re: sierpnień 2010 26.05.10, 19:59
                                                    Incienso kochanie,jaka z Ciebie zlota dziewczynabig_grin Ja jednak na
                                                    przepis sie nie skusze,bo musze sie pilnowacwink Trzeci dzien sie
                                                    pilnuje i powiem Wam Babeczki,ze czuje sie fantastyczniewink
                                                    A ja jutro rano musze isc do szpitala,oddac mocz do analizy...uncertain nie
                                                    lubie tego robic,bo musze wstawac kolo 7 i leciec piechotka... a
                                                    najgorsze jest wejscie bez kolejki!! Cala poczekalnia osob gapi sie
                                                    na mnie,bo ja wchodze sobie bez czekaniawink Ale mocz oddaje sie bez
                                                    czekania w kolejcewink nie zmienia to faktu,ze jest to dla mnie
                                                    stresujacesmile
                                                    Echch w kazdym razie ja tez dolaczam sie do zyczen Mamuskiwink
                                                    P.S. 13 tygodni zleci jak z biczawink big_grin
                                                  • marysia_m24 Re: sierpnień 2010 26.05.10, 20:30
                                                    A ja w końcu wiem, że będzie synek smile Nareszcie się pokazał big_grin Będzie Adaś tongue_out
                                                    Ja poproszę ten przepis na ciacho, mam straszna ochotę na coś dobregosmile
                                                    Możesz napisać na forum, to kazdy kto będzie chciał, to sobie zajrzy smile
                                                  • incienso_g Re: sierpnień 2010 26.05.10, 22:41
                                                    No dziewczynki to podam wam ten przepis ale dopiero jutro go wam
                                                    napisze bo teraz to dosłownie padam z nóg.Myć się i spać bo rano na
                                                    badania a od piątku pewnie też się nie wyśpię bo w szpitalach to
                                                    budzą o 6 sad

                                                    No to dobranoc maleńkie smile
                                                  • elutka24 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 08:54
                                                    Marysiu gratuluje synka!!big_grin
                                                    Incienso mam nadzieje,ze w szpitalu czas Ci szybko zleci... Wez
                                                    mnustwo gazetwink A potem wszystko nam opowiedz jak tam bylowink
                                                    Ja juz oddalam mocz do analizy i przeszlam sie z moim nieznosnym
                                                    psemsmile Nieznosny,bo szarpie na boki to 45 kilowe bydle! Ale pogoda
                                                    zapowiada sie calkiem przyjemna i samopoczucie dzieki temu dopisujewink
                                                    Wyobrazcie sobie Babeczki,ze od pilnowania sie z objadaniem przez
                                                    trzy dni,moja waga wrocila do tej z przed dwoch tygodniwink Czyli 1kg
                                                    mniejwink (Przecholowalam troche ostatnio i "spuchlam" przez to
                                                    troszkewink) Faaajnie sie czujesmile
                                                    A tak poza tym,to kolezanki sie na mnie obrazilysad Zrobilam sie
                                                    ostatnio troszke malo towarzyska... i kolezanki sie na
                                                    mnie "wypiely" crying Troche w tym mojej winy,bo faktycznie nie mam sily
                                                    i checi na przesiadowanie w pijanym i glosnym towarzystwie. tlumacze
                                                    sobie,ze jak urodze i poczekam pare miesiecy,to sie z nimi
                                                    zabawie,ale cos czuje,ze do tego czasu strace juz wszystkie
                                                    kontakty... echch
                                                  • incienso_g Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:08
                                                    Elutka nie będzie tak źle,myślę,że to zrozumieją.Ja też jestem mało
                                                    towarzyska.Lubie posiedzieć ze znajomymi ale bez picia i palenia.Wolę
                                                    herbatkę i ciasto.

                                                    Dziewczyny wczoraj podczas mojej kąpieli zorientowałam się,że puchną
                                                    mi kostkisad A tak bardzo chciałam być atrakcyjną mamącrying Teraz to moje
                                                    nogi wyglądają jak dwa grube pnie drzewasad Ale jakoś to muszę
                                                    przetrwaćsmile Przynajmniej dobre w tym jest to,że będę mogła się
                                                    wylegiwaćsmilesmile
                                                  • incienso_g Re: Pleśniak z owocami:) 27.05.10, 10:21
                                                    Składniki:
                                                    4 szklanki mąki
                                                    1,5 szklanki cukru
                                                    Łyżeczka proszku do pieczenia
                                                    Margaryna
                                                    5 jajek
                                                    Łyżka kakao
                                                    Owoce (np.jabłka,gruszki śliwki.Ja robiłam też z truskawkami
                                                    i ananasem.I dobre byłosmile)
                                                    Kisiel lub budyń (Ja zawsze daję budyń)


                                                    PRZYGOTOWANIE
                                                    1.Mąkę siekamy z miękka margaryną,proszkiem do pieczenia i
                                                    żółtkami.Dodajemy pół szklanki cukru,wyrabiamy kruche ciasto.Dzielimy
                                                    na 3 części: jedną większą i dwie mniejsze.Do jednej mniejszej
                                                    wsypujemy kakao i mieszamy.Ciasta schładzamy.

                                                    2.Większą częścią ciasta wykładamy dno blachy.Układamy owoce.Na tarce
                                                    o grubych oczkach ścieramy ciasto kakaowe.

                                                    3.Z białek ubijamy pianę.Wsypujemy szklankę cukru,kisiel lub budyń i
                                                    delikatnie mieszamy.Wykładamy na ciasto.Na wierzch ścieramy jasny
                                                    kawałek ciasta.Pieczemy 45-50 minut w temperaturze 180'C
                                                  • goska797 Re: Pleśniak z owocami:) 27.05.10, 10:42
                                                    Caroline myślę, że jak poleżysz będzie wszystko dobrze. Ja ostatnio w ogóle nie
                                                    mam chęci na spacery. Zimno, pada za oknem. W zeszłym roku o tej porze to były
                                                    upały. Ja sobie nakupowałam letnich sukienkę na ciąże a tu wychodzi, że nawet
                                                    nie mam okazji ich założyć.
                                                    Wczoraj dostałam pierwszego kwiatka z okazji Dnia Mamy. Zrobiło mi się bardzo miłosmile
                                                    Dzisiaj na buzi wyskoczyły mi z jednej strony czerwone plamki. Strasznie to
                                                    wygląda, jakbym miała trądziksad

                                                    To tyle z mojej strony. Trzymajcie się cieplutko.
                                                  • natha86 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:10
                                                    Marysiu i ja gratuluje Synusia, Incienso zobaczysz że Ci zleci a przynajmniej powoli przygotujesz się do tego co czeka nas wszystkie. Ja byłam wczoraj u gina, morfologia i mocz super ale niestety przesadziłam ze spacerami (tak wiedziałam ze mi duzo nie wolno ale byłam tylko na chwilke) mój twardniejący brzuszek i skurcze sprawiły że szyjka jest znów miękka a moja Olcia nie rosła tak jak powinna przez ostatnie 2 tygodnie i zamiast ważyc tak jak przystało na 29 tydzień waży i mierzy tak jak dzieciatka w połowie 27 tygodnia sad tak więc wróciłam do domu zmartwiona z zwiększoną dawką Fenoterolu i nakazem leżenia przynajmniej przez tydzień sad mogę wstawać siusiu i żeby coś przekąsić, jak najmniej chodzenia sad zazdroszcze tym z Was ktore moga smigac. Wracam do łożeczka a Wam życze miłego dnia.
                                                  • caroline786 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:27
                                                    Hej Dziewczyny
                                                    A ja dziś ze złym humorem .Byłam na badaniu u lekarza i tak jak do tej pory
                                                    okazywało się po każdym badaniu ,że wszystko jest ok tak dziś się okazało ,że
                                                    mam pępowinę dwu naczyniową a nie trzy.Lekarz stwierdził ,że mam się nie
                                                    przejmować tylko czekać....łatwo powiedzie zwłaszcza jak poczytałam w internecie
                                                    jakie mogą by konsekwencje braku jednego naczynia...ech......Nie mam zapału tak
                                                    jak wcześniej do tego by kupowac cokolwiek dla córeczki myśle tylko wciaż co
                                                    dalej....sad
                                                  • emszyk Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:58
                                                    Caroline Jeśli wszystkie inne parametry sa ok, daj sobie i dziecku
                                                    spokoj, staraj się nie stresować. Jezeli to Cie uspokoi, to zrob
                                                    echo serca plodu.
                                                    Pepowina dwunaczyniowa, jesli juz powoduje jakies wady, to zazwyczaj
                                                    sa to wady serca. USG, ewentualnie echo na pewno je zdiagnozuje.
                                                    Bardzo często rodza sie zdrowe dzieciaczki, a mamy nawet do porodu
                                                    nie wiedza o pępowinie - i przynajmniej sie niestresują.
                                                  • incienso_g Re: sierpnień 2010 27.05.10, 10:32
                                                    No mam nadzieję,że mi szybko zleci bo nienawidzę leżeć w
                                                    szpitalu.Dobrze,że mam dużo książek bo uwielbiam czytać więc będę
                                                    miała co robić.Oczywiście jak wrócę to od razu napiszę co i jaksmile

                                                    Teraz idę zrobić sobie truskaweczki ze śmietaną i cukremsmile Mój dobry
                                                    N jak się dowiedział wczoraj,że anemia i do szpitala to poleciał i
                                                    sam bez mojej wiedzy kupił mi truskawki bo wie,że lubięsmile A teraz śpi
                                                    po nocce biednysmile

                                                    Natha86 myślę,że wszystko będzie ok.To już ten czas kiedy nie wolno
                                                    nam już tak biegać i robić wszystko wkoło.Teraz trzeba zatrudnić
                                                    tanią siłę robocząsmileJa pewnie też dostanę zakaz biegania bo zaczynam
                                                    puchnąć od dołu a plecy to mnie tak bolą jak bym przenosiła worki z
                                                    węglem a byłam tylko zrobić badanie cukru i toxo.Ale to też ma swoje
                                                    plusy.Do wczoraj musiałam się prosić mojego N żeby mnie to tu to tam
                                                    zawiózł samochodem a i tak zawsze odmawiał i musiałam dreptać na
                                                    autobus a teraz niestety chce czy nie chce musi mnie zawieźć przecież
                                                    nie mogę się przemęczaćwinkhehe No w końcu też chciał tego bobasasmilesmile

                                                    No to lecę jeść moje truskawkismile I również gratuluję synkasmile
                                                  • elutka24 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:00
                                                    Caroline bidulkosad Ja nie wiem jakie sa nastepstwa tego co
                                                    napisalas,ale skoro sie martwisz to najwyrazniej masz powodsad Bdulko
                                                    trzymaj sie cieplitko!!! ja mam wizyte 31 i tez sie martwie czy
                                                    wszystko jest oki. Nic sie nie dzieje zlego,ale i tak czlowiek sobie
                                                    nawymysla kilkadzesiat roznych problemow. I ta cholerna czkawka ne
                                                    daje mi spokoju! Moja mala ma ja po 4 razy dziennie!! Cholera
                                                    jasna,martwi mnie touncertain Ale poza tym,staram sie byc dobrej myslismile
                                                    Zobacze po wizycie i oczywiscie zaraz Wam napisze co i jaksmile
                                                    A powiadacie,ze nozki Wam puchna?? Mi powolutku tezsmile Zauwazam w
                                                    okolicy kostek zgrubienia i juz mnie to wkurzawink hehe
                                                    Ale Dziewczyny!!! Juz naprawde lada moment bedziemy mialy Nasze
                                                    bobaski przy sobiebig_grin I znow bedziemy sie czuly SEXYYYYYY!!!big_grin
                                                    Incienso ale Ty masz Boskiego tego N big_grin
                                                  • junior1208 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:27
                                                    oj dziewczyny, bardzo Wam współczuję że tak się zamartwiacie...
                                                    Ja na szczęście zawsze miałam optymistyczne nastawienie i nie dopadają mnie złe
                                                    myśli, bo niby dlaczego...
                                                    Na początku mogłam stracić swojego dzidziusia (kilka razy plamienia, szpital),
                                                    od 16 tc jestem na diecie bez soli ale oprócz tego na tym etapie ciąży wszystko
                                                    jest ok... No może brak apetytu i mulenie, ale dziecko rozwija się ok, więc nie
                                                    mam się czym martwić smile

                                                    Co to puchnięcia stóp to spróbujcie - tak jak ja - przejść na dietę bez soli. To
                                                    zazwyczaj sól zatrzymuje wodę w organizmie i przez to puchną kostki itp.
                                                    Ja już się przyzwyczaiłam, nie dodaję przypraw do mięsa, nie solę ziemniaków, a
                                                    mój mąż dodaje przyprawy na talerzu - naprawdę działa.
                                                  • incienso_g Re: sierpnień 2010 27.05.10, 12:37
                                                    Elutka24 taki boski to On nie jest ale nie mam na co narzekać.Zawsze
                                                    mógł być gorszybig_grinbig_grin Wcześniej jak nic się nie działo złego to o różne
                                                    rzeczy musiałam się parę razy prosić ale teraz sam się chyba
                                                    zamartwia chociaż tak naprawdę nie ma czym ale najważniejsze,że się
                                                    interesuje.No i mimo,że go proszę parę razy to i tak to w końcu robi
                                                    więc nie jest źlesmilesmile Najlepsze dla mnie jest to,że sam z własnej
                                                    woli myję naczynia,przynajmniej nie muszę stać nad zlewemsmilesmile No i
                                                    czasami pomyśli o ciężarnej kobiecie i zrobi mi śniadanie do łóżka
                                                    ale to rzadko się zdarza.Ale mimo wszystko jest dobrym facetem i
                                                    dobrze się z nim żyjesmile

                                                    Ja już nie mogę się doczekać aż mój maluszek się urodzismile Tak bym
                                                    chciała już go wziąć w ramiona i utulać.A tu jeszcze do sierpnia
                                                    tyyyle czasu...No ale wytrzymamy,szybko zleci jak się nie będzie o
                                                    tym ciągle myślećsmile

                                                    Ja idę się położyć teraz bo plecy mam jak z betonu ciężkie i bolą jak
                                                    150! wink Miłego ładnego dnia życzęsmile
                                                  • ona1983.10 Re: sierpnień 2010 27.05.10, 13:15
                                                    Dziewczeta co do puchnieta to mi sie robi tak, ze jak postoje to mi
                                                    sie nogi bordowo granatowe robia i 2 razy takie - nawet chwila pod
                                                    prysznicem to powoduje i do kolan tak szczypia-swedzą - i cisnienie
                                                    mam OK. Ide w pon do lekarza to wspomne o tej mojej dolegliwosci.
                                                    Moj maz jest mega kochany, dziewczyny on mi wszystko zrobi doslownie
                                                    wszystko jak trzeba to wysprzata (jest dosc pedantyczy) ugotuje,
                                                    upierze zajmie sie wszystkim jest bardzo zorganizowany - wyprawke
                                                    dla dziecka to w glownej mierze on zorganizowal - nawet koszule do
                                                    porodu mi kupił. Jak ja w ciazy nie za bardzo moge cos zrobic to
                                                    wszystko ogarnie - na zakupy jak pojdzie to wszystko ladnie kupi,
                                                    srodki czystosci, kosmetyki i zawsze mi przyniesie jakas
                                                    niespodzianke smile
                                                  • gomat1000 Re: do gomat 27.05.10, 18:47
                                                    Czesc
                                                    planuje poród w Zdrojach. W sumie nie biorę innego szpitala pod uwagę. Mieszkam na Prawobrzeżu więc Police odpadają, bo nie wyobrażam sobie jechać kilkadziesiąt kilometrów jak już Niunia zacznie pchać się na świat, Pomorzany odradziła mi siostra (studiuje na PAMie i miałam tam praktyki). Mieszkamy na Prawobrzeżu i mąż nie będzie miał daleko jak się okaże, że trzeba coś dowieść z domusmile. Tam też wylądowałam na patologii i wiem mniej więcej co i jak. Poza tym tu rodziła moja siostra (w styczniu tego roku) i bardzo sobie chwaliła.

                                                    a Ty gdzie planujesz??
                                                  • elutka24 Re: do gomat 27.05.10, 19:18
                                                    ONA Ty szczesciaro!!big_grin haha Nie no nie ma co,kazda z Nas ma dobrzewink
                                                    Moj mezus jest tez okiwink I mimo,ze łajza naczyn mi nie umyje i nie
                                                    poda sniadanka do lozeczka,to i tak jest slodziutki jak miodziobig_grin
                                                    hihi Moj maly misio-pysiobig_grin hahahasmile Rozczulilam siebig_grin
                                                    No a ja juz po pracywink Bylam z M w trasie (bo sprzedajemy sztuczna
                                                    bizuterie),i wlasnie po 18 wrocilismy. Wiec dzien byl udany,bo
                                                    pogoda w miare dopisywalawink No a teraz padam z nog!!!tongue_out
                                                    Gomat ja rodze w Strzeliniewink Taka miescinka,niedaleko Wroclawia.
                                                    Mieszkam niedaleko szpitala,wiec piechotka jak sie zaczniebig_grin hahaha
                                                    Ach jeszcze powiem tylko,ze kupilam malej skarpeteczkiwink I jak je
                                                    zobaczylam to juz calkiem sie rozczulilam... takie malenkie...wink
                                                  • marcik.f Re: do gomat 27.05.10, 20:11
                                                    no a ja właśnie o policach najintensywniej myślę. Mój lekarz tam pracuje.
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 28.05.10, 07:31
                                                    Dzisiaj musiałam wstać przed 6 i zawieźć M na pociąg. Juz nie pamiętam kiedy tak
                                                    rano wstałamsmile
                                                    Okazuje się, że jednak nie moge wyjść beż sniadania z domu. Wróciły wymioty,
                                                    które ustapiły dopiero kiedy zjadłam. Pomyśleć, że przed ciążą jadłam czasami
                                                    pierwszy posiłek koło 12 albo i lepiej.
                                                    Czy Wasze maluchy też są takie zdyscyplinowane?smile Wczoraj sie martwiłam, że od
                                                    rana nie dawał żadnych kopniaków. Nadrobił wieczoremsmile Okazuje się, że mój synek
                                                    ma ustabilizowany system informowania o swojej obecności. Odzywa się rano i na
                                                    wieczór.
                                                    Poza tym na buzi wyskoczyła mi okropna czerwona plama. Czy Wam też pojawiają się
                                                    takie niespodzianki?
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 28.05.10, 08:26
                                                    Mi nic aż tak dużego nie wyskakuje.Od czasu do czasu jakieś maleńkie
                                                    kropeczki koło brody ale to wszystko.

                                                    Ja się właśnie szykuje do szpitala.Zaraz wychodzimy z domku.No i
                                                    oczywiście źle się czuję,to chyba zdenerwowanie.Odezwe się jak
                                                    wrócęsmile

                                                    Pozdrawiam mamusiesmile
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 28.05.10, 09:32
                                                    Czesc Babeczkismile Ja wcinam wlasnie sniadankosmile mmm pycha!!
                                                    Czy Wy tez widzicie to co ja,za oknem?? SLONECZKO!!! Ale fajna
                                                    pogoda...wink
                                                    Mnie na szczescie narazie nic nie wyskakuje na buzi... odpukac!
                                                    A tak poza tym,to bede dzis dzwonic do lekarza,bo chcemy w ta sobote
                                                    pomalowac pokoik dla dziecka,a w koncu nadal nie wiem czy moge czy
                                                    nie...
                                                    Incienso trzymam kciuki,zeby szybko Ci zlecialo!!
                                                    Echch to slonko... big_grin
                                                  • gomat1000 Re: sierpień 2010 28.05.10, 09:43
                                                    Incienso powodzenia i wracaj szybciutkosmile

                                                    Ja w środę byłam u giny. Okazało się, że szyjka nie skraca się, skurczy jest zdecydowanie mniej i mogę więcej się ruszaćsmileale musiała ograniczyć mi leki rozkurczowe, bo moje serce przestaje je tolerowaćsad, no teraz zobaczymy jak to będzie z mniejszą dawką leków, mam nadzieję, że wszystko dobrze się poukłada.

                                                    Póki co na twarzy nic nie wyskoczyłosmile
                                                    Trzymajcie się cieplutkosmile
                                                  • eliza582 Re: sierpień 2010 28.05.10, 09:59
                                                    ja poporoszę mnie nie dołować, u mnie chmury i chmury i znów chłodno sad
                                                    co się dzieje z tą atmosferą!!! mimo wszystko miłego dnia wszystkim smile
                                                  • caroline786 Re: sierpień 2010 28.05.10, 10:22
                                                    Dobrze ,że tu jesteście dziewczyny i tak wspieracie .Zaraz trochę mi
                                                    lepiej.Czekam z niecierpliwością na środę .Jadę do Poznania by zrobi szczegółowe
                                                    badania czy malutka nie ma wad z powodu tej pępowiny.Trzymajcie mocno kciuki.
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 28.05.10, 11:10
                                                    Incienso, życze miłego pobytu w szpitalu wracajcie do nas szybko smile Droga Caroline na pewno wszystko będzie dobrze, 3mamy kciuki. Ja dzis wstałam o 4 rano zrobić siku i wyobrażcie sobie że byłam taka wyspana że nie mogłam z powrotem zasnąć (a poszłam spać przed 12) zdrzemnęłam sie na chwilke przed 6 po to zby o 6 znowu wstac wziazc lekarstwo uncertain, znow chwilka snu i pobudka przed 8 bo juz byłam mega głodnasmile Moj N szybko sie ubrał, kupił mleczko i miałam swoja zupke mleczna smile a na deser oczywiście rożek orzechowy smile nie ma to jak codziennie zjeść loda smile zwłaszcza jak takie słoneczko za oknami. Już coraz bardziej mysle o porodzie chciałabym spróbowac sn ale mega się boje że sobie nie poradze. A przez to leżenie plackiem to sie tylko umacniam w przekonaniu że jestem słabasad
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 28.05.10, 12:12
                                                    Ja przez to ranne wstanie dzisiaj jakoś słabo się czuje. Próbowałam jeszcze
                                                    pospać ale nic z tego. Posprzątałam łazienkę i poprasowałam koszule M. Chyba
                                                    jednak za dużo tej pracy było bo czuje się mega zmęczona, a mały jakos się
                                                    dziwnie ozywiłsmile
                                                    Pogoda u mnie beznadziejna. Szaro, buro i ponuro, do tego zimno. Tak bym chciała
                                                    żeby na trochę zawitało słonko.
                                                    Incieniso wracaj do nas szybko!
                                                    Dzisiaj mam taki sobie nastrój, chyba przez ta pogodę. Denerwuje mnie ta
                                                    czerwona plamka na twarzy, męczy zgaga i dzisiaj znowu wyjątkowo dużo pojawiło
                                                    się białych upławów. Powiem Wam, że ostatnio miałam ich malutko, a tu dzisiaj
                                                    znowu to samo.
                                                    Ponarzekałam Wam trochę to moge zmykać. smile))))
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 28.05.10, 12:29
                                                    Dziewczyny piszecie o plamce na twarzy, ja mam je non stop, jak się pozbęde jednych to pojawiaja sie nastepne uncertain ja na przykład zauwazylam ze mam wiecej sluzu wtedy gdy zbyt duzo porobie, teraz gdy duzo leze jest go o wiele mniej, Gosiu moze u Ciebie tez tak jest, napisałas ze sprzatałas łazienke i prasowałas a do tego wczesnie wstałas i pewnie zjestes zmeczona. ja tak mega sie nudze ze gram w pasjansa smile zrobie wam smaka dzis na obiad bede robic pstraga w piekarniku a do tego warzywa na patelnie, mmmm juz nie moge doczekac sie obiadku smile
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 28.05.10, 18:34
                                                    Po 1: Caroline nie martw sie na zapas!!! Trzymam mocno kciuki,zeby
                                                    wszystko bylo jak najbardziej w porzadku. Wierze,ze tak wlasnie
                                                    jestkiss
                                                    A po 2: To juz koniec dnia prawie a Was tu nie mawink Ja juz po pracy.
                                                    I tak sobie siadlam,zeby popatrzec co tam ciekawego napisalysciewink
                                                    Natha zostaw mi troche pstragabig_grin hehe
                                                    U nas slonko dzis swiecilo caly dzien i bylo naprawde przyjemniesmile A
                                                    do ginekologa nie dodzwonilam siesad I nie wiem w koncu czy malowac
                                                    ten pokoj czy nie... Ale zdecydowalam sie sprobowac,a jak bedzie
                                                    brzydko pachniec,to wyemigruje do salonuwink
                                                    A tak poza tym,to dzis kupilam sobie pare sztuk majtek w rozmiarze
                                                    (uwaga) XXL!!!! hahaha masaaaakra... dodam,ze leza idealniewink
                                                  • junior1208 Re: sierpień 2010 28.05.10, 18:42
                                                    elutka, ja przed ciążą raz kupiłam majtki XXL a nosiłam S smile Więc rozmiar
                                                    rozmiarowi nie równy...
                                                    A swoja drogą jeśli chodzi o majtki to polecam Gatta - rosną razem ze mną!
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 28.05.10, 18:59
                                                    Juniorku ja tam kupilam zwykle majtaski bazarowewink pomyslalam
                                                    (oczywiscie optymistycznie),ze po porodzie nie beda mi juz
                                                    potrzebnetongue_out hahaha
                                                  • michelllle Re: sierpień 2010 28.05.10, 23:06
                                                    Dziwczyny napiszcie jakie Wasze dzieciaczki mają rozmiary bo mi na
                                                    ush wychodzi że mala ma długie ręce i nogi a mniejszy łebek o 1t5d
                                                    mój gin mówi że jest ok bo jest w sam raz w 50 centylu i waży 1350
                                                    gram i ponoć wymiary moga się wahać o +/- 3tyg, ale ja oczywiście
                                                    schizuje i się nakręcam.
                                                    Też mi wróciły poranne mdłości dopóki czegś nie zjem jak zjem jest
                                                    oki, brzuch mam już ogromny w obwodzie 100 cm a przed ciążą 70, tak
                                                    mi on ciąży że jak siedze to sie dusze, chodze jak pingwin, poce się
                                                    okrutnie.
                                                    dokupiłam jeszcze kilka rzeczy do szpitala, a w poniedziałek ide
                                                    pierwszy raz do szkoły rodzenia pierwszy raz w tej ciąży- jak będą
                                                    nudy to zdezerteruje.
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 29.05.10, 09:25
                                                    Czesc michellewink Ja jeszcze nie wiem jak moja mala,bo usg mam
                                                    dopiero w poniedzialek. Ale tez juz sie niecierpliwie okropnie!!
                                                    Martwie sie czy wszystko jest z nia w porzadku. Ja narazie do szkoly
                                                    rodzenia sie nie zapisuje,bo nadal nie wiem czy jest sens wydawac
                                                    pieniadze(nie wiem co z ta cc). Ale w pon. mam tez okuliste i w
                                                    koncu powinnam sie czegos wiecej dowiedziecsmile
                                                    Z ciekawosci zmierzylam moj brzuszek i mam dokladnie taki sam
                                                    wynikwink Myslalam,ze bedzie mniejszy(bo kazdy mi mowi,ze mam taaaki
                                                    maly ten brzusio),a wyglada na to,ze nie mam sie czym martwic,bo
                                                    jest taki sam jak Twojwink
                                                    Echch a tak poza tym,to dzis tez musze jechac w trase z M,ale tylko
                                                    na chwilkesmile I dzis bede malowac pokoik dla mojego skarbabig_grin
                                                    W nocy dala mi popalic... nie spalam od 24-5!! Czy Wy tez tak
                                                    macie,ze budziecie sie w nocy i jestescie calkiem wyspane??smile
                                                    Buziaczki moje kochane Babeczki!!!kiss
                                                  • marysia_m24 Re: sierpień 2010 29.05.10, 12:37
                                                    Mój synuś nóżki ma młodsze o tydzień od pozostałych części ciała smile Ale też się
                                                    tym nie przejmuję, bo takie różnicę są jeszcze w normie smile W poniedziałek ważył
                                                    1,5kg big_grin ale sądząc po wielkości mojego brzucha wydaje mi się, że jest
                                                    baaaaardzo dużybig_grin
                                                  • comusia do Caroline 29.05.10, 10:24
                                                    Caroline - trzymaj się dziewczyno. Będzie dobrze, bo musi być
                                                    dobrze. Stres i zamartwianie się to najgorsze co teraz możesz robić.
                                                    Wiem, że w głowie masz same czarne myśli (miałam na początku ciązy
                                                    bardzo złe informacje, od lekarza wyszłam zapłakana, całą drogę do
                                                    domu przeszłam w jakimś amoku i we łzach, płakałam, płakałam i
                                                    płakałam, nie chciałam się pogodzić z tym co usłyszałam - to był
                                                    koszmar... w końcu stwierdziłam, że urodzę te moje maleństwo mimo
                                                    wszystko i będę kochać takie, jakie jest bo jest moje i ma tylko
                                                    mnie). Tamte wyniki okazały się jedną wielką pomyłką. Oby u Ciebie
                                                    też tak było. Kochasz swoje maleństwo i nikt i nic tego nie zmieni.
                                                    Wszystko się ułoży, będzie tak, jak sobie wymarzyłaś - uwierz w to i
                                                    powtarzaj to sobie. Wiele osób Ci sprzyja i myślami wspiera Cię.
                                                    Bądź dzielna - ta kruszynka liczy na Ciebie, nie poddawaj się!!!
                                                  • eliza582 wymiary 29.05.10, 22:39
                                                    Hej dziewczyny, wymiarami się totalnie nie przejmujcie jeśli diametralnie nie
                                                    odbiegają od przyjętych norm. Znów napiszę z autopsji, że syn odziedziczył głowę
                                                    po mojej rodzinie więc ma okrągłą piłeczkę, zawsze była starsza na usg niż cała
                                                    reszta, córka za to miała głowę młodszą, bo ma malutką i drobną główkę po
                                                    rodzinie męża, a teraz śmiałam się, bo okazało się że mały ma nogi po tatusiu,
                                                    dłuższe o dwa tygodnie niż jestem, brzuch wg normy, a główkę po synku, czyli
                                                    znów okrągła piłeczka smile mimo wszystko łatwiej jest rodzić tą drobinkę smile
                                                    długość w żaden sposób nie boli, a obwody tak smile
                                                    A wiecie, że z ciekawości wczoraj się mierzyłam w obwodzie i mam 91, więc
                                                    jeszcze nie tak duży jak poprzednio, wtedy max to był 116 mierzony na lini
                                                    pępka, bo tam był największy obwód. niestety wagowo idzie do góry, jakoś tego
                                                    nie widzę po sobie, dobrze że w ręce i buzię nie idzie czy nogi smile
                                                    Caroline głowa do góry, czekam na inf w środę jak pewnie i cała reszta, wierzę
                                                    że podobnie jak u nas będzie wszystko dobrze.
                                                    Miłej niedzieli
                                                    Eliza
                                                  • h_anna_h Re: sierpień 2010 29.05.10, 23:55
                                                    Hej dziewczyny, od jakiegoś czasu Was podczytuję, ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby coś napisać. Zazdroszczę Wam troszkę, bo już znacie płeć swoich dzieciaczków, a ja jestem w 29 tygodniu i jeszcze nie wiem na kogo czekam. Moje maleństwo tak się układa, że nic nie widać sad Przez to straciłam wenę na jakiekolwiek zakupy. Kręcę się po sklepach dziecięcych i wychodzę z niczym - a czas ucieka... No cóż 9 czerwca kolejne USG, więc jest cicha nadzieja, że czegoś się dowiem.
                                                    Caroline - trzymaj się i bądź dobrej myśli. Ja w 16 tygodniu dowiedziałam się, że mam torbiel na łożysku i maleństwo nie odżywia się jak należy. Groziła nam dystrofia (mała waga urodzeniowa), ale na szczęście kolejne usg pokazało, że torbiel się zmniejsza a maleństwo rozwija się prawidłowo. Mam zatem nadzieję, że torbiel całkowicie się wchłonie i wszystko będzie ok.
                                                    Życzę Ci, aby u Ciebie i Twojego maleństwa też wszystko się dobrze skończyło. Trzymam za Was kciuki.
                                                    Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie.
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 30.05.10, 08:14
                                                    Czesc Babeczkismile I witam H_ANNA_Hsmile To faktycznie Twoj babelek jest
                                                    wstydliwybig_grin Proponuje abys zaczela kupowac ubranka w neutralnych
                                                    kolorachsmile Czyli
                                                    bezowe,kremowe,biale,pomaranczowe,zielone,zolte...itpsmile Przeciez to
                                                    pasuje i dla dziewczynki i dla chlopcasmile Moja mala ma juz szufladke
                                                    przeroznych kolorowych ciuszkow(niebieskich tez)smile Wiec smialo lec
                                                    do sklepu i spraw sobie przyjemnoscbig_grin
                                                    Ja juz jestem po wczorajszym malowaniu i wyobrazcie sobie,ze sama
                                                    podolalam i pomalowalam caly pokoj!!! Za wyjatkiem gornych scian,no
                                                    i M nakladal druga warstwe,bo juz P A D A L A M!!
                                                    Ale wyobrazcie sobie,ze mimo,ze nalozylismy dwie warstwy,to nadal sa
                                                    przeswity i trzeba kupowac kolejna farbeuncertain (pewnie to dlatego,bo
                                                    malowalam pomaranczowa farba po bordowych scianachbig_grin)hehe Takze
                                                    robota glupiegosmile
                                                    A tak poza tym,to dzis piekna niedziela sie zaczela... slonko
                                                    swieci,ptaszki cwierkaja... zyc nie umierac!!!! Buziaczki
                                                    babeczki!!!!
                                                  • marysia_m24 Re: sierpień 2010 30.05.10, 11:51
                                                    Ja też do 30tyg ciąży nie znałam płci, bo synuś nie chciał się pokazać big_grin I
                                                    pewnie nie znałabym jej nadal tylko mąż się uparł, ze chce koniecznie wiedzieć
                                                    przed porodem, bo mnie w efekcie było już wszystko jedno i chciałam czekać do
                                                    porodu smile Zakupy dla dzidzi zrobiłam juz dawno temu i mam mnóstwo slicznych
                                                    ubranek w neutralnych kolorach: żółtych, zielonych, kremowych, pomarańczowych smile
                                                    Nawet jeśli nie będziesz znała płci, to pomyśl sobie, że zrobi Ci super
                                                    niespodziankę na porodówce, dzięki temu jeszcze z większą niecierpliwością
                                                    będziesz czekała smile
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 30.05.10, 18:50
                                                    Hej! u nas w Krakowie niedziela zaczeła sie pieknie az byłam zszokowana, wypiłam sobie kawusie w ogrodzie na huśtaweczce smile a po obiedzie nadeszły burze i wszystko popsuły sad jak tak czytam, że te Wasze Maleństwa waza juz po 1,5 kg to juz wiem dlaczego gin kazał mi leżec bo moja Olcia wazy ledwo ponad kilo sad ale uwierzcie mi ze strasznie ciezko jest lezec zwłaszcza jak sie ma na głowie 2 młodszego rodzenstwa i tate ktory non stop pracuje no i oczywiscie meza. Cała 4 musi zjesc porzadny obiad a kto im ugotuje jak nie ja?? staramm sie nie szalec, jak gotuje to duzo siedze zeby nie stac (najgorsze jest to ze duzo chodze po schodach bo kuchnie mam na parterze a pokoj mam na pietrze), duzo poleguje bo martwie sie o moja Kruszynke ale z drugiej strony takie lezenie plackiem mi nie słuzy. Bola mnie plecy nie wspomne o lewym boku,dretwieja mi nogi, mam zgage. Jak duzo leze na boku nawet jak podkładam poduszke to brzuszek mnie bolisad na tv nie moge patrzec, czytac ksiazek juz mi sie nie chce - chciałabym juz moja Olenke miec przy sobie, bo to jedyny sposob by sie o nia wciaz nie martwic.
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 07:38
                                                    Czesc Nathasmile Ale Ty sie niczym nie martw!! Pare gram mniej to
                                                    naprawde o niczym zlym nie swiadczysmile U nas tez pogoda sie pozniej
                                                    popsula... bylo nieprzyjemnie,a dzis to juz wogole leje!!
                                                    Ja jestem z pod Wroclawia,wiec do Krakowa rzut beretembig_grin Ladne macie
                                                    to miasteczko Nathowink Tam byla na pierwszej majowce z moim M...echch
                                                    te wspomnieniawink Lezka sie kreci!
                                                    Ja dzis ide do okulisty i do ginekologa! Nareszcie! Tak sie martwie
                                                    o Karolinkesad Nie wiem dlaczego ona ma czkawki po 4 razy dziennie...
                                                    juz sobie wmawiam,ze moze jej cos do plucek poleciec czy cos... Ale
                                                    wszystkiego sie dzis sowiem! Trzymajcie kciuki!
                                                    A okulista moze w koncu powie mi na jaki porod mam sie nastawic,bo
                                                    narazie to jest jedna wielka niewiadomasmile
                                                    A tak poza tym,to od kilku dni gardlo mnie boli jak cholera i nie
                                                    potrafie sie z tego wyleczyc. Dzis poplukalam sola,to moze mi
                                                    przejdziewink Buziaczki Babeczki!!!kiss
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 09:09
                                                    Och Dziewczyny wlasnie przeczytalam na google o czkawce u ploduwink
                                                    (swoja droga dlczego wczesniej na to nie wpadlam...uncertain ) I okazalo
                                                    sie,ze nie tylko ja mam po 4 razy dziennie czkawke i przeczytalam,ze
                                                    to wogole nie jest szkodliwe... O MAMMMMMMOOOO! co za ulgawink hehehehe
                                                  • liberatorka28 10 sierpnia- trochę o mnie :-) 31.05.10, 09:44
                                                    Jeszcze tylko 70 dni zostało.Orientacyjnie.Nie nastawiam się na poród w terminie. Byłam ostatnio u gina. Dzidziuś waży 1,54 kg. Już się ułożył główką w dół. Lekarz powiedział,że w tej pozycji już pozostanie. Teraz jem trochę mniejsze porcje. Bo każdy nadmiar potraktowany kopniakiem czuję przez pół dnia . Leżę dużo. Odpoczywam.Patrzę jak mi się brzuch rusza i jestem przeszczęśliwa. Wczoraj zrobiłam kilka pomiarów... Biust 100cm, talia 102cm, biodra 105 cm. Waga 71 kg. Udo 62cm. Jak sobie pomyślę, że teraz mam udo jak talia nie jednej modelki.... to aż mi się chce śmiać
                                                    Rozmiary sprzed ciąży 92-68-93.Waga 55kg.
                                                    Najważniejsze, że dzidzia zdrowo rośnie. Będzie czas na zrzucanie po...
                                                  • gosiakku Re: 10 sierpnia- trochę o mnie :-) 01.06.10, 11:45
                                                    Mój maluszek ma urodzić sie 8 sierpnia jeszcze trochę zostało a ja momentami już
                                                    sieję panikę choć już nie powinnam bo to moja 2 ciąża ale cóż poradzę smileByłam
                                                    wczoraj u gina i też się dowiedziałam że mały leży juz główką w dół ha ha tatuś
                                                    jak się dowiedział to biedny zaniemówił bo myślał że już zaraz będę rodzić
                                                    smileboję się też tak masz?
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:28
                                                    Droga Elutko smile ciesze sie ze Kraków Ci sie podoba ja niestety nie byłam we Wrocławiu ale mój N obiecał mi ze na pewno tam pojedziemy bo on był u Was i twierdzi ze jest równie piekne wink moja Olcia tez ma non stop czkawke, jak nie kopie to ma czkawke i ciesze sie ze to normalna rzecz smile waga bym sie tak nie martwiła gdyby nie to ze lekarz sie zmartwił, bo zawsze była wieksza niz powinna a ostatnio mało co urosła ale to tylko i wyłacznie moja wina bo mi ciezko na miejscu usiedziec uncertain teraz nadrabiamy straty smile duzo lezymy. Kurcze znowu mi sie zwiekszył apetyt. Zjadłam dzis duze sniadanie, teraz wypiłam kawe i zjadłam ciacho a juz mam ochote na jabłko smile Wiesz Elutko troszke Ci zazdroszzce ze byc moze dowiesz sie jaki Cie poród czeka bo tez chciałabym wiedziec czy sn czy cc, ale moj gin jeszcze nie chce na nic stawiac bo mówi ze za wczesnie i pewnie tak jest w moim przypadku smile. Jezeli chodzi o gardło to mnie tez ostatnio zaczynało bolec ale mnie pomogły lody smile Daj znac po wizytach jak Ci poszło, pozdrawiam
                                                  • michelllle Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:42
                                                    tą wagą z usg się nie sugerujcie za bardzo bo ona raz zawyża raz
                                                    zaniża moja córka na usg dzień przed porodem ważyła 4200 a gdy się
                                                    urodziła to 3150 ale była strasznie długa 57 cm
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:50
                                                    Michelle to z Twojej coreczki jest urodzona modelkawink
                                                  • gomat1000 Re: sierpień 2010 31.05.10, 13:25
                                                    Witajcie dziewczyny
                                                    ja dopiero 11 czerwca będę podglądać moją Niunię. Po tym terminie zacznę szaleństwo ciuszkowo-zakupowe, co prawda już trochę ciuszków dostałam po starszych Maluchach ale to jednak niesamowita frajda kupowanie takich maluśkich ciuszkówsmile, już nie mogę się doczekać. I tylko mam nadzieje, że gina pozwoli mi w końcu na ruszenie się z domu, bo po ostatniej wizycie są na to spore szansesmile

                                                    Dziewczyny czy Wy też macie huśtawki nastrojów? czasami mam wrażenie, że mogę góry przenosić i wystarczy byle drobiazg aby stracić dobry nastrój i ochotę na wszystko. I już sama nie wiem czy to objaw ciąży czy już dostaję kota od leżeniasad ale za oknem znów piękna pogoda i tu trzeba w domu siedzieć

                                                    Przepraszam Was z góry za moje marudzeniesmile
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 10:48
                                                    Och am nadzieje Natho,ze sie dowiem... ostatnio tez myslalam,ze mi
                                                    powie okulistka na czym stoje a tu cisza...wink Wiec tez mam gleboka
                                                    nadzieje,ze juz wszystko bedzie jasnewink
                                                    Natho odpoczywaj wiec,niech malenstwo szybko rosnie i nadrabia
                                                    stratybig_grin
                                                    Jezeli chodzi o moj apetyt,to znow masakryczna porazka z mojej
                                                    strony!!wink haha nie moge sie powstrzymac od obrzarstwawink
                                                    I znow moj 1kg ktory spadl po trzech dniach pilnowania
                                                    sie,powrocilwink Takze syzyfowa praca... Ale nie poddaje sie,musze
                                                    wytrwac do porodu,i opanowac sie z lakociamiwink
                                                    haha
                                                    A tak poza tym,to napewno napisze dzis wieczorkiem czego nowego sie
                                                    dowiedzialam u lekarzabig_grin
                                                    Dziewczyny i zgadzam sie... do porodu pozostalo nam (+,-)70 dni!!wink
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 31.05.10, 17:41
                                                    Czesc Dziewczynysmile Ja juz po wizytachsmile Obiecalam,ze napisze,to
                                                    piszewink
                                                    Bylam u okulistki i juz mi dzis wypisala zaswiadczenie na cc.
                                                    Pogorszyl mi sie wzrok do -8sad (o 0,5dioptrii). W sumie to chyba sie
                                                    ciesze z tej cc,a z drugiej strony to wlasnie powoli do mnie
                                                    dociera,ze bede na zywca cieta...uncertain
                                                    A tak poza tym,to na szczescie wszystko jest w porzadku z moja
                                                    malutkawink Wazy juz prawie 1,6kgbig_grin i mam jej zdjecie w 4D,jej buzkismile
                                                    Boze jaka ona jest piekna!! Ma takie pyzate policzki i piekne
                                                    ksztaltne ustasmilesmilesmile
                                                    Wiem,wiem... kazde malenstwo jest pieknewink
                                                    No nic,ida narazie sie kapac,bo cos juz zmeczona jestemwink
                                                    Acha! zapomnialabym,z moimi uplawami,tez jest wszystko ok. Martwilam
                                                    sie bo mam intensywny zapach,ale lekarz mowi,ze wszystko jest w
                                                    porzadku... wiec jestem teraz niesamowicie spokojna i
                                                    rozluzniona...echchsmile Buziaczki Babeczkikiss
                                                  • ona1983.10 Re: sierpień 2010 31.05.10, 20:34
                                                    Hej LALE - ja też dzis byłam u mojego gin no i są postępy dzidziuś
                                                    wysoko, szyjka się wydłużyła smile, ale nadal bierzemy leki i
                                                    intensywnie odpoczywamy - mialam nadzieje gdzies pojechac na jeden
                                                    dzien, ale lekarz odradził. Podejrzelismy malego i jego stopeczki
                                                    maja 6 cm i ma duze ustka (po mamusi smile ) - teraz musze sie umówic
                                                    do profesjonalisty na usg smile aaaaa no i moj nunuś nadal siedzi na
                                                    pupie - na przedostatnim usg byl glowa w dol - 3 tyg temu pupką i
                                                    dzis nadal pupką ehhhh mam nadzieje ze fikoła zrobi smile
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 01.06.10, 00:05
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Wreście wyszłam z tego cholernego szpitala...już nie mogłam się
                                                    doczekać,umrzeć można w tych 4 ścianach...uncertain Ale wreście jestemsmilesmile
                                                    No i powiem wam,że nic się nie dowiedziałam.Nie powiedzieli mi
                                                    dlaczego mam za mało żelaza no i cukier bardzo niski a przecież
                                                    słodkiego jem aż nadmiar.Dostałam tylko jakąś drogą receptę na
                                                    witaminki i tyle.Dobre z tego tylko to było,że widziałam mojego
                                                    synusia na USG i wiem,że waży 1050kg i że wszystko inne jest w
                                                    porządku.Nie mam się co martwić,teraz tylko jeść tą chemię i mieć
                                                    nadzieję,że mi ta moja hemoglobina się podniesie.
                                                    No a ja pospałam po szpitalu trochę bo tam budzą o 6 rano codziennie
                                                    a ja lubię pospać i teraz nie mogę zasnąć.Mój maluszek się rzuca,to
                                                    jego godzina wkurzania mamusi heh.Jestem głodna jak cholera ale
                                                    naprawde nie wiem co bym zjadła.
                                                    Siedziałam na allegro dziewczyny i chyba będę zamawiać sukienkę
                                                    ciążową.Już się prawie w nic nie mieszczę a na lato przyda się coś
                                                    zwiewnego i przynoszącego ulgę.Jutro będę to uzgadniać z moim N bo
                                                    teraz na nocce siedzi biedny.

                                                    Jeśli chodzi o szpital to bardzo dużo rzeczy się dowiedziałam na
                                                    temat porodu i późniejszego pobytu.Np.to,że nie muszę zabierać ze
                                                    sobą żadnych ciuszków dziecięcych i kosmetyków.Dopiero przy wyjściu
                                                    mieć swoje ubranka.To dobrze bo o wiele mniejsza torba szpitalna się
                                                    zrobismilesmile
                                                    Poznałam bardzo fajne kobiety.Jedna tam leżała z trojaczkami!!Jest w
                                                    31 tc i do końca pod kroplówką będzie leżeć bo lekarz wyczuł nóżkę
                                                    jednego maleństwa w kanale rodnym.Szkoda mi jej,nie wiadomo kiedy
                                                    urodzi a do tego czasu w szpitalu musi siedzieć.Z drugiej strony
                                                    zastanawiałyśmy się z dziewczynami jak to jest jak zaczną wszystkie
                                                    naraz kopać a KTG robią jej na dwie maszyny hehe.
                                                    No cóż rozpisałam się ale nie było mnie przez cały weekend
                                                    (oczywiście moje szczęście weekend był prześliczny i ciepły a jak
                                                    wyszłam to zimno jak cholera) więc musiałam nadrobić.No ale teraz już
                                                    będę na bieżąco.
                                                    To dobranoc i kolorowychsmilesmile
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 01.06.10, 00:07
                                                    A i bym zapomniała

                                                    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA DZIECKA DLA WASZYCH MALEŃSTW W
                                                    BRZUSZKACH I TYCH KTÓRE JUŻ SĄ NA ŚWIECIEsmilekisskiss

                                                    Pozdrawiamkiss
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 01.06.10, 09:01
                                                    Czesc Incensowink Fajnie,ze juz wrocilas do naswink I bardzo dobrze,ze
                                                    malenstwo sie prawidlowo rozwija i wszystko z nim i z Toba jest
                                                    dobrzesmile Przynajmniej wiesz juz jakie warunki panuja w szpitalusmile
                                                    Ciekawa jestem czy ja bede musiala brac ciuszki czy nie... Ale
                                                    pewnie wezme na wypadeksmile
                                                    Ja ciuchow sobie raczej juz kupowac nie bede... Jeszcze sa luzne te
                                                    tuniki,a getry mam jakies stare i spranebig_grin Ale kupowac nie bede,bo w
                                                    koncu to juz tylko 2 miesiacebig_grin Kurcze,az trudno mi uwierzyc,ze ten
                                                    watek byl zalozony wtedy kiedy jeszcze niektore z nas nie wiedzaly o
                                                    ciazybig_grin A tu juz tylko 2 miechy... echch faaaajniebig_grin
                                                    A zapomnialam odpisac jeszcze na pytanie poprzedniczki co do
                                                    chumorkow... Ja mam dokladnie to samo!! W jednej chwili jestem
                                                    usmiechnieta od ucha do ucha,a zaraz mam takiego dola,jakby caly
                                                    Swiat mi sie zawalil!big_grin Takze to chyba normalnewink

                                                    A tak poza tym to pogoda dzis bylejaka... zimno i deszczowo i nc sie
                                                    nie chcetongue_out
                                                    Ja rowniez dokladam sie do zyczen dla Naszych Maluszkow w brzuszkach
                                                    i tych juz poza brzuszkamibig_grin Buziaczki!!!
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 01.06.10, 11:54
                                                    Incienso witamy z powrotem smile cieszymy sie ze wszystko u Ciebie oksmile powiem Wam ze moja Mała tak kopie ze czasami to sie zastanawiam czy tam na pewno nie ma wiecej niz tylko jedna para nog smile
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 01.06.10, 11:59
                                                    dodam jeszcze tylko ze tez mam ostatnio mega humory, az sie nie poznaje na poczatku ciazy takich nie miałam a do tego mam niesamowita skleroze smile w ogóle nie moge sie na niczym skoncentrowac takze dobrze ze ani nie pracuje ani nie musze sie uczyc do zadnych egz bo nic by z tego nie wyszlo smile Elutka Twoja Malutka to juz niezła Babeczka - 1,6 kg smile a na koniec: Samych radosnych chwil dla naszych dzieciaczków kiss buziaki dla wszystkich
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 10:37
      Heloł Babeczki.
      Jak samopoczucie? Za oknem u mnie szaro, buro i ponuro. Ja siedzę i się uczę,
      jutro mam egzamin sad Ciężko jest zmusic mózg do intensywnego myślenia po całym
      roku nieróbstwa. ALe dobrze, że ten egzamin prosty, mam nadzieje, że pójdzie z
      górki.
      Kocię moje narobiło ambarasu w nocy w łazience. Nie wiem co on ukradł i
      skonsumował, ale na podłodze wyglądało to okropnie. Wstaję sobie w nocy na
      sikanie, a tu ZONK. Szkoda, że męża nie było, bo bym go pognała. W końcu jego kot wink
      Ech... A tak w ogóle to smutek mam wielki, mężuś mój wyjechał na poligon, sama
      siedzę w czterech ścianach, nawet za bardzo wyjść na miasto nie mogę, bo
      dostałam przykaz od lekarza intensywnego odpoczynku w łóżku w pozycji leżącej sad
      Tęsknię za tym moim dziadem, niby są telefony, internet, ale to nie to samo.
      Smutno tak samej zasypiać i się budzić sad Pogadac to tylko z kotem mozna, bo
      przynajmniej odmiauczy(a że nasze kocie wyjątkowo gadatliwe, to miauczy cały
      czas jak sie do niego mówi).
      Tak się ostatnio zastanawiałam. Kupiliśmy wanienkę dla małej, ale taką
      większą(żeby na dłużej starczyła). I tak myslę sobie, gdzie my tego brzdąca
      kąpać będziemy. Najlepiej w łazience, ale: łazienka mała, na pralce postawic jej
      za bardzo nie mozna, bo nad pralka wisi szafka(a szafka ta jest w zasadzie tam
      niezbędna), stawiać w wannie tez będzie nie wygodnie(w takim pochyleniu dziecko
      kąpać to chyba zabójcze dla kręgosłupa młodej mamy). W łazience mamy najcieplej,
      więc nawet specjalnie dogrzewać pomieszczenia nie trzba będzie na czas kapieli.
      Dlatego tak zależy mi, żeby zabiegi kąpielowe odbywały się w łazience. I ty moje
      pytanie: macie jakieś patenty na wanienkę? może są jakieś nakładki na wannę,
      żeby taka wanienkę postawić? stelaż raczej odpada, bo się nie zmieścimy.
      nie wiem sama. Może Wy coś doradzicie? W ostateczności kąpiele odbędą się w
      pokoiku, ale wolałabym, z wiadomych względów, aby była to łazienka.

      Pozdrawiam
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 12:56
        Dziewczynki to znowu jasmile Chcialam Wam pokazac moja córeczkebig_grin

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76394199019475c7.html
        Zdjecie jest bardzo niewyraznesad Ale moze da sie cos podpatrzecsmile
        Marciczku nie smuc sie kochaniesad Pewnie zle Ci jest bez Msad
        A co do kapieli to nic nie przychodzi mi do glowy oprocz tego
        stojaczka na wanienkesmile Ja bede kapac malutka w wannie,wiec
        kregoslup pewnie na tym niezle ucierpibig_grin Buziaczkikiss
        • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 14:22
          Ale pyza smile
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 16:54
            hehe Marciczku pyza po mamusibig_grin haha
            • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 17:03
              Fajniutka smile ciekawe jak moj kawaler wypadnie na usg 4D
              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 17:15
                Ona1983 jak sie dowiesz,to koniecznie wstaw foteczkewink Moze
                Dziewczyny zalozymy maly albumik?smile haha Fajne sa te nasze babelki!
                Boze taaaaaaaakie slodkie!
                • eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 18:55
                  hej hej, ale fajne to zdjęcie smile
                  współczuję egzaminów, ja to jedyne co robię to czytam tak jakby na zaś, bo potem
                  będzie ciężko, a co do humorów to totalnie ich nie mam, właściwie jestem znów
                  spolegliwa i jakby stonowana. Najgorsze z czym się biję to brak decyzyjności. To
                  jest koszmarne, najpierw ustaliłam, że łóżeczko będę miała takie od razu z
                  komodą, kremowe, bo pasuje do pokoju, bo oszczędza miejsce, ale owszem kosztuje.
                  To nic stwierdziłam, przeciez to na dwa lata. A teraz znów mam pomysł, że
                  przecież u starszej córki jest komoda, prawie nówka a przecież nie będzie jej
                  potrzebna jak zrobimy jej szafę. No i mogłabym kupić zwykłe białe łóżeczko za
                  400 zł, rozum mówi oszczędzisz dużo kasy i wykorzystasz to co masz. Wózek, a
                  może bez sensu kupować 3 w 1, bo można by było kupić najzwyklejsze głębokie, a w
                  marcu za rok spacerówkę oszczędzającą miejsce (taką nie na pompowanych kołach
                  tylko zwykłą), znów oszczędność kasy, ale...przecież taki 3w1 można odsprzedać,
                  a takiego głębokiego może nikt nie chcieć i tak w kółko macieju. Czyżbym miała
                  za dużo czasu? brrrrr jak ja tego nie lubię, a z mężem nie pogadam o tym, bo
                  zaraz stwierdzi, że najlepiej to niech śpi z nami, bo i tak to się skończy i nie
                  ma sensu wydawać wogóle pieniędzy smile))))hehehe. wariactwo smile
                  i jeszcze co do wanienki to nigdy jej nie miałam, kąpałam je zaraz w wannie w
                  foczce, ale trzeba było lać dużo wody, więc nie polecam. Teraz mam prysznic i
                  zamierzam wypróbować wiaderko (tummy tub), bo absolutnie nie zamierzam dźwigać
                  tej wanienki, latać po całym domu i jeszcze patrzeć na nią i przerzucać w
                  łazience. Łazienkę mam małą niestety.
                  Czy Wy też tak macie z decyzyjnością?
                • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 18:59
                  Witajcie
                  Wszystkiego najlepszego dla Maluszków brzuszkowych i nie tylkosmile

                  W końcu po długich poszukiwaniach udało się nam znaleźć wózek spełniający nasze oczekiwania: terenowy a jednocześnie lekki i w rozsądnej ceniesmile
                  allegro.pl/item1057914740_leviroo_noex_gondola_spacerowka_fotelik_kola_pom.html
                  Od kilku dni mam wilczy apetyt, znów najadłam się i dopadła mnie zgagasad ale co tam najedzona mama to szczęśliwa mama, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieckosmile

      • liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 18:49
        Witam mamusie smile z okazji święta naszych bąbelków smile
        Marciczku mój M. też jest żołnierzem smile I też był do soboty na poligonie. 2 tygodnie siedziałam sama w domku. Więc wiem co czujesz. Ja na szczęście nie musiałam leżeć, więc porobiłam w domku parę rzeczy. Byłam parę razy na zakupkach dla dzidzi. Mam już m. in. 1 paczkę pampersów w domku wink Zrobiłam listy zakupów, listy wyprawkowe. 8 czerwca zaczynamy szkołę rodzenia, więc pewnie tam się dowiem co dokładnie do szpitala muszę zabrać. Mam nadzieję, że moje 4 kartki się zmniejszą winkNa razie wiem,że w szpitalu do którego idę używają do dzieci kosmetyków firmy HIPP, nie słyszałam negatywnych opinii smile
        Jeśli natomiast chodzi o wanienkę, to może kupcie dwa plastikowe taboreciki i wstawcie do wanny na czas kąpieli i nanie postawcie wanienkę??? Tylko trzeba uważać,żeby nie były za małe i żeby wanienka nie spadła! Napewno są tańsze niż stojak i można je łatwo czyścić,awygoda większa, niż żaby się schylać. My też będziemy wanienkę do wanny wkładać. I na klęcząco przy wannie,żeby się nie schylaćsmile
        Pozdrawiam cieplutko smile

        • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 19:18
          Ja planuję na początku kąpać Dzidzię w kuchni na stole, nie trzeba będzie sie
          schylać i zawsze można łatwo podgrzać pomieszczenie kuchenką gazową smile
          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 19:35
            kuchenką? smile
            Ja bedę obstawać przy łazience, przewijak z bambetlami tez do łazienki wywalę na
            początku. Na pralkę sie zmieści.
            Liberatorko: 2 tyg, mój pojechał na miesiąc sad. Ale jutro ma zjechac do domu, bo
            swieta,a poza tym mamy usg w piatek. A potem to nie wiem, czy pojedzie znowu w
            sobote czy zostanie do niedzieli. Nie podoba mi sie to wcale. Zrobiłam sie jakas
            taka ckliwa, wrażliwa, bardzo zle znosze samotnośc teraz. Kiedys mogłam siedziec
            całymi dniami w domu, jak miałam wolne, nie wyściubiać z niego nosa i byłam
            szczęśliwa, ze nikt mi się nie kręci, nie bałagani i mam cisze i spokój. a teraz
            to jakaś masakra. Smutno mi strasznie, zrobiłam się płaczliwa wieczorami i bucze
            mu w słuchawkę dlaczego mnie tak porzucił. Aż żal mi samej siebie.

            A słuchajcie, tak się zastanawiam, wiem, że to kombinatorstwo i nie ładnie, ale
            tak teoretycznie chciałam wiedzieć. Czy jest możliwość, żeby któś wystawił
            męzowi zwolnienie lekarskie z powodu, nie wiem, niedomagania żony czy czegos
            takiego? Czy może to zrobić ginekolog czy inny lekarz? Żeby nie było mój mąż
            jest bardzo uczciwym facetem i takiego wałka by nie zrobił(w przeciwieństwie do
            mnie, hihi).
            • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 19:54
              Z tego co wiem to ginekolog może wystawić zwolnienie dla męża na opiekę nad żoną po porodzie, szczególnie gdy poród ciężki lub cc
              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 20:02
                no to, że po porodzie to wiem. A jak wygląda sprawa z kobieta w ciąży, która,
                dajmy na to, przykuta jest do łóżka ze względu na zagrożenią ciążę? Orientuje
                sie ktoś?
                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 20:18
                  No cóż mnie się wydaję,że chyba jest taka możliwość.A chyba nawet
                  powinna bo przecież jak ciąża zagrożona to wszystko się może zdarzyć
                  o każdej porze dnia i nocy a jak się jest akurat samemu w domu??
                  Powinna być zawsze jakaś osoba bo to można krwawić jak i zemdleć a
                  wtedy nikt nam nie pomoże.Myślę,że powinnaś powiedzieć o tym
                  ginekologowi swojemu,że jesteś sama bo mąż tak a nie inaczej zarabia
                  a ty się boisz o życie własne i dziecka.Powinnaś z gin porozmawiać bo
                  to się są żarty kochana.
                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 21:03
                    Czesc Kobietkiwink W sumie sluchajcie z ta wanienka w kuchni to nie
                    taki zly pomyslsmile Albo np na stole w salonie... nalac cieplej wody i
                    tylesmile A zawsze mozna sobie w trakcie usiasc na kanapiebig_grin hehe
                    Co do zwolnienia to powiem szczerze,ze nie mam pojecia jak to
                    jest... Mysle jednak,ze jest taka mozliwosc,wziecia zwolnienia dla
                    M. Ale reki sobie nie dam uciacsmile
                    A tak poza tym to jak Wasze samopoczucia?? U mnie spokojnie,jakos
                    leci... Jutro znajomi przyjezdzaja i tak jakos mi sie nie usmiecha
                    dlugo z nimi siedziec,ale juz tak zaniedbalam wszystkich,ze czuje
                    sie zobowiazana,bo zostane z nikim!
                    No a co do zakupow,to dzis juz kupilam malej chusteczki nawilzajace
                    do pupkibig_grin Ale frajda!
                    • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 01.06.10, 22:16
                      Hej Mamuśki smile
                      Co prawda Dzień Dziecka się już kończy, ale dopiero teraz mam dostęp do kompa -
                      więc i ja się przyłączam do życzeń dla naszych maluszków z brzuszków oraz już
                      narodzonych dzieci (lepiej późno, niż wcale smile)
                      Samopoczucie z każdym dniem mi się poprawia, bo remont już prawie skończony i z
                      każdym dniem nasze mieszkanko wygląda coraz lepiej smile Ponieważ z zakupowym
                      szaleństwem dla dzidzi postanowiłam się wstrzymać do kolejnego USG (może tym
                      razem się dowiem, kogo noszę pod serduchem smile), to poprawiam sobie humorek
                      kupowaniem dekoracji do domu. Pokój dzieciaczków już skończyliśmy. Muszę się Wam
                      przyznać, że jestem dumna z mojego M., bo wszystko (w kwestii remontu) robi sam
                      - po pracy - i nawet nie narzeka zbytnio smile
                      Co do zwolnienia, to też niestety nie mam doświadczenia w tym zakresie, więc nie
                      pomogę sad
                      Pozdrawiam Was wszystkie gorąco!
                    • natha86 Re: "sierpień 2010" 02.06.10, 13:23
                      Dziewczyny, jeden dzień mnie nie ma a tu tyle postów że nie wiem od czego zacząć smile Elutka śliczną masz tą córunie swoja smile i powiem Ci ze ja tez ostatnio nie mam ochoty na spotkania ze znajomymi, zwłaszcza ze tylko 2 przyjaciołki maja dzieciaczki a takto same luzne pary i nie wiem czy juz tak wydoroslałam ale nie mam o czym z nimi rozmawiacsmile a nawet jak kolezanka ktora ma juz roczna coreczke do mnie wydzwania to nie odbieram bo jakos nie mam ochoty z nia gadacuncertain czy to normalne? a z Wami to mi sie tak super korespondujesmile W sprawie zwolnien to Wam nie pomoge sama mam non stop problemy z wypłata zasiłku przez zus, non stop szukaja czegos byle tylko wstrzymac wypłate - pajace jedne!! a to jak na razie nasze jedyne srodki do zycia bo moj N dalej bez pracy sad trafia mnie jak oferuja prace za 1317 brutto przeciez to sa jakies kpiny!! powinni zamykac takich pracodawców!! dobra juz sie nie stresujesmile odnosnie wanienki to ja bede ja stawiac na naszym lozu albo na taboretach, wysokość w sam raz, łatwy dostep - jeszcze zobaczymysmileMałżonki żołnierzy współczuje Wam, mniej więcej wiem przez co przechodzicie, mój N w poprzedniej firmie pracował na delegacjach, czasami nie widzielismy sie mc crying ale tak sie nie da zyc, do tego zaczeli marnie płacic i to był impuls zeby od nich odejsc a teraz?? mam go prawie codziennie w domubig_grin, wszytsko super gdyby jeszcze ktos za to siedzenie płacił uncertain. Gomat zainspirował mnie Twój wózeksmile byłam nastawiona na Tako Jumper X, ale ten mi się chyba bardziej podoba smile zastanawiam sie nad kolorem bo bardzo mi sie ten czarny podoba ale dla córci troche za ciemny i pozostaje seledyn bo reszta odpada smile zobaczymy, ale mi namieszałas no pieknie tongue_out ale się rozpisałam ojoj pozdrawiam
                      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.06.10, 13:49
                        no widzisz natha, u Ciebie to zaczeli marnie płacic za prace w ciągłych
                        rozjazdach. A u nas właśnie to aż żal rzucac taka robotę, bo bardzo dobrze
                        płatna. I te wszystkie gratisy... A teraz to nam jest bardzo potrzebne, bo
                        będzie dzidziuś. Ja nie pracuję, bo kończę studia, więc wypłaty męża to nasze
                        jedyne źródło utrzymania.

                        Tylko mi jest tak strasznie źle z powodu jego wyjazdów. koszmarnie to wpływa na
                        moje morale i stan psychiczny.

                        A własnie ja juz po egzaminie. Troszke nas oszukali z pytaniami, ale ogólnie nie
                        było źle.
                      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.06.10, 14:05
                        smilesmile
                        z wózkiem wybór niełatwy. Mam nadzieję, że ten wózek będzie dobrze się sprawował, bo w sumie to nie dotarłam do żadnych opinii o nim, ale decyzja już zapadłasmile Gorzej z kolorem. Dla dziewczynki w sumie fajny byłby kolor różowy, ale jeśli w następnej ciąży trafi się chłopak to chyba nie bardzo wózek różowysmile więc chyba padnie na czarny, najbardziej uniwersalny.
                        • michelllle Re: "sierpień 2010" 03.06.10, 00:24
                          ja się zdecydowałam na 4 ridera i jedyny minus póki co który widze w
                          tym wózku to to że w 4 kartonach siedzi. po za tym jest rewelacyjny
                          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 03.06.10, 07:33
                            Czesc Dziewczynkismile Wlasnie wszyscy spia po imprezie,a ja po cichu
                            klepie na klawiaturze...smile Ale sie wymeczylam wczoraj! Siedzielismy
                            do 2 w nocy!!!! pfff... Wszyscy dzis beda skacowani,a ja zamiast sie
                            cieszyc,ze nic mi nie dolega,rozchorowalam siecrying Gardlo mnie
                            pobolewalo od kilku dni,ale po tej imprezie i wrzaskach,calkiem mnie
                            rozlozylo! Uszy,gardlo i noscrying echch to chyba moja 5 choroba w ciazy:
                            ( Mam dosc!
                            A tak poza tym,to GOMAT ten wozeczek,to faktycznie pierwsza klasabig_grin
                            i wyglada na bardzo lekkismile
                            Natha dziekuje za mile slowa co do Karolinkibig_grin Prosze na przyszlosc
                            nas nie zaniedbywac i czesciej tu u nas bywac! Co to znaczy dzien
                            wolnego!! Ja tu zagladam 5 razy dzienniebig_grin hahaha
                            A tak poza tym,to widzialam prognoze pogody na weekend i az sie
                            serce raduje,bo od piatku slonko i do 26 stopni nawet!!! Jak sie
                            rozloze to sie zastrzele!wink
                            A tak do tego,to jestem zmasakrowana,okropnie zmeczona... a goscie
                            niestety wybywaja dopiero po poludniu,wiec dlugo sobie nie odpocznecrying
                            Buziaczki Babeczki,moje Wy mordeczki!!!kiss
                            • comusia Re: "sierpień 2010" 03.06.10, 19:02
                              Hej LaseczkismileJak Wam mija dzisiejszy dzień? Chyba bardzo
                              atrakcyjnie, bo cisza, jak makiem zasiał. Jedynie Elutka się z rana
                              zaktywowała, ranny ptaszek smile nie ma co - impreza do 2.00 a ona o
                              7.00 już na nogach, teraz pewnie odsypia. Strasznie nie lubię takich
                              dni lenia. Męczę się jak zbity pies nie robiąc nic. Dzień bez
                              efektywności jest dniem straconym. Ale co zrobić? Skwar jak w środku
                              upalnego lata, parno i nie ma czym oddychać, ducha można wyzionąć.
                              Nawet książka ulubionego autora nuży.Nuda, nuda, nuda. Dobrze, że
                              zbliża się już wieczór, może coś w TV będzie znośnego. Gomat wózeczek
                              rewela, pomyślę nad nim dla swego malucha. 3 w 1 - super wybór!!!
                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 08:58
                                Czesc Babeczkibig_grin Tak Comusiu ranny ze mnie ptaszekwink A najgorsze,ze
                                goscie byli wczoraj do... 21!!!!! Masakra!! Mysllam,ze wyzione
                                duchawink Jeszcze sie rozchorowalam i fatalnie czulam...uncertain Dzis na
                                szczescie czuje sie duzo lepiejwink
                                A jaka ladna pogoda jest dzisiaj! Slonko swieci i jest tak
                                nieziemsko przyjemnie! Chyba pojde dzis na lody...wink (na bolace
                                gardlo w sam razsmile )
                                A tak poza tym...to juz musialam wczoraj zdjac obraczke,bo mi
                                zaczyna powoli wszystko puchnacsad Mozliwe,ze to po czesci od tych
                                plukanek sola,ale tez napewno z powodu ciazysmile A nie bardzo usmiecha
                                mi sie pozniej ciac obraczkebig_grin
                                A jak Wasze samopoczucia?? I co tak tu cicho????
                                Buziaczki!!!!!!!!!!!!kiss
                                • natha86 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 10:32
                                  Dzień dobry, postaram sie Was czesciej odwiedzac ale naprawde to nie takie łatwe bo u nas duzo chetnych do siedzenia na kompie smile oj tak Elutka Ci zazdroszcze widziałam w tv jaka piękna u was pogoda,a u nas?? masakra całą noc deszcze, grady, burze, w ogóle nie spałam raz duszno raz mi zimno było, teraz szaro ponuro i do tego troszke piwnica podlana sad boshe kiedy to sie skonczy?? mi juz tez paluszki zaczeły puchnac i czasami jak załoze obraczke to pozniej ja sciagam z pomoca kremu do rak smile u mnie tez rodzinka imprezowała ale my z mezusiem sie odcielismy jakos nie mam ochoty na takie posiadówki, sa meczace wole sie wyprzytulac w lozeczku z moim N smile
                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 14:24
                                    Cześć Kobitki! Ja mam gości w sobotę, ciekawe czy mi sił starczysmile
                                    Nastawiam się pozytywnie. Jak pogoda dopisze zrobimy może ognicho,
                                    powcinamy kiełbachę... W każdym bądź razie nie będzie nudno. Byłam
                                    dziś w szkole rodzenia - fajne są te zajęcia. Można się porozciągać,
                                    powiem Wam, że się po nich czuję rześko, jak rusałkasmile Ruałka z
                                    metrowym obwodem w pasiesmile Rozkosznesmile A babeczki, które prowadzą
                                    zajęcia są przemiłe. Jak macie możliwość zapisać się na zajęcia -
                                    gorąco polecam. Swego czasu czytałam na naszym forum post o tym, jak
                                    jedna z Was otrzymała od starszej Pani kwiatki. Sympatyczna
                                    histotia, niestety nie zdaża się każdej z nas. Ostatnio poszłam na
                                    bazarek po truskawki. Było strasznie duszno i gorąco. Stałam w
                                    kolejce i wyobraźcie sobie, że nikt mnie nie przepuścił. Zero
                                    życzliwości. Jak się doczłapałam do domu,to mi nawet się łezka w oku
                                    zakręciła. Znieczulone jest te nasze społeczeństwo.
                                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 15:44
                                      Czesc Babeczkibig_grin Znowu jasmile Nie ma co! Ja tu jestem najczesciejbig_grin
                                      Chyba dlatego,bo tak bardzo Was lubiekiss smile U nas nadal slonko
                                      grzeje,ale jest tez wietrzniesmile Natho mam nadzieje,ze juz sie
                                      rozpogodzilo troszke u Waswink
                                      Comusiu,ale Tobie dobrze z tym ognichem... mmmmm zjadlabym kielbaske
                                      z ogniska!!! Cos wspanialegobig_grin
                                      Ja jestem teraz po godzinnej drzemcewink Odsypiam Boze Cialouncertain Mam
                                      nadzieje,ze jutro bedzie tez ladna pogoda,to moze namowie M i gdzies
                                      wyskoczymy na mala wycieczkesmile Moja siostra jedzie na weekend w
                                      gory! Cholera,tej to dobrzesmile
                                      A tak poza tym,to wlasnie smarze(ż) smile nam na obiad krokieciki z
                                      serem i grzybkamibig_grin mniam mniam
                                      • comusia Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 20:08
                                        Złapałam fazę na truskawki. Truskawki ze śmietanką już były,a teraz
                                        placek truskawkowy dochodzi w piekarniku. Uwielbiam smile
                                        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 20:40
                                          Ja z mezem wczoraj upiekliśmy ciasto z truskawkami MNIAM MNIAM juz
                                          go oczywiscie nie ma smile
                                          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 04.06.10, 21:03
                                            Cześc kobietki.Nie było mnie tu jakieś 2 dni ale rodzinka przyjechała
                                            (Na szczęście nie do nas tylko do teściów ale to nie ma różnicy bo
                                            mieszkają w bloku obok) i również piekłam ciasto z truskawkami.Ja
                                            truskawki jem już chyba od dwóch miesięcy jak się tylko pokazałysmilesmile

                                            Byłam dzisiaj z rodzinką nad wodą na grill'u.U nas piękna
                                            pogoda,słońce tak grzało,że mam wszystko spalone,ramiona,ręce,cycki
                                            nogi i pierwszy raz w życiu opaliłam sobie stopy!! I to tak,że
                                            chodzić nie mogę bo nie dość,że mi puchną od ciąży to jeszcze od
                                            przedawkowania słońca i dosłownie w żadne buty się nie mieszczę a jak
                                            chodzę nawet na boso to mnie strasznie pieką.Ojj dzisiejsza noc
                                            będzie ciężka a zapowiadali,że u nas przez cały weekend ma być
                                            słonecznie i ciepło do 26'C i co najważniejsze NIBY bez deszczów ale
                                            jakoś nie jestem przekonana po ostatnim miesiącu.No ale narazie niebo
                                            czyściutkiesmile

                                            Mój N niestety dzisiaj w pracy na popo miał więc nad wodą go nie było
                                            ale odbijemy sobie w niedzielę bo ma wolnesmileNo i pyszne były te
                                            kiełbaski z grillatongue_out

                                            Pozdrawiam wassmilekiss
                                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 08:13
                                              Incenso,ale Ci fajniesmile Ja dzis namowilam M na wycieczke,to
                                              pojedziemy sobie gdzies nad wode na grilla. Tez sie objem
                                              kielbaskamibig_grin Kurcze,ale super pogoda jest! 8 rano a tak grzeje,ze
                                              twarz piecze,po 15 minutach stania na dworze... Boze jak mi tego
                                              brakowalo!!!!smile
                                              A tak poza tym,to nie wiem co tu jeszcze napisacsmile Chyba tylko
                                              tyle,ze zycze wszystkim przyjemnego i slonecznego weekendubig_grin Oby nam
                                              sie buzki opalilywink
                                              • natha86 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 12:33
                                                Cześć Kobitkismile i do Krakowa słoneczko zawitało smile w końcu smile od 7 na nogach bo z tego wszystkiego to spać nie mogę smile wypoczełam troszke na polku, ale mnie to zaraz duszno wiec chwilke na sloncu a chwilke w cieniu, teraz wpadłam na chwilke do Was i zmykam robic obiadek, później musimy podrzucić tate na wesele a potem na wies na działeczke smile bedzie fajniesmile Musze sie Wam pochwalić, mój N tak mnie wczoraj zaskoczył: przyjechał wieczorem i pokazuje mi materacyk, najpierw sie na niego obraziłam, bo po 1. tez chciałam wybierac rzeczy dla naszej Olenki po 2 nie wiedziałam jaki wymiar ma łóżeczko ktore miala nam dac siostra ale moj N znowu mnie zaskoczyl i przyniosł nowe łóżeczko smile wyobrazacie sobie?? pojechał z tesciowa kupic nam Halogen oven a po drodze natkneli sie na hurtownie do ktorej jedziemy zreszta w przyszłym tygodniu po reszte rzeczy i moj N nie mogl oprzec sie pokusie i stwierdził ze nasza Niunia bedzie miała swoje łóżeczko a nie po kimssmile i teraz jestem szczesliwa, łózeczko juz zlozone, umyte i pachnie w naszym pokoiku, a ja tam ciagle zagladam bo tak sie ciesze smile i kupie sobie truskawki bo mi mega smaka zrobiłyście smile pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanego weekendu wink buziaki kiss
                                                • blanka_1982 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 18:47
                                                  Z tym opalaniem to radzę uważać. W pierwszej ciąży nic mi nie było, a teraz
                                                  dostałam plamek na twarzy po jednym dniu na słońcu. Podobno ciężko się jest
                                                  cholerstwa później pozbyć
                                                  • zabadella2 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 19:45
                                                    Witam,
                                                    jestem studentką Wydziału Psychologii UW i chciałam zwrócić się z
                                                    serdeczną prośbą do wszystkich Pań spodziewających się dziecka o
                                                    wypełnienie ankiety do mojej pracy magisterskiej. Ankieta dotyczy
                                                    myśli i uczuć, jakie towarzyszą kobietom w ciąży, jest niedługa i,
                                                    mam nadzieję, przyjemna smile

                                                    Przyszłe mamy, które chciałyby mi pomóc, bardzo proszę o kontakt pod
                                                    adresem magisterska@interia.eu - prześlę wówczas ankietę.

                                                    Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość za wtrącenie się do wątku. I
                                                    oczywiście zapraszam do kontaktu, każde zgłoszenie jest dla mnie
                                                    nieocenioną pomocąsmile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 05.06.10, 22:37
                                                    Jeju Dziewuszki jaka tu cisza smile wszystkie zażywały dziś pewnie słońca bo tak dawno go nie było smile wcale sie nie dziwie, ja już w domciu, gotuje rosołek na jutro, mniam juz bym go zjadła. Miłych snów Wam wszystkim zycze, do jutra papa
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 07:49
                                                    Cisza oj ciszawink Natho ten Twoj N to skarb nie facet!!big_grin haha
                                                    Ja niedawno wstalam i juz pognalam na balkonik wypic kawke w
                                                    sloneczku...ale jest tak niemilosiernie goraco,ze po 20 minutach
                                                    musialam sie schowac! Echch tak chcialabym sie powylegiwac na
                                                    slonku,ale boje sie troszke,wlasnie odnosnie tych plam i wogole
                                                    slyszalam,ze mozna niezle maluchowi zaszkodzic od opalania...
                                                    Wczoraj bylismy z M na tym grillu i z godzinke posiedzialam ( w
                                                    ciuchach) na sloncu,a potem juz siedzialam w cieniu i wieczorem tak
                                                    sie fatalnie czulam,ze glowa bolisad Nie wiem czy to od sloncauncertain Czy
                                                    Wy tez tak mialyscie,ze bolal Was brzuch tak mocno,jak na miesiaczke
                                                    i krocze? Echch bylam ostatnio u lekarza,to mu mowilam,ze czasem
                                                    mnie tak pobolewa. On mowil,ze to troche za wczesnie i przepisal mi
                                                    nospe mocniejsza i magnez. Wczoraj to juz myslalam,ze wykituje z
                                                    tego nieprzyjemnego bolu. echch pocieszam sie,ze termin jest juz
                                                    naprawde niedaleko!big_grin
                                                    A tak poza ty,.to dzis ma nas odwiedzic moj Ojciec z Babciauncertain Ciesze
                                                    sie z wizyty Taty,ale Babcia... Jesssssu! Jest taka glosna i
                                                    krzykliwa,ze az mnie na sama mysl potylica boliwink
                                                    A tak poza tym,to juz nic ciekawego mnie nie spotkalo w ostatnich
                                                    godzinachwink hehe Buziaczki Babeczki!!!!!!kiss
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 17:33
                                                    ......... ale jest ciepelko a ja zakatarzona na maxa .... sad
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 17:42
                                                    w szczecinie pogoda przepiekna, tylko za gorącą. Wy tez czujecie sie tak słabe
                                                    przy tej temperaturze? Bo ja się czuję fatalnie, momentami jakbym miała sie
                                                    zaraz przewrócić.

                                                    mielismy w piatek usg. Mała waży 1407, wszystkie parametry w normie. Tylko jest
                                                    do tyłu w zasadzie ze wszystkimi rozmiarami o tydzień. Lekarz uspokajał, ale ja
                                                    się jakos nie-tak z tym czuję.

                                                    Brzuch mi cały czas twardnieje, chyba że nic nie robię i leżę plackiem. Ale
                                                    szyjka długa i twarda, trzyma skubana.

                                                    Niestety zdjęć buzki nie mamy, bo nasze maleństwo zasłoniło sie rączkami i
                                                    stanowczo nie chciało pokazać twarzyczki. Natomiast wszem i wobec pokazywała
                                                    swoja cipuchę. Na 3d i 4d widać ja perfekcyjnie z każdej strony smile. Po kim to
                                                    ma? Nie wiem...
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 06.06.10, 20:46
                                                    Witajcie!
                                                    Troszkę mnie nie było i teraz musze nadrobić zaległości w czytaniusmile
                                                    Chciałabym Was tylko zapytac o jedna rzecz. Od wczoraj mam wrażenie, że mały
                                                    kopie mnie w szyjkę albo siedzi nisko zaraz za spojeniem łonowym. Strasznie nie
                                                    lubie tego ucisku. Czy Wam tez się zdarza takie uczucie?
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 07:41
                                                    Witajcie po weekendziesmileAleż paskudna pogoda w Szczecinie, cały czas lejesad niezła odmiana po słonecznym i cieplutkim weekendziesmile
                                                    Trochę przybyło wpisów jak mnie nie było. A cały weekend spędziłam u rodziców na działce. Długo zastanawiałam się czy jechać, bo to jednak prawie 200 km od Szczecina, ale w końcu pojechaliśmy. Pogoda dopisała, całe dnie wylegiwałam się na leżaczku, trochę poopalałam się. Wróciłam wypoczęta i czuję się jak nowo narodzonasmile i nawet brzuszek przestał się napinać.

                                                    Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko

                                                    Trzymajcie się Mamuśki i życzę miłego dnia
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 08:25
                                                    Czesc Dziewczynysmile
                                                    Po 1: Gosiu ja tez tak mam czasem,ze mala jest na samiutkim doleuncertain
                                                    Mysle sobie nawet,ze zaraz wyskoczysmile Ale po jakims czasie sie
                                                    uspokaja i wszystko jest okismile
                                                    No żar byl wczoraj niesamowity!!! Super pogoda! Dzis tez jest
                                                    straszny ukrop,ale idzie ten prad i zaraz ma popadac,potem jednak
                                                    mam nadzieje,ze sie rozjasnismile
                                                    a tak poza tym to siedze w spodenkach i ogladam swoj cellulitbig_grin
                                                    mniam mniamsmile Wczoraj zlozylam juz lozeczko z moim M i tez nie moge
                                                    sie na nie napatrzecsmile Juz sie nie moge doczekac kiedy mala bedzie w
                                                    nim lezecsmile
                                                    A tak poza tym to coz jeszcze... Wczoraj spacerowalam z M i z
                                                    pieskiem po miasteczku i tak strasznie przyjemnie bylo na tym
                                                    sloneczku,ale powiem szczerze,ze teraz to slonko niesamowicie
                                                    wykancza!big_grin Buziaczki!!!!!kiss
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 11:56
                                                    Hello smile ja wczoraj pół dnia spedziłam na polku w cieniu smile lubie sobie tak posiedziec ale na słoncu nie dam rady, od razu mi duszno. Dzis zdazyłam tylko wypic kawke i zaraz uciekałam, wystawiłam sobie na chwilke plecki bo mam strasznie wysypane krostkami (kurcze przed ciążą miałam gładziutkie plecy - ehh te uroki) i mam nadzieje, że słoneczko je troche wysuszy. Jutro wyruszamy z moim N po pozostałe części wyprawki dla Oleńki i żeby zadatkować wózek smile jednak decyzja pada na Tako Jumper X smile powiem Wam że mam wrazenie ze jem coraz wiecej i wiecej a i tak cały czas jestem głodna, musze isc cos przekasic bo zaraz padne smile
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 12:16
                                                    Hej kobitki!Przyznaję od razu - upały mi nie służą. Najpierw
                                                    ciśnienie niziutkie (90/60), teraz krwawienie z nosa (tak, jak w I
                                                    trymestrze). Oj nie będzie lekko dotrwać do tego sierpnia... Poza
                                                    tym to od kilku dni nie mogę się pozbierać, wpadłam w jakiegoś doła.
                                                    Hormony,hormony,hormony...
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 12:43
                                                    zjadłam ale czy pojadłam? teraz dla ochłody big milk smile i zobaczymy co bedzie dalej smile
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 12:54
                                                    Oj dziewczyny ale wy sie objadacie hehe...mnie tu nie było parę dni
                                                    ale w piątek po moim opalaniu a raczej po poparzeniu nie mogłam
                                                    chodzić.Tak sobie spiekłam stopy,że nawet teraZ mnie bolą i jeszcze
                                                    tak spuchły,że wyglądałam jak baleron więc leżałam,leżałam i jeszcze
                                                    raz leżałam a za oknem przepiękna pogoda...chociaż dzisiaj jest
                                                    brzydko,nawet pokropiło trochę.
                                                    Pozdrawiamsmilesmilekiss
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 14:29
                                                    hehehe Ja soneczka teraz tez nie moge jakos spokojnie przetrawicsmile
                                                    Posiedze sobie ale tylko w cieniuuncertain nie dosc,ze ciezko jest to
                                                    jeszcze do tego poce sie jak slonicabig_grin
                                                    U nas juz slonko wyszlosmile tak jak mowilam,prad przeszedl i jest
                                                    gorac znowubig_grin Faaaajniewink Wlasnie robie obiadeksmile Spaghetti... mniam
                                                    mniamsmile kiss
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 15:31
                                                    A u mnie dzis w menu : młody ziemniaczek, schabowy i kalafiorek z
                                                    zasmażką = juz nie moge sie doczekac hehehehe. Mnie bardzo czesto
                                                    leci krew z nosa - ostatnio w nocu to ciurkiem po obudzeniu
                                                    myslalam ze to katar a tu niespodzianka
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 15:35
                                                    Upały to i ja w tym roku przechodzę ciężko. Mam duszności, brakuje mi powietrza.
                                                    Elutka miałaś rację, nic złego się nie dzieje. Maluch po prostu ma coraz mniej
                                                    miejsca, a ponoć ścianki macicy są już cienkie i dlatego uczucie jakby miał mi
                                                    wypaśćsmile
                                                    Na wizycie lekarz powiedziała mi, że wszystko jest w porządku. Co ciekawe nie
                                                    przytyłam przez te 3 tygodnie. Może to i dobrze bo i tak czuje się kiepsko ze
                                                    swoimi 7 kg na plusie.
                                                    Jutro idziemy z M na pierwsze spotkanie w szkole rodzenia. Zobaczymy jak się nam
                                                    spodoba to będziemy chodzić jak nie to chyba zaprzestaniemy. Nie chce się
                                                    stresować.
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 17:48
                                                    Ja na obiadek miałam rosołek z wczoraj, troszke zostało a nie chciało mi sie sterczec przy garach, dzis lezakowałam smile a teraz czekam mój N pojechał do tesciowej po, uwaga: pierozki z truskawkami!!! smile az na sama mysl jestem znowu mega głodna smile a wracajac do lezakowania to robiłam sobie taki tescik ile w ciagu godziny lezenia Mała bedzie dawała o sobie znac, słyszałam ze w 3 trymestrze to powinna srednio 10 razy dac sie poczuc, jakkolwiek czy to kopniakiem czy prezeniem sie czy tez obracaniem i wiecie co?? liczyłam i doliczyłam sie 47 naprawde konkretnych kopniaków i prezen smile czyli wnioskuje ze jest w doskonałej formie smile ja chciałam isc do szkoły rodzenia ale niestety sa drogie a pieniazki wole przeznaczyc na cos innego smile mam nadzieje ze moja Ś.P Mamusia przy mnie bedzie i wesprze mnie w tych chwilach. Jeju 9 tygodni juz nie moge sie doczekac
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 18:05
                                                    Gosienko przy okazji dzieki Tobie, tez sie dowiedzialam skad to
                                                    uczuciewink I ja tez mam ciagle te 7 na plusie i tez bardzo bym
                                                    chciala,zeby waga sie zatrzymala,ale ciagle mi skacze!!!smile
                                                    A do szkoly rodzenia to przynajmniej wiem,ze nie musze isc...(cc).
                                                    Jeden problem z glowysmile
                                                    Natho a Ty szczesciaro jesz za czworo a szczuplutka jak modelka!!! I
                                                    gdzie tu jest sprawiedliwosc???!!!!
                                                    Wlasnie wyslalam M po lody!Mam taaaaka straszna ochote na pyszne
                                                    lody,ze w tej chwili nic mnie nie powstrzyma!!!!!!
                                                    Echch a tak,jak zwykle,poza tym...smile To nic sie ciekawego nie
                                                    wydarzylosmile wynudzilam sie dzisiaj masakrycznie!! M spal,a ja
                                                    wylewalam siodme poty przez ten upalbig_grin pfffff
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.06.10, 21:32
                                                    Dziewczyny wy się przejmujecie wagą a ja dzisiaj się ważyłam i jestem
                                                    14 kg na plusie!! To jest dopiero wagabig_grin

                                                    No i dzisiaj zrobiłam pierwsze pranie ciuszków maluszka.Co prawda
                                                    wyprałam te od 3 m-ca wzwyż bo już nie mogę się doczekać całego
                                                    przygotowywania dziecka na świat.Wiem,wiem,że to za wcześnie przecież
                                                    jeszcze 10 tygodni ale tak bardzo nie mogę się tego doczekać,że
                                                    musiałam chociaż poczuć przedsmaksmilesmile

                                                    Mój N dzisiaj poszedł na nockę więc śpię tylko z kotem...sad No i
                                                    kupił mi dzisiaj również truskaweczki,zrobił śniadanko.Aż nie mogę
                                                    uwierzyćsmilesmile
                                                  • tusia21 szkoła rodzenia w jeden weekend 07.06.10, 21:51
                                                    Witam!
                                                    Zapraszam na zajęcia weekendowej szkoły rodzenia.
                                                    www.klub9miesiecy.pl/page7.php
                                                    Pozdrawiam
                                                    Marta mama 3 dziewczynek smile
                                                  • elutka24 Re: szkoła rodzenia w jeden weekend 08.06.10, 07:38
                                                    Incienso wcale nie jest na to az tak za wczesniewink Pozniej sie
                                                    okaze,ze ten czas tak przelecial,ze jeszcze by czlowiek nie wyrobil
                                                    ze wszystkimi przygotowaniamismileJa pokoik mam juz prygotowany na
                                                    przyjscie malejwink Ciuszki sa gotowe do wyprania,ale troszeczke sie
                                                    jeszcze postaram wstrzymac,ale tak naprawde dlatego bo mi sie
                                                    jeszcze nie chce zabierac za tobig_grin
                                                    A tak poza tym....big_grin To tak slonko grzeje,ze nie moge wytrzymac!! A
                                                    dzis jade z M w trase i sie chyba ugotuje w auciewink
                                                    Ale ci Wasi M i N sa dobrzyyy. Moj sie wogole nie wysilauncertain Wczoraj
                                                    jak go wyslalam po lody to wrocil po godzinie z roztopionymi!! Bo
                                                    autko sobie umyl i takie tam! I w konsekfencji zjadlam lody o 19 i
                                                    na wadze od rana 1kg wiecejbig_grin A dzis mam co tygodniowe wazenie i
                                                    musze wpisac do kalendarzyka moja dzisiejsza wagebig_grin haha
                                                    Echch co za zywot!big_grin
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 10:50
                                                    Hej, dziewczyny mam takie pytanko - ja u was z rozstępami ciążowymi?
                                                    u mnie narazie spokój ale....
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:07
                                                    Hej! Szczuplutka czy nie mam już wielkie rozstepy na piersiach i zobaczyłam kilka żyłek na brzuchu z ktorych pewnie beda piekne rozstepy, najgorsze ze brzucha nie moge masowac wiec na razie nie przegladam sie zbytnio w lustrze smile Oj Elutka Ty w trase a ja na zakupy po wyprawke i tez czuje ze w aucie to sie wykoncze. Pranie ciuszków mam zamiar zaczac czekałam tylko na odpowiednia pogode wole teraz bo nie wiadomo jak sie bede czuła w kolejnych tygodniach a chce sobie chociazby na poczatku wszystko prasowac. Zastanawiam sie nad proszekiem Jelp czy Lovela? ktorego Wy bedziecie uzywac?
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:14
                                                    Ja narazie uzywal Lovela - pierwsze male pranko juz zrobila i
                                                    wyprasowałam smile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:25
                                                    Ja tez mam proszek Lovelasmile Czeka juz na prankobig_grin
                                                    A z rozstepami to mam narazie w sumie spokoj:0 chociaz brzuch w
                                                    ciagu dwoch dni wyskoczym mi ze 100cm na 104!!! Niezle co??? Tak
                                                    mnie pobolewal w nocy i pobolewal,ze stwierdzilam,ze sie rozciaga...
                                                    no i pach! plus 4cmsmile Czekam teraz na rozstepysad Ale narazie nic nie
                                                    widac... odpukac!! smile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 11:31
                                                    No to kupuje Lovele smile Jeju najbardziej to nie moge doczekac sie zapachu tych proszków dla dzieci, oliwek, kremów smile ale im bliżej rozwiązania tym bardziej stresuje się porodem. Juz codziennie o nim mysle i nie daje mi to spokoju, zaczynam sie bac
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 12:50
                                                    Powiem szczerze i ja mam coraz większego pietraaa i jeszcze głupia
                                                    naogladałam sie filmików z porodu - to od samego patrzenia juz mnie
                                                    tyłek boli.............
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 13:18
                                                    Fissan - krem przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży - mam i stosuję,
                                                    jak na razie rozstępów brak. Niemniej jednak słyszałam, że jak mają
                                                    być, to i będą (genetycznego dziedzictwa się nie zmieni). Niektóre
                                                    babeczki stosują oliwkę do natłuszczania skóry brzucha, tańsza opcja
                                                    też do przyjęcia. W sumie to lepiej zapobiegać, niż leczyć. Więc
                                                    staram się kremować codziennie.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 15:06
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Jeśli chodzi o proszek dla dzieci to najlepszy jest Lovela a
                                                    następnie Jelp.Ja mam już 15 kg Loveli bo mój N pracuje w makro i
                                                    przecenia proszki i pieluszki o 50 a nawet o 70%

                                                    Jeśli chodzi o rozstępy to u mnie nic nie widać.Nie kupiłam żadnych
                                                    specjalnych kremów na takie dolegliwości tylko codziennie rano i
                                                    wieczorem smaruję całe ciało zwykłym balsamem nawilżającym i nie
                                                    przejmuję się niczymsmileA słyszałam,że oliwka też najlepsza bo przecież
                                                    chodzi tylko o to żeby nawilżyć skórę żeby była rozciągliwa i dobrze
                                                    nawilżona.

                                                    Ja właśnie jem obiadek u teściowejsmilesmilePozdrawiamsmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 17:24
                                                    Czesc Babeczkiwink Ja juz po pracywink zmasakrowana upalemsmile Ja tez juz
                                                    mam co noc sny,ze rodzewink ale fajne sa to sny i powiem szczerze,ze
                                                    po takowych snach,zal mnie lapie,ze bedzie to cc,bo jednak sn to
                                                    przezycie jakich malosmile
                                                    Ja smaruje sie jakims kremem na rozstepy od 4 miesiaca codziennie po
                                                    kapielismile I tak naprawde tez sama nie wierze w skutecznosc tego
                                                    kremu,po prostu mysle,ze to sprawa genowwink Ale wiem,ze brzuszek musi
                                                    byc nawilzony,zeby lepiej sie rozciagal i zeby szybciej wrocil do
                                                    dawnego stanuwink
                                                    A tak poza tym,to nic sie nie dziejesmile odpoczywam wlasnie po pracy i
                                                    zaraz bede sie zajadac arbuzem... mniam mniambig_grin
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 17:42
                                                    Ja wrąbałam miche truskawek - mały daje mi dzis niezle popalic -
                                                    wlazł bardzo wysoko i buszuje, martwi mnie tylko fakt że dzis mam
                                                    bardzo twardy brzuch, a jak wyszlam na chwilke na dwór to już
                                                    myślałam ze urodze. Mnie sie ostatnio sniło ze jak sie synek urodzil
                                                    to mialam za małe ciuszki dla niego - w piątek ide na usg i zobacze
                                                    jak mój kawaler wygląda i jaki to duzy chłopunio smile - mam nadzieje
                                                    ze siusiak to mu nie znikł bo wszystko juz przygotowane nawet
                                                    mebelki ma niebieskie i są w samoloty - więc tylko idiota uwierzyłby
                                                    że pokoik był robiony dla dziewczynki hehehe i to bardzo głupi
                                                    idiota. Dziś na obiad będą naleśniki z truskawaki smile
                                                  • michelllle Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 19:18
                                                    ja dziś miałam usg i moj dzidź ma 1750 gram i termin mi się skrócił
                                                    wg OM mam na 12.08 a wg USG na 05.08.
                                                    Jak mi kolano wypchnie to się musze zgiąć bo mam wrażenie że mi
                                                    skóra pęknie. Rozstępów póki co brak i sie nie smaruje bo jestem za
                                                    leniwa za to na plusie 15 kg. Jeszcze aby z 7 tygodni wytrzymać i
                                                    będzie git.
                                                  • junior1208 Re: "sierpień 2010" 08.06.10, 22:30
                                                    ja mam jeden mały rozstęp pod biustem - tak jak fiszbina, ale tak mi się wydaję
                                                    że już tam był, tylko że teraz wnikliwiej oglądam swoje ciało smile
                                                    Na brzuszku nic i mam nadzieję że tak pozostanie. Smarowałam się odkąd
                                                    dowiedziałam się że jestem w ciąży tylko oliwką. Nawet nie ze względów
                                                    finansowych, tylko bardziej jej wierze, ponieważ używam od lat (do kąpieli,
                                                    opalania, demakijażu oczu). Smaruje się oliwką w żelu, ale to wymaga
                                                    cierpliwości. Czasami jak znajomi dotykają mojego brzuszka mówią że tłusty -
                                                    czyli jest odpowiednio nawilżony smile

                                                    Co do kilogramów to ja nadal mam + 14 i od dłuższego czasu waga stoi w miejscu
                                                    (od ok 24tc).

                                                    Nie mam problemów z upałami - może coroczna wysypka od pierwszych promyków
                                                    słońca. Dużo spaceruję i niestety puchnę - ale z wodą mam problem już od
                                                    początku ciąży.

                                                    Wczoraj w nocy złapał mnie skurcz, najpierw w jednej nodze, później w drugiej i
                                                    tak się zastanawiam czy mogę łykać magnez. Muszę jutro wybrać się do apteki i
                                                    spytać.

                                                    Aha, mały już przyszykowany do porodu - odwrócił się główką w dół. Troszkę się
                                                    rozczarowałam, bo w głębi miałam nadzieję że będę musiała mieć CC, ale teraz
                                                    myślę sobie że obojętniej jak nie będzie i tak sobie poradzę. I mam małe wyrzuty
                                                    sumienia, bo jak czytam że Wy już nie możecie się doczekać jak wyglądają Wasze
                                                    maleństwa, chcecie przytulić itp a ja sobie myślę, że dobrze że jeszcze jest w
                                                    brzuszku, bo mogę sobie pospać, iść do kina czy spotkać się ze znajomymi...

                                                    A co do wyprawki to jak czytam, że Wy już pierzecie, to aż głupio mi się robi,
                                                    bo ja jeszcze nic nie mam...
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 09:03
                                                    Juniorku,wyglada na to,ze jestes jedna z normalniejszych Mamusiekbig_grin
                                                    haha Mamy bzika na punkcie szykownia sie do powitania Malenstwa,ale
                                                    to nie oznacza,ze Ty jestes jakas gorsza mama!! Masz bardzo dobre
                                                    podejscie. Za kilka tygodni mozemy zapomniec o wyjsciu do kina,czy o
                                                    pospaniuuncertain A ja tak bardzo chce przytulic juz moja mala swineczke bo
                                                    mam juz dosyc dzwigania jej w brzuszkubig_grin haha I oto cala prawda!!
                                                    Nie no,wiadomo,ze juz nie moge sie jej strasznie doczekac,ale ciaza
                                                    mi tak dokucza,ze naprawde wole nieprzespane noce od tego dzwigania
                                                    i pocenia sie i poczucia,ze wygladam jak czolg! Cos okropnegocrying
                                                    Jeszcze do tego teraz codziennie wyjezdzam z M w trase (bo nie chce
                                                    w domu siedziec),a mam same tuniki z dluzszym rekawem! I czuje sie
                                                    jak grillowana golonkabig_grin Echch co za zycie... kiss
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 10:44
                                                    Hmm, chyba jestem wyrodną mamusią. Pokoik nie pomalowany, bez
                                                    mebelków, łóżeczko i ciuszki dla malucha tylko z odzysku... bo
                                                    jeszcze jest czas. Wózek nie wybrany. Luzik? Nie - masakra. Po pracy
                                                    muszę się dziś zebrać i zrobić plan działania.
                                                    A w kwestii nabytych kilogramów to przyzanję - przytyły mi strasznie
                                                    uda i jako "czołg" mam solidne "gąsienice"wink Grunt, że się na nich
                                                    jakoś poruszamsmile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:08
                                                    dziewczyny ratunku!! rozpływam się sad a tu jeszcze wieksze upaly przed nami!! wczoraj bylismy po wyprawke, i wszystko byloby super gdyby nie fakt ze trase jakichs 18 km pokonalismy w 3 godziny!!! tak na tym upale takie były kurcze korki ze myslalam ze padne!! zdazylismy przed samym zamknieciem sklepu i Pani specjalnie dla nas przedłuzyła otwarcie o jakies poł godziny ale za to mamy juz prawie wszystko smile oprócz laktatora, sterylizatora, pampersów i termometru do ciała, no i kosmetyki bo te chce kupic w aptece. a wózek odbieramy w czwartek bo maja dowiezc smile razem z wózkiem na razie poszlo 1700 zł bez ciuszków bo te juz miałam. jak tak czytam te wasze posty ze prawie wiekszosc z was codziennie smaruje sie balsamami i oliwkami to juz wiem dlaczego mam rozstepy sad ja po prostu smarowałam sie przez tydzien a potem juz mi sie nie chcialouncertain w ogóle nie jestem systematyczna - teraz mam za swoje. Moj N i tak mi codziennie powtarza ze dla Niego to jetem najpiekniejsza tongue_out i to mnie trzyma na nogach smile Kupiłam wczoraj proszek lovela smile i wyobrazcie sobie ze w Biedronce za 1,9 kg zapłaciłam 15 zł a w Lewiatanie 1,8 kg kosztował 28zł!!! niezła roznica prawda? kazałam dzis dokupic mojemu w Biedronce kolejne 2 no bo jak taka roznica w cenie to sie oplaca smile a teraz segreguje ubranka i biore sie za pranie smile nudze sie jak mops wiec przynajmniej czyms sie zajme wink
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:22
                                                    Ja tez sie rozplywamsmile bylam z pieskiem teraz znow na spacerku i
                                                    doslownie i pies i ja czolgalismy sie zamaist spacerowacsmile Ja
                                                    jeszcze wozeczka nie mamuncertain wiem juz co chce,ale mam teraz tyle
                                                    wydatkow,ze wozek narazie odkladam na lepzy momentsmile Pffff cholera
                                                    chyba zaraz sie roztopie!!!! Ale z dwojga zlego wole taki skwar niz
                                                    te deszczebig_grin
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:15
                                                    hahaha Gasienice!! A to dobre!!big_grin slyszalam o kraterach,kalafiorach
                                                    ale o gasienicach to jeszcze nie!big_grin hahaha
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:43
                                                    Witajcie Mamuśki
                                                    Dziś kolejna wizyta u lekarza, w piątek idziemy podglądać nasze Maleństwo. Wczoraj zaczęliśmy szkołę rodzenia, mój R przed zajęciami strasznie marudził, że to nie potrzebne i szkoda kasy, a to wszystko można w necie wyczytać, ale po zajęciach zmienił zdanie. Mi też te zajęcia bardzo się przydadzą, tym bardziej ze ta szkoła mieści się w szpitalu w którym będziemy rodzić. Kurcze mam wrażenie, że poród zbliża się już wielkimi krokamismile a ja nadal nie mam wyprawki, nie licząc ciuszków i kołyski po moim chrześniaku, wózek i łóżeczko póki co tylko wybrane, pokój Małej w ogóle nie przygotowanysad
                                                    no ale mamy jeszcze 2 miesiące i mam cichą nadzieję, że zdążymy przed porodemsmile

                                                    U mnie póki co żadnych rozstępów, ale codziennie wieczorem staram się wcierać balsam nawilżający. Zauważyłam, że w ostatnim tygodniu bardzo mi brzuch wyskoczył i w końcu wyglądam jak "ciężarówka"tongue_out

                                                    U nas dziś kolejny dzień upałów, byłam na małym spacerku, jak jest ślicznie na dworzesmileW końcu muszę zacząć ruszać się, bo zwariuję jak będę dłużej w domu siedzieć.

                                                    Trzymajcie się Mamuśki


                                                  • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:25
                                                    Witajcie dziewczynysmile
                                                    Mnie te upały też dają się we znaki, stopy i palce u rąk mi przeraźliwie puchną,
                                                    wyglądam już niemalże jak Fiona ze Shreka big_grin
                                                    Rozstępy też robia swoje w moim wygladzie, mam je na udach, piersiach no i
                                                    brzuszku ech.... a od 12tc smaruję się na przemian oliwką i kremem przeciwko
                                                    rozstępom, no cóż widac tak było mi pisane uncertain Mam juz 15kg na plusie.... masakra
                                                    jakaś, ale (odpukać) od kilku tygodni waga stoi w miejscu smile
                                                    A teraz coś z bardziej przyjemnych rzeczy.... mamy juz wszystko dla synka wózek,
                                                    ubranka i wszystkie inne akcesoria, tylko jest jeden problem.... wszystko w
                                                    walizkach bo w mieszkaniu jak remont trwał, tak trwa nadal. Nic nie poprane i
                                                    nic nie jest na swoim miejscu i znając życie to będzie gotowe na tydzień przed
                                                    terminem, bo jak sobie pomysle ile tego jeszcze jest do zrobienia, to aż mi się
                                                    płakać chce, bo juz coraz ciężejuncertain No i jeszcze sprzątanie po remoncie, a kurzu
                                                    jest wszędzie mnóstwo... ech.... Chyba będzie trzeba rodzinkę zagonic do pomocy big_grin
                                                    No pożaliłam się troche i lepiej mi smile
                                                    Synuś bardzo upodobał sobie prawą stronę mojego brzucha, cały czas tam siedzi, a
                                                    ja mam po prostu baaaardzo krzywy brzuch od kilku dni big_grin Z lewej strony jest
                                                    zupełnie pusto, a z prawej mozna niemalże wyczuć poszczególne części ciałkabig_grin
                                                    Niesamowite uczucie jak się dotyka i normalnie stópki czuć....big_grin
                                                    Trzymajcie sie cieplutko w tę rewelacyjna pogodę i nie puchnijcie jak ja big_grin
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 11:34
                                                    Marysiu, jak Ty to robisz ze rozrózniasz nozke od raczki?? ja tylko tak delikatnie moge trzymac rece na brzuszku zeby nie wywolywac dodatkowych skurczy ktore juz mi od dawna towarzysza ale nie potrafie rozróznic,a moja Córcia tak szaleje. Czasem jak sie wypnie to wydaje mi sie ze to na 100 % musi byc dupcia wink
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 13:05
                                                    Wydaje mi sie,że to po usg się wie jak jest położone dziecko i wtedy
                                                    można wiedzieć gdzie nóżka a gdzie rączka.Mój mały synek jest ułożony
                                                    główką w dół więc wiem,że jak wystaje mi coś pod żebrami to jest to
                                                    stópka a jak poczuję coś niżej to rączkasmile Ale powiem wam,że mój syn
                                                    również upodobał sobie prawą stronę i cały czas się wypina swoim
                                                    tyłkiem i pleckami tylko z tamtej strony.A wczoraj to dał mi tak
                                                    popalić wieczorem,że aż chciałam to nakręcić takie fale miałam na
                                                    brzuchu.

                                                    Ja całą wyprawkę dla małego już mam.Wszystko przyszykowane jeszcze
                                                    tylko ciuszki wszystkie wyprać i poprasować.

                                                    A ja właśnie siedzę i zajadam się bigosem a na deser
                                                    truskaweczkismilesmileA wszystko dzięki teściowej która taka dobra i karmi
                                                    mojego synasmile

                                                    Pozdrawiam was w ten cieeepły dzieńsmile
                                                  • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 13:13
                                                    Dokładnie. Wiem po ostatnim USG, że synek główka w dół ułożony, więc w tym
                                                    miejscu to muszą być nóżki smile Tyle, że tak je mocno wypina, że normalnie można
                                                    by go złapac za tę nóżkę i wysciskaćbig_grin
                                                    Ja dzisiaj na obiadek mam ziemniaczki z koperkiem i maślanką i też dzięki
                                                    kochanej tesciowej big_grin
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 14:11
                                                    Witajcie!
                                                    Ciężko mi pow gdzie maluch ma poszczególne części ciała. Widze tylko
                                                    jak brzuch wypina się z jednej lub drugiej strony. Czasami czuje
                                                    kopniaki na dole czasami na górze. Powiem Wam, że starsznie
                                                    denerwuja mnie te upławy. W wkładkach teraz mi goraco a bez nich
                                                    same wiecie. Martwi mnie troche bóle podbrzusza. Też macie takie
                                                    bóle jakby na okres?
                                                    Kurcze macie już caławyprawke. My z M jedynie upatrzylismy wózek i
                                                    łóżeczko.
                                                    co do porodu to staram sie o tym nie myśleć. Boję się bólu i że nie
                                                    dam rady. Nic trzeba bedzie przeżyć.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 18:29
                                                    Czesc Babeczkismile Ja tez wiem gdzie moja mala mnie kopiewink tez jest
                                                    glowka do dolu i wiem,ze na dole macha raczkami a na gorze
                                                    stopkamiwink i tez mam czasem takie wrazenie,ze moge ja zlapac za
                                                    stopkekiss tak mocno wypnie,ze mam ochote ja polaskotac!big_grin haha
                                                    A tak poza tym,to co sie wydarzylo... hmm w sumie niewielesmile jestem
                                                    juz po pracy i cala sie kleje!! Byl taki skwar na dworze,ze ledwo to
                                                    przezylamsmile A tak to,dzis juz tylko mam zamiar sie wykapac i
                                                    wylegiwac!!big_grin
                                                  • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 09.06.10, 21:21
                                                    Cześć Mamuśki!

                                                    Ja od dzisiaj też wiem, jak moje maleństwo leży - i też ma już główkę na dole smile Dzisiaj także po raz pierwszy maleństwo się odsłoniło i co nieco pokazało - doktor stwierdził, że na 90% widzi dziewuszkę smilesmilesmile, ale kazał mi jutro jeszcze przyjść na 3D, żeby potwierdzić - więc trzymajcie kciuki, żeby tak zostało (chłopaka już mam, więc teraz cała rodzinka oszaleje z radości, jak będzie dziewczynasmile).
                                                    A co do rozstępów, to też na razie nic nowego się nie pojawia. Mam kilka na piersiach, ale to pozostałości po poprzedniej ciąży (nie pomogły wtedy żadne kremy i oliwki sad) Ale teraz - odpukać - spokój.
                                                    Wyprawkę powoli kompletujemy. Z ubrankami się wstrzymywałam, bo nie znałam płci dziecka, ale czuję, że jak gin potwierdzi mi, że to płeć piękna wink, to w piątek przehulam całą wypłatę i zaopatrzę się w piękne sukieneczki wink.
                                                    Do prania też kupiłam proszek Lovela - skorzystałam z promocji i od razu kupiłam na zapas.
                                                    Wózek mam wybrany, ale zamawiam dopiero w lipcu, żeby nie stał mi niepotrzebnie w domu na gwarancji - tak doradziła mi znajoma sprzedawczyni w sklepie dziecięcym. Mam tylko problem z wyborem łóżeczka - nie mogę się niestety na nic zdecydować. Myślałam w ogóle o kupnie kosza, ale trochę mi szkoda kasy - z opinii innych mam wiem, że posłuży mi maksymalnie do pół roku. A Wy, co o tym sądzicie? Czy któraś z Was może kupuje kosz lub kołyskę dla swojego maleństwa?

                                                    Pozdrawiam serdecznie smile
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 06:11
                                                    Hej dziewuszki!
                                                    Jeśli chodzi o spanie dla małego to jeśli chodzi o mnie to
                                                    zdecydowanie łóżeczko.Starczy na dłużej i wydaje mi się
                                                    praktyczniejsze.

                                                    Co do proszku Lovela to mój N przecenia sobie w pracy i za 5,4 kg
                                                    dajemy 20 zł i tyle samo płacimy za pieluszki Pampers New Born.Więc
                                                    się troszkę bardziej opłaca niż w normalnym sklepiea wiadomo,żę
                                                    trzeba sobie jakoś radzić prawda??

                                                    Ja właśnie się objadam mleczkiem zagęszczonym wiecie takim z tubki
                                                    baaardzo słodkim...mmmm pychabig_grinbig_grin A później kawka i na zakupy lecebig_grin

                                                    Dzisiaj będzie chyba piękna pogoda bo tak się jakoś zapowiadasmile
                                                    Miłego dnia babeczkismile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 08:55
                                                    Hej Kobietkismile Ja tez obstawiam za lozeczkiemsmile Juz nawet mam je w
                                                    domku. Tez podobala mi sie kolyska,ale jed,ak wydatek na pare
                                                    miesiecy,a potem kolejny wydatek,bo lozeczko trzeba bedzie kupic...
                                                    no nie na moja kieszen!big_grin
                                                    Pogoda jest piekna! Slonce tak daje,ze oczywiscie juz jestem cala
                                                    mokrauncertain siedze przy otwartym balkonie a slonko akurat rano zawsze
                                                    pada na mnie i sie cala gotuje!big_grin

                                                    Dzis splam na golasaka i smialam sie,ze w domu mamy pelnie
                                                    ksiezyca,bo ten moj bebenek jest taaaaki bialybig_grin
                                                    A co do rozstepow... hmm wlasnie zaczelam bacznie ogladac moje
                                                    cialo... i nie zauwazylam rozstepow,ale za to zauwazylam widoczne
                                                    zylki i podejrzewam,to sie moze przeobrazic w blizne... cholera a
                                                    tak sie cieszylam!! uncertain
                              • liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 10:09
                                Cześć laseczki smile
                                Dawno tu nie zaglądałam. Zrobiliśmy sobie chyba ostatni długi wypad w tym roku smilePotem dzidzia pewnie nam troszkę ograniczy wyjazdy. Ale to co.
                                We wtorek pierwszy raz uczestniczyliśmy w szkole rodzenia. Super sprawa. Prawdą jest,że nie dowiedziałam się niczego extra, ale za to tatuś miał 2 godziny skomasowanej teorii na temat ciąża-poród.
                                Na codzień nie ma czasu by przysiąść i poczytać. Rozmawiamy dużo, ale jednak bardzo się cieszę, że ma możliwość dostać to wszystko w pigułce wink Taka szkoła rodzenia ma też inne plusy. Poznaje się inne pary które w zbliżonym terminie będą rodzić, poznaje się położne- które w TYM dniu będą najbliżej nas. Na następnych zajęciach dowiemy się m.in. jak opiekować się maluszkiem,kąpanie, przewijanie itd. Wszystko to już praktykowałam na dzieciach i kuzynek i koleżanek, ale niech i tatuś pobawi się laleczką wink Potem nie będzie wymówki wink Choć szczerze powiedziawszy mój mąż wcale się nie wykręca smile) Zajęcia z oddychania, roli mężczyzny w trakcie porodu i całego okresu połogu też jeszcze przed nami. Mam nadzieję, że będzie równie miło i ciekawie. Jak napisałam- mimo,że naczytałam sięjuż wystarczająco na ten temat i nic nowego mi nie sprzedają wink robię to z egoistycznych pobudek. 8 godzin zajęć dla tatusia... smile

                                A jeszcze chciałam wam napisać że wszystko już mam.Mam na myśli wyprawkę. Wczoraj odwiedziliśmy jeden sklep i jedną aptekę i kupiliśmy/ zamówiliśmy wszystko. Nie wyobrażam sobie tych zakupów w trakcie lipcowych upałów.
                                Łóżeczko i wózek zaliczkowaliśmy. Łóżeczko odbierzemy tydzień przed terminem. Wózek odbierze mąż jak ja będę w szpitalu.
                                Zostały 2 miesiące, w domu zajmowałoby to tylko niepotrzebnie miejsce. No i już widzę panikę w oczach babci,która wierzy w przesądy i by się nagadała,oj, oj. A tak mamy spokój i nikt nas nie denerwuje. Reszta rzeczy już poukładana czeka w szafcesmile zaglądam sobie do niej dla poprawienia humoru. Porozdzielałam je na te, które trzeba jeszcze wyprać, wyprasować i wyparzyć. W przyszłym tyg. pralka będzie gorrrąca wink
                                Jedyne czego nie kupię to sterylizator.Uważam, że to zbędny wydatek. Nasze mamy i babcie używały garnka i wody na ogniu. Mam zamiar korzystać z tej metody. Moim zdaniem im więcej sterylizatorów, odkażaczy i detergentów tym więcej alergików wśród nas.
                                Owszem, o higienę trzeba dbać.I to bardzo. Ale nie można zamieniać mieszkania w labolatorium wink
                                Z tego samego powodu nie mam zamiaru pozbywać się z domku kota. Zwłaszcza, że to kot, który nie wychodzi na zew. Zajrzał już do każdej torby wniesionej do mieszkania. Niech się nawącha. Taka jego natura.
                                Pozdrawiam wszystkie mamusie. Rozpoczął nam się 8 miesiąc. Czujecie jak to już blisko???

                                • comusia Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 13:39
                                  Z każdym dniem coraz bliżej terminu...smile ale moje drogie Panie tak
                                  sobie myślę dzisiaj,że to całkiem dobrze, że mój maluch siedzi
                                  jeszcze sobie w moim brzuchu - przestronnym apartamencie, bez opcji
                                  all inclusive (drinków nie serwujęwink a nie na zewnątrz. Pociłby się
                                  nieborak w te upały, potówek masę by miał, a tak luziksmile od czego
                                  ma się mamuśkę - ona się pomęczywink
                                  A propo's przesądów - to też mam takie babcie w rodzince i z
                                  wyprawką ciągle jestem w rozsypcesmile Pozdrawiam CIEPLUTKOwink
                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 14:19
                                    Z tymi przesadami to plaga. Moja teściowa odradza nam kupowanie rzeczy, nie
                                    wspomnę już o dziadkach.
                                    Upatrzyliśmy już wózek i łóżeczko. Wczoraj tez zakupiłam pierwsze ubrankasmile

                                    Upał dzisiaj mi doskwiera. Mam serdecznie dosyć. Duszno mi, a na dodatek miałam
                                    mały krwotok z nosa. Troszkę się martwię bo mały jakoś dzisiaj nie chce ze mną
                                    gadać.Mam nadzieję, że nic złego się nie dzieje i pod wieczór standardowo da o
                                    sobie znać.
                                    Tak zapytam czy któraś z Was jest z Warszawy?
                                    • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 15:25
                                      hej ja mieszkam w Wawie. Jest tak gorąco że to jakas masakra jest.
                                      Jesli chodzi o krwotoki z nosa to mnie towarzysza od poczatku ciązy -
                                      ostatnio zalało mnie w nocy. Gdzie planujesz rodzić swoje dziecię?
                                      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 15:36
                                        Witajcie
                                        Wczoraj byłam u gin i na szczęście wszystko jest OKsmile Dziś wybrałam się na spacerek do biura (mam własną działalność gosp)i tam też wszystko w porządku, firma kręci się bardzo dobrze, obawiałam się, że jak wyląduje na zwolnieniu to sobie nie poradzą beze mnie a tu miła niespodziankasmileWięc mogę dalej wylegiwać się i komponować wyprawkę dla Niuni

                                        Czy wszystkie już macie wybrane imiona dla Waszych Maluchów?? Przeglądamy z mężem kalendarz w każdą możliwą stronę i nie możemy zdecydować się, imiona które mi się podobają nie podobają się R i na odwrót. No ale jeszcze trochę czasu zostałosmile

                                        U nas upał dziś nie do zniesienia, całe szczęście że w domu chłodno, ale widzę że chyba zanosi się na jakąś burzęsad Boję się burzy a mąż do Nieniec wyjechał, no cóż jakoś chyba przetrwamysmile

                                        Idę obiadek zrobić, naleśniki z truskawkami....mhhmmm pycha...
                                        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 15:42
                                          U mnie bedzie Wiktorek smile Jak byłaby dziewczynka to Nadia
                                          • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 16:29
                                            Nadia piękne imię i tez o nim myślę ale jak tu męża do niego przekonać??smile

                                            My już po obiadku, pyszny był, a teraz leniuchowania część dalsza
                                            • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 16:37
                                              U mnie wlasnie maż wymyslil to imie - jest naprawde bardzo fajne smile
                                              ale u mie siusiak siedzi w brzuszku i z chlopcem byl problem ale
                                              bedzie w koncu Wiktorek smile
                                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 16:38
                                              Moja malutka ma na imie Karolinkasmile A jestem z okolic Wroclawiasmile W
                                              sumie ze Strzelina,ale nie wiem,czy ktos tu skojarzy ta
                                              miejscowoscsmile I jest taki ukrop,ze glowa boli!!
                                              Jestesmy juz po pracy i DOSLOWNIE cala sie klejeuncertain Obiadek tez juz
                                              zjedzonysmile A byl grillowany kurczaczek. hle hlesmile
    • junior1208 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 17:34
      Ja już rozumiem dlaczego narzekałyście na upał smile
      We wcześniejsze dni ciągle spacerowałam, ale dzisiaj już jest za gorąco na
      spacerki, więc siedziałam w domu! (zresztą dostałam zakaz od męża smile) I
      namęczyłam się strasznie... Nawet na balkon za często nie wychodziłam.
      A wczoraj cały dzień spędziłam na leżaczku w cieniu u rodziców na placu. I chyba
      będę tam musiała codziennie jeździć, bo wcale nie odczułam upału...
      I nawet zabrałam mojej mamuśce topik na ramiączkach i szerokie spodnie lniane.
      Swoja drogą dobrze że mam mamuśkę laskę w rozmiarze 38/40 bo w niektóre jej
      ciuszki teraz wchodzę smile

      Aha, mój sposób na upał i puchnięcie - miska z zimna wodą a w niej stópki -
      opuchlizna schodziła na jakiś czas smile

      A co do krwotoków to ja mam prawie codziennie, tak samo jak krwawienie dziąseł
      podczas mycia zębów. Podobno taki już mój urok i przejdzie po ciąży...
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 19:02
        Slyszalam,ze na krwotoki z noska dobry jest rutinoskorbin. Bo to
        dziala na oslabienie. Ja wlasnie zdycham przed kompem. A wogole
        jestem zla jak cholera! Moj pies na mnie dzis zawarczal,bo chcialam
        go do wanny zaprowadzic,zeby sie ochlodzil. Co za bydle wredne. Juz
        nie wiem co w takiej sytuacji mam robic. Slyszalam,ze on probuje
        dominowac w domu,ale jak na to reagowac! Dalam mu tak po pysku,ze
        jeszcze glosniej warczal! W koncu tak sie na niego wydarlam,ze wlazl
        z podkulonym ogonem do tej cholernej wanny. Co za glupie psisko!! I
        tak sobie chumor tym zepsulam,ze juz naprawde wszystko mnie dzis
        wkurzasad
        • incienso_g Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 20:30
          Elutka ja wiem mniej wiecej gdzie mieszkasz sama jestem z
          Wałbrzycha.Chyba kojarzysz??
          Co do krwotoków to ja nie mam...więc nie wiem co jest dobre...
          Dzisiaj było tak cholernie gorąco...jechałam autobusem do miasta i
          nie powiem żebym czuła się aż tak bardzo świetnie,czułam sie okropnie
          przez to,że się nie wyspałam i przez ten upał ale oczywiście nikt się
          nie zainteresował mną w autobusie,nikomu nie przyszło do głowy,że
          mogę się źle czuć i ustąpić mi miejsca...cholerne środowisko,staruchy
          jedne myślą,że jak stare to wszystko im wolno oooo niech no
          poczekają,niech się jakaś do mnie odezwie to dosłownie z błotem
          zmieszam...grrrr...jestem wściekła na takie baby stare co tylko z
          pretensjami potrafią się do ciebie odezwać i nie ważne w jakiej
          jesteś sytuacji...ale bym taką zwyzywała,mam nadzieję,że już niedługo
          jakaś się mnie uczepi to dam upust swoim emocjom...hehetongue_out
          Co do pieska to nie ma co się denerwować,każdy ma swoje lepsze i
          gorsze dni nawet zwierzęta,w końcu one też czują.Myślę,że przejdzie
          ci niedługo złośćsmile
          Dzisiaj zaczęłam w końcu kupować rzeczy dla siebie,spodenki krótkie i
          bluzeczkę luźna.I japoneczki na upalne dni.Czekam na sukienkę aż mi
          przyjdzie z allegro i póki co jestem zaopatrzona na ciepłe dni...
          No a w niedzielę jadę z moim N nad wodę...wreście się powylegujęsmilesmile
          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 10.06.10, 23:32
            Hej dziewczyny, długo mnie nie było, ale to ze względu na ilość rzeczy które
            trzeba zrobić przed rozwiązaniem, no nie smile? wczoraj miałam gina, dziś usg w
            związku z tamtymi torbielami u małego. Wszystko się wchłonęło i nie mam potrzeby
            już tam chodzić, więc buźka uśmiechnięta że hoho smile Upały znoszę cierpliwie, bo
            przyznam się szczerze lubię słońce, staram się zadzierać nogi jak najczęściej do
            góry, a poza tym przez ostatnie dni znów walczyłam z hemoroidami i totalnie
            niewskazane jest długie siedzenie na pupie. Było masakrycznie dlatego teraz gdy
            już nie bolą czuję ogromną chęć do życia.
            w takie upały to sie mniej chce jeść, prawda? Mimo wszystko Wam zazdroszczę, bo
            pewnie będe musiała się namęczyć aż do końca sierpnia, a Wy będziecie już
            zagojone i o 7 kg lżejsze smile
            no nic taka dola smile na dziś uciekam, bo już mnie mdli od laptopa i chyba pora
            już za późna. Śpię rewelacyjnie aż do 9-tej i przyznam szczerze, że dzidzia też
            już wie że trzeba spać i jeszcze nigdy mnie nie przebudziła w nocy. Jest super
            grzeczna.
            I tak ma być, dobrej nocy wszystkim
            eliza
            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 07:27
              Czesc Babeczkismile Po 1: Walbrzych kojarze jak najbardziejwink A co do
              pieska,to zlosc mi do niego nie mineal i nie odzywam sie do niegotongue_out
              haha Naprawde! Patrzy na mnie tym zblazowanym wzrokiem i czeka na
              reakcje,a ja nie!! Jestem tawrda!tongue_out A tak poza tym,to dzis zaczne
              chyba prac ubranka dla malej... Mialam sie spotkac z kolezanka,ale
              chyba to nie wypali,wiec z nudow zaczne przygotowaniasmile
              Moj M ma dzis juz zarezerwowany tv,bo mistrzostwa sie zaczynajawink
              A ja wlasnie popijam kawke i cala sie topie!!!!!!
              Elizo jak to dobrze,ze juz wszystko jest w porzadku!!! kiss
              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 09:47
                Cześć!
                Ja w związku z tym,że tutaj w Wałbrzychu dzisiaj niebo bez żadnej
                chmurki i ma być 29'C idę do teściowej na balkon wystawiam nogi
                ramiona i twarz do słońca i zaczynam "farbowanie" mojej skóry na
                kolor lekko zbrązowiałybig_grinbig_grin Taka piękna pogoda,że aż szkoda ją
                zmarnować na siedzenie w domu.
                Jeśli chodzi o pranie ciuszków to ja jedno pranie już dawno zrobiłam
                ale z tymi najmniejszymi ciuszkami jeszcze się wstrzymam,nie wiem
                czemu ale wydaję mi się,że jeszcze nie jest na to czas chociaż za
                tydzień zaczynam 8 miesiąc.Ale zacznę wszystko prać na początku
                lipca.Teraz muszę się skupić na zaliczeniu przedmiotów w
                szkole.Dobrze,że szkoła tylko w weekendwink
                No nic babeczki,zbieram się bo szkoda słońca.Wpadne tutaj jeszcze
                wieczorem i powiem wam czy mnie cośik to słońce złapałosmileA może
                któraś z was też się wybiera na opalanie więc będzie o czym pisaćsmile:
                Pozdrawiam i słonecznego dnia życzęsmile:
                • goska797 Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 10:09
                  Ona 1983. ja mam zamiar rodzić w Szpitalu Kolejowym w Międzylesiu.

                  wczoraj na zajęciach szkoły rodzenia okazało się, że na przyszłe zajęcia
                  czwartkowe trzeba przynieść zaświadczenie od lekarza, że można uczestniczyć w
                  ćwiczeniach. Szkoda, że nie pow o tym jak się zapisywałam. Teraz będę musiała
                  się jakoś wcisnąć bez kolejki, a uwierzcie, że nie jest to łatwe.

                  Wiecie ja ostatnio zaczęłam się jakoś bać żeby mały nie urodził się przed
                  terminem. Chyba wzięło się to stąd, iż moja mama urodziła mnie i brata pod
                  koniec 7 miesiąca.
                  • comusia Re: "sierpień 2010" 11.06.10, 11:23
                    Hej babeczki! ale dzisiaj skwar, upał, parno i duszno... a w pracy
                    zaduch i klimatyzacji brak. Elutka nie szarp się z tym swoim
                    baranemsmile szkoda nerwów. Ja chciałam wyczesać moją sunię z kłaków i
                    i co? zero wdzięczności, pokazała tylko kły i zwiała obrażona. Niech
                    łazi jak chce - wredota jedna. A w kwestii geriatyków, przyznaję w
                    większości myślą o sobie, choć zdarzają się wyjątki - dzisiaj jedna
                    Pani przepuściła mnie w kolejce do kasy, siejąc zgorszenie wśród
                    pozostałych dziadków i babć. Skorzystałam, podziękowałam i tym
                    sposobem wyciszyłam wzburzoną przed chwilą krew przez namolne kobity-
                    świadkowe Jehowe. Że też one umiaru nie znają. Ciężarnym głowe
                    zawracać - fe! (ładnie mówiąc)
        • xyz201006 Re:do elutki 11.06.10, 11:32
          Zapraszam na forum - forum.gazeta.pl/foru/f,128,Zwierzeta.html

          W nawiązaniu do wypowiedzi:
          "Dalam mu tak po pysku,ze jeszcze glosniej warczal! W koncu tak sie na niego wydarlam,ze wlazl z podkulonym ogonem do tej cholernej wanny. Co za glupie psisko!!"

          Bicie psa po pysku nie rozwiąże problemu, wręcz może pogłębić agresywne zachowanie zwierzaka.A co będzie w sytuacji gdy pies zacznie być zazdrosny i agresywny w stosunku do dziecka ?! Proponuję już teraz zająć się problemem, bo po narodzinach dzieciątka będzie to o wiele trudniejsze.
          Należy też pamiętać, że pies to nie rzecz i też ma prawo nie mieć ochoty na kąpiel smile mimo naszych szczerych, dobrych chęci a karanie go za to nie jest w żaden sposób motywujące. Być może m.in. w/w forum pozwoli rozwiązać zaistniały problem związany z dominacją zwierzaka i uniknąć niepotrzebnych nerwów, które w obecnej sytuacji są naprawdę niepotrzebne. Agresja jeszcze nigdy nie przyniosła pozytywnych efektów.

          forum.gazeta.pl/forum/w,128,111058340,111058340,Problem_z_psem_prosze_o_pomoc.html
          Pozdrawiam i zapraszam smile

          forum.gazeta.pl/forum/f,128,Zwierzeta.html
          • michelllle Re:do elutki 11.06.10, 12:45
            u nas na śląsku 100 stopni dosłownie.
            Dziewczyny nie opalajcie się w, ciąży niewskazane.
            Wczoraj miałam chyba skórcze braxtona ale nie wiem czy to one takie
            nie bolesne a upierdliwe coś jakby na miesiączke? wziełam nospe i
            przeszło ale nie wiem do końca czy to to.
            Musze kupić laktator a nie umiem się zdecydować wybieram pomiędzy :
            Avent ręczny bądz elektryczny tommy tippie elektryczny medela mini
            elektric skłaniam się najbardzej za aventem elektrycznym bo ma też
            funkcje ręczną a reszta elektrycznych które wymieniłam chyba nie.

            Zapytam jeszcze w szkole rodzenia może coś doradzą. W każdnym bądź
            razie musze mieć laktator w szpitalu bo poprzednim razem miałam od
            razu duzo mleka dziecko nie nadązalo go ściągać a laktator który
            wtedy mialam był do bani (chicco z pompką) i dorobiłam się zastojów.
            Po m-cu karmienia miałam zatrzymywana laktacje bandażami i
            antybiotykami i nie chce powtórki z rozrywki.
            • goska797 Re:do michelle 11.06.10, 13:20
              Michelle ja mam też dziwne bóle brzucha. Czasami mam uczucie jakbym miała dostać
              okres, czasami coś mnie boli jak się mały rusza. Wzięłam no-spe i czekam aż
              przejdzie.Troche się boje czy to nie oznacza przedwczesnego porodu.
              Zadzwoniłam do mojej lekarz sie upwenic i st, że to te skurcze braxtona. Kazała
              odpoczywać.
              • michelllle Re:do michelle 11.06.10, 14:09
                No właśnie ja też zauwałyłam że najlepiej działa leżenie na lewym
                boku i głębokie dychanie wtedy mija wczoraj tylko wzięłam sobie no-
                spe, ale te skórcze przepowiadające to teraz na 7 tyg przed porodem
                to chyba mają prawo się pojawiać.
                Ja je czuje tak jakby dziecko się na maxa wypychało od środka i
                teraz to już nie wiem czy to skórcze czy dzidka sie tak rozpycha.
                Wczoraj to myślałam że mi głowe wystawi przez pepek.
                W pierwszej ciąży mialam raz w nocy wzięłam no-spe i się więcej nie
                pojawiały potem w 36 tc odeszły mi wody dostałam oxytocene zero
                akcji skórczowej po i na cc.
                • elutka24 Re:do michelle 11.06.10, 19:52
                  Czesc Babeczkismile A ja juz po slonecznym lezakowamiusmile w sumie plany
                  sie zmienily i poodpoczywalismy dzis nad woda... echch przyjemnie
                  bylo tak cieniu sie powylegiwacsmile
                  A tak poza tym,to zajrzalam na to forum ze zwierzetami i rece mi
                  opadly...uncertain Jakas Kobieta ma problem z warczacym psem,a ludzie ja
                  zbesztali,ze nie ma zlego psa,tylko sama jest beznadziejna!
                  Jessssu... i dalej nie wiem jak postepowac z warczacym psemuncertain
                  echch a tak poza tym,to juz nic ciekawego sie dzis nie wydarzylowink
                  Obejrzalam mecz z M i tak naprawde glosniej sie darlam od Niegosmile...
                  Co to za ogladanie bez emocjibig_grin
                  • ona1983.10 Re:do michelle 11.06.10, 21:31
                    Hej laleczki - ja dzis bylam na usg i moj bohater wazy 2kg smile i
                    glowe ma u góry - masakra ja cos czuje ze on mi zrobi psikusa i sie
                    nie przekreci,a tak to wszystko w porządeczku smile napewno noska ma po
                    tatusiu a usteczka po mamusi smile
                  • incienso_g Re:do michelle 11.06.10, 21:47
                    Cześćsmile
                    Ja posiedziałam godzinkę na słoneczku i opaliłam sobie moje blade
                    nóżki.Prawda jest taka z tym opalaniem,że to wcale nie prawda,że źle
                    jest się opalać.Wiadome nie leżeć plackiem 8h ale na godz można i to
                    wcale nie zaszkodzi.Jeśli słońce i opalanie jest złe to w ogóle nie
                    powinnyśmy z domu wychodzić przecież słońce też nas złapie jak
                    jesteśmy na zakupach czy spacerze z psem.Widziałam już masę kobiet w
                    ciąży które normalnie się opalały i była aż czarne a dzieci rodziły
                    się zdrowe i normalne.Oczywiście każda z nas inaczej przechodzi
                    ciążę.Jeśli poczuję się źle na słońcu to chowam się w cień.Chyba
                    każda kobieta czuje czy dzieje się z nią coś nie tak.

                    Zapowiada się piękny weekend...a ja jadę z moim N na noc nad wodę
                    jutrosmile Już nie mogę się doczekać,zrobimy wielkie ognicho i będziemy
                    spali w aucie (mamy combi)...może też pobaraszkujemy jak za starych
                    dobrych czasów kiedy to trzeba było się ukrywać ze wszystkim przed
                    wszystkimi hehebig_grinbig_grin Zapowiada się udany weekendsmile

                    Ja nie lubię meczów,kiedyś jeszcze nawet lubiłam oglądać ale teraz
                    wystarczy,że popatrzę 5min i muszę przełączyć.Teraz to wszystko jest
                    udawane,ci piłkarze powinni być aktorami a nie piłkarzami tak
                    świetnie udają kontuzje.Aż mnie wścieklizna bierze,jak widzę,że oni
                    zamiast grać normalnie to oni udają te faule i bóle...grrrr...

                    A teraz lecę do kibelka bo mnie zmuszają moje jelita do oddania
                    zjedzonego żarcia hehesmilesmile
                    • elutka24 Re:do michelle 12.06.10, 08:14
                      Czesc Babeczkibig_grin Potwierdzam to co pisala Inciensosmile Czytalam
                      wczoraj w ksiazce,ze nawet brzuszek mozna wystawic na slonkosmile
                      trzeba tylko posmarowac go krememsmile Wiec ja tez jestem juz cala
                      brazowiutka,no za wyjatkiem brzusiasmile
                      Ale fajnie taki wyykendoway wypad...smile Ja moge pomarzycsad Moj M ma
                      taka prace,ze pracuje w soboty,wiec raczej ciezko jest nam sie teraz
                      urwacsad Achch szkooodasad Ciesze sie wiec z takich nawet krociotkich
                      wypadow nad wodesmile A tak poza tym,to dzis w nocy tak mnie komary
                      zjadly,ze myslalam,ze zwariuje!! Ciekawa jestem czy mozna uzywac
                      preparatow na komary... chyba zapytam w nowym watkubig_grin Buziaczki!!!
                      • incienso_g Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 12:19
                        No mój N też bardzo rzadko ma tak zmianę,żeby mozna było nawet na parę godz się wybrać nad wodę,ale dzisiaj tak się fajnie właśnie złożylo i jutro,że możemy sobie pozwolićsmileA jest tak ciepło i parno,że przyda nam się taki odpoczyneksmilesmile

                        Dzisiaj miałam zaliczenia w szkole i poszło mi dosyć dobrze,nie martwię się,że nie zdam,jestem spokojnasmilesmile

                        No to pozdrawiam was cieplutko,lecę robić obiadek,dzisiaj pieczone udka z młodymi ziemniaczkami i suróweczkasmile
                        Buźkakiss
                        • gomat1000 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 13:00
                          Witajcie
                          Byłam wczoraj na USG, Niunia jest malutka waży 1,5kg ale nie ma sie co dziwić brzucho mój też małysmileale rozwija się prawidłowo i to najważniejsze, ułożona jest główką na dół. Nie chciała pokazać swojej twarzy, ale za to pokazała czym sie tam w środku zajmuje - podgryzała łożyskosmile

                          Od przyszłego tygodnia zabieram się w końcu za zakupy dla Maleństwa, ojjj już nie mogę sie doczekać. Zazdroszczę tym Mamusiom, które już wszystko mają dla Maleństwsmile

                          Na szczęście u nas dzis bez upałów ale ze słoneczkiem, zaraz jade do siostry, i mam nadzieje, że uda sie trochę wystawić do słoneczka

                          Trzymajcie się cieplutko i miłego weekendu życzetongue_out
                          • eliza582 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 16:27
                            Hej moje też bobo nie waży dużo, 1,3 wg ostatniego USG z czwartku no ale ja
                            dopiero w 30-tym tygodniu smile
                          • ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 16:28
                            Dziewczeta powiem szczerze jestem brzydko mowiac "zesrana" ze ten
                            moj kawaler sie nie obroci - non stop czuje jego glowke pod biustem :
                            (sad lekarz wczoraj mowil ze szanse sa coraz mniejsze dzieciak ma juz
                            2kg
                            • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 19:26
                              Ona nie smuc siesmile najwyzej bedzie ccsmile Ja tez sie troszke boje tego
                              cc,ale nic sie na to nie poradzi,a sa osoby,ktore milo wspominaja
                              ten zabieguncertain
                              A ja wlasnie po kapieli... czekam na meczyk Anglia-USAbig_grin znow bede
                              sie wydzierac w nieboglosysmile kurcze,tak sie dzis objadlam truskawek
                              i opilam woda,ze zaraz mi chyba zoladek peknieuncertain echchchchchkiss
                              • michelllle Re:"Sierpień 2010" 12.06.10, 21:53
                                ja np miło wspominam cc
                                • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 09:49
                                  O widziszsmile Dzieki Michellllebig_grin Wlasnie siadlam do komputerasmile
                                  Dopiero wstalam... za oknem przyjemny chlodek. Mila odmiana po tych
                                  kilku dniach upalowsmile A tak poza tym,to czekam na M,az wroci ze
                                  sniadankiem ze sklepusmile Buziaczkikiss
                                  • kasiawwl Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 19:38
                                    a u mnie było tak, że synuś w 30tc był ułożony główką w dół, a na USG w 33tc
                                    trzymał główeczkę tuż pod moim żołądkiem. Jego waga 2028g, więc u mnie też
                                    cesarka prawdopodobna...
                                    • comusia Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 19:57
                                      4 tygodnie przed terminem dziecko przyjmuje "ostateczną" pozycję
                                      wyjściową, także spokojnie kobitki - będzie tak, jak ma byćwink Poród
                                      drogami natury czy przy pomocy cc - czy to takie ważne? - grunt żeby
                                      z maluchem było wszystko ok.
                                      • ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 21:38
                                        Niby wszystko jedno ale... nie rodziłam jeszcze i byłam nastawiona
                                        na SN - poza tym cesarka to jednak operacja po której napawde mozna
                                        sie nacierpiec i potem tez nie jest lekko - a u mnie sytuacja jest
                                        taka ze maz moj moze nie dostac urlopu akurat wtedy kiedy sobie
                                        zazyczy a nikt inny mi nie pomoze - bede sama z dzieckiem nikt nie
                                        przyjedzie by mi pomoc - boje sie ze nie bede miala siły zeby latac
                                        kolo maluszka - bede zdychac z ta rana sad
                                    • ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 13.06.10, 21:42
                                      Kasiawwl - na kiedy masz termin? Ja według OM na 1 sierpnia, a
                                      według USG tez podobnie
                                      • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 09:23
                                        No ja mam ten sam problem co Ty Ona1983smile Moj M nie dostanie
                                        urlopu,a cc bede mialasad I tez sie obawiam jak bede wstawac z lozka.
                                        Slyszalam rozne opinie,ale wiem tez,ze sa kobiety,ktore naprawde
                                        dobrze sie czuly po ccsmile Wiec ja jestem optymistycznie nastawionasmile
                                        z reszta za pare tygodni dowiem sie jak to jest po cc w moim
                                        przypadkuwink Ale bedzie dobrzesmile
                                        Moja mala juz sie tak strasznie rozpycha,ze naprawde nie wiem jak
                                        lezy... kopie na samym dole a jednoczesnie po bokach i na gorze! Jak
                                        ona to robiwink A tak poza tym,to dzis u nas padasmile troche szkoda,a z
                                        drugiej strony,taka mila odmiana po tych upalachwink Buziaczkikiss
                                        • comusia Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 10:45
                                          Od 1 stycznia 2010 pracownikowi - ojcu przysługuje prawo urlopu
                                          ojcowskiego w wymiarze 1 tygodnia. Cytuję:
                                          "Urlopu ojcowskiego pracodawca udziela na podstawie pisemnego
                                          wniosku pracownika. Wniosek powinien być złożony na 7 dni przed
                                          rozpoczęciem tego urlopu (art. 1823 § 3 k.p.). Pracodawca nie może
                                          odmówić pracownikowi udzielenia urlopu ojcowskiego (art. 1823
                                          k.p.).Pracownik ma prawo do wykorzystania urlopu ojcowskiego również
                                          w tym samym czasie, kiedy z urlopu macierzyńskiego będzie korzystać
                                          matka dziecka (art. 1823 k.p.). Za czas urlopu ojcowskiego
                                          pracownikowi przysługuje zasiłek macierzyński w wymiarze 100%
                                          podstawy wymiaru zasiłku (art. 31 ustawy zasiłkowej).
                                          W czasie urlopu ojcowskiego pracownikowi przysługuje ochrona przed
                                          zwolnieniem z pracy (art. 1823 § 3 k.p.)."
                                          Skoro mamy takie prawo, korzystajmy z niego.
                                        • goska797 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 10:52
                                          Nie jestem pewna ale wydaje mi się, że M może dostać kilka dni zwolnienia na
                                          opiekę nad zoną i dzieckiem po cc. Gdzieś mi się to biło o uszy.
                                          Póki co w moim przypadku nikt nie mówi o cc. Początkowo myślałam, że może ze
                                          względu na wysokie ciśnienie zapadnie taka decyzja. Dostałam jednak leki i jest
                                          ok. Powiem Wam, że im bliżej to coraz częściej myślę o porodzie. Wczoraj
                                          urodziła moja koleżanka i stw, że czuje się okropnie. Nic jakoś muszę przeżyć.
                                          Ostatnio strasznie zaczęły mi puchnąć stopy. Mam wrażenie jakby ktoś mi je
                                          podgrzewał.
                                          Do tego zwiększyły mi się upały, których i tak już nie znoszę. Mały dzisiaj
                                          kopie bardzo nisko. Mam wrażenie, że wypadniesmile
                                          • gomat1000 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 11:08
                                            Mąż może dostać zwolnienie na opiekę nad żoną, wystawia je gin. Rozmawiałam z moją giną na ten temat i powiedziała że nie ma problemu jak tylko mąż będzie chciał to wystawi, powiedział też,że w szpitalu mogą wystawić jak kobieta będzie po cc.
                                            Porozmawiajcie ze swoimi lekarzami o tym
                                            Pozdrawiam
                                          • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 11:14
                                            Wiem,ze M powinien dostac urlop,ale wiecie jak to jest... co innego
                                            na papierze,a co innego w rzeczywistosciuncertain Moze szef sam zaproponuje
                                            mojemu M wolne,ale nie sadzesad No ale zobaczymy jak to bedziesmile
                                            A co do snow to ja mam to samo!! Mnie bez przerwy sni sie juz porodsmile
                                            Ostatnio snilo mi sie,ze bylam w szpitalu i babeczka zaczela ciac mi
                                            brzuch,a ja dotknelam rany palcami i zaczela mnie piecsmile A jak
                                            dostalam moja corcie,to zobaczylam,ze zamiast swojej buzki ma mordke
                                            mojego psiaka!!!hahahaha big_grin niezle co??smile
                                            Gosienko a co do puchniecia,to ja mam to samosmile zalozylam dopiero
                                            buty,ktore ostatnio mialam na sobie miesiac temu i jakies za ciasne
                                            sie zrobilywink a co do ruchow,to moja tez sie tak strasznie wierci,ze
                                            czasem nie wiem czy to juz jest normalneuncertain Bo mam juz tak duzy i
                                            twardy brzuchsad naprawde jest to strasznie meczace i bolesneuncertain Ale
                                            porod juz tuz tuz...wink
                                            • ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 12:13
                                              No własnie co na papierze swoja droga a rzeczywistosc swoja. narazie
                                              negocjuje z moim malenstwem przewrotke smile Mnie tez bardzo puchnie
                                              wszystko szczegolnie dlonie - rano nie jestem wstanie piastki zrobic
                                              i boli do tego - dzis zrobilam test - wzielam obraczke, ktora
                                              nosilam na srodkowym palcu i co nie weszla mi nawet na maly paluszek
                                              buty to juz tylko klapki wlasciwie, masakra i jak postoje to moje
                                              nozki rozowe w plamy sine ehhhhhhhhhhhhhh
                                            • kasiawwl Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 13:17
                                              odpowiedź dla Ona 1983: mój termin wg OM: 5.08, wg USG 28.07.
                                              Na początku bardzo sie zdenerwowałam jak lekarz powiedział o cesarce, ale
                                              teraz kiedy to sobie wszytsko na spokojnie przemyślalam, to już mi bez
                                              różnicy, żeby tylko mój Antoś była zdrowy...
                                              • ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 13:37
                                                Ja również chce dobra mojego niuniuska - moze nasze maluszki zrobia
                                                przewrotki smile
                                                • kasiawwl Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 14:11
                                                  nadzieja jest zawsze... ale prawda tak, że z dnia na dzień szanse majelą.
                                                  • ona1983.10 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 14:17
                                                    NO NO a moj zrobil sie taki "grzeczny" ze pewnie juz tak zostanie.
                                                    Wszystkiego sie juz dowiedzialam co do SN i juz polozna wstepnie
                                                    umowiona a teraz to nie wiem jak to ma wygladac itp smile
                                                  • aniaolawa Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 15:21
                                                    Hej, dawno mnie tu nie było, bo sobie wyjechałam, sporo przytyłam na
                                                    obcym garnuszku i mam plus 12kg. W 32tyg byłam na USG, synek jest
                                                    głową w dół, za to ma wielką głowę (to po tacie), długie nogi (to po
                                                    mamie) i z pomiarów wychodzi termin 3 tygodnie wcześniej... W
                                                    pierwszej ciąży tak nie miałam, wszystko było w terminie ,
                                                    rozbieżności max 3dni. A tu proszę , akurat głowa największa i to 4
                                                    tygodnie do przodu, nie wiem jak ja teraz urodzę, jestem przerażona i
                                                    mam nadzieję ,że jeszcze wszystko się wyrówna. Dzidziuś ważył 2200g.
                                                    Mam nadzieję ,że to dr źle pomierzył. W pierwszej ciąży było mnie
                                                    stać na prywatne wizyty u dobrego lekarza i mam piękne filmy z usg.
                                                    Teraz tylko ten jeden ostatni i powiem szczerze ,że jakość kiepska.
                                                    Pójdę jeszcze na usg 2 tygodnie przed porodem, żeby sprawdzić czy
                                                    kolejny synek nie zawinął się pępowiną. O ile dotrwam do tego czasu.
                                                    Mój 2-latek nieźle mnie męczy, szczególnie w te upały. Ja "wysiadam"
                                                    , a jemu wszystko jedno , byle biegać. Co do porodu , to może tak być
                                                    ,że mąż z synkiem podwiozą mnie do szpitala i zostawią, bo nie ma kto
                                                    zostać z synkiem w domu. Może moja mama przyjedzie, ale 400km ma więc
                                                    nie wiem jak to będzie. Po porodzie mogę zostać z dwójką w
                                                    domu...jestem przerażona...bo pierwszym porodzie ledwo siedziałam na
                                                    d...sad
                                                  • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 18:50
                                                    Czesc Kobietkismile No to Aniu Ty lipcoweczka jesteswinkhehe Ja juz
                                                    jestem po pracy i ledwno zyjeuncertain Juz sie strasznie mecze,a mala
                                                    krecila sie caly dzien. Ona sie naprawde strasznie ruchliwa
                                                    zrobilauncertain Mam ja pod samym cycem a jednoczesnie uciska mi na
                                                    pecherz. A raczki to mi prawie na plecach trzyma! haha No moze nie
                                                    na plecach,ale na boku napewnosmile nie spodziewalam sie,ze to jest
                                                    takie uczucie... Myslalam,ze juz mocniej kopac nie bedzie,a tu taka
                                                    pomylka.....Echch Dziewuszki,tym bardziej niecierpliwie sie do
                                                    porodu...wink
                                                  • natha86 Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 19:07
                                                    cześć Kobitki, nie bylo mnie kilka dni bo mam komputer zepsuty sad dramat nie moge sie bez niego odnalezc uncertain ale mamy juz wyprawke, brakuje tylko poscieli do lozeczka i kosmetyków smile ubranka poprane i wyprasowane, zostały tylko pieluchy i reczniczki do prania smile wozek juz w domciu - jest cudowny, zdecydowalismy sie w koncu na kolor seledyn (jumper x 3w1) upaly mnie wykanczaly ale po 2 dniach burz chyba z powrotem za nimi tesknie. Jezeli chodzi o jedzenie to mega sie objadam lodami i truskawkami smile jutro wizyta u gina - dowiem sie czy moja Córcia nadrobiła straty z waga, Niunia bardzo sie prezy i wierci i kopie, chyba juz wiem jak lezy bo tak wystawila nóżkę obok pepka ze wszyscy wkoło byli pod mega wrazeniem smile troszke mi szkoda ze nie chodzimy do szkoły rodzenia ale coz jak ja to mowie ide na zywca co ma byc to bedzie wink dam rade. Jutro wypytam gina o połozna - ma mi kogos polecic. czy robiłyscie juz te ostatnie badania co sa potrzebne do szpitala? cytologia, hbs, wdr, posiew? ja te badania robiłam na poczatku ciazy ale z tego co pamietam to te badania robi sie rowniez pod koniec ciazy. na razie zmykam połozyc sie na boczku - Olcia szaleje big_grin pewnie zagladne dopiero jutro bo na razie korzystam z laptopa siostry a nie lubie sie o nic prosic tongue_out pozdrawiam natalia
                                                  • michelllle Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 19:32
                                                    cytologie z tego co wiem robi sie tylko na początku ciąży podobnie
                                                    hbs, wr (wassermana) można powtórzyć pod koniec, dobrze zrobić
                                                    posiew wymaz z szyjki macicy.
                                                  • incienso_g Re:"Sierpień 2010" 14.06.10, 22:19
                                                    Dziewczyny ale straszycie tymi porodami...to moja pierwsza ciąża i
                                                    powiem,że jeszcze sama nie wiem jak będę rodzić przez cc czy
                                                    normalnie...obawiam się,że może być przez cc bo mam taki jeden
                                                    problem z biodrem,otóż przeskakuje mi cała kość udowa w miejscu
                                                    łączenia z miednicą jak się schylam albo zginam nogę.Miałam mieć na
                                                    to operacje,miałam nawet juz skierowanie i termin to szpitala ale nie
                                                    poszłam bo zaszłam w ciążę.Ta noga czasami mnie boli,ostatnio coraz
                                                    częściej,pewnie przez dzieciaczka.Myślicie,że mogę dostać skierowanie
                                                    na cc jeśli okaże się,że poród normalny może być zagrożeniem kalectwa
                                                    dla mnie?? Z jednej strony chciałabym cc żeby się nie męczyć chociaż
                                                    boję się co będzie później a z drugiej strony chciałabym też przeżyć
                                                    poród normalny,poczuć,że to dziecko wychodzi ze mnie i od razu wziąć
                                                    w ramiona ale również obawiam się późniejszych dni z bólami itp.A
                                                    jeszcze wy piszecie,że brak sił,mega ból,itd...Aż nie wiem co mam o
                                                    tym myśleć...chyba zdecyduję się na brak porodu,żeby moje maleństwo
                                                    siedziało bezpiecznie w brzuszku hehe...szkoda,że tak nie
                                                    można...big_grinbig_grin Ale ja też coraz częściej myślę o porodzie,staram się
                                                    myśleć pozytywnie i optymistycznie ale przecież nigdy nie wiadomo jak
                                                    to będzie...w środę ide do gina może się coś dowiem w związku z tą
                                                    nogą...
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 08:40
                                                    Czesc Babeczkismile A ja jestem nieprzytomnawink echch niespalam od 2 do
                                                    5big_grin standartsmile Ale ptem sie polozylam i teraz niedawno wstalamsmile
                                                    Przyjemnie slonko u nas swieci a upalu nie masmile chyba sie chwilke
                                                    poopalam na balkoniesmile
                                                    A tak poza tym,to oczywiscie nic sie nie dziejebig_grin Pewnie dzs tez
                                                    bede wypruta po pracywink Ale to juz napisze wieczorkiemkiss Buziaczki!!!
                                                  • elutka24 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 08:41
                                                    Nie spalambig_grin hehehe faktycznie jestem nieprzytomnabig_grin
                                                  • natha86 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 10:08
                                                    Witajcie smile ja dzis pospalam smile wstałam po 8, teraz siedze samiutka dawno mi z tym nie było tak dobrze wink od kilku dni mieszka z nami siostra z synem 5-letnim i jak bardzo Smyka kocham to mam już go troszke dosyc, jest słodkim aczkolwiek meczacym dzieckiem- siostra go mega rozpiesciła, na szczescie dzis pojechali do babci i mam chwile spokoju i czasu tylko dla siebie i mojej Niuni smileMoj N znowu wyruszył za praca - wyobrazacie sobie juz kilka miesiecy szuka stałej, stabilnej i opłacalnej pracy i nic crying az sie płakac chce, a teraz tak pieniazki potrzebne, teraz po zrobieniu wyprawki to nam jeszcze dlugi wzrosły uncertain ale koniec mialam sie nie stresowac jakos to bedzie i wszystko sie ułozy a wiec robie sobie pranko, ogladam tv, pije kawusie i zastanawiam sie co dzis zrobic na obiadek. Musze dogodzic tylu osobom: tacie, 2 młodszego rodzenstwa, mojemu N no i oczywiscie sobie i mojej Malenkiej Milosci ktora we mnie tkwi smile poszperam na necie bo juz mi sie pomysły koncza smile ja bym pewnie zjadła truskawki ale ostatnio sa zbyt czesto, zostawie je na deser tongue_out
                                                  • gomat1000 Re:"Sierpień 2010" 15.06.10, 13:04
                                                    Witajcie
                                                    Ależ objadłam się wczoraj truskawkami a potem dopadła mnie megazgaga, myślałam że umrę, nic nie pomagało i przeszła jak zasnęłamsmile

                                                    Oj ciężki miałam weekend - dowiedziałam się że jedna z "życzliwych koleżanek" obrała siebie mojego męża za obiekt podbojów, jędza jedna nie potrafi faceta utrzymać i za innych się chce brać i to żonatych! A od wczoraj na dodatek kłopoty w firmie, więc musiałam się ruszyć z domu. Trochę stresów i nerwów i od razu więcej skurczysad ale teraz na szczęście sytuacja już opanowana więc w domciu się wyleguję.

                                                    A jutro kolejna wizyta u gin, zobaczymy co powie.
                                                  • comusia dobra rada dla wszystkich przyszłych mam - ważne!! 15.06.10, 14:51
                                                    Kobitki - jeżeli jeszcze nie wybrałyśie położnej środowiskowej, to
                                                    zróbcie to jak najszybciej. Po porodzie przyjedzie do Was do domu,
                                                    zobaczy jak się chowa maleństwo, jaki jest Wasz stan i pomoże w
                                                    razie potrzeby. Jeżeli same jej nie wybierzecie, to dostaniecie z
                                                    przydziału z poradni rodzinnej, oczywiście jak dobrze pójdzie. To
                                                    bardzo ważne, żeby znaleźć dobrą, sympatczną położną. Popytajcie
                                                    znajomych. W razie np.nawału (jak piersi nabrzmieją mlekiem,
                                                    stwardnieją i zaczną boleć) przecież nie pojedziecie na pogotowie.
                                                    Położna zawsze pomoże, coś poradzi. Dobra położna to skarb -
                                                    koniecznie umówcie się z nią ,póki jest jeszcze czas.
                                                  • caroline786 Re: dobra rada dla wszystkich przyszłych mam - wa 15.06.10, 16:22
                                                    Hej Dziewczyny.
                                                    Przepraszam Was ,ze tak długo nie dawałam znać.Miałam trochę badań i jakoś czas
                                                    przeleciał Ale.....Warto było czekać.Z moją mała kruszynka wszystko dobrze.Tak
                                                    przynajmniej wynika z przeprowadzonych badań.Choć ma tą pępowinę dwunaczyniową ,
                                                    świetnie sobie radzi.Nie ma wad i rośnie prawidłowo.Serduszko też jest w
                                                    porządku.Mam tylko obserwować ruchy i kontrolować ją częściej u lekarza.Jestem
                                                    przeszczęsliwasmile
                                                    Chciałam Wam podziękować za słowa otuchy i wsparcie.
                                                  • comusia Re: dobra rada dla wszystkich przyszłych mam - wa 16.06.10, 10:13
                                                    Caroline - to super wiadomość!!! Cieszę się razem z Tobą.
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 14:33
                                                    youpeee, cieszę się, że wszystko w porządku z Twoją dzidzią Caroline smile
                                                    Mam do Was pytanie, bo to trochę powiązany temat dotlenienia dziecka gdy śpi się
                                                    na plecach, czy Wy wogóle na plecach nie śpicie? Moje biodra drętwieją i już
                                                    naprawdę nie dają rady, tak mi się marzy spanie na brzuchu, ale i na plecach to
                                                    totalny wypas. Jak sobie z tym radzicie?
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 14:43
                                                    Czesc Babeczkibig_grin Caroline swietna nowina!!big_grin Wiedzialam,ze wszystko
                                                    bedzie dobrzewink
                                                    Elizo ja spie na lewym boku i na plecachsmile Z tego co slyszalam,to
                                                    prawy bok jest niewskazany wlasnie przez niedotlenienie,a plecy sa
                                                    tez zbyt niewskazane,ale to z powodu obciazenia na kregoslupsmile Ja
                                                    marze o tym,by przespac sie na prawym boku,lub wlasnie na brzuszkubig_grin
                                                    A wogole to marze o tym,by wreszcie sie polozyc do lozka i poczuc
                                                    wygodeuncertain
                                                  • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 15:18
                                                    odnośnie spania,
                                                    to ja budze się średnio 10 razy w ciągu nocy... i zawsze jest mi
                                                    niewygodnie...ale jeszcze z pięć tygodni i zaczną sie porody w naszej
                                                    grupie smile
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 15:52
                                                    A ja mam spadek formy. Nic mi się nie chce. Mam strasznego lenia, w zasadzie bym
                                                    non stop leżała. Trochę mnie niepokoi to moje samopoczucie bo do tej pory nie
                                                    było najgorzej.
                                                    Mały bardzo mnie kopie. Czasami to aż boli. Ostatnio chyba nawet uderza w
                                                    pęcherz bo wtedy podrywa mnie strasznie i mimo woli zdarza mi się, że kilka
                                                    kropel moczu wypłynie nie kontrolowanie.
                                                    Wiecie strasznie się boje przedwczesnego porodu. Nie wiem skąd u mnie te obawy.
                                                    Wczoraj dostarczano nam łóżeczko dla małego. Wózek odbieramy za tydzień. Mam tez
                                                    kilka ubranek na rozm 56 ale myślę, że chyba trzeba poszukać na 62.
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 16:24
                                                    no to super ze wszystko OK smile
                                                    Jesli chodzi o spanie to ja sie przewalam z boku na bok i na plecy i
                                                    tak ze spaniem u mnie marnie sad Dzis kiedy udalo mi sie siebie
                                                    utarmosic do snu to sni mi sie ze ktos mnie kopie po brzuchu -
                                                    dziewczyny jak ja sie zaczelam drzec przez sen to moj maz malo z
                                                    lozka nie wypadl - sama az slyszalam ze krzycze - maz mnie wybudzil,
                                                    a to moj nygus tak mi dawal czadu, tak kopal, ale generalnie do rana
                                                    przelezalam z calym bolacym brzuchem jak na miesiaczke, wzielam
                                                    nospe i usnelam dopiero kolo 8 rano. Wogole nie za dobrze sie czuje,
                                                    moj maly niby buszuje ale jego glowe czuje wysoko. Tez ostatnio
                                                    myslalam, ktora z nas sie pierwsza "sypnie" - ja tez boje sie
                                                    przedwczesnego porodu tymbardziej ze kawaler ma nozki u dolu. Mam
                                                    umowiona polozna i powinnam podpisac z nia umowe po 35 tyg a teraz
                                                    to ja juz nie wiem co i jak - ide w pon do lekarza to moze on mi
                                                    powie co trzeba.
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:19
                                                    Caroline cieszymy sie razem z Toba smile ja tez mam dobra wiadomosc, moja Niunia zaczeła przybierac na wadze, wazy juz 1479. lekarz powiedział ze wszystko jest na dobrej drodze smile Olbrzymem moze nie bedzie ale ja malutka jestem wiec pewnie sie poda na mnie wink Jezeli chodzi o spanie to z tego co wiem to pleców nie polecaja ze wzgledu na kregosłup no i ze mamom moze sie ciezko oddychac jezeli nie masz z tym problemow to mysle ze spokojnie mozesz na plecach spac, ja jak sie klade na plecy to wtedy mam glowe wysoko i wszystko z Niunia ok, jakbym miala spac tylko na lewym boku to chyba bym oszalała. Mnie za to okropnie dretwieja stopy, czasami to mi tak palce wykreca ze az jestem w szoku, no i co noc skurcze nog. Ale co tam jeszcze 8 tygodni, juz tyle przezylysmy ze te pare tygodni ktore nam zostały to luksus smile
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:24
                                                    Natha a jak Twója malutka jest ułożona?
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:32
                                                    Mój mały na ostatnim usg w 28 tygodniu ułozony był główkowo. Myslicie, że to sie
                                                    mogło zmienić i się okaże, że się przekręcił i trzeba robić cc?

                                                    Sama nie mogę stwierdzić jak leży ale czasami czuje kopniaki w bok, a czasami po
                                                    kościach biodrowych.
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 17:46
                                                    Ona, moja Oleńka cały czas jest jeszcze ułożona poprzecznie, pytałam gina ale mówi zebym sie nie przejmowała bo jeszcze ma czas się obrocic, teraz juz przynajmniej wiem ze to co tak wykrzywia moj brzuszek po lewej stronie to jej stopki albo dupcia smile
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 19:35
                                                    Witajcie

                                                    Caroline cieszę, że wszystko w porządkusmile
                                                    Staram się spać na lewym boku, ale mi strasznie niewygodnie w tej pozycji więc podczas snu przekręcam się na plecy a ostatnio to nawet na prawym boku się obudziłam. Nie wysypiam się na tym lewym boku pewnie dlatego tak się kręcę w nocy.
                                                    Niunia kopie, że aż czasami boli, ale słodki to ból. Ostatnio mąż przyglądał się mojemu brzuchowi i oboje śmialiśmy się jak brzucho przybierał różne kształtysmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 19:42
                                                    Czesc Babeczkikiss Widze,ze nie jestem osamotniona w temacie:zly sen i
                                                    bolace kopniakiuncertain Och Dziewczyny ja w zyciu bym sie nie
                                                    spodziewala,ze tak mocno moze brzuch bolecsad Juz sie obawialam,ze
                                                    cos jest nie tak... Normalnie jak wstaje rano to kloje mnie caly
                                                    brzusio!! Kopie mnie moja zlosnica,a czasem mysle,ze pazurki mi
                                                    wbija,ze tak mnie to klojesmile A spanie... co to takiego??smile Wysilam
                                                    sie i siedze jak najdluzej sie da,przed tv,zeby tylko cala noc
                                                    przespac,ale nie ma mowy o wygodzie. Tez cala noc sie przewracam i
                                                    stekam i sapie...tongue_out
                                                    No a co do rozwiazan to sama prawdasmile Juz niedlugo zaczna sie
                                                    pierwsze porodywink Kurcze mam nadzieje,ze jeszcze bedziemy tu pisac
                                                    na tym forumwink Bardzo sie z Wami zzylamsmile Chociaz napewno nie
                                                    bedziemy mialy tyle czasu co teraz,to jednak mam nadzieje,ze
                                                    bedzieciekiss
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 16.06.10, 22:53
                                                    hej jeszcze raz, właśnie pogrzebałam w necie i mówią, że lepsze są boki niż
                                                    plecy, bo to wtedy uciska żyłę dolną. Co do samego snu, śpię rewelacyjnie (ale
                                                    wiecie to 30 ty tydzień), mam żywe sny, dzidzia też bardzo spokojna (co z kolei
                                                    mnie martwi, więc nigdy nam się nie dogodzi dziewczynysmile) ale śpię od 11-12 do
                                                    9, a nawet 10-tej. Coraz rzadziej podsypiam w ciągu dnia, zdarza mi się to 1 w
                                                    tygodniu, ale wtedy licze się z tym, że gorzej będzie wieczorem. To co mi
                                                    doskwiera i to bardzo to cholerna zgaga. Jak ja tego nie cierpię!!! żeby to
                                                    zagłuszyć to zazwyczaj jadałam, teraz się hamuję i niestety łykam reni. Wolę to
                                                    niż się oszukiwać, że jakiekolwiek jedzenie zgagę zagłuszy. Nie staję już na
                                                    wagę, bo jakoś olewam to jak dużo przytyłam, cieszę się że nie tyję w nogach, a
                                                    brzuch fajnie sterczy poza tym jestem śliczna jak z obrazka, a co tam.... w
                                                    końcu ktoś to musi o mnie powiedzieć skoro nikt nawet mąż nie mówi buuuu.
                                                    Mąż obchodzi mnie jak trędowatą, raz nawet powiedział, że żadna kobieta w ciąży
                                                    nie jest ładna - prosiak jeden, nie wiem jak to jest u niego, ale On ewidentnie
                                                    nie lubi ciąż. Za każdym razem usycha i się oddala jakby się bał - fakt że tym
                                                    razem doszła borelioza, ale jednak smutno mi że mnie poza dziećmi nikt nie
                                                    przytula....ot i od stanu normalności zrobiło mi się smutno......hormony tongue_out
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 08:56
                                                    ojjjj... Elizo nie smuc siesad Przykre co mowi maz,ale tak jest
                                                    bardzo czestouncertain Moj M zawsze zadko mowil mi komplementy(taki
                                                    typ,tylko jak jest zle to wytykalbig_grin )A teraz jedyne co mowi
                                                    to..."Ale masz brzuch!!" I co to oznacza?? Nie mam pojeciabig_grin haha
                                                    Jedyne pocieszenie jest w tym,ze gapi sie z zachwytem w cyckibig_grin haha
                                                    Takze nie ma tego zlego...
                                                    Ale pomysl sobie,ze juz za pare tygodni dzdzi wyjdzie i cale cialo
                                                    bedzie wracalo do poprzedniego stanuwink Ja ciagle o tym myslewink Z
                                                    waga tez sie nie przejmuj. Ja ciagle gapie sie w wage i
                                                    licze,licze,licze.... a ostatnio stwierdzilam,ze chyba przesadzam
                                                    troche. W koncu i tak ta cholerna waga nie stanie przed porodem!big_grin
                                                    Wiec pocieszmy sie,ze juz niedlugo znow poczujemy sie sexi a mezowie
                                                    (partnerzy),beda dumnymi tatusiami i kochankamibig_grin
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 10:11
                                                    hej, zgadzam sie z Elutka, wiecie dla nich to tez ciezki okres, czasami mam wrazenie ze moj N to mi zazdrosci ze tylko ja moge czuc te wspaniałe ruchy, ze boi sie ze to ze mna Mała bedzie bardziej zwiazana. Niektorzy faceci nie potrafia prawic komplementow, boja sie okazywac uczuc a w srodku sa wspanialymi facetami no i tak ich kochamy, za ich wady i zalety. Moj N tez ma czasem zle dni w tedy biore mu reke klade na brzusio i mowie mu zeby sie uspokoił bo mała juz teraz odczuwa wszystkie nasze stresy. mam to szczescie ze u nas to jest tak ze to ja sobie powtarzam ze wygladam okropnie a moj N to wrecz przeciwnie, ale i tak czesto cos jest nie tak bo N dalej nie ma pracy, jezdzi non stop na rozmowy, składa cv i nic crying
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 10:23
                                                    Natho Ciebie tez rozumiemsad Teraz jest tak ciezki okres w handlu,ze
                                                    glowa bolicrying Ja z M tez szukamy codziennie zbytu. (Jezdzimy ze
                                                    sztuczna bizuteria i szukamy sklepow). Zalozylismy ta firme rok temu
                                                    i zakredytowalismy sie... teraz nasza firma zarabia jedynie na
                                                    kredyt i rachunkiuncertain Wiem,ze ciezko jest teraz z praca,bo wszystko
                                                    plajtuje... Nasi klienci powoli zamykaja interesyuncertain Echch Ciezki
                                                    jest to okres,ale ciagle zaciskamy zeby i czekamy az minieuncertain Co za
                                                    zycie!
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 12:10
                                                    Witajcie dziewczyny
                                                    doskonale Was rozumiem, ze z pracą ciężko, moja firma też walczy o każde zlecenie,a tych coraz mniej w budownictwie, a jeszcze rok temu mogliśmy przebierać w ofertach, aż brakowało mi ludzi do pracy.
                                                    No ale miejmy nadzieję, że sytuacja niedługo się poprawi smile
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 13:42
                                                    Ona1981.10 w jakim szpitalu rodzisz? Rodzi ktoś na Żelaznej lub w
                                                    MSWiA? Ja w miarę spoko śpię, na bokach , staram się na lewym ,ale
                                                    czasem mi lepiej na prawym. Na plechach nie śpię, że względu na ucisk
                                                    na żyłę główną i ból kręgosłupa i bioder. Lewe biodro mnie pobolewa ,
                                                    skurcze w nogach łapią nad ranem i potem przez pół dnia ciężko mi się
                                                    chodzi. Trochę w tym mojej winy , bo prawie codziennie ostatnio małą
                                                    kawkę sobie robię, bo mam ciśnienie ok 90/50. Czasem mnie pobolewa
                                                    podbrzusze jak na okres ,ale delikatnie. I ogólnie jakieś mam
                                                    przeczucie ,że urodzę wcześniej, bo nie mam jak odpoczywać.W sumie po
                                                    38 tyg. mogę rodzić, bo stan słonia mnie już wkurza.Lubię być lekka i
                                                    chuda. Wiem ,że po porodzie będzie gorzej ,ale zawsze bliżej tych
                                                    lepszych czasów. Szkoda mi mojego synka, bo nie wszystko mogę z nim
                                                    robić i wiem ,że będzie jemu najciężej po porodzie. Bardzo się
                                                    martwię o niegosad
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 14:49
                                                    hej
                                                    Ja mam pnan na żelaznej - zamowilam polozna, ale umowy jeszcze nie
                                                    podpisywalam - zreszta jak sie maly nie przekreci to nie ma sensu.
                                                    Lekarza tez mam z Zoski.
                                                  • mieszkanieak2 Re:"Sierpień 2010" 17.06.10, 17:34
                                                    hahaha ja tez mam klopot z biodrem i zalecenie do cc od ortopedy,m
                                                    ale na wizuycie kwalifikacyjnej w szpitaluy pani doktor postanowila,
                                                    ze jednak powinnam sprobowac naturalnie, ze nie jest zwolenniczka
                                                    CC, bo duzo komplikacji - powiklan dla kobiety itd....
                                                    To straszne, bo moja noga daje mi popalic, lezec na boku nie moge, z
                                                    chodzeniem juz tez gorzej itd.... echhh
    • mieszkanieak2 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 17:26
      I ja jestem w terminie...teoretycznie 8 sierpnia wink poki co mała
      jest nieco mała... zobaczymy jutro co pokaze usg.. jak u Was w 32
      tygodniu waga dziecka?
      • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 17:29
        hej ja robilam usg w 32 tyg i maly wazyl 2 kg
        • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 17:56
          32t6d waga: 2028g, synus ułożony pośladkowow jesli nie zmieni zdania to cesarke
          mam wyznaczoną na 2.08.2010
          • natha86 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 19:58
            Jeju Wasze dzieciaczki takie duże a Moja wazy zaledwie 1479 ale i tak sie ciesze bo lekarz powiedział ze jest juz lepiej niż ostatnio i najwazniejsze jest teraz zeby po urodzeniu nie wazyła mniej niz 2500 to wszystko bedzie ok bo ja jestem drobniutka itd ale i tak sie martwie. Mnie jeszcze nic na temat porodu nie mowi, twierdzi ze jeszcze jest czas i wszystko mi powie. Na razie mam sie nie stresowac wiec staram sie o tym nie myslec. Przyjaciolka podrzucila mi pare ksiazek i zajełam sie czytaniemsmile Maz był dzis na 2 rozmowach w sprawie pracy, masakra na pierwszej 1500 brutto, na drugiej 600ł z na reke bo 1/2 etatu czego nie zaznaczyli w ogł - palanty. Jutro ma nastepna - trzymajcie kciuki. Zmykam bo zaraz meczyk, trzeba jakas kolacyjke przygotowac, do jutra buziaki kiss
          • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 20:00
            Ja musze pogadac z moim ginem odnosnie tej cesarki o ile mały sie
            nie przekreci. Kasiawwl czy nadal czujesz wielkie buszowanie w
            brzuchu czy juz mniej? Mój jakby mniej kopał tylko sie rozpycha
            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.06.10, 20:15
              Mieszkanieak moze,sprobuj zorientowc sie w innym szpitalu?
              Slyszalam,ze szpitale niechetnie robia cesraki z powodu funduszow i
              ryzykuja czesto zdrowie rodzicielki. To niesprawiedliwe,bo mozesz
              bardzo cierpiec i jeszcze bardziej sobie i biodru zaszkodzicuncertain Nie
              wiem dla mnie baba jest niepowazna,nie ma specjalizacji w badaniu
              biodra tylko w grzebaniu za przerposzeniem w ... Przepraszam za
              takie ostre slowa,ale najnormalniej w swiecie denerwuje mnie
              wykrecanie sie w szpitalach z cc,zwlaszcza gdy kobieta ma do tego
              zaswiadczenie.
              No a tak z innej beczki,to fakt-meczyk sie zaczynabig_grin jestem za
              Francuzami,bo sasiedzibig_grin
              brr ale mnie zdenerwowal ten post!wink Kochanie nie daj sie,bo to sie
              moze zle skonczycsad
              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.06.10, 08:26
                ona1983.10 też mam umówioną położną z żelaznej , raczej będzie miała
                dla mnie czas, bo pracuje na pół etatu , więc więcej ma wolnego.Umowę
                podpiszę na przełomie czerwca i lipca. Nie wiesz do czego ta umowa
                zobowiązuje rodzące? Bo z tego co wiem jeśli chodzi o szpital ,to jak
                nie będzie miejsc , to i tak nie przyjmą rodzącej z umową. Z mswia
                też mam umówioną położną,ale tam póki co nie można podpisywać umów i
                nie wiem jak się sytuacja rozwinie do sierpnia. Pierwsze dziecko
                rodziłam z umówioną położną w Mswia i było spoko, a już na pewno
                taniej niż na żelaznej. Na razie do żelaznej zraża mnie fakt częstego
                braku miejsc, leżenia często po porodzie z dzieckiem na korytarzu ,aż
                coś się zwolni i to że akurat wszystkie moje znajome co tam rodziły
                miały ciężkie porody- to ich uroda, a nie wina szpitala. Ale jakieś
                fatum na gronem znajomych rodzących na żelaznej ciąży. Żadna ze
                względu na poród póki co nie marzy o drugim dziecku. I ja pierwsza
                będę miała drugie dziecko.
                • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 18.06.10, 10:27
                  Powiem Ci szczerze ze nie mam pojęci anawet jak taka umowa
                  wygląda smile tez chciałam ja podpisac po 35 tyg tylko ten mój brzdąc
                  robi mi psikusy i nie chce sie przekrecic. W poniedzialek ide do
                  lekarza to sie czegos moze dowiem. Jak moja kolezanka rodziła na
                  Żelaznej i podpisywala umowe to jej połozna powiedziala ze nie ma
                  takiej opcji zeby nie znalazlo sie miejsce dla niej - zaczynasz
                  rodzic i dzwonisz do niej a ona robi wszystko zeby miejsce bylo, co
                  do lezenia na korytarzu to sie nie spotkałam (ale to jakas masakra
                  musi byc) Kurna tez bym nie chciala jechac i zostac odprawiona z
                  kwitkiem bo nawet nie wiem do jakiego innego szpitala sie udac sad
                  Sama powiem Ci szczerze nie wiem co robic - jak podpisze umowe z
                  polozna a jednak wyskoczy cesarka to co wtedy? A nie podpisac i
                  okaze sie ze male malego sie odmienilo i zostac na lodzie to tez nie
                  fajnie. Ja innego szpitala ze tak powiem nie mam obstawionego wiec
                  jak cos pojdzie nei tak to czeka mnie zywioł.
                  • junior1208 umowa z położną? 18.06.10, 10:54
                    Dziewczyny? O jakiej umowie piszecie? Ja pierwsze słyszę o umowie z położną,
                    może u mnie w mieście się tego nie praktykuje (albo ja nic o tym nie wiem). Z
                    tego co słyszałam, to jest tak samo jak z lekarzem, jak jest na dyżurze to
                    będzie, jak nie to będzie ktoś inny...
                    • ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 11:16
                      Akurat w tym szpitalu o którym piszemy jest taka mozliwosc wybrania
                      sobie polozniej - wtedy podpisuje sie umowe (po 35 tyg, wczesniej
                      trzeba sobie zaklepac miejsce u takiej osoby, niektore kobietki
                      robia to juz w 1 trymestrze) jak zaczyna sie akcja porodowa to
                      dzwoni sie do tej osoby (ponoc jest sie pod opieka od momentu
                      podpisania umowy) i polozna dzwoni do szpitala i przygotuje sale
                      porodowa ( jesto sala jednoosobowa) - przyjezdza i odbiera porod -
                      tak mniej wiecej to tak wyglada - niby ma sie jakies zaplecze, ale
                      jak kolezanka pisala powyzej jak nie ma miejsca to na sile nie
                      wyczaruja. Szpital ten jest dosc mocno oblegany i ponoc bardzo
                      ciezko dostac sie z ulicy. Oczywiscie taka "przyjemnosc" troche
                      kosztuje - sala+polozna+znieczulenie to koszt okolo 3 tys
                      • incienso_g Re: umowa z położną? 18.06.10, 12:57
                        junior1208 ja też nic nie słyszałam o umowie z położną.U nas tylko
                        jeden szpital położniczy i z tego co wiem to przychodzisz jak masz
                        skurcze kładą cię na sali porodowej i się dzieje.W sumie to mi i tak
                        wszystko jedno jaka położna będzie najważniejsze żeby mój kawaler się
                        zdrowy urodziłsmile A położnej zawsze można powiedzieć co się o niej
                        myśli jeśli to jakaś jędza będziesmile
                        Co do spania to nawet nie ma o czym mówić,jest tak niewygodnie,że
                        czasami to mam ochotę całą noc posiedzieć niż spaćuncertain
                        No i boję się,że coś się złego dzieje o wczoraj miałam taki bardzo
                        mocny ból brzucha,ale nie jak do @ ani nie jak na stolec,ani plecy
                        ani podbrzusze tylko wysoko brzuch mnie bolał pod samymi
                        żebrami.Trwało to jakieś 30sek ale ból był niesamowity aż oddychać
                        nie mogłam,nic nie mogłam tylko czekać aż przejdzie.Później wieczorem
                        tak mnie lekko pobolewał na dole z lewej str jakby jajnik i z prawej
                        wyżej pod żebrem.A dzisiaj wstałam rano i dalej pobolewa ale
                        podbrzusze tylko,że nie jak na @ raczej jakbym się przedźwignęła.Nie
                        wiem co to może być ale mam nadzieję,że przejdzie a jak pójdę do gin
                        to mu to wszystko powiem.Ale boję się,nie chce żeby się mały urodził
                        za wcześniesad
                        • incienso_g Re: umowa z położną? 18.06.10, 13:00
                          No i też mam przeczucie,że się mały urodzi wcześniej.Termin mam na 18
                          sierpnia ale nie wiem czemu moja podświadomość mówi mi,że na początku
                          sierpnia się wykluje...
                          • goska797 Re: umowa z położną? 18.06.10, 13:09
                            Ja sie wczoraj dowiedziałam, że w szpitalu gdzie chcę rodzic nie ma możliwości
                            podpisania umowy z położną. Gdzie czytałam, że tak jest, ale wczoraj na szkole
                            rodzenia to potwierdzili. Może to i dobrze, problem z głowy.
                            Ja dzisiaj przeżyłam sensacje żołądkowe. Zjadłam śniadanie i jak zaczęły mi sie
                            bolesność żołądka, wymioty i biegunka koszmar. Nie wiem czy to przez jedzenie
                            czy przez małego bo miałam uczucie zanim sie wszystko zaczęło, że cos mi właśnie
                            wsadził w żołądek. Wzięłam nospe i po 2 godz przeszło. Brzuch jednak mam nadal
                            trochę obolały ale czuje też ze mały sie przesunął i nie czuje takiego ucisku.
                            Troszkę się boje czy małemu nic nie jest i czy nie spowodowało to jakiś skurczy.
                            Strasznie się boje tego przedwczesnego porodu.
                            • ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 13:19
                              Ta polozna to bardziej po to zeby dostac sie do odpowiedniego
                              szpitala - bo mnie w sumie to jeden pies ktora odobierze porod bo i
                              tak rzadnej nie znam smile
                              • kasiawwl Re: umowa z położną? 18.06.10, 14:33
                                czesc dziewczyny
                                Mój synek dalej trzyma główke pod żołądkiem. Nie czuje juz takich dużych i
                                nagłych ruchów, jest to raczej takie wiercenie. Ja mam już umówiony termin
                                cesarki wiec u mnie opdada zaskoczenie porodem. Lekarz powiedział, ze
                                szansa na odwrócenie dziecka jest ale bardzo mała, poniewaz jemu jest
                                wygodnie przebywać w tej pozycji.
                                • ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 15:18
                                  To tak jak mój urwisek - w pon musze pogadac z prowadzacym. Kasiawwl
                                  Tobie lekarz prowadzacy kazal sie stawic tego dnia na CC czy jak to
                                  jest?
                                • natha86 Re: umowa z położną? 18.06.10, 15:22
                                  Gosiu, ja tak mam czasami ze jak cos zjem i Mała mnie pokopie po żoładku albo gdzies tam ucisnie to mi sie tak niedobrze robi ze masakra choc jeszcze z tego powodu nie wymiotowałam. Mnie najbardziej brzuszek boli rano jak wstaje ale to przez to spanie na lewym boku bo brzusio tak sie ciagnie na ta lewa strone. Mam wrazenie ze Mała jest szczesliwa jak sobie siedzimy w takiej pozycji półleżacej wtedy ma najwiecej miejsca do swirowania smile ja mam termin na 11 sierpnia i z jednej strony chciałabym zeby Mała urodziła sie troszke wczesniej a z drugiej strony niech sobie tam posiedzi i urosnie bo na razie jest Malutka smile Popsuła sie u nas pogoda tak sie rozpadało, to jest jakis koszmar, zmykam wiec i biore sie za czytanie ksiazki tak najszybciej czas ucieka. Pozdrawiam serdecznie buziaki kiss
                                  • goska797 Re: umowa z położną? 18.06.10, 15:37
                                    Ja się jednak troszkę martwię bo cały czas pozostał mi ucisk pod żebrami. Mały
                                    za to widzę jak się przesuwa raz z jednej strony pępka raz z drugiej. W ogóle
                                    wydaje mi się że dzisiaj ten brzuch zrobił mi się bardziej szpiczasty. Mam
                                    nadzieje, że przejdzie albo się mały przekręci.
                                    • kasiawwl Re: umowa z położną? 18.06.10, 17:18
                                      droga Ono,
                                      u mnie to jest taka sytuacja, że lekarz, który prowadzi moją ciążę jest
                                      ordynatorem oddziału połozniczo-ginekologicznego w szpitalu, w którym zamierzam
                                      rodzić. No i jak się okazało ze synusia mam rozrabiake to mi powiedział, żebym
                                      się nie dnerwowała, bo najwyżej on zrobi cesarke. Na kolejnej wizycie jak maly
                                      była talej źle ułożony to się go zapytałam jatk to jest z tą cesarką, w sensie
                                      czy czekamy aż sie zacznie poród naturalny i wtedy cesarka czy będzie jakiś
                                      wyznaczony termin? Pan doktor stwierdził, ze skoro trzeba będzie ciąć to nie ma
                                      sensu czekac na naturalny poród. Termin z OM na 5.08 a cesarke na 2.08. Daj znać
                                      co u Ciebie lekarz powie
                                      Pozdrawiam smile
                                      • ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 18:14
                                        Napisze co i jak - wiesz co on cos zaczal przebakiac o cesarce ale
                                        parsknelam ze to nie mozliwe bo moje dzidzi zrobi obrot, ale jak
                                        poszlasm na usg do innego (specjalista od usg) i ten potwierdzil to
                                        zbladlam hehe - wiec w pon przypieram mojego do muru niech sie
                                        okresli co i jak smile nie chce jechac na porodowke z nozka w kroku
                                        hehe smile jak mam wedlug OM 1 sierpnia wiec pewnie na lipie sie zalapie
                                        • natha86 Re: umowa z położną? 18.06.10, 18:37
                                          Err dziewczyny ale jestem zła, po kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej Mój N sie chyba załamie 5zł na godzine i 2 mce bez umowy bo to okres próbny :[ poj....o ich wszystkich czy jak?? a oni się dziwią ze jest mały przyrost naturalny, ale kurde dzieci muszą jeść !!
                                          • elutka24 Re: umowa z położną? 18.06.10, 19:16
                                            Czesc Babeczkismile Nie bylo mnie pare godzin a tu tyle wpisowwink Ja
                                            tez musze spytac mojego gin. kiedy bede miec cc. Dowiem sie we
                                            wtorek. A tak poza tym to mam jakiegos dolacrying Hormony mi tak
                                            buzuja,ze mam ochote kogos zabic!crying echch co za zycieuncertain
                                            • ona1983.10 Re: umowa z położną? 18.06.10, 20:15
                                              Hello, dziewczeta wpadlam dzis do Smyka zeby zerknac na staniki dla
                                              karmiacych no i sa po 20 pare zl a po 50zł a ze biust moj galanty to
                                              duze byly tylko te drozsze wiec wzielam njwiekszy i do kasy a tam
                                              niespodzianka staniczek 23 zł smile jup jup, przymierzylam w domu i
                                              git - nie jest to moze francuska bielizna big_grin ale obleci. Dzis kurier
                                              przywiozl wozek dla malego smile wszystko poprane i poprasowane
                                              smile Maly sie wierci ale przewroty mu nie w glowie
                                              • aniaolawa sierpień 2010 18.06.10, 21:47
                                                Wklejam link o targach w ten weekend, które odbędą się w Warszawie. y
                                                z rodzinką wybieramy się jutro , bo w niedzielę ma być gorsza pogoda.
                                                www.baby-shower.pl/ROZRYWKA/Wydarzenia/Targi-Mother-and-Baby-w-Warszawie-19-20-czerwca-2010.html

                                                ona1983.10 może spotkamy się na Żelaznej po porodzie.
                                                • ona1983.10 Re: sierpień 2010 18.06.10, 21:54
                                                  Kto wie, wszystko sie moze zdarzyc smile
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 19.06.10, 08:39
                                                    Cześć babeczkismile
                                                    Ja chyba dzisiaj pojadę na porodówkę bo brzuch mnie pobolewa i jest
                                                    mi tak jakoś słabo...wczoraj też mnie bolał ale niedługo a dzisiaj
                                                    jak zaczął od kiedy się obudziłam to już zaniepokojona jestem...wolę
                                                    pojechać niż żeby miało się stać coś złego...a tak się boję,że
                                                    wyjdzie coś nie tak.Zobaczę jeszcze może mi przejdzie a jak nie to
                                                    jadę...sad
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 19.06.10, 08:47
                                                    Ojoj czyzby juz jedna z nas sie powoli rozpakowywala?? Nic sie nie
                                                    martw Incienso,to niekoniecznie cos zlego oznaczasad Polez sobie i
                                                    odpoczywaj,albo najlepiej zadzwon do swojego lekarza i spytaj co
                                                    masz robic. Cholera jasna...
                                                  • aniaolawa Re: sierpień 2010 19.06.10, 10:07
                                                    Radzę jednak jechać do szpitala, podłączą Cię pod KTG , sprawdzą
                                                    skurcze, rozwarcie, może USG zrobią , jak masz jakieś inne objawy ,
                                                    typu plamienia. Pomocy Ci nie odmówią. Najwyżej wrócisz do domu jak
                                                    nic złego się nie będzie działo ze wskazówkami co robić dalej. Możesz
                                                    jeszcze wziąć 2 nospy i położyć się do łóżka i sprawdzić czy Ci
                                                    przejdzie. Jak nie to już naprawdę jedź do szpitala. Nic ze sobą nie
                                                    zabieraj , tylko jedź na ktg. Będziesz spokojniejsza. A jak dzidziuś ,
                                                    rusza się dużo , mało , spokojnie czy nerwowo, czy jak zawsze?
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 19.06.10, 12:20
                                                    Incienso, dolaczam sie do rad dziewczat jedz do szpitala albo dzwon do lekarza, nie czekaj az cos sie stanie
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 19.06.10, 15:39
                                                    No dziewczynki póki co przeszło.Niestety nie mogłam sobie poleżeć bo
                                                    dzisiaj miałam zaliczenia w szkole u musiałam jechać ale już
                                                    zaliczyłam i mam wakacje.Ból przeszedł,czasami mnie tylko łapie na
                                                    chwile.Ale zdecydowaliśmy z moim N,że jak się pogorszy albo jutro od
                                                    rana będzie mnie bolał to jedziemy od razu.Krwawień żadnych nie
                                                    mam,dzisiaj było mi tylko słabo.Mały tak jak wcześniej kopał non stop
                                                    tak teraz się tylko wygina i pręży.Już tak bardzo nie kopie.No i do
                                                    tego strasznie mnie głowa boli.Cały dzień i to czasami tak,że
                                                    wytrzymać nie mogę.
                                                    Idę się teraz położyć,zdrzemnę się trochę.Wieczorem wejdę i dam znać
                                                    czy wszystko ok.Pozdrawiam i dziękuję za troskękisskiss
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 19.06.10, 19:23
                                                    Incienso,to dobrze,ze przeszlosmile a moze to te skurcze zapowiadajace?
                                                    Moze nic groznego. Ja mam dzis tez jakis dziwny dzienuncertain caly dzien
                                                    co jakis czas mam uklocia w pochwie. tez tak czasem macie? Jak mnie
                                                    nie zakluje w podbrzuszu,to w pochwie. Tez sobie tlumacze,ze moze
                                                    organizm sie szykuje powoli do porodu i,ze to normalne. Echch a
                                                    hormony mi tak buzuja ostatnio przez kilka dni,ze zdazylam sie ze
                                                    wszystkimi poklocicsmile a M gnebie bez przerwyuncertain
                                                    Incienso odpoczywaj sobie,moze to przemeczeniesmile Trzymam kciuki,zeby
                                                    sie polepszylokiss
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 19.06.10, 21:17
                                                    Oj to chyba dzisiaj wszystkie mamy kiepski dzień. Mój mały też cały dzień
                                                    szaleje ostro. Wczoraj dał popalić to myślałam, że dzisiaj będzie spokojniej.
                                                    Ja Elutka tez mam czasami takie bóle w pochwie. Takie uczucie jakby coś mnie
                                                    zakuło w szyjkę. Nie moge sie wtedy przez chwile ruszyć. Może to dzieciaczki nas
                                                    kopia po szyjce?
                                                    W ogóle zauważyłam, że jak mały ostro szaleje to też mam sporo upławów. Więcej
                                                    mi wycieka tej biało-przezroczystej wydzieliny. Stresuje mnie to zawsze czy to
                                                    nie przypadkiem te wody, ale zawsze wtedy przypominają mi sie słowa gin, że
                                                    gdyby to były wody to bym ich juz nie zatrzymała. Ja zaś mam jednego dnia więcej
                                                    drugiego mniej.
                                                    We wtorek mam wizytę i powiem Wam, że mam stracha. Boje sie, ze st ze coś z
                                                    szyjka zaczęło się dziać i nie doczekam do sierpnia.
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 19.06.10, 21:17
                                                    A możliwe,że to z przemęczenia,ostatnio robiłam za dużo rzeczy na
                                                    raz.Póki co jest dobrze.Boli mnie brzuch tylko jak się podnoszę,jak
                                                    wstaję.Mam nadzieję,że to normalne bo to nie jest aż taki ból nie do
                                                    wytrzymania ale jednak.Zobaczę jutro jak się będę czułasmile
                                                    Teraz to już ten okres w którym dziecko może się wykluć w każdej
                                                    chwili ale lepiej nie ryzykowaćsmile
                                                    Idę się położyć.Trzymajcie się babeczki cieplutko i kolorowych snów
                                                    życzęsmilesmile
                                                  • aniaolawa Re: sierpień 2010 19.06.10, 21:18
                                                    Byłam dziś na targach, dostałam parę gadżetów, m.in. butelki tomme
                                                    tippe , aventu, smoczki etc. I zakupiłam sobie kilka rzeczy
                                                    brakujących, ale niestety nie wszystko jeszcze mam , bo nie wszystkie
                                                    rzeczy były na sprzedaż.Spotkałam swoją położną , która udzielała radsmile
                                                    Zamieniłyśmy parę zdań, zawsze o jedno spotkanie więcej smile Mi hormony
                                                    buzują całe życie , więc w ciąży nic szczególnego się nie zmieniłosmile
                                                  • gomat1000 Re: sierpień 2010 20.06.10, 08:24
                                                    Witajcie
                                                    Czasem i ja mam wrażenie jakby mnie coś kuło w szyjkę, wydaje mi się że powolne przygotowania do zbliżającego się porodu.
                                                    Hormony mi szaleją niesamowicie, zmiany nastroju co chwila, już to mnie męczy: wczoraj pełna euforia a dziś od rana (a jest po 8) wszystko mnie wkurza, ojjjj ciężki dzień się szykuje, z wizytą teściów w perspektywie.....
                                                    no jakos trzeba przeżyć te huśtawki i mam tylko nadzieje ze po porodzie bedzie lepiejsmile

                                                    Wczoraj byłam w hurtowni z art. dla niemowląt. Wyprawka już prawie skompletowana, brakuje wanienki i wózek i łóżeczko czekają na zamówienie. A póki co mąż wczoraj skręcił kołyskę. Pokoik Niuni nabiera już kształtówsmile
                                                    Sierpień zbliża się coraz szybciej... chyba zaczynam się bać porodu, a nasza Niunia nadal pozostaje bezimienna jakoś nie możemy zdecydować się na żadne imię smile
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 20.06.10, 09:21
                                                    Witajcie babeczki. A ja mam dolaaaacrying Poklocilam sie z siostra i
                                                    bylam przekonana,ze to z jej winy,ale ona zawsze tak odwraca kota
                                                    ogonem,ze teraz to ja czuje sie winnacrying Echch dziewczyny,to chyba
                                                    przez te cholerne hormonyuncertain
                                                    Incienso,ja tez miala jakis czas temu,takie straszne bole brzucha,ze
                                                    nie bylam w stanie sie podnisc z lozka. wszedzie mnie klólo i
                                                    ciagnelo. Bylam pewna,ze cos sie dzieje,polozylam sie spac i rano
                                                    nadal mnie troche bolalo. Z czasem jednak przeszlo. Mozliwe,ze te
                                                    nasze bobasy nas tak obijaja. i te klocia w szyjce to sa uciazliwe
                                                    faktycznieuncertain ale mysle,ze to chyba normalne. Ja tez mam lekarza we
                                                    wtorek,to tez sie dowiem wszystkiego. Echch a tak poza tym,to czekam
                                                    na mojego M,az wroci ze sniadankiem i zrobie dzis nam kaloryczne
                                                    tostysmile Moze to poprawi mi troszke nastrojcrying
                                                    Och dziewczynyyyyy HELP!
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 20.06.10, 10:55
                                                    Ja dzisiaj od rana też chodze zła. Mój M pojechał z bratem rano na giełdę
                                                    kupować auto. Szlak mnie trafił bo na 13 ma byc na obiedzie moja mama, a on
                                                    będzie nie przytomny. Nie mówiac o tym, że pózniej chciałam jechać pokupować
                                                    parę rzeczy dla małego.
                                                    Eh może się czepiam. Do tego od 3 rano męczy mnie straszna zgaga. Nie umiem
                                                    sobie z nia poradzić. Do tego mały od 3 dni szaleje, brzuch non stop się rusza.
                                                    Trochę męczy mnie ta ruchliwość bo mam wrażenie, że brzuch peknie. Do tego mam
                                                    wrażenie, że mały jest bardzo nisko. Generalnie brzuch od początku ciązy miałam
                                                    niski, ale teraz to już chyba mam schizy, że za nie długo poród.
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 20.06.10, 11:58
                                                    Gosienko a ja Ciebie roumiemsmile Bo nie raz tez mialam zaplanowany
                                                    dzien,a moj M potrafil wszystko sknocicsmile Ja dzis z kolei nie mam
                                                    wizyty u tesciow,a obiad z babcia... uwierzcie,wolalabym obiad z
                                                    tesciamiwink Moja babcia jest w porzadku,ale bardzo upierdliwa i
                                                    meczaca... a na obiad daje trzy kopiaste talerze zarcia...
                                                    oczywiscie nie musze wspominac jakie sa wrzaski gdy sie cos
                                                    zostawi...wink
                                                    A tak poza tym,to humor mi sie troszke poprawil... po toscikach i
                                                    kilku pierniczkach...wink
                                                    Chociaz nie powiem,glowa mnie boli od tych nerwowcrying Chcialabym,zeby
                                                    byl juz wtorek i,zebym mogla pojsc juz do gina,to dowiem sie czy
                                                    wszystko jest ok... echch dziewczyny,a moze to pogoda tak wplywa na
                                                    nasz nastroj?? Bo u nas znow pochmurno i chlodnawo... i tak ma byc
                                                    przez dobre pare dni...
                                                  • gomat1000 Re: sierpień 2010 20.06.10, 12:36
                                                    Humor też mi się poprawił jak wypłakałam wszystkie żale, smutki, zwątpienia mężowi w ramionasmileprzytulił pocałował i stwierdził że jak my nie damy rady to kto ma dać??? Zawsze mnie tym tekstem rozbraja i wszystko mijasmile a Teraz czekam na lody, mąż mi obiecał w ramach akcji poprawiania humorku i czekam sobie na meczyk i oglądam wyczyny Dzidzi w brzuchusmile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Gosia
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 20.06.10, 12:53
                                                    Cześc dziewczyny.
                                                    Ja się dzisiaj obudziłam nawet w dobrym humorze.A przynajmniej póki
                                                    co nic mnie nie wkurzyłosmilesmile Brzuch nie boli tak jak wczoraj na
                                                    szczęście ale kłuje mnie jak sie podnoszę,jak siędzę i np.chcę
                                                    podnieść nogę i się inaczej usadowić.Może też już za bardzo schizy
                                                    łapie i sobie coś wkręcam heh.No i nerki mnie bolą.Może mały tam
                                                    szaleje.
                                                    Mój synek też jeszcze nie ma wybranego imienia.Nie możemy się
                                                    zdecydować a ja już tak bardzo bym chciała wybrać mu jakieś
                                                    imię...przecież te dwa miesiące (u mnie niecałe) zlecą strasznie
                                                    szybko i zanim się obejrzymy już będzie mały na świecie.Dzisiaj coś
                                                    poszperam na necie,może znajdę coś odpowiedniego i ładnego.smile
                                                    Miłego dnia dziewczynki i nie denerwujcie się bo przecież wtedy wasze
                                                    maluszki też się denerwująsmile:kiss
                                                  • incienso_g Re: sierpień 2010 20.06.10, 18:32
                                                    No dziewczyny...jadę na położniczy...brzuch mnie znowu zaczął
                                                    boleć,wolę to sprawdzićsmile
                                                    Trzymajcie siękiss
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 20.06.10, 18:49
                                                    Incienso koniecznie daj znac co sie dziejeuncertain mam nadzieje,ze
                                                    wszystko jest dobrze...
                                                    Ja juz wrocilam z obiadkusmile Ale sie nazarlaaaamuncertain Dostalam kopiasty
                                                    talerz zupy,potem kopiasty talerz makaronu z sosem i miechem,potem
                                                    miska truskawek w smietanie,potem ciastka i lodauncertain po truskawkach
                                                    poleglam juz calkowicieuncertain Moj M dzielnie walczyl i mielil ten obiad
                                                    z pol godzinybig_grin haha Biedaczekwink
                                                    A tak poza tym,to jestem wykonczona i moj M poszedl sam do kosciola:
                                                    ( Wlasnie pewnie powoli wraca do domku. No Babeczki piszcie co tam u
                                                    Wassmile Jak samopoczucie?smile Buziaczkikiss
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 21.06.10, 10:07
                                                    Incienso daj znać co powiedzieli.

                                                    Mi wczoraj mały dał popalić. Na wieczór brzuch zrobił mi sie jak w trójkąt. Mały
                                                    raz wyskoczył z jednej strony pepka raz z drugiej. Bolało strasznie, a brzuch
                                                    był bardzo sztywny. Myślałam, ze pępkiem wyskoczy. Do tego przy każdym ruchu
                                                    wyciekało mi dużo białego śluzu. (już się bałam, ze to moze te cholerne wody -
                                                    mam schie na tym punkcie). Zdarzają się Wam takie sytuacje? Ja się troszkę
                                                    wystraszyłam. Wzięłam nospe, poleżałam i dziś tez mały bardzo aktywny, ale
                                                    brzuch już nie napięty jak wczoraj. Jest bardziej delikatny w tym poruszaniu.Nie
                                                    wiem czy to normalne.
                                                    Jutro wizyta to zapytam ale może mnie uspokoicie.
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 21.06.10, 11:29
                                                    Hej! Kurcze 1.5 dnia bez komputera i bez Was dziewczyny, myslałam ze oszalejesmile 3mam kciuki za Incienso, mam nadzieje ze wszystko ok, Moja Mała tez bardzo rozrabia, tak deformuje brzuch ze az sie to wydaje niewiarygodne smile tez czasami bardzo kłuje mnie w pochwie ale stwierdzilam ze widocznie jakas czesc Mojego Szkraba tam rozrabia. Staram sie ostatnio duzo odpoczywac zeby Niunka nadrobila straty wagowe ale nie bardzo mi to wychodzi, no wczoraj po 9 znalazłam sie w kuchni, przygotowalam sniadanie i od razu wzielam sie za obiad, zanim ugotowałam i posprzatałam to nadeszła 15 crying mam juz tego dosc za kazdym razem uswiadamiam rodzince ze ja tak nie moge, nie szkodze sobie i Niuni a oni jak jacys glusi tylko moj N mnie rozumie i jakos z nimi walczy. Ale bardzo tez na moim Ojcu siasc nie moze bo gdyby nie On to mielibysmy co jesc, moj N dalej bez pracycrying znowu wyruszyl na poszukiwania. Oj kurde i znowu łape doła, hormony daja sie we znaki bardziej niz na poczatku ciazy.
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 21.06.10, 11:53
                                                    Czesc Dziewczynysmile A ja jestem od 6 na nogach i juz ledwo zyjetongue_out
                                                    Bylam w szpitalu na pobraniu krwiuncertain A teraz do przcy zaraz wybywamsmile
                                                    Gosienko,Kochanie ja Cie pociesze! Mam dokladnie to samo co Ty i to
                                                    od dawnasmile Naprawde to jest normalne. Mala czasem ma takie dni,ze
                                                    daje mi strasznie popalic. Napina mi brzuch i naciaga przez caly
                                                    dzien tak,ze wszystkie wnetrznosci mnie strasznie bolauncertain Ale
                                                    nastepnego dnia juz sie uspokaja powoli. A co du uplawow,to
                                                    podejrzewam,ze to z powodu wysilku. Ja dzis po dlugim porannym
                                                    spacerze do szpitala i z powrotem,tez mialam mega uplawy i napiety
                                                    caly brzuch. Jutro tez mam lekarza,wiec wszystkiego tez sie
                                                    podpytamsmile
                                                    A tak poza tym,to dol mi minalwink I to jest piekne z tymi
                                                    hormonami,jednego dnia kobieta ma mysli samobojcze a drugiego kocha
                                                    swiat!!big_grin haha
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 21.06.10, 12:06
                                                    Dziękuję Elutka. Mały szkodnik troszkę się dzisiaj uspokoił.smileTez czasem wypnie
                                                    chyba plecy ale uz nie tak jak wczoraj. Te upławy to mam codziennie, ale jak się
                                                    mało ruszam to jest ich malutko. Jak więcej się ruszam albo mały szaleje to nie
                                                    nadążam wymieniać wkładek.
                                                    Jutro wizyta u gina to zobaczymy co powie. Nie wiem czemu ale przed każda wizyta
                                                    się martwię o szyjkę. Aby sie nie skróciła albo nie było rozwarcia. Teraz kiedy
                                                    mały w nia kopie mam większego stresa.
                                                    Ja dzisiaj też byłam na pobraniu krwi. Jutro wyniki.
                                                    Zmykam Dziewczynki do fryzjera. Chce troszkę podciąć włosy.
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 21.06.10, 12:54
                                                    Dziewczyny poprawiłam sobie humor Princessa orzechowa smile kurcze jakie sa ładne koszule nocne na allegro, musze wykombinowac kase i zamowic, przydałoby sie je juz miec w domu tak na wszelki wypadek, no i jeszcze biustonosze do karmienia, ktoras z was wspominała ze w Smyku sa niedrogie, musze sie tam wybrac smile tak sobie pomyslałam ze do 15 lipca wypadałoby miec juz torbe spakowana. Gosiu tez zamierzam odwiedzic fryzjera zeby skrocic włosy, dlugosc ktora mam teraz do najwygodniejszych nie nalezy a jak jeszcze sie Olcia pojawi to juz w ogole bedzie kosmos smile
                                                  • ona1983.10 Re: sierpień 2010 21.06.10, 13:09
                                                    Hej,

                                                    Ja siedze i "wciagam" mleko słodzone z tubki smile. Dzis ide z malym do
                                                    lekarza - w sobote zrobilam badania a wczoraj odebralam wyniki i
                                                    wygladaja bdb. Ja jutro ide do fryca na farbowanko i strzyzenie smileJa
                                                    chyba tez spakuje torbe niedługo
                                                  • aniaolawa Re: sierpień 2010 21.06.10, 13:34
                                                    Coś inesco nie odpowiada, może została w szpitalu...Też mam ostatnio
                                                    coraz większe upławy. Dr pytał się czy nie sączą mi się wody ,ale
                                                    szczerze nie wiem jak je odróżnić od upławów, bo podczas pierwszej
                                                    ciąży pęcherz mi nie pękł i przebijali mi przed samym parciem. Ktoś wie
                                                    jak odróżnić wody? Bo je tylko wiem ,że mogą być czyste, z krwią , lub
                                                    zielone z kupką dziecka. Ja dziś mam dzień lenia , wybrałam się z małym
                                                    do sklepu po frytki i jemy właśnie.
                                                  • natha86 Re: sierpień 2010 21.06.10, 13:50
                                                    z tymi upławami to sama nie wiem bo to moja pierwsza ciąża ale jakoś tak mi sie kojarza ze sa gestsze niz wody płodowe, ja tez mam mocne upławy ale w te dni w ktore za malo leze a za duzo chodze lub stoje.
                                                  • kasiawwl Re: sierpień 2010 21.06.10, 14:17
                                                    Ona daj zanć co Ci lekarz powiedział odnośnie cesarki
                                                  • goska797 Re: sierpień 2010 21.06.10, 14:53
                                                    Mi się wydaje, że wody płodowe są konsystencji i barwy wody. Tak przynajmniej
                                                    tłumaczyła mi gin i gdyby się sączyły to nie byłoby szans ich zatrzymać. Ja mam
                                                    białawo-przezroczyste upławy i tez nie non stop więc to chyba nie to. Poza tym
                                                    mam je bardzo długo.
                                                    Dostałam w sobotę ubranka dla małego. Udało mi się mniej więcej je pookładać.
                                                    Kurcze rozmiar rozmiarowi na metce nie równy. Jutro upiorę je i zrobię miejsce w
                                                    szafie.
                                                    Powiedzcie mi a staniki do karmienia kupujecie w rozm jaki obecnie nosicie czy
                                                    wieksze?
                                                  • gomat1000 Re: sierpień 2010 21.06.10, 15:45
                                                    Witajcie
                                                    z tymi upławami też mam problem, są dni kiedy jest mało i są też dni że jest strasznie dużo i mam wrażenie że mi mokro a idąc do toalety zastanawiam się czy to aby nie wody płodowe.

                                                    Stanik do karmienia kupię przed samym porodem, bo nie wiem jak mi piersi urosną, a nie chciałabym wydać kasy na stanik który nie pomieści moich piersi

                                                    Dziś w ramach spaceru poszłam do naszego sklepu osiedlowego po chlebek, podchodzę do lady a pani sprzedająca mówi ze mam poczekać bo ona musi właśnie teraz towar na półkach poukładać. Uświadomiłam tę miłą panią że w ciąży jestem (może nie zauważyła mojego wielkiego brzuchasmile) i wolałabym nie czekać to z łaską sprzedała mi chlebek
                                                    Wolę te małe sklepiki bo nie ma w nich kolejek a tu dziś niespodziankasmile
                                                  • comusia Re: sierpień 2010 21.06.10, 16:32
                                                    Czy to mały sklepik, czy duży, czy straganik - nie ma specjalnych
                                                    względów dla ciężarnych. Ludzie stojący w kolejce raptem są tak
                                                    zapatrzeni w jakiś punkt, że nas nie zauważają. Ostatnio ustawiłam
                                                    się w kolejce z główką sałaty za 1,50. Przede mną z 5 osób i nikt
                                                    mnie nie widzi - absolutnie nikt. Wiecie co zrobiłam? Zrezygnowałam
                                                    z ostatniego miejsca w kolejce, wyciągnęłam te 1,50 i perfidnie
                                                    wepchałam się przed wszystkich - odwróciłam się do nich i zapytałam
                                                    czy mogę zapłacić bez kolejki tylko za tą sałatę. Łaskawie mi
                                                    pozwolili. Ale miny to mieli,że hoho. Trzeba sobie jakoś radzić.
                                                    Gomat tak trzymać!!!
                                                    A w kwestii staniczka, to słyszałam żeby kupić ok. 2-3 tygodnie
                                                    przed porodem. Miseczka ma być o rozmiar większa, a obwód taki, jak
                                                    przed ciążą (bo brzuszek przecież zniknie).
                                                    Kiepsko się czuję w tym trzecim trymestrze, słabiutko oj słabiutko,
                                                    może to ta pogoda, niskie ciśnienie, nie wiem. Pozdrawiam Was
                                                    cieplutko kobitkismile
                                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 21.06.10, 17:35
                                                    czesc Kobietkismile A ja wlasnie wrocilam po pracy i ledwo zipiesad
                                                    chyba powoli bede musiala sie wycofywac ze wspolnej jazdy z Msad
                                                    Coraz gorzej to znosze...ale jeszcze zobaczesmile
                                                    A tak poza tym,to nawet zapomnialam o kupieniu stanika do karmienia.
                                                    To jest naprawde konieczne? nie wystarcza poki co zwykly stanik??
                                                    Pytam powaznie,bo nie wiemuncertain A tak poza tym,to Incienso cos sie nie
                                                    odzywasad Mam nadzieje,ze wszystko jest z nia dobrze...
                                                    Echch Dziewczyny,ale ten trzeci trymestr faktycznie wykanczauncertain Juz
                                                    nie mam sily nawet buta wiazactongue_out Pffff...
                                                  • ona1983.10 Re: sierpień 2010 21.06.10, 19:12
                                                    Hej

                                                    Ja własnie wrocilam od lekarza i sprawy maja sie nastepujaco - maly
                                                    nadal nie przekrecony, przez kolejne 3 tyg mam sie maxymalnie
                                                    oszczedzac co by nie urodzic. Za 3 tyg ide do lekarza i sprawdzamy
                                                    ulozenie jesli nadal pupkowe to moj lekarz umowi mnie na ciecie,
                                                    jesli porod zaczal by sie wczesniej niz umowiona CC dostne od niego
                                                    zaswiadczenie zeby od razu mnie cieli - jesli chodzi o umowienie CC
                                                    to bedzie to koniec lipca. Dostalam skierowanie na mnostwo badan.
                                                    Pytalam jakie sa konsekwencje tego ze maluch jest w takim ulozeniu
                                                    (cos mi sie tam obilo o uszy)no i rzeczywiscie mozliwe jest wygiecie
                                                    stopek malego no bo teraz ma na sile podkurczone i trzeba to
                                                    rehabilitowac sad Nie wiem niby wszystko OK a ja wrocilam jakas
                                                    podlamana i juz w aucie łzy mi pociekły sad
                                                  • kasiawwl Re: sierpień 2010 22.06.10, 07:03
                                                    wiesz, wydaje mi sie ze lekarz powiedział o jakimś skrajnym przypadku, a ty nie
                                                    potrzebnie się zdenerwowałaś. Myślę, źe przyporodzie naturalnym jest więcej
                                                    ewentulanych zagrożeń dla maluszka (choćby owinięcie pępowiną czy spadające
                                                    tętno). Najwaznejsze to myśleć pozytywnie. Pamiętaj, że Twój synek zna twoje
                                                    nastroje, więc nie ma co go martwić. Najważniejsze żeby dziecko było zdrowe, a
                                                    nsze napewno takie będą. A ja dopadna Cię jeszcze jakieś smutki odnośnie cesarki
                                                    to myśl sobie tak: przynajmniej nie będzie miał jajowatej główki smile
                                                  • ona1983.10 Re: sierpień 2010 22.06.10, 09:16
                                                    smile Juz tak bardzo sie nie martwie ta cesarka - bedzie co ma byc i
                                                    juz smile tylko żeby mój urwisek był zdrowiutki. Jak narazie mam nadal
                                                    sciskac nozki i bobasa na swiat nie wypuszczac (od 6m. zagrozenie
                                                    przedwczesnym porodem) 12 lipca kolejna wizyta (no chyba ze cos sie
                                                    bedzie dzialo to jestesmy w kontakcie) w moja 7 rocznice slubu -
                                                    zobaczymy jaki prezencik dostane od smyka smile
      • liberatorka28 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 08:16
        W piątek miałam kolejną wizytę u gina. Okazało się, że mój bubuś w zasadzie nadaje się do urodzenia. Usłyszałam w 33 tyg. ciąży, że jakby się coś zaczęło, mam nie panikować, bo w zasadzie wszystkie "parametry" są spełnione. Waży (wg pomiarów USG) 2,54kg. Już sobie wyobrażam jego masę za 50 dni ( jeszcze tyle zostało wg obliczeń na podstawie ostatniego okresu). Cała drżę. Urodzić 4 kg bubusia... to se ne da wink
        No i w związku z tym mam pytanie, czy któraś z Was też nosi w sobie takiego giganta ?Mogłam nie odrywać metek z tych najmniejszych ciuszków, pewnie się już nie przydadzą wink
        Ale martwi mnie jedno. Na wszystkich listach wyprawkowych jest wypisana masa badań wykonanych w ostatnich tygodniach ciąży, a ja dostałam tylko skierowanie do badania morfologii, moczu i krzepliwości krwi. 17 lipca mam kolejną wizytę( czyli za miesiąc) bo wszystko przebiega książowo. Być może wtedy dostanę skierowanie na te pozostałe badania??? Wówczas do terminu porodu zostaną jeszcze 3 tyg. i by się wszystko zgadzało. Nie zapytałam o to. Roztargnienie chyba. Zastanawiam się jednak, czy nie wykonać tych pozostałych zalecanych badań już teraz,np. w tygodniu poprzedzającym następną wizytę, by mieć spokojną głowę. Z USG wynikało, że dzidzia rozwija się o 2 tyg. szybciej niż przewiduje to norma. Więc co jeśli faktycznie urodzi się przed terminem, a ja nie zrobię tych pozostałych badań?
        Dodam jedynie, że wszystkie te badania robiłam w trakcie całego okresu ciąży sukcesywnie i wszystkie wyniki były prawidłowe. Teraz byłaby to powtórka z rozrywki...
        Tak czy inaczej są to badania sprzed 4 i więcej miesięcy więc już dawno się przeterminowały. Co radzicie?
        • aniaolawa Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 08:56
          Urodziłam chłopca 4100, teraz z pomiarów wychodzi jeszcze większy.
          Wielkość to wielkość,wewnątrz dzidziusia wszystko dojrzewa a na pewno
          płuca potrzebują więcej czasu. Więc niech lepiej dzidziuś siedzi do
          38 tygodnia. Co do pomiarów USG , to całkiem niedawno czytałam wątek
          o tym. I potrafią być różnice spore pomiędzy pomiarem USG a
          rzeczywistym po porodzie, jeden lekarz pomylił się o 0.5kg, a
          dziewczyna miała usg 2 dni przed porodem. Mój lekarz z pierwszym
          dzidziusiem się nie mylił.Ostatnio z drugim byłam na kiepskim USG ,
          niewiele było widać, więc mam nadzieję ,że lekarz się pomylił tym
          razem, bo głowa wyszła na 4tyg do przodu, nogi też , a cały dzidziuś
          3 tyg do przodu.W sumie może być spory, byle nie głowa za wielka, bo
          pierwsza wychodzi. Co do badań , to radzę dowiedzieć się czego
          dokładnie potrzebują w szpitalu , w którym zamierzasz rodzić. Powiedź
          lekarzowi jakie badania wymagają i niech Cię skieruje. To ,że lekarz
          z USG powiedział ,że już możesz rodzić, to nie znaczy że urodzisz
          wcześniej , więc spokojnie zdążysz zrobić badania. Jak będziesz
          wiedzieć co potrzebują , to zawsze możesz podejść do przychodni i
          pogadać o skierowaniach, to chwila dla takiego lekarza wypisać
          skierowanie. Ja 7 lipca będę prosić o ostatnie skierowania, a na 5
          sierpnia mam termin. Wydaje mi się ,że urodzę wcześniej , bo to drugi
          dzidziuś ,a pierwszego urodziłam w dzień terminu.
        • ona1983.10 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 09:18
          Hej

          Ja na wczorajszej wizycie dostalam juz skierowanie na badania
          potrzebne do porodu - wykonam je za 2-3 tyg zeby były po 35 tyg ciazy
          • elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 10:49
            Hej Dziewuszkismile Widze,ze przygotowania do porodow pelna para...
            Cholera to juz naprawde tak niedaleko... Ja tez dzis ide do
            ginekologa... ciekawe co mi powie. Jak tak Was czytam,to zaczynam
            sie powaznie denerwowac porodem... Och Bozeeeeeee,zeby dobrze nam
            wszystkim poszlo!!! No i co z ta Incienso?? Mysle,ze jest na
            obserwacji w szpitalu,ale ciagle wierze,ze jest w dwupakuwink
            Dziewczyny ja tez mam do Was pytanko: 10 lipca moj M jedzie do
            Bydgoszczy w ta i z powrotem. To jest caly dzien w drodze... Moja
            rodzina mowi,ze absolutnie nigdzie nie jade!! Ale bez przesady... to
            bedzie jeszcze prawie miesiac do terminu!!!! Mysle,ze
            przesadzaja,jednak mama mnie straszy,ze przyspiesze porod! Co Wy
            byscie zrobily?? Pojechaly? ja chyba pojade. Z reszta dzis na pewno
            spytam lekarza,ciekawa jednak jestem Waszych opiniiwink
            A tak poza tym,to cholernie boje sie porodu!!!big_grin
            • goska797 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 13:08
              Elutka ja w niedziele byłam zmuszona pojechać z M za miasto około 100 km. Powiem
              Ci, ze jak wróciliśmy mały bardzo szalał. Brzuch bardzo napięty i generalnie
              czułam sie nie bardzo. To wszystko jednak zależy od Twojego samopoczucia.
              Ja za godzinkę ide do gina. Jak poczytałam Was to mam stracha co mi powie. Do
              tego boje się trochę bo mały ostro wywija mam wrażenie ze siedzi mi na szyjce.
              Dzisiaj mam znowu większe upławy ale pewnie przy badaniu to zauważy.
              • aniaolawa Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 15:32
                Ostatnie odwiedziny u rodziców już odbyłam - to 400km w jedną stronę.
                Z maluszkiem było ok , ale niewygodnie tak siedzieć tyle , nawet z
                postojami, kręgosłup mnie po takich długich podróżach boli. Jak sobie
                siedzenie na maksa oddalisz do tyłu , to tak nie uciska
                dzidziusia.Pod plecy włożyłam sobie jaśka.Nie wiem z jakiego miasta
                jedziesz do Bydgoszczy, ale na Twoim miejscu dałabym sobie spokój ,
                skoro to ma być cały dzień w podróży, zwłaszcza , że autostrad u nas
                wciąż brakuje. Z Wa-wy do Bydgoszczy trasa jest wyremontowana, ale to
                nie autostrada tylko zapchana droga, czasem nie da się więcej jechać
                niż 80km/h.
                Co do przygotowań do porodu , to wczoraj poszalałam z zakupami na
                allegro, bo nie mam jak chodzić po sklepach. Kupiłam podkłady
                poporodowe ( na szczęście znalazłam inne niż Bella!wyglądają na
                lepsze), podpaski, majtki,podkłady do szpitala na prześcieradło,
                kosmetyki naturalne dla dzidziusia, piżamę dla siebie, osłonki na
                sutki, wkładki do stanika, maść na sutki etc.Teraz czekam na paczki.
                Drugie przygotowania na przyjście dzidziusia kosztują mniej, ale
                jednak parę stów się rozejdzie.
                • natha86 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 15:58
                  Hej! widze ze Incienso dalej nie ma. Ciekawe co u niej. Ja dzis zamawiam na allegro kpl poscieli, 2 koszule nocne iszlafrok dla siebie smile Szwagierka chce sprezentowac to przeciez nie odmowie wink do tego kupiłam dzis kolejne 2 pary skarpeteczek i czapeczke dla Niuni- po prostu nie mogłam sie oprzec smile mam coraz wieksze problemy ze spaniem, dzis od 6 na nogach do tego pol nocy nie przespanej, dla tego Was na razie opuszczam i zmykam sie napic kawy z tesciowasmile pozdrawiam serdecznie
                  • goska797 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 16:10
                    Ja już po wizycie. Wszystko jest w najlepszym porządku. Szyjka ok, upławy tez
                    zupełnie normalne w ciąży. Najlepsza akcja z ciśnieniem bo 116/78 i pomyśleć, że
                    na początku ciąży miałam 147/90 - czasami więcej i bała się lekarz, że będzie
                    gorzejsmile
                    Waga od miesiąca stoi i nadal mam 7 kg na plusie. Dziwne bo myślałam, ze
                    przybędzie mi z 5.
                    A możecie podesłać link pod te podkłady pod prześcieradło do szpitala bo nie
                    mogę znaleźć?
                    • elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 17:39
                      Czesc Dziewuszki,a ja nie mam dobrych nowincrying Bylam u lekarza i
                      okazalo sie,ze mozliwe,ze mam zapaleniecrying za duzo leukocytow w
                      moczuuncertain jutro musze ponowic badanie moczu i sprawdzic,czy jednak
                      falszywy alarm... lekarz powiedzial,zebym sie nie martwila,bo nie ma
                      czym,ale jak spytalam czy to moze szkodzic dziecku,to powiedzial,ze
                      jezeli to zapalenie to w tedy moze. Boze jak sie denerwuje!!!!!! Jak
                      ja to wytrzymam do jutracrying
                      Jedyne co mnie dzis ucieszylo,to to,ze lekarz mi powiedzial,ze dwa
                      tygodnie przed terminem bede miec cc,wiec szybciej zobczy moja
                      niunie... Boze jak sie denerwuje tym zapaleniem!!sad Dziewczyny
                      pocieszcie!!!
                      • ona1983.10 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 18:15
                        Nie martw sie pewnie wszystko jest OK i nie potrzebny ten stres. Mam
                        wrazenie ze moj maluch cos kombinuje tak sie wierci ze szok. Dzis
                        poszlam do fryzjera wlosy zafarbowac i obciac bo wygladalam juz jak
                        bezdomna i jak pani mi rozczesywala to pociekla woda na moja noge -
                        kurna dziewczyny ja myslalam ze mi wody odeszly - eeeeeeeeeeeeeeeeee
                        masakra. Elutka jesli Cie pocieszy to zapraszam na ciasto -
                        biszkopcik z bita smietana, truskawkami i galaretka - tylko z wrocka
                        to troche daleko ale gyby Cie wpuscili do samolotu big_grin to tylko
                        godzinka smile
                        • elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 18:21
                          hahaha Ona lece na ciachobig_grin a z tymi wodami to normalnie wybuchlam
                          smiechembig_grin od razu mi sie chumor poprawilwinkhahahaha
                          • ona1983.10 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 18:27
                            niezly numer co smile hehe ciekawe czy by mi pali znizke na ich uslugi
                            hehe
                            • elutka24 Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 19:08
                              hehe no wypadalobywinkale by zapamietali taka klientke na zawszebig_grin
                    • aniaolawa Re: 33 tydzień...i kilka pytań 22.06.10, 17:54
                      www.allegro.pl/item1082341660_przescieradla_podklady_jednorazowe_210_x75_tena.html
                      Nie wiem czy o to Ci chodzi.Ja zakupiłam 4 sztuki, bo 1 podłożę pod
                      siebie do spania na końcówce ciąży , w razie wpadki z wodami
                      płodowymi. W pierwszej ciąży kładłam pod prześcieradło ręcznik, ale i
                      tak wody mi nie odeszły. Pozostałe podkłady zabieram do szpitala,
                      położę sobie podkład na prześcieradło szpitalne, krew ciągle leci,
                      przecieka, i brudzi prześcieradło szpitalne. Niby ,że ciągle kładłam
                      i zmieniałam ręczniki papierowe, ale one się ciągle przesuwały i mnie
                      wkurzały. Więc kupiłam sobie teraz te podkłady i jeszcze takie małe
                      do przewijania dziecka , z których będę korzystać również sama, lub
                      do przewijania dzidzi. O zmianę prześcieradła przez salowe ciężko się
                      doprosić, poza tym często by musiały zmieniać. Teraz też nie kupiłam
                      wkładek/podpasek Bella , tylko inne i może one będą lepiej chłonąć i
                      nic mi nie będzie wyciekać, bo te Bella to wata, owinięta cienką
                      powłoką, lipa na maksa. Niektóre dziewczyny tak nie krwawią , ale ja
                      urodziłam synka 4100 i nie obyło się bez długiego i męczącego połogu.
    • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 22.06.10, 20:39
      haha dobresmile i zniżka na usługi fryzjerskiesmile

      Byłam dziś na w szkole rodzenia, zajęcia jak zwykle ciekawe. Ale 2 godz siedzenia na twardym i niewygodnym krzesełku totalna porażka. Jakaś ta szkoła niedostosowana do kobiet w ciąży, ale w szpitalu gdzie chcę rodzić, następnym razem zabiorę poduszkę pod pupęsmile

      Niunia wierci się, kopniaki coraz mocniejsze i bardziej bolące, przynajmniej wiem że z dziadzią jest wszystko OK

      Teraz wyleguję się i zaraz idę na kolacyjkę, znów dopadł mnie wilczy apetyt. A jutro na zakupy, muszę kupić sukienkę na sobotnie wesele
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 09:20
        Czesc Kobietkismile Ja juz z lepszym nastrojemsmile Czekam teraz na wyniki
        badan do 13smile Ale juz sie tak nie martwie,dowiedzialam sie,ze to nie
        jest grozne dla dzicka jak jest leczonetongue_out echch zobaczymy co tam
        wyjdzieuncertain A tak poza tym,to zaraz ide wcinac sniadanko,bo zaczyna mi
        glod doskwieracwink Dzis bede wszysto prasowac i konczyc pranie dla
        malej... kurcze tyle niby czasu bylo,a jak sie tak skrocilo,to juz
        tuz tuz. Ponoc porod mam kolo25 lipca... brrrr!!
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 11:10
          Hej! Elutka na pewno wszystko bedzie dobrze, ciekawe co u Incienso, dalej sie nie odzywa. Jak przeczytałam posta z tymi wodami cieknacymi po nogach u fryzjera to o mało z krzesła nie spadłam smile sama sie wybieram do fryza moze go poprosze zeby to on do mnie przyszedł tongue_out tak na wszelki wypadeksmile powiem Wam ze wczoraj pierwszy raz poczułam co to znaczy jak dzidzia kopie po żebrach, nie wydaje mi się żeby się obróciła już tak całkowicie bo mam wrażenie ze leży tak po ukosie ale jak wczoraj wypoczywałam to tak mnie kopała po moich żeberkach ze myslałam ze padne, w ogole ostatnio mnie boli jak mi kopniaka zasadzi smile przyznam wam sie ze masakrycznie sie boje porodu a wiecie dlaczezgo?? bo ostatnio burza hormonow doprowadza mnie do szału, jedna mała rzecz potrafi mnie tak z rownowagi wytracic ze aż sie nie poznaje. pije sobie melise ale nie działa to az tak mocno, najgorsze jest to ze doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze takie nerwy czuje tez moja Niunia i to mnie dołuje. Brakuje mi bardzo mojej Mamy, ktora zmarła 2 lata temu, wiem ze gdyby Ona przy mnie była byłoby mi lzej, a takto nie mam z kim tak szczerze porozmawiac. Mam przyjaciołki ale jakos nie czuje checi rozmowy z nimi, siostry maja swoje problemy i w ogole mam wrazenie ze w domu i w najblizszym otoczeniu to oprocz mojego N nie ma nikogo komu by zalezało na mnie i na mojej dzidzi crying to takie przygnebiajace
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 11:44
            hehe Natho to napewno hormony daja Ci tak popalicsmile Poprostu masz
            gorsze dni teraz i widzisz wszystko w ciemniejszych barwachsmile Nie
            przejmuj sie tak.. Ja tez mam tak czasem,ze mam ochote wszystkich
            pozabijac!! Np wczoraj,zaralm sie z moim M o nicsmileBo szukalam
            zaczepkismile Ale to tez przez te zle wiesci od ginasad Echch ryczalam w
            aucie i w domu i w nocy spac nie moglamuncertain Ale juz jest lepiejsmile Z
            Wami nie mozna sie dolowackiss A co do strachu w zwiazku z porodem,to
            mam dokladnie to samouncertain Ostatnio ciagle nachodza mnie mysli,jak to
            bedzie,gdy lekarz bedzie wbijal we mnie skalpeltongue_out brrrr!!! I mam
            nagle wrazenie,ze jeszcze nie jestem gotowa na przyjscie malej! Ale
            zaraz sie uspokajam i tlumacze sobie,ze pewnie wiele z nas ma takie
            myslismile Bedzie dobrze Dziewuszkismile Przeciez tylu sie udalo,to nam
            sie nie uda??smile
            • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 12:31
              Elutka bierzecie rodzinna cesarke?
              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 13:52
                Witam Kochanesmile Jestem juz po badaniach i okazalo sie,ze wszystko
                jest okismile Jeju,ale sie balam!! Okazalo sie,ze sie mocz przebrudzil
                jednak,stad te wynikitongue_out O MATKOOOOOOtongue_out tongue_out
                Ona a ja nie wiedzialam,ze mozna na cc z rodzina rodzicsmile Ale u mnie
                to odpada.. Moj M by nie dal rady....wink
                • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 14:16
                  U mnie w szpitalu mozna - 200zł i kroja z osoba 3cia - no ale maz
                  bedzie siedzial kolo glowy smile
                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 14:23
                    hehe u mojego to nie przejdziewink Nawet sie nie pytam,bo biedak
                    zzielenieje wink haha Jak mu cos napominalam o porodzie rodzinnym to
                    stanowczo krzyczal "NIE"wink A teraz jak juz mam cc na 100%,to on sie
                    uspokoil,ze nie bedzie musial byc przy tymwink Echch ci facecitongue_out
                    Fajnie,ze Twoj M jest chetnywink Moj niestety niesmile
                    • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 14:53
                      hehe mój mąż początkowo twierdził, że w czasie porodu będzie ale w pokoju oboksmilez czasem zmienił zdanie i ostatnio umówiliśmy się ze w pierwszej fazie porodu będzie ze mną a na moment kulminacyjny wyjdzie, no chyba że w trakcie odwidzi mu się i zostanie do końca. Nie wyobrażam sobie jak miałabym sama przetrwać bóle.
                      • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 15:10
                        Zostnie zobaczysz - w krocze nie musi Ci zagladac a jak dadza mu do
                        przeciecia pepowinke to juz wogole smile chyba ze zejdzie wczesniej -
                        pamietaj wez telefon zeby to nakrecic w razie czego - zawsze to
                        darcie łacha do konca zycia, a jaka karta przetargowa hehe
                        • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 15:29
                          Na liście rzeczy które mam zabrać do szpitala mam zapisane: naładowany tel i
                          aparat z pełnymi bateriamismile
                          • natha86 Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 17:15
                            Witajcie ponownie smile juz mi troche lepiej moze jutro bedzie jeszcze lepiej smile mam taka nadzieje bo jak nie to mnie odesla na jakis oddział zamnkniety tongue_out Odnosnie porodow to ustalilismy z moim N ze bedzie na poczatku a przy kulminacji to sobie poczeka na korytarzu, nie chce zeby patrzyl na moje cierpienie (jezeli takowe bedzie) bo wiem ze tego nie zniesie i boimy sie ze w nerwach to by mogl tylko przeszkadzac w porodzie smile odliczam dni do pakowania torby, czasami mam ochote ja wyjac i po prostu spakowac smile
                            • michelllle Re: "sierpień 2010" 23.06.10, 21:06
                              ja mam wyznaczony termin cc na 01.08 i waga z dzisaj mojej małej to
                              2100 g
                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 07:31
                                Czesc Babeczkismile Nie uwierzycie co mnie wczoraj spotkalo!!
                                Sluchajcie jak bylam przedwczoraj u lekarza to przepisal mi tabletki
                                dopochwowe na to zapalenie. I mimo,ze wynik wyszedl oki,to kazal mi
                                10 z nich wziac... wiec zuzylam juz dwie... godzina 21,domofon
                                dzwoni, APTEKARZ. Mowi,ze pomylil paczki i dal mi zle leki,nie
                                przeznaczone dla kobiet w ciazy!!!! O BOZE! Swiat stanal na glowie!!
                                Przylazl zamienic opakowaniasad Ja sie tak wystraszylam,ze omal sie
                                nie posr*lamuncertain Na szczescie jak zadzwonilam do gina,to on juz o
                                wszystkim wiedzial i pow. zebym sie nie martwila,bo te tabletki tez
                                przepisuje kobietom w ciazy,ale dopiero gdy wyniki sa gorszeuncertain Czy
                                Wy sobie to wyobrazacie?? Bylam tak zdenerwowana,ze mala Karolcia
                                wiercila sie pol nocyuncertain
                                Echch niezle jajauncertain
                                Michelle ja mam kolo 27 lipcasmile niezle mi sie przyspieszylowink
                                • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 12:03
                                  Niezły numer ehhhh. Ja tez bede iec cesarke w ostatnim tyg lipca no
                                  chyba ze maluch zechce wczesniej
                                  • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 16:09
                                    CZEŚĆ DZIEWCZYNY.
                                    Ależ mnie tu długo nie było, miałam niezłe zaległości w czytaniu. U nas remont
                                    powoli dobiega końca i zaczynam się jakoś ogarniać tongue_out
                                    U mnie generalnie wszystko ok, poza skracającą się szyjką, no i wczoraj niezłego
                                    stresa przeżyłam, bo odszedł mi już czop śluzowy...uncertain I zanim dodzwoniłam się do
                                    lekarza, to nieźle się nadenerwowałam. Ale okazało się, że on może odejść już na
                                    tym etapie i żeby się tym nie przejmować. Najważniejsze żeby wody nie odchodziły
                                    smile Tak więc pierwszy symptom zbliżającego się porodu już za mną big_grin
                                    Elutka, a możesz podać nazwę tych leków, które Ci dali przez pomyłkę, bo mnie
                                    lekarz też przepisał, ale w ulotce wyczytałam, że nie powinno się ich w ciąży
                                    przyjmować i troche mnie to stresuje...uncertain
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 16:07
      hej dziewczyny!
      Dawno nie pisałam, ale na bieżąco sledziłam losy Wasze i Waszych brzucholi. I
      także ciekawa jestem co z nasza kolezanką.

      idziemy z brzuchem do lekarza 5 lipca na kolejne usg i kolejne pomiary, bo mała
      cos nam rosnąć nie chce sad

      w zeszłym tygodniu byliśmy z mężem na "wybadac" szpital, dowiedzielismy sie
      mniej-więcej co i jak. Ale, szczerze mówiąc, nie czuję się jakos spokojniejsza
      po tej wizycie. Nie wiem dlaczego. Może zdałam sobie w końcu sprawę, ze trzeba
      będzie urodzić(odkrywcze, nie?) i już. Nie wiem.

      Ja mam większość rzeczy dla Darii juz kupione, poprane i wyprasowane. Leżą sobie
      w dariowej szafce. Ale to tylko większość. Trzeba kupić jeszce troche pierdółek
      i jak znam zycie to to "troche" urośnie do "dużo" smile

      Dla siebie mam na razie torbę... pustą jeszcze. A nie sorki, zakupiłam w lidlu
      takie chusteczki z chlorem do wytarcia kibelka smile No i w tym tygodniu chciałabym
      się juz obkupić w wiekszości. I miec to z głowy.

      Z upławami mam dokładnie tak samo jak Wy. Tyle tylko, że nie zauważyłam związku
      ich ilości z moją aktywnościa. Bakterie w siuśkach tez miałam i dlatego musze
      zrobić badania jeszcze raz na kolejną wizytę. Ale gin mówił, że to nic takiego.

      Pytanko do Was: jakie macie ubranka i w jakiej ilości? Więcej pajacy czy
      śpiochów? Ile tego ma być? Ja mam wymieszane rozmiary 56 i 62, bo mnie się
      wydaje, że one sa mniej wiecej takie same. jedne śpiochy 56 sa większe od tych
      62. Dlatego tak nie przykładałam uwagi do tych rozmiarówek. A macie też ciuszki
      w rozm. 68 pokupowane? Bo ja właśnie nie, mam chyba z "odzysku" 2 kaftaniki,
      pajacyk i z 2 pary spiochów i nic poza tym.
      Napiszcie prosze ile sztuk czego macie dla maluchów. Niby wszedzie piszą, że po
      3- 4 sztuki mieć każdego ubranka,ale to jakoś mało. Przeciez nie będę co drugi
      dzień pralki wstawiała z kilkoma ciuszkami.
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 17:16
        Czesc Babeczkismile A ja ledwo zyjetongue_out Musialam posprzatac w domu i
        latalam z odkurzaczem i teraz brzusio mnie boliuncertain Echch ja juz sie
        do tego nie nadajeuncertain
        Marysiu powiem Ci szczerze,ze nie pamietam tej nazwyuncertain Ale moj
        lekarz powiedzial,ze tamte tabletki tez przepisuje kobietom w
        ciazy,tylko na mocniejsze zapalenia a w moim przypadku nie bylo
        takiej potrzeby,stad ta zamiana. Nie przejmuj sie Zabeczko,napewno
        masz dobre tabletki. To u mnie ten aptekarz byl jakis
        nierozgarnietyuncertain
        a co do ubranek Marciku,to ja wlasnie mam np body z 7 sztuk,a
        pajacyki mam narazie 3,ale zamierzam miec kolo 5. Zadnych jakis
        kosmicznych iloscismile skarpeteczki mam trzy pary,spioszek narazie
        jeden,a beda chyba 2... powiem tak,jak duzo nie zakupowuje ciuszow,
        bo z doswiadczenia kolezanek wiem,ze malutka nie zdazy ich
        wszystkich nawet raz zalozycwink A rozmiary to mam zazwyczaj kolo 62.
        wole jednak ciutkie wiekszy rozmiar,zeby byl na dluzej,niz malutki,
        w ktory mala moze nawet po urodzeniu nie wejscsmile Kto wie jak duza
        bedziebig_grin
        A tak poza tym,to zla jestem,bo moj M,zaprosil na sobote naszych
        znajomychuncertain Ludzie,czy nikt nie rozumie,ze jestem w zaawansowanej
        ciazy??? Szlag mnie zaraz trafisad Zapowiedzialam juz znajomym,zeby
        sie nie pogniewali,jak w trakcie imprezy wybede do sypilaniuncertain
        echch...
        • marcik.f Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 17:28
          och Elutka, znam ten ból

          ja teraz "goszcze" u siebie moja siostrę i powiem szczerze, że po 4 dniach tej
          gosciny mam jej juz dosyć. Ja nie wiem jak to dziewczę sobie poradzi mieszkając
          z innymi osobami( wybiera się na studia). Straszna z niej bałaganiara, normalnie
          jak teraz patrze na swoj duzy pokój to mnie krew zalewa. Wszedzie puste butelki
          po napojach, porozrzucane skarpety i majty, ciuchy na podłodze, pościel
          zmiętolona. Masakra jakaś. Brudne talerze porokładane wszedzie... Ja tego
          paluchem nie tknę, ale ciekawa jestem czy doprowadzi ten pokój do stanu
          używalności jutro jak będzie wyjeżdżać. A najlepsze z tego wszystkiego jest to,
          że chyba sama taka syfiara byłam jeszcze pare lat temu smile cóż za ironia...
          • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 24.06.10, 20:12
            Ja mam ubranek baaaardzo dużo, dostałam w spadku od kolezanek smile Sama zakupiłam
            na początku ciąży tylko 3 pajacyki i body w pięciopaku, aha i dwie pary
            skarpetek, a resztę dostałam, mam normalnie po około 10 par wszystkiego
            (pajacyków, bodów z krótkim i długim rękawkiem, kaftaników, spodenek,
            skarpetek)big_grin Ale może dzięki temu nie będe musiała tak często prania robićtongue_out
            Jeśli chodzi o te tabletki, to po prostu stresuje mnie to, że lekarz mi je
            przepisał jedynie profilaktycznie żeby nie złapać żadnego zakażenia przed
            porodem, a na ulotce jest jak byk napisane, że nie zaleca się podawać kobietom w
            ciąży, bo może prez łozysko przenikać... ech...uncertain
            • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 00:06
              Cześć Mamuśki!
              Co do kupionych ubranek - to na tę chwilę mam 3 pary body w rozmiarze 56 i 3 w rozmiarze 62, 1 pajacyk na 56 i 2 na 62 oraz 4 pary śpiochów na 56 i chyba 2 na 62, a kaftaniki mam tylko 3 w rozmiarze 56. W rozmiarze 68 kupiłam welurową kurteczkę na chłodne dni i ciepłe półśpiochy (bo była niezła promocja smile). Tak poza tym, mam jedną czapeczkę w rozmiarze 36/38 i 2 pary skarpeteczek. Z doświadczenia po pierwszym porodzie wiem, że mnóstwo tego dostaje się jeszcze w prezentach, także nie ma co przesadzać. Poza tym nie znam nadal płci dzieciątka, więc nastawiam się na wysłanie M po porodzie do sklepu - zna mój gust, więc nie boję się, że dokona złego wyboru smile Tak np. zamierzam kupić pościel (M pobiegnie po nią wprost z sali porodowej, żeby jeszcze zdążyć wyprać przed przybyciem maluszka smile) - mam już upatrzoną, tylko kwestia koloru powstrzymuje mnie od zakupu smile
              Dzisiaj kupiliśmy i złożyliśmy łóżeczko - a teraz siedzę i napatrzeć się nie mogę smile Ech...
              Pozdrawiam Was gorąco.
              • goska797 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 08:36
                Marysia ja tez mam problem z rozmiarami. dostałam sporo ubranek od bratowej ale
                szczerze mówiąc miałam problem z uporządkowaniem. Niektóre rozm 56 są bardzo
                małe, a niektóre tak duże jak 62-68. Chyba poczekamy aż mały będzie na świecie i
                dokupimy czego brakuje.

                My wczoraj na szkole rodzenia zwiedziliśmy sale porodową.Powiem Wam szerze, że
                nie wiem czy to z wrażenia czy po prostu było bardzo gorąco ale o mały włos nie
                zemdlałam. Zrobiło mi się miękko na nogach, oblał mnie pot, bolał brzuch. Mój M
                mi dokuczał potem, że co bedzie na porodzie jak mdleje na sam widok sali?
                Generalnie wrażenie mam mieszane. Nie spodziewałam się cudów bo to w końcu
                szpital, ale jakoś zaczęłam się bać porodu i tego co będzie.
                Dowiedziałam się od położnej, że znieczulenie dają max do 5 cm rozwarcia. Potem
                już nie ma sensu i odmawiają pacjentką.
                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 09:15
                  Czesc Babeczkiwink Moj humorek od wczoraj ulegl poprawiewink Pewnie
                  poprostu bylam zmeczona,stad to narzekanie na wszystko...chociaz i
                  tak mnie wkurza perspektywa "imprezowania" w soboteuncertain A tak poza
                  tym,to humor mam bardzo dobry,bo dzis zamierzam pojsc z pieskiem
                  na "miasto" i kupic baldachimek dla mojego szkrabawink Ale sie
                  ciesze!! Juz nie moge sie doczekacwink Nie wiem tylko,czy juz go
                  wieszac od razu,bo szkoda by bylo zeby sie zakurzyl... w koncu to
                  jesscze miesiac...,ale znajac zycie nie powstrzymam siewink
                  A tak poza tym to jestem szczesliwa,bo wyobrazcie sobie,ze znajomy
                  dal nam za darmo taka strasznie stara,poobijana zmywarkesmile Zamiast
                  biala,to byla zolta, z taka korbka,jak takie stare pralki
                  maja "renie",czy jak sie tam nazywalysmile A chodzi glosno jak czolg!!
                  hahaha Ale i tak sie cieszesmile Kocham JA i specjalnie brudze
                  naczynia,zeby sie pobawicbig_grin hahaha Buziaczki Babeczkikiss
                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 10:40
                    Cześć Dziewuszkismile i ja mam dzisiaj o niebo lepszy humor choć pogoda pod psem uncertain jeżeli chodzi o ubranka, to ja mam ich mase ale wcale sie nie ciesze, tyle było prania i prasowania ze masakra - na szczescie nie płaciłam za nie, tylko kilka sztuk kupiłam sama takto bym chyba majątek straciła. Czapeczek, skarpetek, kaftaników, body, spiochów na kązdy dzień tygodnia po kilka sztuk-jeju 3 szuflady komody mam zapełnione. Ale powiem Wam szczerze ze jak przechodze obok sklepu dla niemowlaków to jakas sila mnie pcha w tamtym kierunku. Chciałabym jeszcze kupic jakas sukieneczke wyjsciowa i jakies jedno ubranko wyjsciowe bo mam wrazenie ze wszystkie ciuszki ktore mam to takie raczej domowe i ewentualnie na krotki spacerek obok domu. Chce zeby moja Olenka cudnie sie prezentowała smile - myslicie ze przesadzam? bo sama nie wiem. Czekam dzis na paczki, zamówilam na allegro 2 koszule nocne dla siebie i kpl poscieli i juz nie moge sie doczekac, jak tylko ktos dzwoni do drzwi to lece bo mam nadzieje ze to kurier smile Byłam wczoraj u gina, u nas wszystko ok szyjka miękka ale sie nie skraca wiec wszystko oksmile pytałam o poród czy mam szanse na sn no i Pan Dr stwierdził ze jakies 3 tygodnie przed terminem (chyba ze ur wczesniej-ale wciaz jestem na fenoterolu wiec pewnie nie) bedziemy mierzyc moja miednice i jezeli sie nie poszerzy bo na razie jest waska to bedzie cc. Na razie o tym nie mysle nie chce sie nastawiac - najwazniejsze zeby dzidzia była zdrowa smile nastepna wizyta dopiero 15 lipca bo Dr jedzie na urlop ale mu fajnie ale ja tez sie ciesze bo tzn ze w sierpniu bedzie dostepny w razie czego smile wiec byc moze wtedy sie juz dowiem co i jak poki co relaks smile
                    • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 12:35
                      Witajcie dziewczyny

                      Napisałam dluugiego post już chciałam go wysłać ale komputer zwiesił się i wszystko uciekło... wrrrrr.... komputer działa jakby chciał, a nie mógł.... tak to bywa jak w ma się domu informatyka... szewc w podartych butach chodzi...
                      ahhh chodzę dziś od rana jak na buzowana, a do tego jeszcze ten ledwo działający komp...

                      Ciuszków dla Niuni mam dosłownie kilka sztuk z każdego rodzaju w rozmiarze 56, trochę więcej w 62 i 68. Stwierdziłam, że nie ma sensu kupować za dużo, bo Mała pewnie szybko urośnie i potrzebne będą większe rozmiary. Muszę się Wam pochwalić, że nie dawno odkryłam 2 hurtownie z art. dla niemowląt niedaleko naszego osiedla więc będzie gdzie chodzić na spacerki i wyszukiwać ciuszki dla Maleństwasmile

                      A ja siedzę dziś w domu i wypoczywam przed jutrzejszym weselemsmile

                      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 15:01
                        Cześć dziewczyny.
                        Nie było mnie tak długo bo leżałam w szpitalu...też myślałam,że mnie
                        tylko zbadają ale jednak zostałam.Okazało się,że to wszystko co się
                        działo było przygotowaniem do przedwczesnego porodu!! Ale leżałam pod
                        kroplówką,później tabletki i wszystko jet dobrzesmile Teraz też mam się
                        oszczędzać i brać FENOTEROL co 2 godz nawet w nocy...taka niewyspana
                        teraz chodzę ale jak to ma pomóc mojemu synkowi to się poświęcęsmile Na
                        szczęście nie mam nakazu ciągłego leżenia w łóżku,mogę chodzić i żyć
                        normalnie tylko nie przesadzaćsmilesmile Na spokojniesmilesmile Zaraz się wezmę
                        za prasowanie ciuszków które wyprałam parę dni temu.Dobrze,że deska
                        do prasowania niska to nie muszę stać tylko mogę normalnie siedzieć
                        na krześlesmile

                        A w ogóle dziewczyny to taką schize mam lekką...bo jak leżałam w
                        szpitalu to przyszłam tam taka jedna dziewczyna co też jakoś w 8mc
                        była na podtrzymaniu,też ją wypisali na tabletkach do domu ale
                        później przyjechała spowrotem bo przestała czuć częste ruchy dziecka
                        (tak jak my np.przez cały dzień) i się okazało,że dziecku przestało
                        bić serduszko...a najgorsze,że nie zrobili jej cesarki tylko miała
                        urodzić normalnie...i trochę się schizuję,teraz zwracam uwagę jak mój
                        dzieciak się rusza,jak często i z jaką siła.Narazie wszystko ok ale
                        wolę się pilnować...tylko szkoda mi tej kobiety,tak płakała...

                        No i leżałam na sali z dwiema dziewczynami co było po terminie.Jedna
                        urodziła w poniedziałek druga wczoraj.Jak się napatrzałam na te ich
                        bóle to odechciało mi się porodu...chyba będę chodzić w ciąży do
                        końca życia hehesmilesmile
                        Pozdrawiamsmile
                        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 15:34
                          Hej , oszczędzaj siły i lepiej sobie leż, niech sobie lekarze mówią
                          co chcą...mąż może poprasować ubrania, ugotować obiad etc. Niestety
                          zdarza się ,że trzeba donosić ciąże , wiedząc że dziecko od razu
                          umrze po porodzie. Nie chce nawet o ty myśleć. Oglądałam właśnie
                          pogram na Discovery travel&living o kobietach które nie wiedziały ,że
                          są w ciąży. Dziś odcinek mega szokujący. Pani chorowała na
                          torbielowatość jajników, była w ciąży i nie wiedziała o tym. Mąż
                          pojechał w delegacje. Została sama w domu, dostała mega bóli( myślała
                          ,ze to od torbieli), zaczęła mega krwawić, nie miała sił z łazienki
                          doczołgać się do telefonu. W końcu poczuła coś między nogami i że
                          brzuch jej się rusza, wzięła lusterko i zajrzała co tam się dzieje, a
                          między nogami było widać już główkę z włosami. Zorientowała się ,że
                          rodzi i zaczęła przeć , ale dziecko utknęło. Jakoś jej się udało
                          urodzić , ale dziecko się nie ruszało i leżało na ziemi. Po chwili
                          jednak zaczęło normalnie oddychać. Zawinęła dziecko , rozmawiała
                          przez tel. z mężem , ale wspomniała tylko ,że ma dla niego
                          niespodziankę. Była w szoku, nie udała się na pogotowie, miała
                          wysokie ciśnienie i groziło jej to bardzo. Dzień później wraca mąż i
                          ona go wita z dzieckiem na rękach i mówi ,że ot ta niespodzianka i że
                          to ich dziecko. Mąż myślał ,że oszalała i patrzył na nią jak na
                          wariatkę. Ale jak zajrzał do łazienki to zobaczył mnóstwo krwi
                          ,zakrwawionych rzeczy i zrozumiał ,że nie kłamie. Zabrał żonę i
                          dziecko do szpitala. Laska miała ciśnienie 250/140!!! Wszystko dobrze
                          się skończyło. Jakby co to odcinki lecą chyba codziennie od pn-pt od
                          14.30-15.30.
                          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 15:50
                            No chyba zacznę też to oglądać.Interesujące.No i chyba rzeczywiście
                            odpuszczę sobie to prasowanie bo siedząc chwilę na kompie już mi
                            kręgosłup siada...miłego dnia babeczkikisskiss
                            • natha86 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 16:10
                              Incienso witaj z powrotemsmile, martwiłysmy sie o Ciebie. Wiesz przy Fenoterolu jeszzce w takiej dawce to lepiej lezec, nie wpływa on najlepiej na nasze serducha. Najwazniejsze ze wszystko z Wami ok smile bardzo sie cieszymy - jeszcze macie sporo czasu smileSzkoda tylko ze kazdy pobyt w szpitalu to dla kobiety w ciazy niezbyt przyjemny czas bo zawsze sie nasłucha i naoglada.
                              Aniu tez ogladam ciaze z zaskoczenia, no i przyznam ze dzisiejszy odc to mnie mega zaskoczył <wow> MI sie troche humor od rana popsul - ah te hormony ale coz zrobic?! w domu prawie nikogo nie ma wiec nikomu sie jeszcze nie oberwało tongue_out Ja dzis duzo leze a Mała jest przez to bardzo ruchliwa i co mnie troszke przestraszyło miałam dzis chyba te skurcze przepowiadajace (nie pamietam jak sie nazywaja ale na pewno wiecie o co chodzi) ale jak tylko zmieniłam pozycje to wszystko wrocilo do normy, ale mowie Wam brzuch twardy jak kamien. jestem na podtrzymaniu, wciaz jade na Fenoterolu czesto zdarzało sie ze miałam napiety brzusio ale nigdy wczesniej tak jak dzis. Ale staram sie o tym nie myslec zeby sie nie stresowac, jak jutro sie powtorza zadzwonie do gina. Eh dalej nie przyjechal kuriersad a ja czekam i czekam
                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.06.10, 17:41
                                Czesc babeczkismile Incienso WROCILYSCIE!!!!smile Co za radoscwink Ciesze
                                sie,ze wszystko z Wami okiwink
                                A ja juz po spacerzetongue_out Ale ledwo zipie! Moj piesek z reszta tezwink
                                Baldachimku nie kupilamsad Sa takie ceny,ze narazie sie wstrzymalamuncertain
                                (160zl!!) Za to lazilam pol dnia i nawet obiadu nie zdazylam
                                zrobicsmile Wiec byla pizzabig_grinno nie powiem-larytassmile A tak poza tym,to
                                nic sie ciekawego nie dzialosmile Buziaczki Babeczkiwink Incienso dbaj o
                                siebiekiss
                                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 10:40
                                  Dzięki dziewczyny,że się o mnie troszczycie.Kochane jesteściekisskisskisskiss
                                  Mam zamiar się oszczędzać,mały waży dopiero 1.800 i jeszcze za
                                  wcześnie żeby był na świecie.Co prawda już by przetrwał ale jednak
                                  wolę żeby siedział w brzuszku bezpiecznie i wszystko mu się do końca
                                  wykształciło jak należy.

                                  U nas dziś piękna pogoda,nie za ciepło tylko tak w sam raz.A mój N
                                  idzie na ślub znajomego robić zdjęcia (jest fotografem) i nie będzie
                                  go cały dzień...wróci dopiero w nocysad i będę siedzieć sama w
                                  domu...ale poczytam książki to czas szybciej zlecismile

                                  Dzisiaj też obudziłam się rano jakaś nie w sosie.Nie dość,że nie
                                  wyspana bo co 2 godz wstawać tą tabletkę zażyć to jeszcze mnie mój N
                                  coś zdenerwował...ale już lepiejsmilesmile
                                  Miłego dnia kisskisskiss
                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 11:23
                                    Witajcie Babeczki

                                    Incienso ciesze się że wróciłaś wypoczywaj dużo i nie daj się zwariować podczas leżenia

                                    Marcik jaki szpital wybrałaś??

                                    Ja dziś w dobrym humorku od rana i zaraz zaczynam się szykować na wesele, bo to jednak 30 km od nas a impreza na 16. Mój R już pojechał, w końcu jako świadek musi być tam wcześniej. Heh a tak swoją drogą to dziwne będzie to wesele bo nijak nie poszaleję na parkiecie a tańczyć uwielbiam a R będzie obtańcowywał wszystkie ciotki itd. to może on się wytańczy. Na szczęście na weselu na być jeszcze jedna „ciężarówka” to razem spędzimy wesele na siedząco tongue_out

                                    Trzymajcie się Mamuśki idę jeszcze wypić kawkę na balkonie, piękna pogoda dziś u nassmile
                                    • incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 14:53
                                      Gomat1000 czy ten ślub ma się odbyć w Wałbrzychu?? I czy pan młody ma
                                      na imię Paweł?? Mój N będzie tam fotografemsmilesmile Jeśli to ten sam ślub
                                      to pewnie uwieczni Cię na zdjęciu i będę wiedziała jak wyglądaszsmilesmile
                                      mnie ciekawość zżera czy piszemy o tym samymsmilesmile
                                      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 15:06
                                        gomat ja zdecydowałam się jednak na policki szpital. Przede wszystkim ze względu
                                        na swojego lekarza, na którego obecność i pomoc mam zamiar liczyć smile

                                        byliśmy dzis z mężusiem na zakupach, wydaliśmy prawie 200 zł i nic nie
                                        kupiliśmy... sad no, oprócz prześlicznych kilku par spiochów, skarpetek i
                                        łapek-niedrapek, czapeczek... Kupilismy tez pieluchy tetrowe, mydełko, kremik,
                                        termoopakowanie, wkładki latacyjne dla mnie(bo staniki juz sobie zalewam) itd itp.
                                        • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 17:16
                                          Hej Dziewczyny!
                                          Incienso_g - witaj z powrotem! Cieszę się, że oboje macie się dobrze smile Dziewczyny mają rację - wypoczywaj teraz jak najwięcej. Ja dzisiaj pół dnia przeleżałam, bo miałam całkiem mocne i regularne skurcze. Na szczęście mam swoją prywatną położną (mamusię smile), która w takich sytuacjach wie, jak pomóc. Pierwszą ciążę miałam zagrożoną i byłam do końca na podtrzymaniu, to teraz wolę dmuchać na zimne. Na szczęście skurcze minęły i teraz czuję się dobrze. Tylko maleństwo coś mało ruchliwe sad Mam nadzieję, że pod wieczór jak zwykle się ożywi.
                                          Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendusmile

                                          https://www.suwaczek.pl/cache/20edb00562.png
                                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.06.10, 21:18
                                            Dziś wiłam gniazdko, zakupy w Ikea, Świecie Dziecka,potem prasowanie,
                                            układanie , przekładanie, przestawianie i tak do wieczora. Jeszcze mam
                                            co robić, ale chyba czas najwyższy odpocząć. Jutro też jest dzień. Już
                                            prawie mam wszystko, jeszcze tylko bluzeczki do karmienia z H&M i
                                            spirytus do przemywania pępka. Mój synek też dziś mało ruchliwy (wciąż
                                            nie mam imienia...), ale to chyba dlatego ,że z braku czasu mało
                                            jadłam. Teraz po kolacji się ożywił. Drugi synek ogląda Krecika i nie
                                            myśli spać!
      • liberatorka28 ała kręgosłup, ała 27.06.10, 07:12
        Wg mojego kalkulatora jeszcza 44 dni. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że kręgosłup dosłownie daje mi w kość. Już nie wiem co mam robić. Najbardziej doskwierają kości miednicy po lewej stronie poniżej talii. Głęboko w ciele. Mąż co wieczór robi mi masaż, smaruje nawet kremami/maściami rozgrzewającymi ( które poprzez uczucie ciepła pozwalają się zrelaksować i zasnąć choć na godzinę).Ale na dłuższą metę nic nie pomaga.
        Nie śpię na lewym boku. Bo to wzmaga u mnie ból. Śpię na prawym ( wiem, że to nie najlepsze, ale tylko w tej pozycji jestem w stanie zasnąć) i na plecach. Marzę już o spaniu na brzuchu. Nocne wstawanie do toalety stało się koszmarem.
        Też tak macie? Jak sobie radzicie?
        Pozdrowionka
        Pozdro
        • eliza582 Hej, hej :) 27.06.10, 08:30
          No nie było mnie tu cały tydzień, ale już lekturkę nadrobiłam smile już mi się
          nawet śniło, że któraś z Was urodziła smile ale heca. Tak się też uśmiecham pod
          wąsem, bo totalnie piszecie jak ja kiedyś, szykowałam wszystko, wszystko było
          dopięte na ostatni guzik, a teraz? Mam jakiś wór ciuszków po kimś, wszystko stoi
          w kącie, kilka nowych, ale wcale to jeszcze nie stanowi np. kompletu na 56 lub
          62, owszem jedno co mam to wyprawkę medyczną, bo z drugiej strony znając mnie
          pewnie rozdwoję się we wrześniu, więc mam mnóstwo czasu tongue_out oby....
          Najbardziej zasmucił mnie fakt, że będę musiała wszystkie swoje plany lipcowe
          zakupowe pozmieniać. Sypał nam się samochód, co dwa miesiące musieliśmy go
          naprawiać, więc zdecydowaliśmy by kupić nowy i zdarzyła się tak szybko okazja,
          że teraz żeby to wszystko legalnie poszło na firmę męża muszę mu pożyczyć kasę
          na umowę i w tym czasie wystawić nasze stare auto i czekać szybko na zwrot
          inwestycji lub do następnej wypłaty brrrrr. Smutno mi z tego powodu, bo nie
          lubię zmieniać planów, ale może rzeczywiście urodzę pod koniec sierpnia.
          W międzyczasie zaliczyłam tzw. wczasy z dziećmi, byliśmy w Rabce. Lało całe
          dnie, więc 2 razy byłam na basenach termalnych. Trochę się bałam, ale efekt był
          taki że przechodził mi ból krocza. To naprawdę mega utrudniające życie, nie mogę
          długo siedzieć, a chodzenie też daje w kość. Zdjęłam już obrączkę, bo zaczęłam
          puchnąć. Po wstaniu z łóżka czuję jakbym przez 5 minut chodziła na szczudłach.
          Mrowieją mi łapki, nogi. Na piesze wędrówki wzięłam adidasy i musiałam chodzić w
          rozwiązanych, bo było mi ciasno. Nie wiem ile przytyłam ogólnie, ale wcale nie
          czuję żeby aż tak dużo, ostatnio miałam 11 na +. Nie jem dużo więcej, raczej
          normalnie, a biorę znów większe dawki hormonów, więc czuję ich działanie. No ale
          nie sprawdzę tego jak nie stanę na wadze.
          kończę, bo mnie córka zabiera smile
          buziaki dla wszystkich miłej niedzieli smile
          • elutka24 Re: Hej, hej :) 27.06.10, 11:26
            Witajcie Babeczkiwink Wlasnie odpoczywam po imprezieuncertain Ale mnie
            wykonczyli!! Masakra! Chociaz spodziewalam sie duzo wiekszych
            nerwow,a znajomi uciekli juz o 22smile Takze mile mnie to zaskoczylosmile
            Jedynie kolezanka zostala na noc ze swoim synemwink Tez szybko dzis
            uciekli,wiec wlasnie moj M zasypia,a ja dopiero siadlam z herbatkawink
            Oczywiscie nie obylo sie bez zadnych "niespodzianek"uncertain Kolezanka
            rozlala napoj na klawiature mjego komputera i z samego rana szukalam
            otwartego sklepu,zeby zakupic sobie nowauncertain Teraz jestem
            szczesliwa,bo w koncu moglam wejsc na forumbig_grin
            A tak poza tym,to faktycznie pogoda jest fantastycznawink Ale oprocz
            obiadu u tesciow i wizyty w kosciele,to nic szczegolnego dzis robic
            nie bedziemy. No i znowu zaczynaja sie upalywink W sumie to cieszy
            mnie tosmile Dobra nie zanudzam,bo tak naprawde nie pisze nic
            sensownegowink Buziaczki Babeczki!!! kiss
            • marysia_m24 Re: Hej, hej :) 27.06.10, 14:48
              Witajcie dziewczynysmile
              Ja od dwóch dni czuję się fatalnie... tzn chodzę nieprzytomna po prostu,
              mogłabym spać bez przerwy. Czuję się dokładnie tak jak na początku ciąży (poza
              mdłościami). Nie jestem w stanie nic kompletnie zrobić... Może to mój organizm
              magazynuje energię na poród? Też tak macie?
        • caroline786 Re: ała kręgosłup, ała 27.06.10, 19:17
          Witajcie dziewczyny.
          Widze ,ze mamy liberatorka28 takie same dolegliwości.Tak jak lubiłam spać do tej
          pory na lewym boku tak teraz tylko prawy i ewentualnie plecy.Pytałam lekarza o
          to spanie na plecach.Jeśli masz wysoko poduszki pod głową dzidzi nic nie
          grozi.Nie wolno tylko spać na płaskim bo maleństwo będzie miało za mało tlenu a
          i Ty możesz zemdleć.Mnie pozostało 41 dni ale coś czuje ,że mała szybciej
          przyjdzie na świat.Ostatnio byłam na zakupach i już dla malutkiej mam wszystko
          teraz jeszcze dla siebie kilka drobiazgów...Jak pomyśle ,ze do porodu tak mało
          czasu to ogarnia mnie panika czy dam rade...ech....ale z drugiej
          strony...przecież jest nas tyle...nie jestem samasmile
          • goska797 Re: ała kręgosłup, ała 27.06.10, 21:24
            Nie tylko ja mam problem ze spaniemsmile

            Mi ostatnio dokuczają jakieś bóle w pachwinach. Jakbym miała dostać okres.
            Staram się dużo leżeć, ale zaczyna mnie to niepokoić. Czy Wam zdarzają się takie
            bóle?
            • ona1983.10 Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 08:57
              Mnie codziennie juz w nocy boli brzuszek jak na okres i zauwazylam
              ze jest coraz gorzej, bardzo bola mnie plecy i wogole jest dosc
              ciezko
              • elutka24 Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 09:30
                pfff ja tez juz zle sie czujesad najgorsze sa noceuncertain Brzuch mam twady
                i bardzo mocno obolaly:/Nie mam sily wstac z lozka do toalety... a
                ze spaniem,to juz wogole porazka. Teraz najwygodniej spi mi sie na
                plecach. Wiem,ze to niezdrowe,ale lewy bok juz mnie tak boli,ze nie
                moge wytrzymac. Tak sie ciesze,ze to juz tak bliziutko sa nasze
                rozwiazania,bo juz naprawde nam ciezkowink Echch obolale
                biodra,brzuchy,opuchlizna... pffffffffff!!!!!!
                • incienso_g Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 09:53
                  Widzę dziewczyny,że każda z nas ma to samo...ja narazie na lewym boku
                  jeszcze mogę spać ale zauważyłam,że coraz częściej przewracam się na
                  prawy.No i oczywiście też chodzę niewyspana a na dodatek musze
                  jeszcze wstawać co 2 godz w nocy po tabletkeuncertain

                  U nas piękna pogoda!!
                  Miłego dnia dziewczynysmilesmile
                  • natha86 Re: ała kręgosłup, ała 28.06.10, 10:52
                    Hej Dziewczęta dołaczam sie do narzekan ze spaniem, zmeczeniem, nocnym wstawaniem siku, bólami w pachwinach. Ja staram sie spac na tym lewym boku, ewentualnie na plecach ale wtedy mam kilka poduch. Brzusio zaczyna pobolewac cos jak na @ ale słabiej(miałam bardzo bolesne @, za ktorymi zreszta nie tesknie). Szybko sie mecze, chodzenie po schodach to udreka itd itd, ale jakos na porodowke mi nie spieszno smile wciaz czekam na kuriera z moimi koszulami a poza tym nie mam jeszcze pampersow ani zadnych kosmetykow dla Olci, wiec wykluczone zeby sie gdzies wybierac smile choc z drugiej strony to tak bardzo chcialabym juz usciskac moje malenstwo smile zostalo mi troche rosołku z wczoraj wiec dzis znowu bunt i nic nie gotuje, za to mam w zamrazarce pyszne lody od mojego wujka ktore zamierzam jesc caly dzien smile
                    • goska797 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 14:17
                      Ja dzisiaj czuje sie tak sobie. Nadal mam te bóle w pachwinach, do tego jakieś
                      uczucie kłucia w spojeniu łonowym. Do tego nie wiem czemu, ale często muszę
                      biegać do wc. Jak miałam zaparcie tak dzisiaj przeciwnie. Już się troszkę boję
                      czy to aby na pewno normalne. Widzę jednak, że Wy też macie podobne objawy więc
                      to chyba norma.
                      Poprasowałam ciuszki dla małego. Zostało mi dokupić jeszcze tylko kilka
                      kosmetyków, wkłady poporodowe dla siebie i staniki.
                      • natha86 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 14:26
                        Kurcze, zupełnie zapomniałam o biustonoszach do karmieniach!! jej kolejny wydatek, może natrafie na jakąś promocje, musze zagladnac do smyka wiem ze ktoras z Was wspominała ze tam mozna niedrogo kupic
                        • natha86 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 14:42
                          Jupi smile doszły w końcu moje koszulki nocne, są świetne smile i patrzyłam na necie na sklep Smyka i faktycznie mają niedrogie biustonosze do karmienia, chyba najtańsze jakie widziałam smile Mam pytanie do dziewczyn z terminem na początek sierpnia ale tych któe nie mają ustalonego terminu cc, kiedy zamierzacie pakować torbę??
                          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 28.06.10, 18:39
                            Witam witam słoneczka smile
                            Mnie koszmarnie boli krocze, chodzę jak kaczka aż się rozruszam. A przecież to
                            dopiero 32 tydzień, więc do Was daleko. Dodatkowo tak jak Gosia napisała coś
                            mnie jakby szczypie-boli w tych kościach. Idę do gino w środę, więc jeśli powie
                            że coś nie tak to napiszę i wtedy Was uczulę. Narazie uznaję to za normę. Pomaga
                            ciepła woda, ale wiecie przy końcówce nie wskazane są długaśne kąpiele chyba że
                            już chcecie urodzić smile
                            Przez Was to i ja zabrałam się za pranie ciuchów, wczoraj dostałam worek
                            kolejnych, w świecie dziecka zaczeły się przeceny, ale i tak za sweterek na
                            zamek 45 zł to rozbój. Musze na spokojnie usiąść i zobaczyć czego mi jeszcze
                            brakuje i dokupić. Polecam hurtownię Tomi na Radzymińskiej, sama wybiorę się
                            jeszcze do Tutka, bo mam rzut beretem, a koleżanka powiedziała że inne rzeczy
                            niż wózki też mają. Jak sprawdzę dam znak.
                            Smyka dla staników polecam smile
                            No i znowu myślałam długo i długo i w tą i z powrotem i wymysliłam, że polatam
                            dziś po sklepach popytać o wózek który jest przede wszystkim dobrą spacerówką,
                            ale ma możliwość dorzucenia fotelika i gondolki ewentualnie nosidła. Chicco
                            enjoy fun ma naprawdę przystępną cenę 1090 zł i to z wszystkim, ale spodobał mi
                            się Pliko PegPerego. Z jakimś rabatem 2400 więc sporo oczywiście nie wiem jak to
                            się skończy, ale doszłam do wniosku, że gondola posłuży na zbyt krótko, a
                            spacerówka musi być dobra, żeby lekko i przyjemnie się jeździło. No i widzicie
                            jak mojemu mężowi musi być ciężko skoro mam milion pomysłów na minutę?
                            tragedijjjjja smile
                            wstałam na chwilkę i krocze tak boli...buuu. ale spać śpię jeszcze dobrze. Dziś
                            po raz pierwszy Mikołajek zafundował mi mega kopniaczki aż mi skórę wyginało -
                            niesamowite uczucie. Pewnie nabrał masy i ma już mnóstwo siły smile
                            dobra zwiewam poleżeć
                            buziaki
                            Eliza
                          • liberatorka28 pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 19:06
                            Ja już częćsiowo zakończyłam pakowanie. Zabrałam ze szpitala listę wyprawkową i to co się da już wsadziłam do środka.
                            Wypiszę wszystko, może któraś z Was jeszcze nie wie, co pakować wink (choć nie sądzę).

                            Dokumenty:

                            -karta ciąży ( i tak noszę ciągle przy sobie)
                            -dowód osobisty ( jw.)
                            -karta ubezpieczenia zdrowotnego (jw.)
                            - wynik labolatoryjny grupy krwi ( spakowane)
                            - aktualny wynik układu krzepnięcia ( gdyby się okazało w trakcie porodu, że trzeba zrobić cesarkę albo, gdybym się finalnie zdecydowała na zzo- badanie zrobię w przyszłym tygodniu)
                            - aktualny wynik morfologii i badania moczu
                            - adres poradni dziecięcej, do której zgłoszone zostanie dziecko.

                            Rzeczy osobiste:

                            -podkłady jednorazowe Semi- 5 sztuk (Kupiłam 10 sztuk)
                            -szlafrok ( chyba sobie podaruję- w końcu w sierpniu może nam upał dać w kość, a na oddziałach noworodkowych nie można otwierać okien. Po co do sauny wchodzić w futrze wink )
                            - koszula nocna 2 sztuki ( spakowane) + jedna " byle jaka" do wyrzucenia po porodzie
                            - klapki
                            - kosmetyczka ( do spakowania w ostatniej chwili)
                            - bella podpaski ( 3 paczki)

                            Rzeczy dla dzidzi:
                            - chusteczki nawilżane
                            - pampersy 3-6 kg ( spakowałam 40 sztuk- chyba wystarczy??)
                            - śpiochy, koszulki, kaftaniki lub body ( po 3 sztuki z każdego rodzaju) ( spakowałam więcej wink)
                            - rożek dla noworodka ( tego jeszcze nie kupiłam i mam problem, bo nic mi się nie podoba)

                            Na szkole rodzenia położna mówiła, że kosmetyki w szpitalu mają, więc nie biorę, w ubranka szpitalne przebierają, więc nie panikuję,

                            Spakowałam jeszcze 3 tetrowe pieluszki, jedną flanelową, wkładki laktacyjne, plastikowe kubki do picia ( gdyby mnie ktoś odwiedził nie będę szukać szklanek na sok wink, krem do sutków, majtki jednorazowe (2 paczki) i to by było na tyle.

                            Mam też w szawce odłożone ciuszki dla dzidzi na wyjście. Mąż przywiezie je w dniu w którym wyjdziemy ze szpitala. Moje ciuchy też wówczas przywiezie. Niech wiszą w szafie, zamiast gnieść się w torbie.

                            Zastanawiam się o czym zapomniałam???
                            Aha i jeszcze mam jeden problem. Kiedy spakowałam to wszystko do torby to okazało się, że mi miejsca zabrakło, a mam na prawdę dużą torbę. Musiałam się przepakować częściowo do reklamówek wink Podzieliłam rzeczy na części i drugą część dowiezie mi mąż na dzień po porodzie. Żeby nie było, że z 3 walizkami wjazd naporodówkę zrobię hihi.
                            A Wy jak sobie poradziłyście?? Zmieściłyście się w jednej torbie??)
                            Kilka razy widziałam w trakcie wizyt w szpitalu, jak przyjmują rodzące dziewczyny i wszystkie miały torby o wiele mniejsze niż moja. Śmiać mi się chce, kiedy pomyślę, że to wszystko co w walizie jest tylko na 3 dni i jeszcze nie zdołałam się spakować do jednej wink

                            • gomat1000 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 21:21
                              Witajcie

                              Incienso to wesele było w Goleniowie koło Szczecina. Impreza w sumie udana, ale ja odpadłam o 22smile a następnego dnia poprawiny do 20, oj ciężko było tym bardziej ze mi znów hormony szalały chodziłam cały czas wściekła i na kelnerów krzyczałam, a najbardziej oberwało im się za brak piwa bezalkoholowegosmile. No ale na szczęście dziś już mi humorek dopisujesmile wypoczywam cały dzień, ale coś mnie brzuszek zaczyna pobolewać, i w ogóle jakoś mi ciężko szczególnie teraz wieczorem.
                              W tym tyg zamówię wózek, dokupię brakujące rzeczy dla Niuni i dla siebie i zabiorę się w końcu za pranie ciuszków i spakowanie torby. Liberatorka dzięki za listę, na pewno się przyda. co prawda mam swoją zrobioną, ale zawsze można porównać i zobaczyć, o czym się zapomniałosmile

                              W końcu do dłuuuugich naradach wybraliśmy imię dla naszej Niuni, będzie Weronikasmile

                              Trzymajcie się Mamuśki, idę położyć się bo mnie głowa zaczyna bolećsad
                              • natha86 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 21:30
                                Oh widze ze te listy raczej takie same smile ja chyba tez sie nie zmieszcze, jeszcze sie musze dowiedziec odnosnie ubranek i kosmetykow jak to jest u mnie w szpitalu, brakuje mi pare rzeczy ale mysle ze dokupie jutro, tez chyba nie biore szlafroka. Moze to ddurne pytanie ale czy badanie na krzepniecie krwi ma jakas swoja nazwe, bo przyznam szczerze ze robilam na poczatku ciazy tyle badan ale kazde mialo jakas nazwe i nie wiem czy mam to na krzepniecie uncertain
                                • liberatorka28 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 29.06.10, 10:15
                                  Halko Natha !
                                  To badanie na krzepnięcie krwi musi być aktualne tzn. nie starsze niż 3 tyg. Ja je zrobię w przyszłym tygodniu. Termin mam na początek sierpnia. Gdyby się zdarzyło że wcześniej pojedziemy do porodu- będzie jak znalazł. Za 2 tyg. zrobię drugi raz. Gdyby poród był w terminie smile
                                  Chodzi o to, żeby - jeśli w trakcie porodu wystąpiły jakieś komplikacje- lekarze znali wyniki badań. Te badanie można zrobić również w trakcie porodu, w przypadku gdyby trzeba było przeprowadzić cc, ale to zawsze chwilę trwa, lepiej skrócić wszystko do minimum.
                                  Oczywiście zakładam, że wszystko będzie w porządku. Nastawiam się optymistycznie. Badania jednak wolę mieć zrobione.
                            • aniaolawa Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 28.06.10, 21:40
                              - ostatnie badania zabieram wszystkie, mój szpital chce USG (np. żeby
                              wiedzieć czy dziecko pępowiną nie jest owinięte), również poza
                              morfologią i moczem , HBS, WR, grupę krwi, posiew z pochwy, więc
                              zabieram wszystkie ostatnie badania
                              -szlafroka nie biorę, nie wzięłam również jak rodziłam w marcu.
                              Polecają ,żeby zabrać skarpety na poród, ale też mi się nie przydały.
                              W tym co przyjechałam do szpitala, w tym wyszłam. Założyłam zamiast
                              ciążowych spodni ,zwykłe dresowe i problem rozwiązany.
                              -rodziłam w szpitalnej koszuli, więc nic nie wyrzucałam swojego,
                              nawet nie mam starej piżamy jednoczęściowej ,ani tak długiej
                              koszulki, nawet męża, bo jestem wysoka
                              - kupiłam nową pastę, szczoteczkę, laktacyd, dokupię jeszcze małe
                              mydło w płynie w rossmanie , bo mają specjalnie takie małe wyjazdowe
                              produkty. szampony mam z próbek , małe , więc kosmetyczkę mam
                              spakowaną prawie całą
                              - dla siebie zabieram jeszcze stanik do karmienia i kilka wkładek do
                              stanika, na wypadek wcześniejszego wycieku pokarmu, jakby bolały
                              sutki mąż dowiezie maść i wkładki plastikowe medela
                              - co do pampersów, to raczej biorę całą paczkę newborn, zobaczę ile w
                              torbie miejsca mi zostanie. Przewija się mniej więcej co 3 h, więc 8
                              razy na dobę. Ja byłam z dzieckiem tylko 2 doby, więc mało zużyłam.
                              Kupy tak dziecko dużo nie robi przez pierwsze dni, jedna wielka
                              smółka, potem przejściówka raz na dzień u nas była przez 3-4 dni i
                              dopiero normalne kupki. Nie ma co za dużo pampersów brać.
                              - obowiązkowo zabieram krem do pupy , u Ciebie nie widzę na liście.
                              Ja polecam tylko sudocrem.
                              - rożka nie brałam, szpitalne były ok, potem jak się wychodzi , to
                              dzidzie sadza się w foteliku, więc ogólnie nie przydatny. Kupiłam dla
                              pierwszego synka jakiś tani za 25pln , ale synek był tak duży i nie
                              lubił być opatulony, że rożek był praktycznie za mały i nie można w
                              nim wierzgać nogami. Ale niektóre dzieci uwielbiają być opatulone.
                              - z ubranek tylko swoich korzystałam (szpitalne mają pieczątki, potem
                              będą na zdjęciach), polecam do osobnej reklamóweczki włożyć 1
                              pampersa i ubranko do ubrania po porodzie, potem nie grzebie się po
                              porodzie, żeby szukać tego po torbie. A mąż szczęśliwy w amoku
                              zdjęcia już robi.
                              -zabieram też cukierki landrynkowe do ssania , na wypadek długiego
                              porodu, bo tylko to można ssać i wodę 1,5l na poród
                              -co do torby , to widziałam laski z wielkimi walizkami. Ja miałam
                              średnią torbę, osobno miałam pampersy. W bagażniku auta zostały
                              dodatkowe podpaski bella, potem mąż przyniósł z auta. Zresztą można
                              tylko 1 pampersa zabrać i kilka podpasek, resztę zostawić w
                              bagażniku,potem mąż doniesie. Nie wiem czy nie podzielę tak sobie
                              właśnie torb.

                              Dziewczyny jaki macie teraz śluz? mi jakieś gluty lecą białe
                              ,przeźroczyste, ale to jeszcze nie czop, bo czop jeszcze bardziej
                              lepki jest
                              • elutka24 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 29.06.10, 09:03
                                Czesc Kobietkismile Widze,ze u Was przygotowania pelna parabig_grin Tylko ja
                                jestem tak w plecy??smile Jedyne co zrobilam to wypralam ubranka dla
                                dzidzi i to nie wszystkie!! Nawet jeszcze nie poprasowalamuncertain A z
                                dokumentow i badan,to sobie odlozylam juz te co mam. Co do torby,to
                                dla mnie nadal kosmos... szlafroka napewno nie wezme,bo mam taki
                                puchaty... pampersiki mam juz kupione dla niuni,koszule musze
                                jeszcze jedna dokupic i staniki i majty... o matko,az glowa boli!! A
                                ja ciagle wozka nie mamtongue_out
                                Ostatnio mala siadla mi na jakis nerw i mam straszne bole biodrasad
                                Chodze jak kaczucha! Okropny bol! A co do sluzu,to ja sie
                                wypowiadam,bo biore jeszcze te tabletki dopochwowe. Chociaz
                                przyznam,ze tez mam takie gluciki biale.
                                A tak poza tym Babeczki kochane,to wczoraj myslalam,ze urodzetongue_out tongue_out
                                Mialam takie bole brzucha... i mala strasznie sie wiercila i klolo
                                mnie w lewym boku i kregoslup bolal i te biodro... bylam pewna,ze
                                albo zaraz umre,albo urodzebig_grin Ehh jeszcze tylko pare tygodni...
                              • liberatorka28 Re: pakowanie torby;-) "sierpień 2010" 29.06.10, 10:42
                                Aniaolawa ja chodzę do lekarza, który jest ordynatorem szpitala w którym będę rodzić. Ma moją kartotekę, więc jakby coś- zajrzy i przebieg ciąży wyciągnie. Wyniki badań w większości są zapisywane w Karcie Ciąży, więc już nie proszą nas o przywiezienie wszystkiego osobno. Ważne są aktualne ostatnie badania krwi i moczu. Oczywiście jak w szpitalu chcą to tego nie neguję, też bym wszystko powtarzała, gdyby wymagali. Zastanawiam się tylko po co robić drugi raz badania na kiłę, HIV i inne, skoro oczywistym dla mnie jest, że przyszła mama, nawet gdyby była sama- w ciąży raczej nie szalejewink

                                Jeśli chodzi o pampersy- właśnie tak się nastawiłam,że dzidzi zmienia się je ok 8 razy na dobę, a ja w szpitalu będę 3 doby. Wzięłam połowę paczki w której było 78 sztuk. Reszta została w domu. Jakby coś- mąż dowiezie wink
                                Dziewczyny nie dawajcie położym, które przebierają wasze dzidzi całej paczki pampersów. Potem nie będziecie się prosić o resztę. Ja popakowałam pieluszki po 10 sztuk do woreczków śniadaniowych. Będę dawała na raty. Przecież w szpitalu to ja będę się zajmowała dzidzią. One zabiorą mi go tylko do kąpieli smilea i tak mam zamiar sobie oglądać jak go myją smile
                                Położna na szkole rodzenia nam mówiła, że można sobie podejść do szybki i oglądać smile Mamy się tylko nie przerazić, bo dzidzie w szpitalach są myte w zlewie, a nie w wanience. Pod bieżącą wodą i dużo szybciej,bo tych dzieci do mycia jest zawsze kilka w kolejce smile
                                Kremu do pupy, o którym piszesz, a którego nie władowałam na listę, też zabiorę. Ale nie będzie to sudokrem. Mam linomag bobo a+e i F18. Będę miała również penathen. Moja mama używała tylko oliwki bambino i absolutnie żadnych zasypek. Mówiła, że nigdy nie zdarzyło jej się, abym ja, albo mój brat mieliśmy jakieś odparzenia i oliwkę poleca.
                                Zobaczymy. Sama wybiorę co najlepiej odpowiada mojej dzidzi smile

                                Dzięki za pomysł z osobnym zapakowaniem jednego kompletu ciuszków i pampersika na po porodzie. W sumie, racja smile też tak zrobię. Niech ma od razu swoje ciuszki na sobie bez stempli wink
                                No i nad tym rożkiem się zastanawiam nadal bo mi się nie podobają wcale. Nie uśmiechami się też wkładanie do rożka w sierpniu dziecka. To tak jakby w futrze pójść nad wodę w lecie smile

      • liberatorka28 landrynki podczas porodu... 29.06.10, 11:03
        Piszę tylko o tym, czego dowiedziałam się od położnej podczas szkoły rodzenia. To nie moje opinie. Nie chciałabym być odebrana że tu mendrkuję, a że nie wszyscy chodzą na szkołę- może komuś się przyda.

        Dowiedziałam się , że od chwili, w której odczytam "ze skurczów", że poród się rozpoczął mam około 4 godziny, żeby zjawić się w szpitalu ( wyjątkiem jest sytuacja, w której odejdą inne niż "czyste" wody płodowe, bo to oznacza, że trzeba reagować szybciutko).
        A zatem 4 godziny. Mamy sobie coś przekąsić- żeby nie zasłabnąć. To nie ma być dwu-daniowy obiad, ale kanapka, albo płatki, cokolwiek, byle troszkę. Wówczas nie umiera się z głodu gdyby poród trwał dłużej.
        Dlaczego nie powinno się jeść w trakcie porodu? Bo nigdy nie wiemy, czy poród nie skończy się np. cc. Cc to też operacja, a przecież wiadomo, że operacje przeprowadza się na czczo. Nam położna pozwoliła zabrać ze sobą jakiegoś batonika, albo banana. Bo to dobre zapychacze. Ważne jest jednak, żeby poinformować ją o tym, że się ma zamiar zjeść coś takiego w trakcie porodu. Wówczas ona wie, na co mogą sobie pozwolić, gdyby potrzebna była np. narkoza. Pacjent w narkozie z pełnym żołądkiem zadławi się treścią żołądkową...
        Sugerowała też, żeby zabrać ze sobą np. lizaka. Lizak jest większy niż cukierek i ma patyk. Pacjentka się nim nie zadławi, w ustach nie będzie tak sucho no i mąż zawsze może przytrzymać lizaka jeśli odechce się nam go ssać wink
        Woda mineralna też jest wskazana przy takim odwodnieniu. Byle nie za dużo. Pełny pęcherz może zakłócić akcję porodową, więc lepiej go nie napełniać aż tak wink I najlepiej kupić sobie wodę mineralną z takim korkiem z blokadą, żeby można było językiem zatkać butelkę i nie szukać korka, który spadnie gdzieś na podłogę albo gdzieś się zapodziejesmilea to się zdarza.
        To chyba tyle w tym temacie. Wiele tu pesymistycznych informacji związanych z ew. narkozą itd. One nie mają miejsca przy każdym porodzie, ale się zdarzają i warto to po prostu mieć na uwadze.
        Dlatego o tym napisałam.
        Mam nadzieję, że wszystkie będziemy miały szybkie i łatwe porody i te informacje będą zbędne.
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie smile
        • marysia_m24 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 12:03
          Witam Was dziewczyny w ten upalny dzioneksmile
          Ja się dzisiaj nie ruszam z domu, siedzę w chłodnym mieszkanku, a stopy i tak mi
          juz trochę spuchłyuncertain
          Jeśli chodzi o torbę do szpitala, to rożka absolutnie nie będę miała, w ogóle
          nie zamierzam go kupować, to jednak lato, mam cieniutki duży, dziurkowany kocyk
          w który też mozna dzidzię opatulić, no i po złożeniu spokojnie wejdzie do
          torbysmile Szlafrok wezmę, mam taki cieniutki, a koszule nocne wszystkie mam
          króciutkie, więc przyda się na wyjścia do toalety itp... Dobry pomysł z
          pampersami, też tak zrobię, ze wezmę jednego a reszta w aucie zostanie, no i z
          podkładami poporodowymi zrobię tak samo, mąż doniesie smile Przynajmniej pójdę na
          porodówke z jedną niewielką torbą bez dodatkowych reklamówek tongue_out
          Wodę, landrynki i jakiegoś batonika mussli też na pewno zabiorę smile
          Ja juz pranie zrobiłam, jeszcze tylko to wszystko poprasować, prasuję codziennie
          po kilka sztuk i to na siedząco, bo inaczej nie dałabym rady smile
          Trzymajcie się i również życzę wszystkim lekkiego porodu, to juz tuż, tuż....
          • goska797 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 14:26
            Widze, że już jesteście zupełnie gotowesmile Ja dzisiaj dokańczam pranie i
            prasowanie ciuszków dla małego.
            Chciałabym Was zapytać czy macie już wrażenie, że Wasze brzuszki są troszkę niższe?
            Ja mam wrażenie, że mały jest niżej i bardziej pcha mi brzuch do przodu tzn.
            jakby chciał wyjść pępkiem.
            Troszkę się tym zmartwiłam bo wyczytał, że to świadczy o zbliżającym się
            porodzie, a ja do 15 sierpnia jest jeszcze czas. Ale moze to moje urojenia.

            Musiałam dzisiaj udać się do Wydziału Komunikacji po dowód rejestracyjny. Nie
            dość, że kolejka to okazało się, że mają awarię. Spędziłam tam 2 godziny.
            Dopiero na koniec jedna z urzędniczek zapytała czy czekam do jej okienka bo
            miała zamiar obsłużyć mnie bez kolejki. Niestety nie czekałam do niej. Powiem
            Wam, ze w większości czekali mężczyźni i żaden nie pomyślał by mnie przepuścić.
            • natha86 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 17:39
              Oj i w koncu do Was dzis dotarłam, dziekuje za info odnosnie badan. Torbe powoli pakuje ale okazało sie ze nie bede musiała brac mega duzej bo wszystkie ubranka i kosmetyki dla dzieciatka zapewnia szpital, musze tylko pomyslec o sobie smile Kupiłam sobie podpaski Bella maxi nova myslicie ze wystarcza czy potrzeba kupic te podkłady? Kupiłam sobie ceratke na łózko na wypadek gdyby wody odeszły w nocy :p mam tez juz kosmetyki dla Olci aha i kupiłam biustonosz do karmienia oczywiscie w Smyku smile sa fajne. Dzis dotarł kpl poscieli - jeju jakie to wszystko słodkie smile juz go wyprałam smile zostało dokupic tylko pampersy, aspiratorek do noska i sudocrem, no i dla mnie przybory toaletowe. Tez na pewno wezme cos do przekaszenia i wode bo bez niej to sie z domu nie ruszam smile Moja Niunia jest jeszcze wysoko i chyba dalej tak sobie bardziej boczkiem lezy niz głowka do dołu, miałam 1 dzien w ktorym mi sie wydawało ze sie obróciła ale to chyba było złudzenie, 15 lipca mam gina i usg wiec wszystko sie wyjasni.
              • kasiawwl Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 17:55
                Mam pytanie do dziewczyn, które mają dzidziusie ułożone pośladkowo: w jakich
                miejscach brzuszka czujecie dzidzię? czy to się jakoś zmienia?
                • ona1983.10 Re: landrynki podczas porodu... 29.06.10, 20:04
                  Hej

                  Mnie generalnie faluje caly brzuch, widze jak kreci głowka na gorze -
                  na dole kopie mnie bardzo w lewym dolnym rogu i na wysokosci pepka
                  po bokach chyba kolanka - glowke czuje pod dlonia reszty sie
                  domyslam - przemieszcza sie z boku na bok i tak sie uwala, a jak
                  siedze np przy stole to daje czadu po pecherzu

                  a u Ciebie jak to jest?
                  • aniaolawa sierpień 2010 29.06.10, 20:58
                    Co do podpasek/ podkładek. Różnie dziewczyny krwawią. Ostatnio mojej
                    znajomej wystarczyły podpaski, ja używałam pieluch Bella, bardzo
                    mocno i długo krwawiłam. 10 na dobę co najmniej zużywałam. Średnie są
                    te podkłado-pieluchy Bella. Tym razem poszperałam i zakupiłam na
                    allegro 2 paczki podkładów (po 30 sztuk) o największym rozmiarze firm
                    Hartmann i Abena. Wyglądają o niebo lepiej, są wyprofilowane i widać
                    od razu ,że lepiej będą chłonąć krew. W tych bellach często jak
                    wstałam po leżeniu ,to krew nie nadążała się wchłaniać. Te wielkie
                    podkłady,to kupiłam na pierwszy tydzień , potem na kolejny ciut
                    mniejsze. Jakby co to mąż dokupi na allegro. Dokładnie nie pamiętam
                    kiedy przerzuciłam się na cienkie podpaski. Wiem jedno miałam pecha i
                    plamiłam przez 8 tygodni...sad
                    • incienso_g Re: sierpień 2010 30.06.10, 00:41
                      Cześć dziewczyny
                      Nie było mnie tu tylko jeden dzień i już tyle postów heh. Ja jeszcze
                      nie wszystko mam zrobione ale wiecie ja jestem na tabletkach
                      podtrzymujących a nie dość,że przez nie się szybko męczę to i tak nie
                      mogę się przemęczać...tylko niestety muszę poprać te
                      ciuszki,kocyki,pościel itd.Później
                      poprasować,poukładać,spakować...ehhh...nikt tego za mnie nie
                      zrobi...mój N ciągle pracuje,różnie ma te zmiany a do tego jeszcze
                      oprócz tej pracy chodzi na jeszcze 2 dodatkowe żebyśmy mogli wyrobić
                      finansowo na to wszystko i sam biedny często zmęczony jest...a
                      jeszcze żeby dla mnie czas znaleźć to też trzeba
                      kombinować...ehhh...no i wszystko spada na mnie więc sobie muszę to
                      jakoś rozplanować żeby się nie przemęczyć za bardzo bo do 18 sierpnia
                      daleko jeszcze i mały nie musi teraz wychodzićsmile

                      A powiedzcie mi dziewczyny czy też tak macie jak ja czy to prostu coś
                      jest nie tak...wcześniej mój mały trollsmile bardzo w brzuszku
                      rozrabiał,no dosłownie brzuch mi cały falował,był naprawdę bardzo
                      żywy a od ostatnich 3 dni zauważyłam,że jest dużo spokojniejszy...już
                      mnie kopie tak mocno i często,bardziej się wypina i rozpycha...też
                      tak macie czy może coś jest nie tak przez te tabletki co biore bo
                      przecież jakby nie patrzeć skoro mi podnoszą ciśnienie to na dziecko
                      też muszą chyba jakoś wpływać...nie wiem co o tym myśleć...
                      • elutka24 Re: sierpień 2010 30.06.10, 07:56
                        Czesc Dziewuszki!
                        Po 1: INCIENSO Ty sie kochanie nie przemeczaj,bo po lapach
                        dostaniesz!!wink hehe Wszystko rob sobie ratami,bo znowu nam stracha
                        napedziszkiss
                        A jezeli chodzi o ruchy,to mialam tak,ze przez jakies dwa-trzy
                        dni,mala sie uspokoila. tylko wieczorami delikatnie kopala i to jak
                        ja prowokowalamwink A terazuncertain Mala sie jakos przekrecila i strasznie
                        daje mi popalic!! Tylko tak jak u Ciebie Incienso,wypina sie a nie
                        kopiesmile A,ze mala zmienila pozycje,to naciska mi na nerw... i
                        nabawilam sie RWY KULSZOWEJcrying Nie moge stawac na prawej nodze,bo
                        mnie tak cholerstwo klojeuncertain i paskudny zylak mi przez to wyskoczylcrying
                        Ajaj ja juz naprawde czuje sie jak grubasna inwalidkauncertain
                        Ale ciesze sie przeogromnie,bo dzis w koncu jade po moj wozeczek!!!!
                        Kupuje wymarzonego Tako Jumpera(uzywanego) smile Ale jest boski!!
                        Strasznie sie cieszewink
                        A tak poza tym... To dzis niesmowite upaly beda... u nas do 32st...
                        Niezle co??smileBuziaczki Babeczki!!!! papapapapapa
                        • marcik.f Re: sierpień 2010 30.06.10, 08:36
                          No to jak ja Wam dziewczyny napisze co mnie wczoraj spotkało to padniecie. Tak
                          sie strachu najadłam...

                          Wieczorem wykapałam się i usiadłam na kibelku, bo siku mi się zachciało smile.
                          Zrobiłam co miałam zrobić, wstałam i kaszlnęłam. A tu jak nie chlupnie cos ze
                          mnie! Stoję i myslę, co to jest, spodnie od pizamy poplamione, mokre. Wody
                          odeszły! No bo co innego? Pęcherz opróżniłam, za rzadkie na śluz z pochwy... Tak
                          mniej więcej wyglądała moja analiza sytuacji smile No i tak stoję ze spuszczonymi
                          portkami i się dre: Piotreeeeeek! Ten przeleciał, ja mówię chyba mi wody
                          odeszły. Szybko połozyłam się na łóżko(swoją droga nie wiem po co) i zastanawiam
                          się co robić. Dzwonie do mamy, potem do lekarza. Ten mówi jechac do szpitala tam
                          na izbie mnie zbadaja i zobacza czy to faktycznie wody. No to jedziemy. Ja juz
                          cała blada, mama spanikowana. Latam szukam dokumentów, oczywiście ubezpieczenia
                          i dowodu nie wzięłam, bo po co smile Dojechaliśmy. Tłumacze babce na izbie przyjęć,
                          że nie wiem co to było, że się wysikałam wcześniej. Przyszedł lekarz(swoją
                          droga rewelacyjny gościu) Zrobili usg, badanie wziernikiem, itd. To nie wody.
                          Szyjka zamknięta, wody afi 12. Ufff... Stwioerdzili, że to nie trzymanie moczy
                          albo rzadsza wydzielina z pochwy. Mi kamien z serca spadł. I na koniec
                          najlepsze. dostałam wypis i zalecenia do domu: nie sikac sobie po nogach smile
                          Normalnie myślałam że tam padnę jak to usłyszałam smile
                          • goska797 Re: sierpień 2010 30.06.10, 09:47
                            Marcik.f nie zła akcja ale myślę, że lepiej sprawdzić niż się denerwować. Ale to
                            dowodzi, że faktycznie ten śluz może być mylony z wodami. Faktycznie czasami
                            ciężko nam odróżnić.
                            Dzięki temu będziecie wiedzieli jaka może być Wasza reakcja jak już na prawdę
                            wody odejdą.smile
                            Ja cały czas się zastanawiam nad tym moim brzuchem, czy nie opadł. Mój M wczoraj
                            mnie uspokajał, że on nie widzi różnicy. Zły jest na swoją mamę, że mi
                            powiedziała, ze jej zdaniem opadł bo teraz mam się czym zamartwiać. Swoją drogą
                            zgaga mnie nadal męczy, a gdyby opadł to chyba by to ustało.
                            • elutka24 Re: sierpień 2010 30.06.10, 10:35
                              hahaha a to dobra historia!!! o mamo,musze ja komus opowiedziecbig_grin
                              haha
                              Gosienko nie przejmuj sie tak tym brzuszkiem,na pewno to sobie
                              wmawiasz. Mialam w dwudziestym ktoryms tam tygodniu w nocy okropne
                              bole brzucha. I bylam pewna,ze cos sie dzieje. Na szczescie nic sie
                              nie dzialo,mimo to,rano jak wstalam to od razu stwierdzilam,ze
                              brzuch mi opadlsmile Bylam pewna,ze zaraz bede rodzicbig_grin A do dzis nic
                              sie takiego nie stalo,a brzusio jak stal,tak stoismile Takie z nas
                              panikarybig_grin
                              • natha86 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:11
                                O jeju ależ się uśmiałam smile Marcik co za historia big_grin Incienso ja już biore Fenoterol od 16 tc i za każdym razem jak mamy usg to z dzidzią wszystko ok, najbardziej narażone jest serducho ale nasze na szczęście wali jak dzwon, także zażywaj sobie Fenoterol i o nic sie nie martw ale faktycznie dużo wypoczywaj bo ja też jestem po nim mega zmęczona. Moja Niunia dziś od rana buszuje, bardzo się pręży, pobolewa mnie coś brzuszek ale tak dziwnie w sumie nie widze w tym nic niepokojącego więc się nie stresuje ale wiem ze Wam to moge wszystko powiedzieć smile Musze sobie zerknac gdzies na te podkłady żeby chociaż 1 paczke na pierwszy dzien sobie kupic ale kurcze wczoraj ich w hipermarkecie nie znalazłam, bede jeszcze w entliczku to sobie tam zobacze. U nas tez pogoda super, słoneczko grzeje, na razie nie jest mega duszno, więc taka pogoda mi odpowiada smile
                                • natha86 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:17
                                  Nie no super właśnie się dowiedziałam, ze mój lekarz bedzie miał sprawe w sądzie, że grozi mu 8 lat więzenia za branie łapówek (sprawa miała miejsce kilka lat temu i myslałam ze jest juz zakonczona) no i odwołali go z funkcji zastepcy ordynatora. No i co mam zrobic?! chodzic do niego dalej prywatnie czy zmienic lekarza?? On nigdy ode mnie nic nie wziął tylko za wizyte. Miał mi polecic połozna a tu nie wiem co teraz robic uncertain
                                  • elutka24 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:42
                                    Ale jaja.. ja bym pewnie szukala inego lekarzauncertain Szkoda,ze tak na
                                    sam koniec ciazyuncertain mogli juz poczekac az urodziszwink
                                    • natha86 Re: sierpień 2010 30.06.10, 11:53
                                      oj musze to obgadac z moim N. my jestesmy z Niego mega zadowoleni, jak dla mnie złoty lekarz,swietny specjalista, rewelacyjny psycholog, zawsze odbiera telefon, zawsze pomocny, bardziej martwi mnie szpital, ktory wybrałam ze wzgledu na Niego ale chyba jednak zmienie szpital a przy lekarzu zostane do konca. Ufam mu po prostu.
    • junior1208 wyprawka - pościel 30.06.10, 13:33
      Dziewczyny, czy kupujecie pościel do łóżeczka?
      Standardowy rozmiar łóżeczka to 120x60, w jakim rozmiarze kupiłyście pościel do
      łóżeczka?
      • marcik.f Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 13:38
        ja kupiłam kołderkę w rozmiarze 100x130 chyba i do tego dwa komplety poszewek,
        różowy(nie mogłam się powstrzymać) i w pomarańczowe paseczki smile mam tez 2
        przescieradełka w odpowiednich kolorkach. Tylko ochraniacz na szczebelki mam
        jeden i zastanawiam sie nad dokupieniem jeszcze jednego. Tylko czy będzie potrzebny?
        • aniaolawa Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 14:50
          Podkłady Bella można kupić w każdej aptece. Co do pościeli:
          prześcieradła jak najbardziej,dziecko zawsze sobie ulewa, a jak
          zapomni się podłożyć pieluszkę, to prześcieradło do wymiany. Co do
          poduszki , kołderki etc. Jestem akurat po kierunku studiów takim ,
          gdzie co nieco o rozwoju dziecka miałam. Każdy zawsze sam sobie
          wychowuje dziecko jak chce,ale najlepiej nie kłaść poduszki do 1 roku
          życia. Jeśli dziecko potrzebuje , to tylko cieniutką można położyć.
          Co do ochraniaczy, to jak najbardziej ,ale dopiero wtedy jak dziecko
          samodzielnie się przewraca na boki , brzuszek ,plecy i obijanie o
          szczeble mu przeszkadza. Wcześniej lepiej nie zakładać ochraniaczy bo
          dziecko przez to nic nie widzi co się dzieje poza łóżeczkiem, jest mu
          nudno , nie rozwija obracania główki , zmysłu wzroku na tyle ile by
          mógł, bo nie widzi przedmiotów w domu, tylko sufit i ewentualnie
          karuzelkę. A wolałby widzieć co mama robi. Lepiej też kłaść dziecko
          raz z jednej raz z drugiej strony łóżeczka , jeśli łóżeczko długim
          bokiem przylega do ściany. Wtedy nie obraca główki tylko na jedną
          stronę.Rozwija ruchowo dwie strony. Co do kołderek , szczególnie
          dużych. W nocy dziecko wierzgając rączkami może się nią nakryć, to
          jest niebezpieczne dla takiego maleństwa. Lepiej korzystać z cienkich
          kocyków na początek, otulaczy lub rożków o ile dzieci je polubią. Mój
          synek jest zimno- lubny i śpi nadal bez przykrycia lub pod lekkim
          kocykiem.
          • marcik.f Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 15:00
            aniaolawa napisała:
            > wychowuje dziecko jak chce,ale najlepiej nie kłaść poduszki do 1 roku
            > życia. Jeśli dziecko potrzebuje , to tylko cieniutką można położyć.

            To, że poduszeczka na początku jest niepotrzebna a nawet niewskazana to wiem. A
            czytałam, że należy cos pod materacyk lub pod łózeczko podłożyć, żeby główka
            była odrobine wyżej niż reszta ciała. To prawda?

            > Co do ochraniaczy, to jak najbardziej ,ale dopiero wtedy jak dziecko
            > samodzielnie się przewraca na boki , brzuszek ,plecy i obijanie o
            > szczeble mu przeszkadza.

            A widzisz, bardzo cenna rada. Ja chciałam od razu wiązać ochraniacze. Dzięki za
            doedukowanie smile

            > stronę.Rozwija ruchowo dwie strony. Co do kołderek , szczególnie
            > dużych. W nocy dziecko wierzgając rączkami może się nią nakryć, to

            Wiesz ja tak właśnie myslałam, że ta kołedrka to nie za bardzo sie przyda na
            początku. Mam mnóstwo kocyków i nimi będę okrywac dzidziusia. Po pierwsze ze
            względu na ciepłość, kołderka jest względnie gruba i może byc pod nią za gorąco.
            A kocyków nazbierałam przez lata(takie małe zboczenie) i aż żal ich nie
            wykorzystać smile
            • marysia_m24 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 15:23
              Ja pościeli żadnej nie kupuję. Mam 3 prześcieradełka, 2 cienkie i jeden grubszy
              kocyk, na początek myślę, że zdecydowanie wystarczy smile


              https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10053;29/st/20100802/dt/5/k/a0d3/preg.png
              • kasiawwl Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 16:18
                co do ruchów mojego synka to opisałabym je jako takie kokoszenie, zaczął się też
                wypinać, najczęściej są to plecki (tak mi się wydaje)
                jeśli zaś chodzi o pościel to kupiłam taka z większa kołderką (100x135).
                • aniaolawa Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 18:01
                  Tak można coś podłożyć pod materacyk , żeby głowa była wyżej
                  ,szczególnie wtedy kiedy dziecko sporo ulewa , albo przy refluksie.
                  • elutka24 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 18:15
                    Czesc Babeczkismile Jak Wasze samopoczucia??smile U mnie oki,tylko upal
                    wykanczatongue_out Skwar niesamowitywink Jestem jednak przeszczesliwa,bo w
                    koncu mam wozeczekwink Ahh bawie sie nim teraz i jezdze sobie po
                    mieszkankubig_grin A tak poza tym,to czekam na debatesmile Ciekawe czy dzis
                    bedzie ciekawsza niz poprzednia. Moja mala nie ma jeszcze materacyku
                    do lozeczka,ale to juz rodzice mi dowiaza,a co do kolderki,to ja
                    takowej nie kupujesmile wystarcza mi kocyki i rozek. Musze kupic tylko
                    jeszcze jeden komplet poszewek,a tak to...chyba naprawde prawie
                    wszystko wykupilam. hmmm az dziwne...wink
                    • natha86 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 20:37
                      Elutka Jumperki fajna rzecz smile tez swoim smigałam tongue_outja mam kołderke 120x60 i taka płaska poduszke ale tylko dlatego ze były w kpl z poszwami, takto bym nie kupowała smile kocyki tez mam i pieluszki flanelowe tez beda dobre na upalne dni smile jutro jade na obchód szpitala bo chyba jednak zmienimy miejsce porodu smile tak na wszelki wypadek ale przy ginie zostajemy smile ah no i częsciowo torba spakowana, średnia dla mnie i troszke mniejsza dla Olci smile
                  • comusia Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 21:47
                    W kwestii łóżeczka i podusi - słyszałam, że można zastosować wariant
                    pomocniczy - nie kładziemy do łóżeczka poduszki, pod nogi łóżeczka
                    podkładamy dwie książki tak, żeby głowa dziecka była nieco wyżej od
                    reszty ciała.
                    • eliza582 Re: wyprawka - pościel 30.06.10, 23:14
                      wow, niby taka doświadczona, ale z przyjemnością zastosuję się do rad odnośnie
                      łóżeczka i wyposażenia, w ten sposób przesunę wydatek na późniejszy okres smile dzięki
                      byłam dziś u gina, choć to krocze naprawdę boli falami, to nic się tam nie
                      poluzowało, nic nie puściło. Gino wytłumaczył, że przy rozchodzeniu miednicy
                      bolą kości z przodu na włosach łonowych i generalnie każdy dotyk powoduje ból.
                      no więc się uspokoiłam. Gino zmierzył pracę serca Mikiego i jest miarowa. To
                      ważne, bo przez hormony mogłabym mu zaszkodzić.
                      fajnie, że piszecie, czuję że Wy już na standby'u a ja jeszcze w totalnym proszku.
                      Ciekawe która pierwsza się rozsypie smile
                      dobrej nocy

                      Eliza
                      ps.Ta historyjka z wodami rozwaliła mniesmile
                      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 08:38
                        Witajcie
                        Byłam wczoraj u gina i okazało się, że szyjka bardzo niebezpiecznie skróciła się
                        a Weronika chce już wyjść na świat zewnętrzny. Gina zastanawiała się czy nie
                        wysłać mnie do szpitala, w końcu stanęło na tym, że mam nakaz ścisłego leżenia,
                        jedynie mogę do kibelka się przespacerować, ale bardzo ostrożnie. I takie
                        leżenie przez 2-3 tyg, a do tego końska dawka cordafenu (mam nadzieje ze moje
                        serce to wytrzymasmile A na dworze wielkie upały, na szczęście w mieszkaniu chłodno
                        więc mam nadzieję ze jakoś wytrzymam te upały
                        Nic nie mogę robić, wszystko teraz na męża spadnie: prasowanie ubranek,
                        dokończenie wyprawki dla Werci, spakowanie torby do szpitala. Biedak na
                        wczorajszej wizycie u giny tak się przestraszył, że od razu po przyjeździe do
                        domu zamówił wózek i łóżeczko, a mieliśmy to kupić w połowie miesiącasmilei sam
                        zaoferował się,że wszystko poprasuje a wiem że nie lubi prasowaniasmile

                        Ja wyleguję się dalej i biorę się na powrót za szydełkowanie obrusasmile
                        Trzymajcie się i nie przemęczajcie się, ja trochę ostatnio poszalałam i leżę.
                        Pozdrawiam Gosia
                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 09:17
                          No gomat... niezleuncertain Kurcze dbaj o siebie bidulkouncertain
                          Wczoraj poprasowalam w koncu ciuszki mojego babla! Ludzie,ale sie do
                          tego dlugo zbieralamsmile No a dzis piore kolejna dawke i znowu bedzie
                          prasowankowink
                          Spac nie mogalam w nocy,bo bylam tak podekscytowana tym wozkiem!!tongue_out
                          Myslicie,ze to noramlne??big_grin Chyba nie... Snilo mi sie,ze woze pusty
                          wozek z zakupami,tak dla sprawdzenia jak sie go prowadzi!!! hahaha
                          Same widzicie jak mnie ucieszyl ten nowy zakuptongue_out
                          Wszystkie musimy juz naprawde przystopowac z wysilkiem,bo same
                          widzicie co sie dziejeuncertain A ja w ta sobote mam jeszcze malowanie
                          mieszkania..... hmmmmmmmmm Buziaczki Babeczki!!kiss
                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 10:27
                            Hej, jak wstaje w nocy, rano i po dłuższym siedzeniu/leżeniu w dzień
                            to ledwo chodzę, ból krocza nie do zniesienia. Jak się rozruszam, to
                            jakoś leci , ale ogólnie beznadziejnie. W pierwszej ciąży tak nie
                            miałam. I coraz częściej mi słabo, szczególnie jak ten upał za oknem.
                            Nie mam siły na nic , a mój 2-latek potrzebuje aktywnej mamy. Nie
                            wiem jak ja zaraz pójdę z nim na spacer, ledwo żyję...Rano potłukłam
                            szklankę, którą niosłam z sypialni do kuchni i uderzyłam ręką o
                            stół...ech i miałam odkurzanie na dzień dobry. Wczoraj zakupiłam w
                            H&M dwa staniki do karmienia i 2 koszulki do karmienia w dwupaku.
                            Miałam nie kupować staników , bo miałam z poprzedniej ciąży z Kapp
                            Ahl, ale poszarzały strasznie i aż wstyd w nich wyjść z domu.
                            Karmiłam 21 miesięcy , więc w sumie długo ich używałam. Na noc się
                            przydadzą, ale w dzień sama nie będę mogła na nie patrzeć. A te z H&M
                            są całkiem fajne. Wygląda na to ,że mam wszystko poza spirytusem do
                            przemywania pępka.
                            • goska797 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 11:42
                              Oj upał dziś straszny. Dzisiaj sobie uświadomiłam, ze z domu to ja prawie w
                              ogóle nie wychodzę. Jak się ruszę to tylko autem, chociaż dzisiaj musiałam się
                              mocno skupiać by nie spowodować wypadku.
                              Widze, że bóle na naszym etapie to norma. Ja miałam niewielki ból na wysokości
                              włosów łonowych ale minął. Za to po nocy a nawet w trakcie budze się z powodu
                              bólu na wysokości wiązadeł macicy. Jak wstanę i zacznę chodzić to jest ok. Czy
                              macie podobne bóle?
                              Dałam sobie na wsytrzymanie z tym opadaniem brzucha. Za bardzo się tym stresuje,
                              a to chyba zalezy od ułożenia małego.
                              Ja szukałam staników na allegro ale nic nie moge znależć dobrego i nie drogiego.
                              Nie chcę wydać majątku.
                              • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 15:40
                                Mam dokładnie tak samo z tym bólem na wysokosci wiązadeł, nie wiem, czy to
                                wiązadła czy biodra. W kazdym razie boli po dłuższym leżeniu, a jak wstanę i
                                pochodzę przez chwile przechodzi, tak więc noce ostatnio nie bardzo przespane smile
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 11:43
      mam dwa pytanka
      jedno odnośnie podnoszenia łóżeczka: jaka ma byc ta różnica między poziomem
      główki a nóżkami? 1cm, 2 cm? Orientuje się któraś?

      i drugie: czy zamiast tych staników do karmienia można kupic takie zwykłe ale z
      rozpięciem z przodu? Praktykowała któraś z Was może takie rozwiązanie? Bo te
      biustonosze do karmienia to albo są koszmarnie drogie( te które mi się podobają)
      albo zwyczajnie brzydkie. Jak myslicie, czy taki pomysł ma w ogóle sens? czy
      lepiej nie kombinować?
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 11:56
        Marciczku,ja kupilam sobie dwa najzwyklejsze staniki. Jeden z
        materialu a drugi z delikatnym push upem. nie jest to tak wygodne
        pewnie jak te do karmienia,ale naprawde najpierw te wyprobuje a
        potem bede sie zastanawaic czy kupowac te drogie i brzydkie
        stanikiuncertain Moja kolezanka chodzi na co dzien w zwyklym staniczku a
        jak karmi mala,to albo go podnosi,albo poprostu go zdejmujewink W moim
        przypadku,ja bym pewnie kupila sobioe stanik do karmienia,ale
        poszlam go kupic z moim M... i jak babeczka je wyciagnela,to on
        stanowczo powiedzial"prosze juz nie wyciagac"tongue_out I kupil mi
        koronkoweuncertain Typowe meskie podejscie... Ale sama sprawdze czy te
        staniki to koniecznosc,w razie czego dokupie je potem sobiewink
      • natha86 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 12:02
        Hello dziewczęta smileGomat bardzo prosze lezakowac i na siebie uwazac. Widze ze wszystkie juz chyba odczuwamy te ciezary ktore dzwigamy bo mnie krocze tez bardzo boli a dzis rano jak wstałam to myslałam ze mi lewo udo odpadnie od spania na nim. A teraz jestem mega podekscytowana, własnie wrocilam z obchodu szpitala i tak mnie wszystko pozytywnie zaskoczyło ze az mi wszystkie stresy odeszły smile weszlismy do szpitala i oczywiscie nie wiedzielismy gdzie sie kierowac, spotkalismy jakiegos Pana Dr (bardzo przystojnegobig_grin) i zapytalismy go o droge a On nas wzial zaprowadzil na oddzial kazał sekundke poczekac a zaraz były obok nas 2 Panie ktore nas oprowadziły po oddziale, widziałam sale porodowa, sa w miare ok maja piłki, worki sako, drabinki i takie tam potem izbe przyjec, wiem gdzie sie zgłosic co ze soba zabrac generalnie wiem prawie wszystko a co najwazniejsze wszystko zostalo nam przekazane w tak miły i przyjazny sposob ze klamka zapadła i rodze tam choc nie mam stamtad lekarza. Kupilismy dzis jeszcze nadstawke z przewijakiem na łozeczko - miałam miec od siostry ale nie moge sie doprosic zeby mi w koncu przywiozla a ja nie lubie sie tak non stop o cos prosic, kupilismy w naszej hurtowni za 50 zł, kolejny wydatek ale trudno nie moge czekac w nieskonczonosc smile pomysł z materacem bardzo mi sie podoba-pewnie cos wykombinujemy smile Marcik jezeli chodzi o biustonosze to ja ich wygladem nie jestem zachwycona ale jednak stawiam na komfort i koszty, ja kupiłam te w Smyku za 30 zł. Dzis kolejny upalny dzien takze dziewczynki siedzimy w domach i wypoczywamy wink
        • comusia Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 14:48
          Cześć Kobitki. Mam dziś kiepski dzień, bez humoru totalnie. Z rana
          jadąc autkiem o mały włos a spowodowałabym wypadek. Na szczęście nic
          się nie stało, ale było blisko...Wiem,że to przez te ciążowe
          rozkojarzenie, ale cały pozytywny nastrój prysł. Goska chyba dzisiaj
          też przeżyłaś chwilę grozy? Już słyszę ten komentarz - baba za
          kierownicą. Morał jest jeden - trzeba bardzo uważać na o, co się
          robi.
          Aniu - słyszałam od położnej, że zamiast standardowego spirytusu do
          pępka dla niemolaczka można kupić w aptece preparat w sprayu
          oktaniset (octenisept).
          Marcik - kąt nachylenia łóżeczka (po podłożeniu książek pod dwie
          nogi) ma mieć max.30 stopni.
          Pozdrawiam Was serdecznie.

        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 14:49
          Mi bardzo się przydały staniki do karmienia , szczególnie przez
          pierwsze miesiące. Na samej końcówce karmienia używałam zwykłych, ale
          to już miałam bardzo unormowaną laktację i karmiłam 2 razy na
          dobę.Trzeba brać pod uwagę , że jak chce się karmić w zwykłym
          staniku, to jest to mniej wygodne, jeśli chodzi o wyjęcie piersi,
          rozciągają się przy tych wygibasach i niszczą staniki. Jeśli chodzi o
          zapięcie z przodu ,to może łatwiej dostać się do piersi , ale dopóki
          laktacja się nie unormuje , to trzeba brać pod uwagę, że jak odpinasz
          stanik z przodu , to obie piersi się odsłaniają. A to zazwyczaj tak
          jest ,że jak karmi się jedną piersią , to z drugiej tez leci mleko do
          wkładki, więc przy takim karmieniu trzeba przytrzymać sobie drugą
          miseczkę. Mi akurat z drugiej piersi sporo leciało. Wygodniej śpi się
          w stanikach do karmienia niż usztywnianych. Choć ze stanikiem nigdy
          tak wygodnie nie będzie jak bez , no ale mleko wycieka i jakoś trzeba
          sobie radzić. Tym razem poza stanikami zainwestowałam w koszulki do
          karmienia (zwykłe topy na ramiączkach z podszyciem przytrzymującym
          piersi i z odpinanymi ramiączkami) . Myślę ,że biała będzie wygodna
          do spania, a czarna na wyjścia - nie będę musiała też kombinować z
          ubraniem podczas karmienia. Zarzucę na top rozpinaną koszulę lub
          bluzkę i będzie się dobrze karmić. Może zainwestujcie choć w jeden
          stanik , moja koleżanka obkupiła się , a potem nie miała pokarmu i
          nic jej się nie przydało. Ale jak chce się karmić piersią, to taki
          stanik jest ok.
          • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 15:50
            Dziewczyny mam do Was pytaniesmile
            Większość z Was ma już wyprawki skompletowane, ja równiez brakuje mi jedynie
            łóżeczka, cały czas zastanawiam sie nad materacykiem, który lepszy: kokos-kokos,
            czy kokos gryka? Na internecie i innych forach ile osób, tyle opinii, stąd
            pytanie do Was, jakie materacyki kupujecie/kupiłyście? bo ja już zgłupiałamuncertain
            • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 16:33
              ja kupilam kokos-gryka
              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 16:42
                Ja też mam kokos-gryka po starszym synku. Ale materac materacowi nie
                równy, lepiej sklepach podotykać, spisać nazwę firmy i ew. zamówić na
                necie jeśli będzie taniej.
                Czy ten preparat do przemywania pępka jest na receptę? Wcześniej
                rozrabiałam sama spirytus z przegotowaną wodą, teraz jak pytałam o
                spirytus w aptece jakiś specjalny , to powiedzieli mi ,że mogą go
                rozrobić sami, ale na receptę. Więc jeśli ten preparat nie jest na
                receptę , to chętnie się w niego zaopatrzę. Po ile jest?
                • comusia Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 16:52
                  Oktanisept (octenisept)jest do kupienia w aptece bez recepty. Cena w
                  zależności od pojemności (ale coś między 20,- a 30,-). Poza tym jest
                  praktyczny i wygodny.
                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 17:41
                    czesc babeczkismile
                    Ja wczoraj byłam na basenie popływać...świetnie się później czułam i
                    małemu w brzuszku chyba też się podobałosmilesmile
                    Co do łóżeczka to moje już stoi.Tylko,że ja mam od znajomych więc nie
                    pomoge wam z materacykiem.Kołderkę i poduszeczkę też już mam ale do
                    póki nie przyjdzie zima nie mam zamiaru jej używaćsmile Wczoraj wyprałam
                    koleje ciuszki i chyba jutro będę prasowaćsmile
                    Na szczęscie mój mały brzdąc zaczął się normalnie ruszać a nawet
                    stwierdzam,że jest aż nadto ruchliwy heheh...ale to dobrze nie będę
                    się stresowaćsmile A teraz lecę babeczki do koleżanki na herbatkesmile
                    Trzymajcie siękisskiss
                    • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 18:01
                      W sprawei materacyka doradzała nam pani fizjoterapełtka, z którą mieliśmy
                      zajęcia w szkole rodzenia i ona twierdzi że kokos dla noworodka jest
                      zdecydowanie za twardy. Najbardziej polecała piankę ewentualnie grykę.
                      Kupiliśm materac piankowo-gryczany (są na allegro).
                      Ale wiem ze opinię na ten temat są bardzo różne.
                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 19:21
                        Czesc Babeczkismile Ale sie dzis rozpisalysciewink Mialam sporo do
                        nadrobieniawink Ja sama nie wiem jaki bede miala materacyk,bo mi
                        rodzice przywioza. Pranko juz zrobilam,teraz czekam az wyschnie i do
                        prasowanka sie zabieramwink Dzis byl taki skwar,ze cos okropnego!! Juz
                        naprawde ledwo zipie od tego slonkauncertain Jezeli chodzi o szpital,to ja
                        tez swoj juz dobrze znamwink Lezala tam siostra mojego M,pietro wyzej
                        mama mojego M,takze kazdy korytarz znam na pamiecwink A i pielegniarki
                        znam,bo chodze tam na pobrania krwi. Takze to sprawia,ze nie
                        stresuje mnie perspektywa spedzenia tam paru dniwink Ehh juz bym
                        chciala,zeby ten dzien nadszedlbig_grin
                        A jak Wasze nastawienia Kolezanki?? Czy tez nie mozecie sie juz tak
                        bardzo doczekac? czy denerwujecie sie troszke? Napiszcie troszke co
                        czujeciebig_grin Buziaczki!! kiss
                        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 19:28
                          Ja mam stresa coraz wiekszego - takiego ze az mi zaparcia przeszly.
                          Nigdy nie lezalam szpitalu i mam troche pietra.
                          • natha86 Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 20:30
                            Jezeli chodzi o materacyk to mi wszyscy wkoło polecali kokos gryka, kokos daje sie na poczatek po poł roku przeklada sie na gryke, ponoc dobrze wpływa to na kregosłup. My jednak w domu mamy kokos pianka kokos bo moj N. pojechal na zakupy sam a tak mu doradzila Pani w hurtowni. jest o tyle dobry ze ma sciagany pokrowiec ktory w kazdej chwili moge uprac smile. Poród? hmm dotychczas na sama mysl uginały mi sie kolana, po dzisiejszej wizycie w szpitalu troszke sie uspokoiłam, tak jak Ona1983 jeszcze nigdy nie leżałam w szpitalu, zawsze byłam ta odwiedzajaca wiec nie bardzo wiem jak to jest, ale staram sie myslec pozytywnie smile nie chce zeby moja Dzidzia była zestresowana a i tak nie ma łatwego zycia ze mna smile Mineły mi ostatnio humory i jakos sobie radze. Bardzo bym chciała miec juz Olcie przy sobie ale najwazniejsze zeby była zdrowa wiec niech jeszcze posiedzi te kilkanascie/kilkadziesiat dni w brzuszku smile zmykam robic kolacyjke - do usłyszenia jutro. Trzymajcie sie ciepło moje Dziewczynki, pozdrawiam kiss
                            • incienso_g Re: "sierpień 2010" 01.07.10, 22:40
                              Ja wam powiem babeczki,że nie myślę w ogóle o porodzie.Nie wiem jak
                              to jest więc pewnie dlatego.Zresztą jak tylko zaczynam myśleć o
                              porodzie to nachodzi mnie zawsze dziwna myśl a mianowicie,że będę
                              miała ciężki poród.Wiecie...niedawno śniła mi się mama (nie żyje od 6
                              lat,zginęła podczas pożaru jak miałam 14 lat) i w tym śnie ja leżałam
                              na łóżku a ona weszła do pokoju (był strasznie jasny,jakbym leżała w
                              łóżku szpitalnym a jednak to nie był szpital) i powiedziała mi żebym
                              się jej pokazała z tym moim wielkim brzuchem.Wydawała się
                              szczęśliwa,że będzie miała wnuka.A chwilę później powiedziała mi,że
                              boi się mojego porodu.Była ubrana na ciemno.Gdy się obudziłam
                              pamiętałam każdy szczegół i zastanawiam się czy nie chciała mnie
                              ostrzec.Myślicie,że mogło tak być??Od razu wam powiem,że nigdy
                              wcześniej w snach nie mówiła mi takich rzeczy a śniła mi się dość
                              często.Zresztą od dawna przeczuwałam,że będę miała ciężki poród a po
                              tym śnie jeszcze bardziej mi to moja podświadomość mówi...nie wiem...

                              No i babeczki ja też już się nie mogę doczekać mojego maleństwa.A nie
                              wydaję się wam,że tak końcówka się dłuży najbardziej?
                              • elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 08:42
                                Hej Kobietkismile Incienso ale mialas sen... Ja bym pewnie uznala to za
                                sen proroczysmile Wierze w takie rzeczywink Ale absolutnie sie nie
                                denerwuj! Moze bedzie ciezko,ale jaki slodki prezent Cie czeka na
                                samym koncu meczarnikiss
                                Mi sie troche faktycznie bardziej dluzy... niby codziennie cos
                                robie,rzadko sie nudze,a jednak mysle sobie,ze to juz koniec,a to
                                wcale nie taki koniecsmile
                                Wczoraj wyobrazcie sobie mialam mocniejsze te skurcze! Az sie
                                wystraszylamsad Mialam caly brzuch napiety i czulam w srodku takie
                                wibrowanie,jakby prad przechodziluncertain a kregoslup mnie tak caly bolal
                                od tego wibrowania,ze M troszke musial go ponaciskacuncertain
                                Wystraszylam sie troszke,bo i uplawy mi sie zwiekszylyuncertain Ehh My to
                                mamy stresysmile
                                A tak poza tym,to zar z nieba sie leje!! Pffffffffff...
                              • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 08:57
                                Witajcie
                                incienso domniemywam że Twoja mama martwi się o Ciebie wszystko będzie dobrze z porodem.
                                Na wtorek mamy zaplanowane zwiedzanie sali porodowej, mam nadzieję ze we wtorku gina pozwoli mi wstać, bo strasznie chciałabym zobaczyć jak tam jest. W czasie ciąży leżałam na patologii ciąży więc wiem jak wygląda przyjęcie do szpitala, o to jestem spokojna, mam nadzieję ze po wizycie zwiedzeniu szpitala będę spokojniejsza o poród. Jednak najbardziej mnie przeraża jak sobie poradzę po porodzie, z nacięciem krocza, z początkami karmienia, z bolącymi brodawkami, z baby blues itd. Jakoś mam wrażenie że sam poród pójdzie szybko i gładko w porównaniu do tego co czaka nas porodzie
                                A na dodatek na ostatnich zajęciach w szkole rodzenia okazało się że w szpitalu gdzie planuję rodzić porodówka jest mocno oblegana i nawet dochodzi do tego, że rodzące są odsyłane do innych szpitali. Mam nadzieję ze do sierpnia sytuacja zmieni się bo jakoś nie chce rodzic w innym szpitalu, na ten już nastawiłam się psychicznie i wiem co i jak. Oby tylko Wercia chciała wytrzymać jeszcze 4 tyg i nie pchała się wcześniej na światsmile
                                Dziś kolejny dzień leżenia, jak dobrze ze w mieszkaniu chłodno i czuję upałówsmile
                                • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:21
                                  Bardzo bym chciała poleżeć ,oglądać tv cały dzień, poczytać
                                  gazety...nabrać sił na drugie dziecko sad nie mam najmniejszych szans na
                                  to. Dziś szłam na badania 25 minut , wcześniej szłam max 15, wróciłam
                                  zmęczona , spragniona picia, a tu już maluch w drzwiach czeka na
                                  śniadanie , ubranie i zabawy z mamą. Mąż też już w drzwiach w butach,
                                  żeby szybko do pracy jechać. A mnie wykończył już poranny upał i zaraz
                                  muszę się zwijać na spacer i biegać za synkiem. Marzę o odpoczynku ze
                                  łzami w oczach...
                                • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:30
                                  dzień dobry dziewczyny!
                                  właśnie sie podłączyłam do komputera z kubkiem kawy smile
                                  w szczecinie tez się zapowiada, że będzie gorąco... Na razie jest jeszcze spoko,
                                  nawet w duzym pokoju nie zdążyło się jeszcze nagrzać. Wczoraj byłam na zakupach,
                                  dokupilismy pare brakujących rzeczy dla mnie, a dziś na allegro zamówiłam
                                  koszule i staniki(a fe!). Tak oglądałam te koszule i ładne są, ale ceny tez mają
                                  ładne smile I tak sobie pomyslałam, że nie będę inwestowac w te które mi się
                                  najbardziej podobaja, tylko kupiłam jakieś tańsze. I tak tylko na raz w zasadzie
                                  będą, bo ja w koszulach nie śpię(o nieee). Żal tylko, że nie ma się tyle
                                  pieniążków, żeby mozna było obkupić się w to co się podoba najbardziej sad
                                  Kupiłam tez pierwsza paczkę pampersów. Boże, jakie to małe! Jak ubrac to na
                                  ruszające sie dziecko? Tak samo te spioszki i body, przeciez to takie małe, nie
                                  poręczne, a jeszcze trzeba przywdziać na malutkie wierzgające rączki i nóżki...
                                  O mamo...

                                  gomat, Ty w zdrojach chcesz rodzić, tak? Ja Ci powiem, że tez myślałam, że po
                                  zwiedzeniu porodówki pewniej sie poczuję. A tu klops, nogi mi zmiękły jak tam
                                  weszłam smile

                                  Tez mnie martwi jak to będzie po porodzie. Chyba bardziej się tego boję niz
                                  samego porodu. Przeraża mnie to okaleczone krocze najbardziej. Po prostu nie
                                  wyobrażam sobie tego. Kiedys się dośc konkretnie pozacinałam przy goleniu, ból i
                                  pieczenie było niesamowite. A rany przeciez tylko na skórze. Więc jaki to musi
                                  byc ból jak ci całe tkanki i mięśnie przetną... Masakra jakaś.

                                  Nic, ide sniadanie zrobić. Trzymajcie się chłodno dzisiaj smile
                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:40
                                    marcik

                                    to mi otuchy dodałassmile az tak zle tam jest??
                                    Ty planujesz w Policach??
                                    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:44
                                      nie nie gomat
                                      zle mnie zrozumiałaś, mnie nigdy nie było w zdrojach, nie wiem jak tam jest
                                      chodziło mi o moje odczucia wzgledem polic smile
                                      tam jest ładnie, połozne tez chyba ok, ale na mnie tak działają szpitale
                                      niestety(wspomnienia z dzieciństwa?), zamiast się uspokoić, że wiem mniejwięcej
                                      co mnie czeka, ja się jeszcze bardziej zaczełam stersować jak tam byłam smile taka
                                      chyba moja natura panikary smile
                                      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 09:45
                                        a tak w ogóle, Wam tez tak z piersi cieknie? czy tylko ja taka dojna juz jestem?
                                        właśnie znowu mi się "ulało" smile
                                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:06
                                          hehe Marciczku mi cieknie juz od jakos 5 miesiaca i to okrutnieuncertain
                                          Chodze bez przerwy w staniku,zeby sie nie pobrudzicwink Ehh moja mala
                                          ma wlasnie czkawketongue_out plum i plum i plumbig_grin
                                          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:08
                                            nasza Daria tez czkała wczoraj smile
                                            • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:25
                                              to w takim razie spokojnie czekam na wtorek na zwiedzanie salismileMarcik na kiedy
                                              masz termin??

                                              Jak na razie nic mi się jeszcze nie "ulewa"
                                              A Wercia wczoraj wieczorem przesunęła sie na mój lewy bok a wyglądało to tak
                                              jakby chciała tamtędy na świat się wydostać. Jak mój R to zobaczyć to go az
                                              zamurowało, nie spodziewał sie ze Niunka jest az tak ruchliwa, zreszta mnie tez
                                              zaskoczyłasmile
                                              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:29
                                                na 11 sierpnia gomat, także jeszcze trochę

                                                mój mąż też nie mógł się nadziwić jak któregos dnia zobaczył tańczący brzuch. Ja
                                                się juz przyzwyczaiłam, że noszę wyjątkowo ruchliwe i niesforne dziecko. I nie
                                                robi to na mnie większego wrażenia smile Kot tez sie juz przyzwyczaił. Nie ma
                                                polegiwania na brzuszku u pańci bo grozi to nagłym zwaleniem smilekładzie się obok
                                                mnie, czasami tylko swoja włochatą głowe oprze o brzucho, ale to tez tylko do
                                                czasu pierwszego wstrząsu smile
                                            • natha86 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:30
                                              Cześć Kobitki. Droga Incienso mnie tez sie wydaje ze twoja Ś.P. Mama raczej się o Ciebie martwi niz chce Cie przestraszyć, na pewno chciałaby być przy Tobie w tych dniach. Moja Mama zmarła 2 lata temu, jeszcze nie zdążyłam przywyknąć do tego faktu i bardzo mi jej brakuje, dlatego bardzo sie ciesze ze Was mam bo do Was to sie moge wygadac, Moja ostatnio rzadko mi sie sni i w sumie to czekam az wkoncu znowu ja bede mogła zobaczyc. Aniu bardzo Ci współczuje, na pewno jestes bardzo zmeczona i zasługujesz na odpoczynek, ale na pewno dasz sobie rade, zobaczysz. Mnie zobaczenie sali porodowej troszke uspokoiło, lezała sobie tam pani ktora była juz po porodzie, moze nie wygladała na wypoczeta ale na pewno na bardzo szczesliwa smileHm mi siara jeszcze nie leci, w razie czego zapasy wkładek juz mam smile zaskoczyło mnie wczoraj bo prawie w ogołe nie miałam upławow, cały dzien słuchutko jak nigdy, nie wiem czy sie cieszyc bo w sumie sie przyzwyczaiłam do ciagłej zmiany wkładek . A no i moja Olcia to czka tak srednio 2 razy dziennie smile
                                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 10:53
                                                Witajcie!
                                                Incienso nie martw się, na pewno ten sen nie oznacza nic złego. Mój tata zmarł
                                                1,5 roku temu i wierzę, że nam pomoże. Przekonana o tym jestem bo na początku
                                                ciąży kiedy miałam problemy i ciąża była zagrożona prosiłam żeby się opiekował
                                                swoim wnuczkiem. Póki co jest ok i okazało się, że jest wnuczek.
                                                Mój mały sie rozszalał. Wczoraj tak wypychał jakąś część ciała koło pępka że
                                                myślałam już o porodówce. W ogóle zastanawiam się czy sie jakoś źle nie
                                                przekręcił. Do tej pory nogi czułam w prawym boku. Od wczoraj w lewym. Miałam
                                                nawet uczucie, ze przekłada te nogi pod moimi żebrami.
                                                Myślicie, że to mozliwe aby ułozony był inaczej niz główkowo skoro w 28 tyg tak
                                                st na usg? Pytam bo ostatnio położna na szkole rodzenia tw, ze to juz mało
                                                prawdopodobne. Sama nie wiem co mysleć, ale nie chciałabym cesarki. Moze mnie
                                                jakos pocieszycie.
                                                • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:05
                                                  gosia mi mój lekarz powiedział, że jak dziec ułoży się główka do dołu (w
                                                  zaawansowanej ciąży) to juz się raczej nie obróci(tzn żeby główka znów
                                                  powędrowała na góre) przez to, że tą główkę ma juz za ciężką. moja mała obróciła
                                                  się po 25 tc i tylko kręciła się na głowie smile raz nózki miała z prawej, raz z
                                                  lewej, ale głowa pozostawała na dole. od jakiegoś czasu jest w tej samej
                                                  pozycji, nie obraca się już(chyba jej za ciasno). Plecki ma po lewej stronie
                                                  brzucha a nóżki i rączki po prawej, dupka wypycha się na żebra smile
                                                • natha86 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:06
                                                  Gosiu wydaje mi sie ze nie masz sie co martwic, niektore dzieciaczki przekrecaja sie głowka do dolu dopiero w 38/39 tyg, nawet jezeli prawidłowo twój Synus był ułozony juz w 28 tyg to jest duze prawdopodobienstwo ze mogl sie jeszcze pare razy przekrecac. Badz dobrej mysli - nie ma sie co stresowac na zapas.
                                                • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:12
                                                  Moj synek przed 30 tyg byl glowka w dol ale mu sie odmienilo i
                                                  siedzi teraz na pupie
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 11:45
                                                    Wychodzi na to, że wszystko możliwe. Mi się wydaje ze chyba obrócił się na
                                                    głowie bo tak samo wypycha tylko jakby w odbiciu lustrzanym.
                                                    Nic za bardzo się martwię.A to jego pozycja, a to wydaje mi się, że brzuch opada
                                                    ale mam jakieś przeczucie, że do 16 sierpnia to nie damy rady.
                                                    Dzisiaj mi się śniło, ze lekarz pow, ze wszystko z nim ok i tak się martwię czy
                                                    aby na odwrót nie jest bo w końcu sny interpretuje się odwrotnie.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 13:03
                                                    goska797 nie przejmuj się.Teraz przed porodem będzie nam się sniło
                                                    mnóstwo różnych rzeczy związanych z ciążą i porodem.Wszystko będzie
                                                    dobrzesmilesmile
                                                    Ja właśnie zjadłam obiadek i zaraz lecę się szykować bo muszę
                                                    pojechać pozałatwiać różne sprawy ze szkołą,ubezpieczeniem i odebrać
                                                    wypis ze szpitala.Tak więc dobrze,że mój N jest w domu bo na piechotę
                                                    za bardzo nie mogęuncertain
                                                    U nas też gorąc...muszę się ubrać przewiewnie i na jasno żeby było
                                                    lżejsmile
                                                    Trzymajcie siękissMiłego dnia życzękisskiss
                                                  • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 13:06
                                                    Mój synuś wypycha dupkę po prawej stronie brzucha i też czasem mam wrażenie
                                                    jakby próbował się przebić przez skórę...smile
                                                    Jeśli chodzi o cieknące piersi, to mnie też już coraz bardziej się leje, ale
                                                    tylko z prawej i tylko wieczorami, wczoraj tak mi się lało, że calutka mokra
                                                    byłam, a nocowaliśmy u teściów więc wkładek nie miałam przy sobie i zonk byłuncertain
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 14:10
                                                    Oj żar się z nieba leje ale coś trzeba jeść, ja dziś zrobiłam ryz z koktailem z borówek oczywiscie na zimno smile mmmm pychota wszystkim polecam. w przyszłym tygodniu zrobię pierozki z borówkami smile na sama mysl mi slinka cieknie, chyba sie jeszcze koktailu napije tongue_out no i humor mi dzis dopisuje. Pozdrawiam kiss
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 19:34
                                                    Czesc Babeczkismile ja juz po pracytongue_out ale zar jest nie do zniesieniauncertain
                                                    ja juz chyba wykituje zaraz!! Ehh marzy mi sie odsapnac troszke od
                                                    tych dodatkowych kilogramowsmile A tak poza tym,to nie mam nic nowego
                                                    do napisaniasmile Moze poza tym,ze mam ostatnio ciagle bole brzucha i
                                                    troche mnie to niepokoisad Ehh dobra Babeczki,koncze bo przynudzamkiss
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.07.10, 21:43
                                                    Mnie brzuch juz boli coraz porzadniej - dzis na krotkim spacerze to
                                                    byl twardy i bolal po bokach jakbym kolke miala az ciezko bylo
                                                    oddychac oj mam nadzieje ze jakos nie sypne sie migiem. Maluch sie
                                                    wierci - jutro ide zrobic juz wszystkie badania do porodu hbsy sresy
                                                    i inne takie - i tez mam stresa
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 10:56
                                                    Dziewczyny dzisiaj też upał na maxa....ja się chyba nawet z domu nie
                                                    wychylam bo padnę na tym słońcu...ale bym na basen pojechała...my
                                                    kobiety to mamy najgorzej,nie dość,że ciężko się chodzi już z tymi
                                                    wielkimi brzuchami,ciężej się oddycha to jeszcze nawet nie można
                                                    wyjść w taki upał bo można zasłabnąć.I jeszcze poród do tego...faceci
                                                    powinni nam stopy całować i modlić się do nas za to,że to my to
                                                    wszystko znosimy bo oni by nie dali radybig_grinbig_grinbig_grin
                                                    Ja dzisiaj robię naleśniki z dzemem...mam taką ochotę...no i muszę na
                                                    dniach zrobić fasolę szparagową...mmmmnnnniam...
                                                    A tak poza tym to ja do gina dopiero w środę...mam nadzieję,że
                                                    chociaż pozwoli mi odstawić tabletki na noc bo przecież chodzę ciągle
                                                    niewyspana i pierwszą tabletkę którą mam wziąć w nocy
                                                    przesypiam...niedobrze...uncertain

                                                    No to trzymajcie się zimniutko z tym gorącym dniu...kisskiss
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 12:23
                                                    Witajcie smileU nas równiez upał za oknami, ja wystawiłam tylko na chwile głowe przez okno i stwierdziłam ze na dzis wystarczy smile za ciepło. Mnie tez brzuszek pobolewa a wczoraj poczułam taki lekki bol jak na @ hmm wystraszylam sie co prawda ale bol szybko ustapił wiec mysle ze to po prostu byl silniejszy skurcz ( do tej pory moje skurcze to było raczej tylko napinanie sie brzuszka ktory był twardy jak kamien ale mysle ze na tym etapie to juz niektore moga byc troszke bolesne), od wczoraj na razie cisza takze zero stresu. Ja mam gina dopiero 15 lipca, na razie kazał zrobic tylko morfo i mocz ale tak sie zastanawiam czy od razu nie zrobic hbs i wr bo to w tej samej klinice robie, a po co jezdzic 2 razy. Incienso wspołczuje Ci, ja biore fenoterol o 12 w nocy wiec wtedy zazwyczaj jeszcze nie spie a potem nastepny o 6 rano,(+12 w południe i 18 po południu), najgorzej jest rano bo bardzo czesto po zazyciu po prostu nie moge zasnac, do tego jakies 2 razy siku i tez noc zazwyczaj nieprzespana. Ale ja to sobie tłumacze tak ze ucze sie wstawania ktore nas wszystkie czeka juz wkrotce wink Narobiłas mi smaka ta fasolka szparagowa i w sumie na weekend mam inne plany obiadowe ale juz wiem co upichce w poniedziałek mmnniiaamm
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 12:26
                                                    hehe noo skwar jest nieziemnski;/ A i tak musze wyjsc z domu na
                                                    jakied dwie godzinki i to w najgorsze slonkosmile A do tego dzis
                                                    malowanie mieszkania... Ale ja nic nie ruszam! To juz jednak nie dla
                                                    mniesmile Ostatnio mam obsesje,ze moja mala za malo sie rusza... od
                                                    dwoch dni tak sie jakos uspokoila i ciagle ja szturcham,zeby dala
                                                    znak,a niesety nie zawsze jej sie chce mi oddac kopniaka i juz
                                                    panikujeuncertain To chyba jakas obsesjasmile Wizyte u gina mam we wtorek i
                                                    juz sie nie moge sie doczekac!! Chce sie dowiedziec czy wszystko
                                                    jest okiwink Ja na obiad bede dzis robic kurczaka z frytkownicy...
                                                    szczerze wolalbym takie pyszne nalesniczki od Inciensobig_grin Ale bede
                                                    miala towarzystwo kolegow mojego M,(bo beda to mieszkanie z nim
                                                    malowac), i musze im cos konkretnego zrobicuncertain ehh no Dziewuszki Wy
                                                    moje,trzymajcie sie chlodniutkokiss
          • liberatorka28 a ja idę na basen 03.07.10, 13:12
            i jużwink
            Niedawno też byłam. W Tarnowskich Górach na krytej pływalni. Trochę się schłodziłam i całkiem inaczej funkcjonowałam przez dwa dni. Nieporównywalne z chłodnym prysznicem w domu smile
            Dziś mój M. zabiera mnie do Nemo. Tam posiedzimy w wodzie na słoneczku. Może trochę buzię i ręce opalę, bo brzuszek oczywiście zasłonięty.
            Mam jednak pytanie. Szukałam w necie kąpieliska na Śląsku, gdzie można byłoby posiedzieć cały dzień pomiędzy drzewami, z grilem, poleniuchować, przy którym znajdowałyby się prysznice i nie znalazłam. Czy któraś z Was zna miejsce godne polecenia? Jeździmy do aquaparków, bo tam jest zaplecze sanitarne, ale już niestety wszystko na godziny, a ceny przy większej częstotliwości potrafią rozsadzić budżet sad
            A swoją drogą bawią mnie spojrzenia ludzi na basenie. Widząc kobietę w ciąży nie potrafią oczu oderwać wink hihi. Czasem zdarza się, że jakaś para przygląda się i się uśmiecha. Myślę sobie wtedy, że albo planują dzidziusia, albo już jest w brzuszku- tyle, że jeszcze niewidocznym i sobie wyobrażają jak to będzie za chwilę smile
            Zaraz przyjeżdża moje kochanie, więc zmykam pakować ręczniki.
            Miłego popołudnia wszystkim zmęczonym upałem mamusiom.
            • goska797 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 14:25
              A ja dzisiaj mam znowu popsuty humor. Odwiedziła mnie babcia M i stwierdziła, ze
              do 15 sierpnia to na pewno nie mam szans dotrwać. Na jej oko to brzuch mi sie
              opuścił i na koniec lipca to na bank juz mały będzie.
              Strasznie się tym przejęłam bo chciałabym do sierpnia doczekać, a jakoś tez mi
              się wydaje, ze lżej mi się oddycha. Wylałam morze łez bo poczta jeszcze nie
              dostarczyła mi rzeczy niezbędnych do szpitala. Poza tym dokuczają mi w nocy te
              bóle pachwin. Wizytę u lekarza mam dopiero w piątek i tak sie będę stresować
              cały tydzień.
              Może Wy mnie jakoś pocieszycie.
              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 19:27
                Oj Gosia Gosia , babcia M?Chyba nie jej Ciebie oceniać. Ufaj sobie i
                swojemu samopoczuciu,własnym oględzinom przy lustrze, lekarzom ,
                położnej, na innych gadanie załatw sobie stopery. Na pocieszenie
                napiszę ,że brzuszek może opaść nawet kilka tygodni przed porodem. Z
                pierwszym dzieckiem moim zdaniem nic mi nie opadł, a teraz jak dla
                mnie całą ciążę mam bardzo nisko i dziwnie zjeżdżają mi ciążowe
                spodnie i leginsy, mimo że nie są za duże. Mam zupełnie inny
                brzuszek. W nocy też pachwiny mnie bolą, staram się spać z upchaną
                kołdrą między nogami ,żeby nogi były szerzej. Do tego łapią mnie rano
                nieziemskie skurcze w łydki lub stopy. Pobudka gwarantowana!!! Dopóki
                nie odejdą Ci wody , nie będziesz miała krwawień ,konkretnie nie
                odejdzie Ci czop, nie skróci Ci się szyjka, nie będziesz mieć
                rozwarcia, to nie masz co się martwić. Gdybym słuchała babci M , to
                daleko bym nie zaszła, a jak mamy M, to nawet bym nie wstała smile
                • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 03.07.10, 21:20
                  oj dziewczyny zrobilanm dzis rano badania i niedawno odebralam
                  wyniki i nie wiem co mam sadzic

                  hbs, hcv,toxo wporzadku musze poczekac na WR ale robilam je w 1
                  trymestrze i byl ujemny wiec nie sadze zeby cokolwiek sie zmienilo.

                  ale martwi mnie cytomegalia

                  2lata temu robilam badania i wynik byl taki
                  igg dodatnie 46
                  igm ujemne
                  a dzis
                  igg dodatnie ale juz 150
                  igm nadal ujemne

                  kurna co to znaczy ze co przeszlam znow infekcje czy jak a jak
                  przeszlam to kiedy sad
                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 04.07.10, 08:38
                    Nie ma się co słuchać Babci M. Nawet lekarz nie przewidzi terminu porodu. W
                    poprzedniej ciąży przy skurczach co jakieś 10 minut i badaniu przez ginekologa w
                    szpitalu stwierdzono, że mogę zacząć rodzić teraz lub nawet za dwa tygodnie.
                    Była godzina 22 wróciłam do domu. O 4 jechałam tam jeszcze raz już do porodu,
                    pomijam fakt, że w szpitalu nie było dla mnie miejsca odesłano mnie do drugiego
                    szpitala, dotarłam tam z rozwarciem 8cm i Synek urodził się o 9 rano smile

                    Pozdrawiam wszystkie mamy, ja chyba sama zostanę, bo mam termin na 27 sierpnia,
                    ale chciałabym urodzić tak w połowie sierpnia.

                    Na jakim etapie są wasze wyprawki? Macie już wszystko? Wózek, ciuszki itp?
            • olen-ka38 Liberatorka 04.07.10, 08:47
              Moze basen"Zabka" w Łaziskach , lub "Fala" w katowiach kolo Zoo i Planetarium ?
              • incienso_g Re: sierpień 2010 04.07.10, 14:00
                Dziewczyny...dzisiaj sie obudziłam ze strasznym bólem brzucha...nie
                bolał mnie na dole tylko cały a najbardziej pod żebrami i
                mostkiem...kurde wystraszyłam się ale poleżałam troszkę na lewym boku
                i na szczęście przeszło.

                Dzisiaj u nas straszne upały,teraz nawet nie wychodzę z domu,wezmę
                się za prasowanie ciuszków żeby zabić czas do przyjazdu N.A później
                do babci.Dobrze,że już wieczór będzie,chłodniej...

                Dziewczyny czy wy też tak macie,że opuszczają was na wszystko siły i
                mogłybyście spać do południa?? Ja dzisiaj wstałam o 12 i nic mi się
                nie chce,nawet łóżka pościelić...nie mówiąc już o obiedzie...Chyba
                dzisiaj sobie odpuszczę...

                Co do wyprawki to ja już wszystko mam,tylko
                przyszykować,przeprać,itp.

                A mam pytanie dotyczące pępkowego.Tą "imprezę" robi się razem z
                facetem czy On sam zaprasza gości i się bawi podczas gdy my leżymy
                jeszcze z maluszkiem w szpitalu? Bo mój N się ze mną kłóci,że się
                upije i zrobi pępkowe jak tylko mały się urodzi a mi się wydaję,że
                takie imprezy powinno się robić razem,rodzinnie...nie wiem...wy coś
                wiecie na ten temat??
                • gomat1000 Re: sierpień 2010 04.07.10, 14:19
                  witajcie babeczkismile
                  Jeśli chodzi o pępkowe to mój mąż odgraża się, że zrobi pępkowe już po urodzeniu jak jeszcze będziemy w szpitalu. w sumie nie mam nic przeciw Jakoś nie wyobrażam sobie imprezy jak Mała już będzie w domu, a ja pewnie będę potrzebowała ciszy i spokoju by dojść do siebie po porodzie. Chciałabym zorganizować jeszcze imprezę "przednarodzinową" ale nie wiem jak to mi się uda skoro mam nakaz leżenia i pewnie tak do samego porodu.
                  • incienso_g Re: sierpień 2010 04.07.10, 14:26
                    Z tą imprezą 'przednarodzinową' to niegłupi pomysł,bo i my się
                    troszkę pobawimy jeszcze przed urodzeniem dziecka a później nasi
                    faceci jak jeszcze będziemy w szpitalu.I każdy będzie zadowolonysmile
                    Muszę pogadać o tym z moim N.smilesmile
                    A co do leżenia to wydaje mi się,że już od 38tc będziesz mogła
                    normalnie chodzić i funkcjonować.Ja też jakoś od tego tygodnia
                    ostawiam tabletki na podtrzymanie bo przecież zawsze są te 2 tygodnie
                    ruchome,może się urodzić przed jak i po terminie dlatego zawsze do 38
                    tc się leży i bierze tabletki a później się tylko czeka na urodzenie
                    dzieckasmile Będzie dobrzesmile Jeszcze zdążysz zrobić imprezę przed
                    porodemsmile
                    • goska797 Re: sierpień 2010 04.07.10, 16:45
                      "Pępkowe" mój M ma zamiar zrobić ale jakiś tydzień po narodzinach dziecka i na
                      pewno nie w domu.

                      Dzisiaj na obiedzie była rodzina. Powiem Wam, ze starsznie jestem zmordowana.
                      Byli 3 godziny ale juz po 1 miałam ochote sie położyć. Jeszcze bardziej
                      denerwowały mnie komentarze brzucha. Każdy st, że do sierpnia to ja nie doczekam.
                      Aniolowa dziękuję Ci za wczorajszy wpis. Trochę odpuściłam, ale jak wstaje rano
                      to patrze na ten mój brzuszek. Mi się wydaje, ze jest może troszkę niżej ale
                      faktem tez jest, że od początku był nisko, a teraz dziecko wązy coraz więcej.
                      Może dlatego ten brzuch taki.
                      Denerwuje się tym o tyle, ze jutro zaczynam 35 tydzien i chciałabym aby mały
                      doczekał tego 37. Poza tym czekam na przesyłkę z kilkoma rzeczami dla mnie do
                      szpitala.
                      Wizytę mam u lekarza w piątek więc muszę cierpliwie poczekać.

                    • gomat1000 Re: sierpień 2010 04.07.10, 16:54
                      Bardzo chciałabym już wrócić do normalnego funkcjonowania, 14 lipca mam wizytę u
                      giny i zobaczmy co dalej, wtedy podejmę decyzję co do imprezki a póki co
                      cierpliwie wyleguję sięsmile
                      • emamaa Re: sierpień 2010 04.07.10, 21:43
                        U nas "pępkowe" maż robił gdy ja byłam w szpitalu.Nie mógł długo "balować" bo
                        rano już musiał zameldować się w szpitalu. Chyba tak jest najlepiej, gdy wracam
                        do domu marzy nam się już cisza i spokój a nie szykowanie jedzenia na imprezy.
                        • elutka24 Re: sierpień 2010 05.07.10, 09:20
                          Czesc Babulkismile Wy juz o pepkowymwink ja to wogole nie mam pojecia
                          kiedy taka impreze zrobimywink M pewnie tez poimprezuje jak bede w
                          szpitalu,ale nie wiem czy to mozna zaliczyc do pepkowegobig_grin
                          Znowu mam nieprzespana noc za sobauncertain Dopiero o 5 sie zdrzemnelam i
                          udalo mi sie pospacsmile Ale czuje sie jakbym miala kacauncertain
                          Kurcze ja juz naprawde ledwo zyjecrying Wy tez tak macie? Tak mnie to
                          biodro boli,ze nie moge sie normalnie polozycsad chodze tak kaczka
                          poltiptopamiuncertain I wogole nie mam sily kompletnie na nic... moze to te
                          upaly tak sie przyczyniaja...
                          Ehh jutro mam ginasmile Dowiem sie czy z mala wszystko jest oki. Wedlug
                          tego co mowil lekarz do porodu pozostaly trzy tygodnie... a ja dalej
                          nie spakowanauncertain jakos ciezko mi w to uwierzyc,ze to juz tuz tuz, i
                          nagle zaczynam czuc sie nie przygotowana na przyjscie malutkiej...
                          Mam nadzieje,ze to normalne.
                          • goska797 Re: sierpień 2010 05.07.10, 09:24
                            Wy Dziewczyny nie wyspane a ja śpię jak zabita. Czasami mam wrażenie ze nie mam
                            brzucha bo nawet przekręcić nie jest mi już tak ciężko. Sny mam jednak tak
                            pokręcone, że szkoda gadać.
                            Zaraz jadę do koleżanki, która ma mi wybić z głowy negatywne myślenie i
                            zamartwianie tym brzuchemsmile
                            Mam nadzieję, że moje paczki dzisiaj dojdą bo chciałabym już mieć to w domu.

                            • aniaolawa Re: sierpień 2010 05.07.10, 09:52
                              Gosia przypomniało mi się jeszcze, jak położna mówiła mi, że opadnięty
                              brzuch jest wtedy, kiedy nie da się założyć nogi na nogę i wyraźne
                              lepiej się oddycha. Dziś miałam niespokojną noc, ciągle się pociłam i
                              musiałam siadać obok okna, żeby nabrać powietrza. Do tego rano mój
                              synek wymiotował, więc miałam same zmartwienia od rana. Na szczęście
                              póki co jest lepiej.
                              • emamaa Re: sierpień 2010 05.07.10, 10:51
                                Ten upał nas wykończy. Ja muszę tak całe lato przechodzić.
                                • natha86 Re: sierpień 2010 05.07.10, 13:27
                                  Witajciesmile u nass dzis chodniej wiec troche wypoczne smile ale jak Wam powiem co znowu mnie wczoraj spotkało, ja nie wiem czym sobie zasłuzyłam na takie stresysad cały dzien minał spokojnie, wstalismy rano, zjedlismy sniadanko, ubralismy sie szybkie zakupy w castoramie i na obiadek do tesciowej. Potem kawka, lody i nastał wieczór, wiec zbieralismy sie do domu bo chciałam jeszcze pojechac na cmentarz do mojej mamy a tu telefon od mojego młodszego brata ze moja młodsza siostra została napadnieta i pobita crying ja odłozyłam słuchawke, zbladłam, roztrzesłam sie normalnie ledwo stałam. Moj N wział telefon zadzwonił do brata zeby sie dowiedziec cos wiecej, no i okazało sie ze jest u naszej kuzynki. Poszły z jej corka do parku i napadły je jakies "dziewczyny" zabrały im telefony a ze mojej Sis nie znały to ja pobiły, skopały, podrapały. Na szczescie nic powaznego jej nie zrobiły, jest tylko w ciagłym szoku - ja zreszta tez cala noc nie spałam sad bylismy od razu na policji, telefon odzyskała no i juz wiemy ktore to były laski, juz je nawet policja znała takze mam nadzieje ze zapłaca za to co zrobiły. wiecie co wczoraj poczułam taki strach po tym telefonie, jest nas rodzenstwa 6-oro, nad najmłodsza 2 tata ma oczywiscie opieke prawna ale z kazdym problemem przychodza do mnie, nigdy do straszego rodzenstwa. ze mna maja najlepszy kontakt ja pilnuje zeby sie uczyli zeby na siebie uwazali, zeby o siebie dbali, ja im gotuje w sumie od 2 lat zastepuje im mame i gdyby nie fakt ze nosze w sobie moje Malenstwo do dostałam takiego szału ze jakbym ktoras z tych dziewuch dostała w swoje łapy to nie wiem co bym z nimi zrobiła!! a wiecie co jest najlepsze ze cała akcja rozegrała sie w parku pełnym ludzi ok godz 18 i ku..a nikt nie zareagował!!
                                  • natha86 Re: sierpień 2010 05.07.10, 13:30
                                    Przepraszam ale musiałam sie komus wygadac a jednak zalenie sie do Was przychodzi mi najlepiej smile Odnosnie pepkowego to mi sie wydaje ze urzadzaja je raczej faceci w czasie kiedy My z Dzieciami jestesmy jeszcze w szpitalu, ale tak mi sie tgylko kojarzy. Za granica modne jest robienie takiej imprezy przed narodzinami, albo sie to nazywa Baby Party albo Baby Shower, jakos tak i wtedy raczej organizuje to Przyszła Mama,a na impreze przychodzi raczej plec damska z prezentami, taka mała wyprawka dla Dzidzi smile
                                  • comusia Re: sierpień 2010 05.07.10, 13:54
                                    Natha - współczuję. Znieczulica naszego społeczeństwa nie zna
                                    granic. Żeby nikt nie zareagował? Żaden facet? KOSZMAR w biały
                                    dzień.
                                    Tylko tak sobie myślę dziewczyno, że po porodzie, to dobrze by było,
                                    żeby Twoi najbliżsi mimo wszystko nie zwalali na Twoje barki swoich
                                    kłopotów i zmartwień (przecież gdybyś już karmiła, mogłabyś przez
                                    takiego news'a stracić pokarm - i co wtedy???). Porozmawiaj o tym ze
                                    swoim mężczyzną, niech on odbiera telefony po porodzie.
                                • comusia Re: sierpień 2010 05.07.10, 14:02
                                  Emamaa ja też mam termin pod koniec sierpnia, więc będziemy się
                                  męczyć razemsmile
                                  • goska797 Re: sierpień 2010 05.07.10, 14:40
                                    Aniaolawa ja problemów z założeniem nogi na noge nie mam. Faktem jest ze zgaga
                                    przestała mnie męczyć więc może mały jest trochę niżej. Zostawiam to juz bo nie
                                    potrzebnie się nakręcam. Przez to miałam dziś koszmary a i ciśnienie mi wzrosło.
                                    Za to koleżanka poprawiła mi humor bo st, że mam fajna piłeczkę i wcale nie jest
                                    nisko. Jej tez wmawiali, że zaraz urodzi, a mały wyszedł na świat 10 dni po
                                    terminie.
                                    Dzisiaj mam jakieś bóle podbrzusza. Wzięłam nospe, poleżała i przeszło. Dobrze,
                                    że wizyta u gina w piątek to sie dowiem co i jak.
                                    • aniaolawa Re: sierpień 2010 05.07.10, 16:27
                                      Ja mam jutro dwie wizyty, rano z nfz, później prywatnie. Musze dostać
                                      skierowanie od tego drugiego do szpitala. Mam nadzieję ,ze da mi je
                                      przy pierwszej wizycie. W przyszłym tygodniu chyba wybiorę się na
                                      ostatnie usg, muszę zobaczyć co mój dzidziuś wyprawia. Jest głową w
                                      dół, ale jakoś przekręcony jest na razie. Głowa jest po lewej stronie i
                                      nie pcha się do kanału rodnego.
                                      • aniaolawa ciekawostki do porodu-oznaki porodu 05.07.10, 20:17
                                        Oznaki porodu:
                                        - bóle w dole brzucha, ciągnięcia, skurcze (zwiastuny). Jeśli
                                        przechodzą ze zmianą pozycji , to nie poród, jeśli nie przechodzą w
                                        ciągu 20 minut wypić 1,5l wody. I znowu jeśli przejdą skurcze , to
                                        nie jest to poród, a jeśli nie przejdą, to łykamy 2 tabletki nospy,
                                        (jeśli przejdą skurcze to nie jest to poród). Nospę można brać jak
                                        skurcze są co 15 minut. Jak skurcze poniżej 10 minut , to możemy
                                        wypić szklankę wina i wejść do wody na 40 minut. Jeśli skurcze nie
                                        przechodzą , to jedziemy do szpitala. Jak szpital jest stosunkowo
                                        niedaleko, to doo szpitala jedziemy jak skurcze są dopiero co 5
                                        minut. Przykład: Czas trwania skurczu to 1 minuta i skurcze co 5
                                        minut to te które są np. o godzinach: 12.00 12.05 12.10, czyli
                                        sumujemy czas skurczu z przerwą między kolejnym.
                                        - parcie na pęcherz, obniżenie brzucha (nogi na nogę się nie da
                                        założyć, lepiej się oddycha)
                                        - sączące się wody płodowe- zwiększona wydzielina z dróg rodnych
                                        ,trzeba często zmieniać podpaski pod koniec ciąży (mocz w odróżnieniu
                                        ma zapach , żółte zabarwienie i da się go zatrzymać). Wody mogą być
                                        czyste, przeźroczyste, lekko różowe, mleczne z kłaczkiem mazi
                                        płodowej. Jeśli są zielone, to znaczy że dzidzia wydalił smółkę i
                                        trzeba w ciągu godziny zjawić się w szpitalu, może dojść do zakażenia
                                        dziecka.
                                        - czop śluzowy – wygląda jak białko jajka kurzego, może odejść
                                        jednorazowo w całości, lub odchodzi w częściach, może być z krwią.
                                        Czop śluzowy może odchodzić 2 dni lub 2 tygodnie przed porodem,
                                        często jego odejście jest spowodowane badaniem.
                                        - krwawienie – wskazuje na patologię łożyska i trzeba jechać szybko
                                        do szpitala
                                        - wymioty , biegunka
                                        • incienso_g Re: ciekawostki do porodu-oznaki porodu 05.07.10, 23:16
                                          I jak tu zapamiętać te wszystkie objawy i zalecenia??hehebig_grinbig_grin
                                          • elutka24 Re: ciekawostki do porodu-oznaki porodu 06.07.10, 08:31
                                            no wlasniewink
                                            Och Babeczki czy Wy tez macie juz dosyc ciazy?? Ja normalnie zaraz
                                            chyba ekspldouje! Mam ochote nawrzeszczec na M bez powodusad Nie moge
                                            wogole spac przez to biodro,a wczoraj myslalam,ze zemdleje na dworze
                                            i od wczoraj jestem tak wsciekla,ze sama ze soba nie moge wytrzymac;
                                            ( Och Babeczkiii POCIESZCIE!! Chyba hormony mi tak buzujauncertain
                                            • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 10:17
                                              witajcie
                                              u nas "tylko" 20 st, całą noc padał deszcz, w końcu można normalnie funkcjonować
                                              a w moim przypadku leżeć dalejsmile Dziś 6 dzień leżenia aż podziwiam sama siebie
                                              że tyle wytrzymałam w łóżku, nie zdarzyło mi się tyle wylegiwać nawet gdy bywało
                                              się chorymsmile

                                              Elutka doskonale Cie rozumiem, wydaje mi się, że to nadmiar hormonów. mi
                                              zdarzają się napady wściekłości, że mam wrażenie jakbym chciała coś zniszczyć,
                                              na wszystkich wrzeszczę a najbardziej obrywa się mojemu R.
                                              Uszy do góry! mam nadzieję ze niedługo wszystko się unormuje trzymam za Ciebie
                                              kciukismile
                                  • emamaa Re: sierpień 2010 06.07.10, 16:48
                                    Oki, fajnie smile
                                    Ja bym chciała urodzić tak w połowie sierpnia smile
                                    Termin mam na 27 - moje imieniny.
                                    A Ty na kiedy masz termin??
                                    • natha86 Re: sierpień 2010 06.07.10, 17:27
                                      Hej dziewczynki, znowu tyle postów smileja dzwoniłam dzis do mojego gina bo znowu mi sie brzusio napina a bardzo duzo leze uncertain mam brac rano 1 tabletke nospy i duzo lezec(da sie wiecej!??). U nas rowniez chłodniej wiec chociaz sie tak nie lepie ale nudze sie jak mops a to doprowadza mnie do szału. Elutka mnie tez hormony rozrywaja od srodka, ciagle szukam jakies zaczepki. Z siostra juz lepiej, nawet wyszła do kolezanki oczywiscie stwierdziła ze kuzynki poki co nie ma zamiaru odwiedzac. Maja dzwonic z policji wiec dowiemy sie co z tamtymi dziewczynami, mam nadzieje ze im to nie ujdzie na sucho! Przekazałam wszystkim ze nie moga mnie tak stresowac bo to nie jest najlepszy okres dla mnie ani dla mojej Dzidzi. Odnosnie sexu to wyobrazcie sobie ze my od konca lutego mamy zakaz crying tez mam erotyczne sny, a najlepsze bylo jak wczoraj konczyłam czytac ksiazke a tu nagle kilka scen tak opisanego aktu seksualnego ze myslałam ze padne z wrazenia, tak mi sie zachcialo, przytulamy sie czesto, jestesmy ze soba blisko ale bardzo mi juz tego brakuje. Ehh no coz zostaje odliczac tygodnie
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 09:49
      Dzisiaj nareszcie chłodniej, ufff.
      My juz po wizycie u lekarza. Malutka wazy ok 2350 g. Wszystkie pomiary w
      normach, ale raczej w tych dolnych granicach. Będzie naprawdę malutka. Ogólnie
      to wszystko jest ok. Lekarz powiedział, że po 21 lipca mogę sobie rodzić, bo
      ciąża będzie już donoszona smile Cieszę się, bo szczerze mówiąc, mam juz dosyc tego
      stanu. Ruszac się cięzko(jeszcze przy upałach), schylac się cięzko, spanie nie
      daje przyjemności(wszystko ciągnie, obrócić się z boku na bok to jakaś masakra),
      brzuch rośnie, w ogóle do bani... Cała ta ciąża jest przereklamowana. Dlatego
      chciałabym mieć juz ją za sobą. TYlko co zrobić, żeby mała zechciała wyjść z
      brzucha wtedy kiedy ja bym tego chciała smile
      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 10:40
        hehe,no najgorsze jest to,że i tak mimo wszystko dzieciaki wyjdą wtedy kiedy
        same będą chciały i my nie mamy na to wpływusad Ja też już mam dość,chciałabym
        żeby maluszek już był ze mną ale w ten inny bardziej namacalny sposóbsmile Mnie też
        biodra bolą i to obydwa,nie ma jak się położyć,chyba zacznę spać na siedząco
        hehesmile U nas też chłodno,rano padał deszcz i jest fajnie na dworze.Dzisiaj jadę
        do wróżbity który stawia tarota...bardzo w porządku facet,ale idę tylko tak
        porozmawiać,nie chcę wróżbsmile
        • goska797 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 10:59
          Musimy wytrzymać jeszcze ze 2 tygodnie do 37. Mi wczoraj mały dał popalić.
          Wydaje mi się, ze to on bo brzuch co jakiś czas się wypinał i twardniał. Koszmar.
          W nocy tez spać nie mogę bo bolą biodra, ale w zasadzie to chyba mam już ból
          całego brzucha.Na prawdę czasami myślę, ze mały za chwile się wydostanie.
          Zobaczymy co w piątek powie lekarz.
          Chyba zaginęła paczka, w której zamówiłam sobie majtki poporodowe. Na dodatek
          musiałam się wystać w Urzędzie Skarbowym. Myślcie, że ktoś mnie przepuścił? Mowy
          nie ma.
          Nic idę poleżeć bo mam dość.
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 12:52
            ehh juz mi ciutke lepiej po przeczytaniu,ze nie jestem osamotnionasmile
            mysle,ze to faktycznie hormoniska wstretneuncertain Ale zjadlam troche
            czekolady i jakos mi sie poparwilobig_grin Za 2 godziny mam gina,to nic
            juz nie jem,bo bedzie wazeniewink hehe Ehh babeczki mam do Was takie
            bardzo dyskretne pytanie...
            Wydaje mi sie,ze ze mna cos jest nie tak,ale... conajmniej trzy razy
            w tygodniu budzi mnie w nocy... orgazmuncertain wczesniej tez mnie to
            spotykalo,ale duzo zadziej...normalnie jakies mam zboczone sny
            (ktorych zazwyczaj nawet nie pamietam),i budzi mnie orgazm i obolaly
            brzuchsad Kurcze strasznie to dziwne!! Czy ja jakas zboczona
            jestem??? Boje sie przyspieszenia porodu... slyszalam,ze pod koniec
            ciazy orgazmy sa niewskazane, a tu taki psikus...
            Zburaczalam siebig_grin
            • marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 13:15
              kurcze, elutka, ale masz fajnie smile
              ja to o baraszkowaniu i orgazmach juz dawno zapomniałam,a ostatnia próba tylko
              mnie utwierdziła w przekonaniu, że w zaawansowanej ciąży to ja sie do niczego
              juz nie nadaję smile
              a sny zboczone tez mam, czasami budze sie w środku nocy rozochocona jak kotka w
              rui, tylko co z tego? zresztą od gina usłyszałam, że seks owszem, ale po 21
              lipca, na razie samo przytulanie smile
              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 14:42
                Ja też mogę pomarzyć o sexiesad Nawet nie próbuję się nakręcać nie mówiąc już o
                moim N który ledwo co wytrzymuje...on jest taki mały zboczuch hehe a teraz kiedy
                nie możemy to jeszcze bardziej mu się chce hehe. Ale jeszcze troszkę smilesmile
                • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 16:05
                  kurcze dziewczyny ja mam zakaz seksu od czasu pobytu w szpitalu, od kwietnia,
                  ale i tak pozwalaliśmy sobie na małe baraszkowaniesmileale teraz to już
                  kategoryczny zakaz a mnie nosi, ledwo wytrzymać można, nie wspomnę już o moim Rsmile
                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 16:47
                    U nas dziś chłodniej. Właśnie pada deszcz i jest burza na to czekałam. A
                    właściwie moje nogi, które są spuchnięte do kwadratu. Jadę niedługo na KTG i
                    zmierzyć ciśnienie.
                    Trzymajcie się.
                    Odnośnie seksu miałam zakaz w poprzedniej ciąży w tej nic się nie dzieję, więc
                    możemy szaleć, ale jak szaleć jak brzuch do kolan tongue_out
                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:11
                      Czesc Babeczkismile Czyli nie myslicie,ze jestem jakas zboczonabig_grin hehe
                      Ja juz po badaniachsmile Bylam juz podlaczona dzis do ktg i sluchalam
                      serduszka mojego brzdacawink Termin mam na 25-27,za tydzien mam
                      kolejna wizyte,to czegos sie dowiem wiecejsmile A tak to moja mala wazy
                      prawie 2500g,wiec sredniaczeksmile
                      A tak poza tym... to szczerze robie sie powoli przerazonasad za 20
                      dni beda mnie ciac i strasznie zaczyna mnie to przerazaccrying Tyle
                      czlowiek na to czekal,a to juz lada moment i zaczynam miec
                      watpliwosci na to czy jestem juz gotowa...
                      Ehh mam nadzieje,ze to normalne i przejsciowe. Buziaczki Babeczki!!
                    • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:20
                      hello,

                      Ja dzis odebralam ostatni wynik potrzebny do porodu - WR i
                      oczywiscie tez tak porobili ze wynik wydaje lekarz - jak 1wszy raz
                      sie spotkalam z tym na poczatku roku to malo nie umarlam kiedy
                      podeszlam do recepcji po wyniki HIV a pani z koperta kazala isc za
                      soba do lekarza bo on mi musi przekazac wiadomosc - nie musze wam
                      opisywac chyba jak sie wystraszylam, 2 lata temu profilaktycznie
                      wykonalam wszystkie badania i nie bylo czegos takiego wydrukowali i
                      dali do lapy a tu nagle taki zonk - w luxmedzie wprowadzili taki
                      wymog wlasnie od stycznia na takie wlasnie choroby, ale dzis
                      spokojnie juz wiedzialam co mnie czeka. Poszlam gdzie kazali
                      internista dal koperte mowiac ze OK - chwile pogadalam i zapytalam
                      czy zna sie na CMV powiedziala ze troche i obejrzala wyniki z karty -
                      niby igm przez caly czas ujemne wiec ze OK. Zapisalalm sie rowniez
                      na USG - chodze prywatnie do lekarza, ale on zawsze daje mi
                      skierowania i wykonauje je w luxmedzie za darmo a ze mialam takie na
                      usg to (chodze jeszcze do innego specjalisty od usg prywatnie do
                      ktorego skierowanie to 200 zl smile) postanowilam je wykorzystac i
                      zobaczyc ile maluch urósł smile - wiecie co ja mam wrazenie ze to juz
                      blisko w poniedzialek dowiem sie najprawdopodobniej kiedy CC. W
                      niedziele bede miala juz pelny 37 tydzien wiec laski ja juz z tego
                      strachu to od 2 tyg biegam po 3 razy do WC dziennie - tez tak macie?
                      Brzuch mam wielki i mnóstwo kg na plusie smile W niedziele moja
                      kolezanka urodzila coreczke w Zośce - 12 h jej to zajelo ale rodzila
                      bez ZZO i jest bardzo zadowolona z warunków - weszla z ulicy i sie
                      udalo smile W weekend mam rocznice slubu musze cos zakupic na ta
                      okazje - napewno zaprosze mezula mego na sushi - jak ja bym zjadla o
                      matko uwielbiam z krewetkami i califormie maki z roznych
                      postaciach smile mnie ale w ciazy nie wolno hmmmm szkoda. Musze torbe
                      spakowac - chyba czas najwyzszy, mam tylko nadzieje ze jak bede miec
                      termin CC to moj maluch nie zechce wyjsc wczesniej smile Łobuziak tak
                      mi daje popalic ze szok kopie mnie masakrycznie po pecherzu - teraz
                      wypial sie strasznie w lewym boku a jak go masuje i zaczepiam
                      delikatnie to tak smiesznie fika smile
                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:35
                        Ona to jak wyjdziesz po cc,to koniecznie napisz jak bylowink mysle,ze
                        tak z tydzien przede mna pojdzieszwink To moze zdaze przeczytac i
                        jakos sie uspokojewink
                        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 20:51
                          NoNO jak przezyje i nie zejde wczesniej na zawal to napisze smile
                          chociaz cos moj lekarz wspominal ze bedzie to ostatni tydzien lipca
                          hmmmm - swoja droga ciekawe czy mnie wcisnal w kolejke
                        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 06.07.10, 21:05
                          ale Wam fajnie, tak już jesteście ponakręcane, że szok, a ja nie mam o czym
                          pisać, bo u mnie jeszcze tyle tygodni. Jestem z comusią i emammą. Nie mam
                          jeszcze łóżeczka, nie mam wózka i spokojnie czekam do pierwszego sierpnia. W tym
                          tygodniu w domu remont dla tych starszych, wymyłam okno, spadł deszcz, na
                          podłogę trzeba czekać 2 dni, na meble pewnie do piątku - akurat w weekend robili
                          promocję i mają mnóstwo zleceń. Dzieci udało mi się zostawić u Babci, a Dziadka
                          ściągnęłam do nas. Przynajmniej pomalowane juz sa pokoje smile
                          Dziś widziałam w Smyku fajne kombinezony dla dzieci, ale na 68 cm za 40 zł.
                          Śliczne są, ale boję się że 68 to mało. Jak urodzę we wrześniu to mały pół roku
                          będzie miał w lutym i co potem kupowac nowy? Chyba sobie jednak odpuszczę.
                          Śpiochy są też przecenione do 20 zł za takie welurowe. Zresztą tyle tych
                          wyprzedaży, że oszaleć można smile
                          Elutka z tymi snami wcale nie przesadzasz, ale dzięki że podniosłaś ten wątek ja
                          też tak mam. O zgrozo śni mi się (już drugi raz), że seks uprawiam z bratem.
                          Taka jestem głodna. Wam jest trochę lepiej, bo po połogu jednak macie szanse na
                          powrót życia intymnego, a u mnie to nie wiadomo. Przekichane....no cóż tak co 4
                          lata wypada mi urodzić następne (tylko z kim??? tongue_out) albo zapisać się na kolejne
                          studia.
                          buziaki dziewczyny
                          Eliza
                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 08:36
                            Eliza Ty jesteś sama z dójką dzieci i czekasz na trzecie? Jak sobie
                            dajesz radę? Ja czekam na drugiego dzidziusia , w domu mam 2-latka,
                            mąż od rana do nocy poza domem , rodzina daleko. I strasznie się
                            martwię jak sobie dam radę.
                            Wczoraj byłam u lekarzy, rano z nfz (ostatnią mam już 16 lipca z ktg,
                            potem lekarz i pielęgniarka idą na urlop do 9 sierpnia, więc na ich
                            pomoc nie mam co już liczyć). Po południu poszłam prywatnie do
                            swojego starego lekarza z pierwszej ciąży i już z nim będę w
                            kontakcie. Szyjkę jeszcze mam długą zamkniętą. Umówił mnie na 20
                            lipca i powiedział ,że do tego czasu jeszcze pochodzę z taką szyjką.
                          • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 08:45
                            chyba dziś zwariuje!!!! jeszcze nie ma 9 a ja mam już dość. dopada mnie kryzys leżenia: rozpiera mnie nadmiar energii, za oknem znów piękna pogoda, a jak tego by było mało to sąsiad robi u siebie w mieszkaniu remont i od 3 dni słychać tylko wiertarki i kłucie młotem wrrrrrr......

                            przepraszam że marudzę, ale już po prostu nie wyrabiam.......
                            • goska797 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 10:08
                              Zezłościłam się na siebie dzisiaj. W piątek mam wizytę u gina i mam przynieść
                              wyniki moczu. Zaplanowałam sobie, ze jutro zawiozę i na piątek będą. Uwiadomiłam
                              sobie też ze będę musiała to jutro zrobić komunikacja miejska bo M musi jutro
                              wziąć auto. Strasznie jestem na siebie zła. Gdybym o tym nie zapomniała to
                              zawiozłabym to dziś. ehh.....
                              Sny erotyczne to ja miałam ostatnio z miesiąc temu. M w ciąży niestety nie był
                              zachwycony sexem. Najpierw zakaz, potem kiedy mogliśmy to dominował strach, a
                              teraz znowu zakaz.
                              Dzisiaj w nocy mały dał mi popalić. Non stop się ruszał. Już się bałam, że za
                              moment urodzę. Nie wiem co mu się działo, ale nie było chwili spokoju.
                            • emamaa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 10:20
                              eliza ja też mam dwójeczkę dzieciaczków już w domu. Nie mam jeszcze wózka
                              (gondoli, bo stelaż mam), nie mam łóżeczka, nie ma fotelika, jedynie troszkę
                              ciuszków kupiłam w H&M.
                              A tu czas niedługo zacząć torbę do szpitala pakować, żeby nic nie zapomnieć.

                              Czy Wy też macie spuchnięte nogi - mi nawet po nocy nie przechodzi, zastanawiam
                              się czy to nie zatrucie ciążowe.
                              • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 11:38
                                Eliza, chciałabym miec tyle sił co Ty, zreszta tak samo mocno podziwiam Emame i kazda kobiete która ma wiecej niz 1 dziecie smile Zawsze podziwiałam moja Ś. P Mame bo Ona nas miała 6-oro!! smile To dopiero była dzielna kobieta, ani troche jej pod tym wzgledem nie przypominam. Ciagle mam kryzysy, ostatnio te hormony tak daja popalic ze wciaz płacze dzis znowu sie oberwało mojemu N w sumie to za nic, ehh no i nudze sie okropnie. A na dodatek wizyta dopiero pod koniec przyszłego tygodnia do tego czasu zwariuje chciałabym juz cos wiedziec, a tu nic uncertain
                          • comusia Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 10:15
                            Eliza - nie wiem czy dobrze wnioskuję, że jesteś sama - jak tak, to
                            zuch kobita z Ciebie, sama stawiasz czoła wszystkim wyzwaniom,
                            problemom dnia codziennego. Tylko pogratulować. My tu w większości,
                            ze swoimi drugimi połówkami, co chwila mamy jakieś problemy, którym
                            ciężko sprostać... Remont masz w toku, u mnie jeszcze cigle przed.
                            Farby kupione - malarza brak. Jak mi się cierpliwość skończy,a to
                            już chyba lada dzień nastąpi, sama złapię ten pędzel i wymaluję
                            ściany (gorzej z sufitem). Tylko żeby te plecy tak nie bolały...
                            • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 11:54
                              ja się tez w nocy troszkę wystraszyłam, bo mnie obudziły, gdzies koło 2-3 w
                              nocy, skurcze. Takie słabo bolesne, ale jednak odczuwalne. Przeszły po 15
                              minutach na szczeście.
                              Ja jeszcze nie popuchłam, raz wydaje mi się , że kostki mi spuchły, ale na drugi
                              dzień nie było sladu.
                              Wczoraj pakowałam torby dla siebie i Darii. Musze jeszcze kosmetyczki spakować.
                              I tu pytanie: jakich kosmetyków będziecie używac dla maluszka? Ja kupiłam serie
                              bambino, ale mam jescze płyn do mycia jhonsona(tak to się piszę?) i oliwke w
                              żelu(podobno bardzo wygodny wynalazek). I drugie pytanie: jakie ciuszki i w
                              jakiej ilości zabieracie dla dziedziaczków? Nas będą trzymać dwie doby, więc
                              spakowałam 2 szt bodziaków z krótkim rekawkiem, 2 szt śpiochów i 2 szt
                              kaftaników. Do tego skarpety(ale nie wiem czy do śpiochów potrzebne) i
                              łapki-niedrapki, tez po 2 szt. Aha, i za rada którejś z Was zapakowałam zestaw
                              "startowy" na po-porodzie. Myslicie, że tyle starczy?
                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 12:03
                                Marcik.f z tego co położna nam mówiła na szkole to jonhson często maluchy
                                uczula. Polecała właśnie bambino. Co do oliwki tej firmy to ja stosowałam i
                                początkowo wyskoczyło mi jakieś delikatne uczulenie, potem znikło, a sama oliwka
                                dobry wynalazek i w miarę szybko się wchłania.
                                Ja się nie mogę doczekać tej wizyty piątkowej. Gdzieś tam podświadomie siedzi mi
                                w głowie to gadanie o opadniętym brzuchu.
                                Doszłam do wniosku ze jak jutro będę się z rana dobrze czuła to zaniosę ten
                                mocz, a jeśli nie to w piątek przed wizyta. Wyniki wtedy będę miała popołudniu i
                                ewentualnie jak coś będzie źle to pójdę do niej w poniedziałek jeszcze raz.
                              • eliza582 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 12:18
                                Heh dziękuję za słowa pociechy, co do starszej dwójki jest o tyle dobrze, że
                                właśnie jedno idzie do pierwszej klasy, a druga ma 5,5 roku i raczej zostanie ze
                                mną, bo nie za bardzo wyobrażam sobie poranne "wydawanie" brygady do szkół i
                                przedszkoli. Starsze dzieci są naprawdę fajne, bardzo kochane i pomocne i
                                strasznie czekają na małego.
                                Prostuję jednak wersję, że jestem sama mam męża kochającego dzieci, ale już te
                                na tym świecie smile ale niestety mocno chorego. Ma boreliozę, a po długiej
                                antybiotykoterapii też i grzybicę. Nie ma mowy o sexie bo mogę złapać i to i to
                                zresztą mój wynik boreliozowy już jest wątpliwy, więc świadomie nie będę sie
                                prosiła o więcej. Brakuje mi czułości, brakuje dotyku ale czego wymagać skoro i
                                Jemu nie jest łatwo - teraz leży z jakimś przykurczem górnych kręgów kręgosłupa.
                                Dobrze, że pracę ma z domu. Czasem jednak bywa tak, że myślę że mam 4 dzieci - w
                                tym wszystkim dobrze że jestem bardzo silną osobą inaczej....mydło i powidło.
                                Trzymajcie się babeczki, miłego dnia
                                Eliza
                                ps. ja też puchnę czasem bardziej czasem mniej, ale uśmiałam się dziś jak myłam
                                podłogę w łazience, czułam małego nogi prawie że w piersiach - lada moment nie
                                będe mogła się zginać smile najbardziej po porodzie lubię ten moment gdy wreszcie
                                skłaniam się do ziemi i nikogo nie łamię w pół smile
                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 12:22
                              Elizo popiera kolezankiuncertain Jezeli dobrze zrozumialysmy,to naprawde
                              dzielna z Ciebie Babka! A my tak narzekamy na pierdolyuncertain
                              I ponarzekam sobie tez,a co... w nocy od 2 nie spieuncertain Polozylam sie
                              przed 9 i spalam do 11sad Ledwo zyje i mam juz dosc tej cholernej rwy
                              kulszowej!! Musialam o 7 isc na badania moczu i do sanepidu z jakas
                              tam probka z pochwy i obeszlam cale miasto z takim bolem i
                              dretwieniem,ze myslalam,ze zwariujecrying A w niedziele zapowaidaja
                              35stopni... Boze jak My to przezyjemy Dziewczynysad
                              No i se ponarzekalam jakbym miala na councertain Ehh Babulki Wy moje nie
                              smuccie sie,ze macie coniektore terminy na koncu sierpnia,przeciez
                              same wiecie jak ta ciaza nam strasznie szybko uplynela. Jak my
                              bedziemy sie goic,to Wy bedziecie biegac z zalatwianiem ostatnich
                              spraw i juz sie skonczywink Ehh ide do pracyuncertain Jestem jakas zlauncertain
                              brrrrrr!!
                              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 13:23
                                Eliza naprawdę bardzo dzielna jesteś i silna i życzę ci aby wszystko
                                się jak najszybciej ułożyłosmile
                                Ja też jeszcze niczego nie mam spakowanego.Ciuszków dla maluszka nie
                                biorę do szpitala bo tam ubierają i kosmetyki tez wszystkie mają więc
                                przyszykuję tylko na wyjście i mój N je przywiezie.A zresztą mi się
                                9mc zaczyna 18 lipca więc jeszcze troszkę czasu mam.
                                Dziewczyny byłam wczoraj u takie pana co stawia tarota,bardo przemiły
                                Pan i sobie porozmawialiśmy.Tarota mi nie stawiał bo się ciężarnym
                                nie wróży ale powiedział mi coś bardzo (według mnie) ważnego co chcę
                                wam tez powtórzyć.Jeśli zobaczycie gdzieś cygankę która będzie
                                chciała wam powróżyć a będziecie z dzieckiem to nie
                                podchodzcie!!Cyganki rzucają uroki na dzieci,na ciężarne i w ogóle na
                                ludzi jeśli im coś się nie spodoba.I to może być wszystko od
                                poronienia do choroby.Mnie w ciąży już parę razy zaczepiały ale ja
                                szerokim łukiem uciekam przed nimi.Nie wiem czy wierzycie w takie
                                rzeczy ale ja wierzę,kiedyś mojemu byłemu powróżyła a on był po
                                prostu ciekawy i póki co wszystko się sprawdziło,czekam tylko na
                                jeszcze jedną rzecz która mu powiedziała ale to ma się wydarzyć w tym
                                roku więc do grudnia daleko.Jednak mimo wszystko wolę się pilnować z
                                moim maleństwemsmile
                                Byłam dzisiaj u gina.Wszystko jest ok mam zrobić badania i za 2 tyg
                                się zgłosić na wizytę.Co dwa dni mam zwiększać czas brania tabletek o
                                1 godz aż dojdę do 4 tabletek dzienniesmileWreście może się wyśpięsmilesmile
                                Trzymajcie się i róbcie co trzeba póki taka fajna pogoda i nie jest
                                tak ciepło bo od piątku fala upałów nadpływa do Polski.
                                Buziaczkikiss
                                • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 14:33
                                  marcik.f w sprawie oliwki w żelu jonhsona nie pocieszę. Zakupiłam ją
                                  w maju ,żeby smarować sobie nią ciało, bo zwykłe oliwki takie lejące
                                  są. I mi wysypało cały brzuch, wyglądało to makabrycznie i swędziało.
                                  Ta olwika słabo się wchłania i ciągle miałam tłuste ciało. Oddałam ją
                                  nic nie mówiąc (i to był mój błąd)kuzynce, która posmarowała swoja
                                  roczną córeczkę ( nie jest alergiczką) i wysypało jej całe ciało...
                                  Myślałam ,że może jej nie wysypie , bo mi wysypka wyskoczyła tylko na
                                  brzuchu a na pośladkach i nogach nie. Nie wiem co ja myślałam , bo
                                  sama mam w domu alergika. Potem rozmawiałam ze swoją siostrą i
                                  okazało się ,że ona też swoje córce kupiła oliwkę jonhsona już nie w
                                  żelu i też wysypało małą. Założyłam też wątek o tej mojej wysypce i
                                  trochę osób odpisało ,że często uczula. Ale ktoś ją musi używać bez
                                  incydentów skoro jest na rynku, więc można spróbować posmarować
                                  dzidzi przedramię na początku i sprawdzić czy coś się stanie. Mnie
                                  wysypało po 3-4 dniach używania.
                                  Jako ,że mam synka alergika skórnego (ma AZS), to używam dla niego
                                  odpowiednich kosmetyków (zaczynaliśmy wtedy po urodzeniu od serii
                                  HIPP , bo nie ma za dużo syfu w składzie, ale potem musieliśmy szukać
                                  kosmetyków odpowiednich do choroby). Dla nowego dzidziusia w obawie
                                  przed uczuleniami zakupiłam kosmetyki naturalne bez konserwantów,
                                  sztucznych barwników i składników chemicznych, parabenów i całego
                                  syfu.
                                  Co do wyprawki szpitalnej , to 3 komplety ubrania całkowicie
                                  wystarczą.
                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 14:48
                                    kurczę, szkoda. No, ale zobaczymy, może akurat Darii podpasuje, a jak nie to
                                    trudno, mamy jeszcze bambino. Dzięki za rady.
                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 14:50
                                    Babeczki - w szkole rodzenia położne polecają Oilatum soft. Jak się
                                    bobaska w tym wykompie, spłucze, to nie trzeba dodatkowo kremować,
                                    oliwkować(chyba, że dzidzia ma wyjątkowo suchą skórkę). Osobiście
                                    wybiorę ten specyfik.
                                    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:08
                                      wiecie co? wczoraj wieczorem naszły mnie złe myśli. Aż się prawie poryczałam.
                                      Mam 25 lat, niedokończone studia, nie pracuję. Jestem totalnie
                                      nieodpowiedzialna, zawsze dbałam tylko o siebie, nie musiałam być odpowiedzialna
                                      za nikogo. A tu bach! Będę mamą. Ja? Mamą? Normalnie spadła na mnie ta
                                      świadomość jak grom z jasnego nieba(jakbym nie wiedziała o tym od kilku
                                      miesięcy). Jak ja sobie poradzę? Jak to wszystko ogarnę? Przecież ja nic o
                                      dzieciach nie wiem. Nie mam pojęcia o wychowywaniu kogokolwiek oprócz swojego
                                      kota(którego notabene wychowałam na sierotę). Moje całe życie się odmieni o 180
                                      stopni. Nie będzie:" jadę na konie, nie wiem kiedy wrócę".
                                      Przez całą ciąże tak nie myślałam, wydawało mi się, że trochę wydoroślałam przez
                                      te miesiące, że pogodziłam się z myślą, że będę mamą i sie z tego cieszyłam. Ba!
                                      Byłam podekscytowana, dumna, szczęśliwa. Dlaczego mi się teraz odmieniło? Czemu
                                      mam takie myśli, że lepiej byłoby, gdybym nie była w ciąży. Nie chcę tak myśleć.
                                      Co prawda ciąża planowana nie była, ale po pierwszym szoku, dostarczyła nam
                                      sporo radości.
                                      Czy to świadczy, że jestem złą matką? Że jestem zła? Wstyd mi za siebie i swoje
                                      myśli. Chcę się ich pozbyć. Nie chcę tak myśleć.
                                      • goska797 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:19
                                        Marcik.f to normalne w naszym stanie. Im bliżej porodu tym więcej lęków.
                                        Ja niby mężatka z 4 letnim stażem, prawie 27 lat na karku. O dziecko staraliśmy
                                        się 2 lata i niby powinnam być przygotowana. Mimo tego czuje strach. Czy dam
                                        rade? czy nie zawiodę M, który kiedyś mi pow, ze będzie z maluchem na początku
                                        ciężko. Mam obawy co będzie z pracą? bo do obecnej nie mam powrotu.
                                        Na pewno nie jestes złą mama i na pewno nie będziesz. Normalne są nasze obawy.
                                        Zobaczysz, że gdy przytulisz maleństwo nie będziesz miała wątpliwoścismile

                                        Przepraszam ale chciałam Was zapytać czy zdarza się Wam twardnienie brzucha? Ja
                                        od 3 dni czuje jakby pod żebrami wyskakiwała mi góla i napinała cały brzuch.(
                                        nie wiem właśnie czy to macica czy mały wypina coś) Biorę na to nospe i
                                        przechodzi ale mam obawy czy to normalne?
                                        Do tego jakoś zmniejszyły mi się upławy. Chyba za bardzo sie stresuje.
                                        • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:49
                                          Marcik to hormony, ja tez mam takie mysli, 24 lata przerwane studia, od lutego na L4 w domu idzie zwariowac!! Moj N od kilku mcy bez pracy, z miesiaca coraz wieksze dlugi a tu za 5 tygodni (albo wczesniej) bedzie z nami dziecko. Ja stracilam 2 lata temu mame i boje sie ze sobie bez niej nie dam rady no i ze przez to tesciowa bedzie sie za bardzo wciskac, codziennie sie modle o prace dla mojego N, o dodatkowe sily o zdrowie i o to by nie wpasc w jakas depresje bo jestem dosc podatna na takie rzeczy. Moja ciaza do ksiazkowych nie nalezy a to sprawia ze z kazdym dniem mam coraz wiekszego dola, ze Dzidzia to byla za szybka decyzja, nie przemyslana, ze moglismy poczekac ale jak tylko poczuje kopniaka to zaraz zmienia sie caly punkt widzenia i nie wyobrazam sobie dalszego zycia bez tego malenstwa co nosze w sobie. Uff takze hormony daja popalic. znowu sie rozpisalam i od razu mi lzej na duszy smile
                                          • natha86 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:52
                                            Gosiu odnosnie twardnienia brzuszka to wlasnie moze byc tak ze Dzidzia sie wypina, wtedy sprobuj zmienic pozycje albo moga to byc skurcze jezeli nie przechodza wez nospe, ale wiesz co najlepiej jak mozesz to zadzwon do lekarza chyba nic tak nie uspakaja w tych kwestiach jak jego zapewnienie ze to normalne smile
                                      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 15:35
                                        marcik nie przejmuj się, na pewno będziesz dobrą mamą!!! to tylko chwilowe zwątpienie, strach przed nieznanym i całkowitą zmianą życia. Mnie czasami też dopadają takie wątpliwości czy dam radę i jak to będzie jak Wercia już się urodzi, zastanawiam się czy będę umiała ubrać, przewinąć, obciąć paznokietki i wogole czy jej nie zrobię krzywdy biorąc na ręce. Ale jak widzę jak moja siostra sobie radzi z synkiem (mały ma 5 miesięcy)to wiem ze dam radesmile
                                        No więc uszy do góry w sumie każdy ma prawo do zwątpień i gorszych myśli ale na pewno będzie dobrzesmile
                                        PS a ile jeszcze zostało tobie do zakończenia studiów??
                                        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 16:34
                                          To teraz ja pocieszę wszystkie przyszłe mamusie przed trzydziestką. Ja mam 32,
                                          fakt trzecie dziecko w drodze i z perspektywy czasu napiszę, że nie ma nic
                                          lepszego niż komplet dzieci przed trzydziestką. Choć często jest tak, że nie
                                          mamy doświadczenia, że jesteśmy ogólnie bardziej pochopne, śmiałe i pyskate to
                                          jednak najlepszy czas na to by było dziecko. Dziecko i cementuje i uczy, czasem
                                          dzieli smile (obowiązki smile) ale jakaż jest perspektywa koło 35 roku życia -
                                          samodzielne dzieci, możliwość pójścia do kina. Zdarza się też często, że po
                                          trzydziestce lub pierwszym porodzie wychodzą jakieś choroby (tarczyca), szanse
                                          na kolejne dziecko się zmniejszają, a odpowiedzialność ogromna za każde powstałe
                                          dziecko w tobie.
                                          Ja też 6 lat temu ledwo wiązałam koniec z końcem, pod koniec ciąży tramwajami
                                          jeździłam do klientów, bo na paliwo nie było mnie stać, a teraz jest zupełnie
                                          inaczej. Zawsze chciałoby się więcej, ale ja mam właśnie tyle ile trzeba, a
                                          przede wszystkim nie leżę w szpitalu, moje dzieci też nie i jestem naprawdę
                                          szczęśliwa, że ten bobas wywróci moją noc do góry nogami smile a spać śpię bosko -
                                          10 godzin smile
                                          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 16:42
                                            Dzieki dziewczyny za słowa otuchy. Naprawdę jesteście bardzo pomocne. Ja się
                                            juz bałam, że jakas patologiczna jestem.

                                            Co do twardnienia brzucha to ja mam tak od miesiąca. Lekarz nie specjalnie kazał
                                            się przejmować, bo szyjka trzyma twardo. A takie twardnienia to ponoc
                                            fizjologiczne. Macica ćwiczy. Dzisiaj to co chwila mam twardy brzuch. A jak mała
                                            się wypchnie to juz w ogóle.

                                            gomat: zostało w sumie pół roku i to takiego lajtowego, bo zajęcia do wyboru
                                            muszę nadrobić. No i obrona. Muszę jakoś dać radę, no bo kto ma dać jak nie ja?

                                            Pozdrawiam i jeszcze raz Wam dziękuję za pocieszenie. Będę odpędzać te złe
                                            myśli. I Wy też nie dajcie sie im smile
                                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 17:21
                                              Hej Babeczki. Widze,ze wszystkie Nas dopada ostatnio
                                              malutka "depresja". Ehh ja tez tak mam. Dlatego tak zle sypiamuncertain
                                              Ciagle sie denerwuje tym porodem i tym,ze nie dam rady jako mama.
                                              Tym,ze nie bede potrafila nakarmic malej i zapomne nie daj Bog o
                                              jakichs szczepieniach,czy o czyms takim. Ale wierze,ze to tylko
                                              obawy,ktore sa czyms naturalnymsmile Pocieszam sie,bo moja siostra od 2
                                              lat jest mama,a byla zawsze mniej odpowiedzialna ode mnie. Jak tylko
                                              zostala mama,to od razu instynktownie wiedziala,co robic i dala
                                              sobie doskonale radewink
                                              My tez damy Babeczkiwink
                                              Co do twardnienia brzuszka to mam dokladnie to samouncertain Powiem
                                              wrecz,ze za czesto mi sie wydaje,ze tak mamuncertain Ciagle mnie pobolewa
                                              ten brzusio i sie napina... ale pewnie wmawiam sobie,ze za czestosmile
                                              Lekarz wczoraj sprawdzal szyjke i byla okismile
                                              A tak poza tym,to jutro juz umywam rece i M jedzie sam do pracyuncertain
                                              Nie mam sily! Normalnie nie poznaje siebie,ale co sie tu dziwic...
                                              sapie ciagle i marudze. Najchetniej przelezalabym reszte ciazy!
                                              Och Kobietki,trzymajmy sie! tongue_out
                                              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 19:11
                                                Kochane dla tych co się boją ,że sobie nie poradzą z opieką nad
                                                maleństwem polecam film "Co nieco o rozwoju dziecka" Pawła
                                                Zawitkowskiego (na necie do ściągnięcia był , więc poszukajcie). W
                                                oryginale to jest tak naprawdę książka z filmem, przed pierwszym
                                                dzieckiem sobie ją zakupiłam, ale książka słaba, tylko oglądając film
                                                można się wszystkiego nauczyć. A dzidziuś tam występujący jest mega
                                                słodki ciągle śpi i nic sobie z pielęgnacji nie robi. Życzę Wam takich
                                                dzidziusiów.Ja takiego miałam, spał sobie w wanience smile
                                                • marysia_m24 Re: "sierpień 2010" 07.07.10, 20:12
                                                  Powiem Wam, że ja też już nie mogę się doczekać porodu, już mnie męczy ta
                                                  końcówka, biodra bolą baaardzo, w nocy wstaję na siku conajmniej po 4 razy i
                                                  wyglądam i czuję sie jak słoń. Ale i tak cieszę się, ze to już trzeci trymestr,
                                                  a nie pierwszy, pomimo tych dolegliwości dziękuję Bogu, że te pierwsze cztery
                                                  miesiace mam już za sobą, dla mnie to było najgorsze... wymiotowałam non stop, a
                                                  jak nie wymiotowałam, to modliłam się zeby zwymiotować żeby choć przez chwile
                                                  poczuć sie lepiej, dzień i noc w kółko to samo....uncertain więc teraźniejsze
                                                  dolegliwosci nie są dla mnie aż tak uciążliwe, bo wspominając początki ciąży
                                                  wszystko jest lepsze smile Tak jakoś mi się dzisiaj to przypomniało jak narzekałam
                                                  mężowi i musiałam o tym wspomnieć smile
                                                  Jeśli chodzi o strach przed opieką nad dzidzią, to ja bardziej boję się tego, ze
                                                  np nie usłyszę płaczu dziecka w nocy... zwłaszcza jak wczoraj przyszło łózeczko
                                                  i złozylismy je w pokoju dzidzi,to stwierdziłam, ze chyba nie dam rady zostawic
                                                  tam synka samego na noc, pewnie w efekcie wyjdzie tak, ze będe tam spać z nim...tongue_out
                                                  Już niedługo...
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 07:58
                                                    Witajcie Babeczkismile No i mamy kolejny dziensmile Ehh slonko swieci i
                                                    juz czuje,ze zaczyna sie skwar.uncertain Dzis nie ma mocnych i zostaje w
                                                    domu... M pojedzie sam,a ja zacznesie powoli pakowac i zrobie w
                                                    koncu jakis pozadny obiad. Poza tym nie zamierzam robic zupelnie
                                                    nicuncertain
                                                    Humorek mam taki sobie... obawiam sie,ze sie strasznie dzis wynudze
                                                    sama z pieskiem w domu,ale z drugiej strony,jak sobie pomysle ile
                                                    wysilku mnie teraz kosztuje jazda autem,to jednak wole sie wynudzic
                                                    niz znow tak cierpiec jak np wczorajsmile
                                                    Ehh Babeczki tak narzekamy,ale cieszmy sie,ze to juz naprawde
                                                    koncoweczkasmile
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 08:47
                                                    Wróciłam właśnie z badań. Doczłapałam się do autobusu. Kierowca był taki miły że
                                                    zobaczył, iż się wlokę i zaczekał na mnie chwilkę. Gdyby odjechał czekałabym ze
                                                    30 minut na następny.
                                                    Dobrze, że jutro mam ta wizytę u gina bo denerwuje się o tą moją szyjkę biorąc
                                                    pod uwagę, ze jakoś upławy mi prawie minęły, twardnieniem brzucha.
                                                    Mam nadzieje, że nic sie nie zmieniło przez te 15 dni od ostatniej.
                                                    Dzisiaj się wyspałam. Może tez dlatego, że mój M spał w drugim pokoju. Był tak
                                                    zmęczony moim wierceniem w nocy, że postanowił się przenieść.
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 10:01
                                                    Cześć Mamuśki. Mam od rana doła. Nic mi się nie chce, nic mnie nie
                                                    cieszy, wepchałam w siebie jedną kanapkę na śniadanie i przybyłam do
                                                    pracy. Za oknem lato, a u mnie nastrój jak w czarną listopadową noc
                                                    gradową. Jeszcze dziś i jutro w pracy do 18.00, a w sobotę i
                                                    niedzielę odpoczywam. Wczoraj na wizycie zbyt wiele się nie
                                                    dowiedziałam - tylko tyle, że dzidzia jest ułożona pośladkwo, może
                                                    się jeszcze obrócić, lub nie, a jak nie to będzie cesarka. I tak
                                                    jakoś bez rewelacji... Do bani.
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 10:50
                                                    witajcie

                                                    u nas znów zapowiada się upałsad całe szczęście, że w mieszkaniu chłodno. Ja dziś nie śpię od 5 rano, sąsiad nadal z wiertarką szalejesad ma kilka dni wolnego i chce dokończyć remont, tak więc kolejny dzień słuchania wiertarki. No nic leżę dalej i nie poddaje sięsmile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 11:19
                                                    Witajcie smile dzis humor na razie ok smile Olcia od wczoraj daje mocno popalic i dzis to na pewno jest ulozona glowkowo bo cos mnie kopie po zebrach tongue_out u nas tez upał zapowiadaja ale poki co jest przyjemnie. Koncze sobie wlasnie kawke i mam zamiar siasc na chwile na polu i zaczerpnac swiezego powietrza. Mowie Wam jakie dostalismy 2 piekne rozowe body dla mojej Olenkibig_grin jedno jest na ramiaczkach w kwiatuszki i ma napis "Kwiatuszek Tatusia" a drugie ma normalny krótki rekawek, jakies laleczki tam sa i ma napis "Moja Mama jest super" big_grin i do tego skarpeteczki z olbrzymia koronka winksweet mowie Wam po prostu sie zakochałam w tych ubrankach smilechoc wcale nie przepadam za rozowym kolorem. Juz sa uprane i wyprasowane i czekaja w komodziesmile tak sobie wlasnie humor poprawiam - przegladam wyprawke dla mojego Malenstwa. Chyba sobie sciagne ten film Pana Zawitkowskiego, choc zgromadzilam tez kilka cennych jego porad ktore pojawily sie w gazetach smile Gomat wspołczuje wiertarki u mnie sasiedzi z na przeciwka robia nowe ogrodzenie i caly kurz wpada do nas do domu i tez mam juz dosc tych ich remontow jak nie zmiana elewacji to teraz ogrodzenie a caly syf u nas w kuchni uncertain wrrr. No na razie to tyle, zmykam na pole, postaram sie zajrzec pozniej.
                                                    Elutka: daj juz sobie spokoj z tymi podrozami zwlaszcza w takie upały smile
                                                  • antra-76 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 12:19
                                                    Cześć! wreszcie się zbieram na odwagę, żeby się przedstawić.Poczytuje sobie
                                                    Wasze forum- ale od początku ciąża była zagrożona i chyba nie chciałam
                                                    zapeszać.Najpierw kilka poronień, potem-krwawienia, plamienia, otwieranie się
                                                    szyjki-i wreszcie od 20tc -chyba spokój.Znaczy nie do końca-bo stres jest cały
                                                    czas.Teraz doszła cukrzyca ciężarnych-ale to już drobiazg.Juz nawet zaczęłam
                                                    prac i prasować ubranka ,i zaczynamy z M urządzać pokój dla krasnoludka.Moj
                                                    termin wg OM -17 sierpnia, a wg wielkości płodu na 3 sierpnia.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 13:58
                                                    Hej antrasmile Ja mam termin na 18 sierpniasmile a może się urodzą w tym
                                                    samym dniu??hehe
                                                    Dzisiaj straszne upały u nas,a ja z moim N od rana po mieście
                                                    jeździmy bo remont robimy na nowym mieszkaniu a trzeba było zakupić
                                                    co trzeba ale ja taka wybredna jestem i musi mi się coś spodobać
                                                    żebym to wzięła więc od 9 do 13 po sklepach lataliśmy.Pod koniec
                                                    byłam już wykończona,chcę mi się strasznie spać,jestem zmeczona tym
                                                    wstawaniem w nocy a mój N też niewiele mi pomaga bo uważa,że ja nic w
                                                    domu nie robię...ale przecież mam dużo odpoczywać a nie szaleć i
                                                    sprzątać w końcu jestem na podtrzymaniu ale oczywiście jak to facet
                                                    nie rozumie tego,że ja się szybciej męczę i szybciej tracę ochote na
                                                    cokolwiek.Tak więc z rana będąc w dobrym humorze on mi go całkowicie
                                                    zepsuł a to tego źle się jakoś czuję,chcę mi się wymiotować i w
                                                    ogóle!!Dobrze,że pojechał do pracy bo by dzisiaj porządna spina była
                                                    między nami.
                                                    Ale zaraz ide sobie poprawic humor i kupię sobie piżamkęsmile
                                                    Trzymajcie się dziewczyny i uważajcie na siebie,takie upały to
                                                    niedobrze dla nassmilesmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 14:58
                                                    Czesc Antrawink Myslalam,ze na finiszu nikt juz nowy sie nie pojawi,a
                                                    tu taka niespodziankasmile
                                                    Incienso znam to zbyt dobrzeuncertain Moj M tez uwaza,ze przesadzam jak
                                                    mowie,ze zle sie czuje lub mam pretensje,ze chce wracac do
                                                    domu,podczas gdy jest jeszcze pare spraw do zalatwienia w miescieuncertain
                                                    Ehh zero zrozumienia!!
                                                    A jeszcze jak powiem,ze jestem wykonczona... to juz
                                                    wogole! "przeciez ty nic nie robisz"!! hahaha A niech spadaja na
                                                    drzewawink
                                                    Ja siedze dzis w domku caly dzien smile Jakos leci...wlasnie obiadek
                                                    sie gotuje... zebereczka w sosiebig_grin Troche ciezkie,ale jakie
                                                    pyyyycha!wink Poza tym wywiesilam pranie,przespacerowlam sie z psem i
                                                    NIE ROBIE WIECEJ NIC!wink
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 15:33
                                                    Witaj Antra w naszym groniesmile

                                                    Dziewczyny czytam, co piszecie o swoich facetach i zastanawiam się nad moim. Mój R od czasu mojego pobytu w szpitalu sam przejął część zajęć domowych, zakupy, sprzątanie, mycie okiensmile A od czasu kiedy mam mocno się ograniczać to wziął na siebie wszystko łącznie z prasowaniem, (czego nie znosi), żebym przypadkiem nic nie robiła Od rana w swojej pracy potem dogląda moją firmę, a później to co trzeba w domu zrobić i zaczyna krzyczeć na mnie jak tylko usiłuję cośkolwiek zrobićsmile Nawet na zajęcia ze szkoły rodzenia sam poszedł. Oj przejął się biedak tym ze nasza Niunka przedwcześnie pcha się na świat.
                                                  • aniolekhub Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 15:55
                                                    Postanowilam pojsc w slady Antry i tez sie ujawnic wink Ja tez
                                                    podczytuje Was od jakiegos czasu.
                                                    Ja mam termin na 29 sierpnia, ale wg wagi i wzrostu dziecka jestem
                                                    jakies 2 tyg do przodu i moge urodzic juz w okolicach 15-ego sierpnia.
                                                    I szczerze mowiac mam nadzieje ze tak bedzie bo troche sie obawiam
                                                    porodu ponad 4.5 kilogramowego wielkoludka wink
                                                    Mielismy USG w poniedzialek i bobas (a propos – spodziewam sie synka)
                                                    ma juz 2350g oraz obwod glowki i brzuszka powyzej 95 centyla.
                                                    Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie, trzymajcie sie i nie dajcie
                                                    ciazowym utrapieniom wink
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 16:44
                                                    Witamy Aniołka i Antre smile Mam nadzieje ze czytanie naszych wariactw sprawiało Wam radosc smile u nas zawsze cos sie dzieje ciekawego tongue_out albo narzekamy na brzuchole, albo na mezow to znowu na pogode i tak w kolko smile ja mam z moim N od wczoraj ciche dni, wkurza mnie i tyle wyjezdza gdzies na cale dni i wszystko ma gdzies a ja tu siedze sama jak kołek i sie zadreczam. Incienso faceci zawsze uwazaja ze my nic nie robimy - tacy juz sa ale pamietaj ze masz na siebie uwazac, to nasze malenstwa sa teraz naszymi priorytetami a Twoj N niech sobie mowi co chce, zmus go do pomagania, nie ma innego wyjscia. Ja mojego N mam ochote udusic ale na szczescie jezeli chodzi o oszczedzanie mnie to jest zawsze po mojej stronie i pilnuje tak jak R Gomat ze mam nic nie robic (walczy o to z moim ojcem ktory chyba ciagle zapomina ze jestem w ciazy i to na podtrzymaniu). Całuski kiss
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 17:47
                                                    Oj dziewczyny jestem już taka zmęczona tą ciążą jeszcze z tym moim N
                                                    ciągle się kłócę...czasami już mam dość wszystkiego.Dzisiaj tylko
                                                    pranie zrobiłam i koniec.Plecy mnie tak strasznie bolą,że nie wiem
                                                    już co robić a ten jeszcze na mnie się wyżywa aż mam czasami ochotę
                                                    go zostawić i mieć święty spokój ze wszystkim...ale jak widać są i
                                                    tacy faceci co się starają i przejmują a nie tak jak ten
                                                    mój...nieczuły na nic...ech...niech mnie dzisiaj nie wkurza bo go
                                                    zabiję w nocy hehetongue_out

                                                    A tak poza tym to witamy nowe babeczki na forumsmile Trza było się
                                                    wcześniej ujawnić przecież my nie gryziemy(tylko czasami jak nam
                                                    hormony skoczą hehe) a wspieramy się wszystkie nawzajemsmilesmile

                                                    Zżyłam się z wami babeczki...co to będzie jak już wszystkie się
                                                    rozpakujemy i ten post się zakończy??sad I komu ja się będę żalić ze
                                                    swoich "wielkich" zmartwień??Zwierzać ze swoich "wielkich" sekretów
                                                    hehesadsad Kurde nawet nie wiecie jak by było fajnie się spotkać tak
                                                    wszystkie razem...ale by byłosmilesmile
                                                    --
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/9ac86b
2580.png
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.07.10, 17:57
                                                    Ja tez witam nowoprzybylewink Fajnie,ze jest nas wiecejwink
                                                    ehh Incienso i Natho najwyrazniej mamy gorsze dni,skoro mamy na
                                                    pienku z naszymi marudamiwink hehe Ja tez mam dosc tej ciazyuncertain Wiadomo
                                                    sa chwile kiedy sobie mysle,jak to bedzie bez tych kopniaczkow,ale
                                                    zaraz jak sobie pomysle o tym,ze znow bede mogla sie
                                                    wyginac,skakac,zakladac portki bez stekania,ze mnie biodro klojetongue_out
                                                    a co najwazniejsze... w koncu jak spojrze w dol to zobacze moja...
                                                    a nie tylko w lustrzebig_grin hahaha To juz naprawde marze o porodzie!!
                                                    Wlasnie sie pakujesmile Juz czesciowo jestem gotowa do przeprowadzkiwink
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 08:32
                                                    Witaj aniolekhub mamy podobne terminy porodu. Ja 27 sierpień, ale też chcę
                                                    urodzić w połowie sierpnia. Moja córcia też duża w 31tyg ciąży wielkością
                                                    odpowiadała na 34 tydzień, ale jakoś nie do końca ufam tym USG.
                                                    Dziś znowu słońce za oknem - a więc upał ;/
                                                    Wczoraj zamówiłam kojec dla Malutkiej, ale obawiam się, że nie dojdzie do mnie
                                                    przed porodem (czas oczekiwania 6-9 tyg).
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 09:55
      Ja równiez witam nowe koleżanki smile szkoda, że tak późno postanowiłyście się
      "ujawnić".

      W szczecinie znowu upał, a tak było fajnie przez te kilka ostatnich dni sad W
      taką pogode to ja tez nie zamierzam nosa z domu wyściubiać i chyba sie
      zabunkruję w łazience(tam najchłodniej) smile

      Boże drogi, w taka pogodę to się nic nie chce, a jak się chce to momentalnie
      przechodzi. Jest 10, a juz tak gorąco. Aż strach myśleć co będzie dalej.

      Ja tam na swojego męża narzekac nie mogę, chociaz czasami szlag mnie trafia, jak
      poodkurzam, pozmywam, a tu wpada zbawca świata po pracy i rozrzuca wszędzie
      swoje rzeczy. Poza tym jest naprawdę ok. Pomaga we wszystkim, nie jęczy, że ja
      jęcze smilejest cierpliwy, smyra mnie po pleckach co wieczór, chociaz diabelnie mu
      się nie chce smile sprząta kocią kuwetę o 4:30 nad ranem(mimo, że do pospania ma
      jeszcze 1,5 godz). Kochany jest. Do brzucha może nie wygłasza monologów, ale coś
      tam od czasu do czasu powie, pogłaszcze, popuka. Przedwczoraj zasnął z ręką na
      moim brzuszku snem sprawiedliwego, nie obudził go nawet mocny kopniak od
      Darii(naprawdę był mocny). DObra starczy tych pochwał, bo jeszcze to przeczyta i
      będę miała... smile

      A z takich mniej fajnych rzeczy to zrobiły mi się rozstepy na brzuchu. I to taki
      konkretne. Od spodu brzuszka po lewej i prawej stronie. Zaatakowały z
      zaskoczenia, normalnie z dnia na dzień sie pojawiły. NAjgorzej wyglądają te z
      prawej strony przy bliznie po wycięciu wyrostka. Kurczę, smarowałam cały czas
      ten brzuchol, dbałam o niego, a tu masz babo placek sad No, ale co dziwnego, jak
      obwód brzucha w przeciągu półtora tygodnia sporo się powiekszył. Też tak
      gwałtownie rosną Wam brzuszki teraz? Ja byłam w szoku. Na początku zeszłego
      tygodnia kupiłam 2 bluzki, ładnie zakrywały cały brzuszek, nic nie wystawało.
      Jedną założyłam wczoraj i padłam, cały dół brzucha wystaje! I jak tu się nie
      dziwić, że skóra nie wytrzymuje?

      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie dziewczyny i życze szczęścia w przetrwaniu tych
      okropnie gorących dni smile

      • natha86 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 11:28
        Hej, Incienso nic sie nie martw, załozymy sobie nowe forum i bedziemy opowiadac o nieprzespanych nocach o problemach z karmieniem, o kolkach itd itd smile caly czas bedziemy sie wspierac. Moj N znowu gdzies wyruszyl zaraz z rana i pewnie znowu wroci o 20, juz nawet nie pytam gdzie jezdzi bo doskonale wiem ze nawet jak do poludnia jezdzi za praca to cale po poludnie spedza u swoich rodzicow, wkurza mnie to niesamowicie, plakac mi sie ciagle chce bo nie wiem co ze mna jest nie tak ze woli siedziec tam niz ze mna w domu, wiem ze czasami hormony mi szaleja ale wtedy to po prostu narzekam na ciaze ze to tak dlugo itd a nie na Niego wiec nie rozumiem crying dzis z tych nerwow to posprzatałam w pokoju, poodkurzałam, poscierałam kurze, zrobilam juz 1 pranie zaraz wkladam nastepne, a co? jak przyjedzie wieczorem i zwroci mi uwage ze nie powinnam to normalnie go opier...e ze mogl to sam zrobic juz dawno temu, caly tydzien mnie tak zostawia sad broniłam go ostatnio a dzis na niego tak nadaje, a co tam zasłuzył sobie i tyle. Buu tak mi sie dluza te tygodnie ze to jakas masakra jest, chyba tez bym chciala miec cesarke przynajmniej wiedzialabym ile mi jeszcze zostalo i bym sobie dni odliczała smile
        https://www.suwaczki.com/tickers/eiktskjo702mev5c.png
        • goska797 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 12:56
          Ja tak na szybko chciałam Wam powiedzieć, że jestem po wizycie u gina.
          Okazało się, ze mały ma już nisko główke (co mnie zmartwiło). Szyjka zas ma 1,5
          cm długości jest zwarta i zamknieta. Mam duzo leżeć, nie przemeczęczać się zeby
          mały za szybko nie chciał wyjść.
          Myślicie, ze mam czym sie martwić?
          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 13:14
            Do 38 tygodnia niech dzidzia siedzi w brzuchu, potem już będzie w
            terminie i w sumie możesz rodzić. Dziewczyny czy ćwiczycie mięśnie
            kegla i będziecie smarować krocze ? wink
            • comusia Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 15:57
              Aniu - mięśnie Kegla ćwiczę na zajęciach w szkole rodzenia i jak mi
              się przypomni czasem podczas dnia.A co do smarowania, to słyszałam,
              że można sobie kupić w tym celu witaminkę E. A jakie Ty masz
              propozycje?
              • goska797 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 16:11
                Dobrze, że jesteściesmile troszkę mi ulżyło.
                Nic trzeba będzie sporo leżeć i nie przemęczać się i może doczekamy do 27 lipca
                - następnej wizyty. Lekarz była wręcz pewna, ze damy radę. Pobierze posiew i mam
                zrobić jeszcze do tego czasu morfologie, mocz i jeszcze raz WR.
                Swoją droga to nie wiem co ten mój Mateusz tak się pcha tą główką na światsmile
          • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 15:00
            witajcie

            u nas upał nie do wytrzymania. Na szczęście sąsiad zaprzestał remontówsmile

            Moja Mała od samego początku siedzi dość nisko, szyjka zaczęła się skracać już 24 tc, a teraz (35 tc) już mam malutkie rozwarcie. Moja gina każe mi leżeć do końca, z kolei inny lekarz powiedział, ze na tym etapie rozwarcia zdarzają się, i można z tym funkcjonować, tylko żeby oszczędzać się, ale nie muszę cały czas leżeć. Powiedział jeszcze ze są kobiety które z rozwarciem chodzą całymi tygodniami.
            No i zonk.......
            • marcik.f Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 15:18
              gomat, moja mama chodziła z 2-centymetrowym rozwarciem dwa miesiące zanim
              urodziła moja siostrę smile dlatego leż grzecznie, nie przemęczaj się, ale tez nie
              panikuj. wszystko będzie dobrze zobaczysz smile

              ja to bym się najchetniej pozbyła juz tego brzuchola, ale poczekam jeszcze te 2
              tygodnie, a potem, mam nadzieję, długo czekac nie będę musiała.

              mężus własnie wyjechał do rodziców na wieś szykowac stajnie dla konia smile ja
              dostałam swoje zamówione koszule i te obleśne staniki do karmienia smilewczoraj
              odebralismy wózek od siostry męża po jej córeczce. Także my juz jesteśmy
              przygotowani na to co nadejdzie.
              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 21:05
                Hej dziewczynysmile
                U nas upał niesamowity...już od samego rana.Wyszłam koło 9 pod dom
                żeby przeprać głęboki do wózka i zmienić ziemię w dwóch kwiatkach i
                wytrzymać nie mogłam tak słońce prażyło.Szybko zrobiłam co miałam do
                zrobienia i do domu.
                Teraz właśnie powoli zaczęłam sobie malować łóżeczko.Dostaliśmy od
                znajomych i było naprawdę zadbane ale jasne a ja chcę mieć koloru
                ciemnego więc kupiłam lakierobejce i sobie powoli maluję.Dzisiaj
                jeden bok jutro resztę (nie mam tyle miejsca w domu a jutro wyjdę na
                dwór do cienia)
                A o godzinie 12 w nocy jedziemy z moim N na zakupy do Tesco.Dobrze,że
                całodobowe zrobili bo na spokojnie będę mogła kupić co trzeba bez
                stania w kilometrowych kolejkach i przepychania się z wózkiem.
                Mój maluszek w brzuchu tak szleje,że aż wydaję mi się,że on w ogóle
                nie śpi hehe.Ale mam już dosyć tego brzucha,naprawdę dziewczyny od
                samego siedzenia i nic nie robienia plecy mi wysiadają.I czy leże czy
                siedzę bolą jak cholera...sad Już siły nie mam na nic,wyspać się nie
                mogę,wyjść na dłużej nie mogę a nogi to mam jak salceson tak mi
                spuchły...i do tego zgaga która po niczym mi nie mija...aż płakać mi
                się chcę...crying Naprawdę cieszę się,że będę miała dziecko,mój kochany
                skarb ale dla mnie to za duży wysiłek taki ciężar.Ja zawsze taka
                chuda byłam i mała i mimo,że teraz przytyłam to i tak jest jeszcze
                gorzej bo jeszcze więcej kg do dźwigania...Czy wy też tak macie juz
                dość tego ciężaru?? Bo ja już chyba wolałabym wstawać po nocach do
                płaczącego dziecka niż codziennie wstawać z tym wielkim brzuchem i
                się cały dzień męczyć...
              • antra-76 Re: "sierpień 2010" 09.07.10, 21:06
                Cześć dziewczyny! jestem po wizycie.Wszystko ładnie-szew trzyma się na szyjce
                tam gdzie powinien, wód płodowych wystarczająca ilość, waga synka ok.2700.Mój
                lekarz jest na urlopie- i pani doktor zastępująca go-zapytała mnie jak będę
                rodzić.I problem. Cukrzyca ciążowa, obciążony wywiad (poronienia i trudności z
                zajściem w ciąże oraz wiek)mogą być wskazaniem do cesarki.W sumie to chciałam
                cesarkę-ale teraz jakby dano i mi wybór..i nie wiem sama.Boje się porodu SN, ale
                może źle robię.Jak uważacie?
                • emamaa Re: "sierpień 2010" 10.07.10, 22:06
                  Czy ja źle patrzę, czy dziś nikt nic nie napisał ;/
                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 08:16
                    Czesc Moje Babulenki!!!!! kiss kiss Nie mialam kompa przez dobe i
                    myslalam,ze wlosy z glowy sobie powyrywam bez Was!! big_grin hehe
                    Faktycznie wczoraj nikt nie napisal... ,moze Wy wszystkie
                    rozpakowane???big_grin haha
                    Incienso ja Ciebie doskonale rozumiem,Natho Ciebie tez.
                    Po 1: Natho nie przejmuj sie swoim N. Na pewno nie jest tak zle,ale
                    hormony dodaja do tego dramamturgiiuncertain Ja tez bylabym wsciekla na
                    swojego M gdyby tak robil i pol dnia przesiadywal u rodzicow,podczas
                    gdy ja,siedzialabym samiutka jak paluszekuncertain Nie smuc sie
                    kochanie,jak bedzie dzidzius na swiecie,to Twoj N bedzie ciagle Ci
                    na glowie siedzialwink
                    Incienso a co do Twojego nastroju,to ja mam dokladnie to samosad Ja
                    tez pragne wstawac kilka razy w nocy do placzacego dziecka,jezeli
                    mam do wyboru,spanie z takim bebnem i bolacym biodremsad Wogole nie
                    moge sie w lozku przekrecic,bo zaraz mnie tak cholerstwo boli,ze lzy
                    ciekna!! Poza tym,czuje sie jak slonica!!!! Niby nie przytylam duzo
                    bo 8 kg,ale moja waga wyjsciowa byla 64(wiec nie bylam taka szczupla
                    jak niektore z Was),i niby nie jestem jakas strasznie ociezala,ale
                    ta opuchlizna mnie dobiiiiiiiija!!!! Nogi mam jak kolarz! Palce jak
                    parowki,rece jak skrzydla pelikana,plecy jak u plywaka,a moja twarz
                    zrobila sie okraglutka jak pilka lekatrska!!!! hahaha TRAGEDIA!!!!
                    I dlatego pragne wstawac w nocy ile trzeba,byle tylko wstawac bez
                    sapania,byle sie tak nie pocic,byle dupka przestala bolec i byle
                    czuc sie znowu pieknacrying
                    Ehhh Babulenki Wy moje,latem rodzic to jednak masakra! Najlepiej na
                    wiosnewink kiss
                    • goska797 Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 18:25
                      Elutka zazdroszczę Ci tej wagismile Ja startowałam z 84kg a teraz mam 94 kg. Co
                      ciekawe ratuje mnie fakt, iz mam 177 cm wzrostu inaczej wyglądałabym jak słoń.
                      Powiem Wam, ze jakos przejełam sie ta ostatnia wizyta u gina i słowami, ze mały
                      jest juz nisko. Następna wizytę mam 27 i na niej maja mi pobierać ten wymaz na
                      paciorkowce. Myślicie żeby spróbować wcześniej sie dostać i zrobic te badanie?
                      czy zaufać lekarzowi?
                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 19:31
                        Gosienko ja 10cm nizsza,wiec...wink A co do Twojego pytania,to nie
                        potrafie Ci odpowiedziec uncertain Ja pewnie zaufalabym lekarzowi,,ale nie
                        chce zle doradzicuncertain
                        Dzis byl skwar nieziemski co??? Masakra!!Ale pojechalismy z M nad
                        Nyse pogrillowac i poplywac,i w koncu po raz pierwszy wykapalam sie
                        w tym rokuwink Ale woda fantastyczna,a dzidzi jak zachwycajaco kopalo
                        gdy tak wioslowalam lapamiwink Ehhh Spalilam sie i plecki pieka,ale
                        warto bylosmile
                        A tak poza tym,to faktycznie cos sie tu zastoj zrobilwink
                        Dziewczynki!! Nie obijamy sie,tylko piszemysmile
                        • comusia Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 19:58
                          Cześć Laskismile Co tu pisać - jedna przytyła 8kg, druga 10kg -
                          normalnie rusałki - a ja mam 14kg do przodu i jeszcze miesiąc z
                          hakiem do rozwiązania...
                          • emamaa Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 22:48
                            Ja też stratowałam z wagą 63kg a teraz 72kg smile
                            Szczerze mówiąc jeszcze nie czują się ociężała, jedynie te spuchnięte nogi mnie
                            przerażają.
                            Do końca jeszcze półtora miesiąca, pewnie będę wyglądała jak Shrek smile
                            Ten upał mnie wykończy w nocy spać nie mogę, rano tym bardziej, w dzień nie ma
                            czym oddychać - masakra.
                            Dziewczyny pewnie nad wodą siedzę i nic nie piszą.
                            • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 11.07.10, 23:17
                              Hej Dziewczyny!

                              Ja niestety mam teraz rzadko dostęp do kompa - stacjonarnego musieliśmy się pozbyć, by zrobić miejsce na łóżeczko (póki co, będzie stało w naszej sypialni, ale mam nadzieję, że po jakimś czasie uda nam się przenieść maleństwo do pokoju starszego synka smile)a laptopa okupuje M smile
                              Ale staram się regularnie nadrabiać zaległości i czytam Wasze wpisy. Witam serdecznie nowe koleżanki. Antra mamy zbliżone terminy porodu. Ja mam na 18 sierpnia (wg OM).

                              Ostatnio znowu mam strasznego nerwa. W czwartek byłam na USG u swojego gina i powiedział mi, że wychodzi duża różnica pomiędzy pomiarami główki i nóżki dziecka. Podejrzewa dystrofię sad Jutro idę na badanie przepływów, więc trzymajcie za nas kciuki. Lekarz podczas ostatniej wizyty był zdenerwowany i ręka mu się trzęsła jak robił usg, więc mam cichą nadzieję, że to tylko błędy w pomiarach, i że jutro okaże się, że nie mam się czym martwić.
                              Ale za to muszę się Wam pochwalić, że wreszcie (w 34 tc) moje maleństwo się ujawniło i dowiedziałam się, że na 200% noszę dziewczynkę smile Moją wymarzoną małą Lenkę smile i jestem przeszczęśliwa. Dziś dla poprawy humoru kupiłam dwie śliczne sukieneczki i nie mogę od nich wzroku oderwać. Mój M też oszalał z radości, gdy dowiedział się, że będzie córeczka.
                              A tak poza tym, to reszta tak jak u Was. Upał nie do zniesienia, ciężar daje się we znaki i nogi zaczęły mi puchnąć i strasznie boleć. Staram się wypoczywać z uniesionymi nogami lub moczyć się w wiadrze z chłodną wodą, ale to przynosi ulgę tylko na chwilę. Ale uszy do góry Dziewczęta - finał już tuż, tuż. Damy radę!!!
                              Pozdrawiam serdecznie.
                              https://www.suwaczek.pl/cache/20edb00562.png
                              • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 08:35
                                Witajcie

                                Wczoraj byliśmy u teściów na działce odniosłam wrażenie, że teściowa jak by mogla to przywiązałaby mnie do leżaka żebym przypadkiem tylko nie chodziła i nie ruszała się, no to do dla dobra Maleństwa, a mam już powoli zacząć się ruszać. Po południu teściową odwiedziły jej znajome i oczywiście wszystkie rzuciły się dotykać mój brzuch. Kurcze jak ja nie lubię jak ktoś bez pytania rzuca się na brzuch, ile to musiałam się natłumaczyć, że to MÓJ brzuch i nie dotyka się ot tak sobie. No to potem zaczęły się komentarze że jak na końcówkę 8 miec to mam mały brzuch i że ich córki miały to takie bebechy, i znów na nic się zdały moje tłumaczenia, że taka jest moja uroda, że z Maleństwem jest wszystko OK. Aha do grona komentatorów dołączył mój teść z jego nieśmiertelnym tekstem, że widział kiedyś w sklepie dziewczynę w ogromnym brzuchem a mój to taki jakiś mały o wogołe. WRRRRR ten teść słyszę za każdym razem jak go widzę i na nic się zdają tłumaczenia moje i męża na temat uroku ciązy(normalnie jak grochem w ściane). W końcu dałam sobie spokój siadłam z boku oczyścicie humor mi się popsuł, zaczęła boleć głowa i taki to miałam miły wypoczynek na świeżym powietrzusad
                                A dziś wypoczywam w domciu po wypoczynku u teściów smile u nas znów upał niesamowitysad na dodatek od wczoraj boli mnie głowa.
                                Dziś w końcu planuje spakować torby do szpitalasmile i obejrzeć ze 3 komedie romantycznesmile
                                Trzymajcie się Dziewczynysmile
                                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 09:10
                                  hej Babeczkismile
                                  Hannah mam nadzieje,ze to faktycznie blad lekarzauncertain I oczywiscie
                                  gratuluje coreczki!smile
                                  Gomaciku,no to faktycznie mialas frajdeuncertain Chyba bym wybuchlauncertain Ja
                                  tez mam maly brzusio (sam lekarz stwierdzil,ze spodziewal sie
                                  malutkiego dziecka patrzac na moj brzuch),i tez ciagle slysze,ale
                                  bedziesz miala male dzieckoooo!! Nawet gdyby to co z tego??? A moja
                                  tesciowa uwaza,ze jestem jakas gorsza,bo bede miala cc. Normalnie
                                  glaszcze mnie po glowie i mowi,zebym sie nie przejmowala i zaraz
                                  opowiada,ze ona to rodzila piatke silami natury i wogole do samego
                                  konca ciazy biegala po polachwink Ja nie czuje sie jakas gorsza
                                  kobieta,ze nie moge rodzic sn... wole to niz oslepnacsad Ale nie
                                  rozumiem dlaczego tesciowa daje mi do zrozumienia,ze jestem
                                  jakas...nie wiem...niedorobiona?? uncertain
                                  ehh w kazdym razie,dzis tez upal nieziemskisad nie wiem jak to
                                  przezyjesad Chyba dzis tez posiedze sobie w domku...
                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 10:29
                                    Witajcie! Hannah wszytsko bedzie ok no i witaj w gronie "Dziewuszek w brzuchach" smile Gomat ja ostatnio tez juz nie mam cierpliwosci do tesciowej, wazne zeby sie nie poddac, ja tez mam maly brzuszek ale nadrabiam buzia, jak sie zobaczylam dzis na zdjeciach ktore mi wczoraj porobili to sie zalamalam sad nie bylo mnie 2 dni na naszym forum ale widze ze i wy duzo sie wylegiwalyscie smile ja w sobote wypoczywalam pod parasolem nad basenem ( na tarasie u nas w domutongue_out) a wczoraj bylismy duza grupa nad woda (jeju jakie tlumy ludzi), siedzialam sobie caly czas w cieniu i sie objadalam to owocami, to zelkami i tak mi dzien zlecial, ale fajnie bylo nawet sie troszke opalilam tylko nie wiem kiedy jak caly czas lezalam w cieniu smile Elutka dziekuje za slowa otuchy, na razie po rozmowie z moim N jest duzo lepiej, oczywiscie przepraszal wiem ze jest mu trudno, do bani z ta praca ale obiecal ze mnie bedzie wspieral, po prostu im blizej konca tym wieksza presje odczuwa, zobaczymy jak to bedzie, na razie zmykam w ogole sie nie wyspalam, ciagle sie budzilam do tego skurcze i w ogole kiepsko sie dzis czuje, 3 majcie sie cieplo buziaki kiss
                                    • incienso_g Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 12:56
                                      Hannah ja też mam termin na 18 sierpniasmilesmile Tylko,że mi sie wydaje,że
                                      urodzę wcześniej bo już teraz mam lekkie bóle brzucha a po niedzieli
                                      odstawiam tabletki więc później pójdzie z górkismile

                                      Dziewczyny wy tak gadacie o swoich wagach...ja w ciągu ostatnich 2
                                      dni przytyłam 2 kg.Startowałam z wagą 50 a teraz mam ponad 66kg...a
                                      mam tylko 158cm więc baleron ze mnie hehe.Ale nie martwię się
                                      tym,urodzę to schudnęsmile

                                      Co to teściowych to współczuję wam dziewczyny.To naprawdę przykre i
                                      denerwujące takie komentarze i zachowanie.Ja na szczęscie teściową
                                      mam wspaniałą,nie czepia się niczego,po prostu się nie wtrąca a za to
                                      bardzo nam pomaga.Ona zawsze mi mówi (jak to ja zaczynam narzekać
                                      hehe),żebym sie nie przejmowała,że będzie ok.Czy będzie cc czy sn to
                                      nie ważne,tylko żeby mały był zdrowysmilesmileTeraz akurat jest na wczasach
                                      a przed samym wyjazdem powiedziała mi,żeby nie próbowała się rozsypać
                                      jak jej nie będzie hehe.Tak więc do 24 lipca muszę sie wstrzymać z
                                      rodzeniem hahabig_grinbig_grin

                                      Dziewczyny byłam wczoraj na noc nad wodą...jestem cała pogryziona,w
                                      każdym miejscu.Ale wróciliśmy po 5 rano bo mnie brzuch coś tam
                                      pobolewał i woleliśmy w razie wu być przygotowanismilesmile

                                      U nas znowu gorąc...ja nie wytrzymam tego upału...deszczu chce!!!big_grinbig_grin
                                      Trzymcie się babeczkikisskiss
                                      • incienso_g Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 12:59
                                        Aaaa chciałam wam jeszcze powiedzieć,że chyba mi się brzuch obniżył,bo
                                        (przeczytałam chyba tu na forum) ledwo co zakładam nogę na nogę.Znaczy
                                        się założę z wielką pomocą rąk ale tylko na 1sek bo bardzo ciężko
                                        tak.No i jakoś mi sie lepiej oddychasmilesmileBuziaczkikisskiss
                                        • goska797 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 13:53
                                          Incienso ja z tym brzuchem to juz szaleje od tygodniasmile z dnia na dzień wydaje
                                          mi się, ze jest coraz niżej. Jeszcze stresuje się tym, ze mały ma tak nisko
                                          główkę. Chciałabym doczekac tej wizyty 27 żeby miec juz wszytskie badania ale
                                          obawiam sie, ze możemy nie dac rady.
                                          • natha86 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 16:44
                                            heh to ciekawe z ta nogą bo ja tez ledwo co przekładam a i tak mam wrazenie ze ciezko mi sie oddycha i czuje jak moje piersi spoczywaja na brzuchu smile
                                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 16:56
                                            hmm ja mam jakoś ostatnio przerąbane,M od rana do nocy w pracy,
                                            jeszcze potrafi przyjść do domu. Powiem mu ,żeby zabrał zabawki zza
                                            kanapy, bo synek nawrzucał, a on wyjmuje i krzyczy : "k...wa , jaki
                                            tu syf" - mowa o kurzu, kanapa waży 120 kg. 3 razy ją odsuwałam w
                                            ciąży i tam odkurzałam, a raczej podnosiłam, bo jak się przesuwa to
                                            rysują się panele...I tak w weekend odsunęłam łózka dwa , odkurzyłam
                                            tą kanapę , synka puzzle podłogowe pozdejmowałam, pomyłam je i
                                            zabawki z kurzu,a on sobie oglądał Formułę a potem mecze i miał mnie
                                            w d... Jeszcze zaznaczył ,że to jego TV i net,bo to on chodzi do
                                            pracy i za to płaci...Więc jak więcej się nie odezwę , to nie znaczy
                                            ,że rodzę. Teraz kradnę jego net jak jest w pracy wink no maskara, a
                                            dziś dzwoni do mnie z pomysłem podesłania mi na tydzień jego 14-
                                            letniej siostry do pomocy...choć przez pół ciąży mu mówię ,że go jej
                                            nie chcę , bo jeszcze będę musiała jej gotować etc. A to wegetarianka
                                            od urodzenia, a ja typowy mięsożerca. Nie mam zamiaru jej niańczyć ,
                                            gotować , sprzątać po niej (bo ona ma sprzątaczkę w domu , to sama
                                            nic nie ogarnia...). Tyle co by pobawiła się z moim synkiem, do
                                            szpitala i tak mnie nie zawiezie. Wolę poczekać na moją mamę...Ok
                                            uciekam , bo może M wraca z pracy więc znikam z jego NETU!!!sad
                                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 10:19
                                              Ojj Aneczkosad A to lajza jedna! Moj M tez ma czasem gorsze dni i tez
                                              jak prosze go,by cos mi pomogl (w sprzataniu np.),to zaraz nagle
                                              zauwaza jaki burdel jest w domu i tez oburzony mruczy pod nosem,ze
                                              jest syf... Ale mna w tedy telepie!! No mowie Wam! I zaraz zaczynam
                                              sie drzec,ze gdyby posprzatal to syfu by nie bylo i w tedy zaczyna
                                              sie wyliczanie... a to ja mam pracowac i sprzatac?? A ja,ze jest mi
                                              ciezko i moglby pomoc,a on,ze ja przesadzam itp,itdwink hahah Ahh mam
                                              ochote go wytedy zabic!!!!!
                                              Aneczko nie daj sie i walcz o swojewink Ja za kazdym razem to robie
                                              i... w sumie awantura murowana!! haha Ale zawsze to jemu jest
                                              pozniej glupio i ON przeprasza,wiec WALCZ!!big_grin
                                              A tak poza tym,to dzis ide do gina.. na 14. teraz chodze co tydzien
                                              bo za dwa tygodnie cc... masakra,jak ten czas zlecial. Boze boje sie
                                              jak glupia!!!! No i zobaczymy co lekarz powie;najgorsze,ze moj
                                              lekarz 19 idzie na urlop,a on pracuje w szpitalusad I mialam
                                              nadzieje,ze moze to on mnie "pokroi",a tu d*pasad Brrrr... Boje siecrying
                                • eliza582 Re: "sierpień 2010" 12.07.10, 16:54
                                  Hej hej, dziś dopiero dopadłam do kompa. W weekend przywieźli meble, w sumie 28
                                  paczek do złożenia. W całym bałaganie dostałam też w spadku syna znajomej, a tu
                                  trzeba było latać po żarówki, włączniki, a to pudełko na kredki kupiłam pęknięte
                                  i tak w tym upale, obiad, srobiat dla 7 osób brrr. W niedzielę było lżej, bo juz
                                  mniej osób o całą 1 smile
                                  znów składanie, sprzątanie. Teściowa wymyła mi podłogi, poznosiła kartony, bo ja
                                  już padłam na sofę. Po takim maratonie sen miałam murowany - nic mnie nie mogło
                                  wybić z równowagi. To była najpiękniejsza noc smile
                                  A pokoje dzieci są śliczne smile nawet mąż powiedział, że ładnie to wymyśliłam,
                                  choć jęczał jak składał wrrrr.
                                  Dobrze, że na końcówkę remontu odzyskał szyję, okazało się, że to nie atak
                                  boreliozy tylko musiał się przewiać ot co.Trzymało go 5 dni.
                                  Mimo wszystko stóp nie czuję, no i biorę nospę bo brzuch króciutko pobolewał,
                                  puls mam wysoki 120 czasem spadnie do 95, łapki mi się trzęsą, ale to pewnie od
                                  hormonów. No nic taka moja uroda.
                                  Wagi już dawno nie sprawdzałam, ale z 13 to mam na bank. Zawsze tak miałam, więc
                                  totalnie się tym nie przejmuję - spada w 3 miechy smile
                                  zamówiłam juz łóżeczko, odbieram w sierpniu bo do końca lipca jestem mega
                                  spłukana. Idę na lody z dziećmi - trzeba się jakoś ochłodzić.
                                  buziaki
                                  Eliza
                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 10:24
                                    Och Elizo nie wiem jak to sie stalo,Twoj post pojawil mi sie dopiero
                                    jak odpisalam na Ani postsmile W takim razie skomentuje tylko... mialas
                                    niezle przejechany weekenduncertain Cholera ja jakbym miala teraz w takim
                                    skwarze gotowac dla 7 osob,to bym sie predzej pochlastalawink A na
                                    lody tez mialam wczoraj wieczorkiem wyjsc,ale moj leniwy M nie mial
                                    juz wieczorem ochoty. A ponoc kobietom w ciazy sie nie odmawia...wink
                                    • natha86 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 11:18
                                      hej! Elizko wiem co czujesz ja codziennie (no prawie codziennie) gotuje obiady dla 6 osob sad a Ci jeszcze wybrzydzają wrrr:[ Aniu badz dzielna choc wiem ze latwo sie mowi, ja tez mam z moim N czesto spiecia moze akurat nie o porzadki bo to u nas troche w druga strone dziala, bo to N zawsze sprzata ale jest wiele innych rzeczy o ktore sie spieramy. Jestes z nas najbardziej doswiadczona wiec tak naprawde nie wiem co Ci napisac ale dobrze ze mamy forum bo mnie zawsze pomaga jak sie Wam tu wygadam smile Elutka bardzo Ci zazdroszcze ty juz mozesz spokojnie odliczac, aja tak bede czekac chyba w nieskonczonosc, wizyta u gina w czwartek i bardzo mi sie ten czas dluzy sad A dzis jestem normalnie calusienka mokra! juz nie wiem co robic, od soboty sa u nas upały ale dzisiaj to jakas masakra, bylam rano na badaniach ale wtedy bylo jeszcze do zniesienia a teraz? siedze w majtkach i staniku a i tak cala sie kleje, zaraz ide pod zimny prysznic bo oszaleje, lody wcinam codziennie bo bez tego nie umiem funkcjonowac wink
                                      • goska797 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 11:37
                                        Oj tak to jest z tymi chłopami!
                                        Nie nalezy się przejmowac i brac do serca tego co mówią.

                                        Ja mam serdecznie dośc upałów. Wczoraj cały dzień przelezałam.
                                        Dzisiaj czuje sie średnio dobrze. Od rana mam bóle jakby na okres. Zaczynam się
                                        tym trochę denerwować. Mam wrażenie, że brzuch codziennie jest niżej. Dla
                                        wszystkiego sie spakowałam.
                                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 12:04
                                          Natho e tam gadaszwink Jestes prawie ten sam termin co ja,a
                                          pamietaj,ze to moze byc dwa tygodnie do przoduwink
                                          Gosienko ja tez mam dosc tych upalowsad Ja juz naprawde ledwo zipietongue_out
                                          Mam ciagle okna pozaslaniane roletami,bo skwar jest nie do
                                          zniesienia! Pocieszajace jest Babeczki to,ze ponoc w nastepnym
                                          tygodniu upaly maja zelzec i bedzie tak po 25st,wec naprawde
                                          znosniewink
                                          Marze o tym!!
                                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:00
                                            nie chciałabym rodzić w taki upał...czekam jeszcze na 3 wizyty,więc po
                                            nich mogę rodzić, bo już mama u mnie będziesmile



                                            https://www.suwaczki.com/tickers/h4zp
dqk3t0gpqfma.png
                                            • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:07
                                              Co do M , to mam go gdzieś niech nie sprząta. Jak będzie trzeba to
                                              wyciągnę mocniejsze działa. Nawrzeszczeć też potrafię i od razu
                                              zaczyna coś robić. Nie chcę się awanturować,żeby mój mały synek tego
                                              nie słuchał. Umieram z tego upału, mieszkanie nagrzane na maksa. Dziś
                                              chyba jest mi najgorzej...

                                              https://www.suwaczki.com/tickers/ze
m3qps6py7qbyvw.png

                                          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:16
                                            Dziewczyny a u nas się zachmurzyło i chyba będzie padać...ale by było
                                            super,ten skwar i duchota by tak nie doskwierałysmile Ja zmniejszyłam
                                            dawkę tabletek i teraz biorę co 5h.Wreście jakoś mogę się przespać w
                                            nocy chociaż dzisiejsza nic była taka gorąca,że spałam w samych
                                            majciochach smile...uffff...deszczu!!
                                            Pozdrawiam i trzymajcie się w ten upalny dzieńkiss
                                            • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:55
                                              Dziewczyny szczerze Wam współczuję tych upałówsad
                                              A u nas dziś zmiana pogody, co prawda termometr pokazuje 29 st ale nie ma słońca i przed chwilą trochę popadałosmilenareszcie jest czym oddychać w końcu można okna pootwierać i nawet leciutki wiaterek zawiewa!!!!!!!!
                                              Ojjjj dziewczyny modle się, żeby w czasie porodu nie było takich opałów

                                              Dokładnie za miesiąc mam wyznaczony termin porodu. Ale powiem Wam że bardzo bym chciała urodzić trochę wcześniej. W sumie mam na to szanse, bo szyjka bardzo króciutka i maluteńkie rozwarcie. Jutro mam wizytę u giny, ciekawa jestem co mi powie.

                                              Z jednej strony chcę rodzić ale z drugiej baaaardzo się boję!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                            • comusia Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 14:55
                                              Cześć Laskismile U mnie padasmile Leje za oknem deszczysko - mówię Wam -
                                              jest super. Chłodek, chłodek, chłodek!!! W końcu jest czym oddychać.
                                              Normalnie bajka...
                                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 15:09
                                                Gomat a ile ta Twoja szyjka ma długości?
                                                • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 15:38
                                                  Gosiu 2 tyg temu było 10 mm i bardzo mięciutka. Moja gin chciała wysłac mnie
                                                  wtedy do szpitala, w końcu kazała mi w domu leżec
                                            • aniaolawa [...] 13.07.10, 15:14
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • comusia Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 15:57
                                                Aniu - jaki to olejek? Możesz podać nazwę? Napisz też parę jeszcze
                                                słów o tych naparach z liści malin i wiesiołka. Jak jest coś co ma
                                                pomóc - to czemu nie skorzystać.

                                                • goska797 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 16:08
                                                  Gomat to ja Cie podziwiamsmile ja teraz panikuje przy 15mm, zwartej i zamkniętej.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 13.07.10, 17:56
                                                    Czesc Babeczkismile U nas tez troszke popadalosmile Ale tylko chwilke i
                                                    przez moment zdalo sie czuc ulge,ale znow jest skwartongue_out Jutro tez ma
                                                    byc ponad 30st,a ja bede w drodze z Muncertain Z drugiej strony wole to,niz
                                                    siedzenie samiutkiej w domkuuncertain Jestem juz po wizycie i szczerze
                                                    jestem przerazonasad Skonczyly sie moje wizyty i teraz tylko ostatnie
                                                    badania mam wykonac i czekac do terminuuncertain Jutro jeszcze do szpitala
                                                    ide zapisac sie na konkretny dzien... Ehh ciesze sie,ze to juz tak
                                                    bliziutko,ale boje sie tez jak cholera.. Wypralam juz wszystko co do
                                                    jednego ciuszka i zaczyna sie ostatnie prasowanie. Pokoj caly
                                                    wyszykowany,nic tylko czekac...a jednak strach mnie ogarnia
                                                    niesamowity!!
                                                  • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 00:03
                                                    Hej Dziewczyny!

                                                    U nas także niestety żar się lał z nieba, tylko wieczorkiem kilka razy zagrzmiało - ale bez deszczu. Teraz - pomimo nocy - pogoda znowu nie do zniesienia, nie ma czym oddychać. I znowu zasnąć ciężko... ech.
                                                    Byłam wczoraj na badaniu przepływów, o którym Wam wspominałam i okazało się na szczęście, że wszystko jest ok smile Doktor ponownie zrobił mi wszystkie pomiary - tym razem wyszły w normie. Powiedział co prawda, że córeczka kolosem nie będzie, ale nie ma na chwilę obecną także cech dystrofii. Muszę Wam przyznać, że odetchnęłam z ulgą smile W domciu nie dawałam po sobie poznać, ale na prawdę bardzo się denerwowałam i martwiłam o moją dzidzię.
                                                    Wczoraj odebrałam też wózeczek i kupiłam pościel do łóżeczka, więc w zasadzie wszystko już mam smile Teraz zostało tylko pranie ostatnich rzeczy i dopakowanie torby szpitalnej. Mam tyle ślicznych ciuszków dla małej, że już sama nie wiem co zabrać na wyjście ze szpitala wink
                                                    Jeśli chodzi o poród - to będzie mój drugi. Pierwszy nie był taki zły. Udało mi się urodzić SN bez zbędnego znieczulenia. Być może dlatego nie ogarnia mnie teraz strach na myśl o porodzie. Gorzej wspominam połóg i to raczej wspomnienia pierwszych tygodni po porodzie wywołują u mnie nieprzyjemne dreszcze. Ale cóż - mam nadzieję, że przetrwamy to razem!!! Zawsze to lepiej, jak ma się świadomość, że jest ktoś, kto nas rozumie i w razie czego wesprze - chociażby duchem smile
                                                    Trzymajcie się dzielnie i myślcie o tym, że już niedługo będziemy tulić nasze wyczekane małe skarbeńki smile
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 08:23
      heloł Dziewczyny

      JA umieram. Jest ósma rano,a juz gorąco. O 11 czeka mnie wyprawa do diabetologa,
      chyba zdechnę. Mam juz dość tych upałów. Szlag mnie trafia, cała sie kleję i
      jest mi baaaaaardzo źle.

      Jak na złość przedwczoraj coś się zapsułam. Kichnęłam sobie i coć mi pierdykło
      pod żebrem z lewej strony. Boli jak sam skur...syn. Ja to mam pecha. Jak nie
      wrzód na tyłku to jakieś inne dziadostwo. Nie moge się schylać, wstawać
      swobodnie, przewracac z boku na bok. Do du.py po prostu.

      Elutka ty nie wiesz kobieto jak ja Ci zazdroszczę. Boziulku, jak masz fajnie.
      Wiesz że za kilka dni będziesz miała wszystko za sobą. A my musimy czekać, nie
      wiadomo jak długo jeszcze sad
      • emamaa Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 08:50
        Hejsmile
        h_anna_h fajnie, że wszystko dobrze z dzidziusiem.
        Ja też jak Wy wszystkie ledwo żyję od tego upału, u nas nawet nie zagrzmiało,
        nic na deszcz nie zapowiada się od kilku dni.
        Wy odliczacie już dni do porodu mi został jeszcze cały lipiec i sierpień.
        Ciuszki mam już w większości, ale nie nie wyprane,bo pokój jeszcze nie gotowy.
        Meble już są dzwonił Pan z BRW, ale pokój
        nie pomalowany, czeka nas to w ten weekend.
        Chyba czas najwyższy zacząć powoli pakować torbę do szpitala.
        Może ktoś napiszę jakąś wstępną listę i będziemy dopisywać, żeby o niczym nie
        zapomnieć.
        Wy to w większości już spakowane.
        Trzymajcie się w ten upał.
        • malgosienka88 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 09:23
          Witajcie dziewczynywink jak dawno mnie tu nie było, dużo się widzę pozmieniało, u mnie ostatnio ogromne rewolucje przed narodzinami maluszka. Przeprowadzka, remont, meblowanie pokoi, ogólnie sajgon, teraz już na szczęście spokojnie czekam na poród piorąc, prasując i szykując wszystkie rzeczy dla maleństwa. Niestety nie znamy płci, bo się odwróciło boczkiem, potem pleckami i nic nie chciało pokazać, ale ja czuję, że będzie Pawełekwink Na ostatnim usg dowiedziałam się, że malec jest ułożony główkowo, podłużnie więc napewno czeka mnie poród naturalny, z czego sie bardzo cieszewink Pozdrawiam wszystkie sierpnióweczki i życzę miłego czekaniawink
          • aniaolawa [...] 14.07.10, 09:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • aniaolawa [...] 14.07.10, 09:59
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • goska797 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 11:06
                U mnie też gorąco. Nie wiem co ze soba zrobić. Siedze plackiem w domu,
                ewentualnie leżę.
                Ja już wczoraj spakowałam rzeczy do szpitala. Postanowiłam w przyszłym tyg pójśc
                do tej mojej gin i poprosić żeby zrobiła mi to badanie na paciorkowce wcześniej.
                Po 20 mam tez zamiar zrobić ostatnie usg i badania żeby już były. Na wizyte wiec
                27 będę przygotowana.
                Wczoraj miałam na wieczór bóle podbrzusza jak na okres. Wystraszyłam sie trochę,
                że to już początek, ale ustały.
                Mówię Wam Dziewczyny tak sie boje porodu. Do tego nie lubię być nie przygotowana
                ( mam na myśli badania), a mam wrażenie, że ta wizyta 27 lipca może się już nie
                odbyć.
                • natha86 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 15:13
                  Hej! ile nowosci od wczoraj sie pojawiło smile ja usycham uncertain ale wiecie tak sie nastawilam ze zrobilam dzis pierogi z borówkami big_grin całe 71 sztuk!! smile pychotka big_grin ja jestem ciekawa bo u mnie w szpitalu powiedzieli ze niekoniecznie musze miec przy sobie badania hbs i wr te ostatnie tylko wystarcza te ktore robilam na poczatku ciazy, ale jesli jutro gin kaze zrobic to i tak zrobie i te wezme, wyniki morfo i moczu mam ok smile moge spakowac do torby wink musze jeszcze dokupic majtuchy poporodowe i koszulke na sam porod i to by bylo na tyle smile jeju 4 tygodnie zostały a moze bedzie cos mniej smile
      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 09:16
        Czesc Kobietkismile
        Marciczku biedny my to biedne jednak jestesmyuncertain Ty masz cos z zebrem
        ja z biodrem inna z czyms tam jeszczetongue_out Pff Ciaza to wspanialy okres
        dla kobiety?? KTO TAK POWIEDZIAL?? CHYBA FACET!!big_grin haha
        Wiem,ze z jednej strony mam dobrze z tym terminem a narzekamuncertain
        Chociaz wczoraj sie dowiedzialam od mojego gin,ze niekoniecznie tak
        wczesnie pojde pod noz,bo u nas w szpitalu sa konkretne dni do
        cieciatongue_out I dzis mam sie dowiedziec czy jest miejsce na 29 czy
        dopiero na 3!! Ahh to by bylo na tyle,jezeli chodzi o moje szybkie
        ropzakowanie sietongue_out wink hehe
        A wczoraj obejrzalam wszystkie odcinki "niezlej Mamy",ogladalyscie
        to?? Szczerze Wam powiem,ze sie zalamalam!!!!! Wszystkie te odcinki
        byly tak dolujace,ze jezeli tak wyglada macierzynstwo,to ja sie
        zastrzele!!!! Matka wiecznie z pizamie,nieuczesana ani
        pomalowana,maz ciagle w pracy,ona tylko w domu siedzi i nigdzie nie
        wychodzi,a on jej w kolko gada,ze on sie nie musi zajmowac
        dzieckiem,bo on zarabia na pieluchyuncertain BOSZSZE!! Pocieszcie
        Dziewuszki,bo ja sie od wczoraj masakrycznie zdolowalamcrying
        • marcik.f Re: "sierpień 2010" 14.07.10, 09:50
          Jesli chodzi o opieke nad dzieckiem to na strat mam zapewniona pomoc tatuśka.
          Przez pierwsze 2 miesiące będzie z nami w domu. A ja nie będę miała skrupułów,
          żeby poganać go w nocy do dziecka. W końcu do pracy chodzic nie będzie smile
          • ona1983.10 Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:27
            Wlasnie wyszlam ze szpitala - 8 lipca rano buchnely mi wody plodowe -
            masakra.

            Pozniej opisze co i jak bo musze sie ogarnać - maly dzien przed
            porodem sie przekrecil i rodzilam SN -

            Mam slicznego synka -

            51 cm i 2950 wagi - schudl potem do 2670 lezal w inkubatorze i mial
            wysoka zoltaczke
            • goska797 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:37
              Ona serdecznie gratuluję!!!!smile))
              Czekamy na relacjesmile
            • natha86 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:40
              Ona gratuluje synusia smile pierwsza sie rozpakowałaś, mam nadzieje że Synus już zdrowy i będzie Ci ładnie przybierał na wadze. Trzymajcie się cieplutko i jak znajdziesz chwilkę wytchnienia to wpadnij do nas na pewno będziemy miały mase pytań do Ciebie smile Buziaczki kiss
              • ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:09
                Mniej więcej to tak.

                8 lipca 2010

                godz 5 rano obudzilam sie bez powodu generalnie z lekkim bolem
                brzuszka, ale w sumie dzien jak codzien - zakrecilam sie i kolo 7
                poszlam spac dalej. Leze i spie a tu przed 8 takie peknieciei zalane
                cale lozko a ja w szoku i to powaznym wstalam zalalam cala sypialnie
                łazienke wszystko - zadzownilam do meza ktory juz zdarzyla juz wyjsc
                do pracy - a ja nic nie spakowana dziewczyny nic! Probuje jakies
                dokumenty zebrac cokolwiek ale mnie sparalizowalo mnie wpadl maz i
                mnie szybko spakowal i pojechalismy do szpitala - bylismy tak kolo
                8:30 rozwarcie na 2 cm i juz skurcze - zbadano mnie io poinformowano
                ze szpital nie przyjmuje ciaz przed 37 tyg i generalnie brak miejsc
                mimo lekarza prowadzacego (nie zdarzylam podpisac umowy z polozna
                mialam 10 to zrobic) zaczeto dzownic po szpitalach i szukac mi
                miejsca w koncu sie udalo (ryczalam jak bubr z tego wszystkiego) maz
                zapakowal mnie do auta juz z galantymi skurczami co 3 min i szczycie
                ruszylismy przec centrum Warszawy. Po pol godz dojechalismy (na
                karetkle 3 godz bym czekala) a ja rozwarcie juz 5 cm - zbadano mnie
                przebralam sie i poszlismy na sale porodowa od razu zazyczylam sobie
                znieczulenie bo mowili ze skurcze male - dla mnie to bylo juz
                maximum. Polozne w szoku po porod postepowal bardzo szybko moement
                bylo 10 i tu sie zaczely schody dziewczyny ja go nie moglam wyprzec
                to bylo straszne 2 godz bóli partych - chcieli mi go wyciagac
                proznociagiem a potem kleszczami - mdlalam i ryczalam no i darlam
                sie, aaaaaaaa i na poczatku polozna mowi ze nie ma potrzeby
                nacinania i ze porod i dzie mega szybko (byla zadowolona wrecz).
                Przy porodzie bylo ponad 10 osob - w koncu nacieli mnie raz nic to
                nie dalo potem 2 - bardzo pomagal mi maz nie urodzilabym bez niego.
                W koncu udalo sie, ale malucha zabrano mi od razu bo urodzil sie
                bardzo zmeczony mial zaburzenia oddychania i tracil cieplo. Lezal 2
                dni w inkubatorku - Panie go karmily a ja bylam w szoku i ryczalam.
                Potem nmi go oddano ale wyszla zoltaczka - dostal kroploweczke na
                wzmocnienie i lezal pod lampami. Pil z buteleczki najpierw mieszanke
                a potem sciagalam pokarm ale nauczyl sie rowniez z piersi - mleka
                mam od cholery az mi cieknie. Dzis wyszlismy do domu. Juz ladnie
                zaczal przybierac na wadze.
                • aniaolawa [...] 14.07.10, 16:26
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:37
                    Z Zelaznej mnie odeslali a rodzilam na Solcu - bardzo pozyztywnie co
                    do obslugi - sala rodzinna, potem lezelismy na 3 osobowej z
                    lazienka - nie sa to moze jakies luxusy jak na Zelaznej ale opieka
                    super Ja naprawde juz mialam w tylku gdzie urodze byle szczesliwie a
                    Panie polozne "ciocie" byly wpsaniale dla mojego maluszka -
                    przynosily mi go do lozka pomagaly - uczyly karmic na slae non stop
                    ktos przychodzil i sprawdzal czy nic sie nie stalo np dziecko w nocy
                    ni eprzygniecione, czy nie trzeba przecwibolowego itp - ciesze sie
                    ze tam rodzilam bo za nic nie placilam jedynie za znieczulenie a
                    pomoc fachowa
                    • emamaa Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:45
                      Czyli na Solcu.
                      Fajnie, że jesteś zadowolona i wszystko dobrze się skończyło.
                      Ja przy poprzedniej ciąży miałam podobnie skurcze zaczęły się koło 19-tej,
                      pojechałam na Wołoską, ale Pani doktor stwierdziła, ze mogę urodzić nawet za 2
                      tygodnie nie ma żadnych powodów, żeby mnie zatrzymać (była 22, bo zanim się
                      wyszykowałam, dojechałam i odczekałam jakaś godzinę w kolejce !!!). O 2 skurcze
                      zaczęły być nie do wytrzymania, pojechałam na Wołoską, ale tam już nie było
                      miejsc, szukali mi drugiego szpitala - znaleźli na Starynkiewicza, jak tam
                      dotarłam rozwarcie na 8cm, urodziłam synka o 9smile
                      I też polecam ten szpital, teraz też bym chciała tam rodzić, ale od 2 do 22
                      sierpnia jest zamknięty, co prawda termin mam na 27 sierpnia, ale to 3 ciąża i
                      jakoś tak czuję, że nie doczekam
                    • aniaolawa [...] 14.07.10, 16:47
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 17:02
                        Mialam byc wogole nie cieta - nawet nie prosilam o to same polozne
                        tak chcialy, ale niestety rane mam taka ze szok (przez to ze nie
                        moglam wyprzec), ale ladnie sie goi i nie boli tak bardzo - doszlam
                        bardzo szybko do siebie pewnie przewz to ze ciagle przesiedzialam
                        przy inkubatorze - najgorsze bylo to ze wszystko mnie bolalo jakbym
                        miala zakwasy calego ciala - najwazniejsze to dbac o rane - byly ze
                        mna dziewczyny ktore nie zostaly naciete i tez smigaly (nici mam
                        rozpuszczalne zalozone)
            • comusia Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 15:50
              ONA1983.10 GRATULACJE!!! Niech Ci się synuś chowa zdrowosmile
              Kobitki - każdy noworodek po przyjściu na świat i wydaleniu smółki
              traci na wadze - więc nie martwcie się - to stan fizjologiczny
              przejściowy (po prostu maleństwo wydala z siebie to co nagromadziło
              przez te 9 miesięcy). Żółtaczka też jest stanem pzejściowym
              noworodka. Głowy do góry - już jednej z nas się udałosmile
              • emamaa Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 16:37
                Ona - Gratulacje !!!
                Już masz poród za sobą - jako pierwsza z nas wszystkich.
                Napisz gdzie rodziłaś, ja też będę rodzić w Warszawie, jestem ciekawa gdzie Cię
                przyjęli.
                Trzymaj się cieplutko i w wolnej chwili się odezwij.
                • elutka24 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 17:55
                  O rany a to historia!!wink Ona GRATULACJE!!!! Jejku jaki to musial byc
                  stres dla Ciebie kiedy nie chcieli Cie przyjacuncertain Ale wszystko dobrze
                  sie skonczylowink No i pierwsza z Nas juz sie rozpakowalabig_grin Teraz sie
                  posypiewink
                  I teraz na pocieszenie dla Was-rodzacych sn: Mam termin na 28 lipca
                  na 10 rano do przyjecia,a ciecie dopiero dzien pozniej robiasad Nie
                  rozumiem po co mam siedziec tam dzien dluzejsad I to jedna z wad cc.
                  A jak tak przeczytalam to co napisala "Ona",to sn nie jest taki
                  straszny jak go malujawink
                  • goska797 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 18:17
                    Przez poród Ona uświadomiłam sobie, że my już tez możemy w każdej chwili. Z
                    drugiej zaś strony jakoś się uspokoiłam i przestałam stresować, że mały będzie
                    za wcześnie. w końcu mamy 36 t i 2 dzień.
                    • ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 19:29

                      Dziewczyny noscie swoje pociechy jak najdluzej w brzuszku - ja niby
                      prawie juz 37 tydzien ale maluch ma wpisane w ksiazeczke ze urodzil
                      sie z oznakami wczesniactwa i mam wskazanie (mimo ze wyglada ze
                      wszystko ok ) do instytutu wczesanictwa. DZiewczyny porod do partych
                      szedl szybko ale potem to dramat mialam ponoc za krotkie skurcze i
                      nie moglam wyprzec - maly stanowczo za dlugo sie rodzil (ma wpisane
                      ze urodzil sie zmeczony i porod przedluzony)
                      • gomat1000 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 21:02
                        ona1983.10 GRATULUJĘ
                        niesamowita historia z tymi szpitalami
                        ale najważniejsze, że wszystko już w porządku
                • ona1983.10 Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 19:26
                  Solec i z czystym sumieniem polecam - w weekend i tam tez braklo
                  miejsca wysyp byl niesamowity smile Ja rodzilam z Pania Stasia -
                  starsza Pani ale byla tez taka ruda polozna super kobita - wogole
                  wszystkie byly bardzo fajne.
                  • incienso_g Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 22:05
                    Ale historia.Ona podziwiam cie!! ja narazie nie mysle o porodzie ale dziewczyny
                    cos mnie dzisiaj brzuch boli lekko co jakis czas.Trzymajcie sie jeszcze,ja nie
                    chce jeszcze sie wypakowac bo troszke za wczesnie.
                    • aniaolawa [...] 14.07.10, 22:13
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • incienso_g Re: Urodzilam w 36 tyg 14.07.10, 23:24
                        Oj dziewczyny...teraz to się wszystkie posypiemy hehe...wystarczylo,żeby jedna
                        poszla rodzic...ja wlasnie zaczelam 36tc i w sumie nie chcialabym teraz
                        urodzic.jeszcze tak z tydzien zeby bylo po 37tc i by bylo ok. Ale zobaczymy jak
                        to bedzie.Jak sie zacznie to nie powstrzymam tego na sile hehe.Spijcie dobrze
                        babeczkikisskiss
                        • emamaa Re: Urodzilam w 36 tyg 15.07.10, 08:13
                          Jeszcze nikt nie napisał, może ktoś w nocy rodziłsmile
                          • elutka24 Re: Urodzilam w 36 tyg 15.07.10, 08:27
                            Czesc Kobitkismile Emamaa ja sie nie zaliczam do rozpakowanychbig_grin haha
                            Ale powiem Wam kochane,jakie ja dzis w nocy mialam bole brzuchacrying
                            Ojj myslalam,ze naprawde rodze! Az snilo mi sie,ze wody mi poszly i
                            krew sie ze mnie leje,tak mnie ten brzuch bolaluncertain
                            Wstalam siusiu i naprawde zeby zaciskalam,z bolusad Wystraszylam
                            sie,ze nie dociagne do terminu,ale jak zesnelam i obudzilam sie pare
                            godzin pozniej,to juz bylo okismile
                            Kurcze Dziewczyny oszczedzajmy sie,bo te upaly moga tylko wszystko
                            przyspieszycuncertain
                            Dzis zostaje w domu,nigdzie nie jade(ma byc 35st u nas) uncertain Ale za to
                            czeka mnie caly dzien przy garach i caly dzien prasowaniauncertain Trzy
                            worki ciuszkow! Chyba sie utopie... pffff
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 09:01
      ONA: gratuluję z całego serca! Ale nam niespodziankę zrobiłaś, kurczę.
      Zazdroszczę naprawdę. Teraz tylko czekać aż my się posypiemy. Która następna? smile
      Mogę ja...? smile

      Ojej, żeby to takie proste było.

      • eliza582 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 09:32
        Ona - gratuluję, byłaś bardzo dzielna smile cieszę się też, że rodziłaś na Solcu,
        bo tam zamierzam jak zawsze z resztą i choć szpital będzie zawalony, bo to wysyp
        po długaśnej zimie to będę stała aż urodzę choćby przy rejestracji. Tym razem
        nie będę brała ani położnej, ani zastrzyku - chyba że coś się stanie
        nieoczekiwanego. Poprzednio położna nie zdążyła dojechać, bo akcja wbrew pozorom
        po oksytocynie poszła w godzinę, a za pierwszym razem miałam i zzo i położną. Za
        drugim razem po informacji doktora Raka, że jestem pozamykana i porodu to tu nie
        będzie było mi bardzo głupio, że lojalność każe zadzwonić do swojej położnej, bo
        kobity które tam były były aniołami. Naprawdę zawsze byłam zadowolona.
        Uciekam do lekarza z dziećmi chcę je odrobaczyć przed przyjściem malucha.
        Mam dla tych które nie kupiły jeszcze rożków fajną alternatywę. Wyszperałam na
        stronie Smyka (ale im promocję robię) otulaczek. Koszt to 29 zł, wczoraj byłam w
        Smyku i go kupiłam. To jest coś takiego miękkiego jak pielucha bawełniana co ma
        za zadanie ładnie opinać malucha, żeby się czuł bezpiecznie, ponoć pomaga też w
        kolkach. Pomyślałam sobie że jak rodzicie w sierpniu (bo ja pewnie we wrześniu)
        to nie ma sensu przegrzewać dzieci w rożkach, a to jest cieniutkie i do tego
        idealnie da się dopasować do malucha bo ma rzepy.
        Myślę, że będzie praktyczny.
        buziaki
        Eliza
        • junior1208 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 10:04
          ONA: gratulacje!
          Muszę przyznać, że bardzo się wystraszyłam po przeczytaniu Twojej opowieści. Ja
          teraz jestem w 36 tc i niestety dopiero co skończyliśmy nasz mały remont (zalało
          nas po ulewach i czekaliśmy kilka tygodni na rzeczoznawcę). Łóżeczko już mam
          zamówione, ale jeszcze nic nie prałam, nie prasowałam, nawet nie jestem
          spakowana. Więc uświadomiłam sobie, że muszę to zrobić bardzo szybko, bo już
          naprawdę niewiele czasu zostało...
          ONA: a jak tam mały? Spokojny? Karmisz piersią? I jak sobie radzicie z mężem w
          nowej sytuacji?
          • natha86 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 10:55
            hej Mamuski smile jak wczoraj powiedzialam męzowi ze Ona juz jest po to sie tak przejał ze kazał sobie wszystko pokazac. jakie ubranko ma przywiezc na wyjscie, gdzie jest posciel Olenki, przescieradelko, pampersy, ubranie na wyjscie dla mnie, nawet spytał czy bedzie mogł Małej przywiezc jakiegos małego misiaczka na przywitanie itd itd oj alez mnie rozbawil tymi pytaniami, taki przejety wink mnie na szczescie brzusio ostatnio mniej pobolewa ale strasznie sie poce nocami, spie z wyotwieranymi oknami, bez przykrycia praktycznie naga a i tak budze sie w nocy caluska mokra, chyba mi sie jakies glupoty snia. Dzis znowu mega upał, nie mam pomyslu co zrobic na obiad. Chyba beda tylko ziemniaczki z kefirkiem ewentualnie z sadzonym jajem smile Ona oczywiscie czekamy na dalsze info, daj znac jak sobie radzicie z tymi upałami. pozdrawiam
            • goska797 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:12
              To widze Dziewczyny, że w większości miałyśmy ciężką noc. W dzień mały był
              spokojny a w nocy myślałam ze pojedziemy do szpitala. Bóle brzucha.
              Teraz codziennie się boję, że to już. Dzisiaj tez czuje sie jakos dziwnie.
              Termin niby równo za miesiąc ale chyba nie doczekamy.
              Wczoraj mój M też juz podniósł alarm. Zadzwoniłam do niego zapytac o której
              bedzie bo obiad mi sie przypalał, a on pierwsze pytanie czy juz rodze? Ci nasi
              Panowie zaczynają szaleć.
              Dzisiaj obchodzimy 4 rocznice ślubu, a ja przez te upały nic nie moge
              przygotować, ehhh
          • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:04
            Hello,

            My po pierwszej nocy w domu - maly poczatkowo budzil sie co godzinke
            ale potem pospal do 3 godzinek.
            Karmie piersia mimo ze maly poczatkowo dokarmiany byl mieszanka
            potem troche piersia i sciagalam tez mleko dla niego. Generalnie jak
            mi walnelo mleko w szpitalu to polozne sie smialy ze moge karmic
            caly oddzial - bardzo duzo mam pokarmu.
            Maly znow zaczal robic musztardowe kupki a nie te czarne bo jak go
            dopadla zoltaczka to znow wrocil do smolki (ta bilirubina sie
            wydalala) Martwie sie tylko czy malemu przez ten dlugi porod nic sie
            nie stalo i wogole.
            Powiem wam jedno ten moj caly porod to taka historia ze tego sie nie
            da opisac - mimo ze minal tydzien to ja nadal jakos to przezywac ze
            tak wczesnie i z tymi szpitalami i to ze nie moglam (mam wrazenie ze
            nie potrafilam) urodzic. Wszystko poszlo nie tak jak sobie to
            wyobrazalam. Zebyscie widzialy mnie jak mnie zbadano w pierwszym
            szpitalu i dr powiedziala ze maly ma glowe nisko o ja
            pierdziuuuuuuu, kiedy stalismy w korku a ja ryczalam w aucie bo
            mialam juz takie skurcze w drodze do 2 szpitala - wszystko
            rozegraloby sie duzo szybciej gdyby nie te parte, pamietam jak mi go
            polozyli na chwilke zaraz po urodzeniu na piersi to bylam w takim
            szoku ze czulam jakby ktos mnie przeniosl w czasie poglaskalam go
            tylko, a maz stal ze lzami w oczach - po szybkim badaniu tylko
            przyniesiono go i powiedziano ze mama da buziaczka bo zabieraja mi
            go bo zle oddycha i musi odpoczac. Kiedy trafilam na sale inne matki
            byly z dziecmi a moj chrupek lezak w inkubatorku.
            ojjjjjjjj dziewczyny zycze wam spokojniejszych porodow
            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:14
              Ojjj Onasad To takie straszne co opisujeszsad Nie czuj sie winna,bo
              widze,ze zaczynasz sie obwiniac o to,ze malutek nie mogl wyjsc na
              swiatsad Przeciez nie jestes alfa i omega,nie przewidzisz jak porod
              sie rozegra. Synus jest zdrowy i to jest najwazniejsze. Byl troszke
              umeczony,ale sa porody prawie trzydniowe,wyobraz sobie co takie
              dzieciaczki przechodza! Poradzilas sobie bardzo dobrze i bylas
              bardzo dzielnasmile Udalo Ci sie wydac na swiat nowego,silnego i
              zdrowego czlowieczka!! Badz z siebie dumna i nie smuc sie juz takuncertain
            • natha86 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:20
              Ona byłas niesamowicie dzielna, az sie teraz popłakałam ze wzruszenia jak sobie tak wyobrazilam jak Ci kładą Małego na brzuszku smile pamietaj ze poród to naprawde ciezka sprawa i nie mozesz sobie wyrzucac ze mialas problemy z wyparciem Małego. Pomysl tez co by było gdyby urodził sie w terminie skoro juz teraz wazył prawie 3 kg! smile Duży chłopak wink Synus jest na pewno zdrowy a najwazniejsze ze jest juz z Wami i mozecie Go przytulac smile a jak bedzie miał na imie?
              • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:38
                Jest juz zapisany i ma na imie Wiktorek. Od kiedy wrocilam do domu
                nie moge sobie znalesc miejsca - wczoraj jak tylko wrocilismy do
                domu wzielam sie za gotowanie pranie - jakos nie moge siasc
                spokojnie - jest upal a ja mam dreszcze troche - aaaaa i najgorsze w
                szpitalu byly te upaly a jak maly laezal pod lampami i to podwojnymi
                to sie lało z niego az wyjeli go z tego pudla i naswietlali troche
                inaczej
              • aniaolawa [...] 15.07.10, 11:41
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 11:51
                  Oj Aniu no to faktycznie masz skwar w domkuuncertain pfff ja teraz sie tez
                  topieuncertain Boszsze ja juz nie wyrabiam! Spakowana tez prawie cala
                  jestem. Pozostaje mi zakupic spirytusik i gruszkesmile klapki juz sa i
                  pidzamki i nawet podpaski bella maxismile ponoc takie wystarczajasmile
                  Dokumenty pochowane,jeszcze tylko musze w tym tygodniu zrobic
                  ostatnie badanie moczu i krwi i wszystko spakowanesmile Nawet schowalam
                  juz dawno kubek,sztucce i papier toaletowybig_grin hehe zeby przypadkiem
                  niczego nie zapomniecsmile
                  Ehhh Babulki Wy moje,ale bez Was ta ciaza bylaby nudnabig_grin
                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 14:09
                    Co za żenada, pokasowali moje posty, bo za duża sygnaturka...A od razu
                    zmniejszyłam jak mi napisali ,że za duża!!!!!!!!!Żenada!!!
                  • aniolekhub Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 14:32
                    ONA1983 – gratuluje narodzin synka! Mam nadzieje ze zle wspomnienia z
                    porodu szybko pojda w zapomnienie... Twoja historia niezle dala do
                    myslenia mi i mojemu mezowi, nagle dotarlo do nas ze TO sie moze JUZ
                    stac! A tu NIC jeszcze nie jest gotowe. Dlatego juz dzis urywam sie
                    wczesniej z pracy na zakupy przed-dzidziusiowe.
                    A propos pracy – wyobrazcie sobie ze ostatnio dostalam list od
                    pracodawcy ze moje i mojej kolezanki stanowisko beda polaczone i w
                    zwiazku z tym jedna z nas zostanie zwolniona!
                    Myslalam ze bedac w osmym miesiacu ciazy zadne pracowe klopoty mi juz
                    nie graza, a tymczasem okazuje sie ze moga mnie zwolnic... Na niecaly
                    miesiac przed planowanym macierzynskim...
                    Jutro obie bedziemy mialy rozmowy kwalifikacyjne prowadzone przez jakas
                    zewnetrzna firme i oni zdecyduja ktora z nas jest lepsza na nowe
                    stanowisko.
                    Chyba nie musze dodawac ile nerwow mnie kosztuje ta sytuacja...
                    Brrrrrr... ;-(
                    • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 14:44
                      Do kiedy masz umowę o pracę i jaką dokładnie? Tak się składa ,że chroni
                      Ciebie prawo i nie mogą Ciebie zwolnić... Przysługuje Ci macierzyński,
                      wychowawczy ,a jak potem wrócisz do pracy , to dopiero mogą Ciebie
                      zwolnić.
                      • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 15:25
                        Jedynym sposobem na zwolnienie Cie jest dyscyplinarne zwolnienie -
                        nic innego nie wchodzie w gre
                        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 15:47
                          Jeśli czujesz , że to możesz być Ty zwolniona (bo jeśli ta druga
                          dziewczyna nie jest w ciąży, to i tak ktoś będzie musiał pracować, jak
                          będziesz na urlopie macierzyńskim), to możesz jutro przyjść ze
                          zwolnieniem L4 do końca ciąży , potem możesz iść na macierzyński ew.
                          wychowawczy i szukać nowej pracy. Daj znać jaką masz tą umowę.
                        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 15:53
                          Może Ci się przyda z KP:
                          Art. 177.

                          § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w
                          okresie
                          ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że
                          zachodzą
                          przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej
                          winy i
                          reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła
                          zgodę na
                          rozwiązanie umowy.

                          § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym,
                          nie
                          przekraczającym jednego miesiąca.

                          § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania
                          określonej
                          pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która
                          uległaby
                          rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu
                          do dnia porodu.

                          § 31. Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony
                          zawartej w
                          celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej
                          nieobecności w pracy.

                          § 4. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w
                          okresie
                          ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie
                          ogłoszenia
                          upadłości lub likwidacji pracodawcy. Pracodawca jest obowiązany
                          uzgodnić z
                          reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin
                          rozwiązania
                          umowy o pracę. W razie niemożności zapewnienia w tym okresie innego
                          zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w
                          odrębnych
                          przepisach. Okres pobierania tych świadczeń wlicza się do okresu
                          zatrudnienia,
                          od którego zależą uprawnienia pracownicze.

                          § 5. Przepisy § 1, 2 i 4 stosuje się odpowiednio także do pracownika-
                          ojca
                          wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu
                          macierzyńskiego."
                          "Art. 264.

                          § 1. Odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy
                          w ciągu 7
                          dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę.

                          § 2. Żądanie przywrócenia do pracy lub odszkodowania wnosi się do
                          sądu pracy w
                          ciągu 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o
                          pracę bez
                          wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę.

                          § 3. Żądanie nawiązania umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu
                          14 dni od
                          dnia doręczenia zawiadomienia o odmowie przyjęcia do pracy."
                          a tu link do KP:
                          www.msp.money.pl/akty_prawne/kodeks_pracy/#
                          Poprzedni
                          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 20:52
                            Aniłekhub totalnie bym się jutrem nie przejmowała. Jesteś chroniona i żadne
                            nerwy nie powinny zaćmiewać Twojego błogosławionego stanu.
                            Staraj się nie dostać w międzyczasie żadnej nagany, żeby nie mieli pretekstu do
                            dyscyplinarki i tyle.
                            Ja jestem fajnym przykładem na tego typu sytuacje, w listopadzie mnie zwolnili,
                            a w styczniu na wypowiedzeniu musieli przyjąć jak się dowiedziałam, że jestem w
                            ciąży. I teraz mam do myslenia, czy wrócić, czy uciekać się do 7/8 etatu (to
                            przez rok nie mogą mnie zwolnić) czy od stycznia szukać poprostu nowej pracy.
                            Nowa praca dała by pewnie dużo więcej energii i chęci życia, ale stara jest
                            fajna, wszystkich znam i wiem co jest grane. Po cichu liczyłam, że nowa dyrektor
                            długo nie zagrzeje miejsca skoro Jej nie pasował kolor auta służbowego i marka,
                            ale jednak zarząd lubi takie hetery i nadal jest. wracając do tematu narazie
                            jesteśmy w komfortowej sytuacji i nie dajmy się zastraszać, dobrze jest poczytać
                            i znać swoje prawa.
                            Dziś spuchłąm, nie mam kostek sad((((( a przeciez dla mnie to jeszcze 1,5
                            miesiąca. Dziś miałam cięzki dzień upały wykończyły mnie na maxa. Z tego
                            wszystkiego zrobiłam sobie drzemkę, bo albo zajadałam zgagę, albo walczyłam ze
                            snem i się poddałam, bo z dwojga złego lepszy jest sen.
                            Spakowałam trochę torbę choć czuję, że jeszcze za wcześnie, ale niech tam. Jutro
                            ponoć najgorętszy dzień od początku lata jadę nad wodę, bo skonam.
                            Miłego wieczoru
                            Eliza
                            • necia27 eilza582 15.07.10, 22:23
                              Mam pytanko.To znaczy że kiedy jesteś na wypowiedzenie i w tym czasie zajdziesz
                              w ciąże to wypowiedzenie muszą ci cofnąć tak?
                              • eliza582 Re: eilza582 16.07.10, 11:24
                                tak dokładnie tak to działa, jeżeli dostajesz wypowiedzenie z winy firmy i
                                jesteś na okresie wypowiedzenia i nawet jeśli po wręczeniu dopiero zachodzisz w
                                ciążę to muszą ciebie przyjąć z powrotem. Inna sytuacja jest jeśli to Ty
                                składasz wypowiedzenie i zachodzisz zaraz po, to wtedy już nie przyjmą Ciebie.
                                Nie mają tez obowiązku Ciebie przyjmować jeśli rozwiązują z Tobą umowę na
                                podstawie porozumienia stron i ty to przyjmujesz nawet jeśli to jest z ich winy,
                                porozumienie stron = przyjęcie ich oferty.
                                miłego dnia
                                Eliza
                            • aniolekhub Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 22:32
                              Jejku dziewczyny, dzieki za takie wsparcie, niestety ja pracuje w
                              Anglii i tu – jak się okazuje – przepisy sa duzo mniej korzystne.
                              Pracodawca może mnie zwolnic w sumie tak jak każdego innego
                              pracownika, tylko powodem zwolnienia nie może być moja ciaza. Czyli
                              praktycznie wystarczy ze powodem zwolnienia jest redukcja stanowisk
                              i już nie mam zadnej ochrony ;-( Wiem, bo dzwoniłam do roznych
                              agencji zajmujących się prawami ciężarnych w pracy. I bylam w szoku
                              ze tak naprawde tutaj „prawa” ciężarnych to mit, który bardzo latwo
                              obejsc. Ja i tak jestem w dobrej sytuacji bo nawet jeśli mnie
                              zwolnia to i tak należy mi się macierzyński, ale w ubiegłym tygodniu
                              zwolnili moja koleżankę w 18 tygodniu ciazy (tez redukcja stanowisk –
                              jej kolega okazal się lepszy od niej i zostal w pracy) i ona
                              zostala na lodzie, załamała się kompletnie bo kto ja teraz przyjmie
                              do pracy z zaokraglonym brzuchem? Jej nie należy się macierzyński bo
                              za krotko pracowala dla tej firmy. Zostaja jej zasilki.
                              A ja zaluje teraz ze nie poszlam wczesniej na macierzyński ale
                              przeciez nie mogłam przewidzieć tak głupiej sytuacji.
                              • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 15.07.10, 23:09
                                Hej dziewczyny!

                                Ona - gratulacje z okazji narodzin synka!!! Życzę Wam obojgu dużo zdrowia.
                                Aniolekhub - trzymaj się dzielnie i powal ich na kolana. Trzymamy za Ciebie kciuki, żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli.
                                Pozdrowienia. Pa
                                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 00:35
                                  Aniołekhub dasz radę,na pewno zrobisz na niech mega wrażenie i nie
                                  stracisz pracysmileTrzymam kciukikiss

                                  Dziewczyny u nas pada!!Tylko co z tego jak nadal jest gorąco??
                                  Myślałam,że zrobi się chłodniej ale się pomyliłamsadsad Oczywiście
                                  jest tak ciepło,że nie mogę zasnąć(siedzę przed kompem w samych
                                  majciochachbig_grin) więc oglądam odcinki nie-złej mamy.A zgagę to mam tak
                                  ostrą,że zdarza mi sie przez nią wymiotować!!

                                  Brzuszek mi się już obniżył a wiem to dlatego,że dostałam informacje
                                  jak to sprawdzićsmilesmileNo i się zgadza.Obniżył się.

                                  Babeczki a mam pytanie do was bo nie wiem czy mam się tym niepokoić
                                  czy nie.Jak robię siusiu to po ostatniej oddanej kropli moczu boli
                                  mnie podbrzusze i to dość mocno.Nie boli zawsze przy siusianiu ale
                                  dość często.Tak w ciągu dnia też mnie pobolewa brzuch ale to raczej
                                  te przepowiadające,nie są regularne,nie są często i nie są bardzo
                                  bolesne.No i mały wariuję.Tylko martwię się tymi bólami podczas
                                  siusiu...a wizyta u gina dopiero w środę...też tak macie??

                                  Powiem wam jeszcze,że boję się o moje wody płodowe.Boję się,że je
                                  przegapię i nie będę wiedziała,że to właśnie wody mi odeszły bo
                                  przecież różnie mogą odejść.Mam znajomego który stawia
                                  tarota.Poprosiłam go żeby postawił mi karty i sprawdził czy będę
                                  rodzić w terminie czy przed.Napisał mi,że trudno mu powiedzieć,że
                                  wszystko idzie w dobrym kierunku ale żebym właśnie uważała na wody i
                                  w ogóle,bo coś przegapię...boje się,że może być tak,że będę miała
                                  bóle już do porodu a będę myślała,że to te przepowiadające...

                                  I jak zwykle rozpisałam się bez sensu ale lżej mi się zrobiło na
                                  duszysmile

                                  Trzymajcie sie w tą upalną nockisskiss
                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 07:54
                                    Aniołekhub trzymam kciuki za Twoją posadę - będziesz lepszasmile

                                    U nas poranek dziś bez słońca, ale nadal gorąco.
                                    Ja w samych majtkach, wiatrak chodzi do oporu, okna pootwierane.
                                    Jak Wam minęła nocka, dla mnie to coś strasznego nie mogę spać i jest mi gorąco.
                                    Na 10 do dentysty - trzymajcie się.
                                    • elutka24 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 09:05
                                      Hej Babeczkismile
                                      Incienso,ja tez sie o to ostatnio zaczelam martwicuncertain Ale modle sie
                                      by dotrwac do terminu i napewno damy radewink Co do bolu brzuszka przy
                                      siusianiu,to ja nie mam tak raczej... chyba,ze akurat jest brzuch
                                      obolaly,to wtedy tak,ale tak to raczej mnie ta dolegliwosc minelasmile
                                      Ja wczoraj Babeczki mialam prasowanieuncertain Jessu,zeby Was nie
                                      oklamac,prasowalam od 13-17!!!! I w miedzy czasie obiad gotowalamsad
                                      Lalo sie ze mnie!! Ale za to ciuszki sa juz wszystkie poukladane w
                                      szafce i nawet baldachimek juz powiesilam nad lozeczkiem,i ogolnie
                                      pokoik jest juz caly gotowy na przyjscie gwiazdeczkiwink Moge isc
                                      rodzicbig_grin
                                      Ehh a tak poza tym,to skwar jest nieziemskisad Dzis jade z M w
                                      trase,bo sie wynudze w domku samasmile
                                      • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 11:03

                                        Dziewczyny ja po siusianiu cos przeczuwalam ze bede rodzic - 2 dni
                                        przed mialam jakby problem z oddaniem moczu i takie pykniecie i
                                        dopiero lecialo - nie widzialam czopa. Wiecie co ja przeczuwalam
                                        zepierwsza sie sypne
                                        • goska797 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 11:35
                                          Ja nie mam problemu z siusianiem. Ostatnio tez nie mam problemu ze spaniem.
                                          Zasypiam i cała noc śpię. Mam bardzo dziwne sny.
                                          Najgorsze ze mały ostro szaleje i trochę się o niego martwię.
                                          Ona a czy Ty miałaś zrobione wszystkie ostatnie badania? Pytam bo ja się
                                          stresuje trochę, ze urodzę przed 27 lipca i zostanę bez badań.
                                          • natha86 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 12:56
                                            Hej dziewczyny! ja tez nie odczuwam problemow z siusianiem ale brzusio boli coraz czesciej i caly czas faluje smile no a u nas sobie chwilke popadało rano ale nic to nie dalo skwar niesamowity, moj N zaopatrzył nas w wiatrak wiec jakos daje rade smile My bylismy wczoraj u gina, Olenka jest malutka, wazy zaledwie 2133 ale dr stwierdzil ze po prostu bedzie sobie wazyla niecale 3 kg z tego wzledu ze ja jestem bardzo drobna, 153 cm wwzrostu a waga sprzed ciazy 44 kg uncertain najlepsze ze przytyłam 11 kg, nie spodziewałam sie ze tyle mi przybyło ale sie ciesze bo nie chcialabym wrocic do wagi sprzed ciazy wystarczy jak zrzuce chociaz 6-7 kg. Mała jest juz ulozona glowkowo i mam nadzieje ze tak juz zostaniesmile mam duze szanse na porod sn bo mimo ze mam waska miednice to Niuncia jest malutka smile zostaly nam do zrobienia posiewy a takto wszystkie badania juz spakowane do torby smile do konca przyszlego tygodnia czuje sie bezpieczna bo mam brac fentoreol a potem niech sie dzieje co chce smile
                                          • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 13:03
                                            Wszystkie procz posiewu - bo mialam przed 30 tyg a potem nie
                                            zdarzylam, ale zrobili mi w szpitalu i tak napawde tylko to ich
                                            interesowalo
                                          • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 13:12
                                            Witajcie
                                            u nas znów upałsad((
                                            byłam od rana z siostrą i jej synkiem nad jeziorem, ale zrobiło się tak gorąco że uciekliśmy.
                                            Ojjj Babeczki ciężki weekend mi się szykuje, mąż wyjeżdża ale boi się mnie samą zostawić więc zostaję pod opieką teściów. Szkoda, że siostra jedzie do swoich teściów, tak bym u niej się zatrzymała, a tak to czeka mnie weekend z teściami. Mam nadzieję, że nie będzie powtórki z rozrywki, tj tak jak tydzień temu z komentarzami na mój tematsad i nie zacznę rodzićtongue_out
                                            No dobra kończe z marudzeniem i biorę się za prasowaniesmile
                                            Trzymajcie się w chłodniótko w te upały
                                            • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 13:37
                                              a u mnie sygnaturka juz inna smile
                                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 14:18
                                                O to nie potrzebnie się martwię tym posiewem. Morfologie i mocz robię w
                                                poniedziałek.
                                                Jakoś dzisiaj boli mnie brzuch. Czuje ucisk na spojenie łonowe. Powiem Wam, ze
                                                dzisiaj przez ten upał czuje się kiepsko.
                                                Do tego miałam nie przyjemna rozmowę z ciotka. Zrobiła jakieś zakupy spożywcze
                                                dla nas i zostawiła u mojej mamy. Nie dociera do nie, ze teraz nie jeżdżę autem
                                                i nie wiem kiedy to odbiore. Nagadała jeszcze mamie, ze miałam przyjechać
                                                wczoraj i czekała na mnie. Zrobiła się afera.
                                                Mó M się zdenerwował bo nie chce żebym sama jeździła, a on też nie ma czasu
                                                odebrać. Nie mówiąc już o tym, ze mówiliśmy, iż nie potrzebujemy tych rzeczy.
                                              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 14:19
                                                Byłam dziś na KTG w przychodni, na razie nic się nie dzieje. Dzidziuś
                                                szalał przez całe ktg. Lekarz nawet nie zbadał co tam z szyjką, bo
                                                myślami już urlopował (dziś ostatni dzień był w pracy). Z jednej
                                                strony źle, bo nie wiem co tam się dzieje, z drugiej mam dość już
                                                tych badań i grzebania w ... smilefacet to ma fajnie!!! Jutro przyjedzie
                                                moja mama , ufff wreszcie! Ma do przebycia 400km i w końcu odejdzie
                                                ode mnie wizja jazdy taxi z 2-latkiem pod pachą do szpitala. Jak mąż
                                                nie da rady dojechać z pracy, to sama pojadę taxi. W sumie pierwszy
                                                poród miałam szybki , więc teraz dr nie kazał mi czekać aż będę miała
                                                skurcze co 5 minut. Tylko co 7-10 i jazda do szpitala skoro tak
                                                szybko się to u mnie dzieje. A w dzień jeszcze mogę mieć super korki,
                                                ach ta Warszawa...Zostały mi równo 3 tygodnie do terminu z
                                                kalendarza.
                                                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 22:09
                                                  Dziewczyny ale dzisiaj upał...tylko raz wychyliłam głowę z domu i już
                                                  mi się odechciało wychodzić...

                                                  Skoro wy nie macie takich bóli brzuszka podczas sikania to muszę sie
                                                  koniecznie zapytać o to mojego gin tylko,że wizyta dopiero w
                                                  srode...ale szybko zleci.Ja w poniedziałek robię te wszystkie
                                                  badania.
                                                  A brzuch mi sie już na pewno obniżył.Naprawdę lepiej mi się
                                                  oddycha.Zgaga nie minęła ale wcale nie jest na 100% pewne,że jak
                                                  opadnie brzuch to minie.Mojej teściowej nie minęła do chwili porodu a
                                                  miała tak silną jak ja.Za to bardzo często chodzę siusiu bo mam
                                                  parcie na pęcherze no i kupkę bo parcie na jelita.A sikam
                                                  kilkadziesiąt razy w ciągu dnia a w nocy przynajmniej z 10 razy.

                                                  Mój mały ma właśnie czkawkę.W ogóle bardzo często go łapie a mnie
                                                  denerwuję to rytmiczne postukiwanie w brzuchu...obawiam się,że nie
                                                  doczekam do terminu.Po niedzieli odstawiam Fenoterol więc szybko
                                                  przyjdzie moja kolej na rozsypanie się.

                                                  No nic trzymajcie się babeczkikiss
                                                  • aniolekhub Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 22:22
                                                    Hej Babeczki! Wspolczuje upalow, u nas na szczescie pogoda
                                                    umiarkowana, w sam raz na mój stan! Chciałam się Wam pochwalic ze po
                                                    dzisiejszej rozmowie kwalifikacyjnej, agencja rekrutacyjna polecila
                                                    mnie na to nowe stanowisko, wiec zostaje w pracy. Dowiedziałam się
                                                    tez kilka szczegółów od szefa – przeprosil mnie za caly ten stres,
                                                    powiedział ze od samego początku chcieli żebym to ja zostala ale gdy
                                                    ta druga dziewczyna się dowiedziala o zwolnieniach to zagrozila ze
                                                    pozwie firme do sadu za dyskryminacje ze względu na… moja ciaze!!!
                                                    Jej zdaniem firma nie zwolnilaby mnie tylko dlatego ze jestem w
                                                    ciazy a nie dlatego ze jestem lepsza. I dlatego musieli zorganizowac
                                                    to interview z zewnetrzna agencja, która nie znając zadnej z nas
                                                    moglaby obiektywnie ocenic która z nas lepiej się nadaje do tej
                                                    pracy. Zakręcona sytuacja nie uwazacie? W dodatku firma musiala
                                                    zapłacić za to interview okrąglutkie 1000 funtow!
                                                    Na szczescie to już koniec stresu dla mnie i mogę się skupic na tym
                                                    co najważniejsze – na naszym pierwszym dzieciatku.
                                                    U nas postep w przygotowaniach do dzidzi ogromny! Dzieki historii
                                                    ONA1983 dostalismy niezlego kopa! wink Zycze Wam wszystkim milutkiego
                                                    weekendu!
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 16.07.10, 23:15
                                                    aniolekhub super, że Cię docenili, szkoda tylko Twoich nerwów.
                                                    U nas też wszystko rusza, jutro malujemy pokój dla Malutkiej, we wtorek przywożą
                                                    meble, niestety na łóżeczko czekam z USA, więc trochę to potrwa zanim dotrze,
                                                    ale w razie czego dzidzia prześpi się w wózku. Wózek, fotelik itp powinnam mieć
                                                    do końca tygodnia w domusmile
                                                    Muszę się wsiąść za spakowanie torby, bo dziś jak mnie brzuch zabolał to bałam
                                                    się, że mogę wylądować na porodówce. Ale jakoś minęło. Jutro zaczynam 35tydzień.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 02:59
                                                    Mi się właśnie 3 dni temu zaczął 36tc.Mam lekkie bóle brzucha dlatego
                                                    podejrzewam,że jak tylko odstawie tabletki to szybko się rozsypięsmile

                                                    Aniolekhub gratuluję!!Teraz myśl tylko o sobie i maleństwusmilesmile

                                                    A ja idę spać bo padam z nóg.Pa babeczkikisskiss
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 08:33
                                                    Czesc Babeczkismile Mnie tez brzusio "siadl" na udachwink hehe nie
                                                    fajne,bo wszystkie bluzki sa za krotkiewink Ale u mnie pozostalo 12
                                                    dni do powitania malutkiej,wiec zakupywac nic nowego nie bedesmile
                                                    A tak poza tym,to zakupuje sie dzisiaj w wiatrak! Nie ma mocnychsad
                                                    Ja juz nie wyrabiamsad
                                                    W nocy mialam dzis takie bole brzucha,ze tez sie obawialam,ze
                                                    wkrotce sie rozpakujeuncertain W moim przypadku,wole zeby malutka doczekala
                                                    do tego 28-29uncertain Torba lezy juz od jakiegos czasu spakowana,ale
                                                    ciagle jeszcze badania musze skomplentowac w poniedzialek i raz
                                                    jeszcze musze sprawdzic,czy aby o niczym nie zapomnialamsmile
                                                    Spakowalam juz nawet reklamowke dla M,zeby przywiozl mi ja na
                                                    wyjscie ze szpitalasmile Sa tam ciuszki malej na wyjscie i mojesmile Takze
                                                    chyba juz o wszystkim pomyslalambig_grin
                                                    A tak poza tym,to jest skwar nieziemski,i nie wiem jak ja to dzis
                                                    przezyjecrying 35 stopni zapowiadaja... Moze gdzies nad wode by
                                                    pojechac? Ale sama nie wiem czy to juz jest taki madry pomysl w taki
                                                    upal gdzies laziccrying ehh.. ja chce chlooooodkusmile
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 09:09
                                                    Dziewczyny już mam dość tych upałów.Całą noc nie spałam przez ten
                                                    skwar a teraz padnięta jestem...a do tego wymiotowałam przed chwilą
                                                    moim śniadaniem przez cholerną zgagę!!

                                                    Jestem dzisiaj jakaś zdenerwowana.Zamówiłam kołderkę i pościel na
                                                    allegro.Czekałam na nią ponad tydzień a miała zostać wysłana
                                                    kurierem.Napisałam do klienta z allegro dlaczego jeszcze nie dotarła
                                                    a on do mnie,że została wysłana i przedstawił mi potwierdzenie
                                                    odbioru 12 lipca.A my niczego nie dostaliśmy.Zadzwoniłam do firmy
                                                    kurierskiej i mają mi oddzwonić i powiedzieć co i jak bo mógł tą
                                                    paczkę odebrać sąsiad.Normalnie jak powiedzą,że paczka została
                                                    odebrana przez nas to taki dym tam zrobię,że zapamiętają mnie do
                                                    końca życia!!

                                                    Chyba przez te upały i niewyspanie chodzę taka rozdrażniona.Ale wy
                                                    się nie przejmujcie,do was nic nie mam hehesmilesmile

                                                    Trzymajcie siękiss
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 15:53
                                                    U nas też skwar. Wczoraj dostałam od M lniana sukienkę. Wreszcie przestałam się
                                                    pocić w ubraniachsmileDzisiaj idąc wzdłuż wystawy sklepowej zobaczyłam jaka jestem
                                                    gruba.
                                                    M z okazji rocznicy zaprosił mnie na sushi. Lekarz powiedziała, ze mogę jeść
                                                    tylko grillowane rzeczy. Zresztą kelnerka też wybrała zestaw specjalnie dla mniesmile
                                                    Powiem Wam, ze było bardzo miło i dzięki tej sukience od M poczułam się kobieco
                                                    mimo tych ogromnych ud i wielkiego brzucha. Swoją drogą nie sądziłam, ze aż tak
                                                    dużegosmile
                                                    Ja ostatnio w nocy nie mam problemów ze spaniem, może dlatego, że śpimy
                                                    oddzielnie. M się przeze mnie nie wysypiał. Dzisiaj śnił mi się poród. Kazali mi
                                                    rodzić, dawali rożne specyfiki, a mały i tak nie chciał wyjść.
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 20:13
                                                    I w Krakowie upał nie do wytrzymania, dlatego dopiero teraz do Was pisze, wczesniej wejscie do pokoju gdzie jest komputer groziloby omdleniem uncertain cala noc spalismy z wiatrakiem bo inaczej sie z nas lało, dzis tez caly dzien wiatrak mnie nie opuszcza zwłaszcza jak obiad robiłam. Ogladałam dzis firm Pana Zawitkowskiego "co nieco o rozwoju dziecka" powiem Wam ze film super, bardzo ciekawie i dokładnie wszystko przedstawione aczkolwiek zeby załapac te metody obracania, przebierania czy tez kapania mojego Bobaska bede musiała chyba jeszcze ze 3 razy obejrzec albo ogladnac jak juz Mała bedzie na swiecie wtedy bede miala na kim pocwiczyc tongue_out
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 17.07.10, 20:28
                                                    Dziewczyny byłabym zapomniała czy któraś z Was robiła posiewy prywatnie? robiłam kiedyś przed ciążą ale nie pamiętam ile płaciłam a chciałabym się nastawic bo ide we wtorek, interesuje mnie posiew na grzyby i na bakterie, będe wdzieczna za pomoc mysle ze ceny sa podobne. Pozdrawiam serdecznie zmykam pod wiatrak buziaki kiss
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 09:01
                                                    Czesc Dziewuszkismile Witam w ten chlodniejszy dzienwink W koncu w nocy
                                                    lal deszcz i teraz tez mamy zachmurzone niebo i przyjemny wietrzyk
                                                    wiejetongue_out Ochch jaka to ulga!!!
                                                    Natho ja robilam prywatnie,ale ja cala ciaze chodze prywatnie i
                                                    lekarz zrobil mi posiew przy okazji na jednaj z wizyt,wiec nie wiem
                                                    ile kosztuje zrobienie tylko takiego posiewu. pewnie kolo 100zl,bo
                                                    licza sobie z wizytauncertain nie mam pojeciauncertain
                                                    Ehh Dziewczyny mam jakis taki wisielczy humorsad Smuce sie,bo
                                                    wiekszosc moich znajomych,wlasnie wypoczywa na urlopach,na plazy lub
                                                    w gorach,a ja...uncertain Moge pomarzyc,dopiero za rok. Z jednej strony,to
                                                    nad czym tu plakac,za pare dni zobaczymy naze Bobaski...ale
                                                    jednak,jakos mi tak smutno i zle!
                                                    A wczoraj ogladalam filmy o porodziewink Powiem Wam,ze na poczatku jak
                                                    zobaczylam jak wyglada cc,to sie przerazilam,ale potem juz jakos
                                                    przerazenie minelo i ryczalam podczas kazdego filmuwink
                                                    Sn tez nie wyglada wcale tak strasznie. Kobieta moze i sie meczy,ale
                                                    jednak mysle sobie,ze sn to wspaniale przezycie i coraz bardziej
                                                    przychylam sie do mysli,ze sn jest lepszy od ccsmile
                                                    Ehh a tak poza tym,to zaraz budze M i gonimy do sklepu po
                                                    sniadankowink Buziaczki Babeczki!!kiss
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 09:15
                                                    Witajcie smile Elutko dziekuje, tez mi sie wydaje ze pewnie ze 100, wtedy płaciłam chyba wiecej ale mialam tez pod innym katem robione posiewy, a terraz tylko 2, ja tez chodze prywatnie, dobrze ze juz blizej konca bo te wizyty to sobie troszke kosztuja. U nas tez chlodniej smile ufff jak dobrze ale noc byla ciezka znowu caly czas wiatrak na max obrotach smile ja juz po sniadanku, ide pod prysznic i biore sie powoli za obiadek wink moj N pojechał zeby mi zakupic potrzebne kosmetyki do szpitala zeby sobie juz spokojnie w torbie leżały. Kupujecie osłonki silikonowe na brodawki? a jaki krem na bolace brodawki zakupilyscie albo macie zamiar?
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 10:16
                                                    Hej. U nas też dziś chłodniej nad ranem zaczęło padać i grzmieć, ale wiatrak
                                                    nadal chodzi i chodził całą noc.
                                                    Wczoraj M pomalował pokój dla Maleństwa, a dziś musi go jeszcze tylko wykończyć.
                                                    Zatem zaraz go budzę i jedziemy dzieciaczki zawieźć do teściowej a my powoli
                                                    skończymy ten pokój.
                                                    We wtorek będą meble, wypiorę i wyprasuje ubranka, spakuję torbę i myślę, że do
                                                    końca tygodnia będę gotowa do ewentualnego wcześniejszego porodu.
                                                  • antra-76 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 12:11
                                                    Czesc! Na ślasku tez troche chłodniej-ale i tak nie ma czym oddychać-jest parno
                                                    i bardzo duza wilgotnośc powietrza-wiec człowiek i tak zlany potem.
                                                    Rozmawiałyście kiedyś o bluzkach czy koszulkach do karmienia-chodzi mi o takie
                                                    na dzień-do wyjscia na spacer itd-zeby łatwiej było wydobyć pierś.Gdzie sie
                                                    takie kupuje?
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 12:56
                                                    Przypadkiem na TVP 3 trafiłam na dokument z porodu. Powiem Wam, że jakoś
                                                    zaczęłam sie bać. Jak do tej pory myślałam, że dam radę, tak teraz mam duże
                                                    wątpliwości.
                                                    Wczoraj zaczął mnie bolec kręgosłup, nie mogę się schylać. Coraz częściej
                                                    zaczynam myśleć o porodzie. Jutro lub we wtorek mam zamiar iść na krew, mocz i
                                                    jeszcze raz WR. Mały ostro szaleje w brzuchu i nie jest to już przyjemne,
                                                    czasami sprawia ból. Mówię Wam kiepski mam dziś nastrój.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 13:05
                                                    Ojj to prawda,teraz mały czasami sprawia ból.Wczoraj mnie brzuch
                                                    bolał.Mój poród już niedługo.

                                                    U nas całą noc padało tylko co z tego jak i tak parno było...nie
                                                    spałam do 3 nad ranem,później udało mi się zasnąć. Ale za to dzisiaj
                                                    już chłodniej i można normalnie funkcjonować.

                                                    Dziewczyny ide sobie zrobić popcorn bo mam taką ochotę no i zaraz
                                                    spakuję się do szpitalasmilesmile
                                                    Trzymajcie sięsmilesmile
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 14:54
                                                    Hej Kobitkismile Upał, upał i znowu upał. Masakra jakaś. W Tunezji
                                                    temperatura niższa niż w Polsce. O co tu chodzi? Wykorkować można.
                                                    Siedzę w domciu, czekam na wieczór z nadzieją, że w końcu spadnie
                                                    ulewny deszcz i się ochłodzi. Moje maleństwo też miało wczoraj
                                                    serdecznie dosyć tego skwaru, prawie się nie ruszało, aż zaczęłam
                                                    się niepokoić. Dzisiaj jest na szczęście aktywne, pluska się w swym
                                                    prywatnym basenie, aż fale idąsmile Nie wystawiam nosa za drzwi. Do
                                                    terminu jeszcze hoho, więc muszę się pilnować, żeby wszystko było
                                                    ok. Emmama - u mnie też remoncik ruszyłsmile Czas i porasmile My tu
                                                    ściany malujemy, łóżeczka składamy, a koleżanki siedzą już na
                                                    walizkach. Oby nam się wszystkim udało.
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:07
                                                    Jeśli chodzi o badania wynik posiewu z przedsionka pochwy w kierunku
                                                    grzybów i bakterii a szczególnie w kierunku Streptoccocus agalactiae
                                                    to punkcie w przychodni NFZ zapłaciłam 35 zł. A gin pobierał mi z
                                                    pochwy za 80pln (opłata za sam posiew w kierunku Streptoccocus
                                                    agalactiae.
                                                    Co do maści na sutki to w pierwszej ciąży zakupiłam Purelan - jako
                                                    jedyna maść nie wymaga mycia sutek przed każdym karmieniem. Na to
                                                    zakładałam nakładki medela, żeby sutki się jak najwięcej wietrzyły.
                                                    Nie miałam większych problemów z piersiami, więc szybko wszystko się
                                                    zagoiło. Natomiast moja znajoma miała większe problemy i jej
                                                    pomogła,wypróbowała sporo kosmetyków i jej pomogła maść Bephanten,
                                                    nie krem, tylko maść. Tylko ją trzeba zmywać przed karmieniem. Z
                                                    perspektywy czasu i Purelan bym zmywała przed karmieniem , bo to i
                                                    tak zbędna chemia dla maluszka. Teraz zatem zaopatrzyłam się w maść
                                                    Bephanten i nakładki Aventu, bo Medela oddałam siostrze.
                                                    Zabieram się za film Zawitkowskiego , mimo że nie zapomniałam jak
                                                    się pielęgnuje maluszka, zawsze warto sobie powtórzyć co nieco.
                                                    Obiecane burze nie nadeszły i u mnie nadal upał i 30 stopni w domu...
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:24
                                                    Comusia, my przeczekamy wszystkie porody i opinie i zostaniemy samesad
                                                    U nas malowanie trwa, na szczęście już jest chłodniej.
                                                    Kurde nie wiem jak to u mnie będzie z tym łóżeczkiem, czy dojdzie do porodu.
                                                    Zamówiłam już kilka dni temu, ale cały czas mam status w drodze do portu...
                                                    W razie czego będę miała wózek smile
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:43
                                                    Wychodzi na to, że tylko ja nie mam zrobionego tego badania w kierunku
                                                    Streptoccocus agalactiae. Stresuje mnie to trochę. No nic ale tydzień już
                                                    zaczekam, zresztą gin poszła na urlop.
                                                    Mi jakoś kręgosłup odpuścił chwilowo. Na dworze niby wiatr, i słońce za chmurami
                                                    ale w mieszkaniu nadal 32 stopnie.
                                                    A czy te nakładki na sutki tez należy kupić? Bo ja nawet o tym nie pomyślałam.
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 18:51
                                                    Drogie dziewczeta porod nie jest taki zly hehehehe i powiem wam
                                                    szczerze mnie juz nic nie boli rana mimo ze na pol dupy juz jest OK
                                                    w tydzien spadlo 10 kg i gdyby nie karmienie to mysle ze do polowy
                                                    sierpnia poszla by kolejne tyle smile Wydaje mi sie ze bardzo szybko
                                                    wracam do formy i to wszystko chyba przez to ze od razu musialam byc
                                                    na nogach - kiedy inne laski nie stawaly 2 dni w szpitalu to ja po 2
                                                    godz bylam juz na nogach
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 19:20
                                                    Czesc Babeczkismile Od razu odpowiadam na pytania,jezeli chodzi o te
                                                    sylikonowe nakladki na sutki. Uwazam,ze nie ma potrzeby ich kupowac
                                                    mimo,ze sama takie posiadam. One sa niezbedne tylko w przypadku,gdy
                                                    mama zle na poczatku karmi piersia i sutki sa okropnie obolale. Nie
                                                    jest powiedziane,ze kazda z nas bedzie miala z tym klopot i nie wiem
                                                    czy warto wydawac niepotrzebnie pieniadze. Ja mam tylko dlatego,bo
                                                    kolezanka mi oddala swoje. Gdyby nie to,to na pewno bym w to nie
                                                    inwestowala bez potrzeby... a M przeciez zawsze moze dowiezcwink
                                                    Ona to swietnie,ze szybciutko sie goiszwink Mam nadzieje,ze i u mnie
                                                    bedzie to wszystko szybko postepowalosmile
                                                    A tak poza tym,to dzis u nas caly dzien padasmile W koncu w domu mamy
                                                    24 stopnie a nie 28tongue_out Czeka nas spokojny senwink Ale jednak przez ten
                                                    deszcz niegdzie nie wychylilam nosauncertain Tylko do kosciola i nic poza
                                                    tymsmile Dzien leniwcawink
                              • liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 19:44
                                Hej mamusie smile
                                Mam pytanie, bo mam problem i nie wiem, czy on tylko mnie dotyczy.
                                Nadmierna potliwość- tak się on nazywa. W czasie upałów myślałam, że to normalne. Po 30 razy wchodziłam pod prysznic i lałam na siebie lodówę- kranówę. Pomagało na chwilę, ale pomagało. Upał minął. Da się żyć bez 30 schłodzeń,ale potliwość w dalszym ciągu występuje w dużo większym nasileniu niż przed ciąża. Wcześniej w zasadzie w ogóle nie miałam tego problemu. Czytałam, że teraz oczywiście woda gromadzi się w organiźmie w większej ilości, a to skutkuje właśnie potliwością. Ale, żeby aż tak?
                                Jeśli macie ten sam problem, napiszcie jak sobie z tym radzicie.
                                Pozdrowionka

                                • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 19:58
                                  koszulki do karmienia na ramiączkach kupiłam w H%M . Na allegro
                                  znalazłam tylko jeden rodzaj takich koszulek, nie wiem jakiej firmy,
                                  ale brzydsze. Są jeszcze w mothercare w katalogu , ale nie wiem czy w
                                  PL będą.
                                • antra-76 Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 20:14
                                  Ja też mam kłopot z poceniem się-ale właściwie tylko jak śpię.W momencie jak mi
                                  się 'urywa film' zlewają mnie poty,mam całe włosy mokre i twarz -nawet jak śpię
                                  pod wentylatorem.Myślę , ze to hormony.Podobno podobne odczucia są przy
                                  karmieniu piersią
                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 18.07.10, 20:57
                                    Pocę się bardzo z powodów upałów,szczególnie w nocy mam mokrą szyję,
                                    głowę...Pot po porodzie jest zupełnie inny hmmm śmierdzi,że tak pięknie
                                    powiem, ble ble. Nie pamiętam ile to trwa, na pewno nie całe karmienie
                                    , bo inaczej bym się pociła tak przez 21 miesięcy...ech
                                    • emamaa Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 08:58
                                      Dziś u nas znowu da radę odetchnąć, pogoda zrobiła się łaskawasmile
                                      Ja też w te upały się strasznie pociłam w nocy i w dzień, ale dziś jest naprawdę
                                      super - nawet wiatrak ma wolnesmile)
                                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 09:14
                                        Czesc Babeczkiwink Ja poce sie tez duz bardziej niz przed ciazawink
                                        czasem leje sie ze mnie jak z fontannysmile Dzis u Nas tez jest fajna
                                        temperaturkasmile W domu mam juz nawet 23 stopniesmile Ale od jutra znow
                                        maja sie pojawic upalyuncertain
                                        Ehh a tak poza tym,to w domu mam taaaki burdel,ze glowa boliuncertain Wy
                                        tez tak macie,ze nie macie wogole sily i checi na sprzatanie?? Ja z
                                        wielkim zniecheceniem wzielam sie za nastawianie naczyn i
                                        prania,potem zamiatanko i kurze...i szczerze ledwo zipiebig_grin
                                        A tak poza tym,to nic ciekawego sie nie wydarzylo od wczorajsmile Jutro
                                        musze juz koniecznie zrobic te ostatnie badania,ale strasznie mi sie
                                        nie chcetongue_out tongue_out tongue_out
                                        • natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 10:04
                                          hello smile dzwoniłam do ambulatorium gdzie bede robic posiewy i za obydwa zapłace 74 zł czyli nie tak tragicznie jak myslałam wink to ostatnie badania ktore musze zrobic, coz za ulga smile zastanawialam sie nad oslonkami na brodawki dlatego ze mojej siostrze usmierzały bol i slyszałam ze pozniej piersi wygladaja duzo zgrabniej smile jezeli chodzi o potliwosc to ja tez sie poce duzo bardziej zwlaszcza w upaly a co najgorsze pojawilo mi sie duzo krostek na twarzy bo non stop sie kleje, a noc? koszmar poduszki mokre uncertain na szczescie od wczoraj pada deszczyk i sie schłodziło tak ze w nocy moglismy wylaczyc wiatrak smile u mnie tez juz bałagan w sypialni na maxa ale moj N stwierdzil ze zrobi generalny porzadek dopiero jak wyladuje w szpitalu zeby po powrocie przywitała nas swiezosc smile
                                          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 10:28
                                            Cześć babeczkismile
                                            Ja na szczęście nie mam problemów z nadmierną potliwością.Wiadome,że
                                            jak gorąco to troszkę bardziej ale nie leje się ze mnie,jest oksmile

                                            Byłam dzisiaj w końcu zrobić badania a w środę do ginasmile

                                            Dziewczyny ja też nie mam na nic siły i ochoty.Nawet gotować mi się
                                            nie chce,a w domu to mam taki burdel,że aż się wstydzę sama za siebie
                                            jak wchodzę do domu heh.A mój N oczywiście narzeka,że nic nie robie
                                            ale jak tylko mnie brzuch zaboli to każe się kłaść i odpoczywać.I
                                            zrozum tu mężczyznę hehe.Ale słyszałam czy czytałam gdzieś,że kobietę
                                            przed porodem dopada taki czas lenistwa i podobno to po to jest
                                            abyśmy zregenerowały siły do porodu.Jeśli to prawda to mamy dobre
                                            wytłumaczenietongue_out:

                                            A dziewczyny dzisiaj mnie strasznie brzuch boli.Ale to nie są skurcze
                                            tylko przy każdym wysiłku boli podbrzusze i to dość mocno.Albo mnie
                                            mój mały troll tak skopał w nocy albo miednica mi się rozciąga albo
                                            coś jest nie tak.Ale jak siedzę albo leże to nic nie boli,tylko przy
                                            siadaniu,wstawaniu i czasami przy chodzeniu.A wczoraj miałam pierwszy
                                            mocny skurcz.Był tylko jeden ale bardzo konkretny.A mój N się ze mnie
                                            śmiał i mówi,żebym się nie denerwowała bo on tak będzie reagował na
                                            moje skurcze jak już mnie całkiem dopadną.Chyba taką ma naturę hehe.

                                            No nic trzymajcie się dziewczyny,idę piec kurczakasmilesmileBuziakikisskiss
                                            • goska797 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 11:48
                                              Dziewczynki ja to się pocę non stop. Mogłabym co chwilę brać prysznic i zmieniać
                                              ubranie.
                                              Elutka widzę że mamy ten sam problemsmile Dzisiaj też miałam iść z rana na badania
                                              ale nie dałam rady wstać. Jutro jednak się zmobilizuję.
                                              Noc dzisiaj miałam ciężką. Bolał mnie kręgosłup i miałam bóle podbrzusza jak na
                                              okres.Ustępują kiedy po nocy pochodzę trochę. Coś mi się wydaje, ze teraz jak
                                              się rozpakuje następna.
                                              Teraz niby bóle ustąpiły ale czuje ucisk na spojenie łonowe. Macie podobne odczucia?


                                              • comusia Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 13:44
                                                Hej kobitki! Kwestia bólów podbrzusza też mnie dotyczy (takie
                                                specyficzne bóle jak w okresie menstruacji + ból krocza). Moja
                                                ginekolog stwierdziła (uciskając idealnie w źródło bólu), że to
                                                spojenie łonowe się rozchodzi. Ale da się z tym jakoś funkcjonowaćsmile
                                                Najgorsze są noce - te przewalanie się z boku na bok, miejsca w
                                                dużym łóżku brak, a M jeszcze z rana mi mówi, że chrapię.Jak zasnę w
                                                końcu, to chyba mam prawo, czyż nie tak? Im bliżej końca, tym coraz
                                                większy niepokój mnie ogarnia i przynam Wam, że już nieraz się
                                                popłakałam...
                                                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 14:36
                                                  Ehh Dziewuszki,mna tez targa niepokojuncertain Jak budze sie w nocy to
                                                  mysle zaraz o tym jak bede w szpitalu na stole cietacrying Powiem Wam
                                                  kochane,ze niech mowia co chca,ale cc to jednak operacja,a nie jakis
                                                  tam zabieg. Kiedys myslalam inaczej,teraz poogladalam pare filmow i
                                                  zupelnie zmienilo mi sie myslenieuncertain
                                                  A tak poza tym,to mam dzis niesamowicie beznadziejny nastroj!!!! Mam
                                                  ochote sie wydrzec bez powodusad Z reszta juz to oczywiscie
                                                  zrobilamtongue_out (Biedny M) uncertain I wogole wszystko mnie wkurza i dolujecrying
                                                  Ehh hormony??? crying
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 14:51
                                                    A ja juz nie mogłam wytrzymać z tym kręgosłupem i wzięłam sobie jeden apap. Mam
                                                    nadzieje, że to nie zaszkodzi maleństwu. Mi jednak pomogło.
                                                    Wiecie mały jak ostro szaleje w brzuchu to mamy wrażenie z M, że słyszymy dźwięk
                                                    pyknięcia - jakby coś w środku balon przekuł.
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 15:07
                                                    ugotowałam zupe pomidorowa a czuje sie jakbym conajmniej od rana z łopata zasuwała - tak sie zmeczylam smile a mialam dzis ambitne plany porzadkow winkmnie tez czasami pobolewa brzuch jak na okres ale w porownaniu do boli ktore czulam pare miesiecy temu to nic, szkoda ze wkrotce znow co mc bede musiala lazic z tamponami czy podpaskami i obowiazkowo z apteczka przeciwbólowcow crying wcale mi tego nie brakowało. Moja Olcia dzis bardzo bryka az mnie cale zebra bola, brzuch mi sie chyba gtroche obniza bo czuje jak mnie uciska bielizna czy spodenki wczesniej tak nie mialam, byle do niedzieli potem odstawiam lekarstwa i mam nadzieje ze bedzie z gorki smile
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 15:08
                                                    Gosiu: wydaje mi sie ze jeden apap nie zaszkodzi, to chyba jeden z najbardziej bezpiecznych lekarstw przeciwbólowych
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 16:02
                                                    Ja już od wczoraj nie biorę tabletek.Słyszałam,że jak się je bierze
                                                    to czasami trudniej jest urodzić w sensie,że dłużej się nosi i można
                                                    przenosić.Ja i tak wiem,że urodzę w ciągu tych dwóch tygodni.Mój
                                                    szósty zmysł mi to mówi.

                                                    No ja kurczaczka już upiekłam i zjadłam.A że mieszkamy tylko we dwoje
                                                    a kurczaka piekłam całego do dostaliśmy po pół.Zjadłam całe pół...i
                                                    do tego ziemniaczki i sorówczka pychaaaa...po tym obiedzie przytyłam
                                                    chyba ze 3 kg.!!
                                                    A ostatnio się ważyłam...Od początku ciąży przytyłam
                                                    17kg!!Startowałam z wagą 50 kg...a teraz zaczynają mi się robić
                                                    rozstępy na udach...dobrze,że chociaż na brzuszku nie mamtongue_outtongue_out Ale
                                                    jeszcze troszkesmilesmile
                                                    Trzymajcie siekiss
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 16:52
                                                    incienso_g gratuluję apetytusmile jak Ci się udało tyle zjeść? kurczak
                                                    musiał być przepysznysmilei chyba koleżanko Ci się brzuszek obniżył,
                                                    skoro masz więcej miejsca na żołądeksmile
                                                    Kobitki, a czy nie wystarczy zrobić samego stopnia czystości? Jak on
                                                    wyjdzie ok (max.II), to znaczy że bakterii nie ma i nie ma co robić
                                                    dalszych badań. Proszę poprawcie mnie jak się mylę.
                                                  • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 16:53
                                                    dziewczyny mam pytanie odnośnie wód plodowych.
                                                    Przy ostatnim USG wydzło, ze mam 9,7 a poniżej 8 jest małowodzie. Czy mozecie mi
                                                    podac ile wy mace tch wód???
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 17:40
                                                    Incienso, tez myslałam ze moj gin juz mi je odstawi ale chyba ze wzgledu na to ze moja Niunia jest malutka to musze je brac do niedzieli, by urosła jak najwiecej, poł kurczaka?smile-niezly wyczyn tongue_out Comusia nie mam pojecia mi gin powiedzial zebym zrobila wiec ide zrobic, swoja droga przed sama ciaza robilam w kilku kierunkach te posiewy i nawet sie leczylam na cos ale musialam przerwac ze wzgledu na ciaze, najlepiej spytaj swojego lekarza jezeli ci kaze zrobic to mysle ze warto. Kasiu ja nawet nie wiem uncertain na wydruku z usg mam podane tylko wymiary maleństwa, chyba ze nie wiem jaki skrot odnosi sie do wod płodowych, a gin nic takiego nie mowil na temat wod, wiem tylko ze szyjka ma 2 cm, takze spoko smile
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 19:11
                                                    Zapytaj swojego lekarza, lub zadzwoń na izbę przyjęć i dowiedz się
                                                    jakie konkretnie badanie jest potrzebne do przyjęcia do ich szpitala.
                                                    Ja mam już wszystkie badania , nawet usg dzisiaj zrobiłam ostatnie.
                                                    Dzidziuś duży , ma już ponad 3600. Wierzę temu lekarzowi , bo w
                                                    pierwszej ciąży był nieomylny jeśli chodzi ostatnie usg. Więc czeka
                                                    mnie urodzenie ponownie dużego dzidziusia. Nie jest owinięty
                                                    pępowiną, buźki nie obejrzałam bo jest przodem do kręgosłupa. Kolejne
                                                    potwierdzenie ,że to chłopak. Termin porodu przesunął mi się na 26
                                                    lipca (moje imieniny). Przyszły dwa prezenty dla mojego synka, żeby
                                                    miał nowe atrakcje jak mnie nie będzie. Czekam jeszcze na trzeci.
                                                    Codziennie dostanie coś nowego. Tak bym chciała ,żeby ta temperatura
                                                    i zachmurzenie się utrzymało na czas porodu...Ciekawa jestem w co
                                                    ubierają noworodki w taki upał? Wiecie może? Bo cały czas się
                                                    zastanawiam nad pierwszym ubrankiem. Rożka na bank nie biorę, tylko
                                                    kocyk i pieluszkę flanelową. Jakby co rożek mi mąż dowiezie,ale jak
                                                    taki duży synek się urodzi, to rożek wystarczy mi na góra tydzień.
                                                    Jutro mam jeszcze jedną wizytę u doktora. Mam nadzieję ,że szyjka
                                                    zacznie się w końcu rozwierać, bo już mogę rodzić.
                                                  • marysia_m24 Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 19:49
                                                    Ja też urodziłam w 36 tyg i też 8 lipca smile I też o 5 nad ranem odeszły mi wody.
                                                    Ja urodziłam przez cc bo mały nie mógł się ustawic w kanale rodnym, dziś dopiero
                                                    wyszłam ze szpitala, ale z powodu moich powikłań. W 6 dobie dostałam gorączki,
                                                    okazało sie że zrobił mi sie w brzuchu jakiś krwiak, cały czas jestem na
                                                    antybiotyku...uncertain Więcej napisze jak dojdę do siebie po tym szpitalu smile Mały
                                                    zdrowiuteńki jak się urodził wazył 2850 i mierzył 54cm, na szczęście w
                                                    inkubatorze lerzeć nie musiał i żółtaczki też nie miał smile
                                                  • elutka24 Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 20:16
                                                    Marysiu to cudownie!!smile Gratuluje bardzobig_grin Napewno jestes
                                                    przeszczesliwasmile Kuruj sie szybciutko!!
                                                    A ja nadal z fatalnym nastrojemuncertain na szczescie to juz koniec dnia i
                                                    zaraz sie poloze,bo boli mnie glowasad Wogole fatalny byl moj nastroj
                                                    i fatalny przez to byl dzienuncertain Moze jutro bedzie lepiejwink
                                                    Ktoras z kolezanek pytala czy moze brac apap. Mozna jak najbardziej!
                                                    I lekarz mowil,ze mozna i pielegniarka mowila,ze jak najbardziej
                                                    bezproblemowo mozna bracsmile Sama pare razy wzielam na ta moja rwe
                                                    kulszowa,ale przestalam,bo niestety na mnie apap nie dzialatongue_out
                                                    A tak poza tym... ehh coz by tu jeszcze napisac... mam mega zawieche
                                                    i marze tylko o porodzieeeeetongue_out Dziewczyny co z tymi hormonamiiii!!!!
                                                  • mama_maja77 Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 21:07
                                                    Chciałabym pogratulować wszystkim Mamusiom i jednocześnie "zameldować", że ja
                                                    też już urodziłam smile))) [połowa 36 tc] Synek czuje się dobrze, dostał 10 p. i
                                                    szcześliwie nie musiał leżeć w inkubatorze. Teraz prawidłowo przybiera na wadze,
                                                    a ja karmię piersią (w szpitalu stało to pod znakiem zapytania...) i jestem mega
                                                    szczęśliwa!!!
                                                    Pozdrowienia! Trzymajcie się Dwupaczki!
                                                    Życzę lekkich, ekspresowych porodów! (mój był całkiem OK smile
                                                  • aniaolawa Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 21:49
                                                    Gratulacje!!!!!!!!!!!!! Miałyście jakieś objawy przedporodowe czy tak
                                                    hop siup z zaskoczenia?
                                                  • incienso_g Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 22:13
                                                    Natha86 ja jeszcze nie byłam u gina (dopiero w środę) więc nie wiem
                                                    czy będzie kazał mi odstawić tabletki.Odstawiłam sama bez oceny
                                                    lekarza na ten temat dlatego,że brzuch mam mega duży a dzidzi waży
                                                    jakoś koło 3kg więc już jest akurat żeby wyjść na ten świat.Większy
                                                    nie będzie no chyba,że przenoszę ciążę i mały zdąży jeszcze urosnąć.A
                                                    jestem dopiero w 36tc więc jeśli by się okazało,że urodzę za 4tyg to
                                                    pewnie by był wielkoludsmile Ale ja wiem,że urodzę wcześniej.Co do
                                                    apetytu...no cóż ja zawsze tyle jadłam...ostatnio byłam taka
                                                    głodna,że zjadłam trzy bułki,rosół(2razy) i ziemniaczki z mięskiem.Na
                                                    sam obiadtongue_out Brzuch mam obniżony od jakiegoś tygodnia ale wcześniej
                                                    też potrafiłam duuuużo zjeść pewnie dlatego mały ma wagę w normiesmile
                                                    Co do wód płodowych to nie wiem ile mam.Lekarz mówił tylko tyle,że
                                                    wody płodowe w normie więc chyba ok.

                                                    GRATULUJĘ WSZYSTKIM KTÓRE SIĘ JUŻ ROZPAKOWAŁY...ale wam dobrze,nie
                                                    musicie już nosić tego ciężaru pod serduchem i możecie cieszyć się
                                                    bliskością maluszka...jak ja bym już tak chciała...Też jestem ciekawa
                                                    czy miałyście jakieś objawy czy po prostu samo nagle przyszło.

                                                    A dziewczyny muszę się was coś zapytać...dzisiaj podczas kąpieli
                                                    uznałam,że najwyższy czas się "tam" ogolić bo co jak co ale nie
                                                    uśmiecha mi się żeby to robiła położna w razie wu.Oczywiście musiałam
                                                    mieć lusterkowink I zauważyłam,że moja mała jest strasznie duża...wargy
                                                    mam takie jakby były napuchnięte i wielki otwór...a jak naciskałam
                                                    lekko na te moje wargy to czułam jakby ucisk na jelita(wiecie jakby
                                                    mi się chciało kupetongue_out).Nie wiem co o tym myśleć...myślicie,że już się
                                                    zbliża i mój termin rozpakowania??
                                                  • aniaolawa Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 22:30
                                                    No no kochana na końcu to niezła bułka się tam robi wink heheheheheeh
                                                    Ale nie ma to raczej nic wspólnego z natychmiastowym rodzeniem. Ja
                                                    golę się za każdym razem, nigdy nie wiadomo , kiedy się wszystko
                                                    zacznie, lepiej na ostatnią chwilę o tym nie myśleć. Jak rodziłam ,to
                                                    aż położna była zachwycona ,że tak pięknie się wygoliłam wink
                                                    Co do płynu owodniowego to w 31 tyg miałam wartość 14. Dziś u innego
                                                    lekarza miałam napisane ,że w normie, bez podanej wartości. Gdzieś na
                                                    necie znalazłam ,że norma to 5-20. Więc chyba nie masz się czym
                                                    martwić. Ja się martwię wielkością swojego dzidziusia..już ponad 3600
                                                    , no co on sobie myśli...Dlatego nie obrażę się jak zacznie się poród
                                                    choćby za chwilę...
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 19.07.10, 23:36
                                                    wow, ale się posypało tych Mamuś w 36 tygodniu, czy to wkroczyły upały, czy
                                                    udało się wybrać Prezydenta? smile
                                                    Ale Wam fajnie, gratuluję. Jak tak sobie myślę i kalkuluję to właśnie w 8-mym
                                                    miesiącu kobieta powinna rodzić. Nie wiem jak Wy, ale ja właśnie teraz czuję że
                                                    mam siły, że mogłabym się zmobilizować, szczególnie rano i dać czadu. Od 14-15
                                                    godziny jestem już wypluta. Jak usiądę to ledwo wstaję, znów rozchodzą się
                                                    kości, znów boli krocze, puchnę w te upały narazie w stopach i dłoniach. Mam
                                                    białe plamy na łydkach i choć wagowo mam jakieś 13 + to poprostu nie mam już
                                                    sił. Do tego obrzydliwie mocno jestem nadgorliwa i ciągle sprzątam, ciągle robię
                                                    coś myśląc, a jeszcze ostatni raz przed porodem. Dziś wymyłam prysznic, potem
                                                    zrobiłam zakupy z moją dwójką i naprawdę czułam że się zmachałam. Po obiedzie,
                                                    który prawie że już był gotowy, bo kotlety dostałam od teściowej położyłam się
                                                    na boku i oglądałam bajkę z dziećmi. Miałam ochotę "żdżemnąć się" jak to mówi
                                                    moja córka, ale niesmile dałam radę zwalczyć. Wyszłam z dziećmi na podwórko,
                                                    pospacerowałam. Wróciłam i z racji nadchodzących upałów poprasowałam całą
                                                    stertę, żeby wykorzystać chłód.
                                                    Wieczorem układałam z córką puzzle, ale uwierzcie mi ledwo wstałam z dywanu. A
                                                    przecież to dopiero 35 tydzień. Nie mogę się rozpakować do 1-go sierpnia, bo
                                                    jeszcze czekają mnie zakupy konkretów, ale po 10-tym chyba już nie dam rady.
                                                    I tu nie chodzi wcale o przytualnie malucha, wiem że najmniej problemów jest
                                                    teraz kiedy tam jest w środku - to bardzo właściwe dla Niego miejsce i mógłby
                                                    tam być wieki, tu chodzio tą egoistyczną stronę - lubię być zwinna i lubię jak
                                                    skłon nie wymaga ode mnie rozwierania nóg tongue_out
                                                    Elutka - Ty hormoniaro - biedny ten Twój mąż dajesz mu czadu co drugi dzień z
                                                    rzędu smile Ja od wiosny i takiej jednej kłótni (a raczej zamilczenia na kilka
                                                    tygodni) dałam sobie spokój. Znów jestem spokojna jak baranek, wszystko mężowi
                                                    wypominam ale na spokojnie. Przyjechał teść to poprosiłam, żeby naprawił roletę,
                                                    bo czekam kilka miesięcy, a mąż wychodzi z założenia że kupi się nową - choć
                                                    skuza z niego niezła. Powiedziałam, że czekam już na przeczyszczenie zlewu z 3
                                                    tygodnie, więc któregoś ranka i to zrobił teść. Ciągle powtarzam, że jeżeli ja
                                                    będe czekała na Jego reakcję tyle tygodni to niech się nie zdziwi jak kiedyś nie
                                                    będzie miał obiadu przez 2 tygodnie. I tak w kółko. Przyjęłam jednak zasadę, że
                                                    wcale go nie oszczędzam i nie ukrywam przed jego rodziną jego wad i tego że mi
                                                    nie pomaga. Przynajmniej jak się kłócę to wiedzą, że mam podstawy.
                                                    Apropo kłótni, śnię ja sobie dzisiaj jakieś dzieci które się awanturują i
                                                    wreszcie przed 9-tą budzę się, a tu słyszę wrzaski kogoś z pobliskiego bloku.
                                                    Baba wrzeszczała na całe osiedle, a facet stonowany odpowiadał. Ubaw na całego,
                                                    ale trwało to niezłą godzinę. Ciekawe jak jej gardło smile
                                                    No dobra lecę spać, fajnie Was poczytać - z dnia na dzień jest ciekawiej, no nie?
                                                    My to się naczytamy te z końca sierpnia tongue_out
                                                  • emamaa eliza582 19.07.10, 23:50
                                                    No naczytamy się smile
                                                    Ty tak jak ja poród trzeci:smile
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 08:07
                                                    Witajcie
                                                    Gratuluję Mamusiom, życzę duuuużo zdrówka, i po części Wam zazdroszczęsmile
                                                    Przeżyłam weekend z teściami na działce, nie było aż tak źlesmile, za to w niedziele pokłóciłam się z moim mężem i to ostro bo aż talerz wylądował drobnym maczku na podłodzesad wracając z wyjazdu zajechał sobie nad morze, stwierdził, że musi akumulatory naładować. Kurcze fajnie, że pojechał, tylko, że planowaliśmy pojechać nad morze razem ale zawsze coś nam przeszkadzało. Miesiąc temu już nawet mieliśmy zarezerwowany pensjonat, ale okazało się, że muszę leżeć i nie pojechaliśmy. Od miesiąca leżę, wariuję już od tego leżenia, nic nie mogę zrobić, w domu bałagan, a on nad morze jedzie wrrrr. Kłótnia intensywna ale krótka i już jest OK.

                                                    Kurcze już mnie męczy ta ciąża i chciałabym już urodzić.
                                                    Zaczynam wracać do normalnego funkcjonowania, ograniczam leżenie i ograniczam też tabletki. Gina powiedziała, że jak teraz zacznę rodzić to nic złego się nie stanie. Nawet ruszyłam się na chwilę do biura, ależ było zdziwienie moich pracowników jak mnie zobaczyli. Całkiem dobrze sobie radzili jak mnie nie było, no więc mogę teraz spokojnie rodzić A wieczorem myślałam, że umrę, dopadła mnie mega zgaga, nic nie pomagało i nawet nie wiem jak udało mi się zasnąć,

                                                    A dziś biorę się trochę za sprzątanie i prasowanie
                                                    Ciekawe jaka będzie dziś u nas pogoda, mam nadzieję, że trochę chłodniejsmile
                                                    Trzymajcie się i miłego dnia
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:26
                                                    Ale się posypałosmile Gratuluje wszystkim Mamusiom!!! To mamy już 3 czy 4 dzieciaczków.
                                                    Ja dzisiaj noc miałam koszmarna. Od 2 nie mogłam spać tyle myśli mi się
                                                    przewracało w głowie odnośnie porodu. Panicznie się boję.
                                                    Rano obudziłam się znowu z bólem brzucha jak na okres. Zaczynają mnie niepokoić
                                                    te bóle. Myślę, że nie dotrwam do tej wizyty u gina za tydzień. Nie wiem chyba
                                                    ja jestem dziwna ale wcale nie spieszy mi się na ta porodówkę. Coraz częściej
                                                    myślę, że nie doczekam terminu 15 sierpnia. Wczoraj mój M st, że brzuch mi
                                                    opadł. Dzisiaj jak rano byłam na morfologii pielęgniarka też st, że to raczej
                                                    nie długo. Z drugiej strony czytałam, że brzuch opada na 2-4 tyg przed porodem.
                                                    Zła jestem trochę na siebie bo jutro będę musiała dowieźć mocz. Nie udało mi się
                                                    rano pobrać. I tak mi się przypomniało, że Ona coś mówiła o problemach z
                                                    oddawaniem moczu przed porodem.
                                                    Gomat a powiedz mi jak Twoja szyjka? bo pamiętam, ze przed ostatnią wizytą
                                                    pytałam Ciebie o to i miałaś krótką i miękka. Coś się zmieniło? Chyba, że
                                                    pomyliłam Cię z kimś innym.
                                                    Słuchajcie a może macie jakiś sposób na zaparcia? Ja mam straszne ale to chyba
                                                    przez żelazo, które przyjmuję.


                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:56
                                                    Tak to ja z tą szyjką i rozwarciem. Na ostatniej wizycie okazało się, że nie ma żadnych zmian, mogę zacząć normalnie funkcjonować byle się nie przemęczać i powoli odstawiać tabletki. A porodu mogę spodziewać się w każdym momencie, a termin mam na 13 sierpnia. Hmmm ciekawe jak to się ułożysmile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:33
                                                    Czesc Bebeczkiwink
                                                    Na wstepie gratuluje wszystkim rozpakowanym!!! big_grin Ale sie teraz
                                                    posypiewink
                                                    Dzis nastroj mam troszke lepszysmile Chociaz od rana musialam leciec do
                                                    szpitala pobrac ta krewtongue_out Teraz siedze z lekkim bolem glowy i
                                                    popijam colebig_grin
                                                    Ogolnie to nadal mam lekka zawiechetongue_out Nawet nie pamietam co chcialam
                                                    napisacwink Ehh moze pozniej napisze jak sie obudze...
                                                    Aha a co do powiekszonych warg sromowych,to powiem szczerze,ze nie
                                                    mam pojecia jak to jestuncertain Ja gole sie od kilku lat bez przerwy,wiec
                                                    teraz jak mam brzusio,to gole sie po omacku,bez lusterka i nie
                                                    widze,czy tez mam takiewink Pfff... ide jesctongue_out
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 09:50
                                                    U nas pogoda dziś daje znowu odpocząć.
                                                    Ale sobie pospałam do 9:30. Mama wzięła mi Synka na noc, więc miałam trochę luzu
                                                    - poszłam spać przed pierwszą.

                                                    Te bóle brzucha o których wspominacie miałam przy poprzedniej ciąży. Doskwierały
                                                    mi jakiś dobry tydzień i urodziłam.
                                                    Póki co nie mam takich bóli, ale do porodu mam daleko.
                                                    Zdaje mi się, że brzuch mam nisko jak siedzę leży mi na udach i muszę sobie go
                                                    podnosić, bo w te upały przykleja mi się do nógsmile

                                                    Torba dalej nie spakowana comusia, eliza Wy spakowane już?
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 13:20
                                                    Emamaa - co Ty, wcale nie jestem zwarta i gotowa. Sypialnia i pokoik
                                                    wymalowany, ale jeszcze duży pokój, jadalnia... Nie widzę tego,
                                                    przecież zanim oni to zrobią, to farby będą jeszcze krążyły w
                                                    powietrzu. Nic jeszcze nie prałam, nic nie prasowałam. Wczoraj
                                                    wzięłam kartkę i zrobiłam listę jeszcze niezbędnych zakupów. Ok. 20
                                                    pozycji. No i głupieję już, bo babki z forum rodzą w 36 tygodniu, ja
                                                    jestem w 34 - badań (posiewu) nie zrobiłam, a wiem że trzeba
                                                    KONIECZNIE. Koleżanka ze szkoły rodzenia też się rozpakowała przed
                                                    terminem i powiedziała mi, że leży z nią na sali laska, która nie
                                                    zrobiła posiewu i wyszło bardzo źle, bo miała paciorkowca, którym
                                                    nieświadomie obdarzyła na dzień dobry maleństwo. Sic. Po prostu
                                                    nerwówka. Wczoraj wieczorem nie mogłam znaleźć sobie miejsca, chyba
                                                    dzidzia zmieniła pozycję - "głowa w dole" - powiedziała dzisiaj
                                                    położna(a do tej pory były pośladki).
                                                    1000 myśli kotłuje się w głowie...
                                                    Gomat - może wiesz jakie są procedury ZUS wobec osoby prowadzącej
                                                    działalność gospodarczą (przysługuje 20 tygodni zasiłku
                                                    macierzyńskiego; nie płaci się składek społecznych i funduszu pracy -
                                                    to wiem; ale czy zus przez te 20 tygodni = 5 miesięcy wpłaci coś na
                                                    moje konto?)
                                                    A w kwestii golenia - to trzeba zrobić to też KONIECZNIE. Jak wargi
                                                    są już nabrzmiałe to znak, że już bliżej niż dalejsmile No i lico - w
                                                    sensie twarz - też się zmienia (usta są pełniutkie jak po
                                                    silikonowaniusmile
                                                    Młodym mamuśkom GRATULUJĘ!!! Niech pociechy chowają się Wam zdrowo!!!
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:01
                                                    Witajcie smile jeju jeju GRATULACJE dla kolejnych Mamusiów smile ale sie uparłyście na ten 36 tydzien smile ja dzis robiłam posiewy ale wyobrazcie sobie ze wyniki dopiero za tydzien a co jak mnie zlapie wczesniej? musze sie powstrzymac do wtorku wink u nas po dwoch dniach super chlodku wracaja upały poki co nie ma slonca tylko mega duchota ;/ i ja znowu ledwo zyje. Torbe mam juz spakowana całkowicie smile moje wargi tez juz nabrzmiale i w sumie staram sie golic regularnie tak na wszelki wypadek, nawet pazurki u rąk skróciłam smile
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:02
                                                    W pierwszej ciąży też brałam żelazo i miałam mega zaparcia. I nie
                                                    dawałam sobie z nimi rady. Ostatnio "w oczekiwaniu" był wątek o
                                                    sposobie na uporczywe zaparcia. Oto rady założycielki wątku:
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:14
                                                    Musze wypróbowac ten sposób.
                                                    Kurcze az tydzień czeka sie na posiewy? To nawet jeśli mi zrobi je za tydzień to
                                                    małe szanse, ze do szpitala pojadę z wynkiem.
                                                    A moze wiecie co w sytuacji kiedy nie ma się tych posiewów? Robia na szybko w
                                                    szpitalu? Zaczynam się tym trochę martwic.
                                                  • emamaa Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 19.07.10, 23:46
                                                    Na wstępie gratulację dla kolejnych dwóch Mam smile)

                                                    Ja też mam brzuch nisko, ale do mojego terminu jeszcze daleko, więc muszę wytrzymać.
                                                    Jakoś nie mam problemów ze spaniem, córcia mnie nie kopie ani nie boli mnie
                                                    kręgosłup - dziwne - w poprzedniej ciąży mu doskwierał.
                                                    Dziś wzięłam się za mega porządki u córci, idzie we wrześniu do pierwszej klasy
                                                    i musiałam wygospodarować miejsce na książki, zeszyty, plecak itp. Ona strasznie
                                                    lubi wszystko zbierać, wszystko jej się przydaje, więc trochę musiałam wyrzucić
                                                    - sprzątałam od 15 do 22 z przerwą na jedzenie - niezłe.

                                                    Odnośnie Apapu mi lekarz powiedział, że można dwa dziennie.
                                                    Niedawno byłam u dentysty i dostałam znieczulenie - ponoć daje się ciężarnym,
                                                    nieco słabsze, ale daje i zadziałało.

                                                    Ja nie znam ilości swoich wód, ale są w normie.
                                                    Trzymajcie się - dobrej nocki smile
                                                    Może dziś w nocy kogoś złapiesmile)
                                                  • incienso_g Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 20.07.10, 15:01
                                                    Może i kogoś złapało bo nikt od rana nie napisał...ja sie obudziłam
                                                    dopiero o 13.30 więc mam usprawiedliwienie dlaczego jestem tu dopiero
                                                    teraz. Pokłóciłam się wczoraj z moim N i spałam w drugim pokoju na
                                                    podłodze bo mamy tylko jedno łóżko.Drugi pokój to takie bardziej
                                                    biuro a nie chciałam z nim spać.Właśnie niedawno wrócił z pracy.Kupił
                                                    mi batonika ale jestem wściekła i go nie zjemtongue_outtongue_out

                                                    Fajna pogoda jest.Idę z koleżanką kupić butytongue_out Trzymajcie się
                                                    dwupakitongue_outtongue_out
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:31
                                                    Ja tam śpię rewelacyjnie, boję się jutra i tego upału no ale jak to mówią nie ma
                                                    co zachwalać.
                                                    Też czekam na to badanie posiewowe, może jutro mi zrobi. No i pewnie wizyty
                                                    zacznę mieć częściej, dobrze że to juz koniec bo bym poszła z torbami - 200 zł
                                                    za wizytę.
                                                    Co do Zusu owszem dostaniesz pieniądze, niestety nie ręczę za punktualność, ja
                                                    dostałam prawie wszystkie dokładnie jak kończyłam macierzyńki - brrrr.
                                                    Wargi sromowe są piękne, czerwone i nabrzmiałe smile
                                                    kurcze musze kończyć, bo sąsiadka wpadła.
                                                    Z moim pakowaniem jest dziwnie, torba jest i ciuchy dla malucha, reszta w proszku smile
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:38
                                                    Ja miałam na myśli badanie na paciorkowce.
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 15:56
                                                    comusia – szczerze to nie wiem jakie procedury w ZUSie obowiązują – tym zajmuje się u mnie księgowa, wiem tylko, że przysługuje zasiłek przez 20 tyg

                                                    Dziewczyny zrobiłam badania na obecność paciorkowców i wynik wyszedł pozytywnysad i pewnie bez antybiotyków w szpitalu nie obędzie sięsad Zobaczymy co lekarz powie

                                                    Dziś poprasowałam i trochę w domu ogarnęłam i zaczęły mnie plecy boleć i teraz ani siedzieć ani leżeć. A Wercia dziś wariuje, ani chwili spokoju, ciekawe czy będzie taka żwawa jak już pokarze się na świecie??
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 17:06
                                                    Gomaciku nic sie nie martw,lekarz mi mowil,ze grozne to jest dopiero
                                                    gdy jest niewykryte. Wykryte niczym nie zagraza,bo w szpitalu od
                                                    razu daja Tobie i malenstwu antybiotyksmile
                                                    Ja jestem dzis caly dzien nieprzytomna i u nas tez juz sie cieplo
                                                    zrobilouncertain Tez niebo jest zachmurzone,ale duchota sie zaczela,a jutro
                                                    zarrrrrrwink Dzis humor mam nieco lepszy,(choc tez bez rewelacji). big_grin
                                                    M jest dla mnie mily bo dzis moje swieto i jakos tak to chyba
                                                    przyczynia sie do poprawy nastrojuwink
                                                    Tez mam bole brzuszka jak na miesiaczke. a swoja droga
                                                    zaintrygowalyscie mnie wszystkie tymi wargami, i dzis kapie sie z
                                                    lusterkiembig_grin
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 18:09
                                                    właśnie najbardziej obawiam się antybiotyków, bo generalnie jestem ich
                                                    przeciwniczką, no ale jak nie będzie wyjścia to trzeba będzie je przyjąć
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 20.07.10, 23:31
                                                    No dobra dziewczyny dobrej nocki i pisać, pisać jutro, bo jak ktoś nie pisze to
                                                    pomyślimy, że rodzi smile
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 08:11
                                                    Czesc Kobietkismile Wlasnie zasiadlam przed kompem z kawkawink Humor...
                                                    hmm od kilku dni niezmiennyuncertain Nie wiem o co mi chodzi naprawde!!smile
                                                    Wczoraj sie kapalam z lusterkiem i odkrylam,ze moje wargulce tez sa
                                                    spuchnietewink Ale sie tym zachwycalam przed Mbig_grin haha
                                                    A tak poza tym,to dzis czekaja nas upalytongue_out I chyba dzis sie nie
                                                    wybiore z M w trase,tylko spokojnie posiedze w domu i ugotuje jakis
                                                    porzadny obiad.
                                                    Chociaz z drugiej strony powinnam korzystac z ostatnich chwil
                                                    wolnosci,czyz nie?big_grin Za tydzien juz bede w szpitalu! Brrrwink Ale nie
                                                    moge sie doczekactongue_out To chyba dlatego mam taki kiespki nastrojsad
                                                    Ciagle teraz o tym mysle i te wyczekiwanie mnie dolujeuncertain
                                                    Ehh Babeczki Wy moje juz zaczynam sie gotowactongue_out wink
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 08:14
                                                    Emamaa ja tez mialam w nocy okropne bole brzuchawink Tez juz myslalam
                                                    czy to aby nie juz i sprawdzalam czy przescieradlo jest suchebig_grin haha
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 09:39
                                                    Chyba tylko ja się dzisiaj wyspałamsmile Wstałam tylko raz na siusiu. Nie bolał
                                                    mnie nawet brzuch. Tak myślę, że te moje ostatnie bóle brzucha były spowodowane
                                                    faktem, iż mały schodził niżej.Teraz już brzuch mam na kolanach.
                                                    Wczoraj M mnie uspokajał i jakoś wyluzowałam z tym porodem bo jednak ten stres
                                                    mnie wykańczał. Dzisiaj o 16 mamy usg, zobaczymy co tam u młodego słychać.
                                                    Troszkę się tym denerwuje.
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 09:56
                                                    Elutka tylko u mnie do terminu to jeszcze ponad miesiąc, więc nie bardzo
                                                    chciałabym już rodzić. Jeszcze ze dwa tygodnie mogłabym się wstrzymać, ale jakoś
                                                    moje samopoczucie przepowiada, że to będzie przed terminem.
                                                    Wizyta u lekarza w poniedziałek, zobaczymy co powie.
                                                    Mi posiewów jeszcze lekarz nie zlecał, ale chyba zrobię je na właśną rękę wcześniej.
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 10:00
                                                    Hej kochane, piszę choć u mnie nic nowego. Piękny dzień za oknem, dużo nadziei
                                                    że nie spocę się za nadto smile co znaczy nadto? nie stopię całych tłustych ud smile
                                                    Dziś ide do gina, choć będzie usg to jakoś tym się nie ekscytuję, bo jest
                                                    krótkie i mało wnosi. Podpytam go ile w końcu ten mój mały dzwoniec waży.
                                                    Śpię rewelacyjnie, 1 dużą poduszkę w atłasowej zimnej poszewce mam pod nogami,
                                                    daje idealny chłodek w nocy. Drugą byczą od sofy mam pod głową, poszewkę zimną
                                                    ewentualnie do nakrywania i małego jaśka pomiędzy nogi. Czujecie? To jest
                                                    posłanie królowej Mamby w ostatnim trymestrze smile
                                                    Elutka, Ty się poprostu denerwujesz. Nie ma potrzeby. Zauważ, że przed cesarkę
                                                    nie przychodzą dzieci niedotlenione, a przez poród naturalny i owszem. Wszystkie
                                                    modlimy się o jedno, żeby było zdrowe, a jednak ktoś ma te chore, niedotlenione,
                                                    źle wyprowadzone z brzuszka. Dlatego może lepiej nie wiedzieć kiedy będzie się
                                                    rodziło?
                                                    Spontan tongue_out
                                                    idę, bo jakoś melancholijnie się zrobiło.
                                                    Miłego dnia
                                                    Eliza
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 11:01
                                                    Witajciesmilei ja rowniez jeszcze w dwupaku big_grin dzis sie nie wyspałam, 3 razy siusiu + 2 razy tabletki uncertain do tego sny o porodzie i sprawdzanie czy sucho miedzy nogami ale to chyba dlatego ze podlozylam ceratke pod przescieradlo (tak na wszelki wypadek tongue_out) na sniadanko wiec wypilam kawke i juz troche mniej ziewam smile kurcze odkad sie zaczelysmy rozpakowywac tak zabawnie sie zrobilo na forum smile kazda z nas ma jakies przygody, az te nasze brzuszyska jeszcze za nimi zatesknimy
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 13:52
                                                    Ależ u nas dziś gorąco i jednocześnie parno, chyba na jakieś burze się zanosi, nooo zobaczymy

                                                    wczoraj wieczorem dopadł mnie wielki strach przed porodem jak sobie uświadomiłam, że to może wydarzyć w każdej chwili, i nie wiem jak sobie z tym poradzę. ojj długo mój R przekonywał mnie, że ze wszystkim damy sobie radę.

                                                    Dziś przyjechała siostra i zrobiłyśmy sobie mały maraton po sklepach. I porozmawiałyśmy o porodzie, w końcu pół roku temu rodziła i to nawet w tym samym szpitalu, w którym ja też będę rodzićsmile Poopowiadała co i jak tam działa

                                                    Rano jeszcze szybciutko zrobiłam ostatnie badania. Komplet jest już gotowy, torba spakowana, więc chyba teraz mogę spokojnie czekać na godzinę "0"wink

                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 14:14
                                                    Oj GOMAT też się boję, ale wiem, że urodzić w szpitalu pomogą. O
                                                    bólu szybko się zapomni. Tylko ten połóg mnie przeraża. W taki upał -
                                                    masakra... Młode mamuśki napiszcie jak Wam idzie. Czy ten instynkt
                                                    macierzyński naprawdę działa?
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 14:26
                                                    Właśnie powiedzcie jak to jest z tym instynktem?
                                                    Ja się boję, że jak położą mi małego takiego prosto z brzucha to będę się bała
                                                    dotknąć. Plus ten widok dziecka jeszcze przed umyciem.
                                                    Wiem, że to głupie ale jakoś tak nie mogę sobie tego wyobrazić. Mój M boi się
                                                    przecięcia pępowiny.
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 14:48
                                                    połogu też się boję, Młode Mamusie jak sobie radzicie??
                                                    o to też będę musiała siostrę wypytaćsmile
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 17:31
                                                    Wróciliśmy z usg. Z małym wszystko dobrze, ułożony główką w dół. Jest już tuz
                                                    nad kością łonową. Lekarz się zdziwił, ze jeszcze nie urodziłam bo mały wazy
                                                    3660g. Głowę ma dużą bo jak na 41 tc, reszta ciała na 39 t.
                                                    Powiem Wam, ze troszkę się wystraszyłam. Jeśli teraz jest już duży to jaki
                                                    miałby być do 15 sierpnia?
                                                    Teraz już zaczynam się bać. Do tego stresuje mnie brak tego posiewu na
                                                    paciorkowce a do wtorku jeszcze trochę i jeszcze czekanie na wynik.
                                                  • mama_maja77 Re: Ja też urodziłam w 36tyg :) 23.07.10, 16:59
                                                    Aniu - u mnie zupełnie z zaskoczenia odeszły wody. Zupełnie nic mnie nie bolało!
    • junior1208 posiew 20.07.10, 15:24
      Dziewczyny, jakie posiewy? Ja nic nie wiem o takim badaniu, czy to wszystkie
      szpitale wymagają, czy w których Wy akurat chcecie rodzić?
      • h_anna_h Re: posiew 20.07.10, 18:17
        Hej Kobitki smile
        Dwa dni nie zaglądałam, a tu już znowu tyle wpisów. Cieszę się, że jesteście takie aktywne, tylko dużo mam nadrabiania przy nieregularnych wizytach na forum wink

        Z całego serca GRATULUJĘ kolejnym dwóm rozpakowanym mamusiom smile Życzę Wam i Waszym pociechom dużo zdrowia!!!

        Gosiu - ja też niestety przyjmuję żelazo i borykam się z problemem zaparć od połowy drugiego trymestru. Najlepiej działają na mnie świeże owoce spożywane w mega ilościach - popite słabą kawą rozpuszczalną. Niektórzy polecają też suszone śliwki - ale za tym nie przepadam, więc nie sprawdzałam, jak to działa. W chwilach, gdy jest już naprawdę ciężko sięgam po czopek glicerynowy - ale to ostateczność.

        Incienso - ja też mam już znaczną opuchliznę warg sromowych. Dzisiaj byłam u gina i powiedział mi, że to przez główkę uciskającą na kanał rodny. A ponieważ jest już tak nisko ułożona, to możliwe, że rozpakuję się przed 18 sierpnia.

        W sumie to dobrze, bo jestem już gotowa na przyjecie mojej małej Lenki. Dzisiaj poprasowałam ostatnie ciuszki i zostało mi tylko łóżeczko przygotować.

        Pozdrawiam serdecznie zarówno te rozpakowane wink, jak i te, które nadal czekają na swoją kolej.
        • emamaa Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 08:11
          Wszyscy jeszcze śpiąsmile
          Mnie dziś w nocy bolał tak brzuch, że myślała, że to już.
          Ale po kilku godzinach przeszło.
          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 19:31
            H_anna_h ja też mam termin na 18 sierpnia ale nie ma mowy,że urodzę w
            terminie.Jeszcze ze dwa tygodnie i będzie po wszystkim.Brzuchol mam
            wielki więc na pewno pójdzie szybciejtongue_out

            Byłam dzisiaj u gina.Powiedział mi,żebym tabletki brała jeszcze 10
            dni a ja już od 2 nie biorę hehe...ale mu tego nie powiedziałamtongue_out Nie
            musi wiedzieć,i tak jak odstawiłam to nic się nie dzieje.Rozwarcia
            nie ma,z szyjką wszystko jak najbardziej ok więc nie wiem po co
            miałabym brać jeszcze tyle dni te tabletki skoro wszystko jest ok??
            Jak bym miała urodzić to już by się zaczęło...a tu tylko brzuch
            obniżonysad A już myslałam,że się coś zacznie dziać...bo już mi
            ciężko...wink

            Co do wyników to ja nie wiem na co mam robione.Po prostu dostaję
            skierowanie i idę robie a później z nimi do gina.Mój lekarz jest
            chyba zbyt nieśmiałytongue_out bo w ogóle mi o niczym nie mówi.Tylko tyle,że
            skierowanie na badania i na ostatnie usg.Dziwny ale nie miałam innego
            wyboru niestetybig_grin I tak jeszcze troszkę i będę wolna hehetongue_outtongue_out

            U nas dzisiaj upał...nogi mam jak salceson,palce jak parówki...chce
            ktoś coś zjeść??tongue_outtongue_out
            Ale byłam dzisiaj na lodach...zgadnijcie ile zjadłam...8 calusienkich
            lodzikówtongue_outtongue_out Pychaaaa....no i przytyłam kolejne 2 kg...czyli razem od
            początku 18kg...ale nie przejmuję się tymtongue_out
            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 20:05
              Czesc Dziewczyny. A ja bylam dzis przerazona pol dniauncertain Od polowy
              dnia mialam takie bole brzucha,ze autentycznie bylam na 100%
              pewna,ze zaraz na porodowke jadetongue_out Bylam w koncu z M w trasie i
              chyba troche juz rzesadzam z tym wysilkiemuncertain Jak wrocilam do domu to
              wzielam szybko nospe i polecialam do wanny przeczekac te cholerne
              boleuncertain Az mnie cale krocze bolalosad Na szczescie po wypoczeciu
              przeszlo i juz sie uspokoilam. Ehh ta ciaza to jednak mega streswink
              A tak poza tym to nic szczegolnego sie nie wydarzylosmile Dzien szybko
              zlecial bo pracowalam i juz poscielilam lozeczko i zaraz bede sie
              klascsmile Jestem wykonczonatongue_out
              Incienso niezle 8 lodow wsunac!! big_grin Gdzie Ty to zmiescilasbig_grin haha
              Ojj Mamuski,jestesmy jednak pozytywnie zakreconewink haha
              • natha86 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 20:38
                Witajcie ponownie smile ja chyba dzis tez przesadzilam, pojechalam z kolezanka do salonu meblowego oddalonego od nas o 25 km czyli nie tak daleko ale spedzilysmy tam ponad 2 godziny + dojazd + fakt ze zgłodnialam. Jak wrocilam do domku to zjadlam 3 bulki, banana, nektarynke, ciastka i wypilam mase wody, choc w salonie tez piłam (nasze ukochane upały). Polozylam sie na chwile i myslalam ze juz nie wstane tak mnie brzuch bolał. Ale zebralam sily i wpadlam do Was bo od rana sie stesknilam smile ale teraz zmykam ide pod prysznic, pewnie cos jeszcze przekasze i do lozeczka smile
                ps. jutro jade do fryzjera - scinam włosy smile Buziaki dla Wszystkich kiss
                • eliza582 Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 22:17
                  Zaczęłam z rana to i skończę za Was smile
                  jutro znów upał, ostatni dzień gdy mam auto służbowe - niestety muszę je oddać,
                  więc muszę jutro jeszcze wykorzystać i jadę nad wodę.
                  Byłam dziś u gina, Miko waży 2600, ale nie wiem jak ten gino liczy, że mi mówi
                  że jestem w 34 tygodniu i dopiero w piątek zaczynam 35. Grunt, że mały ma
                  wszystkie wymiary na 35. Cała jestem pozamykana choć staram się jak mogę wlec te
                  nogi, sprzątać ogarniać i nie narzekać.
                  Ale mimo wszystko jestem już też wściekła jak Elutka, że tyle biorę na swoje
                  barki i nikt mnie nie rozpieszcza....czuję w powietrzu dużą kłótnię smile
                  Co do fryzur to czekam do pierwszego sierpnia i lecę też coś zmienić na głowie
                  jak zawsze zresztą - to chyba normalne w naszym stanie.
                  Choć najładniej wygląda się 3 miesiące po porodzie jednak pragnienie bycia już
                  ładną jest silniejsze smile
                  Pytałam się jeszcze raz o to spanie na plecach no i niestety nie pozwolił
                  buuuuuuuuuuuu
                  dobrej nocki przede mną jeszcze długaśnych 6 tygodni
                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 21.07.10, 23:04
                    hej, odzywam się na sam koniec dnia. Mama u mnie jest i jakoś na net
                    nie wchodzę. Byłam wczoraj u lekarza, szyjka jeszcze długa na 2-3
                    cmsad Rozwarcie na palec, ale powiedział ,że wieloródki tak mają
                    często i to nic nie oznacza. Kazał uprawiać seks , masować brodawki i
                    męczyć się ,żeby szybko poszło , bo dzidziuś wielki. Przez tą
                    wielkość tylko się stresuję... Czy któraś z Was też nosi w brzuszku
                    "olbrzyma"? Do terminu z miesiączki zostały mi 2 tygodnie, kurde ja
                    już chce rodzić!!!!!!!!!!!! Tylko ten upał dobijający!!!! Będę
                    musiała w takim układzie rodzić na Żelaznej za niezłą sumkę , o ile
                    będzie miejsce, bo pewnie nie jedna dziewczyna myśli o porodzie w
                    klimie...Torbę mam spakowaną calutką, nawet wszystkie badania, wodę,
                    lizaki i takie tam poza jednym...piżamą do porodu- nie mam takiej-
                    liczę na szpitalną...Kurde może jeszcze jakąś znajdę, najlepiej na
                    ramiączkach, jak najcieńszą.
          • liberatorka28 spanie na plecach 21.07.10, 23:21
            Na wstępie gratulacje wszystkim rozpakowanym mamusiom smile Też bym już chciała, ale czekam na LWA wink I jeszcze dwa dni nie prowokuję natury wink
            A tak poza tym to zastanawiam się jak to jest z tymi lekarzami i ich radami?? Każdy mówi coś innego. Miałam wizytę 19 lipca. Poskarżyłam się na kręgosłup, rwę kulszową i na to, że chodziłam jak kaczka. Powiedziałam ginowi, że przestało boleć gdy zaczęłam sypiać " tak jak mi wygodnie" czyli na plecach i obu bokach- po równo, a on na to, że prawidłowo. Najważniejsze, żebym ja była wyspana. Nie mam problemów z oddychaniem, ciśnieniem, nie spada mi tętno to mogę spać jak mi wygodnie. Powiedziałam, że w nocy zsuwam się z poduchy i jak najbardziej śpię na płasko, a on na to, że nie ma powodów do obaw jeśli nie mam zawrotów głowy i nic mnie nie męczy.
            No to jak to jest z tym spaniem na lewym boku???? Pytam już tylko retorycznie, bo i tak znowu zasnę na plecach wink
            Dobranoc wszystkim. Życzę wiaterku smile
            • goska797 Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 07:46
              Aniaolawa wygląda na to, że obydwie mamy olbrzymów. Ja pół nocy dziś nie spałam
              tak mi dawał popalić, do tego zestresowałam się tym usg, ze taki duży.
              Sama już nie wiem co myśleć. Boję się strasznie, ze urodzę nim zrobię wszystkie
              badania. Kurcze może, któraś ze świeżo upieczonych mam mi powie jak to jest z
              tym badaniem na paciorkowce? Wiem, ze juz długo drąże temat ale może coś
              poradzicie. Wcześniej urodziłyście to może nie wszystkie miałyście je zrobione.
            • gomat1000 Re: spanie na plecach 22.07.10, 08:02
              Witajcie
              Znów upał się zapowiadasad Idę zaraz do sklepu po bułeczki, marzą mi się na
              śniadanko bułeczki z kremem czekoladowym i lód, znów jem na słodko jak na
              początku ciążywink
              Odstawiłam tabletki i brzucho uspokoił się, żadnych skurczy nie mam a wcześniej
              się zdarzały i to mocne, dziwne...
              Jeśli chodzi o spanie to kładę na 3 poduchach, bo inaczej mam problem ze
              złapaniem oddechu, a w nocy i tak je wyrzucam i śpię tylko na jednej i jest OK.
              Staram się zasypiać na lewym boku, ale tak się kręcę, że budzę się różnie
              ułożona jak mi wygodnie.
              Dobra lecę do sklepu
              Trzymajcie sięsmile
              • angell_ak Re: spanie na plecach 22.07.10, 08:49
                wyłamie się w koncu... czytam Was od początku, ale zawsze zabieralam sie do
                napisania i tylko na chęciach się kończyło...

                mój termin 23 sierpień
                ma być synek
                34/35tc usg- malutki mial 3kg lekarz mówi że będzie ponad 4kg... mam mieć cc,
                juz jestem po jednej 4 lata temu, chyba że wcześniej mnie zbierze na rodzenie...

                jestem przerażona bo- widzę pierwsze "rozpakowania" do tego dołączyła moja
                kolezanka (nie z forum) ktora urodzila 6tyg wcześniej- też miala być sierpniówką...

                emocje zaczynają rosnąć! zaczynam wariować juz... malutki rozciąga się jak może,
                brzuch napina do granic możliwości, w pierwszej ciąży ruchy czulam ale pierwszy
                synek byl delikatniejszy a teraz!!!! szkoda słów! czasem aż mi świeczki staną w
                oczach! czasem mam wrażenie ze pępek mi pęknie tak boli...

                upał niesamowity- codziennie zapowiadają deszcz...a nic nie pada! wiatrak nie ma
                wolnego! ja od polowkowego nic nie tylam- do teraz... dokladniej do wczoraj-
                stanelam na wage mialam 1kg na plus a dzis rano kolejne 0,4

                puchne w tym tyg... bolą mnie nogi... mam lenia.... pije jak smok... czytam was,
                czekam na objawy, czekam na koniec chociaz z drugiej strony żal mi kończyć tą
                ciąże bo pochodzilabym jeszcze z rok smile
                • emamaa Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:54
                  Cześć angell_ak dołączyłaś do grona tych które rodzą na koniec sierpniasmile to
                  razem będziemy sobie pisać smile
                  • elutka24 Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:58
                    Emamoo obys sie mylilauncertain Mam stresa nieziemskiego. narazie jest
                    spokoj,brzuch nie boli i mdlosci tez nie mam,tylko przy tych bolach
                    mialam mdlosci,teraz jest spokoj... moze to falsywy alarm... a moze
                    bym zostala w domu... ochhh
                    • angell_ak Re: spanie na plecach 22.07.10, 10:47
                      ale smażalnia! idziemy z juniorem do sklepu, musimy kupić formaggio bo robie
                      dziś rizotto z cukinii i ryż... mmmmmmmm tylko mam nadzieje ze sie nie roztopie
                      albo nie zemdleje po drodze... wiatrak bedzie mial chwile wolnego...
                      kurde dziewczyny jak to jest ??? ja malo nie umre, a junior roznosi ściany tyle
                      ma powera w sobie....
              • elutka24 chyba sie powoli rozpakowywuje:( 22.07.10, 08:59
                Czesc Babeczkismile Jak sie trzymacie w taki zar??? Ja juz jestem
                pozadnie mokrauncertain A w nocy nie spalam od 23-3 sad Mialam okropne bole
                brzucha i kroczasad Dziewczyny CZY JA RODZE???? A do tego glupia
                ja,nie chce siedziec dzis w domu i znow jade z M w trasetongue_out Ale to
                ostatni raz! Tylko do jednego sklepu. I nie wiem czy madrze robiesad
                W nocy chcialam jechac znow na pordowkeuncertain Na szczescie bole
                przeszly,a pojawilo sie za to wiecej rozstepowsad Moze to porpostu
                mala tak mi daje popalic i sie rozpycha,ale to naprawde
                niepokojace sad
                Ehh do tego mialam mdlosci i chcialam wymiotowac.. Czy to sa objawy
                zblizajacego sie porodu??? Ochch zeby mala wytrzymala do 28...
                • elutka24 Re: chyba sie powoli rozpakowywuje:( 22.07.10, 09:05
                  A witamy w gronie angellbig_grin No to kochanie fest przytylasbig_grin haha
                  Milo,ze jeszcze sie ktos nowy dolaczabig_grin
                • emamaa Re: chyba sie powoli rozpakowywuje:( 22.07.10, 09:50
                  Elutka ja dzień przed poprzednim porodem też miałam mdłości, moim zdaniem są to
                  objawy porodu - powodzenia.
              • marcik.f Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:02
                Hej Dziewczyny!
                Na wstepie chciałam bardzo, ale to bardzo, bardzo pogratulowac tym, której maja
                juz swoje skarby przy sobie. Strasznie Wam zazdroszczę!

                Wczoraj odszedł mi czop(tak mi się wydaje). Duzo tego nie było, ale czytałam, że
                może odchodzic na raty.

                Badania na paciorkowca mam zrobione, niestety pozytywne. Wydaje mi sie, że
                trzeba mieć te wyniki, bo w przypadku dodatniego podaja w szpitalu antybiotyk.
                TAk mi mówił lekarz. A od znajomej dowiedziałam się, że po przyjezdzie na
                porodówke mam sie wręcz wydzierać, że mam paciorkowca, bo pielęgnirki potrafia
                to zbagatelizować(masakra jakaś).

                Ja spie praktycznie cały czas na prawym boku ze względu na ten ból pod żebrem
                juz od jakiegos tygodnia. Na plecach nie wygodnie mi, a na lewym boli. Lekarz
                mówił, żeby spac na bokach i jak najmniej na plecach. Ale widze, że tu ilu
                lekarzy tyle opinii.

                Wizytę mam w poniedziałek, musze dorobic tylko krew i mocz, i to będa ostatnie
                badania(chyba) i ostatnia wizyta. Potem będziemy jezdzić do szpitala na ktg. I
                tez się cieszę, że juz koniec, bo bym z torbami poszła(wizyty prywatnie, badania
                też).

                A któraś pytała o cene posiewu. MI lekarz pobierał u siebie i nic nie płaciłam
                za pobranie. Próbke wiozłam do szpitala i tam skasowali mnie 24 zł. Wynik był na
                drugi dzień.

                Składacie już łóżeczka? Mamy z terminem na pierwszą połowe sierpnia? Bo mnie tak
                juz korci, żęby złozyc i zostawić . Niech sobie ładnie wygląda. Tylko, że kurzyc
                się bedzie sad

                Gorącość już nadciąga do szczecina. Będzie masakra. Dobrze, że mnie mąż w
                zeszłym tygodniu w klimatyzator zaopatrzył, to się będę chłodzić smile

                Moja mam kupiła dla Darii taki ręczniczek z kapturkiem i takie małe ręczniczki
                dla dzieci(30x30 cm),a no i krzesełko do karmienia smile

                Skurcze mam, ale słabe, czasem częściej, czasem rzadziej. Brzuch twardnieje
                dosyc często, ale tak poza tym to się nie zapowiada na jakies akcje na razie.
                ALe ja sobie zaplanowałam smile, że będe rodzic w przyszłym tygodniu. Ciekawe czy
                mi sie uda smile

                Pozdrawiam. Trzymajcię sie laseczki i nie rozpłyńcie w tym dziadowskim upale smile
                • emamaa Re: spanie na plecach 22.07.10, 09:56
                  Ja śpię jak mi wygodnie, najgorzej to się podnieść. W nocy dziś nie miałam bóli
                  brzucha, ale te bóle w pachwinach. Nie kojarzę tego z poprzednich ciąży. Ogólnie
                  przy pierwszej ciąży nie miałam połowy objawów co przy drugiej, ale poród zaczął
                  się, że odeszły mi wody, natomiast drugi zaczął się normalnie od skurczy.
                  Ciekawe czy Elutka będziesz czwarta - powodzenia w każdym razie.
                  Trzymajcie się dziewczyny w ten upał.
                  • incienso_g Re: spanie na plecach 22.07.10, 13:16
                    polki.pl/rodzina_ciaza_porod_artykul,10004955.html
                    Nie wiem czy to wam pomoże ale to są takie objawy nadchodzącego
                    porodu.I powiem wam,że dużo zauważyłam u siebie...zwłaszcza te
                    huśtawki nastrojów i wicie gniazda.Jak ostatnio nie miałam ochoty
                    zupełnie na nic to teraz aż rwę się do pracy,wymyję sobie
                    okna,posprzątam dokładnie w domu,złożę łóżeczko,pójdę na zakupysmile No
                    i zauważyłam też konkretny ucisk na jelita.Nie mam żadnych problemów
                    z oddaniem stolca.W ogóle jedyne czego jeszcze nie zauważyłam u
                    siebie to odejście czopa.Czyli mój poród też niedługotongue_out Zresztą
                    odczuwam coraz częściej skurcze podbrzusza jak na @ i bóle krzyża...

                    A tak pozatym to serdecznie witamy nowo przybyłąsmilesmile Mogłaś się
                    wcześniej ujawnić przecież my takie złe nie jesteśmytongue_outtongue_out Ale za to
                    ile przygód przeżyłyśmy razem dzięki temu forumbig_grin

                    No nic ide sprzątać.U nas upał więc przynajmniej w domku porobie
                    sobiesmile Trzymajcie się wiaterku kochanekiss
                    • comusia Re: spanie na plecach 22.07.10, 13:32
                      Za jakie grzechy przyszło nam ciężarnym znosić takie upały tego
                      lata??? Koszmar jakiś! Nigdy nie zapomnimy jak to było na finiszu...
                      Niech ktoś się z góry nad nami zlituje i chluśnie deszczem, dmuchnie
                      wiatrem, ześle ochłodzenie, bo jak to nie nastąpi, same
                      zaczniemy "chlustać" wodami płodowymi i rodzić przed czasemsmileJa
                      wysiadam, ten upał to makabra.
                  • antra-76 Re: spanie na plecach 22.07.10, 13:52
                    Witajcie! Na śląku masakryczny żar sie z nieba leje.Wentylator to chyba
                    najlepszy przyjaciel kobiety w ciążysmile
                    Mam pytanie-ma któraś z was założony szew szyjkowy? Kiedy Wam zdejmują? Ja mam
                    termina wg OM na 17 sierpnia ale wizyte i pewnie usuniecie szwu dopiero 3
                    sierpnia.Jak jest u Was?
                    Wydolnych wentylatorów życze!
                    • goska797 Re: spanie na plecach 22.07.10, 15:36
                      Moja koleżanka miała szew i zdjęli jej w pod koniec 37 tc. Urodziła 2 tyg po
                      terminie.
                      A ja wkurzyłam sie i poszłam do gina, poza kolejka. Nie chciałam cały weekend
                      sie martwic ze nie mam tego badania na paciorkowce. Pobrała próbki i wynik
                      będzie na poniedziałek. We wtorek mam wcześniej umówioną wizytę to wpisze mi
                      wszystko. Stwierdziła, ze mały jest duży, ale ja mam szeroką miednice wiec nie
                      powinno byc problemu. W kazdym razie kazał mi sie przygotowac bo niby 3 tyg do
                      porodu ale moze zechce wyjsc wczesniej.
                    • bami11 Re: spanie na plecach 22.07.10, 15:39
                      Witajcie Dziewczyny, podczytuję Was od kilku dni, chciałam się
                      dowiedzieć, jak inne ciężarówy radzą sobie w upał...
                      A tu takie miłe pogaduchy i prawie 1200 wpisów! Żałuję, że nie
                      dołączyłam wcześniej, ale proza życia z pięciolatkiem na czele smile
                      nie pozwalała mi na siedzenie w necie.
                      A teraz ogarnął mnie końcowy leń, synek na wakacjach u Babci.
                      O mnie:
                      Mam termin na 6 sierpnia, urodzę drugiego synka.
                      Szczególnie zainteresował mnie wpis "aniaolawa" i gosia797,
                      odnośnie "olbrzymów" - na ile w USG oceniono Wasze maluchy?
                      Mój na dzisiejszym USG - skończony 38 tyudzień - ma ok. 3600. Też
                      się obawiam, że będzie wielki ;-(, poprzedni miał 4000 i lekko nie
                      było...
                      Aniaolawa, widzę że też jesteś z Wawy, na jaki szpital się
                      zdecydowałaś?
                    • natha86 Re: spanie na plecach 22.07.10, 15:43
                      Cześć Kobitkismile ja dopiero teraz pisze ale nie martwcie się jeszcze nie urodziłam smile byłam rano u fryzjera big_grin chyba z 15 cm włosów sciełam czuje sie bosko smile potem wzielam sie za obiadek a teraz mam zamiar wskoczyc pod zimny prysznic - leje sie ze mnie nie samowicie sad ja znowu kiepsko w nocy spałam, brzuszek boli i bardzo sie napina zastanawiam sie czy juz nie odstawic tabletek ale mąż nie pozwala mowi ze te 2 dni jeszcze wytrzymam, a ja tez sobie zalozylam ze w przyszlym tygodniu urodze tongue_out Witam nowe kolezanki na forum smile u nas naprawde jest zabawnie big_grin w Krakowie mega duchota i wiatraki ida non stop, ciekawe ile za prad przyjdzie??
                      • elutka24 Re: spanie na plecach 22.07.10, 17:13
                        Czesc Babeczkismile A ja dzis jednak nigdzie nie pojechalamtongue_out
                        Zostalismy z M w domu i odrazu lepiej siepoczulamsmile Brzuszek nie
                        boli bo w domku przyjemnie chlodniutkowink Zrobilam dzis obiadek i nic
                        poza tymbig_grin Takze len na maksa!
                        M sobie drzemie,ja juz wykapana leniuchuje przed kompemsmile Kurcze
                        niedlugo kochane Kolezanki nie bedziemy mialy tyle czasu dla siebietongue_out
                        hehe ciekawe jak sie nasze zycia pozmieniajasmile
                        Ja rowniez witam nowe kolezankismile Ale sie zbieralyscie dluuuugo,zeby
                        tu zawitacbig_grin
                        Ehh skwar u nas nieziemski byl,ale od jutra ponoc burzliwo ma byc i
                        delikatna ulga ma zawitacsmile
                        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 17:48
                          Bami też mam termin na 5-6 sierpień,jeden lekarz mówi tak drugi
                          inaczej. W poniedziałek miałam usg i dzidziuś już miał 3623 , więc
                          podobnie jak u Ciebie. Zostały nam równo 2 tygodnie. Rodzić pojadę
                          albo do MSWiA (tam rodziłam za pierwszym razem) albo na Żelazną. Do
                          obu szpitali mam zamówione położne, na wypadek gdyby nie było miejsc
                          ,albo położna mnie wystawi. W MSWiA nie chcę rodzić w upał , bo tam
                          nie ma klimy , więc być może udam się na początek na Żelazną. Zależy
                          jaki dzień i pora dnia. Żelazna droga za to. Niecierpliwię się , chcę
                          już rodzić. Wcześniej urodziłam synka 4100, w te upały jest marudny
                          (ktoś się pytał jak dzieci znoszą upał)
                          • bami11 Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 19:00
                            Dziewczyny, ze szkoły rodzenia sprzed kilku lat pamiętam, że więcej
                            porodów jest w czasie pełni księżyca, położne i lekarze pracujący na
                            porodówkach też zazwyczaj to potwierdzają, ciekawe, czy się
                            sprawdzi... najbliższa pełnia już w poniedziałek 26 lipca
                            Aniaolawa, widdzę że podobnie jak ja "obstawiasz" 2 szpitele smile
                            tylko, że ja "stawiam" na Bielany lub Bródno, na Żelaznej rodziłam
                            starszego i już tam nie chcę
                            Mam jeszcze jedno pytanie do Wszystkich: bardzo puchną Wam nogi?
                            • angell_ak Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 19:15
                              mi bardzo nie puchna ale troszke juz zaczynają... ale bolą mnie jakbym po 10 km
                              robila dziennie!
                              junior (4l) do poludnia łazi po ścianach dosłownie... bawi sie bajki ogląda...
                              ksząta sie...albo roznosi co popadnie... po obiadku klade go zeby przespal ten
                              upał... i tak spi z 1-2 godz po 15stej albo ze mną albo z M na dwór, dziadkowie,
                              plac zabaw rożnie... i jakoś czas leci...

                              juz sie nie moge doczekac tych chlodniejszych dni- nigdy nie nawidzilam
                              upalów... ale moje znajome kochają (nie wiem co w tym wspanialego)


                              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 19:50
                                Jak siedzę w domu to mam takie małe pulpety ale wystarczy,że wyjdę na
                                dwór i od razu moje nogi są jak salceson a ręce jak parówki.No i
                                bardzo szybko się męczę ale to chyba standard nie?big_grinbig_grin
                                Co do tej pełni to fajnie by było.Mnie już łapią powoli bóle krzyża
                                przechodzące w bóle jak na @ tylko,że narazie są słabe i rzadkie.Ale
                                do pon jeszcze trochę więc chyba wiele z nas się posypie hehe.Ja też
                                już mam dość tego ciężaru a brzuch ogromny i sił mi zaczyna już
                                brakować.Mógłby już ten mały troll się wykluć ale by było lżej...i
                                nie odczuwałybyśmy tak tego upału bo dzięki naszym maluszkom w
                                naszych żyłach zaczyna krążyć więcej krwi co m.in powoduje więcej
                                ciepła a przecież jest wystarczająco gorąco na dworze.Echhh...te
                                ciąże...

                                No i witam nowo przybyłą.Kurcze szkoda,że na sam koniec przystałyście
                                do nas ale im więcej tym lepiej.Będzie nowe forum dla tych już
                                rozpakowanych sierpniaków a raczej lipcówektongue_outtongue_out

                                A ja farbowałam sobie dzisiaj włosy i teraz lepiej się czujęsmile

                                Trzymacie siękiss
                                • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 20:09
                                  Hej Dziewczyny!

                                  Witam serdecznie nowe koleżanki. Im więcej nas, tym lepiej smile Tym więcej
                                  ciekawych historii i przydatnych rad smile

                                  Na Warmii niestety upały też nieźle dają się we znaki - i wg prognoz w
                                  najbliższym czasie nic się nie zmieni sad Nóżki puchną, spać nie mogę - kręcę się
                                  tylko w tym łóżku i męczę, a jak już zasnę to zaraz budzi się mój starszy synek
                                  (6l.) i z wylegiwania się nici. Ale na szczęście jesteśmy już na finiszu i każdy
                                  kolejny dzień przybliża nas do rozwiązania. Staram się w ten sposób myśleć
                                  każdego dnia, żeby nie zwariować smile

                                  Marcik.f - pytałaś o łóżeczko. Moje stoi już rozłożone od jakichś dwóch tygodni
                                  (termin mam na 18 sierpnia - wg OM) Wczoraj na próbę ubrałam baldachim,
                                  ochraniacz i przybornik, ale będę musiała jeszcze to wszystko zdjąć, żeby
                                  przeprać i wyprasować przed narodzinami Lenki. Myślę, że ostatecznie "ubiorę"
                                  łóżeczko jakieś 2 tyg. przed terminem.

                                  Pozdrawiam i życzę odrobiny wytchnienia od upałów.
                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 22:04
                                    Witam nowe koleżankismile

                                    u nas już nie tak gorąco w nocy mają być burze a na jutro zapowiadana jest
                                    całkiem znośna temperaturasmile już się cieszę

                                    Gdzieś wyczytałam, że dziewiąty jest najdłuższym miesiącem w całej ciąży, i
                                    chyba coś w tym jest. Ok kilku dni męczy mnie cholerna zgaga, nic nie pomaga,
                                    dziś to aż poryczałam się. Brzucho ogromny, ruszyć się ciężko, a jak kładę się
                                    to problem z oddychaniem. Kiedy ta moja mała kluska wykluje się?? Zazdroszczę
                                    tym z wyznaczonym terminem, przynajmniej wiecie ile macie do końcasmile

                                    Właśnie zajadam się chipsami, wiem że to niezdrowe, smaku za bardzo nie czuję,
                                    bo zgaga się odzywa cały czas, ale jakoś muszę sobie nastrój poprawić. Znów
                                    pokłóciłam się z R, dziad jeden wkurza mnie już na maksa, nie dość że go nie ma
                                    całymi dniami, bo składa samochód, to jak dziś wcześniej wrócił to stwierdził,
                                    że ma ochotę na piwko i głupkowate gapienie się w TV, no i dowiedziałam się że
                                    przesadzam z tym brakiem sił. wrrrrrr
                                    Normalnie zła jestem, że hej

                                    Szkoda, że faceci nie mogą się tak pomęczyć, może by inaczej podchodzili do
                                    "ciężarówek"smile

                                    Trzymajcie się chłodniutko w te straszne upałysmile
                                    • emamaa Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 23:12
                                      Hej, witam nowe koleżanki.
                                      Słuchajcie a jak z Waszymi zachciankami.
                                      Minęły czy nadal macie??
                                      Ja przez większość ciąży jem codziennie
                                      • emamaa Re: "sierpień 2010" 22.07.10, 23:15
                                        Dziewczyny z Warszawy a co myślicie o Inflanckiej - podobno przyjmują każdego.
                                        Odział wyremontowany.
                                        Ja też myślałam o Wołoskiej, Bielańskim i Solcu ale najbardziej o
                                        Starynkiewicza, niestety od 2.08 do 22.08 nie przyjmują ;/
                                        • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 06:47
                                          Dzisiaj wstałam w bardzo złym humorze...ojjj ale jestem
                                          wściekła.Mojemu kotu coś odbiło i przez całą noc szalał po całym
                                          domu,pozwalał kwiatki,rzucał się na mnie itp.A mój N co?? Nic
                                          przecież kur... z porcelany jest to nie będzie się ruszał!!Więc to ja
                                          wstawałam co chwile,kot dostawał w dupe a ja sprzątałam po
                                          nocy.Jestem mega niewyspana a wielki pan tego nie zauważył bo jemu
                                          widocznie to nie przeszkadzało w spaniu...jeszcze na dodatek
                                          zdenerwował mnie fakt,że nic w domu nie robi i chodzi mi o takie
                                          męskie sprawy jak np.czegoś naprawienie.Kupiliśmy nową deskę sedesową
                                          i od dwóch miesięcy nawet jej nie przykręcił a przecież to tylko 2
                                          sróbki!!Deska leżała tak o na klozecie i za każdym razem jak na niej
                                          siadałam to się przesuwała na różne strony.Po dzisiejszej nocy nie
                                          wytrzymałam i położyłam ja na środku przedpokoju,skoro niema zamiaru
                                          tego zrobić to będzie tam tak leżeć,mi to nie przeszkadza.W szafie
                                          też zepsuł zamek,wystarczy jeden gwóźdz i naprawione ale wielki pan
                                          tego nie zrobi i szafa stoi otworem a kot ma ucieche....jezu
                                          dziewczyny jestem tak podminowana,że lepiej żeby się ten mój
                                          porcelanowy pan lepiej do mnie nie odzywał bo będzie niezła rzeźnia w
                                          domu!!A jeszcze mnie brzuch boli a jemu to wisi i powiewa...grrrrr

                                          Jedyne co dobre w tym dniu to tylko to,że brzydko na dworze i
                                          chłodno.Zaraz wybywam z domu bo oszaleję...

                                          A wy śpiochy??Jak minęła noc??
                                          • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 07:46
                                            W Szczecinie pada i jest "aż" 20 st, w końcu można normalnie żyćsmile Obudził mnie rano przyjemny szum padającego deszczu hmmm jak przyjemnie

                                            Ależ ja zakręcona jestem, w ostatnim wpisie chciałam napisać, że zazdroszczę tym z wyznaczonym terminem CC przynajmniej wiecie ile do końcasmile
                                            W nocy miałam kilka skurczy i to takich porządnych, a od rana brzuch mnie coś pobolewa, czy to już, czy jeszcze nie??

                                            Kłótnia z R zakończyła się wczoraj wieczorem i już wszystko jest OK.

                                            Miłego dnia Wam życzę i odpoczynku od upałówsmile
                                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 08:34
                                              Czesc Babeczkismile Widze,ze nerwy nam puszczajatongue_out smile Ja dzis
                                              odwrotnie! Jak skowronekwink Tzn jak otworzylam oko,to
                                              pomyslalam: "k**wa pies mi sapie kolo ucha i juz musze z nim
                                              wyjsc"big_grin hle hle,ale jak wyszlam i poczulam ten przyjemny
                                              chlodniejszy wiaterek,to od razu poprawil mi sie nastrojwink Chociaz
                                              teraz jak siadlam przed kompem to zaczyna sie powoli ze mnie lacuncertain
                                              Czyzby temperatura sie podwyzszala,a burza przechodzila bokiem??
                                              grrrr!!
                                              A tak poza tym,to ja puchne,ale to po dlugim spacerze w upalach,i to
                                              nie tak masakrycznie,ale paluszki mam takie od dawna,ze pierscionka
                                              nie zalozewink
                                              Lozeczko to mam zlozone chyba od 3 tygodnitongue_out A baldachimek tez juz
                                              wisi od tygodniawink Ja go nie pralam ani nicsmile Jakos nie czuje
                                              potrzebysmile w posciel bede ubierac lozeczko dzien przed wyjazdem do
                                              szpitala,bo nie wiem czy M sbie poradzi jak bede w szpitalutongue_out hehe
                                              Dziewczyny ale zauwazylam niesamowite zawisko u siebie!!!
                                              Zaczelam na sam koniec objadac sie jak swinia! Normalnie jem bez
                                              opamietania,nawet jak nie mam szczegolnie ochotysmile (korzystam z
                                              ostatnich dni szalenstwwink ) I wyobrazcie sobie... od dwoch tygodni
                                              moja waga stoi!!! Malo tego,zaczela sie cofac!! (o gramy,ale zawsze
                                              to coswink ) Slyszalam,ze tak jest na finiszusmile Wy tez tak macie??
                                              A jezeli chodzi o zachcianki,to ja mam okropne parcie na slodkie!!
                                              Bez przerwy,nic mi nie przeszlo,a nawet mam wrazenie,ze sie
                                              nasililosmile
                                            • angell_ak Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 08:43
                                              no.....to sie zaczyna .... w calej polsce ma byc chlodniej i deszcz tylko u nas
                                              (lubelskie) i wschodnia granica nadal ponad 30.
                                              ja oszaleje! w nocy duszno, rano też wiatrak... M poszedl do pracy zostaje w
                                              domu sama wlasciwie przez 4 dni... bo dziś poszedl na sluzbe jutro rano wroci
                                              bedzie spać w niedziele znow sluzba i w poniedzialek bedzie spać więc dopiero we
                                              wtorek go odzyskam sad

                                              i na mojej glowie bedą zakupy, junior, dom... a lubie jak M jest w domu- bo-
                                              zawsze cos pomoże- to juniora zabierze i mam chwile dla siebie...

                                              • emamaa Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 09:29
                                                Nie wiem jak u Was, ale u nas upał trwa. W nocy to się rozpuszczałam, Junior
                                                wstał po 5-tej chyba też mu było gorąco. Mam nadzieje, że w dzień dłużej pośpi
                                                to i ja sobie odpocznę.
                                                Dziś przywożą meble do pokoju dla Malutkiejsmile
                                                Złożymy może jutro, bo jeszcze pokój nie wykończony.
                                              • goska797 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 09:36
                                                Dziewczyny jak ja Wam zazdroszczę tego chłodu. U mnie żar - 30 stopni. Coraz
                                                gorzej to znoszę.
                                                Aniaolawa i Bami ale mnie nastraszyłyście. Miałam jeszcze nadzieję, że mały może
                                                będzie mniejszysmile Skoro jednak to Wasze 2 dziecko i tez podobnych rozmiarów, a
                                                pierwsze okazały się też w granicach 4000 to chyba nie mam co się łudzićsmile
                                                Teraz sie strasznie boje, ze będę się długo męczyć. Lekarz st, ze mam duża
                                                miednice ale jakoś jej nie wierze, ze pójdzie gładko.
                                                O zwiększonej liczbie porodów w czasie pełni też nam mówili na szkole rodzenia.
                                                Mi lekarz kazała wytrzymać do 1 sierpnia żeby mały był w 38 tyg i żebyśmy do
                                                wtorku miały wyniki tych paciorkowców.
                                                • marcik.f Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 10:11
                                                  Dzien dobry Mamuski i Przyszłe Mamuski smile

                                                  Widzę, że ruch od rana na forum, bardzo dobrze smile

                                                  W szczecinie leje nie przerwanie od kilku godzin. Obudziłam sie przed 6 rano na
                                                  siku, zobaczyłam jak pieknie pada i siadłam sobie w oknie i tak patrzałam na ten
                                                  długo wyczekiwany deszcz. Aż mężuś sie obudził, bo długo nie wracałam,
                                                  przyszedł i razem sobie tak patrzeliśmy smile

                                                  Wczoraj za to przegniłam całe południe i popołudnie w łóżku. Za karę kot mi sie
                                                  wyzłośliwił i nasrał na kanapę. A kupę swoją uroczo zakopał kapą. Myslałam, żę
                                                  dziada uduszę.

                                                  Po Waszych wpisach dochodze do wniosku, że czas najwyższy złozyc łóżeczko. Ale
                                                  to po łikendzie, bo chcemy jutro do moich rodziców pojechać w odwiedziny. A
                                                  właśnie, jak myślicie, do rodziców mam 100 km i chyba nie ma co się roztkliwiać
                                                  nad odległością? Jakby cos się działo to zdążymy wrócić(chyba). Kurcze,
                                                  chciałabym pojechac, ale mam mi nagadała i teraz się zastanawiam. Co sądzicie?

                                                  A tak swoją drogą, to ciekawe jak z ta pełnia jest. Ale by było jak byśmy
                                                  wszystkei porodziły w jedna noc. Wracamy ze szpitali a tu ani jednego wpisu nie
                                                  ma smile

                                                  Elutka to ma fajnie, zaraz będzie miała bobasa,a my dalej będziemy czekać i się
                                                  zastanawiać to juz czy nie już.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 11:33
                                                    hehe Marciczku nie mow hop! Ja poprostu znam date,a ktora sie
                                                    szybciej sypnie to nie wiadomobig_grin Teraz to juz jest taki czas,ze
                                                    naprawde dla kazdej moze to byc wlasnie ten dziensmile Nawet dla
                                                    Kolezanek z koncoweczki sierpniawink A co do wyjazdu 100 km od
                                                    domu...to sama nie wiemuncertain Pewnie bym zpasowalawink
                                                    U nas kochane Babulki tez lunelo i zagrzmialo i jest w koncu
                                                    przyjemniewink Ehh co za ulgasmile
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 11:35
                                                    Marcik 100 km to nie taka straszna odległość ale jeśli w kierunku nad morze to nie bardzo, bo zazwyczaj w weekendy zdarzają się tam korki i nie ma jak zawrócićsmile
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 14:11
                                                    Hej dziewczyny.Mi już złość przeszła,przespałam się i jest oksmile U nas chłodniutko i że tak powiem brzydko.Znaczy się dla mnie pogoda idealna tylko nie wiem czemu nogi mam jak balonyuncertain a przecież nic takiego nie robię...

                                                    Dziewczyny ja się coraz bardziej obawiam.Przy chodzeniu i wstawaniu czuję ostry ból w podbrzuszu,to prawdopodobnie przez rozciąganie się miednicy do porodu ale to boli!Ten ból czuję na wzgórku łonowym i jest bardzo mocny a ruchy małego czuję tak bardzo nisko,jakby miał zaraz wyciągnąć rączkę i mi pomachać.No i siku...ostatnio w ciągu 10 min byłam siusiać 4 razy i to konkretnie,nie po kropelce.Kurcze a w pon pełnia hehetongue_outtongue_out Chyba lepiej wszystko przygotuję przez weekend w razie czegosmile

                                                    A co do wagi to fakt,że przed porodem sie zatrzymuję a nawet może cofać.Czyli już niedługo...

                                                    No i znowu się rozpisałam niepotrzebnie,chyba polubiłam pisanie na klawiaturze hehe.
                                                    Chłodnego wiaterku życzękissbig_grin
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 14:32
                                                    Nie wyrabiam dzisiaj. Słabo mi przez ten upał. Mały daje popalić, strasznie
                                                    dzisiaj ruchliwy. Do tego swędzą mnie rozstępy na brzuchu i żaden krem nie pomaga.
                                                    Jakoś się boję, ze ten poród może być już w najbliższych dniach.
                                                    Chciałabym doczekać 1 sierpnia.
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 15:24
                                                    dziewczyny... od dzis dokladnie mam miesiąc do terminu ale czuje sie tak
                                                    strasznie beznadziejnie na dodatek od poludnia czuje jak mi drętwieje brzuch i
                                                    nie przestaje.... i takie skurcze mam... nie sa silne ale skurcze... (ale nie
                                                    takie zeby panikowac i na izbe)

                                                    uśpilam juniora z myslą ze pojde z nim na plac ale chyba nic z tego nie bedzie
                                                    ale czuje sie jak egoistka jakas...

                                                    trudno... moze sie nie wsicieknie ale serio mi sie nie chce! w dodatku te
                                                    skurcze juz nie wiem ile pozycji przybralam! nie przechodzi tylko falami idzie...
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 16:25
                                                    Hej Kobitki! Ja dziś się poddałam. Nie wytrzymałam w pracy do końca
                                                    dnia i zwiałam do domu. Brzuch też mi się zrobił twardy. Wzięłam
                                                    prysznic i powoli zaczęłam dochodzić do siebie. Ten skwar jest już
                                                    nieznośny. A może to taki gratis dla nas, jak myślicie? Nie
                                                    pojechałyśmy na wakacje w tym roku do ciepłych krajów, to klimacik z
                                                    ciepłych krajów przybył do nassmile Ale ja protestuję! Mam dość Egiptu
                                                    w Polsce!
                                                    Ciężarówkom, które puchną i tym co ( o dziwo )nie puchną radzę
                                                    pozbyć się na pewien czas pierścionków. To nie są żarty. Jak paluchy
                                                    spuchną, to można będzie się pożegnać z przeciętą obroczką, czy z
                                                    zaręczynowym z brylantemsmile
                                                    Elutka - tak mi się kiedyś obiło o uszy, że jak ktoś ma w domu psa
                                                    (szczególnie takiego jak Ty, który sobie lubić rządzić) i spodziewa
                                                    się dzieciątka, to po powrocie ze szpitala musi wykonać pewien
                                                    numer. Psa w domu ma nie być jak wrócisz z córcią. Niech ktoś go
                                                    zabierze na długi spacer. Dopiero jak już się rozpakujesz, czworonóg
                                                    może wrócić, żeby w ten sposób zapoznał się z nową sytuacją i z
                                                    pokorą przyjął fakt, że na jego terytorium już jest nowy osobnik,
                                                    którego ma zaakceptować i pokochać.
                                                    Chłodno Was wszystkie pozdrawiamsmile bo ciepła i tak mamy nadto...
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 16:55
                                                    Comusiu to calkiem madrewink Moze faktycznie sprobuje ten patentwink
                                                    U nas dzis padalo i bylo bardzo przyjemnie na dworze,ale teraz znow
                                                    slonko wyszlo i mimo,ze nie ma upalow,to jednak mecze sie
                                                    niemilosiernieuncertain Ehh wogole jestem teraz nakoniec dnia jakas
                                                    zniechecona wszystkim i bardzo chce mi sie spactongue_out Dzis bylam z M w
                                                    trasie,ale bylismy krotkosmile Takze juz jestem w domku i odpoczywam.
                                                    Wogole jestem taka strasznie spieta caly czassad
                                                    Tzn mam dobry nastroj i wogole pozytywnie jestem nastawiona na kazdy
                                                    dzien i chwile,ale codziennie patrze na ten moj kalendarz i zaciskam
                                                    zeby. Patrze na tego mojego M i mysle sobie,ze ciezko mi bedzie
                                                    samej w szpitalusad Wiem,ze przesadzamtongue_out Ale to wszystko napawa mnie
                                                    lekiem.
                                                    A co do uciskania i siusiania bez przerwy... ostatnio mam dokladnie
                                                    to samo. Mala jest juz tak nisko,ze autentycznie robie siusiu co
                                                    pare minut i to konkretnietongue_out I faktycznie jest to nieprzyjemne,bo
                                                    tez mam wrazenie,ze jej glowka bedzie zaraz sie obijac o moje udasmile
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 17:21
                                                    ja jeszcze gdzies czytałam, żeby, jak juz sie dziec urodzi, przynieść(zanim mama
                                                    i bobas wyjdą ze szpitala) "zuzyte" spiochy czy inną część garderoby i dac psu
                                                    do wąchania i zapoznania się z nowymi zapachami. Ja tak zamierzam z kocurem moim
                                                    zrobić. Coby sie wczesniej zapoznał z zapachem alienki.

                                                    Ja pierścionka nie nosze juz od miesiąca, tak na wszelki wypadek, bo nie puchnę
                                                    wcale(no oprócz jednego czy dwóch razów, co mi raz jedna kostka spuchła a raz
                                                    druga, ja jakas inna jestem smile)
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 17:36
                                                    Marciczku ja tez o tym slyszalam i tez mam zamiar to wyprobowacsmile
                                                    Dam M malutkiej czapeczke lub jakis spioszek zuzyty i niech go
                                                    pieskowi zaniesie do powachaniawink
                                                    Ja pierscionki zdjelam jakos na poczatku 7 miesiaca,dobrze nie
                                                    pamietam kiedysmile I dobrze,bo teraz pierscioneczki do polowy zalozebig_grin
                                                    Jesssu dorwala mnie migrenaaaaaa... pfffff
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 18:10
                                                    Hello smile wczoraj jak do Was pisałam to mnie wyciagneli na pole pod parasol i moczylam nozki w basenie a tu nie wiadomo skad deszcz i burza smile wow ale bylo fajnie, dzis pojechalismy z tesciowa po meble ( dopiero niedawno wrocilamuncertain a powtarzalam Elutce zeby sobie dała spokoj z wyjazdami i teraz to Cie podziwiam bo ja wykonczona jestem) i znowu troszke popadało, temp sie obnizyla o jakies 4 stopnie ale dalej zar z nieba sie leje crying przez te upay to nie chce mi sie za bardzo nic jesc, no moze oprocz lodow, batonow i żelek smile odnosnie psów to tez slyszalam o tych 2 sposobach i tez mam zamiar tak zrobic z naszym nieznosnym kundlem, łózeczko stoi juz od kilku tygodni tylko ze bez poscieli a materac dalej w folii zeby sie nie zakurzył, N wszystko przygotuje jak bede w szpitalu smile bizuterii nie nosze chyba od 7 mca bo uwydatniala moje poaróweczki big_grin u mnie w domu obstawiaja kiedy urodze kazdy wybiera inny termin i godzine smilejabym chciala urodzic juz w przyszłym tygodniu tylko ze po wtorku zeby miec wyniki posiewów smile a moj N to chodzi tak zestresowany ze az mi go zal, ale wczoraj obiecal ze jak porod bedzie sn to bedzie z nami do samego konca, tylko zaznaczyl ze chyba nie bedzie w stanie odciac pepowiny smile miło mi sie zrobiło, dobra zmykam bo mu obiecalam ze bede chwile, a tu bylo tyle czytania smile i jeszcze ja sie rozpisałam :tongue_out pozdrawiam Was serdecznie
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 18:41
                                                    hehe Natho ja jestem zahartowana codziennymi wyjazdamibig_grin haha jednak
                                                    ostatnio faktycznie sie za bardzo meczewink
                                                    Ja ciagle nie moge uwierzyc,ze niektore z Was potrafia zjesc 8 lodow
                                                    narazbig_grin haha Lub kilka bulek,ciastka i cos tam jeszczebig_grin hahaha
                                                    Ja ostatnio mam taki sobie apetyt,ale wciskam ile wleziewink W koncu
                                                    niedlugo zaczynam dietkewink
                                                    Dziewczyny mam jakis taki melancholijny nastrojwink Slucham utworow
                                                    Feel i lezke roniewink
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 19:23
                                                    Dziewczyny u nas dziś cały dzień pochmurno i czasami pada.Pogoda
                                                    świetna.Współczuję tym co się muszą smażyć ale zapraszam na
                                                    Dolnyśląsk bo tu tylko 19' smile

                                                    Babeczki kochane nie mogę się prawie ruszać.Rozchodzi mi się to
                                                    cholerne spojenie łonowe a to tak boli przy każdym ruchu,że tylko
                                                    mogę leżeć.Staram się ruszać jak najmniej ale tak się nie da jak N w
                                                    robocie a w domu burdel heh.A przy leżeniu i przy takiej pogodzie to
                                                    zasypiam...niedawno właśnie wstałam to wreście pranie nastawiłam.Ale
                                                    czuję się źle.Jest mi niedobrze,mam mdłości,czasami pobolewa mnie
                                                    cały brzuch no i to spojenie boli.Mam ucisk na jelita i pęcherz przez
                                                    co chodzę się załatwiać co parę minut...

                                                    No nic idę coś porobić albo się może położe...nie wiem
                                                    jeszcze.Buziaki kochanekiss
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 20:38
                                                    hej, chyba Was musze przestać podczytywać, bo się nakręcam jak śrubka na gwint smile
                                                    Jak poczytałam o Waszych pąsach na mężów to oczywiście tez się wkurzyłam. Stoję
                                                    w garach w te upały, a to dzieci nie chcą jeść (i wcale się nie dziwię) wogóle
                                                    bym nie gotowała gdyby nie to, że M jest przyzwyczajony do normalnego obiadu.
                                                    Totalnie tego nie łapię. Dwa nie dość że latam od rana do popołudnia to jeszcze
                                                    potem ciągle słyszę Mamo to, mamo tamto. Wkurzyłam się i zarządziłam, że ja
                                                    owszem obsługuję je do 16, a po tej godzinie tata. W końcu inwalidą nie jest, a
                                                    ja też żyć potrzebuję. Całą wieczorną toaletę zostawiłam też jemu, a ja tylko
                                                    czytam do poduchy. Starczy...
                                                    Totalnie też nie rozumiem tego, że facetowi nie żal czasu na oglądanie
                                                    wiadomości, kropek sropek na I, gdy mu dzieci rosną i więź zanika....nienawidzę
                                                    polityki i całego szumu miedialnego brrrrrrrrr
                                                    Jak poczytałam też o tym, że Elutka się objada to i też dziś dałam czadu, a
                                                    co....co prawda nie jem słodyczy (batonów ;0) ale pączuszek, bo z wczoraj trzeba
                                                    było wykończyć, a bułeczki bo świeżutkie itd. Wszystko przez Was dziewczyny smile
                                                    Mam pytanko, jak śpię na tej dużej poduszce i ręce trzymam blisko gdzieś na niej
                                                    to mrowieja mi palce. Musze ręce spuścić na dół, żeby jakby zwisały. macie też
                                                    tak? czy mam jakieś problemy z krążeniem? (oczywiście ogólnie mam, bo przecież w
                                                    te upały prawie kazda ma smile
                                                    Z tymi powitaniami przez zwierzęta też to popieram, bo oglądałam to w jakimś
                                                    programie, szczególnie dla ras groźnych.
                                                    Czekam z niecierpliwością na jutro, ma byc chłodniej.....oby.
                                                    uciekam i pozdrawiam
                                                    Eliza
                                                  • antra-76 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 20:52
                                                    A na Śląsku się raczej pogoda nie poprawiła- była burza i zrobiło się może
                                                    chłodniej na godzinę-a później znowu duchota i żar z nieba.
                                                    Ja mam od 3 dni masakryczny apetyt-cały czas myślę o jedzeniu.Przez cała ciąże
                                                    tak nie miałam.Pilnuje się bardzo-przy mojej cukrzycy ciążowej mam jeść co 2-3
                                                    godziny małe porcje.I tak siedzę i patrze na zegarek-kiedy będę mogla znowu
                                                    zjeść..Tez tak macie? Chyba teraz nadrobię te 2 kg co ostatnio mi spadły.zresztą
                                                    chyba organizm chce cała ciąże nagonić-bo na ten moment przytyłam 8 kg- dziwne
                                                    to bardzo-bo zasadniczo jestem kluską.
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 20:55
                                                    Ojej, jak zazdroszczę tym, którzy już mają chłodniej... U mnie
                                                    dzisiaj było 32 st, przydałaby się jakaś burza...
                                                    Marcik 100 km to ja bym pojechała, a ja przecież w drugiej ciąży...
                                                    Za pierwszym razem to naprawde trwa dobrych kilka godzin. Teraz już
                                                    daleko nie jeżdżę, np. jutro M jedzie do teściów po Starszego 250 km
                                                    i już się z nim nie zabiorę, bo nie chcę urodzić w "przydrożnym"
                                                    szpitalu.
                                                    Ja zostaję i robię wielkie przygotowania, dzisiaj przywieźli mi
                                                    mebelki, do Starszego też.
                                                    Wywołałam we wszystkich nadzieję na rozwiązanie w czasie pełni, ale
                                                    mimo, że ja mam blisko (skończone 38 tyg), to ja raczej się nie
                                                    rozpakuję. Nic mnie nie boli, brzuszek mały i wysoko pod nosem, w
                                                    nocy nie sikam, chodzę żwawo, nogi trochę spuchnięte i tyle.
                                                    Wcześniej wydawało mi się, że jestem taka biedna i spuchnięta,
                                                    dopóki nie zobaczyłam dzisiaj pewnej naprawde spuchniętej ciężarówki
                                                    i teraz uważam, że jestem wee wspaniałej formie i nikt nie usłyszy
                                                    ode mnie słowa narzekań...
                                                    oprócz tego, że czuję, że to jeszcze daleko a dzidziuś duży ;-(
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 21:02
                                                    emamaa, odnośnie Inflanckiej uważam, że to bardzoi dobra opcja.
                                                    Tyle, że ja jestem taki cykor (tytlko w kwestii porodu, mam
                                                    nadziejęsmile, że nie skorzystam, bo nikogo tam nie znam..
                                                    Z Bielańskiego mam gina prowadzącego i umówioną położną, a w
                                                    bródnowskim pracują moje 2 koleżanki. Asekuruję się tak na wszystkie
                                                    strony, bo wiem, co mnie czeka a poza tym jadę rodzić sama, M
                                                    zostaje ze starszym w domu, muszę mieć kogoś kto się mną
                                                    zaopiekuje wink
                                                    A M w końcu wyznał, że nawet woli nie być przy porodzie, ja zresztą
                                                    też...
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 23:42
                                                    U nas pogoda bez zmian, nie ma chwili wytchnienia. Dziś mam luz bo Junior u mamy
                                                    a Juniorka u Teściowej, wrócą rano.
                                                    Ale za to remont trwa, ściany wymalowane, listewki prawie zrobione, jutro
                                                    składamy meble. Na łóżeczko dalej czekamsad
                                                    Ja ze swoim M też się ostatnio lekko sprzeczamy, ale to chyba ten stres, że już
                                                    niedługo, że nie zdążymy. Dodatkowo dwójka dzieci itp.
                                                    M z córką kupili chomika a następnego dnia poszli dokupić chomiczkę to
                                                    przynieśli z małymi - łącznie mamy 7 chomików. Do tego jeszcze piesek Labrador,
                                                    więc wesoła rodzinka.
                                                    Ja brzuch mam nisko, ale nie sikam często w nocy wcale, spuchnięta jestem,
                                                    obrączki i pierścionków już długo nie noszę.
                                                    W sumie bóli też nie mam, póki co nie rodzę. Torba nie spakowana, ale od
                                                    poniedziałku zaczynam pranie malutkich ciuszków, prasowanie itp.
                                                    Może w weekend coś jeszcze dokupię smile
                                                    Pozdrawiam i dobrej nocki - do juterka smile)
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 23.07.10, 23:57
                                                    Bami pojedziesz taxi? Mnie to może też czeka, jest babcia, ale jak M
                                                    utknie w korku, to będę musiała sama jechać.Babcia zostanie z
                                                    synkiem. Jeśli M mnie zawiezie do szpitala, to po porodzie i kąpieli
                                                    odsyłam go do domu. W jakim wieku masz dziecko? Kurde jakbym chciała
                                                    urodzić w ten weekend...Poszłabym na jakiś długi spacer, ale póki co
                                                    u mnie upały i zero deszczu. Jak na złość , bo w pierwszej ciąży nie
                                                    miałam takiego problemu, wyszły mi paskudne rozstępy na brzuchu po
                                                    jednej stronie. Normalnie pół brzucha w rozstępach...sad I to w
                                                    tydzień...No tak chamsko na sam koniec. Kiedyś gdzieś słyszałam ,że
                                                    póki są czerwone , to można je usunąć. Wiecie coś na ten temat, ile
                                                    to kosztuje etc. Jak się zrobią jasne , to już po jabłkach. Tylko jak
                                                    tu znaleźć czas po porodzie na takie zabiegi ,skoro będę sama z
                                                    dwójką dzieci. sad
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 08:41
                                                    Czesc Dziewuszkiwink Po pierwsze Elizo nie mow nic M,bo powie,ze
                                                    sprowadzamy Cie na zla drogebig_grin hahahaha Przez nas klotnie i
                                                    objadanietongue_out tongue_out haha
                                                    A ja od rana wisielczy humorcrying Ehh mam dosc! Tyle dobrego,ze sie
                                                    ochlodzilo,maksymalnie z 20 st mamy,ale deszczowo jest i
                                                    prawdopodobnie caly dzien bedziemy smecic przed tvuncertain No moze
                                                    wieczorkiem wyciagne M na ostatni samotny sobotni spacersmile
                                                    Cholera DZiewczyny Wy tez tak macie,ze macie mega stracha??
                                                    Moze to dlatego bo to moje pierwsze dziecko. Bardzo sie ciesze i nie
                                                    moge sie doczekac porodu,ale jednoczesnie chodze zkwaszona caly
                                                    czas,bo licze ostatnie dni wolnoscitongue_out Tyle sie nasluchalam,ze zycie
                                                    sie calkowicie zmienia itp. i ciagle sie obawiam,ze juz nie bedzie
                                                    MNIE samej sobie,tylko bedzie dziecko i dziecko,a ja bede w domu
                                                    matka-polkatongue_out Takie mnie ostatnio nachodza takie mysli przerazajacetongue_out
                                                    To jest ostatni samotny wspolny weekend z M... Zobaczymy jakie beda
                                                    te z Malutkawink Ehh... boje sieuncertain
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 09:23
                                                    Zależy kto jakie ma podejście. Życie się zmienia, ale na lepsze. Ma
                                                    się dla kogo żyć i o kogo troszczyć. I jeśli ma się odrobinę chęci i
                                                    czasem pieniędzy, to można z dzieckiem ruszyć się w wiele
                                                    miejsc.Nawet płaczące dziecko wyrasta z tego i można go wszędzie
                                                    zabrać. To prawda,że jest dziecko i dziecko, ale jeśli ma się
                                                    pozytywne nastawienie , to opieka sprawia przyjemność. Jeśli takowego
                                                    nie ma, dzidzia marudna , to może być ciężko czasem. Ale wierz ,że
                                                    nie ma nic piękniejszego jak patrzenie na rozwój swojego dziecka.
                                                    Zdecydowanie nie jestem Matką Polka. Nawet nie myślałam o dzieciach,
                                                    a już czekam na drugie.
                                                    Bami jeszcze jedno pytanie: Dlaczego nie chcesz rodzić na Żelaznej? Z
                                                    kim tam rodziłaś?
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 10:43
                                                    Witajcie, nadeszło ochłodzenie smile jest całkiem przyjemnmie, N montuje lampe u tesciowej a ja oczywiscie z nim tyle ze siedze na kompe smile wole mu towarzyszyc niz stresowac sie w domu czemu tak dlugo go nie ma. Ostatnio jest coraz lepiej, nawet sie dogadujemy i od razu lżej na duszy. odnosnie obaw o zmiany w zyciu to ja tez takie mam, ale odkad pamietam bawilam sie w dom i zawsze marzyłam o dzieciaczkach, w domu było nas duzo smileoprocz 3 starszego, z ktorymi rozniebywało przezyłam 2 młodszego rodzenstwa, 2 siostrzenców i chyba nie jest tak zle z tymi dzieciaczkami smile Tak jak napisała Ania wazne jest podejscie a uwierz mi Elutko ze jak Ci połoza Mała na piersi to bedzie to najcudowniejsza chwila w twoim zyciu. pamietam jak siostra 5 lat temu rodzila syna, wyniesli nam go pokazac jeszcze takiego brudnego, ryczałam chyba bardziej niz Ona smile
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 11:42
                                                    Obawy zawsze będą, ja choć pochodzę z dużej rodziny (5-ro rodzeństwa) i sama
                                                    byłam najmłodsza błagałam mamę by mi jeszcze jedno urodziła (ale nie mogła już
                                                    bo ją podwiązali - w sumie rodziła 8 razy, ale dwójka pierwszych zmarła).
                                                    Kompletnie tego nie rozumiałam, że nie mogłam mieć kogoś do pilnowania. Miałam
                                                    ogromną chęć opieki nad kimś i dopiero od 16 roku posypały się dzieci.
                                                    Wychowałam w sumie z 10-tkę. Były momenty, że było naprawdę ciężko, ale to
                                                    doświadczenie pomogło mi wyjechać do Stanów i tam się dwójką opiekować
                                                    noworodkiem i dwulatką. Extra przygoda no i nauka języka.
                                                    A potem molestowanie męża kiedy będziemy mieli swoje, On mnie stopował bo
                                                    robota, bo nowa praca. Ale jak się posypało to sypnęło i po 14 miesiącach od
                                                    Maksa przyszła Gabrysia smile wtedy było hardcorowo smile
                                                    Na szczęście potem siadła mi tarczyca, więc totalnie nic o tym nie wiedząc nie
                                                    zachodziłam w ciążę jak się wzięłam za leczenie to od razu pyk i bobas -
                                                    wiatropylnie tongue_out
                                                    Choć na weselu mówiłam, że chcę mieć trójkę to uwierzcie mi obaw przyszło
                                                    mnóstwo, a to finansowe, a to poprostu za czyjeś życie, za zdrowie (skoro oboje
                                                    nie jesteśmy w dobrej formie), a to znowu o pracę i o tą miłość czy ją znajdę po
                                                    tyle latach skoro oczkiem w głowie jest Maks (z płci męskich). I nie wiem tego,
                                                    ale mąż pociesza że to samo przyjdzie, więc mu wierzę skoro zawsze kochałam
                                                    malusie dzieci. Ciągle myślę też o tym, żebym była sprawiedliwa, żebym nie
                                                    traktowała trzeciego jak tego co musi donaszać ubrania po starszym (bo przecież
                                                    tak w większości przypadków będzie)bawić się zabawkami po kimś i wogóle szybko
                                                    dorosnąć smile
                                                    Obyśmy wszystkie ześwirowały na punkcie naszych dzieci (ale też od razu ustaliły
                                                    co przy maluchach robią tatusiowie!!! smile bo to może mieć ciężkie konsekwencje za
                                                    kilka lat.
                                                    ps. całą noc czekałam na ochłodzenie i burzę i owszem spadł deszcz z rana, a
                                                    teraz duchota!!!! za jakie grzechy leci mi ciurkiem po karku!!!!
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 13:05
                                                    Eliza582 ja też pochodzę z dużej rodziny.Również mam 5-ro
                                                    rodzeństwa.Też chciałam mieć jeszcze braciszka albo siostrzyczkę
                                                    młodszą ode mnie(jestem najmłodsza) ale wiedziałam,że nie da rady bo
                                                    moja mama też była podwiązana.Ale za to moja mama też pochodzi z
                                                    licznej rodziny,też miała 5-ro rodzeństwa.Ja mam czterech dorosłych
                                                    braci,jeden ma 3-kę dzieci,drugi 2-kę a trzeci 4-kę.Jeden z braci nie
                                                    ma jeszcze żadnego.Moja jedyna starsza siostra nigdy nie zajdzie w
                                                    ciążę bo jest niepełnosprawna.Czyli mam naprawdę liczną rodzinę.A mój
                                                    N ma 2-kę rodzeństwa i jest wujkiem 3-ki dzieci.Mówię wam u mnie
                                                    bardzo trudno się połapać co i jak.Mój N dalej wszystkiego nie
                                                    kojarzy,w sumie tylko rodzina wie co gdzie ma być a osoba trzecia nie
                                                    zrozumie póki jej tego nie rozpiszesz.Ale za to weź tu zapamiętaj
                                                    daty urodzin hehe.Trzeba mieć dobrą pamięć.smilesmile

                                                    Dziś pół nocy wymiotowałam wczorajszą kolacją a dzisiaj od rana
                                                    śniadaniem...Jestem taka głodna a boję się coś zjeść żeby nie zwrócić
                                                    po raz kolejny...crying
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 13:37
                                                    Incienso kochanie,a Ty przypadkiem nie rodzisz?? Masz takie objawy
                                                    przeczyszczania sie organizmu i te bole Twoje... Moze powolutku sie
                                                    rozpakowywujeszwink
                                                    Pocieszylyscie mnie Kochane,ze kazda z Was ma jakis lek zwiazany z
                                                    przyjsciem malenstwawink Ciesze sie,ze nie jestem w tym osamotnionawink
                                                    U nas zimnobig_grin 18 stopni niby jest,ale dalabym ponad 20smile Niebo
                                                    zachmurzone i delikatna mrzawka jestwink No i do tego wieje tą
                                                    mrzawkąwink Wiec niezbyt przyjemnie,ale napewno przyjemniej niz w
                                                    upalywink Moj M chrapie sobie (odsypia nocke),a ja czekam na 15 i
                                                    nastawiam obiadbig_grin Wstyd sie przyznac,ale dzis na obiad... MROZONA
                                                    PIZZAbig_grin haha Takze larytas,nie ma co!! Ale jakos taka chetka nas
                                                    naszlabig_grin
                                                    Do tego w sklepie zobaczylam juz szkolne akcesoria! i tak sie
                                                    rozczulilam,ze za pare latek naszej malej bedziemy kupowac taka
                                                    plastelinke i tornisterekbig_grin hehe
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:09
                                                    O Qrczę, takiego posta napisałam, i mi zeżarło !!!
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:18
                                                    Aniaolawa, taak, jadę sama taxi, trochę mi smutno z tego powodu, bo
                                                    każda z M, a ja...ale przecież jestem dużą dziewczynką i radę dam smile
                                                    Jak tylko się zacznie powiadamiam też moją Mamę, która ma
                                                    przykazanie siedzieć na walizce z telefonem w ręku, i nadjedzie - ma
                                                    200 km i pociągi co 1 lub 2 h, powinna zatem być w ciągu 4 h. Jak
                                                    Mama już będzie u mnie, M jedzie pędem do szpitala ale ma być w
                                                    pobliżu nie na sali porodowej. Taki mam Plan.
                                                    Odnośnie Żelaznej, to uważam, że jest to bardzo przereklamowany
                                                    szpital. To naprawdę niewielki szpitalik (szczególnie jest problem z
                                                    salami poporodowymi), który chce "przerobić" jak najwięcej porodów,
                                                    wspomagany owczym pędem przyszłych mam w tamtym kierunku. Owszem,
                                                    jest przyzwoicie, ale nieadekwatnie do pobieranych opłat. Rodziłam z
                                                    położną Renatą Zaborowską, super, ale już tam nie pracuje. Jeżeli
                                                    chcesz znać więcej szczegółów lub w ogóle pogadać nnt. warszawskich
                                                    porodówek, top możemy na priv, nie będziemy zanudzać tu Koleżanek...

                                                    Eliza, chytlę czoła, brać udział w wychowaniu 10 dzieci to naprawdę
                                                    COŚ, i trójka własnych - no no. Szacuneczek, ja pewnie nawet z 2 nie
                                                    dam rady
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:04
                                                    Eliza, chylę czoła, brać udział w wychowaniu 10 dzieci to jest COS,
                                                    czasami zazdroszczę osobom z dużą ilością rodzeństwa, ja mam tylko
                                                    jedną siostrę, a ona ma 1 już dorosłe dziecko.
                                                    My zdecydowanie poprzestaniemy na dwójce, bo późno zaczęliśmy smile
                                                    Podziwiam osoby, które ogarniają więcej niż 2, ja chyba nie dałabym
                                                    rady, zastanawiam się, czy dam radę z pięciolatkiem i
                                                    niemowlakiem... M wraca późno, zmęczony i z reguły wściekły, babcie
                                                    daleko, nawet przedszkole mam daleko, a mój starszy przyzwyczajony
                                                    do funkcji pępka świata. Lekko nie będzie.
                                                    Aniaolawa, tak, wybieram się sama taxi, trochę mi smutno z tego
                                                    powodu, ale jestem już dużą dziewczynką i radę dam smile. Jak tylko
                                                    się zacznie powiadomię też moją Mamę, która ma przykaz siedzenia na
                                                    walizce i czekania na sygnał smile, mieszka 200 km ode mnie i pociągi
                                                    ma co 1 lub 2 godziny. Powinna się zjawić zatem po ok. 4 h od
                                                    telefonu. Też martwią mnie korki (dobrze, że są wakacje), żeby M
                                                    szybko dojechał do starszego. Jak Mama dojedzie do mnie, M ma
                                                    przyjechać do szpitala, ale ma być w pobliżu, nie na sali porodowej.
                                                    Taki mam PLAN.
                                                    Odnośnie Żelaznej to uważam, że szpital jest mocno przereklamowany.
                                                    To jest naprawdę mały szpitalik i chce "przerobić" jak najwięcej
                                                    porodów, wspierany owczym pędem przyszłych mam w jego kierunku. W
                                                    lutym rodziła tam kuzynka mojego M, był lekarz stamtąd, szkoła
                                                    rodzenia, umówiona położna, sam poród w porządku, ale później
                                                    przenosili dziewczynę w ciągu 2 dni 4 razy! Ponadto zniechęca mnie
                                                    ciągla panujący tam zwyczaj znieczulenia tylko pierwszej fazy
                                                    porodu, w 2 fazie, czyli skurczów partych, "jedziesz" bez
                                                    znieczulenia, bo oni tam twierdzą, że to opóźnia poród. A rodzxiłam
                                                    z p. Renatą Zaborowską, świetna położnba, ale już tam nie pracuje.
                                                    Sama też za pierwszym razem uważałam, że tam są najlepsze warunki do
                                                    rodzenia, ale zdecydowanie tak nie jest. A może ja po prostu za
                                                    wiele wymagam?
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 14:19
                                                    oo, sorry, jednak był, tylko schował się głęboko...
                                                  • mona2202 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 15:41
                                                    Witam wszystkie przyszłe mamusie i te ktore juz nimi zostalysmile
                                                    jestem nowa.... leze sobie i przegladam internet bo juz miejsca nie
                                                    moge sobie znalezcsad termin mam na 4.08. jestem juz taka ociazala ze
                                                    nic mi sie nie chce robicsad puchną nogi i cos mnie brzuch pobolewa
                                                    tak jakby zbliżała sie miesiaczka. A wie kobitki chcialabym dolaczyc
                                                    do waszego grona oczekujacych bo w gronie zawsze razniejsmile jesli
                                                    nikt nie ma oczywiscie nic przeciwko.. moze napisze cos o sobie..
                                                    mam na imie Monika jestem prawie w 38 tc. jest to moja druga ciaza.
                                                    Pierwszy synek urodził sie 16.05.2001r. wiec troche czasu minelo a
                                                    teraz upragnione rodzenstwo i buuummm bedzie braciszeksmile jesli
                                                    ktoras z was ma jakies pytania dotyczace porodu lub ogolnie sluze
                                                    pomocą i doswiadczeniem jakie zdobylam przez te lata... pozdrawiam i
                                                    do uslyszenia. smile
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 18:32
                                                    Nie sądziłam, że tyle jest jeszcze rodzin wielodzietnych. Mój M pochodzi właśnie
                                                    z takiej rodziny. Jest ich 5 facetów. Jak ich poznałam nie mogłam się połapać,
                                                    który jest który. Wydawało mi się, że jest ich bardzo dużo, na dodatek podobni
                                                    do siebiesmile
                                                    Witaj Mona. Szkoda, ze dopiero teraz się ujawniłaś.
                                                    Ja zaczynam się coraz bardziej stresować. Boje się tego porodu odkąd usłyszałam,
                                                    ze mały ma już teraz 3660. To nasze pierwsze dziecko i każdy mi wmawia, ze jeśli
                                                    jest taki duży to będzie mi bardzo ciężko. Nie wiem czy wytrzymam też ból. Mam
                                                    nadzieję, że jednak zdążę we wtorek odebrać wyniki posiewu.
                                                    Zaczęłam się też martwić jak damy sobie radę kiedy Mateusz będzie już z nami.
                                                    Tak długo o niego walczyliśmy. Cudem jest, że zaszłam w ciąże, a teraz mam
                                                    wątpliwości. Nawet mam sny, że chce isc na dyskotekę i co raz ktoś mnie pyta
                                                    gdzie zgubiłam brzuch? Ja jestem zła, że mnie o to pytają i w ogóle nie mam
                                                    ochoty się zastanawiać co się dzieje z moim dzieckiem.
                                                    Po tym śnie mam wyrzuty sumienia.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 19:24
                                                    Czesc Koachane Kobietki. Ja rowniez witam nowoprzybylewink
                                                    Gosienko tez mam takie mysli i sny. Bawie sie na disco i nagle
                                                    przypominam sobie.."zaraz,zaraz przeciez jestem w ciazy",potem
                                                    mysle "eee tam" i zlopie wóde jak lecitongue_out
                                                    Tez sie obawiam tego,ze wszystko mi sie utnie i nie bede mogla sie
                                                    juz pobawic jak czlowiek,ale zaraz sobie mysle,ze to jest
                                                    niemozliwewink Przykladem jest nawet moja siostra,ktora pare miesiecy
                                                    po urodzeniu mlodego poszla ze mna na discowink
                                                    Tylko,ze Ona nie karmila piersia,ale ja zamierzam karmic tak do pol
                                                    roku (chociaz kto wie,jak to bedzie). Wogole mysle juz o powrocie do
                                                    jakiejs pracy. Malutka w drodze a ja juz pragne pracowacuncertain Nie chce
                                                    wyjsc na egoistke,ale mysle nad tym by po karmieniu piersia,pojsc
                                                    juz od razu do pracy... Po prostu chcemy z M wziac kredyt hipoteczny
                                                    na wspolny domek,a bez pracy ani rusz... i juz sie martwie jak dam
                                                    rade rozstac sie z moim malenstwem,a jednoczesnie nie wiem tez,czy
                                                    to dobry pomysl... Ehh wogole mam duzo watpliwosci,ktore naszly mnie
                                                    dopiero terazuncertain Jeste przekonana,ze to przez stres zwiazany z
                                                    rozwiazaniem...
                                                    Ehh... A tak poza tym,to nigdzie dzis nie poszlismy bo ciagle pada i
                                                    dzien zlecial na niczymuncertain Ale na jutro obiecalismy sobie zwiedzanie
                                                    zamczyska w niedalekiej miejscowosciwink
                                                    Tez bym z checia poszla do kina,ale na moje nieszczescie,moj M nie
                                                    cierpi kinauncertain Jak chodze to tylko z kolezankamitongue_out
                                                    no nic,zycze Wam udanego wieczoru i udanej niedzieliwink kiss
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 19:27
                                                    Goska797, nie przejmuj się snami, podswiadomość płata Ci figla, nic
                                                    się nie martw, naprawde nie znam nikogo, kto rodzicielstwa nie
                                                    podsumowałby "in plus", na początku tylko trzeba przyzwyczaić się do
                                                    nowej sytuacji. Mnie na przykład wcale nie zalała przysłowiowa fala
                                                    szczęścia i wszechogarniającej miłości, gdy po porodzie Mały
                                                    wylądował na moim brzuchu. Jedyne, co czułam to ulga, że przestało
                                                    boleć. Myślałam, że ze wzruszenia będę płakać, bo przed porodem
                                                    leżałam na patologii ciąży i spacerowałam sobie po korytarzyku, z
                                                    którego można było przejść do pomieszczenia na bloku porodowym,
                                                    gdzie badano świeżo wyklute dzieciaczki. Więc ja na tym korytarzyku
                                                    sobie czatowałam, i co które przynieśli, zaglądałam po cichutku i
                                                    potem popłakiwałam ze wzruszenia smile a jak urodziłam sama - tylko
                                                    ulga, że to już. Przez cały pobyt w szpitalu przyglądałam mu się i
                                                    zajmowałam się , jakby był przybyszem z innej planety, a nie moim
                                                    dzieckiem, a po powrocie do domu chlipałam M, że Malutki jest taki
                                                    piękny, a ja nie potrafię go kochać... i zaklinałam M, że to SEKRET -
                                                    taki typowy baby-blues związany z wahaniami hormonalnymi. Teraz
                                                    strasznie mnie to bawi, ale wtedy byłam przerażona stanem swoich
                                                    odczuć. Miłosć do dziecka przychodzi stopniowo, teraz mam
                                                    absolutnego fioła na punkcie Małego i sen mi spędza z powiek, co
                                                    zrobić, by jak najmniej ucierpiał na pojawieniu się braciszka...
                                                    Wracając do Gośkowego 3660 - ile jeszcze masz do terminu porodu?
                                                    Masa dziecka jest uzależniona od wielu czynników, z moich obserwacji
                                                    wynika, że najbardziej koreluje z masą urodzeniową rodziców i
                                                    prawdopodobnie z dietą w ostatnich tygodniach ciąży,. Mój M przy
                                                    urodzeniu ważył 4200, ja 3600, więc raczej nie mamy się co
                                                    spodziewać malutkiego dziecka, jeżeli jeest donoszone...pierwszy
                                                    ważył 4000 i drugi pewnie też
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 21:24
                                                    DESZCZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nareszcie!!!!!!!!!!!!
                                                    ale i tak duchota ale jakos tak lepiej........... jutro za to ma sie
                                                    ochlodzic...juz sie nie moge doczekac... ide z juniorem do mamusi na obiadek M
                                                    do pracy wiec znowu junior na mojej glowie.

                                                    dziewczyny co do snów- to cos czytałam ze ciężarne tak juz mają ze sni sie bog
                                                    wie co... dla mnie to wlasciwie nic nowego bo od zawsze mam takie porąbane sny
                                                    ze moj M mowi ze spilberg by tego nie wymyslil i nie makręcil bo tego sie
                                                    ogarnąć nie da!
                                                    przeważnie mam takie ciężkie psychicznie sny- ze jak rano sie budze to jestem
                                                    taka zmęczona ze szok!

                                                    wlasnie mi dziecko padlo chyba w sypialni wiec zaraz ide go przeniesc do pokoiku
                                                    i klapne swoje wieeeeeeeeelkie cielsko na lozko............caaaaaaaaly dzień o
                                                    tym marze- ostatnio codziennie!

                                                    a! wiecie co mi sie przydazylo wczoraj...wieczorkiem poznym ogladalam tv i
                                                    malutki jakby odwrócił sie ze pleckami byl zwrócony do mojego pępka a nóżki i
                                                    rączki w strone kręgoslupa... iiiiiiiiiiiiiiiiii....... dziecko sobie kopalo....
                                                    ale ALE JAK! bawilo sie w najlepsze a mi łzy lecialy tak mnie bolalo. myslalam
                                                    ze nie wytrzymam...nawet zaczelam do niego mowic zeby przestal bo myslalam ze
                                                    umre.... tak raz walnął ze myslalam ze przebil mi pęcherz i wody zaczely
                                                    wyciekac... az sie przestraszylam ...... nie wiedzialam czy normalnie popuszczam
                                                    czy to naprawde wody.... dziewczyny... polnoc- M na służbie ja sama z 4latkiem w
                                                    domu.... a jakby cos... to nie wiem co bym zrobila!

                                                    ale pozniej uspokoil sie i poszedl spac... ale to co wczroaj bylo to przeszlo
                                                    dziecię samo siebie.

                                                    dobrze ide sie polozyc....do jutra babeczki smile
                                                  • mona2202 Re: "sierpień 2010" 24.07.10, 22:53
                                                    goska797 no szkoda ze tak pozno ale lepiej pozno niz wcale. Co do
                                                    tych wielodzietnych rodzin to moj M tez jest z dosyc sporej smile jest
                                                    ich 5 facetow i 3 dziewczyny smile troche sporo u mnie jest nas 5 4
                                                    dziewczyny i jeden chlopsmile moj M jest najmłodszysmile co do dzidzi to
                                                    moja tez podobno jest spora jutro mam usg w szpitalu bo nie mozna sie
                                                    dostac do przychodni takie sa terminysad moj w czerwcu dokladnie 8
                                                    wazyl 2200g i lekarz powiedzial ze bedzie mial wage zblizona do
                                                    pierwszego dziecka ktore nie bylo male 3950g i 59 dł. urodziłam
                                                    siłami natury chociaz mnie cielisad mam nadzieje ze ten tez pojdzie
                                                    jak z płatka ( pierwszy 40minut) czego tobie rowniez zycze i rozumiem
                                                    twoj strach jako pierworódki bo przezywam to samo jakbym nie rodzila
                                                    nigdy aaaaaaaaaaaasad bedzie bolało ale za to jaka nagrodasmile co do
                                                    Twojego snu gosiu to nie przejmuj sie to tylko sen a nie twoje mysli
                                                    naprawde. Jeszcze do tego nosisz kruszynke o ktora tak sie starałas
                                                    wiec wszystko bedzie w porzadku smile pozdrawiam
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 07:37
                                                    witam panie o tak cudownie chlodnym świeżym deszczowym poranku !!!

                                                    dziś w nocy znowu mialam durny sen- śnily mi sie wszystkie byle mjego M na
                                                    naszym balkonie - on je ściskał i obejmował robiły zdjęcia i wstawiały na nk! a
                                                    ja siedzialam w juniora w pokoju i z tym brzuchem sprzątalam i przez okno
                                                    widzialam co oni wyprawiają .... aj.....

                                                    to 1/10 snu....

                                                    poza tym chcialam wstać siku w nocy- wiec przekrecilam sie na plecy zeby wstac-
                                                    DZIWECZYNY co sie sama do siebie uśmialam ... pęcherz pelny, ja na plecach,
                                                    malutki ucisnął go mocniej myslalam ze nie utrzymam, chce mi sie niemolosiernie
                                                    A JA WSTAĆ NIE MOGE! czulam sie jak te robaczki życzki czy coś jak juz sie
                                                    przewrócą na plecy to tak leżą i bzyczą bo sie nie mogą odwrócic...I JA - jak
                                                    taki robaczek na tym łóżku... achhhhhhhhhhhhh

                                                    dzis musze ISC do kosciola, M pojechal do pracy, wiec piechotka, deszcz raz
                                                    kropi raz nie... pogoda świeża i chlodna az chce sie wyjsc, ale mam problem, nie
                                                    mam butów, nogi mi popuchły więc tylko japonki...jak tu isc w japonkach? po mszy
                                                    pod kosciol przyjedzie moj tata nas zawiesc do nich na obiad...

                                                    pozdrawiam wszystkich big_grin i milej niedzieli zyczesmile
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 07:52
                                                    Witajcie
                                                    W Szczecinie po wczorajszym dniu ciągłego padania dziś znów słoncesmile, cieszę się bardzo, bo w planach na dziś jest spacer na jarmark jakubowy, to jakaś nowość Szczecinie.
                                                    Za to wczoraj chyba uaktywnił mi się instynkt wicia gniazda: zagoniłam R do generalnych porządków, ojjj ależ nazbierało się „skarbów” do wyrzucenia, umordowałam się niesamowicie. Po południu pojechaliśmy na ślub znajomego.
                                                    No i w końcu mój R pokazał mi samochód, który rozbił podczas zeszłotygodniowych wojaży nad morze. W sumie to nic wielkiego się nie stało zbite światło i maska trochę pogięta. R oczywiście cały i zdrowy. Chciał tylko sprawdzić jak ta terenówka sprawdza się w terenie ( jest zapalonym off-road`owcem) no i udało się, jeździ dobrze, i da się ją rozbić. A to w końcu moje autko. Kupiłam je jak jeszcze nie wiedziałam ze jestem w ciąży i miał być to samochód służbowy, ale jak okazało się, że jestem w ciąży musiałam zrezygnować z jazdy nim bo w nim strasznie rzuca i nie jest to komfortowy dla ciężaróweksmile Myślałam, że jak urodzę to znów wrócę do niego a tu klapasad
                                                    Koniec użalania się nad samochodami, mam tylko nadzieję, że uda się autko poskładać w ciągu 2 miesięcy. Chcę szybciutko po porodzie wrócić do pracy. Szczerze to nie mogę się doczekać powrotu. A pracę mam taką, że spokojnie pogodzę pracę i karminie piersią, heh uroki własnej firmysmile

                                                    Wieczorem znów wypłakiwałam się R, że boję się porodu i czy dam radę i jak na złość w nocy śniło mi się, że rodzę.

                                                    Ależ się rozpisałam
                                                    Idę pod prysznic i śniadanko zrobię dla R i biorę się za prasowanie, znów czuję przypływ energii,a potem na miasto
                                                    Trzymajcie i miłej niedzielismile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Gosia
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 08:41
                                                    Dzień doberek wszystkim!

                                                    Za oknem piekne słoneczko, temperatura rewelacyjna, zyc nie umierać!

                                                    Wczoraj wieczorem sie doczekałam - zniknęły mi kostki! Tylko nie wiem dlaczego
                                                    akurat teraz. W te potworne upały nic mi nie było,a wczoraj nogi jak hobbit
                                                    miałam. Brakowało tylko owłosienia smile

                                                    Ale Wy się z tymi snami macie. Mnie się tez kilka razy cos dziwnego/głupiego
                                                    sniło, ale to dawno. Teraz za to mam problemy ze spaniem. Zasypiam co prawda jak
                                                    dziecko, ale budze się juz koło 5 i nie moge dalej spać sad Po prostu czuję się
                                                    juz wyspana. I tak dosypiam na chama do 7-8 i wstaję.

                                                    Bylismy wczoraj u moich rodziców. Droga fatalna , koleiny zalane wodą, ściągały
                                                    samochód na wszystkie strony. Momentami aż starch było jechać. Wytelepało mną,
                                                    wytrzęsło, i wieczorem i w nocy dostałam jakis skurczy, ale takich bardziej
                                                    bolesnych/nieprzyjemnych niż zwykle. Co prawda dużo ich nie było, ale nie były
                                                    fajne. No, także pojechaliśmy z rańca i wróciliśmy koło 22, bo troszkę bałąm się
                                                    zostawać. Lepiej byc nha miejscu, jeszcze przy takiej pogodzie jechać
                                                    pośpiesznie w nocy do szpitala jakby co, jednym słowem wolałąm wrócić.

                                                    Jutro idziemy do lekarza zobaczyc co u Darii słychać, ile urosła i obgadac
                                                    wszyskie porodowe sprawy. Ja w dalszym ciągu zamierzam pojutrze urodzić(smile),
                                                    więc trzeba wszystkei sprawy dopiąć na ostatni guziczek smile. Mój ślubny to sie ze
                                                    mnie smieje smile

                                                    A dziś złożymy łóżeczko! I jedziemy na łono natury - do konia. Stoi taki
                                                    biedulinek zapomniany, niewysmyrany, niepoczyszczony. Zawieziemy mu marcheweczek
                                                    i chyba poprawię mu "fryzurę"(obcięłam mu jakiś czas temu grzywę na irokeza i
                                                    juz mu odrasta) smile

                                                    Pozdrawiam
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 09:21
                                                    Witajcie Babeczki! No ja noc mialam niespokojna i zastanawialam sie
                                                    dlaczego... a to przeciez pelnia bylawink Cala noc sie krecilam w
                                                    lozku,moj M tezwink
                                                    A dzis chmurki za oknem i temperaturka przyzwoitawink Oby tylko nie
                                                    lunelo,bo kolejny dzien bedzie zmarnowanysmile Dobra Babeczki,ide
                                                    scielic lozeczko i sniadanko robicsmile Trzymajcie sie chlodniutkobig_grin
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 11:00
                                                    Ojej, nigdy nie myślałam, że zachmurzone niebo pod koniec lipca mnie
                                                    ucieszy... w końcu temperatura łaskawa, i opuchlizna z nóg w czasie
                                                    nocy prawie zeszła ! - bosko! Nareszcie leń mnie opuścił, czeka mnie
                                                    wielkie układanie chłopakowych rzeczy w nowych meblach, mam czas do
                                                    wieczora - Młody wraca od babci smile
                                                    Odpoczywajcie dziewczęta, słyszałam, że takie tropiki już raczej do
                                                    nas nie wrócą - i dobrze w takie upały w połogu jest równie
                                                    nieprzyjemnie, co w 9 miesięcu ciąży.
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 13:18
                                                    Dziękuję Wam za wszystkie słowa otuchy.
                                                    Bami mój M jak się urodził ważył 3500, ja zaś byłam dzieckiem 7 miesięcznym wiec
                                                    kruszynka. Termin porodu mam na 16 sierpnia, ale myślę, ze to nie realne. Nie
                                                    wiem czemu Mateusz taki duży wyszedł na tym usg bo w sumie trochę większy okazał
                                                    się dopiero na usg w 28 tyg i to też nie wagowo co rozmiarami. Ja od tego czasu
                                                    przytyłam 3 kg, a tez nie zauważyłam żebym jakoś jadła inaczej niż na początku
                                                    ciąży. Mam jeszcze nadzieje ze może tak jak mówił lekarz czasami usg dodaje 500g.
                                                    Dzisiaj wyspałam się bo upały ustały i temp 20 stopni. Mam jednak sny erotyczne
                                                    z moim M. Tak się zastanawiam czy to efekt braku sexsu przez 2 miesiące czy
                                                    zbliżającego sie porodu.
                                                    W każdym razie st, ze jeśli doczekam wizyty we wtorek to spróbujemy jeszcze się
                                                    pokochać przed porodem bo już nam ciężkosmile
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 14:56
                                                    Sny erotyczne to chyba raczej z braku sexu...ja też z moim N już
                                                    dawno "tego" nie robiłam a przecież mogę bo tabletki odstawione i
                                                    czekam na rozpakowanie.Tylko,że On się chyba wypalił...w ogóle nie ma
                                                    ochoty więc nie zmuszam tylko,że jak jak mu się zachce to pewnie mi
                                                    sie nie będzie chciało hehe.

                                                    Na szczęście wymioty ustąpiły,ale jeszcze czasami mam mdłości.Dzisiaj
                                                    rano bolał mnie brzuch jak na @ i to konkretnie,tak chyba z 10 min
                                                    bolał.Ale przeszło.Czasami i tak czuję te bóle takie leciutkie a
                                                    krzyż jak zacznie mnie boleć czasami to nie mogę się ruszyć.Chyba
                                                    zbliża się mój czas...:d

                                                    A co do pełni to przecież ma być 26 lipca czyli jutro...i w
                                                    poniedziałek któraś z nas odwiedzi szpital hehe...ale by było...a
                                                    czytałam,że nadmiar energii i nagły przypływ wicia gniazda jest
                                                    oznaką zbliżającego się porodu.Więc uważajcie na siebie mamuśki z
                                                    dużą porcją energiismilesmileJa też już mam wszystko przyszykowane,tylko
                                                    okna bym chciała umyć ale teraz tego nie zrobie bo taka brzydka
                                                    pogoda i raz pada raz nie więc szkoda by było mojej pracy.

                                                    Wczoraj byłam na koncercie.Mój N grał swój pierwszy koncert (jest
                                                    raperem).Nie mogłam tego przegapić tylko szkoda,że taki wielki brzuch
                                                    mam bo musiałam stac z tyłu,żeby mi nikt nic nie zrobił.Ale zdjęć
                                                    naklikałamsmilesmile Wróciliśmy przed północą bo byłam już mega zmęczona.

                                                    No to trzymajcie sięsmileJa ide coś zjeśćkiss
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:12
                                                    Seks przed porodem (tj. skończone 38 tyg. ) jak najbardziej
                                                    wskazany, prostaglandyny zawarte w nasieniu przyspieszają
                                                    rozwieranie szyjki...Szczególnie powinny wziąć sobie to do serca
                                                    dziewczyny spodziewające się dużych dzieci, każdyu tydzień więcej to
                                                    ok. 200 g na plusie u dzieciaczka
                                                    Tylko jakoś ciężko się przemóc, z takim brzuchem figle, poczucie
                                                    atrakcyjności zerowe więc i z chęciami bywa różnie. Chociaż M
                                                    stwierdził, że on to chętnie, nawet takiego słonika smile
                                                    Usiadłam dopiero teraz, od rana przewróciłam do góry nogami niemal
                                                    całą chatę, odgruzowałam pokój Starszego, ze śmieciami wychodziłam
                                                    chyba z 5 razy... Nawet ciastop upiekłam, czego nigdy nie robię..
                                                    Właśnie stygnie, jak ktoś ma blisko, zapraszam... hej,
                                                    warszawianki? smile
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:36
                                                    Bami - ale się uśmiałam z tego słonikasmile aż się mój M
                                                    zainteresował. Wtajemniczyłam go nieco w nasze arkana i co się
                                                    dowiedziałam, że on też nie ma nic przeciwko i z chęcią pofiglowałby
                                                    ze swoją foczkąsmile Uroczesmile A w kwestii apetytu, to też mam mega
                                                    zapotrzebowaniesmile i to teraz w ostatnim miesiącu...
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:40
                                                    haha mmm na ciasto bym wpadla z mila checiatongue_out tongue_out Ale do Warszawy
                                                    kawaleczek jest ze Strzelinatongue_out haha
                                                    A ja dopiero siadlam przed komputerkiemwink Ostatnia niedziela we
                                                    dwoje minela bardzo milowink Pojechalismy najpierw do ogrodu
                                                    botanicznego,potem do kosciolka i na lody... ehh taka mila laba...
                                                    az sie boje tego koncatongue_out
                                                    Ja na sex z M mam straszna ochote...z reszta biedak tez chce,ale
                                                    troche sie boimy przedwczesnym porodemtongue_out Myslicie,ze mozemy
                                                    zaryzykowac??wink
                                                    Chociaz przedwczoraj tez mialam sen erotyczny w roli glownej z M i
                                                    mialam mega orgazmbig_grin haha Jak sie obudzilam,to pomyslalam tylko,ze
                                                    zaraz urodze!big_grin haha
                                                    A tak poza tym to nic juz sie nie dzialo ciekawegowink kiss
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 18:45
                                                    Elutka, jak to nic ciekawego? A mega-orgazm?
                                                    Te nocne orgazmy w ciąży to z powodu przekrwienia narządów rodnych,
                                                    baardzo przyjemny aspekt ciąży, niestety, w połogu nie występują,
                                                    więc korzystajmy
                                                    Jak ktoś skończył 38 tyg, do dzieła, zamieńcie się w brzuchate
                                                    boginie seksu!
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 20:08
                                                    No u mnie dopiero 37tc ale mały jest już odpowiednio duży i
                                                    wykształcony,że mogę bez problemów zająć się moim N tylko,że on nie
                                                    chce.Wyobrażacie to sobie,żeby wasz facet (zazwyczaj są
                                                    zboczeniuchami) nie chciał z wami się kochać? Jest to takie trochę
                                                    przykre tym bardziej,że jak ja nie mam ochoty a on ma to staram się
                                                    chociaż jego zaspokoić.No i przez to takie "niechce mi sie" nie czuję
                                                    się w ogóle atrakcyjna,po prostu wiem,że go nie pociągam...mówi się
                                                    trudno,bez tego też da się żyć a zmuszać go na pewno nie będę.Tylko
                                                    się odpłacę pięknym za nadobne.Później i tak około 6-7 tyg nie można
                                                    uprawiać sexu to wtedy pokażę mu figę z makiem.Sam się będzie
                                                    zadowalał.A cotongue_out

                                                    Dobra laski ide coś wszamać...jest megaaa głodna...big_grinbig_grin
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 21:06
                                                    My jutro zaczynamy 38 tc. Chyba jednak dłużej nie będziemy czekać az do
                                                    wtorkusmileJutro odbieram wyniki tego posiewu, we wtorek wizyta u gin. Potem chyba
                                                    zaczniemy działać aby mały zechciał wyjść bo będzie ogromnysmile
                                                    Wydaje mi się, że mój M tez nie jest zachwycony moim wyglądem, ale nie odmawia -
                                                    chyba za długo miał tej abstynencjismile
                                                  • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 22:50
                                                    Hej Babeczki!
                                                    Miło Was tak poczytać! Od tych Waszych zwierzeń aż robi mi się gorąco!
                                                    A my bez seksu od chwili poczęcia. 9 miesięcy bez żadnych igraszek - dacie
                                                    wiarę? Pierwszą ciążę miałam zagrożoną, teraz jest ok, ale brzuszek tkliwy i
                                                    lekarz zakazał sad Współczuję trochę mojemu M, bo nie dość, że całą ciążę nic, to
                                                    jeszcze połóg przed nami...

                                                    A dziś mnie mała Lenka nieźle nastraszyła. Brzuchol mi się obniżył, czuję jakbym
                                                    miała już główkę w kroczu i do tego dostałam nizłych skurczów. Trzymało mnie tak
                                                    przez ponad godzinę - mama (położna) się zmartwiła, że urodzę wcześniaczka, a
                                                    szpital, w którym chcę rodzić nawet by mnie jeszcze nie przyjął - przyjmują od
                                                    38 tc. a ja mam teraz 37, więc musiałabym jechać do szpitala wojewódzkiego, bo
                                                    tylko tam mają OIOM noworodkowy. Istne wariatkowo! Ale na szczęście po lekach
                                                    rozkurczowych wszystko przeszło i teraz czuję się lepiej smile

                                                    Pozdrawiam i życzę miłych końcóweczek ciąż wink
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 25.07.10, 23:35
                                                    Bami mój nr gg 5990433, odezwij się proszę jak możesz.
                                                    Dziewczyny masakra...dziś położna kazała mi podjechać w celu
                                                    sprawdzenia co tam jest grane. Przebadała mnie tak ,że zwijałam się z
                                                    bólu i mówiłam jej żeby przestała. A ona dalej swoje,rękawiczka była
                                                    cała w czopie z krwią i teraz plamię. Powiedziała ,żebym przyjechała
                                                    w sobotę urodzić sobie z mężem , a synek ma zostać z babcia. I
                                                    będziemy rodzić w sobotę , bo to fajny dzień jak mąż mam wolne...No
                                                    szczęka mi opadła, normalnie nie wiedziałam co mam powiedzieć...ja
                                                    nie wiem , ale ona chce chyba robić mi rozwarcie na siłę i podać
                                                    oksytocynę i jeszcze mam za to zapłacić? Porażka... już nie chcę tam
                                                    rodzić.Mam przecież czas do terminu jeszcze. Pierwszy poród sama
                                                    pięknie urodziłam , no nie rozumiem po co takie opcje.A na
                                                    wcześniejszym spotkaniu mówiłam jej ,że nie życzę sobie takich badań
                                                    , bo słyszałam ,że takie się odbywają w celu przyśpieszenia porodu.
                                                    W takim wypadku pojadę rodzić tam gdzie wcześniej , ale nie będę mieć
                                                    znieczulenia jakby co sad Boję się teraz po tym badaniu na maksa,
                                                    plamię, odechciało mi się masować krocze w takim układzie, pić napar
                                                    z liści malin i przeraziłam się porodem. sad sad sad Nie wiem co teraz
                                                    myśleć o tym plamieniu , w środku aż wszystko mnie piecze. Załamałam
                                                    się całkowicie...Ciekawe kiedy urodzę.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 05:43
                                                    Witajcie Dziewczynki. Jak widzicie standartowo cierpie na
                                                    bezsennoscuncertain Nie spie od 2:30crying A to wszystko przez moj stressad Tak
                                                    sie boje tej srodytongue_out Tule sie do M bez przerwy bo mam wrazenie,ze
                                                    rozstajemy sie duuuuzo dluuuuzejwink
                                                    Aniu przykro mi,ze spotkala Cie taka przykroscsad Trzymam mocno
                                                    kciuki,zeby wszystko sie jednak dobrze skonczylo... Tzn skonczy sie
                                                    napewno dobrze,bo tak czy inaczej malenstwo wkrotce bedzie na
                                                    swieciewink
                                                    Ja jestem narazie nieprzytomna,wiec rozpisywac sie nie bedetongue_out Pije
                                                    wlasnie kawe i chyba zaraz sie poloze,bo ledwo kontaktujetongue_out
                                                    Napisze pozniejwink Buziaczki!
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 10:33
                                                    Witajcie smile widze ze bylyscie bardzo aktywne przez weekend smile ja nie mialam kiedy smile Dzis nie spie od 2 rano, dostałam takich skurczy i bolesci jak na @ ze do godziny 6 rano siedzialam z telefonem w rece i liczyłam co ile mam te skurcze, przed 6 obudzilam mojego N, potem siostre, wzielam prysznic zadzwonilam na izbe przyjec i pojechalismy sprawdzic czy to juz czy nie juz. czekajac na izbie przyjec przyjechala Pani ktora nie byla w stanie wysiasc z auta tak ja bolało i na wozku ja wiezli - niezle az sie popłakałam, pozniej pogadalam sobie z Pania ktora miala umowiona cc, pozniej zbadała mnie Pani Doktor(bardzo przyjemna), potem KTG znowu badanie i póki co jestem w domciu - szyjka trzyma, ale jakby co mam sie znowu zjawiac. Boli mnie na @ niesamowicie do tego mega twardy brzusio mam. Powiem wam ze bylam tak spanikowana ze masakra, zupelnie nie wiedzialam co robic, a N to był normalnie przerazony, hehe

                                                    Aniu, niektore połozne to c..y, wspołczuje Ci
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 10:44
                                                    Aniu co Ci to wredne babsko zrobiło? aż się wierzyć nie chce. Jeśli
                                                    możesz, to nie rodź z tą położną. Mam nadzieję,że nie zapłaciłaś jej
                                                    z góry za poród. Współczuję Ci bardzo. Trzymaj się jakoś. A może
                                                    jedź do lekarza. Rób jak Ci instynkt podpowiada.
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 13:04
                                                    Chyba można podłączyć to pod masaż szyjki, jedno jest pewne ,pani
                                                    chyba sama mi termin chce dobrać. Nie będę rodzić w fabryce kasy,
                                                    skoro mam przedsmak tego co tam się dzieje. Czop z krwią odchodził mi
                                                    w nocy z każdą wizytą w wc. Teraz spokój ,ale wszystko mnie boli. Co
                                                    innego takie praktyki grubo po terminie, jak już trzeba rodzić. A ja
                                                    mam jeszcze 10 dni. Nie zapłaciłam za poród z góry, bo to takie umowy
                                                    w "-". Obie strony mogą je zerwać w każdej chwili, płaci się przy
                                                    przyjęciu lub po porodzie. Podjadę do szpitala ,gdzie rodziłam za
                                                    pierwszym razem, jak tylko będzie coś się działo i mam nadzieję ,że
                                                    mój poród będzie wyglądał jak pierwszy. Pogoda już sprzyjająca.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 13:05
                                                    Aniu kochanie musisz coś z tym zrobić.Skoro na początku
                                                    zaznaczyłaś,że nie życzysz sobie takich badań to teraz powinnaś iść
                                                    do innego lekarza a ją konkretnie olać!! Jeśli chcesz rodzić SN to
                                                    nie daj się namówić na przyśpieszenie porodu tym bardziej,że przecież
                                                    nie jesteś po terminie.Nie płać jej,nie jedź do niej.Co ona sobie
                                                    myśli,że będzie za ciebie,dziecko i Boga(lub kogoś tam kto dał to
                                                    nowe życie) decydować co ma się stać.Nie jest jakąś Panią życia i
                                                    śmierci,że decyduje za innych.Pomyśl o sobie i maluszku.Przez te jej
                                                    głupie badania i przyśpieszanie może się to źle skończyć.Oczywiście
                                                    życzę Ci aby wszystko poszło jak najlepiej i trzymam kciuki za Was
                                                    ale trzeba też realnie patrzeć na świat.Przecież mogła Ci coś
                                                    uszkodzić w środku.Co z tego,że jest lekarzem.Lekarz to też człowiek
                                                    i może się pomylić jak każdy.A później jak coś będzie nie tak
                                                    (odpukać) to się wyprze.No zdenerwowało mnie to jak napisałaś co Ci
                                                    zrobiła.Jezu ja bym ją tam zabiła,wydłubałabym jej oczy a już na
                                                    pewno usłyszałaby dużo miłych słów z moich ust.I na pewno bym się tam
                                                    więcej nie pokazała.
                                                    Musisz to przemyśleć kochana.Płacisz i wymagasz,jesteś jej klientem a
                                                    skoro sobie zastrzegłaś na początku,że bez takich numerów to teraz
                                                    powinnaś ją kopnąć w dupę i iść do innego lekarza który Ci powie czy
                                                    wszystko jest ok.Skoro Cie wszystko tam boli i piecze to musisz to
                                                    kochana skontrolować.Ale oczywiście zrobisz jak uważaszkisskiss Trzymaj
                                                    się i nie daj sobiekisskiss

                                                    A co do bólów @...pamiętajcie dziewczyny,że dzisiaj pełnia...chyba
                                                    jednak któraś z nas pojedzie na porodówke.A może nawet więcej niż
                                                    jedna hehsmile

                                                    No rozpisałam się dziewczyny,przepraszam ale tak mnie poruszył ten
                                                    wątek o tej położnej,że aż muszę się na czymś wyżyć chyba hehe.Pewnie
                                                    się mojemu N oberwie hehe.Ale zrozumie.
                                                    No to trzymajcie się kochanekisskiss
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 15:17
                                                    Czesc Kochane Babeczki.
                                                    Po pierwsze,popieram slowo w slowo to co napisala Incienso. Boimy
                                                    sie powiedziec,ze cos nam nie pasuje,bo chcemy bezkonfliktowo
                                                    urodzic nasze malenstwauncertain
                                                    W moim przypadku siedzialabym cicho,bo mam w miasteczku tylko jeden
                                                    szpitalsmile Ale Aniu jezeli masz do wyboru inna klinike,to moze
                                                    faktycznie zdecyduj sie na zmianeuncertain
                                                    Ja wlasnie siedze sobie sama,bo M pojechal do pracytongue_out I wlasnie
                                                    gotuje sobie kukurydzewink mniam mniam
                                                    A tak poza tym,to nic szczegolnego sie nie dzieje... kupilam dzis
                                                    ostatnie rzeczy do wyprawki i juz jestem gotowa na rzezuncertain
                                                    Jutro jeszcze ostatni dzien w ktorym pojade z M w trase,zeby nie
                                                    siedziec w domu i nie myslecsad a pojutrze pozegnam sie z Wami,i mam
                                                    nadzieje zawitam do Was bardzo szybciutko,z samymi dobrymi nowinamiwink
                                                    No balagan mam w domu okropny i musze jeszcze wysprzatac,zeby biedny
                                                    M nie zostal z tym na glowiewink
                                                    Ehhh boje sie..tongue_out wink
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 17:20
                                                    Sierpnióweczki z późnym terminem - czy Wam żołądek też podchodzi do
                                                    gardła? Mdłości mnie dopadły okrutne. Przez całą ciążę tego nie
                                                    miałam co dziś. Zjadłam śniadanie - mdli, w okolicach 15.00 zjadłam
                                                    dwie małe kromeczki chleba z wędlinką - znowu mdli. Co się dzieje?
                                                    Popiłam kompotem - znowu to samo. Chyba macica osiągnęła maksymalne
                                                    rozmiary i naciska mi na żołądek. NIe wiem co robićsad
                                                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 17:29
                                                    Comusio ja tez tak miałam i w sumie teraz też czasami się powtarza, zwłaszcza jak za szybko zjem, tak jak Ty mysle ze to ucisk.

                                                    Dziewczyny mówie Wam tak mnie boli brzuszek i tak sie napina co kilkanascie minut ze masakra, chciałabym jednak zeby mi najpierw w domu wody odeszły wtedy byłabym już pewna ze to najwyzszy czas zeby jechac do szpitala.
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 18:27
                                                    Inesco nie pojadę tam więcej o nie nie. Koniec z "najlepszym"
                                                    warszawskim szpitalem. Nie będę płacić 3100 za takie szopki. Czop po
                                                    południu zaczął odchodzić w mega ilościach z brunatna krwią, ble!
                                                    Pochwa boli, mam nadzieje ,że do jutra przejdzie, bo ledwo chodzę.
                                                    Zadzwoniłam do położnej z MSWiA,powiedziała ,ze czop będzie mi teraz
                                                    odchodził , a jak z krwią to może szybciej urodzę i jak będę się
                                                    niepokoić ,albo coś się jeszcze stanie , to mam od razu dzwonić,
                                                    choćby w środku nocy. Czyli mam zamiar urodzić tam gdzie pierwsze
                                                    dziecko, nie wiem co mnie w ogóle podkusiło ,żeby myśleć inaczej i
                                                    się umawiać z innym szpitalem. Skoro lekarz powiedział ,że miejsce
                                                    się znajdzie w MSWiA. ech Co prawa Żelazna ma super opinie, ale jakoś
                                                    tak się składa ,że moje znajome kiepsko tam rodziły. I zawsze
                                                    najlepiej ja o porodzie się wypowiadałam w innym szpitalu. Minus to
                                                    to ,że korki tam są i mąż w korkach do domu będzie wracał.No i poród
                                                    bez ZZO.
                                                    Jak siedzie na kanapie to brzuch leży mi między nogami. Przed lustrem
                                                    jak stoję to już nie widzę spojenia, więc wisi już nieźle.
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 18:53
                                                    aniaolawa w szoku jestem po tym co napisałaś o położnej. Płacisz grubą kasę aby mieć w czasie porodu kogoś zaufanego a ty takie numery... masakra jakaś

                                                    za 3 dni zaczynam 38 tc ale już dziś odstawiam tabletki, co ma być to będzie. Skurcze mniejsze lub większe miewam od 24 tc więc teraz jak jakiś się pokazuje nie robi na mnie wrażenia. Zacznę panikować jak zaczną się bardzo mocne lub często, albo mi wody odejdąsmile

                                                    Dziś robiłam jeszcze raz badania na obecność paciorkowca, ciekawe co wyjdzie, bo w sumie gina kazała mi brać lactovaginal (chyba tak to się piszesmile)aby pozbyć się tego paskudztwa. Jakoś nadal przeraża mnie wizja, że Niunia ma dostać antybiotyksad

                                                    a tak poza tym to ruszyłam się dziś do pracy i jakoś mi tak prawie cały dzień zleciał. Wszystko się dobrze kręci, wiec mogę spokojnie skupiać się na oczekiwaniu godziny "0"

                                                    Trzymajcie sie cieplutko i cierpliwie czekajmy na swoją kolejsmile

                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 20:36
                                                    comusia - ja tez tak mam...2 tyg temu jak bylam u gina mowilam mu o tym a on
                                                    ze to pewnie przez pogode bo jesli chodzi o tabletki to nie ma mowy ze to przez
                                                    nie... ach... facet... szkoda słow...
                                                  • bami11 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 20:41
                                                    A ja, z terminem na 5-6 sierpnia, po prostu nic, cisza i tylko
                                                    słychać, jak mały robi się coraz większy... sad
                                                    Brzuch wysoko, nic nie boli, czop nie odchodzi... jutro badanie u
                                                    gina, może szyjkachociaż się skróciła albo zmiękła...
                                                    Tak bym chciała już urodzić... najlepiej w przyszłym tygodniu, bo
                                                    jutro jeszcze mam fryzjera smile
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:00
                                                    My po wizycie ostatniej. Malutka waży ok 3 kg, obwód główki wymierzył na 31 cm.
                                                    Czop odszedł, szyjka sie rozwiera, ale słabo. Na razie jest 1cm rozwarcia. Chyba
                                                    moje plany porodowe na jutro wezmą w łeb sad
                                                    Ale ja sie nie poddaje. Właśnie mąż szykuje kapiel ciepłą, więc jeszcze tego
                                                    chwytu spróbuję. No i schody.

                                                    Ania bardzo Ci współczuję, że tak Cię potraktowano. To jest nie do pomyślenia.
                                                    Ja bym takie babsko chyba skopała jakby mi taki numer odwaliła. Poza tym masaż
                                                    szyjki jest zabiegiem, o którym powinnas zostać powiadomiona i zapytana o zgodę.
                                                    Tak mnie się przynajmniej wydaje.

                                                    Ja się jeszcze dowiedziałam, że jak nie urodze do 11 sierpnia to będą wywoływać
                                                    albo ciąć sad Tego cięcia najbardziej sie obawiam. Nie chce mieć rany w brzuchu.
                                                    Już jedną miałam i dziekuję za takie atrakcje.

                                                    No ale póki co, jestem dobrej myśli. Idę na schody, potem do wanny,a jeszcze
                                                    potem zrobimy z mężem maseczke z prostaglandyn smile

                                                    Pozdrawiam Was kobietki. Trzymajcie sie smile
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:24
                                                    Dzięki Babeczki za te słowa. Czy mi lepiej z tą wiedzą, że też się
                                                    męczycie i nie jestem sama? Chyba jednak lżej. Ciąża i jej
                                                    uroki...Dziewiąty miesiąc za pasem, teściowa mówi, że już będzie z
                                                    górki, ale ja się z tym zdaniem nie zgadzam, bo wiem, że właśnie
                                                    dopiero się zacznie - najdłuższy miesiąc ciąży...
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:40
                                                    Przykro mi Aniu, że tak Cie ta położna potraktowała. Nie powinno tak być. Nie
                                                    rozumiem tego zupełnie.
                                                    Mimo wszystko chciałabym Ci złożyć najserdeczniejsze życzenia imieninowe!
                                                    Ja Dziewczyny cierpię strasznie. Otóż przedwczoraj posmarowałam się oliwką J&J i
                                                    dostałam wysypki. Skóra na brzuchu czerwona i strasznie swędzi. Pani w aptece
                                                    poleciła brać wapno. Zobaczymy, może pomoże. Może wiecie co jeszcze może mi pomóc?
                                                    Oj dzisiaj pełnia i strasznie się boję. Mam nadzieje, że przetrwam bo jutro
                                                    wizyta u gina. Do tego nie zrobili na dziś moich posiewów.
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 21:43
                                                    Co do objawów porodu to jakby ustały. Nie mam bóli brzucha, nic mi nie
                                                    doskwiera. Zobaczymy jak ta szyjka jutro. Co najwyzej mam wrażenie, ze brzuch to
                                                    juz na udach mi wisi.
                                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 22:18
                                                    Dziewczyny no jak to dziś pełnia i żadna nie chcę rodzić?? Ja chętnie
                                                    bym mogła tylko widać mój synek ma gdzieś moje zdanie.Co prawda
                                                    brzuszek tak coś pobolewa ale leciutko.Dzisiaj się zabawiliśmy z N
                                                    (wiecie jakwink ) i może coś ruszysmilesmile Wezmę kąpiel ciepłą później i co
                                                    ma się dziać niech się dzieje.Brzuch mam jak skała tak się napina
                                                    tylko,że nic pozatym.No i mdłości...ehhh...ciężko mi już...nie mam
                                                    zrobionych jeszcze badań do końca,coś tam mi robił ale dostałam na
                                                    jeszcze jedno skierowanie.Mam zamiar zrobić je w tym tyg ale jeśli
                                                    małemu zechce się wyjść zanim je zrobię to nie będę panikować.Szpital
                                                    jest od tego,żeby mi zrobili jak będzie trzeba a jak nie to ich
                                                    zjade.Tym bardziej,że teraz łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.Chyba
                                                    ten stres przed końcem chociaż wcale nie myślę o porodzie.

                                                    Dzisiaj wrócili teście z wczasów.Przyjechał też brat mojego N z
                                                    żoną.Mają 2 dzieci.No i oczywiście zaczęła (ta żona szwagra) gadać
                                                    swoje mądrości.Że mogę pomarzyć o wcześniejszym porodzie,że co z
                                                    tego,że czuję,że urodzę wcześniej ona i tak wie,że pewnie po terminie
                                                    urodzę...normalnie wkurzyła mnie więc poszliśmy z N do domu.Nie
                                                    chciałam robić awantury i się kłócić.Ale wku**ją mnie tacy ludzie co
                                                    "wiedzą lepiej".To że ona urodziła po terminie nie znaczy,że ja też
                                                    tak będę miała.Jasnowidz się znalazł...noż cholerka...grrrr...

                                                    Mój N poszedł do pracy na nockę...dzisiaj łóżko caaaałe mojewink
                                                    Wreście się wyśpięsmile
                                                    Lecę.Buziaki kochanekisskiss I piszcie jakby coś się działosmile
                                                  • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 22:45
                                                    mój synek szaleje strasznie w brzuszku... ciekawe komu się uda dziś w nocy
                                                    urodzić? mi do planowanej cesarki zostało równo 6 dni, ciekawe czy doczekam.
                                                    Termin wg OM ma na 5.08 a cesarkę 2.08...
                                                    Dobranoc moje towarzyszki ....
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 23:34
                                                    Cześć Dziewczyny.
                                                    Comusia mnie nie mdli póki co.
                                                    Odnośnie położnej z Żelaznej to jestem przerażona i współczuję - może się
                                                    spotkamy na Wołoskiej - też tam rodziłam pierwsze dziecko z Panią Krysią.
                                                    Nie odzywałam się tylko czytałam Wasze wpisy.
                                                    Szykowaliśmy pokój dla Malutkiej i można powiedzieć, że jest gotowy.
                                                    Jestem po wizycie u lekarza, póki co wszystko zamknięte itp. córcia ma 3280g -
                                                    35/36 tydzień, więc będzie wielkoludsmile
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 26.07.10, 23:37
                                                    Gośka dzięki za życzenia smilesmilesmile Co do jonhsona to pisałam całkiem
                                                    niedawno ,że też mnie wysypało. Swędział mnie brzuch na maksa. Zeszło
                                                    po 3-4 dniach. Dobrze ją zmyj z brzucha.
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 00:10
                                                    emamaa też rodziłam z p. Krysią w 2008.Byłam z nią umówiona i p.
                                                    Magdą. Ale wyszło na Krysię , bo Magda z dyżuru nocnego schodziła
                                                    właśnie. Jutro może do p. Krysi podjadę na dyżur. Płaciłaś czy tak z
                                                    dyżuru ją miałaś? One wymieniają się jeszcze z H. Groniewicz. Podobno
                                                    też spoko położna. Miałaś znieczulenie? Jak poród? Masz tam lekarza?
                                                    Ja mam skierowanie od Szafranko.
                                                    Ech nadal bolą mnie wnętrzności , jeszcze dzidziuś się pcha i
                                                    potęguje ból. Dziś praktycznie przeleżałam cały dzień na kanapie.
                                                  • elutka24 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 04:13
                                                    Czesc Dziewuszkismile Jak widzicie,nadal cierpie na bezsennosc...a
                                                    raczej na nerwicetongue_out Ehh nie spie i nie spiesad
                                                    Ja dzis na szczescie nie urodzilam pomimo pelnibig_grin I dobrze,niech juz
                                                    poczeka te pare chwil.
                                                    Jestem wyczerpana psychicznie! Okazuje sie Kochane Kolezaneczki,ze
                                                    posiadanie wiedzy na temat daty porodu,wcale nie jest zaletauncertain
                                                    Ehh a tak poza tym,to tak jak pisalam wczoraj,dzis pojade z M w
                                                    trase. Co tam bede w domu siedziec i pazury obgryzacwink (wlasnie
                                                    teraz to robietongue_out )
                                                    Ciekawe czy ktoras z Was sie juz rozpakowalabig_grin W koncu polnoc...
                                                    Ehh napisze keszcze pozniej kochaniutkiesmile Tymczasem czekam do 5 i
                                                    pojde z pieskiem na spacer,a potem sprobuje sie zdrzemnacwink
                                                    Buziaczki!! kiss
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 07:18
                                                    elutka.. nie wiem co lepsze... nie spac jak ty czy mordować sie jak ja... ja
                                                    dzis mialam kolejny sen z serii byle mojego M
                                                    mial jechac ze mną i juniorem na basen a stwierdzil ze musi powozic swoją byłą
                                                    po miescie i musza cos kupic... wk.... sie niemilosiernie - jak to ona
                                                    wazniejsza jest od nas?strasznie sie poklocilismy powiedzial ze nie pojedzie z
                                                    nią ale mu nie wierzylam... stwierdzilam ze cos ich łączy i ze spiskują
                                                    przeciwko mnie...ja z brzuchem nieatrakcyjna kompletnie dziecko jescze na glowie
                                                    4letnie a on sobie frówa... postanowilam ustawic profil w tel na cichy zeby nie
                                                    zadzwonil przypadkiem włączylam dyktafon i podrzucilam pod siedzenie samochodu
                                                    zeby sprawdzic czy sie wożą czy nie.... i jak poszlam go zabrac z auta po
                                                    wszytkim .....................M wstawał do pracy w realu i mnie obudzil...i
                                                    cholerka sie nie dowiedzialam wink
                                                    jak mu o tym mowie to on sie ze mnie smieje... samej smiac mi sie chce z tych
                                                    głupot co mi sie śnią- ale babeczki... nie ma wplywu na to co sie śni... a
                                                    przeżywa czlowiek przez sen... ze czasem wolalabym nie spac...

                                                    ach...

                                                    18stopni u nas dzis ma byc... wybieram sie do mamy z juniorem....
                                                    wczoraj poszlam do biedronki tak +- z 1km mam- dziewczyny... przeciez to tak
                                                    blisko- spacerkiem- a ja myslalam ze mi malutki wypadnie, pachwiny, spojenie tak
                                                    booooooooooooooooooooli uuuuuuuuuuuuu... myslalam ze nie dojde! zrobilam lekkie
                                                    zakupy ale wolalabym brzuch na tych plecach nosic bo normalnie chyba kanapa mnie
                                                    czeka do porodu! ale nie dam za wygraną- dzis znowu spacer! do mamy mam z 3km.
                                                    najgorsze jest to ze w niedziele zalozylam klapki ktore mnie tak poobcierały ze
                                                    pieką mnie nogi do dziś ogniem!

                                                    do pożniej babeczki smile
                                                  • liberatorka28 promieniowanie w krzyżu 27.07.10, 08:45
                                                    Do porodu zostało równiutkie 14 dni ( termin z OM) ale kto tam wie...
                                                    Dziś o 2 w nocy obudziłu mnie bóle jak do @ no i parcie na pęcherz winkWieczorem trochę poszaleliśmy przed zaśnięciem, z nadzieję, że może to coś pomoże smile
                                                    Nad ranem (ok. 5) to samo. Wróciłam do łóżka z twardym jak kamień brzuchem i zaczęłam odlicznie, bo miałam wrażenie, że dośc często się powtarza. Potem doszły jeszcze bóle w krzyżu. Tyle, że nie takie, przy których kolana się uginają, a zwyczajne pobolewanie- bardziej nawet promieniowanie.
                                                    Teraz piję kawę(może ostatnią rozpuszczalkę na jakiś czaswink). Dzidzia szaleje. Promieniowanie powtórzyło się jeszcze może ze 3 razy do tej chwili. Ale nic poza tym. Skurcze się rozproszyły, trochę pobolewa podbrzusze. Zaraz wracam do łóżka z książeczką. Już dziś 80 stron zaliczyłam wink Przy okazji poobserwuję twardnienie brzucha na spokojnie. Ale zanim książka i łóżko- jeszcze gorąca kąpiel, może to coś przyspieszy.
                                                    Baaaaaardzo chciałabym już urodzić swoje maleństwo. Już tak bardzo jestem zniecierpliwiona i stęskniona. Z resztą, chyba jak większość z mam, które tu siedzą smile
                                                    ooo Bóle krzyża właśnie pojawiły się po raz kolejny i echo.
                                                    Być może coś się dzisiaj wydarzy nareszcie smile
                                                    Pozdrowienia porankowe.
                                                    Dobrze, że się ochłodziło na dworze, przynajmniej nie męczymy się tym upałem
                                                  • elutka24 Re: promieniowanie w krzyżu 27.07.10, 09:47
                                                    Czesc Dziewczynkismile
                                                    Po 1: Marciczku WISNIOWY! wink
                                                    Po 2: to faktycznie macie sny... nie ma cosmile Faktycznie moze nie mam
                                                    na co narzekacbig_grin hehe
                                                    A tak poza tymbig_grin To nic kompletnie sie u mnie narazie nie dziejesmile
                                                    Czekam az wroci M i pojedziemy gdzies do pracy,juz swiruje w domu.
                                                    Dzis napewno nie zmruze okasad Torba spakowana po brzegi,a ja ciagle
                                                    wyliczam,czy czegos nie zapomnialam przypadkiemsmile
                                                    Ciesze sie jak jasna cholera,ze to juz! A jednak jestem P R Z E R A
                                                    Z O N Awink Dobra Babeczki,zycze Wam udanego dniasmile
                                                    Ps. Cos czuje,ze jak wroce ze szpitala,to polowy Was juz nie bedziebig_grin
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 09:40
                                                    Ja rodziłam w 2003 roku, bez znieczulenia, poród trochę mnie wymęczył. Ale z
                                                    położnej byłam b. zadowolona. Miałam ją z dyżuru, kiedyś chyba jeszcze nie było
                                                    tak jak teraz, bynajmniej mi się wtedy nie obiło o uszy.Ja mam lekarza z
                                                    "centrum Damiana", ale tam nie chcę rodzić.
                                                  • caroline786 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 10:57
                                                    Witajcie Dziewczyny
                                                    U mnie też narazie nic .Wczoraj byłam u gina.Rozwarcie na 1cm , twardy brzuch ,
                                                    miękka szyjka i wielkie oczekiwanie.Termin mam na 7 jak nie urodze do 16 to
                                                    szpital...a ja...tak bym chciała by to było już i malutkla już była na
                                                    świecie.Macie racje , że 9-ty miesiąc jest najdłuższy.W nocy nie wiem co ze sobą
                                                    zrobić.Spac nie mogę i wciąż myślę jak to będzie. U mnie w szpitalu stawiają na
                                                    poród naturalny i na znieczulenie raczej liczy nie moge chyba ,że w awaryjnej
                                                    sytuacji.Im bliżej tym więcej obaw....ech....
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 08:41
      Hej Dziewczyny

      Ja tez się melduję. Kurczę, nie udało sie urodzić sad Może dzisiaj? smile

      U nas ma byc 25 st, także tez do wytrzymania. Okna sobie może umyję. Jeszcze raz smile

      Ja dzisiaj tez miałam sny. śniło mi się, że rodzę. Jechalismy do szpitala, ale
      po drodze spotkaliśmy połozna, która miała odbierać poród. A ja sie nasłuchałam,
      że ona strasznie tnie krocze i nie chciałam, żeby to ona była przy naszym
      porodzie. I zaczęłam uciekać smile Dalej nie pamiętam, bo mnie kocię obudziło. Ale
      sen mi się w ogóle nie podobał. Tylko sie nastrachałam.

      Wiecie co? Mnie tak przeraża to nacinanie krocza, bardziej niz sam poród.
      Strasznie sie tego boję. Nie wiem, ja chyba jakaś nie normalna jestem, ale nie
      wyobrażam sobie, żeby ktoś miał mnie ciąć w takim miejscu. Najgorsze jestw tym
      wszystkim to, że wiem, że czasami trzeba, żeby gorzej nie było. I tego sie
      obawiam, że będę szła w zaparte, że maja nie nacinać i tym samym zrobie sobie
      większą krzywdę.

      ojejku, ja juz chyba bredzę z tej niecierpliwości. Niestety na dzien dzisiajszy
      większych zmartwień nie mam, niz ten sen i problem co zjeść na śniadanie: płatki
      z jogurtem brzoskwiniowym czy płatki z jogurtem wiśniowym smile
      • antra-76 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 10:09
        Sląsk przyjaźnie chłodny!Cudnie...Pewnie inną opinie mają Ci co na urlopach..
        MNie tez jest ciągle niedobrze, i znowu sie pojawiła zgaga-a juz tyle czasu był
        spokój. Nawet mialam podejrzenie ze mnie mdli po Prenatalu-ale chyba jednka to
        nie ma związku. Wczoraj tak mnie muliło-ze zjadłam tylko obiad i potem juz nic,
        aż to nienormalne...Skąd teraz mdłości..
        • natha86 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 11:01
          Witajcie! ja od wczoraj od 2 rano mam skurcze, boli jak cholera, zwłaszcza krzyze, skurcze sa co 10 raz co 6 min, masakra, przed chwila odpadł czop sluzowy, jestem pewna ze to to, swinstwo fuj, trzymajcie za mnie kciuki, pozdrawiam
        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 11:23
          Hej dziewczeta - do tych ktore nie moga spac - ja tez nie moglam
          lezalam jak kloda i nic a teraz oddalabym wiele zebym mogla przespac
          noc - maly nie jest ryczacy ale jak sie obudzil dzis np o 12 tak
          poszedl spac po 3 bo oczy jak 5 zl. Ja rowniez nie moglam sie
          doczekac malucha ale powiem tak dla tych ktore dzieci nie maja to
          nie taka prosta sprawa naprawde - ja do tego jestem sama w domu i
          moge liczyc tylko na siebie - maz co prawda wlasnie ma urlop tylko
          ze siedzi w robocie bo jakies nagle przypadki - najlepsze jest to ze
          na porodowce tez tak bylo ja rodze a tu napierd.... słuzbowy
          telefon...
          U mnie przed porodem tak 1,5-2 tyg chodzilam po 2-3 razy do toalety
          przeszly ni calkowicie zaparcia i ja czulam ze urodze, dzien przed
          powiedzialam mezowi ze to chyba juz i i to juz bylo juz smile powinnam
          rodzic w przyszlym tyg a maly juz prawie 3 tyg ma. Nadal schodzi mu
          zoltaczka, cyca rabie za 2 - jak go wczoraj zwazylam to mial na
          liczniku 3225 smile wczoraj byla znow polozna u nas i powiedziala ze
          bardzo widac ze przytyl taki puculek sie robi smile- Co do nacinaja
          krocza to mie ciachnieto 2 razy (bardzo dlugo chroniono mi krocze)
          za pierwszym razem to rozdarlam sie niemilosiernie a 2 nawet nie
          poczulam - dziewczyny porod jest przerabany ale da sie rade
          wytrzymac u mnie akurat wyszly komplikacje ale jak wszystko idzie OK
          to naprawde da sie przezyc - zycze wam powodzenia i jak najlzejszych
          porodow
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 11:59
            Natho trzymam mocno kciuki!!!!! No to sie nam rozpakowywujebig_grin Dzis
            lub jutro juz powitasz swoje malenstwowink Super!
            Ona 1983 to super,ze malenstwo sie dobrze chowawink Niech tyje
            szkrabek jedenbig_grin Ja tez mysle sobie,ze teraz spac nie moge,a potem
            bede blagac o sensmile hehehe
            • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 12:14
              Natha powodzenia i trzymamy kciuki!!!!

              Zauważyłam, że zgaga mi przeszła i jakoś lżej mi się oddycha, spokojnie mogę się położyć. Chyba brzucho idzie na dółsmile
              Jutro wizyta i gin, ciekawa jestem co powiesmile

              Idę na drugie śniadanko. Czekam ma R, jak wróci z pracy wyciągnę go na długi spacer, pogoda super i aż głupio siedzieć w domusmile
              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 12:29
                Kurcze Natha, trzymam kciuki! Dasz rade kobieto!
                Ty masz ten sam termin, co ja chyba smile Jejku jejku, daj znac jak najszybciej co
                u Was. czekamy nie cierpliwie na dlaszy rozwój wydarzeń.

                Elutka! Zjadłam z brzoskwiniowy smile Dopiero po sniadaniu przeczytałam Twojego
                posta. ALe dzieki za pomoc w wyborze smile

                Mi dalej ten dziadowski czop odchodzi. Ciekawe jak go dużo będzie. Zaczął w
                czwartek, potem cisza do niedzieli, wczoraj sporo tego wypadło, no i dzisiaj juz
                dwa razy znalazłam to cudo na majtach. Żeby jeszcze coś sie działo poza tym. Ale
                nie! Jak na złość nic się nie dzieje. Skurcze są, ale jakies słabe i rzadkie. A
                ja taaaaakie plany miałam, żeby dzisiaj rodzić...
                • incienso_g Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 13:16
                  No widzicie dziewczyny.Te nasze bobasy mają gdzieś co my sobie
                  ustalimybig_grin

                  Ja wczoraj nie spałam chyba do 3 miałam bóle jak na @ i lekkie bóle
                  krzyża.Nie były to mega bóle ale nie mogłam zasnąć.Mój N był w
                  pracy.Napisałam mu,że zaczyna się coś dziać bo brzuch mnie boli ale
                  leciutko to oczywiście jak to facet zamiast na spokojnie to w nerwach
                  zaraz całytongue_out Ale go uspokoiłam.W końcu zasnęłam i rano już zero z
                  bólu.A brzuch jak skała miałam.Jeszcze nie czuję,że mam rodzić.Moja
                  podświadomość jeszcze mi tego nie mówi.Wiem,że to jeszcze nie w tym
                  tygodniu ale w następnym.Nie wiem czemu ale wiem,że to będzie
                  38tydzień.Ciekawe czy ta moja kobieca intuicja się sprawdzismile

                  Co do snów to ja nie mam żadnych.Jak zasnę to śpię jak niemowlę do
                  południa czasami nawet dłużej bez żadnych dziwnych snów.Nie śni mi
                  się po prostu nic.Wcześniej mi się sniło dużo dziwnych rzeczy ale
                  wtedy jeszcze nie wiedziałam,że jestem w ciąży a chciałam i miałam
                  takie głupie sny,że wymiotuję przez ciążę.No i później się okazało,że
                  rzeczywiście wymiotowałam do 5mc.heh dziwne...big_grinbig_grin

                  No to chyba się nam kolejna dziewucha rozsypuje.Oby wszystko było
                  dobrze.Życzymy Ci wszyscy jak najszybszego i najbezpieczniejszego
                  porodu.Trzymaj się kochanakisskiss

                  Ja lece się szykować.Dzisiaj do koleżanki jadę w końcu gdzieś trzeba
                  wyjśćsmilesmileBuziaczki kochaniutkiekisskiss
                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:32
                    marcik.f ile tego czopa ci wychodzi? Gdzieś czytałam ,że wielkościowo
                    jest jak jajko, a mi chyba już ich z 5 by wyszło. No fatalnie to
                    wygląda, obrzydliwe gluty z krwią brunatna. A Tobie natha i le tego
                    wyszło? Zastanawiam się czy tylko ten czop mi odchodzi ,czy to może
                    coś więcej, oby nie wody. Martwię się po tym "badaniu", jeszcze nie
                    doszłam do siebie, boli mnie. Jaka ja głupia byłam ,że poszłam do
                    tej położnej , a ona jeszcze bardziej walnięta, bo zaznaczyłam ,ze
                    nie życzę sobie przyśpieszania porodu przez masaże i spółkę. Chyba
                    dziś podjadę do MSWiA do położnej, żeby zobaczyła co się ze mną
                    dzieje. Tylko jak mąż wróci z pracy , to pewnie nie zdążę do niej.
                  • natha86 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:34
                    Dziekuje za wsparcie smile jeszcze jestem w domciu, chce tu zostac jak najdluzej, do szpitala jak bedzie blisko smileboje sie niemilosiernie ale wierze ze dam rade. ehh poczytałam o czopie i chyba narazie odpadła tylko jego czesc, skurcze mam cały czas, cwicze oddychanie smile dostałam dzis wyniki i mam tego cholernego paciorkowca sad o ile dobrze pamietam to ktoras z Was tez ma, nie wiem czy dzwonic do lekarza? wydaje mi sie ze nie ma sensu bo chyba daja antybiotyk przed porodem, prawda? pomozcie
                    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:52
                      Natha, ja mam paciorkowca. Mój lekarz powiedział, że przed porodem mam sie tym
                      nie przejmować. Ale jak dojade już do szpitala mam głosno komunikowac że mam
                      gbs. Oni wtedy dadza antybiotyk w trakcie całej akcji.

                      Ania, myslę, że jakby to na łyżki przeliczyć to tak ze dwie, trzy by juz wyszły.
                      Mi ten czop tez odchodzi z rzadszym śluzem. Ale takim bardzo rzadkim. Bileizne
                      zmieniam kilka razy dziennie, bo mam mokrą. Ale to nie wody, bo lekarz wczoraj
                      sprawdzał ilość wód i była ok. Poza tym ja gdzies ostatnio czytałam, że wody
                      maja charakterystyczny rybi zapach(cokolwiek ma to znaczyć). Moja wydzielina ma
                      zapach mojej wydzieliny smile

                      Natha, trzymaj się. Życzymy Ci szybkiego i bezbolesnego porodu bez nacięcia i
                      pęknięcia smile no i oczywiście zdrowej dzidzi smile
                      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 14:53
                        A! i mój czop nie jest podbarwiony krwią. To są takie gluty kremowe,
                        białawo-żółtawe, ciągnące się , feeeee sad
                        • mona2202 Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 15:22
                          Witajcie kobietkismile
                          Ja się wybrałam w niedziele do szpitala na usg w niedziele tak jak mi
                          doradzila moja gin i wyobrazcie sobie ze zostawili mnie tam na dwa
                          dni i dopiero dzisiaj wypuscili bo maly mial za wysokie tetno..
                          dzisiaj mam wizyte u gin i ja zamorduje tak mnie wymeczyli badaniani
                          ginekologicznymi ze wczoraj leciala mi krew i juz mam dosycsad mam
                          nadzieje ze dzisiaj ona da mi spokoj i tylko bedzie rozmowa.
                          Z usg wychodzi ze maly jest bardzo duzy i nie wiem czy go sama urodze
                          chociaz napewno sprobuje.. Pozdrawiam wszystkich ..
                          a no i termin mi sie zmienil na 10-tego sierpnia.
                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 15:39
                            mona2202 ile waży twój dzidziuś?
                            https://www.suwaczki.com/tickers/zem3
qps6307arqhh.png
                          • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 15:55
                            mnie już od kilku dni pobolewa jak na okres ale jak biorę nospe to wszystko
                            przechodzi
                            • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 18:40
                              Natha - trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą. Życzę lekkiego i szybkiego
                              rozwiązania, no i oczywiście zdrowego i spokojnego maleństwa.

                              Pozdrawiam wszystkie nierozpakowane smile a tym, które mają już swoje skarby przy
                              sobie - życzę chwili wytchnienia i przespanych nocy.

                              Trzymajcie się ciepło.
                              • emamaa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 23:33

                                Natha trzymaj się.
                                Ania zdaj relację z Wołoskiej. Przyjmują? Czy Ty opłacałaś położną?
                                U mnie bez zmian, czop nie odchodzi, nic nie boli.
                                Główka jest dość nisko, tak czuje i lekarz to potwierdził.
                                • emamaa Re: "sierpień 2010" 27.07.10, 23:39
                                  Podajcie co wpisać, żeby mieć taką ładną sygnaturkę (już suwaczek mam zrobiony).
                                  • incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 00:16
                                    Ojj dziewczyny chyba się niedługo więcej nas rozpakuje.Ja wczoraj
                                    miałam leciutkie bóle jak na @ ale jak sie obudziłam to już nie
                                    było.Ale za to pod wieczór znów się zaczęły bóle jak na @ tylko,że
                                    mocniejsze niż wczoraj.Czuję czasami takie bóle w okolicy krzyża
                                    jakby mnie nerki bolały i taki ból na samym środku wzgórka łonowego
                                    (czyli chyba tam gdzie jest spojenie) jakby mi ktoś igłę wbijał i to
                                    trwa chwilę.Teraz mam bóle jak na @ i trwają od jakiejś godz 18 i się
                                    pojawiają co jakiś czas.Myślicie,że to już się zbliża?? Jutro kończy
                                    mi sie 37 a zaczyna 38tc więc wcale bym się nie obraziła jakby mały
                                    już się wyklułbig_grin

                                    A powiedzcie mi dziewczyny to badanie na paciorkowca to się jakoś
                                    konkretnie nazywa?To jest posiew krwi,moczu czy przeciwciała czy
                                    jakoś tak? Bo ja miałam niedawno robione krwi,moczu itp,te co miałam
                                    robione praktycznie przez całą ciążę i teraz dostałam skierowanie na
                                    jeszcze jedno związane z moją grupą krwi ale nie wiem dokładnie na
                                    co.Coś tam lekarz gadał pod nosem i jedyne co zrozumiałam to
                                    przeciwciała czy jakos tak.Ja mam grupę krwi 0 rh- ...na taka grupę
                                    może trzeba jeszcze jakieś inne badania mieć...nie
                                    wiem...pomożecie???
                                    • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 00:50
                                      emamaa byłam dziś w MSWiA u p.Krysi. Jestem z nią umówiona na poród ,
                                      wymiennie z p. Magdą i P. Hanią. Chciałabym rodzić w jedynce. Na
                                      oddziale cisza i spokój, nikt nie rodził. Sale poporodowe nie były
                                      przepełnione. Jedna dziewczyna na KTG. P.Krysia mówiła ,że sporo
                                      teraz rodzi, dziś przyjęli dziewczynę , którą odesłali z Inflanckiej.
                                      I podejrzewa ,że sporo dziewczyn jedzie do porodu właśnie tam (był
                                      remont). Ostatnie dwa dni w MSWiA mieli spokojne. Co do mojego czopu
                                      , to na szczęście czop ,a nie dodatkowo sączące się wody płodowe.
                                      Położna powiedziała,że wody sączą się cały czas, mogą bardzo
                                      pomalutku ,ale się sączą i wkładka robi się coraz bardziej mokra.
                                      Inesco do do badań, to Ci nie pomogę. A co do Twojego stanu, to jeśli
                                      bóle nie są mocne , to są to skurcze przepowiadające. Ja takie miałam
                                      dzień przed pierwszym porodem. Pojechałam na KTG wtedy ,żeby się
                                      upewnić. Jak nie urodzisz do rana, to może podjedź jutro do szpitala
                                      na KTG. Będziesz wiedzieć co jest grane.
                                      • elutka24 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 07:00
                                        Czesc Babeczkismile
                                        Po 1: Incienso ja tez nie pomogeuncertain Ja to znam po prostu jako badanie
                                        na paciorkowcatongue_out wink
                                        Co do bolow,ja tez mialam je wczoraj wieczorem i tez sie
                                        obawialam,bo byly dosc mocne,i brzuch twardy do ranatongue_out Obawialm
                                        sie,ze mala nie wytrzyma czy cus...
                                        No a dzis jade do szpitalatongue_out Nadszedl dzien sadu!wink O 10 mam tam
                                        byc,wiec szybko sie z Wami zegnam moje Babeczki i porzadkuje
                                        ostatnie rzeczysmile Dzis wyjatkowo spalabym chyba do poludniatongue_out Jak na
                                        zloscsad wink
                                        Trzymajcie kciuki kochane. Mam mega stresatongue_out Ale jakos to bedziewink
                                        Jak wroce to pewnie polowy z Was juz nie bedzietongue_out Napiszcie jak sie
                                        rozpakujecie,ja jak wroce i znajde tylko chwileczke,to od razu tu
                                        zajrze i zdam sprawozdaniewink
                                        Trzymajcie sie Kochane i rozluznijcie juz nozki! Niech malenstwa
                                        wyskakuja!! big_grin papapapa
                                        • elutka24 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 07:23
                                          Incienso zdaje sie,ze skrot od paciorkowca to GBSwink
                                          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:08
                                            Incienso, to się chyba nazywa posiew z szyjki macicy i z odbytu. To Ci pobieraja
                                            takim długim patyczkiem do uszu.

                                            Elutka trzymamy kciuki. Bądż dzeilna. Jutro będizesz juz mamą!
                                            • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:35
                                              Marcik ma racje z tym posiewem, gin w czasie badania pobierał mi wymaz do badania.
                                              Elutka trzymam mocno kciuki za Ciebie i twoją dzidzię smile
                                    • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:29
                                      Witajcie dzieczynysmile
                                      incienso ten paciorkowiec to po łac. Streptococcus agalactiae, posiew pobierany z pochwy i czasem z odbytu.
                                      Tak mi się wydaje, że to skierowanie na badania grupy krwi to może dlatego, że Ty i Twój facet macie inne grupy krwi i istnienie prawdopodobieństwo, że dzidzia będzie miała grupę krwi taty i gdy jest niezgodność krwi Twojej i dziecka wtedy podaje się przeciwciała. Konflikt serologiczny. Chyba to o to chodzi, ale pewna nie jestem. Tak mi kiedyś moja gina tłumaczyła zanim mój R zrobił badania ma swoją grupę krwi a jak okazało się, że mamy dokładnie taką samą to nie zaprzątałam sobie tym głowy.
                                      Jak masz wątpliwości po co to badanie to dzwoń do lekarza, niech Ci wytłumaczy po co te badaniasmile
                                      • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 08:32
                                        Elutka powodzenia, wracajcie szybciutko zdrowi i szczęśliwi
                                        • incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 09:23
                                          Dzięki dziewczyny za pomoc.Niestety nie miałam robionego takiego
                                          badania,lekarz nic nie pobierał z mojego wnętrzawink
                                          Nie mogę też do niego zadzwonić,chodzę do gin państwowego i jeśli coś
                                          jest nie tak to muszę iść na wizytę a on przyjmuję tylko w środy.A co
                                          do grupy krwi to tak,ja mam 0 rh- a mój N ma B rh+ .Może to
                                          rzeczywiście po to te badania krwi.

                                          Co do bólów brzucha to wczoraj te na @ miałam mocniejsze.Zasnęłam a w
                                          środku nocy obudziłam się z MEGA zgagą i nudnościami...normalnie tak
                                          mi się chciało wymiotować,że aż poszłam do łazienki i czekałam...nie
                                          chciałam wymiotować bo to strasznie męczące więc oddychałam głęboko
                                          żeby się powstrzymać no i się udało.Wróciłam do łóżka z nadal bolącym
                                          brzuszkiem ale zasnęłam.Za to rano obudziłam się znów z ochotą na
                                          wymioty...tylko,że już bez zgagi.Bóle przeszły,czasami mnie jeszcze
                                          tylko łapią no i nudności też zaczynają przechodzić...nie chcę jechać
                                          do szpitala bo wiem,że jak pojadę to mnie położą na PC i będę tam
                                          leżeć przez następny tydzień albo i więcej...poczekam w domku aż sie
                                          wszystko zacznie konkretnie dziać.Wolę pojechać do szpitala już z
                                          rozwarciem od razu do porodu.Już się wystarczająco należałam podczas
                                          tej ciąży.Ale myślę,że do końca tyg urodzę.I wcale bym przez to nie
                                          płakałasmilesmile

                                          Elutka kochana dasz radę.Ja Ci zazdroszczę,wiesz kiedy urodzisz,za
                                          niedługo będziesz miała już swoje maleństwo przy sobie a my musimy
                                          czekać aż zechce im się wyjśćsmileBędzie dobrze,trzymam kciuki.

                                          Ide dziewczyny na śniadania.Dam znać jakby coś się miało dziaćsmilesmile
                                        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 09:35
                                          Elutka, trzymaj się!!! Pewnie zawitasz do nas nie za wcześnie, no ale
                                          zazdrościmy Tobie - nie da się ukryć i będziemy tu wiernie czekały na Ciebie i
                                          Twoje opowieści smile
                                          Emama i Comusia - jak tam Wasze odliczanie? Czasem sobie myślę, że może trzeba
                                          było zapisać się do wrzesniówek - to my byłybyśmy pierwsze smile no ale opuścić tak
                                          fajne forum to grzech big_grin
                                          Czekam z utęsknieniem do piątku, w sobotę planuję zakupy plecaka dla starszego
                                          no i może jakiś drobiazgów do tych pokoi po remoncie.
                                          W poniedziałek, wtorek zrobię resztę brakujących zakupów i dopakuję torbę. Po
                                          15-tym nie będę siebie oszczędzała. Następna wizyta u gina dopiero za 2
                                          tygodnie, kupa czasu.
                                          Ze względu na pogodę czyli ochłodzenie nie narzekam - jest cudnie.
                                          Niecierpliwie czekam na tą która następna się rozdwoiła smile
                                          pozdrowionka

                                          eliza
                                          • incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 10:18
                                            Dziewczyny...dzisiaj zaczął mi czop odchodzić...ojjjj ide wymiotować...
                                            • incienso_g Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 10:24
                                              Ok powstrzymałam się...jeju ale źle się czuję.Raz mi jest zimno raz
                                              ciepło,nudności do chwilę a mały się rzuca w brzuchu jak
                                              szalony.Chyba zadowolony,że mamuśka źle się czuje...No chyba jednak
                                              za niedługo urodzę...idę do teściowej na herbatę...może mi się
                                              polepszy...a dzisiaj jeszcze muszę pojechać się zarejestrować na USG
                                              i dowód nowy odebrać...ach...życie...
                                              Trzymajcie się babeczkismile
                                              • comusia Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 11:21
                                                Ładnie koleżanki, ładnie... Sierpniówki, a rodzą w lipcuwink Oby Wam
                                                wszystko poszło gładko i z potomstwem było jak najbardziej OK! A my
                                                Elizo i Emammoo czekamy na swój czas. Mam termin równo za miesiąc i
                                                nie wiem w sumie co o tym myśleć. Chyba już pora przygotować torbę
                                                do szpitala - niech stoi (jeść przecież nie prosi). Pokoik
                                                wymalowany, łóżeczko i komoda stoją i się wietrzą z fabrycznych
                                                zapachów. Pieluchy wyprane, wyprasowane. Jeszcze tylko pranie
                                                ciuszków i drobne zakupy (typu apteka, kosmetyki). Jakiś mnie leń
                                                złapał i trzyma, nie chce się nic robić, taki "tumiwisizm". Etap
                                                chyba pierwszy dziewiątego miesiąca - zbiernie sił, etapem drugim
                                                będzie zapewne (według opisów koleżanek)dziki pęd wicia gniazda i
                                                porządki. Trzymajcie się kobitkismile
                                                • emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 11:40
                                                  incienso_g posiew paciorkowca to lekarz pobiera na patyczek, oddaje do
                                                  laboratorium i wynik jest za kilka dni. Też jeszcze nie mam tego badania.
                                                  Aniu - możesz podać mi namiary na p. Krysię, bo ja wcześniej rodziłam z Nią, ale
                                                  tak z "ulicy" a teraz może bym się z Nią umówiła. I jeśli to nie tajemnica jakie
                                                  są koszty.
                                                  Na Inflanckiej mieli nie odsyłać a jednak odsyłają - fajnie wiedzieć, to była
                                                  moja ostatnia deska ratunku.
                                                  Elutka trzymam kciuki - bądź dzielna.
                                                  Ja w poprzedniej ciąży też miałam mdłości i za kilka dni urodziłam, ponoć to
                                                  jest jakiś ucisk i to jest normalne.
                                                  Więc za kilka dni znowu nas "dwupaków" będzie mniej.
                                                  Eliza mi zostało już mniej jak miesiąc, wczoraj kupiłam pieluszki dla Malutkiej
                                                  i płyn, muszę kupić jeszcze chusteczki, Linomag i póki to tylko mi przychodzi do
                                                  głowy.
                                                  Jak M wróci z pracy poproszę o wyjęcie toreb i zacznę je pakować.
                                                  Mi lekarz nie ustalił kolejnej wizyty, ale jakbym się nie rozpakowała to pójdę
                                                  19-tego.
                                                  U mnie też pokój wymalowany, wietrzy się z meblami, ale nadal nie mam łóżeczka,
                                                  obawiam się, że nie dojdzie do porodu sad
                                                  Ja też mam lenia. Jak Junior idzie spać koło 13 to ja się z Nim kładę i śpimy do
                                                  17-tejsmile
                                                  Pogoda mi odpowiada, nogi mniej spuchnięte.
                                                  Trzymajcie się dziewczyny smile
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 12:00
                                                    Aniu na Wołoską trzeba mieć swoje ubranka, jak rodziłam to dawali szpitalne a
                                                    jak jest teraz, może wiesz?
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 16:52
                                                    emamaa rodziłam na Wołoskiej już po remoncie. Ubranka swoje, ale nie
                                                    trzeba brać rożka czy koszuli do porodu. Ja właśnie skorzystałam z
                                                    koszuli szpitalnej , pani Krysia sama mi zaproponowała. M dał ubranka
                                                    nasze i opatulili go w rożek szpitalny. Jakieś szpitalne pieluchy
                                                    tetrowe też widziałam, ale korzystałam ze swoich. Położna 800pln,
                                                    znieczulenie 800pln, jedynka do porodu chyba 600. W opłacie położnej
                                                    chyba jest 100pln za poród z mężem, nie pamiętam dokładnie, być może
                                                    doliczyłam stówkę do tej jedynki za poród z mężem. Z M czy też
                                                    położną możesz rodzić też w dwójce. Nie ma obowiązku rodzenia z
                                                    opłaconą położną w jedynce. Łazienka z prysznicem jest blisko sal
                                                    porodowych. Polecam odwiedzenie oddziału, jeśli nie byłaś po
                                                    remoncie. Jest kuchnia z lodówką. Warto zabrać swój kubek i sztućce,
                                                    choć ja nie miałam, ale dziewczyny tak. Jest też sala poporodowa
                                                    jedynka płatna. Nie korzystałam , wolałam leżeć w dwójce z
                                                    towarzystwem. Zawsze miał kto spojrzeć na małego jak szłam do wc. W
                                                    wc jest bidet. P. Krysia raczej na urlop się nie wybiera, miała
                                                    trochę w lipcu. Więc pewnie będzie wolna. Na kiedy masz dokładnie
                                                    termin? Co do nr tel. to moje gg 5990433, tam Ci napisze i jak coś
                                                    więcej chcesz wiedzieć.
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 17:45
                                                    Nie było mnie troszkę bo padł nam komp. M przyniósł laptopa z pracy więc moge
                                                    zajrzeć.
                                                    Wysypke mam straszną. Z brzucha prawie schodzi ale łydki mam koszmarne jakby
                                                    pokrzywy mnie poparzyły. W aptece poleciły mi maść Alantan moze spróbuję.Nie
                                                    chciałabym z tym trafic do szpitala.
                                                    Wczoraj byłam u gina. Nie mam tego paciorkowca. Szyjka bardzo krótka i rozwarcie
                                                    na 1 cm. Lekarz stw, ze raczej juz do niej na wizytę nie trafię bo mały duży i
                                                    już powoli wszytsko wskazuje na poród. Z wrażenia dzis w nocy spałam 3 godziny
                                                    do tego mały bardzo boleśnie się rusza. Kiepsko dzis z moją formą. Czuje się
                                                    jakos słabo.
                                                    Ja mam więcej śluzu i jakis intensywniejszy zapach z niego ale chyba to nie czop
                                                    jeszcze bo rzadki. Po wczorajszym badaniu boli mnie spojenie łonowe. Poza tym
                                                    nic się nie dzieje.
                                                    Byle jeszcze pozbyc sie tej swędzącej wysypki.
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 19:02
                                                    Aniu dziękuję za odpowiedź, ja mam termin na 26 sierpień. Jeśli wytrzymam do
                                                    tego czasu jadę na Starynkiewicza, wydaje mi się, że tam lepiej przebadają
                                                    dziecko, jeśli poród będzie przed 22 sierpnia to jadę na Wołoską. Ja nigdy nie
                                                    płaciłam za położną, ale teraz chyba będę musiała opłacić, rodzić będę raczej
                                                    sama, poprzednie dwa razu z M, ale jakoś źle przeżył ten ostatni poród a sama
                                                    sobie też poradzę smileSale są dwuosobowe to fajnie, na Starynkiewicza są 4
                                                    wcześniej na Wołoskiej też były 4.
                                                  • mona2202 Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 20:33
                                                    hej dziewczynki smile
                                                    ja dokladnie nie wiem ile moj dzidzius wazy bo mi takie dziwne te usg
                                                    zrobili ze sprawdzili tylko lozysko i jakis tam pomiar glowki lekarz
                                                    powiedzial tylko ze jest duzy.. ale jak pierwsze dziecko urodzilam
                                                    naturalnie to drugie tez powinnam.. juz nie moge sie doczekacsmile
                                                  • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 20:59
                                                    dziś miała ostatnie USG, w poniedziałek, czyli 2.08 mam cesarkę (nic się nie
                                                    zmieniło) synek waży 3400g. Chyba zaczynam się już stresować zbliżającym się
                                                    porodem. Za 4 dni zostanę mamą smile
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 21:43
                                                    Kasia fajnie, że znasz swoją datę, możesz się przygotować. Nam nie wiadomo kiedy
                                                    wypadnie. Ja do terminu mam jeszcze 4 tygodnie, więc na szarym końcu, wszystkie
                                                    już będziecie "PO"
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 21:45
                                                    emamaa- nie wszystkie smile
                                                  • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 22:03
                                                    Hej!

                                                    Incienso - z tego, co pamiętam, mamy termin z OM na ten sam dzień (18.08). Ja mam w tej chwili bardzo podobne objawy. Dziś w nocy obudził mnie ból brzucha jak na @ - był tak intensywny, że nie mogłam wyleżeć w łóżku. Nad ranem mi przeszło, ale za to przez cały dzień było mi duszno i słabo. Też mam mdłości, a jak tylko się położę - męczy mnie zgaga. Główka małej jest już bardzo nisko - tuż pod spojeniem łonowym, a tętno płodu na odsłuchu jest nisko w podbrzuszu. Tylko czop śluzowy nie zaczął mi jeszcze odchodzić. Może faktycznie obie urodzimy przed czasem smile Ja też nie miałabym nic przeciwko temu - od jutra (38 tc.) mogę rodzić spokojnie, bo już szpital, który wybrałam mnie przyjmie. Wcześniej byłby problem przez wzgląd na brak OIOMu noworodkowego, ale od 38 tygodnia ciążę uznaje się za donoszoną, więc mogę rodzić, gdzie chcę.

                                                    Elutka - bądź dzielna. Trzymamy za Ciebie kciuki i czekamy na wieści. Życzę zdrówka i szybkiego powrotu do formy po cc.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 28.07.10, 22:12

                                                    Angel a na kiedy masz termin?
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 08:10
                                                    z usg na 23 sierpien (OM na 3.sierpien)ale lekarz mowi ze bedziemy sie trzymac usg

                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 08:42
                                                    Hej Dziewczyny!

                                                    Jak Wam minęła noc? U mnie bez żadnych atrakcji. Mała chyba nie ma ochoty
                                                    opuszczać brzucha w najbliższym czasie sad A tak bardzo chciałabym, żeby już
                                                    leżała sobie w łóżeczku...

                                                    Strasznie mnie wczoraj wieczorem bolały plecy, a w szczególności mięśnie wzdłuż
                                                    kręgosłupa. Masakra, a ni siedzieć, ani stać,a jak położyłam sie ładnie na
                                                    boczku to też żadnej większej ulgi nie odczułam. A dziś wstałąm jakaś taka
                                                    ponaciągana sad Ciąża powinna trwac zdecydowanie krócej.

                                                    Jutro jedziemy z brzuchem na ktg. Zobaczymy co nam pokaze.

                                                    Ciekawe jak Elutka i Natha. Elutkę to pewno kroją właśnie,a Natha juz ma swojego
                                                    bobasa smile Zazdroszcze im strasznie.

                                                    Dobra spadam zjeść śniadanie. Trzymajcie się.
                                                  • comusia Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:13
                                                    Hej Kobitki! Upały zelżały, noce są całkiem przyjemne. Przyznaję, że
                                                    spokojnie się śpi w takim chłodku.Młodym mamom też będzie lżej
                                                    rodzić przy takiej pogodzie, a maluchy spokojnie unikną potówek.
                                                    Jakby ciąża trwała krócej, to by się coś zmieniło? Nie sądzę - ósmy
                                                    miesiąc byłby taki jak dziewiąty. Nie wiem jak Wy się trzymacie, ale
                                                    mnie nęka taka huśtawka nastrojów... Dół za dołem. Ciąża -
                                                    najpiękniejszy okres w życiu kobiety (ktoś się odważył kiedyś tak
                                                    powiedzieć - przypuszczam, że był to facet) - nie sądzę, żeby ta
                                                    cała niekończąca się burza hormonalna i odbicie w lustrze zaliczały
                                                    się do najpiękniejszych.
                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:14
                                                    Hej.
                                                    Właśnie ciekawe co u Natha i Elutka.
                                                    U mnie w sumie też bez zmian, tylko jak już którąś noc z rzędu boli mnie
                                                    spojenie łonowe, zwłaszcza jak się przekręcam itp.
                                                    Angel dużą masz rozbieżność, mi się wydaje, że dwa tygodnie po dacie z OM będą
                                                    Ci wywoływać.
                                                    Ja z USG mam gdzieś na 20-24 sierpień, ale według OM na 26.
                                                    Trzymajcie się i piszcie więcej, bo nas mniej smile
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:57
                                                    Hej dziewczyny, w nocy byłam tak podekscytowana, bo zdałam sobie sprawę z tego,
                                                    że od dwóch dni nie mam już zgagi i rzeczywiście widzę, że pod piersiami zrobiła
                                                    się odległość do wzniesienia brzucha, co oznacza że brzuch się obniżył big_grin
                                                    ewentualnie spowodowały to ochłodzenia uncertain wczorajsze manu jednak dawałoby mega
                                                    zgagę banan (murowana zgaga), spagetti (czyli coś już konkretnego). Dlatego
                                                    śniło mi się, żę jak googlałam to napisane było że rodzi się za 1,7 tygodnia smile
                                                    (niezła wytyczna smile
                                                    Grunt bym wytrzymała do jutra, dostanę kasę i robię ostatnie zakupy a potem
                                                    niech się dzieje co chce smile
                                                    miłego dnia
                                                    Eliza
                                                    ps. dziś oddaję 1 chrześniaczkę, dostaję drugą na tydzień - ciekawe czy nie
                                                    będzie dużo roboty przy niej - niby duża, bo jakieś 9 lat ale jednak.
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 29.07.10, 10:59
                                                    Witajcie
                                                    Natha i Elutka jak tam u Was?????

                                                    też odnoszę wrażenie, że to facet wymyślił, że ciąża to najpiękniejszy okres w życiu kobietysmile

                                                    Wczoraj byłam u lekarza. Okazało się że szyjka i rozwarcie bez zmian, hmmm trochę mnie to zdziwiło, bo jakoś ostatnio nie oszczędzam się. Gina stwierdziła, że nie jest w stanie powiedzieć, kiedy zacznę rodzić.
                                                    Jutro zaczynamy 38 tc. Tabletki odstawiłam kilka dni temu i żadnych skurczy nic cisza, żadnych innych sygnałów porodu, no poza tym małym rozwarciem. Koniec z obijaniem się, zaczynamy się ostro ruszać. Zbieram się i idę spacer, pogoda idealna, więc trzeba korzystacsmile

                                                    Trzymaj cię dziewczynysmile



                                                  • comusia kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 12:03
                                                    Mamuśki z doświadczeniem - mam prośbę - napiszcie jaki zestaw
                                                    kosmetyków polecacie do higieny maluszka.
                                                    Co do noska? słyszałam, że warto zakupić DISNEMAR (roztwór wody
                                                    morskiej), a co wybrać tradycyjną gruszkę czy aspirator do noska p.
                                                    frida?
                                                    Jaki puder Linomag, czy Bubchen?
                                                    Jaki kremik do pupci - sudocrem?
                                                    No i czy myć w Oilatum czy wybrać mydełko + oliwkę?
                                                    Czekam na Wasze propozycje i liczę na Was.
                                                  • emamaa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 12:41
                                                    Ja póki co nie kupowałam żadnej wody morskiej do noska, będzie trzeba to lekarz
                                                    powie jaką i kupię.
                                                    Do noska polecam Fridę.
                                                    Do pięlęgnacji dupki polecam Linomag a na odparzenia Sudokrem.
                                                    Ja będę myła mydełkiem w płynie Nivea, chyba, że skórka będzie wrażliwa wtedy
                                                    Oilatum.
                                                  • marcik.f Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 13:21
                                                    Ja kupiłam serie Bambino. Siostra męża uzywa Nivea Baby(czy jak tam sie ta seria
                                                    nazywa) i sobie bardzo chwali. Krem do pupy na odparzenia zakupiłam sudocrem,
                                                    moja mama zachwalała linomag(tylko to jakis czas temu było smile)

                                                    Mam jeszcze płyn do mycia i oliwke johnsona. Ale nasza forumowa Ania wspominała
                                                    że bardzo często uczula dzieciaczki, także nie wiem.

                                                    Do nochalopagusa mam gruchę, ale zakupie Fride. SOli żdnych nie kupowałam
                                                    jeszcze. Zobaczymy co lekarz powie.
                                                  • h_anna_h Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 13:40
                                                    Cześć Kobitki!

                                                    Jeśli chodzi o kosmetyki dla dziecka, to ja zakupiłam do kąpieli emulsję Oilatum
                                                    Soft - nie podrażnia i ładnie nawilża. Ale mój wybór pokierowany był tym, że
                                                    mój starszaczek ma atopowe zapalenie skóry, więc i tak używam serii Oilatum.
                                                    Do pupci mam sudocrem, choć słyszałam, że linomag jest równie dobry.
                                                    Do noska kupiłam aspirator Fridę, ale jeszcze nie wiem, jak działa. Poleciła mi
                                                    ją znajoma - ona jest zachwycona. Soli jeszcze nie mam - prawdopodobnie dostanę
                                                    ze szpitala zwykłą sól fizjologiczną, więc na jakiś czas wystarczy. A potem zdam
                                                    się na pediatrę.

                                                    A powiedzcie - czy kupujecie może na wszelki wypadek mleko modyfikowane? Jeśli
                                                    tak, to jakie?
                                                    Ja niestety jestem zmuszona coś kupić, bo po pierwszej ciąży straciłam
                                                    bezpowrotnie pokarm w 9 dobie po porodzie (mam problemy z prolaktyną) - i to w
                                                    środku nocy, a nie byłam na to przygotowana. Mały płakał, bo był głodny, a mąż
                                                    musiał zasuwać do apteki dyżurującej po mleko - to była chyba najgorsza noc
                                                    mojego ówczesnego macierzyństwa.

                                                    Jeśli macie jakieś doświadczenia w tym zakresie - proszę o radę, jakie mleko wybrać.

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • gomat1000 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 14:06
                                                    Odnoście kosmetyków to w szkole rodzenia doradzili aby nie mieszać i wszystko kupić tej samej firmy. Ja kupiłam Nivea Baby, i słyszałam że kosmetyki Johnsona uczulają maluchy.

                                                  • incienso_g Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 14:37
                                                    No cześc dziewczyny.
                                                    H_anna_h tak mamy termin porodu na ten sam dzień.Ale ja nie wierzę,że
                                                    donoszę.Mi też się zaczął 38tc więc chciałabym już urodzić.Przeszły
                                                    mi te bóle jak na @ ale to chyba cisza przed burzą.Coś mi się
                                                    wydaje,że do końca tyg urodzę...a może nie...zobaczymy...chodzę jakaś
                                                    taka nerwowa,wczoraj poleciała mi krew z nosa i czasami robiło mi się
                                                    słabo.Chyba się zbliża mój czas.A wyobraźcie sobie,że nie mam usg i
                                                    chyba nie będę miała bo w szpitalu u mnie w mieście jedyny wolny
                                                    termin jest na 2 września!!A mamy tylko jeden szpital
                                                    położniczy.Nawet się nie dowiem czy z moim maluszkiem wszystko w
                                                    porządku,ile waży itp.No paranoja.Jestem w ciąży więc powinni mnie
                                                    przyjąć bez mrugnięcia okiem tym bardziej,że miałam skierowanie od
                                                    gina.Jeśli chcę się czegoś jeszcze dowiedzieć przed porodem muszę iść
                                                    prywatnie.A nie stać nas na to bo dostaliśmy mieszkanie od babci i
                                                    teraz je remontujemy,żeby jak najszybciej się tam wprowadzić (teraz
                                                    wynajmujemy i płacimy 1000zl za rachunki za m\c).Do końca sierpnia
                                                    jeszcze mieszkamy tu ale już powiedzieliśmy właścicielowi,że od
                                                    września się przenosimy.Wszystkie pieniążki wydaliśmy na materiały.I
                                                    co ja mam teraz zrobić?Nawet nie wiem czy mój synek zdrowy.

                                                    A co do kosmetyków to ja mam wszystko oprócz aspiratorka do nosa.Ale
                                                    to niedrogie,kupie na dniach.Na pupejszyn mam sudocream i w ogóle mam
                                                    tego wszystkiego trochęsmile

                                                    Idę coś porobić babeczki.Trzymajcie siękiss
                                                  • aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 15:39
                                                    Hej Dziewczyny, no i ja nie urodziłam jeszcze sad Płyn do mycia z
                                                    szamponem i oliwką do ciała zakupiłam firmy Weleda - są bez
                                                    konserwantów , sztucznych barwników, parabenów, czyli bez zbędnego
                                                    niezdrowego syfu. Mój pierwszy synek jest chory na Atopowe Zapalenie
                                                    Skóry i miał koszmarne wysypki, więc tym razem chcę im zapobiegać od
                                                    samego urodzenia i używać jak najmniej chemii. Do pupy kupiłam
                                                    Sudocrem, super zapobiega odparzeniom, mój pierwszy synek nigdy nie
                                                    miał odparzonej pupy, a krem jest bardzo wydajny. Przez chwilę
                                                    używałam Alantanu, ale ten właśnie był mało wydajny. Jeśli chodzi o
                                                    kosmetyki niezbyt drogie a mające mało chemii, to jest nowa seria w
                                                    rosmannie Bebydream naturals, poza tym Hipp ma też mało syfu i trochę
                                                    droższy Bubchen(choć zależy jaki produkt), czyli niemieckie
                                                    kosmetyki. Jeśli chodzi o chusteczki (kosmetyki zresztą też), to
                                                    szukajcie tych bez parabenów -czyli metyloparabenów, propyloparabenów
                                                    etc. To naprawdę nic dobrego dla dziecka. Właśnie babydream naturals
                                                    i nie wiem czy te inne serie babydream ich nie mają. Poza tym
                                                    johnsona i hippa. Jakieś kosmetyki na sam początek trzeba kupić, a
                                                    jak będzie ok , to lepiej się ich trzymać, bo potem jak coś wysypie
                                                    na skórze, to nie wiadomo czy to od nowego kosmetyku czy od tego co
                                                    zjadła mamusia. Oilatum Soft jest dobre na suchą skórę, ale jak nie
                                                    będziecie miały problemów ze skórą, no to zawsze jest jakiś większy
                                                    wydatek. Mój synek był w takim koszmarnym stanie, że oilatum nic nie
                                                    dawało. Jeśli chodzi o mleczko sztuczne, to lepiej kupić dopiero jak
                                                    wynikną jakieś problemy. Na początek to lepiej z oznaczeniem HA,
                                                    zawsze mniej uczulające będzie. Tatuś może pobiec nawet w środku nocy
                                                    do apteki po mleczko.Co tu jeszcze Wam kochane napisać? smile Chyba
                                                    puszczę mamę do Torunia na wesele, bo straciłam nadzieje ,że w tym
                                                    tygodniu urodzę...Bardzo się boję, że będę miała potem problemy z
                                                    urodzeniem dużego dzidziusia sad
                                                  • aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 15:39
                                                    Hej Dziewczyny, no i ja nie urodziłam jeszcze sad Płyn do mycia z
                                                    szamponem i oliwką do ciała zakupiłam firmy Weleda - są bez
                                                    konserwantów , sztucznych barwników, parabenów, czyli bez zbędnego
                                                    niezdrowego syfu. Mój pierwszy synek jest chory na Atopowe Zapalenie
                                                    Skóry i miał koszmarne wysypki, więc tym razem chcę im zapobiegać od
                                                    samego urodzenia i używać jak najmniej chemii. Do pupy kupiłam
                                                    Sudocrem, super zapobiega odparzeniom, mój pierwszy synek nigdy nie
                                                    miał odparzonej pupy, a krem jest bardzo wydajny. Przez chwilę
                                                    używałam Alantanu, ale ten właśnie był mało wydajny. Jeśli chodzi o
                                                    kosmetyki niezbyt drogie a mające mało chemii, to jest nowa seria w
                                                    rosmannie Bebydream naturals, poza tym Hipp ma też mało syfu i trochę
                                                    droższy Bubchen(choć zależy jaki produkt), czyli niemieckie
                                                    kosmetyki. Jeśli chodzi o chusteczki (kosmetyki zresztą też), to
                                                    szukajcie tych bez parabenów -czyli metyloparabenów, propyloparabenów
                                                    etc. To naprawdę nic dobrego dla dziecka. Właśnie babydream naturals
                                                    i nie wiem czy te inne serie babydream ich nie mają. Poza tym
                                                    johnsona i hippa. Jakieś kosmetyki na sam początek trzeba kupić, a
                                                    jak będzie ok , to lepiej się ich trzymać, bo potem jak coś wysypie
                                                    na skórze, to nie wiadomo czy to od nowego kosmetyku czy od tego co
                                                    zjadła mamusia. Oilatum Soft jest dobre na suchą skórę, ale jak nie
                                                    będziecie miały problemów ze skórą, no to zawsze jest jakiś większy
                                                    wydatek. Mój synek był w takim koszmarnym stanie, że oilatum nic nie
                                                    dawało. Jeśli chodzi o mleczko sztuczne, to lepiej kupić dopiero jak
                                                    wynikną jakieś problemy. Na początek to lepiej z oznaczeniem HA,
                                                    zawsze mniej uczulające będzie. Tatuś może pobiec nawet w środku nocy
                                                    do apteki po mleczko.Co tu jeszcze Wam kochane napisać? smile Chyba
                                                    puszczę mamę do Torunia na wesele, bo straciłam nadzieje ,że w tym
                                                    tygodniu urodzę...Bardzo się boję, że będę miała potem problemy z
                                                    urodzeniem dużego dzidziusia sad
                                                  • kasiawwl Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 16:06
                                                    incienso kochana strasznie mi się przykro zrobiło, że nie możesz podejrzeć
                                                    swojego syneczka sad
                                                    Mi USG zawsze poprawiało humor, jak zobaczyłam, że u mojego skarbeczka wszystko
                                                    ok i że sobie radośnie bryka w brzuszku.
                                                    brakuje mi słów żeby skrytykować naszą ojczystą służbę zdrowia i szumnie
                                                    nazywaną "politykę prorodzinną".
                                                    Nie zauważyłam, żeby państwo nam w jaki sposób ułatwiało życie....
                                                    Jestem po ostatnie wizycie u Gina (chodziłam prywatnie do ordynatora oddziału
                                                    położniczego, gdzie będę rodzić) i policzyliśmy z M. że ponad dwa tysiące przez
                                                    te 9 na samego lekarza wydaliśmy, a jeszcze wszystkie badania prywatnie robiliśmy...
                                                    M. że lepiej tego wszystkiego nie liczyć i nie sumować, bo nie ma sensu się
                                                    denerwować.
                                                  • bami11 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 16:25
                                                    Odnośnie kosmetyków, to podpisuję się obiema rękami po wpisem Ani.
                                                    Mój mały, też alergik, był uczulony na większość z nich (np. Oilatum
                                                    Balneum). W grę wchodziły tylko apteczne, drogie serie, specjalnie
                                                    dl;a dzieci z AZS: La Roche Posay, A-derma Exomega, Avene - teraz
                                                    pojawiła się seria Pediatrics i właśnie z niej zakupiłam mydełko w
                                                    płynie na próbę. Do pupy jak dla mnie zawsze najlepszy Alantan Plus
                                                    w maści i nie tylko do pupy, na zimę do smarowania pyszczka, na
                                                    spierzchnięte usta i zniszczone ręce...
                                                    Frida jest bardzo przydatna.
                                                    Aniu, gdzie kupowałaś Weledę?
                                                    Incienso, nie martw się, z Małym na pewno wszystko jest w porządku,
                                                    jeżeli dobrze się rusza i zapisy tętna w ktg są prawidłowe, to na
                                                    pewno ma się świetnie...
                                                  • aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 16:48
                                                    Welede kupiłam na allegro. Szybko mi przyszło wszystko , w nd.
                                                    zakupiłam , we wt. miałam. Jak się sprawdzą, to niestety na allegro
                                                    będę kupować, bo jeszcze nigdzie nie widziałam tej serii w Wawie, nawet
                                                    w eko sklepach.
                                                  • goska797 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:18
                                                    H_annah i incesino mamy podobne terminy. Ja na 16 sierpnia ale chyba nie
                                                    doczekam. Od dwóch dni dziwnie się czuje. Mam wrażenie, że zaraz zemdleje. Jak
                                                    wstane rano to po 3 godzinach znowu chce mi się spać. Odżywam dopiero wieczorem.
                                                    Do tego boli mnie spojenie łonowe i zauważyłam, ze mam geściejszy śluz. Czop
                                                    śluzowy tez jeszcze mi nie odszedł.
                                                    Poza tym borykam sie z tym uczuleniem. Alantan nie pomógł na nogi, a wrecz
                                                    wysypka jeszcze gorsza. Mysle ze to ta cholerna oliwka. Boje sie, ze nie zejdzie
                                                    do porodu i w szpitalu st, ze to coś zakażnego. Póki co postanowiłam, że dzisiaj
                                                    nie smaruje tych nóg. Zobaczymy może jutro bedzie lepiej.
                                                  • incienso_g Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:25
                                                    Jeśli chodzi o ktg to ostatnie miałam w 31tc więc nawet nie wiem jakie tętno
                                                    małego jest.Rusza się ale to wcale nie znaczy,że wszystko z nim ok nawet nie
                                                    wiem ile waży... sadsad Takich mamy tutaj na dolnym slasku lekarzy,ze nawet na ktg
                                                    nie daja skierowania.Tylko na usg a przeciez po usg wszystkie sa wyniki.Tylko,że
                                                    jak nie ma terminu to trzeba prywatnie.No i nie wiem co mam zrobić,nie stać nas
                                                    prywatnie.Wizyta kosztuje 80 zl ale jesli za nią zapłacę to nie wiem co bede
                                                    jeść tydzien przed wypłatą...porażka...

                                                    Goska ja mam tak samo jak ty.Wstaję po południu (dzisiaj o 14) i zamiast być
                                                    wyspana ja padam ze zmęczenia...jakieś takie skrajne wyczerpanie...spojenie tez
                                                    mnie mega boli,bóle jak na @ przeszły ale za to jak krzyż boli...zobaczymy jak
                                                    to bedzie...
                                                    trzymajcie siekiss
                                                  • kasiawwl Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:32
                                                    incienso nie ma możliwości w tym szpitalu sprawdzać czy się jakiś termin na USG
                                                    nie zwolnił?
                                                  • bami11 Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 18:45
                                                    Icienso, idź po prostu na Izbę Przyjęć szpitala położniczego i
                                                    powiedz cokolwiek: że zasłabłaś albo się przewróciłaś albo słabo
                                                    czujesz ruchy dziecka: zbadają Cię i zrobią ktg, w związku z tym, że
                                                    zbliżasz się do porodu pewnie wyznaczą też kontrolne ktg co tydzień
                                                  • incienso_g Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 19:10
                                                    Nie da się sprawdzić czy sie termin zwolnił.Jak byłam sie wczoraj pytać to mi
                                                    babka powiedziała,że tam ktos zrezygnował ale to na 17 sierpnia na ja mam termin
                                                    na 18 więc nie ma sensu.Co do izby przyjęć to nie chce za bardzo tak zrobić bo u
                                                    nas jest tak,że cię od razu kładą na patologię ciąży a ja tam nie chcę
                                                    leżeć.Jeśli bym poszła dzisiaj to do jutra bym musiała zostać żeby zrobili usg
                                                    bo oni robią ciężarnym przyjętym na oddział od 9 rano dopiero.A jak pójdę jutro
                                                    to przez weekend bym musiała zostać żeby mi zrobili w pon usg.A to nie ma sensu
                                                    bo przeczuwam,że na dniach urodzę i do końca tyg już będzie po wszystkim.A jeśli
                                                    moje przeczucia się nie sprawdzą to chyba pójdę prywatnie w poniedziałek na
                                                    usg.Trudno,najwyżej będę mniej jeść...
                                                    Buziaki kochane i dziekuje wam bardzo za wsparciekisskiss
                                                  • angell_ak Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 22:33
                                                    oj...cos cisza...rodzicie? wink
                                                  • angell_ak Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 19:07
                                                    to ja napisze ale ogółem...do wszystkich smile

                                                    moja rozbiezność daty z usg i om jest taka duza dlatego ze 1,5 roku karmilam
                                                    cycem, polo roku jeszcze nie mialam @ a pozniej przez kolejne 2 lata regulowal
                                                    mi sie @ tak, ze mialam raz na 3 miesiące albo 3x w miesiącu... akurat tuż przed
                                                    zajsciem nie mialam pol lipca sierpien wrzesien w pazdzierniku dostalam i
                                                    zaszlam w ciąże smile dlatego nic konkretnie z OM sie nie wyliczy ale w 7mym tyg
                                                    robilam USG i dlatego trzymamy sie z lekarzem tego terminu.

                                                    chociaz pierwszą ciąże rodzilam wywolywaną balonik doba przed, pozniej kroplowki
                                                    kilka razy oj masakra i to wszystko 2tyg i 4 dni po terminie i to maly ani ani
                                                    nie chcial wyjsc (rozwarcie na 3 palce)
                                                    po terminie biegalam po miescie jak sikoreczka zadnych bolow, aj ! cudo ciąża!

                                                    a ta! masakra! boli mnie chyba wsztystko co moze, objawy książkowe, dziecko
                                                    bardziej wyraznie czuć, poza tym jak w pierwszej mowilam ze nie urodze tak w tej
                                                    ciągle powtarzam ze pojde rodzic przed terminem.

                                                    co do kosmetykow - kazde dziecko reaguje inaczej na kosmetyk dlatego wg mnie
                                                    najlepiej metodą prób i błędów dobrać cos dla swojego dziecka.
                                                    ja np plyn do kąpieli nivea baby soft cośtam...
                                                    krem na odparzenia sudocrem

                                                    johnson- moj synek nie mial problemu ale to prawda ze uczula bo znajome plakaly
                                                    ze dzieci zsypalo....

                                                    na bank EMOLIUM, albo ATOPRA jest bezpieczne dla alergików ale drogie... jak moj
                                                    pierwszy synek mial problemy czasem ze skórą to uzywalam tych zeby mu nie
                                                    podrażnić skóry bardziej....poza tym te mi pollecil lekarz

                                                    cos mi zostaje na wkladkach ... w niedziele mialam z pol lyzeczki takiego
                                                    żółtego budyniu (sorki ale tak wygladalo)
                                                    i tak codziennie tak na żółto mam zabarwioną wkladkę... ale bez sensacji...
                                                    mysle ze czop odchodzi jakby chcial a nie mógł...
                                                    łapią mnie bóle jak na @ ale tez bez sensacji... zlapie zaraz przechodzi...

                                                    przez ostatnie dni mialam szwędacza do jedzenia- przez tydz nie zjadlam chyba
                                                    tyle co w jeden dzien wink i dalej czulam głód!
                                                    dzis- nie jadlam obiadu - i czuje sie syta! nie chche mi sie jesc nic a nic!

                                                    mama znajomi mowią mi ze mam brzuch nisko to juz z tydzien czasu....


                                                    jutro ide zrobic badania- mocz+morfologia
                                                    a w poniedzialek gin.
                                                    zobaczymy co powie- mowil ze jak mnie wczesnieij nie zbierze na rodzenie to w
                                                    okolicach terminu (23.08)bedzie cc bo dziecko jest duze.

                                                    ok lece grzac nalesniczki dla juniora na kolację
                                                    pozdrawiam mamuski smile
                                                  • aniaolawa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 22:59
                                                    Gosia absolutnie niczym nie smaruj tej wysypki, a już na pewno niczym
                                                    tłustym, a alantan takowy jest. Zmyj ciało dokładnie i nic poza
                                                    myciem nie rób, to szybko Ci zejdzie. Najwidoczniej ta wysypka wymaga
                                                    przesuszenia, mydło i woda wystarczą i już nic nie kombinuj. Pisałam
                                                    Ci ,że u mnie zeszła po kilku dniach, bądź wytrwała i nie używaj
                                                    balsamów, kremów etc.
                                                    Angell_ak żółty budyń to raczej wydzielina z pochwy, czop jest
                                                    konsystencji białka kurzego. Dalej nie będę opowiadać ,ale
                                                    napatrzyłam się na czopa przez ostatnie dni sporo i dwie położne
                                                    potwierdziły ,że to czop. Teraz po czopie mam właśnie żółtą
                                                    wydzielinę, taką budyniowatą wink I to spore ilości ble. Mój synek coś
                                                    mało się dzisiaj rusza, ale daje znaki,że siedzi sobie w brzuszku.
                                                    Jestem już 3 dni po terminie z USG ,a do tego OM został mi tydzień.
                                                    Pojechałam dziś do CH pochodzić, ale pewnie znowu mi to nic nie dało.
                                                    emamaa odezwiesz się do mnie na gg? Pisałam Ci wcześniej numer, to
                                                    dam Ci namiary na położną.
                                                  • emamaa Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 23:23
                                                    Tak jak Kasia policzyła to naprawdę lekarz i badania to jakieś 2000zł. Dokup
                                                    wyprawkę, umebluj pokój i 10tys się uzbiera - niezłe. A opieka wypłaci 1000zł
                                                    becikowego smile
                                                    U mnie dalej bez zmian. Mimo, że to 3 ciąża to ja chyba nie rozpoznam kiedy mi
                                                    ten czop odejdzie.
                                                    W pierwszej ciąży zauważyłam, dostałam w nocy skurczy i podczas sikania mi
                                                    wypadł w kibelku, w drugiej ciąży już nie widziałamsad
                                                    No dobra Kobitki zbieram się powoli spać.
                                                  • marcik.f Re: kosmetyki dla niemowląt 29.07.10, 23:35
                                                    Ania, a mój czop był właśnie taki budyniowy, białawożółtawy, taki ciągnący się.
                                                    Lekarz potwierdził, że to czop, bo podczas badania jeszcze odchodził.
                                                  • gomat1000 Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 08:08
                                                    Witajcie babeczki
                                                    normalnie paranoja wczoraj księgowa doniosła mi, że ZUS ma jakieś obiekcje do mojego zwolnienia, że za długo na zwolnieniu jestem i powinnam się do pracy ruszyć wrrrrr. No nie wiem jak mam teraz do pracy wrócić jak właśnie dziś zaczynam 38 tc,
                                                    Nie ma to jak wspieranie prywatnej przedsiębiorczości i polityki prorodzinnej w tym kraju!!!!!

                                                    A u mnie nadal cisza i spokój, żadnych znaków zbliżającego się porodu. Czekamy nadal

                                                    Miłego dnia Babeczki, lecę na śniadankosmile


                                                  • marcik.f Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 08:49
                                                    Gomaciku, no to co! Dawaj do roboty! Co się na koszt państwa opierdzielac
                                                    bedziesz! Przeciez ŻADNYCH wskazan nie masz żeby na L4 siedzieć!

                                                    Ja piernicze, co za paranoja. Żeby w 38 tc ścigac babkę za zwolnienie. W głowie
                                                    mi sie to nie mieści. Jeszcze w ciąży zagrożonej. Porażka.

                                                    Ale reklamy o dzieciorobieniu to umieją puszczać. Cholernie paradoksalna ta
                                                    polityka prorodzinna. Aż się zagotowałam.

                                                    Dobra już, spokojnie. Gomat wez olej ich. Jak Cie zawezwą, to pokaz im całą
                                                    dokumentacje medyczną i niech się w to swoje dupskao cmokną. Nic Ci zrobic nie mogą.

                                                    No, już. My jedziemy za godzinke na ktg. Jak Wam noc minęła Mamuski?
                                                  • gomat1000 Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 09:16
                                                    mnie już nic nie dziwi w tym kraju naszym kochanym, takich przykładów mogłabym sporo powyliczać. Jak mnie wezwą to pojadę i jak zacznę rodzić, to ciekawe co zrobiątongue_out po prostu śmiech na salitongue_out

                                                    Lecę na spacerek a potem zrobię knedle na obiadeksmile
                                                  • kasiawwl Re: kosmetyki dla niemowląt 30.07.10, 10:04
                                                    dzień dobry smile
                                                    Chyba mój organizm zbiera siły na "popoprdzie". Dziś przeszłam samą siebie i
                                                    spałam do 9:30...normalnie szok...od czasu jak wyszłam za mąż codziennie przed 6
                                                    wstawałam a tu taki śpioszek się we mnie obudził smile
                                                    Miłego dnia Mamuśki
                                                  • emamaa Re:sierpień 30.07.10, 11:14
                                                    Kasia ja już któryś dzień z rzędu śpię tak długo.Kładę się o 23 i wstaję koło 9.
                                                    U mnie też póki co żadnych objawów porodu, ale u mnie jutro zaczyna się 37
                                                    tydzień, więc mam jeszcze czas smile
                                                  • angell_ak Re:sierpień 30.07.10, 12:10
                                                    zrobilam dzis badanie moczu i morfologie. po poludniu wyniki, a w poniedzialek gin

                                                    wlasnie wrocilam z zakupow- kupilam małą paczuszke pieluszek huggisow, +
                                                    husteczki nawilzające + podklady poporodowe i juz wlozylam do torby i wlasciwie
                                                    juz moge isc rodzic smile tzn spokojnie bo wczesniej przezywalam ze jakby cos sie
                                                    dzialo to nawet pampersa nie mam ;]

                                                    ze mnie to bialo żółte nadal wycieka... dziewczyny- czytalam ze czop moze byc
                                                    przezroczysty, różowawy lub żółtawy... w poniedzialek sie okaze jak bede u gina
                                                    co i jak ...wczraj wieczorek lezalam i brzuch mnie bolal...tak co 10 min ale
                                                    przeszlo.

                                                    malutki juz widze nie wie jak ma sie zginać tak wykrzywia mi brzuch ze czasem
                                                    siedze i sie zastanawiam ile bym dala zeby miec taki sprzęt ze przykladam do
                                                    brzucha i widzę jak on jest ułożony- bo te wzgórki i pagórki to czasem zbierają
                                                    mnie o zawrót głowy smile
                                                  • incienso_g Re:sierpień 30.07.10, 13:31
                                                    Dziewczyny...dzisiaj pierwszy raz od 9 miesięcy śnił mi się poród i
                                                    to dwa razy w ciągu nocy.Śnił mi sie normalny,że dostałam bóli i
                                                    jechałam na porodówkę.Raz się obudziłam przy bólach(w śnie) i
                                                    naprawdę mnie brzuch troszkę pobolewał,poszłam zrobić siusiu i dalej
                                                    spać i znowu sen o porodzie.Chyba na dniach urodzę.Wczoraj wieczorem
                                                    miałam taki ból pleców...tak jakbym miała chore nerki i raz mnie
                                                    złapał konkretny ból brzucha ale u góry.Pomyślałam sobie,że z piątku
                                                    na sobotę urodzę.Nie wiem czemu akurat tak.No a skoro dzisiaj jest
                                                    piątek to będę się w siebie wsłuchiwała...aaa i teraz też mnie te
                                                    nerki jakby bolą i trochę brzuch no i mam mdłości...ajjj nie wiem jak
                                                    to będzie...pożyjemy zobaczymy...

                                                    Wczoraj złożyłam łóżeczko,dzisiaj zrobię resztę porządków i będę się
                                                    wylegiwać w łóżku caaaały dzieńsmile Teściowa zrobiła mi zupkęsmilesmile więc
                                                    obiadu też nie muszę gotowaćsmile

                                                    Trzymajcie siękisskiss
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 16:03
      Dziewczyny, orientujecie się może czy gdzieś w necie znajdę informację(ale takie
      rzetelne) o wskazaniach medycznych do znieczulenia zewnątrzoponowego?
      Zapomniałam zapytać lekarza,a jestem bardzo ciekawa cóż to są za tajemnicze
      wskazania. Bo, oczywiście, ból nie jest wskazaniem samym w sobie wink
      • emamaa Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 17:07
        U nas pogoda dziś super, nie pada, ale nie ma upałów.
        Jak Dziewczyny u Was, dalej wszystkie w dwupaku smile
        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 18:00
          U mnie nic się nie dzieje i zaczyna mnie to wkurzać i stresować.... sad
          Po terminie będzie ciężko mi rodzić SN...
          • goska797 Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 18:45
            Ania od wczoraj niczym juz nie smaruje ale nie widze tez poprawy. Wkurza mnie to
            strasznie. Boje się, że jakby cuś to w szpitalu st, ze to cos zakażnego. Cały
            dzień chodze w krótkich majtkach żeby tych nóg nie podrażniać. Jak jutro nie
            zobacze żadnej poprawy to chyba od poniedziałku szukam dermatologa. Myślicie, ze
            małemu moze to zaszkodzić? Mój M się martwi, ze jakby poród się teraz zaczoł to
            urodzi się z ta wysypką.
            Ja tez pobijam rekordy spania. Do tego jestem starsznie blada ale moze dlatego,
            ze od tygodnia siedze w domu. (lekarz kazała mi lezec zebyśmy doczekali do końca
            38 tyg). Poza tym nie mam bóli.
            • eliza582 Re: "sierpień 2010" 30.07.10, 20:14
              Heja, i ja się melduję w dwupaku smile
              Pół nocy nie spałam, potem sprzedałam stary samochód, więc teraz mam lub nie mam
              właściwie już żadnego, którym mogłabym fruwać tam i siam. Tak kochałam swoją
              niezależność, a teraz będę musiała prosić męża, podwieź mnie tu, podwieź tam - i
              ciągle będą pytania, a po co to kupujesz? dlaczego tak długo.....nie chcę
              wsiadać do jego samochodu, bo to nówka sztuka, a w 9 miesiącu to o wypadek nie
              trudno sad
              ciekawe jak długo wytrzymam bez i jak długo On wytrzyma z moimi prośbami smile
              Mierzyłyście sobie brzuchy w talii? Ja mam 104 w najszerszym miejscu smile notuję
              sobie takie rzeczy w pamiętniku, przy poprzednich dzieciach miałam 116, ale
              zauważyłam też że już nie tyję. W sumie mam w sobie 14 kg, nie mam zgagi,
              skurczów, hemoroidów jest bosko smile
              Nie mam też parcia na słodycze, ale ogromne za to na biały ser.
              Kończę pakowanie, jutro jakieś małe higieniczne bajerki i jestem gotowa smile
              Miłego wieczoru

              Eliza
              • emamaa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 11:56
                Dziewczyny co z Wami?
                Jakieś zmiany, ktoś urodził? smile
                • bami11 Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 13:22
                  No na pewno nie ja... Chociaż z terminu to chyba Aniaolawa i ja to
                  powinnyśmy być pierwsze... A tu jeszcze nic, oprócz skurczyków
                  takich sobie przepowiadających, czasem mdłości i okrutnej senności...
                  A tu obiadek do zrobienia i Starszy do zabawienia...
                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 13:30
                    Ania się nie odzywa, może coś się zaczęło w nocy smile)
                    • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 15:33
                      Niestety nie urodziłam , nic kompletnie się nie dzieje. Odwiozłam z
                      rodzinką mamę na dworzec i pojechała na wesele do Torunia. Niech się
                      kobitka wybawi chociaż, bo ja prędko nie urodzę.
                      https://www.suwaczki.com/tickers/zem3
qps6307arqhh.png
                      • kasiawwl Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 16:35
                        Cześć dziewczynki kochane,
                        Ja tez melduje że jeszcze nie rodzę. Ale dla mnie to dobra wiadomość, chciałabym, doczekac do poniedziałku i w spokoju iśc na ta umówioną cesarkę (ma na 8:00). Trochę sie obawiam tego weekendu, bo jakby nie patrzyć to połowa 40 tygodnia....
                        • goska797 Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 18:23
                          Ja Dziewczynki tez jeszcze jestem. POjechalismy dzisiaj do teściów bo juz miałam
                          dość tego siedzenia w domu i czekania. Pogadaliśmy i teściowa jakoś mnie
                          podbudowała, żebym się nie bała.
                          Dzisiaj w nocy myślałam, że już pojedziemy. MAły bardzo sie ruszał i głową
                          uciskał mi szyjkę i kiszke stolcową. Uczucie jakby wbijano mi szpilkę. Do tego
                          ból pachwin i spojenia łonowego. Może to juz coś oznacza?
                          Wszyscy juz chyba sie nie mogą doczekać bo dostaje smsy jak sie sytuacja ma?
                          troche mnie to denerwuje.
                          Mój M dzisiaj namawia mnie na jakie kochanie bo w sumie do terminu 2 tyg,
                          maluszek duzy, a moze to ostatnia szansa na sex?smile
                          Troche sie boje, ze jak spróbujemy to akcja porodowa sie zacznie, ale w końcu
                          kiedys musi.
                          Ania nie samrowałam tych nóg jak radziłaś i chyba troszke dzis lepiej. Nie są
                          juz takie purpurowe.
                          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 18:53
                            A my dzisiaj na ktg byłysmy. Wyszło w porządku, ale nie zapisał sie mój skurcz
                            sad Więc wg maszyny skurczów brak.

                            Mała przybrała ponad 200 g, waży teraz ok. 3200, a obwód główki zwiększył się do
                            ponad 32 cm. Następne badanie mamy w środę. A jak do końca przyszłego tygodnia
                            nic sie nie ruszy to zamykają mnie w szpitalu i będą męczyć. Już mnie to
                            przeraża. Jak ja nie cierpie szpitali, brrrr... Aż jakiegoś doła załapałam.
                            Myślałam, że pojade, urodzę i po 2 dniach sobie pójde do domu. To nie. Zamkną
                            mnie na długo przed. Jak nie urok to sraczka.

                            A wypróbowałam już wszystko. Mała nie chce wyjść i koniec.
                            • angell_ak Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 19:35
                              oj dziewczyny dziewczyny...i konczy nam sie kolejny tyddziń...

                              siedze sama w domu, mój M na słóżbie wraca jutro a ja dziś caly dzień na
                              nogach... jak usiadłam to myślalam że nie wstane! nogi tak mnie bolą i plecy że
                              szok.nie dosc że narobolam po miescie km to jeszcze poskakalam po meblach,
                              wysprzątałam mieszkanie, pranie, gotowanie, oj za dużo na dziś na siebie wziełam
                              i teraz ledwo żyje.

                              marcik.f- a w którym tc jestes?
                              no i tak to jest jak sie małe zaprze to święty boże nie pomoże wink
                              w pierwszej ciąży miałam tak...
                              2 tyg po terminie poszlam do szpitala bo taka procedura ale BEZ ŻADNEGO OBJAWU
                              RODZENIA!
                              leżałam 3dni.wieczorem założyli mi balon na rozwarcie i tak mordowalam sie do
                              4tego dnia ze skurczami. wyjeli mi balon, to i skurcze przeszły. poloozyli na
                              porodówke podłączyli oxy.... i nic... leżalam jak na wczasach...pozniej znowy
                              oxy... i dalej nic...
                              w poludnie przyszedl z-ca ordynatora przebil mi pęcherz wody odeszly to i
                              skurcze sie zaczely ale nadal prawie zadnego rozwarcia bo na 3 palce...
                              bolalo jak cholera ale ponziej pamietam cos dawali mi w kroplówce ze mi było
                              strasznie fioletowo przed oczami. kazali glęboko oddychać i krzyczeli ze chodzi
                              o dziecko nie o mnie... czyli ratowali malego.. pozniej na glupich jaśkach
                              jechalam to mama mi opowiadała co było dalej bo była ze mną. wiecvzorem cc.

                              za to przy tej ciąży, i skurcze przepowiadające mam, i czop po troszku odchodzi
                              no i przeczucie ze to bedzie przed terminem bo w pierwszej ciąży wiedzialam
                              (podświaadomie) że mały nie bedzie chciał wyjść ( i nie mylilam się)
                              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 20:00
                                angell_ak, teraz 38tc+2d. Termin mam na 11. Tylko, że u mnie ta cukrzyca...

                                Boże jak mnie przeraziłaś ta opowieścią. Matko, to oni tak mnie będą męczyć?
                                Tyle dni? To ja chcę cesarkę,w dupie z takim wywoływaniem. Jeszcze dziecku albo
                                mi krzywde zrobią.

                                No, nie pocieszyłas mnie, wcale a wcale sad
                                • angell_ak Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 20:28
                                  oj nie placz na zapas wink to tylko u mnie tak bylo- przecież wszyscy tak nie
                                  rodza jak akurat ja rodzilam!

                                  pocieszę cię że jak leżałam te 3 dni na patologii czekając na to rodzenie- to
                                  leżały ze mną 2 inne...
                                  ja bylam pierwsza do odstrzału bo mialam załozony ten balon wiec bylo wiadomo ze
                                  na nastepny dzien pojde na porodówke.
                                  więc po ceregielach porannych, usg, badania, golenia, lewatywy...te szpitalne
                                  standardy co prawie wszędzie... wchodze na porodówkę- pierwsza dziewczyna z
                                  mojej sali juz spaceruje po porodówce z kroplówką- okazało się ze "niechcący"
                                  przebił jej pęcherz lekarz i wody odeszły (chodziła do niego prywatnie) urodzila
                                  jakies z 3 godz po nie kleszczowo i w tym czasie kiedy ja bylam po cc a ta
                                  rodzilam kleszczowo wpadla na porodówke ta 2ga co z nią leżalysmy na patologii -
                                  stęknela w niecale 2 godz urodziła dziewczynke.

                                  ale naprawde nie mozna brac do siebie tego jak rodzą inne bo czlowiek oszaleje!
                                  każda ma inną budowę ciała, inny organizm inne dzieci ... GLOWA DO GÓRY! jakby
                                  bylo az tak źle- żadna z nas nie zdecydowałaby się na kolejne dziecko wink
                                  • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 22:16
                                    Cześć Dziewczyny!

                                    Ja też melduję się jeszcze w dwupaku wink Skurcze przepowiadające mam coraz
                                    częściej i w dodatku przybierają na sile, ale niestety nic się na dobre nie chce
                                    rozkręcić. Może i dobrze, bo w przyszłym tygodniu przyjdą nam cyklinować parkiet
                                    w ostatnim pokoju, więc lepiej, żeby mała była jeszcze w brzuszku smile
                                    A tak poza tym bez zmian. Pogoda ładna, słonko świeciło cały dzień, ale nie było
                                    za gorąco. Skorzystałam i poszłam na działeczkę oberwać porzeczki. Potem, jak
                                    urodzę, już nie będzie kiedy.

                                    Mam do Was pytanko: kupujecie już kombinezony na zimę? Wiele moich znajomych mam
                                    właśnie się w nie zaopatruje, bo podobno teraz można kupić z zeszłorocznych
                                    kolekcji po niższej cenie, a w sezonie znów ceny wywindują w górę. Ja już
                                    chętnie bym kupiła, ale mam dylemat co do rozmiaru. A Wy jak myślicie - warto
                                    kupować na zapas?
                                    • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 31.07.10, 23:50
                                      h_anna_h mam ubranka po starszym i kombinezony również. Nie widziałam
                                      przecen zimowych ubrań teraz, ale może u Ciebie są skoro znajomi
                                      kupują. Teraz to raczej wyprzedaż rzeczy letnich. Jak masz okazję to
                                      kup coś, bo wiem ,że jak tylko pierwsze zimno się pojawi , to od razu
                                      wszyscy grzeją po kurtki , kombinezony, ciepłe obuwie i szybko
                                      wszystko jest przebrane , a ceny potrafią być wygórowane. I zwróć
                                      uwagę na to ,żeby były z bawełny czy poliestru. Ja nadziałam się na
                                      jeden kombinezon dwuczęściowy, który miał co prawda wewnętrzną
                                      warstwę z bawełny ,ale zewnętrzną z poliamidu, który powodował
                                      wstrętną wysypkę na twarzy synka, która znikała 2 godziny po
                                      spacerze. Przez pierwszy tydzień użytkowania kombinezonu nic się nie
                                      działo, potem koszmar i zrezygnowaliśmy z kurtki. Korzystaliśmy tylko
                                      ze spodni, które bezpośrednio nie dotykały ciała, bo synek miał pod
                                      spodem rajtki. A kurtka to wyrzucenie pieniędzy w błoto.
                                      Co do bobania w brzuszku , to dziś nieźle mi napiera na szyjkę. Oby
                                      dzięki temu się skróciła... Postanowiłam w poniedziałek iść na usg
                                      ponownie. Muszę sprawdzić jaka jest masa ciała. Jak za duża już , to
                                      we wtorek pogadam na poważnie z dr , co w takiej sytuacji należy
                                      zrobić. CC bardzo się boję i nie chciałabym mieć , ale jeśli nie
                                      będzie innego wyjścia z sytuacji... sadsadsad załamka... Czy ja muszę
                                      takie duże dzieci rodzić??? Obiecuję sobie ,że to moja ostatnia
                                      ciąża. Nie chcę już więcej tych stresów w życiu przechodzić!!!
                                      • eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 10:09
                                        Heja, u mnie też nic. Owszem czasem zabolą jajniki (wczoraj miałam jakiś skurcz
                                        jednego z nich, bolało tak jak skurcz łydki, a to dlatego że się przewracałam ze
                                        strony na stronę - masakra), przedwczoraj też mały skopał moje prawe żebra i
                                        usłyszałam takie "pyk" i przypomniałam sobie opowieść Ona. Myślę sobie no jak po
                                        takim "pyk" i po takim bólu jajnika nic się nie stanie to znów będę terminowała
                                        smile no i się nie stało. Zamknięta jestem jak konserwa smile ale zamówiłam już
                                        wszystkie rzeczy, łóżeczko odbieramy w tym tygodniu, wózek zarezerwowany, ale to
                                        jak już urodzę mąż odbierze. Cała reszta dojdzie w zależności od miłości
                                        listonosza smile
                                        Co do kombinezonów, pisałam o tym wcześniej. Smyk wyprzedaje po 40 zł, ale
                                        problem w tym że na 68 i tylko ten rozmiar ma. Czy jest sens ładowania kasy
                                        teraz, a potem kupowania drugiego? Zima nie kończy się u nas w styczniu a z
                                        moich obliczeń wynika, że średnio dzieci powinny tyle mieć w styczniu. Dlatego
                                        same sobie odpowiedźcie. Jakby się udało kupić 74 to tak jak najbardziej
                                        polecam. Decathlon wyprzedaje co roku kombinezony (a są naprawdę rewelacyjne) we
                                        wrześniu/październiku - jest to kolekcja z zeszłego roku (ale totalnie mnie to
                                        nie boli, a wręcz przeciwnie cieszy ceną) zastanawiam się jednak czy powtórzy to
                                        w tym roku. W zeszłą zimę wyprzedali wszystko, bo zima była tęga jakby nie patrzeć.
                                        Jak fajnie już nie tyję miodzio, a jeszcze cały miesiąc przede mną. Nie mam
                                        apetytu. Łykam wapń z magnezem dla wzmocnienia malucha kości, czosnek w
                                        tabletkach, żeby maluch miał odporność skoro nie będę karmiła piersią. No i
                                        kupiłam mleko Nan ha, chciałabym Nan normalne, ale zobaczymy jak maluch będzie
                                        reagował na otoczenie.
                                        Czy któraś z Was orietnowała się jak wygląda koszt pampersów chusteczek i innych
                                        potrzebnych rzeczy dla malucha w Makro? opłaca się wyrabiać kartę?
                                        miłej niedzieli
                                        Eliza
                                        • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 11:00
                                          Ja również melduje się w dwupaku
                                          Wczoraj myślałam, że już się zaczyna, miałam skurcz za skurczem, ale w nocy wszystko przeszło. Za to zaczęła mnie boleć głowa i boli nadalsad
                                          Czy znacie jakieś sposoby na ból głowy???
                                          Masakra jakaś, tak boli, że nie jestem e stanie nic zrobićsad
                                          • bami11 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 11:37
                                            Gomat, weź po prostu tabletkę paracetamolu 500 mg (np. Apap), jeżeli
                                            nie pomoże, po godzinie drugą.
                                            Dobrze byłoby też zmierzyć ciśnienie
                                            • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 12:11
                                              mnie tez swego czasu strasznie bolała głowa. Rano budziłam się z bólem i kładłam
                                              spac z bólem głowy. Bałam się łykac aż tak dużej ilości tabletek, bo jedna to
                                              pomagała na jakies 2 godz,a potem ból wracał.
                                              Mi na to pomogła kawa z rana i w południe. Podejrzewam, więc, że te dolegliwości
                                              związane były z ciśnieniem.
                                            • goska797 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 12:12
                                              Ja zasnęłam dzisiaj koło 4 rano. W nocy miałam bóle jak na okres. Myslałam, ze
                                              moze pojedziemy do szpitala ale minęło i pospałam do 9. Dzisiaj z M rano
                                              zaszaleliśmy z kochaniem bo w sumie zostały nam 2 tyg, ale powiem Wam, ze z tym
                                              brzuchem to ciężkosmilePoza tym czułam jakby wszystko w środku było spuchnięte.
                                              Ania takie "pyk" to ja mam co jakis czas, szczególnie jak mały sie bardzo rusza.
                                              Czasami nawet mój M słyszy ten dzwięk. Mi wtedy podnosi się adrenalina bo to
                                              bardzo dziwne uczucie przy okazji.
                                              • emamaa Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 13:51
                                                U mnie też wszystko bez zmian. Ale dziwi mnie to, że od jakiegoś czasu tylko w
                                                nocy mam bóle w kroku. Nie mogę się przekręcić itp. Rano wstaje dolegliwość
                                                ustaje. Ogólnie ja w nocy nie budzę się na sikanie. Pójdę chyba jutro do
                                                lekarza, bo nie wiem czy to czop odchodzi czy coś innego ;/
                                                • elutka24 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 16:07
                                                  WITAJCIE BABECZKI!!!smile Ja juz w domkuwink z mala Karolciasmile Wlasnie
                                                  dzis nas wypusciliwink
                                                  ogolem napisze,ze cc to dla mnie istny koszmar! Mimo,ze szybko
                                                  dochodze do siebie,bo smigam i biegam juz w kuchniwink Ale cc to nic
                                                  fajnego...sad Mialam cewnik przez dobe w pipci (cos strasznego).
                                                  Mialam z 10 kroploweksad Ale to przez anemie i musialam byc
                                                  uspiona,bo mialam cos z krzepliwoscia krwi.sad Takze w lozku bylam
                                                  uziemiona bardzo dlugo i nie moglam sie dzieckiem zajmowacsad Pokarm
                                                  zaczal mi walic dopiero dzis. I dopiero walcze ostro z mala,zeby
                                                  ssalasad Musialam ja cagle dokarmiacsad Ale dzis pociumkala i smacznie
                                                  spismile Wiec moze w koncu doszlysmy do porozumieniabig_grin Malutka jest
                                                  sliczna!! Byla bardzo malutka bo wazyla tylko 2900wink a ma 52cmsmile
                                                  Jednak dostala bezproblemowo 10pkt. i ominela nas zoltaczka
                                                  (odpokac) smile Trzymali mnie tylko 3 doby,bo szybko doszlam do siebie
                                                  iz mala bylo wsio oki.
                                                  A pobyt w szpitalu wspominam koszmarniesad Nie moglam malej anuczyc
                                                  ssac i przez polozne bylam traktowana jak wyrodna matkasad Glupie
                                                  piz*y. Wyrzuty mi robile,ze co ze mnie za matka,ktora dziecka nie
                                                  chce nauczyc ssac,a ja mala meczylam godzinama z paroma kroplami w
                                                  cyckusad Chcialam plakac,ale twardo sie trzymalam,i z radoscia
                                                  wrocilam do domkusmile Rana nie ciagnie mnie,tylko gdy wstaje po
                                                  dluzszym lezeniu cierpie katuszewink ale jak sie rozruszam,to jest
                                                  okismile
                                                  Takze kochane babeczki jestem niezmiernie szczesliwa,ze juz po
                                                  wszystkimbig_grin
                                                  Teraz tylko stres nieziemski z powodu kompletnej niewiedzybig_grin Ale
                                                  wierze,ze wszystko pojdzie dobrzesmile
                                                  Caluje Was babulki i zycze szybkich porodow,chociaz pewnie juz sporo
                                                  z Was sie rozpakowalosmile
                                                  Jeszcze tu bede zagladacsmile Buziaczki!!!!kiss
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 18:04
                                                    Elutka gratulacje córeczki i wytrwałości przy cc. Pospacerowałam dziś
                                                    po Łazienkach K. i marzę ,żeby coś się zaczęło już dziać.
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 18:06
                                                    Jejciu, Elutka! Gratulujemy! Fajnie, że się odezwałaś!

                                                    Ale Ci zazdroszczę> No, ale teraz najważniejsze, żebyś szybko doszła do siebie i
                                                    sobie z Karolcia poradziła. Będzie na pewno dobrze. Trzymam za Was kciuki!
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 18:38
                                                    Elutka gratuluje z całego serca. Gadaniem w szpitalu się nie przejmuj, swoją
                                                    drogą nie wiem co tym kobietom daje takie gadanie i podłamywanie młodych matek.
                                                    Widzę Aniaolawa, ze Ty też postanowiłaś zaszaleć by dziecko chciało wyjśćsmile
                                                    Wiecie ja teraz strasznie się boję kazdej nocy. Budze sie kilka razy i od razu
                                                    sprawdzam czy wody odeszły albo czy nie mam bóli. Straszne to czekanie.
                                                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 19:02
                                                    No, to czekanie jest dobijające. Straszchnie chciałabym byc juz "po".
                                                    A swoją droga, ciekawe jak Natha.
                                                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 20:00
                                                    Elutka, dzielna babo - gratulacje!!! ale Tobie fajnie smile
                                                    już się boję tych uwag, że ja też wyrodna i nie zamierzam z góry karmić i że się
                                                    nie znam bo borelioza nie może przeniknąć z męża na mnie i ze mnie do dziecka
                                                    brrrr na szczęście to mój 3 poród więc będę pyskata bardziej niż tych 6 lat temu smile
                                                    u mnie też cisza, ale czkawkę małego czuję w kroczu tongue_out
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 21:35
                                                    elutka gratulacje dla ciebie i karloci big_grin

                                                    głowa do góry niczym sie nie przejmuj...skup sie na małej a nie duperelach
                                                    pielęgniareczek

                                                    PS. fajnie teraz twój suwaczek wygląda wink
                                                  • antra-76 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 21:59
                                                    A ja dzsiaj mialam stresujący dzien.Rano po sniadaniu mały mi sie prawie nie ruszał.Probowałam go budzic, głaskac i szturchac i były tylko nieznaczne , powolne ruchy.Pojechalismy wiec do szpitala na KTG.Zrobilismy 3 zapisy (na plecach, potem na prawym i lewym boku) i dopiero na lewym boku mały sie rozruszał.Tetno było prawidłowe, ale na wczesniejszych zapisach brak ruchów.Oj zestresowałam sie-zwłaszca ze to cieżka ciąża i mam za soba kilka poronień.Na szczęście nie zosatwiono mnie w spzitalu-ale dostałam zalecenie obserwacji i jesli nie bedzie ruchów-mam wrócić i juz zostac w szpitalu.Jednak juz po obiedzie mały sie rozruszał, i mam nadzieje, ze jest ok. Jutro mam nastepne KTG- dla 'spokojnej duszy' .Ech co za dzień..
                                                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 23:03
                                                    Witajcie
                                                    Elutka gratuluje serdecznie, i nie przejmuj się głupim gadaniem najważniejsze, że radzisz już sobie z karmieniem

                                                    Ból głowy przeszedł sam, ale spałam do 16, wyspałam się za wszystkie czasysmileCiekawe czy tak można wyspać się "na zapas", domniemywam, że jak Wercia już będzie na świecie to ciężko będzie się wyspaćtongue_out

                                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 01.08.10, 23:17
                                                    Elutka Gratulacjesmile
                                                    Nie przejmuj się niczym, dacie sobie ze wszystkim radę, powoli wszystkiego się
                                                    perfekcyjnie nauczysz.

                                                    Antra współczuję, mogę jedynie domyślać się co przeżyłaś.
                                                    U mnie bez zmian, zrobiliśmy dziś małą imprezkę imieninową dla córci. Do porodu
                                                    coraz bliżej i coraz bardziej się boję, niby trzeci poród, ale ja i tak
                                                    przezywam jak pierwszysmile
                                                    Trzymajcie się i do jutra.
                                                    Aniu może dziś w nocy uda się - trzymam kciuki smile
                                                  • angell_ak Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 08:09
                                                    hej laseczki smile

                                                    wiecie co... ja juz glupieje...
                                                    ubiegly tydzien zapowiadal sie tak, że powoli akcja zaczyna sie rozkręcać. i
                                                    skurcze przepowiadające, i spadło ze mnie pol kg, i ten sluz czop czy cokolwiek
                                                    by to nie bylo... i sny ze spilberg sie chowa, i wicie gbniazda- torba
                                                    dopakowana na perfekt, w sobote wysprzątałam mieszkanko na wysoki połysk ze
                                                    wieczorem nie moglam sie ruszać... oj... wszelakie objawy porodu powoli sie
                                                    rozkręcały

                                                    no i po sprzątaniu wszystko ucichlo, zadnych skurczy nie ma, zadnego przeczucia,
                                                    czuje jakby mi wszystko przeszlo nawet wage nadrobiłam te pol kg.

                                                    dzis ide na wizyte u gina ...3majcie kciuki.
                                                  • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 09:08
                                                    Elutka GRATULACJE!! tak czekałam kiedy cos napiszesz smile Dobrze ze
                                                    nie dalas sie wpedzic w depresje - bo ja za jezdzenie po mnie w
                                                    szpitalu wzielam sobie dosc mocno do serca i nie jedna godzine
                                                    przeryczalam - przez takie gadanie o tym ze nie potrafie urodzic
                                                    dziecka i ze mysle tylko o sobie to prawie wmowilam sobie ze z moim
                                                    smykiem cos jest nie tak. PIj duzo wody i jez ladnie a pokarm
                                                    buchnie - ja mialam szalony przyplyw pokarmu i cieklo ze mnie.
                                                    Rzeczywiscie mała jest malutka to moj miesiac przed byl lekko
                                                    wiekszy, ale spokojnie podkarmisz i urosnie moj wazy juz 3600 smile
    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 08:58
      Cześć Dziewczyny.

      Jaki ja miałam dzisiaj koszmarny sen! Obudziłam się normalnie ze łzami w oczach.
      Śniło mi się, że nie moge urodzić i będą mi indukowac poród. A lekarz to był
      jakiś rzeźnik. Do "szpitala" szłam za nim przez jakiś las, nocą, ciemno. Jak
      doszlismy to się okazało, że to wcale nie szpital tylko jakis barak w środku
      lasu. Potem sie obudziłam. Cała się trzęsłam.

      A nad ranem przyśbniło mi sie, że nasz forumowa Incienso urodziła dzieciatko o
      wadze ponad 7 kilo!

      Straszna ta noc była.
      • angell_ak Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 09:05
        marcik.f - wiesz ze takie sny sie interpretuje zupełnie odwrotnie? wink
        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 09:16
          dziewczyny wy nie marudzce tylko zbierajcie sily na przyjscie
          maluchow i na wstawanie w nocy smile Ja glup[ia przetluklam sie na
          lozku cala ciaze bo spac nie mogla - juz takich problemow to ja nie
          miewam smile Odpukac maly i tak nie placze w nocy tylko jak ssie cyca
          (noca) to jakby warczal czy co nawet zlosci sie smile
          • elutka24 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 10:42
            czescBabeczkiwink Dziekuje za mile slowawink
            ONA ja tez nie raz mialam atak placzusad Ale bylo mi glupio przy
            innych matkach(swoja droga perfekcynie karmiacych) i udawalam,ze
            mnie to nie rusza. Ehh to straszny stressad Ale juz nie chce o tym
            myslec! Teraz odpoczywam (oczywiscie w przerwachuncertain ),ale jakos sobie
            poradzimywink Ehh kochane juz niedlugo z sierpnioweczek nikogo tu nie
            bedzie... chyba treba bedzie sie spotykac na innych forachbig_grin
            Buziaczki Kochane!!
            • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 13:59
              Hej Kobitki!

              Elutka - gratuluję z całego serca. Nic się nie martw, laktacja ustabilizuje się z czasem. Ty też wreszcie dojdziesz do perfekcji smile

              Ja strasznie boję się tego, że po porodzie nie będę miała pokarmu. Mam problemy hormonalne i po I-ej ciąży straciłam pokarm w 9 dobie. Też się nasłuchałam od lekarzy, że to moja wina, bo źle przystawiam, bo nie chcę itp. Więc tym razem z góry mam stresa crying

              A co do objawów porodu - to mam coraz częstsze i silniejsze skurcze. Wczoraj już byłam w pełnej gotowości - skurcze regularnie co 4 min. przez ponad godzinę, a do tego nasilające się. Ale jak wzięłam ciepły prysznic, to wszystko przeszło, jak ręką odjął. I tak tylko "mała" mnie straszy, a wyjść na świat chyba jeszcze nie chce...

              Pozdrawiam Was serdecznie i życzę cierpliwości - mi powoli zaczyna jej brakować wink Ale ten czas się teraz dłużyyyyyyyy...
    • comusia Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 14:12
      Elutka - GRATULACJE!!!
      Dziewczyny - serdeczne dzięki za porady w kwestii kosmetyków.
      U mnie sytuacja bez zmian - dwupaczeksmile W tym tygodniu idę na
      badania, dość tej niewiedzy. Zaczął się 36 tydzień - a ja nie mam
      zielonego pojęcia co u mego maleństwa się dzieje. Już nie jest taki
      aktywny, ale to chyba z braku miejsca. Same znacie ten niepokój jak
      dzidzia siedzi spokojnie w brzuchu i człowiek zachodzi w głowę czy
      wszystko jest ok. Po tym weekendzie jestem wyczerpana, zwaliła mi
      się rodzinka na głowę, żeby świętować moje imieniny, których w tym
      roku ze względu na stan powiedziałam, że nie robię. Zero
      zrozumienia. Skacz nad nimi, podawaj im to i owo, słuchaj
      podchmielonych gości... Dość! Byłam taka wściekała, że nie
      wytrzymałam i powiedziałam, że chcę spokoju i odpoczynku, że nie mam
      już sił. Poszłam do łazienki i się poryczałam. Mama przyszła i się
      pyta o co mi chodzi??? Czy ja jestem jakaś inna, że nie potrzebuję w
      9 miesiącu wytchnienia? I tak non stop chodzę do pracy, nie mam
      zwolnienia. Mówię Wam, mam po dziurki w nosie tego wszystkiego. A
      najbardziej boli brak zrozumienia ze strony najbliższych...
      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 16:26
        h_anna_h umowna częstość skurczy , żeby jechać do szpitala, to co
        5minut. A Ty jeszcze pod prysznic poszłaś mając co 4?smile Ja na Twoim
        miejscu już bym była w drodze do szpitala, choćby po to żeby po KTG
        wrócić do domu. Oh jak ja bym chciała już mieć skurcze.
        Comusia idealna wymówką na brak gości jest zaznaczenie ,że nie robię
        imienin, bo mąż mnie zabiera za miasto na weekend i nas nie ma. I
        najlepiej tak zrobić lub nie otwierać drzwi i nie odbierać telefonów.
        Chyba ,że masz domek a rodzinę za płotem, to już gorzej. A teraz nie
        odbieraj tel. lub po raz ostatni od każdego z tekstem ,że teraz
        dopiero się odezwiesz po porodzie jak odpoczniecie. Musisz być
        zdecydowana, bo będziesz miała już w szpitalu niezłe pielgrzymki i od
        razu po powrocie do domu. A najlepiej dla dzidziusia jak przez
        pierwsze 2-3 tygodnie nie ma kontaktu ze zbyt duża ilością ludzi. Nas
        odwiedzili tylko dziadkowie synka po powrocie do domu, w szpitalu
        poza mężem nikt. Zaznaczyłam,że sobie nie życzę nikogo w szpitalu,bo
        się źle czuję i to nie najlepsza pora. I tak zaraz po wyjściu ze
        szpitala, moja super teściowa zabrała do nas swoją 12-letnią chorą
        córkę, ale M ją nieźle zrąbał!!!!! I wizyta była krótka. Resztę gości
        zaczęliśmy przyjmować po 2 tygodniach. Ja czułam się już przynajmniej
        na siłach ,żeby się do takich wizyt przyszykować.
        • bami11 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 19:34
          Comusia, współczuję, że nikt nie rozumie Twojego stanu. Naprawdę,
          gruby nietakt. Ja bym chyba nie wytrzymała obsługiwania gości...
          Jesteś dzielna, że jeszcze pracujesz, ja, zwłaszcza w te upały, nie
          daję rady. Pracowałam do połowy czerwca (teraz już mam 40 tydzień) i
          dalej odpuściłam. Rzeczywiście, warto się zastanowić jak mają
          wyglądać wizyty rodziny i przyjaciół po przyjściu na świat dziecka,
          wg mnie warto je ograniczyć do minimum przez pierwszy miesiąc. Dla
          dziecka wystarczającym szokiem są narodziny, później zbyt wiele
          bodźców powoduje, że dzieci są niespokojne.
          Na szczęście, ja jestem na tyle asertywna, że bez zaproszenia raczej
          nikt mi się na głowę nie zwali...
          • eliza582 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:00
            Ot widzicie, uderzyłyście w stół i ja się odzywam. Dziś siostra wytrąciła mnie z
            równowagi. Tydzień temu, zadzwoniła że ktoś jedzie do Warszawy (koleżanka) i
            może przywieźć do mnie siostry córkę. Plan wcześniejszy był taki, że dziewczynka
            przyjedzie w niedzielę z moim bratem. No dobra co tam powiedziałam skoro akurat
            druga chrześniaczka mego męża wyjeźdzała więc jaka to różnica 2 dni w tą, 2 w
            drugą. Dziś jest poniedziałek i rozm. z moją siostrą, a Ona mówi że skoro będę w
            sobotę jechała do miejsca x. to po drodze mogłabym zawieźć Jej córkę do rodziny
            narzeczonej tego mojego brata (która jakby nie patrzeć do października nie jest
            dla nas rodziną). No żesz
            !!!! ale się wk....... To po co rodzić te dzieci skoro potem wyrzuca się je byle
            komu, byle tylko upchać. Wszystko się kręci wokół tego, że siostra wymyśliła
            sobie niepracowanie i że ma księcia co ją utrzymuje. Wpadają w coraz większe
            długi, ale cóż Ona musi mieć ciuchy, lakiery itd. Podczas rozmowy powiedziałam
            jej, że nie sądzę żeby córka miała ochotę na przebywanie samej w obcej rodzinie,
            spanie itd. ma 11 lat. A Ona że tamta rodzina jest bardzo serdeczna i życzliwa i
            otwarta i że skoro zapraszali to nie mają nic przeciwko.
            I gdzie ja się tu liczę, myślę??? Czy kogoś obchodzi, że jestem w 9-tym miesiącu
            ciąży, że teraz to ja mam problem jak oddać dziecko, jak je bezpiecznie zwrócić
            rodzicom, bo przecież nie wcisnę małej dziewczynki komuś obcemu. Kurna....mój
            mąż jak to usłyszał to znów poleciały przekleństwa, że znów to samo itd. Gdzie
            jest odpowiedzialność???? I nie wiem czy to ja jestem nierodzinna, nienormalna.
            Przecież wszyscy mogą mieć jakieś inne plany, taką czy inną sytuację rodzinną,
            może właśnie nie mają na chleb. A dziecko też nie powinno pojechać bez grosza
            przy duszy. Co innego ciocia czy babcia, ale obcy ludzie?? jestem wściekła...
            I dlatego myślę też o tym czasie kiedy ktoś do mnie przyjdzie po porodzie -
            najlepiej nie chciałabym widzieć nikogo. NIKOGO!!! brrrr
            nic już nie napiszę, bo znów się nakręcam
            do jutra
            Eliza
            ps. cała reszta bez zmian
            swoją drogą jak to jest, miałyście się rozsypywać w sierpniu, a tu lipcówki z Was smile
          • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:03
            Hejka!

            Aniaolawa - zwlekam do ostatniej chwili, gdyż mam 24 godzinny nadzór położnej -
            mojej mamusi smile Ja pewnie do szpitala pojadę z pełnym rozwarciem wink W pierwszej
            ciąży było podobnie - trafiłam do szpitala jakieś 3 godziny przed rozwiązaniem.
            Pewnie dłużej by mnie mama w domciu trzymała, ale szyjka się słabo rozwierała, a
            skurcze miałam bardzo mocne.
            Teraz też mama - "położna żandarm" wink czuwa i najchętniej zrobiłaby wszystko, co
            w jej mocy, żeby mnie do terminu przetrzymać. Ale ja chętnie już uściskałabym
            moją maleńką i powitałbym ją na tym świecie smile

            Co do gości w szpitalu, to już zapowiedziałam rodzinie, że tak, jak poprzednio -
            nie przyjmuję wizyt. Jak znam życie (i moją rodzinę) to i tak ktoś nie wytrzyma
            i się zjawi. A po powrocie do domu gości nie uniknę - spora część rodziny
            mieszka blisko nas, więc pielgrzymki zaczną się, jak tylko wrócę do domu sad Ech,
            takie życie...

            Pozdrawiam
            • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:09
              h_anna_h, tez bym chciała mieć takiego żandarma jak Ty. Zawsze to jakas
              kompetentna osoba w tej sytuacji, co doradzi, podpowie. Dopilnuje, żebys za
              wczesnie do szpitala nie dobiła. Fajnie, na prawdę. Zazdroszczę.
          • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:05
            Oj, dziewczyny, ale sie nabiegałam. Właśnie wróciliśmy z zakupów. Normalnie dwie
            godziny łażenia po sklepach, nogi w tyłek mi włażą. Może cos się ruszy dzis w
            nocy... Żebym nie musiała znowu snić tych koszmarów, brrr...

            A wracając do tematu rodziny i odwiedzin, rzeczywiście Comusia zachowali się w
            stosunku do Ciebie nie fair. Trzeba było zamknąć się w domu i udawac że Cie nie
            ma. Ja wczoraj miałam wizytę teściowej, została na noc. Ale to jedna osoba, w
            dodatku wizyta planowana od dłuższego czasu, bez specjalnych przygotowań. A
            wiekszej ilości osób na nasiadówie u siebie tez bym nie zniosła.

            Co do odwiedzin w szpitalu. Tez miałam plan nie zyczyć sobie żadnych wizyt, poza
            mężem oczywiście. No, ale stanęło na tym, że przyjedzie tylko moja mama i może
            tat na doczepkę. Nie mogłam mamie odmówić, to jej pierwsza wnusia i wbrew
            pozorom przezywa strasznie. Przykro by jej było. Oczywiście mama męża tez ma
            "zazwolenie"(musi byc po równo). Ale reszte famili wolę gościc już w domu, nawet
            gdyby miało to być dzien po wyjściu, jak ktoś uparty.
            • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 20:45
              No i mi w oczach łezka się zakręciła ,a nawet więcej niż łezka. Choć
              przez całą ciążę byłam dzielna. Na 5-6sier. termin, a dziś na USG
              dzidzia wyniosła 4350 ,ale u ten lekarz bierze sobie poprawkę +/-
              350gr. Nie wiem co na to mój lekarz, ale nie wiem jak urodzę takiego
              dzidziusia, a cc to dla mnie coś niewyobrażalnego sad Byłam u tego
              faceta na USG w 32 tyg. i też wyrokował dużą dzidzię (usg za 80pln ,
              dr pierwszy z brzegu pod blokiem). 2 tygodnie temu byłam u super
              lekarza, o cenie nie wspomnę, ale jemu ufam bardzo(już mnie na niego
              nie stać). Wtedy synek miał ponad 3600 i jakoś nie chce mi się
              wierzyć ,że przybrał 750 gr w 2 tygodnie!!!!!!!!!!!! I jeszcze ta
              jego poprawka +/-350 gram. Czyli wg jego usg synek może mieć 4700
              już. Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, bo wtedy w 2 tygodnie
              przybrałby 1.1kg ,ale mimo to się załamałam...Jedno jest pewne jest
              wielki. Boję się go rodzić i boję się cc sad Jutro idę do lekarza,
              kolejne 200pln do wydania, ale muszę z nim porozmawiać konkretnie co
              dalej. Bo porodu jak nie widać tak nie widać. Wieczór mam
              przepłakany....
              https://www.suwaczki.com/tickers/ze
m3qps6307arqhh.png
              • marcik.f Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 21:14
                Aniu, moja Daria w tydzien przybrała prawie 200 g. Wystraszyłam się że może moja
                cukrzyca ma cos z tym wspólnego, ale mój lekarz powiedział, że teraz to dziecko
                w ciągu tygodnia nawet do ponad 300 g może przybrać. Nie wiem, czy Cie to
                pocieszy sad
                • banka22 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 21:27
                  hej dziewczyny smilepomóżcie
                  jestem w 37tygodniu, termin mam na 28 sierpnia, ale w piątek lekarz
                  powiedział mi ze mam minimum wód płodowych i moge urodzic na
                  dniach smile a od dzisiaj zauważyłam plamy czegoś mokrego na majtkach,
                  i nie wiem czy to sączące sie wody płodowe czy może nie utrzymuje
                  moczu sad co ja mam zrobic??
                  skurcze mam tak z 5-8 razy dziennie ale to tylko takie lekkie jak na
                  @, krzyż też czasem do tego boli uncertain
                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 22:01
                    banka najlepiej udaj się do szpitala, jak dobrze trafisz to zrobią Ci
                    test na sączące wody. Jak nie będą mieć , to zawsze sprawdzą czy
                    wszystko jest ok. Mogą zajrzeć do Twojej wkładki ,żeby ocenić co to
                    za wydzielina, a może być wydzielina- upławy, mocz, czop, wody.
                    Ciężko stwierdzić co tam u Ciebie jest. Mi położna powiedziała, że
                    sączące się wody lecą cały czas, nawet bardzo powoli ,ale ciekną cały
                    czas.
                    • goska797 Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 23:34
                      Banka - Ania ma racje. Ja na Twoim iejscu dla świętego spokoju
                      udałabym sie do szpitala aby sprawdzili czy to wody, upławy czy
                      cokolwiek innego.
                      Aniu nie martw się tą wagą. Ja już sobie odpuściłam. Jeśli na usg 23
                      lipca miał 3660 to teraz pewnie ma juz ze 4 kg. Nic nie poradzimy.
                      Ja jeszcze pocieszam się, ze lekarz mówił, iż dziecko może być też
                      500g lżejsze.
                      Ja nadal walczę z tym uczuleniem. Strasznie długo mnie trzyma.
                      Powili widać poprawę. Poza tym ostatnio w nocy mam bóle brzucha jak
                      na okres, ale rano mijają i w ciągu dnia nic się nie dzieje.
                      Wczoraj zdenerwowała mnie i M babcia mojej połowy. Jest to osoba
                      starsza, ale o dyktatorskim, nie znoszącym sprzeciwu charakterze.
                      Wymyśliła sobie, ze chrzestnym małego ma byc jeden ze szwagrów.
                      Starsznie nas zaatakowała. Kiedy usłyszała, ze ma się nie wtrącać i
                      to my decydujemy kto bedzie st, ze w ogóle nie przyjdzie.
                      Myśleliśmy, ze na tym zakończy ale zadzwoniła dziś do M jka był w
                      pracy dlaej się kłócić. Nie bede Wam juz pisac jakie bzdury
                      opowiadała. Faktem jest, ze nie zgodne z prawda. Doszłam do wnoisku,
                      ze chyba jest zazdrosna o małego, że M nie bedzie miał dla niej juz
                      tyle czasu co kiedyś. Podobne zachowanie było po naszym ślubie.
                      Przykro mi jest bo zaatakowała moja rodzine i st, ze mój brat nie
                      może być chrzestnym. Dodała też, ze to moja sprawka, iż nie chce się
                      zgodzic na szwagra. My nawet jeszcze nie myśleliśmy o chrzcinach.
                      Zła jestem na nią bo zamiast podbudować mojego M bo stresuje się
                      porodem to jeszcze go atakuje i wymysla głupoty.
                      no nic wyżaliłam sie. Pora spać. Az boje sie nocy.
                • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 02.08.10, 21:28
                  Zdaję sobie z tego sprawę...z 200gr/tydz. się liczyłam, ale nie więcej.
                  Mimo ,że poród przede mną to wiem już , że nie chcę więcej dzieci.
                  • eliza582 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 05:56
                    Aniu i wszystkie martwiące się wielkością dzidzi - najważniejszy jest obwód
                    głowy. Jeżeli jest miarowy na dany tydzień i lekarz dodatkowo może określić ile
                    ma to porównajcie sobie z poprzednimi Waszymi pociechami lub wymieńcie tu na
                    forum, a my z doświadczeniem powiemy czy to dużo czy nie. To ile w sumie waży
                    dzidzia nie jest tak ważne bo to z głową mamy największy problem przy rodzeniu,
                    reszta składa się w rulonik i wylatuje jak mała kijanka - wychodzenie tułowia
                    wspominam bardzo miło - to jak masaż po bólu smile
                    Pamiętam jak poszłam z drugą do szpitala 6 dni po terminie i powiedziałam,
                    dziecko się nie rusza. Przyjął mnie dr Rak i zrobił usg przed porodem u niego
                    różnica wynosiła 450, bo mała urodziła się 3050, a On mówił że ok 3500. Z
                    Gabrysią było cudownie, bo miała śliczną malutką główkę po Tatusiu i Jego
                    rodzinie, a pierwszy miał po mnie globusa smile
                    Głowy do góry - jakby nie patrzeć macie prawo żądać cc powyżej 4,5 kg. Warto, bo
                    konsekwencje nosimy my przez całe życie. A jeśli się nie zdecydujecie to polecam
                    rodzić w kucaka lub na stojąco (byłam świadkiem porodu malucha 5 kg, ale właśnie
                    w tej pozycji), na leżąco skazujecie się na długi bolesny poród. Ja tym razem
                    będę walczyła właśnie o takie ułożenie w którym przy okresie jest mi najlepiej.
                    Miłego dnia - jak widać nie mogę spać smile
                    • liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 07:01
                      Witam wszystkie mamuski!Ja też jeszcze niedawno martwiłam się wielkością dzidzi. W 6 miesiącu 1,7kg, w 7 miesiącu 2,5, w 8 miesiącu spodziewałam się usłyszeć 3,5. Choć moja masa wziększyła się o kg tylko. Na szczęście usłyszałam 2,9 , a masa przewidywana do porodu ok 3,3. Uff odetchnęłam z ulgą. Teraz zaczynam się spinać strasznie. Termin na 10 sierpnia. W życiu aż tak nie wsłuchiwałam się w swoje ciało, oczekując. Niecierpliwię się strasznie. Budzę się w nocy i zastanawiam, czy to już teraz, czy jeszcze nie. Dzidzia się wierci. Brzuch często robi się twardy. Trochę promieniuje w krzyżach i podbrzusze boli jak na @. Wypróbowaliśmy już "wszystkie" sposoby na przyspieszenie porodu, a tym czasem komuś się nie śpieszy. W piątek mam kolejną wizytę. I już dosłownie odliczam godziny. Gdybym miała aparaturę do USGw domu, pewnie spaliłabym w niej silnik winkIm bliżej tym więcej obaw. Też tak macie?

                      Najgorzej mi już z tą całą pielęgnacją siebie. Jak mam wejść do wanny- mam skórkę gęsią przez tą niewygodę. Mycie stóp to droga przez mękę. Jak siedzę przy stole to o wygodnym zjedzeniu posiłku mowy nie ma. To samo przy robieniu make upu- umywalka przed lustrem zawadza. Wiem, że to są pierdołki. Że niepotrzebnie przejmuję się takimi sprawami, bo inni mają większe problemy. Ale prawda jest taka że baaaardzo mi już niewygodnie i ciężko.
                      Niedawno próbowałam założyć obrączkę. Wydawało mi się, że nie jestem opuchnięta i paluchy wróciły do swoich obwodów. I co? i psińco. Nie wcisnęłam nawet najszerszego pierścionka.
                      Te wszystkie szczególiki składają się na wielki dyskomfort. W dodatku znowu wróciły upały. Leje się ze mnie koszmarnie nawet teraz, o 6:30.
                      Już chciałabym mieć to wszystko za sobą.

                      W kwestii odwiedzin gości- ten problem rozwiązała mi klinika w której będę rodzić. "na raz" może mnie odwiedzić tylko jedna osoba, a mój kochany mężulek oświadczył, że nigdzie się nie rusza smile. Jeszcze mama przyjdzie. Nie podarowała by mi gdybym nie chciała pokazać jej pierwszego stęsknionego wnusia smile) Ale ja akurat się z tej wizyty cieszę smile Teściowej niestety nie mam. A babcie uzależnione są od transportu przez mojego M. więc jeśli zechcę go mieć przy sobie- nikt nie będzie się domagał smile

                      Co jeszcze??? Dostałam leniwca jak nigdy. Nic mi się nie chce. Odliczanie trwa...
                      • emamaa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 09:37
                        Melduję się w "dwupaku", wczoraj miałam trochę zalatany dzień i nawet nie miałam
                        kiedy nic napisać.
                        W poprzednią noc strasznie bolał mnie ząb, usnęłam po trzeciej. Zatem rano jak
                        tylko wstałam umówiłam się na wizytę u dentysty, jako, że to ósemka, musiał to
                        być chirurg i ząb do usunięcia. Poszłam do pracy, po pracy wpadła koleżanka z
                        którą się długo nie widziałam, posiedziałyśmy, pogadałyśmy, potem na rzeź do
                        chirurga a potem jeszcze przyjechali po stare meble. No i była już 22, kąpiel,
                        niestety w tym tygodniu nie mamy ciepłej wody, więc trzeba grzać - szok, uśpić
                        dzieci i ja ledwo żywa. Upał oczywiście niezły a do tego jeszcze ten ząb.
                        W nocy miałam mdłości,które mnie wybudziły i nie mogłam spać. ciekawe czy z
                        powodu zbliżającego się porodu czy może od znieczulenia?!
                        No i bóle w kroku, rano ledwo schodzę z łóżka a potem wszystko się rozchodzi.
                        W dzień miewam tylko bardzo lekkie bóle jak na okres.
                        Dziewczyny czy wody lub odchodzący czop ma jakiś zapach? Jak rozpoznać?
                        Trzymajcie się w tym kolejnym upalnym dniu.
                        • angell_ak Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 09:53
                          u gina mialam byc w ubieglym tyg ale kilka dni chyba nie robi różicy? bo w
                          portfelu każda częsta wizyta owszem... więc zamiast w ubieglym tyg poszlam
                          wczoraj- i cholerka pocałowalam klamke- od 02-07.sierpien 2010 gabinet nieczynny.
                          upal jak nie wiem co, M w pracy ja poprosilam mame zeby posiedziala z juniorem
                          sama ledwo sie dotoczylam do niego a tu urlop...i co? az w nastepnym tyg pojde...
                          wk...sie mialam isc do innego ale jaki jest sens- czuje sie ok niby nic zlego
                          sie nie dzieje, wyniki mam ok więc nie bede panikowac...jak myslicie?
                          czy szukać innego gina?
                          • angell_ak Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 09:54
                            dodam jeszcze ze mam duuuuuuuuuuze dziecko i mowil ze jak mnie wczesniej nie
                            zbierze na rodzenie to bedziemy sie umawiać w okolocach terminu na cc... nie
                            wiem co robic...
                            • emamaa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 10:04
                              Mój ginekolog też na urlopie, byłam w zeszły poniedziałek i jeśli się nie
                              rozpakuję, kolejna wizyta 18 lub 19 sierpień. A do tego czasu nic się nie
                              dowiem. Moje Dziecko w 35tygodniu ważyło 3280g.
                              • natha86 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 11:22
                                Witajcie! 27.07.2010 o 21:40 przyszła na świat sn maleńka Olcia, 49 cm i 2450 g wagi smile od niedzieli jesteśmy w domu ale nie potrafie się od niej oderwać ani na chwile smile poród szybki i do przeżyciawink postaram sie wkrótce Was odwiedzić i więcej napisać smile pozdrawiamy serdecznie
                                • goska797 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 11:51
                                  Natha serdecznie gratuluje! Niech Olcia zdrowo rosnie!smile
                                  Któraś z Was pisała, ze najważniejsza jest głowa dziecka. Nasz szkrab w 37 tyg
                                  miał głowe 10 cm i to odpowiadało 41 tc.
                                  Dzisiaj zauwazyłam, ze brzuch mam jeszcze niżej. Stresujące to czekanie.
                                  Myślę, ze moje ostatnie bóle brzucha spowodowane były tym, iż mały sie jeszcze
                                  przesunoł.
                                  Jak to właśnie jest z tym czopem sluzowym? Ja mam gęsty śluz o
                                  intensywniejszym zapachu, ale nie wyglada to na galaretowaty czop.
                                  • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 12:15
                                    Hejka!

                                    Natha - serdeczne gratulacje z okazji narodzin córeczki smile Trzymajcie się zdrowo.

                                    A tak na marginesie - coś incienso się nie odzywa. Czy ktoś wie, co się z nią
                                    dzieje? Mamy ten sam termin porodu, ale może koleżanka postanowiła się już
                                    rozpakować?

                                    Coraz mniej nas zostaje w dwupaku wink Teraz ten czas się tak dłuży, że
                                    zazdroszczę troszeczkę tym, co mają już swoje skarby przy sobie...

                                    Pozdrawiam smile
                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 12:21
                                    natha gratuluje! Ale Ci zazdroszczę,że masz za sobą już wszystko.Co
                                    do czopu to mój miał zapach podobny do krwi , bo był z krwią. Co do
                                    główki , to mojego synka jest powyżej 41 tyg z usg wczorajszego u
                                    przypadkowego lekarza.I wyszła parametrowo w badaniu jako największa
                                    Ale 2 tygodnie temu była jako najmniejsza i na poziomie 36 tyg, u
                                    dobrego lekarza. Przydałby się trzeci człowiek do oceny i ciekawe co
                                    by wyszło wtedy.
                                    Co do urlopów lekarzy , to mój z NFZ jest od 16 lipca na urlopie
                                    przez miesiąc. Dlatego dziś idę na trzecią wizytę prywatnie, bo
                                    martwi mnie masa dziecka. Inaczej czekałabym na poród i jakby się coś
                                    działo , to do szpitala bym jeździła. Tam najlepiej ocenią sytuację
                                    mając cały sprzęt. Dzidzia dziś mało się rusza ,ale termin za 3 dni,
                                    więc już będę biegać na ktg.
                                    • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 13:33
                                      hello

                                      Witamy na świecie kolejną kruszyneczkę smile Widze ze coraz wiecej Pań
                                      rozpakowanych smile Ja wedlug terminu powinnam wlasnie wychodzic ze
                                      szpitala - wczoraj tam z mezem rozmwialismy ze jakby maly w
                                      termninie zawital to wazylby ze 4 kg to bym dopiero kwekała na tym
                                      łozku porodowym. W czwartek minie 4 tyg od porodu i sluchajce moj
                                      maluch przytyl juz kg - idzie jak burza az nei wiem czy sie nie
                                      obrzera za bardzo.
                                      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 13:49
                                        ona1983.10 twoja kruszynka przybiera jak najbardziej normalnie. Mój
                                        synek 4100 po 6 tyg 5750, 8200 jak miał 6m, rósł jak na drożdżach , a
                                        to było tylko mleczko z piersi. W drugim roku życia przytył tylko 1kg,
                                        odechciało mu się jeść na rzecz zwiedzania świata smile
                                        • ona1983.10 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 14:06
                                          Ja tez karmie go tylko piersia - moj maluch szczegolnie w nocy
                                          przy "dojeniu" warczy, mruczy czy cos takiego - mam wrazenie ze
                                          sasiedzi chyba nawet to slysza i zanim zapadnie w taki porzadnie
                                          gleboki sen to wzdycha mruczy - takie kwekus z niego czasem potrafi
                                          sie nawet zdenerwowac
    • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 14:43
      Witam wszystkie sierpnióweczki smile
      Ja mam termin na 6-ego (bedzie synek) i co najgorsze ŻADNYCH objawów
      zapowiadających poród uncertain
      Ani skurczy przepowiadających, ani zmniejszonej ruchliwosci maleństwa, ani nawet
      najdrobniejszych bóli uncertain nawet żaden czop mi nie odchodzi...
      Lekarz stwierdzil że szyjka długa i twarda wiec to jeszcze bardziej mnie dobiło
      i potwierdzilo że do terminu napewno nie urodze uncertain sad
      Wspomagam sie oczywiscie jak tylko można- sex, schody, sprzatanie, kąpiele, kawa
      (której nigdy nie pijałam), spacery, jazda po wertepach...itd - no i nic nie
      skutkuje uncertain
      Jutro mam znowu wizyte u mojej gin i znowu nadzieja że moze uslysze jakies
      pozytywne informacje...
      Jesli nic mnie nie ruszy to w poniedzialek musze sie do szpitala zglosic i
      najbardziej przeraza mnie meczarnia pod oksytocyna uncertain
      Zdrowko juz mi troche wysiada, jest ciezko a tu jeszcze duchota na dworze po
      deszczu ze sie wysiedziec nie da ....
      POZDRAWIAM wszystkie oczekujace mamuski smile
      • marcik.f Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 15:01
        Hej Karolina. Witamy!

        Czemu będa Ci poród wywoływać juz teraz? Pytam, bo mi też to grozi, jak sama sie
        nie rozpakuje do przyszłego tygodnia. Ale u mnie to ze względu na cukrzycę. A co
        u Ciebie jest nie tak?

        Ja skurcze juz jakies tam mam. W nocy nawet dwa były silniejsze, jednen po
        drugim po ok. 10 min. Do nastepnego nie doczekałam, bo zasnęłam smile Więc to
        raczej nie porodowe. Mała się wierci jak głupia, chociaz od dwóch dni jakoś tak
        mniej zaciekle. Czop chyba całkiem juz wylazł. Jak szyjka to nie wiem, po
        ostatnim badaniu było juz małe rozwarcie, ale nie takie, żeby zwiastowało jakąś
        akcję. Jutro ammy ktg następne. Zobaczymy co będzie.

        Pozdrawiam i gratuluję świeżo upieczonej mamuśce!
        • goska797 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 15:41
          Ja nie wiem jak mały to zrobił ale sie przekrecił w ten sposób, iż nogi do tej
          pory z prawej strony brzucha mam z lewej. Myslałam ze juz nie mozliwe sa
          obroty na głowiesmile
          Ja mam czasami twardnienie brzucha. Czuje tez jakby ukłucie w szyjke, ale to
          pewnie głowa mocno naciska.
          • comusia Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 16:36
            Dzięki Aniu, dzięki dziewczyny za wsparcie. Postawiłam na
            asertywność i co? Mama się do mnie nie odzywa. Wiecie co, ale mam
            jej humory gdzieś. Teraz najważniejsze jest maleństwo!!! a nie jej
            fochy. Może to zrozumie, może nie... Chrzciny też mi już
            zaplanowała. Po co??? Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
            Jutro idę na badania, do gina - ciekawe co przyniesie ten nowy dzień?
            Gratuluje młodym mamom - szczęściary mają już to za sobąsmile


            • incienso_g Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 17:10
              Cześć dziewczyny

              Nie odzywałam sie jakiś czas bo net mi wysiadł(zepsułam bezprzewodowego) i nie
              mam jak wejść na neta więc gdzie tylko mam okazję to wchodzę i daję znak,że
              jeszcze żyję i jestem w dwupakutongue_out

              Poszłam wczoraj na USG prywatnie bo przeciez musiałam się dowiedzieć co z moim
              synkiem i jak się okazało waży 2,5kg...jest mały,ja jestem w 37tc a on jest
              wielkości na 35tc...bałam się,że coś jest nie tak ale lekarz powiedział,że ok
              tylko,że mały jest.Ale dziewczyny co inny lekarz i aparat usg to inne wyniki.Nie
              przejmuje się tym bo brzuch mam wielki więc mały na pewno więcej waży.

              Co do bóli to mam takie jak na @ ale mocne,czasami aż nie mogę się ruszyć.Lenia
              mam niesamowitego,jutro do gina idę więc może juz sie coś tam ruszy z
              rozwarciem.Trzymajcie się dziewczyny.Jak tylko bede miala dostep do netu to dam
              znac.
              Buzka

              P.S
              Jednak sen który się śnił koleżance sie nie spełnił i bardzo się
              ciesze...7kg??Musiałabym być słonicąsmile
              • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 17:26
                No mi lekarz w szpitalu powiedzial ze mam sie stawic 3 dni po terminie to beda
                wywolywac ale ile w tym prawdy to nie wiem smile
                Ja to o jakichkolwiek objawach mohe pomarzyc uncertain
                • angell_ak Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 20:22
                  no i znowu "co kraj to obyczaj" 3 dni po terminie stawic sie na wywolywanie. 4
                  lata temu jak mialam rodzic juniora kazano mi sie stawic 2 tyg po terminie. i o
                  co chodzi? czemu tak jest???
                  PS. gratulacje dla kolejnej rozpakowanej mamuśki!
                  • marcik.f Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 20:51
                    angell_ak no dla mnie tez to dziwne, że tak szybko, bez powodu, chca wywoływac.
                    Mój lekarz powiedział, że gdyby nie cukrzyca to by mi spokój dali przez 10-14
                    dni po terminie. I tak tez czytałam, że fizjologicznej ciąży trwa 38-42 tyg, bo
                    dokładnej daty zapłodnienia nie da rady wyznaczyć.

                    • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 21:19
                      no wiecie...oni zarabiaja na pacjencie wiec ja szczerze podejrzewam ze stawie
                      sie po 3 dniach a oni i tak nic nie zrobia bo beda czekac tylko tak powiedziano
                      mi na wizyciezeby poprostu miec kasiorke - niestety dzisiaj to najbardziej sie
                      liczy dla szpitali i wiekszosci lekarzy uncertain
                      • goska797 Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 21:31
                        Mi cały dzień stawia sie brzuch. Tak mysle ze to chyba wina ułozenia
                        małego. Obydwoje nie lubimy tej pozycji.
                        Na domiar złego mój M wyprowadził mnie przed chwilą z równowagi. Awantura
                        na maxa. Brzuch mnie rozbolał jeszcze bardziej. Jestem taka zła na niego,
                        ze mam nadzieje, ze dzis nie bede musiała go budzić na porodówke bo wcale
                        nie chce mi sie z nim gadać.
                      • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 03.08.10, 21:32
                        Za cc ze skazaniem medycznym nie musisz płacić. A jeśli nie masz
                        wskazań to czekaj na poród SN. Chyba ,że sama chcesz cc płatny.

                        Po wizycie u gin: zero !!!!!! nic się nie dzieje, szyjka nawet nie
                        jest w osi sad porażka ,a syn wielki sad no co za dzidziuś uparty sad
                        Lekarz zaproponował ,żeby spróbować rodzić SN ze względu na możliwość
                        błędu pomiarowego. Jak coś będzie nie tak ,to nie będą zwlekać z
                        decyzją CC. W piątek mam termin...ale i tak nie urodzę, bo i z
                        czego... załamka...
                        • ark-am Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 09:21
                          nic się nie dzieje, szyjka nawet nie
                          > jest w osi sad

                          co to znaczy, ze szyjka nie jest w osi? co w ogole powinno sie dziac z ta szyjka
                          przed porodem, ona powinna sie obnizyc czy podniesc?
                          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 09:57
                            Szyjka skierowana jest w kierunku kości ogonowej ,a powinna być
                            bardziej pionowo , bo dzidziuś nie miałby jak się wstawić w kanał do
                            porodu. Moja jest przekrzywiona jeszcze, tym samym główka dziecka nie
                            naciska tak na nią , nie robi się rozwarcie i lipa lipa lipa...To może
                            się zmienić szybko ,ale u mnie kiepsko to idzie.
                            • emamaa Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 10:34
                              Natha gratulacje smile


                              Ania mnie na Wołoskiej badali ze skurczami co 5-7 minut i mówili, że poród może
                              być nawet za dwa tygodnie. A następnego dnia rano o 9 miałam już ślicznego Synkasmile

                              U mnie bez zmian. Ale do terminu jeszcze 21 dni.
                            • comusia Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 14:19
                              Aniu nie wiem, ile w tym prawdy, ale położna mówiła, że jak kobieta
                              ma regularne cykle co 28 dni, to ciąża będzie trwała 280 dni - czyli
                              40 tygodni. Jeżeli co 30 dni, to ciąża będzie trwała 2 tygodnie
                              dłużej. Tak to już jest, że całą ciążę na siebie uważamy, żeby tylko
                              donosić do terminu, a jak już przycodzi ten termin, to możemy stawać
                              na głowie i nic się nie dzieje. Życzę Ci cierpliwości.
                              Trzymam kciuki!!!
                              A u mnie remont - drugi etap (duży pokój). Ciekawe czy się
                              wyrobimy?smile
                              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 14:34
                                Mam cykle co 28 dni i pierwszego syna urodziłam w dzień terminu, ale
                                szyjka była wcześniej przygotowana ,skrócona , robiło się rozwarcie i
                                pojawiały się skurcze. A teraz nic. Z chęcią stanęłabym na głowie
                                ,ale nie mam jak, wszędzie za mną ciągnie się mój 2-letni ogonek. A
                                ja już nie ma siły walczyć z M ,żeby się nim zajął jak ja chcę coś
                                sama porobić ,zmęczyć się...
                                • angell_ak Re: "sierpień 2010" 04.08.10, 16:55
                                  hej babki. melduje sie w dwupaku- hihi dziwnie to zabrzmialo jak jeszcze 3tyg do
                                  terminu mam wink ale dzis tak mnie ciągneło, plecy bolały niemilosiernie i co
                                  jakis czas skurcze...głowa bolala az sie polozylam, na wymioty mnie
                                  zbierało....o looooooooooooosie....
                                  poszlam umyc sobie glowe, myślałam że jak mnie weźmie to chociaż sie przygotuje
                                  wink pozniej z M pojechaliśmy do castoramy po pierdoły różne, pospaceruje to albo
                                  przejdzie albo mnie weźmie mocniej... właśnie wróciliśmy do domu. kupiłam sobie
                                  czekolade z orzeczami bo mnie naszło niemiłosiernie! właśnie stwierdziłam że
                                  czekolade jadłam chyba z 3 miesiące temu!
                                  i tak...skurcze przeszły- nogi mnie bolą... achhhhhhhhhh
                                  ide poodkurzać ... kupiliśmy fajną stację pogody na ścianę i M wkręcał mi kołek.
                                  narobił syfu w przedpokoju, z ściany sie sypało zabrał dupsko w troki i poszedł
                                  i zostawił mi ten syfilis... achhhhhhhhhhhhhh
                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 08:45
                                    Hej.
                                    Co raz mniej dziewczyn piszesad
                                    Ja okresy też mam co 28 dni, córcię urodziłam w 40 tygodniu, a synka w 39 tygodniu.
                                    Angell my też jeszcze się remontujemy, najwięcej M zrobi jak bedę już w szpitalu
                                    wtedy dostanie turbo, żeby wszystko było gotowe na powrót. Tak było też
                                    poprzednim razem.
                                    • angell_ak Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 08:50
                                      emamaa- ja zaplanowalam remont generalny w maju. wszystko frówało, malowanie,
                                      listwy, tapety, junior oddany na kilka dni do babci smile
                                      musialam wszystko zrobic na picuś żeby było czyściutko świeżutko jak sie malutki
                                      urodzi i żeby farbami nie śmierdziało, no i ja bylam jeszcze jakoś "na chodzie"
                                      bo gdybyśmy teraz mieli mieć malowanie....ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj nie widze
                                      tego bo ledwo chodze...

                                      ale sama kosmetyka została jeszcze co sie odwlekało.
                                      turbo już mam smile chociaż więcej chęci niż siły wink
                                      • comusia Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 09:56
                                        Cześć Babeczki smile Emamao u mnie malowanie w toku. Zdąży się
                                        wywietrzyć przez 3 tygodnie? Nie mam pojęcia. Byłam na USG -
                                        maleństwo ułożyło się już głową w dół i według gina waży ok. 3kg.
                                        Zrobiłam posiew, czekam na wyniki - rutynowa procedura. Aniu - co
                                        tam u Ciebie? Czyżby było coraz mniej nas - oczekujących?
                                        • eliza582 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:05
                                          Hej, melduję się.
                                          Nic u mnie nie słychać nowego dlatego już oszczędniej się wysławiam.
                                          Jutro pojedzie chrześniaczka i jestem wolna!!! Żadnych wizyt, żadnych gości
                                          pleaseeeeeesmile
                                          Jedyna radość tych dni to paczki które schodzą w tym tygodniu ostatnie dla
                                          dzidzi, wczoraj kupiliśmy wózek (ale zostawiliśmy w sklepie na magazynie, żeby
                                          tutaj dzieci go do tego czasu nie zepsuły), łóżeczko też mąż przywiózł i dzieci
                                          nalegają by je złożyć.
                                          Fizycznie naprawdę dobrze się czuję, nawet tak nie puchnę, więc też i upałów nie
                                          wyglądam. Waga pięknie stoi w miejscu, ale to też zasługa tego że na słodycze
                                          totalnie nie mam ochoty. Idę zrobię jakiś fajny obiadek i może z dziećmi
                                          przejadę się do smyka.
                                          Miłego dnia
                                          Eliza
                                          • emamaa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:24
                                            U nas też zostały szczegóły do skończenia, ale u nas praca - dom, dwójka dzieci
                                            i pies i nie bardzo jest kiedy to dokończyć ;/

                                            Comusia przez 3 tygodnie się wywietrzy, ale czy Ty wcześniej się nie ulotnisz na
                                            porodówkę smile

                                            Eliza w jakim wieku masz dzieci?

                                            Aniu co tam u Ciebie?
                                            • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:38
                                              Witajcie dziewczyny. Nie piszę , bo coraz bardziej jestem załamana
                                              swoją sytuacją. Nic kompletnie nadal się u mnie nie dzieje. Jeszcze
                                              wczoraj był w bloku pożar zsypu ,a że my mieszkamy nad zsypem , to po
                                              raz piąty w tym roku musieliśmy uciekać z domu, tym razem o 21.30.
                                              Siedziałam z synkiem w aucie, a M wietrzył mieszkanie. Do tego po
                                              otwarciu okien i zrobieniu przeciągu wleciało mnóstwo styropianu do
                                              mieszkanie, bo ocieplają budynek. I końca nie widać tego remontu.
                                              Hałas i syf...Jestem już tak zła , że ktokolwiek coś ode mnie chce,
                                              to go zrugam na maksa!! Bez kija do mnie lepiej nie podchodzić...
                                            • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:40
                                              oj kochane kobitki...bylam wczoraj na ostatniej wizycie u swojej gin i
                                              stwierdzila ze maluch juz wstawiony do kanalu i ostro napiera na szyjke ale sama
                                              szyjka jeszcze sie nie skrocila i jest szczelnie zamnieta, dodala ze napewno
                                              przez minimum tydzien nie urodze a termin mam na jutro .... uncertain totalnie sie
                                              podłamałam bo w poniedzialek lekarz ze szpitala w ktorym bede rodzila kazal mi
                                              przyjsc - nie wiem czy juz tam zostane czy tylko na ktg...
                                              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 10:55
                                                karolina jesteś w tej samej sytuacji co ja, też mam termin na jutro i
                                                nic z szyjką się nie dzieje...A dzidziuś ma ok 4300już.Ile ma Twój?Skąd
                                                jesteś i gdzie rodzić chcesz? Jutro idę do szpitala ,ale tylko na KTG i
                                                będę się pojawiać co 2 dni, jak będzie wszystko w porządku.
                                                • goska797 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 11:51
                                                  Ja juz jestem zniecierpliwiona. Niby termin dopiero na 16, ale po
                                                  ostatniej wizycie u gina i jej słowach, ze do 9 urodzę coraz bardziej
                                                  się wkurzam bo nic się nie dzieje.
                                                  Wczoraj na wieczór mały dał popalić. Napierał mi tak na szyjkę, ze
                                                  stawałam na baczność. Uczucie jakby ktoś szpilki wbijał. Do tego co
                                                  chwilę te dziwne dzwięki "pyk". Poszłam jednak spać i minęło.
                                                  Chciałabym już urodzić bo nasz też będzie gigant.
                                                  Do tego wszytskiego wnerwiają mnie w pracy. 4 lipca prosiłam aby
                                                  wysłali mi Rmua. Odpisali, ze wyslą i do dnia dzisiejszego cisza.
                                                  Wysłałam już setki melków, smsów do kadrowej, dzwoniłam ale mają mnie w
                                                  dupie. Na szkole rodzenia połozna mówiła, ze zawsze mozna donieść to
                                                  ubezpieczenie, ale szlak mnie trafia bo ile można się prosić o taką
                                                  prostą rzecz?
                                                  Jakby celowo robili mi na złość bo zaszłam w ciąże. Jak sobie pomyślę,
                                                  ze po porodzie bede musiała im dostarczyc dokumenty do zasiłku
                                                  macierzyńskiego to juz mi słabo.
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:14
                                                    Czekam na jakiś postęp cywilizacyjny jeśli chodzi o ubezpieczenie.
                                                    Powinny być jakieś karty z datą ważności ,a w razie zakończenia pracy
                                                    trzeba by było oddać kartę, lub istniała by w bazie danych jako
                                                    nieważna. Cokolwiek. Ja nie jeżdżę po rumua. Założyłam sobie
                                                    komunistyczną książeczkę ubezpieczeniową i w razie co jeżdżę do pracy
                                                    po pieczątkę. Tobie Gosia radzę wybrać się jednak osobiście po rumua
                                                    lub poprosić kogoś ze znajomych, cokolwiek , abyś miała jakieś
                                                    potwierdzenie ubezpieczenia i się nie stresowała niepotrzebnie. Co do
                                                    terminu i przepowiedni lekarskich , to już 2 tygodnie temu miałam
                                                    urodzić i nic się nie dzieje. Jak szyjka zamknięta ,to co oni mogą
                                                    przepowiedzieć...
                                                • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:09
                                                  ja jestem z Sosnowca
                                                  dzisiaj po rozmowie z polozna wypilam olejek rycynowy-wkoncu kiedys tak
                                                  wywolywali porody i nawet do dzisiaj jest to stosowane- i tak juz bede pod stala
                                                  kontrola wiec gorzej byc nie moze- dodam ze to nie jest zwykle moje widzi mi sie
                                                  tylko niestety codziennie nie moge sie poruszac bo w podbrzuszu odczuwam
                                                  "łamanie kosci" (nie przesadzam niestety-no i to powoduje duzy bol przy kazdym
                                                  ruchu, wiec ja juz nawet nie funkcjonuje sad )
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:17
                                                    karolina mnie też bardzo bolą kości ,a podniesienie się z podłogi to
                                                    już niezła masakra. Możesz coś więcej napisać o tym olejku rycynowym.
                                                    Jak go dawkujesz, gdzie kupiłaś i w jakim czasie coś ma się dziać. Jak
                                                    to działa? Powoduje skurcze?
                                                  • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 12:44
                                                    dziala zazwyczaj po kilku godz lub na drugi dzien ale rzecz jasna nie u
                                                    wszystkich...
                                                    to jest najstarszy sposob na wywolanie porodu (tak miala wywolywany porod moja
                                                    mama)
                                                    olejek dziala przeczyszczajaco co moze wywolac skurcze macicy i tym samym
                                                    przyspieszyc porod
                                                    mnie nic innego nie pomagalo wiec sprobowalam tego bo i tak juz bede pod stala
                                                    kontrola lekarza wiec nic mi ani malenstwu nie grozi
                                                    niektore kobiety pisza ze braly 2 lyzki stolowe inne ze 1/4 szklanki a ja
                                                    narazie lyknelam 1,5 lyzki no i zobaczymy czy to cos da
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:07
                                                    troszkę o tym poczytałam na forum i różnie to działa. Jednym pomogło
                                                    innym nie, ale większość jednak miała biegunkę, która nie zawsze
                                                    powodowała skurcze. U mnie nawet bóle okresowe potrafiły rozluźnić
                                                    stolce wink to może olej by u mnie podziałał w druga stronę. Do końca nie
                                                    jestem przekonana ,czy dzidziusiowi by to nie zaszkodziło.
                                                  • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:15
                                                    ja to raczej wole rycyne zastosowac bo i tak jestem pod kontrola lekarza no i
                                                    poza tym jest to stosowane rowniez w szpitalach jako srodek ktory moze
                                                    przyspieszyc porod niz bezczynnie czekac ze szczelajacymi koscmi nie moga sie
                                                    ruszac uncertain
                                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:26
                                                    Jestem ciekawa jaki ten ból kości będzie miał wpływ na ból przy
                                                    porodzie. Bo jakoś nie wierzę ,że spojenie nie będzie bolało. W
                                                    pierwszej ciąży nie miałam takich akcji.
                                                  • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 13:46
                                                    dlatego ja wole zrobic cos zeby uniknac najgorszego - oksytocyny
                                                  • goska797 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 14:22
                                                    O olejku rycynowym to i ja słyszałam. Generalnie chyba jednak jest tak,
                                                    ze jak dziecko nie bedzie chciało wyjsc to nic nie wskóramy.
                                                    Masz rację Aniu żeby pojechac do pracy i odebrać te rmua, ale problem
                                                    polega na tym, ze wysle M, a oni tego nie przygotują. Czesto sie bowiem
                                                    zdarza, ze szefowej nie ma i nie maja dostępu do systemu. Oczywiście
                                                    dodzwonic sie też nie moge. Powiem Wam, ze straszne chamstwo by
                                                    napisaliby chociaż, ze cos tam sie dzieje i nie mogą.
                                                    Pamieta jednak, ze jak przywiezli mojego tate do tego szpitala to mama
                                                    miała 7 dni od wyjscia na doniesienie tego ubezpieczenia.
                                                  • banka22 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 14:40
                                                    hej dziewczyny smile
                                                    po co pic jakis tam olejek co po nim z 1000razy sie bedzie biegalo
                                                    na kibelek, i nie wiadomo czy zadziala, jak mozna pic herbatke z
                                                    lisci malin, co prawdopodobniej daje wieksze efekt niz olejek smile
                                                    ja mam termin na 28 sierpnia, ale mam minimum wod plodowych wiec
                                                    niby mam urodzic przed terminem, od dzisiaj zaczynam pic ta herbatke
                                                    z 4 razy dziennie no i wieczorem sport z M smile
                                                    juz sie nie moge doczekac mojej kruszynki smile bo w 37tc miala niecale
                                                    3kg i rowne 50 cm smile
                                                  • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 15:06
                                                    moje drogie napar z lisci malin nie podzialalby tak szybko jak moze
                                                    olejek,dlatego pije sie go juz na 3 tyg przed terminem po 3 x dziennie smile
                                                    dla mnie wiec ta metoda jest juz bezuzyteczna
                                                    po olejku jak narazie tylko mnie pogonilo ale poza tym nic
                                                  • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 16:07
                                                    juz drugi raz mnie pogonilo no i odczuwam staly bol podbrzusza jak przed
                                                    okresem....mam nadzieje ze ten olejek pomożeale nie chce sie za bardzo ludzic
                                                  • banka22 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 18:00
                                                    karolina jak ci olejek zadziala to pisz, to tez sobie go wypije.
                                                  • karolina45361 Re: "sierpień 2010" 05.08.10, 19:21
                                                    no przeczyscilo mnie po nim 2x, ale niestety nic poza tym sad
                                                    moj maluszek sie ostro trzyma
    • emamaa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 10:10
      CO tam u Was Sierpnióweczki.
      Ja wczoraj miałam lekkie bóle, ale przeszło.
      20 dni do terminu smile
      • angell_ak Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 11:22
        oj...wczoraj mialam pościelić łóżko juniorowi...a - myśle zmienie mu
        pościel...a! - myśle- firanki wrzuce z pościelą do prania... a! -myśle to i okno
        szurne...a to i rower treningowy z sypialni wstawie do juniora pokoju bo w
        sypialni tam ma stać łóżeczko... ale zeby meble przesunąć- trzeba wywalić
        wszytsko zeby były lżejsze... to i wypucowałam meble i wyprontowałam... a że
        rower był z sypialni- to i sypialnia pofrówała... a ze juz pokoj juniora i
        sypialnia to i reszta... i tak to wczoraj myslalam ze sobie flaki wypruje....

        padłam wieczorem,... i wiecie co? WIELKIE NIC! okna pomyte firanki świeże, meble
        wypucowane pooduwane... na dziś miala być łazienka... ale M mi wybył z domu a
        pralki sama nie odsune.

        dziewczyny - sprzątanie niezamierzone- ale jednak było- jakby nie było to 38tc i
        co? zadnych skurczy... nic! achhhhhhhhhhh

        dzis ide po rozjaśniacz- pasemka jakies sobie zrobie... nuda jak 150!
        • goska797 Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 11:41
          Ja już nie wiem co zrobić. Mam dość tego czekania. W poniedziałek
          kolejna wizyta u gina i kolejna kasa do tyłu. Mały się zaparł i nie ma
          ochoty wyjść wcześniej. Nawet najmniejszych bóli nie mam.
          W domu nuda. Nie wiem już co mam robić. Czystko, wszystko przygotowane.
          Jedynie non stop chce mi się jeść, a nie mogę bo i tak już 12 kg na
          plusie i Mateusz też duży.
          Mam teraz poczucie, ze czas ucieka mi miedzy palcami. Nie robie nic
          konstruktywnego. Łaże po tym mieszkaniu, gapię się w tv.
          • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 12:52
            Dziś termin ,byłam w szpitalu szyjka zamknięta, zero skurczy na ktg
            sad Chyba zacznę namawiać dr na cc ,zresztą niewiele bym musiała skoro
            dzidziuś duży. Wczoraj weszłam na 19 piętro, dziś wejdę kilka
            razy.Albo pójdę po ten olejek do apteki. Zacznę od jakiejś małej
            dawki , bo na mnie działają bardzo takie rzeczy. Ogólnie wyjdę z domu
            jak mi synek pozwoli ,albo ktoś go zabawi na tyle ,że nie zauważy że
            sobie poszłam.
            • emamaa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 16:41
              Ania powodzenia. Synka urodziłaś dokładnie w ten dzień co miałaś termin, ja mam
              nadzieję, że dziś też urodzisz drugiego Synkasmile
              • incienso_g Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 17:21
                Dziewczyny ale wy aktywne...nie bylo mnie dwa dni na forum a tu tyle
                postów...ja jeszcze w dwupaku...ledwo co chodzę bo mam chore biodro
                na które powinnam mieć juz dawno operacje ale ze wzgledu na ciaze nie
                poszlam i teraz taki niesamowity bol,przy chodzeniu,lezeniu,siedzeniu
                przy kazdym najmniejszym ruchu,ze az nie chce mi sie w ogole
                ruszac...a najgorsze ze promieniuje na cala noge i jak chodze to
                kuleje a maly jak wyjsc nie chcial tak nie chce.Dzisiaj kupie ten
                olejek i tez zaczne od malych dawek zeby w razie czego nic zlego sie
                nie dzialo.12 dni do terminu więc spokojnie mogę rodzić,ciąża
                donoszona.Trzymajcie sie dziewczyny.ide polezecuncertain
                • jananka Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 19:39
                  ja już 4 dzień po terminie...
                  nic nie pomaga ani maliny ani sex ani schody ani spacery ani
                  sprzątanie... od czasu do czasu przez godzinę bolesne skurcze a potem
                  przechodzi...w poniedziałek mam się stawić do szpitala. właściwie już
                  si całkowicie obijam obejrzę zaległe filmy bo potem wiadomo. no cóż
                  skoro tak ma być smile
                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 21:19
                    Gdyby mój synek był mniejszy , to byłoby mi wszystko jedno,że już mam
                    termin. Na dziś termin miała też Bami i jej nie widać od 2 dni. Pewnie
                    szczęśliwie urodziła.
                    • marcik.f Re: "sierpień 2010" 06.08.10, 22:47
                      hej dziewczny

                      Piszęjuz ze szpitala. W środe mnie położyli z powodu jaiejś
                      nieprawidłowościna ktg. Okazało się żejuz wszystko w porządku, mała
                      miała czkawkę i stąd szybsze bocie serduszka.

                      Ja od dzisiaj rana mam założony cewnik foleya(tak to sie pisze?),
                      lekarz zapowiedział, że jutro go zdejmą i będziemy rodzić. Obiecał,
                      że jutro, najdalej pojutrze mała bedzie na świecie smile

                      Nie tak to sobie wyobrażałam, zwlaszcza, że z powodu braku miejsc na
                      patologii położyli mnie na przedporodowym. W nocy miałam okazje na
                      żywo obejrzec skurcze co 10 min, a dzis dowiedziałam sie tez na żywo
                      jak działa oksytocyna. Masakra, dziwczyna ledwo sie trzymała. Ale po
                      5 godz pd oksytocyną przeniesli ją na porodówkę i do tej pory nie
                      wróciła. Pewnie jeszcze rodzi.
                      • angell_ak Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 08:28
                        marcik.f trzymaj sie! popatrz na to wszystko co sie dzieje dookola z
                        przymróżeniem oka...
                        na każdego te szpitalowe sposoby działaja inaczej smile myśl że czy z oxy czy bez
                        urodzisz szybko i maloboleśnie... wink (jakby bylo bezboleśnie nie byłoby co
                        wspominać) smile

                        3mam kciuki




                        https://www.suwaczki.com/tickers/va5bdqk3k74g662p.png
                        • emamaa Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 09:15
                          Dla mnie oksytocyna była zbawienna przy ostatnim porodzie, skurcze co 3 minuty i
                          8cm rozwarcia, dostałam oksytocynę - skurcze co minutę, zaraz rozwarcie się
                          zrobiło i zaczęłam rodzić Syneczkasmile A tak dalej może bym leżała, kolejne parę
                          godzin ze skurczami.

                          U mnie drugi dzień bóle, wczoraj na wieczór już mocniejsze, zobaczymy co się
                          dalej potoczysmile
    • gomat1000 urodziłam !!! 07.08.10, 10:54
      Witajcie Babeczki

      4 sierpnia o 12.10 urodziła się Weronika. Waga 2730 i 52 cm.
      jestem przeszczesliwasmile Maleństwo zdrowe

      PS alez mam zaległosci w czytaniu Waszych wpisówsmile
      • ona1983.10 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 11:20
        Gratulacje!!

        Kurczaki same takie malenstwa jak narazie sie rodza smile
        • emamaa Re: urodziłam !!! 07.08.10, 15:40
          Gratulacje !!!
          Jak minął poród?
          Bambi i Ania co u Was?
          • h_anna_h Re: urodziłam !!! 07.08.10, 17:18
            Hejka!

            Gomat - gratuluję kolejnej szczęśliwej mamie smile i życzę zdrówka Tobie i maleństwu!!!

            U mnie dalej bez zmian. Gotowość skurczowa na ktg niby się pisze, ale nic z tego nie wynika. Zatem czekam...

            Pozdrawiam smile
            • aniaolawa Re: urodziłam !!! 07.08.10, 18:26
              U mnie bez zmian... sad sad sad Bami pewnie już po porodzie
              • angell_ak Re: urodziłam !!! 07.08.10, 18:57
                dziewczyny- o co chodzi? z juniorem 2 tyg po terminie śmigałam jak sikoreczka a
                mialam 93kg!junior 4300! nic mnie nie bolało!
                teraz już nie wyrabiam...sad maly ma być duży ale mam wrażenie że jest z ołowiu.
                brzuch mi ciągnie w dół malo oczy mi nie wyjdą ... pojechaliśmy do sklepu po
                pampersy big pake i myślałam ze ducha wyzione! siedze w domu jak stara babka bo
                spacerek czy dystans jakiś to maraton! ciągle mnie coś kłuje w podbrzuszu- to
                tak boliiiiiiiiiiii sad
                skurcze co jakiś czas są ale przechodzi bo zasypiam...i tak ostatnio
                codziennie...pod wieczór sie zaczyna a pozniej poloże sie pokwicze na łóżku i
                zasne bo przejdzie.

                dziś znowu sprzątam ale ot tak przelotem - mam jeszcze prasować alke taki tyłek
                mam ciężki że co chwile na neta siadam bo normalnie mi sie NIE CHCE!
              • gomat1000 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:02
                Witajcie

                Poród u mnie to całkowite zaskoczenie. Żadnych skurczy, nic dołowienie nie zapowiadało, że zacznę rodzić. Wtorek wieczór po 23 leżałam już w łóżku chciałam gasić światło i zasnąć a tu czuję jak zaczynam „sikać” i nie mogę tego powstrzymać, wyskoczyłam z łóżka, wołam męża a pode mną dosłownie kałuża. Szybko do szpitala okazało się że to wody i na porodówkę. Do 5 rano miałam skurcze co 10 min i jakoś akcja porodowa nie chciała przyspieszyć, dostałam antybiotyki oksytocynę i znieczulenie i zaczęła się jazda. Po kolejnych 7 godz walki urodziła się moja Niunia. Poród był ciężki, ale daruję wam szczegóły bo jeszcze Mamy „nierozpakowane” znienawidzą mnie za detale z sali porodowej. Generalnie nie było aż tak źle. Jestem pełna podziwu dla mojego męża, wytrzymał do końca i dzielnie mnie wspierał, gdyby nie on to nie wiem jakbym to wytrzymała, dzięki Robert.
                Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło. Niunia dostała 10 pkt, żadnych problemów nie ma. Obie już w domu jesteśmysmile
                • angell_ak Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:06
                  gomat1000 - gratulacje - jeszcze powiedz ile niunia miała?
                  • gomat1000 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:09
                    2730g i 52 cm, malutka kluckasmile
                    • angell_ak Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:13
                      smile fajnie smile malutka kruszynkasmile
                      widze na forum mamuśki ktore sie rozpakowały maja maluszki poniżej 3000g
                      ale to dziewczynka- to i drobna! smile
                      • goska797 Re: urodziłam !!! 07.08.10, 19:31
                        Gomat serdecznie gratuluję!
                        Póki co rodza się same kruszynki. Jeszcze jak piszecie, ze łatwo nie
                        było to aż się boję co będzie u mnie czy Ani, skoro nasze dzieciaki
                        takie duze?
                        Ja mam bóle jak na okres. W nocy mnie dziś złapało ale to taki
                        jednostany ból i nie przypomina skurczy. Nie wiem co o tym myśleć.
                        Zasypiam jednak i rano jest ok.
                        Dzisiaj jednak jak ten brzuch bolał zaczęłam wątpić, ze wytrzymam ból
                        na porodówe, a na pewno będzie silnieszy niż to co odczówam teraz.
                        • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 20:47
                          Ja nie odczuwam nic, zero skurczy. A wiem dokładnie jaki to ból.
                          Twardnieje mi tylko bezboleśnie brzuch co jakiś czas, i czasem główka
                          mi uciska szyjkę. Dziś byłam sama na godzinnym spacerze, potem z
                          synkiem w parku 2 godziny, potem jeszcze chwile pochodziłam po CH i
                          zjadłam za radą siostry danie z sosem curry. Ale mojemu dzidziusiowi
                          chyba wszystko jedno co zje.
                          • emamaa Re: "sierpień 2010" 07.08.10, 22:20
                            U mnie bez zmian. Pojawiają się lekkie skurcze smile
                            Ania a Ty swojego Synka nosisz jeszcze raz na jakiś czas?
                            • elutka24 Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 09:56
                              Czesc Babeczki!!big_grin co tam slychac u Was?? Widze,ze czesc juz
                              rozpakowanawink Gratuluje serdecznie wszystkim mamusiomwink
                              U nas czas gna jak salonysmile Noce nieprzespane,takze chodze jak
                              lunatykbig_grin
                              Dziewczyny musze Wam obwiescic z duma,ze jednak warto pilnowac sie z
                              waga w ciazy,przytylam 9 kg,a do wagi sprzed ciazy zostalo mi pol
                              kgwink Cholewka,wchodze w swoje jeansywink Strasznie sie cieszebig_grin big_grin big_grin
                              A jezeli chodzi o macierzynstwo,to dopiero zaczynam lapac o co
                              chodzi i oswajac sie na dobre z sytuacjasmile Na poczatku byl baby
                              boomuncertain Ryczalam bez przerwy ze zmeczenia i z przerazeniasad A teraz
                              juz ciesze sie kazda chwilawink malutka juz probuje glowke podnosic
                              jak lezy na brzuszkusmile hehe Zakochalam sie w niej! big_grin
                              Takze tak jak mowia wszystko przychodzi z czasemsmile
                              Dzis jedziemy z mala do Babciwink
                              A co u Was kochane? Chyba duzo Was juz tu nie zostalo... Zaraz
                              polowa sierpniawink
                              Buziaczki Kochane Wy moje!!!! Super bylo tak cala ciaze przejsc z
                              Wamibig_grin kiss
                            • eliza582 Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 09:57
                              Hej dziewczyny,
                              Rozpakowanym serdecznie gratuluję, dwupakom życzę cierpliwości smile
                              U mnie bez zmian - w końcu jeszcze 3 tygodnie. Wczoraj wybrałam się samochodem z
                              rodzinką 200 km w jedną i 200 w drugą stronę. Od siedzenia spuchłam jak w
                              największe upały, stopy zaczęły mnie swędzieć, chodziłam jak na poduszkowcach -
                              nigdy już więcej. Potem teściowa powiedziała, że mój brzuch wysoko, więc jeszcze
                              trochę - se pomyślałam, nie dziwne skoro spuchnięta jestem jak balon.
                              No i tyle, od dziś zaczynam jedno wielkie lenistwo. We wtorek ide na polatanie
                              po CH, a że to kocham to będzie milutko, jutro dostarczą nam łóżko dla starszej
                              córki i nareszcie już wszystko skończone.
                              Tym które już bardzo chcą urodzić polecam nacieranie i masowanie sutków -
                              stymulowanie ich tak jakby dzidzia była już na świecie.
                              Sama to spróbuję ale jak będę po 38 tygodniu.
                              Buziaki i miłej niedzieli
                              Eliza

                              • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 11:44
                                Karolina czyżby olejek pomógł? U mnie dalej nic, jadę na kolejne ktg
                                dziś.. sad
                                • comusia Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 12:42
                                  Hej kobitki! Mam do Was pytanko - czy Was też boli krocze? W nocy
                                  jest po prostu tragicznie, nie mogę zwlec się z łóżka, żeby udać się
                                  do toalety, a jak już mi się uda stanąć na nogi, to trzymam się
                                  ściany i pełznę krok za krokiem. Poza tym uaktywnił mi się nerw
                                  kulszowy i odbiera mi raz jedną, raz drugą nogę. W dzień jeszcze
                                  daję radę, ale od wieczora zaczynam stękać z bólu. Czy to normalne?
                                  • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 12:54
                                    Tak też tak mam. W pierwszej ciąży tak nie miałam. Czytałam ,że u
                                    wieloródek to się zdarza częściej.
                                  • emamaa Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 12:56
                                    Też mam ten ból, ale jak się "rozchodzę" to mi mija. Ja od 3 dni mam jakieś
                                    skurcze myślę, że z dwa tygodnie i Malutka będzie już z nami.
                                    • h_anna_h Re: "sierpień 2010" 08.08.10, 17:30
                                      Hej Dziewczyny!

                                      A u mnie wielka lipa sad Jeszcze tydzień temu miałam piękną gotowość skurczową, a
                                      teraz nic. Byłam dzisiaj na KTG i nic się nie dzieje. To pewnie przez leki
                                      rozkurczowe, które dostałam po czwartkowym KTG. Mała miała zaniżone tętno, więc
                                      pani gin. kazała mi podać zastrzyk rozkurczowy, żeby malutką dotlenić. I od
                                      tamtej pory nic, kompletna cisza. Mała się tylko bardziej ruchliwa zrobiła, ale
                                      o porodzie nie mam co marzyć.
                                      Za to krocze boli jak nie wiem co, blizna po poprzednim porodzie ciągnie i
                                      szczypie na zmianę. Aj kobitki, skąd czerpać siłę i cierpliwość na to wszystko?
                                      Też jesteście już takie zrzędliwe? Ja mam wrażenie, że przechodzę samą siebie...
                                      Pozdrawiam zarówno dwupaki wink, jak i te rozpakowane smile
    • liberatorka28 trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomiary 08.08.10, 18:06
      Kto się zabawi ze mną?
      Właśnie zrobiłam sobie chyba ostatnie pomiary smile Na 10 sierpnia mam termin, więc już nie czekam, wszystko się może zdarzyć.
      Wypisujcie tu mamusie swoje wymiary. A 2 miesiące po porodzie będziecie mogły porównać ile się już zmieniło.
      A zatem ja pierwsza.Podam też te dane, które pamiętam sprzed ciąży. Zawsze będziemy mogły porównać ile i gdzie się zaokrągliło smile)

      A więc:
      Wiek: 29 lat
      Wymier constans -wzrost 168 cm
      Waga: przed 55kg; teraz 75kg
      obwód k. piersiowej: przed 92; teraz 100cm
      obwód talii (talie mamy jak osy wink): przed 73; teraz 109cm
      obwód bioder: przed 94cm; teraz 105cm
      obwód uda: teraz 62cm
      obwód bicepsu: 32cm
      Dwóch ostatnich pomiarów przed ciążą nie robiłam, więc nie wiem jak się zmieniły. Wiem, jedynie, że jeansy, które miałam kiedyś luźne teraz nie wchodzą nawet na tyłek i uda. Więc pewnie się pozmieniało.

      Na dzień dzisiejszy- ciąża u mnie to dodatkowe 20 kg ( pierwszy raz w życiu przyznałam się do prawdziwej wagi hehe)
      Podobno ok. 10 kg schodzi od razu. Wiadomo-dzidzia, łożysko, wody płodowe, wody zgromadzone w organiźmie, zwiększona ilość krwi- swoją masę mają. Ciekawe ile czasu zajmie nam dojście do poprzedniej wagi i w ogóle nam się to uda.
      Na pewno mają tu również wpływ takie czynniki jak np. wiek, a ja już wkrótce zaliczam 30 i to moja pierwsza ciąża. Ciekawe jak to będzie ???

      Pozdrawiem wszystkie mamusie. Jeśli znajdziecie chwilkę- napiszcie jak to z rozmiarówką u Was.
      • incienso_g Re: trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomi 08.08.10, 18:25
        Cześć dziewczyny.
        U mnie bez zmian.Chodzić nie mogę bo biodro mnie tak napiernicza,że
        masakra.Również odczuwam bóle brzucha na noc,chodzę co 5 min
        siku,miewam już takie lekko bolesne skurcze ale nieregularne a jak
        zasnę to przechodzą.Zostało mi 10 dni do terminu ale w tym tyg chyba
        urodzę.Wczoraj usłyszałam w nocy takie dziwne "pyk" w moim
        brzuchu,myślałam już,że to wody ale nie chlusnęły.Coś mi tam
        poleciało ale troszeczkę jakbym zrobiła ze 4 kropelki moczu.Śluz mam
        bardzo płynny,nie wiem co o tym myśleć a gin dopiero w środę.Jutro po
        ostatnie wyniki badań i czekam.Po schodach nie latam bo noga bardzo
        boli ale zaczne już dzisiaj masować moje suteczkitongue_out chociaż są bardzo
        wrażliwe to i tak zacznęsmile

        Co do moich wymiarów to za dużo nie wiem.
        Wiek:20 lat
        Waga:wcześniej-50,teraz-68
        Rozmiar buta:wcześniej-36,teraz-w prawie żadne się nie mieszczę więc
        dużesmile
        Więcej wam nie powiem,bo się nie mierzę i nie wiem ile gdzie mam ale
        na pewno brzuch mam wielki bo w żadne bluzki się nie mieszczę a co do
        bicepsów to zawsze miałam dużesmilesmile

        Tak pozatym to gratuluje wszystkim rozpakowanym mamusiom i życzę
        wszystkim po terminie jak najszybszego rozwiązaniasmilesmileTrzymajcie się
        buziaczkikisskiss
        • h_anna_h Re: trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomi 08.08.10, 18:38
          Hej Kobitki smile

          To i ja podam swoje pomiary - te które znam, pozostałe uzupełnię, jak dostanę
          się do miary krawieckiej, która leży gdzieś w kartonach, bo remont dużego pokoju
          w toku wink

          Wiek: 27 lat
          Wymiar constans - wzrost 178 cm
          Waga: przed 60kg; teraz 72kg
          obwód k. piersiowej: przed 89; teraz 96cm
          obwód talii (talie mamy jak osy wink): przed 67; teraz 97cm
          obwód bioder: przed 91cm; teraz 97cm
          obwód uda: ?
          obwód bicepsu: ?

          Pozdrawiam smile
          • aniaolawa "sierpień 2010" 09.08.10, 08:25
            Hej , pierwsza się dziś melduję. Coś u mnie ruszyło. W nocy miałam
            skurcze tak co 10 minut przez ok. 2h. Wzięłam nospę i po jakimś
            czasie przeszło. Skurcze no nie wiem czy takie mocne , słabe nie
            były. Ciężko mi ocenić, bo jak miałam pierwszy poród i skurcze co 4
            minuty z rozwarciem na 5cm , to nie byłam pewna czy rodzę, bo nie
            wydawały mi się na tyle mocne, jak wszyscy straszą. Nie wyspałam się
            zatem dziś. Mam nadzieję ,że dziś w nocy coś ruszy dalej i pojadę
            urodzić nad ranem ,a jak nie to mam nadzieję ,że nocne skurcze
            skróciły chociaż szyjkę. Wczoraj byłam na KTG 1h10min. i zero
            skurczu, zero rozwarcia ,za to usłyszałam ,że bebzun to mam niezły smile
            Dziś 3 dni po terminie jestem.
            • angell_ak Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:39
              no to ja melduje sie 2ga.
              wczoraj w kosciele ledwo stalam, myslalam ze zemdleje! pozniej obiadek u
              mamusi...pozniej wyruszylismy nad wode i lasu na spacerek bo mi sie strasznie
              chcialo zieleni i idpoczynku na łonie natury...bo ciągle dom gotowanie
              sprzatanie kanapa zakupy i tak w kolko. M po pracy zabierał juniora na dwór a ja
              mialam chwile dla siebie zeby odpocząć... ale juz w sobote chcialam gdzieś wybyć
              z domu ale wyszło dop wczoraj.
              kobitki- tego mi było trzeba...odpoczelam zregenerowałam siły...junior z
              dziadkiem i M popływali na rowerku po jeziorku, ja z mamą posiedziałyśmy i
              chillout wink

              w drodze powrotnej- myslalalm ze zamiast do domu- uderzymy prosto do szpitala-
              złapały mnie skurcze że myslalam ze umre! nie moglam do domuu wejsc! 2gie piętro
              - a dla mnie drapacz chmur

              ledwo wytarłam sie ręcznikiem po prysznicu- i stwierdzilam ze jestem tak
              padnięta a tu te skurcze- i że jak bede rodzić to na śpiąco... wink

              przeszlo... zasnełam ... dziś jak nowo narodzona ... mały chyba też bo oczy mi
              wychodzą tak nóżkami macha i rozciąga mi brzuch!
              • goska797 Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:55
                Witajcie!
                Ja melduje się jako 3.
                Od piątku mam bóle jak na okres. Nie przypomina to skurczy, raczej
                jednostajny ból, który łapie mnie w nocy ale przechodzi bo zasypiam.
                Jestem zmęczona już tym wyczekiwaniem i pytaniem otoczenia "kiedy?"
                albo "jeszcze nie urodziłaś?". Próbowalismy małego ruszyć ale oporny
                jest. Nie pomagają spacery ani sex.
                Do terminu został tydzień. Dzisiaj mały szalał od 24 do 2 rano. Co
                chwilę słyszałam "pyk", o którym wspominała Icesino ale nic się nie
                działo. 3 dni był spokojny a dzisiaj dał mi popalić.
                Popołudniu mam wizytę u gina. Pewnie się zdziwi jak mnie zobaczy bo
                była pewna, ze do dziś urodzę.
            • emamaa Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:42
              No to wreszcie może coś się zacznie. Ania a pomagałaś sobie czymś?
            • liberatorka28 Re: "sierpień 2010" 09.08.10, 08:51
              Hej Aniu! Ja też wczoraj od 21 zaczęłam wielkie odliczanie. Skurcze były nieregularne ale mieściły się w granicach 5-10 minut. Nie potrafiłam jednak określić ile trwają, bo wydawało mi się, że brzuch mam napięty cały czas. Wczoraj przed kąpielą trochę potarmosiłam swoje sutki i chyba oksytocyna zaczęła działać. O 2 w nocy zasnęłam. Ze zmęczenia. Te skurcze podobnie jak Tobie nie wydawały mi się na tyle silne, żeby wybierać się już do szpitala. Podobno te właściwe się nasilają i nie przechodzą, więc liczyłam na to, że w końcu się obudzę. A tu psinco. Nawet do toalety się nie obudziłam do 7:00.
              Spałam jak pikuś wink
              Termin mam na jutro. Podczas piątkowej wizyty lekarz stwierdził "szyjki macicy właściwie już nie ma". Wczoraj zobaczyłam też "galaretkę" - czop śluzowy. Zmieściłaby się na łyżeczce i nie była zabarwiona krwią, więc nie wiem czy wyszło wszystko. Od rana boli mnie podbrzusze- tak jak na @. Ale to nie pierwszy raz, więc już nie panikujęwink
              Czekam więc na te skurcze, których nie będę podobno w stanie przeoczyć wink Zobaczymy co to będzie. Ale najbardziej martwi mnie jedno:
              Miesiąc temu rodziła moja koleżanka. Też miała skurcze. Też zastanawiała się, czy to już te. Były regularne i trwały coraz dłużej. Ale nienasilały swojej mocy. Wody jej nie odeszły. Po 5 godzinach zdecydowali się jechać do szpitala. W szpitalu zdążyli załatwić formalności a po godzinie i 15 minutach ich kruszynka była już na zewnątrz.
              Boję się takiej sytuacji. Sytuacji w której nie zauważę tych "silniejszych" skurczów.

              Pozdrawiam.
          • emamaa Re: trochę zabawy w ostatnich tygodniach ;-) Pomi 09.08.10, 08:46
            Wiek: 26 lat
            Wymiar constans - wzrost 168 cm
            Waga: przed 63kg; teraz 80kg !!!
            • aniaolawa sierpień 2010 09.08.10, 08:56
              emamaa wyluzowałam trochę, pojechałam do Promenady na zakupy. Dłużej
              masowałam krocze (20 minut, a nie 10), sutki za to mało , jeden tylko
              przez 10 minut i zasnęłam. Co do olejku rycynowego , to chyba
              Karolinie pomógł , bo jej nie widać. Zapytałam lekarza w szpitalu co
              o tym myśli , to powiedział ,że naprawdę warto sobie to darować i nie
              kombinować. Taka położna/pielęgniarka z izby przyjęć ok.40 lat nie
              wiedziała o czym mówię. Dr stwierdził ,że to metoda z lat zanim
              pielęgniarka podjęła pracę. Bami nie ma na forum , nie powie,m
              dlaczego wink Czy tylko ja jestem jak na razie po terminie? Brzuszek
              mnie pobolewa okresowo, nigdy bym nie pomyślała ,że się z tego powodu
              ucieszę...
              • aniaolawa Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:05
                Na początku w nocy też miałam taki tępy ból i nie potrafiłam odróżnić
                skurczu od przerwy , ale po nospie wyszło że mam skurcze co 10 minut.
                Nawet było mi mdło trochę po nospie i opróżniłam jelitawink Już miałam
                iść się kąpać, ale akcja się nie rozwinęła. W I ciąży miałam
                wyraźniejsze skurcze i wyraźne przerwy. Łatwiej można było policzyć
                ile to trwa. I zdecydowałam pojechać do szpitala jak były co 5 minut.
                • angell_ak Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:26
                  liberatorka28 - właśnie tak bym chciała jak ta twoja koleżanka... w domu
                  przetrwać skurcze a w szpitalu tylko "formalność" urodzić i z głowy. Jak
                  przypominam sobie jak musialam sie zgłosić w 1wszej ciąży do szpitala na
                  wywolanie 2 tyg po terminie...jak przy[pominam sobie jak musialam leżeć
                  bezczynnie i czekać - ja juz tak mam że z samego faktu że jestem w szpitalu to
                  juz chora jestem...a jeszcze jak sie czeka to juz całkiem pobyt jest kilka razy
                  dłuższy!

                  Pół biedy by było żebym zgłosiła się i odrazu mi wywoływali... ja jeszcze
                  leżalam i CZEKAŁAM NA WYWOŁYWANIE! myślalam że nigdy z tego szpitala nie wyjde!
                  • angell_ak Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:35
                    dodam jeszcze- że byłam u gina 13 lipca(34/35tc)- pozniej mialam przyjsc 2 tyg
                    pozniej- ale stwierdzilam ze jak przyjde 3tyg pozniej to nic sie nie stanie-
                    poszlam ten był na urlopie! wiec kolejny tydz do tyłu- no i dziś juz
                    pędze!chyba pierwsza w kolejce bede! chyba pierwsza w kolejce bede! a dzis
                    ostatni dzien 38tc!

                    cos czuje ze mnie nieżle wygrzmoci na fotelu i posypie badaniami ze zlości ze
                    znowu kase stracił- bo ten egoista tak ma jak mu kasa z jakiejs wizyty przejdzie
                    przez palce...
              • emamaa Re: sierpień 2010 09.08.10, 09:23
                Zakupy się chociaż udałysmileZ tym olejkiem ja też jestem na NIE. Uważam,że nie ma
                co ingerować jakimiś specyfikami na Dzidziusia. Możliwe, że Karolina urodziłasmile
                Mnie też brzuch pobolewa i jak sprawdzałam mam wszystkie oznaki zbliżającego się
                porodu a do terminu jeszcze 17 dni.
                • bami11 Ja już PO 09.08.10, 16:09
                  Hej dziewczyny, dobrze niektóre z Was wyczaiły, urodziłam w środę 4
                  sierpnia, mały - duży 4050 i 56 cm.
                  We wtorek jeszcze nic nie wskazywało na finał, pisałam, że żadnych
                  skurczy, bóli nie odczuwam, brzuch mi się nie obniżył, czop nie
                  odchodził... cisza. Trochę więcej niż zwyklejeździłam samochodem -
                  urzędowe sprawy i w nocy obudziła mnie lenkkie, nieregularne
                  skurcze. Takie co 10 - 15 -7 min. troszkę bolesne, bo mnie wybudzały.
                  Rano ok. 10 powoli wybrałam się do szpitala, wystroiłam się,
                  umalowałam dla lepszego samopoczucia, na wszelki wypadek zabrałam
                  torbę bo skurcze, mimo że dalikatne robiły się co 7 min. Rano ok. 7
                  poprosiłam Mamę,żeby wsiadała w pociąg i przyjechała bo źle się
                  czuję.Wsiadłam w samochód sama! i pojechałam przez niemal całą
                  Warszawę do szpitala na kontrolne ktg. Położna jak mnie zobaczyła
                  stwierdziła, że trochę inaczej wyglądam niż zykle więc przed ktg
                  mnie zbada: a tam 3 cm rozwarcia!!! Załatwiliśmy formalności w IP, w
                  międzyczasie przyjechał z pracy M. Potem w usg ocenili mi wielkość
                  dziecka na 3700-3900 i powiedzieli , że spokojnie urodzę, bo to
                  drugie i szybko idzie. O 12 byłam na sali porodowej, rozwarcie na
                  tyle duże, że od razu zażądałam znieczulenia. Godzinkę posiedziałam
                  na piłce, M odesłałam po Mamę na dworzec i po Starszego do
                  przedszkola. Wyjechał o 13.30. Przed 14 przebili mi pęcherz płodowy
                  i pooszło szybciutko: o 14.35 mój piękny Jeremi był na świecie.
                  Nigdy bym się nie spodziewała, że pójdzie tak gładko i szybko,
                  nastawiałam się raczej na cc po poprzednim indukowanym porodzie.
                  Wszystkim oczekującym życzę takich porodów...szczególnie Ani, bo
                  sobie czasem pogadujemy na GG
                  Pozdrawiamy
                  • h_anna_h Re: Ja już PO 09.08.10, 16:45
                    Hejka!

                    Bami - serdeczne gratulacje i dużo, dużo zdrówka smile

                    Pozdrowienia dla wszystkich
                    • emamaa Re: Ja już PO 09.08.10, 17:01
                      Gratuluję Synka !
                      Poród z opisu jak z bajki smile
                      Napisz gdzie rodziłaśsmile
                      • goska797 Re: Ja już PO 09.08.10, 17:56
                        Bami serdecznie gratuluję!

                        Ja jestem po wizycie u gina. Bardzo się zdziwiła, ze jeszcze nie urodziłam.
                        Stwierdziła po badaniu, że szyjki juz właściwie nie mam, rozwarcie na 1,5 cm
                        więc powinnam rodzić. Mały jest duży i mniej więcej ma 4100kg.
                        Ponieważ od poczatku mam nadciśnienie i brałam na nie leki wypisałą mi
                        skierowanie do szpitala by poród odbył się do 16. Nie ma sensu trzymac go po
                        terminie bo też ciśnienie moze wzrosnąć a to i dla mnie i małego niebezpieczne.
                        W środe mam z tym pojechac na ktg i zobaczymy co postanowią. Mam jednak nadzieje
                        ze mały sam zdecyduje sie wyjść bo nie chciałabym żeby mnie zatrzymali i
                        wywoływali poród.
                        • angell_ak Re: Ja już PO 09.08.10, 18:07
                          bami gratulacje! oj tez bym tak chciala...
                          ja dzis po wizycie u gina. właściwie to zła jestem ... posłuchał posłuchał
                          popatrzył na mnie i mówi- tak tak...-to wszytsko powinno sie dziać bo poród już
                          blisko.
                          pobrał mi wymaz na tego paciorkowca i musialam z tym leciec do laboratorium do
                          szpitala. rychło w czas....ach
                          ale wiecie co? zaplacilam za to 10zl! z tego co pamietam to powinno kosztowac z
                          70! tak? ile placiłyście?

                          za 4 dni wynik. no i... mowil ze jak dziecko duze to bedzie w moim przypadku cc.
                          i cholerka dzis mowi ze jak mnie zbierze na rodzenie- to w szpitalu ocenimy czy
                          bedzie cc, a jak mnie nie zbierze to po terminie mam sie zglosic i bedziemy tez
                          w szpitalu oceniac czy bedzie cc.
                          wk.... mnie bo widać było ze czeka na kase. udałam glupią- nie mam zamiaru
                          placic gnojowi za cc!!!!!
                          ale pamietam jak bylo w pierwszej ciąży- i tak z góry wszyscy mowili pierwsza
                          polozna ze napewno bedzie cc do poludnia (a poszlam na porodowke o 9tej)a
                          mordowali mnie i dziecko 10godz a z gory bylo wiadomo ze maly sie nie
                          przeciśnie. w 34tc maly mial 3000g to ile ma dziś a ile bedzie mial jak bede po
                          terminie? dziewczyny.... co to zrobic...? zeby juz rodzic... heh
                          • angell_ak Re: Ja już PO 09.08.10, 18:12
                            a! szyjke jeszcze sprawdzil- dluga miękka - główka wchodzi w kanał
                            ot i tyle.
                  • gomat1000 Re: Ja już PO 09.08.10, 18:02
                    Bami Gratuluję rozpakowania
                    Rodziłyśmy w ten sam dzieńsmile Jak chowa sie Maleństwo? i jak TY się czujesz??
                    • incienso_g Re: Ja już PO 09.08.10, 18:30
                      Gratuluje kolejnym rozpakowanym i życzę zdrowia dla was i maleństw.

                      U mnie zero zmian.Jedyne co to ból jak na @ ale to od 2 tyg więc się
                      przyzwyczaiłam tylko zauważyłam,że z dnia na dzień jest coraz
                      mocniejszy jakbym miała ostre @.Zobaczymy co to będzie.Jutro po
                      wyniki tych przeciwciał czy coś tam,później na zakupy,muszę sobie
                      poprawić humor a w środę do gina.Mam nadzieje,że będą to dobre
                      wiadomości.

                      Dziewczyny!!Zrobiły mi się rozstępy na brzuchu...przez 9 miesięcy nie
                      miałam a na 9 dni przed terminem mi wyskoczyły i to dość duże...ja
                      się pójdę pochlastam chyba...już mam powoli dosyć tej ciąży...wam ona
                      nie zaczęła doskwierać??Oczywiście cieszę się,że będę miała moją małą
                      kruszynkę już za niedługo ale ile można tą kruszynkę nosić pod
                      serduchem...9 miesięcy to zdecydowanie za długo... crying ja bym już
                      chciała urodzić... crying zaczynam narzekać...już nawet nie chce mi się
                      wsłuchiwać w siebie czy to już czy nie,nie chcę mi sie też za każdym
                      razem gdy idę siusiu patrzeć czy coś nie zaczyna lecieć...daję sobie
                      już na wstrzymanie.Koniec z takim wsłuchiwaniem się w początek
                      porodu.Jak się zacznie to się zacznie...odpuszczam...
                      Trzymajcie się babeczkikiss
                      • bami11 Re: Ja już PO 09.08.10, 18:52
                        Dziękuję Dziewczynki wszystkim za ciepłe słowa.
                        Poleżeliśmy dłużej do wczoraj w szpitalu bo Maleńki miał nasiloną
                        żółtaczkę i musiał mieć fototerapię. Czujemy się oboje już dobrze (
                        jeżeli można czuść się dobrze, gdy bomba w tyłku wybuchnie smile
                        Mały żarłoczek. Miałam nawał pokarmu, nic fajnego, na szczęście już
                        mi przeszło...
                        Poród rzeczywiście miałam idealny, a byłam nastawiona negatywnie, na
                        masakrę kompletną, problemy, miałam zamiar kategorycznie żądać cc z
                        powodu dużego dziecka.

                        emamaa rodziłam w Bielańskim, reeewelacja, zwłaszcza moja położna -
                        Anioł, jeżeli chcesz pogadać to moje gg 25207840
                        • bami11 Re: Ja już PO 09.08.10, 18:54
                          Aniaolawa: hop hop odezwij się a może to już... te skurcze takie
                          wymowne
                          • aniaolawa Re: Ja już PO 09.08.10, 22:07
                            Niestety cały dzień cisza... Więc to był fałszywy alarm.Nawet nie
                            miałam się gdzie zmęczyć dziś Nowe łóżeczko przyjechało, bo stare już
                            się nie nadawało. Rano jadę na KTG, oby się skończyło jak Twoje Bami
                            !!! Jeszcze raz gratuluję SZCZĘŚCIARO! smile
                            • emamaa Re: Ja już PO 09.08.10, 23:20
                              Ja dziś mam już nogi spuchnięte chyba najmocniej jak mogłyby być. Mam wrażenie,
                              że zaraz pęknie mi skóra i że są ciężkie jak jakieś cegły. Ale nie dziwne, bo w
                              ciągu dwóch tygodnie przytyłam 5kg !!!
                              Ciśnienie mam niskie 110/30. Myślicie, że powinnam jechać na jakąś kontrolę?
                              • ark-am Re: Ja już PO 10.08.10, 08:49
                                > Ja dziś mam już nogi spuchnięte chyba najmocniej jak mogłyby być. Mam wrażenie,
                                > że zaraz pęknie mi skóra i że są ciężkie jak jakieś cegły. Ale nie dziwne, bo w
                                > ciągu dwóch tygodnie przytyłam 5kg !!!
                                > Ciśnienie mam niskie 110/30. Myślicie, że powinnam jechać na jakąś kontrolę?

                                jeśli oprócz nóg spuchłaś również na twarzy i rękach to chyba lepiej się
                                przejechac.
                                • emamaa Re: Ja już PO 10.08.10, 09:04
                                  Może trochę ręce. Ale nogi całe nie tylko stopy.
    • emamaa Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 07:49
      Melduję się jako pierwsza w dwupakusmileAniu jak jesteś odezwij się, ciekawa jestem
      czy już się coś u Ciebie zaczęłosmile
      • eliza582 Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 09:05
        Dzień piękny i ja się melduję smile
        Wg moich obliczeń zaczęłam dziś 38 tydzień, wg mojego lekarza zacznę dopiero w
        czwartek tongue_out
        Wczoraj specjalnie się namachałam, powiedziałam sobie ciąża jest donoszona, a
        teraz muszę małemu pomóc podjąć decyzję o wyjściu no i zaczęłam poodkurzałam 3
        pokoje (bo tam ślisko i odkurzacz łatwiej chodzi smile) wysprzątałam łazienkę z
        kabiną prysznicową (a to oznacza tydzień spokoju) wszystko skończyłam coś ok
        17-tej, bo przecież jeszcze był obiad, wieczorem pomasowałam sutki z 5 minut i nic.
        Jestem cała, piękna, Miko ślicznie kopie i ma mnie w nosie smile
        Totalnie nie wiem jak wygląda rozwarcie, latam do łazienki do lusterka i niby
        więcej widzę, ale znając mnie to pewnie normalka pozamykania. Jutro mam gina
        może coś się wyjaji. Nie mam jeszcze tego badania dopiero jutro mi zrobi.
        Wszystko mam już spakowane, czekam jeszcze na zestaw startowy butelek i pas
        poporodowy. Kupiłam pas za 24 zł taki z fiszbinami, bo zawsze po ciąży męczyłam
        się z rolowaniem i poceniem, tym razem mam nadzieję, że będzie lepszy.
        Co do moich wymiarów, talia 102, biodra 105, biust też 100 i waga 80.
        +14 od początku ciąży.
        Emama jak Ty to robisz że się potrafisz masować 20 minut? Ja raz spróbowałam,
        ale po pierwsze (skoro jestem nie dotykana przez męża) po tym miałam ochotę na
        25 orgazmów, po drugie trwało to może z 5 minut, bo bałam się czy czegoś nie
        wniosę do pochwy. Jeśli potwierdzisz, że to poprostu tak u Ciebie wygląda jak
        pisałaś to może się jeszcze pokuszę.
        Co do samopoczucia - nie za bardzo jest dobrze. W niedzielę wyklęłam męża w
        duchu - było mi strasznie ciężko w te upały robić obiad i nikt nawet nie zapyta
        czy ci nie pomóc. Ale też do marudzenia pierwsi smile miałam też ciśnienie 140/90 i
        puls ok. 100, więc się wkurzyłam zrobiłam obiad i poszłam spać. (emama z tym
        ciśnieniem to ja bym coś robiła, zmierz je 3 razy dziennie na prawym ramieniu i
        jeśli jest ciągle tak niskie to lepiej skontaktuj się z lekarzem), wieczorem
        pogadałam z mężem że tak nie może być no i zobaczymy na ile starczy. W
        poniedziałek przyszedł czas na nieoszczędzanie siebie, ale to co obserwuję to
        bolą mnie ręce, jakby stawy, to samo w stopy (pewnie się rozciągają od
        puchnięcia) z rana nie mam opuchlizny tak bardzo widocznej, ale potem i owszem -
        najgorsza była w sobotę, bo za dużo siedziałam. Krocze boli mniej w porównaniu z
        poprzednimi miesiącami - ogólnie jest mi ciężko i już totalnie nie wiem czy
        brzuch mi opadł czy nie, czopa nie widać i tylko czasem jajnik zakuje.
        Łykam wapno z magnezem na kręgosłup, witaminy, cyklo 3 forte na wzmocnienie żył
        i potas co któryś dzień jak mi się przypomni, żeby nie mieć arytmii.
        No i tyle z mojej strony - miłego dnia życzę i znów gratuluję rozpakowanej Bami smile
        A i jeszcze jedno - nie zakładamy nowego wątku dopóki ostatnia z nas się nie
        rozdwoi czyli ja smile
        buzia Eliza
        • emamaa Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 09:18
          Eliza to nie ja masowałam krocze 20 minut. Ania pisała o masowaniu sutków.
          Na kiedy masz dokładnie termin?
          Ciąża 3 tak jak ja ciekawe, która pierwsza się rozpakujesmile
        • angell_ak Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 09:24
          eliza- ja obstawialam u siebie na ten tydzien, ale coś zaczynam w to powoli
          wątpić i.............. coś myśle że to ja bede ostatnia.
          • goska797 Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 11:48
            Ja jestem taka zła Dziewczyny po tej wczorajszej wizycie. Dzisiaj jak M
            wróci jedziemy do szpitala na to ktg jak kazała lekarz. Starsznie sie
            boję, że mnie tam zostawia już i będą czekac aż mały postanowi wyjść.
            Nie mam ochoty siedzieć w tym szpitalu dłużej niż potrzeba.
            Lekarz uparła się że powinni dokonac rozwiązania w moim wypadku przed
            terminem. Pewnie ma rację, ale ja nienawidzę szpitali. Odrazu mam dzis
            ciśnienie wyższe.
            Wysprzatałam całe mieszkanie i nic się nie dzieje. Jak myslicie
            zostawią mnie w tym szpitalu dziś?
            • aniaolawa Re: "sierpień 2010" 10.08.10, 14:38
              Jestem , jestem. Byłam na KTG. Dalej nic,zero skurczy, zero
              rozwarcia. W czwartek ostatnie KTG i od piątku zostaję w szpitalu.
              Będą podejmować decyzje co ze mną zrobić...Już coraz bardziej się
              nastawiam na cc, bo nie wierze w cuda co do porodu 4.5kg dzidziusia.
              Jak nie podejmą decyzji o cc, to jak nie będzie rozwarcia założą mi
              cewnik (boli to? Ktoś może mi więcej o tym napisać?), a jak nie
              będzie skurczy to oksytocyna będzie podana. Jedno i drugie mnie
              przeraża. Już chyba z dwojga złego wolę cc, choć byłam taka
              przeciwna. Płakać mi się chce i łzy mi same lecą jak gdzieś jestem
              sama.
              To ja masowałam krocze 20 minut.Mnie to wcale nie rusza, jakbym sobie
              nogę masowała. Sutki masuje po 15 minut każdy , też nic nie daje.O
              seksie z M mogę zapomnieć , bo w takim stresie, to ostatnie o czym
              myślę.
              Co do rozstępów na brzuchu ,w tej ciąży też mi wylazły na ostatnia
              chwile na brzuchu. Ale jak się ma taki brzuch to nie ma rady. W
              pierwszej ciąży na brzuchu nic mi nie wyszło. Dziś zaczepiła mnie
              kobieta około 50 -siątki i pyta czy mam bliźniaki w brzuchu , bo ona
              taki brzuch miała z bliźniakami...
              Emamaa górne ciśnienie masz ok , ale dolne zgroza...Ja najniżej
              miałam z 38 dolne. Ktoś napisał ,żeby mierzyć na prawej ręce, ale
              mierzy się na lewej(od serca). Skontroluj sobie jeszcze. Masz w domu
              ciśnieniomierz? Ja na tych elektronicznych nadgarstkowych zawsze mam
              sporo niższe niż na tych nałokciowych. Groźniejsze w ciąży jest
              wysokie ciśnienie. Ja mam często 70/40 i nic specjalnego mi nie
              zalecają.
              • aniaolawa do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!!!!!! 10.08.10, 14:43
                Dziewczyny te, co miałyście CC błagam odezwijcie się do mnie na gg:
                5990433!!!!!!!!!!
                • emamaa Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 21:07
                  Nikt nic nie piszesad
                  • antra-76 Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 21:31
                    I witam serdecznie! Ja juz sie rozpakowałam-a własiciwe lekarz mnie
                    rozpakował.Miałam 5 sieprnia (dzien po moich urodzinach) cesarke.
                    Od wczoraj jestesmy w domu.Moj syn ważył 3480 (przy wyjsciu ,3150) i 56 cm.10
                    punktów. W szpitalu niestety chyba pojawił mi sie baby blues lub jak to polozne
                    strweidziły kryzys dnia trzeciego(choc u mnie w drugum dniu).Moj maly nie ma
                    cierpliwosci ssać-zaraz sie denerwuje, wpada w złośc i po jedzeniu..
                    Powodzenia!
                    • angell_ak Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 21:36
                      antra- strasznie ci gratuluje i zazdroszcze....
                      życze zdrówka i cierpliwości smile
                      • goska797 Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 22:04
                        Ja również podłączam się do gratulacji!
                        Nie zostawili mnie w szpitalu. Lekarz stwierdziła, ze nie ma sensu poza tym nie
                        mają miejsc na patologii.
                        Zrobili ktg i wyszło w normie, nie ma akcji skurczowej. Pózniej zbadano mnie
                        ginekologicznie. Chyba przeżyłam to o czym kiedyś pisała bodajże Ania.
                        Lekarz była mało delikatna. Nigdy nikt nie badał mnie tak agresywnie. Lekarz na
                        siłe wpychała reke by wyczuć szyjke. Jeszcze st, ze musi ja skierować w dobrym
                        kierunku. Koszmar. Chyba tez ruszyła czop śluzowy bo rękawiczke miała
                        zakrwawiona (wybaczcie za dosłowność), a ja potem plamiłam. Po tym wszystkim
                        było mi bardzo słabo,, myslałam ze zemdleje.
                        Teraz na ktg mam przyjść w czwartek. Aż boje się pomyśleć o ponownym badaniu. W
                        ogóle stwierdziłam, ze nie przeżyję tego porodu skoro wymiękam na takim badaniu.
                        • aniaolawa Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 22:18
                          antra GRATULACJE!!!
                          gosia współczuje, ja też to przeszłam, ale kilku lekarzy mi
                          powiedziało ,że na tym etapie co byłam takich badań się nie robi. Co
                          innego w terminie. Mi i tak to nic nie dało, szyjka zamknięta, więc
                          kompletnie nie widzę sensu takiego badania przez lekarzy. Zresztą
                          dobry lekarz wszystko sprawdzi delikatnie. Przez to badanie
                          zrezygnowałam z tego szpitala gdzie miałam podpisaną umowę.
                          • h_anna_h Re: do mamusiek po CC - odezwijcie się please!!!! 10.08.10, 22:43
                            Antra - gratuluję z całego serca. Niech dzieciątko zdrowo się chowa!

                            U mnie dalej bez zmian. Stan "dwupaku" nadal trwa i nic nie wskazuje na to, żebym miała się w najbliższym czasie rozpakować crying Na szczęście nie puchnę, ciśnienie też mam w normie i ogólnie czuję się dobrze - czego życzę Wszystkim nierozpakowanym - dobrego samopoczucia przed finiszem smile

                            Pozdrawiam
                            • eliza582 Re: "sierpień 2010" 11.08.10, 05:11
                              Heja,
                              Jest 4, a ja nie śpię. Kochana córeczka mi to zafundowała, a może ja sobie.
                              Niedawno szwagierka i babcia znalazły jakieś stare aparaty tel. i oddały moim
                              dzieciom o tyle o ile ten starszy ma pojęcie co z tym robić, to młodsza juz
                              mniej. Walnęła gdzieś ten tel i co 5 minut jęczał bo się rozładowywał, albo miał
                              jakąś wiadomość. No więc włączył mi się od 2-3 godziny śledczy i szukałam.
                              Znalazłam, ale w międzyczasie pobolewa mnie brzuch, praktycznie od wczoraj jak
                              na @. Dwa razy bardzo mocno zakuł mnie jajnik i tak nieregularnie boli na
                              przemian ze skurczami braxtona. Zobaczymy co będzie dalej, może to dlatego że
                              się nie oszczędzam. Wczoraj z ogromną przyjemnością pojechałam z córką na
                              zakupy. Kupiłam fajny sweterek dla małego za 25 zł, owszem trochę większy, ale z
                              pewnością się przyda no i cena super, bo zazwyczaj tego typu są lekko po 50 zł.
                              Znalazłam jakieś inne drobiazgi, ale niestety jeszcze nie wpadłam na termometr
                              do kąpieli. Obok siebie mam real, ale jego wyposażenie dla niemowlaków jest mega
                              skąpe, więc nie wiem może jeszcze mi się uda tam dorwać. Wypad jednak był
                              cudowny - kawka, sałatka i tak cudowna córka, która co jakiś czas pytała się;
                              "Mamusiu dobrze się czujesz" Nie żebym miała nierówno pod sufitem smile ale
                              zależało jej na tym żebyśmy wracały autobusem. Odkąd oddałam samochód służbowy
                              zdana jestem na męża, a że ten ma nowe cacko to boję się jeździć tym bardziej
                              skoro nie potrafię porządnie skręcić ciała. Ot i dziewczynka miała wczoraj
                              frajdę mega, ale przy okazji okazało się, że choć miałam bilet wypasiony dla
                              siebie i dla niej to nie przewidziałam tego, że wjeżdżam w drugą strefę i
                              mogłabym zabulić za to, że na tą strefę nie mam. Ot ufoludek smile
                              No i zgłodniałam, pierwszy raz w nocy. Nie mając serka homo wcinam lody smile też
                              dobrze.
                              Teraz dopiero widzę podpuchnięte palce u rąk, u nóg tak nie widać. Bolą mnie
                              stawy palców tak jakbym wczoraj robiła coś tylko nimi, grała na pianinie czy
                              robiła na drutach smile
                              No, ale mnie wzięło, zrobiłam sobie też kanapkę i chyba drugą też zrobię smile, a
                              potem się zdrzemnę.
                              Nie chce mi się brać nospy, bo jeszcze coś przyhamuję, a tu trzeba pozwolić się
                              rozkręcić no nie? smile
                              Nie mam pojęcia totalnie jak zorganizować sobie karmienie małego butelką w
                              szpitalu, nie dość że będę musiała pewnie walczyć oto, że świadomie nie będę
                              karmiła to jeszcze czy ktoś da mi butelkę, czy będę musiała sama organizować
                              wyparzanie butelek, mycie, porcjowanie i organizację wody. To nie będzie łatwe,
                              może uda mi się przed wyjazdem do szpitala wyparzyć butelki i nagotować wody -
                              who knows?
                              no dobra uciekam
                              miłego dnia
                              Eliza
                              • liberatorka28 mega załamka- długie 11.08.10, 06:56
                                wczoraj w nocy, dokładnie o 00:15 obudził mnie przeraźliwy skurcz. Trwał może pół minuty. Potem jeszcze kilka razy się przebudziłam. O 11 pojechałam na KTG bo skurcze zaczęły się pojawiać co 10 minut, a w drodze do szpitala ich częstotliwość się podwoiła ( co 5 minut). To była katastrofa, ale przeżyłam. W duchu cieszyłam się, że już urodzę. Nawet martwiłam się czy nie za późno wyjechaliśmy. Bolało jak diabli.
                                Po KTG i badaniu dopochwowym lekarz stwierdził, że skurcze są za słabe i nieregularne ( mają podobno bardzo dobry sprzęt) szyjka już jest skrócona, ale rozwarcie tylko na 1,5 cm. Byłam rozczarowana. Najbardziej tym bólem. Milion razy stwardniał mi wcześniej brzuch i byłam pewna, że to nie skurcze przepowiadające. Wróciłam do domu. Zjadłam obiad, wzięłam 2 apapy i zasnęłam. Po 2 godzinach (ok. 16) dzidzia zaczęła się tak wiercić, że mnie obudziła. Skurcze zanikły za to na jakieś 5 h ale w między czasie wypadł ze mnie galaretowaty skrzep. Byłam pewna, że czop już wyszedł, ale najwyraźniej było go więcej.
                                Dziś w nocy powtórka z rozrywki. Tyle, że pierwsza pobudka zakończyła się skurczem, który trwał chyba ze 4 minuty a ja wyłam z bólu w toalecie z nadzieją, że przejdzie. Wróciłam do łóżka i z zegarkiem w ręku męcząc się zasnęłam ( chyba ze zmęczenia).Nie na długo. Może jeszcze ze 20 razy obudziłam się w nocy. Nie było dla mnie wygodnej pozycji. W dodatku ciągle słyszałam jakieś bulgotanie, jak na wzdęcia, ale nie było siły, żeby się tego "powietrza" pozbyć. Ból w krzyżu jest nie do wytrzymania, w dodatku obolałe całe podbrzusze. Skurcze co 10 minut i to uczucie balona powietrznego. które wzmaga u mnie odruch parcia. Jestem załamana. Całą ciążę miałam spokój a teraz to...
                                Termin miałam na wczoraj. Jadąc do szpitala śmiałam się trochę, że moja dzidzia taka punktualna. A tu psinco.
                                Dziś o 15 mam umówione kolejne KTG. Nie wiem jak wytrzymam do 15 a najgorsze, że moja psychika nastawiła się już, że znowu każą mi wracać do domu.
                                Jestem załamana.
                                Napiszcie, czy też macie coś podobnego? Przeszywający ból w plecach zupełnie inny niż te do tej pory? I jeszcze te bulgotanie bardzo nisko jakby na wysokości krzyży? Może znacie jakieś sposoby by choć to przeszło? Tylko nie piszcie, że jedynym sposobem jest poród bo koooniec świata.
                                Jestem załamana. Jeżeli to co czuję w tej chwili trwa dla lekarza "zbyt krótko" i jest dla niego "za słabe" to co będzie dalej?



                                Gratuluję kolejnej mamusi. Tylko zazdrościć faktu, że masz już wszystko za sobą.
                                • incienso_g Re: mega załamka- długie 11.08.10, 10:49
                                  Cześć dziewczyny
                                  Liberatorka ja też czuję to bulgotanie.Kiedyś miałam podobne jak
                                  miałam grypę jelitową tylko,że wtedy była jeszcze biegunka a teraz
                                  tylko to bulgotanie w jelitach czy gdzieś tam.Czasami też mnie złapie
                                  nagły skurcz ale trwa tylko chwilę i zdarza się może jeden raz na 3
                                  dni.Dzisiaj odszedł mi chyba już cały czop.Było go mniej więcej z pół
                                  łyżki stołowej a wcześniej też jakoś tyle odchodziło więc
                                  podejrzewam,że już cały wyszedł.

                                  Całą noc prawie nie przespałam.I tak już od tygodnia.Zasypiam na godz
                                  budzę się,męczę się do 5-6 rano i dopiero zasypiam.Jestem mega
                                  niewyspana,a dzisiaj wstałam jeszcze z jakimś złym
                                  humorem.Pojechaliśmy z moim N do gin i się kurna okazało,że go do
                                  cholery nie ma!!Ani dziś ani za tydzień a przecież na tydzień w środę
                                  mam termin.Tak się zdenerwowałam,że postanowiłam,że w ogóle nie pójdę
                                  już do lekarza a jak będę po terminie to od razu do szpitala bo aż mi
                                  się patrzeć nie chce na mojego gina.Tak się wkurzyłam no...może w tym
                                  tyg się już coś zacznie skoro ten czop odlazł...Nogi mam jak balony i
                                  serdecznie wszystkiego dość.Do tego zgaga przez cały dzień i pół
                                  nocy,rano mdłości i siku co 3 minuty...no dzisiaj mnie wszystko
                                  wykończy...ajjj...
                                  Gratuluję rozpakowanymsmile
                                  • emamaa Re: mega załamka- długie 11.08.10, 11:24
                                    Antra Gratulacje smile)

                                    Eliza mnie też od wczoraj cały czas boli brzuch jak na @. Ogólnie boli mnie już
                                    dokładnie tydzień, ale od wczoraj ból jest mocniejszy.
                                    Tak samo bolą mnie palce u rak, że z ledwością dziś obrałam Synkowi jabłko.
                                    Nogi jak balony, spuchnięte, aż pieką.
                                    Eliza na kiedy Ty masz termin??
                                    • goska797 Re: sierpień 11.08.10, 11:55
                                      Ja cała noc drzemałam, a nie spałam. Po tym cholernym badaniu miałam
                                      mega bóle brzucha jak na @.Teraz niby przeszło ale czuje, że kości
                                      miednicy mnie bolą po tym jak mnie przebadała. Najgorsze, że
                                      psychicznie czuje się zle. Zaczełam się bać porodu bo skoro nie mogłam
                                      wytrzymac takiego badania to co bedzie dalej. Wkurza mnie równiez ta
                                      ignorancja lekarzy, o której pisała jedna z Was. Niby ból za słaby,
                                      skurcze też itd. Ja usłyszałam, ze moje nadcisnienie nie jest
                                      nadciśnieniem, że szyjka jeszcze za słabo przepuszcza palec i mam czas.
                                      Moja ginekolog zas twierdziła zupełnie co innego.Myślałam, ze chociaz
                                      po tym badaniu faktycznie ruszyła ten czop ale dzisiaj juz nic sie nie
                                      dzieje.
                                      Jestem załamana bo dla nich dziecko 4100 to jeszcze małe. Do tego
                                      kazała mi jeszcze robic usg bo w szpitalu nie mają. Stwierdziłam, ze
                                      mam ich gdzieś.Nie wydam kolejnych pieniedzy. Najbardziej mnie martwi
                                      ze zwolnienie mam do 16, a co bedzie potem? nie wiem. Moja gin tw, ze
                                      do poniedziałku urodze i nie wyznaczyła terminu wizyty.
                                      • h_anna_h Re: sierpień 11.08.10, 18:22
                                        Hej Kobitki!

                                        Gosiu - ja mam podobny problem ze zwolnieniem. Kończy mi się 13 sierpnia (termin na 18), a mojego gina nie ma, bo wyjechał na urlop. Pomylił się wystawiając mi to ostatnie i wpisał nie tą datę, ale doszedł do wniosku, że nie będzie już poprawiał, bo do 13-tego na pewno urodzę. A tu raczej się na to nie zanosi... Nie bardzo wiem, co mam zrobić, jak mi się zwolnienie skończy.

                                        A tak poza tym u mnie bez zmian. Bóle brzucha znów dają mi się we znaki, spać nie mogę - kręcę się tylko bez sensu w łóżku, a gdy nad ranem jestem tak zmęczona, że wreszcie zasypiam - zaraz budzi mnie starszy synek. Niewyspana, rozżalona i zniecierpliwiona - mam ochotę krzyczeć i wyżyć się na kimś porządnie. Ot, i tak to u mnie wygląda.

                                        Pozdrawiam i życzę cierpliwości - w końcu i na nas przyjdzie pora - oby jak najszybciej wink
                                    • comusia Re: mega załamka- długie 11.08.10, 12:03
                                      Hej kobitki! Gratulacje dla młodych mamsmile
                                      Jak widać każda z nas jest inna, każda inaczej przechodzi ciążę i
                                      poród. Jedne z nas mają mdłości, bóle, drugie czują się super i nie
                                      mają na co narzekać. Jedne rodzą przed wyznaczonym terminem, inne po
                                      terminie. Mnie ostatnio nęka nerw kulszowy, nie dam rady ruszyć
                                      nieraz nogi. Taki urok ostatnich tygodni, albo dni. Oczekiwanie przy
                                      finiszu jest już prawie pozbawione cierpliwości. Żeby nie zamęczyć
                                      się myślami nadal pracuję, póki sił starczy... Pozdrawiam Was -
                                      trzymajcie się - jedno jest pewne WSZYSTKIE DAMY RADĘ!!!
                                      • banka22 Re: mega załamka- długie 11.08.10, 17:37
                                        hej Kobitki smile
                                        gratuluje rozpakowanym smile
                                        ja juz tez zaczynam sie zalamywac, co dziennie mam bole takie nawet
                                        co 10 min, ale po 4/5 przechodza, od rana jestem spuchnieta, palcami
                                        u rak nie moge ruszac a biodra bola ze nie idzie wstac z lozka sad
                                        a dzisiaj w dodatku boli mnie brzusio ale u gorysad nie wiem czy moja
                                        mala kruszynka tak sie wypycha czy cos nie tak sie dzieje, dobrze ze
                                        jutro mam do gin, i dziekuje Bogu ze mieszkam w niemczech bo jak
                                        czytam co wy macie za przezycia ze swoimi gin to az mam ciarki sad
                                        starsznie mi dzisiaj duszno, slabo, i niedobrze. sad ja chce juz
                                        rodzic :0
                                        od 2 tyg pije herbate z lisci malin, ciekawe czy cos ona daje, jutro
                                        sie przekonam smile
                                        3maj sie wszystkie 2w1


                                        DAMY RADE smile
                                    • eliza582 do emamy 11.08.10, 20:49
                                      na 30-ty sierpnia smile
                                      Byłam u gina, łożysko już stare, ja miękka więc w każdej chwili mogę rodzić -
                                      ale czopa nie widać sad i oczywiście narazie nic mnie nie boli smile
                                      • eliza582 apropo zwolnoień 11.08.10, 20:56
                                        Poczytałam sobie w necie jak to jest z tymi zwolnieniami i generalnie chciałam
                                        zrobić tak, że dziś wziąć od gina na tydzień, a za tydzień pójść do internisty,
                                        bo Zus ma taka manię zaliczania dwóch ostatnich tygodni przed terminem już do
                                        macierzyńskiego. Gino mnie jednak uświadomił, że jeżeli wystawia zwolnienie
                                        przed 38 tygodniem, ale do terminu porodu to wtedy mogę na nim być i takiej
                                        rzeczy Zus nie może zrobić, tak więc zostaje Wam tylko zwolnienie od internisty,
                                        bo raczej nie sądzę byście chciały oddać nawet dzień z macierzyńskiego.
                                        pozdrawiam
                                        Eliza
                                        • aniaolawa Re: apropo zwolnoień 11.08.10, 21:01
                                          eliza w pierwszej ciąży nie odszedł mi żaden czop, nie widziałam go na
                                          oczy wcale.Tym się nie sugeruj, najważniejsze to skurcze i rozwarcie.
                                          Inne sprawy to tylko jakieś tam zwiastuny...
                                          U mnie dalej nic...
                                          • angell_ak Re: apropo zwolnoień 11.08.10, 21:08
                                            hej dziewczyny- u mnie tez nic.
                                            spuchnięta jestem dziś jak balon
                                            rano smułam sie po domu, pozniej mialam sprzątać ale taka z olowiu jestem ze
                                            szok i juz 2go dzien nap.... mnie dół pleców + mdlilo mnie rano że mialam ochote
                                            isc wymiotować...
                                            w dzień jest różnie raz przechodzi raz znowu wszystko sie nasila a zaraz znowu
                                            przechodzi...

                                            no nic... dzis- trzeba bedzie spróbować z M przekonać malego że lepiej mu będzie
                                            przy cycu niż pod żebrami wink
                                            • goska797 Re: apropo zwolnoień 11.08.10, 22:16
                                              Wychodzi więc na to, ze jak do poniedziałku nie urodzę to moge wziąść
                                              tylko zwolnienie od internisty? A od ginekologa nie bedzie wazne? Bo
                                              miałam plan isc we wtorek do swojej gin i poprosić żeby wydłuzyla o
                                              tydzień.
                                              H_anna to mamy podobny problemsmileja jestem skołowana z tym wszytskim.
                                              Wyadje mi się, ze po wczorajszym miłym badaniu w szpitalu dzisiaj
                                              odpadł mi czop sluzowy. Najpierw zobaczyłamł takie delikatne, długie
                                              nitki śluzu. Za jakies 2 godz jak poszłam do toalety na siusiu na
                                              papierze został mi spory kawałek galaretowatej mazi. Wygladał jak
                                              przezroczysto - biało- żółtawa galareta. Myślicie, ze to był czop?
                                              Zastanawiam sie czy jutro isc na to ktg po tym jak wysmiali skierowanie
                                              mojej gin? Ania radziła mi żeby pójść. Ja sie troche boje, ze mnie
                                              zostawia i beda czekac do poniedziałku az cos się ruszy. Nie wspomnę
                                              juz o tym, ze mam ciarki na plecach jak pomysle o badaniu
                                              ginekologicznym.
                                              • aniaolawa dziewczyny dziękuję! 11.08.10, 23:06
                                                Dziękuję Wam za szybki i spory odzew odnośnie CC. Już się tak nie boję,
                                                co ma być to będzie!!! W piątek zapadnie wyrok , co ze mną i moim
                                                synkiem.
                                                • angell_ak Re: dziewczyny dziękuję! 12.08.10, 08:58
                                                  [b]no... i co dalej...
                                                  przekonywalismy malego z M wczoraj- ale jakoś za słabo chyba bo poszedł spać i
                                                  ani drgnął.
                                                  wwwwwwrrrrr jestem wściekła bo popuchły mi mogi, dziś znowu ma być piekarnik-
                                                  normalnie chyba oszaleje!
                                                  • emamaa Re: dziewczyny dziękuję! 12.08.10, 09:27
                                                    Melduję się w dwupaku. Brzuch mnie nadal pobolewa i twardnieje smile Zostało mi
                                                    dokładnie 14 dni do terminu, chyba najdłuższe dwa tygodnie. Wczoraj wyspałam się
                                                    ze 3 godziny w dzień - może zbieram siły.
                                                  • goska797 Re: dziewczyny dziękuję! 12.08.10, 11:37
                                                    Nadal jesteśmy jeszcze we dwoje. Wczoraj chyba faktycznie wyapdł mi ten
                                                    czop. Czuję, ze wśodku wszytsko mam napuchnięte i szyjka wydaje mi się
                                                    bardzo miekka.
                                                    Powiem Wam ze jestem już psychicznie zmęczona tym czekaniem. Miałam
                                                    nadzieje ze cos sie wydarzy dzisiaj w nocy bo mały ostro szalał i
                                                    czułam jak z duza siła napierał na szyjke, ale oczywiście nic.
                                                    Mój M namawia mnie dzisiaj na to ktg, ale nie wiem czy jest sens
                                                    jechac. Znowu powiedza mi, ze termin mam na poniedziałek, a lekarz,
                                                    która prowadziła ciąże jest głupia. Do tego boję się, ze znowu bedzie
                                                    mało delikatne badanie chociaz to najmniej wazne.
                                                    Wczoraj miałam mega doła i tylko dzięki M pozbierałam sie psychicznie.
                                                    Przetłumaczył mi, ze co mnie obchodzi co w szpitalu gadaja. W końcu
                                                    sama sobie nie wymyśliłam, że mam rodzic przed terminem tylko lekarz
                                                    mnie skierowała.
                                                  • bami11 Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 12:50
                                                    Wiem, że macie dość. Wiem, że WSZYSTKO boli. Zobaczycie, ze o tym
                                                    zapomnicie, jak tylko przytulicie dzieciątko. Noworodek pachnie tak
                                                    cudownie, że po prostu nie da się wytrzymać!!! - te z Was, które są
                                                    już mamami, wiedzą, o czym mówię smile Nic na świecie nie pachnie tak
                                                    pięknie. Natura to chyba tak wymyśliła, żeby chętnie się nimi
                                                    zajmować smile
                                                    Wierzcie na słowo - bami - podwójnej mamie. Warto trochę się
                                                    pomęczyć... już niedługo! Trzymajcie się dziewczynki, a raczej
                                                    rozpakowujcie!!! Trzymam kciuki za Każdą z Was
                                                    Idę popatrzeć na swoje śpiące cudo - czego i Wam życzę...
                                                  • h_anna_h Re: Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 18:25
                                                    Droga Bami - każda z nas, nierozpakowanych, chciałaby być teraz na Twoim miejscu...

                                                    Niby każdy dzień przybliża nas do tego, ale czemu to tak długo trwa?
                                                    Przede mną ostatni tydzień, a każdy dzień dłuży się niesamowicie. Staram się nie
                                                    oszczędzać - piorę, sprzątam, krzątam się to tu, to tam - w nadziei, że czas
                                                    szybciej zleci i coś się wreszcie zacznie dziać - a tu nic, wielkie NIC. Mała
                                                    idzie w zaparte i wyjść wcale nie chce. sad Starszy synek też już się
                                                    niecierpliwi - chciałby wreszcie przytulić swoją młodszą siostrę i "odzyskać
                                                    mamę" - bo ja jak na razie na wygłupy z sześciolatkiem się nie piszę.

                                                    Aj, marudzę tylko - ale wiem, że "dwupaki" rozumieją i wybaczą.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • goska797 Re: Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 21:20
                                                    Ja cie doskonale rozumiem. Też mam dość czekania. Z ktg dzis zrezygnowałąm bo
                                                    nic sie nie dzieje a dopatrzyłam sie, ze po ostatnim ta lekarz ze szpitala
                                                    wpisała w zaleceniach, "iż ewentualnie ktg przed terminem".Wychodzi więc na to,
                                                    ze do poniedziałku nic nie zrobią.
                                                    Zaczynam sie martwić co bedzie w poniedziałek jesli nic sie nie wydarzy? Nie
                                                    dosc, ze nie mam zwolnienia dalej to może w szpitalu znowu odeśla mnie z kwitkiem.
                                                    Zaczynam głupieć.
                                                  • emamaa Re: Drogie nierozpakowane... 12.08.10, 22:10
                                                    Ja chciałabym już urodzić i męczą mnie moje spuchnięte nogi, duży brzuch itp a
                                                    do terminu jeszcze 14 dni, to Wy w terminie musicie się nieźle już denerwować.
                                                    Ciekawe co u Ani, termin miała na 6.08 a dziś ciszasmile Może ma już swoje ukochane
                                                    Maleństwo. Trzymam kciuki smile
    • emamaa eliza, comusia jak tam 12.08.10, 22:50
      Dziewczyny dziś się nie zameldowały, co u Was?
      • marcik.f Re: eliza, comusia jak tam 12.08.10, 23:21
        hej dziewczyny

        my niestety z darią ciągle w szpitalu. mała ma zółtaczkę. i termin
        wypisu cały czas nam się wydłuża sad a ja tak strsznie chciałabym ja
        stąd zabrać. Ja tu siedzę juz od zeszłej środy. A Daria od
        poniedziałku(urodziła się o 3.34 z waga 3160 i 52 cm długości).
        Szpital to porazka jesli chodzi o traktowanie pacjenta oraz porządek
        w papierach. Dzis sie dowiedziałam, że pediatrzy do dziś nie mieli
        pojęciia o moim paciorkowcu. Masakra jakać. Ja juz tu psychicznie
        nie wytrzymuję. wczoraj zabrali ode mnie malutka i przeniesli piętro
        wyżej pod lampy i kroplówkę.
        CZekam na jutro, może będzie poprawa i ją oddadzą.

        A sam poród to koszmar. Cały, od początku do końca na oksytocynie.
        Ból niesamowity. Skurcze co minutę i przez minutę. A jak słabły, to
        podkręcali oksy. Trwał 16 godzin Samo parcie też tragedia, ale było
        chociaz krótkie. Obeszło sie bez nacięcia, maleńkie otarcia zostały
        i 2 szewki, których wogóle nie czuła.

        Ten lek przeciwbólowy dolargan chyba, przereklamowany. nie pomógł
        wcale, a ja czułam się jak naćpana i strasznie śpiąca. A ból nie
        zelżał ani trochę. dzięki niemu o mało nie utopiłam się w wannie.

        Mogłam robić co chciałam na porodówce, cały sprzęt tylko dla mnie.
        Ja jednak zanlazłam pozycje na fotelu w której było mi względnie
        wygodnie i w zasadzie cały poród tak spędziłam. Chodzic nie mogłam
        bo nogi się pode mną uginały,a po podaniu dolarganu to juz ledwo
        stałam.

        ale generalnie ciesze sie że nie nalegałam na cesarkę. Mam tylko
        doła, że mimo mojego wysiłku spotyka nas kara w postaci ciągłyk
        komplikacji z wypisem ze szpitala, co chwila cos wyskakuje o czym
        lekarze zapomnieli, zbagatelizowali czy nie zwrócili uwagi.
        • ona1983.10 Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 08:10
          Hej

          Spokojnie - bo popadniesz w depresje, a wiem o czym mowie ja dopiero
          teraz dochodze w miare do siebie po moim "udanym" porodzie i
          przezyciach. Jesli chodzi o zołtaczke to czeste - byle maluch nie
          mial takiej jak moj gdzie bilirubina byla bardzo wysoka i lezal
          prawie 3 dni na podwojnych lampach, a jak wyszlismy do domu to i tak
          zrobil sie pomaranczowy. Dopiero teraz po 5 tyg jest normalny.
          Zapewne robia jej wlewy z glukozy dozylnie. Ja do tej pory mialam
          taka schize ze nonn stop sobie wmawialam ze z malym cos nie tak jest
          przez ten porod, ze nie potrafilam go urodzic i beczalam jak bobr.
          • angell_ak Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 08:30
            hej babeczki. 10 dni do terminu. melduje sie w dwupaku dziś.
            humor mam ...........że szkoda gadać.

            jeszcze tydz 2 tyg wczesniej mialam skurcze, i w dzien i w nocy, i syndromy
            wszelkie że poród blisko, i czop odszedl jesli to byl on), i brzuch opadl, i w
            nocy co godz-1,5 wstawalam siku bo myslalam że mi pęcherz pęknie.....a teraz?
            normalnie wszystko przeszlo jak ręką odjął! skurcze czasem mam- żadko! wstaje
            raz w nocy na siku! z M sexik (z "obowiązku" bo teraz naprawde to ostatnia rzecz
            o jakiej marze- ale chce przyspieszyc ten porod), no i ... wszystko przygotowane
            a mały jak sie zaszył tak ani mu sie widzi wychodzić!
            stawialam na ten tydz przez ostatnie 2 miesiące bo czulam to przez skóre-
            cholerka tydz sie juz konczy a mały NIC!
            • emamaa Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:01
              Ja też się melduję.
              13 dni do terminu. Też planowałam rodzić tak w połowie sierpnia. Skurcze nadal
              mam jakieś, od wczoraj pojawiły się mdłości. No zobaczymy, może w ciągu kilku
              dni się coś wyjaśni. Przejdzie lub Córcia pojawi się na świecie.
              • angell_ak Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:21
                mdłości pojawily mi sie od 3ch dni przed poludniem. ale nic sie nie rozkręca...
                ja zaczynam dochodzić do wniosku ze juz nie urodze.heh
            • bami11 Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:20
              Dziewczyny, mam nadzieję, że nie zrozumiałyści mne źle, ja naprawdę
              rozumiem co czujecie, przeżywałam to dwukrotnie... czas dłuży się
              niemiłosiernie.
              a-annah i inne dziewczęta, wysiłek fizyczny jak najbardziej polecam,
              żadne polegiwanie w miarę możliwości. Z pierwszym dzieckiem
              oszczędzałam się i mały był przenoszony, poród indukowany i ciężki.
              Teraz z konieczności pięciolatek i cały dom na mojej głowie, M
              ciągle nie ma, zakupy i ostatnio mnóstwo jeżdzenia i załatwiania
              spraw urzędowych (na dodatek budowa domu, którą musze ja
              zorganizować) - i w związku z tym na porodówce pojawiłam się z 3cm
              rozwarciem...I nie miałam ŻADNYCH wcześniejszych objawów, brzuch nie
              opadł, czop nie odchodził. Trzymam kciuki za Was
              A Ania chyba rzeczywiście po...
              • emamaa Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 09:43
                Ja też raczej się nie oszczędzam, bo przy 22msc Synku to nie bardzo się da.
                Dodatkowo 7-letnia siostra smile
                Do pracy chodzę, chociaż na kilka godzin.
                Dlatego obstawiałam, że na pewno nie donoszę do 26.08 a tu może się okaże, że
                jeszcze przenoszę a tego nie chcę, bo córcia 1 września idzie do pierwszej klasy !!!
                • h_anna_h Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 11:30
                  Hej!

                  Melduję się po raz kolejny w dwupaku. Dziś w nocy miałam nadzieję, że wreszcie
                  się coś rozkręci - 4 godziny regularnych skurczy, byłam nieźle umęczona. Wszyscy
                  spali, a ja leżeć nawet nie mogłam, bop mi się niedobrze robiło. Tylko kot
                  dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa. Ale niestety koło 4 w nocy wszystko zaczęło
                  się wyciszać - położyłam się i... zasnęłam. Rano się obudziłam z bólem brzucha,
                  co jakiś czas mi twardnieje, ale nic się nie rozkręca, więc powoli tracę
                  nadzieję, że to już...
                  Do terminu 5 dni, a mała bawi się ze mną w kotka i myszkę crying Mojego lekarza
                  prowadzącego nie ma, więc nawet nie wiem, co się tam wewnątrz dzieje. Jutro idę
                  na ktg do szpitala, więc może poproszę położną, żeby mnie zbadała i oceniła, jak
                  daleko jeszcze. A tymczasem idę się za coś wziąć, to może coś się rozkręci -
                  albo przynajmniej przestanę o tym myśleć smile

                  Pozdrawiam serdecznie z gorącej, tonącej w słońcu Warmii smile
                  • gomat1000 Re: "sierpień 2010" 13.08.10, 12:31


                    Witam
                    Gratuluję Mamom już rozpakowanym, Jak chowają się Wasze Maleństwa??
                    a nierozpakowanym życzę cierpliwości i wytrwałości, już niedługo będziecie miały Wasze Kruszynki na tym świeciesmile

                    Do Mam które miały „badanie” prostowanie szyjki macicy. W czasie mojego porodu okazało się ze moja szyjka nie była skierowana w dół i jak położna zaczęła ją nastawiać to myślałam, że umrę, na dodatek wszystko to działo się po podaniu oksytocyny, gdy skurcze były co minutę i trwały minutę i nie do wytrzymania, bleee, ale po porodzie o tym się zapomina. Więc życzę Wam szybkich porodów i szybkiego puszczenia w niepamięć tych nieprzyjemnych badań

                    Moja Wercia ma już 10 dni(dziś mija nam termin porodutongue_out), chowa się zdrowo, w nocy śpi, mało płacze, dużo je, pewnie nadrabia niską wagę urodzeniową.
                    Zaraz zbieramy się na spacerek. A jutro na zakupy. W końcu muszę kupić sobie normalne spodnie na te ciążowe to już nie mogę patrzećsmile
                    Pozdrawiam i życzę miłego dzionka
                    Gosia
                • comusia Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 11:45
                  Dzień Dobry Sierpnióweczki(oby był dla nas dobry ten 13 w piąteksmileU
                  mnie sytuacja b/z. Brzuch mi się powoli opuszcza, nóżki na nóżkę
                  figlarnie już nie założęsmile ale do pracy chodzę. Mam od kilku dni
                  apetycik, że hoho. Zrobiło się miejsce na żołądek, więc się mieści
                  już we mnie obiadzik (zupka, drugie i desereksmile Krocze pobolewa,
                  ale do czego to my kobiety nie jesteśmy w stanie się przyzwyczaić.
                  Nawet do bólu... jak trzeba,da się żyć. Termin 28 sierpnia - wydaje
                  mi się nierealny. Myślę, że pociągnę jeszcze tydzień, ale wiem, że
                  nie pierwsza to mówię, a będzie jak ma być. 24 sierpnia najbliższa
                  pełniasmileTorby do szpitala jeszcze nie spakowałam. Domu po remoncie
                  jeszcze do końca nie wysprzątałam. W weekend biorę się za porządki,
                  pranie... No i czekamy dalej. Za tą cierpliwość i wytrwałość mężowie
                  powinni nas na rękach nosić (ale teraz to chyba żaden nie da radysmile
                  Pozdrowionkasmile
                  • goska797 Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 12:14
                    My z M już od końca lipca słyszymy, że zaraz urodzimy i co z tego? nic
                    nadal siedze i czekam. Moja lekarz juz nie raz się dziwiła dlaczego ja
                    jeszcze nie urodziłam?
                    Powiem Wam, ze jestem coraz bardziej sfrustrowana. Termin za 3 dni a u
                    mnie nic sie nie dzieje.Odkąd wypadł mi chyba ten czop wszytsko ustało.
                    W związku z tym nie jechalismy wczoraj na to ktg bo nie ma żadnych
                    zmian. Pojedziemy dziś albo w weekend.
                    Z dnia na dzień mam coraz gorszy nastrój, nie moge patrzec na siebie w
                    lustrze bo mam wrażenie, że robię się coraz grubsza.
                    Dobijaja mnie tez codzienne smsy i telefony z pytaniem czy juz
                    urodziłam. Mam wrażenie, ze ta ciąża nigdy się nie skończy.
                  • emamaa Re: eliza, comusia jak tam 13.08.10, 14:12
                    Comusia piszesz, że 24 sierpnia pełnia. Ja ten termin obstawiałam od pierwszej
                    wizyty u lekarza, więc może uda mi się wcelowaćsmile Dodatkowo ten szpital w którym
                    rodziłam Synka jest do 22 sierpnia zamknięty, więc 24.08 byłby idealnym
                    terminem, ale nie wiem czy wytrzymam psychicznie i fizycznie jeszcze tyle dni.
                    Jest mi duszno, ledwo chodzę, bo nogi ledwo mieszczę tylko w jedne japonki.
                    Torbę już/dopiero spakowałam w niedzielę, muszę dopakować jeszcze kilka
                    drobiazgów. łóżeczka dalej nie mam, może dojdzie w poniedziałek. Zatem toczę się
                    i czekam dalej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka