Dodaj do ulubionych

instynkt macierzyński

14.01.10, 12:36
Witam Was wszystkie.
Już nie wiem jak sobie radzic z własnym organizmem. Od sześciu
miesięcy to samo, a nawet gorzej. Hormony stanowczo i zawzięcie
twierdzą, że już jestem gotowa do roli mamusi, nie pomaga tłumaczenie
sobie, że jeszcze jestem młoda, ze mam czas. Jak mam zostac
miesiączkę to wariuje, przeczytałam już tysiące rzeczy na temat
ciąży, macierzyństwa, pielęgnacji i rozwoju dziecka, ale to już nie
pomaga, początkowo wystarczało. Na ulicy nie przejdę, obojętnie obok
wózka czy kobiety w ciąży, co raz więcej koleżanek zostaje mamusiami,
co działa na mnie jeszcze bardziej depresyjnie, bo sumie też bym
chciała , ale brakuje mi odwagi, boje się, no bo co powiedzą ludzie.
Mieszkam w małej miejscowości gdzie się wszyscy znają. Jak widze
przez co przechodzą moje koleżanki, jak ich traktują ludzie, to w
myślach sobie powtarzam "jeszcze tylko trzy lata". Wiec mam pytanie
jak wy sobie radzicie z tym wszystkim? Z instynktem macierzyńskim? Z
hormonami? Czy jest na to jakaś rada?
Obserwuj wątek
    • kluska0 Re: instynkt macierzyński 14.01.10, 12:49
      Ale ja czegoś nie rozumiem w Twojej wypowiedzi - jesteś za młoda 22
      lata?, nie masz partnera? co Cię powstrzymuje przed zajściem w
      ciążę?.
      Mój instynkt macierzyński odezwał się po 30-tce, wcześniej nie byłam
      najwyraźniej gotowa.
    • mniemanologia Re: instynkt macierzyński 14.01.10, 13:45
      Nie wiem, co to instynkt macierzyński. Więc sobie z nim nie muszę
      radzić smile
    • ysiri Re: instynkt macierzyński 14.01.10, 19:16
      Ja wiem co przechodzisz smile Może nie było ze mną "tak" źle (czy to źle w końcu to
      sprawa dyskusyjna itp.) ale wiem o co chodzi. Właściwie to nie miałam stałego
      partnera i też myślałam, że i tak za młodam (no bo jakby się partner znalazł to
      by wpadało go jeszcze lepiej poznać nie wspominając o tym, że najlepiej jeszcze
      ślub zdążyć)... no to się czas wydłużał - poradziłam sobie tak, że postanowiłam,
      że jak nie będzie tak owego jak dobije 30 i nic mi się nie zmieni (i pozwoli mi
      na to sytuacja życiowa) to sobie dziecko zrobię sama od co smile I to mnie trochę
      uspokoiło - no a potem szast prast - zaszłam w ciąże przypadkiem - i chociaż
      bardzo się kochamy (i znamy od 3 lat) to razem jesteśmy krótko i nie po ślubie
      więc jak to chyba John Lennon kiedyś powiedział "Life is what happens when we
      are busy making other plans" - ale to planowanie chociaż dało mi trochę oddechu smile

      Swoją drogą to jak zaszłam w ciążę zaczełam mieć odczucia w drugą stronę - na
      prawdę zaczełąm wtedy dostrzegąc jakie to jest wszystko ogromne - że przez długi
      czas nie będę sama - i już nigdy nie będę mogła myśleć tylko o sobie -
      emocjonalnie ogólnie niezłą karuzela i jak wiadomo nie pozwól nikomu wmawiać
      sobie, że to co czujesz czuć nie powinnaś tongue_out Bo wiele kobiet czuję podobnie -
      nie każda o tym mówi itp. ale to jest dla nas normalne big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka