Dodaj do ulubionych

Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopczyk..

10.03.10, 13:40
Postanowiłam napisać co czuję bo nie umiem dać sobie już z tym
rady... Jestem w 8 miesiącu ciązy i niedługo urodzę... synka. To
moje pierwsze dziecko. Zawsze pragnełam córki i nie umiem pogodzić
się z tym że tak nie będzie. Wiem że to okropne (wstyd mi za taki
uczucia), ale odkąd się dowiedziałam ze
to chłopiec (a był to 13 tydz.! ciąży) nie umiem sobie poradzić z tą
myślą i z samą sobą. Prawie całą ciążę przepłakałam z żalu że nie
będzie upragnionej córeczki i z tego że krzywdzę mojego
nienarodzonego syna, że nie umiem się tak z niego cieszyć jak
powinnam. Niewiem jak to będzie, jestem przerażona, nie rozumiem
małych chłopców. Dodam że dodatkowym obciążeniem jest to, że nie
tylko ja na dziewczynkę liczyłam, ale też rodzina,
babcie. Jak ktoś się dowiaduje, ze będzie syn to słyszę komentarze w
rodzaju "trudno, byle zdrowe..." albo "współczuję...". W naszej
rodzinie sami chłopcy, a wśród znajomych - dziewczynki -
urocze, grzeczne, mądre, spokojne... Ciągle sobie wmawiam, ze to
przeciez obojętne, że najważniejsze zdrowie, ale nie wyobrażam się
być mama chłopca. NIe rozumiem małych chłopców - boję się ich
energii, rozbrykania, indywidualizmu. Dziew3czynka to taka "bratnia
dusza" - chyba tylko w powiedzeniach mówi się ze synuś jest mamusi
a córka tatusia - w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Jak mam
się z tym pogodzić? Myslałam że mi przejdzie ale to już trwa zbyt
długo, odbiera mi to całą radość z ciąży... Ciągle chodzę smutna i
myślę o tym w dzień i w nocy. MOże wy jesteście mamami dobrych
chłopców, proszę pomóżcie mi żebym wyrzuciła z mojej głowy te
okropne myśli za które powoli siebie nienawidzę...
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 13:50
      Chetnie wezme od Ciebie tego chlopczaka. A powaznie: dziewczyno, ciesz sie, ze
      dziecko zdrowe, coreczke byc moze tez kiedys bedziesz miec!
      • karolina.and Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 15:36
        Nie rozumie,nie rozumię,nie rozumię Pan bóg jak chce kogoś ukarać
        rozum mu odbiera i wydaje mi się że tobie właśnie odebrał.
        Proś Boga aby było zdrowe bo do końca ciąży jeszcze daleko.....Żal
        mi twojego synka.
        • gosia05 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 15:35
          dlaczego piszesz "nie rozumię"?
          o nie złośliwość, tylko ciekawość - czy to jest jakiś regionalizm?
          • annajustyna Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 21.03.10, 09:13
            Nie to jest blad. Niestety czestszy niz myslisz.
    • emil-ia84 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 13:54
      OK, rozumiem (choc ciezko mi to przychodzi), ze ktos moze chciec chlopczyka, bo
      ma juz dwie dziewczynki, badz na odwrot, ale czego nie rozumiem totalnie, to
      skad sie u was bierze takie stereotypowe myslenie, ze chlopiec to bedzie
      rozbrykany, indywidualista i pelen energii, a dziewczynka bedzie siedziec cicho??
      Zarowno chlopiec jak i dziewczynka moga byc spokojnymi dziecmi, a moga byc
      rozbrykanymi. I naprawde malo to ma wspolnego z plcia, a wiele z charakterem - a
      pozniej i wychowaniem.
      • iwonkocia Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 15:54
        wlasnie- temperament, intelekt dziecka nie zalezy od jego
        plci.powiedzialabym wrecz,ze w obecnyhc czasach wiekszymi
        indywidualistkami sa dziewczyny.

        twoj problem polega na tym,ze uwierzylas w stereotypy na temat
        chlopcow i dziewczynek. daj sobie spokoj. dziecko to dziecko i niema
        co wierzyc w glpoty typu "dziewczynkatobratnia dusza".
        niekoniecznie. chlopiec tezmoze byc taka bratnia dusza.
        wszytskozalezy od charakteru.
        • ulla83 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 31.03.10, 08:31
          Ja oczekuje synka i jest to moje pierwsze dziecko. Niewyobrażam
          sobie abym mogła je odrzucić juz na samym poczatku. Chyba wasze
          dziecko poczeło się z miłości. Jak sobie nie poradzisz z tym ze
          będziesz miec dziecko płci męskiej to oddaj- tyle osób czeka na
          adopcje. Ale mysle ze sie jeszcze ogarniesz. Co do temperamentu płci
          to sa same bzdury. Mam siostre młodsza o 13 lat i jak była
          nowarodkiem , niemowlakiem i az do 3 roku zycia była niezłą zouzząwink
          teraz jej troszke przeszło, ale nie dokońcawink
          Pamietaj wszystkie dzieci sa kochane i nie można ich odrzucać- bo
          same nie potrafia się obronić- mam nadzieję ze zmienisz nastawienie
          dla dobra dziecka i swojego- a rodzine masz tak somo pokreconą jak
          ty sama- jak będziesz sie słuchałą starych bab daleko nie dojedziesz
      • memphis90 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 15.03.10, 19:46
        > skad sie u was bierze takie stereotypowe myslenie, ze chlopiec to bedzie
        > rozbrykany, indywidualista i pelen energii, a dziewczynka bedzie siedziec cicho
        Wiecie, ja w ogóle wolałabym małego indywidualistę, który wie, czego chce i ma
        odwagę do tego dążyć, niż dziecko, które "siedzi cicho". I mam nadzieję, że nie
        wtłoczę moich dzieci w wygodną ramkę posłusznej wszystkim ciapy, tylko wychowam
        je na ludzi otwartych i pewnych swojej wartości.
      • moniowiec Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 14.04.10, 13:15
        poczytaj dziecko.onet.pl/41462,4,44,corka_za_wszelka_cene,2,artykul.html
        to podobna choroba do depresji czy np tokofobii...
        ps. moje dziecko (chłopiec) jest takim samym diabłem jak ja wdziciństwie - a zdecydowanie dziewczynką byłam big_grin
        • moniowiec Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 14.04.10, 13:17
          żeby nie było: na ogłoszenie rodzinie że będzie synek mama odpowiedziałą -"no, szkoda..."
    • kociak.b Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 13:55
      Wiem przez co przechodzisz, bo miałam podobnie - może nie aż tak
      żebym płakała z tego powodu, ale bałam się, że nie zaakceptuję
      synka. Od zawsze miałam w sobie jakieś dziwne przekonanie, że muszę
      mieć córeczki i nie zaakceptuję chłopca. A teraz mam uroczego 2
      latka i powiem Ci węcej - po cichu marzę o drugim synku. Mały jest
      przekochany i cudowny, a na dodatek grzeczniejszy od moich
      siostrzenic. I powiedzenie, o którym pisalaś, że synowie są mamusi u
      nas się sprawdziło - kocham mojego synka nad życie. Jeżeli chodzi o
      to, że nie rozumiesz chłopców - mylisz się, jeśli tylko chcesz to
      poznasz swoje dziecko i będziesz wiedziała czego potrzebuje. Kto
      powiedział, że mama nie może pokopać z synem w piłkę??? Głowa do
      góry i nie nastawiaj się źle w stosunku do maleństwa, zobaczysz, że
      minie chwila i nie będziesz widzieć świata poza nim. A ciocie,
      babcie itd. jak chcą dziewczynki to niech same się postarają wink
    • foczkaka Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 13:56
      Po pierwsze takie uczycia zdarzaja się kobietom w ciąży. Zaakceptuj to ze
      czujesz się zawiedziona, pozwól sobie na te uczucia, które pewnie są dodatkowo
      napędzane szalejącymi w ciąży hormonami. Nie jesteś zła matką. Wszystko z tobą ok.

      Po drugie kwestia babć, cioć i innych - olej ich, tym co mówia w ogóle nie warto
      się zajmować. Jakim burakiem trzeba byc żeby kobiecie w ciąży powiedzieć
      "współczuję że będziesz miała synka".

      Po trzecie, może wypowiedzą się mamy które w ciąży miały podobne uczucia a teraz
      są po drugiej stronie. Czytałam wypowiedz jednej takiej mamy, ktora urodziła
      najpierw chłopca, potem dziewczynkę. Powiedziała ze na początku kazde dziecko
      wychowuje się tak samo. Chłopcy i dziewczynki mają takie same potrzeby - troski,
      opieki i czułości. A po pewnym czasie jestes już tak przywiązana do własnego
      dziecka że kochasz go jako osobe a nie za płeć i te różnice między dziewczynkami
      a chłopcami o których teraz piszesz, nie sa zadnym problemem.

      Wydaje mi się że ponieważ obwiniasz się za swoje uczucia, jest Ci podwójnie
      trudno. Gdybyć zaakceptowała je takimi jakie sa, może byłoby ci łatwiej, a i
      uczucia straciłyby na sile.
      A potem urodzisz i pewnie wszystko będzie całkiem inaczej niz teraz myslisz.
      Głowa do góry smile Przytulam.
    • mama-008 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 14:02
      Dodam że dodatkowym obciążeniem jest to, że nie
      > tylko ja na dziewczynkę liczyłam, ale też rodzina,
      > babcie. Jak ktoś się dowiaduje, ze będzie syn to słyszę komentarze
      w
      > rodzaju "trudno, byle zdrowe..." albo "współczuję...".

      noooooo, racja...ja tez współczuję...ale tego ze masz taką rodzinke
      i znajomych.
      az boję sie pomyślec co by było jakby urodził sie ten chłopczyk ale
      np chory (czego Ci nie życzę oczywiście) - czy rodzina sie Ciebie i
      wnuka wyprze????? no bo przeciez miała być dziewczynka, ale jak
      chłopczyk to niech będzie już, ale TYLKO zdrowy...?!
    • kasiak37 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 14:23
      forum.gazeta.pl/forum/w,586,107112445,108145836,Re_a_ja_doskonale_cie_rozumiem.html
      Zapraszam do tego watku.Powielasz tylko temat a watek byl niedawno i duzo sie
      tam udzielalas.Po co to rozdzieranie szat?
    • pola.cocci Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 14:30
      Juz ci odpowiadalam w innym watku, ale trudno.
      Rozumiem, ze sie rozczarowalas, bo sobie cos innego wymyslilas, ale
      nie rozumiem, ze zadreczasz sie tym od tylu miesiecy i swojego syna
      tez. On przeciez w pewnym stopniu odczuwa twoje negatywne emocje,
      szkoda dziecka... i ciebie tez. Postaraj sie go pokochac go jako
      swoje dziecko wlasnie - co za roznica czy bedzie nosilo spodenki czy
      spodniczki.
      Na nic pewnie sie nie zda przekonywanie, ze chlopcy sa wspaniali,
      uczuciowi, grzeczni i czesto b. wrazliwi.
      Mam nadzieje, ze to dobry przyklad, ale ojciec twojego dziecka to
      chyba dobry czlowiek (???) i pokochalas go za to jaki jest "mimo"
      tego, ze jest mezczyzna.

      Chlopcy sa super! Ja mam nadzieje, ze bede miala drugiego, ale
      jezeli to bedzie dziewczynka to pokocham ja tak samo jak mojego
      pierwszego.
    • iwonagos Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 15:28
      Nieee, no, sorry, ale jak dla mnie to się kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego. Nie rozumiem, to wpadka była? Tzn, że co? Nie wiesz, że szanse jeżeli chodzi o trafienie w płeć są 50:50? No rozumiem jakieś chwilowe rozczarowanie, ale, żeby przez tyle miesięcy ryczeć, histerie odstawiać dlatego, że jest inna płeć niż chciałaś???? Idź do psychiatry i mówię to całkiem poważnie.
    • asienka13 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 15:46
      Ja rozumiem, że można być trochę rozczarowanym, bo było się nastawionym na inną płeć. Matki czasem nastawiają się na chłopca lub dziewczynkę. Ale jeśli okazuje się, że płeć będzie inna, to też rozumiem chwilowe rozczarowanie. Ale nie takie popadanie w przesadę! To, że nie umiesz pogodzić się z tym, że nie będziesz miała tego czego chcesz oznacza, że nie dorosłaś jeszcze do roli matki! Bo Ty nie chcesz dziecka, chcesz dziewczynkę, koniecznie! Bo jak jest chłopiec to płaczesz jak rozkapryszone dziecko, które nie dostało truskawkowego lizaka!
    • iwonkocia Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 15:50
      masz zly obraz chlopca i stad Twoje podejscie,wcale niepotrzebnie
      sie martwisz,zobaczysz,ze chlopiec rowniez moze byc bratnia dusza,
      przylepka i pieszczoochem. nie wszyscy chlopcy sa rozbrykani i
      niegrzeczni. rzeczywiscie wiekszosc,ale nie wszyscy.sa rowniez
      spokojni chlopcy i wcale nie jest ich tak malo, alena pewno prawie
      kazdy to pieszczoch mamusi.

      ja mam 5-letniego synka i wiem,c o mowie. uwazam,ze z chlopcem jest
      naprawde duzolatwiej. chlopcy nie sa tak drobiagowi, wszytskolatwiej
      po nich splywa. mj synek jest troche rozbrykany,alejednoczenoie
      bardzo uczuciowy. ciagle mi powtarza jakmnie kocha i chce sie
      przytulac.

      uwierz mi,ze bedziesz zachwycona chlopcem. sa naprawde wspaniali i
      ja chce miec drugiego!
    • hydrazine Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 16:42
      Proszę, przeczytaj ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,586,107175967,107175967,ciezko_mi_i_smutno.html Pomyśl, jak to dobrze, że Twoje dziecko jest zdrowe...
      • robin2510 autorko 10.03.10, 18:18
        Spokojnie będzie dobrze wink. Ja miałam tak samo , przy czym w drugą stronę, bo
        mam już jedną córkę i w 16 tc dowiedziałam się że będzie druga. Poczytaj moje
        wątki . W moim przypadku jeśli chodzi o drugą ciążę, to przez pół roku
        przygotowywałam się i planowałam płeć na chłopca. Zastosowałam się do wszystkich
        rad (książka K. Wójcika) , miałam monitoring cyklu, sex w 13 dc po 3 tyg postu
        wink (owulacja 14 dc) , nawet założyłam czas jakie męskie plemniki potrzebują na
        dotarcie do jajeczka, i co ???? he he he druga dziołcha. Dodam ze u mnie od 2
        pokoleń rodzą się same dziewczyny więc presja ze strony rodziny przeogromna.
        Pisać ci ze szczegółami nie będę co czułam bo sama doskonale wiesz ale u mnie to
        były uczucia po stokroć silniejsze właśnie ze względu na to ze tak dobrze się do
        tego przygotowałam, zaplanowałam. Poczułam się po prostu oszukana przez los?
        Boga? nie wiem....
        Do końca ciąży przeżywałam całą sytuację,że nie dane mi już będzie zostać matką
        syna (więcej dzieci nie planuję). Był w sercu żal i smutek. Jeszcze czasem tak
        mam , że jak na mała spojrzę to się zastanawiam jak by to było, jak by na jej
        miejscu siedział malutki chłopczyk, co nie oznacza że jej nie kocham. Jakoś moje
        negatywne nastawienie do niej w czasie ciąży nie miało zbytniego wpływu na jej
        charakter wink bo jest wiecznie uśmiechniętym dzieckiem. Widocznie tak miało być.
        Mąż jest zadowolony bo mówi , że na stare lata będziemy mieć pomoc wink. Że córka
        zawsze przyjdzie do rodziców , z synem to różnie. I tak tak, wiem ze zaraz
        posypią się posty , ze to nieprawda i zależy od charakteru i wychowania, ale
        szczerze żyję 31 lat na tym świcie mam szerokie grono znajomych i nigdy nie
        spotkałam się z przypadkiem, że syn jest bardziej rodzinny od córki, że jest
        bratnia duszą matki ,ze mają wspólne zainteresowania, chodzą na zakupy itp itd.
        Nie oszukujmy się dziewczyny tak nie jest. Inna jest mentalność dziewczynek a
        inna chłopców tak zostalismy już skonstruowani.
        Dodam jeszcze, (moje zdanie) iż nie na miejscu jest pisanie o tym , że autorka
        ma się cieszyć ze ma zdrowe dziecko. Bądź że inne pary mają problemy z
        niepłodnością, bo to jej nie dotyczy. Trudno utożsamiać się bądź przeżywać i
        brać na siebie problemy innych.
        Uważam również, że masz prawo czuć się zawiedziona to są ludzkie odczucia. każdy
        ma prawo do marzeń i wyobrażanie siebie i swoich dzieci . Uszy do góry
        zaakceptujesz synka wink.
        --
        <"Co czyni człowieka człowiekiem"???>
        • nadya22 Re: autorko 10.03.10, 19:10
          Zawsze chciałam mieć córeczke, pięknie ubierać, spinać włoski,
          spineczki opaseczki gumeczki tralala...bardzo szybko lekarka
          stwierdziła, że jest to chłopiec...do następnego usg miałam jeszcze
          nadzieję, że może jednak będzie dziewczynka...Mam synka, jest cudny,
          kochany,całuśny,grzeczny...i wiesz co teraz mimo, że zawsze chciałam
          mieć dziewczynke - pragne drugiego synka...
          Nie stresuj się naprawade na początku dzieciaczki nie różnią się
          niczym między sobą (no po zdjęciu pieluchy oczywiście widać)a potem
          o ile to jeszcze nie nastąpiło to pokochasz maluszka całym sercem...
          Nie żałuj niczego, na drugi raz może uda Ci się mieć córeczke,a
          wtedy ona będzie miała to szczeście, że będzie miała starszego brata
          opiekuna smile Będzie mogła kolegów brata zarywać... ;P
        • mahti [...] 10.03.10, 19:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • joanalux [...] 10.03.10, 21:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • blanka_1982 Re: autorko 25.03.10, 08:12
          Robin, widzisz, akurat u mnie jest tak, że to mój brat jest zdecydowanie
          bardziej przywiązany do rodziców, bardziej rodzinnyJa wychodzę z założenia, że
          teraz mam swoją rodzinę i to ona ma pierwszeństwo, mój brat nie wyobraża sobie
          tygodnia bez odwiedzin u mamy, a dzwoni do niej codziennie....Ja raz na dwa/trzy
          tygodnie...Więc z tym przywązaniem dziewczynek, to też jakaś bujdasmile
          • robin2510 to ... 28.03.10, 19:16
            w takim razie wyjątek od reguły ...
    • easyblue Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 10.03.10, 19:17
      >trudno, byle zdrowe..." albo "współczuję
      Jak następnym razem usłyszysz taki test walnij bez ogródek:
      odpier..cie się. Może dojdzie im do tej jednej szarej komórki. A jak
      nie to powiedz, że jak się urodzi to masz już załatwioną adopcję dla
      dziecka, albo że jak dorośnie to mu powiesz, jak jego "kochane
      babcie" się "cieszyly" z jego przyjścia na świat.

      > nie rozumiem
      > małych chłopców.
      Ależ to nie przeszkodasmile Ja nie rozumiałam absolutnie małych
      dziewczyneksmile To samo przychodzi. Naprawdę nie ma sensu się nad tym
      zastanawiać.

      > boję się ich
      > energii, rozbrykania, indywidualizmu. Dziew3czynka to
      > taka "bratnia dusza"
      Och, ja znam więcej dziewczynek-potworów niż chłopców-urwisówsmile))

      Matka mojego przyjaciela chyba także bardzo chciała dziewczynkę. Do
      tego stopnia, ze przebierała go w dziewczęce ciuszkismile Nawet ma
      zdjęcie w takim stroju wykonane u fotografasmile Nie przyniosło mu to
      żadnej szkody, jest całkiem normalnym facetem i naturalnymi
      zainteresowaniami, ze tak to ujmęsmile Nie Ty pierwsza masz problem z
      akceptacją płcismile

      Niewiele mozna poradzić na tak silne uczucia. Tłumaczenie sobie i
      branie na logikę też niewiele da. Okres ciaży jest specyficzny i
      kobieta nie zawsze może nad tym zapanować. Może sprobuj pogadać z
      mężęm - jeżeli będziesz miała w nim oparcie, zrozumienie, to będzie
      Ci łatwiej, bo teraz nosisz w sobie ten strach i zlość i nie
      potrafisz nic z tym zrobić.

      A teraz wyobraź sobie swojego małego syneczka, który po narodzinach
      spojrzy Ci w oczy, jakby chciał powiedzieć: tak za Tobą tęskniłem,
      mamusiu, tak się cieszę, że to Ty jesteś moją mamąsmile
      • ilonecka25 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 09:02
        Rodzina zachowuje się jak banda durni znieczulonych na maxa!!! A to że czujesz
        się zawiedziona, że nie będziesz miała córki to zrozumiałe, ale uwierz, jak już
        pojawi się na świecie to maleństwo, które nosisz pod sercem pokochasz tak mocno,
        że sama będziesz zdziwiona, że da się kogoś tak kochać. Ja mam dwuletnią córcię,
        moja kuzynka półtorarocznego chłopca i siostra córkę w wieku chłopca, każde z
        nich jest indywidualnością, są dni kiedy Filip jest grzeczny jak aniołek a
        dziewczyny rozrabiają i odwrotnie. A pomyśl, że jak drugie Twoje dziecko się
        urodzi i będzie ono dziewczynką to w przyszłości będzie miała najwspanialszego
        osobistego ochroniarza smile spróbuj znaleźć pozytywne strony posiadania syna.
        Ja teraz czekam na połówkowe USG z nadzieją, że usłyszę: "tym razem chłopiec"
        ale jak będzie dziewczynka to też będę zadowolonasmile
    • ulik80 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 09:15
      Kobieto to jest przeciez Twoje pierwsze dziecko. Masz jeszcze szanse na
      dziewczynke, oczywiscie jezeli jeszcze planujesz dzieci. Nie chce Cie obrazac ,
      ale powinnas chyba porozmawiac o swoim problemie z jakims dobrym psychologiem bo
      Twoje zachowanie nie jest normalne.
      • paulinakacperek2006 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 09:29
        No to ja nie będę nikogo tutaj negować ale powiem ci jakie są plusy być mamą
        synka. Mój Kacperek ma 3 latka i uwierz mi nie zamieniłabym go na żadną małą
        księżniczkę. Zawsze to do mnie bardziej synek lgnie niż do tatusia (chociaż
        zawsze powtarza że jego jest mama i tata). Jest rozbrykany i czasem złośliwy ale
        to nie znaczy że córcia była by inna. Zawsze przytuli się do mnie i jak mu mówię
        że go kocham odpowiada tym samym, kwestia wychowania i nikt mi nie powie że to
        nie prawda. Ale pamiętaj że trzeba uważać żeby mami synka nie wychować. Będzie
        dobrze, a jak zobaczysz go pierwszy raz to się zakochasz. Głowa do góry.
    • miska83 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 09:58
      dziewczyno czy ty oszalalas????
      zamiast sie cieszyc ze zostaniesz mama robisz takie jazdy? wiesz ile
      jest kobiet ktore WALCZA by byc matka a nic z tego nie wychodzi?

      posluchaj mnie teraz.na studiach mialam psychologie prenatalna i
      powiem ci ze maluch juz w brzuchu jest w stanie odczuc czy jest
      wyczekiwanym dzieckiem czy nieproszonym gosciem.malo tego,wie ze np
      konkretna osoba w "towarzystwie" nie jest zachwycona jego
      pojawieniem sie i moze miec "wrodzone" zle nastwienie do takiej
      osoby. studia skonczylam juz dosc dawno i teraz nie powiem ci gdzie
      to jest napisane,udowodnione ale pamietam jak uczylam sie tego a byl
      to dla mnie niesamowity temat.
      wiec ocknij sie i nie sprawiaj zeby twoj syn jeszcze bedac w brzuchu
      czul sie niechciany! nawet nie wiesz jak wielka szkode takim glupim
      nastawieniem mozesz wyrzadzic jemu i sobie-moze miec to wplyw na
      wasze relacje pozniej...
      nie potrafie sobie wyobrazic takiej sytuacji! jak mozna sie nie
      cieszyc ze bedzie sie mama? niezaleznie czy bedzie to chlopiec czy
      dziewczynka! 5miesiecy plakania po nocach bo bedzie
      chlopak...dziewczyno prosze cie wez sie w garsc i pokachaj to
      dziecko. ja mam corke zawsze chcialam,uwielbiam ja teraz od bardzo
      dawna staramy sie o 2 dziecko mam nadzieje ze bedzie chlopak.mimo ze
      nie rozumiem malych chlopcow to chce doswiadczyc tego uczucia bycia
      mama chlopca. musi byc to tak samo niesamowite jak bycie mama
      dziewczynki tylko troszke w inny sposob.
      przesze cie oprzytomnij i przestan ranic siebie i przedewszystkim
      swojego syna. i olej rodzine czy znajomych ktorzy mowia takie
      komentarze ...chyba cos sie im w glowie poprzestawialo! to ze
      zostaniesz mama to CUD niezaleznie od plci dziecka,poza tym to twoje
      pierwsze dziecko moze nastapna trafi sie cora....
      • ertex Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 11:12
        A ja dziewczynę rozumiem...nie jej wina za to co czuje. Ja jestem
        mamą cłopca (lat 12), super chłopak fajny i inteligentny a to, że
        czasem ma swoje zadnie i bywa rozbrykany, no cóż taki jego urok ,
        nie zamieniłabym go na jakiegoś mamisynka siedzącego cich pod maminy
        spodnicą. Powiem Ci że dziewczyny w jego wieku są 1000 razy gorsze
        niż chłopcy...normalnie aż nie wierzę czasem że to dziewczyny.
        Teraz jestem w ciąży z dziewczynką i jestem przerażono myślą co z
        niej wyrośnie wink.
        • sssmutna Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 12:25
          Przepraszam po pierwsze jeśli kogoś uraziłam moimi odczuciami. Wiem
          to (naprawdę staram to sobie non stop racjonalnie wytłumaczyć), że
          sa kobiety, które mają po stokroć gorsze problemy albo ich dzieci są
          chore...ale.. no właśnie to nie jest pocieszenie "że ktoś ma
          gorzej". Zawsze będzie ktoś kto ma gorzej czy lepiej. Patrząc z boku
          na mój żal w sercu widzę,że jest zły, rani moje dziecko i że to
          wstyd mieć takie odczucia. Ale wierzcie mi to nie jest takie proste
          wyrzucić to z głowy, choć naprawdę próbuje... Dziękuje wszystkim
          dziewczynom za ich posty, za próbę uświadomienia mi, że synek też
          może być dobrym, kochanym dzieckiem. Bo tak jak ktos napisał, ja
          naprawdę mam w głowie obraz chłopczyka - małego potworka, którego
          nie będę umiała ogarnąć, wychować na wartościowego człowieka,
          stworzyć prawdziwej macierzyńskiej więzi, który nie będzie mądrym
          dzieckiem...
          O psychologu już myślałam nie raz, ale mieszkam w małej
          miejscowości, gdzie do lekarza problem pójść a co dopiero do
          psychologa.
          Więc dziękuję wam bardzo za to forum...
          • kasiak37 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 14:05
            sluchaj,mam syna i dwie corki i uwierz mi ze syn jest dla matki wspanialym
            darem.Nie wiem kto Ci nakladl do glowy glupot o wychowywaniu chlopcow i ukladach
            z matkami.Chlopca jest latwiej wychowac i stwarza mniej problemow niz
            dziewczyna.I wiem co mowie,syn ma lat 21,corki 20 i 3.
          • ulik80 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 12:30
            Wiesz inni maja na prawdę gorzej. Moja bratowa oddala by wszystko zeby byc na
            Twoim miejscu. Jest w 21 tc nosi pod sercem kochane dzieciątko i do poniedzialku
            bylo wszystko dobrze kiedy to okazalo się na usg ,że dzieciątko jest opuchnięte.
            Na drugi dzień w szpitalu wykryto poważną wadę serca (brak lewej komory) i
            niewykształcony układ pokarmowy i Bóg wie co jeszcze. Wczoraj robiono
            amniopunkcję pod względem chorób genetycznych (wynik za 4 tygodnie). Lekarze
            karzą jej czekać aż dziecko umrze (musi ciągle liczyć ruchy), pożniej bedzie
            musiała urodzić. Nie wiem czemu Ci to pisze, może potrzebuję komuś się wygadać,
            strasznie mnie to boli. Bardzo bym chciała żebyś sie zaczeła cieszyć swoim
            dzieciatkiem ono na to zasługuje i zasługuje na Toją miłośc, a jezeli Go nie
            chcesz to oddaj do adopcji ludziom którzy nie mogą miec dzieci i pokochaja Go
            nad życie.
          • marcj.anna Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 24.03.10, 22:28
            Witaj sssmutna!!!
            Przeczytałam Twój post i widzę , że dużo dziewczyn chyba tak ma. Jestem mamą 2
            córeczek i w każdej mojej ciąży moja rodzina (oprócz męża) widziała chłopców. Na
            punkcie pierwszej córeczki wszyscy oszaleli, ale gdy byłam w 2 ciąży bardzo
            chciałam chłopca i wszyscy mi go życzyli. I chyba jednak byli zawiedzeni, że to
            nie chłopiec. Kocham moje córeczki bardzo mocno, ale nie ukrywam, że chciałabym
            mieć jeszcze syna. Nie mam pojęcia od czego to zależy, że w ten sposób myślimy.
            WIem, że oszalejesz na punkcie swojego synka i będziesz go kochać najmocniej na
            świecie! Widzisz jaka pokrętna jest nasza natura smile)))) Pozdrawiam serdecznie-
            mama dwóch córeczek mająca nadzieję na synka smile
    • konwalia313 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 12:26
      Dziecko to nie produkt, więc nie ma możliwości wyboru. Co innego, gdybyś chciała
      kupić lalkę.... może jeszcze niedojrzałaś po prostu do macierzyństwa... A
      rodzina- pamiętaj, że Twoja najbliższa rodzina to Twój mąż i Twój syn- na nich
      powinnaś skupiać uwagę, to z ich sukcesów masz czerpać satysfakcję i radość
      życia (a nie z sukcesów babci, mamy, czy teściowej smile) . Pozdrawiam i radzę
      "przetrzeć oczy", bo umkną Ci naprawdę cudowne chwile z życia Twojej rodziny,
      jeśli skupisz się na bzdurach.
    • rufcio Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 12:44
      Wiesz co trzeba było sobie kupić lalkę !
      Oczekiwania rodziny... znajomych... Boże dziewczyno o czym Ty tu
      wypisujesz ?!!! Nie oczekuj ode mnie współczucia bo Ci się nie
      należy !!! To Twój synek chyba jest bardziej smutny, bo to na nim
      skupia się Twoja próżność i niedojrzałość !!!!!!

    • nika206 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 13:28
      Moim zdaniem powinnaś jak najszybciej udać się na terapię. Dobry
      terapeuta pomoze Ci zrozumieć, co leży u podstaw Twoich obaw; skąd
      wzięła się u Ciebie ta blokada. Świadmość pewnych nie ujawnionych
      mechanizmów pomoże Ci 'wyleczyć' się z niechęci do chłopca.
      Warto popracowac nad sobą z korzyścią dla siebie i Synka.
      Powodzenia.
      • chiyo28 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 13:39

        jako kobieta ktora ma problem z zajściem w ciążę, zawsze
        krytykowałam takie posty jak Twój. jednak w tym przypadku odniosę
        się inaczej. Opiszę Ci jak było u mnie, może to troszkę zmieni Twoje
        nastawienie. Moje 3 dzieciątko (2 poprzednie były córeczki), to syn.
        Kiedy się urodził, był tak śliczny, że nie sposób było sie nim nie
        zachwycać. Na porodówce każda zmiana pielęgniarek przychodziła
        obejrzeć "czarnowlosego kudłatka". Teraz synek ma prawie 6 lat, ma
        mój charakter, jest bardzo żywiołowy, a zarazem w głębi serduszka
        wrażliwy. Kocham moje dzieci "po równo" bez względu na płeć. I
        zapewniam Cię, że mały chlopczyk jest równie wspaniały jak
        dziewczynka (pomimo, że przesikuje pampersa na śpiochy wink
        Mam nadzieje, że też zakochasz się w swoim syneczku od pierwszego
        wejrzenia. I pomyśl jakie masz szczęście nosząc dziecko pod swoim
        sercem, bo ja wiele bym dała, zeby być na twoim miejscu.
        • sssmutna Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 13:54
          Może rację mają ci, którzy piszą że nie dojrzałam do macierzyństwa,
          choć mam już blisko 30 lat... (ale to chyba nie idzie w parze z
          wiekiem - niestety), ale chyba nad tym to za póżno mi się
          zastanawiać.
          I wcale nie chodzi mi o współczucie, bynajmniej... Przecież ja sobie
          zdaję sprawę że to mi się poprzewracało w głowie. Żyję nadzieją
          każdego dnia, że to się zmieni i tak jak niektóre dziewczyny mi
          napisały - po porodzie będzie mi już wszystko jedno, zapomnę o
          swoich fanaberiach i tym okropnym żalu w sercu...
          • easyblue Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 08:48
            Nie ma tu nic do rzeczy tzw.dojrzałość do macierzyństwa.
            Niedojrzałość jest wtedy, gdy np.rodzi się dziecko a matka szaleje
            po knajpach, bo się nie zdążyła przed ciążą wybawić.
            Weź jednak pod uwagę, że Twoje zachowanie moze być skutkiem depresji
            ciażowej. Depresja to nie tylko wpatrywanie się w ścianę i czarne
            myśli, to także podobny stan do Twojego, gdy doskonale zdajesz sobie
            sprawę z problemu, a jednak nic nie potrafisz z tym zrobić. Jak
            znasz rozsądnego lekarza /wystarczy rodzinny/ powiedz mu o
            problemie, niech rozważy, czy potrzebe są leki, czy też wszystko
            powinno minąć po porodzie. I uśmiechnij sięsmile
          • memphis90 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 15.03.10, 19:57
            Po prostu wyrzuć z głowy te obrazy- ślicznej, mądrej córuni i wrednego,
            paskudnego chłopaka. To tylko obrazy, to tylko Twoje wyobrażenia. A dziecko
            "rozczaruje" Cię nie raz, bo nie będzie takie, jak sobie wyobrażałaś. Pamiętam,
            jak tuż po porodzie, ogarnięta burzą hormonów, czytałam o typach dzieci u Tracy
            Hogg i czułam żal "czemu moje dziecko nie jest typem anioła? ja nie chcę
            dziecka-marudy! dla mojego dziecka trzeba stworzyć dodatkowy typ- Osama".
            Szczęśliwie szybko zmądrzałam i wywaliłam idiotyczne poradniki do śmieci (z T.
            Hogg na czele). Czy jesteś w stanie wyzbyć się wyobrażeń o idealnym dziecku?
            Przypuszczam, że nie, że każda z nas nieraz odczuje żal "a czemu moje dziecko
            nie jest takie czy inne", nieraz porówna swoje dziecko z pociechą koleżanki. Ale
            im szybciej zdasz sobie sprawę, że tak robisz, im szybciej przestaniesz wymagać
            od swojego dziecka spełniania Twoich wyobrażeń- tym lepiej dla Was dwojga. Dla
            Ciebie- bo będziesz mogła cieszyć się zaletami swojego dziecka i mądrze kierować
            jego rozwojem; dla dziecka- bo wychowasz je na mądrego, pewnego swoich atutów
            człowieka.
      • nowi-jka Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 30.03.10, 10:59
        Moim zdaniem powinnaś siegnac po pomoc specjalsity, Twoja rodzina
        narobiła duzo zęłgo w Twojej głwoie a łudzenie sie ze po porodzie
        nagle sie wszystko zmieni tez jest ryzyjkowne bo skoro 27 tyg nie
        wystarczyło to moze nie byc kolorowo, mozesz sie nabawic powaznej
        depresjia wtedy nei bedzie czasu na żale
        Poszukaj jakiegos terapeuty i zacznij sie cieszyć tym małym
        człwoeikeim
        Powodzenia
    • m-ysza Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 15:07
      Smutna - a ja Cię doskonale rozumiem. Choć z racji tego, że staram
      już dłuższy czas o dziecko chyba wzorem innych powinnam pwoiedzieć,
      że powinnaś się cieszyć z tego co masz. Ale tak nie powiem. Każdy z
      nas ma jakieś wyobrażenia co do swojego życia, marzeń, itp. Dlaczego
      krytykować za tę sytuację? Dziwi mnie tu wielka krytyka szczególnie
      kobiet, które same przeszły ciążę i wiedzą jakie skrajne emocje temu
      towrzyszą. Ja też mam obawy, że jeśli w koncu się uda będzie to
      chłopiec, bo nigdy nie miałam do czynienia z małymi chłopcami, u
      mnie w rodzinie same dziewczyny. Ale jestem na 100% pewna że jesli
      ujrzymy pierwszy raz swoje dzieci będą to dla nas najwspanialsze
      dary. Smutna, wierzę, że jak tylko weźmiesz w ramiona swojego synka
      bedziesz śmiała się ze swoich obecnych obaw. A reszty rodziny i jej
      myślenia nie zmienisz, niech sobie gadają co chcą. Życzę siły i
      wytrwałości i wspaniałego, grzecznego, zdrowego i kochajacego
      synkasmile.
    • bezak25 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 15:12
      W naszej
      rodzinie sami chłopcy, a wśród znajomych - dziewczynki -
      urocze, grzeczne, mądre, spokojne...

      A chłopcy to przepraszam są niedorozwinięci??? Przeczytaj jeszcze raz to co
      napisałaś i puknij się mocno w głowę.
    • malgosiek2 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 18:06
      A ja nie rozumiem pędu,parcia do posiadania córki.
      Niby jest lepsza od synów?
      Bujda na resorach,bo obecnie dziewczyny są bardziej
      agresywne,buntownicze,brutalne,nieokiełzane.
      Bo te kitki/spinki/kokardki,sukienusie,różowości aż do mdłości
      bleeeee....fuj.
      Małe dziewczynki wyrastają na duże dziewczynki i to dość szybko ten
      czas Ci umknie.
      A potem biega taka niby maleńka dorosła co ma 13-15 lat,a makijaż i
      ubiór jak 20 latka+prowokujace zachowania.
      Nie mówię,że chłopcy są cacy.
      Też są niezłe gagatki,ale jakoś inaczej.
      Mam dwóch synów i nie zamieniłabym ich na żadne córkiwink
      Są całuśni,przytulanki,mają milion zainteresowań iż lalki typu barbi.
    • annitka30 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 18:51
      jestem mamą synka, w ciąży z drugim, i powiem ci że w piewszej ciąży
      tez myślałam początkowo o dziewczynce - to zrozumiałe, że chce się
      coś co się zna, a ja jedynaczka, nie wiedziałam, jak to jest z
      dziećmi - chłopcami.
      Ale oczywiście dowiedziałam się w praniusmile i problemów nie było.
      Myślałam o dziewczynce, że byłaby bardziej "całuśna", bardziej z
      mamusią, ale chyba nie można być większym przytulakiem niż mój
      synek. Z zabawami tez nie ma żadnych problemów,naprawde dzieci nie
      są tak stereotypowe jak ci się teraz wydaje, to nie jest tak, że on
      będzie żył w innym "męskim" świecie, do którego ty nie będziesz
      miała dostępu.
      Myślę że gdy dziecko osiągnie wiek nastoletni lepiej byc matką syna -
      będzie się buntował przeciwko ojcu, nie tobie.
      Kocham moją mamę, ale w okresie dojrzewania było nam trudno, oj
      trudno. nawet teraz się na siebie potrafimy ostro wkurzać. Tak że z
      tymi córkami nie musi być tak różowo, ma się wieksze oczekiwania co
      do dziecka tej samej płci, bo ma unikać naszych błędów...
      co do tego, kto jest bardziej rodzinny - to wydaje mi się, że
      bardziej mój mąż, niż jego siostra.
      Jeżeli chodzi o twoją sytuację, to myślę, że takie początkowe
      rozczarowanie jest zrozumiałe i nie tak wcale rzadkie, ale
      niepokojący jest fakt, że czujesz to tak długo. poważnie radze ci
      poszukiwanie psychologa - wiem, ze mieszkasz w małej miejscowości,
      ale mimo wszystko uważam, że warto podjąć wysiłek i się umówić.
      Uważam, ze tak długi brak akceptacji faktu posiadania syna wynika z
      jakiś twoich głęboko zakopanych problemów czy przeżyć i bez ich
      przepracowania nie poradzisz sobie (samo nie minie).
      Jeśli nie chce ci się szukac psychologa w mieście w pobliżu siebie
      (przeciez możesz podzwonić po przychodniach, umówic się na wizytę),
      to może ponów ten wątek na forum psychologia?
      • anusia_magda Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 11.03.10, 19:50
        A ja myślę że wszystko zależy od rodziców, albo prawie wszystko.
        Rozumiem obawy bo jeśli mamy dobre układy z naszymi Mamami a w domu
        były tylko córki to taki obraz wynosimy z dzieciństwa i dlatego
        mamy wdrukowane że lepzy kontakt z Matką ma córka, to naturalne.
        Sama się zastanawiam jak to będzie jeśli zostanę matką
        syna.Natomiast dam takie przykłady: mam koleżankę , która pochodzi z
        dobrego domu a kontak z matką jest taki sobie, oziębły i rzadki a
        także słyszałam kilka historii gdzie mamy były za dobre dla córek a
        te później nimi "pomiatały".
        co do synów -moja ciocia ma dwóch już dorosłych synów i o takich
        niejedna matka marzy..ponieważ dorobili się w życiu, więc cały czas
        wspomagają ją finasowo, fundują senatoria i wycieczki,ona cały czas
        uczestniczy w życiu ich rodzin, jest szanowana i tak o nią dbają że
        ma pełną opiekę, choć mieszka sama i nie jest dla synowych uciążliwą
        teściową. Nawet nie umiem opisać, ale myślę że większość córek nie
        dba tak o swoje matki jak oni dbają o swoją. A to wszystko naprawdę
        kwestia wychowania.. Pamiętajmy że to jak wychowamy dzieci
        zaowocuje w przyszłości bez wględu na to czy będzie to córka czy
        syn.
        • mamaolkaifranka Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 06:18
          Jak zobaczysz Synka, to będzie Ci WSTYD, że wypisujesz takie bzdury....
          Powodzeniasmile)))
          • ilonecka25 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 08:31
            dziewczyny przestańcie się licytować kto jest lepszym dzieckiem czy chłopak czy
            dziewczyna!!! płeć nie nic do rzeczy, charakter i wychowanie to jest to co
            kształtuje nas jako ludzi. Nikt mi nie powie, że moja córka w wieku 15 lat
            będzie lafiryndą a chłopak będzie super dżentelmenem!!! Jeśli będziesz kochała
            swoje dziecko, słuchała jego potrzeb i przekażesz mu lub jej wartości godnego
            człowieka to bez względu na płeć będzie porządnym człowiekiem! a dla Ciebie
            Droga Mamo Chłopca wybierz się do psychologa, to pomoże Tobie, Twojemu dziecku i
            wszystkim w około.
          • vanilia_cz Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 28.03.10, 18:56
            podpisuje sie pod tym co napisała mamaolkaifranka rekami i nogami. urodzisz,
            bedziesz szczesliwa i pewnego dnia jak juz znajdziesz troszke czasu usiadziesz i
            napiszesz nam tu ze głupia byłas ze tak gadałas bo zycia bez syna sobie nie
            wyobrazaszwink a z tym psychologiem to tez bym na twoim miejscu pomyslala
    • failte Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 10:11
      sssmutna,

      To dla mnie b. smutne co piszesz. sad
      Przypomina mi samą sienie, w nieco innej ale emocjonalnie podobnej
      sytuacji.

      Rozumiem, że się nastawiłaś na córkę. Rozumiem, że Rodzina się
      nastawiła. Każdy ma jakieś oczekiwania. Ale życie nie zawsze je
      spełnia. Dojrzałość natomiast polega na tym, że człowiek przestaje
      trzymać się złudzeń, umie się z nimi pożegnać i cieszyć się tym, co
      ma.

      Stwierdzenia Rodziny w stylu "trudno..." są dla mnie bezsensowne -
      nie ułatwiają Ci przyjęcia życia jakim jest i radości z dziecka.
      Tylko przypominają na okrągło, że nie spełniłaś własnych i czyichś
      oczekiwań. Zaś "wpółczuję" jest po prostu durne - powiedziałabym tej
      osobie, że chyba pomyliła okazje, bo nikt mi nie umarł, a będzie się
      rodził i jak ma tego współczuć, to niech lepiej nic nie gada!

      sssmutna, wbrew temu co czytamy w gazetach i słyszymy w radio i TV,
      życia nie da się zaplanować. To mrzonka, której usiłujemy się
      trzymać i która wraca do nas rykoszetem. Trzeba się nauczyć
      PRZYJMOWAĆ ŻYCIE Z DOBRODZIEJSTEM INWENTARZA.

      Mnie się wydawało, że jak poczuję się gotowa do macierzyństwa, to się
      o dziecko postaramy i już. I trzeba było niestety przyjąć życie jakim
      jest. Bo nie przypuszczałam, że czeka nas 5 lat starań, diagnozowania
      niepłodności, pogodzenie się z faktem że jest źle i tego nie da się
      leczyć, a ciąża jest wprawdzie możliwa ale mało prawdopodobna.
      Też mi się kiedyś marzyła córeczka, aczkolwiek nigdy 'za wszelką
      cenę'. Rodzina, dalsza i bliższa, miała oczekiwania, którymi
      bombardowano nas przy każdym spotkaniu: a ten by chciał chłopczyka, a
      ta dziewczynkę, chcieli coś już-natychmiast, a nie wiecie jak to się
      robi, a może wam pomóc, a coście tacy leniwi... W moje oczekiwania
      mogłam sobie nadmuchać. uncertain

      Musiałam się bardzo boleśnie nauczyć POKORY.
      To niemodne (trzeba być teraz asertywnym i przebojowym a nie
      pokornym, prawda?) i trudne, człowiek czuje protest wewnętrzny,
      niezgodę, rozpacz i bunt. A inni potrafią nam te uczucia wzmagać
      swoim zachowaniem, i to bardzo. Uważam, że musisz szybko nauczyć się
      pokory. Bez pokory sama się krzywdzisz - budujesz w sobie coraz
      większy sprzeciw i zapętlasz w oczekiwaniach.
      Też to przeszłam i wiem co piszę. Nic się w życiu nie dzieje na
      próżno, wszystko jest 'po coś' - ta pokora pewnie Ci się kiedyś mocno
      przyda.

      sssmutna, teraz obie w cudowny sposób mamy pod sercem chłopców. smile
      Mnie , już w ciąży, 4 razy śniła się córeczka, wydawało mi się że
      będzie dziewczynka, ale kiedy usg pokazało chłopca, cieszyłam się jak
      głupia. Ani trochę rozczarowania, nie pomyślałam 'szkoda", 'dlaczego?
      '. Wiesz, za dużo czekania, za dużo cierpienia, żeby w ogóle mózg
      zarejestrował jakiekolwiek oczekiwania czy ich niespełnienie.

      Nauczywszy się, że życie biegnie po swojemu a nie po mojemu i nie ma
      w tym nic dziwnego, chciałam być mamą, po prostu, a nie 'mamą
      dziewczynki' czy 'mamą chłopca'. I jestem taka szczęśliwa, że MOJE
      DZIECKO FIKA MI POD SERDUCHEM, że jest mi dokładnie wszystko jedno co
      to dziecko ma między nogami!!!

      Po tym co przeszłam, widzę jak -sorry za bezpośredniość!- naiwne jest
      twoje myślenie o rozczarowaniu niespełnieniem planów i o tym jakie są
      dziewczynki a jacy chłopcy.I jak naturalne, ale ciągle niedojrzałe są
      Twoje łzy i bunt. Rozczarowałaś się, w porządku. Miałaś czas na nie
      dopuszczanie do siebie myśli o chłopcu, potem na łzy. Teraz jednak
      powinnaś starać się z tym pogodzić i znaleźć radość w macierzyństwie!

      Posłuchaj - puść w cholerę myśl, że się zawiodłaś.
      Nie zawiodłaś się, tylko bezsensownie czekałaś aż urzeczywistni się
      jakaś fikcja.

      Masz takie szczęście, kobieto, a dalej płaczesz za jakąś bajką!
      Tworzysz kolejne fikcje do których się przywiązujesz - ze chłopcy
      tacy a dziewczynki takie - i rozpaczasz. Ale pomysł trzeźwo - za czym
      Ty płaczesz? Za czymś co się nie stało? Twój synek tez tak będzie
      płakał - że Bob Budowniczy go nie odwiedził, chociaż on tak bardzo
      chciał... Rozumiesz bezsens przywiązywania się do swoich i cudzych
      oczekiwań?

      To właśnie robisz i warto sobie zdać z tego sprawę. Robiłam podobnie,
      uwolnienie się od złości po niespełnieniu fikcyjnych oczekiwań jest
      ogromną ulgą!

      W rzeczywistości są córki które rywalizują z matkami, albo zrywają
      kontakt, matki które nie znoszą swoich córek, są chłopcy
      zaprzyjaźnieni z mamą jak z najlepszym przyjacielem, chłopcy-
      niewdzięcznicy i chłopcy-łobuzy. Tworzysz sobie idealny obraz
      dziewczynki, które nie ma prawa zaistnieć. smile
      Nastawiłaś się a córę i nie spełnienie marzeń staje się tragedią.
      Ale niestety im bardziej się przywiążesz do marzeń, tym bardziej
      zaboli zderzenie z rzeczywistością.

      Przede wszystkim krzywdzisz teraz siebie.
      Dziecko skrzywdzić dopiero będziesz miała okazję, jeśli nie pogodzisz
      się z tym, że planować to możemy sobie co zrobimy na obiad, a nie co
      Bóg/los ześle.

      Rozumiem Cię i sama doskonale wiem, że zawiedzione nadzieje
      STRASZNIE, STRASZNIE BOLĄ!!!
      Ale czasem trzeba stanąć przed lustrem i dać sobie po prostu mocno w
      gębę za własną życiową butę i głupotę.
      A potem docenić co się od Boga/losu dostało.
      I pogłaskać synusia przez brzusio z autentyczną radością.
      Życzę owocnej pracy nad POKORĄ ZYCIOWĄ.

      Failte
      • iwonkocia Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 11:13
        failte, dziekuje za to,co napisalas.choc nie mam nic wspolnego z
        mysleniem smutnej w tej chwili, to cale moje zycie stanelo mi przed
        oczami. zycie pelne oczekiwan, marzen o sukcesach, zyciowym
        powodzeniu,spelnieniu sie,byciu kims...potem marzeniach o idealnej
        rodzinie
        Bog spelnia nasze marzenia, ale nie wtedy,gdy my tego chcemy i nie
        tak,jak oczekujemy.jednak pewnago dnia budzimy sie i zdajemy sobie
        sprawe- Boze, przeciez kiedys tak bardzo tego chcialam, tak
        walczylam,buntowalam sie, a teraz po prostu to mam i ledwo
        zauwazaylam! no bo teraz juz bym chciala czegos wiecej, czegos
        innego..
      • agajasina2 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 12:00
        falite - jesteś Wielka w tych słowach
        podziwiam i pozdrawiam
      • nika206 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 12:16
        failte, podpisuję się pod wszystkim o czym napisałaś a ssmutnej
        życze owocnej pracy nad sobą!
        Do dzieła!
        • sssmutna Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 15:33
          NIegdy nie pożałuję że rozpisałam sie na tym forum.
          Wasze posty dotknęły mnie bardzo... Wstydzę się za samą siebie,
          naprawdę...wierzcie że nie jest mi łatwo przeżywac te okropne
          rozterki i nie cieszyć sie z ciąży, choć może już nigdy w niej nie
          będę... Chciałabym tryskać radością, myślałam zawsze że tak będzie.
          Czasem nawet w lepszych chwilach myślę - przecież wszystko jedno czy
          chłopczyk czy dziewczynka, poradzimy sobie ze wszystkim , może mój
          syn nie będzie takim niedobrym chłopiskiem. Ale potem przychodzi
          rozczarowanie, gdy widzę moich siostrzeńców (nie uczą się,
          rozrabiają, nawet nie można ich przytulić, rozwijali się po stokroć
          gorzej niż dziewczynki), chrześniaków i gdy po raz kolejny
          słyszę "znowu chłopiec u was... chłopcy się tak źle wychowują, chyba
          sobie nie zasłużyłaś na córkę"
          I doprawdy nie wiem czy to otoczenie mi wbiło do głowy że chłopcy
          są "be" czy może mam to zakorzenione gdzieś głębiej...
          W każdym razie uświadomiłyście mi że nie mogę się poddać temu
          okropnemu żalowi w sercu, muszę z tym walczyć, bo boję się że odbije
          sie to na moim synu, jeśli już się nie odbiło...
          A to co napisałaś failte - myślę że powinnam wydrukować i powiesić
          gdzieś na widocznym miejscu. W wielu moich sytuacjach życiowych (nie
          tylko tej) łapałam się na tym, że słowo pokora jest mi zupełnie
          obce. Ale to takie trudne... łatwiej buntować się ciągle na los, że
          jest tak a nie inaczej...
          • easyblue Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 15:50
            > słyszę "znowu chłopiec u was... chłopcy się tak źle wychowują,
            chyba
            > sobie nie zasłużyłaś na córkę"
            I masz jeszcze watpliwość, skąd w Tobie ta obawa przed chłopcem? Toż
            Ci ją wszczepili i teraz pielęgnują jeszcze, byś przypadkiem nie
            doszła do wniosku, ze chłopak jest okuncertain
            Wiesz, a ja myślę, ze ten Twój chłopak będzie tym
            najcudowniejszymsmile)) I jak go będziesz wychowywała na wrażliwego,
            kochanego dzieciaka, to on dokłądnie taki będziesmile A wtedy tej
            Twojej rodzinie, która Ci tak ochoczo powtarza jakie to chłopaki są
            be, szczęka opadnietongue_out A co! Pokażesz im!
          • ulik80 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 16:00
            > słyszę "znowu chłopiec u was... chłopcy się tak źle wychowują, chyba
            > sobie nie zasłużyłaś na córkę"


            A co oni sami sie wychowuja? Zastanow sie moze tu jest problem w tych co
            wychowuja ,moze Ty bedziesz inna matka i wychowasz bardzo dobrze swojego syna ?
          • easyblue Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 12.03.10, 16:54
            Przypomniała mi się historia mojej znajomej. Gdy była w ciazy
            przeokropnie bała się, że urodzi się... brzydkie dzieckobig_grinDD Bo
            wszędzie dookoła niemowlęta jakieś takie sine, czerwone,
            pomarszczone i w ogóle paskudnetongue_out Jak opowiadła o swoim - także
            irracjonalnym jak Twójsmile - strachu przed takim właśnie "brzydkiem
            dzieckiem" to każdy patrzył na nią trochę dziwne - no wariatkasmile I
            wiesz, jak się urodził jej syn, to był tak piękny, że cały oddział
            przychodził go oglądaćsmile))
          • joolinka Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 15.03.10, 10:20
            > Czasem nawet w lepszych chwilach myślę - przecież wszystko jedno czy
            > chłopczyk czy dziewczynka, poradzimy sobie ze wszystkim , może mój
            > syn nie będzie takim niedobrym chłopiskiem. Ale potem przychodzi
            > rozczarowanie, gdy widzę moich siostrzeńców (nie uczą się,
            > rozrabiają, nawet nie można ich przytulić, rozwijali się po stokroć
            > gorzej niż dziewczynki), chrześniaków i gdy po raz kolejny
            > słyszę "znowu chłopiec u was... chłopcy się tak źle wychowują, chyba
            > sobie nie zasłużyłaś na córkę"

            Ty się może do jakiegoś psychologa wybierz, jeśli nie od razu do psychiatry. Bazujesz na tak głupich i nie wiem skąd pochodzących stereotypach. Ja mam dwóch synów, w tej chwili jestem w ciąży i znowu będzie syn. I choć słyszę czasem komentarze w stylu no trudno, nie udało się, zaraz je zbijam, bo cieszę się bardzo, że to znowu chłopiec.
            A jak porównuję moich chłopców do dziewczynek znajomych to widzę, że jest często dokładnie na odwrót niż tobie się wydaje.
            Mój starszy syn zawsze zostawiał dziewczynki daleko w tyle, jeśli chodzi o wiedzę i umiejętności. Teraz ciągle jest lepszy, wygrywa szkolne i międzyszkolne konkursy i mam wrażenie, że to chłopcy wypadają lepiej w tych rywalizacjach.

            Gdyby teraz okazało się, ze będzie dziewczynka, to też cieszyłabym się, choć miałabym obawy, czy potrafiłabym ją odpowiednio wychować.
            I jestem przekonana, że z chłopcami jest łatwiej.
            A pewna jestem, że to czy dziecko będzie się dobrze rozwijało nie zależy od jego płci tylko od wychowania i podejścia rodziców.
            Jeśli Ty tego podejścia nie zmienisz, to szczerze współczuję Twojemu synkowi.
            Ja gdybym miała takie uczucia to chowałabym je głęboko, bo byłoby mi wstyd, a z pewnością nie wywnętrzałabym się na forum.
          • memphis90 Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 15.03.10, 20:02
            > Czasem nawet w lepszych chwilach myślę - przecież wszystko jedno czy
            > chłopczyk czy dziewczynka, poradzimy sobie ze wszystkim , może mój
            > syn nie będzie takim niedobrym chłopiskiem.
            Po pierwsze: wyrzuć ze swojego słownika, że dzieci są dobre/
            niedobre/złe
            , jak i wszelkie inne stygmatyzujące określenia. Jeśli będziesz
            mówiła dziecku- nieważne, jakiej płci- że jest złe, to takie dziecko będziesz
            miała. Jeśli będziesz mówić, że jest głupie- to będziesz mieć dziecko głupie.
            Jeśli powiesz, że jest niechlujem czy brudasem- to będziesz mieć brudasa...

            "znowu chłopiec u was... chłopcy się tak źle wychowują,
            No, jak w Twojej rodzinie dzieci same się wychowują... Normalnie, to wychowują
            rodzice. I to najwyżej oni mogą spie... sprawę.
    • malgosiek2 Re: Wątek o chłopcach na emamie 12.03.10, 17:35
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,108142549,108142549,Chlopiec_gorsze_dziecko_.html
    • e-marlena Re: Nie umiem się pogodzić z tym że będzie chłopc 13.03.10, 21:59
      Nie przejmuj się. Ja też nastawiałam się na dziewczynkę, kiedy dowiedziałam się
      że to chłopiec to przez chwilę chciało mi się płakać. Potem już nie wyobrażałam
      sobie, że mogłoby być inaczej. Mój synek ma teraz prawie 3 miesiące, jest
      wspaniałym, spokojnym, słodkim dzieckiem, kocham go do szaleństwa. Teraz wiem,
      że nie ma znaczenia płeć dziecka - ważne jest to, że wydajesz na świat małą
      istotkę ludzką, jedyną w swoim rodzaju. Jeśli będę miała więcej dzieci to wcale
      a wcale nie zmartwię się kolejnymi chłopcami. Mogłabym mieć i z piątkę - byle
      byli zdrowi i bylebym mogła zapewnić im wszystko, czego potrzebują. Głowa do góry!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka