lalabamba
14.03.10, 14:17
Witam Was serdecznie, wiem, że wątek nastrojów w ciąży był już poruszany, ale ja w zasadzie nie mam pytań, chciałam się tylko pożalić... Mieszkam daleko od rodziny, nie mam tu nikogo z kim mogłabym szczerze porozmawiać. Jestem w 18 tygodniu ciąży, czuję się coraz lepiej fizycznie, za to psychicznie już wysiadam. Czasem to mi się nawet wydaje, że nie kocham swojego męża a już na zawsze przez dziecko zostaliśmy "połączeni". Jego sytuacja rodzinna bardzo mnie denerwuje, czuję się tu gdzie mieszkam jak nie u siebie, tęsknię za domem jak nigdy, a przecież z domu wyjechałam do internatu kiedy zaczęłam liceum, więc to już 12 lat temu. Czuję się niezrozumiana, mam wrażenie że mąż tylko ode mnie wymaga, nie rozumie, że mam gorsze dni, dla niego hormony to tylko wymówka, a przecież gdybym mogła to wróciłabym do "normalności". Płakać mi się chce i już. I boję się że przez to wszystko moje biedne dziecko będzie ciągle smutne lub znerwicowane... że robię mu krzywdę. Może jestem nienormalna po prostu? No nic, wyżaliłam się. Dziękuję.