Wczoraj miałam gości(brat mojego męża i jego rodzinka).Przynieśli do grilla
piwko.Gdy szwagierka otwarła pierwszą puszeczkę zapytałam co robi(przecież nie
wolno jej pic na żadnym etapie ciąży).Powiedziała,że teraz jej już nic nie
grozi więc może się już napic.Zdenerwowałam się strasznie.Wypiła jedno piwo,a
z drugiego tylko pół puszeczki.Starała się o tego dzidziusia b.długo,a teraz
mu tak szkodzi?!Nie rozumie tej kobiety.
Przepraszam,że zawracam wam głowę ale musiałam się gdzieś
wypowiedziec.Strasznie mnie zdenerwowała ta (bezmyślna)kobieta