najpierw pare suchych faktow:
ostatni okres: 28 lipca
owulacja okolo 18 dnia cyklu czyli 14 sierpnia (nie predzej bo bylo tylko jedno wspolzycie 13 sierpnia)
dzis pierwsze usg a wielkosc zarodka to: 5,2mm
lekarz przepisal progesteron, powiedzial ze jak chce to moge lezec ale szanse sa 50% na 50%, powiedzial ze ten rozmiar to przy 5-6 tygodniach
teraz czekam na nastepne usg w czwartek, jak zarodek nie urosnie do min 6mm to powiedzial ze raczej czekac na poronienie
straszne dla mnie to wszystko, lata staran, wyczekiwan, a teraz lzy od usg i nie moge przestac ryczec
dziewczyny, wy wiecie czesem wiecej niz niejeden lekarz, powiedzcie jakie sa realne szanse ze wszystko sie dobrze skonczyc
co robic, lezec nie lezec? co robic aby zwiekszyc szanse
prosze pomozcie