Czym dla Was jest cykl starań?
Od kiedy liczycie Wasze starania?
Bo tak mnie naszło, że dla każdego to co innego.
Dla jednych cs liczy się od dnia podjęcia decyzji "chcemy mieć 1, 2 i kolejne dziecko". I specjalnie się nie napinają, po prostu seks bez zabezpieczeń.
Dla innych cs to dosłowne pracowanie nad potomkiem - bzykamy się w dni płodne nawet jak nam się nie chce, jesteśmy zmęczeni itd.
Jeśli brać pod uwagę powyższe to ja nie liczę cs, a raczej licze od dnia bzykania bez zabezpieczenia, bo u nas to lajtowe podejście - jak będzie to będzie, jak nie - trudno, nie każdy musi być rodzicem