Dodaj do ulubionych

WIESIOŁEK?????????????????????????

21.04.04, 11:28
To jest mój piąty cykl starań i wtym miesiącu rozpoczęłam branie oleju z
wiesiołka, ponieważ wcześniej nie zaobserwowałam u siebie żadnego ciągnącego
sluzu. Czy myślicie, że on pomoże. Czy od razu powinnam iść do lekarza? Rok
temu na wizycie mój gin powiedział mi, że jak po pół roku nie będzie
dzidziusia to mam do niego przyjść. Nie wiem co mam robić. Czy ten wiesiołek
to na coś pomaga, czy powinnam może od razu brać duphaston?
Dziękuję za odpowiedzi.
Aha cykle mam w miarę regularne ostanie 31, 32 dni, a owulacja tak mniej
więcej w środku cyklu 17, 18 dzień.
Obserwuj wątek
    • atlantis75 Re: WIESIOŁEK????????????????????????? 21.04.04, 12:11
      amorzech napisała:
      > To jest mój piąty cykl starań i wtym miesiącu rozpoczęłam branie oleju z
      > wiesiołka, ponieważ wcześniej nie zaobserwowałam u siebie żadnego ciągnącego
      > sluzu. Czy myślicie, że on pomoże.

      Cześć, brałam wiesiołka (w tabletkach) tylko w lutym. Jakoś nie zaobserwowałam
      wtedy dużych ilości śluzu, dlatego myślałam, że nic nie wyjdzie. Udało się jednak!
      Może to dzięki wiesiołkowi?
      U niektórych kobiet śluz jest wyraźnym wyznacznikiem owulacji, od razu zauważają
      zwiększenie jego ilości. U niektórych śluz jest mniej dostrzegalny. Myślę, że warto
      mierzyć temeraturkę i wybrać się do lekarza w celu monitorowania cyklu. Jeżeli
      jeszcze nie byłaś, to koniecznie się wybierz. Lekarz pomoże zdiagnozować
      przyczyny niepowodzeń i sprawdzi, czy w tym miesiącu jest gotowy pęcherzyk.
      Amorzech, pamiętam Cię z wcześniejszych wątków... i życzę żebyś się doczekała
      spełnienia marzeń! smile
      Atlantis
    • megan77 Re: WIESIOŁEK????????????????????????? 21.04.04, 14:33
      Witaj

      Mnie się udało właśnie po pół roku i właśnie wtedy brałam od kilku tygodni dość
      dużo wiesiołka. Może to pomogło - nie wiem ale warto brać bo ogólnie poprawia
      się nawilżenie.
      Ja robiłam też testy owulacyjne - myśle że to bardzo pomogło.

      Życze powodzenia
      Trzymam kciuki
      megan77
      • madziulaz Re: WIESIOŁEK????????????????????????? 21.04.04, 15:51
        Ja w tym cyklu tez łykałam Wiesiołek..i pierwszy raz odkad odstawiłam tabletki
        anty. czyli od listopada..zaobserwowalam śluz przezroczysty i ciagnacy..
        Czy sie udalo?...nie wiem..jakos watpie bo nie mam objawow..
        Łykam teraz Duphaston od 16 d.c
        Pocieszam sie, jak dziewczyny pisza..ze nawet jak nie wierzyly ze moglo sie
        udac..to zaskoczylo..
        Trzeba wierzycsmile)
        Powodzenia
        Magda
        • aska_f Re: WIESIOŁEK????????????????????????? 21.04.04, 20:23
          Dziewczyny, a ile tego wiesiołka łykałyście? Jak to się dawkuje? Ja teraz
          zaczynam 3 miesiąc starań i tak myślę czy by się nie wspomóc... smile)

          Pozdrawiam serdecznie!
          • olek771 Re: WIESIOŁEK????????????????????????? 21.04.04, 22:12
            Witam, biorę wiesiołka od 4 miesięcy, piję też siemię lniane i robię testy
            owulacyjne oraz mierzę temperaturę. Na razie nie pomogło sad
            Co do wiesiołka - on faktycznie ma zwiększać ilość śluzu płodnego, ale nie na
            wszystkich działa tak samo "intensywnie". Mozna też próbować z siemieniem
            lnianym - daje podobny efekt, a można je pic cały cykl (dwie łyzki zmielonego
            siemienia zalać wrzątkiem, odstawić na 10-15 minut, a potem popijać), a
            wiesiołki tylko do owulacji.
            Generalnie ze śluzem jest tak, ze wcale nie musi go być dużo. Czasem nawet
            trudno zaobserwować go " na zewnątrz", a okazuje się potem, że jednak jest.
            Pozdrawiam.
    • wiosenny.zmierzch Re: WIESIOŁEK????????????????????????? 22.04.04, 08:18
      Może Cię to trochę pocieszy, ale ja też miałam problemy ze śluzem. Nie było go
      nigdy albo go po prostu nie widziałam. Martwiłam się tym, bałam się, że nie
      obejdzie się bez inseminacji itp., też planowałam łykać wiesiołek, ale...
      okazało się to niepotrzebne. W styczniu zaszłam w ciążę! I to bez usilnych
      starań. Mierzyłam temperaturę, więc wiedziałam, że nastąpiła owulacja, ale
      śluzu nie zaobserwowałam, w ogóle nie czułam. A stał się cud. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka