Witam kochane.
Od jakiegos czasu staramy sie z mezem o dzidziusia.9 miesiecy temu przestalam brac tabletki. przez 6 miesiecy nie mialam okresu, okazala sie , ze moj poziom Prolaktyny byl za wysoki i dlateego nie mialam miesioaczki. wszystko zostalo jednak unormowane, dostalam miesiaczke w grudniu i styczniu, prolaktyna w normie.
wczoraj powinnam byla dostac nastepna miesiaczke i jej nie dostalam. robilam test ciazowy juz pare dni temu i wyszedl negatywny.


ale czuje sie okropnie-slaba, zmeczona, czasami mam mroczki przed oczami, boli mnie brzuch-mam takie ukucia, szczegolnie z prawej strony na dole, bola mnie tez troche plecy...nie czuje sie raczej, jak przed miesiaczka, bo ten bol jest troszke inne i nasila sie wieczorem...jesli by to byla ciaza, to mysle, ze do zaplodnienia moglo dojsc ok 2 tyg.
czy test mogl sie pomylic???????czy to moze byc ciaza???dodam, ze mieszkam w uk i na badanie z krwi moge sie umowic, ale pani pow. ze to moze potrwac 2 tyg bo sa 'busy://dziewczyny trzymajcie prosze kciuki aby to jednak byl dzidzius!!!!!!!!!